Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 168 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-14, 11:14   #5011
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Nie ja do niego dzwonilam i nawet nie na jego nr, wiec nie, nie masz racji.
Pokręcone
To skąd wiesz, że wyłączony, skoro nie dzwoniłaś i nie na jego numer?
Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
On nie moze zawsze rozmawiac, zreszta nie wiem, nie wiem czemu teraz ma wylaczony, ale na pewno nie z mojego powodu.
Skąd pewność, że nie z Twojego powodu?

Czemu w ogóle uczepiłaś się tej jego "pomocy"? Jeśli to ma zadecydować o tym, czy dajesz sobie z nim spokój, to bądź aktywna, skontaktuj się z nim w inny sposób, np. pojedź do niego (chyba że dzieli Was 1000km i właśnie walnęłam kompromitujące faux pas).
Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Bo ostatnio ja do niego dzwonilam ponad 2 tygodnie temu
I tak trzymaj - jakby chciał, to by się odezwał.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 11:24   #5012
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Pokręcone
To skąd wiesz, że wyłączony, skoro nie dzwoniłaś i nie na jego numer?

Skąd pewność, że nie z Twojego powodu?

Czemu w ogóle uczepiłaś się tej jego "pomocy"? Jeśli to ma zadecydować o tym, czy dajesz sobie z nim spokój, to bądź aktywna, skontaktuj się z nim w inny sposób, np. pojedź do niego (chyba że dzieli Was 1000km i właśnie walnęłam kompromitujące faux pas).

I tak trzymaj - jakby chciał, to by się odezwał.
Wylaczony jest nr na ktory zawsze dzwoniono gdy cos sie dzialo i ta osoba przekazywala mu telefon aby zadzwonil. Mysle, ze nie z mojego bo nie dzwoni czesto a jak dzwonil nie dal w ogole do zrozumienia, ze nie chce ze mna rozmawiac, a to nie jest typ ktory kreci w takich uczuciowych sprawach.

Uczepilam sie jego pomocy bo mowil ze chce ze mna zamieszkac a skoro chce to chcialabym zeby mi teraz pomogl bo ja prawie nie mam gdzie mieszkac. Nie wiem ile nas dzieli, jakas ponad godzina drogi jak dobrze pojdzie, nie moge tam jezdzic, bo nawet adresu nie mam ale gdybym nie wiem powiedziala,ze jestem w ciazy czy cos tego typu od razu by mnie tam zawieziono (jakas mega wazna sprawa) moze gdybym wyladowala na ulicy to sasiad by sie bardziej postaral o kontakt, chociaz raczej nie wyladuje bo on za pewne mnie przenocuje.

W sumie jak chodzi o mnie, to prosilam o telefon zaraz po jego wyjezdzie w tedy zadzwonil do mnie. A potem to tylko w sprawie mamy, zeby przekazano mu, ze ma do mamy zadzwonic, to zadzwonil do mnie i wtedy wszstko wyjasnial. No i kilka dni temu o tym, ze na swieta chce jechac i ze ten sasiad ma mnie pozdrowic. Mowil tez mu, ze ja szukam mieszkania dla nas itd, ciekawa jestem co na to mu rafal odpowiedzial, bo niestety on nie pamieta prawie nic z tej rozmowy (ciezko bylo mnie zawolac?)


Czasem gdy mysle sobie 'a co jesli nam nie wyjdzie?' to sie boje ze na prawde nie spotkam juz takiej osoby jak on. Ja nie wiem czy to milosc, ale strasznie mi zalezy, a zabawne jest to, ze ja nigdy nie powiedzialam mu tak na serio,ze go kocham. To bylo na zasadzie 'no ja ciebie tez kocham' albo - kocham cie, -ja ciebie tez, -zartuje,-ja tez :P Wczoraj lezalam w lozku plakalam, kalkulowalam wszystko i na prawde ja wierze w jego slowa, ze chce zaczac od nowa, ze teskni. Ja nie mowie tutaj o wielkiej milosci, ze on ma rzucic dla mnie wszystko,ale zwyklym zalezy mi. To nie jest tak,ze ja jakos naiwnie wierze, bo wiele razy musialam od niego cos wyciagac lub czulam, ze kreci, albo,ze oklamuje w tedy zawsze sie to sprawdzalo. Mam wrazenie, ze na prawde on chcialby sprobowac, ale ze po prostu pracuje i na miejscu jak sie spotkamy wszystko sie wyjasni. Kurcze ja na serio w to wierze!!! Jedynie do czego mam obawy to na jak dlugo on chce. Tylko do tego, bo co do szczerosci jestem pewna w 100%, dam sobie reke uciac, ale jak to sie potoczy pozniej to tego juz nie wiem

Edytowane przez Kwiatuszek133
Czas edycji: 2012-11-14 o 11:52
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 11:47   #5013
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kwiatuszek, przeczytałam Twój wątek na temat tego zniknięcia chłopaka...strasznie to wszystko pokręcone.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 11:55   #5014
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kwiatuszek, przeczytałam Twój wątek na temat tego zniknięcia chłopaka...strasznie to wszystko pokręcone.
wiem...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:03   #5015
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Wylaczony jest nr na ktory zawsze dzwoniono gdy cos sie dzialo i ta osoba przekazywala mu telefon aby zadzwonil.
Eee... serio? Nie dzwoniłaś do niego, tylko do "sekretarki"?
O co tu chodzi?
Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Mysle, ze nie z mojego bo nie dzwoni czesto a jak dzwonil nie dal w ogole do zrozumienia, ze nie chce ze mna rozmawiac, a to nie jest typ ktory kreci w takich uczuciowych sprawach.
Fakt, nie kręci. Nie kontaktuje się z Tobą, więc nic nie czuje. Czemu uważasz, że może być inaczej?
Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Uczepilam sie jego pomocy bo mowil ze chce ze mna zamieszkac a skoro chce to chcialabym zeby mi teraz pomogl bo ja prawie nie mam gdzie mieszkac.
Czemu ma Ci pomagać, skoro nie jesteście w związku ani nawet w przyjaźni? Bo kiedyś, gdy byliście razem, obiecał z Tobą zamieszkać...?

Kwiatuszku, odpuść sobie faceta i radź sobie sama, bo zginiesz. On nie ma żadnego obowiązku udzielania Ci pomocy, marnujesz czas na oczekiwanie zamiast działać.

Czemu siostra ma Cię wyrzucić? Czemu jej narzeczony Cię nie trawi?
Nie masz koleżanki, u której mogłabyś waletować?
Kiedy "ruszą maszyny" i będziesz mieć pracę?
Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Nie wiem ile nas dzieli, jakas ponad godzina drogi jak dobrze pojdzie, nie moge tam jezdzic, bo nawet adresu nie mam
Ile z nim byłaś, skoro nawet nie wiesz, gdzie mieszka?
Kompletnie tego nie rozumiem. Czy pozwalasz, abym przeczytała Twoje wcześniejsze posty? Może coś mi się rozjaśni, a nie chcę, byś sto razy pisała tutaj to samo
Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Czasem gdy mysle sobie 'a co jesli nam nie wyjdzie?' to sie boje ze na prawde nie spotkam juz takiej osoby jak on.
Przecież już Wam nie wyszło, czy Ty tego nie widzisz?

Spotkasz wielu lepszych niż on. Jeśli boisz się samotności, to niestety związki nie są dla Ciebie, bo nie o to w nich chodzi.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:09   #5016
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Nie ja do niego dzwonilam i nawet nie na jego nr, wiec nie, nie masz racji. Poza tym ciagle wymianiaja dwie karty z roznych powodow. Akurat mam troche rozumu w tych sprawach i potrafie rozroznic kiedy chlopak nie chce ze mna rozmawiac, bo bylam juz zraniona i czulam gdy mnie splawiano. Sytuacja jest troche inna niz z normalnym chlopakiem. On nie moze zawsze rozmawiac, zreszta nie wiem, nie wiem czemu teraz ma wylaczony, ale na pewno nie z mojego powodu. Bo ostatnio ja do niego dzwonilam ponad 2 tygodnie temu
Serio, dzieeczyno nic do Ciebie nie mam ale poziom Twojej naiwnosci to mnie przeraza. W zadnym NORMALNYM zwiazku nie ma tak ze facet nie odzywa sie 2 tygodnie. Albo dziewczyna siedzi i sie zastanawia dlaczego chlopak ma ciagle wylaczony telefon. Zmadrzej w koncu bo marnujesz czas na jakiegos idiote, ktory olal Cie cieplym moczem po prostu i bez Twojej wiedzy pojechal nie wiadomo gdzie. Moze w tym czasie jak Ty siedzisz i placzesz, przezywasz czemu on milczy to on sobie imprezuje i posuwa wszystko co sie rusza. A Ty wiernie na niego czekasz. Nie wiem po co. Ten Twoj chlopak to sadzac po zachowaniu ma chyba z 15 lat.. Czemu nie chcesz uwierzyc w to co Ci dziewczyny mowia? Uwierz temu co pisze malla, elvegirl i reszta. Sa starsze i po prostu wiecej przeszly, wiecej widzialy. Dobrze Ci radza a Ty dalej swoje ze misiaczek na pewno nie odzywa sie przez 2 tygodnie nie z Twojego powodu ma Cie w tylku, nie jestes mu potrzebna. Czas wziac sie w garsc i olac tego chlopaczka i znalezc sobie NORMALNEGO I PORZADNEGO FACETA KTORY BEDZIE O CIEBIE DBAL. Tyle z mojej strony, moze troche za ostro napisalam ale juz nie moge patrzec na te bzdury ktore wypisujesz i naiwnie w nie wierzysz. Wierze ze zmadrzejesz pozdrawiam.
P.s. Przepraszam za brak polskich znakow i ewentualne bledy literowe, ale pisze z telefonu
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:11   #5017
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Eee... serio? Nie dzwoniłaś do niego, tylko do "sekretarki"?
O co tu chodzi?

Fakt, nie kręci. Nie kontaktuje się z Tobą, więc nic nie czuje. Czemu uważasz, że może być inaczej?

Czemu ma Ci pomagać, skoro nie jesteście w związku ani nawet w przyjaźni? Bo kiedyś, gdy byliście razem, obiecał z Tobą zamieszkać...?

Kwiatuszku, odpuść sobie faceta i radź sobie sama, bo zginiesz. On nie ma żadnego obowiązku udzielania Ci pomocy, marnujesz czas na oczekiwanie zamiast działać.

Czemu siostra ma Cię wyrzucić? Czemu jej narzeczony Cię nie trawi?
Nie masz koleżanki, u której mogłabyś waletować?
Kiedy "ruszą maszyny" i będziesz mieć pracę?

Ile z nim byłaś, skoro nawet nie wiesz, gdzie mieszka?
Kompletnie tego nie rozumiem. Czy pozwalasz, abym przeczytała Twoje wcześniejsze posty? Może coś mi się rozjaśni, a nie chcę, byś sto razy pisała tutaj to samo

Przecież już Wam nie wyszło, czy Ty tego nie widzisz?

Spotkasz wielu lepszych niż on. Jeśli boisz się samotności, to niestety związki nie są dla Ciebie, bo nie o to w nich chodzi.

Uwazam jak uwazam bo na prawde wierze w te slowa. Po co mialby klamac? Przeciez on moze miec kazda. Gdy wyjezdzal mowil kuzynowi,ze za pol roku moze wroci , a gdy spytal ico zostawiasz kaske to odpowiedzial 'hee nooo' . Tak idiota. Ale skoro zadzwonil chce utrzymywac kontakt, nie za czesty ale chce to chyba cos znaczy. Ja nie wiem jak to wytlumaczyc - to zawsze bylo jakos tak, ze gdy np nie chcial ze mna byc a ja cos mowilam to on mowil np ' ja znajde sobie lepsza , mi wystarczy to ze jestesmy kolegami ' w tym wypadku mowil inaczej, ja nic nie wyciagalam. Wybaczcie ale nie potrafie odpuscic jesli wierze w slowa. Gdy uslysze wprost, ze to koniec, albo gdy sie z nim juz zobacze po prostu zobacze brak zainteresowania to bede musiala isc doprzodu. Zawsze mi pomagal w takich sprawach gdy mu zalezalo, wiec jak juz napisalam jesli mi nie pomoze towiem, ze mu nie zalezy. Nie wyszlo, ale sam powiedzial, ze chce jeszcze raz sprobowac
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:12   #5018
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kwiatuszek, ja czytałam tamten wątek czytam teraz to co tu piszesz i jedno Ci powiem: to jest strasznie podejrzana sprawa, ja bym chciała od tego uciekać jak najdalej. Walcz przede wszystkim o siebie nie o niego bo jeszcze Tobie się coś poważnego stanie. Wiesz,że jemu nic nie jest bo kontaktował się z kimś, tylko nie z Tobą. To odpuść i zajmij się swoim życiem. Nie że powinnaś Ty musisz to zrobić bo co jak nie zrobisz: zginiesz, na ulicy będziesz żebrać? Nie wiem jakie masz tam perspektywy pracy i mieszkania, ale podejrzewam że siostra na razie może Ci pomagać a pracę może mogłabyś na jakiś czas znaleźć chociaż dorywczą?
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:16   #5019
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Serio, dzieeczyno nic do Ciebie nie mam ale poziom Twojej naiwnosci to mnie przeraza. W zadnym NORMALNYM zwiazku nie ma tak ze facet nie odzywa sie 2 tygodnie. Albo dziewczyna siedzi i sie zastanawia dlaczego chlopak ma ciagle wylaczony telefon. Zmadrzej w koncu bo marnujesz czas na jakiegos idiote, ktory olal Cie cieplym moczem po prostu i bez Twojej wiedzy pojechal nie wiadomo gdzie. Moze w tym czasie jak Ty siedzisz i placzesz, przezywasz czemu on milczy to on sobie imprezuje i posuwa wszystko co sie rusza. A Ty wiernie na niego czekasz. Nie wiem po co. Ten Twoj chlopak to sadzac po zachowaniu ma chyba z 15 lat.. Czemu nie chcesz uwierzyc w to co Ci dziewczyny mowia? Uwierz temu co pisze malla, elvegirl i reszta. Sa starsze i po prostu wiecej przeszly, wiecej widzialy. Dobrze Ci radza a Ty dalej swoje ze misiaczek na pewno nie odzywa sie przez 2 tygodnie nie z Twojego powodu ma Cie w tylku, nie jestes mu potrzebna. Czas wziac sie w garsc i olac tego chlopaczka i znalezc sobie NORMALNEGO I PORZADNEGO FACETA KTORY BEDZIE O CIEBIE DBAL. Tyle z mojej strony, moze troche za ostro napisalam ale juz nie moge patrzec na te bzdury ktore wypisujesz i naiwnie w nie wierzysz. Wierze ze zmadrzejesz pozdrawiam.
P.s. Przepraszam za brak polskich znakow i ewentualne bledy literowe, ale pisze z telefonu
Ale dzwonil 4 dni temu...

---------- Dopisano o 12:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:13 ----------

Cytat:
Napisane przez maryanna3 Pokaż wiadomość
Kwiatuszek, ja czytałam tamten wątek czytam teraz to co tu piszesz i jedno Ci powiem: to jest strasznie podejrzana sprawa, ja bym chciała od tego uciekać jak najdalej. Walcz przede wszystkim o siebie nie o niego bo jeszcze Tobie się coś poważnego stanie. Wiesz,że jemu nic nie jest bo kontaktował się z kimś, tylko nie z Tobą. To odpuść i zajmij się swoim życiem. Nie że powinnaś Ty musisz to zrobić bo co jak nie zrobisz: zginiesz, na ulicy będziesz żebrać? Nie wiem jakie masz tam perspektywy pracy i mieszkania, ale podejrzewam że siostra na razie może Ci pomagać a pracę może mogłabyś na jakiś czas znaleźć chociaż dorywczą?
Wlasnie, ze on kontaktuje sie tylko ze mna. Tylko o mnie sie pyta i gdy mnie nie bylo w domu to potem znowdzwonil bo mu powiedziano o ktorej bede. Jestem jedyna osoba do ktorej dzwoni...

Ja mialam prace, ale zrezygnowalam na rzecz drugiej, bardziej platnej. A wczoraj sie okazalo,ze maszyny popsute. Sasiad mi zalatwia prace,przy okazji probuje dodzwonic sie do rafala - on tez jest zdania, ze wszystko wyjasnimy sobie na miejscu, bo gadal z nim ostatnio i rafal mu wlasnie mowic, ze chce ze mna na swieta jechac...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:18   #5020
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kwiatuszek - ja tam wcale nie twierdzę że on ma Cię gdzieś, bo nie wiadomo nic w tej sytuacji. Wiadomo jedno, on się w coś władował. Nie wiem czy mafia czy co, ale ta sytuacja śmierdzi na kilometr.
Ja bym się bała o siebie na Twoim miejscu po prostu. O ile jestem w stanie zaakceptować kryminalną przeszłość faceta, o tyle przy szemranych zajęciach w teraźniejszości nie czułabym się z takim mężczyzną bezpiecznie.
A poczucie bezpieczeństwa to jedna z podstaw związku moim zdaniem.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:20   #5021
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie do wyobrażenia dla mnie to co Ty robisz, jak bardzo jesteś w niego zapatrzona, zdesperowana, w jego oczach zapewne żałosna i na każde skinienie. Jak mało chcesz o sobie myśleć w tym wszystkim. Masz kiepską sytuację ale pierwszą kwestią w tej złej sytuacji i podstawową jest ta chora relacja. Pierwszy raz tak chyba mam że widzę osobę na tyle zdesperowaną i naiwną i dążącą do samozniszczenia w imię jakiegoś dupka że szkoda słów bo i tak nie byłoby co powiedzieć....
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:24   #5022
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kwiatuszek - ja tam wcale nie twierdzę że on ma Cię gdzieś, bo nie wiadomo nic w tej sytuacji. Wiadomo jedno, on się w coś władował. Nie wiem czy mafia czy co, ale ta sytuacja śmierdzi na kilometr.
Ja bym się bała o siebie na Twoim miejscu po prostu. O ile jestem w stanie zaakceptować kryminalną przeszłość faceta, o tyle przy szemranych zajęciach w teraźniejszości nie czułabym się z takim mężczyzną bezpiecznie.
A poczucie bezpieczeństwa to jedna z podstaw związku moim zdaniem.
Ja wam chcialam tylko wytlumaczyc ze ja to widze tak, ze ja tesknie za nim wiec chce zeby wrocil. Nie wiem jak bedzie pozniej, wiadomo, ze nie bedzie tak, ze ja wszystko zapomne, ale nie bede go odpychac skoro nie mam go przy sobie. Chce dac temu szanse, ale nie wiem czego sie od niego dowiem. Podobno nic nie robi zlego, ale to i tak wszystko jakies dziwne. Przyjedzie, zobaczymy - dam mu szanse, moze sie nam ulozy. Mysle ze bedziemy musieli wiele wiele godzin poswiecic na rozmowe gdy sie zobaczymy i w tedy na pewno bede wiedziec wszystko.

Gdy tez pomysle obiektywnie, tez gdybym nie miala telefonu albo nic na koncie (czyli zawsze :P) nie prosilabym codziennie o telefon, raz na jakis czas powiedzialabym czy dano by mi zadzwonic. Nie usprawiedliwiam go, ale mysle ze tez bym tak robila. Poza tym to chlopak, zawsze radzil sobie bardziej z tesknota - wiem bo zanim bylismy razem staral sie o dziewczyne, do ktorej nie wypisywal codziennie a mowil mi jak na niej mu zalezy nawet mu sie nie spieszylo by wejsc na kompa, ani nawet nie staral sie o spotkanie tylko po prostu czasem pisal, ale to bylo baaaardzo dawno
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:27   #5023
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
P.s. Przepraszam za brak polskich znakow i ewentualne bledy literowe, ale pisze z telefonu
Cześć Madziu, co u Ciebie?
Ostatnio byłam na etapie Waszego wyczekanego powrotu, jak wygląda obecnie sytuacja?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:28   #5024
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kwiatuszek - tak, to chłopak, ale związek to odpowiedzialność za drugą osobę. Wie że przeżywasz, że się martwisz, nie wie co u Ciebie, zostawił Cię samą, no ja bym na jego miejscu martwiła się o Ciebie i starałabym się o jak najczęstszy kontakt. Zobacz, ta historia z internetem chociażby, był ale nie dał Ci znać, a przecież jest multum opcji darmowego kontaktu.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:32   #5025
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Co za tępy burak
Tacy faceci nie są warci łez ani powrotów...

A po co mu odpisujesz/piszesz?
Jesteście przyjaciółmi, prowadzicie razem biznes, wychowujecie wspólnie rybki?


Jeśli z czystej kultury, to szkoda czasu. Zranił Cię i jeszcze robi kuku swojej obecnej ofierze.

Ja bym nie chciała być z facetem, który mi czegoś zabrania. Uświadomiłabym mu to, a gdyby trwał przy swoim, to... jest wielu innych na tym świecie.

Ani mi się waż tak o sobie myśleć!

Nie daj się jego prowokacjom. Mnie bardzo budował każdy sms eksa, na którego nie odpisałam, choćbym miała zakopywać telefon w szafie i zmieniać pin. Myślę, że to mi bardzo pomogło, aby szybciej uzyskać słodki stan zobojętnienia...
Odpisuje, bo On chciał mieć ze mną koleżeńskie relacje i we wrogich stosunkach się nie rozstaliśmy. Poza tym pracujemy w jednej Firmie. Fakt nie razem, ale czasem może być możliwość taka

Ten chłopak też mi uświadamia, że jeśli chcę mieć kolegów to OK, ale wtedy możemy już ze sobą nie rozmawiać

---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:29 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Malla, ale ona go ciągle wybiela i ciągle na niego czeka, chce z nim być. Nie czuje się zraniona, bo ma satysfakcję że on wcale z tamtą nie jest tak idealnie szczęśliwy żeby zapomnieć i przestać pisać.
I tak już się ciągnie...i ciągnie...i ciągnie...bo Kornelciaczek twierdzi, że u niej jest tak, że nie zapomina o eksie, tęskni i czeka dopóki się nie zakocha w innym.
Wybielać może i wybielam, bo w sumie aż taki zły nie był, a pewności nie mam, że na jakiegoś "gorszego buraka" nie trafię
Poza tym nie czekam na Niego, bo spotykam się z kimś i nie jestem aż tak ślepo w EKSa zapatrzona, tylko to BOLI!

Niestety, ale ja tak mam i wiem, że będę rozpatrywać EKSa dopóki naprawdę się nie zakocham.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:33   #5026
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Odpisuje, bo On chciał mieć ze mną koleżeńskie relacje i we wrogich stosunkach się nie rozstaliśmy.
No jeśli TAK wyglądają Twoje koleżeńskie relacje, to ja się nie dziwię, że inny facet nie życzy sobie żebyś miała kolegów ;-)
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:35   #5027
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kwiatuszek, też czytałam Twój wątek i to po prostu coś nieprawdopodobnego Nie rozumiem jego zachowania, skoro jesteście razem, ufacie sobie, czemu pojechał bez wyjaśnień? I na co on liczy? Że będziesz czekać nie wiadomo na co? Ta sprawa ewidentnie śmierdzi...

Latam od miesiąca po lekarzach żeby wreszcie załatwić to zwolnienie z wfu i dzisiaj w końcu udało mi się wcisnąć na komisje lekarską, szkoda że dopiero 5 grudnia...

Wczoraj odwiedziłam przyjaciółkę (miesiąc się nie widzialysmy) i wódka się polała Wspólnie z jej współlokatorką obaliłśmy prawie litr Nie wiem jakim cudem, ja to mam do wódki taką słabą głowe...
No ale mniejsza z tym, EX napisał do mnie z pytaniem po co właściwie ma się tak wcześnie określić jeśli chodzi o nasze spotkanie No szok! Zbeształam go oczywiście, że też mam plany i nie bede sie do niego dostosowywać, a jak da mi znać wcześniej to będzie mi łatwiej wszystko poukładać. Później napisał jeszcze, że pewnie chodzi o jakąś superistotną impreze na 1000 osób z X (x to facet który się o mnie starał, kiedy byłam z EX i ex był o niego bardzo zazdrosny...). Odpisałam mu, że to już nie jego sprawa i, że jak nie ma nic istotnego do przekazania to niech się nie odzywa w ogóle
Ale ja go besztam ostatnio
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:36   #5028
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Wylaczony jest nr na ktory zawsze dzwoniono gdy cos sie dzialo i ta osoba przekazywala mu telefon aby zadzwonil. Mysle, ze nie z mojego bo nie dzwoni czesto a jak dzwonil nie dal w ogole do zrozumienia, ze nie chce ze mna rozmawiac, a to nie jest typ ktory kreci w takich uczuciowych sprawach.

Uczepilam sie jego pomocy bo mowil ze chce ze mna zamieszkac a skoro chce to chcialabym zeby mi teraz pomogl bo ja prawie nie mam gdzie mieszkac. Nie wiem ile nas dzieli, jakas ponad godzina drogi jak dobrze pojdzie, nie moge tam jezdzic, bo nawet adresu nie mam ale gdybym nie wiem powiedziala,ze jestem w ciazy czy cos tego typu od razu by mnie tam zawieziono (jakas mega wazna sprawa) moze gdybym wyladowala na ulicy to sasiad by sie bardziej postaral o kontakt, chociaz raczej nie wyladuje bo on za pewne mnie przenocuje.

W sumie jak chodzi o mnie, to prosilam o telefon zaraz po jego wyjezdzie w tedy zadzwonil do mnie. A potem to tylko w sprawie mamy, zeby przekazano mu, ze ma do mamy zadzwonic, to zadzwonil do mnie i wtedy wszstko wyjasnial. No i kilka dni temu o tym, ze na swieta chce jechac i ze ten sasiad ma mnie pozdrowic. Mowil tez mu, ze ja szukam mieszkania dla nas itd, ciekawa jestem co na to mu rafal odpowiedzial, bo niestety on nie pamieta prawie nic z tej rozmowy (ciezko bylo mnie zawolac?)


Czasem gdy mysle sobie 'a co jesli nam nie wyjdzie?' to sie boje ze na prawde nie spotkam juz takiej osoby jak on. Ja nie wiem czy to milosc, ale strasznie mi zalezy, a zabawne jest to, ze ja nigdy nie powiedzialam mu tak na serio,ze go kocham. To bylo na zasadzie 'no ja ciebie tez kocham' albo - kocham cie, -ja ciebie tez, -zartuje,-ja tez :P Wczoraj lezalam w lozku plakalam, kalkulowalam wszystko i na prawde ja wierze w jego slowa, ze chce zaczac od nowa, ze teskni. Ja nie mowie tutaj o wielkiej milosci, ze on ma rzucic dla mnie wszystko,ale zwyklym zalezy mi. To nie jest tak,ze ja jakos naiwnie wierze, bo wiele razy musialam od niego cos wyciagac lub czulam, ze kreci, albo,ze oklamuje w tedy zawsze sie to sprawdzalo. Mam wrazenie, ze na prawde on chcialby sprobowac, ale ze po prostu pracuje i na miejscu jak sie spotkamy wszystko sie wyjasni. Kurcze ja na serio w to wierze!!! Jedynie do czego mam obawy to na jak dlugo on chce. Tylko do tego, bo co do szczerosci jestem pewna w 100%, dam sobie reke uciac, ale jak to sie potoczy pozniej to tego juz nie wiem
Podjechało mi ZK

Kobieto, to że mówił nie oznacza, że odrazu tak będzie Mówić, a robić to dwie różne rzeczy.

W ogóle w co wyście się wpakowali? Co za problem mieć telefon w XXI wieku?
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:36   #5029
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kwiatuszek - tak, to chłopak, ale związek to odpowiedzialność za drugą osobę. Wie że przeżywasz, że się martwisz, nie wie co u Ciebie, zostawił Cię samą, no ja bym na jego miejscu martwiła się o Ciebie i starałabym się o jak najczęstszy kontakt. Zobacz, ta historia z internetem chociażby, był ale nie dał Ci znać, a przecież jest multum opcji darmowego kontaktu.
Tak na prawde on sam wie jaka jest prawda. Wiem, ze jest milion sposobow na darmowy kontakt. Jest tez jedna sprawa i nie wiem czy to mnie posluchal czy co. Ale pisalam tam wczesniej ze zadzwonil do mnie ze wroci za miesiac a potem tego samego dnia napisal do przyjaciela, ze zalatwil mu mieszkanie u siebie i ze ma tydzien max dwa na skolowanie kasy - strasznie sie tym przejelam. Potem po kilku dniach napisal on znow do niego ze za 2 tygodnie ma on juz miec kase na przyjazd, a mi napisal ze bedzie za miesiac lub dwa. Nie wiedzialam co zrobic, w tedy na serio poczulam, ze ma mnie w dupie. Jakos ponad tydzien czy tydzien po tym jak mi napisal, ze bedzie za miesiac lub dwa i temu przyjacielowi, ze ma 2 tygodnie zadzwonil. Rozmawialismy duzo, zapytalam rowniez po co mu on tam (przyjaciel) ze przeciez jesli on go tam wezmie to juz nie wroci, on powiedzial, ze na wakacje chcial go wziac, takim nie wiem przestraszonym glosem,takim jakby czul sie winny, ze mu to napisa. Ja powiedzialam, zeby go nie bral tam, ze czy obiecuje. Powiedzial, ze obiecuje, ze nie przyjedzie on do niego. Po tygodniu on napisal mu , ze dam znac co do tej sprawy. Potem zadzwonil do mnie, a mnie nie bylo i przekazano mi, ze chce n jechac na swieta ze mna ale za dwa dni bedzie wiedzial, czy bedzie mogl i ze ma mnie pozdrowic. i potem jak znow byl nic mu nie napisal - wiec moze to dobry znak, ale sama nie wiem . I mamie napisal, ze bedzie na swieta
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:37   #5030
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Eee... serio? Nie dzwoniłaś do niego, tylko do "sekretarki"?
O co tu chodzi?

Fakt, nie kręci. Nie kontaktuje się z Tobą, więc nic nie czuje. Czemu uważasz, że może być inaczej?

Czemu ma Ci pomagać, skoro nie jesteście w związku ani nawet w przyjaźni? Bo kiedyś, gdy byliście razem, obiecał z Tobą zamieszkać...?

Kwiatuszku, odpuść sobie faceta i radź sobie sama, bo zginiesz. On nie ma żadnego obowiązku udzielania Ci pomocy, marnujesz czas na oczekiwanie zamiast działać.

Czemu siostra ma Cię wyrzucić? Czemu jej narzeczony Cię nie trawi?

Nie masz koleżanki, u której mogłabyś waletować?
Kiedy "ruszą maszyny" i będziesz mieć pracę?

Ile z nim byłaś, skoro nawet nie wiesz, gdzie mieszka?
Kompletnie tego nie rozumiem. Czy pozwalasz, abym przeczytała Twoje wcześniejsze posty? Może coś mi się rozjaśni, a nie chcę, byś sto razy pisała tutaj to samo

Przecież już Wam nie wyszło, czy Ty tego nie widzisz?

Spotkasz wielu lepszych niż on. Jeśli boisz się samotności, to niestety związki nie są dla Ciebie, bo nie o to w nich chodzi.



A Ty przypadkiem nie jesteś zagranicą? - Chodzi mi o Kwiatuszka
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:38   #5031
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kornelciaczek tzn. masz tak, że jak się rozstajesz z facetem nie jesteś szczęśliwa, odczuwasz tęsknotę i 'boli' aż nie zaczynasz być z kolejnym? Zdajesz sobie sprawę, że to nie jest zdrowe?
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:39   #5032
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Uwazam jak uwazam bo na prawde wierze w te slowa. Po co mialby klamac? Przeciez on moze miec kazda. Gdy wyjezdzal mowil kuzynowi,ze za pol roku moze wroci , a gdy spytal ico zostawiasz kaske to odpowiedzial 'hee nooo' . Tak idiota. Ale skoro zadzwonil chce utrzymywac kontakt, nie za czesty ale chce to chyba cos znaczy. Ja nie wiem jak to wytlumaczyc - to zawsze bylo jakos tak, ze gdy np nie chcial ze mna byc a ja cos mowilam to on mowil np ' ja znajde sobie lepsza , mi wystarczy to ze jestesmy kolegami ' w tym wypadku mowil inaczej, ja nic nie wyciagalam. Wybaczcie ale nie potrafie odpuscic jesli wierze w slowa. Gdy uslysze wprost, ze to koniec, albo gdy sie z nim juz zobacze po prostu zobacze brak zainteresowania to bede musiala isc doprzodu. Zawsze mi pomagal w takich sprawach gdy mu zalezalo, wiec jak juz napisalam jesli mi nie pomoze towiem, ze mu nie zalezy. Nie wyszlo, ale sam powiedzial, ze chce jeszcze raz sprobowac
Jakby Ci zależało to byś się spakowała i do Niego doleciała Żaden problem.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:42   #5033
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Podjechało mi ZK

Kobieto, to że mówił nie oznacza, że odrazu tak będzie Mówić, a robić to dwie różne rzeczy.

W ogóle w co wyście się wpakowali? Co za problem mieć telefon w XXI wieku?
Podobno wszystko jest spoko.Wiem, ze jedno a drugie to dwie rozne rzeczy, ale bede dopiero mogla powiedziec, ze klamie, gdy sie spotkamy a on nie pokaze jak tesknil i plany nie wypala. - w tedy juz wam nie bede pisac, ze mu wierze

Jak dzwonil nie mial telefonu, nie mam pojecia jak teraz stoi z tym - ale szczerze i tak sie tym aztak nie przejmuje skoro do nikogo nie dzwoni - a nawet jakby nie chcial ze mna rozmawiac, to od razu jak by mial tel zadzwonilby do mamy, chociaz zawsze gdy mial tel dzwonil do mnie

---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość



A Ty przypadkiem nie jesteś zagranicą? - Chodzi mi o Kwiatuszka
tak tak, jestesmy oboje, tylko on w innym miescie
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:43   #5034
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kwiatuszek - ja tam wcale nie twierdzę że on ma Cię gdzieś, bo nie wiadomo nic w tej sytuacji. Wiadomo jedno, on się w coś władował. Nie wiem czy mafia czy co, ale ta sytuacja śmierdzi na kilometr.
Ja bym się bała o siebie na Twoim miejscu po prostu. O ile jestem w stanie zaakceptować kryminalną przeszłość faceta, o tyle przy szemranych zajęciach w teraźniejszości nie czułabym się z takim mężczyzną bezpiecznie.
A poczucie bezpieczeństwa to jedna z podstaw związku moim zdaniem.
A ja nie pochwalam ani jednego ani drugiego. Zależy też o jakiej "przeszłości" mówimy
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:44   #5035
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Jakby Ci zależało to byś się spakowała i do Niego doleciała Żaden problem.

I to jest wlasnie to! Ja tesknie ogromnie a zalezy mi tylko na tym by czasem sie z nim skontaktowac. On jesli po prostu teskni to mu wystarczy jak czasem zadzwoni.
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:44   #5036
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No jeśli TAK wyglądają Twoje koleżeńskie relacje, to ja się nie dziwię, że inny facet nie życzy sobie żebyś miała kolegów ;-)
Z EKSem nic od rozstania się w przelocie kilka razy na mieście widziałam, 0 seksu, itp. Więc nic złego, a fakt mam kolegów i sorry, jak KOCHAM to nie zdradzę, aczkolwiek nie gwarantuję tego.

Tyle, że oni się znają
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:45   #5037
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A ja nie pochwalam ani jednego ani drugiego. Zależy też o jakiej "przeszłości" mówimy
Ja wychodzę z założenia, że człowiek bywa durny, zdarza się, mogła mu się kiedyśtam noga powinąć. Jeśli od tamtego czasu jest czysty, jeśli minęło już tyle czasu że normalnie wydają mu zaświadczenie o niekaralności, to nie mam powodu mu nie wierzyć że się ogarnął.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:45   #5038
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A ja nie pochwalam ani jednego ani drugiego. Zależy też o jakiej "przeszłości" mówimy
Chyba chodzi o jego podejrzany wyjazd. Wyluzowalam i kazdy to widzi, nie latam i nie placze , ze chce do niego - chociaz w srodku tak czuje. Chce juz dzien w ktorym sie zobaczymy i wiedziec ile jego slowa byly warte
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:47   #5039
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Z EKSem nic od rozstania się w przelocie kilka razy na mieście widziałam, 0 seksu, itp.
Wiesz dobrze, że tęsknota za eksem, śledzenie go nafb itd itp, dziwne smsy srutututu to NIE JEST KOLEŻEŃSTWO. Więc nie pitol
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-14, 12:47   #5040
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez stupify Pokaż wiadomość
Kwiatuszek, też czytałam Twój wątek i to po prostu coś nieprawdopodobnego Nie rozumiem jego zachowania, skoro jesteście razem, ufacie sobie, czemu pojechał bez wyjaśnień? I na co on liczy? Że będziesz czekać nie wiadomo na co? Ta sprawa ewidentnie śmierdzi...

Latam od miesiąca po lekarzach żeby wreszcie załatwić to zwolnienie z wfu i dzisiaj w końcu udało mi się wcisnąć na komisje lekarską, szkoda że dopiero 5 grudnia...

Wczoraj odwiedziłam przyjaciółkę (miesiąc się nie widzialysmy) i wódka się polała Wspólnie z jej współlokatorką obaliłśmy prawie litr Nie wiem jakim cudem, ja to mam do wódki taką słabą głowe...
No ale mniejsza z tym, EX napisał do mnie z pytaniem po co właściwie ma się tak wcześnie określić jeśli chodzi o nasze spotkanie No szok! Zbeształam go oczywiście, że też mam plany i nie bede sie do niego dostosowywać, a jak da mi znać wcześniej to będzie mi łatwiej wszystko poukładać. Później napisał jeszcze, że pewnie chodzi o jakąś superistotną impreze na 1000 osób z X (x to facet który się o mnie starał, kiedy byłam z EX i ex był o niego bardzo zazdrosny...). Odpisałam mu, że to już nie jego sprawa i, że jak nie ma nic istotnego do przekazania to niech się nie odzywa w ogóle
Ale ja go besztam ostatnio
A lekarz rodzinny nie może Ci wypisać?

a co zazdrosny? Myśli, że ma Ciebie na każde swoje skinienie?
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.