|
|
#3301 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#3302 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 40
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cześć dziewczyny,
jestem facetem i potrzebuję Waszej kobiecej rady. W największym skrócie: odeszła ode mnie dziewczyna. Nie budzi moich żadnych wątpliwości, że dziewczyna bardzo mnie kochała, potwierdzała to na każdym kroku swoim zachowaniem, widziała to również moja rodzina, a nawet obcy ludzie. Dodam, że podane przez nią motywy rozstania są na 100 % prawdziwe, nie wchodzi w grę jakiś inny facet, "odkochanie się" we mnie, znudzenie mną itd. Chodzi o to, że moja dziewczyna ma ogromny żal o moje zachowanie - częściowo uzasadniony częściowo nie, moim zdaniem nieproporcjonalny do sytuacji. Nie zdradziłem, nie pobiłem, nie oszukałem, nie skłamałem ( nigdy - dosłownie ) itd. ,jednym słowem nie zrobiłem nic takiego co w powszechnym odbiorze może łączyć się u człowieka z poczuciem wielkiej krzywdy. Zdaję sobie jednak sprawę, że poczucie krzywdy i żal są subiektywne i staram się ją zrozumieć. Nie mieszkamy razem od początku września. Przez pierwszy miesiąc próbowałem kilka razy, przyznając się w dużej części do swojej winy skłonić ją do zmiany decyzji, nie narzucałem się jednak zbytnio i nie pokazałem desperacji. Ostatecznie swoje rzeczy zabrała ode mnie ( trochę na moje żądanie) 3 tygodnie temu i od tego czasu w ogóle się nie kontaktujemy. Wiem od niej i także z wiarygodnego źródła, iż nie jest przekonana o słuszności swojej decyzji. Gdy widzieliśmy się ostatni raz podczas pakowania jej rzeczy, powiedziała, że nadal mnie kocha. Czy w opisanej sytuacji jest szansa, że mi zaufa i zmieni zdanie, czy bez względu na jakieś uczucia, które posiada do mnie nie ma na to szans ? Kończąc, bardzo ją kocham i zależy mi strasznie na niej. Nie jesteśmy gówniarzami, ja po 30 ona 5 lat młodsza. Byliśmy razem 2,5 roku z tego ponad rok wspólnie mieszkaliśmy. |
|
|
|
#3303 | |||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Ileż razy on mnie gonił po tym jak przez pierdołę uciekałam od niego. Zachowywałam się jak gówniara, nie potrafiłam go docenić.Muszę się teraz uspokoić, pomyśleć jak radzić sobie ze złością, znaleźć sobie coś do roboty. Wiecie co jest najgorsze? Mieszkanie w pojedynkę! Rety jak to dobija. Z poprzednim facetem mieszkałam 1,5 roku i mimo że sama zakończyłam tamten związek to samotność w pustym mieszkaniu była dobijająca. Codziennie pojawiałam się w domu tylko aby wyprowadzić psa i biegłam gdziekolwiek, wracałam późno w nocy. Dopiero M. wyrwał mnie z tego trybu ale też ciągle się spotykaliśmy... codziennie! No a teraz znowu siedzę sama ![]() ---------- Dopisano o 22:48 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ---------- Cytat:
Jak wyglądają wasze relacje? Macie jakiś kontakt? |
|||
|
|
|
#3304 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Najgorsze są poranki. Kładę się szybciej spać żeby nie myśleć i nawet jakoś udaje mi się nie fantazjować na jego temat ale rano budzę się przed budzikiem i przewracam się z boku na bok myśląc o nim w półśnie. Wrrr. Boję się nadchodzącego weekend - pierwszy samotny.
|
|
|
|
#3305 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cześć Dziewczyny
Mogę Wam się tu pożalić?Spotykam się znów z TŻ, jest dla mnie cudowny. Bardzo się stara i czuję, że naprawdę mu zależy. Mi również zależy, ale nie potrafię cieszyć się tymi spotkaniami tak, jak powinnam. Cały czas czuję, że to już nie to, że chcę czegoś więcej. Wciąż mam w pamięci ten czas, kiedy mieszkaliśmy razem. Wtedy byłam naprawdę szczęśliwa. Może ze mną jest coś nie tak, ale naprawdę czuję, że to już nie dla mnie. Co robić? |
|
|
|
#3306 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Pół roku temu zostałam w mieszkaniu sama i na początku wyłam patrząc na ściany i wspominajać jak malowałam je z EX, tylko ze tamten związek musiałam zakończyć i wiedziałam że jest mi źle bo jestem sama a nie dlatego że nie jestem z nim. Komfortowa sytuacja - mimo wszystko. Po ok miesiącu przeszło, głównie dlatego że pojawił się M. i on zajmował moje myśli i mój czas.Teraz jest inaczej. M. pracuje obok mnie, widzę przez okno jego auto, którym codziennie jeździliśmy śpiewając piosenki z radia. Najgorsza jest świadomość, że straciłam go przez konkretne sytuacje, które mogłabym naprawić i ta nadzieja że może jeszcze... ---------- Dopisano o 11:21 ---------- Poprzedni post napisano o 11:17 ---------- Cytat:
Jeśli czujesz, że fakt osobnego mieszkania blokuje Cię przed szczęściem z tym chłopakiem to daj sobie miesiąc czasu, postaraj się a potem porozmawiaj o wspólnym zamieszkaniu.
|
||
|
|
|
#3307 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3308 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Chyba musisz sobie zadać pytanie czy to kwestia tylko wspólnego mieszkania czy po prostu jesteś z nieodpowiednim facetem.
Inna sprawa, że naciskanie na faceta zawsze skutkuje reakcją obronną - czy to w wypadku mieszkania, zaręczyn czy dziecka. Wiem, co mówię bo mam za sobą parę związków i mimo że popełniałam sporo błedów to jednak nigdy nie trajkotałam moim partnerom że oczekuję jakichś konkretnych kroków z ich strony a oni w końcu sami podejmowali decyzję. Na Twoim miejscu porzuciłabym w ogóle rozmowy o wspólnym mieszkaniu |
|
|
|
#3309 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3310 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3311 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3312 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie chcę sobie odpuszczać. Za bardzo mi na nim zależy, a to nie jest powód, żeby wszystko przekreślić.
|
|
|
|
#3313 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
U Was póki co nie ma stabilnych relacji. Popracuj z nim nad tym, żeby Wam się zaczęło układać, a dopiero potem podejmij temat wspólnego mieszkania. Ja bym poczekała z pół roku minimum. |
|
|
|
|
#3314 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Chyba zrozumiałam o czym pisze ELVEGIRL.
Wczoraj sama, a po części z pomocą tego obrażonego z weekendu chłopaka spieprzyłam całą akcję. Na początku była z Nim normalna rozmowa, a później On znów zaczął, że mi nie wierzy, że tyle razy dawał szanse, a ja tego nie wykorzystałam, że wie że piszę i spotykam się z innymi i że koniec. No to napisałam Mu do Jego informacji, że czasem pogadam z kolegami (mam do tego chyba pełne prawo - i przecież z tego nic nie musi wynikać), ale On dalej swoje. W końcu nie wytrzymałam i napisałam, że tak pisał do mnie EKS - nawet nie zdążyłam niczego wyjaśnić, a już było po rozmowie (blokada na gg, facebooku), itp. Wiem, że On ma racje, że każe mi żyć przyszłością, a nie przeszłością, ale to że jestem ładna to nie znaczy, że stoi do mnie kolejka facetów i z każdym się spotykam flirtuje, itp. A On tak to odbiera Przykro mi z tego powodu, ale On ma swoje "chore" wg mnie zasady. I wczoraj też prosiłam EKSa o rozmowę, to ooo OLAŁ MNIE. ---------- Dopisano o 13:00 ---------- Poprzedni post napisano o 12:57 ---------- To nie przekreślaj niczego, a ZMIEŃ SIĘ. Pracuj nad sobą. Najpierw zdobądź na nowo ZAUFANIE TŻta. Daj Mu czas, a nie że Ty chcesz, ale pamiętaj On nie musi. Teraz to On powinien zadecydować czy chce właśnie teraz zamieszkać z Tobą, czy też jeszcze potrzebuje czasu. Ty na nic nie nalegaj, bo właśnie swoją "upartłością" i naleganiem przekreślisz wszystko. WYLUZUJ!! |
|
|
|
#3315 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3316 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziewczyny stronę wcześniej opisałam moją sytuację.
Co sądzicie o tym żeby dać mojemu M. trochę czasu - np. 3 tygodnie i wtedy zagadać do niego, zaprosić na spacer albo na kawę. Mam jakąś taką wiarę, że on to zostawił, bo nie umiał sobie ze mną poradzić a nie daltego że już niczego do mnie nie czuje (jak facet jest dwa lata sam to znaczy że naprawdę musiałam zrobić na nim wrażenie skoro tak się wkręcił!). Liczę że jak to przemyśli to dojdzie do wniosku, że jednak mu zależy. On nie zrobi pierwszego kroku, jest zamknięty w sobie - poznałam go sama wykazując inicjatywę. Chciałabym spróbować ponownie. Co wy na to? |
|
|
|
#3317 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 13:58 ---------- Poprzedni post napisano o 13:57 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3318 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Zresztą szkoda gadać. Ja się poddaję. Trzymajcie się, Dziewczyny Edytowane przez Khloestic Czas edycji: 2012-10-19 o 14:09 |
|
|
|
|
#3319 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3320 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Klo, rozumiem Cie doskonale. Chcecie na nowo probowac cos fajnego stworzyc. Ale kiepsko jest sie cofac, zeby dac czas dla drugiej stronie, bo wtedy i Ty sie cofasz. niby jak to zrobic? Udawac, ze teraz to nie ma znaczenia, ze sie angazujesz a On co? Wciaz mysli, zastanawia sie...
Dla mnie tez by to bylo bardzo trudne. Trzymaj sie i nie poddawaj. |
|
|
|
#3321 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 16:20 ---------- Poprzedni post napisano o 16:16 ---------- Cytat:
ale to prawda. Choć u mnie leci trzeci miesiąc od rozstania i do dziś zdarza mi się, że myślę o nim, rano, - szczególnie gdy mi się śnił ;/ - ale to już tak bardzo nie boli.![]() ---------- Dopisano o 16:22 ---------- Poprzedni post napisano o 16:20 ---------- Cytat:
to były czasy...odległe heh---------- Dopisano o 16:26 ---------- Poprzedni post napisano o 16:22 ---------- Cytat:
niejedna z nas, by chciała mieć tą szansę spotykać się na "nowo" tym bardziej, że piszesz, że on się stara i mu zależy. A przypomnij sobie jak to były, gdy się nie widywaliście- jak Ci tego brakowało.---------- Dopisano o 16:33 ---------- Poprzedni post napisano o 16:26 ---------- Kornelciaczek- nie potrzebnie pisałaś do eksa, widzisz jak mu "zależy".. |
||||
|
|
|
#3322 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
To znowu ja, przepraszam że was tak zamęczam ale mam natłok myśli w głowie i muszę się komuś "wyspowiadać".
Przeglądałam nasze stare wiadomości próbując doszukać się punktu zwrotnego w którym on przestał w to wierzyć i wiecie co... nasunęła mi się myśl że ten facet bardzo szybko się poddaje! Dwa lata był sam, dwa lata nikt mu się nie podobał, nie randkował... nagle trafił na mnie i doznał olśnienia - ptaszki śpiewały, słonko świeciło, wino się lało. I co? Były piękne chwile ale on też nie był idealny - czasami był egoistą, nie potrafił okazać empatii czy nie zachować się odpowiednio - tłumaczyłam sobie że długo był sam i odzywyczaił się od pewnych rzeczy (trzeba przyznać że starał się nie popełniać dwa razy tego samego błędu). Nie olałam go kiedy było trudno albo kiedy coś mi nie pasowało. Kiedyś napisał mi nawet że dziękuje, że nie skreśliłam go mimo problemów. A co on zrobił kiedy ja kilka razy spaprałam? Po prostu to zostawił! Uznał, że mamy różne charaktery i nie pasujemy do siebie. Po poniedziałkowej kłótni już nawet nie chciał się ze mną spotkać i pogadać , nawet nie uznał że wyjaśnienie na żywo jest konieczne! Ot parę zdań na fb, wymiana rzeczy w drzwiach mojego mieszkania i totalna cisza. Nie wiem czy przechodzę etap złości czy czegoś tu po prostu nie rozumiem :| Zastanawiałam się nawet czy nie wysłać mu print screena z tej wiadomości, w której tak się rozpływał nad tym że mam do niego cierpliwość i go nie skreśliłam. Hmmm no ale to chyba kiepski pomysł Edytowane przez paputek00 Czas edycji: 2012-10-19 o 17:20 |
|
|
|
#3323 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
I po co??---------- Dopisano o 17:43 ---------- Poprzedni post napisano o 17:40 ---------- Cytat:
Odpuść!! Co zamierzasz się licytować kto bardziej zawinił?? |
||
|
|
|
#3324 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3325 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
weekend sie zaczyna ... wszyscy znajomi zajeci, albo w pracy, wiec siedze samotnie
![]() w takich chwilach a jest ich niestety duzo, tesknota wraca ze zdwojona sila. tak okropnie tesknie za eksem znowu plakac mi sie chce. |
|
|
|
#3326 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
A miało być tak cudownie...
|
|
|
|
|
#3327 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Mam ogromną nadzieję, że nie spotkam go gdzieś na mieście... nie jestem jeszcze na to gotowa. |
||
|
|
|
#3328 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3329 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Przypomnieć sobie, że właśnie przez ten kolejny etap, przez zamieszkanie razem, się Wam rozpadło. Ja bym nie dążyła za wszelką cenę i jak najszybciej do czegoś, co zawaliło cały związek.
Daj Wam czas, poznajcie się na nowo, dojrzejcie jeszcze. Przemyślcie na czym polegały Wasze błędy, które doprowadziły do rozstania. Pracujcie nad sobą. I dopiero jak będziecie pewni, że tych błędów nie powtórzycie, będzie czas na dalszy krok. ---------- Dopisano o 20:22 ---------- Poprzedni post napisano o 20:21 ---------- Przecież wiesz po co.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3330 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:21.







Ileż razy on mnie gonił po tym jak przez pierdołę uciekałam od niego. Zachowywałam się jak gówniara, nie potrafiłam go docenić.
byleby tylko nie siedzieć samej. ooo nie.
wiem co mówię, bo sama przez to przechodziłam 








A miało być tak cudownie...

