Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-08, 22:23   #3001
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Kurcze, faktycznie ma taką sytuację... nie chcę wchodzić w szczegóły, ale jest w tym momencie tak jakby głową rodziny, a z nielicznych wzmianek o przeszłości (on jest znacznie starszy niż ja i ma tej przeszlości więcej) wiem, że i dawniej nie bywało różowo, nawet jak była inna głowa.

Nad jednym problemem on pracuje - nie mam tego jak sprawdzić, pozostaje mi wierzyć. Ale sam fakt, że mówi o tym jest znaczący, bo jeszcze 2 miesiące temu twierdził, że problem nie istnieje i ze wymyślam. Jak na razie tutaj jest na plus.

Kilku z nich nie da sie zweryfikować nie będąc razem, ale skoro zmienia nastawienie i dokładnie wie, o jakie rzeczy chodzi, to myslę, że mogłabym zaryzykować i uwierzyć w chęć zmiany.

Pozostaje problem etapów życia i tego zmienić się nie da, bo ja nie przyspieszę ani swojej edukacji, ani swojego dojrzewania. Trzeba czasu - ja jestem skłonna dać nam ten czas, ja nie chce z nim na razie mieszkać, chce przeżyć ten etap, który straciłam, starając się zamienić w stateczną 40latkę. On przez cały związek coraz bardziej się niecierpliwił, teraz podobno zmienia zdanie... ale w tę zmianę zdania najciężej mi uwierzyć, bo tutaj chodzi o takie fundamentalne kwestie, plany życiowe itd. i boję się bardzo, że ten problem po paru miesiącach wyjdzie.

Musimy na pewno o tym porozmawiać jak się w końcu spotkamy. I wtedy zobaczę, co dalej. Mam teraz czas na przemyślenia i na pewno podejdę do sprawy rozsądnie.

Kurcze, już mi lepiej potrzebowałam się wygadać, bo tak naprawde to ja w sumie dobrze wiem, co mam robić, mimo iż targają mną takie uczucia
Pytanie: czy On też da Ci ten czas?
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:24   #3002
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
W sumie to było właśnie bardzo burzliwe 2 lata Na początku było, wiadomo, pięknie, a potem wiele razy mnie zawiódł i to mocno. Przed spotkaniem go, czułam się serio wartościową i interesującą osobą, dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że przez niego to straciłam. Zawsze miał dla siebie jakąś wymówkę, a ja wierzyłam ;/ To raz powiedział mi właśnie w twarz, że podoba mi się mu moja przyjaciółka, to dowiadywałam się przypadkiem o jego może nie kłamstwach, ale zatajaniu prawdy i niektórych rzeczy. Głupio mi teraz, że ja się tak otwierałam, a o nim prawie nie wiedziałam nic. Ciągle się kłóciliśmy i zawsze, oczywiście, to była moja wina. Moi znajomi i rodzina dawno już byli przeciwni temu związkowi, ale ja dopiero teraz przejrzałam na oczy.
Boli mnie to w sumie bardzo, że parę razy mieliśmy już takie "sytuacje kryzysowe", ale mój partner zawsze się starał, przez to głównie mu wybaczałam, bo widziałam, że mu zależy i myślałam, że serio będzie coraz lepiej. A od paru dni (nie wiem skąd ta nagła zmiana?) po prostu wszystko sobie olał, nie rozmawialiśmy prawie w ogóle i dzisiaj dowiedziałam się, że ze mną zrywa (jak jeszcze niedawno tak mocno powtarzał, że mnie kocha) i to w sumie przez sms'a. Nawet nie chciał odebrać telefonu, jak dzwoniłam, żeby się dowiedzieć coś więcej.

Kochana, teraz będzie tylko lepiej. Co za : pala:
Naprawdę najpierw najważniejsza jesteś Ty, a związek można budować tylko z kimś, kto Cię szanuje i akceptuje. Jeżeli Twoje poczucie wartości spada przy mężczyźnie, jeżeli Cię nie szanuje tak jak ten typek, to uciekaj.

Teraz inwestuj w siebie, rozpieszczaj siebie.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:26   #3003
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość

Może i dziecinne, ale ja bym chyba tak wolała, uniknęło by się sytuacji typu "no to co że ze sobą spaliśmy, przecież nic ci nie obiecywałem"
Różnie to się ma. Tyle, że pewne rzeczy wg mnie się da wyczuć i wg mnie takie pytanie: "czy chcesz ze mną chodzić" jest zbędne
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:27   #3004
asvr
Zadomowienie
 
Avatar asvr
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość



To co ja mam powiedzieć widziałam EKSa ze swoją NOWĄ PANNĄ (przypadkowo). A wtedy ledwo minęło 2 miesiące od rozstania, a On już inną obracał Teraz uświadamiam sobie, że ona musiała być już dużo wcześniej
Wcale nie musiała być wcześniej. mi też mija około 2,5 mca od rozstania a 2 miesiące kiedy się w ogóle nie widzielismy (raz w tym czasie przez tel rozmawialismy z okazji moich urodzin) i jest ktoś z kim się czasem spotkam, przytule, pogadam pocałuje jak mam ochote. I ten ktoś mnie nei interesowal jak bylam z poprzednim. po prostu teraz jest bo jest milej ale nic do nie czuje i on o tym wie oczywiście. Może Twój tez się na niezobowiązująco spotyka?
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?

"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."

asvr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:27   #3005
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
najgorsze co można zrobić to zrezygnować z siebie dla dobra związku. Dobra wtedy nie ma, jest głupota. Nie popełnij tego błędu, który ja popełniłam: zrezygnowałam ze swojego życia, swoich znajomych, wielu okazji, stałam się to stateczną 40, o której piszesz. Wszystko dlatego, że bałam się, że odejdzie. Nie wiem, chyba kurczowo chciałam zatrzymać przy sobie jakiegokolwiek faceta, żeby po prostu ktoś przy mnie był (taaa, jakby to było powodem do dumy i dawało +10 do szpanu)
Rozwijaj się, spełniaj marzenia, ucz się życia i żyj sama dla siebie. Cała reszta się dostosuje.


Bardzo mądry post. I to powinna być naczelna zasada każdego związku.

Jasne, poświęcenia zawsze są w każdym związku, ale trzeba jasno uważać, by to jednak nie była rezygnacja z samej siebie i zamykanie się w klatce.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:28   #3006
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
U mnie jest coraz lepiej Dalej myślę o swoim byłym, chciałabym do niego wrócić, ale już nie obwiniam się za wszystko. On i ja zachowaliśmy się dziecinnie. Głupia byłam, że całą winę na siebie zrzuciłam, ale myślałam, że to uratuje nas związek a bardziej pogrążyło. Dzisiaj mija 2 tygodnie od zerwania a tydzień temu widzieliśmy się ostatni raz.. Mieliśmy niby zostać kolegami, ale nie wiem czy to możliwe. Na razie nic nie pisze a ja nie chcę odzywać się pierwsza..
W najbliższych tygodniach prawdopodobnie wyjeżdżam do Niemiec aż do świąt i nie wiem czy do niego napisać i się pożegnać. Chyba wierzę, że zrozumie, że mnie traci i będzie chciał wrócić. Ahh ta moja wyobraźnia
Nie wiem czy to jest możliwe. U mnie najgorsze jest to, że czasem ja zagadam do ekTŻta, a On albo odp, albo nie i sam np po tygodniu zagada

Ty chyba zwariowałaś!! I po co Ty u niego? A chcesz?

Edytowane przez Kornelciaczek
Czas edycji: 2012-10-08 o 22:29
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:29   #3007
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
U mnie było podobnie, ale zawalczyłam o powiedzenie mi to prosto w twarz i wiecie co - widać, że Mu to łatwo nie przyszło, ale musiał i kiedy najlepiej? -Na ostatnio chwilę, przed wyjściem do pracy
O kurcze, a podobno faceci to ta "silniejsza" płeć
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:30   #3008
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
A co to za facet w ogóle?
No właśnie?

---------- Dopisano o 22:30 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
będzie dobrze
moje narzeczeństwo skończyło się 15 maja 2012 roku

---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 22:03 ----------


nie myśl o tym
I jak się trzymasz Aniu jako nie-narzeczona? Jak powiadamianie rodziny? Ja dzisiaj powiedziałam ojcu - był zaskoczony.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:33   #3009
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
To co ja mam powiedzieć widziałam EKSa ze swoją NOWĄ PANNĄ (przypadkowo). A wtedy ledwo minęło 2 miesiące od rozstania, a On już inną obracał Teraz uświadamiam sobie, że ona musiała być już dużo wcześniej
Wspołczuje Ci ja bym sie zbierala z podlogi dluuugo jestem pewna
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:34   #3010
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Hm, powiedzmy że różnica w życiowych etapach bezpośrednio wynika z różnicy wieku, natomiast sama różnica wieku mi nie przeszkadza (w sensie że pod względem charakteru itd.). I to jest problem, którego jedynym rozwiązaniem jest czas, no bo on nie ma możliwości ruchu, tzn. nie cofnie się przecież w rozwoju , natomiast ja nie mam zamiaru rezygnować ze swoich najbliższych planów, bo teraz mam czas na to, by zdobywać wykształcenie, doszkalać się, dojrzewać pod wieloma względami, ale również i na to, by popełniać swoje błędy i budować fundamenty mojego przyszłego życia, którego przecież nie mogę dokładnie zaplanować nie znając swoich możliwości. Przez te ponad 3 lata związku przyznaję, że trochę stałam w miejscu, teraz chciałabym rozwinąć skrzydła i poczuć, czego naprawdę chcę, a nie co powinnam, bo tak będzie lepiej dla nas obojga. Uważam, że trzeba mi teraz zdrowego egoizmu i stawiam na siebie. Nie chcę się poświęcać nawet dla miłości, bo bardziej niż faceta w tym momencie kocham siebie.

I nie mam mu za złe, że oczekiwał ode mnie stabilizacji, no w końcu ma człowiek prawo ustalić swoje wymagania od partnera i od życia. Tylko no równocześnie ja mam prawo uważać, że co innego będzie dla mnie lepsze.

Tego się nie da przyspieszyć i nie ma w tej sytuacji kompromisu, dlatego właściwie ten problem najbardziej mnie męczy.
A wierz, że czasem w związku ktoś się musi "poświęcić" mniej lub bardziej

Skoro nie chcesz się poświęcać, to jaki jest sens tego związku? Jak chcesz go ocalić?

Dziwisz się, że facet X lat starszy od Ciebie oczekuje od Ciebie stabilizacji i dojrzałości? -Ja nie. Dla mnie to normalne. Jednak skoro Ty jeszcze nie dojrzałaś do tej decyzji to odpuść sobie ten związek i nie pisz o tym, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, czy przyśpieszyć, bo da - chodźby ZACHOWANIE W tym przypadku Twoje.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:34   #3011
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Ciekawe, czy on tez tak bedzie przezywal jak Ty -zapewne nie, bulbulka ma racje, odwal sie i w miasto do ludzi
On nic nigdy nie przeżywa, przecież to był powód naszego rozstania.

W każdym razie widzimy się w czwartek by oddać rzeczy i by sobie "wszystko wyjaśnić" (jego pomysł, ja tam mogę). Moim zdaniem powrotem to się na 100% nie zakończy, a mój eks nie kochał mnie wystarczająco - tak, jak ja chciałabym być kochana.

Jestem zaskoczona, że aż tak dobrze to znoszę. Nawet jak na mnie.

Z drugiej strony eks ugodził w poczucie mojej wartości swoimi tekstami o moim wyglądzie, wadze i innych rzeczach, chociaż po rozstaniu przepraszał etc. Trochę się boję, że będę miała jednak trudności z kompleksami, z mężczyznami przez to. Na razie z radością korzystam z kokietujących uwag niektórych znajomych, bo - brutalnie rzecz mówiąc - podnoszą mi poczucie własnej wartości i nie sprawiają, że czuję się jak spasłe prosię, ale jak kobieta.

Nigdy nie chcę się czuć tak upokorzona w związku.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:36   #3012
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
najgorsze co można zrobić to zrezygnować z siebie dla dobra związku. Dobra wtedy nie ma, jest głupota. Nie popełnij tego błędu, który ja popełniłam: zrezygnowałam ze swojego życia, swoich znajomych, wielu okazji, stałam się to stateczną 40, o której piszesz. Wszystko dlatego, że bałam się, że odejdzie. Nie wiem, chyba kurczowo chciałam zatrzymać przy sobie jakiegokolwiek faceta, żeby po prostu ktoś przy mnie był (taaa, jakby to było powodem do dumy i dawało +10 do szpanu)
Rozwijaj się, spełniaj marzenia, ucz się życia i żyj sama dla siebie. Cała reszta się dostosuje.
Ja poczęści dla związku zrezygnowałam ze znajomych, imprez, rodzinnego miasta, itp. I szczerze?! -Nie żałuję.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:37   #3013
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
U mnie było podobnie, ale zawalczyłam o powiedzenie mi to prosto w twarz i wiecie co - widać, że Mu to łatwo nie przyszło, ale musiał i kiedy najlepiej? -Na ostatnio chwilę, przed wyjściem do pracy
Masakra.

Nie no, Kornelciaczek, ja wiem, że Ty chyba chciałaś (chcesz?) powrotu, ale to bardzo niemęskie, tchórzliwe i słabo rokujące zachowanie.

---------- Dopisano o 22:37 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Ja poczęści dla związku zrezygnowałam ze znajomych, imprez, rodzinnego miasta, itp. I szczerze?! -Nie żałuję.
Serio?!
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:37   #3014
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Narrhien doskonale Cie rozumie, gdy piszesz, ze brakowalo Ci okazywania emocji z jego strony. Moj eks tez taki jest. Cokolwiek sie dzialo jego twarz, mimika zawsze byly takie same (konflikty jakies itd). Ja placz, on prawie kamienna twarz. To naprawde bardzo bolesne dla bardziej emocjonalnej strony zwiazku.

Dziewczyny ponawiam prosbe o rade !!!
Spotkac sie z eksem i spytac prosto z mostu, na spokojnie czy to co nas laczylo, znaczylo dla niego tyle co dla mnie? Pare wpisow wczesniej wyjasnialam o co mi konkretnie chodzi.

Lepiej sobie radzicie ode mnie, wiec i napewno madrze i obiektywnie mi doradzicie.
I mój

Jak już wcześniej napisałam NIE!!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:39   #3015
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
I mój

Jak już wcześniej napisałam NIE!!
I mój. Ale on to jest totalnym ROBOTEM.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:40   #3016
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
A co to za facet w ogóle?
Facet pochodzi z najpopularniejszego w Polsce portalu randkowego

Ale tak jak mówię - trochę razi mnie fakt, że czuję się przy nim wielka.
Mimo tego, że już mi kadzi, że jestem szczupła, mimo, że wcale nie jestem.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:41   #3017
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
A co najlepsze - TŻ mnie nigdy świadomie nie ograniczał, tzn. były różne rozmowy na temat oczekiwań od partnera, ale ani niczego nie zabraniał, ani nie miał wymogów typu "rzuć studia, idź do pracy na etat" czy "po co ci ten kurs, przecież to ci się w życiu nie przyda". To ja sama, mając świadomość jego oczekiwań od życia, narzucałam sobie ograniczenia, bo przecież tak trzeba, bo w związku jesteśmy MY, nie ma JA. Taka głupia byłam i to była cześć mojej winy, ponieważ może gdybym nie zatraciła gdzieś siebie i była od początku do końca taka sama jak zawsze, to jemu byłoby łatwiej albo zaakceptować, albo odejść już dawno.

A tak to oboje ciągnęliśmy się w takim marazmie, bo ani nie spełniałam wszystkich oczekiwań TŻta, ani nie spełniałam wszystkich swoich i w sumie zamiast zrobić dobrze dla obojga to wyszło i tak źle i tak niedobrze, a jako że ciągle była nadzieja na poprawę (w niewiadomym w sumie kierunku) to każdemu ciężko było podjąć jakąś drastyczną decyzję.

Teraz mam nauczkę na przyszłość i TŻ też ma (akurat o tym rozmawialiśmy już rozstając się). Ja - bo teraz wiem, że nie mogę sie dostosowywać kosztem siebie, muszę być w 100% sobą i albo ktoś to zaakceptuje, albo nie, a On - bo nie może być z kimś z nadzieją, że ten ktoś się zmieni w jego wyobrażenie o tejże osobie, tylko musi mieć świadomość, ze partnerka jest taka i siaka, a on ma do wyboru albo zaakceptować, albo nie zaakceptować i odejść, a nie męczyć się wierzac, że za jakiś czas będzie inaczej.

Oto prosta recepta jak utrudnić sobie zycie Za to jacy teraz oboje jestesmy mądrzy

---------- Dopisano o 14:01 ---------- Poprzedni post napisano o 13:56 ----------


Dużo prościej byłoby wszystko wiedzieć...

Ech, szczerze mówiąc nie mam pojęcia, co ci doradzić, bo sama nie wiem, co bym zrobiła na twoim miejscu.
Jechałyśmy na tych samych wózkach. Tyle, że u nas każde z nas robiło to na co miało ochotę bez jakiejkolwiek kontroli.

---------- Dopisano o 22:41 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
A co Ci to da?

Jak dla mnie to Ty się nie miotasz dlatego że nie wiesz co on czuł, tylko po prostu zwyczajnie jeszcze Ci zależy i masz nadzieję na powrót, poza tym za mało czasu minęło. W takim wypadku ciężko mówić o ruszeniu z kopyta przed siebie...
Popieram
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:42   #3018
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość


Bardzo mądry post. I to powinna być naczelna zasada każdego związku.

Jasne, poświęcenia zawsze są w każdym związku, ale trzeba jasno uważać, by to jednak nie była rezygnacja z samej siebie i zamykanie się w klatce.
Zauważyłam, że im jest gorzej u mnie w związkowych sprawach, tym lepiej jest w zawodowych i na odwrót. Chyba muszę nad tym popracować, bo zaniedbuję coś ważnego (SIEBIE) kosztem czegoś, co może poczekać, albo się dostosować.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:44   #3019
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Zalezy mi, nie kryje sie z tym. Ale nie o to mi chodzi.
Zastanawiam sie czy gdybym uslyszala doslownie, ze nigdy nie mielismy szans, bo on "cos tam..." skonczyloby sie moje "a moze jednak kiedys..", ta zbedna nadzieja itd. Moze przez to ze nie uslyszalam nigdy od niego, ze to definitywne i bez racji bytu to jest jak jest.
2 miesiace to nie tak duzo ale tez nie tak malo. Powinno byc choc troche lepiej a nie jest. takiej rozmowy nie mielismy nigdy, moze mi jej brakuje. Poniewaz wciaz czuje, ze mam niepozalatwiane sprawy z nim.
Nie chce go przekonywac do powrotu, co to to nie. Winny w 90% byl on wiec nie poczuwam sie do "przekonywania go" w zadnym wypadku.
Moge sobie tesknic itd ale chce miec jasnosc, pewnosc, ze albo to bylo cos wspanialego dla nas oboja, albo ze dla niego to nigdy nie wyszlo poza strefe dobrego seksu i przyzwyczajenia.
taka troche terapia szokowa. Pozbede sie zludzen, nie zostawie sobie pola do "co by bylo gdyby".

Naprawe myslicie, ze to bez sensu?
Wg mnie poczęści też oto chodzi, ale nie umiesz się do tego otwarcie przyznać I po jakiego diabła Ci to potrzebne Na pewno nie do szczęścia
A pomyślałaś, że taka prawda mogłaby Cię bardziej dobić??
Albo popadnę w depresję
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:44   #3020
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Zauważyłam, że im jest gorzej u mnie w związkowych sprawach, tym lepiej jest w zawodowych i na odwrót. Chyba muszę nad tym popracować, bo zaniedbuję coś ważnego (SIEBIE) kosztem czegoś, co może poczekać, albo się dostosować.
Ja zawaliłam tak wiele rzeczy w ostatnim czasie... Teraz będzie tylko lepiej.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:16   #3021
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie wiem. Wiem że było Wam dobrze i w pewnym momencie się z jego strony wypaliło. Że Cię odpychał, odsuwał się, że coś się z jego strony skończyło. A czy to było wypalenie uczucia, czy ot takiego sobie bycia razem...nie wiem czy to ma znaczenie. Tak czy siak nie czuje do Ciebie na chwilę obecną tego, co powinien czuć mężczyzna w związku.

Nie wiem czy jest sens to rozgrzebywać, nie wiem czy on będzie chciał Ci dać odpowiedź, nie wiem co Ci da ta odpowiedź, bo nawet jeśli kochał, to jego zachowanie z końca związku pokazuje, że coś się w nim wypaliło, że już nie chce z Tobą być.

Ale jeśli potrzebujesz tej rozmowy, jeśli czujesz że ona, bez względu na jej przebieg, pozwoli Ci ruszyć z miejsca, to tą rozmowę przeprowadż.
Mądre słowa - i jakoś na mnie chyba tez zadziałały

---------- Dopisano o 23:01 ---------- Poprzedni post napisano o 22:58 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Prawie 4 lata

---------- Dopisano o 15:44 ---------- Poprzedni post napisano o 15:38 ----------

Tez nie wiem, czy taka rozmowa pozwoli ruszyc naprzod. Bardzo bardzo tego chce i potrzebuje. Czasem terapia szokowa jest najlepsza. A wiedza zawsze jest lepsza niz nie wiedza czy zludzenia i niedomowienia.
Z 2 str nie mam ochoty robic z siebie idiotki i histeryczki po raz n-ty. Jednak schowam dume i poprosze o rozmopwe jesli mialoby to pomoc . Jestem na etapie, ze zrobie WSZYSTKO byle to sie skonczylo
Nie mysle obiektywnie, dlatego nie podejmuje samodzielnie decyzji. Rozwazam kazda kwestie, takiego spotkania-rozmowy. Bo po niej bede znow galareta przez tydzien. Zewby odbic sie od dna chyba musze sie najpierw w blocie wytaplac
Wątpie, że Ci pomoże, ale Twój wybór.

Spotykając się z Nim lub prosząc Go o spotkanie właśnie zrobisz po raz enty z siebie zdepresowaną histeryczkę

To kto za Ciebie podejmuje decyzje?? Mama, tata??

---------- Dopisano o 23:02 ---------- Poprzedni post napisano o 23:01 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wiele takich rozmów robiło dziewczynom tylko jeszcze większe mętliki w głowach, bo nie dowiadywały się niczego...
To Ty z nim byłaś w związku, wiesz jaki jest, możesz w jakimś stopniu przewidzieć czy powie Ci to, czego Ci trzeba, czy Cię zbędzie, odpowie wymijająco. I to Ty musisz podjąć decyzję...
Dokładnie, a później był tylko większy płacz i lament.

---------- Dopisano o 23:03 ---------- Poprzedni post napisano o 23:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Chyba za bardzo sie ucieszyłam,ze coś z tego będzie.On rostal sie z była w maju.Napisał do mnie na gg,ze pisał z nia dzisiaj ale na zawsze stracił z nia kontakt bo sie poklocili.Ale ma teraz mnie,i nie chce z nia juz pisać.
Ja odnoszę wrażenie,ze jestem typem pocieszyscielki jego.Nie spieszno mu jakoś do spotkania,chce niby spotkać sie w sobotę i spędzić ze mna wekend.Ja bym chciała go juz zobaczyć teraz najlepiej.Stracił tez 4 dni temu prace i ma niby dola przez to wszystko.Nie wiem czy umiem mu zaufać.Pól nocy nie spalam przez niego bo ciagle myslalam.Chyba lepiej będzie jak teraz utne to,niż pozniej będę cierpieć,bo wróci do byłej jeszcze która jest niby w Anglii,ale nie wiem co mu po głowie chodzi ...
Mój były tez sie odezwał do mnie 2 tygodnie temu,ze tęskni za mna,ze kocha,ze z ta jego nowa to nie taka wielka miłość jak była do mnie.Mieliśmy sie spotkać,ale pozniej poklocilismy i on przestał sie do mnie odzywać
Teraz gdy chciałabym z innym sie spotykać to nie wiem co on o mnie myśli,nie umiem mu zaufać i chyba powinnam uciekać puki sie jeszcze tak bardzo nie zauroczylam?
Niż pozniej ma mnie zranic,bo on może jeszcze do ex wrócić,bo nie wierze mu w to co pisze

---------- Dopisano o 19:20 ---------- Poprzedni post napisano o 19:14 ----------

Jak mi zależy to drugiej stronie znow nie :/
Myslalam,ze może akurat coś z tego będzie czekałam całe 10 miesięcy aż w końcu pojawi sie ktoś kto mi w głowie zawróci tak ze nie będę ciagle myslala o ex facecie,no i sie doczekałam ale nie wiem do końca jakie druga strona ma zamiary ..
Może ja to spieprzylam ze tak szybko poszłam z nim do łóżka,drugi facet w łóżku a mam prawie 25 lat ... .
I co w tym złego??

---------- Dopisano o 23:04 ---------- Poprzedni post napisano o 23:03 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Byłoby dobrze, ale nie mam wanny

nawet nie wiecie jak żałuję, mam mini łazienkę i wolałam mieć prysznic i regał na kosmetyki, ale teraz ta wanna byłaby boska
Na codzień wole prysznic, ale czasem taka wanna się przydaje Jednak mimo wszystko wolę prysznic

---------- Dopisano o 23:04 ---------- Poprzedni post napisano o 23:04 ----------

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
ech dużo do pisania ...

na razie muszę to wszystko przetrawić i zrozumieć..
Pisz!! Myślę, że miejsca Ci starczy, bo masz jeszcze ponad 60 stron do końca wątku :P

---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:04 ----------

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
Wcale nie musiała być wcześniej. mi też mija około 2,5 mca od rozstania a 2 miesiące kiedy się w ogóle nie widzielismy (raz w tym czasie przez tel rozmawialismy z okazji moich urodzin) i jest ktoś z kim się czasem spotkam, przytule, pogadam pocałuje jak mam ochote. I ten ktoś mnie nei interesowal jak bylam z poprzednim. po prostu teraz jest bo jest milej ale nic do nie czuje i on o tym wie oczywiście. Może Twój tez się na niezobowiązująco spotyka?
Uważam, że jednak oficjalnie się spotykają, bo mają siebie na faceboku W związku z ... Czego ja nawet będąc z Nim nie miałam, a jak kiedyś dodałam zdjęcia na NK to szybciej je wykasowałam niż dodałam Myślę, że to coś poważniejszego się święci. Zreszto On ma już 30 lat, więc czas i pora A i sam mi pewnego dnia napisał, że ona jest po to by zapomnieć o nas... Ale ja jednak myślę, że i tam jest

---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
O kurcze, a podobno faceci to ta "silniejsza" płeć
Chyba fizycznie

---------- Dopisano o 23:13 ---------- Poprzedni post napisano o 23:12 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
No właśnie?

---------- Dopisano o 22:30 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------



I jak się trzymasz Aniu jako nie-narzeczona? Jak powiadamianie rodziny? Ja dzisiaj powiedziałam ojcu - był zaskoczony.
Ja też Powiedziałam rodzicom i rodzinie

---------- Dopisano o 23:14 ---------- Poprzedni post napisano o 23:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Wspołczuje Ci ja bym sie zbierala z podlogi dluuugo jestem pewna
Mnie też nie jest łatwo Gdyż w nikim nie mam wsparcia wiele moich koleżanek mnie nie rozumie i tylko mówią ZAPOMNIJ, DAJ SPOKÓJ!

---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
On nic nigdy nie przeżywa, przecież to był powód naszego rozstania.

W każdym razie widzimy się w czwartek by oddać rzeczy i by sobie "wszystko wyjaśnić" (jego pomysł, ja tam mogę). Moim zdaniem powrotem to się na 100% nie zakończy, a mój eks nie kochał mnie wystarczająco - tak, jak ja chciałabym być kochana.

Jestem zaskoczona, że aż tak dobrze to znoszę. Nawet jak na mnie.

Z drugiej strony eks ugodził w poczucie mojej wartości swoimi tekstami o moim wyglądzie, wadze i innych rzeczach, chociaż po rozstaniu przepraszał etc. Trochę się boję, że będę miała jednak trudności z kompleksami, z mężczyznami przez to. Na razie z radością korzystam z kokietujących uwag niektórych znajomych, bo - brutalnie rzecz mówiąc - podnoszą mi poczucie własnej wartości i nie sprawiają, że czuję się jak spasłe prosię, ale jak kobieta.

Nigdy nie chcę się czuć tak upokorzona w związku.
Żebym miała większy biust to Mój mały biust też mnie czasem hamuje przed facetami

A mój EKS zawsze mi mówił, że za chuda jestem i chyba też Mu mój mały biust nie pasował, ale chyba tylko raz go negatywnie skomentował
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:18   #3022
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Masakra.

Nie no, Kornelciaczek, ja wiem, że Ty chyba chciałaś (chcesz?) powrotu, ale to bardzo niemęskie, tchórzliwe i słabo rokujące zachowanie.

---------- Dopisano o 22:37 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ---------

Serio?!
Szczerze, to strasznie chcę, chodź wiem, że nie ma takiej opcji. Zreszto nie żyję nadzieją i nie łudzę się

---------- Dopisano o 23:17 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Facet pochodzi z najpopularniejszego w Polsce portalu randkowego

Ale tak jak mówię - trochę razi mnie fakt, że czuję się przy nim wielka.
Mimo tego, że już mi kadzi, że jestem szczupła, mimo, że wcale nie jestem.
eksTŻ i tak Jego nowa właśnie są z tego portalu :/

---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ----------

Na produkowałam się, a teraz pora spać - dobranoc
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:41   #3023
Monichulaa
Zakorzenienie
 
Avatar Monichulaa
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
O kurcze, a podobno faceci to ta "silniejsza" płeć

"silniejszą"? Mój eks, jak mówił mi, że to koniec płakał szybciej niż ja sama
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki."





A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować...
Monichulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:42   #3024
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A wierz, że czasem w związku ktoś się musi "poświęcić" mniej lub bardziej

Skoro nie chcesz się poświęcać, to jaki jest sens tego związku? Jak chcesz go ocalić?

Dziwisz się, że facet X lat starszy od Ciebie oczekuje od Ciebie stabilizacji i dojrzałości? -Ja nie. Dla mnie to normalne. Jednak skoro Ty jeszcze nie dojrzałaś do tej decyzji to odpuść sobie ten związek i nie pisz o tym, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, czy przyśpieszyć, bo da - chodźby ZACHOWANIE W tym przypadku Twoje.
Związku do ocalania nie ma, bo związek się zakończył. Jedyne, co mogę zrobić, to spróbować za jakiś dłuższy czas ten związek zbudować na nowo. Bez poświęceń - za to ze zdrowym zaangażowaniem i partnerstwem, ale bez poświęcania swojego JA.
No i oczywiscie nie sama, tylko z nim.

Ale nie, nie, ja się nie dziwię to dla mnie również normalne. Jednak TŻ poznał mnie jako dziewczynę młodziutką, studiującą, niepracującą - i z taką się związał. Wiedział, co bierze, że tak to ujmę. A potem oczekiwał, że nagle jakimś cudem będę miała stały dochód na poziomie wystarczającym do, przykładowo, wspólnego kredytu na mieszkanie.
A zdawał sobie sprawę, ile moje studia trwają i ile jeszcze lat przed nami zanim pójdę do zwykłej pracy na etat i że na pewno od razu kokosów zarabiać nie będę.

Czułam po prostu presję - ale przez długi czas starałam się dostosowywać, zmieniłam prace na bardziej wymagającą ale lepiej płatną, starałam się jakoś spełnić jego oczekiwania, zamieszkaliśmy razem mimo iż nie byłam na to gotowa - mój kolejny błąd, teraz to widzę.

I oczywiście, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć bo studiów nie przyspieszę, tak samo zdobywania doświadczenia zawodowego, a tym samym nie przyspieszę osiągnięcia stabilizacji finansowej. To są rzeczy niezależne od mojego zachowania.

Właściwie nie wiem, jak to wszystko się rozwinie. Rozmawiałam dziś z exem przez telefon, znowu wyjaśniliśmy sobie trochę i tak mi jakoś lepiej jest na duszy... może powolutku wszystko się ułozy, nie wiem

Jak już pisałam, wiem, co mam robić, czasem tylko nachodzą złe myśli, ale wtedy wygadam się tutaj i przechodzi

Czas, czas, czas tego trzeba najwięcej!
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:48   #3025
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość

[/COLOR]
Żebym miała większy biust to Mój mały biust też mnie czasem hamuje przed facetami

A mój EKS zawsze mi mówił, że za chuda jestem i chyba też Mu mój mały biust nie pasował, ale chyba tylko raz go negatywnie skomentował
No to u mnie odwrotnie, nikt normalny nie nazwał by mnie chudą. Jestem raczej pulchna niż chuda. A biust mam zdecydowanie spory.

---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Związku do ocalania nie ma, bo związek się zakończył. Jedyne, co mogę zrobić, to spróbować za jakiś dłuższy czas ten związek zbudować na nowo. Bez poświęceń - za to ze zdrowym zaangażowaniem i partnerstwem, ale bez poświęcania swojego JA.
No i oczywiscie nie sama, tylko z nim.

Ale nie, nie, ja się nie dziwię to dla mnie również normalne. Jednak TŻ poznał mnie jako dziewczynę młodziutką, studiującą, niepracującą - i z taką się związał. Wiedział, co bierze, że tak to ujmę. A potem oczekiwał, że nagle jakimś cudem będę miała stały dochód na poziomie wystarczającym do, przykładowo, wspólnego kredytu na mieszkanie.
A zdawał sobie sprawę, ile moje studia trwają i ile jeszcze lat przed nami zanim pójdę do zwykłej pracy na etat i że na pewno od razu kokosów zarabiać nie będę.

Czułam po prostu presję - ale przez długi czas starałam się dostosowywać, zmieniłam prace na bardziej wymagającą ale lepiej płatną, starałam się jakoś spełnić jego oczekiwania, zamieszkaliśmy razem mimo iż nie byłam na to gotowa - mój kolejny błąd, teraz to widzę.

I oczywiście, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć bo studiów nie przyspieszę, tak samo zdobywania doświadczenia zawodowego, a tym samym nie przyspieszę osiągnięcia stabilizacji finansowej. To są rzeczy niezależne od mojego zachowania.

Właściwie nie wiem, jak to wszystko się rozwinie. Rozmawiałam dziś z exem przez telefon, znowu wyjaśniliśmy sobie trochę i tak mi jakoś lepiej jest na duszy... może powolutku wszystko się ułozy, nie wiem

Jak już pisałam, wiem, co mam robić, czasem tylko nachodzą złe myśli, ale wtedy wygadam się tutaj i przechodzi

Czas, czas, czas tego trzeba najwięcej!
A ex nie był skłonny wykładać, że tak powiem - więcej finansowo etc? Skoro była między Wami dysproporcja?
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:56   #3026
dentystka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 38
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Swoją drogą muszę się przyznać, że wokół mnie jest jakiś potencjał na znajomość. Tylko, że hmmmm, nie znam faceta osobiście, kontaktujemy się w związku z naszą działalnością i tak, nie jest Polakiem. Ale oprócz wspólnych zainteresowań i aktywizmu przeszliśmy też na tematy prywatne. Nie wykluczam, że kiedyś dojdzie do spotkania. Ale oczywiście żadnych randek niet przez długi czas.

Co do związku z rozsądku, dla mnie miłość go nie wyklucza. Cenię sobie rozsądek, z powodu rozsądku rozstałam się z narzeczonym, nie z powodu porywu serca. Uważam, że ważny jest poryw serca i zakochanie, ale prawdziwa miłość jest budowana ciężką pracą i jest w dużej mierze wyborem. Ale trzeba najpierw wybrać budowniczego, który nas do tej pracy zachęca. Ja teraz mogę powiedzieć, że ja w moim związku przesadziłam. To była ZA BARDZO ciężka praca i to powinien być dla mnie sygnał, że coś jest nie w porządku już wcześniej.
Zastanawiam się gdzie jest ta granica. Wiadomo, związki są trudne. Ale czasem trzeba powiedzieć sobie dość jeśli ten budowniczy nie zachęca do pracy lub nas to przerasta. Tak trudno stwierdzić, że to juz nie rokuje. Jestem na etapie utwierdzania się w tym. Czuję, że tak bedzie lepiej pomimo ze serce mi pęka.
dentystka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 23:59   #3027
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość

A ex nie był skłonny wykładać, że tak powiem - więcej finansowo etc? Skoro była między Wami dysproporcja?
Wiesz co, ciężko mi trochę opisać sytuację, ale tutaj nie chodziło stricte o pieniądze, ale bardziej o to oparcie we mnie, którego pod tym względem nie mogłam mu dać. Myślę, że to było większym problemem.

To są złożone sprawy - tak czytam swoje posty tutaj i żaden, tak naprawdę, nie oddaje istoty sprawy. Nie potrafię krótko i zwięźle przedstawić dokładnie tego związku, po prostu, jest tak wiele aspektów.

Ogólnie to chciałabym zapewnić, że exTŻ jest naprawdę dobrym człowiekiem i fantastycznym facetem, po prostu na tym etapie życia było nam nie po drodze i to chyba najlepiej opisuje całą sytuację. I tego będę się trzymać, nie wykluczając, że nasze ścieżki kiedyś się połączą - a jeśli się nie połączą, to trudno, zyje się dalej.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 00:05   #3028
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Witajcie Dziewczyny!
Cały wieczór biję się z myślami i zastanawiam co powinnam zrobić. Chciałabym wrócić do eksa, spróbować jeszcze raz, zbudować ten związek od nowa, zmienić w sobie to, co utrudnia mi budowanie relacji z innymi ludźmi. Wiem, że to będzie wymagało pracy nad sobą, ale chcę podjąć ten wysiłek dla siebie i dla niego. Mam też jednak pewne obawy. Boję się, że on się rozmyśli (choć nic na to nie wskazuje), że znów będę cierpieć, że nie uda nam się przeskoczyć niesprzyjających okoliczności, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. W czwartek spotykam się z eksem i podejmiemy wtedy ostateczną decyzję. Albo budujemy nowy związek na innych zasadach niż dotychczas, albo definitywnie zrywamy kontakt, bo koleżeństwo to nam nie wyjdzie
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 00:07   #3029
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!
Cały wieczór biję się z myślami i zastanawiam co powinnam zrobić. Chciałabym wrócić do eksa, spróbować jeszcze raz, zbudować ten związek od nowa, zmienić w sobie to, co utrudnia mi budowanie relacji z innymi ludźmi. Wiem, że to będzie wymagało pracy nad sobą, ale chcę podjąć ten wysiłek dla siebie i dla niego. Mam też jednak pewne obawy. Boję się, że on się rozmyśli (choć nic na to nie wskazuje), że znów będę cierpieć, że nie uda nam się przeskoczyć niesprzyjających okoliczności, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. W czwartek spotykam się z eksem i podejmiemy wtedy ostateczną decyzję. Albo budujemy nowy związek na innych zasadach niż dotychczas, albo definitywnie zrywamy kontakt, bo koleżeństwo to nam nie wyjdzie
Jestem za nowymi zasadami w waszym przypadku
Trzymam kciuki, dogadajcie się - powodzenia.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 00:09   #3030
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!
Cały wieczór biję się z myślami i zastanawiam co powinnam zrobić. Chciałabym wrócić do eksa, spróbować jeszcze raz, zbudować ten związek od nowa, zmienić w sobie to, co utrudnia mi budowanie relacji z innymi ludźmi. Wiem, że to będzie wymagało pracy nad sobą, ale chcę podjąć ten wysiłek dla siebie i dla niego. Mam też jednak pewne obawy. Boję się, że on się rozmyśli (choć nic na to nie wskazuje), że znów będę cierpieć, że nie uda nam się przeskoczyć niesprzyjających okoliczności, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. W czwartek spotykam się z eksem i podejmiemy wtedy ostateczną decyzję. Albo budujemy nowy związek na innych zasadach niż dotychczas, albo definitywnie zrywamy kontakt, bo koleżeństwo to nam nie wyjdzie
Trzymam kciuki, żeby się udało
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.