Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 163 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-11, 23:42   #4861
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
ciezko stwierdzic co mu w glowie siedzi.

Ja wlasnie olalam rozmowe z eksiem, mimo, ze wszystko we mnie krzyczy i wola o kontakt. ale nie chce i nie moge znowu pokazac mu jak bardzo mi zalezy
Dupa blada...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-11, 23:46   #4862
Levine
Raczkowanie
 
Avatar Levine
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 54
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dlaczego zawsze musi tak być, że po rozstaniu pamięta się tylko dobre rzeczy, które przeżyliśmy w związku? I żadnych złych, przez które związek się rozpadł?

Where is my mind?
Levine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-11, 23:49   #4863
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Dlaczego zawsze musi tak być, że po rozstaniu pamięta się tylko dobre rzeczy, które przeżyliśmy w związku? I żadnych złych, przez które związek się rozpadł?

Where is my mind?

Bo nasz rozum robi se znas jaja
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-11, 23:49   #4864
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Wlaśnie do mnie doszlo, ze On caly czas mnie obwinia za rozpad naszego zwiazku . Co jest absurdalnie smieszne. Bo mimo, ze byly problemy i nie bylam idealem w zadnym wypadku to jego podejscie bylo powodem wlasnie tego mojego zachowania. I on o tym wiedzial i sam je prowokowal. hahahahaha.
wiecie, co?
Kiedys Wam pisalam ze czuje ze mam niewyjasnione sprawy z eksiem, ze tak sie czuje. Mialam wtedy pomysl zaprosic go na szczera rozmowe itd. Nie zrobilam tego wtedy ani pozniej.
A moze blad?
Moze wlasnie bym wczesniej doszla to tych wnioskow. Zrzucila go z piedestalu i mniej zalowala tego co sie stalo. Dalej tesknie i kocham ale ...
cos jakby chyba sie wlasnie zmienilo...
Mam nadzije, ze to nie chwilowa euforia bedaca wynikiem rozmowy, a raczej tego ze potrafilam ja z twarza zakonczyc i nie pokazalam po sobie bolu. a przynajmniej tak mi sie wydaje
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 00:12   #4865
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
ciezko stwierdzic co mu w glowie siedzi.

Ja wlasnie olalam rozmowe z eksiem, mimo, ze wszystko we mnie krzyczy i wola o kontakt. ale nie chce i nie moge znowu pokazac mu jak bardzo mi zalezy
A ja dziś napisałam do swego EKSA "cześć", w sumie lepsza taka reakcja na Jego "cześć" po ponad tygodniu niż żadna
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 00:39   #4866
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Zle zrobilam ze napislam pierwsza do niego.
Ale wiecie, co im dluzej mysle tym bardziej sie przekonuje ze w sumie dobrze wyszlo.
Bo suma sumarum to ja w tej konwersacji pokazalam wieksza klase niz on.
On zaczal wyjezdzac z jakimis pretensjami, zarzucac mi ze klocic sie chce
Zdurnialam po prostu!!!
To ja z galazka oliwna a on z mieczem do mnie.
ha i to niby ja jestem klotliwa hahahahaha
Potraktowalam go grzeczne ale oficjalnie. Z pelna kultura napisalam, ze ta rozmowa nie ma sensu, a jesli chce miec ze mna faktyczny, normalny kontakt to nie ma przeszkod i to niech on sie odzywa w takim razie.
Myslicie, ze dobrze sobie poradzilam?
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 00:48   #4867
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Zle zrobilam ze napislam pierwsza do niego.
Ale wiecie, co im dluzej mysle tym bardziej sie przekonuje ze w sumie dobrze wyszlo.
Bo suma sumarum to ja w tej konwersacji pokazalam wieksza klase niz on.
On zaczal wyjezdzac z jakimis pretensjami, zarzucac mi ze klocic sie chce
Zdurnialam po prostu!!!
To ja z galazka oliwna a on z mieczem do mnie.
ha i to niby ja jestem klotliwa hahahahaha
Potraktowalam go grzeczne ale oficjalnie. Z pelna kultura napisalam, ze ta rozmowa nie ma sensu, a jesli chce miec ze mna faktyczny, normalny kontakt to nie ma przeszkod i to niech on sie odzywa w takim razie.
Myslicie, ze dobrze sobie poradzilam?
Bardzo dobrze, jestem z Ciebie dumna
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 00:50   #4868
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Zle zrobilam ze napislam pierwsza do niego.
Ale wiecie, co im dluzej mysle tym bardziej sie przekonuje ze w sumie dobrze wyszlo.
Bo suma sumarum to ja w tej konwersacji pokazalam wieksza klase niz on.
On zaczal wyjezdzac z jakimis pretensjami, zarzucac mi ze klocic sie chce
Zdurnialam po prostu!!!
To ja z galazka oliwna a on z mieczem do mnie.
ha i to niby ja jestem klotliwa hahahahaha
Potraktowalam go grzeczne ale oficjalnie. Z pelna kultura napisalam, ze ta rozmowa nie ma sensu, a jesli chce miec ze mna faktyczny, normalny kontakt to nie ma przeszkod i to niech on sie odzywa w takim razie.
Myslicie, ze dobrze sobie poradzilam?

Najlepiej pogadac z jakims chlopakiem na ten temat. Ja pogadalam i czuje sie lepiej
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 00:53   #4869
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Bardzo dobrze, jestem z Ciebie dumna

Ja z siebie chyba tez

---------- Dopisano o 00:53 ---------- Poprzedni post napisano o 00:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Najlepiej pogadac z jakims chlopakiem na ten temat. Ja pogadalam i czuje sie lepiej

Niestety nie mam zadnych "meskich" przyjaciol i nie mam takiej mozliwosci. Ale chyba masz racje, taki meski punkt widzenia moglby pomoc.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 01:03   #4870
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Ja z siebie chyba tez

---------- Dopisano o 00:53 ---------- Poprzedni post napisano o 00:51 ----------




Niestety nie mam zadnych "meskich" przyjaciol i nie mam takiej mozliwosci. Ale chyba masz racje, taki meski punkt widzenia moglby pomoc.
W zwiazku ze jestem w holandii i zaczelam rozmawiac po angielsku, tzn tutaj sie w sumie nauczylam tak praktycznie, to poznalalam wiele osob, niektorych tylko z fb, wiec moze wystarczy rozmowa z chlopakiem ktorego nawet nie znasz osobiscie, a moze nawet to i lepsze wyjscie
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 01:33   #4871
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
PRÓBOWAŁAM poukładać sobie życie. Załatwić pewną sprawę o której Kornelciaczku wiesz z moich PW, niestety nic z tego nie wyszło, muszę zapomnieć. Może to i lepiej bo nie chcę tego człowieka widzieć już na oczy a z drugiej strony tęsknie za nim choć moze to nie tęsknota, no po prostu myślę o nim codziennie... Wiem, że to jest koniec i nie wrócę do niego. Jestem zresztą w nowym związku z bardzo wyrozumiałym facetem, który też pomógł mi się ogarnąć. Jestem dużo szczęśliwsza, uśmiecham się codziennie, znalazłam swoją pasję, mam studia które mnie interesują, zmieniłam pracę (co prawda dorywcza i zarabiam prawie nic, ale cicho), zmieniam samą siebie (moje włosy niedługo diametralnie zmienią kolor), nie denerwuje się już tak.. Mój nowy partner (w sumie to już prawie trzeci miesiąc nam zleci więc nie taki nowy) bardzo mi pomógł panować nad sobą.. Jestem dda o czym on wie i też dzięki niemu naprawdę wreszcie zaczęłam pracować nad swoimi wadami i widać zmiany!! Co jeszcze.. dużo imprezuję wreszcie spotykam się ze znajomymi (gdy byłam z ex - był TYLKO on...), pojawiło się trochę nowych fajnych znajomości. Mam kolegów (z exem było to niemożliwe bo był zazdrosny), jest z kim wyjść, spotkać się na piwo, pogadać.
No właśnie wszystko pięknie fajnie.. Jestem teraz szczęśliwa, wygrzebałam się z depresji.. a tak naprawdę mam problem z tym, że myślę o tamtym;/ czasem mam wrażenie jakbym go jeszcze kochała jak się pozbyć tych myśli, kiedy to minie?.... Zaznaczam że kontaktu nie mamy od początku września, ZERO, nie widziałam go, wszędzie jest zablokowany na każdym możliwym portalu jaki mam.. a nadal wspominam.. sądzę, że trochę mnie to blokuje do dalszego działania.
Jakieś rady? czy czekać aż przejdzie samo?
Dobrze sobie radzisz ! ciesze sie Masz kogoś kto Cie wspiera i to bardzo dużo daje. Jeśli już masz myśli o eksie, to przypomnij sobie co złego Ci wyrządził i czy warto by było teraz zaprzepaścić to co osiągnęłaś dla eksa, który Cie krzywdził ... nie zapomnij o nim.
Trzymam kciuki za Ciebie
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 08:53   #4872
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[QUOTE=ingemona;37564478] mnie tez sie przyda dzisiaj [COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 22:39 ---------- Poprzedni post napisano o 22:33 ----------


i ja i ja !!!

---------- Dopisano o 08:53 ---------- Poprzedni post napisano o 08:46 ----------

Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Dlaczego zawsze musi tak być, że po rozstaniu pamięta się tylko dobre rzeczy, które przeżyliśmy w związku? I żadnych złych, przez które związek się rozpadł?

Where is my mind?
No własnie. Mi też jakoś trudno przypomnieć sobie te złe rzeczy. Strasznie wybijają się te dobre. Może to na tym własnie polega,że chcemy pamiętać tylko te dobre...
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 10:50   #4873
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 13:21   #4874
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość

hehe Anoska jak zwykle w 10 trafila .

U mnie ta najgorsza i najlepsza to ta sama osoba i badz tu madrym
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:04   #4875
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej
Ale miałam fajny dzień. Mój adorator cały dzień szukał ze mną kontaktu wzrokowego, a były... Cóż, jak mnie zobaczył to aż przestał rozmawiać i przez parę sekund patrzyliśmy sobie w oczy Ale szłam z koleżankami i akurat się śmiałam, więc zerwałam to spojrzenie i bez mówienia "cześć", obróciłam się i poszłam dalej Hehe i kto tu jest górą? Teraz czekam aż w końcu on zechce ze mną porozmawiać i zakopiemy topór wojenny i być może uda nam się stworzyć relację koleżeńską, bo chyba jestem na to gotowa. A co będzie potem zobaczymy... Oj, ale mam misz masz w głowie, ten adorator mąci mi strasznie, chociaż nie powinien

ingemona, jestem z Ciebie bardzo dumna!
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:32   #4876
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Hej
Ale miałam fajny dzień. Mój adorator cały dzień szukał ze mną kontaktu wzrokowego, a były... Cóż, jak mnie zobaczył to aż przestał rozmawiać i przez parę sekund patrzyliśmy sobie w oczy Ale szłam z koleżankami i akurat się śmiałam, więc zerwałam to spojrzenie i bez mówienia "cześć", obróciłam się i poszłam dalej Hehe i kto tu jest górą? Teraz czekam aż w końcu on zechce ze mną porozmawiać i zakopiemy topór wojenny i być może uda nam się stworzyć relację koleżeńską, bo chyba jestem na to gotowa. A co będzie potem zobaczymy... Oj, ale mam misz masz w głowie, ten adorator mąci mi strasznie, chociaż nie powinien

ingemona, jestem z Ciebie bardzo dumna!
Dziekuje . Mam nadzieje, ze to byl moj punkt zwrotny i teraz juz szybciej bede dochodzic do siebie .
Kolezanka nawet mi doradzila, ze gdyby sie odezwal i zaproponowal jakies spotkanie to mam sie nie wzbraniac, bo jesli wciaz bedzie taki malostkowy to mi to tylko pomoze w wyzbyciu sie poczucia winy za moje niezawsze odpowiednie zachowanie i doszukiwanie sie jej tam gdzie faktycznie jej nie bylo
I wiecie, co?
Wreszczie czuje sie gotowa na jakis fajny flirt
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:38   #4877
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

del

Edytowane przez Tindomerel_
Czas edycji: 2012-11-16 o 01:40
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:50   #4878
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Dziekuje . Mam nadzieje, ze to byl moj punkt zwrotny i teraz juz szybciej bede dochodzic do siebie .
Kolezanka nawet mi doradzila, ze gdyby sie odezwal i zaproponowal jakies spotkanie to mam sie nie wzbraniac, bo jesli wciaz bedzie taki malostkowy to mi to tylko pomoze w wyzbyciu sie poczucia winy za moje niezawsze odpowiednie zachowanie i doszukiwanie sie jej tam gdzie faktycznie jej nie bylo
I wiecie, co?
Wreszczie czuje sie gotowa na jakis fajny flirt
No i super, lubię patrzeć jak dziewczyny z tego wątku zmieniają swoje życie, podnoszą się po rozstaniach i w ogóle.
Ulalalala A ja kurde co... Pojawił się na moim horyzoncie pewien przystojniak, ciągnie mnie do niego, ale... Ale wiem, że nie stworzyłabym z nim związku ani nic, bo to nie ten typ I nie wiem co robić, po 3 latach związku mam ochotę poszaleć, ale to takie nie w mojej naturze...

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Byłam wczoraj u swojego byłego chłopaka po swoje rzeczy, on od razu zapropnował mi herbatę, więc uznałam,że chce porozmawiać, rozmawialiśmy 2h, niby wszystko sobie wytłumaczyliśmy, ale miałam wrażenie,że to było takie trochę odbijanie piłeczki: czułam się tak i tak bo robiłeś to i to- robiłem to i to bo ty robiłaś to i to,więc sama sobie na to uczucie zapracowałaś, i vice versa, wyszło na to,że rozumieliśmy wszystko inaczej, dla mnie on za mało pczasu mi poświęcał a on uważał,że rezygnował z wielu rzeczy dla mnie.on płakał,ja byłam względnie opanowana, pytałam,czy w takim razie całe wakacje i cały wrzesień,który spędziliśmy tak dobrze razem i kiedy był wtedy szczęśliwy ze mną -czy to było kłamstwo, strasznie się oburzył i powiedział,że absolutnie nie.

Wytknęłam mu,że nie rozumiem zupełnie dlaczego w takim razie(skoro był szczęśliwy i było mu dobrze i przyznał,że się zmieniłam na plus)postanowił na miesiąc mnie zostawić i w ciągu tych29dni postanowił to wszystko rzucić. Nie odpowiedział. Zapytałam, dlaczego powiedział mi taką dziwną rzecz" nie mogę ci powiedzieć tego czego chcę,więc powiem ci,że cię nie kocham" -odpowiedział,że nie wie dlaczego tak powiedział,coś się tam plątał,że przecież nie można się od tak odkochać...Mówił,że nie mówił mi o tym co mu nie pasowało wcześniej, bo on nie zauważa za bardzo problemów na bierząco a jeśli już je widział to bał się,że jeśli będzie mi coś wytykał to będzie tylko gorzej między nami.Na koniec powiedział mi,że próbował to naprawić,ale uznał,że nie da rady,że chyba nie umie dawać drugich szans i że mnie nie kocha..chociaż odniosłam wrażenie, że on sam tak na prawdę nie wie czego chce i co czuje..Zapytałm go czy lepiej mu beze mnie to nie odpowiedział.

Zanim od niego wyszłam przytulił mnie mocno głaskał (nie tak jak się przytula ex dziewczynę czy koleżankę;p) i tak przytulaliśmy się chyba z pół godziny, podziękowaliśmy sobie za wszystko i na koniec powiedziałam mu,że w takim razie,skoro tak sprawia sprawę, to nie będę o niego walczyć, odpowiedział mi tylko cicho:nie walcz..

Cholera,ale ja chyba chcę walczyć. Ty;lko czy jest o co?
Stwierdził,że nie wyobraża sobie życia beze mnie bo jestem mu bardzo bliska i za dużo wspaniałych chwil przeżylismy razem,żeby miał teraz udawać,że mnie nie zna i że chce mnieć ze mną kontakt bla bla bla itd

Czuję z jednej strony ulgę,że sobie wszystko wyjaśnilismy,że w takich dobrych stosunkach i tak ładnie to załatwiliśmy,z drugiej czuję się strasznie i nie wiem dlaczego nadal mam nadzieję.A to chyba bardzo źle. Nie powinnam mieć już na nic nadziei, prawda? Tak bardzo chcę go spowrotem
Ech, skoro powiedział Ci, żebyś nie walczyła, to ja bym odpuściła... Nie zmusisz nikogo do miłości, skoro zerwał z Tobą, to znaczy, że nie chce z Tobą być. Trochę to brutalne, ale niestety. Ja na Twoim miejscu zaczęłabym układać sobie życie bez niego, bo takie oczekiwanie i walka w tym przypadku może nic nie dać, a tylko będziesz bardziej cierpieć...
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 15:58   #4879
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Byłam wczoraj u swojego byłego chłopaka po swoje rzeczy, on od razu zapropnował mi herbatę, więc uznałam,że chce porozmawiać, rozmawialiśmy 2h, niby wszystko sobie wytłumaczyliśmy, ale miałam wrażenie,że to było takie trochę odbijanie piłeczki: czułam się tak i tak bo robiłeś to i to- robiłem to i to bo ty robiłaś to i to,więc sama sobie na to uczucie zapracowałaś, i vice versa, wyszło na to,że rozumieliśmy wszystko inaczej, dla mnie on za mało pczasu mi poświęcał a on uważał,że rezygnował z wielu rzeczy dla mnie.on płakał,ja byłam względnie opanowana, pytałam,czy w takim razie całe wakacje i cały wrzesień,który spędziliśmy tak dobrze razem i kiedy był wtedy szczęśliwy ze mną -czy to było kłamstwo, strasznie się oburzył i powiedział,że absolutnie nie.

Wytknęłam mu,że nie rozumiem zupełnie dlaczego w takim razie(skoro był szczęśliwy i było mu dobrze i przyznał,że się zmieniłam na plus)postanowił na miesiąc mnie zostawić i w ciągu tych29dni postanowił to wszystko rzucić. Nie odpowiedział. Zapytałam, dlaczego powiedział mi taką dziwną rzecz" nie mogę ci powiedzieć tego czego chcę,więc powiem ci,że cię nie kocham" -odpowiedział,że nie wie dlaczego tak powiedział,coś się tam plątał,że przecież nie można się od tak odkochać...Mówił,że nie mówił mi o tym co mu nie pasowało wcześniej, bo on nie zauważa za bardzo problemów na bierząco a jeśli już je widział to bał się,że jeśli będzie mi coś wytykał to będzie tylko gorzej między nami.Na koniec powiedział mi,że próbował to naprawić,ale uznał,że nie da rady,że chyba nie umie dawać drugich szans i że mnie nie kocha..chociaż odniosłam wrażenie, że on sam tak na prawdę nie wie czego chce i co czuje..Zapytałm go czy lepiej mu beze mnie to nie odpowiedział.

Zanim od niego wyszłam przytulił mnie mocno głaskał (nie tak jak się przytula ex dziewczynę czy koleżankę;p) i tak przytulaliśmy się chyba z pół godziny, podziękowaliśmy sobie za wszystko i na koniec powiedziałam mu,że w takim razie,skoro tak sprawia sprawę, to nie będę o niego walczyć, odpowiedział mi tylko cicho:nie walcz..

Cholera,ale ja chyba chcę walczyć. Ty;lko czy jest o co?
Stwierdził,że nie wyobraża sobie życia beze mnie bo jestem mu bardzo bliska i za dużo wspaniałych chwil przeżylismy razem,żeby miał teraz udawać,że mnie nie zna i że chce mnieć ze mną kontakt bla bla bla itd

Czuję z jednej strony ulgę,że sobie wszystko wyjaśnilismy,że w takich dobrych stosunkach i tak ładnie to załatwiliśmy,z drugiej czuję się strasznie i nie wiem dlaczego nadal mam nadzieję.A to chyba bardzo źle. Nie powinnam mieć już na nic nadziei, prawda? Tak bardzo chcę go spowrotem
Z autopsji wiem, ze takie podejscie eksa to nic innego jak zwykle tchorzostwo. Boi sie przyznac, ze nie kocha wiec ubiera to w slowa, ktore daja nadzieje. Nawet niektore zdania, gdy czytalam to jakbym miala zywo przed oczami swojego eksa.
Nie rob sobie nadzieji. Nie krzywdz sie bardziej . Sprobuj tez nie walczyc o niego. On tego nie chce, a nawet moze to przyniesc odwrotny skutek. Wiem, to teraz po sobie. Najlepsze lekcje sa bardzo bolesne, ale za to trwale. Wyplacz, wykrzycz swoj bol, rozczarowanie. Rozmawiaj duzo, to bardzo pomaga.
Tu, na naszym watku zawsze mozesz pisac . I na pw takze
Trzymam kciuki

---------- Dopisano o 15:58 ---------- Poprzedni post napisano o 15:54 ----------

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
No i super, lubię patrzeć jak dziewczyny z tego wątku zmieniają swoje życie, podnoszą się po rozstaniach i w ogóle.
Ulalalala A ja kurde co... Pojawił się na moim horyzoncie pewien przystojniak, ciągnie mnie do niego, ale... Ale wiem, że nie stworzyłabym z nim związku ani nic, bo to nie ten typ I nie wiem co robić, po 3 latach związku mam ochotę poszaleć, ale to takie nie w mojej naturze...

---------- Dopisano o 15:50 ---------- Poprzedni post napisano o 15:43 ----------


Ech, skoro powiedział Ci, żebyś nie walczyła, to ja bym odpuściła... Nie zmusisz nikogo do miłości, skoro zerwał z Tobą, to znaczy, że nie chce z Tobą być. Trochę to brutalne, ale niestety. Ja na Twoim miejscu zaczęłabym układać sobie życie bez niego, bo takie oczekiwanie i walka w tym przypadku może nic nie dać, a tylko będziesz bardziej cierpieć...

Szalej dziewczyno . To wlasnie taki czas, zeby odreagowac stres i cala reszte. Jesli tylko z glowa bedziesz to robic, nic zlego sie nie stanie. Zreszta takie radosne szalenstwo, kadzy inaczej rozumie i przezywa. Przeciez nie musisz pic, palic jakis swinstw itd, bo to akurat glupowa nie zabawa (moim zdaniem). Poznawaj nowych ludzi, flirtuj i ciesz sie z tego . A gdy pojawi sie na horyzoncie ktos szczegolny, nie bedziesz z tylu glowy slyszec "ale ja sie nie wyszumialam"
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 16:05   #4880
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

del

Edytowane przez Tindomerel_
Czas edycji: 2012-11-16 o 01:41
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 16:28   #4881
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Czuję się tak,jakby mi ktoś serce wyrwał...

Ehh nie no, postanowiłam sobie,że muszę sobie dać czas i przez najbliższy miesiąc się do niego nie odezwę...

Może on sam jak się ogarnie w końcu i dotrze do niego co czuje to może się odezwie? Podobno zawsze się odzywają. eh. Strasznie mi ciężko.

Nie zawsze sie odzywaja . lepiej nie nastawiaj sie, ze on cos zrozumie. On JUZ WIE ze nie chce tworzyc z Toba zwiazku. Im szybciej zaakceptyjesz to, tym szybciej pozbierasz sie po rozstaniu.
Bedzie ciezko ale dasz rade i nie zalamuj sie. Kiedys sloneczko wyjdzie.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 16:54   #4882
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Czuję się tak,jakby mi ktoś serce wyrwał...

Ehh nie no, postanowiłam sobie,że muszę sobie dać czas i przez najbliższy miesiąc się do niego nie odezwę...

Może on sam jak się ogarnie w końcu i dotrze do niego co czuje to może się odezwie? Podobno zawsze się odzywają. eh. Strasznie mi ciężko.
Nie czekaj... To nie jest regułą, że się odzywają, u mnie mija miesiąc od rozstania, a żadna rozmowa nie była przeprowadzona z jego inicjatywy (chociaż wiem, że to się za niedługo zmieni, ale u mnie to troszkę inna sytuacja...). Musisz się pozbierać i zacząć żyć bez niego, bo czekając, tracisz po prostu czas... Jesteśmy tu z Tobą.

---------- Dopisano o 16:54 ---------- Poprzedni post napisano o 16:50 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Szalej dziewczyno . To wlasnie taki czas, zeby odreagowac stres i cala reszte. Jesli tylko z glowa bedziesz to robic, nic zlego sie nie stanie. Zreszta takie radosne szalenstwo, kadzy inaczej rozumie i przezywa. Przeciez nie musisz pic, palic jakis swinstw itd, bo to akurat glupowa nie zabawa (moim zdaniem). Poznawaj nowych ludzi, flirtuj i ciesz sie z tego . A gdy pojawi sie na horyzoncie ktos szczegolny, nie bedziesz z tylu glowy slyszec "ale ja sie nie wyszumialam"
No wiem, wiem... Taki mam zamiar Na razie, jak pisałam, ktoś się pojawił, ale to chyba tylko chwilowe i wiem, że związku z tego nie będzie. Muszę odreagować to rozstanie, teraz potrzebuję być doceniana, potrzebuję komplementów i podwyższania samooceny Dzisiaj zrobiłam jeden krok - po miesiącu wróciłam na fb, już nie czuję potrzeby ukrywania się przed całym światem. Usunęłam wszystkie zdjęcia z eksem i czuję się taka wolna
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 17:50   #4883
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 18:14   #4884
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A ja dziś napisałam do swego EKSA "cześć", w sumie lepsza taka reakcja na Jego "cześć" po ponad tygodniu niż żadna
odpisał coś?

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Zle zrobilam ze napislam pierwsza do niego.
Ale wiecie, co im dluzej mysle tym bardziej sie przekonuje ze w sumie dobrze wyszlo.
Bo suma sumarum to ja w tej konwersacji pokazalam wieksza klase niz on.
On zaczal wyjezdzac z jakimis pretensjami, zarzucac mi ze klocic sie chce
Zdurnialam po prostu!!!
To ja z galazka oliwna a on z mieczem do mnie.
ha i to niby ja jestem klotliwa hahahahaha
Potraktowalam go grzeczne ale oficjalnie. Z pelna kultura napisalam, ze ta rozmowa nie ma sensu, a jesli chce miec ze mna faktyczny, normalny kontakt to nie ma przeszkod i to niech on sie odzywa w takim razie.
Myslicie, ze dobrze sobie poradzilam?
extra tylko niepotrzebnie w ogóle pisałaś, jak koleś taki nieokrzesany ...
Kurde pomyślcie jaki fajny by był świat gdyby nie te telefony... gdyby nie one, nie miałabym zapewne w ogóle kontaktu z EKS, a tu od nowa...

Tak w ogóle to czesc Zepsułam wczoraj komputer... tzn jakiś wirus go dopadł i przeglądarki nie moge odpalić ani nic... dlatego troche rzadziej bede się pojawiać
Ale dzisiaj mialam zabiegany dzień, od 7 rano na nogach i dopiero teraz dotarłam do siebie... w sumie sie ciesze, nie mam wtedy czasu na rozmyślania
EKS ma się odezwać w okolicach środy odnośnie weekendu - co, jak gdzie... no ciekawe, ciekawe
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 18:16   #4885
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Własnie tez sie wczoraj zastanawiałam co sie dzieje z dziewczynami(i chłopakami), które/którzy wcześniej tutaj pisały/pisali. Czy znalazły nowe miłości, jak im sie życie potoczyło i czy były pary, które do siebie wróciły i już ze soba zostały...eh
Czuję się wywołana Pojawiłam się tu 2,5 roku temu.
Zaliczyłam od tego czasu 2 roczne związki i parę nieudanych powrotów.
Obecnie zakochana na odległość
Nie żałuję, że nie wyszło.
Cytat:
Napisane przez behemotkot Pokaż wiadomość
Powiedźcie mi czy po rozstaniu tracicie w swoich oczach na wartości. Chodzi mi o to czy patrzycie później w lustro i myślicie--> brzydka jestem, nikt mnie nie zechce itp. Nigdy nie uważałam sie za osobę ładną, ale teraz to już całkowicie mam wrażenie,że jestem do niczego.
Jasne, to jeden z elementów tego okresu.

Za to teraz wyglądam kwitnąco. Brzydka jestem, ale czuję się świetnie!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 18:45   #4886
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
odpisał coś?



extra tylko niepotrzebnie w ogóle pisałaś, jak koleś taki nieokrzesany ...
Kurde pomyślcie jaki fajny by był świat gdyby nie te telefony... gdyby nie one, nie miałabym zapewne w ogóle kontaktu z EKS, a tu od nowa...

Tak w ogóle to czesc Zepsułam wczoraj komputer... tzn jakiś wirus go dopadł i przeglądarki nie moge odpalić ani nic... dlatego troche rzadziej bede się pojawiać
Ale dzisiaj mialam zabiegany dzień, od 7 rano na nogach i dopiero teraz dotarłam do siebie... w sumie sie ciesze, nie mam wtedy czasu na rozmyślania
EKS ma się odezwać w okolicach środy odnośnie weekendu - co, jak gdzie... no ciekawe, ciekawe

Dzis juz mysle, ze dobrze sie stalo. Co prawda, moja duma wlasna troche sie nadszarpnela ( heheh to i tak nic w porownaniu, ztym co dzialo sie u mnie wczesniej i moim ego).
Zawsze mialam mojego eks za kulturalnego czlowieka, na poziomie, a tu wyszlo szydlo z worka
Jak to pan "jestem ponad to" w kulturalny sposob, sam zaczal sie wkrecac i wpierac mi, ze robie to i to, czyli kloce sie znim i wypominam.
A nic takiego nie mialo miejsca. Ha nawet lepiej, to co mu napisalam wcale nie obligowalo go do odpisywania mi. To byla jego decyzja i to on pociagnal rozmowe w nieprzyjemnym kierunku, w styly wypominania i obrazania (nie doslownie, ale zaczucajac mi ze napisalam bo chce sie klocic, poczulam sie znieslawiona w jakis sposob).
Mialam o nim lepsze zdania. Wiec dobrze, sie stalo bo juz nie mam tak dobrego zdania.
Za to mam nadzieje, za wykurowanie sie z kolesia, ktory nie zasluguje na kogos takiego jak ja.
Bo w koncu zaczyma wierzyc w to co pisze!!! On nie zasluguje na mnie
Czy mi przykro? Oczywiscie, ze tak. Przezylam z nim piekne i niezapomniane chwile i spodziewalam sie po nim czegos wiecej niz malostkowosci i kompletnego braku empatii, wyczucia i zrozumienia. Jego zarzekania sie, ze bardzo chce bysmy byli w dobrych stosunkach sam zniszczyl. Nie kiwne palcem by to odbudowac.
Bede tesknic w samotnosci, czyli z Wami az sie wylecze. A potem zakocham szczesliwie, bo kiedys sie zakocham
Ktos tam na mnie czeka. Skoro to nie byl on to jest ktos inny
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 18:54   #4887
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Dzis juz mysle, ze dobrze sie stalo. Co prawda, moja duma wlasna troche sie nadszarpnela ( heheh to i tak nic w porownaniu, ztym co dzialo sie u mnie wczesniej i moim ego).
Zawsze mialam mojego eks za kulturalnego czlowieka, na poziomie, a tu wyszlo szydlo z worka
Jak to pan "jestem ponad to" w kulturalny sposob, sam zaczal sie wkrecac i wpierac mi, ze robie to i to, czyli kloce sie znim i wypominam.
A nic takiego nie mialo miejsca. Ha nawet lepiej, to co mu napisalam wcale nie obligowalo go do odpisywania mi. To byla jego decyzja i to on pociagnal rozmowe w nieprzyjemnym kierunku, w styly wypominania i obrazania (nie doslownie, ale zaczucajac mi ze napisalam bo chce sie klocic, poczulam sie znieslawiona w jakis sposob).
Mialam o nim lepsze zdania. Wiec dobrze, sie stalo bo juz nie mam tak dobrego zdania.
Za to mam nadzieje, za wykurowanie sie z kolesia, ktory nie zasluguje na kogos takiego jak ja.
Bo w koncu zaczyma wierzyc w to co pisze!!! On nie zasluguje na mnie
Czy mi przykro? Oczywiscie, ze tak. Przezylam z nim piekne i niezapomniane chwile i spodziewalam sie po nim czegos wiecej niz malostkowosci i kompletnego braku empatii, wyczucia i zrozumienia. Jego zarzekania sie, ze bardzo chce bysmy byli w dobrych stosunkach sam zniszczyl. Nie kiwne palcem by to odbudowac.
Bede tesknic w samotnosci, czyli z Wami az sie wylecze. A potem zakocham szczesliwie, bo kiedys sie zakocham
Ktos tam na mnie czeka. Skoro to nie byl on to jest ktos inny
Znam to, sama nieraz karciłam siebie za to, że napisałam...
Miałam pretensje, że nie miał odwagi, żeby rozstać się ze mną w 4 oczy, tylko przez głupie smsy, a tyle o szacunku mówił... a sama nieraz wypisywałam litanie, besztając go, czyli zachowałam się tak samo jak on Ale cóż było minęło...

Extra podejście, zazdroszcze... ja to jestem naiwna, głupia gęś, chociaż walcze z tym

Edytowane przez stupify
Czas edycji: 2012-11-12 o 18:55
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:01   #4888
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Znam to, sama nieraz karciłam siebie za to, że napisałam...
Miałam pretensje, że nie miał odwagi, żeby rozstać się ze mną w 4 oczy, tylko przez głupie smsy, a tyle o szacunku mówił... a sama nieraz wypisywałam litanie, besztając go, czyli zachowałam się tak samo jak on Ale cóż było minęło...

Extra podejście, zazdroszcze... ja to jestem naiwna, głupia gęś, chociaż walcze z tym
Swoje tez przeszlam . Ale bardzo sie ciesze, ze wychodze w koncu na prosta
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:18   #4889
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Miałam się już nie udzielać na Wizażu, ale przylazłam tutaj trochę się wygadać, bo jednak rpzez malutką chwileńkę tu pisałam



Cytat:
Napisane przez Levine Pokaż wiadomość
Dlaczego zawsze musi tak być, że po rozstaniu pamięta się tylko dobre rzeczy, które przeżyliśmy w związku? I żadnych złych, przez które związek się rozpadł?
Wczoraj miałam taki wieczór. Puściłam sobie ukochaną płytę KoL i przy pierwszej piosence się rozkleiłam, bo przypomniałam sobie, jak się do tej płyty kochaliśmy A dokładnie przy tym:
http://www.youtube.com/watch?v=NlXTv5Ondgs
I potem zaczęły mi wracać wszystkie miłe chwile, Kraków, Coke, jak był u mnie i poznał rodziców, jak bawił się z kotem mojej siostry, jak mieszkaliśmy razem przez chwilę, jak całowaliśmy się w deszczu, jak staliśmy na tarasie widokowym i patrzyliśmy na Wisłę szepcząc że tak bardzo się kochamy. A potem odpaliłam telefon, żeby znów wykasować trochę smsów [robię to etapami] i akurat trafiłam na jedną z kłótni i wszystkie dobre wspomnienia prysły, a pojawił się te gorsze: jak znalazłam u niego w telefonie gołe fotki jakiś bab, jak zobaczyłam jego pociętą nogę, jak kłociliśmy się w parku, przypomniałam sobie wiadomości z jego fejsa..


Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A ja dziś napisałam do swego EKSA "cześć", w sumie lepsza taka reakcja na Jego "cześć" po ponad tygodniu niż żadna
Jesteś mistrzynią Mój mi dziś napisał jakoś ok 12 kiedy byłam na zajęciach "Kocham Cię". Nie odpisałam mu. Nie warto.


Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
on płakał,ja byłam względnie opanowana,
Mój też płakał, oj jak on płakał. A ja nic.. Ja płaczę u siebie pod kołdrą, przy nim płakałam dwa razy, on przy mnie o wiele więcej. O ile wczesniej uważałam, że był wrażliwy, delikatny [och ach! ] tak teraz widzę go tylko jako beksę, nie potrafiącego zachować się jak mężczyzna


Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jasne, to jeden z elementów tego okresu.

Za to teraz wyglądam kwitnąco. Brzydka jestem, ale czuję się świetnie!
A ja tak nie mam Chociaż powinnam, bo zostałam zdradzona. Ale w sumie znam swoją wartośc i byle podlotek nie będzie mi jej zaniżał. Wręcz przeciwnie - poszłam w sobotę na zakupy i kupiłam PRZEPIĘKNĄ sukienkę w New Looku. Wzięłam ją sceptycznie nastawiona, ale jak ją ubrałam w przymierzalni to aż się zdziwiłam jak świetnie w niej wyglądałam! Stałam w niej i po prostu oczom nie wierzyłam jaka fajna laska odbija się w lustrze A nigdy tak nie miałam, zawsze raczej - o fajnie w tym wyglądam, ale bez szału, a w sobotę był szał



I po dwóch tygodniach od rozstania mogę powiedzieć że powoli się podnoszę. Owszem jeszcze czasami w nocy pochlipię do poduszki, ale już jest znacznie lepiej. Zdystansowałam się bardzo i już nie mam ochoty wziąć za telefon i napisać mu smsa.

A do tego jutro umówiłam się na kawę z nowo poznanym facetem Zaczynam randkować i przebierać w płci brzydkiej, nie ma co czasu marnować na jakiś durniów. Trzeba wyselekcjonować tego jedynego
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-12, 19:36   #4890
Jacqueline__
Zakorzenienie
 
Avatar Jacqueline__
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 544
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Czuję się wywołana Pojawiłam się tu 2,5 roku temu.
Zaliczyłam od tego czasu 2 roczne związki i parę nieudanych powrotów.
Obecnie zakochana na odległość
Nie żałuję, że nie wyszło.
no to ja też się wypowiem trafiłam na rozstaniowy w 17 części bodajże. czyli ponad 1,5 roku temu. rozstanie było dla mnie czymś dramatycznym, niczego tak nie przeżyłam jak tego. dostałam tutaj zrozumienie, pocieszenie, kopa ale uciekłam bo nie dawałam rady. historie innych wizażanek przytłaczały mnie jeszcze bardziej. wróciłam za jakiś czas. dlatego jestem zdania że warto zrobić 'od tego miejsca' trochę przerwy. no ale wracając do tematu- od czasu rozstania byłam w jednym bardzo krótkim związku- ok 5 miesięcznym. generalnie- fatalny. totalnie to nie było to. także nawet tego nie liczę. w lipcu poznałam kogoś, myślałam ze może coś będzie ale nie. także w sprawach związkowych nie wiele się rusza u mnie ale nie przeżywam tego natomiast jest duża różnica w podchodzeniu do relacji damsko-męskich i jakiś znajomosci. mam dystans i cieszę się z tego.
__________________
carpe diem


Jacqueline__ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.