|
|
#3661 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
capuccino, a ile czasu minęło od waszego rozstania zanim się zeszliście ?
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. '' James Dean
|
|
|
|
#3662 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Bardzo mi się podoba
Mimo,że to ja zostałam zostawiona dopiero tydzień temu powoli zaczyna docierać do mnie racjonalne myślenie.Przeskanowałam cały mój związek od A do Z i mogę z czystym sumieniem powiedzieć,że 100% winę ponosi ON,więc ja nie mogę czuć się winna.Trochę mnie to pociesza Dawanie z siebie wszystkiego podczas gdy on na to nie zasługuje nigdy nie popłaca.
|
|
|
|
#3663 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Bzdura. Nigdy nie jest tak, że jedna stron jest krystalicznie czysta, a druga zła. Zrzucasz odpowiedzialność za rozpad związku na faceta, bo Ty niczego złego nie zrobiłaś.... Zrobiłaś, tylko to jeszcze do Ciebie nie dociera . Zresztą łatwiej jest zrzucić winę na drugą osobę, niż zastanowić się nad swoim własnym zachowaniem . Przeksanowałaś swój związek może od A do Z ale pod kątem tego, gdzie błędy popełniał Twój eks, a nie gdzie to Ty dałaś plamę.
__________________
Od życia i ludzi otrzymujesz tyle, ile sama dajesz. https://filozofia-na-szpilkach.blogspot.com/ Edytowane przez Psotniczka1987 Czas edycji: 2012-10-29 o 11:45 |
|
|
|
|
#3664 | |||||
|
MUSEarka
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
Muse 21.08.2010 Kraków CLMF 28.08.2011 Reading Festival 23.11.2012 Łódź 14.07.2013 Berlin 14.06.2015 Warszawa OWF 21.08.2016 Kraków LMF 22.06.2019 Kraków |
|||||
|
|
|
#3665 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Niestety nie zgodzę się z tym.Owszem mogę sobie zarzucić większe zaangażowanie niż on.Wielokrotnie mnie zawodził a ja mu wybaczałam.To może być moim błędem.Sam mi nawet przyznał rację.Trafiłam na bardzo trudny typ człowieka "egoista" nikomu nie życzę.Zastanawiam się tylko czy tacy ludzie się zmieniają..
|
|
|
|
#3666 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie wiem czy mnie pamiętacie, ale moge powiedzieć, ze jestem szczęśliwa bez niego
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#3667 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Fajnie, że jakoś Ci się układa
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
|
#3668 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
A co u Ciebie ?
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#3669 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Traktowal mnie jak scierke, oklamywal, znalazlam dowody na to, ze obracal kogos innego w czasie kiedy byl ze mna a ja co? Tesknie ![]() Te typy sie NIE ZMIENIAJA oraz niestety maja to do siebie, ze potrafia swietnie zmanipulowac i uzaleznic. Dlatego tak trudno sie uwolnic. |
|
|
|
|
#3670 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cześć dziewczyny.
Wróciłam ze szkoły, nie spotkałam byłego, w sumie to żałuję, bo chciałam go zobaczyć, uśmiechnąć się do niego i pokazać mu, że sobie radzę. Humor zepsuły mi jedynie koleżanki - powiedziały mi, że to jak najbardziej możliwe, że przestał mnie kochać w ciągu tygodnia i, że w sumie nie dziwią mu się Bo on był dla mnie tylko psychologiem i go zamęczałam. To zadziwiające, że ludzie wiedzą więcej na temat mojego związku ode mnie...
|
|
|
|
#3671 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Vancouver
Wiadomości: 382
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3672 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3673 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Może faceci tak szybko się naprawdę odkochują? Mój jeszcze w sb wyznawał jak bardzo mnie kocha a za tydzień w pon mówił, że nie wie co do mnie czuje. A na początku był pewny swoich uczuć. Pierwszy wyznał mi miłość, i zapewniał, że to napewno to, że jestem drugą dziewczyną której to mówi i takie coś czuje
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#3674 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Czy to normalne, że o 9 mam ochotę poruszyć niebo i ziemię żeby przekonać go, że możemy być szczęśliwi bo tym razem się postaram, o 13 jestem zła, widzę jakie to wszystko jest bez sensu, czuję że lepiej to zostawić i nie patrzeć w przeszłość, a o 18tej znowu tęsknię i czuję się winna że zniszczyłam jego uczucie?
Rety ale mam mętlik w głowie! |
|
|
|
#3675 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ech, paputek, to chyba normalne, bo czuję to samo. Teraz powinnam się uczyć, ale zupełnie nic nie wchodzi mi do głowy. Za niedługo chyba zwariuję od nadmiaru myśli
|
|
|
|
#3676 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3677 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Myślę,że faceci po prostu głęboko chowają uczucia i przez to wydają się tacy chłodni,opanowani.Wypiera ją się tak strasznie,że sami zaczynają w to wierzyć,że są tacy twardzi.Pamiętam jak mój kumpel po zerwaniu z dziewczyną zgrywał pewniaczka,zaczął imprezować,zarywać laski i sypiać z nimi,a jak doszło co do czego to opowiadał mi załamany jak bardzo ją kocha i nie może sobie z tym poradzić.A my? Jesteśmy jak tykająca bomba.W jednej chwili wydaje nam się,że jesteśmy twarde i sobie poradzimy by za chwilę chlipać z tęsknoty i pewnie dla większości z nas ostatnią rzeczą jest chęć "pozarywania" sobie
|
|
|
|
#3678 | ||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 19:31 ---------- Poprzedni post napisano o 19:29 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 19:31 ---------- Poprzedni post napisano o 19:31 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 19:33 ---------- Poprzedni post napisano o 19:31 ---------- Cytat:
Mój EKS o ile nie kłamie to będąc z inną dalej o mnie myśli i nie wybił sobie mnie z głowy ![]() Nadzieja, masakra ![]() ---------- Dopisano o 19:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:33 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 19:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ---------- Cytat:
|
||||||
|
|
|
#3679 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Co u mnie? Hmmm bez szału i rewelacji. Uczelnia, zajęcia, magisterka, w między czasie poszukiwanie pracy i jakiegoś zajęcia, realizacja planów i chęć nie myślenia o Nim ( a kontakt mamy nadal ) i tak to się kęci
A Ty jak tam?
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
#3680 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3681 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Praca, dom, czasem gdzieś wyjde kontakt jest jednostronny czyli on czasem napisze a ja milczę.
__________________
Synek: 28.08.2015 ! |
|
|
|
#3682 | |||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Szkoda pisać. Dużo gadał, mało robił. Tzn nie zawsze, ale jednak te słowa chyba były za duże, a uczucie wcale nie takie. Liczyłam na fajerwerki wchodząc znów do tej rzeki, wielkie pokazywanie, przepraszanie. Przeliczyłam się. Wierz mi, że powód był błahy. Wszyscy, którym to mówiłam, mieli takie samo zdanie. I nie było to "przyklaskiwanie". Tylko, że myśmy się dużo kłócili, niby nie wytrzymał . Dziwne, że w Święta wszystko jeszcze było ok.Tak, staram się. Załuję, cholernie żałuję. Musiałam sparzyć się mocno, by znów zrozumieć, że to nie ten człowiek. Miałam go za innego... Nie sądziłam, że moje uczucia, to, że zranił, nie zrobi na nim wrażenia. A tak to rozumiem. Oczywiście, że nic na siłę, to wiem. Nie spieszy mi się, ale tak cholernie chciałabym poczuć znow, że komuś zależy, stara się, troszczy Nie jestem na to gotowa teraz, ale taka tęsknota za tym Tak się cieszyłam, że to mam... Mam od osoby, którą jako jedyną w życiu pokochałam Serio, nie liczyłam, że tak to się skończy. Myślałam, że poszedł po rozum do głowy, wiele razy mu uwierzyłam, że chce dobrze Głupia i naiwna.Cytat:
Cytat:
Stracony czas. A on do ostatniej chwili zapierał się, że to prawda: że jestem najważniejsza, że żałuje, że nie chce ranić, że już nie zostawi i takie tam. Twierdził, że musimy rozmawiać itd, jednak z czasem to chyba go nudziło. Najlepiej to oczywiście było iśc do łóżka. Z tego był wiecznie zadowolony (ja też, nie będę ukrywać). Z czasem poczułam się jak dzi...a, jakby wrócił dlatego. Wiem, że zawsze było mu ze mną dobrze, ale nie sądziłam, że posunąłby się do czegoś takiego. Niestety, ja teraz tak czuję. Czuję, bo zawiódł mnie cholernie, a ja mu tak bardzo chciałam wierzyć. Najśmieszniejsze, że zrobił mi to wszystko, a ja, choć nie chcę go znać, chciałabym, żeby mnie przytulił Wtulić się w jego ramiona i poczuć jego dłonie na moich Nawet na niego miałabym ochotę, ale jak pomyślę, jak się zachowywał ostatnie kilka dni, to mi przechodzi.Idę spać, muszę zregenerować umysł, bo szwankuje. Nie można. To nie jest miłość. |
|||
|
|
|
#3683 |
|
MUSEarka
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziewczyny, a mam do Was takie pytanie, bo pojąć tego moim rozumkiem nie mogę. Czemu, skoro facet pisze do innych że chce je bzyknąć, przelecieć, że mu twardo itp, NADAL walczy o swoją kobietę, która od niego odeszła?! Tak, to jest mój przypadek, ale ja tego nie mogę zrozumieć. Skoro tak łatwo idzie mu podrywanie innych, to po co cały czas męczy tą jedną? Przecież może mieć każdą inną?
Dzisiaj znowu napisał mi, że mnie kocha i że nie chce żebyśmy zaprzepaścili tą miłość Chyba go w końcu zablokuję, bo już mnie drażnią te jego wyuczone formułki..
__________________
Muse 21.08.2010 Kraków CLMF 28.08.2011 Reading Festival 23.11.2012 Łódź 14.07.2013 Berlin 14.06.2015 Warszawa OWF 21.08.2016 Kraków LMF 22.06.2019 Kraków |
|
|
|
#3684 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 4 485
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Trzymaj się
__________________
Wiki Królikowska: Ładne nogi, płaski brzuch czy fajne cycki? Jakub Żulczyk: Przede wszystkim jędrny mózg. |
|
|
|
|
#3685 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3686 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
.Sorry, ale ile znacie dziewczyn, ktore na takie teksty poleca!!! wsrod moich znajomych (tych z ktorymi jestem dosc blisko) nie ma ani jednej, ktorej by to zaimponowalo. Ty uwazasz, ze moze miec kazda ale to nie prawda!!! My naiwne i zakochane zawsze uwazamy, ze "oni" moga miec kazda bo patrzymy swoimi zamglonymi oczyma, bo MY polecialysmy na cos tam, co nas uwiodlo w swoim czasie. Chyba sie Twoj eks bardziej zgrywa, ze kazda jego a tak naprawde to zakompleksiony piotrus pan z jakims tam dziwnym podejsciem do zycia i ludzi. Wie, ze jestes swietna dziewczyna i chce Cie dla siebie ale chce tez cale morze innych .Odpusc go, nie warty jest uczucia. Bedzie lepiej . Juz zrobilas duzy krok w sstrone swojego szczescia
Edytowane przez ingemona Czas edycji: 2012-10-30 o 11:55 |
|
|
|
|
#3687 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Jaki mam do dupy humor dziś...
![]() Nawet ten śnieg przedwczoraj tak nie dołował. Wie, że lubię pierwszy śnieg... Jest mi tak źle, że znów muszę przechodzić to wszystko na nowo... Cytat:
Nie wiem, ale takiego zakompleksieńca już jednego znałam (masakryczny przypadek!), a takich, którzy nie znoszą porażki i się mszczą, to już w ogóle...Ja uważam, że jak mu wybaczysz, to nadal będzie robił to samo. To gówniarz, który bawi się Twoim kosztem. Tyle dobrze, że nie popadłaś w kompleksy, że skoro on pisze to innym, a Ciebie ma u boku, to może jesteś "niewystarczająca" (niewystarczająco ładna, dobra, zabawna, interesująca, zaradna itd).Jesteś młodziutka, olej buca. Stać Cię na lepszego, dla którego Ty będziesz "naj" i nie będzie potrzebował innych, by im pisać o wzwodach swojego ptaka. Edytowane przez 1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab Czas edycji: 2012-10-30 o 14:24 |
|
|
|
|
#3688 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja też mam dzisiaj kiepski dzień. Stało się coś, co mnie totalnie rozwaliło psychicznie
Siedzę i wyję.
|
|
|
|
#3689 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Powiem Ci, że ja tego tez nie ogarniam, nie ogarniałam i nigdy nie ogarnę Yyyy po namyśle: uważam, że nie ma co próbowac tego zrozumieć. Edytowane przez milka8686 Czas edycji: 2012-10-30 o 14:42 |
|
|
|
|
#3690 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Vancouver
Wiadomości: 382
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:26.





moje motto ostatnimi czasy :P
Mimo,że to ja zostałam zostawiona dopiero tydzień temu powoli zaczyna docierać do mnie racjonalne myślenie.Przeskanowałam cały mój związek od A do Z i mogę z czystym sumieniem powiedzieć,że 100% winę ponosi ON,więc ja nie mogę czuć się winna.Trochę mnie to pociesza
Dawanie z siebie wszystkiego podczas gdy on na to nie zasługuje nigdy nie popłaca.










Dlaczego?

Nie wiem, ale takiego zakompleksieńca już jednego znałam (masakryczny przypadek!), a takich, którzy nie znoszą porażki i się mszczą, to już w ogóle...
