Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 100 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-08, 15:37   #2971
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Naprawe myslicie, ze to bez sensu?
Nie wiem. Wiem że było Wam dobrze i w pewnym momencie się z jego strony wypaliło. Że Cię odpychał, odsuwał się, że coś się z jego strony skończyło. A czy to było wypalenie uczucia, czy ot takiego sobie bycia razem...nie wiem czy to ma znaczenie. Tak czy siak nie czuje do Ciebie na chwilę obecną tego, co powinien czuć mężczyzna w związku.

Nie wiem czy jest sens to rozgrzebywać, nie wiem czy on będzie chciał Ci dać odpowiedź, nie wiem co Ci da ta odpowiedź, bo nawet jeśli kochał, to jego zachowanie z końca związku pokazuje, że coś się w nim wypaliło, że już nie chce z Tobą być.

Ale jeśli potrzebujesz tej rozmowy, jeśli czujesz że ona, bez względu na jej przebieg, pozwoli Ci ruszyć z miejsca, to tą rozmowę przeprowadż.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:44   #2972
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
jak długo z nim byłaś?
Prawie 4 lata

---------- Dopisano o 15:44 ---------- Poprzedni post napisano o 15:38 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Nie wiem. Wiem że było Wam dobrze i w pewnym momencie się z jego strony wypaliło. Że Cię odpychał, odsuwał się, że coś się z jego strony skończyło. A czy to było wypalenie uczucia, czy ot takiego sobie bycia razem...nie wiem czy to ma znaczenie. Tak czy siak nie czuje do Ciebie na chwilę obecną tego, co powinien czuć mężczyzna w związku.

Nie wiem czy jest sens to rozgrzebywać, nie wiem czy on będzie chciał Ci dać odpowiedź, nie wiem co Ci da ta odpowiedź, bo nawet jeśli kochał, to jego zachowanie z końca związku pokazuje, że coś się w nim wypaliło, że już nie chce z Tobą być.

Ale jeśli potrzebujesz tej rozmowy, jeśli czujesz że ona, bez względu na jej przebieg, pozwoli Ci ruszyć z miejsca, to tą rozmowę przeprowadż.
Tez nie wiem, czy taka rozmowa pozwoli ruszyc naprzod. Bardzo bardzo tego chce i potrzebuje. Czasem terapia szokowa jest najlepsza. A wiedza zawsze jest lepsza niz nie wiedza czy zludzenia i niedomowienia.
Z 2 str nie mam ochoty robic z siebie idiotki i histeryczki po raz n-ty. Jednak schowam dume i poprosze o rozmopwe jesli mialoby to pomoc . Jestem na etapie, ze zrobie WSZYSTKO byle to sie skonczylo
Nie mysle obiektywnie, dlatego nie podejmuje samodzielnie decyzji. Rozwazam kazda kwestie, takiego spotkania-rozmowy. Bo po niej bede znow galareta przez tydzien. Zewby odbic sie od dna chyba musze sie najpierw w blocie wytaplac

Edytowane przez ingemona
Czas edycji: 2012-10-08 o 15:46
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 15:54   #2973
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
A wiedza zawsze jest lepsza niz nie wiedza czy zludzenia i niedomowienia.
Wiele takich rozmów robiło dziewczynom tylko jeszcze większe mętliki w głowach, bo nie dowiadywały się niczego...
To Ty z nim byłaś w związku, wiesz jaki jest, możesz w jakimś stopniu przewidzieć czy powie Ci to, czego Ci trzeba, czy Cię zbędzie, odpowie wymijająco. I to Ty musisz podjąć decyzję...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 16:05   #2974
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wiele takich rozmów robiło dziewczynom tylko jeszcze większe mętliki w głowach, bo nie dowiadywały się niczego...
To Ty z nim byłaś w związku, wiesz jaki jest, możesz w jakimś stopniu przewidzieć czy powie Ci to, czego Ci trzeba, czy Cię zbędzie, odpowie wymijająco. I to Ty musisz podjąć decyzję...
Chyba masz racje. On nigdy zmuszony nic nie powie, albo sklamie dla swietego spokoju i nigdy nie przyzna sie jak to naprawde bylo.
Dzieki za pomoc. Potrzebowalam swierzego spojrzenia
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:20   #2975
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Chyba za bardzo sie ucieszyłam,ze coś z tego będzie.On rostal sie z była w maju.Napisał do mnie na gg,ze pisał z nia dzisiaj ale na zawsze stracił z nia kontakt bo sie poklocili.Ale ma teraz mnie,i nie chce z nia juz pisać.
Ja odnoszę wrażenie,ze jestem typem pocieszyscielki jego.Nie spieszno mu jakoś do spotkania,chce niby spotkać sie w sobotę i spędzić ze mna wekend.Ja bym chciała go juz zobaczyć teraz najlepiej.Stracił tez 4 dni temu prace i ma niby dola przez to wszystko.Nie wiem czy umiem mu zaufać.Pól nocy nie spalam przez niego bo ciagle myslalam.Chyba lepiej będzie jak teraz utne to,niż pozniej będę cierpieć,bo wróci do byłej jeszcze która jest niby w Anglii,ale nie wiem co mu po głowie chodzi ...
Mój były tez sie odezwał do mnie 2 tygodnie temu,ze tęskni za mna,ze kocha,ze z ta jego nowa to nie taka wielka miłość jak była do mnie.Mieliśmy sie spotkać,ale pozniej poklocilismy i on przestał sie do mnie odzywać
Teraz gdy chciałabym z innym sie spotykać to nie wiem co on o mnie myśli,nie umiem mu zaufać i chyba powinnam uciekać puki sie jeszcze tak bardzo nie zauroczylam?
Niż pozniej ma mnie zranic,bo on może jeszcze do ex wrócić,bo nie wierze mu w to co pisze

---------- Dopisano o 19:20 ---------- Poprzedni post napisano o 19:14 ----------

Jak mi zależy to drugiej stronie znow nie :/
Myslalam,ze może akurat coś z tego będzie czekałam całe 10 miesięcy aż w końcu pojawi sie ktoś kto mi w głowie zawróci tak ze nie będę ciagle myslala o ex facecie,no i sie doczekałam ale nie wiem do końca jakie druga strona ma zamiary ..
Może ja to spieprzylam ze tak szybko poszłam z nim do łóżka,drugi facet w łóżku a mam prawie 25 lat ... .
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:21   #2976
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Jutro rocznica zaręczyn.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:51   #2977
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:54   #2978
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Chyba za bardzo sie ucieszyłam,ze coś z tego będzie.On rostal sie z była w maju.Napisał do mnie na gg,ze pisał z nia dzisiaj ale na zawsze stracił z nia kontakt bo sie poklocili.Ale ma teraz mnie,i nie chce z nia juz pisać.
Ja odnoszę wrażenie,ze jestem typem pocieszyscielki jego.Nie spieszno mu jakoś do spotkania,chce niby spotkać sie w sobotę i spędzić ze mna wekend.Ja bym chciała go juz zobaczyć teraz najlepiej.Stracił tez 4 dni temu prace i ma niby dola przez to wszystko.Nie wiem czy umiem mu zaufać.Pól nocy nie spalam przez niego bo ciagle myslalam.Chyba lepiej będzie jak teraz utne to,niż pozniej będę cierpieć,bo wróci do byłej jeszcze która jest niby w Anglii,ale nie wiem co mu po głowie chodzi ...
Mój były tez sie odezwał do mnie 2 tygodnie temu,ze tęskni za mna,ze kocha,ze z ta jego nowa to nie taka wielka miłość jak była do mnie.Mieliśmy sie spotkać,ale pozniej poklocilismy i on przestał sie do mnie odzywać
Teraz gdy chciałabym z innym sie spotykać to nie wiem co on o mnie myśli,nie umiem mu zaufać i chyba powinnam uciekać puki sie jeszcze tak bardzo nie zauroczylam?
Niż pozniej ma mnie zranic,bo on może jeszcze do ex wrócić,bo nie wierze mu w to co pisze


---------- Dopisano o 19:20 ---------- Poprzedni post napisano o 19:14 ----------

Jak mi zależy to drugiej stronie znow nie :/
Myslalam,ze może akurat coś z tego będzie czekałam całe 10 miesięcy aż w końcu pojawi sie ktoś kto mi w głowie zawróci tak ze nie będę ciagle myslala o ex facecie,no i sie doczekałam ale nie wiem do końca jakie druga strona ma zamiary ..
Może ja to spieprzylam ze tak szybko poszłam z nim do łóżka,drugi facet w łóżku a mam prawie 25 lat ... .
Nawet nie mysl, ze cos zle zrobilas!!! Jestes w najlepszym wieku, zeby takie przygody miec. Nie jestes z nikim zwiazana, nie zrobilas tego z zemsty. Chwila zapomnienia to czasem cos dobrzego i fajnie, ze ja wykorzystalas. Mialas ochote na seks - to znaczy, ze jestes normalna zdrowa dziewczyna .
Sama sobie odpowiedzialas, co powinnas zrobic. Z Twojej relacji wnioskuje podobnie jak TY. Ty ruszylas z zyciem naprzod, a koles czeka na eks . Chyba nie warto oczekiwac niczego wiecej niz przyjemnosci.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:54   #2979
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
ooo, jakie mądre zdanie
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 19:56   #2980
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Jutro rocznica zaręczyn.

jestes dzielna . A jutro goraca kapiel z pianka i zapachowymi olejkami i swieczkami a w reki lampka czerwonego wina.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:05   #2981
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
jestes dzielna . A jutro goraca kapiel z pianka i zapachowymi olejkami i swieczkami a w reki lampka czerwonego wina.
Byłoby dobrze, ale nie mam wanny

nawet nie wiecie jak żałuję, mam mini łazienkę i wolałam mieć prysznic i regał na kosmetyki, ale teraz ta wanna byłaby boska
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:15   #2982
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Zawsze jest jakas alternatywa .
Zrob domowe spa . Maseczka, paznokietki, wloski - zrob sie na bostwo. Szpilki, pelny make up itd. A i na lampke winka znajdzie sie tam miejsce
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:19   #2983
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Zawsze jest jakas alternatywa .
Zrob domowe spa . Maseczka, paznokietki, wloski - zrob sie na bostwo. Szpilki, pelny make up itd. A i na lampke winka znajdzie sie tam miejsce
boze, ale po co? odwalać się tak strasznie żeby siedzieć w domu?
lepiej weź kolezanki i idzcie gdzieś wieczorem na ploteczki, nie mysl absolutnie o tej rocznicy. jakie to ma znaczenie? umrzesz jutro?
o rocznicach warto pamietac, kiedy sie swietuje cos superowego. olej typa, i niech Twoja głowa tez go oleje.
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:29   #2984
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja to w ogóle nie umieram. Ale nie da się ukryć, że to był i jest szczególny dzień, a rozpad mojego związku to rozpad narzeczeństwa.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:53   #2985
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Ja to w ogóle nie umieram. Ale nie da się ukryć, że to był i jest szczególny dzień, a rozpad mojego związku to rozpad narzeczeństwa.
był szczególny. już nie jest teraz to już☠zwykłī dzień, zwykły wtorek, 9 października, nic szczególnego, jeden dzień bliżej wiosny.
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 20:59   #2986
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Byłam na randce, fajnie w sumie było, spędziliśmy razem 6 godzin. On pytał się już, czego oczekuję, spotykając się z facetami - nie chciałam odpowiadać wprost, że nie chcę się na razie z nikim wiązać, tylko pospotykać, ale chyba będę musiała (lepiej wcześniej się porozumieć, niż potem kogoś albo siebie rozczarować) - jemu zależy na spotkaniach dążących do związku.
A ja się czuję na razie wyjałowiona z uczuć.
No i może to dziecinada jak na mój wiek, ale wydaję się sobie przy nim strasznie duża, a wolałabym mieć ten komfort, że jesteśmy podobni posturą, albo on większy, a moje 1,75 wzrostu do zagarnięcia jego ramionami :P

Ten obrazek, który wkleiła któraś z was, powinnam sobie wydrukować i nosić albo przyczepić na ścianie.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."

Edytowane przez ulicznica
Czas edycji: 2012-10-08 o 21:01
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 21:13   #2987
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Nawet nie mysl, ze cos zle zrobilas!!! Jestes w najlepszym wieku, zeby takie przygody miec. Nie jestes z nikim zwiazana, nie zrobilas tego z zemsty. Chwila zapomnienia to czasem cos dobrzego i fajnie, ze ja wykorzystalas. Mialas ochote na seks - to znaczy, ze jestes normalna zdrowa dziewczyna .
Sama sobie odpowiedzialas, co powinnas zrobic. Z Twojej relacji wnioskuje podobnie jak TY. Ty ruszylas z zyciem naprzod, a koles czeka na eks . Chyba nie warto oczekiwac niczego wiecej niz przyjemnosci.
Dziękuje za to co napisałas,bo juz myslalam ze ze mna coś nie tak
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 21:55   #2988
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Byłam na randce, fajnie w sumie było, spędziliśmy razem 6 godzin. On pytał się już, czego oczekuję, spotykając się z facetami - nie chciałam odpowiadać wprost, że nie chcę się na razie z nikim wiązać, tylko pospotykać, ale chyba będę musiała (lepiej wcześniej się porozumieć, niż potem kogoś albo siebie rozczarować) - jemu zależy na spotkaniach dążących do związku.
A ja się czuję na razie wyjałowiona z uczuć.
No i może to dziecinada jak na mój wiek, ale wydaję się sobie przy nim strasznie duża, a wolałabym mieć ten komfort, że jesteśmy podobni posturą, albo on większy, a moje 1,75 wzrostu do zagarnięcia jego ramionami :P

Ten obrazek, który wkleiła któraś z was, powinnam sobie wydrukować i nosić albo przyczepić na ścianie.

A co to za facet w ogóle?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:02   #2989
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Rozpisałyście się dzisiaj dziewczęta

Czasem zaglądałam, ale nie miałam czasu i możliwości odp

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Wlasnie cos sobie uswiadomilam!
To ze ja czuje, to co czuje to jedno. Ale moja irracjonalna wiara, ze jestesmy przeznaczeni sobie i nadzieja na Jego "przebudzenie" jest spowodowane tym, ze zawsze myslalam, ze on czuje to samo. Nigdy nie rozmawialismy na tem temat wlasciwie. Nigdy nie wyznawalismy sobie milosci itd, raczej zadne z nas nie jest takim typem. Okazywalismy sobie uczucie w inny sposob.
Myslicie, ze skoro nie mialam jasnio nigdy powiedziane, ze on nie czuje tego samego i nigdy nie czul jest powodem mojej terazniejszej udreki?
Moze powinnam poprosic go na rozmowe w celu wlasnie wyjasnienia tej sprawy?
Nie chodzi mi o to, ze po prostu chce go zobaczyc. To nie to. Chodzi o to, nigdy jednoznacznie nie powiedzial, ze miedzy nami zwiazek jest niemozliwy. A jego slowa "moze faktycznie za wczesnie sie poznalismy", ktore tez nie wiem jak aktualnie odbierac mi nie pomagaja w przyswojeniu naszego "nie bycia razem".
Czy to co pisze ma w ogole sens? Rozumiecie co mam na mysli?
Skąd ja to znam AUTOPSJA

Myślisz, że to coś da? -To jesteś w błędzie.

To tylko Twoje tłumaczenie i Twoja hipoteza

---------- Dopisano o 22:02 ---------- Poprzedni post napisano o 22:00 ----------

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
W sumie to było właśnie bardzo burzliwe 2 lata Na początku było, wiadomo, pięknie, a potem wiele razy mnie zawiódł i to mocno. Przed spotkaniem go, czułam się serio wartościową i interesującą osobą, dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że przez niego to straciłam. Zawsze miał dla siebie jakąś wymówkę, a ja wierzyłam ;/ To raz powiedział mi właśnie w twarz, że podoba mi się mu moja przyjaciółka, to dowiadywałam się przypadkiem o jego może nie kłamstwach, ale zatajaniu prawdy i niektórych rzeczy. Głupio mi teraz, że ja się tak otwierałam, a o nim prawie nie wiedziałam nic. Ciągle się kłóciliśmy i zawsze, oczywiście, to była moja wina. Moi znajomi i rodzina dawno już byli przeciwni temu związkowi, ale ja dopiero teraz przejrzałam na oczy.
Boli mnie to w sumie bardzo, że parę razy mieliśmy już takie "sytuacje kryzysowe", ale mój partner zawsze się starał, przez to głównie mu wybaczałam, bo widziałam, że mu zależy i myślałam, że serio będzie coraz lepiej. A od paru dni (nie wiem skąd ta nagła zmiana?) po prostu wszystko sobie olał, nie rozmawialiśmy prawie w ogóle i dzisiaj dowiedziałam się, że ze mną zrywa (jak jeszcze niedawno tak mocno powtarzał, że mnie kocha) i to w sumie przez sms'a. Nawet nie chciał odebrać telefonu, jak dzwoniłam, żeby się dowiedzieć coś więcej.
Olej - nie warty jest koleś Ciebie!!!

Edytowane przez Kornelciaczek
Czas edycji: 2012-10-08 o 22:04
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:04   #2990
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Ja to w ogóle nie umieram. Ale nie da się ukryć, że to był i jest szczególny dzień, a rozpad mojego związku to rozpad narzeczeństwa.
będzie dobrze
moje narzeczeństwo skończyło się 15 maja 2012 roku

---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 22:03 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Jutro rocznica zaręczyn.
nie myśl o tym
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:04   #2991
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość

Zerwanie przez sms - sie wysilił.. przykre, brak szacunku wobec Ciebie
U mnie było podobnie, ale zawalczyłam o powiedzenie mi to prosto w twarz i wiecie co - widać, że Mu to łatwo nie przyszło, ale musiał i kiedy najlepiej? -Na ostatnio chwilę, przed wyjściem do pracy
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:04   #2992
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
ania? i co tam?
ech dużo do pisania ...

na razie muszę to wszystko przetrawić i zrozumieć..
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu

Edytowane przez ania230
Czas edycji: 2012-10-08 o 22:06
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:07   #2993
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Hopefull
A ile juz z byłym nie jestes?
Ja 10 miesięcy,do nie dawna upieralam sie,ze juz nikogo sobie nie znajdę i będę ciagle sama,a tu takie zaskoczenie ...
Ze z kim pojawiła sie ta chemia
Życie lubi zaskakiwać jednak,i was tez ta miłość dopadnie.Wspomnienia o byłym staną sie wtedy przeszłością
Pamiętam jak pisałaś, że już nikogo nie poznasz, że będziesz sama, że się nie zakochasz i co? SUPRISE

---------- Dopisano o 22:07 ---------- Poprzedni post napisano o 22:05 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Oby Twój przyszły mąż podchodził do tematu podobnie. Bo jeśli będzie Cię kochał, to przewalone dla obu stron.

Swoją drogą, wszystkie związki z rozsądku które znam, mają w swoim przebiegu zdradę jednej albo obu stron.
Kiepskie wyjście jak dla mnie.

No ale większość porozstaniówek rzuca hasła o związku z rozsądku, a potem się zakochują
To już wyjdzie w praniu

Co do zdrad i tego się obawiam

Dokładnie, myślę że może to po prostu kwestia czasu
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:08   #2994
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
ech dużo do pisania ...

na razie muszę to wszystko przetrawić i zrozumieć..
opowiadaj no! co chciał?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:16   #2995
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Hm... w telegraficznym skrócie - zerwałam z TŻ mimo ze go kocham i on kocha mnie, ponieważ już od dłuższego czasu związek ten nie dawał mi satysfakcji i tego, czego od związku oczekuję, czułam się nieszczęśliwa, były też inne problemy, a długie rozmowy i podejmowane próby naprawy wszystkiego na dłużą metę nie działały. Koniec końców postanowiłam się rozstać, on zresztą też, miotaliśmy się ze 2 miesiące w takim pół-zerwanym stanie (nie bez znaczenia jest fakt, że mieszkaliśmy razem), w końcu dzień wyprowadzki mogę uznać za ostateczne zerwanie, on tam jeszcze smęcił,że może jednak nie, ale byłam twarda. Mieliśmy postanowienie życia w przyjaźni, bo przecież nikt nikomu krzywdy jako takiej nie zrobił, dalej się szanujemy i cenimy, w związku z czym czemu udawać, że nie istniejemy?
Postanowienie upadło mniej więcej po dwóch tygodniach, ponieważ z racji zbyt wielkiej ilości nagromadzonego w nas obopólnego żalu każdy dłuższy kontakt kończył się wypominaniem i pewnymi niesnaskami (np. byłam umówiona z kolegą w kinie, przypadkiem spotkałam exTŻ po drodze - był bardzo niezadowolony, gdy powiedziałam mu, gdzie idę, mimo iż to nie była randka, a on tego kolegę zna. Głupia sytuacja) - ponadto exTŻ powiedział wprost, że każde spotkanie ze mną sprawia, że chciałby mnie porwać i wyjechać gdzieś na koniec świata i że on nie ma siły już, że go to przerasta i że widzieć mnie i wiedzieć, że nie jestem jego to zbyt wiele dla niego.
Postanowiliśmy więc o braku kontaktu, z tym że wciąż łączyła nas wspólna sprawa (mieszkanie, które wczoraj dopiero oddałam, opłaty plus jeszcze sporo jego rzeczy, które obecnie mam w pokoju i musi je zabrać) w związku z czym tenże absolutny brak kontaktu nie do końca istniał, bo telefonicznie owszem, kontaktowaliśmy się.
Przez cały ten czas on pokazywał mi, jak bardzo cierpi, jak bardzo żałuje, że mnie stracił - w tych krótkich rozmowach w końcu (szok) zaczął mówić o swoich uczuciach i ogólnie pierwszy raz zachowuje się jak człowiek posiadający emocje, a nie jak zimna ryba,co, nie powiem, rozmiękcza mnie bardzo, bo to była jedna z rzeczy, która najbardziej mi przeszkadzała.
W czwartek się spotkaliśmy, doszło między nami do pocałunku, do obopólnego płaczu, do postanowienia, że zrywamy kontakt na 1,5 miesiąca i wybraliśmy datę, kiedy się ponownie spotkamy. I do tego czasu mamy sobie w głowach poukładać, czy to tylko tęsknota, czy jednak silne uczucie, a jeśli tak, to może porozmawiamy o wzniowieniu naszej partnerskiej relacji, zaczynając od początku tzn. od spotykania się i poznawania na nowo.
Generalnie to postanowienie działa z jednym wyjątkiem - muszę się z nim spotkać jeszcze raz żeby oddać mu rzeczy,które zostawił na starym mieszkaniu, a które ja musiałam wczoraj zabrać bo oddawałam to mieszkanie właścicielowi.

No i generalnie to tyle i co sądzisz?

Ja wiem, że nie uniknę problemów. Nie chce tego - ale chce mieć kogoś, kto te problemy będzie potrafił pokonać i będzie się starał szukać rozwiązań, a nie tylko słuchał mnie, potakiwał, ale nic od siebie nie dawał.
exTŻ miał mnóstwo zalet - jest to facet naprawdę solidny i godny zaufania, można na nim polegać jak na Zawiszy, nawet po rozstaniu dbał bardzo o to, by mi niczego nie brakowało, by było mi dobrze na nowym mieszkaniu itd. Można mu ufać w ciemno, daje takie poczucie bezpieczeństwa i stabilności, a ja tego właśnie u facetów szukam i tego mi teraz koszmarnie brakuje...
Ale no jednak wady też miał - nie chciałabym się nad nimi tutaj rozwodzić, ale no chyba fakt, że jednak zdecydowałam o rozstaniu, świadczy o tym, że wady te były poważne.
Skoro oboje tęsknicie, brakuje Wam Was i co najważniejsze chcecie spróbować to dlaczego nie?! 3mam i powodzenia! A co wad, kto ich nie ma??

---------- Dopisano o 22:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:10 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Że lać wodę to Ty umiesz Piękny elaborat bez konkretów

No to jest do zrobienia, jeśli te uczucia się nie wypalą przez półtora miecha, to być może pan dojdzie do wniosku, że żeby mieć panią przy swoim boku, to trzeba się nieco bardzo wysilić

Przyznam że mnie zaskoczyłaś swoim opisem zimnorybiego faceta - czytałam że Wasz związek był wręcz hermetyczny, nie trwał krótko...jakim cudem udawało mu się być pokrytym łuską w takich warunkach związkowych? Lol.


P.S. Jeszcze jedna refleksja - jeśli nie potrafimy okazać komuś uczucia, to albo tego uczucia nie ma, albo potrzebujemy kopa w dupę żeby sobie uświadomić, że bez tego stracimy to, co dla nas najważniejsze...
Mój exTŻ zerwał ze mną przez SMSa, ale ja po właśnie miesiącu zawalczyłam o spotkanie, które zakończyło się tygodniowo wycieczką i oficjalnym rozstaniem. Nam ta przerwa nic nie dała.

Myślę, że po prostu nie ma uczucia jeśli nie umiemy go okazać Smutne, ale prawdziwe

---------- Dopisano o 22:16 ---------- Poprzedni post napisano o 22:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Nie jesteśmy już ponad 2 miesiące, póki co to ja nawet nie potrafie się za innym obejrzeć, siedzi mi w głowie były :/ może dlatego, że ciągle mam nadzieje... Nie widzialam go 1,5 mies.
A dziś śnil mi się, że niby wrócił ale wyszlo ze kogos ma - dziewczyny jak sie obudzilam to myslalam, ze umre, takie glupie uczucie..nie wiem, zazdrosc, złość, strach, nie moc, zal -cos w ten desen :/ glupie co.. ehh
To co ja mam powiedzieć widziałam EKSa ze swoją NOWĄ PANNĄ (przypadkowo). A wtedy ledwo minęło 2 miesiące od rozstania, a On już inną obracał Teraz uświadamiam sobie, że ona musiała być już dużo wcześniej
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:18   #2996
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Chyba za bardzo sie ucieszyłam,ze coś z tego będzie.On rostal sie z była w maju.Napisał do mnie na gg,ze pisał z nia dzisiaj ale na zawsze stracił z nia kontakt bo sie poklocili.Ale ma teraz mnie,i nie chce z nia juz pisać.
Ja odnoszę wrażenie,ze jestem typem pocieszyscielki jego.Nie spieszno mu jakoś do spotkania,chce niby spotkać sie w sobotę i spędzić ze mna wekend.Ja bym chciała go juz zobaczyć teraz najlepiej.Stracił tez 4 dni temu prace i ma niby dola przez to wszystko.Nie wiem czy umiem mu zaufać.Pól nocy nie spalam przez niego bo ciagle myslalam.Chyba lepiej będzie jak teraz utne to,niż pozniej będę cierpieć,bo wróci do byłej jeszcze która jest niby w Anglii,ale nie wiem co mu po głowie chodzi ...
Mój były tez sie odezwał do mnie 2 tygodnie temu,ze tęskni za mna,ze kocha,ze z ta jego nowa to nie taka wielka miłość jak była do mnie.Mieliśmy sie spotkać,ale pozniej poklocilismy i on przestał sie do mnie odzywać
Teraz gdy chciałabym z innym sie spotykać to nie wiem co on o mnie myśli,nie umiem mu zaufać i chyba powinnam uciekać puki sie jeszcze tak bardzo nie zauroczylam?
Niż pozniej ma mnie zranic,bo on może jeszcze do ex wrócić,bo nie wierze mu w to co pisze

---------- Dopisano o 19:20 ---------- Poprzedni post napisano o 19:14 ----------

Jak mi zależy to drugiej stronie znow nie :/
Myslalam,ze może akurat coś z tego będzie czekałam całe 10 miesięcy aż w końcu pojawi sie ktoś kto mi w głowie zawróci tak ze nie będę ciagle myslala o ex facecie,no i sie doczekałam ale nie wiem do końca jakie druga strona ma zamiary ..
Może ja to spieprzylam ze tak szybko poszłam z nim do łóżka,drugi facet w łóżku a mam prawie 25 lat ... .
Ty zachowujesz sie jak najbardziej w porządku, wiec sobie nie rob wyrzutow. Chlopak moze zamotany, sam nie wie czego chce. A moze po poprostu pogadajcie szczerze, powiedz co myslisz, czujesz..
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:18   #2997
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
opowiadaj no! co chciał?
no właśnie
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:20   #2998
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Swoją drogą muszę się przyznać, że wokół mnie jest jakiś potencjał na znajomość. Tylko, że hmmmm, nie znam faceta osobiście, kontaktujemy się w związku z naszą działalnością i tak, nie jest Polakiem. Ale oprócz wspólnych zainteresowań i aktywizmu przeszliśmy też na tematy prywatne. Nie wykluczam, że kiedyś dojdzie do spotkania. Ale oczywiście żadnych randek niet przez długi czas.

Co do związku z rozsądku, dla mnie miłość go nie wyklucza. Cenię sobie rozsądek, z powodu rozsądku rozstałam się z narzeczonym, nie z powodu porywu serca. Uważam, że ważny jest poryw serca i zakochanie, ale prawdziwa miłość jest budowana ciężką pracą i jest w dużej mierze wyborem. Ale trzeba najpierw wybrać budowniczego, który nas do tej pracy zachęca. Ja teraz mogę powiedzieć, że ja w moim związku przesadziłam. To była ZA BARDZO ciężka praca i to powinien być dla mnie sygnał, że coś jest nie w porządku już wcześniej.
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:20   #2999
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Bo ja jestem gadatliwa i zawsze mam wrażenie, że za mało opisałam dany temat, żeby odbiorca zrozumiał dokładnie, o co chodzi
I zresztą mam rację, bo źle z tymi uczuciami napisałam.

On nie okazywał uczuć bardziej skomplikowanych niż złość czy miłość - z tymi dwoma problemów nie miał, złość objawiał normalnie, miłość wyznawał bez przeszkód. Ale te wszystkie pomiędzy... czarna dziura.

Ciężko mi to ująć w słowa, bo teraz będzie, że wybrzydzam, ale według mnie nie da się rozmawiać o problemach w związku kiedy ta druga osoba po prostu... nie okazuje, że ten problem w jakimkolwiek stopniu ją dotyka. On po prostu milczał, albo olewał, albo mówił, że nie ma tematu, zamiatał wszystko pod dywan. Nigdy nie wiedziałam, czy coś go uraziło, a jeśli tak, to co konkretnie, czy ma żal, czy jest mu przykro, czy coś...

Kiedy już było źle, kłóciliśmy się, ja płakałam - on po prostu zachowywał taki obojętny wyraz twarzy, ewentualnie się złościł i to było jeszcze gorsze, bo ja miałam wrażenie, że on się złości na mnie (a on po prostu, co mi wyznał dużo później, już po rozstaniu, nie potrafił okazać tego bólu inaczej niż przez złosć i że to był taki system obronny). Przez bardzo długi okres czasu miałam wrażenie, że jego wcale nie boli to, ze związek się sypie, że jego to nie rani itd. Bo skoro mnie to boli aż tak, że ryczę jak bóbr, a on jest twardy (dochodziło do irracjonalnych sytuacji, kiedy ja ryczałam bo nasz związek dobiegał końca, a on mnie pocieszał ) i nie załamuje się, to pewnie mu tak nie zależy jak mi.
I po prostu widząc to, jak on obojętnie do sprawy podchodzi utwierdzałam się w przekonaniu, że dobrze robię kończąc to. Przyznam szczerze, że przez ten czas, kiedy się miotaliśmy, mieszkając jeszcze razem, czekałam na jakiekolwiek starania, żeby mnie zatrzymać, cokolwiek! A on owszem, mówił, żebyśmy spróbowali jeszcze raz - i na tym się kończyło, a ja się nie zgadzałam, bo na tym etapie puste "Spróbujmy jeszcze raz" po prostu mi nie wystarczało. A jak mu to mówiłam, to się złościł i sławne "To co ja mam jeszcze zrobić?!".
Odnosze wrażenie, że on do samego konca myślał, że ja jednak tego nie zrobię...

Boże, było mi tak bardzo ciężko, dalej jest, bo tak bardzo go kocham, ale już się tak strasznie męczyłam...

A teraz się okazuje, że on jednak potrafi okazać, że cierpi, że wie, że mnie stracił przez swoje zachowanie, że potrafi powiedziec, co go zabolało, o co ma żal...
Mam wrażenie, że przez ten no prawie miesiąc od rozstania on jakoś tak dojrzał emocjonalnie. Nie wiem jednak na ile jest to zmiana trwała.

No i były też inne problemy, żeby nie było między innymi fakt, że jesteśmy na różnych życiowych etapach i chyba etapy te na dłuższą metę nie są ze sobą kompatybilne.

Znów wyszedl elaborat ja nie potrafię być konkretna, poza tym ta sprawa ma tyle aspektów, że po prostu bym chyba musiała dzien i noc pisać, żeby to wszystko było w miarę zgodne z rzeczywistością

Ech, ogólnie mój exTZ to naprawde świetny facet i tak strasznie mi przykro, że doszło do tego wszystkiego, ja tak bardzo bym chciała, żeby on był szczęśliwy, ale sama też chce być szczęśliwa, a z nim już od pewnego czasu nie byłam.
Faceci tak mają.

Ważne, że jest

To w końcu jest szansa na powrót, czy nie? Sama już się zamotałam w Twojej historii
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-08, 22:21   #3000
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Ja to w ogóle nie umieram. Ale nie da się ukryć, że to był i jest szczególny dzień, a rozpad mojego związku to rozpad narzeczeństwa.
Ciekawe, czy on tez tak bedzie przezywal jak Ty -zapewne nie, bulbulka ma racje, odwal sie i w miasto do ludzi
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:06.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.