Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 108 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-14, 21:19   #3211
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 21:39   #3212
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość


czyli co radzicie mi żebym do niego napisała i przeprosiła? Nie ma mowy za bardzo mnie skrzywdził. Serce mi pęka, do tej pory nie mogę się pozbierać, a on zwyczajnie ma na mnie wywalone
To może teraz dla równego rachunku on przywali tobie w buzię i będziecie kwita, chcesz? Będzie ci miło?

Wiesz co, nie wiem, dlaczego się rozstaliście, ale może była w tym twoja wina, skoro jesteś taka nieobliczalna i agresywna?
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 21:46   #3213
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
To może teraz dla równego rachunku on przywali tobie w buzię i będziecie kwita, chcesz? Będzie ci miło?

Wiesz co, nie wiem, dlaczego się rozstaliście, ale może była w tym twoja wina, skoro jesteś taka nieobliczalna i agresywna?
mi się też zdarzyło uderzyć faceta w policzek , ale zasłużył na to i zrobiłam to bardzo świadomie i nie żałuje. Sam wtedy mi powiedział że mu się należało....

Ale agresywna nigdy nie byłam...
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 22:10   #3214
asvr
Zadomowienie
 
Avatar asvr
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Aniu ja nie wierze w ten Twój obrazek kilka postów wyżej. To chyba tak nie jest. bo to jest tak masz kogoś jest super, rozstajecie sie wielki dół ze gdzie ja poznam kogos takiego jak on, a później pojawia sie ktoś jeszcze lepszy( na roznych watkach tak pisza dziewczyny) czasem za miesiac czasem za 3 lata ale nagle okazuje sie ze to nie tamten poprzedni byl najlepszy.
A poza tym mi sie wydaje ze z wieloma osobami mozna stworzyc związek,z jednym lepiej z drugim gorzej ale na pewno nie ze z tylko jedna osoba.
Caluje Was mocno bo ucze sie.
i Kornelciaczek super ze tak randkujesz az mnie zmotywowalas do umowienia sie na spacer z "kolega" *
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?

"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."

asvr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 22:18   #3215
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
Aniu ja nie wierze w ten Twój obrazek kilka postów wyżej. To chyba tak nie jest. bo to jest tak masz kogoś jest super, rozstajecie sie wielki dół ze gdzie ja poznam kogos takiego jak on, a później pojawia sie ktoś jeszcze lepszy( na roznych watkach tak pisza dziewczyny) czasem za miesiac czasem za 3 lata ale nagle okazuje sie ze to nie tamten poprzedni byl najlepszy.
A poza tym mi sie wydaje ze z wieloma osobami mozna stworzyc związek,z jednym lepiej z drugim gorzej ale na pewno nie ze z tylko jedna osoba.
Caluje Was mocno bo ucze sie.
i Kornelciaczek super ze tak randkujesz az mnie zmotywowalas do umowienia sie na spacer z "kolega" *
wiesz co wydaje mi się ze ta prawdziwa pierwsza miłość zawsze jest pamiętana za najlepsza. oczywiście każda miłość jest inna jak każdy człowiek
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 22:30   #3216
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
i jeszcze ciągle myslę tylko o tym, że dziś niedziela, wieczór, i że te niedziele spedzalismy razem zawsze, wieczory jak zimno, przytuleni pod koldra, rany boskie a teraz leze sama i nie mam pojecia gdzue on jest, z kim jest, no kryzys najgorszy ;<
nie myśl o tym gdzie on jest!!! myśl o sobie ciepła herbatka fajny film i będzie dobrze
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 22:41   #3217
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
mi się też zdarzyło uderzyć faceta w policzek , ale zasłużył na to i zrobiłam to bardzo świadomie i nie żałuje. Sam wtedy mi powiedział że mu się należało....

Ale agresywna nigdy nie byłam...
Ja nie popieram przemocy. To, że ktoś zrobił coś złego nie usprawiedliwia cię do tego samego. Człowiek bijący "za karę" pokazuje,że tak naprawdę nie jest ani odrobinkę lepszy od "ukaranego".
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 22:43   #3218
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
tak, wiem, już jest dobrze, tylko coś mnie strasznie wzięło. nie wolno mi pisać do niego.
nie popełniaj błędów moich ....

---------- Dopisano o 22:43 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Ja nie popieram przemocy. To, że ktoś zrobił coś złego nie usprawiedliwia cię do tego samego. Człowiek bijący "za karę" pokazuje,że tak naprawdę nie jest ani odrobinkę lepszy od "ukaranego".
wiesz też nie popieram ale jakoś samo wyszło, tylko raz , zresztą potem rozmawialiśmy o tym ..
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 22:47   #3219
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[QUOTE=wszystkobedziedobrz e;37071637]
Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
nie popełniaj błędów moich ....[COLOR="Silver"]

ale ty chyba nie popełniałaś błędów?
o ile pamiętam, jedyny twój błąd to te częste kontakty z rodziną jego..

spoko, ja już mu się☠ponarzucałam i nawydzwaniałam do oporu, nie było chyba bardziej narzucającej się byłemu laski niż ja. ale to się skończyło, i od dwóch miesięcy z mojej strony cisza.
jeju, zaraz ryknę płaczem, a już trzy tygodnie nie płaczę!
kontakty i pisałam na samym początku do niego ... teraz czasami napisze ale jedynie w sprawach ważnych np rachunek telefoniczny i tyle


zdąży się ze on napisze ale to rzadko


ach ide spać , jutro wyjeżdzam na delegację Wszystkim życze spokojnego i udanego tygodnia
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu

Edytowane przez ania230
Czas edycji: 2012-10-14 o 22:51
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 23:24   #3220
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
płacze bo taki mam dzień moja ulubienica ma dziś imprezkę a mnie przy niej nie ma ;(

jakiej wpadki ??

Wiesz co ja już nie wierze i nie wiem czy kiedyś zaufam tak naprawdę
Basi córka?

Może ten kolega co naprawiał Ci komputer wpadł i dlatego ożenił się - taka moja pierwsza myśl była

---------- Dopisano o 23:17 ---------- Poprzedni post napisano o 23:13 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Zerwałabym kontakt po czymś takim. Serio. Nigdy bym się nie odezwała do faceta, który by zrobił coś takiego...

---------- Dopisano o 18:21 ---------- Poprzedni post napisano o 18:12 ----------


Ale to... straszne. Ja nie uważam, że tak musi być. Może dlatego, że, jak już wiecie, mam określone podejście do ludzkiej seksualności i jestem osobą wierzącą, ale ja znam całkiem sporo porządnych facetów. Zdrada jest jedną z bardziej okrutnych rzeczy, jaką można zrobić drugiemu człowiekowi. Jeżeli kogoś seks w małżeństwie nie zaspokoja, to powinien szukać rozwiązań na rozbudzenie swojej żony, pracować nad tym aspektem związku, a nie pchać się w ramiona innej.

Nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek mój przyjaciel ośmieliłby się zaproponować mi coś takiego. Poczułabym się jak prostytutka, naprawdę.

Nie wyobrażam sobie też sytuacji, w której zdrada dla kogoś jest normalna. Nie jest normalna. W życiu nie chciałabym faceta, który zdradza swoją partnerkę. Mężczyźni, którzy mają żony i próbowaliby mnie podrywać spotkaliby się z głęboką, ogromną pogardą. Nigdy nie umówiłabym się z kimś zajętym. Przecież to jest po prostu obrzydliwe i nieuczciwe wszystko.

Nie wyobrażam sobie też sytuacji, w której zakładam, że pewnie zostałam zdradzona, bo wszyscy zdradzają... Jestem pewna, na 100%, że eks mnie nigdy nie zdradził. Jestem też przekonana, że jeżeli poukłada sobie swoją emocjonalność i rozprawi z chłodem i znajdzie partnerkę, która bardziej spełni jego oczekiwania/bardziej będzie pasowała wrażliwością i emocjonalnością, to będzie dobrym, wiernym chłopakiem/narzeczonym/mężem i tego mu zresztą z całego serca życzę.
W moim środowisku bardzo często dochodzi do zdrad, a czy druga strona to wie - WĄTPIE! Ja nie mam tej pewności czy EKS mnie zdradził - wg mnie psychicznie na pewno i wzajemnie.

Jeśli chodzi o zdradę co rozumiemy też pod tym pojęciem?! Każdy może odebrać to inaczej.

---------- Dopisano o 23:18 ---------- Poprzedni post napisano o 23:17 ----------

[QUOTE=leoh;37068905]
Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Ale Ty mimo wszystko nie powinnaś tak postąpić! Mój EKS też pisał, że tęskni, że Mu mnie brakuje, a miał już wtedy inną. Więcej pokory!

---------- Dopisano o 14:54 ---------- Poprzedni post napisano o 14:54 ----------


czyli co radzicie mi żebym do niego napisała i przeprosiła? Nie ma mowy za bardzo mnie skrzywdził. Serce mi pęka, do tej pory nie mogę się pozbierać, a on zwyczajnie ma na mnie wywalone
A Ty miej na Niego i nie zachowuj się jak desperatka!!

---------- Dopisano o 23:21 ---------- Poprzedni post napisano o 23:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Byłam na imprezie z nim w piątek,bawilismy sie razem i było nawet fajnie.Tylko pozniej nie odprowadzil mnie do domu,tylko do połowy drogi.Umowilam sie z nim w sobotę na konkretna godzinę !
Nie przyszedł !
Napisałam mu kilka nie miłych słów na gg.
Podobno telefon mu sie rozladowal,nie miał od kogo napisać ze nie przyjdzie.Bo zle sie czuł po imprezie,rzeczywiście dużo wypił ale nie będę go z tego powodu tłumaczyć.Bo nikt mnie tak zle nie potraktował,zeby mnie tak wystawić.
Cała sobotę dzwonił pisał,dzisiaj tak samo,ze wie ze to zepsuł,ze mnie przeprasza ze tak wyszło.Napisałam mu przez sms co do niego poczułam.Niby żałował ze nie mógł ze mna wyjechać na działkę bo go zapraszalam.No i wszystko skończone.Teraz znów będę czekać długi okres czasu zanim coś do kogoś poczuje
Smutne to i szkoda,ze po raz drugi ktoś mnie zostawil i zranil w tym roku nie wiem co ze mna nie tak
Bo tak to jest zawsze jak komuś na mnie zależy to mi znowu nie zależy.Pierwszy raz zdarzyło mi sie ze go kogoś coś poczułam i myslalam ze ta osoba do mnie rownież no ale to jednoznaczne dla mnie,ze skoro mnie wystawił to nie będę sie wiecej z nim spotykać ...
Nie chce juz nigdy nikomu zaufać,a przynajmniej juz wiem ze gdy pojawia sie od razu jakieś uczucie z mojej strony to trzeba przed tym sie bronić i uciekać byle wiecej nie cierpieć ...

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ----------

Nie wiem czy ja coś zle robię,bawilam sie z nim ale ze mam dużo znajomych kolegów to rozmawiałam tez z nimi na imprezie.On mnie od nich odciagal,a jego koledzy jak to zobaczyli to zaraz lecieli mu powiedzieć z kim rozmawiam itd.
Nie wiem dziecinne to dla mnie wszystko sie wydaje

---------- Dopisano o 20:52 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ----------

Mój dobry znajomy powiedział mi ze facet to zawsze sie przespi z każda kobieta która mu sie trochę podoba,a kobieta to nie koniecznie musi poczuć to coś.
Wiec stwierdzilam ze jednak chyba ten chemi z jego strony nie było,i ze mu nie zależy.
Dlaczego zakończyłaś to? Przecież przeprosił?!

Sama sobie jesteś winna mówiąc, że nie zakochasz się nigdy w innym, że jesteś w stanie wrócić do EKSa, itp.

Jak Cię wystawił - jak przeprosił. To nie powód by tą osobę przekreślać!!

Wg mnie źle rozumujesz i sama robisz wszystko by się nie zakochać i spaprać nawet najmniejsze uczucie, a może największe

---------- Dopisano o 23:22 ---------- Poprzedni post napisano o 23:21 ----------

[QUOTE=ingemona;37069810]
Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
[/B] Dziewczyno, opamietaj sie!!!
Myslisz, ze Ty jedyna cierpisz i zostalas mocno skrzywdzona. Wczesniej pisalas ze Cie upokorzyl, a niby czym, ze sie glupio spytam?
Rozstaliscie sie i mimo, ze to bardzo boli to on ma teraz pelne prawo spotykac sie z kim chce i robic co chce. Nerwy Ci puscily, kazdej sie zdarza, naprawde to rozumiem, sama nerwowa jestem. Ale zeby odrazu policzek i masz do tego jeszcze pretensje. Przeprosimy mu sie naleza i tyle. Ile Ty masz za przeproszeniem lat? Zachowujesz sie karygodnie. Nie dlatego ze cierpisz ale dlatego, ze nie chcesz zobaczyc swojego bledu i durnoty myslenia. Taki zachowaniem pokazujesz mu tylko, ze mial racje rozstajac sie z Toba.
Popieram!

---------- Dopisano o 23:23 ---------- Poprzedni post napisano o 23:22 ----------

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
Aniu ja nie wierze w ten Twój obrazek kilka postów wyżej. To chyba tak nie jest. bo to jest tak masz kogoś jest super, rozstajecie sie wielki dół ze gdzie ja poznam kogos takiego jak on, a później pojawia sie ktoś jeszcze lepszy( na roznych watkach tak pisza dziewczyny) czasem za miesiac czasem za 3 lata ale nagle okazuje sie ze to nie tamten poprzedni byl najlepszy.
A poza tym mi sie wydaje ze z wieloma osobami mozna stworzyc związek,z jednym lepiej z drugim gorzej ale na pewno nie ze z tylko jedna osoba.
Caluje Was mocno bo ucze sie.
i Kornelciaczek super ze tak randkujesz az mnie zmotywowalas do umowienia sie na spacer z "kolega" *
Cieszę się I powodzenia

---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------

[QUOTE=wszystkobedziedobrz e;37071637]
Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
nie popełniaj błędów moich ....[COLOR="Silver"]

ale ty chyba nie popełniałaś błędów?
o ile pamiętam, jedyny twój błąd to te częste kontakty z rodziną jego..

spoko, ja już mu się☠ponarzucałam i nawydzwaniałam do oporu, nie było chyba bardziej narzucającej się byłemu laski niż ja. ale to się skończyło, i od dwóch miesięcy z mojej strony cisza.
jeju, zaraz ryknę płaczem, a już trzy tygodnie nie płaczę!
Ode mnie chyba też nie ma bardziej narzucającej się laski Na szczęście opamiętałam się
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 23:27   #3221
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość


W moim środowisku bardzo często dochodzi do zdrad, a czy druga strona to wie - WĄTPIE! Ja nie mam tej pewności czy EKS mnie zdradził - wg mnie psychicznie na pewno i wzajemnie.

Jeśli chodzi o zdradę co rozumiemy też pod tym pojęciem?! Każdy może odebrać to inaczej.

no ja też już dużo widziałam, o wielu rzeczach słyszałam i raczej też już nie wierze w takie kryształowe związki (no dobrze znam parę takich par, ale te negatywne przykłady są porażające), aczkolwiek chciałąbym mieć dalej takie przeświadczenie jakie ma tyene

no,ale ja zazwyczaj wszytsko widzę w czarnych barwach, więc mnie nie sluchajcie
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-14, 23:44   #3222
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość

spoko, ja już mu się☠ponarzucałam i nawydzwaniałam do oporu, nie było chyba bardziej narzucającej się byłemu laski niż ja. ale to się skończyło, i od dwóch miesięcy z mojej strony cisza.
jeju, zaraz ryknę płaczem, a już trzy tygodnie nie płaczę!
I niech ta cisza z Twojej strony pozostanie, bedzie chcial sie odezwac to zna Twoj numer zeby nie myslal, ze 1 sms, a Ty wpadniesz w jego ramiona
A poza tym to on tez moze rozkminiac teraz co Ty porabiasz, wiec nie ma co myslec.

---------- Dopisano o 23:44 ---------- Poprzedni post napisano o 23:42 ----------

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
ide spać , jutro wyjeżdzam na delegację Wszystkim życze spokojnego i udanego tygodnia
Udanego wyjazdu !

Edytowane przez Hopefull
Czas edycji: 2012-10-14 o 23:46
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 00:40   #3223
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
W moim środowisku bardzo często dochodzi do zdrad, a czy druga strona to wie - WĄTPIE! Ja nie mam tej pewności czy EKS mnie zdradził - wg mnie psychicznie na pewno i wzajemnie.

Jeśli chodzi o zdradę co rozumiemy też pod tym pojęciem?! Każdy może odebrać to inaczej.[COLOR="Silver"]
Skoro Ty to wiesz, to jakim cudem nie wie tego druga strona?

W moim środowisku na pewno są ludzie, którzy zdradzają, bo zawsze tak jest, ale zdrada spotyka się z pogardą i ostracyzmem. Urywa się kontakty. Facet, który przyszedł raz z przyjaciółką na imprezę został z niej wyproszony. Temu, kto zdradza, krzywdzi nie podaje się ręki, nie odzywa się do niego, urywa się kontakt. To jest traktowane bardzo poważnie - a wśród moich znajomych mam też kilka mężatek. Są mężczyźni, dla których wyłączność i wierność są bardzo ważne i którzy to, że są wierni postrzegają w kategorii tego, że są męscy. Wierność jest męska, bo wymaga wyrzeczeń i charakteru. Bycie dobrym mężem i ojcem jest męskie, bo wymaga dużo pracy, siły i odwagi. Nie wyobrażam sobie też, żeby którakolwiek kobieta z mojego środowiska powaliłaby sobie na spotykanie się z żonatym/w związku mężczyzną. Nie chodzi o to, że moje środowisko jest super białe. Były przypadki, że ktoś kogoś zdradził, były przypadki rozwodów etc. Ale spotykają się one z jednogłośnym potępieniem.

I dla mnie jest to bardzo ważne, aby tak było.

A zdradę definiuję dość szeroko - szerzej niż seks. Nie jest zdradą zauroczenie (jeżeli NIC się z tym nie robi) czy pomyślenie "Kasia/Maciek są tacy fajni, ładni i zabawni", ale spotykanie się z kimś innym, dzielenie jakiejkolwiek intymność jest zdradą.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 00:44   #3224
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
no ja też już dużo widziałam, o wielu rzeczach słyszałam i raczej też już nie wierze w takie kryształowe związki (no dobrze znam parę takich par, ale te negatywne przykłady są porażające), aczkolwiek chciałąbym mieć dalej takie przeświadczenie jakie ma tyene

no,ale ja zazwyczaj wszytsko widzę w czarnych barwach, więc mnie nie sluchajcie
Te związki nie są kryształowe. Mają swoje problemy, trudności i walki, ale dla mnie zdrada mieści się w podobnych kategoriach co przemoc i wyzwiska...

I nigdy nie zaakceptuję zdrady jako czegoś normalnego czy powszechnego, bo to by nieuchronnie doprowadziło do tego, że skoro "wszyscy to robią", to i ja powinnam się na to godzić... Nie jest tak.

No i pomimo rozstania muszę Wam powiedzieć, że masz duży szacunek wobec mojego eksa. Tak, zrobił wiele rzeczy źle i bardzo mnie zranił ostatnimi czasy, podkopał moje zaufanie, poczucie własnej wartości. Ale cholera, byłam z nim ponad 4 lata i doskonale wiem, że to inteligentny, dobrze wychowany mężczyzna z zasadami. Mimo wszystko. Nie będę teraz siedzieć i zastanawiać się, czy mnie zdradził, kiedy nasz związek opierał się na pewnych wartościach i to nie złamanie ich doprowadziło do jego rozpadu.

---------- Dopisano o 00:44 ---------- Poprzedni post napisano o 00:43 ----------

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
strasznie, strasznie, strasznie mam ochote zadzwonic. musze sie polozyc spac, to wtedy nie bede juz o tym myslec, ale nie moge jeszcze spac, jeszcze milion rzeczy do zrobienia ;<<
Weź kartkę papieru i na niej napisz to, co byś mu powiedziała, a potem ją podrzyj i wyrzuć do śmieci.

Broń Boże do niego nie dzwoń i nie pisz.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 01:15   #3225
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość

I co teraz zamierzasz??
no w sumie to... nic :P zobaczę jak się sytuacja rozwinie
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 02:00   #3226
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Wróciłam pół godziny temu z randki o godzinie 14.00, na którą bałam się w ogóle iść (im więcej, tym bardziej się z każdą próbą boję, nie wiem, jakoś tak...).
I tego... chyba już lepiej pójdę spać zanim zacznę się rozpływać
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 02:46   #3227
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Przegadaliśmy łącznie 11 godzin, byliśmy w herbaciarni na 4 czajniczkach herbaty a potem poszliśmy do knajpki coś zjeść, gdzie znowu gadaliśmy, gadaliśmy i gadaliśmy...
Wiem, że to może jeszcze nic i brzmię może jak zakochana nastolatka, ale nad Wisłą odgarniał mi włosy, tak dawno nikt tego nie robił
Przestałam się martwić różnicą wieku (7 lat) i generalnie wszystkim. Świetny facet, bałam się że będzie trochę sztywny z racji wieku i zawodu, ale nie zawiodłam się, jest super, przy czym w porównaniu z 24-latkami... no cóż, nie ma porównania. Już chyba będę się zawsze umawiać z kimś starszym, jeśli z nim mi nie wyjdzie, ale jest taka mięta, że coś wisi w powietrzu jak na siebie patrzymy, po prostu czuję to, że to nie jest jakieś puste spojrzenie, coś więcej w nim jest.
No i z wyglądu i sposobu mówienia, a nawet głosu przypomina mi mojego szwagra, co jest dla mnie bardzo na plus, bo zawsze te dwie rzeczy u niego mi się podobały
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 08:50   #3228
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Przegadaliśmy łącznie 11 godzin, byliśmy w herbaciarni na 4 czajniczkach herbaty a potem poszliśmy do knajpki coś zjeść, gdzie znowu gadaliśmy, gadaliśmy i gadaliśmy...
Wiem, że to może jeszcze nic i brzmię może jak zakochana nastolatka, ale nad Wisłą odgarniał mi włosy, tak dawno nikt tego nie robił
Przestałam się martwić różnicą wieku (7 lat) i generalnie wszystkim. Świetny facet, bałam się że będzie trochę sztywny z racji wieku i zawodu, ale nie zawiodłam się, jest super, przy czym w porównaniu z 24-latkami... no cóż, nie ma porównania. Już chyba będę się zawsze umawiać z kimś starszym, jeśli z nim mi nie wyjdzie, ale jest taka mięta, że coś wisi w powietrzu jak na siebie patrzymy, po prostu czuję to, że to nie jest jakieś puste spojrzenie, coś więcej w nim jest.
No i z wyglądu i sposobu mówienia, a nawet głosu przypomina mi mojego szwagra, co jest dla mnie bardzo na plus, bo zawsze te dwie rzeczy u niego mi się podobały
nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę
trzymam kciuki za pozytywny rozwój akcji
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 10:27   #3229
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Te związki nie są kryształowe. Mają swoje problemy, trudności i walki, ale dla mnie zdrada mieści się w podobnych kategoriach co przemoc i wyzwiska...

I nigdy nie zaakceptuję zdrady jako czegoś normalnego czy powszechnego, bo to by nieuchronnie doprowadziło do tego, że skoro "wszyscy to robią", to i ja powinnam się na to godzić... Nie jest tak.


No i pomimo rozstania muszę Wam powiedzieć, że masz duży szacunek wobec mojego eksa. Tak, zrobił wiele rzeczy źle i bardzo mnie zranił ostatnimi czasy, podkopał moje zaufanie, poczucie własnej wartości. Ale cholera, byłam z nim ponad 4 lata i doskonale wiem, że to inteligentny, dobrze wychowany mężczyzna z zasadami. Mimo wszystko. Nie będę teraz siedzieć i zastanawiać się, czy mnie zdradził, kiedy nasz związek opierał się na pewnych wartościach i to nie złamanie ich doprowadziło do jego rozpadu.

Nie chodziło mi o to, że te pary nie mają swoich problemów, ale właśnie o to, że za dużo widziałam/ słyszałam o różnego rodzaju zdradach- od psychicznych po fizyczne, które trwały wiele miesięcy. Co do pogrubionego to serio chciałabym w to na nowo wierzyć, tzn. teoretycznie wierzę, no ale....W każdym bądź razie życzę nam wszytskim tutaj, żebysmy nigdy nie zdradziły i nie były zdradzane


ULICZNICA
super
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 11:34   #3230
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Skoro Ty to wiesz, to jakim cudem nie wie tego druga strona?

W moim środowisku na pewno są ludzie, którzy zdradzają, bo zawsze tak jest, ale zdrada spotyka się z pogardą i ostracyzmem. Urywa się kontakty. Facet, który przyszedł raz z przyjaciółką na imprezę został z niej wyproszony. Temu, kto zdradza, krzywdzi nie podaje się ręki, nie odzywa się do niego, urywa się kontakt. To jest traktowane bardzo poważnie - a wśród moich znajomych mam też kilka mężatek. Są mężczyźni, dla których wyłączność i wierność są bardzo ważne i którzy to, że są wierni postrzegają w kategorii tego, że są męscy. Wierność jest męska, bo wymaga wyrzeczeń i charakteru. Bycie dobrym mężem i ojcem jest męskie, bo wymaga dużo pracy, siły i odwagi. Nie wyobrażam sobie też, żeby którakolwiek kobieta z mojego środowiska powaliłaby sobie na spotykanie się z żonatym/w związku mężczyzną. Nie chodzi o to, że moje środowisko jest super białe. Były przypadki, że ktoś kogoś zdradził, były przypadki rozwodów etc. Ale spotykają się one z jednogłośnym potępieniem.

I dla mnie jest to bardzo ważne, aby tak było.

A zdradę definiuję dość szeroko - szerzej niż seks. Nie jest zdradą zauroczenie (jeżeli NIC się z tym nie robi) czy pomyślenie "Kasia/Maciek są tacy fajni, ładni i zabawni", ale spotykanie się z kimś innym, dzielenie jakiejkolwiek intymność jest zdradą.
A co przyznałabyś się facetowi do zdrady??
Wiem, bo przez 7 h, a czasem 11 h pracuję z chłopakami i ciężko by przez cały ten czas siedziała i się do nich nie odzywała, po X latach pracy (z tymi samymi osobami) jesteśmy zżyci ze sobą i traktujemy siebie jak kumpli, z którymi można o wszystkim pogadać. (Co się dzieje w życiu prywatnym, rodzinnym, zawodowym, itp). Nie uważam żeby to było coś złego. Nie raz zeszłam z nimi na rozmowy dotyczące seksu i zdrad, więc wiem co wiem, a jak sama wcześniej napisałam mam bardzo specyficzne środowisko pracy

Tylko gorzej jak w małżeństwach są kłótnie, nieporozumienia, itp. Poza tym po X latach małżeństwa nie wszyscy są tak sobą zachwyceni, zakochani jak na początku. No i większość czasu poza domem - oto rozchodzi się zazwyczaj jednej i drugiej stronie, brak zainteresowania drugą stroną, itp.

Też uważałam kiedyś zdradę za zło, że nie wybaczę, itd. Zmieniło mi się to z biegiem czasu. Chodź ja nie zamierzam zdradzać swojego partnera, a że ktoś to robi, nie mój problem już - jego życie, jego sprawa. Odnośnie spotkań z zajętymi i żonatymi facetami no cóż - zdarza się i albo się na to godzimy albo nie. Ja na pewno nie chcę stworzyć związku z zajętym kolesiem tego jestem pewna, zaś jeśli on ze mną flirtuje mając żonę - zdarza się, znam granicę i wiem kiedy mogę powiedzieć STOP!

---------- Dopisano o 11:32 ---------- Poprzedni post napisano o 11:31 ----------

Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
strasznie, strasznie, strasznie mam ochote zadzwonic. musze sie polozyc spac, to wtedy nie bede juz o tym myslec, ale nie moge jeszcze spac, jeszcze milion rzeczy do zrobienia ;<<
Idź spać

---------- Dopisano o 11:33 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Te związki nie są kryształowe. Mają swoje problemy, trudności i walki, ale dla mnie zdrada mieści się w podobnych kategoriach co przemoc i wyzwiska...

I nigdy nie zaakceptuję zdrady jako czegoś normalnego czy powszechnego, bo to by nieuchronnie doprowadziło do tego, że skoro "wszyscy to robią", to i ja powinnam się na to godzić... Nie jest tak.

No i pomimo rozstania muszę Wam powiedzieć, że masz duży szacunek wobec mojego eksa. Tak, zrobił wiele rzeczy źle i bardzo mnie zranił ostatnimi czasy, podkopał moje zaufanie, poczucie własnej wartości. Ale cholera, byłam z nim ponad 4 lata i doskonale wiem, że to inteligentny, dobrze wychowany mężczyzna z zasadami. Mimo wszystko. Nie będę teraz siedzieć i zastanawiać się, czy mnie zdradził, kiedy nasz związek opierał się na pewnych wartościach i to nie złamanie ich doprowadziło do jego rozpadu.

---------- Dopisano o 00:44 ---------- Poprzedni post napisano o 00:43 ----------

Weź kartkę papieru i na niej napisz to, co byś mu powiedziała, a potem ją podrzyj i wyrzuć do śmieci.

Broń Boże do niego nie dzwoń i nie pisz.
Przecież nikt Cię do tego nie zmusza

I słusznie

---------- Dopisano o 11:34 ---------- Poprzedni post napisano o 11:33 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Wróciłam pół godziny temu z randki o godzinie 14.00, na którą bałam się w ogóle iść (im więcej, tym bardziej się z każdą próbą boję, nie wiem, jakoś tak...).
I tego... chyba już lepiej pójdę spać zanim zacznę się rozpływać
Opowiadaj, pisz!! Pochwal się
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 11:44   #3231
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Przegadaliśmy łącznie 11 godzin, byliśmy w herbaciarni na 4 czajniczkach herbaty a potem poszliśmy do knajpki coś zjeść, gdzie znowu gadaliśmy, gadaliśmy i gadaliśmy...
Wiem, że to może jeszcze nic i brzmię może jak zakochana nastolatka, ale nad Wisłą odgarniał mi włosy, tak dawno nikt tego nie robił
Przestałam się martwić różnicą wieku (7 lat) i generalnie wszystkim. Świetny facet, bałam się że będzie trochę sztywny z racji wieku i zawodu, ale nie zawiodłam się, jest super, przy czym w porównaniu z 24-latkami... no cóż, nie ma porównania. Już chyba będę się zawsze umawiać z kimś starszym, jeśli z nim mi nie wyjdzie, ale jest taka mięta, że coś wisi w powietrzu jak na siebie patrzymy, po prostu czuję to, że to nie jest jakieś puste spojrzenie, coś więcej w nim jest.
No i z wyglądu i sposobu mówienia, a nawet głosu przypomina mi mojego szwagra, co jest dla mnie bardzo na plus, bo zawsze te dwie rzeczy u niego mi się podobały
Mrraaaaau, żądam szczegółów!

---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:37 ----------

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
Nie chodziło mi o to, że te pary nie mają swoich problemów, ale właśnie o to, że za dużo widziałam/ słyszałam o różnego rodzaju zdradach- od psychicznych po fizyczne, które trwały wiele miesięcy. Co do pogrubionego to serio chciałabym w to na nowo wierzyć, tzn. teoretycznie wierzę, no ale....W każdym bądź razie życzę nam wszytskim tutaj, żebysmy nigdy nie zdradziły i nie były zdradzane


ULICZNICA
super
Nie no, każdy ma swoje środowisko i swoje doświadczenia, jest mi tylko trochę przykro, że mam wrażenie, że sugeruje mi się pewną naiwność, ponieważ uważam, że bardzo wiele osób jednak nie zdradza i czuję się pewna w środowisku, które lubię i cenię (przyjaciół, znajomych).

---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A co przyznałabyś się facetowi do zdrady??

Wiem, bo przez 7 h, a czasem 11 h pracuję z chłopakami i ciężko by przez cały ten czas siedziała i się do nich nie odzywała, po X latach pracy (z tymi samymi osobami) jesteśmy zżyci ze sobą i traktujemy siebie jak kumpli, z którymi można o wszystkim pogadać. (Co się dzieje w życiu prywatnym, rodzinnym, zawodowym, itp). Nie uważam żeby to było coś złego. Nie raz zeszłam z nimi na rozmowy dotyczące seksu i zdrad, więc wiem co wiem, a jak sama wcześniej napisałam mam bardzo specyficzne środowisko pracy

Tylko gorzej jak w małżeństwach są kłótnie, nieporozumienia, itp. Poza tym po X latach małżeństwa nie wszyscy są tak sobą zachwyceni, zakochani jak na początku. No i większość czasu poza domem - oto rozchodzi się zazwyczaj jednej i drugiej stronie, brak zainteresowania drugą stroną, itp.

Też uważałam kiedyś zdradę za zło, że nie wybaczę, itd. Zmieniło mi się to z biegiem czasu. Chodź ja nie zamierzam zdradzać swojego partnera, a że ktoś to robi, nie mój problem już - jego życie, jego sprawa. Odnośnie spotkań z zajętymi i żonatymi facetami no cóż - zdarza się i albo się na to godzimy albo nie. Ja na pewno nie chcę stworzyć związku z zajętym kolesiem tego jestem pewna, zaś jeśli on ze mną flirtuje mając żonę - zdarza się, znam granicę i wiem kiedy mogę powiedzieć STOP![COLOR="Silver"]
Nie zdradziłabym faceta, to raz. Dwa, że nie wyobrażam sobie mieć na swoim sumieniu takiego ciężaru - przecież on ma prawo wiedzieć, z kim jest. Jednak nie zamierzam zdradzać nikogo, z kim jestem.

No cóż, ja nie mogłabym siedzieć cicho, gdyby ktoś mi opowiadał, że zdradził swoją żonę. Dla mnie to niemal taka kategoria, jakby mi powiedział, że ją bije lub wyzywa. Trudno o bardziej okrutny akt wobec osoby, z którą się jest niż zdrada.

Jasne, że małżeństwa przechodzą trudniejszy czas, ale nic nie upoważnia do zdrady, moim zdaniem. Dla mnie zdrada nie jest normą.

Owszem, to jego sprawa, co robi osoba trzecia, ale ja mam wybór, czy chcę się z takimi osobami zadawać. Czy chcę w moim życiu mieć kontakt, nawet pod postacią dalekich znajomych, z szowinistami, rasistami? Nie. Czy odzywam się do takich osób? Nie. Czy tak samo postępuję ze zdradzającymi? Tak. Zdrada jest okrutna. Tu nie chodzi o "nie wybaczyłabym zdrady", bo moim zdaniem każdy ma prawo ją przebaczyć, jeżeli chce, tu chodzi o to czym ona jest i jak bardzo godzi moim zdaniem w to, co jest sensem związku.

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ----------

Ja mam gorszy czas - kłopoty na studiach, przemęczenie, stres czy dostanę wizę, ehhhhhhhhhhhh.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 12:07   #3232
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Nie no, każdy ma swoje środowisko i swoje doświadczenia, jest mi tylko trochę przykro, że mam wrażenie, że sugeruje mi się pewną naiwność, ponieważ uważam, że bardzo wiele osób jednak nie zdradza i czuję się pewna w środowisku, które lubię i cenię (przyjaciół, znajomych).


Są ludzie, którzy nie zdradzają. Ale to nie znaczy, że tylko takich będziemy przez całe życie spotykać na swojej drodze...niestety.

Czy sugeruje Ci się naiwność...pewnie trochę tak, bo wiele z nas też kiedyś wierzyło, po czym przeżyło bolesne zderzenie z brutalną rzeczywistością. Wiadomo że jak ktoś natyka się na zdradę na każdym kroku, to uśmiechnie się pod nosem jak ktoś inny mu powie, że wierzy w uczciwość ludzką.
Punkt widzenia zależy od naszych przeżyć...

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
No cóż, ja nie mogłabym siedzieć cicho, gdyby ktoś mi opowiadał, że zdradził swoją żonę. Dla mnie to niemal taka kategoria, jakby mi powiedział, że ją bije lub wyzywa. Trudno o bardziej okrutny akt wobec osoby, z którą się jest niż zdrada.
Ja nie pochwalam zdrady, natomiast wiem że ma ona różne oblicza i podłoża, temu nie rozpatruję tematu zerojedynkowo. Natomiast przemoc już tak.

Czy mówić o zdradzie? Nie wiem. W wielu przypadkach osoby zdradzające przyznają się nie dlatego, że chcą dać tej drugiej osobie wybór, tylko po prostu chcą z siebie zrzucić ciężar tajemnicy - w takich wypadkach kazałabym delikwentowi dusić to w sobie do śmierci.
A ja bym chyba wolała usłyszeć frazesy rozstaniowe typu "jesteś dla mnie za dobra", niż "zdradziłem". Ciężko by mi było się podnieść po zdradzie, zdecydowanie ciężej niż po "zwykłym" rozstaniu.

---------- Dopisano o 11:58 ---------- Poprzedni post napisano o 11:57 ----------

Za co zbanowali bulbulkę?

---------- Dopisano o 12:07 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
Aniu ja nie wierze w ten Twój obrazek kilka postów wyżej. To chyba tak nie jest. bo to jest tak masz kogoś jest super, rozstajecie sie wielki dół ze gdzie ja poznam kogos takiego jak on, a później pojawia sie ktoś jeszcze lepszy( na roznych watkach tak pisza dziewczyny) czasem za miesiac czasem za 3 lata ale nagle okazuje sie ze to nie tamten poprzedni byl najlepszy.
A poza tym mi sie wydaje ze z wieloma osobami mozna stworzyc związek,z jednym lepiej z drugim gorzej ale na pewno nie ze z tylko jedna osoba.
Dokładnie
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 12:58   #3233
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Mrraaaaau, żądam szczegółów!

---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:37 ----------



Nie no, każdy ma swoje środowisko i swoje doświadczenia, jest mi tylko trochę przykro, że mam wrażenie, że sugeruje mi się pewną naiwność, ponieważ uważam, że bardzo wiele osób jednak nie zdradza i czuję się pewna w środowisku, które lubię i cenię (przyjaciół, znajomych).

---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:38 ----------



Nie zdradziłabym faceta, to raz. Dwa, że nie wyobrażam sobie mieć na swoim sumieniu takiego ciężaru - przecież on ma prawo wiedzieć, z kim jest. Jednak nie zamierzam zdradzać nikogo, z kim jestem.

No cóż, ja nie mogłabym siedzieć cicho, gdyby ktoś mi opowiadał, że zdradził swoją żonę. Dla mnie to niemal taka kategoria, jakby mi powiedział, że ją bije lub wyzywa. Trudno o bardziej okrutny akt wobec osoby, z którą się jest niż zdrada.

Jasne, że małżeństwa przechodzą trudniejszy czas, ale nic nie upoważnia do zdrady, moim zdaniem. Dla mnie zdrada nie jest normą.

Owszem, to jego sprawa, co robi osoba trzecia, ale ja mam wybór, czy chcę się z takimi osobami zadawać. Czy chcę w moim życiu mieć kontakt, nawet pod postacią dalekich znajomych, z szowinistami, rasistami? Nie. Czy odzywam się do takich osób? Nie. Czy tak samo postępuję ze zdradzającymi? Tak. Zdrada jest okrutna. Tu nie chodzi o "nie wybaczyłabym zdrady", bo moim zdaniem każdy ma prawo ją przebaczyć, jeżeli chce, tu chodzi o to czym ona jest i jak bardzo godzi moim zdaniem w to, co jest sensem związku.

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ----------

Ja mam gorszy czas - kłopoty na studiach, przemęczenie, stres czy dostanę wizę, ehhhhhhhhhhhh.
Hehehe, wydaje mi się, że to co zacytowałaś to były właśnie szczegóły
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 15:42   #3234
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Mrraaaaau, żądam szczegółów!

---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:37 ----------



Nie no, każdy ma swoje środowisko i swoje doświadczenia, jest mi tylko trochę przykro, że mam wrażenie, że sugeruje mi się pewną naiwność, ponieważ uważam, że bardzo wiele osób jednak nie zdradza i czuję się pewna w środowisku, które lubię i cenię (przyjaciół, znajomych).

---------- Dopisano o 11:43 ---------- Poprzedni post napisano o 11:38 ----------



Nie zdradziłabym faceta, to raz. Dwa, że nie wyobrażam sobie mieć na swoim sumieniu takiego ciężaru - przecież on ma prawo wiedzieć, z kim jest. Jednak nie zamierzam zdradzać nikogo, z kim jestem.

No cóż, ja nie mogłabym siedzieć cicho, gdyby ktoś mi opowiadał, że zdradził swoją żonę. Dla mnie to niemal taka kategoria, jakby mi powiedział, że ją bije lub wyzywa. Trudno o bardziej okrutny akt wobec osoby, z którą się jest niż zdrada.

Jasne, że małżeństwa przechodzą trudniejszy czas, ale nic nie upoważnia do zdrady, moim zdaniem. Dla mnie zdrada nie jest normą.

Owszem, to jego sprawa, co robi osoba trzecia, ale ja mam wybór, czy chcę się z takimi osobami zadawać. Czy chcę w moim życiu mieć kontakt, nawet pod postacią dalekich znajomych, z szowinistami, rasistami? Nie. Czy odzywam się do takich osób? Nie. Czy tak samo postępuję ze zdradzającymi? Tak. Zdrada jest okrutna. Tu nie chodzi o "nie wybaczyłabym zdrady", bo moim zdaniem każdy ma prawo ją przebaczyć, jeżeli chce, tu chodzi o to czym ona jest i jak bardzo godzi moim zdaniem w to, co jest sensem związku.

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ----------

Ja mam gorszy czas - kłopoty na studiach, przemęczenie, stres czy dostanę wizę, ehhhhhhhhhhhh.
Niczego Ci nie sugeruję. Po prostu są różni ludzie i różne środowiska. Jeden robi tak, drugi siak. Na to nie ma reguły. Jeden będzie miał wyrzuty sumienia, zaś inny nie.

Myślę, że lekko przesadzasz i mylisz kategorię. Uwierz mi przemoc jest gorsza od zdrady i nie należy tego łączyć.

Oczywiście masz prawo wybierać sobie znajomych, itp. To Twoje życie, Twoja sprawa, ale ja np nie skreślam takich osób, bo zdradzają lub zdradzili. To też są wg mnie ludzie, może innego pokroju, ale ja na ich życie nie mam wpływu - ich sprawa co robią, z kim sypiają, etc.

Kupiłaś bilet nie mając wizy??

---------- Dopisano o 15:40 ---------- Poprzedni post napisano o 15:37 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Są ludzie, którzy nie zdradzają. Ale to nie znaczy, że tylko takich będziemy przez całe życie spotykać na swojej drodze...niestety.

Czy sugeruje Ci się naiwność...pewnie trochę tak, bo wiele z nas też kiedyś wierzyło, po czym przeżyło bolesne zderzenie z brutalną rzeczywistością. Wiadomo że jak ktoś natyka się na zdradę na każdym kroku, to uśmiechnie się pod nosem jak ktoś inny mu powie, że wierzy w uczciwość ludzką.
Punkt widzenia zależy od naszych przeżyć...

[/COLOR]

Ja nie pochwalam zdrady, natomiast wiem że ma ona różne oblicza i podłoża, temu nie rozpatruję tematu zerojedynkowo. Natomiast przemoc już tak.

Czy mówić o zdradzie? Nie wiem. W wielu przypadkach osoby zdradzające przyznają się nie dlatego, że chcą dać tej drugiej osobie wybór, tylko po prostu chcą z siebie zrzucić ciężar tajemnicy - w takich wypadkach kazałabym delikwentowi dusić to w sobie do śmierci.
A ja bym chyba wolała usłyszeć frazesy rozstaniowe typu "jesteś dla mnie za dobra", niż "zdradziłem". Ciężko by mi było się podnieść po zdradzie, zdecydowanie ciężej niż po "zwykłym" rozstaniu.

---------- Dopisano o 11:58 ---------- Poprzedni post napisano o 11:57 ----------

Za co zbanowali bulbulkę?

---------- Dopisano o 12:07 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------



Dokładnie
Dokładnie

Zgadzam się Elvegirl.

What?? Bulbulka ma bana??

---------- Dopisano o 15:42 ---------- Poprzedni post napisano o 15:40 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Przegadaliśmy łącznie 11 godzin, byliśmy w herbaciarni na 4 czajniczkach herbaty a potem poszliśmy do knajpki coś zjeść, gdzie znowu gadaliśmy, gadaliśmy i gadaliśmy...
Wiem, że to może jeszcze nic i brzmię może jak zakochana nastolatka, ale nad Wisłą odgarniał mi włosy, tak dawno nikt tego nie robił
Przestałam się martwić różnicą wieku (7 lat) i generalnie wszystkim. Świetny facet, bałam się że będzie trochę sztywny z racji wieku i zawodu, ale nie zawiodłam się, jest super, przy czym w porównaniu z 24-latkami... no cóż, nie ma porównania. Już chyba będę się zawsze umawiać z kimś starszym, jeśli z nim mi nie wyjdzie, ale jest taka mięta, że coś wisi w powietrzu jak na siebie patrzymy, po prostu czuję to, że to nie jest jakieś puste spojrzenie, coś więcej w nim jest.
No i z wyglądu i sposobu mówienia, a nawet głosu przypomina mi mojego szwagra, co jest dla mnie bardzo na plus, bo zawsze te dwie rzeczy u niego mi się podobały
WOW - 11 h

Czyli czujesz motyle w brzuchu - super!! A te włosy - pewnie dreszczyk był

Przestań to tylko 7 lat. Mój EKS był ode mnie 6 lat starszy i tragedii nie było

3mam Powodzenia!!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 16:31   #3235
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Niczego Ci nie sugeruję. Po prostu są różni ludzie i różne środowiska. Jeden robi tak, drugi siak. Na to nie ma reguły. Jeden będzie miał wyrzuty sumienia, zaś inny nie.
No ja też niczego nie sugerowałam Tyene niepotrzebnie wzięłaś to do siebie

rany już 16.30 jak ten czas leci
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 17:58   #3236
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Przegadaliśmy łącznie 11 godzin, byliśmy w herbaciarni na 4 czajniczkach herbaty a potem poszliśmy do knajpki coś zjeść, gdzie znowu gadaliśmy, gadaliśmy i gadaliśmy...
Wiem, że to może jeszcze nic i brzmię może jak zakochana nastolatka, ale nad Wisłą odgarniał mi włosy, tak dawno nikt tego nie robił
Przestałam się martwić różnicą wieku (7 lat) i generalnie wszystkim. Świetny facet, bałam się że będzie trochę sztywny z racji wieku i zawodu, ale nie zawiodłam się, jest super, przy czym w porównaniu z 24-latkami... no cóż, nie ma porównania. Już chyba będę się zawsze umawiać z kimś starszym, jeśli z nim mi nie wyjdzie, ale jest taka mięta, że coś wisi w powietrzu jak na siebie patrzymy, po prostu czuję to, że to nie jest jakieś puste spojrzenie, coś więcej w nim jest.
No i z wyglądu i sposobu mówienia, a nawet głosu przypomina mi mojego szwagra, co jest dla mnie bardzo na plus, bo zawsze te dwie rzeczy u niego mi się podobały
O mamma mia gratulacje i powodzenia ! ehh te początki

A co z bulbulką ?

Edytowane przez Hopefull
Czas edycji: 2012-10-15 o 18:00
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 19:39   #3237
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

No powinnaś to wyjaśnić, bo jak się zorientują że masz drugiego nicka to też Ci bana dadzą :/ Kurde aż wlazłam na tamto Twoje konto żeby zobaczyć czy komuś gdzieś nawrzucałaś, ale nic nie zauważyłam - spamu też nie :/
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 22:32   #3238
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Faceci!! Koleś od randki dziś z tekstem mi wyjechał, że jestem ładna, ale i właśnie... Zaczęło się, że wykorzystuję swoją urodę, że do mnie kolejki facetów, że jestem bajerantką, itp. I że daje sobie ze mną na spokój :pała: Przecież nic nie zrobiłam
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 22:41   #3239
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

też mam troche kryzys. jak się zachował wulgarnie 2 tyg temu w stosunku do swojej rodziny to było mi łatwiej olać. a teraz był taki miły.
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-15, 23:21   #3240
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Faceci!! Koleś od randki dziś z tekstem mi wyjechał, że jestem ładna, ale i właśnie... Zaczęło się, że wykorzystuję swoją urodę, że do mnie kolejki facetów, że jestem bajerantką, itp. I że daje sobie ze mną na spokój :pała: Przecież nic nie zrobiłam
Co za typ ! Olej go, co wolalby zebys nosila worek na glowie, bylby spokojniejszy ? - żenua
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.