Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 110 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-17, 00:52   #3271
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kornelciaczek, ja się w tym zgadzam z twoim Eksem. Nie powinno się uważać tych lat spędzonych w nieudanym związku za stratę czasu, bo zdecydowanie nie była to strata. Nawet dzięki złym doświadczeniom uczymy się czegoś nowego, kształtujemy swoją osobowość, nabywamy umiejętności, które pomogą nam w kolejnych związkach... nawet najgorszy związek może nam dać coś dobrego - jak choćby naukę, w co się w przyszłości nie pakować.

Poza tym osobiście uważam, że pod kątem psychologicznym mówienie sobie "straciłam np. 3 lata na ten związek" jest niestety ale krzywdą, jaką sami sobie wyrządzamy, bo przez to łapiemy doła, obwiniamy się, mamy do siebie żal, wobrażamy sobie, co by to mogło się zdarzyć, gdybyśmy 3 lata temu były takie mądre i nie pakowały się w ten związek...
A to sprawia, że zaczynamy siebie postrzegać negatywnie. I inni również nas tak postrzegają - ja osobiście lepiej odbiorę osobę, która mi powie "Przez 3 lata byłam w związku. Nie wyszło nam, ale przynajmniej wiem teraz, jakich błędów nie popełniać w przyszłości" niż taką, która zawoła "3 lata straciłam na tę świnię! Już nigdy więcej tak się nie zaangażuję! Mogłam przez te lata spełniać swoje pasje, a nie poświęcać się na związek, który i tak nie wypalił!".

Ja osobiście nie lubię niczego żałować. Zawsze sobie mówię, że skoro coś zrobiłam, to znaczy, że w momencie robienia tego chciałam to zrobić. A skoro chciałam, to znaczy, że było tego warte. A skoro było tego warte wtedy, w tamtej chwili, to czemu teraz mam żałowac? Co najwyżej moge wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość i podziękować za kolejną naukę od życia, a nie żałować

Dużo zdrowiej tak się żyje
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 00:57   #3272
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
wszyscy na pewno nie, ale różni są ludzie...
dlatego jak już będę miała kieeeedyś tam się z kimś związać to pod punktem pierwszym kryć się będzie swoboda i własna przestrzeń, jak nie pasuje to tam są drzwi.
Grunt to chyba wyciągnąć wnioski z popełnianych świadomie bądź nie błędów i nie powtarzać ich. Bo co ja z tego miałam, że taka byłam? Nic. Dałam sobie wejść na głowę i po niej skakać. Uzależniłam swoje życie od widzimisię kogoś innego, zatracają się przy tym maksymalnie. Nawet nie wiecie ile razy prosiłam kolegę spotkanego przypadkiem na ulicy żeby nic przez chwilę nie mówił, bo rozmawiam z nim przez telefon, nawet odpowiedzenie głupiego cześć było problemem. Zawsze każdy się dziwił dlaczego tak robię. Tłumaczyłam się tym, że jest zazdrosny, a ja chcę mieć święty spokój. I na co to mi było? Powinnam odgórnie ustalić pewne zasady, a ja jak ta ślepa ci*a. Najgorsze jest to, że w codziennym życiu i w stosunku do innych ludzi jestem twarda, nieuległa, mam swoje zdanie i jego się trzymam, a o wejściu na głowę nie ma mowy. A tu co? Ktoś odebrał mi mój mózg.
To się wygadałam.
Dokładnie





---------- Dopisano o 00:56 ---------- Poprzedni post napisano o 00:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Kornelciaczek, ja się w tym zgadzam z twoim Eksem. Nie powinno się uważać tych lat spędzonych w nieudanym związku za stratę czasu, bo zdecydowanie nie była to strata. Nawet dzięki złym doświadczeniom uczymy się czegoś nowego, kształtujemy swoją osobowość, nabywamy umiejętności, które pomogą nam w kolejnych związkach... nawet najgorszy związek może nam dać coś dobrego - jak choćby naukę, w co się w przyszłości nie pakować.

Poza tym osobiście uważam, że pod kątem psychologicznym mówienie sobie "straciłam np. 3 lata na ten związek" jest niestety ale krzywdą, jaką sami sobie wyrządzamy, bo przez to łapiemy doła, obwiniamy się, mamy do siebie żal, wobrażamy sobie, co by to mogło się zdarzyć, gdybyśmy 3 lata temu były takie mądre i nie pakowały się w ten związek...
A to sprawia, że zaczynamy siebie postrzegać negatywnie. I inni również nas tak postrzegają - ja osobiście lepiej odbiorę osobę, która mi powie "Przez 3 lata byłam w związku. Nie wyszło nam, ale przynajmniej wiem teraz, jakich błędów nie popełniać w przyszłości" niż taką, która zawoła "3 lata straciłam na tę świnię! Już nigdy więcej tak się nie zaangażuję! Mogłam przez te lata spełniać swoje pasje, a nie poświęcać się na związek, który i tak nie wypalił!".

Ja osobiście nie lubię niczego żałować. Zawsze sobie mówię, że skoro coś zrobiłam, to znaczy, że w momencie robienia tego chciałam to zrobić. A skoro chciałam, to znaczy, że było tego warte. A skoro było tego warte wtedy, w tamtej chwili, to czemu teraz mam żałowac? Co najwyżej moge wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość i podziękować za kolejną naukę od życia, a nie żałować

Dużo zdrowiej tak się żyje
To prawda. Ja tylko przytoczyłam Jego myśl/słowa - to nie oznacza, że ja tak nie myślę.

Tylko są osoby, które się "poświęciły" dla swojej drugiej niedoszłej połówki i wiele straciły oraz same się zagubiły i zostały z niczym.



---------- Dopisano o 00:57 ---------- Poprzedni post napisano o 00:56 ----------

Uciekam na plotki do koleżanek obok, bo jutro kolejne 12 h
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 00:59   #3273
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość



To prawda. Ja tylko przytoczyłam Jego myśl/słowa - to nie oznacza, że ja tak nie myślę.

Tylko są osoby, które się "poświęciły" dla swojej drugiej niedoszłej połówki i wiele straciły oraz same się zagubiły i zostały z niczym.

Nie z niczym! Z bolesną, ale cenną lekcją, że nie należy poświęcać całego swojego JA dla partnera Idę o zakład, że wszystkie dziewczyny w tym wątku (albo chociaż zdecydowana większość) już nigdy nie postąpi tak samo jak w tym niedoszłym związku. I to właśnie zyskały.

Wiadomo, pośród bólu, cierpienia i samotności marne to pocieszenie, ale myślenie o sobie "Zostałam z niczym!" jest jeszcze gorsze, bo odbiera nam wiarę we własne siły.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 01:19   #3274
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
Nie z niczym! Z bolesną, ale cenną lekcją, że nie należy poświęcać całego swojego JA dla partnera Idę o zakład, że wszystkie dziewczyny w tym wątku (albo chociaż zdecydowana większość) już nigdy nie postąpi tak samo jak w tym niedoszłym związku. I to właśnie zyskały.

Wiadomo, pośród bólu, cierpienia i samotności marne to pocieszenie, ale myślenie o sobie "Zostałam z niczym!" jest jeszcze gorsze, bo odbiera nam wiarę we własne siły.
Na szczęście ja tak nie myślę, bo wyniosłam wiele z ostatniego związku i za to bardzo dziękuję EKSowi

Oczywiście - m.in. JA
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 06:39   #3275
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Na szczęście ja tak nie myślę, bo wyniosłam wiele z ostatniego związku i za to bardzo dziękuję EKSowi

Oczywiście - m.in. JA
ja też
i Eks może już nie jest dla mnie najbliższą osobą ale mimo wszystko wiem że jak coś to mogę na niego liczyć, nigdy mi nie odmówił pomocy, nie olał telefonu itd
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 11:14   #3276
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

To prawda co piszecie. Mi ten związek dał dużo do myślenia. Mam nadzieję, że w przyszłości jak będę z kimś innym nie będę popełniała tych samych błędów.

Co do smsów to już wiem czemu był taki chłodny. Zarzucił mi to, że mówię wszystkim o naszym zerwaniu. Jego znajoma podsłuchała jak mówiłam do kolegi, że nie jesteśmy już razem i pokrótce opowiedziałam co się stało:/ Bitch musiała od razu mu zdać relację...
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 17:00   #3277
ricca166
Wtajemniczenie
 
Avatar ricca166
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
wszyscy na pewno nie, ale różni są ludzie...
dlatego jak już będę miała kieeeedyś tam się z kimś związać to pod punktem pierwszym kryć się będzie swoboda i własna przestrzeń, jak nie pasuje to tam są drzwi.
Grunt to chyba wyciągnąć wnioski z popełnianych świadomie bądź nie błędów i nie powtarzać ich. Bo co ja z tego miałam, że taka byłam? Nic. Dałam sobie wejść na głowę i po niej skakać. Uzależniłam swoje życie od widzimisię kogoś innego, zatracają się przy tym maksymalnie. Nawet nie wiecie ile razy prosiłam kolegę spotkanego przypadkiem na ulicy żeby nic przez chwilę nie mówił, bo rozmawiam z nim przez telefon, nawet odpowiedzenie głupiego cześć było problemem. Zawsze każdy się dziwił dlaczego tak robię. Tłumaczyłam się tym, że jest zazdrosny, a ja chcę mieć święty spokój. I na co to mi było? Powinnam odgórnie ustalić pewne zasady, a ja jak ta ślepa ci*a. Najgorsze jest to, że w codziennym życiu i w stosunku do innych ludzi jestem twarda, nieuległa, mam swoje zdanie i jego się trzymam, a o wejściu na głowę nie ma mowy. A tu co? Ktoś odebrał mi mój mózg.
To się wygadałam.
No nic dziwnego.Jakby mi kolega powiedział,żebym się nie odzywała,bo rozmawia z dziewczyną,to bym go uznała za chama.
Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Hehe Moj były mi ostatnio napisal, ze jestem dla niego najbliższa osobą....pytam w takim razie....to dlaczego tak malo ze soba rozmowiamy i wogole wszystko musze z niego wyciągać? Nie odpisał....milczy,.....to tak sie traktuje najblizsza osobę? Faceci są...eh....szkoda słow
Bo chce zjeść ciastko i mieć ciastko.Taki wewnętrzny dylemat,on nie chce z Tobą być,ale chce wiedzieć,że będziesz za nim latać i nie olejesz.
Cytat:
Napisane przez wszystkobedziedobrze Pokaż wiadomość
do mnie mój pisze ale dostaje wymowną ciszę, mam nadzieję☠że to dla niego wystarczający kubeł ;]
To jest upierdliwe.Ja rok temu,jak zerwałam z eksem ,to musiałam nr zmienić,żeby dotarło.
Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
To prawda co piszecie. Mi ten związek dał dużo do myślenia. Mam nadzieję, że w przyszłości jak będę z kimś innym nie będę popełniała tych samych błędów.
Co do smsów to już wiem czemu był taki chłodny. Zarzucił mi to, że mówię wszystkim o naszym zerwaniu. Jego znajoma podsłuchała jak mówiłam do kolegi, że nie jesteśmy już razem i pokrótce opowiedziałam co się stało:/ Bitch musiała od razu mu zdać relację...
Skoro osoby postronne słyszą,to może rzeczywiście trochę przesadzasz z ,,chwaleniem się".Czasami też pod wpływem emocji można mówić za głośno.
ricca166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 17:01   #3278
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Ja pier*%$#^ ale Ci faceci są beznadziejni :/ Nie wytrzymałam i napisałam do eks tylko co u niego słychać nic innego, a on mi tak chamsko odpisał. Nawet nie chcę przytaczać tej wiadomości. Widać, że nie chciał pisać i ja też ucięłam rozmowę :/ Nie warto szarpać nerwów. Ale dobrze, że napisałam chociaż widać jaki z niego mężczyzna jest. A niby mieliśmy utrzymywać koleżeńskie relacje. Dupa, dupa, dupa
Kiedys myslałam , że koleżeńskie relacje ze swoim EX są niemożliwe. Po ostatnim związku stwierdziłam , że sie myliłam. Tylko to jest u mnie tak ,że ja nadal cos czuje ale staram sie tego nie pokazywać i udaje ,że jest moim "kolegą"..
Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
wszyscy na pewno nie, ale różni są ludzie...
dlatego jak już będę miała kieeeedyś tam się z kimś związać to pod punktem pierwszym kryć się będzie swoboda i własna przestrzeń, jak nie pasuje to tam są drzwi.
Grunt to chyba wyciągnąć wnioski z popełnianych świadomie bądź nie błędów i nie powtarzać ich. Bo co ja z tego miałam, że taka byłam? Nic. Dałam sobie wejść na głowę i po niej skakać. Uzależniłam swoje życie od widzimisię kogoś innego, zatracają się przy tym maksymalnie. Nawet nie wiecie ile razy prosiłam kolegę spotkanego przypadkiem na ulicy żeby nic przez chwilę nie mówił, bo rozmawiam z nim przez telefon, nawet odpowiedzenie głupiego cześć było problemem. Zawsze każdy się dziwił dlaczego tak robię. Tłumaczyłam się tym, że jest zazdrosny, a ja chcę mieć święty spokój. I na co to mi było? Powinnam odgórnie ustalić pewne zasady, a ja jak ta ślepa ci*a. Najgorsze jest to, że w codziennym życiu i w stosunku do innych ludzi jestem twarda, nieuległa, mam swoje zdanie i jego się trzymam, a o wejściu na głowę nie ma mowy. A tu co? Ktoś odebrał mi mój mózg.
To się wygadałam.
Wiesz co , z tym to róznie bywa. Ja po związku z ex ex , od którego byłam uzalezniona , dawałam sie oszukiwac etc. powiedziałam ,ze nigdy tak nie zrobię,że nie bede zazdrosna i nie bede robiła problemu ,ze moj facet pisze z jakas inna laska (oczywiscie po kolezensku). I tego się trzymałam jak byłam z exem. Wszystko było dobrze , razem gotowaliśmy sprzątalismy itd ale jemu to też nie dopowiadało . To zalezy od charakteru. Wiadomo,każdy uczy sie na błedach tylko ile tych błędów trzeba popełnić ,żeby w końcu znaleźć ta odpowiednią osobę i byc szcześliwym ?
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko

Edytowane przez xXCinderellaXx5
Czas edycji: 2012-10-17 o 17:07
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 17:11   #3279
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Właśnie napisał do mnie mój były, z pytaniem czy się zobaczymy. Odpisałam, że potrzebuję jeszcze czasu i dystansu, żeby już nic do niego nie czuć poza lubieniem go, a on na to, że "aha, czyli nie możemy się zobaczyć, bo jesteś zakochana (moje wtf? ) a próbować być dalej też nie chcesz, bo nic nie czujesz..." - on nic nie rozumieeee
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 19:26   #3280
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ricca166 to prawda. Niekiedy za głośno mówie i zdaję sobie z tego sprawę i powinnam pomyśleć zanim coś zaczynam mówić :/ Muszę nad tym popracować

xXCinderellaxX niestety ja też czuję jeszcze coś do byłego i dlatego chcę, żebyśmy utrzymywali kontakt Mam nadzieję, że jeszcze zrozumie. A wszystko idzie nie tak jak chciałabym Sama sobie dołki pod sobą kopię :/
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 22:21   #3281
xXCinderellaXx5
Zadomowienie
 
Avatar xXCinderellaXx5
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
ricca166 to prawda. Niekiedy za głośno mówie i zdaję sobie z tego sprawę i powinnam pomyśleć zanim coś zaczynam mówić :/ Muszę nad tym popracować

xXCinderellaxX niestety ja też czuję jeszcze coś do byłego i dlatego chcę, żebyśmy utrzymywali kontakt Mam nadzieję, że jeszcze zrozumie. A wszystko idzie nie tak jak chciałabym Sama sobie dołki pod sobą kopię :/
Wisz ,ja nie mam innego wyboru bo praca razem mi niczego nie ulatwia
__________________
  • Zapuszczam i dbam o włosy
    • 03.09.12-Zdałam prawko
xXCinderellaXx5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 22:28   #3282
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez xXCinderellaXx5 Pokaż wiadomość
Kiedys myslałam , że koleżeńskie relacje ze swoim EX są niemożliwe. Po ostatnim związku stwierdziłam , że sie myliłam. Tylko to jest u mnie tak ,że ja nadal cos czuje ale staram sie tego nie pokazywać i udaje ,że jest moim "kolegą"..

Wiesz co , z tym to róznie bywa. Ja po związku z ex ex , od którego byłam uzalezniona , dawałam sie oszukiwac etc. powiedziałam ,ze nigdy tak nie zrobię,że nie bede zazdrosna i nie bede robiła problemu ,ze moj facet pisze z jakas inna laska (oczywiscie po kolezensku). I tego się trzymałam jak byłam z exem. Wszystko było dobrze , razem gotowaliśmy sprzątalismy itd ale jemu to też nie dopowiadało . To zalezy od charakteru. Wiadomo,każdy uczy sie na błedach tylko ile tych błędów trzeba popełnić ,żeby w końcu znaleźć ta odpowiednią osobę i byc szcześliwym ?
Mnie mój EKS EKS kontrołował sprawdzał telefony, archwia rozmów. EKS wręcz przeciwnie oduczył mnie tego i mi to całkiem odpowiadało, jednak ostatnio wiele mi osób uświadomiło, że nie może być tak, że ja piszę spotykam się i wychodzę z kolegami, a facet z koleżankami. Musi być kontrola I to prawda

---------- Dopisano o 22:28 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Właśnie napisał do mnie mój były, z pytaniem czy się zobaczymy. Odpisałam, że potrzebuję jeszcze czasu i dystansu, żeby już nic do niego nie czuć poza lubieniem go, a on na to, że "aha, czyli nie możemy się zobaczyć, bo jesteś zakochana (moje wtf? ) a próbować być dalej też nie chcesz, bo nic nie czujesz..." - on nic nie rozumieeee
Do mnie też i aż z krzesła spadłam, bo zagadał oficjalnie, a później Go na wyznania wzięło i nagle CISZA I jak ja mam zapomnieć?! Jak można za kimś tęsknić jak możekomuś brakować poprzedniej partnerki, jak ma nową dziewczynę?
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-17, 23:43   #3283
Promyczek87
Raczkowanie
 
Avatar Promyczek87
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraina marzeń
Wiadomości: 222
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Gadałam wczoraj trochę na fb z moim exem, ta rozmowa uświadomiła mi że muszę przestać użalać się nad sobą i żyć przeszłością- tylko wziąść się w garść. Wiem, że na początku będzie ciężko, ale przecież każdy koniec jest początkiem czegoś Nowego...
Po tym co mi napisał zrozumiałam, że nasz związek nie miał szans, bo nie było uczucia z jego strony, chociaż jak sam mówił próbował mnie pokochać...Zadałam mu pyt po co w takim razie ciągnął to wszystko, skoro wiedział, że nic z tego nie bedzie, a on napisał bo chciał żeby było...ale czasem się po prostu nie da.. tak jak w naszym przypadku.
Ogólnie usłyszałam od niego wiele miłych słów, pisał też, że chociaż nie jesteśmy już razem to chciałby się przyjaźnić i czasem widzieć ze mną. I wiem, że to nie jest tylko pusty frazes z jego strony jak to czasem bywa przy rozstaniach.Napisałam, że na razie jego widok na pewno by tylko pogorszył mój stan, ale kiedy dojdę do siebie to jak najbardziej... Szkoda tracić taką osobę jak on, nigdy mnie nie zawiódł i zawsze był wobec mnie fair, a ze serce nie sługa, to już inna sprawa..
Wierzę, że będzie dobrze bo przecież nie ma tego tego złego co by na db nie wyszło!!!
Promyczek87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 00:07   #3284
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Promyczek87 Pokaż wiadomość
Gadałam wczoraj trochę na fb z moim exem, ta rozmowa uświadomiła mi że muszę przestać użalać się nad sobą i żyć przeszłością- tylko wziąść się w garść. Wiem, że na początku będzie ciężko, ale przecież każdy koniec jest początkiem czegoś Nowego...
Po tym co mi napisał zrozumiałam, że nasz związek nie miał szans, bo nie było uczucia z jego strony, chociaż jak sam mówił próbował mnie pokochać...Zadałam mu pyt po co w takim razie ciągnął to wszystko, skoro wiedział, że nic z tego nie bedzie, a on napisał bo chciał żeby było...ale czasem się po prostu nie da.. tak jak w naszym przypadku.
Ogólnie usłyszałam od niego wiele miłych słów, pisał też, że chociaż nie jesteśmy już razem to chciałby się przyjaźnić i czasem widzieć ze mną. I wiem, że to nie jest tylko pusty frazes z jego strony jak to czasem bywa przy rozstaniach.Napisałam, że na razie jego widok na pewno by tylko pogorszył mój stan, ale kiedy dojdę do siebie to jak najbardziej... Szkoda tracić taką osobę jak on, nigdy mnie nie zawiódł i zawsze był wobec mnie fair, a ze serce nie sługa, to już inna sprawa..
Wierzę, że będzie dobrze bo przecież nie ma tego tego złego co by na db nie wyszło!!!
I tak 3maj
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 06:52   #3285
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość


Do mnie też i aż z krzesła spadłam, bo zagadał oficjalnie, a później Go na wyznania wzięło i nagle CISZA I jak ja mam zapomnieć?! Jak można za kimś tęsknić jak możekomuś brakować poprzedniej partnerki, jak ma nową dziewczynę?
też się nad tym zastaawiam
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 09:28   #3286
Splinter
Raczkowanie
 
Avatar Splinter
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Zgadzam się z Kornelciaczek odnośnie randek, są potrzebne do powrotu do żywych. Też spotkałam się kilka razy z jednym chłopakiem. Nic z tego nie bedzie, bo on wyjechał podbijać świat, ale czas spędzony z nim był olśnieniem. Nagle okazało się, że są jeszcze fajni faceci, z którymi bez problemu można przegadać kilka godzin, którzy te kilka godzin chcą Ci poświęcić. Miałam wrażenie, że mój były ciągle się śpieszy i tylko wyczekuje chwili rozstania, żeby wrócić do swojego "prawdziwego życia", a tu taka niespodzianka.

Ulicznica, myślę że nasi faceci po prostu nie dorośli do związków. Może i chcieliby coś budować, ale to ich przerasta lub po prostu nie byłyśmy dziewczynami, dla których by byli gotowi coś zmienić.
__________________
Julian Tuwim
Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.
Splinter jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 10:40   #3287
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Zgadzam się z Kornelciaczek odnośnie randek, są potrzebne do powrotu do żywych.
Pod warunkiem że obie strony są świadome spotykania się bez większych zobowiązań. Bo gdybyś zauroczyła się w randkowiczu, który spotykałby się z Tobą żeby się dowartościować i zabić czas nie myśląc o eks, to pewnie zachwytu co to takich randek byś nie czuła

---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
I jak ja mam zapomnieć?!
Uświadomić sobie i wbić do głowy że on jest sukinsynem zdolnym do zdrady co najmniej emocjonalnej. Ja tam nie chciałabym być z kolesiem, który ze mną zdradza swoją obecną kobietę.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 10:54   #3288
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Znowu kiepski dzien . Mniej o eksie mysle, ale mysle.
Nachodza glupie mysli, zeby pogadac, zobaczyc sie .
Co z tego, ze zajelam sie soba, skoro emocjonalnie siedzie w miejscu.
Nie pomaga wiedza, ze eks zwyczajnie mnie nie chce, bo przeciez gdyby chcial to mnie by tu nie bylo !!!
Jak mozna u innych wiedziec bledy i radzic, skoro samemu ciezko sie do nich zastosowac. A nawet jesli sie stosuje, to efekty sa tylko tymczasowe i wracaja ze zdwojona sila.
HELPPPPP

Anoska swietnie napisala, ze ze znajomymi itd potrafi byc stanowcza itd, a jesli w gre wchodzi eks to jakos nie przeklada sie to najlepiej. Coz, chyba mialam i mam troche podobnie.

Edytowane przez ingemona
Czas edycji: 2012-10-18 o 10:55
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 11:36   #3289
Splinter
Raczkowanie
 
Avatar Splinter
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Elve, wiem o co Ci chodzi. Ja jednak nie mówię o wchodzeniu nagle w poważną relację, ale nie można się zamykać. Obecnie jestem na etapie, w którym wolę spotkać się i pogadać z jakimś facetem, niż kolejny raz wysłuchiwać od przyjaciółek, że jakoś to będzie i że w ich związkach też różnie bywa -_-. Lepiej niż czekać na cudowne ozdrowienie, zacząć coś robić w tym kierunku. Mogę zrozumieć, że ktoś rozpamiętuje starą miłość, aż nie pojawi się kolejna.

Problem pojawia się, gdy wchodzimy w drugi związek bez wyciągnięcia wniosków z poprzedniego. Przez ostatni miesiąc słyszałam często, żebym się nie obwiniała czy przestała o tym myśleć. To nie chodzi o zamartwianie się, tylko o zrozumienie, co poszło źle. Nie chcę powielać swoich błędów (a wierzę, ze nigdy nie jest tak, ze wina leży tylko po jednej stronie) w następnych relacjach z facetami.
__________________
Julian Tuwim
Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.

Edytowane przez Splinter
Czas edycji: 2012-10-18 o 11:41
Splinter jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 11:49   #3290
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Mogę zrozumieć, że ktoś rozpamiętuje starą miłość, aż nie pojawi się kolejna.
Też mogę to zrozumieć, ale nie chciałabym być w takiej sytuacji, bałabym się że jak stara love mojego partnera się odezwie, to on poleci w podskokach, bo jednak o tamtej nie zapomniał, nie przetrawił rozstania, nie zaczął się ze mną spotykać mając czysty umysł i serce.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 12:52   #3291
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
też się nad tym zastaawiam
Ja to już nie wiem co Ci faceci mają w głowach i o co im chodzi

---------- Dopisano o 12:46 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Zgadzam się z Kornelciaczek odnośnie randek, są potrzebne do powrotu do żywych. Też spotkałam się kilka razy z jednym chłopakiem. Nic z tego nie bedzie, bo on wyjechał podbijać świat, ale czas spędzony z nim był olśnieniem. Nagle okazało się, że są jeszcze fajni faceci, z którymi bez problemu można przegadać kilka godzin, którzy te kilka godzin chcą Ci poświęcić. Miałam wrażenie, że mój były ciągle się śpieszy i tylko wyczekuje chwili rozstania, żeby wrócić do swojego "prawdziwego życia", a tu taka niespodzianka.

Ulicznica, myślę że nasi faceci po prostu nie dorośli do związków. Może i chcieliby coś budować, ale to ich przerasta lub po prostu nie byłyśmy dziewczynami, dla których by byli gotowi coś zmienić.


A dla innych będą gotowi "coś" zmienić??

---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:46 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Pod warunkiem że obie strony są świadome spotykania się bez większych zobowiązań. Bo gdybyś zauroczyła się w randkowiczu, który spotykałby się z Tobą żeby się dowartościować i zabić czas nie myśląc o eks, to pewnie zachwytu co to takich randek byś nie czuła

---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ----------

Uświadomić sobie i wbić do głowy że on jest sukinsynem zdolnym do zdrady co najmniej emocjonalnej. Ja tam nie chciałabym być z kolesiem, który ze mną zdradza swoją obecną kobietę.
Chyba bym wtedy kolesia Najlepiej od razu powiedzieć o co kaman, żeby później nie było jakiegoś nie porozumienia. Np ten kolega, który jest we mnie zauroczony, bardzo dużo ze mną rozmawia, ale ja Mu jasno dałam do zrozumienia, że nic z tego, bo raz że nie chcę, a dwa nie zapomniałam o EKSie

Jakby nie patrzeć to nie jest teraz fair wobec swojej nowej kobiety, ale ja Mu powiedziałam, że skoro On ma nową pannę, to po ja? Czego oczekuję? Ja się w ich związek mieszać nie będę!! Aczkolwiek czasem mam wielką ochotę zrobić tam mały "bałagan" - ale nie!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 13:02   #3292
Splinter
Raczkowanie
 
Avatar Splinter
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

"A dla innych będą gotowi "coś" zmienić??"

Myślę, że przynajmniej mój były kiedyś trafi na taką, ale na szczęście to już nie będzie mój problem

__________________
Julian Tuwim
Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.
Splinter jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 13:16   #3293
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Splinter Pokaż wiadomość
Elve, wiem o co Ci chodzi. Ja jednak nie mówię o wchodzeniu nagle w poważną relację, ale nie można się zamykać. Obecnie jestem na etapie, w którym wolę spotkać się i pogadać z jakimś facetem, niż kolejny raz wysłuchiwać od przyjaciółek, że jakoś to będzie i że w ich związkach też różnie bywa -_-. Lepiej niż czekać na cudowne ozdrowienie, zacząć coś robić w tym kierunku. Mogę zrozumieć, że ktoś rozpamiętuje starą miłość, aż nie pojawi się kolejna.

Problem pojawia się, gdy wchodzimy w drugi związek bez wyciągnięcia wniosków z poprzedniego. Przez ostatni miesiąc słyszałam często, żebym się nie obwiniała czy przestała o tym myśleć. To nie chodzi o zamartwianie się, tylko o zrozumienie, co poszło źle. Nie chcę powielać swoich błędów (a wierzę, ze nigdy nie jest tak, ze wina leży tylko po jednej stronie) w następnych relacjach z facetami.
Moje wszystkie "koleżaneczki" nie rozumiały mojej sytuacji i ciągle wjazd na EKSa i ciągła krytka - są cwane, bo są albo w długich związkach i zaręczone, ale w ogóle bez faceta

Dokładnie - masz rację
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 13:35   #3294
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A dla innych będą gotowi "coś" zmienić??


Często widać takie sytuacje, długi, wieloletni związek bez chęci stabilizacji ze strony faceta, a potem hop siup i po roku ślub.

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Chyba bym wtedy kolesia Najlepiej od razu powiedzieć o co kaman, żeby później nie było jakiegoś nie porozumienia.


Jasne, tylko wtedy nie należy się dziwić, jeśli dana osoba od razu się z randek wycofa, bo się okaże że oczekuje czegoś zupełnie innego...

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Jakby nie patrzeć to nie jest teraz fair wobec swojej nowej kobiety(...)
Wobec Ciebie też, bo gra na Twoich emocjach i robi z Ciebie emocjonalną kochankę. A to skuwysyństwo. Nie miałabym ochoty na kontynuowanie znajomości z kimś, kto mnie tak wykorzystuje.

---------- Dopisano o 13:35 ---------- Poprzedni post napisano o 13:35 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Moje wszystkie "koleżaneczki" nie rozumiały mojej sytuacji i ciągle wjazd na EKSa i ciągła krytka
No nic dziwnego, fajnym, miłym i uczciwym chłopcem to on nie jest.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 13:44   #3295
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja miałam ostatni mini kryzys, ale przeszedł. Będzie dobrze. Powoli, powoli, ale do przodu. Robić swoje.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 14:16   #3296
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Często widać takie sytuacje, długi, wieloletni związek bez chęci stabilizacji ze strony faceta, a potem hop siup i po roku ślub.
[/COLOR]

Dokładnie

Jasne, tylko wtedy nie należy się dziwić, jeśli dana osoba od razu się z randek wycofa, bo się okaże że oczekuje czegoś zupełnie innego...
[/COLOR]

Czasem i tak bywa.

Wobec Ciebie też, bo gra na Twoich emocjach i robi z Ciebie emocjonalną kochankę. A to skuwysyństwo. Nie miałabym ochoty na kontynuowanie znajomości z kimś, kto mnie tak wykorzystuje.

Też czasem mam tego dość, bo jak ja Mu zadaje pytania to CISZA, a ode oczekuje odpowiedzi

No nic dziwnego, fajnym, miłym i uczciwym chłopcem to on nie jest.

Ty to umiesz na ziemię sprowadzić
.

Edytowane przez Kornelciaczek
Czas edycji: 2012-10-18 o 14:21
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 15:58   #3297
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Czesc,
Chciałam wam opisać moją historię.
Mam 27 lat (wiem, jestem starsza od większości z was) i 5 miesiący temu zakończyłam związek z facetem z którym byłam 3 lata. Nie było lekko ale wiedziałam że nie chcę z nim być.

Po miesiącu od zerwania zaczęłam spotykać się z M., facetem który podobał mi się już dawno ale z którym nie miałam żadnego kontaktu ponieważ byłam zajęta. On baaardzo się zaangażował. Przez ostatnie dwa lata był sam i po tym jak się poznaliśmy mówił, że dzięki mnie pierwszy raz od lat się uśmiecha, że ludzie na ulicy go nie poznają bo jest taki szczęsliwy, że wreszcie chce mu się żyć. Z mojej strony było więcej dystansu bo dopiero co zakoczyłam trudny związek ale też chciałam być z M. Były trudne chwile bo mamy różne charaktery (ja impulsywna, szalona - on spokojny, opanowany) i czasami się spieraliśmy. Czasami wątpiłam że to ma sens i krytykowałam go za wszystko, czepiałam sie, strzelałam fochy - on powtarzał że tak długo czekał na kogoś kto mu się spodoba że warto o mnie powalczyć.

No ale oczywiście przegięłam, w ostatnim miesiącu zaczęło się psuć bo moje fochy nie ustawały a on tracił cierpliwość. Mimo to dalej mówił że mnie uwielbia. Dwa tygodnie temu pierwszy raz obraził się na mnie pierwszy raz ale na szczęscie się pogodziliśmy, chwilę było dobrze. Niestety w poprzednią niedzielę zrobiłam mu awanturę o pierdołę, następnego dnia przyszedł do mnie i poinformował że to koniec. Ale to była dla mnie taka abstracja że oboje się rozpłakaliśmy, prosiłam go żeby tego nie robił i że sie zmienię... trwało to 2 godziny ale się zgodził (wiem, myślicie że to żałosne). Było dobrze, on przyznał że wreszcie poczuł że mi zależy. Tydzien był jak z bajki. Potem wyjechaliśmy na weekend i mieliśmy kilka drobnych spięc, jak każda para. Niestety w poniedziałek miałam ciężki dzień i znowu wywołałam kłótnię. M. chciał się pogodzić ale byłam jak w szale, nie dałam się przeprosić. W pewnym momencie on po prostu wyszedł.

Następnego dnia próbowałam się do niego dodzwonić ale nie odbierał, napisałam do niefo na fb żeb chce go przeprosić że wiem, że zrobiłam źle ale odpisał mi że próbowaliśmy ale to nie wychodzi, że mamy rózne charaktery i że to sie nie uda, że tylko się krzywdzimy, że chwile jest dobrze ale potem rozbijamy sie o pierdoły. Dałam mu 2 dni spokoju i napisałam dzisiaj czy ma ochotę iść ze mną na spacer albo na kawę. Odpisał że zdecydowanie nie, że może byłoby przez chwilę miło ale potem długobysmy tego żałowali. Powiedział o rozstaniu swoim kumplom.
Beczę od południa, kryjąc sie w firmowej toalecie
Co robić?

Edytowane przez paputek00
Czas edycji: 2012-10-18 o 16:01
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 16:12   #3298
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

cześć dziewczyny
u mnie ostatnio ciężko.. okropnie tęsknie za nim
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 17:11   #3299
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Czesc,
Chciałam wam opisać moją historię.
Mam 27 lat (wiem, jestem starsza od większości z was) i 5 miesiący temu zakończyłam związek z facetem z którym byłam 3 lata. Nie było lekko ale wiedziałam że nie chcę z nim być.

Po miesiącu od zerwania zaczęłam spotykać się z M., facetem który podobał mi się już dawno ale z którym nie miałam żadnego kontaktu ponieważ byłam zajęta. On baaardzo się zaangażował. Przez ostatnie dwa lata był sam i po tym jak się poznaliśmy mówił, że dzięki mnie pierwszy raz od lat się uśmiecha, że ludzie na ulicy go nie poznają bo jest taki szczęsliwy, że wreszcie chce mu się żyć. Z mojej strony było więcej dystansu bo dopiero co zakoczyłam trudny związek ale też chciałam być z M. Były trudne chwile bo mamy różne charaktery (ja impulsywna, szalona - on spokojny, opanowany) i czasami się spieraliśmy. Czasami wątpiłam że to ma sens i krytykowałam go za wszystko, czepiałam sie, strzelałam fochy - on powtarzał że tak długo czekał na kogoś kto mu się spodoba że warto o mnie powalczyć.

No ale oczywiście przegięłam, w ostatnim miesiącu zaczęło się psuć bo moje fochy nie ustawały a on tracił cierpliwość. Mimo to dalej mówił że mnie uwielbia. Dwa tygodnie temu pierwszy raz obraził się na mnie pierwszy raz ale na szczęscie się pogodziliśmy, chwilę było dobrze. Niestety w poprzednią niedzielę zrobiłam mu awanturę o pierdołę, następnego dnia przyszedł do mnie i poinformował że to koniec. Ale to była dla mnie taka abstracja że oboje się rozpłakaliśmy, prosiłam go żeby tego nie robił i że sie zmienię... trwało to 2 godziny ale się zgodził (wiem, myślicie że to żałosne). Było dobrze, on przyznał że wreszcie poczuł że mi zależy. Tydzien był jak z bajki. Potem wyjechaliśmy na weekend i mieliśmy kilka drobnych spięc, jak każda para. Niestety w poniedziałek miałam ciężki dzień i znowu wywołałam kłótnię. M. chciał się pogodzić ale byłam jak w szale, nie dałam się przeprosić. W pewnym momencie on po prostu wyszedł.

Następnego dnia próbowałam się do niego dodzwonić ale nie odbierał, napisałam do niefo na fb żeb chce go przeprosić że wiem, że zrobiłam źle ale odpisał mi że próbowaliśmy ale to nie wychodzi, że mamy rózne charaktery i że to sie nie uda, że tylko się krzywdzimy, że chwile jest dobrze ale potem rozbijamy sie o pierdoły. Dałam mu 2 dni spokoju i napisałam dzisiaj czy ma ochotę iść ze mną na spacer albo na kawę. Odpisał że zdecydowanie nie, że może byłoby przez chwilę miło ale potem długobysmy tego żałowali. Powiedział o rozstaniu swoim kumplom.
Beczę od południa, kryjąc sie w firmowej toalecie
Co robić?
Sama sobie jesteś winna. Jeśli po żadnym spięciu nie wyciągnęłaś wniosku i po tym jak Ci dał szanse, to czego Ty teraz oczekujesz? Twój M doskonale wie, że rzucasz słowa na wiatr i się nie zmienisz.

Z autopsji po dwóch drobnych spięciach i jedej większej kłótni zmieniłam się. Zrobiłam to dla już eksTŻta i On zauważył to zmianę, pomimo tego, że jestem osobą wybuchową, upartą, a także kłótliwą. Ja chciałam się zmienić dla Niego i to zrobiłam - nie chciałam Go więcej ranić i krzywdzić.

Teraz już nic nie zrobisz. Przeczekaj sytuację, albo zmień się. Pracuj nad sobą.

Edytowane przez Kornelciaczek
Czas edycji: 2012-10-18 o 17:12
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-18, 18:18   #3300
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Doskonale wiem, że to moja wina. Pozostałości po starym związku, w którym oboje byliśmy wybuchowi. Dzisiaj godzinę chodziłam z psem po osiedlu i dużo myślałam. Wiem, że MUSZĘ się zmienić... pytanie czy on mnie jeszcze będzie chciał.
Dopiero dwa tygodnie temu powiedział, że coś mu nie pasuje - nikt się nie zmienia w 14 dni.
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.