Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-02, 14:37   #2791
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
nie sądze, że to kwestia 'wychowania', to działało w dwie strony.
Znaczy jak, on też nie pozwalał Ci wyjść bez siebie?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 14:43   #2792
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Znaczy jak, on też nie pozwalał Ci wyjść bez siebie?
nie, on nie miał nic przeciwko, ale ja nie chciałam wychodzić bez niego. nie mówię tu o wyjściach do osób, które dobrze znamy, bo do tego nie miałam żadnego ale.
ale jacyś dalsi znajomi, nie daj borze wyjście z kumplami do klubu,domówkę, tu już moja wyrozumiałość sięgała dna.
cóż, powoli się ogarniam, z jednej strony, nie ukrywam, żeby mu pokazać, że chcę i potrafię się zmienić, a z drugiej.. siedząc w domu, rycze, myślę, etc.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 14:48   #2793
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Czyli jednak dziewczyny miały rację, "wychowałaś" go sobie :P

Pamiętaj, że tutaj najważniejsze żebyś sama sobie uświadomiła gdzie zrobiłaś błąd, żebyś sama dla siebie chciała się zmienić. Zmiana dla niego, pod niego, żeby mu udowodnić i żeby wrócił, będzie nieudana, bo nieszczera.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 14:53   #2794
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Czyli jednak dziewczyny miały rację, "wychowałaś" go sobie :P

Pamiętaj, że tutaj najważniejsze żebyś sama sobie uświadomiła gdzie zrobiłaś błąd, żebyś sama dla siebie chciała się zmienić. Zmiana dla niego, pod niego, żeby mu udowodnić i żeby wrócił, będzie nieudana, bo nieszczera.
ja myślę, że raczej 'zryłam mu beret' niestety.

wiem, wiem o tym. cały czas do mnie dociera, że moje 'zasady' były irracjonalne, dlatego chcę to zmienić, jest mi ciężko, jak wczoraj weszłam sama na basen to czułam się jak dziwadło, ale dałam radę. napisałam do paru zaniedbanych znajomych, kupiłam karnet na basen i jogę (specjalnie karnet, żeby nie było wymówek, że nie mam kasy, nie chce mi się etc).

pękłam i zadzwoniłam, na szczęście podczas rozmowy się nie poryczałam, pogadaliśmy kilka minut co u nas itp, na koniec zapytałam go czy chce się ze mną widywać, powiedział, że tak, ale jeszcze jest za wcześnie, za dużo emocji w nas, chyba ma rację.

w ogóle jak na razie każdy dzień, do niedzielnego wieczora mam tak zorganizowany, żeby coś robić, spotkać się z kimś, ale tak na dłuższą metę to chyba nie działa, nie mam wielu znajomych, a przecież nie mogę wymagać, by ktoś się ze mną spotykał co 2 dni.

Edytowane przez hoppipolla
Czas edycji: 2012-10-02 o 16:23
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 18:30   #2795
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny
Byłam wczoraj w pubie z koleżankami ze studiów. Wypiłam 2 piwa i już lekko szumiało mi w głowie. Wieczorem zadzwonił eks. Nie odebrałam, więc napisał mi smsa, że musimy pogadać i zamknąć nasze wspólne sprawy. Nie wiem co mnie napadło, ale puściłam mu taką wiązankę, że teraz strasznie mi wstyd Napisałam, że strasznie mnie skrzywdził, że nie był wobec mnie fair, więc ja też nie będę, że nie dam mu żadnych naszych rzeczy, że kiedyś się na nim zemszczę... Wiem, że to żałosne. Myślałam, że to przyniesie mi ulgę, ale czuję się strasznie głupio. Powinnam go przeprosić?
Napisałaś po prostu to co siedzi w Twojej głowie, a po % przyszło Ci łatwiej. Może przeproś Go i powiedz, że byłaś po X piwach i że niech przyjedzie zabierze swoje rzeczy w dogodnym dla Niego czasie

---------- Dopisano o 18:17 ---------- Poprzedni post napisano o 18:16 ----------

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Też bym chciała, żeby mój tak odpisał...
Naczytałam się wczoraj o tych Waszych życzeniach, że aż też wysłałam swojemu EX, tyle że spóźnione. Nie odpisał... Chciałabym się wreszcie z nim spotkać, bo jestem ciekawa co ma do powiedzenia... ale wracam dopiero 12 Kurde nie moge sobie znaleźć tu miejsca, niby jest fajnie, bo miasto, dużo znajomych, ciągle coś sie dzieje... ale ja bym wolała zostać w swoim małym miasteczku... czekać, aż EX skończy prace, słuchać z nim muzyki, jeździć w fajne miejsca, wylegiwać się na łóżku...
I po co pisałaś A po Twoim powrocie macie się zamiar spotykać, wyjaśniać coś?

Wyluzuj!!

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:17 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
wczoraj rozstałam się definitywnie z eks... Nie wybaczył mi tego jednego, małego kłamstwa. Teraz gdy jestem sama ciągle myślę czemu tak musiało być.. Uważam się za gorszą, boję się, że nikt mnie już nie pokocha bo nie mam nic do zaoferowania. Nie jestem ani mądra, ładna, chuda, nie mam żadnego hobby. Boję się, że nikt już mnie nie pokocha Człowiek tak szybko się przyzwyczaja się do ludzi..
Przepraszam za tą chaotyczną wypowiedź, jestem totalnie załamana.
Co to za kłamstwo

To pora się ogarnąć, zrobić coś dla siebie

---------- Dopisano o 18:21 ---------- Poprzedni post napisano o 18:19 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
W skrocie to tak... Bylismy ze soba prawie 4 lata. Bylam szczesliwa jak w bajce, wymarzony itd. On od pewnego czasu zaczal mnie odpychac, zaczelo sie walic. Chcialam naprawic "zlo", choc niewiedzialam co sie dzialo, nie chcial rozmawiac, nic kompletnie. W rezultacie po miesiacach koszmaru emocjonalnego chlodu i nadzieji (dawal mi ta nadzieje przy kazdej rozmowie, ja zrobila sie podejrzliwa, napastliwa, nieszczesliwa) rozeszlismy sie. Decyzja niby wspolna ale tak naprawde to Jego. Nawet przy rozstaniu nie przyznal sie ze nie nie kochal, dopiero po ok 1mcu. Jesli mam mu wierzyc, nie bylo zdrad itd, zwyczajnie jego uczucie "wygaslo".Chcial zostac przyjaciolmi, nie umialam, przy kazdej rozmowie rozklejalam sie na nowo. Teraz jest zero kontaktu, zabronilam mu go.
A wciaz mam cicha nadzieje, ze jednak sie odezwie ...

---------- Dopisano o 11:54 ---------- Poprzedni post napisano o 11:46 ----------


Wiem jak to jest, ale od 2 str. Tez zaczelam wylapywac "niescislosci", bolalo jak jasna cholercia, to sprawilo, ze moje zaufanie nadszarpniete potem zniklo. Nie umialam uwierzyc, wszystko mialo potem drugie dno itd. Wiec mu sie nie dziwe W zwiazku zaufanie to podstawa.

Bedzie lepiej, nie wiem kiedy, bo sama sie tak czuje, ale bedzie bo MUSI!

Jesli to tylko przyzwyczajenie ... to szybko Ci powinno przejsc.
I widzisz sama sobie zaprzeczasz W sumie ja kiedyś powiedziałam EKSowi przy rozstaniu, że daje Mu święty spokój i nie będę wypisywać, wydzwaniać, ale dalej to robiłam Na szczęście w porę zmądrzałam

Dokładnie, kiedyś nastąpi lepsze jutro

Różnie z tym przyzwyczajeniem jest

---------- Dopisano o 18:23 ---------- Poprzedni post napisano o 18:21 ----------

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość
To zle, ze on podejmowal decyzje tak by Tobie bylo jak najlepiej, a zapomnial gdzies tam o sobie, ale nie rozumiem, dlaczego nie mozesz uczestniczyc w tym jego procesie odnajdywania siebie, czemu on nie chce, zebys wtedy przy nim byla.
Gorzej jesli on rzeczywiscie zrozumie, ze jest mu lepiej bez Ciebie bo moze sie bawic, poznawac nowe dziewczyny. Bo to jednak niepokojace, ze on na pewien czas chce Cie wykluczyc ze swojego zycia.
A skad ta Twoja zazdrosc sie wziela?
Czego Ty tu nie rozumiesz Jasne, że nie odnajdzie się będąc z Nią, bo dalej będzie Jej ulegał i podporządkowywał się Jej. To tak trochę jakby Jej się bał, ale teraz po prostu przełamał się i powiedział STOP/DOŚĆ!!

A dla mnie nic w tym dziwnego

---------- Dopisano o 18:25 ---------- Poprzedni post napisano o 18:23 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
moja zazdrość wzięła się zapewne z mojej niskiej samooceny, nad którą teraz pracuje. on nie dał mi absolutnie żadnych powodów
jest niepokojące, ale szanuję jego decyzję.. znajac siebie za jakiś czas znów wróce do rozmowy, tym razem w 4 oczy, na razie milczę i staram się opanować, żeby nie napisać, nie zadzwonić i nie biec do niego, choć on mówi, że jestem najważniejsza w jego życiu i absolutnie nie chce tracić kontaktu.
Ty masz zakaz odzywania się do Niego!! To On ma pierwszy wyjść z inicjatywą, to On ma się pierwszy odezwać i poruszyć ten temat, nie Ty!

---------- Dopisano o 18:28 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
nie, on nie miał nic przeciwko, ale ja nie chciałam wychodzić bez niego. nie mówię tu o wyjściach do osób, które dobrze znamy, bo do tego nie miałam żadnego ale.
ale jacyś dalsi znajomi, nie daj borze wyjście z kumplami do klubu,domówkę, tu już moja wyrozumiałość sięgała dna.
cóż, powoli się ogarniam, z jednej strony, nie ukrywam, żeby mu pokazać, że chcę i potrafię się zmienić, a z drugiej.. siedząc w domu, rycze, myślę, etc.
O matko! Ja bym chyba zwariowała w takim związku Dziewczyno, więcej swobody!! Kiedy macie się wyszaleć, jak nie teraz?!

---------- Dopisano o 18:30 ---------- Poprzedni post napisano o 18:28 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
ja myślę, że raczej 'zryłam mu beret' niestety.

wiem, wiem o tym. cały czas do mnie dociera, że moje 'zasady' były irracjonalne, dlatego chcę to zmienić, jest mi ciężko, jak wczoraj weszłam sama na basen to czułam się jak dziwadło, ale dałam radę. napisałam do paru zaniedbanych znajomych, kupiłam karnet na basen i jogę (specjalnie karnet, żeby nie było wymówek, że nie mam kasy, nie chce mi się etc).

pękłam i zadzwoniłam, na szczęście podczas rozmowy się nie poryczałam, pogadaliśmy kilka minut co u nas itp, na koniec zapytałam go czy chce się ze mną widywać, powiedział, że tak, ale jeszcze jest za wcześnie, za dużo emocji w nas, chyba ma rację.

w ogóle jak na razie każdy dzień, do niedzielnego wieczora mam tak zorganizowany, żeby coś robić, spotkać się z kimś, ale tak na dłuższą metę to chyba nie działa, nie mam wielu znajomych, a przecież nie mogę wymagać, by ktoś się ze mną spotykał co 2 dni.
I po co dzwoniłaś? Wiesz, że Mu teraz utrudniasz swoimi telefonami Jego przemyślenia decyzję? Jeszcze kilka tak razy zrób, a zmieni nr, albo powie: "sorry laska, ale mam Cię dość, daj mi spokój" - musicie od siebie odpocząć poprzez nie tylko nie widywanie się, ale i całkowity brak kontaktu!

Spokojnie, zawsze jakieś zajęcie sobie znajdziesz, a z czasem, z każdym dniem będzie Ci coraz łatwiej
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 18:31   #2796
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Napisałaś po prostu to co siedzi w Twojej głowie, a po % przyszło Ci łatwiej. Może przeproś Go i powiedz, że byłaś po X piwach i że niech przyjedzie zabierze swoje rzeczy w dogodnym dla Niego czasie

---------- Dopisano o 18:17 ---------- Poprzedni post napisano o 18:16 ----------


I po co pisałaś A po Twoim powrocie macie się zamiar spotykać, wyjaśniać coś?

Wyluzuj!!

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:17 ----------


Co to za kłamstwo

To pora się ogarnąć, zrobić coś dla siebie

---------- Dopisano o 18:21 ---------- Poprzedni post napisano o 18:19 ----------


I widzisz sama sobie zaprzeczasz W sumie ja kiedyś powiedziałam EKSowi przy rozstaniu, że daje Mu święty spokój i nie będę wypisywać, wydzwaniać, ale dalej to robiłam Na szczęście w porę zmądrzałam

Dokładnie, kiedyś nastąpi lepsze jutro

Różnie z tym przyzwyczajeniem jest

---------- Dopisano o 18:23 ---------- Poprzedni post napisano o 18:21 ----------


Czego Ty tu nie rozumiesz Jasne, że nie odnajdzie się będąc z Nią, bo dalej będzie Jej ulegał i podporządkowywał się Jej. To tak trochę jakby Jej się bał, ale teraz po prostu przełamał się i powiedział STOP/DOŚĆ!!

A dla mnie nic w tym dziwnego

---------- Dopisano o 18:25 ---------- Poprzedni post napisano o 18:23 ----------


Ty masz zakaz odzywania się do Niego!! To On ma pierwszy wyjść z inicjatywą, to On ma się pierwszy odezwać i poruszyć ten temat, nie Ty!

---------- Dopisano o 18:28 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ----------


O matko! Ja bym chyba zwariowała w takim związku Dziewczyno, więcej swobody!! Kiedy macie się wyszaleć, jak nie teraz?!
wiesz co? lubię Cię
jesteś mądrą i szczerą dziewczyną, doceniam.
obiecuje nie odezwać się pierwsza. i wiem, wiem, że więcej swobody, już to zrozumiałam i przekładam na swoje życie. właśnie wychodzę do koleżanki, jutro do innej, a w piątek spotykam się ze znajomymi z LO. powoli, do przodu, będzie lepiej.
aa, i odezwałam się do niego pierwsza po raz pierwszy. na razie nie planuje więcej.

Edytowane przez hoppipolla
Czas edycji: 2012-10-02 o 18:32
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 18:37   #2797
Promyczek87
Raczkowanie
 
Avatar Promyczek87
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraina marzeń
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Teraz gdy jestem sama ciągle myślę czemu tak musiało być.. Uważam się za gorszą, boję się, że nikt mnie już nie pokocha bo nie mam nic do zaoferowania. Nie jestem ani mądra, ładna, chuda, nie mam żadnego hobby. Boję się, że nikt już mnie nie pokocha Człowiek tak szybko się przyzwyczaja się do ludzi..
Mam podobnie jak Ty, strasznie boję się tego że zostanę na zawsze już sama... W tym wieku co fajniejsi faceci są już pozajmowani, zostały prawie same niedobitki i popaprańcy... To gdzie ja go znajdę? Wiekszość znajomych ma już partnera na stałe, a czasem nawet i rodzinę, a ja co? - wielkie NIC! Nie mam nawet za bardzo z kim i gdzie wyjść- zresztą kto by chciał taką szarą mysz jak ja...
Promyczek87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 18:53   #2798
201607260936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 381
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Hiehiehie

Mnie by było szkoda, ale to moje zdanie

3maj się Kochana i nie daj się złym myślom!!

Mnie też żal, a to Jego nową mam ochotę

---------- Dopisano o 07:34 ---------- Poprzedni post napisano o 07:32 ----------


Jesteście jeszcze młodzi - całe życie przed wami, a może właśnie nadszedł czas na zmiany??

Ładnie sobie faceta wychowałaś Ale może On potrzebuje zmian. Chłopal ma dopiero 20 lat i jak patrzy z boku na kolegów w swoim wieku to uświadamia sobie, że najlepsze swoje lata marnuje i dlatego musi się odciąć, spróbować czegoś innego. Brzmi brutalnie, ale tak jest

---------- Dopisano o 07:35 ---------- Poprzedni post napisano o 07:34 ----------


jaka twardzielka

---------- Dopisano o 07:37 ---------- Poprzedni post napisano o 07:35 ----------


I dlatego chłopak poważnieje, zaczyna wszystko rozumieć i chce zmian - WIELKICH ZMIAN!!

Możliwe, że On chce poczuć WOLNOŚĆ i spróbować z kimś innym, a nie całe życie z jedną laską Może ogarnęła Go rutyna i monotonia :/ Ja tego chłopaka rozumiem doskonale

---------- Dopisano o 07:38 ---------- Poprzedni post napisano o 07:37 ----------


Super sobie faceta podporządkowałaś, ale też że Ci się dał?! Był jednak młody i trochę głupiutki

---------- Dopisano o 07:39 ---------- Poprzedni post napisano o 07:38 ----------


Może przez inny komunikator z kimś innym rozmawiał Żartuję

Też o tym pomyślałam
201607260936 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 20:23   #2799
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
wczoraj rozstałam się definitywnie z eks... Nie wybaczył mi tego jednego, małego kłamstwa. Teraz gdy jestem sama ciągle myślę czemu tak musiało być.. Uważam się za gorszą, boję się, że nikt mnie już nie pokocha bo nie mam nic do zaoferowania. Nie jestem ani mądra, ładna, chuda, nie mam żadnego hobby. Boję się, że nikt już mnie nie pokocha Człowiek tak szybko się przyzwyczaja się do ludzi..
Przepraszam za tą chaotyczną wypowiedź, jestem totalnie załamana.
Cytat:
Napisane przez Promyczek87 Pokaż wiadomość
Mam podobnie jak Ty, strasznie boję się tego że zostanę na zawsze już sama... W tym wieku co fajniejsi faceci są już pozajmowani, zostały prawie same niedobitki i popaprańcy... To gdzie ja go znajdę? Wiekszość znajomych ma już partnera na stałe, a czasem nawet i rodzinę, a ja co? - wielkie NIC! Nie mam nawet za bardzo z kim i gdzie wyjść- zresztą kto by chciał taką szarą mysz jak ja...
Witajcie w klubie Ja również mam wrażenie, że już nigdy nikogo nie poznam, nie pokocham, że eks był moim pierwszym i ostatnim, a wszystko co dobre już za mną. Moje dwie najlepsze przyjaciółki również mają już stałych partnerów, a ja zostałam sama

Przeprosiłam dziś eksa za wczorajszą jazdę i obiecałam, że zamkniemy nasze sprawy jak poważni ludzie. Chciałam, żebyśmy odesłali sobie nasze rzeczy pocztą, ale on nalegał na spotkanie. Zgodziłam się, choć wiem, że będzie mi ciężko. Nie chcę jego wyjaśnień. Chcę rozstać się w neutralnej atmosferze z szacunku do uczucia, które nas łączyło i nigdy więcej go nie zobaczyć...



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewczyny, co tu tak cicho? Tylko ja zamulam dzisiaj w domu?

Edytowane przez Khloestic
Czas edycji: 2012-10-02 o 22:07 Powód: dopisek :)
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 22:32   #2800
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

dzwonił.
powiedział, że dobrze się czuje sam, że nie czuje już takiej presji z mojej strony. cały czas mówi, że potrzebuje dużo,dużo czasu, że chce być sam, nie chce tworzyć związku z nikim, dopóki nie będzie znów mu dobrze ze sobą.
powiedział też, że nas nie skreśla i chciałby być ze mną, ale żebym nie mówiła, że czekam, on nie chce mówić mi, żebym czekała, nie chce żebym nakłaniała go do powrotu, bo nie chce czuć presji. chce czuć się wolny, niezależny. ale chce też się ze mną spotykać na kawę czy spacer, tylko bez presji.
co najlepsze, rozmawiał z kumplem i on czuje się dokładnie tak samo, z tym, że jest starszy i jest z dziewczyną zaręczony i ja, znając go wątpie, że się z nią rozstanie.

z jednej strony mnie to zmartwiło, bo na razie wręcz marzę o tym, bo wrócił, a z drugiej strony wiem, że to dobra decyzja, jeśli mamy być ze sobą, to będziemy. nie ma co tego przyspieszać, bo nawet gdyby, to w obecnej sytuacji nic by z tego nie wyszło.

uff, teraz tylko muszę się pilnować, by nie prosić, nie naciskać, a jest mi ciężko, bo strasznie go kocham i niesamowicie mi go brakuje.

---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Witajcie w klubie Ja również mam wrażenie, że już nigdy nikogo nie poznam, nie pokocham, że eks był moim pierwszym i ostatnim, a wszystko co dobre już za mną. Moje dwie najlepsze przyjaciółki również mają już stałych partnerów, a ja zostałam sama

Przeprosiłam dziś eksa za wczorajszą jazdę i obiecałam, że zamkniemy nasze sprawy jak poważni ludzie. Chciałam, żebyśmy odesłali sobie nasze rzeczy pocztą, ale on nalegał na spotkanie. Zgodziłam się, choć wiem, że będzie mi ciężko. Nie chcę jego wyjaśnień. Chcę rozstać się w neutralnej atmosferze z szacunku do uczucia, które nas łączyło i nigdy więcej go nie zobaczyć...



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewczyny, co tu tak cicho? Tylko ja zamulam dzisiaj w domu?
kiedy macie zamiar się spotkać?
ja też mam takie myśli, że on był pierwszym na serio i nie chcę nikogo innego. ale jeśli nie wróci za rok, za dwa, to nie będę mogła wiecznie żyć tym co było.. nie mniej jednak, ja cały czas wierzę, że jeszcze wrócimy do siebie i boję się, że to mnie kiedyś zgubi.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 23:14   #2801
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
wiesz co? lubię Cię
jesteś mądrą i szczerą dziewczyną, doceniam.
obiecuje nie odezwać się pierwsza. i wiem, wiem, że więcej swobody, już to zrozumiałam i przekładam na swoje życie. właśnie wychodzę do koleżanki, jutro do innej, a w piątek spotykam się ze znajomymi z LO. powoli, do przodu, będzie lepiej.
aa, i odezwałam się do niego pierwsza po raz pierwszy. na razie nie planuje więcej.
A dziękuję :zawstydzony: Tylko szkoda, że sobie nie umiem pomóc jak innym 3mam POWODZENIA

---------- Dopisano o 23:09 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ----------

Cytat:
Napisane przez Promyczek87 Pokaż wiadomość
Mam podobnie jak Ty, strasznie boję się tego że zostanę na zawsze już sama... W tym wieku co fajniejsi faceci są już pozajmowani, zostały prawie same niedobitki i popaprańcy... To gdzie ja go znajdę? Wiekszość znajomych ma już partnera na stałe, a czasem nawet i rodzinę, a ja co? - wielkie NIC! Nie mam nawet za bardzo z kim i gdzie wyjść- zresztą kto by chciał taką szarą mysz jak ja...
A żebyś wiedziała

Użalanie się nad soba to najgorsza rzecz, spinaj tyłek i do roboty

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Witajcie w klubie Ja również mam wrażenie, że już nigdy nikogo nie poznam, nie pokocham, że eks był moim pierwszym i ostatnim, a wszystko co dobre już za mną. Moje dwie najlepsze przyjaciółki również mają już stałych partnerów, a ja zostałam sama

Przeprosiłam dziś eksa za wczorajszą jazdę i obiecałam, że zamkniemy nasze sprawy jak poważni ludzie. Chciałam, żebyśmy odesłali sobie nasze rzeczy pocztą, ale on nalegał na spotkanie. Zgodziłam się, choć wiem, że będzie mi ciężko. Nie chcę jego wyjaśnień. Chcę rozstać się w neutralnej atmosferze z szacunku do uczucia, które nas łączyło i nigdy więcej go nie zobaczyć...



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziewczyny, co tu tak cicho? Tylko ja zamulam dzisiaj w domu?
Spotkaj się z Nim, wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia, przedstaw swoje stanowisko/zdanie na ten temat i zakończcie oficjalnie związek

---------- Dopisano o 23:14 ---------- Poprzedni post napisano o 23:10 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
dzwonił.
powiedział, że dobrze się czuje sam, że nie czuje już takiej presji z mojej strony. cały czas mówi, że potrzebuje dużo,dużo czasu, że chce być sam, nie chce tworzyć związku z nikim, dopóki nie będzie znów mu dobrze ze sobą.
powiedział też, że nas nie skreśla i chciałby być ze mną, ale żebym nie mówiła, że czekam, on nie chce mówić mi, żebym czekała, nie chce żebym nakłaniała go do powrotu, bo nie chce czuć presji. chce czuć się wolny, niezależny. ale chce też się ze mną spotykać na kawę czy spacer, tylko bez presji.
co najlepsze, rozmawiał z kumplem i on czuje się dokładnie tak samo, z tym, że jest starszy i jest z dziewczyną zaręczony i ja, znając go wątpie, że się z nią rozstanie.

z jednej strony mnie to zmartwiło, bo na razie wręcz marzę o tym, bo wrócił, a z drugiej strony wiem, że to dobra decyzja, jeśli mamy być ze sobą, to będziemy. nie ma co tego przyspieszać, bo nawet gdyby, to w obecnej sytuacji nic by z tego nie wyszło.

uff, teraz tylko muszę się pilnować, by nie prosić, nie naciskać, a jest mi ciężko, bo strasznie go kocham i niesamowicie mi go brakuje.

---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:30 ----------

kiedy macie zamiar się spotkać?
ja też mam takie myśli, że on był pierwszym na serio i nie chcę nikogo innego. ale jeśli nie wróci za rok, za dwa, to nie będę mogła wiecznie żyć tym co było.. nie mniej jednak, ja cały czas wierzę, że jeszcze wrócimy do siebie i boję się, że to mnie kiedyś zgubi.
Było trzeba nie odbierać, a niech się pomartwi

Brzmi jakby delikatnie wg mnie próbował przygotować Cię na rozstanie i zbudować między Wami przyjaźń ...

Tu są mądre słowa Odczekaj, a nóż widelec pomoże

Dziewczyno, nie czekaj na Niego dłużej niż pół roku!! Wtedy już nie warto wg mnie - szkoda czasu!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 23:20   #2802
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A dziękuję :zawstydzony: Tylko szkoda, że sobie nie umiem pomóc jak innym 3mam POWODZENIA

---------- Dopisano o 23:09 ---------- Poprzedni post napisano o 23:08 ----------


A żebyś wiedziała

Użalanie się nad soba to najgorsza rzecz, spinaj tyłek i do roboty

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:09 ----------


Spotkaj się z Nim, wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia, przedstaw swoje stanowisko/zdanie na ten temat i zakończcie oficjalnie związek

---------- Dopisano o 23:14 ---------- Poprzedni post napisano o 23:10 ----------


Było trzeba nie odbierać, a niech się pomartwi

Brzmi jakby delikatnie wg mnie próbował przygotować Cię na rozstanie i zbudować między Wami przyjaźń ...

Tu są mądre słowa Odczekaj, a nóż widelec pomoże

Dziewczyno, nie czekaj na Niego dłużej niż pół roku!! Wtedy już nie warto wg mnie - szkoda czasu!


od początku wiedziałam, że nie zerwiemy kontaktu. jesteśmy dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i mimo wszystko nie mamy zamiaru tego zmieniać.
nie wiem ile będę czekała, myślę, że takie rzeczy wychodzą 'w praniu'.
ja wiem, że on mi niczego nie obiecuje, bo sam nie wie co będzie i nie chce żebym nastawiała się na szybki powrót, bo na taki na pewno nie ma szans.
na razie tylko rozmawiamy przez telefon, zobaczymy jak będzie wyglądało nasze pierwsze spotkanie w nowej sytuacji.
rozumiem go, jest młody, ja byłam jego pierwszą poważną dziewczyną, uważa, że jestem wspaniała, że chciałby spędzić ze mną reszte życia, ale uważa też, że jeszcze za mało mamy doświadczenia życiowego, żeby stworzyć zdrową relację. myślę, że ma rację. postaram się nie nastawiać na powrót, a już na pewno nie mówić mu o tym, bo skoro chce niezależności, to skoro go kocham, muszę mu ją dać.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 23:20   #2803
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
kiedy macie zamiar się spotkać?
ja też mam takie myśli, że on był pierwszym na serio i nie chcę nikogo innego. ale jeśli nie wróci za rok, za dwa, to nie będę mogła wiecznie żyć tym co było.. nie mniej jednak, ja cały czas wierzę, że jeszcze wrócimy do siebie i boję się, że to mnie kiedyś zgubi.
Jutro wieczorem. Skoro muszę się jeszcze z nim spotkać, to chcę to załatwić jak najszybciej. Chociaż miałam nadzieję, że pożegnanie mam już za sobą.
Poważnie jesteś w stanie czekać rok czy nawet dwa lata na faceta bez żadnej gwarancji, że on wróci? Podziwiam, mnie byłoby szkoda życia...
Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Spotkaj się z Nim, wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia, przedstaw swoje stanowisko/zdanie na ten temat i zakończcie oficjalnie związek
Zrobię to tylko i wyłącznie ze względu na uczucie, które nas łączyło. To, co on ma mi do powiedzenia mnie nie interesuje Teraz myślę tylko o sobie i swoich uczuciach! A to spotkanie może co najwyżej rozdrapać mi rany. Już raz się żegnaliśmy i było strasznie. Myślałam, że mam to już za sobą.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 23:22   #2804
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Jutro wieczorem. Skoro muszę się jeszcze z nim spotkać, to chcę to załatwić jak najszybciej. Chociaż miałam nadzieję, że pożegnanie mam już za sobą.
Poważnie jesteś w stanie czekać rok czy nawet dwa lata na faceta bez żadnej gwarancji, że on wróci? Podziwiam, mnie byłoby szkoda życia...

Zrobię to tylko i wyłącznie ze względu na uczucie, które nas łączyło. To, co on ma mi do powiedzenia mnie nie interesuje Teraz myślę tylko o sobie i swoich uczuciach! A to spotkanie może co najwyżej rozdrapać mi rany. Już raz się żegnaliśmy i było strasznie. Myślałam, że mam to już za sobą.
nie wiem czy jestem w stanie. póki go kocham, pewnie będę czekała.
trzymam kciuki za spotkania, żeby było spokojne.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 23:35   #2805
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość


od początku wiedziałam, że nie zerwiemy kontaktu. jesteśmy dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i mimo wszystko nie mamy zamiaru tego zmieniać.
nie wiem ile będę czekała, myślę, że takie rzeczy wychodzą 'w praniu'.
ja wiem, że on mi niczego nie obiecuje, bo sam nie wie co będzie i nie chce żebym nastawiała się na szybki powrót, bo na taki na pewno nie ma szans.
na razie tylko rozmawiamy przez telefon, zobaczymy jak będzie wyglądało nasze pierwsze spotkanie w nowej sytuacji.
rozumiem go, jest młody, ja byłam jego pierwszą poważną dziewczyną, uważa, że jestem wspaniała, że chciałby spędzić ze mną reszte życia, ale uważa też, że jeszcze za mało mamy doświadczenia życiowego, żeby stworzyć zdrową relację. myślę, że ma rację. postaram się nie nastawiać na powrót, a już na pewno nie mówić mu o tym, bo skoro chce niezależności, to skoro go kocham, muszę mu ją dać.
klask i:
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-02, 23:36   #2806
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
klask i:
to była teoria, czas na praktykę.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 00:20   #2807
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
to była teoria, czas na praktykę.
będzie ci straszliwie ciężko, ciężko jest nie pisać, nie dzwonić; musisz przeżyć pierwszy weekend sama, pierwszą imprezę sama, pierwszy wyjazd bez niego, pierwszy dzień w szkole kiedy zazwyczaj dostawałaś ciągle smsy -sama, pierwsze ważniejsze wydarzenie którym chciałabyś się z nim podzielić, pierwszy obiad rodzinny, no pierwsze wszystko. potem już będzie z górki.

a już całkiem z górki będzie, jak znajdziesz sobie osobę, która zajmie ci głowę - i nagle przyłapiesz się na tym, że w ciągu dnia myślisz o nim, a nie o byłym )))))

Edytowane przez bulbulka
Czas edycji: 2012-10-03 o 00:28
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 08:11   #2808
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

I znów eks mi się śnił To mnie wykończy, nie potrafię nad tym zapanować! W ciągu dnia cały czas przewija mi się w głowie myśl o nim, to pewnie jest przyczyna. Jak ją odgonić?! Jeszcze dzisiaj to spotkanie... Nie dam rady
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 09:36   #2809
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

hej dziewczyny podczytuje Was codziennie z telefonu, bo jeszcze nie podlaczyli nam internetu, mam nadzieje ze to sie szybko zmieni
u mnie wszystko w porzadku, chwytam sie wszystkich mozliwych zajec, zeby o nim nie myslec, chociaz dalej lapie sie na tym, ze chce opowiedziec mu o tym co danego dnia sie wydarzylo, bo zawsze przeciez to robilam gdy bylam w Lublinie a on w rodzinnym miescie. Po 3 latach mozna sie przyzwyczaic, ale mam nadzieje, ze czlowiek odzwyczaja sie znacznie szybciej.

pamietajcie, ze czas plynie i to z korzyscia dla nas

BALBULKA spotkalas sie z nim wreszcie czy nie? napisz pw
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 10:35   #2810
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Najlepszym lekarstwem jest brak kontaktu!!! Teraz to wiem!!! A my znowu zaczynamy pisać do siebie...
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 11:36   #2811
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ogólnie piszę do Was dzisiaj mimo że temat nie-exowy, ale tutaj jakoś się zadomowiłam... jeśli chodzi o eksa to tylko mam wspomnienia w głowie, raczej nie tęsknię, nie mam ochoty napisać- czas....
mój nowy problem to pewien pan X . strasznie sie mijamy i nie wiem co mam zrobić ;> na początku on był nastawiony na mnie, potem on zluzował, ja byłam na niego, przeszło mi, on zaczął być xD potem się na mnie ciężko obraził (niesłusznie, ale nie przetłumaczysz), potem się spotkaliśmy przypadkiem, kontakt się odnowił, ja byłam na nie, on na tak, teraz ja jestem na tak on na nie..... ja pierdziele. codziennie gadamy po kilka godzin.... stwierdziłam że najlepiej urwę kontakt i wtedy zobaczymy, jak myślicie?
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 12:35   #2812
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Annnie wydaje mi sie ze jak zaczekasz to samo sie wyjasni. jesli mu zawrocilas w glowie to sie odezwie, na kawke albo piwko bedzie chcial wyciagnac .

Kornelciaczek masz racje zaprzeczam sama sobie. Problem w tym, ze caly czas chcialam i chce kontaktu z nim, poprostu nie moge go miec bo swiruje emocjonalnie. Jest swietnym facetem, dalej go kocham, tesknie i niestety te uczucia zwyciezaja mimo, ze porobilo sie tak niefajnie. Nic na to nie poradze, ze jesli chodzi o niego to moja logika umiera pierwsza.

Wczoraj wyszlam na piwko ze znajoma. Mam moralniaka ze hej . Obiecalam sobie solennie, ze nie bede rozmawiac o swoich problemach i kryzysie. Ale .... no wlasnie. Naszprycowana tabletkami przeciwbolowymi (matka natura i jajniki zawsze daja mi niezle w d...., co miesiac) popijajaca piwko, zdolowana choc bylam nastawiona na fajne spotkanie, jakos tak od slowa do slowa, powiedzialam o duzo za duzo. Nie zebym jakos szczerolnie najezdzala na eksa, ale tak cholernie sie czuje z tym ze w ogole cos mowilam. A to nasza wspolna znajoma, swietna dziewczyna. Tak bardzo nei chcialam Jej mieszac do tego. A tak fatalnie wyszlo. Boze .... jakbym sie puscila z pierwszym lepszym nie mialabym takich wyrzutow sumienia.
Ja sie naprawde na leczenie nadaje
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 12:49   #2813
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Annnie wydaje mi sie ze jak zaczekasz to samo sie wyjasni. jesli mu zawrocilas w glowie to sie odezwie, na kawke albo piwko bedzie chcial wyciagnac .

Kornelciaczek masz racje zaprzeczam sama sobie. Problem w tym, ze caly czas chcialam i chce kontaktu z nim, poprostu nie moge go miec bo swiruje emocjonalnie. Jest swietnym facetem, dalej go kocham, tesknie i niestety te uczucia zwyciezaja mimo, ze porobilo sie tak niefajnie. Nic na to nie poradze, ze jesli chodzi o niego to moja logika umiera pierwsza.

Wczoraj wyszlam na piwko ze znajoma. Mam moralniaka ze hej . Obiecalam sobie solennie, ze nie bede rozmawiac o swoich problemach i kryzysie. Ale .... no wlasnie. Naszprycowana tabletkami przeciwbolowymi (matka natura i jajniki zawsze daja mi niezle w d...., co miesiac) popijajaca piwko, zdolowana choc bylam nastawiona na fajne spotkanie, jakos tak od slowa do slowa, powiedzialam o duzo za duzo. Nie zebym jakos szczerolnie najezdzala na eksa, ale tak cholernie sie czuje z tym ze w ogole cos mowilam. A to nasza wspolna znajoma, swietna dziewczyna. Tak bardzo nei chcialam Jej mieszac do tego. A tak fatalnie wyszlo. Boze .... jakbym sie puscila z pierwszym lepszym nie mialabym takich wyrzutow sumienia.
Ja sie naprawde na leczenie nadaje
Ale dlaczego źle się czujesz, że cokolwiek mówiłaś? Przecież to Twoi znajomi, masz prawo mówić o swoich uczuciach.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 12:59   #2814
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
będzie ci straszliwie ciężko, ciężko jest nie pisać, nie dzwonić; musisz przeżyć pierwszy weekend sama, pierwszą imprezę sama, pierwszy wyjazd bez niego, pierwszy dzień w szkole kiedy zazwyczaj dostawałaś ciągle smsy -sama, pierwsze ważniejsze wydarzenie którym chciałabyś się z nim podzielić, pierwszy obiad rodzinny, no pierwsze wszystko. potem już będzie z górki.

a już całkiem z górki będzie, jak znajdziesz sobie osobę, która zajmie ci głowę - i nagle przyłapiesz się na tym, że w ciągu dnia myślisz o nim, a nie o byłym )))))
na razie nawet o tym nie myślę, zobacze jak będzie wyglądał nasz kontakt, o ile będzie jakoś wyglądał
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 13:10   #2815
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Ale dlaczego źle się czujesz, że cokolwiek mówiłaś? Przecież to Twoi znajomi, masz prawo mówić o swoich uczuciach.

Niby tak. Ale czuje sie mega niefajnie z tym, ze takie prywatne i bardzo intymne rzeczy wynosze "poza" juz byly zwiazek. Zarowno moj eks jak i ja, zawsze zostawialismy nasze klopoty raczej miedzy nami. Nie bylo ich duzo, co prawda, ale nie dzililismy sie nimi ze znajomymi.
sama nawet zastanawiam sie czy to te tabletki i alkohol mi tak jezyk rozwiazaly, czy wlasnie to kiszenie uczuc w sobie, ktore oprocz tego forum nie maja innego ujscia . Nie wiem naprawde, ale normalnie nie zadreczam swoimi sprawami ludzi. A nawet odwrotnie, udaje, ze jest super i ja czuje sie super i to nic nie znaczy, i az tak mnie to nie obeszlo.
A jaka jest prawda, same wiedzie i czytacie
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 13:50   #2816
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Niby tak. Ale czuje sie mega niefajnie z tym, ze takie prywatne i bardzo intymne rzeczy wynosze "poza" juz byly zwiazek. Zarowno moj eks jak i ja, zawsze zostawialismy nasze klopoty raczej miedzy nami. Nie bylo ich duzo, co prawda, ale nie dzililismy sie nimi ze znajomymi.
sama nawet zastanawiam sie czy to te tabletki i alkohol mi tak jezyk rozwiazaly, czy wlasnie to kiszenie uczuc w sobie, ktore oprocz tego forum nie maja innego ujscia . Nie wiem naprawde, ale normalnie nie zadreczam swoimi sprawami ludzi. A nawet odwrotnie, udaje, ze jest super i ja czuje sie super i to nic nie znaczy, i az tak mnie to nie obeszlo.
A jaka jest prawda, same wiedzie i czytacie
Nie masz powodu, by źle się czuć. Ja swoim dwóm przyjaciółkom wyżalam się codziennie, mówię im o swoich uczuciach i to mi pomaga. Mam wrażenie, że to co wypowiedziane na głos jest jakoś mniej straszne.

Dziś mam naprawdę niezły dzień. Jest fajna pogoda, byłam już na zajęciach i na obiedzie z przyjaciółkami. Teraz mam zamiar przygotować się na zajęcia w przyszłym tygodniu, bo postanowiłam sobie, że w tym semestrze będę robić to regularnie. Martwi mnie tylko wieczorne spotkanie z eksem. Nie chcę tego!
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 14:19   #2817
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Nie masz powodu, by źle się czuć. Ja swoim dwóm przyjaciółkom wyżalam się codziennie, mówię im o swoich uczuciach i to mi pomaga. Mam wrażenie, że to co wypowiedziane na głos jest jakoś mniej straszne.

Dziś mam naprawdę niezły dzień. Jest fajna pogoda, byłam już na zajęciach i na obiedzie z przyjaciółkami. Teraz mam zamiar przygotować się na zajęcia w przyszłym tygodniu, bo postanowiłam sobie, że w tym semestrze będę robić to regularnie. Martwi mnie tylko wieczorne spotkanie z eksem. Nie chcę tego!
W tym sek, ze Ona jest bardzo dobra znajoma (za taka ja Uwazam) ale przyjacioklami raczej bym nas nie nazwala.

Bedzie dobrze zobaczysz. Powtarzaj sobie, ze jestes silna. Pokaz mu, ze traci opanowana dziewczyne, znajaca swoja wartosc a w razie czego, zawsze mozesz zagryzc zeby i zabawic sie w gre aktorska. U mnie to nawet skutkowalo. Dopoki bylismy twarza w twarz bylam twarda. Gorzej bylo potem ale tego to juz nie widzial o o to chodzilo. Bedziemy trzymac kciuki za Ciebie
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 15:10   #2818
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
będzie ci straszliwie ciężko, ciężko jest nie pisać, nie dzwonić; musisz przeżyć pierwszy weekend sama, pierwszą imprezę sama, pierwszy wyjazd bez niego, pierwszy dzień w szkole kiedy zazwyczaj dostawałaś ciągle smsy -sama, pierwsze ważniejsze wydarzenie którym chciałabyś się z nim podzielić, pierwszy obiad rodzinny, no pierwsze wszystko. potem już będzie z górki.

a już całkiem z górki będzie, jak znajdziesz sobie osobę, która zajmie ci głowę - i nagle przyłapiesz się na tym, że w ciągu dnia myślisz o nim, a nie o byłym )))))
Ja chyba tak właśnie mam i jest to kolega z pracy EKSa

---------- Dopisano o 15:05 ---------- Poprzedni post napisano o 15:04 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
hej dziewczyny podczytuje Was codziennie z telefonu, bo jeszcze nie podlaczyli nam internetu, mam nadzieje ze to sie szybko zmieni
u mnie wszystko w porzadku, chwytam sie wszystkich mozliwych zajec, zeby o nim nie myslec, chociaz dalej lapie sie na tym, ze chce opowiedziec mu o tym co danego dnia sie wydarzylo, bo zawsze przeciez to robilam gdy bylam w Lublinie a on w rodzinnym miescie. Po 3 latach mozna sie przyzwyczaic, ale mam nadzieje, ze czlowiek odzwyczaja sie znacznie szybciej.

pamietajcie, ze czas plynie i to z korzyscia dla nas

BALBULKA spotkalas sie z nim wreszcie czy nie? napisz pw
Oby jak najszybciej, bo sama wiem, że z tel to tak ciężko

ANOSKA kto jak kto, ale Ty na pewno dasz sobie radę

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
ogólnie piszę do Was dzisiaj mimo że temat nie-exowy, ale tutaj jakoś się zadomowiłam... jeśli chodzi o eksa to tylko mam wspomnienia w głowie, raczej nie tęsknię, nie mam ochoty napisać- czas....
mój nowy problem to pewien pan X . strasznie sie mijamy i nie wiem co mam zrobić ;> na początku on był nastawiony na mnie, potem on zluzował, ja byłam na niego, przeszło mi, on zaczął być xD potem się na mnie ciężko obraził (niesłusznie, ale nie przetłumaczysz), potem się spotkaliśmy przypadkiem, kontakt się odnowił, ja byłam na nie, on na tak, teraz ja jestem na tak on na nie..... ja pierdziele. codziennie gadamy po kilka godzin.... stwierdziłam że najlepiej urwę kontakt i wtedy zobaczymy, jak myślicie?
Zawsze tak jest. Jak Ci sie odmieni to Mu się coś przywidzi
Ja podobną mam historię, ale na upartego męczyłam chłopaka, a On mnie zbywał, aż wreszcie wymiękł i UWAGA coś się święci ale widzę wiele --- tego co może przynieść ten związek, a może to tylko moja obawa

---------- Dopisano o 15:10 ---------- Poprzedni post napisano o 15:08 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Nie masz powodu, by źle się czuć. Ja swoim dwóm przyjaciółkom wyżalam się codziennie, mówię im o swoich uczuciach i to mi pomaga. Mam wrażenie, że to co wypowiedziane na głos jest jakoś mniej straszne.

Dziś mam naprawdę niezły dzień. Jest fajna pogoda, byłam już na zajęciach i na obiedzie z przyjaciółkami. Teraz mam zamiar przygotować się na zajęcia w przyszłym tygodniu, bo postanowiłam sobie, że w tym semestrze będę robić to regularnie. Martwi mnie tylko wieczorne spotkanie z eksem. Nie chcę tego!
A ja od godziny nudzę się w pracy, jeszcze godzina i do domu A pogodę mam do

Może wtedy gdy On będzie zabierał swoje rzeczy, Ty po prosty zwyczajnie wyjdź.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 15:21   #2819
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Może wtedy gdy On będzie zabierał swoje rzeczy, Ty po prosty zwyczajnie wyjdź.
On nie przychodzi do mnie. Spotykamy się poza domem, a ja biorę jego rzeczy ze sobą. Najchętniej dałabym mu je i poszła w swoją stronę, ale on chcę jeszcze pogadać. Tylko że my nie mamy o czym gadać...
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-03, 15:46   #2820
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kornelciaczek zaczęło się od tego, że nie powiedziałam mu, że mam takiego znajomego w znajomych na facebooku, gdzie dosłownie po minucie się przyznałam, że go mam i nie chodziło o to, że był o niego zazdrosny.. Dla niego był to wystarczający powód, żeby przestać mi ufać i zerwać ze mną. Na początku siebie obwiniałam za wszystko, za rozpad naszego związku, ale rodzina uświadomiła mi, że nie zrobiłam nic takiego strasznego.. Po prostu albo szukał pretekstu do zerwania albo jest zbyt przewrażliwiony na swoim punkcie... Tak nawiasem mamy po 22 lata, bo jak tak czytam trochę się dziecinnie zachowałam tak jak i on
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze



Edytowane przez wariatka345
Czas edycji: 2012-10-03 o 16:04
wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:51.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.