Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 102 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-09, 00:20   #3031
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Jestem za nowymi zasadami w waszym przypadku
Trzymam kciuki, dogadajcie się - powodzenia.
Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki, żeby się udało
Dzięki, Dziewczyny Obawiam się jednak przejścia ze wspólnego mieszkania na etap spotkań 2 razy w tygodniu. Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć dlaczego. Przecież to mieszkanie nam nie wyszło, nie byliśmy gotowi. Mimo wszystko uważam to za coś dobrego, czułam się wtedy naprawdę szczęśliwa...
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 00:27   #3032
dentystka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 38
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ale na czym polega budowanie zwiazku na nowych zasadach? my tez niejednokrotnie dawalismy sobie szanse, by "zaczac od nowa" i byly to puste slowa za ktorymi nic sie nie krylo, te same problemy wracaly i toczylo sie bledne kolo. ta druga szansa to byly po prostu dobre checi, chec bycia razem i tyle. a te "nowe zasady" nigdy nie weszly w zycie. Tak bylo w moich zwiazkach, jesli macie w tej kwestii inne doswiadczenia, prosze podzielcie sie a moze dojde co robilam nie tak...
dentystka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 00:39   #3033
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

No to nie spotykajcie się 2x w tygodniu, tylko tyle, ile chcecie. Spontanicznie, bez planu zamiast 2x w tygodniu po x godzin (po 9 miesiącach związku wpadłam w taki schemat z eksem i było to męczące - tak jakby jego obowiązkiem było mieć dla mnie czas akurat tego i tego dnia, odbębnić swoje i do domu).
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 00:41   #3034
dentystka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 38
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Jeja, przepraszam Was ale od tego rozmyslania co poszlo nie tak, drastycznie spadl mi nastroj, rozbolala glowa i brzuch...

czym zajac mysli? boje sie ze nie zasne. poradzcie cos, prosze to dopiero 2 dzien
dentystka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 01:00   #3035
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!
Cały wieczór biję się z myślami i zastanawiam co powinnam zrobić. Chciałabym wrócić do eksa, spróbować jeszcze raz, zbudować ten związek od nowa, zmienić w sobie to, co utrudnia mi budowanie relacji z innymi ludźmi. Wiem, że to będzie wymagało pracy nad sobą, ale chcę podjąć ten wysiłek dla siebie i dla niego. Mam też jednak pewne obawy. Boję się, że on się rozmyśli (choć nic na to nie wskazuje), że znów będę cierpieć, że nie uda nam się przeskoczyć niesprzyjających okoliczności, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. W czwartek spotykam się z eksem i podejmiemy wtedy ostateczną decyzję. Albo budujemy nowy związek na innych zasadach niż dotychczas, albo definitywnie zrywamy kontakt, bo koleżeństwo to nam nie wyjdzie
Ja też trzymam kciuki , zebyscie sie dogadali. Jak nie sprobujecie zawalczyc to potem mozecie zalowac.

---------- Dopisano o 00:56 ---------- Poprzedni post napisano o 00:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Monichulaa Pokaż wiadomość
"silniejszą"? Mój eks, jak mówił mi, że to koniec płakał szybciej niż ja sama
No właśnie, kolejny dowod ze, jak przychodzi co do czego to nie sa juz tacy mocni

---------- Dopisano o 01:00 ---------- Poprzedni post napisano o 00:56 ----------

Cytat:
Napisane przez dentystka Pokaż wiadomość
Jeja, przepraszam Was ale od tego rozmyslania co poszlo nie tak, drastycznie spadl mi nastroj, rozbolala glowa i brzuch...

czym zajac mysli? boje sie ze nie zasne. poradzcie cos, prosze to dopiero 2 dzien
Moze wlacz sobie jakis film, albo wez jakas dobra ksiazke do reki. Byle by mysli uciekly w kierunku innym niz eks
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 07:14   #3036
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
No to nie spotykajcie się 2x w tygodniu, tylko tyle, ile chcecie. Spontanicznie, bez planu zamiast 2x w tygodniu po x godzin (po 9 miesiącach związku wpadłam w taki schemat z eksem i było to męczące - tak jakby jego obowiązkiem było mieć dla mnie czas akurat tego i tego dnia, odbębnić swoje i do domu).
Te 2 razy w tygodniu podałam jako przykład. Chodziło mi o to, że oboje jesteśmy mocno zajęci, mieszkamy w ty samym mieście, ale daleko od siebie, więc nie będziemy mieli możliwości spotykania się często.Widzieliśmy się w sobotę, a kolejną możliwość spotkania mamy w czwartek, więc sama widzisz, jak to wygląda
Cytat:
Napisane przez dentystka Pokaż wiadomość
Ale na czym polega budowanie zwiazku na nowych zasadach? my tez niejednokrotnie dawalismy sobie szanse, by "zaczac od nowa" i byly to puste slowa za ktorymi nic sie nie krylo, te same problemy wracaly i toczylo sie bledne kolo. ta druga szansa to byly po prostu dobre checi, chec bycia razem i tyle. a te "nowe zasady" nigdy nie weszly w zycie. Tak bylo w moich zwiazkach, jesli macie w tej kwestii inne doswiadczenia, prosze podzielcie sie a moze dojde co robilam nie tak...
Miałam na myśli to, że na razie nie wracamy do tematu wspólnego mieszkania, tylko spotykamy spotykamy się tak, jak to miało miejsce na początku związku. Poza tym chcemy mówić sobie o wszystkim. Wcześniej w obliczu konfliktu ja zaczynałam płakać, a on siedział przed komputerem z słuchawkami i udawał, że nie nie widzi. Muszę też nauczyć się ustępować. Mam ciężki charakter i zawsze muszę postawić na swoim, nie potrafię wyjść na przeciw oczekiwaniom drugiej osoby i spotkać się w połowie drogi. Eks przez długi czas się do mnie dostosowywał, ale w końcu miarka się przebrała i skończyło się tak, jak widać
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 08:15   #3037
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Różnie to się ma. Tyle, że pewne rzeczy wg mnie się da wyczuć i wg mnie takie pytanie: "czy chcesz ze mną chodzić" jest zbędne
Już w tym wątku i ogólnie na Wizażu była niejedna, która myślała, że dobrze wyczuła i zonk. Ja jednak lubię słyszeć deklarację związkową. Może niekoniecznie "chcesz ze mną chodzić" bo teraz się chyba w ogóle określenia "chodzenie ze sobą" nie używa ale wolę mieć temat wyjaśniony.


Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
O kurcze, a podobno faceci to ta "silniejsza" płeć
Fizycznie tak, ale badania nie raz dowiodły, że kobiety są silniejsze psychicznie i bardziej wytrzymałe na ból.


Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Ja poczęści dla związku zrezygnowałam ze znajomych, imprez, rodzinnego miasta, itp. I szczerze?! -Nie żałuję.
Ja może nie tyle zrezygnowałam, co ograniczyłam wiele kontaktów. Też nie żałuję i wiem że żałować nie będę, nawet jeśli się rozstaniemy.


Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Dzięki, Dziewczyny Obawiam się jednak przejścia ze wspólnego mieszkania na etap spotkań 2 razy w tygodniu. Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć dlaczego. Przecież to mieszkanie nam nie wyszło, nie byliśmy gotowi. Mimo wszystko uważam to za coś dobrego, czułam się wtedy naprawdę szczęśliwa...
No właśnie, nie byliście gotowi na wspólne zamieszkanie razem, to nie był jeszcze właściwy czas, on nadejdzie później. A teraz jest czas na zakochanie się w sobie od nowa, na randki, strojenie się Ja bardzo lubię ten czas
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 09:21   #3038
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
I jak się trzymasz Aniu jako nie-narzeczona? Jak powiadamianie rodziny? Ja dzisiaj powiedziałam ojcu - był zaskoczony.
jak to rodzice przyjeli ze zlością, że mnie wykorzysta, bawil się mna i mnie zostawil...
przez jakiś czas okolo 2 miesięcy nosilam pierścionek, potem go zdjelam i schowalam do pudeleczka i na samym dnie szafy się znajduje.

Jak się czuje? sama juz nie wiem bo raz mam dobre dni , jest wszystko okey a czasami placze przez caly dzień.... wachania ...targają mna emocje
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 12:31   #3039
moja_imaginacja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 20
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Można dziewczyny?
Założyłam wątek na intymnym ale zero odzewu a mną targa płacz, łzy i smutek

To był krótki związek, trochę ponad 4 miesiące.
Czasem się kłóciliśmy o jakieś pierdoły, zazdrość z mojej jak i z jego strony- jednak było ok ogólnie.
Tym razem miarka się przebrała, kiedyś na moje pytanie co robi odpowiedział, że co mnie to obchodzi i że nie ma ochoty rozmawiać bo jest wnerwiony. Nie umiałam mu do końca zaufać ale sam fakt takiego tekstu do mnie i takiego tonu sprawił, że coś we mnie pękło.
Rozstaliśmy się, on nie chciał za bardzo ale też nie prosił o zmianę decyzji bo powiedział 'nie będę się przecież prosił'.
Dla niego mówienie o uczuciach jest ciężkie (to mnie bardzo denerwowało- nie czułam do końca, że mu zależy bo o tym nie mówił, był mało wylewny), mówił, że chce to zmienić, że próbował, że razem sobie damy radę tylko potrzebujemy czasu.
Na moje pytanie dlaczego nie okazuje mi tego, że mu zależy odpowiedział, że przecież nie będzie się przede mną płaszczył (nie powiedział tego jakoś chamsko czy coś tylko tak normalnie, ale sam fakt, że takie ma skojarzenie z okazywaniem uczuć).

W końcu tyle razy mu powtórzyłam, że będzie mu lepiej samemu albo z kimś innym, że jak sam powiedział już mu to wmówiłam i przyznał mi rację, że tak będzie dla nas lepiej.

Widziałam jego oczy, załzawione, ledwo mówił trzęsącym głosem, że wie, że będzie mu źle beze mnie ale jednocześnie wie ile razy płakałam przez niego i to jest dla niego najgorsze.

Nie twierdzę, że jestem bez winy bo wiadomo, że ona zawsze leży po obu stronach.

Wydaje mi się, że nie zależało mu aż tak, żeby zawalczyć o to wszystko
Na sam koniec kazałam mu już iść bo nie widziałam sensu dalszej rozmowy i on nie chciał ale w końcu odszedł, przez całą drogę nie odwrócił się/ nie wrócił. Miałam ogromną ochotę za nim pobiec ale zrozumiałam, że tak właśnie mu zależy.

Później w żalu napisałam mu jeszcze smsa, że nie mogę zasnąć on że też bo za dużo myśli i emocji, ja na to, że co poradzę, a on, że przeprasza za wszystko, ja: ';(' i od tej pory cisza Widziałam go online i jakoś mi się smutno zrobiło
Mam straszną ochotę się odezwać ale nie wiem czy to uczucia, przyzwyczajenie czy zwykły żal, że coś się skończyło.

Nie wiem czy dobrze zrobiłam ale czułam, że tak muszę

Znam go trochę i nawet sam to powiedział, że będzie mu pewnie ciężko i będzie to dusił w sobie, że on sobie nie wyobraża nie rozmawiać ze mną

A ja nie wiem już co zrobić
Chciałabym się do niego przytulić...
Ale skoro teraz milczy to może tak mu lepiej? Nawet nie wiem czy tak jest (bo gdyby było byłabym spokojniejsza) czy po prostu jego duma nie pozwala na wyrzucenie z siebie co myśli...


Teraz tak myślę, że nie dociera to do mnie, że już się nie zobaczymy, nie wiem czy to dobra decyzja czy zła
Ale gdyby mu zależało to chyba zrobiłby cokolwiek coo ?

Ehh... mam ochotę do niego zadzwonić, napisać.. Wykrzyczeć, że ja tak nie umiem..
moja_imaginacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 12:51   #3040
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

imaginacja - narozrabiałaś, a teraz Ci głupio, co? Nie zrywa się na próbę, żeby sprawdzić czy partner za nami poleci, nieładnie tak manipulować i może się to obrócić przeciwko nam...

"W końcu tyle razy mu powtórzyłam, że będzie mu lepiej samemu albo z kimś innym, że jak sam powiedział już mu to wmówiłam i przyznał mi rację, że tak będzie dla nas lepiej."

"Na sam koniec kazałam mu już iść bo nie widziałam sensu dalszej rozmowy i on nie chciał ale w końcu odszedł(...)"

Chcesz, potrzebujesz partnera wylewnego, mówiącego o uczuciach, czyli nie jego. Nie masz cierpliwości żeby wypracować z nim to, czego chcesz, czyli nie powinniście być razem...

Moim zdaniem ofkoz.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:16   #3041
moja_imaginacja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 20
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
imaginacja - narozrabiałaś, a teraz Ci głupio, co? Nie zrywa się na próbę, żeby sprawdzić czy partner za nami poleci, nieładnie tak manipulować i może się to obrócić przeciwko nam...

"W końcu tyle razy mu powtórzyłam, że będzie mu lepiej samemu albo z kimś innym, że jak sam powiedział już mu to wmówiłam i przyznał mi rację, że tak będzie dla nas lepiej."

"Na sam koniec kazałam mu już iść bo nie widziałam sensu dalszej rozmowy i on nie chciał ale w końcu odszedł(...)"

Chcesz, potrzebujesz partnera wylewnego, mówiącego o uczuciach, czyli nie jego. Nie masz cierpliwości żeby wypracować z nim to, czego chcesz, czyli nie powinniście być razem...

Moim zdaniem ofkoz.
To prawda. W głębi duszy liczyłam na to, że on będzie walczył ale widocznie jemu jest to na rękę

Może nie chodzi o cierpliwość ale widzę jego obojętność a może i radość więc tym bardziej bez sensu byłoby pracowanie nad tym skoro jemu chyba na prawdę nie za bardzo zależy.

Jaki by nie był to jak komuś zależy to nie godzi się na rozstanie co ?
moja_imaginacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:18   #3042
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez moja_imaginacja Pokaż wiadomość
Jaki by nie był to jak komuś zależy to nie godzi się na rozstanie co ?
To zależy jaką postawę przyjmuje strona zrywająca. Jeśli jest stanowczość, to często się dochodzi do wniosku, że nie ma sensu się poniżać, osoba zrywająca już podjęła decyzję...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:21   #3043
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Te 2 razy w tygodniu podałam jako przykład. Chodziło mi o to, że oboje jesteśmy mocno zajęci, mieszkamy w ty samym mieście, ale daleko od siebie, więc nie będziemy mieli możliwości spotykania się często.Widzieliśmy się w sobotę, a kolejną możliwość spotkania mamy w czwartek, więc sama widzisz, jak to wygląda


Miałam na myśli to, że na razie nie wracamy do tematu wspólnego mieszkania, tylko spotykamy spotykamy się tak, jak to miało miejsce na początku związku. Poza tym chcemy mówić sobie o wszystkim. Wcześniej w obliczu konfliktu ja zaczynałam płakać, a on siedział przed komputerem z słuchawkami i udawał, że nie nie widzi. Muszę też nauczyć się ustępować. Mam ciężki charakter i zawsze muszę postawić na swoim, nie potrafię wyjść na przeciw oczekiwaniom drugiej osoby i spotkać się w połowie drogi. Eks przez długi czas się do mnie dostosowywał, ale w końcu miarka się przebrała i skończyło się tak, jak widać
Ja na początku od ESKa 150 km mieszkałam i dało się radę jakoś

Pracuj nad sobą, a wyjdzie Ci na dobre

---------- Dopisano o 13:20 ---------- Poprzedni post napisano o 13:19 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
No to u mnie odwrotnie, nikt normalny nie nazwał by mnie chudą. Jestem raczej pulchna niż chuda. A biust mam zdecydowanie spory.
Zawsze możesz się podzielić ze mną Ja od rozstania z EKSem jestem +3 kg

---------- Dopisano o 13:20 ---------- Poprzedni post napisano o 13:20 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!
Cały wieczór biję się z myślami i zastanawiam co powinnam zrobić. Chciałabym wrócić do eksa, spróbować jeszcze raz, zbudować ten związek od nowa, zmienić w sobie to, co utrudnia mi budowanie relacji z innymi ludźmi. Wiem, że to będzie wymagało pracy nad sobą, ale chcę podjąć ten wysiłek dla siebie i dla niego. Mam też jednak pewne obawy. Boję się, że on się rozmyśli (choć nic na to nie wskazuje), że znów będę cierpieć, że nie uda nam się przeskoczyć niesprzyjających okoliczności, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. W czwartek spotykam się z eksem i podejmiemy wtedy ostateczną decyzję. Albo budujemy nowy związek na innych zasadach niż dotychczas, albo definitywnie zrywamy kontakt, bo koleżeństwo to nam nie wyjdzie
Powodzenia

---------- Dopisano o 13:21 ---------- Poprzedni post napisano o 13:20 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
No to nie spotykajcie się 2x w tygodniu, tylko tyle, ile chcecie. Spontanicznie, bez planu zamiast 2x w tygodniu po x godzin (po 9 miesiącach związku wpadłam w taki schemat z eksem i było to męczące - tak jakby jego obowiązkiem było mieć dla mnie czas akurat tego i tego dnia, odbębnić swoje i do domu).
Ja mam wrażenie, że u mnie w związku tak było
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:23   #3044
moja_imaginacja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 20
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
To zależy jaką postawę przyjmuje strona zrywająca. Jeśli jest stanowczość, to często się dochodzi do wniosku, że nie ma sensu się poniżać, osoba zrywająca już podjęła decyzję...
Nie byłam stanowcza, nie umiałam się zdecydować ale wyszło jak wyszło więc sądzę, że z jego podejściem to na prawdę dobrze wyjdę na tym, że zrobiłam to co uważałam za słuszne może nie w kontekście obecnej chwili bo jest mi jeszcze trudniej samej z problemami, ale na dłuższą metę to by i tak nie wyszło

W dodatku teraz ta jego obojętność
moja_imaginacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:25   #3045
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez moja_imaginacja Pokaż wiadomość
Nie byłam stanowcza, nie umiałam się zdecydować ale wyszło jak wyszło więc sądzę, że z jego podejściem to na prawdę dobrze wyjdę na tym, że zrobiłam to co uważałam za słuszne może nie w kontekście obecnej chwili bo jest mi jeszcze trudniej samej z problemami, ale na dłuższą metę to by i tak nie wyszło
No to w czym problem? Dobrze zrobiłaś, pozbyłaś się kogoś, kto Cię uszczęśliwiał, tylko się cieszyć i mieć nadzieję, że następnym razem lepiej trafisz
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:30   #3046
moja_imaginacja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 20
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No to w czym problem? Dobrze zrobiłaś, pozbyłaś się kogoś, kto Cię uszczęśliwiał, tylko się cieszyć i mieć nadzieję, że następnym razem lepiej trafisz
Problem w tym, że jak zawsze po rozstaniu odczuwam taką pustkę, nie umiem się z tym do końca pogodzić
W głębi serca chciałabym żeby walczył o mnie bo tak to mam wrażenie, że cały ten związek był bez sensu skoro on odpuszcza
moja_imaginacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:37   #3047
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że on może twierdzić podobnie? Że skoro tak po prostu zerwałaś mimo tego, że w sumie związek był udany, to znaczy że Ci nie zależało, że ta sytuacja kiedy przesadził ze słowami była dla Ciebie wygodna i tak dalej.

Każdy medal ma dwie strony.

Ale tutaj i tak najważniejsze jest jedno - nie byłaś w tym związku szczęśliwa i nie pracowaliście nad tym, żeby to zmienić. Nie było sensu się męczyć...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 13:45   #3048
moja_imaginacja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 20
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że on może twierdzić podobnie? Że skoro tak po prostu zerwałaś mimo tego, że w sumie związek był udany, to znaczy że Ci nie zależało, że ta sytuacja kiedy przesadził ze słowami była dla Ciebie wygodna i tak dalej.

Każdy medal ma dwie strony.

Ale tutaj i tak najważniejsze jest jedno - nie byłaś w tym związku szczęśliwa i nie pracowaliście nad tym, żeby to zmienić. Nie było sensu się męczyć...
No tak...On powiedział, że powinniśmy nad tym właśnie popracować ale później i tak przyznał mi rację więc...

Wiem doskonale jakie były powody, zdaję sobie z tego sprawę ale wiadomo- żal pozostanie i pustka, zwłaszcza, że to bardzo świeża sprawa...

Widocznie tak miało być, muszę przestać to analizować i roztrząsać..
moja_imaginacja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 15:02   #3049
angiexoxo
Raczkowanie
 
Avatar angiexoxo
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

hej Dziewczyny. można się przyłączyć?
__________________
Włosomaniaczka
Lakieromaniaczka







D.
angiexoxo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 15:35   #3050
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cześć Nawet nie pytajcie czy można

Nie wytrzymałam i wczoraj wysłałam eksowi kilka słów po uprzednim poryczeniu się w poduszkę - nie, że tęsknię i takie tam (bo nie tęsknię), tylko że żałuję, że tak mało brakowało, żebyśmy byli nadal razem, nie rozumiem tego dlaczego nam nie wyszło, i czuję się winna, jakbym zrobiła mu krzywdę swoją decyzją.

Odpisał mi, że nie wie, co mi odpisać, że chciałby nic nie odpisać, ale za duże wzruszenie wywołuję tym co piszę i jeśli potrzebuję z jego strony jakiegoś "rozgrzeszenia" to mi go udziela, i że szanuje moją decyzję, przecież tak wybrałam. I że ma nadzieję, że mi się układa i "spadam na 4 łapki" (bo byłam dla niego kotkiem) I że niepotrzebnie czuję się winna, bo już trochę czasu minęło... to zabrzmiało tak jak dawniej - jakby był bryłą lodu.
Kurde, poryczałam się pisząc tego posta.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 15:41   #3051
angiexoxo
Raczkowanie
 
Avatar angiexoxo
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 357
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Czy to jest normalne, że po wczorajszym zerwaniu z chłopakiem nie czuję smutku, tylko..ulgę?
__________________
Włosomaniaczka
Lakieromaniaczka







D.
angiexoxo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 16:03   #3052
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Jeśli był psychopatą to Twoja reakcja jest zdrowa
W ogóle nikt nie powinien oceniać, na ile nasze uczucia w związku z rozstaniem są szczere, nikt nie ma do tego prawa.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 18:27   #3053
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez angiexoxo Pokaż wiadomość
Czy to jest normalne, że po wczorajszym zerwaniu z chłopakiem nie czuję smutku, tylko..ulgę?

Hmmm, po moim pierwszym powaznym zwiazku tez czulam ulge na poczatku. Pozniej dopiero przyszla tesknota, ale to z przyzwyczajenia do osoby. Bylismy absolutnie niedobrani i wiedzialam, ze na dluzsza mete go nie chce.
Odpowiadajac, jesli go nie kochalas i wiesz, ze to nie bylo to, to ulga chyba nie jest takim zlym uczuciem. lepiej dla Ciebie, mniej cierpien.

---------- Dopisano o 18:27 ---------- Poprzedni post napisano o 18:26 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Cześć Nawet nie pytajcie czy można

Nie wytrzymałam i wczoraj wysłałam eksowi kilka słów po uprzednim poryczeniu się w poduszkę - nie, że tęsknię i takie tam (bo nie tęsknię), tylko że żałuję, że tak mało brakowało, żebyśmy byli nadal razem, nie rozumiem tego dlaczego nam nie wyszło, i czuję się winna, jakbym zrobiła mu krzywdę swoją decyzją.

Odpisał mi, że nie wie, co mi odpisać, że chciałby nic nie odpisać, ale za duże wzruszenie wywołuję tym co piszę i jeśli potrzebuję z jego strony jakiegoś "rozgrzeszenia" to mi go udziela, i że szanuje moją decyzję, przecież tak wybrałam. I że ma nadzieję, że mi się układa i "spadam na 4 łapki" (bo byłam dla niego kotkiem) I że niepotrzebnie czuję się winna, bo już trochę czasu minęło... to zabrzmiało tak jak dawniej - jakby był bryłą lodu.
Kurde, poryczałam się pisząc tego posta.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 18:53   #3054
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Cześć Nawet nie pytajcie czy można

Nie wytrzymałam i wczoraj wysłałam eksowi kilka słów po uprzednim poryczeniu się w poduszkę - nie, że tęsknię i takie tam (bo nie tęsknię), tylko że żałuję, że tak mało brakowało, żebyśmy byli nadal razem, nie rozumiem tego dlaczego nam nie wyszło, i czuję się winna, jakbym zrobiła mu krzywdę swoją decyzją.

Odpisał mi, że nie wie, co mi odpisać, że chciałby nic nie odpisać, ale za duże wzruszenie wywołuję tym co piszę i jeśli potrzebuję z jego strony jakiegoś "rozgrzeszenia" to mi go udziela, i że szanuje moją decyzję, przecież tak wybrałam. I że ma nadzieję, że mi się układa i "spadam na 4 łapki" (bo byłam dla niego kotkiem) I że niepotrzebnie czuję się winna, bo już trochę czasu minęło... to zabrzmiało tak jak dawniej - jakby był bryłą lodu.
Kurde, poryczałam się pisząc tego posta.
To ja nie rozumiem po co zrywałaś??
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 19:02   #3055
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziewczyny okazało sie ze znam brata tego nowo poznanego chłopaka o którym pisałam tutaj nie dawno.No i jego brat powiedział mu,ze ja mówiłam mu ze jestem na każde skinienie mojego byłego ( bo tak mu kiedyś mówiłam jak sie z jego bratem spotkałam) Ale poznałam tego nowego chłopaka no i sie zauroczylam.Wczoraj jeszcze mi pisał,ze mógłby ze mna wyjechać za granice,bo stracił prace w Polsce,ze chciałby sie częściej spotykać,nie zależy mu na seksie,ze ma teraz mnie ...
No a dzisiaj cały dzień sie nie odzywa,był na gg na moment.Od rana pisałam mu wiadomości na gg,napisałam mu pozniej ze czemu nie odpisuje?Ze jednak to wszystko pewnie kłamstwa to co mówił,i ze zależało mu tylko na seksie,ze mógł przecież mi o tym napisać ze ja bym to zrozumiała,ze po co mnie zbywal i dawał nie jasne sygnały ...
Ja sama myslalam ze po pierwszym spotkaniu i po seksie sie nie odezwie a jednak dzwonił,chciał kolejnego spotkania,pisał na gg ze mna,i składał dziwne deklaracje.Ja sie pytam po co?Nagle jednak stwierdził ze juz nie chce sie spotykać?bo widać ewidentnie,ze mu nie zależy ...
Ehh wyc mi sie chce po raz drugi zraniona,raz przez byłego a teraz przez niego.Tyle czasu czekałam,i zauroczylam sie bez wzajemności
Ja to mam pecha
Mam nauczke,zeby zwiewac od razu gdy ktoś tak na mnie podziała :/

---------- Dopisano o 19:02 ---------- Poprzedni post napisano o 19:00 ----------

Po co szlam z nim do łóżka tak szybko na pierwszym spotkaniu.To wszystko moja wina,ze teraz ma mnie gdzieś
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 20:10   #3056
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
To ja nie rozumiem po co zrywałaś??
Po to, żeby nie być nieszczęśliwą w związku, bo chyba tylko on był szczęśliwy. Dlatego mam wyrzuty sumienia wobec niego, ale jak widać po jego odpowiedziach, za duże i niepotrzebne w stosunku do tego, co on czuje (nie wiem, czy w ogóle czuje cokolwiek) - mam wrażenie, że bardziej siebie tym unieszczęśliwiłam niż jego, że po nim to spłynęło, z tego co napisał (bo przecież dla niego "minął JUŻ miesiąc, więc bez przesady"...)
Choć nie powiem, teraz czuję ulgę, że przynajmniej nie mam iluzji, że jesteśmy ze sobą szczęśliwi i blisko - mimo że już od dawna nie byliśmy tak naprawdę.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 20:24   #3057
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Cześć Nawet nie pytajcie czy można

Nie wytrzymałam i wczoraj wysłałam eksowi kilka słów po uprzednim poryczeniu się w poduszkę - nie, że tęsknię i takie tam (bo nie tęsknię), tylko że żałuję, że tak mało brakowało, żebyśmy byli nadal razem, nie rozumiem tego dlaczego nam nie wyszło, i czuję się winna, jakbym zrobiła mu krzywdę swoją decyzją.

Odpisał mi, że nie wie, co mi odpisać, że chciałby nic nie odpisać, ale za duże wzruszenie wywołuję tym co piszę i jeśli potrzebuję z jego strony jakiegoś "rozgrzeszenia" to mi go udziela, i że szanuje moją decyzję, przecież tak wybrałam. I że ma nadzieję, że mi się układa i "spadam na 4 łapki" (bo byłam dla niego kotkiem) I że niepotrzebnie czuję się winna, bo już trochę czasu minęło... to zabrzmiało tak jak dawniej - jakby był bryłą lodu.
Kurde, poryczałam się pisząc tego posta.
A ja bym w sumie chciała coś takiego usłyszeć od eksa. Moja historia jest bardzo podobna do twojej i bardzo dobrze rozumiem, jak się czujesz i dlaczego to jest takie trudne.

I wiesz co - ja nie odniosłam wrażenia "bryły lodu". Według mnie twój były zachował się bardzo w porządku, uszanował twoją decyzję, nie odstawiał żadnych ani łzawych, ani gniewnych akcji.

Ciesz się tym, że i on przyjął to rozstanie ulgowo i postaw się na jego miejscu - co on niby ma robić, drzeć szaty pod twoimi oknami? Stara się wyjść z sytuacji z twarzą. Doceń to

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------

Cytat:
Napisane przez angiexoxo Pokaż wiadomość
Czy to jest normalne, że po wczorajszym zerwaniu z chłopakiem nie czuję smutku, tylko..ulgę?
Każdy inaczej przechodzi rozstanie. Nie ma jednego prawidłowego uczucia, które powinno się odczuwać. Dzisiaj możesz czuć ulgę, jutro radość, a jeszcze pojutrze smutek czy żal. To jak najbardziej normalne
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 21:49   #3058
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No właśnie, nie byliście gotowi na wspólne zamieszkanie razem, to nie był jeszcze właściwy czas, on nadejdzie później. A teraz jest czas na zakochanie się w sobie od nowa, na randki, strojenie się Ja bardzo lubię ten czas
Naprawdę myślisz, że taki czas nadejdzie? I to nie jest tak, że skoro raz się nie udało, to już się nie uda? Od kilku dni się nad tym zastanawiam i nie mogę dojść do żadnych konkretnych wniosków.

Dziewczyny, ja chyba jestem jakaś nienormalna Bardzo zależy mi na eksie, chcę spróbować zbudować ten związek jeszcze raz, ale jednocześnie strasznie się boję, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. A raczej, że on nie będzie miał czasu dla mnie, bo potrafię się tak zorganizować, żeby znaleźć tę godzinkę czy dwie na spotkanie.Pamiętam, że kiedyś często się o to kłóciliśmy. Wiem, że teraz wcale nie musi być tak samo, ale mimo to mam jakieś obawy...
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 22:22   #3059
dentystka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 38
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Naprawdę myślisz, że taki czas nadejdzie? I to nie jest tak, że skoro raz się nie udało, to już się nie uda? Od kilku dni się nad tym zastanawiam i nie mogę dojść do żadnych konkretnych wniosków.

Dziewczyny, ja chyba jestem jakaś nienormalna Bardzo zależy mi na eksie, chcę spróbować zbudować ten związek jeszcze raz, ale jednocześnie strasznie się boję, że nie będziemy mieć dla siebie czasu. A raczej, że on nie będzie miał czasu dla mnie, bo potrafię się tak zorganizować, żeby znaleźć tę godzinkę czy dwie na spotkanie.Pamiętam, że kiedyś często się o to kłóciliśmy. Wiem, że teraz wcale nie musi być tak samo, ale mimo to mam jakieś obawy...
Zmoich doswiadczen wyciagam wniosek (byc moze bledny), ze skoro raz sie nie udalo to nie uda sie, w tym znaczeniu, ze oczekiwana przeze mnie zmaiana nie nastsapi, a jesli nastapi, to nie na dluzsza mete. Jedyne co mozna w takiej sytuacji zrobic, to zmienic swoje wlasne nastawienie. swoje oczekiwania, uzbroic sie w tolerancje. moze czasem warto odpuscic. i wyczuc w odpowiednim momencie te granice, kiedy dalsze odpuszczanie skutkuje Twoim niespelnieniem. wtedy odpuscic zwiazek z czystym sumieniem, ze zrobilas wszystko, co moglas.
dentystka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-09, 22:30   #3060
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
A ja bym w sumie chciała coś takiego usłyszeć od eksa. Moja historia jest bardzo podobna do twojej i bardzo dobrze rozumiem, jak się czujesz i dlaczego to jest takie trudne.

I wiesz co - ja nie odniosłam wrażenia "bryły lodu". Według mnie twój były zachował się bardzo w porządku, uszanował twoją decyzję, nie odstawiał żadnych ani łzawych, ani gniewnych akcji.

Ciesz się tym, że i on przyjął to rozstanie ulgowo i postaw się na jego miejscu - co on niby ma robić, drzeć szaty pod twoimi oknami? Stara się wyjść z sytuacji z twarzą. Doceń to

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ----------



Każdy inaczej przechodzi rozstanie. Nie ma jednego prawidłowego uczucia, które powinno się odczuwać. Dzisiaj możesz czuć ulgę, jutro radość, a jeszcze pojutrze smutek czy żal. To jak najbardziej normalne
Cieszę się, że rozumiesz. Nie chciałabym żeby zachowywał się jak jakiś desperat i chciał mnie do czegoś zmuszać, bo już decyzji nie zmienię, ale boli mnie, że on w ogóle nie okazuje w przeciwieństwie do mnie żadnych uczuć związanych z tym rozstaniem, jakbym już była nieważna, tak szybko stałam się awansując z dziewczyny, zwykłą koleżanką.
Inna sprawa, że staram się z nim dla własnego zdrowia psychicznego nie mieć kontaktu, więc siłą rzeczy nie rozmawiamy.
Dzisiaj rozmawialiśmy pierwszy raz od chyba 3 tygodni.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.