|
|
#4351 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja jeszcze nigdy nikogo nie rzucilam. Jak w cos wchodze to na amen.
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4352 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No niestety, czasem bywa tak, że nawet jeśli wchodzimy w związek z przekonaniem, że to "na amen", to czas weryfikuje nasze zdanie. Potrafią wyjść różnice nie do przeskoczenia, potrafi się uczucie wypalić...
Nie przewidzimy.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#4353 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja też weszłam na amen, tyle że za dwie osoby w związku, na szczęście wytrzeźwiałam. Kierował mną egoizm, ale ten "dobry" podręcznikowy egoizm.
Osobom, które porzucają, też zdarza się cierpieć - to nie jest takie hop siup i idziemy do następnego związku. Ja np czułam się strasznie w związku z tym, że go rzucam, bo przecież był taki szczęśliwy, pod koniec chyba za dwoje - co z tego, kiedy ja nie byłam.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
#4354 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Zazwyczaj ja rzucałam, ale mam dwa doświadczenia kiedy zostałam oddelegowana bez mojej woli
(dawno temu i to sprzed miesiąca z M.)Oczywiście że boli kiedy się od kogoś odchodzi, ale wtedy znasz przyczynę, jest to Twoja decyzja i wiesz że robisz to dla siebie. Jasne, druga osoba jest skrzywdzona, płacze, prosi i to jest nie do zniesienia ale koniec końców zamykasz za nim drzwi i myślisz sobie "uf, było ciężko ale mam spokój". Dopiero niedawno zrozumiałam jak to jest być po drugiej stronie kiedy rzuca ktoś na kim Ci zależy. Natłok myśli i uczuć, przerażenie, samotność, smutek, ból, bezradność. Nie ma co - ja tam wolę rzucać! |
|
|
|
#4355 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Moim zdaniem osoby, które porzucają z konkretnego powodu, a nadal kochają mają równie fatalnie jak osoby porzucone, bo do uczuć typu tęsknota dochodzą dylematy pod tytułem:" czy dobrze zrobiłem?", " a moze warto dać szansę", " gdzie ja takiego drugiego znajdę" itd Kornelia jak coś to odpisałam na pw ![]() ---------- Dopisano o 14:37 ---------- Poprzedni post napisano o 14:37 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#4356 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Teraz za to jestem rozgoryczona w stosunku do całej populacji męskiej ;D
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
|
#4357 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
milka8686 - a no tak, niestety
O 19tej idę do M. Czuję się jakbym miała randkę a idę się z nim zobaczyć na pół minuty. Odbija mi na starość ![]() Aaaa, założyłam sobie konto na pewnym portalu randkowym. Ulicznica Ty masz chyba doświadczenie w randkach tego typu - polecasz?
|
|
|
|
#4358 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
) widzę te same twarze i prawie że żadnych nowych - to jest dziwne Ale sama tam jestem, w piątek mam kolejne spotkanie po tygodniu od pierwszego z nowym gościem, póki co jest miło. Ale biorę wszystko i wszystkich coraz bardziej na dystans. Zbyt mocno się ostatnio zawiodłam, żeby od razu rzucać się w coś nowego.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
|
#4359 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
mam podobnie, moze to nie jest "na amnen" (chciałbym żeby tak było) ale wchodzę całym sobą, może dlatego potem to tyle kosztuje !
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4360 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() no to ulicznica, paputek miłego powodzenia w spotkaniu z byłymi! (paputek nawet jesli da Ci tylko książke) |
|
|
|
|
#4361 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja zawsze wierze do konca, chce walczyc. Dla mnie zawsze da sie naprawic. Cala soba probuje wszystko naprawic.... i fakt na koncu moze zostac ze mnie wrak jesli walka sie nie powiedzie
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4362 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mam nadzieję, że będzie miło, ale nie aż tak miło, żebym chciała wrócić.
Bo wczoraj rozmawialiśmy, i podobno on "się zmienił, docenia teraz bliskość w związku i rozumie co to jest zaangażowanie" - szkoda tylko, że potrzebował mnie w charakterze nieudanego przykładu, żeby to zrozumieć.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
#4363 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
„K: Chodzi o to, żeby kobieta czuła, że jest bytem odrębnym od mężczyzny, że będąc sama, istnieje tak samo intensywnie, bez żadnej wątpliwości”. |
|
|
|
|
#4364 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
może być wrak, a jeśli nie to będzie blisko wiem po sobie ... widzę ze zachowujemy sie podobnie..
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4365 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Cytat:
Swoją drogą ciekawe czy on robi sobie nadzieję na powrót do Ciebie.
|
||
|
|
|
#4366 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 15:03 ---------- Poprzedni post napisano o 15:02 ---------- to nie wrażenie tak jest na prawdę !
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
|
#4367 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie czytałam Waszych wypowiedzi, nie mam na to siły. Nadrobię, jak będzie mi lepiej...
Przyznał się. Tzn podpuściłam go, że ona mi to powiedziała (że spali ze sobą). Na co on powiedział "aha". Na co ja "co znaczy aha?" i że może coś powiedzieć? A on, że "skoro wiem to od innej osoby, to od niego już nie muszę". I dodał "przykro mi". Nienawidzę śmiecia. Najpierw, zanim powiedziałam (on dzwonił, bo napisałam mu jakiegoś sms-a że są siebie warci- obydwoje), że ona się przyznała, to jeszcze próbował grać i mówił że "o czym ja mówię". Jak już nie było odwrotu to... Teraz mu przykro? Okłamywał, widział moje łzy, zapewniał, wmawiał mi, że to ja mam "jakieś jazdy" i jestem histeryczką? Ja jestem normalna, po prostu przeczuwałam...Tylko, że nie aż takie rzeczy... Chciałam trochę wierzyć, że może serio z nią nie spał. Ze ona mogła mieć na myśli pocałunki, przytulanie (jako kontakt cielesny) a nie od razu seks. Jednak to był cios... Koleś mnie tak kochał, że miesiąc po zerwaniu zerżnął inną. A ona rozeszła się ze swoim facetem na 2 miesiące i puściła się z nim. Po czym wróciła do byłego. Dla mnie to dwa ścierwa siebie warte. Ciekawe, czy jej chłopak wie, czy też mydli mu oczy. Gardzę nimi. Rzygać mi się chce, jak sobie pomyślę, że on mnie dotykał i kochałam się z nim. Powinnam nawet na niego nie splunąć, bo szkoda byłoby śliny. |
|
|
|
#4368 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37481213]Nie czytałam Waszych wypowiedzi, nie mam na to siły. Nadrobię, jak będzie mi lepiej...
Przyznał się. Tzn podpuściłam go, że ona mi to powiedziała (że spali ze sobą). Na co on powiedział "aha". Na co ja "co znaczy aha?" i że może coś powiedzieć? A on, że "skoro wiem to od innej osoby, to od niego już nie muszę". I dodał "przykro mi". Nienawidzę śmiecia. Najpierw, zanim powiedziałam (on dzwonił, bo napisałam mu jakiegoś sms-a że są siebie warci- obydwoje), że ona się przyznała, to jeszcze próbował grać i mówił że "o czym ja mówię". Jak już nie było odwrotu to... Teraz mu przykro? Okłamywał, widział moje łzy, zapewniał, wmawiał mi, że to ja mam "jakieś jazdy" i jestem histeryczką? Ja jestem normalna, po prostu przeczuwałam...Tylko, że nie aż takie rzeczy... Chciałam trochę wierzyć, że może serio z nią nie spał. Ze ona mogła mieć na myśli pocałunki, przytulanie (jako kontakt cielesny) a nie od razu seks. Jednak to był cios... Koleś mnie tak kochał, że miesiąc po zerwaniu zerżnął inną. A ona rozeszła się ze swoim facetem na 2 miesiące i puściła się z nim. Po czym wróciła do byłego. Dla mnie to dwa ścierwa siebie warte. Ciekawe, czy jej chłopak wie, czy też mydli mu oczy. Gardzę nimi. Rzygać mi się chce, jak sobie pomyślę, że on mnie dotykał i kochałam się z nim. Powinnam nawet na niego nie splunąć, bo szkoda byłoby śliny.[/QUOTE] Wspolczuje, tacy faceci to juz kompletne zera. A tamta laska tez fajna latawica. A faceci nie doceniaja porzadnych dziewczyn.
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4369 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Kobiety też nie doceiają porządnych facetów .
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
|
#4370 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Chcę po prostu, żeby było miło - girls just wanna have some fun Wystarczająco długo już był status związku "to skomplikowane".Kiedyś w ogóle, jak miałam 17 lat, to myślałam, że w ogóle nie będę miała żadnego chłopaka - nigdy. Marzyłam o takich sercowych komplikacjach jak z telenoweli. A teraz mam tego wszystkiego dosyć
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." Edytowane przez ulicznica Czas edycji: 2012-11-07 o 15:48 |
|
|
|
|
#4371 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Jednak dla mnie nie do pomyślenia jest, jak mogli się pieprzyć po tym, jak niedawno się rozstali ze swoimi długoletnimi partnerami. Nie myśleli wtedy o nich? Zwierzać, pogadać- ok. To pomaga. Ale seks???! Widać bardziej ich swędziało, niż było smutno . A on tyle razy okłamywał mnie patrząc mi w oczy, że to koleżanka tylko była i nic nie robili, twierdził, że nawet za rękę ją nie złapał. Wiedział, że NIGDY bym mu się nawet nie pozwoliła dotknąć, gdybym wiedziała. Wolał mnie więc okłamywać, żeby jemu było dobrze, żeby sobie ze mną po przebywał i poużywał. Jak sobie wspomnę te jego sms-ki i zachowania, to mnie mdli. Pewnie się bał, jak ona kiedyś zadzwoniła, dlatego wyleciał z pokoju. Bał się, że to się jakoś wyda i jego podróba "związku" się rozwali. Przyznal się, że siedzi z dziewczyną, ale później mnie okłamał, że to kolega dzwonił. Tylko, że ja słyszałam kobiecy głos ![]() Czuję się prawie tak, jakby ktoś mnie zdradził... . |
|
|
|
|
#4372 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Z tego co dobrze sie doczytalam to jestes facetem. I ok wspolczuje Ci, ze cierpisz ale jako facetowi bedzie ci ciezko zyc z takim charakterem...
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4373 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37481978]Ja charakterek swój mam i jakaś niewinna nie jestem, ale nie wskakuje każdemu do łóżka, chociaż mogłabym.
Jednak dla mnie nie do pomyślenia jest, jak mogli się pieprzyć po tym, jak niedawno się rozstali ze swoimi długoletnimi partnerami. Nie myśleli wtedy o nich? Zwierzać, pogadać- ok. To pomaga. Ale seks???! Widać bardziej ich swędziało, niż było smutno . A on tyle razy okłamywał mnie patrząc mi w oczy, że to koleżanka tylko była i nic nie robili, twierdził, że nawet za rękę ją nie złapał. Wiedział, że NIGDY bym mu się nawet nie pozwoliła dotknąć, gdybym wiedziała. Wolał mnie więc okłamywać, żeby jemu było dobrze, żeby sobie ze mną po przebywał i poużywał. Jak sobie wspomnę te jego sms-ki i zachowania, to mnie mdli. Pewnie się bał, jak ona kiedyś zadzwoniła, dlatego wyleciał z pokoju. Bał się, że to się jakoś wyda i jego podróba "związku" się rozwali. Przyznal się, że siedzi z dziewczyną, ale później mnie okłamał, że to kolega dzwonił. Tylko, że ja słyszałam kobiecy głos ![]() Czuję się prawie tak, jakby ktoś mnie zdradził... .[/QUOTE] W pewnym sensie zdradzil. Zdradzil Twoje zaufanie i wiare w szczera komunikacje w zwiazku. Tez znam ten bol
|
|
|
|
#4374 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37481978]Ja charakterek swój mam i jakaś niewinna nie jestem, ale nie wskakuje każdemu do łóżka, chociaż mogłabym.
Jednak dla mnie nie do pomyślenia jest, jak mogli się pieprzyć po tym, jak niedawno się rozstali ze swoimi długoletnimi partnerami. Nie myśleli wtedy o nich? Zwierzać, pogadać- ok. To pomaga. Ale seks???! Widać bardziej ich swędziało, niż było smutno . A on tyle razy okłamywał mnie patrząc mi w oczy, że to koleżanka tylko była i nic nie robili, twierdził, że nawet za rękę ją nie złapał. Wiedział, że NIGDY bym mu się nawet nie pozwoliła dotknąć, gdybym wiedziała. Wolał mnie więc okłamywać, żeby jemu było dobrze, żeby sobie ze mną po przebywał i poużywał. Jak sobie wspomnę te jego sms-ki i zachowania, to mnie mdli. Pewnie się bał, jak ona kiedyś zadzwoniła, dlatego wyleciał z pokoju. Bał się, że to się jakoś wyda i jego podróba "związku" się rozwali. Przyznal się, że siedzi z dziewczyną, ale później mnie okłamał, że to kolega dzwonił. Tylko, że ja słyszałam kobiecy głos ![]() Czuję się prawie tak, jakby ktoś mnie zdradził... .[/QUOTE] Nie chce nawet myslec, co teraz czujesz. Jestem za szczeroscia... po co ciagle klamac. Prawda zawsze sie wyda.
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4375 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Dokładnie... Zrobił to tak szybko, później nie wiem po co odzywał się, zamiast zapomnieć o mnie (chyba jak ją pieprzył to nie pamiętal???!). Mimo, że napisałam mu, że skrzywdził, to i tak się dobijał innymi metodami do mnie, by się skontaktować. Po burzliwych 2 miesiącach niby byliśmy razem, tak strasznie twierdził, że brakuje mu mnie, że zastanawia się "co by było gdyby". Najbardziej to boli, że okłamywał. Gdyby po zerwaniu słuch o nim zaginął, przynajmniej miałabym do niego jakąś 1/100 szacunku. On jednak wolał wpieprzyć mi się w życie, zniszczyć je na nowo, nawet nie miał wyrzutów sumienia chyba. Ja tego nie widziałam. Jak można tak oszukiwać kogoś, kogo się kiedyś (chyba) kochało? Czy tej osobie nie należy się szacunek? Prawda, choć nie jest na "korzyść" mówiącego? On nawet się nie martwił, że jakby to się kiedyś wydało, to skopie mi wszystko. Skopie mi moje myślenie, wiarę w słowa ewentualnego przyszłego partnera. Mam nadzieję, że jak go spotkam kiedyś, to nie zwymiotuję patrząc na niego. . |
|
|
|
|
#4376 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Tacy faceci są naprawdę nie w porządku, ale z drugiej strony nie wierzę, że nagle odwalił taki numer, a wcześniej był idealnym, pełnym szacunku wobec kobiet, wierzącym w wartości miłości i wierności TŻtem.
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#4377 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
aj tam jakoś to będzie, przecież musi
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4378 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Hej wszystkim
![]() capuccino, przykro mi, że tak się stało. Mam nadzieję, że szybko zapomnisz o tej sytuacji i pozbierasz się. U mnie kolejny pozytywny dzień, dzisiaj usłyszałam, że bije ode mnie taka energia, że aż chce się ze mną przebywać Do tego faceci to cholerni wzrokowcy... Wczoraj eks przede mną uciekał, a dzisiaj co? Wystroiłam się (a co ), ubrałam body z koronkowym dekoltem do połowy brzucha, obcasy, obcisłe spodnie... I od razu było inaczej, bo eks jak mnie zobaczył aż się odwrócił, przesłał mi piękny uśmiech (ostatni jego uśmiech do mnie był przed rozstaniem) i pomachał, bo akurat gadałam przez telefon, więc nie mogłam mu powiedzieć "cześć". A ja tylko kiwnęłam na niego głową i odwróciłam się. Widziałam jak mnie zmierzył wzrokiem i, że patrzył na mnie z taką radością, nie strachem. Mam dziwne przeczucie, że za niedługo nasze relacje się zmienią, on chyba powoli dostrzega, że już nie siedzę w domu i nie opłakuję go Później widział mnie na mieście jak byłam z dwoma kolegami, ale udawałam, że go nie widzę. Heh, nie wiem czemu, ale podświadomie czuję, że za niedługo to ja będę górą... |
|
|
|
#4379 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 794
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cześć dziewczyny, dołączam do grona tych, którzy starają się uporać z rozstaniem.
Krótko o mojej historii. Byliśmy razem rok i trzy miesiące. Przeżyliśmy bardzo wiele pięknych momentów i chyba najbardziej bolą wspomnienia: wspólne wakacje, wyjazdy,pierwszy raz, jakieś krótkie momenty, które zostały utrwalone w pamięci. Nie kłóciliśmy się prawie wcale. W całym związku można policzyć na palcach jednej ręki ile było niedomówień, aniżeli kłótni. Powód rozstania bardzo dziwny: stwierdził, że nie czuje tego co kiedyś ( to akurat nie jest dziwne) , dziwne jest jednak to, że jeszcze 4 dni temu twierdził, że mnie kocha. Być może się pogubił, ale zdecydowaliśmy się rozstać. Jest bardzo ciężko. Edytowane przez de_wu Czas edycji: 2012-11-07 o 16:38 |
|
|
|
#4380 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ee tam
Moja bliska koleżanka ma taki sposób bycia.A znamy się już 10 lat.Nieważne czy to ona zostawiała,czy ktoś ją,czy związek miesięczny ,czy 3-letni.Ona następnego dnia jest jak nowo narodzona.I zawsze się zastanawiam ,czy jej gratulować siły i podejścia,czy współczuć takiego braku zaangażowania emocjonalnego.Cytat:
![]() [1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37481978]Ja charakterek swój mam i jakaś niewinna nie jestem, ale nie wskakuje każdemu do łóżka, chociaż mogłabym. Jednak dla mnie nie do pomyślenia jest, jak mogli się pieprzyć po tym, jak niedawno się rozstali ze swoimi długoletnimi partnerami. Nie myśleli wtedy o nich? Zwierzać, pogadać- ok. To pomaga. Ale seks???! Widać bardziej ich swędziało, niż było smutno . A on tyle razy okłamywał mnie patrząc mi w oczy, że to koleżanka tylko była i nic nie robili, twierdził, że nawet za rękę ją nie złapał. Wiedział, że NIGDY bym mu się nawet nie pozwoliła dotknąć, gdybym wiedziała. Wolał mnie więc okłamywać, żeby jemu było dobrze, żeby sobie ze mną po przebywał i poużywał. Jak sobie wspomnę te jego sms-ki i zachowania, to mnie mdli. Pewnie się bał, jak ona kiedyś zadzwoniła, dlatego wyleciał z pokoju. Bał się, że to się jakoś wyda i jego podróba "związku" się rozwali. Przyznal się, że siedzi z dziewczyną, ale później mnie okłamał, że to kolega dzwonił. Tylko, że ja słyszałam kobiecy głos ![]() Czuję się prawie tak, jakby ktoś mnie zdradził... .[/QUOTE] Nie dziwię Ci się.A to kłamliwe bydlę . Oni byli wolni oboje,więc mogli robić co chcieli,ale że Cię tak okłamywał.
Edytowane przez ricca166 Czas edycji: 2012-11-07 o 16:52 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:55.






(dawno temu i to sprzed miesiąca z M.)




) widzę te same twarze i prawie że żadnych nowych - to jest dziwne 


. Oni byli wolni oboje,więc mogli robić co chcieli,ale że Cię tak okłamywał.

