|
|
#3271 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kornelciaczek, ja się w tym zgadzam z twoim Eksem. Nie powinno się uważać tych lat spędzonych w nieudanym związku za stratę czasu, bo zdecydowanie nie była to strata. Nawet dzięki złym doświadczeniom uczymy się czegoś nowego, kształtujemy swoją osobowość, nabywamy umiejętności, które pomogą nam w kolejnych związkach... nawet najgorszy związek może nam dać coś dobrego - jak choćby naukę, w co się w przyszłości nie pakować.
Poza tym osobiście uważam, że pod kątem psychologicznym mówienie sobie "straciłam np. 3 lata na ten związek" jest niestety ale krzywdą, jaką sami sobie wyrządzamy, bo przez to łapiemy doła, obwiniamy się, mamy do siebie żal, wobrażamy sobie, co by to mogło się zdarzyć, gdybyśmy 3 lata temu były takie mądre i nie pakowały się w ten związek... A to sprawia, że zaczynamy siebie postrzegać negatywnie. I inni również nas tak postrzegają - ja osobiście lepiej odbiorę osobę, która mi powie "Przez 3 lata byłam w związku. Nie wyszło nam, ale przynajmniej wiem teraz, jakich błędów nie popełniać w przyszłości" niż taką, która zawoła "3 lata straciłam na tę świnię! Już nigdy więcej tak się nie zaangażuję! Mogłam przez te lata spełniać swoje pasje, a nie poświęcać się na związek, który i tak nie wypalił!". Ja osobiście nie lubię niczego żałować. Zawsze sobie mówię, że skoro coś zrobiłam, to znaczy, że w momencie robienia tego chciałam to zrobić. A skoro chciałam, to znaczy, że było tego warte. A skoro było tego warte wtedy, w tamtej chwili, to czemu teraz mam żałowac? Co najwyżej moge wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość i podziękować za kolejną naukę od życia, a nie żałować ![]() Dużo zdrowiej tak się żyje
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
#3272 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ![]() ---------- Dopisano o 00:56 ---------- Poprzedni post napisano o 00:52 ---------- Cytat:
Tylko są osoby, które się "poświęciły" dla swojej drugiej niedoszłej połówki i wiele straciły oraz same się zagubiły i zostały z niczym. ![]() ---------- Dopisano o 00:57 ---------- Poprzedni post napisano o 00:56 ---------- Uciekam na plotki do koleżanek obok, bo jutro kolejne 12 h |
||
|
|
|
#3273 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Idę o zakład, że wszystkie dziewczyny w tym wątku (albo chociaż zdecydowana większość) już nigdy nie postąpi tak samo jak w tym niedoszłym związku. I to właśnie zyskały.Wiadomo, pośród bólu, cierpienia i samotności marne to pocieszenie, ale myślenie o sobie "Zostałam z niczym!" jest jeszcze gorsze, bo odbiera nam wiarę we własne siły.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
|
#3274 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Oczywiście - m.in. JA
|
|
|
|
|
#3275 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
i Eks może już nie jest dla mnie najbliższą osobą ale mimo wszystko wiem że jak coś to mogę na niego liczyć, nigdy mi nie odmówił pomocy, nie olał telefonu itd |
|
|
|
|
#3276 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
To prawda co piszecie. Mi ten związek dał dużo do myślenia. Mam nadzieję, że w przyszłości jak będę z kimś innym nie będę popełniała tych samych błędów.
Co do smsów to już wiem czemu był taki chłodny. Zarzucił mi to, że mówię wszystkim o naszym zerwaniu. Jego znajoma podsłuchała jak mówiłam do kolegi, że nie jesteśmy już razem i pokrótce opowiedziałam co się stało:/ Bitch musiała od razu mu zdać relację...
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#3277 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ja rok temu,jak zerwałam z eksem ,to musiałam nr zmienić,żeby dotarło.Cytat:
|
||||
|
|
|
#3278 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Po ostatnim związku stwierdziłam , że sie myliłam. Tylko to jest u mnie tak ,że ja nadal cos czuje ale staram sie tego nie pokazywać i udaje ,że jest moim "kolegą"..Cytat:
__________________
Edytowane przez xXCinderellaXx5 Czas edycji: 2012-10-17 o 17:07 |
||
|
|
|
#3279 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Właśnie napisał do mnie mój były, z pytaniem czy się zobaczymy. Odpisałam, że potrzebuję jeszcze czasu i dystansu, żeby już nic do niego nie czuć poza lubieniem go, a on na to, że "aha, czyli nie możemy się zobaczyć, bo jesteś zakochana (moje wtf?
) a próbować być dalej też nie chcesz, bo nic nie czujesz..." - on nic nie rozumieeee
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
#3280 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
ricca166 to prawda. Niekiedy za głośno mówie i zdaję sobie z tego sprawę i powinnam pomyśleć zanim coś zaczynam mówić :/ Muszę nad tym popracować
xXCinderellaxX niestety ja też czuję jeszcze coś do byłego i dlatego chcę, żebyśmy utrzymywali kontakt Mam nadzieję, że jeszcze zrozumie. A wszystko idzie nie tak jak chciałabym Sama sobie dołki pod sobą kopię :/
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#3281 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 155
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3282 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
I to prawda ![]() ---------- Dopisano o 22:28 ---------- Poprzedni post napisano o 22:26 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3283 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraina marzeń
Wiadomości: 222
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Gadałam wczoraj trochę na fb z moim exem, ta rozmowa uświadomiła mi że muszę przestać użalać się nad sobą i żyć przeszłością- tylko wziąść się w garść. Wiem, że na początku będzie ciężko, ale przecież każdy koniec jest początkiem czegoś Nowego...
Po tym co mi napisał zrozumiałam, że nasz związek nie miał szans, bo nie było uczucia z jego strony, chociaż jak sam mówił próbował mnie pokochać...Zadałam mu pyt po co w takim razie ciągnął to wszystko, skoro wiedział, że nic z tego nie bedzie, a on napisał bo chciał żeby było...ale czasem się po prostu nie da.. tak jak w naszym przypadku. Ogólnie usłyszałam od niego wiele miłych słów, pisał też, że chociaż nie jesteśmy już razem to chciałby się przyjaźnić i czasem widzieć ze mną. I wiem, że to nie jest tylko pusty frazes z jego strony jak to czasem bywa przy rozstaniach.Napisałam, że na razie jego widok na pewno by tylko pogorszył mój stan, ale kiedy dojdę do siebie to jak najbardziej... Szkoda tracić taką osobę jak on, nigdy mnie nie zawiódł i zawsze był wobec mnie fair, a ze serce nie sługa, to już inna sprawa.. ![]() Wierzę, że będzie dobrze bo przecież nie ma tego tego złego co by na db nie wyszło!!!
|
|
|
|
#3284 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3285 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3286 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Zgadzam się z Kornelciaczek odnośnie randek, są potrzebne do powrotu do żywych. Też spotkałam się kilka razy z jednym chłopakiem. Nic z tego nie bedzie, bo on wyjechał podbijać świat, ale czas spędzony z nim był olśnieniem. Nagle okazało się, że są jeszcze fajni faceci, z którymi bez problemu można przegadać kilka godzin, którzy te kilka godzin chcą Ci poświęcić. Miałam wrażenie, że mój były ciągle się śpieszy i tylko wyczekuje chwili rozstania, żeby wrócić do swojego "prawdziwego życia", a tu taka niespodzianka.
Ulicznica, myślę że nasi faceci po prostu nie dorośli do związków. Może i chcieliby coś budować, ale to ich przerasta lub po prostu nie byłyśmy dziewczynami, dla których by byli gotowi coś zmienić.
__________________
Julian Tuwim Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa. |
|
|
|
#3287 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:40 ---------- Poprzedni post napisano o 10:38 ---------- Uświadomić sobie i wbić do głowy że on jest sukinsynem zdolnym do zdrady co najmniej emocjonalnej. Ja tam nie chciałabym być z kolesiem, który ze mną zdradza swoją obecną kobietę.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#3288 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Znowu kiepski dzien
. Mniej o eksie mysle, ale mysle. Nachodza glupie mysli, zeby pogadac, zobaczyc sie Co z tego, ze zajelam sie soba, skoro emocjonalnie siedzie w miejscu. Nie pomaga wiedza, ze eks zwyczajnie mnie nie chce, bo przeciez gdyby chcial to mnie by tu nie bylo !!! Jak mozna u innych wiedziec bledy i radzic, skoro samemu ciezko sie do nich zastosowac. A nawet jesli sie stosuje, to efekty sa tylko tymczasowe i wracaja ze zdwojona sila. HELPPPPP Anoska swietnie napisala, ze ze znajomymi itd potrafi byc stanowcza itd, a jesli w gre wchodzi eks to jakos nie przeklada sie to najlepiej. Coz, chyba mialam i mam troche podobnie. Edytowane przez ingemona Czas edycji: 2012-10-18 o 10:55 |
|
|
|
#3289 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Elve, wiem o co Ci chodzi. Ja jednak nie mówię o wchodzeniu nagle w poważną relację, ale nie można się zamykać. Obecnie jestem na etapie, w którym wolę spotkać się i pogadać z jakimś facetem, niż kolejny raz wysłuchiwać od przyjaciółek, że jakoś to będzie i że w ich związkach też różnie bywa -_-. Lepiej niż czekać na cudowne ozdrowienie, zacząć coś robić w tym kierunku. Mogę zrozumieć, że ktoś rozpamiętuje starą miłość, aż nie pojawi się kolejna.
Problem pojawia się, gdy wchodzimy w drugi związek bez wyciągnięcia wniosków z poprzedniego. Przez ostatni miesiąc słyszałam często, żebym się nie obwiniała czy przestała o tym myśleć. To nie chodzi o zamartwianie się, tylko o zrozumienie, co poszło źle. Nie chcę powielać swoich błędów (a wierzę, ze nigdy nie jest tak, ze wina leży tylko po jednej stronie) w następnych relacjach z facetami.
__________________
Julian Tuwim Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa. Edytowane przez Splinter Czas edycji: 2012-10-18 o 11:41 |
|
|
|
#3290 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Też mogę to zrozumieć, ale nie chciałabym być w takiej sytuacji, bałabym się że jak stara love mojego partnera się odezwie, to on poleci w podskokach, bo jednak o tamtej nie zapomniał, nie przetrawił rozstania, nie zaczął się ze mną spotykać mając czysty umysł i serce.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3291 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja to już nie wiem co Ci faceci mają w głowach i o co im chodzi
---------- Dopisano o 12:46 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ---------- Cytat:
![]() A dla innych będą gotowi "coś" zmienić?? ---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:46 ---------- Cytat:
![]() Jakby nie patrzeć to nie jest teraz fair wobec swojej nowej kobiety, ale ja Mu powiedziałam, że skoro On ma nową pannę, to po ja? Czego oczekuję? Ja się w ich związek mieszać nie będę!! Aczkolwiek czasem mam wielką ochotę zrobić tam mały "bałagan" - ale nie!
|
||
|
|
|
#3292 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
"A dla innych będą gotowi "coś" zmienić??"
Myślę, że przynajmniej mój były kiedyś trafi na taką, ale na szczęście to już nie będzie mój problem ![]()
__________________
Julian Tuwim Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa. |
|
|
|
#3293 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
i ciągła krytka - są cwane, bo są albo w długich związkach i zaręczone, ale w ogóle bez faceta Dokładnie - masz rację
|
|
|
|
|
#3294 | ||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Często widać takie sytuacje, długi, wieloletni związek bez chęci stabilizacji ze strony faceta, a potem hop siup i po roku ślub. Cytat:
Jasne, tylko wtedy nie należy się dziwić, jeśli dana osoba od razu się z randek wycofa, bo się okaże że oczekuje czegoś zupełnie innego... Cytat:
---------- Dopisano o 13:35 ---------- Poprzedni post napisano o 13:35 ---------- No nic dziwnego, fajnym, miłym i uczciwym chłopcem to on nie jest.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
||
|
|
|
#3295 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja miałam ostatni mini kryzys, ale przeszedł. Będzie dobrze. Powoli, powoli, ale do przodu. Robić swoje.
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
#3296 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Edytowane przez Kornelciaczek Czas edycji: 2012-10-18 o 14:21 |
|
|
|
|
#3297 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Czesc,
Chciałam wam opisać moją historię. Mam 27 lat (wiem, jestem starsza od większości z was) i 5 miesiący temu zakończyłam związek z facetem z którym byłam 3 lata. Nie było lekko ale wiedziałam że nie chcę z nim być. Po miesiącu od zerwania zaczęłam spotykać się z M., facetem który podobał mi się już dawno ale z którym nie miałam żadnego kontaktu ponieważ byłam zajęta. On baaardzo się zaangażował. Przez ostatnie dwa lata był sam i po tym jak się poznaliśmy mówił, że dzięki mnie pierwszy raz od lat się uśmiecha, że ludzie na ulicy go nie poznają bo jest taki szczęsliwy, że wreszcie chce mu się żyć. Z mojej strony było więcej dystansu bo dopiero co zakoczyłam trudny związek ale też chciałam być z M. Były trudne chwile bo mamy różne charaktery (ja impulsywna, szalona - on spokojny, opanowany) i czasami się spieraliśmy. Czasami wątpiłam że to ma sens i krytykowałam go za wszystko, czepiałam sie, strzelałam fochy - on powtarzał że tak długo czekał na kogoś kto mu się spodoba że warto o mnie powalczyć. No ale oczywiście przegięłam, w ostatnim miesiącu zaczęło się psuć bo moje fochy nie ustawały a on tracił cierpliwość. Mimo to dalej mówił że mnie uwielbia. Dwa tygodnie temu pierwszy raz obraził się na mnie pierwszy raz ale na szczęscie się pogodziliśmy, chwilę było dobrze. Niestety w poprzednią niedzielę zrobiłam mu awanturę o pierdołę, następnego dnia przyszedł do mnie i poinformował że to koniec. Ale to była dla mnie taka abstracja że oboje się rozpłakaliśmy, prosiłam go żeby tego nie robił i że sie zmienię... trwało to 2 godziny ale się zgodził (wiem, myślicie że to żałosne). Było dobrze, on przyznał że wreszcie poczuł że mi zależy. Tydzien był jak z bajki. Potem wyjechaliśmy na weekend i mieliśmy kilka drobnych spięc, jak każda para. Niestety w poniedziałek miałam ciężki dzień i znowu wywołałam kłótnię. M. chciał się pogodzić ale byłam jak w szale, nie dałam się przeprosić. W pewnym momencie on po prostu wyszedł. Następnego dnia próbowałam się do niego dodzwonić ale nie odbierał, napisałam do niefo na fb żeb chce go przeprosić że wiem, że zrobiłam źle ale odpisał mi że próbowaliśmy ale to nie wychodzi, że mamy rózne charaktery i że to sie nie uda, że tylko się krzywdzimy, że chwile jest dobrze ale potem rozbijamy sie o pierdoły. Dałam mu 2 dni spokoju i napisałam dzisiaj czy ma ochotę iść ze mną na spacer albo na kawę. Odpisał że zdecydowanie nie, że może byłoby przez chwilę miło ale potem długobysmy tego żałowali. Powiedział o rozstaniu swoim kumplom. Beczę od południa, kryjąc sie w firmowej toalecie ![]() Co robić?
Edytowane przez paputek00 Czas edycji: 2012-10-18 o 16:01 |
|
|
|
#3298 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
cześć dziewczyny
u mnie ostatnio ciężko.. okropnie tęsknie za nim
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#3299 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Z autopsji po dwóch drobnych spięciach i jedej większej kłótni zmieniłam się. Zrobiłam to dla już eksTŻta i On zauważył to zmianę, pomimo tego, że jestem osobą wybuchową, upartą, a także kłótliwą. Ja chciałam się zmienić dla Niego i to zrobiłam - nie chciałam Go więcej ranić i krzywdzić. Teraz już nic nie zrobisz. Przeczekaj sytuację, albo zmień się. Pracuj nad sobą. Edytowane przez Kornelciaczek Czas edycji: 2012-10-18 o 17:12 |
|
|
|
|
#3300 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Doskonale wiem, że to moja wina. Pozostałości po starym związku, w którym oboje byliśmy wybuchowi. Dzisiaj godzinę chodziłam z psem po osiedlu i dużo myślałam. Wiem, że MUSZĘ się zmienić... pytanie czy on mnie jeszcze będzie chciał.
Dopiero dwa tygodnie temu powiedział, że coś mu nie pasuje - nikt się nie zmienia w 14 dni. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:00.







Faceci są...eh....szkoda słow 



Po ostatnim związku stwierdziłam , że sie myliłam. Tylko to jest u mnie tak ,że ja nadal cos czuje ale staram sie tego nie pokazywać i udaje ,że jest moim "kolegą"..
) a próbować być dalej też nie chcesz, bo nic nie czujesz..." - on nic nie rozumieeee
Mam nadzieję, że jeszcze zrozumie. A wszystko idzie nie tak jak chciałabym




