|
|
#4741 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie warto!
http://www.youtube.com/watch?v=uodXoMTksoQ I'm not waitin' around for a man to save me (Cos I'm happy where I am) Don't depend on a guy to validate me (No no) I don't need to be anyone's baby (Is that so hard to understand?) No I don't need another half to make me whole
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4742 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Dobrze, że rozstałaś się z eks, bo z takim podejściem do seksualności (czyżby za dużo pornoli się naoglądał) nie wróżyłabym satysfakcji. ---------- Dopisano o 18:38 ---------- Poprzedni post napisano o 18:37 ---------- Cytat:
Naprawdę, trzeba z tym walczyć, a nie ulegać takim myślom.
__________________
27.08.2016 |
||
|
|
|
#4743 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
tyene raczej pornoli nie oglądał dużo, przynajmniej tak mi mówił
W sumie jak sobie myślę to naprawdę miał bardzo dziwne podejście do seksu i pierwszego razu. Mówi mi np., że teraz musimy skupić się na przebiciu mi błony a z biegiem czasu będziemy się kochać z "miłością" <lol> behemotkot powiem Ci, że ja zawsze miałam niską samoocenę i baaardzo często myślę, że już sobie nikogo nie znajdę :/
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#4744 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja z moim ex właśnie pierwszy raz uprawiałam seks
On doświadczony, a ja nemo. Nigdy nie powiem nic złego jeśli chodzi o nasze kontakty intymne. Zawsze delikatny, czuły, normalnie prawdziwy czarodziej Gdy pojawiał się obok mnie, dotknął mojej dłoni zawsze miałam ciarki. Myślałam, że to takie chwilowe, a to trwało, trwało i trwa nadal niestety :/Ja zawsze miałam niską samoocenę, w ogóle jestem chyba mało pewna siebie, dopiero gdy zaczęłam spotykać się z ex zmieniłam się, bardzo mnie podbudował, nigdy nie powiedział złego słowa, zawsze czułam się doceniona, atrakcyjna w jego oczach. Nawet podczas ost spotkania nie szczędził mi komplementów i nadal patrzył tak samą z tą samą iskrą w oczach, może dlatego tak trudno mi się pogodzić z jego utratą. W ogóle zanim zaczełam z nim być, miałam zły okres... byłam nieszczęśliwie zakochana w innym, uciekłam w bieganie i całe dnie treningi, mimo że były wakacje praktycznie zero kontaktu ze znajomymi, a on nauczył mnie znowu cieszyć się życiem, pokazał mi, że czasem warto odpuścić. Zrozumiałam dzięki niemu, że ciągłe dążenie do ideału nie ma sensu, zaczęłam cieszyć się życiem No właśnie, a ponoć to jest najgorsze. Gdy wyjechał w jednej chwili straciłam wszystko, później zaczęło się jakoś układać, wrócił, było mi wtedy najlepiej na świecie, a teraz znowu z niczym. Chociaż nie moge powiedzieć, że z niczym. Na pewno jestem inną osobą, niż przed spotkaniem go, dużo wyniosłam dzięki niemu, a kolejne rozstanie już mniej boli
Edytowane przez stupify Czas edycji: 2012-11-10 o 19:18 |
|
|
|
#4745 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 794
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
A ja znowu w dołku ;((((((((
|
|
|
|
#4746 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Znajdź faceta, który się skupi na Tobie i Twojej przyjemności, a nie na "przebiciu Ci błony".
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#4747 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 19:35 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ---------- i za to go właśnie ...
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
|
#4748 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() W końcu ![]() ---------- Dopisano o 19:39 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 19:41 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:41 ---------- Cytat:
Chociaż wcześniej miałam pojedyńcze epizody, ale fakt bolało, bo za mało byłam podniecona i dobrze nawilżona i ![]() Chociaż dziwne, bo już po "pierwszym razie" też mnie często bolało, gdy wchodził i jeszcze dostrzegalam krew ![]() I zawsze byłam przeciwna seksowi oralnemu, o dziwo zmieniło mi się to Jak Ty super EKS opisujesz, jak ideał
|
||||
|
|
|
#4749 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No właśnie "jak" gdyby nim był nie zostawiłby mnie po raz drugi. Ale mimo to, fajny z niego facet, tylko mimo swoich 27 lat cholernie niedojrzały emocjonalnie i bojący się zobowiązań. A ja właśnie mam inne podejście do tego... On zawsze dziwnie wypowiadał się na temat miłości, często pytał czy w nią wierze. Ale cóż się dziwić gdy dojrzewanie buduje się na używkach, a to cholernie zmienia człowieka...
|
|
|
|
#4750 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Masz rację tyene po co mi facet, który tylko chce mi przebić błonę. Równie dobrze mógłby każdy to zrobić
Ja co do seksu oralnego jestem otwarta, w ogóle ze mnie zboczuch jest i myślę, że przy odpowiednim facecie rozwinę "skrzydła" (mam nadzieję, że wiecie o co kaman)
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#4751 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
hahahaha widze, ze w wiekszosci to strasznie wyposzczone z nas kobietki
jakos temat seksu tak plynnie nam dzisiaj idzie
|
|
|
|
#4752 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
nom to fakt watek o seksie sie zrobil he
---------- Dopisano o 20:45 ---------- Poprzedni post napisano o 20:39 ---------- A tak apropo, gdyby tak wszyscy faceci przybiegali gdy kobieta zamilknie to nie byloby tego watku...
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4753 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Taka dygresja o seksie nas naszła w tą sobotnią noc
![]() NoFood z tym ostatnim zdaniem to prawda. Ja już się prawie miesiąc nie odzywam i nie widzę, żeby koczował pod moim domem Dobry bajer nie jest zły. Jak się odzywasz źle, jak się nie odzywasz też źle i bądź tu mądry
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#4754 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Ja do swojego się już nie odzywam uuu... Za to On tak. Kiedyś coś wspomniał o odwiedzinach i ostatnio napisał, a ja 0 reakcji. |
|
|
|
|
#4755 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
właśnie tak chyba to będzie wyglądać . dziś seksownie a dół
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4756 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ale juz nie chcesz z nim byc?
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4757 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
jeśli dobrze pójdzie to jutro nie będzie czasu na dół
Najpierw odwiedziny u rodzinki a później jeśli nie zmienię zdania pochlejparty u koleżanki ![]() Kornelciaczek Twój były to naprawdę ma tupet. Obraca inną a Tobie nie może dać spokoju. Tyle dobrego, że jesteś twarda ![]() Kurde w tamtym tygodniu pijana o tej godzinie byłam a dzisiaj zamulam przy kompie wrrr :/
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#4758 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ---------- Byly siedzi u kumpli z piwkiem a ja mysle o nim co za porazka...
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
|
#4759 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Me too Tyle, ze moj pewnie obraca jakas dziewoje . Ha a ja jeszcze o seksie z nim mysle, no porazka na calego |
|
|
|
|
#4760 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Mój były też na stówę pije. Sobota bez wypicia to dzień stracony
Ja staram się weekendy nie siedzieć w domu tylko gdzieś wyjść, ale też mam tak, że jak wypiję to włącza mi się myślenie o nim i tęsknota. Więc tak źle i tak nie dobrze
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#4761 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
I ja jeszcze do niego pisze... co mam zrobic zeby w koncu przestac f***!
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4762 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ta ja to popijałam mleko czekoladowe. Tak ogólnie to ja nie pijąca jestem. Jak już to od czasu do czasu z kumpelą. Brakuje mi takiego dobrego urżnięcia, ale bez kaca i ślęczenia nad kiblem następnego dnia
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
#4763 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja to wiem ile mi wolno, zeby odreagowac ale nie miec kaca.
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4764 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 224
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cześć Dziewczyny (i jest tu chyba jeden rodzynek, którego tez witam
,Podczytuję Was już jakiś czas, ale ciągle brakowało mi odwagi żeby się odezwać, ale w końcu potrzeba hmm pogadania z kimś- niekoniecznie o samym rozstaniu, ale tak ogólnie, o "życiu po", o normalnych sprawach, o których tu rozmawiacie- przeważyła. Trochę o mnie i powodzie, dla którego tu piszę- 2 lata i 2 miesiące temu poznałam na wakacjach chłopaka, na początku (b.krótko) było niezobowiązująco, potem oboje się zaangażowaliśmy. Pierwszych 10 miesięcy było na odległość (różną- czasem, jak on był za granicą, widywaliśmy się raz na miesiąc-półtora; jak wracał do Polski- spędzalismy ze sobą każdy weekend). Potem on zdecydował przenieść się dla mnie do miasta, w którym studiuję i oczywiście wiązało się to ze wspólnym zamieszkaniem (tzn. nie braliśmy wtedy innych opcji pod uwagę- niestety). No i tu zaczęło się psuć, wyszły różnice w podejściu do obowiązków i ogólnie życia. Ostatnie pół roku to były niekończące się kłótnie, najczęściej o drobiazgi, ale było też kilka dużych spraw- on chciał żebysmy po zakonczeniu moich studiów przeniesli sie do jego rodzinnego miasta (bez perspektyw chociażby na dobrą pracę), poza tym kwestia posiadania dzieci- oboje chcieliśmy (ja właściwie przy nim poczułam taką potrzebę), ale ja mogę mieć problemy z zajściem w ciążę i to go b. martwiło, na dodatek obwiniał o te problemy mnie (miałam w przeszłości zaburzenia odżywiania). Generalnie oboje sie męczyliśmy, myśl o rozstaniu pojawiała sie kilkukrotnie- u obu stron. Potem oczywiście obiecywaliśmy sobie zmiany, starania, itd. Ostatecznie rozstaliśmy się troche ponad miesiac temu- paradoksalnie, bez żadnej kłótni. Było za to dużo łez. On się od razu wyprowadził, żeby było łatwiej. Pierwszych kilka dni było koszmarem, nie mogłam spać, ciągle wybuchałam płaczem, oczywiście chciałam powrotu- chyba dlatego, że bałam się byc sama, z powodu przyzwyczajenia, sama nie wiem. Potem przyszło obwinianie się za to wszystko. Teraz generalnie jest dużo lepiej, wychodzę do ludzi, płaczę dużo rzadziej, w ogóle się do niego nie odzywam (nareszcie zamknęliśmy wspólne sprawy z mieszkaniem, etc.), czasem przychodzi tylko to okropne poczucie winy. Miało być "trochę" a wyszedł elaborat ;P Podziwiam Was, zwłaszcza te dziewczyny, które wydają się być takie pewne siebie, chodzą na randki, "ruszają dalej" z życiem. Mam nadzieję, ze tez mi się to uda niedługo. |
|
|
|
#4765 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
|
#4766 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja tez wiem ile mogę, i wiem kiedy skończyć...ale od czasu do czasu być poza kontrolą a nie mieć kaca...ach piękne czasy.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
#4767 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Najlepiej sie pilo, jak nie bylo jeszcze dowodu po cichaczu heh
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
#4768 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cześć wszystkim
Nadrobiłam Was, odpisałam i... zamknęłam okno przeglądarki. Brawo Więc wybaczcie, ale drugi raz nie mam siły tego robić. Wróciłam przed chwilą do domu, byłam z koleżankami na zakupach, potem na piwie... Wypiłam za wolność Czuję się wspaniale, co prawda wypatrywałam dzisiaj eksa w centrum, ale to chyba tylko po to, żeby mu pokazać jak świetnie się bez niego czuję. Mam dziwne uczucie w środku, że za niedługo nastąpi jakiś przełom... Zobaczymy
|
|
|
|
#4769 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
|
#4770 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Co do winy, to nigdy ta wina nie jest jednostronna. Ja uważam że większość winy jest z mojej strony, ale z czasem stwierdzę pewnie, że to nieprawda. Musze tylko sie pozbierać. O nic się nie obwiniaj.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:18.






Naprawdę, trzeba z tym walczyć, a nie ulegać takim myślom.
W sumie jak sobie myślę to naprawdę miał bardzo dziwne podejście do seksu i pierwszego razu. Mówi mi np., że teraz musimy skupić się na przebiciu mi błony a z biegiem czasu będziemy się kochać z "miłością" <lol>
On doświadczony, a ja nemo. Nigdy nie powiem nic złego jeśli chodzi o nasze kontakty intymne. Zawsze delikatny, czuły, normalnie prawdziwy czarodziej 








