|
|
#3331 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
No tak jest, trzeba wystartować z pełną parą od początku, wtedy jest szansa na sukces
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#3332 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3333 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Hej dziewczyny
rzadko piszę ale podczytuję was cały czas ![]() Mój eks stara się bardzo, wręcz na głowie staje... mieliśmy nie mieć kontaktu, ale jednak czasem jest. I wiecie co... zaczynam powoli czuć się tak samo jak na początku związku - on tak bardzo o mnie zabiega. A równocześnie poruszył większość problematycznych tematów z naszego byłego związku i po prostu aż musiałam uszami poruszać, żeby uwierzyć, że on naprawdę mówi różne rzeczy, przyznaje się do winy, wstyd mu za pewne zachowania (które wcześniej uważał za normalne) i ogólnie po prostu nie wiem, jak to wyjaśnić, ale modlę się,żeby to było trwałe, a nie chwilowe staranie. Jeśli dalej tak pójdzie to na pewno do niego wrócę i dam naszemu związkowi szansę
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
#3334 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
OMG!
Chcialam wam napisać jak szybko mój ex dał mi do zrozumienia, że jest totalnym dupkiem. Parę postów wyzej obwiniałam się, że zniszczyłam jego uczucie i że to taki dobry facet a ja jestem zołzą, która go odstraszyła. Otóż wracałam dzisiaj z tego spotkania ze znajomymi i zaczepił mnie jakiś facet, ogólnie było bardzo nieprzyjemnie ale nie chce o tym wspominać (aż się trzęsę na samą mysl). Po przyjsciu do domu pierwszą myślą było wyżalenie się komuś... a konkretniej jemu, bo przecież byliśmy parą, byłam dla niego ważna itp. W nerwach opisałam mu całą sytuację i dostałam odpowiedź "na szczęscie jesteś w domu, więc jest po wszystkim". Napisałam, że jestem roztrzęsiona i że głupio że do niego piszę ale on pierwszy był w moich myślach, a on na to "sorry, jutro wyjeżdżam i musze iść spac". Szok! Totalnie oszołomiona zapytałam dlaczego zachowuje się jakbym była obcą osobą i dostałam odpowiedź że nie jestem obca ale on musi dbać o swoje życie (rozstaliśmy się w poniedziałek - 4 dni temu!) i o swój spokój ducha i wolność. Myślałam że śnię! Sądziłam, że na wieść o tym co mi się przytrafiło on przyjdzie do mnie (mieszka obok) lub chociaż zadzwoni a on mnie po prostu potraktował z buta. I to po tym jak bardzo był zakochany i zapatrzony we mnie! Już totalnie załamana napisałam, że szkoda że nie dał mi jasno do zrozumienia tego jak mnie traktuje bo myślałam że jest zły i że jak mu przejdzie to wrócimy do tematu naszego związku. Rozpisałam się. On bez słowa wyjaśnienia napisał "idę spać, dobranoc". Nigdy w życiu nie spotkałam się z czymś takim. Dalej jestem roztrzęsiona cała sytuacją, nie rozumiem jak można mieć drugą twarz i jak można być tak okrutnym. Jedno jest pewne - ja już za tym facetem tęsknić nie będę. Jest mi bardzo źle, jest mi wstyd, jest mi smutno ale przynajmniej wiem, że ten chłopak nie jest zrównoważony i dobrze się stało, że ta cała farsa się zakończyła. |
|
|
|
#3335 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Nie zachował się jak cham, zachował się zwyczajnie jak człowiek, który po prostu chce się od ciebie odciąć. To nie znaczy, że jest złym i podłym człowiekiem, tylko że nie chce mieć z tobą kontaktu. Mogłaś zadzwonić do mamy, przyjaciółki, na policję - oni są od pomagania. Dlaczego zamiast tego dzwonisz do byłego chłopaka? Ja wiem, dlaczego - podświadomie chciałaś mu pokazać, że jak cię zostawił, to możę ci się zdarzyć coś złego, więc powinien zaślepiony uczuciem przyleciec w te pędy . Tylko że... nie przyleciał. Pogrubiony fragment to dla mnie w ogóle abstrakcja - gość ci mówi, że koniec, że nie chce itd. a ty dalej swoje? Na litość, dziewczyno, miejże trochę godności! Spieprzyłaś związek. Zdarza się. Chłopak nie chce dać ci kolejnej szansy - to też się zdarza! Nie możesz go zmusić do związku. Nie możesz go zmusić do tego, by ci uwierzył, że się zmieniłaś. Po prostu nie. I nie możesz twierdzić, że jest zły i okrutny tylko dlatego, żę po prostu zerwał z tobą i nie chce mieć już nic wspólnego. Niech to do ciebie dotrze. Wiem, że to bolesne, ale spójrz ty prawdzie w oczy i poszukaj błędów w sobie, a potem je napraw. Nie dla niego, a dla siebie i dla swoich przyszłych związków, bo z tego to już nic nie będzie.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
|
#3336 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#3337 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Wiecie co ja miałam chyba zupełnie innych facetów, bo do każdego z poprzednich mogłam napisać w ciężkiej chwili i każdy ze mną zamienił kilka słów. I vice versa.
Co do słów Narrhien że nie mam godności... hmm. On nigdy się ze mną nie spotkał i nie powiedział, że to koniec. Zabrał swoje rzeczy a na info że chciałabym pogadać odpisał, że nie ma jeszcze między nami spokoju. Jak się jest do kogoś przywiązanym to widzi się nadzieję w takich słowach. Poza tym nie mam 15 lat żeby rozstania załatwiać na fb. Racja, że nie powinnam w ogóle do niego zagadywać ale było grupo po północy a on akurat był dostępny i sądziłam że może ze mną normalnie porozmawiać, przecież nie jesteśmy obcymi ludźmi. Mógł pogadać 5 min ze zwykłej uprzejmości. Kiedy mój były facet zachorował po zerwaniu to przyjechałam do niego z zakupami i wykupiłam mu recepty... mimo że nic nas nie łączyło i to ja zerwałam. To się chyba nazywa ludzkim odruchem. |
|
|
|
#3338 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 10:42 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ---------- Raczej próbą utrzymania na smyczy kogoś, kto próbuje się z niej zerwać. Lub trzymaniem faceta "w pobliżu" na wszelki wypadek. Jakby nie wyszło Ci z innymi, zawsze możesz wrócić do byłego, którym się ładnie opiekowałaś, prawda? To jest Twój sposób myślenia? |
|
|
|
|
#3339 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3340 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
A ja wam powiem, że jestem durne i uparte babsko
Już było bosko po powrocie, i oczywiście na sygnały że ja coś źle robie nie reagowałam póki mi się grunt pod nogami palić nie zaczął. A teraz nie wiem czy nie jest za późno ![]() Wiec taka mała rada dla tych co wracają do eks. Nie patrzcie tylko na ich błędy... |
|
|
|
#3341 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
masz rację, ja swoje błędy dostrzegłam dopiero po rozstaniu
|
|
|
|
#3342 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#3343 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dokładnie. Wykasowac wszelkie numery. Osobiscie nie posiadam zadnego nr do eksa, mam go zablokowanego na fb itd. Zostaly tylko emaile, ale wiem, ze nie bede z nich korzystac by "dotrzec" do niego.
A w chwilach slabosci nie mam numerow "pod reka". Nie mam w ogole wiesci o bylym !!! jesli sam sie nie skontaktuje, ja nie mam takiej mozliwosci . A wierzcie, baaardzo jestem ciekawa co u niego i takie wyjscie z sytuacji ma i te dobre i zle stony.
|
|
|
|
#3344 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziewczyny nadal spotykam sie z tym chłopakiem.Wczoraj byłam na imprezie,tanczylam sobie z innymi.On sie tylko gapil,nawet nie podszedł nic nie powiedział.Mogę to w sumie robić bo i tak nie wiem do końca co z tego bedzie.Ja mu napisałam jaki mam do niego stosunek.Wczoraj chciałam z nim z imprezy wyjść,oczywiście mnie nie zabrał bo stwierdził ze to męski wieczór.W czwartek byłam u niego cały czas,dość dużo wypilam,mało pamientam ale wiem ze nawet sie kochać ze mna nie chciał ... Zawsze mi sie wydawało ze jak zależy komuś to mimo wszystko i tak bedzie latał za druga osoba mimo ze bedzie odpierdalac rożne rzeczy :P
|
|
|
|
#3345 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3346 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Niestety tak to juz wyglada. masakrycznie ciezko to przechodze, po 4 wspolnie spedzonych latach aby w ogole zaczac dochodzic do siebie musialam go kompletnie wyrzucic ze swojego zycia, mimo, ze dalej bardzo mi zalezy na nim. Choc jak wiecie, nawet po 2,5 miesiacach wciaz rodza mi sie mysli, "a moze to nie spalona sprawa...". Szkoda, ze nie potrafie zapomniec i isc dalej, tak jak eks to zrobic odrazu. |
|
|
|
|
#3347 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Ja byłam z kimś 8 lat.Jestem prawie rok sama,i tez wcale kolorowo nie jest.Nie widziałam go juz tyle czasu,a tęsknię i myśle czasami,ze może wróci ... Ale on juz nie wróci,ma kogoś od pól roku zazdroszczę mu ze mu sie udało bo mi niestety nie wychodzi z nikim ... |
|
|
|
|
#3348 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#3349 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
.Facetowi się skończyła cierpliwość,ja niby walczę,ale widzę,że on już nie ma do tego siły.8 lat-szmat czasu.Na pewno Ci ciężko zapomnieć,ale właśnie dlatego ,że nie ruszasz dalej i masz żal do exa oraz myślisz o nim,nic nie rusza w nowych relacjach. |
|
|
|
|
#3350 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Ta, ale to TY. A on jest inny. Nie możesz mierzyć wszystkich ludzi własną miarką - dla niego ludzkim odruchem mogło być to, że odpisał, że w ogóle się zainteresował tym, że już jesteś w domu. To jest normalne. Ty oczekiwałaś czegoś innego - ok, to sie zdarza, ale nie możesz go winić, że nie spełnił twoich wyobrażeń o nim. Po pierwsze - on ci w myślach nie czyta. Po drugie - nawet gdyby czytał, to nie chce mieć z tobą nic wspólnego. Wiesz co, ja mam wrażenie, że ty usiłujesz w jakikolwiek sposób się wybielić zrzucając winę na niego i jak już zdarzyła się jedna nieprzyjemna sprawa, to już wieszasz na nim psy, że dupek i że w sumie dobrze, żę się rozstaliście. Pewnie chcesz się w ten sposób uspokoić, trochę rozgrzeszyć, trochę zagłuszyć wyrzuty sumienia, że zepsułaś ten związek... ja cię naprawdę dobrze rozumiem, wiem, że to jest ciężkie, wszystkie tutaj przechodzimy przecież rozstania. Ale nie możesz być dla niego taka niesprawiedliwa, niestety. Odpuśc mu. Odpuść, nie nazywając go dupkiem ani niczym w tym stylu, po prostu odpuść. A on będzie miał czas, żeby wszystko sobie poukładać i może się do ciebie odezwie, a może nie. A nocnej sytuacji współczuję, jednak w takiej sytuacji powinnaś była jednak powiadomić kogoś innego, nie eksa. ---------- Dopisano o 16:36 ---------- Poprzedni post napisano o 16:33 ---------- Cytat:
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
||
|
|
|
#3351 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 234
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mam pytanie i liczę na poznanie Waszego zdania - czy skasowanie byłego z fb to straszna dziecinada? Widzicie jest mi już lepiej, ale co jakiś czas jakiś wewnętrzny głosik podpowiada mi, żeby zerknąć na jego profil i zaczyna się dramat
Chciałabym to zakończyć z klasą, bez takich zabaw, ale zastanawiam się, czy nie pora posłać pozory do kosza i zacząć dbać o swoje zdrowie psychiczne?
__________________
Julian Tuwim Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa. |
|
|
|
#3352 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3353 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Tez na poczatku myslalam, ze to dziecinne zachowanie. Ale potem zycie zrobilo weryfikacje i jak sama zauwazylas, zdrowie psychiczne wazniejsze. Moj eks bardziej dbal o pozory niz moje moje zdrowie wiec go calkowicie zablokowalam . Szczerze mowiac, nie mam pojecia czy znajomi, widza, ze u mnie cos sie zmienilo wsrod listy znajomych czy to tylko ja. Pewnie, ze nie chce by ktos te zmiany widzial, ale ... I tu pies pogrzebany. Teraz wazniejsza jestes Ty niz konwenanse.
|
|
|
|
|
#3354 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 154
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
hej dziewczyny wpadłam was odwiedzić
![]() nie wiem czy mnie pamiętacie? ja to ta, którą zdradzał i okłamywał ex z którym byłam 6 lat i ta do której odeezwała sie stara miłość ![]() no i powiem Wam, że jestem z moją dawną miłością, mówi, że czekał na mnie tyle lat, zawsze chcial być ze mną i że nigdy nikogo tak mocno nie kochał poza tym mój ex ma laskę, założył fejsa, nawet wysłał mi zaproszenie do znajomych |
|
|
|
#3355 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Gratulacje !!!
Trzymam kciuki, tylko tak dalej |
|
|
|
#3356 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
tatia05 fajnie, ze Ci się ułożyło
Po takim draniu dobrze, że trafiłaś na swoją starą miłość i układa się Wam ![]() Czy Wy też tak miałyście, że po chwili spokoju, zapominania wspomnienia wracają ? Ja właśnie to przeżywam. Nie dawno eks wysłał mi zdjęcia swojego pieska (gdy byliśmy parą opiekowałam się nim, karmiłam, bo stracił mamę i eks sobie zostawił jednego pieska na wychowanie) i ryczę jak głupia przy tych zdjęciach. Tęsknie za nim, za pieskiem, jest teraz takim słodkim szczeniakiem ;( Myślałam, że dam radę kolegować się z nim, ale to nie na moje siły. Mam jeszcze głupią nadzieję, a wiem, że on już nas przekreślił.
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#3357 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie jestes odosobniona w tym uczuciu.
Ja mam tak caly czas. Pol dnia wzglednego spokoju a potem ... Heh, mamy podobny problem. Mianowice, tez mam zludna nadzieje i tez wiem, ze eks przekreslil wszystko. Tylko, ze moj eks sie nie odzywa. Ani razu sie sam od siebie nie odezwal odkad sie rozeszlismy .Taka "obca" po 4 latach jestem ![]() Uff, agresor mi sie teraz na niego wlaczyl
|
|
|
|
#3358 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mi też się agresor włączył, bo jednak trochę tęsknię. A potem mi się przypomina to, co mi mówił, jego zachowanie, upokarzające propozycję "spotykania się", by on sobie uświadomił swoje uczucia i jestem zła. Jestem wściekła, bo są chwile, gdy wątpię w swoją wartość jako kobiety.
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
#3359 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
To ja się pierwsza odezwałam (kilka stron wcześniej pisałam o tej sytuacji) i prosiłam go o zdjęcia pieska. Po prostu widzę po smsach, że to koniec. Podziękowałam mu za zdjęcia, coś tam żartem rzuciłam a on po kilku godzinach odp "nie ma za co. Pozdrawiam
" . Po prostu inaczej myślałam, że to będzie wyglądać, w głowie już miała kilka gotowych scenariuszy Widzę, ze muszę zamknąć ten rozdział. Mi to nic nie daje, a ja może go tymi smsami tylko męczę..
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#3360 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 154
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
trzymam za Was kciuki, mam nadzieję, że Wam się ułoży i traficie na wspaniałych mężczyzn
![]() mój ukochany wyjechał i wraca dopiero w grudniu
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:31.




No tak jest, trzeba wystartować z pełną parą od początku, wtedy jest szansa na sukces

rzadko piszę ale podczytuję was cały czas 




I po co??
Już było bosko po powrocie, i oczywiście na sygnały że ja coś źle robie nie reagowałam póki mi się grunt pod nogami palić nie zaczął. A teraz nie wiem czy nie jest za późno 

. A wierzcie, baaardzo jestem ciekawa co u niego i takie wyjscie z sytuacji ma i te dobre i zle stony.



