Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 93 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-01, 19:54   #2761
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
1.
2. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale może w Twoim mieście organizowane są swapy, gdzie możesz wymienić ciuszki na coś innego - albo zarejestrować się choćby na Wizażu w dziale ogłoszenia - ciuchy i je powymieniać
3. Chodzę do fryzjera średnio raz na 4 miesiące, bo szybko zarastam, ale koniec związku to tym lepsza okazja - zmiana fryzury również u mnie jest symbolicznym początkiem nowego etapu
Ostatnio wymyśliłam sobie prostą grzywkę, ale chyba zrezygnuję z tego pomysłu. Mam takie włosy (falowane i gęste), że nie wiadomo co z nimi zrobić jak się chce nowości oprócz fryzury idealnej, którą mam już od 2 lat :P Można się tylko chyba pobawić kolorem :P
Mieszkam w Warszawie. A ciuchów nie wywalę - są piękne. Ale staram się nie patrzeć na te, które są od niego lub które mi się z nim kojarzą. Nadal mam też pierścionek zaręczynowy... eks go nie chciał. Prawie całą biżuterię, jaką mam (a mam malutko, bo na co dzień nie noszę) mam od eksa w ogóle.

Ja mam rude loki i zapuszczałam... hmmm, do ślubu w dużej mierze, teraz najdłuższe dotykają łopatek. Z jednej strony obcięcie byłoby super, z drugiej strony - trochę szkoda.

Kolejny dzień za mną, trafi dzisiaj do mnie szczeniaczek znaleziony na ulicy, któremu będę szukać domu, gdyż tym się zajmuję w wolnych chwilach. Szczeniulek będzie tymczasowo u mnie, może nocne piszczenie odgoni myśli.

Ja się trzymam dobrze, zaskakująco dobrze, nawet jak na mnie. Z drugiej strony mam uczucie, jakby coś mnie chciało chwycić na serce i dopaść. Jakbym była przed jakimś atakiem...

9 rocznica oświadczyn.

Żal mi, potwornie mi żal. Nie umiem tego jakoś zdrowo wyrazić.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:02   #2762
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Mieszkam w Warszawie. A ciuchów nie wywalę - są piękne. Ale staram się nie patrzeć na te, które są od niego lub które mi się z nim kojarzą. Nadal mam też pierścionek zaręczynowy... eks go nie chciał. Prawie całą biżuterię, jaką mam (a mam malutko, bo na co dzień nie noszę) mam od eksa w ogóle.

Ja mam rude loki i zapuszczałam... hmmm, do ślubu w dużej mierze, teraz najdłuższe dotykają łopatek. Z jednej strony obcięcie byłoby super, z drugiej strony - trochę szkoda.

Kolejny dzień za mną, trafi dzisiaj do mnie szczeniaczek znaleziony na ulicy, któremu będę szukać domu, gdyż tym się zajmuję w wolnych chwilach. Szczeniulek będzie tymczasowo u mnie, może nocne piszczenie odgoni myśli.

Ja się trzymam dobrze, zaskakująco dobrze, nawet jak na mnie. Z drugiej strony mam uczucie, jakby coś mnie chciało chwycić na serce i dopaść. Jakbym była przed jakimś atakiem...

9 rocznica oświadczyn.

Żal mi, potwornie mi żal. Nie umiem tego jakoś zdrowo wyrazić.
jak to 9 rocznica oświadczyn ??dobrze rozumiem że 9 lat temu Ci się oświadczył?
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:02   #2763
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie, przepraszam za idiotyczną nieprecyzyjność. 9 tego miesiąca jest rocznica oświadczyn.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:04   #2764
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Nie, przepraszam za idiotyczną nieprecyzyjność. 9 tego miesiąca jest rocznica oświadczyn.
aaa no a już myślałam,aż mi oczy wyszły hee

nie myśl o tym dasz radę

u mnie 1.01.2013 będzie rocznica w nowy rok
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:14   #2765
kinguśka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 120
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Po czesci Cie rozumiem zjedzmniebejbe, choc nie pochwalam epitetu, ktory skierowalas do chlopaka, ale to straszne tak prosic sie, zeby facet nas przytulil, czy sie spotkal. Zastanow sie nad sensem tego zwiazku, bo narazie chyba jestes klebkiem nerwow i zaczyna Cie to wykanczac?
Hoppipola a czy wy np nie moglibyscie razem zamieszkac? Wtedy moze Twoj TZ mialby wiecej czasu dla siebie? Przyznam, ze nie do konca rozumiem dlaczego on chcialby sie usamodzielnic, podejmowalas za niego decyzje, a jesli tak to jakie? I co byloby po slubie, jakby znowu poczul sie stlamszony tez by sie od Ciebie odsunal? A dlugo jestescie razem, bo chyba pryeoczylam ta informacje?
__________________
"You show the lights that stop me turn to stone.."
kinguśka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:27   #2766
casablank
Przyczajenie
 
Avatar casablank
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 20
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Naszła mnie dzisiaj taka myśl, że we wszystkich związkach byłam cholernie grzeczna, jak miód. Nigdy nie zgłaszałam żadnych skarg, zażaleń, pretensji, wszystko szło wg zasad moich ukochanych - wraz z tym związkiem wszystko zaczęło się zmieniać. Nigdy więcej nie będę grzeczna, obiecuję Zaczynam odkrywać, że jestem odrębną osobą, która oprócz obowiązków i zobowiązań (głównie samozobowiązań, bo nikt o poświęcenie mnie nigdy nie prosił, sama dawałam z siebie wszystko, niewielu rzeczy chcąc w zamian) - ma również swoje prawa. I zaczyna mi sprawiać ogromną satysfakcję wypowiadanie swojego zdania, zwrócenie komuś uwagi, jeśli uważam, że zachował się w stosunku do mnie nie tak, jak powinien, że zabrakło np szacunku.
I te poprzednie związki też były do czegoś potrzebne - jako "materiał" do nauki prawdziwych relacji w praktyce. Teraz dopiero widzę, jaka byłam "zielona" w te klocki te 5 lat temu.

To jest pasjonujące, bo zaczynam się czuć jak pani, managerka samej siebie - zaczęłam zadawać sobie pytanie, czego chcę i na nie odpowiadać- i sprawia mi to przyjemność
Już nigdy na siłę nie wejdę z nikim w związek - nie będę się przekonywać na siłę, że to to, mając inne fakty do dyspozycji, byle nie być sama, bo to najgorsze co może być.
mówisz naprawdę jak świadoma kobieta, mądre podejście. Chyba tak jest że jak kobieta jest ugodowa i uległa to wtedy związek się dobrze układa ale jak zaczynamy coś wymagać to wtedy zaczynają się schody. No i poruszyłaś ważną kwestię - zachowania własnej osobowości w związku, zainteresowań i nie zamienienie się w żeńską wersję swojego partnera Ja jestem ze swoim TŻ ponad 5 lat i dopiera sama teraz zaczyna, zauważać, że troszkę zatraciłam siebie i nie robię nic kobiecego. A jak zaczynam robić rzeczy typowo kobiece (blog lub robótki ręczne) to są takie lekkie "podśmiechujki" z jego strony, ale ja się nie przejmuję i po kilku dniach odpuścił i nic nie mówi. Zrozumiał, że też mam swoje potrzeby i hobby.

Wiadomo, co do kwestii szacunku.... Jak facet nie traktuje nas z szacunkiem to niestety ale panu podziękujemy, kulturka musi być
__________________
http://kobiecastrefa.blogspot.com/ mój nowy blog czyli pogaduchy o babskich sprawach.
casablank jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:29   #2767
sadomasoto nie ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

moj były mnie dobija. jestem dziewczyna i w takich pierdołach doszukuje sie czegos, a on pewnie nie zwrócił na to nawet uwagi ale na nk dodał zdjecie, które ja mu robiłam podczas jednego z naszych ostatnich wypadów, gdy jeszzce wszystko było jak najbardziej w porządku i nic nie zapowiadało końca...w sumie specjalnie mu zostawiłam te zdjecia bo były u mnie w telefonie, ale zapisane na jego karcie pamieci, którą mu oddałam na ostatnim spotkaniu z nadzieją, żę jak bedzie kiedys te foty przeglądał to ... no własnie sama nie wiem na co ja miałam nadzieje
sadomasoto nie ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:42   #2768
kinguśka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 120
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez sadomasoto nie ja Pokaż wiadomość
moj były mnie dobija. jestem dziewczyna i w takich pierdołach doszukuje sie czegos, a on pewnie nie zwrócił na to nawet uwagi ale na nk dodał zdjecie, które ja mu robiłam podczas jednego z naszych ostatnich wypadów, gdy jeszzce wszystko było jak najbardziej w porządku i nic nie zapowiadało końca...w sumie specjalnie mu zostawiłam te zdjecia bo były u mnie w telefonie, ale zapisane na jego karcie pamieci, którą mu oddałam na ostatnim spotkaniu z nadzieją, żę jak bedzie kiedys te foty przeglądał to ... no własnie sama nie wiem na co ja miałam nadzieje
Nie doszukuj sie w tym drugiego dna, bo sie nakrecasz, ze mu zalezy, ale moze byc inaczej i moze mu nie zalezec. Jesli bedzie chcial sie do Ciebie odezwac, to w koncu to zrobi. SAM, bez pomocy posrednikow. Ty na pewno nie odzywaj sie pierwsza.
__________________
"You show the lights that stop me turn to stone.."
kinguśka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:44   #2769
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
ale to nie chodzi o to, ze musisz przemowic mu do rozumu, pokazac sie ze zrozumialas bledy i chcesz je naprawic, a o to, ze musicie odzyskac swoje zycie sprzed Waszego zwiazku. Sama mowilas ze dla niego wszystko krecilo sie wokol Ciebie i odwrotnie. On potrzebuje odetchnienia, spokoju, czasu dla siebie i Ty tego tez potrzebujesz, ale chyba jeszcze o tym nie wiesz. Dobrze, ze chociaz szczerze z Toba porozmawial i powiedzial dokladnie o co mu chodzi - przez to masz jasna sytuacje. Wiem, ze ciezko jest tak od razu przestawic sie na zycie w pojedynke i organizowanie sobie czasu, ale musisz to zrobic dla swojego dobra. Glowa do gory
dzięki za odpowiedź, staram się ogarnąć, zająć sobą. jest mi ciężko, smutno, ale to chyba normalne.

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość
Po czesci Cie rozumiem zjedzmniebejbe, choc nie pochwalam epitetu, ktory skierowalas do chlopaka, ale to straszne tak prosic sie, zeby facet nas przytulil, czy sie spotkal. Zastanow sie nad sensem tego zwiazku, bo narazie chyba jestes klebkiem nerwow i zaczyna Cie to wykanczac?
Hoppipola a czy wy np nie moglibyscie razem zamieszkac? Wtedy moze Twoj TZ mialby wiecej czasu dla siebie? Przyznam, ze nie do konca rozumiem dlaczego on chcialby sie usamodzielnic, podejmowalas za niego decyzje, a jesli tak to jakie? I co byloby po slubie, jakby znowu poczul sie stlamszony tez by sie od Ciebie odsunal? A dlugo jestescie razem, bo chyba pryeoczylam ta informacje?
nie mamy warunków na wspólne mieszkanie, bo ja skończyłam studia dzienne, gdzie dorabiałam w weekendy, a teraz zaczynam II stopień zaocznie i szukam pracy. Jesteśmy (byliśmy) razem prawie 3,5, co może jest ważne zaczęliśmy wcześnie być ze sobą, on 17, ja 19lat. I tu nie chodzi tylko o decyzje, pisałam wcześniej, że wszędzie chodziliśmy razem, wszystko razem robiliśmy i on zagubił siebie. Ja byłam bardzo zazdrosna i zaborcza, wpoiłam mu, że jak idzie gdzieś sam to jest źle, on jak chodził to miał poczucie winy, cały czas myślał czego ja chce, a nie czego on chce. I o to tutaj chodzi. Żebyśmy odnaleźli siebie, wiedzieli czego chcę ja, a nie druga osoba. Nie wiem, z jednej strony go rozumiem, a z drugiej jest mi strasznie przykro, bo ja załatwiłabym to inaczej. On nie chce, więc daje mu czas, w tym czasie ja walczę o siebie.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 20:49   #2770
sadomasoto nie ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość
Nie doszukuj sie w tym drugiego dna, bo sie nakrecasz, ze mu zalezy, ale moze byc inaczej i moze mu nie zalezec. Jesli bedzie chcial sie do Ciebie odezwac, to w koncu to zrobi. SAM, bez pomocy posrednikow. Ty na pewno nie odzywaj sie pierwsza.


nie nie ja na pewno nie napisze do niego o to spokojna głowa. Osatatnia rzecz jaką bym zrobiła na tym swiecie to napisanie do niegonawet mnie nie ciagnie do telefonu
sadomasoto nie ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:27   #2771
kinguśka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 120
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez sadomasoto nie ja Pokaż wiadomość
nie nie ja na pewno nie napisze do niego o to spokojna głowa. Osatatnia rzecz jaką bym zrobiła na tym swiecie to napisanie do niegonawet mnie nie ciagnie do telefonu
To dobrze, ze nie chcesz pisac. Teraz jeszcze postaraj sie o tym nie myslec, zeby Ci nie bylo przykro, gdy on sie nie odezwie.
Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
nie mamy warunków na wspólne mieszkanie, bo ja skończyłam studia dzienne, gdzie dorabiałam w weekendy, a teraz zaczynam II stopień zaocznie i szukam pracy. Jesteśmy (byliśmy) razem prawie 3,5, co może jest ważne zaczęliśmy wcześnie być ze sobą, on 17, ja 19lat. I tu nie chodzi tylko o decyzje, pisałam wcześniej, że wszędzie chodziliśmy razem, wszystko razem robiliśmy i on zagubił siebie. Ja byłam bardzo zazdrosna i zaborcza, wpoiłam mu, że jak idzie gdzieś sam to jest źle, on jak chodził to miał poczucie winy, cały czas myślał czego ja chce, a nie czego on chce. I o to tutaj chodzi. Żebyśmy odnaleźli siebie, wiedzieli czego chcę ja, a nie druga osoba. Nie wiem, z jednej strony go rozumiem, a z drugiej jest mi strasznie przykro, bo ja załatwiłabym to inaczej. On nie chce, więc daje mu czas, w tym czasie ja walczę o siebie.
To rzeczywiscie wczesnie zaczeliscie, zwlaszcza on. To, ze wszedzie chodziliscie razem przynajmniej dla mnie nie jest niczym nadzwyczajnym, znam wiele takich par u ktorych to normalne. Ale pisalas chyba tez, ze on wychodzil z kolegami?, wiec nie wisieliscie na sobie 24/dobe. Czyli co on podejmowal decyzje tak, bys Ty byla szczesliwa... ale czy to oznacza, ze on nie chcial sie z Toba codziennie widywac?, tylko robil to bo teoretycznie Ty tego chcialas? Nie wiem, ale moze jest tak, ze skoro tak wczesnie zaczeliscie byc razem, to on po prostu poczul, ze jeszcze sie nie wyszalal? Nie rozumiem tez do konca tego, ze kazde z was ma wiedziec, czego chce i ma sie tego dowiedziec w pojedynke, czy nie powinniscie razem do tego dojsc? i de facto w tych kluczowych kwestiach jednak powinniscie chciec tego samego. I pisalas cos wczesniej, ze on spotykal sie z Toba i wtedy nie mial czasu na nagrywanie, a nie moglas Ty wtedy do niego przychodzic a on w tym czasie by nagrywal? Rozumiem Cie, ze jest Ci przykro.


__________________
"You show the lights that stop me turn to stone.."
kinguśka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-01, 21:34   #2772
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość

To dobrze, ze nie chcesz pisac. Teraz jeszcze postaraj sie o tym nie myslec, zeby Ci nie bylo przykro, gdy on sie nie odezwie.

To rzeczywiscie wczesnie zaczeliscie, zwlaszcza on. To, ze wszedzie chodziliscie razem przynajmniej dla mnie nie jest niczym nadzwyczajnym, znam wiele takich par u ktorych to normalne. Ale pisalas chyba tez, ze on wychodzil z kolegami?, wiec nie wisieliscie na sobie 24/dobe. Czyli co on podejmowal decyzje tak, bys Ty byla szczesliwa... ale czy to oznacza, ze on nie chcial sie z Toba codziennie widywac?, tylko robil to bo teoretycznie Ty tego chcialas? Nie wiem, ale moze jest tak, ze skoro tak wczesnie zaczeliscie byc razem, to on po prostu poczul, ze jeszcze sie nie wyszalal? Nie rozumiem tez do konca tego, ze kazde z was ma wiedziec, czego chce i ma sie tego dowiedziec w pojedynke, czy nie powinniscie razem do tego dojsc? i de facto w tych kluczowych kwestiach jednak powinniscie chciec tego samego. I pisalas cos wczesniej, ze on spotykal sie z Toba i wtedy nie mial czasu na nagrywanie, a nie moglas Ty wtedy do niego przychodzic a on w tym czasie by nagrywal? Rozumiem Cie, ze jest Ci przykro.


tak, czasem spotykał się z kolegami. na osiedlu, a wcześniej albo później widział się ze mną. generalnie chodzi o to, że ja mu wpoiłam, że wychodzenie beze mnie jest złe i jak on gdzieś wychodził sam, to czuł się winny, że idzie, a nie jest ze mną. teraz do mnie dociera, że to nic złego wyjść czasem samemu.
co do nagrywania, to niby mogłam być przy nim, ale to bez sensu, bo nagrywanie trwa kilka godzin i nic w tym fascynującego
on nie wie czego chce - tu chodzi o to, że on jest tak uzależniony ode mnie, że nie myśli o swoich potrzebach, nie myśli o, mam ochote iść potańczyć i idzie. tylko myśli co ja bym chciała. myślał pode mnie, tak przesadnie, jakby przestał być indywidualnym człowiekiem z wolną wolą, o może tak.
poza tym byłam tak zazdrosna, że bał się kobiet, dziewczyn, w każdej widział zagrożenie, tzn ja mu wkręciłam, że jak gdzieś pójdzie to mnie zdradzi, bałam się tego, on o tym widział i jemu też się to wkręciło.
eh, dużo tego, on musi nauczyć się znów być sobą i ja zresztą też.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 01:09   #2773
201607260936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 381
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Nie, nie widzisz błędów!! Nie widzisz ich, bo ciągle wpajasz sobie i TŻtowi, że musicie być razem. On zauważy Twoją zmianę, ale wtedy gdy Ty zamilkniesz i odpuścisz sobie, bo tak sama siebie pogrążasz i rzucasz sobie kłody pod nogi :/

---------- Dopisano o 17:58 ---------- Poprzedni post napisano o 17:56 ----------


Ale mogłaś równie dobrze zrobić to samo A co Ci On miał napisać? Prawdę

A mój EKS nawet nie podziękował za życzenia, gdzie jeszcze w sobotę pisaliśmy ze sobą Ale cóż biorę się za nowy obiekt, chyba nawet tak bardziej flirciarsko niż na poważnie

aż muszę napisać odnośnie do życzeń z okazji dnia chłopaka. Ja złożyłam swojemu mniej więcej następującej treści: Życzę Ci, abyś był szczęśliwy - o ile już nie jesteś - i żebyś znalazł sobie naprawdę fajną dziewczynę. Na co on odpowiedział: A może właśnie z nią rozmawiam?
To ci dopiero.
201607260936 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 07:39   #2774
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Mieszkam w Warszawie. A ciuchów nie wywalę - są piękne. Ale staram się nie patrzeć na te, które są od niego lub które mi się z nim kojarzą. Nadal mam też pierścionek zaręczynowy... eks go nie chciał. Prawie całą biżuterię, jaką mam (a mam malutko, bo na co dzień nie noszę) mam od eksa w ogóle.

Ja mam rude loki i zapuszczałam... hmmm, do ślubu w dużej mierze, teraz najdłuższe dotykają łopatek. Z jednej strony obcięcie byłoby super, z drugiej strony - trochę szkoda.

Kolejny dzień za mną, trafi dzisiaj do mnie szczeniaczek znaleziony na ulicy, któremu będę szukać domu, gdyż tym się zajmuję w wolnych chwilach. Szczeniulek będzie tymczasowo u mnie, może nocne piszczenie odgoni myśli.

Ja się trzymam dobrze, zaskakująco dobrze, nawet jak na mnie. Z drugiej strony mam uczucie, jakby coś mnie chciało chwycić na serce i dopaść. Jakbym była przed jakimś atakiem...

9 rocznica oświadczyn.

Żal mi, potwornie mi żal. Nie umiem tego jakoś zdrowo wyrazić.
Hiehiehie

Mnie by było szkoda, ale to moje zdanie

3maj się Kochana i nie daj się złym myślom!!

Mnie też żal, a to Jego nową mam ochotę

---------- Dopisano o 07:34 ---------- Poprzedni post napisano o 07:32 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
dzięki za odpowiedź, staram się ogarnąć, zająć sobą. jest mi ciężko, smutno, ale to chyba normalne.



nie mamy warunków na wspólne mieszkanie, bo ja skończyłam studia dzienne, gdzie dorabiałam w weekendy, a teraz zaczynam II stopień zaocznie i szukam pracy. Jesteśmy (byliśmy) razem prawie 3,5, co może jest ważne zaczęliśmy wcześnie być ze sobą, on 17, ja 19lat. I tu nie chodzi tylko o decyzje, pisałam wcześniej, że wszędzie chodziliśmy razem, wszystko razem robiliśmy i on zagubił siebie. Ja byłam bardzo zazdrosna i zaborcza, wpoiłam mu, że jak idzie gdzieś sam to jest źle, on jak chodził to miał poczucie winy, cały czas myślał czego ja chce, a nie czego on chce. I o to tutaj chodzi. Żebyśmy odnaleźli siebie, wiedzieli czego chcę ja, a nie druga osoba. Nie wiem, z jednej strony go rozumiem, a z drugiej jest mi strasznie przykro, bo ja załatwiłabym to inaczej. On nie chce, więc daje mu czas, w tym czasie ja walczę o siebie.
Jesteście jeszcze młodzi - całe życie przed wami, a może właśnie nadszedł czas na zmiany??

Ładnie sobie faceta wychowałaś Ale może On potrzebuje zmian. Chłopal ma dopiero 20 lat i jak patrzy z boku na kolegów w swoim wieku to uświadamia sobie, że najlepsze swoje lata marnuje i dlatego musi się odciąć, spróbować czegoś innego. Brzmi brutalnie, ale tak jest

---------- Dopisano o 07:35 ---------- Poprzedni post napisano o 07:34 ----------

Cytat:
Napisane przez sadomasoto nie ja Pokaż wiadomość
nie nie ja na pewno nie napisze do niego o to spokojna głowa. Osatatnia rzecz jaką bym zrobiła na tym swiecie to napisanie do niegonawet mnie nie ciagnie do telefonu
jaka twardzielka

---------- Dopisano o 07:37 ---------- Poprzedni post napisano o 07:35 ----------

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość
To dobrze, ze nie chcesz pisac. Teraz jeszcze postaraj sie o tym nie myslec, zeby Ci nie bylo przykro, gdy on sie nie odezwie.

To rzeczywiscie wczesnie zaczeliscie, zwlaszcza on. To, ze wszedzie chodziliscie razem przynajmniej dla mnie nie jest niczym nadzwyczajnym, znam wiele takich par u ktorych to normalne. Ale pisalas chyba tez, ze on wychodzil z kolegami?, wiec nie wisieliscie na sobie 24/dobe. Czyli co on podejmowal decyzje tak, bys Ty byla szczesliwa... ale czy to oznacza, ze on nie chcial sie z Toba codziennie widywac?, tylko robil to bo teoretycznie Ty tego chcialas? Nie wiem, ale moze jest tak, ze skoro tak wczesnie zaczeliscie byc razem, to on po prostu poczul, ze jeszcze sie nie wyszalal? Nie rozumiem tez do konca tego, ze kazde z was ma wiedziec, czego chce i ma sie tego dowiedziec w pojedynke, czy nie powinniscie razem do tego dojsc? i de facto w tych kluczowych kwestiach jednak powinniscie chciec tego samego. I pisalas cos wczesniej, ze on spotykal sie z Toba i wtedy nie mial czasu na nagrywanie, a nie moglas Ty wtedy do niego przychodzic a on w tym czasie by nagrywal? Rozumiem Cie, ze jest Ci przykro.
I dlatego chłopak poważnieje, zaczyna wszystko rozumieć i chce zmian - WIELKICH ZMIAN!!

Możliwe, że On chce poczuć WOLNOŚĆ i spróbować z kimś innym, a nie całe życie z jedną laską Może ogarnęła Go rutyna i monotonia :/ Ja tego chłopaka rozumiem doskonale

---------- Dopisano o 07:38 ---------- Poprzedni post napisano o 07:37 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
tak, czasem spotykał się z kolegami. na osiedlu, a wcześniej albo później widział się ze mną. generalnie chodzi o to, że ja mu wpoiłam, że wychodzenie beze mnie jest złe i jak on gdzieś wychodził sam, to czuł się winny, że idzie, a nie jest ze mną. teraz do mnie dociera, że to nic złego wyjść czasem samemu.
co do nagrywania, to niby mogłam być przy nim, ale to bez sensu, bo nagrywanie trwa kilka godzin i nic w tym fascynującego
on nie wie czego chce - tu chodzi o to, że on jest tak uzależniony ode mnie, że nie myśli o swoich potrzebach, nie myśli o, mam ochote iść potańczyć i idzie. tylko myśli co ja bym chciała. myślał pode mnie, tak przesadnie, jakby przestał być indywidualnym człowiekiem z wolną wolą, o może tak.
poza tym byłam tak zazdrosna, że bał się kobiet, dziewczyn, w każdej widział zagrożenie, tzn ja mu wkręciłam, że jak gdzieś pójdzie to mnie zdradzi, bałam się tego, on o tym widział i jemu też się to wkręciło.
eh, dużo tego, on musi nauczyć się znów być sobą i ja zresztą też.
Super sobie faceta podporządkowałaś, ale też że Ci się dał?! Był jednak młody i trochę głupiutki

---------- Dopisano o 07:39 ---------- Poprzedni post napisano o 07:38 ----------

Cytat:
Napisane przez zlotko21wroc Pokaż wiadomość
aż muszę napisać odnośnie do życzeń z okazji dnia chłopaka. Ja złożyłam swojemu mniej więcej następującej treści: Życzę Ci, abyś był szczęśliwy - o ile już nie jesteś - i żebyś znalazł sobie naprawdę fajną dziewczynę. Na co on odpowiedział: A może właśnie z nią rozmawiam?
To ci dopiero.
Może przez inny komunikator z kimś innym rozmawiał Żartuję
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 09:31   #2775
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej Dziewczyny
Byłam wczoraj w pubie z koleżankami ze studiów. Wypiłam 2 piwa i już lekko szumiało mi w głowie. Wieczorem zadzwonił eks. Nie odebrałam, więc napisał mi smsa, że musimy pogadać i zamknąć nasze wspólne sprawy. Nie wiem co mnie napadło, ale puściłam mu taką wiązankę, że teraz strasznie mi wstyd Napisałam, że strasznie mnie skrzywdził, że nie był wobec mnie fair, więc ja też nie będę, że nie dam mu żadnych naszych rzeczy, że kiedyś się na nim zemszczę... Wiem, że to żałosne. Myślałam, że to przyniesie mi ulgę, ale czuję się strasznie głupio. Powinnam go przeprosić?
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 09:38   #2776
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zlotko21wroc Pokaż wiadomość
aż muszę napisać odnośnie do życzeń z okazji dnia chłopaka. Ja złożyłam swojemu mniej więcej następującej treści: Życzę Ci, abyś był szczęśliwy - o ile już nie jesteś - i żebyś znalazł sobie naprawdę fajną dziewczynę. Na co on odpowiedział: A może właśnie z nią rozmawiam?
To ci dopiero.
Też bym chciała, żeby mój tak odpisał...
Naczytałam się wczoraj o tych Waszych życzeniach, że aż też wysłałam swojemu EX, tyle że spóźnione. Nie odpisał... Chciałabym się wreszcie z nim spotkać, bo jestem ciekawa co ma do powiedzenia... ale wracam dopiero 12 Kurde nie moge sobie znaleźć tu miejsca, niby jest fajnie, bo miasto, dużo znajomych, ciągle coś sie dzieje... ale ja bym wolała zostać w swoim małym miasteczku... czekać, aż EX skończy prace, słuchać z nim muzyki, jeździć w fajne miejsca, wylegiwać się na łóżku...
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 09:44   #2777
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Kurde nie moge sobie znaleźć tu miejsca, niby jest fajnie, bo miasto, dużo znajomych, ciągle coś sie dzieje... ale ja bym wolała zostać w swoim małym miasteczku... czekać, aż EX skończy prace, słuchać z nim muzyki, jeździć w fajne miejsca, wylegiwać się na łóżku...
...bać się że znowu Cię oleje, czekać podświadomie na ten dzień kiedy zaćpa...

---------- Dopisano o 09:44 ---------- Poprzedni post napisano o 09:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Powinnam go przeprosić?
Przeprosić, oddać mu rzeczy w ekspresowym tempie i zamknąć rozdział.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 09:47   #2778
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Przeprosić, oddać mu rzeczy w ekspresowym tempie i zamknąć rozdział.
Myślisz, że to mi choć trochę pomoże?
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 09:50   #2779
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Myślisz, że to mi choć trochę pomoże?
Pomoże to Ci tylko czas, ale przynajmniej przestaniesz robić z siebie...sama wiesz kogo. Lepiej cierpieć bez patrzenia ze wstydem w lustro.

Nierozliczanie Waszych spraw nie sprawi, że będzie Ci lżej, to jest tylko odwlekanie w czasie, a taka jazda jaką mu zaprezentowałaś, udowodniła mu tylko że dobrze zrobił, bo jesteś niezrównoważona :P
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 10:08   #2780
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Pomoże to Ci tylko czas, ale przynajmniej przestaniesz robić z siebie...sama wiesz kogo. Lepiej cierpieć bez patrzenia ze wstydem w lustro.

Nierozliczanie Waszych spraw nie sprawi, że będzie Ci lżej, to jest tylko odwlekanie w czasie, a taka jazda jaką mu zaprezentowałaś, udowodniła mu tylko że dobrze zrobił, bo jesteś niezrównoważona :P
Masz rację. Zamknę to tak jak powinnam i postaram się pójść dalej.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 10:52   #2781
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

nie sądze, że to kwestia 'wychowania', to działało w dwie strony.
w każdym razie.. teraz jest czas dla mnie, jest czas dla niego. mam nadzieję, że będzie jeszcze czas dla nas.

miłego dnia, dziewczyny.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 11:36   #2782
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem o krok od napisania do Niego. Znowu nie spalam prawie cala noc. Juz nie pamietam nawet kiedy ostatnio normalnie spalam .
Wariuje, tesknie ...
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 11:39   #2783
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
RATUNKU!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem o krok od napisania do Niego. Znowu nie spalam prawie cala noc. Juz nie pamietam nawet kiedy ostatnio normalnie spalam .
Wariuje, tesknie ...
ja nawet nie chce pisać, nie chcę dzwonić, chcę biec do niego i się przytulić.
możesz mi przybliżyć waszą historię?
i nie pisz! poczytaj głupie wątki na wizażu, posprzątaj, ugotuj obiad, cokolwiek
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 11:39   #2784
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny
Byłam wczoraj w pubie z koleżankami ze studiów. Wypiłam 2 piwa i już lekko szumiało mi w głowie. Wieczorem zadzwonił eks. Nie odebrałam, więc napisał mi smsa, że musimy pogadać i zamknąć nasze wspólne sprawy. Nie wiem co mnie napadło, ale puściłam mu taką wiązankę, że teraz strasznie mi wstyd Napisałam, że strasznie mnie skrzywdził, że nie był wobec mnie fair, więc ja też nie będę, że nie dam mu żadnych naszych rzeczy, że kiedyś się na nim zemszczę... Wiem, że to żałosne. Myślałam, że to przyniesie mi ulgę, ale czuję się strasznie głupio. Powinnam go przeprosić?
No dobre to nie bylo, ale trudno stalo sie. Teraz to nie rob sobie wyrzutow, bo wiele z nas tez robila glupie rzeczy w takich sytuacjach, albo baaaardzo chciala. Emocje wygrywaja, nic nie poradzisz. Zagryz zeby i odddaj mu te rzeczy z usmiechem.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 11:40   #2785
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

wczoraj rozstałam się definitywnie z eks... Nie wybaczył mi tego jednego, małego kłamstwa. Teraz gdy jestem sama ciągle myślę czemu tak musiało być.. Uważam się za gorszą, boję się, że nikt mnie już nie pokocha bo nie mam nic do zaoferowania. Nie jestem ani mądra, ładna, chuda, nie mam żadnego hobby. Boję się, że nikt już mnie nie pokocha Człowiek tak szybko się przyzwyczaja się do ludzi..
Przepraszam za tą chaotyczną wypowiedź, jestem totalnie załamana.
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 11:42   #2786
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
wczoraj rozstałam się definitywnie z eks... Nie wybaczył mi tego jednego, małego kłamstwa. Teraz gdy jestem sama ciągle myślę czemu tak musiało być.. Uważam się za gorszą, boję się, że nikt mnie już nie pokocha bo nie mam nic do zaoferowania. Nie jestem ani mądra, ładna, chuda, nie mam żadnego hobby. Boję się, że nikt już mnie nie pokocha Człowiek tak szybko się przyzwyczaja się do ludzi..
Przepraszam za tą chaotyczną wypowiedź, jestem totalnie załamana.
trzymaj się długo byliście razem?
ja mam taki problem, że mamy praktycznie wszystkich wspólnych znajomych i jak teraz wychodzi.. głównie są to jego znajomi.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 11:54   #2787
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

W skrocie to tak... Bylismy ze soba prawie 4 lata. Bylam szczesliwa jak w bajce, wymarzony itd. On od pewnego czasu zaczal mnie odpychac, zaczelo sie walic. Chcialam naprawic "zlo", choc niewiedzialam co sie dzialo, nie chcial rozmawiac, nic kompletnie. W rezultacie po miesiacach koszmaru emocjonalnego chlodu i nadzieji (dawal mi ta nadzieje przy kazdej rozmowie, ja zrobila sie podejrzliwa, napastliwa, nieszczesliwa) rozeszlismy sie. Decyzja niby wspolna ale tak naprawde to Jego. Nawet przy rozstaniu nie przyznal sie ze nie nie kochal, dopiero po ok 1mcu. Jesli mam mu wierzyc, nie bylo zdrad itd, zwyczajnie jego uczucie "wygaslo".Chcial zostac przyjaciolmi, nie umialam, przy kazdej rozmowie rozklejalam sie na nowo. Teraz jest zero kontaktu, zabronilam mu go.
A wciaz mam cicha nadzieje, ze jednak sie odezwie ...

---------- Dopisano o 11:54 ---------- Poprzedni post napisano o 11:46 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
wczoraj rozstałam się definitywnie z eks... Nie wybaczył mi tego jednego, małego kłamstwa. Teraz gdy jestem sama ciągle myślę czemu tak musiało być.. Uważam się za gorszą, boję się, że nikt mnie już nie pokocha bo nie mam nic do zaoferowania. Nie jestem ani mądra, ładna, chuda, nie mam żadnego hobby. Boję się, że nikt już mnie nie pokocha Człowiek tak szybko się przyzwyczaja się do ludzi..
Przepraszam za tą chaotyczną wypowiedź, jestem totalnie załamana.
Wiem jak to jest, ale od 2 str. Tez zaczelam wylapywac "niescislosci", bolalo jak jasna cholercia, to sprawilo, ze moje zaufanie nadszarpniete potem zniklo. Nie umialam uwierzyc, wszystko mialo potem drugie dno itd. Wiec mu sie nie dziwe W zwiazku zaufanie to podstawa.

Bedzie lepiej, nie wiem kiedy, bo sama sie tak czuje, ale bedzie bo MUSI!

Jesli to tylko przyzwyczajenie ... to szybko Ci powinno przejsc.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 12:31   #2788
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

hoppipolla ponad 4 miesiące... moja już była przyjaciółka chodzi z moim eks przyjacielem i też się odcięła ode mnie. Teraz wychodzę na tą najgorszą, bo to wszystko moja wina
ingemona teraz muszę sobie to wszystko w głowie poukładać. Czy go kochałam czy nie. Na pewno darzyłam go uczuciem tylko nie wiem już sama jakim.
Ja już nie mam nadziei, że wrócimy do siebie. Jak widziałam jego twarz to wiedziałam, że to koniec, że nie ma powrotu. Może tak miało być ? ten związek nauczył mnie dwóch rzeczy: nawet najmniejsze kłamstwo może zniszczyć wszystko i nie wtrącać się do innych związków
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 13:27   #2789
kinguśka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 120
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
tak, czasem spotykał się z kolegami. na osiedlu, a wcześniej albo później widział się ze mną. generalnie chodzi o to, że ja mu wpoiłam, że wychodzenie beze mnie jest złe i jak on gdzieś wychodził sam, to czuł się winny, że idzie, a nie jest ze mną. teraz do mnie dociera, że to nic złego wyjść czasem samemu.
co do nagrywania, to niby mogłam być przy nim, ale to bez sensu, bo nagrywanie trwa kilka godzin i nic w tym fascynującego
on nie wie czego chce - tu chodzi o to, że on jest tak uzależniony ode mnie, że nie myśli o swoich potrzebach, nie myśli o, mam ochote iść potańczyć i idzie. tylko myśli co ja bym chciała. myślał pode mnie, tak przesadnie, jakby przestał być indywidualnym człowiekiem z wolną wolą, o może tak.
poza tym byłam tak zazdrosna, że bał się kobiet, dziewczyn, w każdej widział zagrożenie, tzn ja mu wkręciłam, że jak gdzieś pójdzie to mnie zdradzi, bałam się tego, on o tym widział i jemu też się to wkręciło.
eh, dużo tego, on musi nauczyć się znów być sobą i ja zresztą też.
To zle, ze on podejmowal decyzje tak by Tobie bylo jak najlepiej, a zapomnial gdzies tam o sobie, ale nie rozumiem, dlaczego nie mozesz uczestniczyc w tym jego procesie odnajdywania siebie, czemu on nie chce, zebys wtedy przy nim byla.
Gorzej jesli on rzeczywiscie zrozumie, ze jest mu lepiej bez Ciebie bo moze sie bawic, poznawac nowe dziewczyny. Bo to jednak niepokojace, ze on na pewien czas chce Cie wykluczyc ze swojego zycia.
A skad ta Twoja zazdrosc sie wziela?
__________________
"You show the lights that stop me turn to stone.."
kinguśka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 13:51   #2790
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość
To zle, ze on podejmowal decyzje tak by Tobie bylo jak najlepiej, a zapomnial gdzies tam o sobie, ale nie rozumiem, dlaczego nie mozesz uczestniczyc w tym jego procesie odnajdywania siebie, czemu on nie chce, zebys wtedy przy nim byla.
Gorzej jesli on rzeczywiscie zrozumie, ze jest mu lepiej bez Ciebie bo moze sie bawic, poznawac nowe dziewczyny. Bo to jednak niepokojace, ze on na pewien czas chce Cie wykluczyc ze swojego zycia.
A skad ta Twoja zazdrosc sie wziela?
moja zazdrość wzięła się zapewne z mojej niskiej samooceny, nad którą teraz pracuje. on nie dał mi absolutnie żadnych powodów
jest niepokojące, ale szanuję jego decyzję.. znajac siebie za jakiś czas znów wróce do rozmowy, tym razem w 4 oczy, na razie milczę i staram się opanować, żeby nie napisać, nie zadzwonić i nie biec do niego, choć on mówi, że jestem najważniejsza w jego życiu i absolutnie nie chce tracić kontaktu.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.