Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 150 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-08, 14:21   #4471
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
mesarka - olałabym tą kasę, niech się nią udławi. Tak to ma pretekst do kolejnego przeciągania tego chorego kontaktu i ma kolejny sposób na niszczenie Ciebie.
Wiesz, dla studenta każdy grosz się liczy, ale chyba będę musiała tak zrobić..

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37501164]A ile Ci wisi, jeśli można spytać?[/QUOTE]

140zł, może nie jest to przeogromna suma, ale jak mówię, jestem studentką, a święta się zbliżają i to by były co najmniej 2 prezenty.
__________________
Muse
21.08.2010 Kraków CLMF
28.08.2011 Reading Festival
23.11.2012 Łódź
14.07.2013 Berlin
14.06.2015 Warszawa OWF

21.08.2016 Kraków LMF
22.06.2019 Kraków
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:23   #4472
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez mesarka Pokaż wiadomość
Wiesz, dla studenta każdy grosz się liczy, ale chyba będę musiała tak zrobić..
Może jak dostaniesz po kieszeni, to w końcu się ogarniesz i zastanowisz milion razy, zanim ZNOWU do niego wrócisz
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:24   #4473
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Może jak dostaniesz po kieszeni, to w końcu się ogarniesz i zastanowisz milion razy, zanim ZNOWU do niego wrócisz
Złośliwości możesz sobie schować do kieszeni.
__________________
Muse
21.08.2010 Kraków CLMF
28.08.2011 Reading Festival
23.11.2012 Łódź
14.07.2013 Berlin
14.06.2015 Warszawa OWF

21.08.2016 Kraków LMF
22.06.2019 Kraków
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:26   #4474
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
ulicznica - no bo tak na dobrą sprawę wyszło na to, że chcica jest u Was, u Ciebie, ważniejsza niż wszystko inne :P Nie wyszło z innym, to chociaż eksa można przelecieć, na chwilę swędzieć przestanie, a jak zacznie to się znowu telefon do eksa wykona ;P

Takie zachowanie...wielu eksów z tego wątku, trzymanie sobie byłej dziewczyny na wypadek gdyby żadna inna nie wskoczyła do łóżka ;P

Mam nadzieję, że Twój eks faktycznie podchodzi do tematu totalnie na luzie i wie, że to tylko seks. I że Ty też tak podchodzisz :P


mesarka - olałabym tą kasę, niech się nią udławi. Tak to ma pretekst do kolejnego przeciągania tego chorego kontaktu i ma kolejny sposób na niszczenie Ciebie.

szarak - wygrzebywanie się z oskarżenia o zastraszanie jest dość trudne. Nie rzucajmy rad, które mogą ostro namieszać ludziom w papierach.
Wolę z nim, niż z kimś nieznajomym zupełnie bez uczuć - do czegoś tak mechanicznego nie byłabym zdolna, tym bardziej boli mnie opinia mojej matki na mój temat.
Zawsze mieliśmy do siebie szacunku pod dostatkiem (akurat tego nie brakowało). Ani ja się nie czuję wykorzystana, ani on, nie widzimy ciągu dalszego razem, jest jasne, że powrotów nie będzie, więc nie widzę problemu. W ogóle nie rozumiem, w czym dla niej tkwi problem.

---------- Dopisano o 14:26 ---------- Poprzedni post napisano o 14:25 ----------

Cytat:
Napisane przez mesarka Pokaż wiadomość
Złośliwości możesz sobie schować do kieszeni.
Może zostaw mu parę komentarzy na fejsie, że długi się oddaje, że nie pożyczasz pieniędzy na zawsze? Jak znajomi zobaczą, to może się zawstydzi.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:31   #4475
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez mesarka Pokaż wiadomość
Złośliwości możesz sobie schować do kieszeni.
Ale to nie złośliwość, Ty potrzebujesz naprawdę solidnego argumentu żeby się od niego raz a dobrze i na zawsze odciąć...i dobrze o tym wiesz.


Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Ani ja się nie czuję wykorzystana, ani on, nie widzimy ciągu dalszego razem, jest jasne, że powrotów nie będzie, więc nie widzę problemu.
Mam nadzieję, że skończy się bez żadnych problemów
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:35   #4476
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez mesarka Pokaż wiadomość

140zł, może nie jest to przeogromna suma, ale jak mówię, jestem studentką, a święta się zbliżają i to by były co najmniej 2 prezenty.

No tak, oczywiście rozumiem. Całe szczęście, że i tak nie więcej. Niestety podejrzewam, że nie odzyskasz kasy żadną metodą zgodną z prawem. Załośni są tacy ludzie, co najpierw pożyczają a później nie oddają. Sprawa honoru... Tylko jak widać (po tym wątku chociażby), wiele facetów z tym honorem jest na bakier.
Co do kasy, to też miałam takie przypadki, że się prosiłam o oddanie. Na szczęście to były dużo mniejsze sumy, ale wychodzę z założenia, że choćbyś 10 zł pożyczył, to masz oddać. Co innego, jak gdzieś się idzie i ktoś coś "stawia", czy też jest podejście typu "teraz ja zapłacę, a później/w innym lokalu ty kupisz jakiś sok itp". Jeśli jednak ktoś używa słowa "pożycz", a traktuje je jako "daj", to dla mnie żenada. Może gdybym zarabiała po 3-4 tysiące, to byłoby inaczej. Chociaż tu bardziej chodzi o bycie słownym, wzbudzać zaufanie, okazywać szacunek itd, niż o samą kasę (choć jak wiadomo, jest potrzebna w życiu). Jeśli komuś coś wypadnie, zawsze można zapytać, czy nie dałoby się przedłużyć "terminu" oddania. Jednak nie oddawać, zlewać kogoś i traktować jak intruza (za to, że chce odzyskać swoją własność) ?

---------- Dopisano o 14:35 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Wolę z nim, niż z kimś nieznajomym zupełnie bez uczuć - do czegoś tak mechanicznego nie byłabym zdolna, tym bardziej boli mnie opinia mojej matki na mój temat.
Zawsze mieliśmy do siebie szacunku pod dostatkiem (akurat tego nie brakowało). Ani ja się nie czuję wykorzystana, ani on, nie widzimy ciągu dalszego razem, jest jasne, że powrotów nie będzie, więc nie widzę problemu. W ogóle nie rozumiem, w czym dla niej tkwi problem.




Dlaczego się rozstaliście?



Cytat:
Napisane przez ulicznica
Może zostaw mu parę komentarzy na fejsie, że długi się oddaje, że nie pożyczasz pieniędzy na zawsze? Jak znajomi zobaczą, to może się zawstydzi.
Faktycznie, dobry pomysł. Tylko podejrzewam, że się nie zawstydzi, może ma podobnych znajomych do niego
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:35   #4477
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37501481]Jednak nie oddawać, zlewać kogoś i traktować jak intruza (za to, że chce odzyskać swoją własność) ?[/QUOTE]

Mnie się wydaje, że on to robi złośliwie, ale mogę się mylić...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:36   #4478
EntiEnti
Raczkowanie
 
Avatar EntiEnti
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

@ulicznica

Niezla filozofie do tego dorabiasz, szacunek i takie tam, a wszystko to zeby opisac, ze gdyby byl ktos inny fajny to bys to robila z nim, ale ze nie ma to robisz z eksem Nie potepiam Cie tylko zabawne jest jaka glebie do tego dorabiasz. Nie sadze zeby on podchodzil do tego lajtownie, niewazne co Ci mowi. Co ma Ci powiedziec?
Tak jak mowie, nic do Ciebie nie mam, to nie atak, tylko no po co go ranisz? Przeciez nie wiesz czy na pewno tak nie jest.

Edytowane przez EntiEnti
Czas edycji: 2012-11-08 o 14:37
EntiEnti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:39   #4479
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Ale to nie złośliwość, Ty potrzebujesz naprawdę solidnego argumentu żeby się od niego raz a dobrze i na zawsze odciąć...i dobrze o tym wiesz.




Mam nadzieję, że skończy się bez żadnych problemów
Nie wiem czy już się nie skończyło - taki jednorazowy wyskok, pożegnalny seks z eks

---------- Dopisano o 14:39 ---------- Poprzedni post napisano o 14:37 ----------

Cytat:
Napisane przez EntiEnti Pokaż wiadomość
@ulicznica

Niezla filozofie do tego dorabiasz, szacunek i takie tam, a wszystko to zeby opisac, ze gdyby byl ktos inny fajny to bys to robila z nim, ale ze nie ma to robisz z eksem Nie potepiam Cie tylko zabawne jest jaka glebie do tego dorabiasz. Nie sadze zeby on podchodzil do tego lajtownie, niewazne co Ci mowi. Co ma Ci powiedziec?
Tak jak mowie, nic do Ciebie nie mam, to nie atak, tylko no po co go ranisz? Przeciez nie wiesz czy na pewno tak nie jest.
Chyba w ogóle mnie nie zrozumiałaś.
I przede wszystkim nikogo nie ranię - to że Ty tak uważasz, to już Twoje zdanie. Nie znasz mnie, ani jego, więc nie wiem na jakiej podstawie w ogóle wyciągasz takie wnioski.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:40   #4480
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37501481]No tak, oczywiście rozumiem. Całe szczęście, że i tak nie więcej. Niestety podejrzewam, że nie odzyskasz kasy żadną metodą zgodną z prawem. Załośni są tacy ludzie, co najpierw pożyczają a później nie oddają. Sprawa honoru... Tylko jak widać (po tym wątku chociażby), wiele facetów z tym honorem jest na bakier.
Co do kasy, to też miałam takie przypadki, że się prosiłam o oddanie. Na szczęście to były dużo mniejsze sumy, ale wychodzę z założenia, że choćbyś 10 zł pożyczył, to masz oddać. Co innego, jak gdzieś się idzie i ktoś coś "stawia", czy też jest podejście typu "teraz ja zapłacę, a później/w innym lokalu ty kupisz jakiś sok itp". Jeśli jednak ktoś używa słowa "pożycz", a traktuje je jako "daj", to dla mnie żenada. Może gdybym zarabiała po 3-4 tysiące, to byłoby inaczej. Chociaż tu bardziej chodzi o bycie słownym, wzbudzać zaufanie, okazywać szacunek itd, niż o samą kasę (choć jak wiadomo, jest potrzebna w życiu). Jeśli komuś coś wypadnie, zawsze można zapytać, czy nie dałoby się przedłużyć "terminu" oddania. Jednak nie oddawać, zlewać kogoś i traktować jak intruza (za to, że chce odzyskać swoją własność) ?

Faktycznie, dobry pomysł. Tylko podejrzewam, że się nie zawstydzi, może ma podobnych znajomych do niego [/QUOTE]

Otóż to właśnie. Otóż to. Dlatego nie chcę się zniżać do jego poziomu, bo on mi zaspammował tablicę okrutnie jak od niego odeszłam

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Mnie się wydaje, że on to robi złośliwie, ale mogę się mylić...
To z pewnością Jakiś tydzień temu jak jeszcze byliśmy bardziej wrogo nastawieni do siebie i prosiłam go o oddanie kasy, to stwierdził, że odda mi te 140zł w jednogroszówkach i że to będzie jakieś 22 kg i czy mi tak odpowiada i jego nie obchodzi, jeśli nie. A wiem, że byłby do tego zdolny.
__________________
Muse
21.08.2010 Kraków CLMF
28.08.2011 Reading Festival
23.11.2012 Łódź
14.07.2013 Berlin
14.06.2015 Warszawa OWF

21.08.2016 Kraków LMF
22.06.2019 Kraków
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:40   #4481
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej.
U mnie pozytywny dzień numer 4. Do tego na horyzoncie pojawił się pewien adorator... Podświadomie czuję, że za niedługo może nastąpić przełom w tej sytuacji. I to ja będę górą Mam ochotę polecieć do byłego i podziękować mu za rozstanie - bo w końcu czuję jak moje życie się zmienia. Jeszcze trochę i będę dokładnie taka jaka chciałam być zawsze. Ciekawa jestem jak eks zareaguje na tę zmianę... Mam szczerą nadzieję, że zacznie żałować i chociaż chwilkę pocierpi tak jak ja cierpiałam na początku
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:41   #4482
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37501481]No tak, oczywiście rozumiem. Całe szczęście, że i tak nie więcej. Niestety podejrzewam, że nie odzyskasz kasy żadną metodą zgodną z prawem. Załośni są tacy ludzie, co najpierw pożyczają a później nie oddają. Sprawa honoru... Tylko jak widać (po tym wątku chociażby), wiele facetów z tym honorem jest na bakier.
Co do kasy, to też miałam takie przypadki, że się prosiłam o oddanie. Na szczęście to były dużo mniejsze sumy, ale wychodzę z założenia, że choćbyś 10 zł pożyczył, to masz oddać. Co innego, jak gdzieś się idzie i ktoś coś "stawia", czy też jest podejście typu "teraz ja zapłacę, a później/w innym lokalu ty kupisz jakiś sok itp". Jeśli jednak ktoś używa słowa "pożycz", a traktuje je jako "daj", to dla mnie żenada. Może gdybym zarabiała po 3-4 tysiące, to byłoby inaczej. Chociaż tu bardziej chodzi o bycie słownym, wzbudzać zaufanie, okazywać szacunek itd, niż o samą kasę (choć jak wiadomo, jest potrzebna w życiu). Jeśli komuś coś wypadnie, zawsze można zapytać, czy nie dałoby się przedłużyć "terminu" oddania. Jednak nie oddawać, zlewać kogoś i traktować jak intruza (za to, że chce odzyskać swoją własność) ?

---------- Dopisano o 14:35 ---------- Poprzedni post napisano o 14:32 ----------




Dlaczego się rozstaliście?
[/SIZE]
[/COLOR]



Faktycznie, dobry pomysł. Tylko podejrzewam, że się nie zawstydzi, może ma podobnych znajomych do niego [/QUOTE]

Nie było jego zaangażowania w tą relację, mimo 9 miesięcy razem. Głównie ja się o nią starałam i miałam tego dosyć.

Prawdopodobne, ale może chociaż części da to do myślenia.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:42   #4483
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez EntiEnti Pokaż wiadomość
@ulicznica

Niezla filozofie do tego dorabiasz, szacunek i takie tam, a wszystko to zeby opisac, ze gdyby byl ktos inny fajny to bys to robila z nim, ale ze nie ma to robisz z eksem Nie potepiam Cie tylko zabawne jest jaka glebie do tego dorabiasz. Nie sadze zeby on podchodzil do tego lajtownie, niewazne co Ci mowi. Co ma Ci powiedziec?
Tak jak mowie, nic do Ciebie nie mam, to nie atak, tylko no po co go ranisz? Przeciez nie wiesz czy na pewno tak nie jest.

Nie wiem dlaczego od razu niektórzy zakładają, że ten ex jest zamiast. Ja wierzę, że między niektórymi jest wielka chemia, pożądanie. Np ja nawet jak czasem się rozchodziłam z exem, to chciałam z nim to robić i wcale nie dlatego, że nie było innego, z którym mogłabym to zrobić. Po prostu bardzo mnie pociągał.
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:43   #4484
EntiEnti
Raczkowanie
 
Avatar EntiEnti
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Nie wiem czy już się nie skończyło - taki jednorazowy wyskok, pożegnalny seks z eks

---------- Dopisano o 14:39 ---------- Poprzedni post napisano o 14:37 ----------



Chyba w ogóle mnie nie zrozumiałaś.
I przede wszystkim nikogo nie ranię - to że Ty tak uważasz, to już Twoje zdanie. Nie znasz mnie, ani jego, więc nie wiem na jakiej podstawie w ogóle wyciągasz takie wnioski.
No moje, moje, czyje niby ma byc? No wlasnie nie zrozumialam, to czy Cie znam czy nie nie ma tu zadnego znaczenia i tak bym nie zrozumiala, glupia ja.
Tak jak mowilam, Twoja sprawa, zaden atak to nie byl, rob co chcesz i tyle.
EntiEnti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:52   #4485
201611290918
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 516
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cześć, mogę się przyłączyć ?

Zakładałam kiedyś wątek o rozstaniu z chłopakiem, on zerwał, przez 2 miesiace nie miałam pojęcia czemu. Obojgu było nam ciężko, dalej się kochaliśmy i praktycznie codziennie mieliśmy kontakt bo nikt nie potrafił się odciąć do konca. No więc zeszlismy się we wrześniu, było wręcz idealnie, on studiował w innym mieście, widywaliśmy się co 2 tygodnie na cały weekend, pomieszkiwaliśmy razem u niego i było super, wiele się zmieniło. On po zerwaniu zdał sobie sprawę jak mnie kocha, a zerwał troche pod naciskiem nadopiekunczych rodziców którym się nasz związek nie podobał, uważali ze jest za poważny jak na nasz wiek. Po tym jak się zeszlismy powiedział mi ze nigdy nie przestał mnie kochać, a traktował mnie tak ponieważ wiedział ze nie moze ze mną być bo związek go ogranicza (rodzice mu tak nagadali). No ale zeszlismy się, wiele sie zmieniło, on się rozwijał, ja miałam czas dla siebie i dla przyjaciół i wszyscy byli szczęśliwi.
Do momentu dopóki jego rodzice nie dowiedzieli się że się zeszlismy. Była wielka awantura, zabronili mi sie pokazywać u niego w mieszkaniu, powiedzieli ze uważają ze ten związek powinien się skończyć bo on ze mną sobie zmarnuje życie, ja go będę ograniczać a on się musi rozwijać a nie rezygnować np. z wyjazdów dla mnie. Przez te 2 miesiace jak byliśmy razem po powrocie jakos nigdy się nie ograniczał, robił to co chciał, ja robiłam to co chciałam, zapisał się do organizacji studenckiej i chodził na spotkania, ale rodzice mu zaczęli wmawiać ze po co ma marnować czas na spotykanie się ze mną, dużo więcej osiągnie jak nie będzie na mnie marnował czasu. No i on, który kilka dni wcześniej zarzekał się że się postawi rodzicom jeśli będą mieć jakieś ale, nagle zaczął mieć wątpliwości, że przecież mozemy spotykać się raz w miesiącu, że boi się że go ograniczę itp itd. Nie miałam innego wyjścia tylko to zakończyć, bo on nie ma własnego zdania najwyraźniej. Dopoki rodzice nie wiedzieli to było cudownie, jak tylko sie dowiedzieli to u niego w głowie zaczęły się wątpliwości i przejmował ich zdanie. Powiedział mi, że zdanie mamy ceni bardziej od mojego bo nigdy się na niej nie zawiódł. Dodam jeszcze, ze ja mam prawie 21 lat a on 19.
Teraz jest mi strasznie xle, bylismy razem w sumie 1,5 roku, bylismy bardzo blisko, miałam się za rok przenieść do niego itp. Tym bardziej mi szkoda, ze przez te 2 miesiące po powrocie okazało się, ze związek na odległosć nie jest problemem, ze się kochamy. Tylko rodzice mu nagadali głupot i on we wszystko uwierzył, idiota. Ale kocham go, nie potrafię się odciąć znowu, on się uniósł honorem jak go nazwałam maminsynkiem co we wszystkim słucha mamusi i nie ma własnego zdania, i nie potrafi o mnie zawalczyć i się im postawić, i teraz nie chce mieć ze mną kontaktu. A ja chciałabym mieć go chociaż jako przyjaciela
201611290918 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:53   #4486
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kolejna osoba (z wyjątkiem mojej matki...) , która będzie mnie dzisiaj oceniać, mówić o moralności i jej nauczać...

Nie zrobiłam nikomu krzywdy swoim postępowaniem (może poza Tobą), nie dotyczy Cię ta sprawa, a robisz z tego jakieś halo, stajesz w obronie kogoś, kto jej nie potrzebuje, bo było mu wczoraj dobrze i to się wtedy liczyło najbardziej.
Bo Ty "nie sądzisz", że chlopak się tym nie przejmuje - wydaje mi się jednak, że na podstawie tego związku mam większe prawo niż Ty do osądzania tego, czy on się przejmuje, czy nie.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:55   #4487
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Ooo, duża zmiana?
Koloru nie zmieniłam, tylko cięcie tu i tam ale i tak czuje sie lepiej -jakbym "odcięła" jakiś kawałek przeszłości
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:56   #4488
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Kolejna osoba (z wyjątkiem mojej matki...) , która będzie mnie dzisiaj oceniać, mówić o moralności i jej nauczać...
No taki urok forum, nie?

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Bo Ty "nie sądzisz", że chlopak się tym nie przejmuje - wydaje mi się jednak, że na podstawie tego związku mam większe prawo niż Ty do osądzania tego, czy on się przejmuje, czy nie.
Tylko że widzisz, problem w tym że jeszcze niedawno pisałaś o nim zupełnie inaczej, a teraz raptem seks i zmiana zdania o 180 stopni - no to naturalne, że niektórzy czytelnicy mogą to odebrać tak jak EntiEnti czy ja
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 14:57   #4489
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
No i ja muszę dołączyć do tego grona, więc witam.

Przepraszam,że tak długo. Potrzebuje wsparcia(nawet takiego pisemnego).

P.S. Najgorsze jest to,że nie mam z kim o tym pogadać i nie mam znajomych.
Witamy i trzymaj się
I jak masz potrzebe to pisz tutaj, dziewczyny pomagają i lepiej sie robi jak sie opisze co na sercu leży
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:00   #4490
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

u mnie dziś 2 miesiące, trochę o tym myślę dziś cały dzień, dlatego wychodzę wieczorem
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:01   #4491
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez cinderella_ Pokaż wiadomość
A ja chciałabym mieć go chociaż jako przyjaciela
Tam gdzie są uczucia, nie ma szans na przyjaźń moim zdaniem...

Lepiej że się skończyło teraz, niż później, dobrze że nie zaczął mieć wątpliwości na przykład w momencie kiedy byś była w ciąży. Żaden z niego partner, skoro jeszcze nie dorósł do podejmowania samodzielnych decyzji...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:01   #4492
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez cinderella_ Pokaż wiadomość
Cześć, mogę się przyłączyć ?

Zakładałam kiedyś wątek o rozstaniu z chłopakiem, on zerwał, przez 2 miesiace nie miałam pojęcia czemu. Obojgu było nam ciężko, dalej się kochaliśmy i praktycznie codziennie mieliśmy kontakt bo nikt nie potrafił się odciąć do konca. No więc zeszlismy się we wrześniu, było wręcz idealnie, on studiował w innym mieście, widywaliśmy się co 2 tygodnie na cały weekend, pomieszkiwaliśmy razem u niego i było super, wiele się zmieniło. On po zerwaniu zdał sobie sprawę jak mnie kocha, a zerwał troche pod naciskiem nadopiekunczych rodziców którym się nasz związek nie podobał, uważali ze jest za poważny jak na nasz wiek. Po tym jak się zeszlismy powiedział mi ze nigdy nie przestał mnie kochać, a traktował mnie tak ponieważ wiedział ze nie moze ze mną być bo związek go ogranicza (rodzice mu tak nagadali). No ale zeszlismy się, wiele sie zmieniło, on się rozwijał, ja miałam czas dla siebie i dla przyjaciół i wszyscy byli szczęśliwi.
Do momentu dopóki jego rodzice nie dowiedzieli się że się zeszlismy. Była wielka awantura, zabronili mi sie pokazywać u niego w mieszkaniu, powiedzieli ze uważają ze ten związek powinien się skończyć bo on ze mną sobie zmarnuje życie, ja go będę ograniczać a on się musi rozwijać a nie rezygnować np. z wyjazdów dla mnie. Przez te 2 miesiace jak byliśmy razem po powrocie jakos nigdy się nie ograniczał, robił to co chciał, ja robiłam to co chciałam, zapisał się do organizacji studenckiej i chodził na spotkania, ale rodzice mu zaczęli wmawiać ze po co ma marnować czas na spotykanie się ze mną, dużo więcej osiągnie jak nie będzie na mnie marnował czasu. No i on, który kilka dni wcześniej zarzekał się że się postawi rodzicom jeśli będą mieć jakieś ale, nagle zaczął mieć wątpliwości, że przecież mozemy spotykać się raz w miesiącu, że boi się że go ograniczę itp itd. Nie miałam innego wyjścia tylko to zakończyć, bo on nie ma własnego zdania najwyraźniej. Dopoki rodzice nie wiedzieli to było cudownie, jak tylko sie dowiedzieli to u niego w głowie zaczęły się wątpliwości i przejmował ich zdanie. Powiedział mi, że zdanie mamy ceni bardziej od mojego bo nigdy się na niej nie zawiódł. Dodam jeszcze, ze ja mam prawie 21 lat a on 19.
Teraz jest mi strasznie xle, bylismy razem w sumie 1,5 roku, bylismy bardzo blisko, miałam się za rok przenieść do niego itp. Tym bardziej mi szkoda, ze przez te 2 miesiące po powrocie okazało się, ze związek na odległosć nie jest problemem, ze się kochamy. Tylko rodzice mu nagadali głupot i on we wszystko uwierzył, idiota. Ale kocham go, nie potrafię się odciąć znowu, on się uniósł honorem jak go nazwałam maminsynkiem co we wszystkim słucha mamusi i nie ma własnego zdania, i nie potrafi o mnie zawalczyć i się im postawić, i teraz nie chce mieć ze mną kontaktu. A ja chciałabym mieć go chociaż jako przyjaciela
Hej

Pomieszkiwaliście u niego - może rodzice tak naprawdę nie życzyli sobie, żebyś u niego pomieszkiwała, razem z nimi?
Z rodzicami nie wygrasz - on sam musiałby chcieć się postawić, chcieć mieć coś do powiedzenia w sprawie z kim się umawia,a skoro dla niego ważniejsze jest zdanie mamy, to niech się z nią umawia, albo da wyswatać z odpowiednią "partią"...

"Chociaż jako przyjaciela"... - to nie wyjdzie, jeśli będziesz miała ciągle z tyłu głowy wasz związek i chęć przekonania go do czegokolwiek. To nie będzie czysta bezinteresowna przyjaźń, przynajmniej z Twojej strony.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:06   #4493
201611290918
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 516
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Jego rodzice mnie nienawidzą wręcz, wyzywają i traktują jak jakąś najgorszą. Wiem częściowo czemu, bo on dla mnie zrezygnował z wyjazdu za granicę na studia, ale to był jego wybór, chciał być blisko mnie. A oni całą winę zwalają na mnie, on stwierdza ze to jego rodzina, nie będzie się z nimi o mnie kłócił. I że mają prawo mu zabraniać przyprowadzania mnie do jego mieszkania w mieście w którym studiuje, nawet nie próbował się sprzeciwić im. A ja nie mogę się zgodzić zeby jego matka decydowała o tym jak ma nasz związek wyglądać, kiedy sie mamy spotykać, gdzie i jak długo, co mamy na tych spotkaniach robić. I że mogę sobie mieszkać w hotelu jeśli koniecznie będę chciała go odwiedzic. On w tym w ogole problemu nie widzi I dlatego musiałam z nim zerwać, jego rodzice uparli się, zeby mnie nienawidzić, dla niego rodzina jest najważniejsza i mi to jasno daje do zrozumienia. Tylko serce chce dalej, ale rozum zabrania. Bo on bez wpływu rodziców jest naprawdę wspaniałym faceten, który sie stara, sam sie chce zmieniać dla mnie.
201611290918 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:06   #4494
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No taki urok forum, nie?



Tylko że widzisz, problem w tym że jeszcze niedawno pisałaś o nim zupełnie inaczej, a teraz raptem seks i zmiana zdania o 180 stopni - no to naturalne, że niektórzy czytelnicy mogą to odebrać tak jak EntiEnti czy ja
Pisałam, że wydawało mi się, że go krzywdzę, że on cierpi (bo pierwszy raz w ogóle to ja kogokolwiek rzucałam) - po rozmowie z nim na ten temat okazało się, że to sobie uroiłam, wyobraziłam sobie jak on się mógłby czuć, "zaprojektowałam" mu te uczucia w swojej głowie, nie pytając go o nie bezpośrednio, tylko wyobrażając sobie, jak ja bym się poczuła, gdyby to ktoś mnie rzucił. Nie wiem, czy to może pomóc w wyjaśnieniu, ale jestem DDA - i w związku z tym wydaje mi się zawsze, że wiem, co czują ludzie, jestem wyczulona na uczucia innych. Dlatego nigdy nie skrzywdziłabym kogoś w taki sposób. Wszystkie sprawy uczuciowe zostały między nami wyjaśnione - gdyby nie były, to nie zdecydowałabym się na wspólną noc.

Sentyment został, jakaś bliskość też jest, ale nie ma najważniejszego.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:08   #4495
201611290918
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 516
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Hej

Pomieszkiwaliście u niego - może rodzice tak naprawdę nie życzyli sobie, żebyś u niego pomieszkiwała, razem z nimi?
Z rodzicami nie wygrasz - on sam musiałby chcieć się postawić, chcieć mieć coś do powiedzenia w sprawie z kim się umawia,a skoro dla niego ważniejsze jest zdanie mamy, to niech się z nią umawia, albo da wyswatać z odpowiednią "partią"...

"Chociaż jako przyjaciela"... - to nie wyjdzie, jeśli będziesz miała ciągle z tyłu głowy wasz związek i chęć przekonania go do czegokolwiek. To nie będzie czysta bezinteresowna przyjaźń, przynajmniej z Twojej strony.

U niego czyli w jego studenckim mieszkaniu a nie u rodziców, 200 km od rodzinnego miasta. Ale on nawet nie ma zamiaru się sprzeciwić, o okłamaniu to już w ogole nie mówiąc. Musi mamusi mówić wszystko, bo przecież to rodzina, musi być z nimi szczery. A według jego rodziców ze mna to juz nie musi, nie jestem jego żoną, czy. rodziną.
201611290918 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:09   #4496
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ulicznica - ważne że nie ma i mamy nadzieję że nie będzie żadnych konsekwencji I wsio.

Cytat:
Napisane przez cinderella_ Pokaż wiadomość
Bo on bez wpływu rodziców jest naprawdę wspaniałym faceten, który sie stara, sam sie chce zmieniać dla mnie.
Wspaniały facet, ale pozwala Cię obrażać...tak nie zachowuje się prawdziwy, kochający, odpowiedzialny partner...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:11   #4497
201611290918
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 516
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość



Wspaniały facet, ale pozwala Cię obrażać...tak nie zachowuje się prawdziwy, kochający, odpowiedzialny partner...
Wiem własnie, mówiłam mu to, ze ja jego nie pozwalam przy mnie obrażać, tym bardziej kiedy ktoś nie ma racji, i ze oczekuję tego od niego. A on uważa, ze powinnam sie sama bronić bo to nie jego kwestia już.
201611290918 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:15   #4498
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez cinderella_ Pokaż wiadomość
A on uważa, ze powinnam sie sama bronić bo to nie jego kwestia już.
Jak to nie jego, skoro dotyczy to kobiety którą kocha, z którą chciał planować przyszłość i tak dalej???

Gdybyś zbluzgała jego rodziców i oni by w rewanżu Cię znielubili, to ok, miałby prawo do innego stanowiska. Ale tak...litości.

Ja tu prawdziwej miłości nie widzę...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:16   #4499
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez cinderella_ Pokaż wiadomość
Cześć, mogę się przyłączyć ?

Zakładałam kiedyś wątek o rozstaniu z chłopakiem, on zerwał, przez 2 miesiace nie miałam pojęcia czemu. Obojgu było nam ciężko, dalej się kochaliśmy i praktycznie codziennie mieliśmy kontakt bo nikt nie potrafił się odciąć do konca. No więc zeszlismy się we wrześniu, było wręcz idealnie, on studiował w innym mieście, widywaliśmy się co 2 tygodnie na cały weekend, pomieszkiwaliśmy razem u niego i było super, wiele się zmieniło. On po zerwaniu zdał sobie sprawę jak mnie kocha, a zerwał troche pod naciskiem nadopiekunczych rodziców którym się nasz związek nie podobał, uważali ze jest za poważny jak na nasz wiek. Po tym jak się zeszlismy powiedział mi ze nigdy nie przestał mnie kochać, a traktował mnie tak ponieważ wiedział ze nie moze ze mną być bo związek go ogranicza (rodzice mu tak nagadali). No ale zeszlismy się, wiele sie zmieniło, on się rozwijał, ja miałam czas dla siebie i dla przyjaciół i wszyscy byli szczęśliwi.
Do momentu dopóki jego rodzice nie dowiedzieli się że się zeszlismy. Była wielka awantura, zabronili mi sie pokazywać u niego w mieszkaniu, powiedzieli ze uważają ze ten związek powinien się skończyć bo on ze mną sobie zmarnuje życie, ja go będę ograniczać a on się musi rozwijać a nie rezygnować np. z wyjazdów dla mnie. Przez te 2 miesiace jak byliśmy razem po powrocie jakos nigdy się nie ograniczał, robił to co chciał, ja robiłam to co chciałam, zapisał się do organizacji studenckiej i chodził na spotkania, ale rodzice mu zaczęli wmawiać ze po co ma marnować czas na spotykanie się ze mną, dużo więcej osiągnie jak nie będzie na mnie marnował czasu. No i on, który kilka dni wcześniej zarzekał się że się postawi rodzicom jeśli będą mieć jakieś ale, nagle zaczął mieć wątpliwości, że przecież mozemy spotykać się raz w miesiącu, że boi się że go ograniczę itp itd. Nie miałam innego wyjścia tylko to zakończyć, bo on nie ma własnego zdania najwyraźniej. Dopoki rodzice nie wiedzieli to było cudownie, jak tylko sie dowiedzieli to u niego w głowie zaczęły się wątpliwości i przejmował ich zdanie. Powiedział mi, że zdanie mamy ceni bardziej od mojego bo nigdy się na niej nie zawiódł. Dodam jeszcze, ze ja mam prawie 21 lat a on 19.
Teraz jest mi strasznie xle, bylismy razem w sumie 1,5 roku, bylismy bardzo blisko, miałam się za rok przenieść do niego itp. Tym bardziej mi szkoda, ze przez te 2 miesiące po powrocie okazało się, ze związek na odległosć nie jest problemem, ze się kochamy. Tylko rodzice mu nagadali głupot i on we wszystko uwierzył, idiota. Ale kocham go, nie potrafię się odciąć znowu, on się uniósł honorem jak go nazwałam maminsynkiem co we wszystkim słucha mamusi i nie ma własnego zdania, i nie potrafi o mnie zawalczyć i się im postawić, i teraz nie chce mieć ze mną kontaktu. A ja chciałabym mieć go chociaż jako przyjaciela

Sorry, że to napiszę, ale dobrze, że tak się stało, że nie straciłaś jeszcze więcej czasu. Jeśli facet nie potrafi się przeciwstawić mamusi, czy tatusiowi, kiedy oni coś mówią- to sorry. Oburzył się, że jest maminsynkiem, a przecież jest. I jeszcze mówił Ci co innego, ale mamusia się odezwała i podkulił ogon. Widać nie ma wystarczająco mocnego charakteru i sam nie potrafi ocenić, co dla niego dobre i jak chce żyć. Czasem dokonuje się złych wyborów, ale to nasze wybory mimo wszystko.
Mniej więcej wiem co czujesz, bo mój też uważał rodziców za świętość. Zawsze czułam, że ja jestem gorsza w starciu z nimi, no bo przecież rodziców ma się jednych . Szanować rodziców ok, ale on był maminsynkowaty właśnie. I podczas jednego z naszych ostatnich spotkań, kiedy ona wyskoczyła na mnie (po raz drugi, odkąd wróciliśmy ), to on nawet mnie nie obronił. Nie odezwał się nic, bo to MAMUSIA. Nie muszę mówić, jak się poczułam. Jakbym nic dla niego nie znaczyła. Jak się wkurzyłam i powiedziałam o jego zachowaniach to ona mi nie uwierzyła, że "jej synuś" taki jest, że on tak zrobił. Wyszłam na jakąś nawiedzoną, która zmyśla. No bo w domku on aniołek Dziwne, bo jego koledzy nie wyglądają jak wzory cnót, to chociażby mogła się domyśleć, że on taki też nie jest. No ale lepiej udawać, że "zła" nie ma, bo w domu jest grzeczniutki.
Nieraz mnie męczyło to, czy w przyszłości nie byłabym zawsze gorsza niż jego matka. Podejrzewałam, że gdyby tak było, że ona chciałaby coś skłamać na mnie, to on by jej ślepo wierzył. Tu niby taki kozak, a maminsynuś... Mam alergię na takie coś. Aha i praktycznie na każdym spotkaniu zawsze był telefonik od mamusi o byle co (kiedy wraca czy coś ). Ciekawe, czy jak szedł z kumplami to też wydzwaniała, a on odbierał i się przy nich tłumaczył? Chyba by się posikali. Dorosły chłop, no ale mentalnie dzieciak nienauczony brania czegoś "na klatę", więc co się dziwić, że pewnie mu się podobało jak mamusia się nim "opiekuje" i martwi.


Mnie się wydaje, że każda kobieta, która będzie z maminsynkiem, będzie niezbyt szczęśliwa. A jak trafi się na jakąś wredną matkę? Właśnie taką jak Cinderella trafiła... Mamusia powie, a on rzuca kobietę... Pewnie później by było "jak ona Ci to wyprasowała?! Daj synku, ja Ci to zrobię", "oj, coś mizernie wyglądasz, pewnie Ci X nie gotuje, przyjdz na obiadek!"




Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Koloru nie zmieniłam, tylko cięcie tu i tam ale i tak czuje sie lepiej -jakbym "odcięła" jakiś kawałek przeszłości
Też muszę iść do fryzjera, bo już mam tak długie, że wszędzie zostawiam "slady"
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 15:21   #4500
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja też muszę iść do fryzjera - niby podoba mi się to co mam na głowie, i jedna babka zapytała mnie gdzie chodzę do fryzjera (teraz, jak zarosłam O_o ), ale to już nie jest to
Potrzebuję odnowy biologicznej
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.