Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 98 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-07, 12:59   #2911
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Aileeen Pokaż wiadomość
Cześć.

Jak Wy to robicie, że miesiąc po rozstaniu umawiacie się na randki? No jak?

Ja też jestem miesiąc po rozstaniu i jakoś nie widzę jeszcze siebie chodzącej na randki (+ tłumu adoratorów nie widzę). Na imprezach też się średnio odnajduję, bo w najmniej odpowiedniej chwili nachodzą mnie myśli o exie, co teraz robi, z kim jest itp. i tracę cały dobry humor. Kiedy to minie
Rozstanie w mojej głowie było już wcześniej, właściwie przez ostatnie 4 miesiące chodziło mi to po głowie - bo pijesz tutaj do mnie.
Mam prawo pochodzić sobie na randki, nie muszę od razu na pierwszej się zakochiwać. Można pójść na miłą kawę, dwie, pięćdziesiąt z miłym facetem.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 13:35   #2912
Aileeen
Raczkowanie
 
Avatar Aileeen
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 203
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Rozstanie w mojej głowie było już wcześniej, właściwie przez ostatnie 4 miesiące chodziło mi to po głowie - bo pijesz tutaj do mnie.
Mam prawo pochodzić sobie na randki, nie muszę od razu na pierwszej się zakochiwać. Można pójść na miłą kawę, dwie, pięćdziesiąt z miłym facetem.
To nie był zarzut z mojej strony, tylko raczej pozytywne zaskoczenie, że tak szybko jest możliwe spotykanie się z kimś innym. Nie tylko o Ciebie chodzi - wiele dziewczyn tu pisze, że się umówiło na randkę Też bym tak chciała, ale jeszcze nie potrafię sobie tego wyobrazić.
Aileeen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 13:46   #2913
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie ma reguły, w tym wątku były już dziewczyny, które dwa tygodnie po rozstaniu były zakochane, były też takie, które przez dwa lata nie mogły dojść do równowagi. To indywidualna sprawa, zależy od wielu czynników i nie ma sensu myśleć, że skoro inne się już ogarnęły, a ja nie, to jest ze mną coś nie tak
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 14:20   #2914
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie ma reguły, w tym wątku były już dziewczyny, które dwa tygodnie po rozstaniu były zakochane, były też takie, które przez dwa lata nie mogły dojść do równowagi. To indywidualna sprawa, zależy od wielu czynników i nie ma sensu myśleć, że skoro inne się już ogarnęły, a ja nie, to jest ze mną coś nie tak
elve? ty ogólnie długo siedzisz na rozstaniowym, prawda?
schematy się powielają? wyjątków nie ma?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 14:31   #2915
Aileeen
Raczkowanie
 
Avatar Aileeen
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 203
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie ma reguły, w tym wątku były już dziewczyny, które dwa tygodnie po rozstaniu były zakochane, były też takie, które przez dwa lata nie mogły dojść do równowagi. To indywidualna sprawa, zależy od wielu czynników i nie ma sensu myśleć, że skoro inne się już ogarnęły, a ja nie, to jest ze mną coś nie tak
Dzięki, bo właśnie już myślałam, że coś ze mną jest nie tak
Aileeen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 14:32   #2916
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Co racja to racja, kazda z nas inaczej to przezywa i w innym tempie.
Kurcze za osobiscie zazdroszcze dziewczynom, ktore juz chodza na randki.
Nie ma nic lepszego na poprawe humoru i wlasnej wartosci, jak bycie zauwazona przez "kogos". Szczegolnie, ze wiekszosc z nas cierpi na syndrom "moja wina i co ze mna nie tak, ze nie nie kochal".
Wg mnie to bardzo kobiece podejscie-dowartosciowanie sie poprzez randkowanie. I wcale nie uwazam, ze to cos zlego, pogodzenie sie z rzeczywistoscia i przystosowanie do niej moze bardzo ulatwic takie niezobowiazujace randkowanie.. W koncu same okreslamy siebie., a nie osoba, z ktora sie spotykamy.
Szkoda, ze mnie jeszcze do etapu chceci do randek daleko a i jakos kandydatow wogole nie ma. Jakbym tredowata byla
Ach, czemu eks tak mi za skore zalazl

Edytowane przez ingemona
Czas edycji: 2012-10-07 o 14:36
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 14:35   #2917
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

To prawda, mi bardzo podnosi poczucie własnej wartości (zwłaszcza, że eks je mocno skrzywdził) bycie adorowaną przez innych ludzi. Na randkę się szybko nie zdecyduję, chociaż kto wie?

Na razie skupiam się na sobie, kupiłam sukienkę z kolei. Ten miesiąc będzie ciężki dla mojego portfela...

Nadal zaś nie powiedziałam ojcu i babci o zerwaniu zaręczyn...
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 15:21   #2918
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
elve? ty ogólnie długo siedzisz na rozstaniowym, prawda?
schematy się powielają? wyjątków nie ma?
No długo, na dzień dzisiejszy Malla i ja jesteśmy chyba najdłużej siedzącymi w tym wątku Aczkolwiek, jak widać, jesteśmy już z doskoku.

Schematy się powielają, jak czytam jakąś nową historię, to bardzo często mam wrażenie, że to już było, tylko z innym nickiem.
Wyjątki są, jasne że tak. Jak w każdej regule Tyle że są one taką rzadkością, że nie ma sensu tracić czasu na wiarę, że u nas ten wyjątek nastąpi. Zwłaszcza że one się zdarzają najczęściej wtedy, kiedy przestajemy w to wierzyć, hehehe.


Cytat:
Napisane przez Aileeen Pokaż wiadomość
Dzięki, bo właśnie już myślałam, że coś ze mną jest nie tak
Wszystko w normie


Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Kurcze za osobiscie zazdroszcze dziewczynom, ktore juz chodza na randki.
Nie ma nic lepszego na poprawe humoru i wlasnej wartosci, jak bycie zauwazona przez "kogos".
Tylko że tutaj bardzo łatwo zrobić z kogoś niewinnego "lekarstwo na eksa" - rzadko pomaga, a można kogoś mocno zranić...
Temu ja jestem za randkami, ale nie w momencie, kiedy jeszcze zwykły sms "wróć" od eksa sprawiłby, że rzuciłybyśmy wszystko bez zastanowienia.


Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Nadal zaś nie powiedziałam ojcu i babci o zerwaniu zaręczyn...
Dlaczego?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 15:37   #2919
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Witajcie, trochę mnie tu nie było. Obecnie spotykam się z kimś, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Słuchajcie, kiedy w ogóle można być pewnym, że skończył się etap takiego luźnego randkowania i jest się w związku?
Ale oczywiście będę Was podczytywać tak jak zawsze.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014
syklamen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 16:02   #2920
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość

Dlaczego?
Jakoś dziwnie jest mi o tym powiadomić. Oznacza to może pytania, których nie bardzo chcę. Oczywiście nie mieszkam ani z ojcem, ani z babcią i mamy kontakt sporadyczny. Nie mieszkam też z mamą, ale częściej się kontaktujemy i ona wie. Kontakty z ojcem i babcią są bardziej "sztywne" i "oficjalne".
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 16:12   #2921
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Słuchajcie, kiedy w ogóle można być pewnym, że skończył się etap takiego luźnego randkowania i jest się w związku?
Nie wiem Ja się ze swoim lubym spotykałam dość luźno i kiedyś wyszła mała awanturka - strzelił focha, że nie powiedziałam rodzicom że u niego byłam. Na to ja do niego "ale co ja mam im powiedzieć do diaska, przecież ja nie wiem kim ty dla mnie jesteś", to zrobił zdziwko "no jak to, przecież od dwóch tygodni jesteśmy razem!" - moja mina była bezcenna, ale przynajmniej już wiedziałam


Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Jakoś dziwnie jest mi o tym powiadomić. Oznacza to może pytania, których nie bardzo chcę.
Nie musisz na nie odpowiadać, a przyjdą Święta i pewnie będzie i tak pytanie o niego...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 16:24   #2922
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ech, dziewczyny, strasznie chciałabym wrócić do tego mojego-niemojego... Wystarczyły 4 dni zerowego kontaktu (pierwszy raz od prawie 4 lat!!!) a ja już świruję... ech ; /

Skontaktujemy się ze sobą dopiero za 1.5 miesiąca, bo tak ustaliliśmy, a ja sie zastanawiam, czy przez ten czas to wszystko mi przejdzie, czy tylko się umocni.

Musze być twarda i wstyd przyznać, ale potrzebuję wsparcia myślałam, ze lepiej sobie z tym poradzę.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 16:24   #2923
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ej no, do Świąt to daleko. Na pewno im powiem do tego czasu.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 16:32   #2924
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Ech, dziewczyny, strasznie chciałabym wrócić do tego mojego-niemojego... Wystarczyły 4 dni zerowego kontaktu (pierwszy raz od prawie 4 lat!!!) a ja już świruję... ech ; /

Skontaktujemy się ze sobą dopiero za 1.5 miesiąca, bo tak ustaliliśmy, a ja sie zastanawiam, czy przez ten czas to wszystko mi przejdzie, czy tylko się umocni.

Musze być twarda i wstyd przyznać, ale potrzebuję wsparcia myślałam, ze lepiej sobie z tym poradzę.
No kochasz, co zrobić, zdarza się nawet najlepszym

Dobrze że daliście sobie czas, przemyślicie czy dałoby się coś zrobić z tym, co wydawało się Wam jeszcze chwilę temu nie do pogodzenia.
Czy przejdzie, czy się umocni...się okaże. Na dwoje babka wróżyła tak na dobrą sprawę.

Dasz radę, no kto jak nie Ty
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 20:22   #2925
dentystka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 38
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

A ja wzielam sie w garsc (od rozstania minela doba). zwleklam sie z lozka, ubralam, umalowalam, ruszylam w miasto samochodem spiewajac cala droge ulubione smutne piosenki, wpadlam do kumpeli na pogaduchy, zahaczylam o sklep celem zakupu nowego ciuszka, a teraz zajmuje glowe ogladaniem "kota z piekla rodem" no i oczywiscie wizaz. Czuje sie wzglednie dobrze, chociaz obawiam sie ze rostanie jeszcze do mnie nie dotarlo i mam jeszcze nadzieje...
dentystka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 21:02   #2926
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez dentystka Pokaż wiadomość
A ja wzielam sie w garsc (od rozstania minela doba). zwleklam sie z lozka, ubralam, umalowalam, ruszylam w miasto samochodem spiewajac cala droge ulubione smutne piosenki, wpadlam do kumpeli na pogaduchy, zahaczylam o sklep celem zakupu nowego ciuszka, a teraz zajmuje glowe ogladaniem "kota z piekla rodem" no i oczywiscie wizaz. Czuje sie wzglednie dobrze, chociaz obawiam sie ze rostanie jeszcze do mnie nie dotarlo i mam jeszcze nadzieje...



Pewnie dostane za to po glowie, ale tez sie tak dzis czuje. Z ta roznica, ze od 2 miechow nie jestesmy razem. Ponoc nadzieja umiera ostatnia .
Moja dalej zyje i ma sie dobrze w odroznieniu do mnie
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 21:51   #2927
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
No ale chyba życzysz mu dobrze?

Ja mam nastrój pt "już chyba nic dobrego mnie nie spotka".
Widziałam kiedyś w autobusie kogoś, kto wyraźnie był zainteresowany bliższą interakcją wtedy ze mną, ale nie zrobiłam pierwszego kroku, bo byłam jeszcze z K. i nie chciałam poza nim zaczynać sobie nowego życia. Jeżdżę nadal naiwna tą linią w nadziei, że jeszcze go spotkam...

Podobna historia z pociągiem - mieliśmy się nawet spotkać, ale też z kimś byłam i nie chciałam wtedy z tego rezygnować - a wszystko okazało się wręcz warte wcześniejszej rezygnacji. Ale chciałam być fair, nic że przy okazji straciłam mnóstwo czasu na kogoś być może lepszego, bo poznanego spontanicznie.

W tym momencie takie historie, że ktoś spotyka kogoś w tramwaju, czy uśmiecha się do kogoś na ulicy, wydają mi się wręcz bajeczką dla romantycznych dziewczynek
Życzę Mu dobrze, ale chyba nie z tą laską

Dlaczego? Nigdy nic nie wiadomo co przyniesie nowy dzień

---------- Dopisano o 21:43 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
oj tam oj tam
kilka miesięcy temu też miałam podobną sytuację, ale byłam wtedy z nim i to było dla mnie ważniejsze także takie historie się zdarzają

u mnie dziś mija miesiąc...
Ach te "oj tam, oj tam" ANOSKA, Ty dzielna kobieto, co u Ciebie??

---------- Dopisano o 21:46 ---------- Poprzedni post napisano o 21:43 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Węgry. Staż w Polsce, przez 2 lata jeszcze na pewno będę tu siedzieć. A potem zobaczymy...
Ja bym z chęcią wyjechała z PL

---------- Dopisano o 21:47 ---------- Poprzedni post napisano o 21:46 ----------

Cytat:
Napisane przez casablank Pokaż wiadomość
A jaki jest sens dawać prezent na dzień chłopaka swojemu byłemu?
i niby po co?

---------- Dopisano o 21:51 ---------- Poprzedni post napisano o 21:47 ----------

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
nie płakać!! dziś superrr pogoda na imprezę!!! przy okazji, czy wy nie miałyście przyjechac w pazdzierniku do Wwy? )) W sensie, wszystkie wy!

---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:26 ----------

?? co napisał? po co w ogóle napisał? niech spieprza

---------- Dopisano o 19:28 ---------- Poprzedni post napisano o 19:26 ----------

czyżby budapeszt?
znam to miasto lepiej niż warszawę, jak ci trzeba jakoś pomóc, wytlumaczyc jak z lotniska do miasta, zalatwic spanie - pisz!

---------- Dopisano o 19:32 ---------- Poprzedni post napisano o 19:28 ----------

ja z bylym tez juz dwa tyg absolutnej ciszy, ABSOLUTNEJ, niech spieprza;]
nie warto sie odzywac, to tylko psuje dobre samopoczucie

a randka do kitu, tzn on jest nooo super, zabawny, madry bardzo i bystry i łapie w lot co do niego mówię, no i wyraźnie mną zainteresowany - ale nieee, ja chyba jednak nie, nie to do końca co bym chciała - do zabawy na jesień moze i tak (jestem koszmarna), ale na dłuzej to raczej nie, nie.

dzis wbijam w buty na obcasie, kiecke i szukac przygód

o byłym nie wiem nic, nie pytam nikogo o niego, nikt mi nic nie mówi, mam sentyment, wiadomo; dziś sprzatalam u siebie i znalazlam rozne rzeczy, jego, od niego, kojarzace sie z nim - wszystko do torby i do kartonu, z oczu precz. jest ok
Byłam na weekend w Wwie A spotkanie chyba miało być za dwa tygodnie

"Cześć, co u Ciebie?" - po co? NIE WIEM

To narazie "pobaw się" Nim przez jesień, a może w zime akurat coś z tego wyniknie

Szpilki Szkoda, że z Tobą na ten podryw nie poszłam
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 21:56   #2928
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No kochasz, co zrobić, zdarza się nawet najlepszym

Dobrze że daliście sobie czas, przemyślicie czy dałoby się coś zrobić z tym, co wydawało się Wam jeszcze chwilę temu nie do pogodzenia.
Czy przejdzie, czy się umocni...się okaże. Na dwoje babka wróżyła tak na dobrą sprawę.

Dasz radę, no kto jak nie Ty
No muszę dać radę i dam!

Szczerze mówiąc zdroworozsądkowo to chciałabym, aby mi przeszło, dość już mam tego miotania się...
Z drugiej strony cały dzisiejszy dzień myślę tylko o tym, żeby do niego wrócić, cofnąć czas i udawać, że tych wszystkich trudnych chwil nie było.

Ale oczywiście nie zrobię tego (a przynajmniej nie teraz, nie na hurra) bo wiem, że to tylko tęsknota i wybielanie jego osoby. Mój umysł jak widać działa bez zarzutu i serce nie ma nic do gadania


Mam dzisiaj dzień smęta i lecą mi różne smętne rzeczy typu The sciencist, Forever Young, Take a look at me, right here waiting, high hopes i różne inne i tak zamulam
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."



Edytowane przez Narrhien
Czas edycji: 2012-10-07 o 21:57
Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 21:57   #2929
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Moj dzisiejszy dzien byl znosny. Szkoda, ze tylko tyle moge o nim powiedziec . Czekam na jakis przelom, ktory nie nadchodzi ...

A co u Was?
Dlaczego nie możesz?

---------- Dopisano o 21:57 ---------- Poprzedni post napisano o 21:57 ----------

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
cześć
Widzę się dziś z eks bo napisał że chciałby się ze mną zobaczyć i czy i mam czas i ochotę, napisałam że możemy się spotkać ...
Napiszę co i jak
Dlaczego odrazu ot tak się zgodziłaś?
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 21:57   #2930
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kornelciaczek - no hej u mnie ciągle do przodu czuję, że żyję, odświeżam wszystkie znajomości, mam wokół siebie ludzi, którzy mnie szanują, cenią i chcą spędzać ze mną czas mimo, że kawał czasu się do nich nie odzywałam...
mam wiele planów i pomysłów na przyszłość i jakoś się układa
powinnam chyba odpukać w niemalowane, żeby nie zapeszyć
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:07   #2931
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez dentystka Pokaż wiadomość
to jest najgorsze. jak wiesz, ze oboje chcielibyscie tylko nie wyszlo. latwiej chyba pogodzic sie z tym ze nie kocha niz miec swiadomosc ze oboje kochaliscie/kochacie. zal jest ogromny i poczucie takiej bezsilnosci, poczucie winy, ze moze jeszcze trzeba bylo zawalczyc, za wszelka cene. tak jest u mnie. Co jest gorsze? byc z kims z rozsadku przy braku namietnosci czy rozstac sie z rozsadku gdy uczucie ciagle trwa?
Ja wiem jedno za mąż to chyba wyjdę z rozsądku, a nie miłości (Tak mi się wydaje)

---------- Dopisano o 21:59 ---------- Poprzedni post napisano o 21:58 ----------

Cytat:
Napisane przez egocentryczna Pokaż wiadomość
Nie jest rozsądne.
Masz rację. Kiedy w związku zaczyna się taka relacja - nijaka, obojętna, to naprawdę zaczyna się myśleć o rozstaniu. Ja trwałam w czymś takim przez długi czas i byłam głupia, że kierowałam się rozsądkiem, a prawdopodobnie już wtedy nie było miłości między mną a eks.
Między mną, a eksem to chyba w ogóle nie było żadnej miłości - tylko SEKS

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:59 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Nie, coś innego, ale brak tego zaważył i na namiętności i na wszystkim innym.
Światopogląd mieliśmy podobny, dzielił nas stopień zaangażowania - w ciągu 9 miesięcy bycia razem zaledwie dwa razy powiedział mi, że mnie kocha - raz, gdy się przestraszył, że odejdę (i nie pojadę z nim do Anglii w wakacje), drugi - gdy chciał do mnie już wrócić po rozstaniu.
Poza tym w ogóle nie czułam tej miłości w czynach (bo praktycznie ich nie było), więc nie wiem, co tu budować i na jakich podstawach.
Przez 2.5 roku usłyszałam RAZ "KOCHAM CIĘ", zaś ja powiedziałam to słowo kilka razy i jak kiedyś powiedziałam Tyle, że ja naprawdę kochałam

---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 22:02 ----------

Cytat:
Napisane przez dentystka Pokaż wiadomość
Podobny charakterek do mojego. I jak nie uklada sie po mojej mysli, to jest rozpacz. Ciezko mi bedzie utrzymac dobry zwiazek... dlatego mam poczucie, ze spapralam to w znacznej mierze
Dlatego teraz pracuj nad sobą!! Skoro dostrzegasz swoje błędy i wady zmień to przy nastepnym związku!! Ja tak zrobiłam i uwierz mi podziałało. Zreszto teraz wyciągnęłam kolejne wnioski i wiem już jak będę postępować w kolejnym związku

---------- Dopisano o 22:06 ---------- Poprzedni post napisano o 22:04 ----------

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
hmm ja w ciagu 9 mcy bycia razem nie powiedzialam tego w ogole a uwierz zależało mi bardzo...
ps: czy Wam jak jesteście same tez tak troche sie wydaje jakby inni Was żałowali? koleżanki same mówią "kogoś Ci znajdziemy" tak jakbym jakaś nieudolna byla a mi po prostu wszystko przeszkadza.
Niestety, nie mam tak i moi znajomi do tego tak nie podchodzą :/

---------- Dopisano o 22:06 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Standard Bo przecież singiel = człowiek wybrakowany

U mnie jeszcze dodatkowo był strach sparowanych dziewczyn przed zapraszaniem mnie na imprezy "bo się boję że mój na ciebie i twoje singielstwo poleci"


---------- Dopisano o 22:07 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ----------

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
oja tego to bym nie pomyślała :P ja już mam swój tekst jak mnie załują ze "Nikogo nie szukam, jak mam ochote sie z kimś spotkać to się spotkam, ambicji na zakładanie rodziny nie mam więc jest jak dla mnie super. ;]"
elvegirl długo jesteś bez faceta?
Też mam swoich kilka tekstów

Elve jest zaręczona
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:08   #2932
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej
Widziałam się wczoraj z moim byłym. Spędziliśmy razem wieczór. Było tak, jak kiedyś. Cudownie. Strasznie za nim tęsknię i strasznie chciałabym odbudować to, co było między nami. Tylko nie wiem, czy będę potrafiła się w tym odnaleźć.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:09   #2933
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez dentystka Pokaż wiadomość
to jest najgorsze. jak wiesz, ze oboje chcielibyscie tylko nie wyszlo. latwiej chyba pogodzic sie z tym ze nie kocha niz miec swiadomosc ze oboje kochaliscie/kochacie. zal jest ogromny i poczucie takiej bezsilnosci, poczucie winy, ze moze jeszcze trzeba bylo zawalczyc, za wszelka cene. tak jest u mnie. Co jest gorsze? byc z kims z rozsadku przy braku namietnosci czy rozstac sie z rozsadku gdy uczucie ciagle trwa?
Jak dla mnie to drugie jest sto razy gorsze, co zresztą cały czas doświadczam na sobie...
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:25   #2934
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Aileeen Pokaż wiadomość
Cześć.

Jak Wy to robicie, że miesiąc po rozstaniu umawiacie się na randki? No jak?

Ja też jestem miesiąc po rozstaniu i jakoś nie widzę jeszcze siebie chodzącej na randki (+ tłumu adoratorów nie widzę). Na imprezach też się średnio odnajduję, bo w najmniej odpowiedniej chwili nachodzą mnie myśli o exie, co teraz robi, z kim jest itp. i tracę cały dobry humor. Kiedy to minie
Samo z siebie to wychodzi Ja nie mogę siedzieć w domu, a że czasem uroda pomaga i ten błysk w oku oraz uśmiech - no to cóż - trzeba korzystać Chodź muszę przyznać, że stałam się bardzo wymagającą teraz kobietą

Mnie minęło po kilku rzeczach, a teraz to już chyba na dobre przechodzi

---------- Dopisano o 22:15 ---------- Poprzedni post napisano o 22:13 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Cześć☠ My też zawsze wysłuchamy

---------- Dopisano o 12:45 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------


Cześć. Rób to dla siebie. Da się. Nie jest to łatwe, ale da się. Ponad tydzień temu rozstałam się z narzeczonym. Codziennie wstaję rano. Nawet się śmieje. Zaciskam zęby.

---------- Dopisano o 12:47 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ----------

Podobnie jak u mnie, tylko ja poczułam się nie w pełni akceptowana i kochana dodatkowo. Komunikacja zaczęła leżeć.

---------- Dopisano o 12:47 ---------- Poprzedni post napisano o 12:47 ----------


Daj sobie czas. Ja też mam chwile zwątpienia w siebie i smutku.
Powodzenia I oby tak dalej!

Też tak mam czasem

---------- Dopisano o 22:17 ---------- Poprzedni post napisano o 22:15 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Rozstanie w mojej głowie było już wcześniej, właściwie przez ostatnie 4 miesiące chodziło mi to po głowie - bo pijesz tutaj do mnie.
Mam prawo pochodzić sobie na randki, nie muszę od razu na pierwszej się zakochiwać. Można pójść na miłą kawę, dwie, pięćdziesiąt z miłym facetem.
Mnie też czasami chodizło rozstanie z EKSem po głowie, ale ja nigdy nie zrobiłabym tego kroku, bo raz że bardzo kochałam, dwa zależało mi, a trzy no cóż przyzwyczaiłam się do pewnych sytuacji

---------- Dopisano o 22:19 ---------- Poprzedni post napisano o 22:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Aileeen Pokaż wiadomość
To nie był zarzut z mojej strony, tylko raczej pozytywne zaskoczenie, że tak szybko jest możliwe spotykanie się z kimś innym. Nie tylko o Ciebie chodzi - wiele dziewczyn tu pisze, że się umówiło na randkę Też bym tak chciała, ale jeszcze nie potrafię sobie tego wyobrazić.
Nie wiem jak Tobie, ale mi to pomaga - nie ważne, że chwilowo, ważne że pomaga stopniowo

---------- Dopisano o 22:22 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Co racja to racja, kazda z nas inaczej to przezywa i w innym tempie.
Kurcze za osobiscie zazdroszcze dziewczynom, ktore juz chodza na randki.
Nie ma nic lepszego na poprawe humoru i wlasnej wartosci, jak bycie zauwazona przez "kogos". Szczegolnie, ze wiekszosc z nas cierpi na syndrom "moja wina i co ze mna nie tak, ze nie nie kochal".
Wg mnie to bardzo kobiece podejscie-dowartosciowanie sie poprzez randkowanie. I wcale nie uwazam, ze to cos zlego, pogodzenie sie z rzeczywistoscia i przystosowanie do niej moze bardzo ulatwic takie niezobowiazujace randkowanie.. W koncu same okreslamy siebie., a nie osoba, z ktora sie spotykamy.
Szkoda, ze mnie jeszcze do etapu chceci do randek daleko a i jakos kandydatow wogole nie ma. Jakbym tredowata byla
Ach, czemu eks tak mi za skore zalazl
Uwierz mi pojawią się w najmniej oczekiwanym momencie Albo musisz im się w oko rzucić

---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:22 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
To prawda, mi bardzo podnosi poczucie własnej wartości (zwłaszcza, że eks je mocno skrzywdził) bycie adorowaną przez innych ludzi. Na randkę się szybko nie zdecyduję, chociaż kto wie?

Na razie skupiam się na sobie, kupiłam sukienkę z kolei. Ten miesiąc będzie ciężki dla mojego portfela...

Nadal zaś nie powiedziałam ojcu i babci o zerwaniu zaręczyn...
Moi rodzice i rodzina też nie wiedzą, że nie jestem z EKSem, a mija już 3.5 miesiąca

---------- Dopisano o 22:24 ---------- Poprzedni post napisano o 22:23 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No długo, na dzień dzisiejszy Malla i ja jesteśmy chyba najdłużej siedzącymi w tym wątku Aczkolwiek, jak widać, jesteśmy już z doskoku.

Schematy się powielają, jak czytam jakąś nową historię, to bardzo często mam wrażenie, że to już było, tylko z innym nickiem.
Wyjątki są, jasne że tak. Jak w każdej regule Tyle że są one taką rzadkością, że nie ma sensu tracić czasu na wiarę, że u nas ten wyjątek nastąpi. Zwłaszcza że one się zdarzają najczęściej wtedy, kiedy przestajemy w to wierzyć, hehehe.

Wszystko w normie

Tylko że tutaj bardzo łatwo zrobić z kogoś niewinnego "lekarstwo na eksa" - rzadko pomaga, a można kogoś mocno zranić...
Temu ja jestem za randkami, ale nie w momencie, kiedy jeszcze zwykły sms "wróć" od eksa sprawiłby, że rzuciłybyśmy wszystko bez zastanowienia.

Dlaczego?
To fakt.

---------- Dopisano o 22:25 ---------- Poprzedni post napisano o 22:24 ----------

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Witajcie, trochę mnie tu nie było. Obecnie spotykam się z kimś, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Słuchajcie, kiedy w ogóle można być pewnym, że skończył się etap takiego luźnego randkowania i jest się w związku?
Ale oczywiście będę Was podczytywać tak jak zawsze.
3mam

Wg mnie jak się całujecie, spędzacie ze sobą większą część Waszego wolnego czasu i sypiacie razem, współżyjecie ze sobą, itp
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:25   #2935
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[QUOTE=Kornelciaczek;36958 714]Dlaczego nie możesz?

---------- Dopisano o 21:57 ---------- Poprzedni post napisano o 21:57 ----------


Dlatego, ze moje dni sa albo znosne albo zupelnie koszmarne .
Wciaz nie moge znalezc pracy, siedze w domu, badz na sile umawiam sie ze znajomymi by tylko wyjsc gdziekolwiek. Zupelnie nie moge sie pozbierac emocjonalnie. Jestem jak pusta dynia, wydrazona do cna.
Tesknie, kocham, nienawidze. Teraz glownie siebie za to, ze nie moge isc do przodu. Jestem zazdrosna o nowe kobiety w zyciu eksa, choc nie mamy kontaktu nie wiem czy one tam sa czy nie. Rozstanie bylo nieuniknione w moim przypadku, bo tylko mnie zalezalo, tylko ja sie staralam. Ale i tak, trudno mi sie pogodzic z tym, ze on mnie nie kocha. Mam irracjonalna nadzieje, ze on w koncu przebudzi sie z zycia "wiecznego chlopca" i odezwie sie w celu naprawienia naszych wspolnych bledow. Wspolnego stawienia czola problemom, ktore nas zjadly. Wciaz serce nie chce zaakceptowac faktu, ze skoro nie wyszlo to nie jestesmy sobie przeznaczeni. W dalszym ciagu mam absolutna pewnosc, ze on dla mnie jest tym jedynym i nigdy juz az tak nie pokocham. Jesli kiedys kogos poznam to nie obdarze takim uczuciem na jakie bedzie zaslugiwal, bo serce juz oddalam. Nie mam 20 lat i to nie pierwsza milostka, ktora przezylam. Mam porownanie, wiem czego oczekuje od faceta. Przy nim bylo wszystko na miejscu ... A potem, potem nie wiem czemu zabraklo z jego strony milosci. Nie umiem sie z tym pogodzic!!! Rozum jedno, serce drugie
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:35   #2936
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie wiem Ja się ze swoim lubym spotykałam dość luźno i kiedyś wyszła mała awanturka - strzelił focha, że nie powiedziałam rodzicom że u niego byłam. Na to ja do niego "ale co ja mam im powiedzieć do diaska, przecież ja nie wiem kim ty dla mnie jesteś", to zrobił zdziwko "no jak to, przecież od dwóch tygodni jesteśmy razem!" - moja mina była bezcenna, ale przynajmniej już wiedziałam

Nie musisz na nie odpowiadać, a przyjdą Święta i pewnie będzie i tak pytanie o niego...
Ale ja też nie wiedziałam od kiedy jestem z EKSem, aż pewnego dnia zaczęło coś między nami być więcej niż tylko randki i stwierdziłam: -czy nie zawcześnie? A On: przecież jesteśmy razem A ja OK. Chyba by dziecinne było to gdyby facet się Nas pytał" -chcesz ze mną chodzić? To nie te czasy

---------- Dopisano o 22:29 ---------- Poprzedni post napisano o 22:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Ech, dziewczyny, strasznie chciałabym wrócić do tego mojego-niemojego... Wystarczyły 4 dni zerowego kontaktu (pierwszy raz od prawie 4 lat!!!) a ja już świruję... ech ; /

Skontaktujemy się ze sobą dopiero za 1.5 miesiąca, bo tak ustaliliśmy, a ja sie zastanawiam, czy przez ten czas to wszystko mi przejdzie, czy tylko się umocni.

Musze być twarda i wstyd przyznać, ale potrzebuję wsparcia myślałam, ze lepiej sobie z tym poradzę.
W moim przypadku czas wcale nie pomógł

---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
Kornelciaczek - no hej u mnie ciągle do przodu czuję, że żyję, odświeżam wszystkie znajomości, mam wokół siebie ludzi, którzy mnie szanują, cenią i chcą spędzać ze mną czas mimo, że kawał czasu się do nich nie odzywałam...
mam wiele planów i pomysłów na przyszłość i jakoś się układa
powinnam chyba odpukać w niemalowane, żeby nie zapeszyć
Oj, Kochana tak się cieszę, że jesteś twarda i dajesz radę Chyba się do Ciebie na specjalną terapię wybiorę

---------- Dopisano o 22:32 ---------- Poprzedni post napisano o 22:32 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Hej
Widziałam się wczoraj z moim byłym. Spędziliśmy razem wieczór. Było tak, jak kiedyś. Cudownie. Strasznie za nim tęsknię i strasznie chciałabym odbudować to, co było między nami. Tylko nie wiem, czy będę potrafiła się w tym odnaleźć.
Wg mnie skoro kochasz i tęsknisz to walcz i próbuj - powodzenia

---------- Dopisano o 22:35 ---------- Poprzedni post napisano o 22:32 ----------

[QUOTE=ingemona;36959315]
Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Dlaczego nie możesz?

---------- Dopisano o 21:57 ---------- Poprzedni post napisano o 21:57 ----------


Dlatego, ze moje dni sa albo znosne albo zupelnie koszmarne .
Wciaz nie moge znalezc pracy, siedze w domu, badz na sile umawiam sie ze znajomymi by tylko wyjsc gdziekolwiek. Zupelnie nie moge sie pozbierac emocjonalnie. Jestem jak pusta dynia, wydrazona do cna.
Tesknie, kocham, nienawidze. Teraz glownie siebie za to, ze nie moge isc do przodu. Jestem zazdrosna o nowe kobiety w zyciu eksa, choc nie mamy kontaktu nie wiem czy one tam sa czy nie. Rozstanie bylo nieuniknione w moim przypadku, bo tylko mnie zalezalo, tylko ja sie staralam. Ale i tak, trudno mi sie pogodzic z tym, ze on mnie nie kocha. Mam irracjonalna nadzieje, ze on w koncu przebudzi sie z zycia "wiecznego chlopca" i odezwie sie w celu naprawienia naszych wspolnych bledow. Wspolnego stawienia czola problemom, ktore nas zjadly. Wciaz serce nie chce zaakceptowac faktu, ze skoro nie wyszlo to nie jestesmy sobie przeznaczeni. W dalszym ciagu mam absolutna pewnosc, ze on dla mnie jest tym jedynym i nigdy juz az tak nie pokocham. Jesli kiedys kogos poznam to nie obdarze takim uczuciem na jakie bedzie zaslugiwal, bo serce juz oddalam. Nie mam 20 lat i to nie pierwsza milostka, ktora przezylam. Mam porownanie, wiem czego oczekuje od faceta. Przy nim bylo wszystko na miejscu ... A potem, potem nie wiem czemu zabraklo z jego strony milosci. Nie umiem sie z tym pogodzic!!! Rozum jedno, serce drugie
Sama pamiętam jak na urlopie siłą wyciągałam wszystkich znajomych gdzieś, by tlyko nie siedzieć w domu, więc doskonale rozumiem Cię.

Też jestem zazdrosna, a wiem że ma nową dziewczynę Myślę, że ona już wcześniej była na horyzoncie

Musisz zacząć myśleć optymistycznie i wszystko pomału z czasem się ułoży - będzie dobrze, ale musisz tylko tego chcieć
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 22:54   #2937
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość


W moim przypadku czas wcale nie pomógł
A ile się nie kontaktowaliście...?

Kurde, ja mam nadzieję,że mi jednak pomoże... zwłaszcza, że mam w sobie nagromadzone sporo żalu do niego i chciałabym, żeby to mi przeszło, bo jak nie przejdzie, to zacznie się wypominanie itd ; / i niemożliwa będzie jakakolwiek znajomość, nie mówiąc już o powrocie...
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 23:05   #2938
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Od lutego jestem sama.Pisałam wcześniej tutaj ze byłam w 8 letnim związku.
W piątek na imprezie mój wzrok wyszukal świetnego faceta przy którym zabiło mi mocniej serce.Podeszlam porozmawialam,pojechałam do niego.Kochalam sie z nim,była wielka chemia.Spędziłam cały wekend u niego...
Chyba za szybko sie to dzieje,i on sobie pomyśli o mnie za dużo?
Ze ja taka łatwa ...
Ale z tyloma facetami sie juz spotykalam,tyle randek zaliczylam i nic z nich nie wynikało,a tu w taki sposób go poznałam.I dalej on chce sie spotykać a ja z nim ...
Czy może z tego wyniknąć jakiś związek?
Czy on chce tylko seksu?
Niby mówi ze mu nie tylko na tym zależy,ze chce poczekać i zobaczyć jak sie to dalej rozwinie ...
Ale czy on mówi prawdę ?
Czekałam tyle miesięcy aż pojawi sie te iskrzenie i w końcu sie pojawiło
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 23:08   #2939
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Wg mnie skoro kochasz i tęsknisz to walcz i próbuj - powodzenia
Wiecie co, ja długo nie potrafiłam zrozumieć jak ludzie mogą się kochać i nie być razem.To brzmiało dla mnie jak jakaś abstrakcja. Teraz już wiem, że i tak się zdarza, ale moje serce nie dopuszcza myśli, że taka sytuacja może dotyczyć właśnie mnie i jego. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, to wciąż mi się wydaje, że jesteśmy sobie przeznaczeni i nie można przez głupotę tego zmarnować
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-07, 23:19   #2940
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Od lutego jestem sama.Pisałam wcześniej tutaj ze byłam w 8 letnim związku.
W piątek na imprezie mój wzrok wyszukal świetnego faceta przy którym zabiło mi mocniej serce.Podeszlam porozmawialam,pojechałam do niego.Kochalam sie z nim,była wielka chemia.Spędziłam cały wekend u niego...
Chyba za szybko sie to dzieje,i on sobie pomyśli o mnie za dużo?
Ze ja taka łatwa ...
Ale z tyloma facetami sie juz spotykalam,tyle randek zaliczylam i nic z nich nie wynikało,a tu w taki sposób go poznałam.I dalej on chce sie spotykać a ja z nim ...
Czy może z tego wyniknąć jakiś związek?
Czy on chce tylko seksu?
Niby mówi ze mu nie tylko na tym zależy,ze chce poczekać i zobaczyć jak sie to dalej rozwinie ...
Ale czy on mówi prawdę ?
Czekałam tyle miesięcy aż pojawi sie te iskrzenie i w końcu sie pojawiło
Zaczekaj, zobacz jak sie bedzie zachowywal. To ze w taki sposob zaczeliscie relacje nie ozn. ze nic z tego nie bedzie
A moze akurat
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.