|
|
#5011 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
To skąd wiesz, że wyłączony, skoro nie dzwoniłaś i nie na jego numer? Cytat:
Czemu w ogóle uczepiłaś się tej jego "pomocy"? Jeśli to ma zadecydować o tym, czy dajesz sobie z nim spokój, to bądź aktywna, skontaktuj się z nim w inny sposób, np. pojedź do niego (chyba że dzieli Was 1000km i właśnie walnęłam kompromitujące faux pas). I tak trzymaj - jakby chciał, to by się odezwał.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#5012 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Uczepilam sie jego pomocy bo mowil ze chce ze mna zamieszkac a skoro chce to chcialabym zeby mi teraz pomogl bo ja prawie nie mam gdzie mieszkac. Nie wiem ile nas dzieli, jakas ponad godzina drogi jak dobrze pojdzie, nie moge tam jezdzic, bo nawet adresu nie mam ale gdybym nie wiem powiedziala,ze jestem w ciazy czy cos tego typu od razu by mnie tam zawieziono (jakas mega wazna sprawa) moze gdybym wyladowala na ulicy to sasiad by sie bardziej postaral o kontakt, chociaz raczej nie wyladuje bo on za pewne mnie przenocuje. W sumie jak chodzi o mnie, to prosilam o telefon zaraz po jego wyjezdzie w tedy zadzwonil do mnie. A potem to tylko w sprawie mamy, zeby przekazano mu, ze ma do mamy zadzwonic, to zadzwonil do mnie i wtedy wszstko wyjasnial. No i kilka dni temu o tym, ze na swieta chce jechac i ze ten sasiad ma mnie pozdrowic. Mowil tez mu, ze ja szukam mieszkania dla nas itd, ciekawa jestem co na to mu rafal odpowiedzial, bo niestety on nie pamieta prawie nic z tej rozmowy (ciezko bylo mnie zawolac?) Czasem gdy mysle sobie 'a co jesli nam nie wyjdzie?' to sie boje ze na prawde nie spotkam juz takiej osoby jak on. Ja nie wiem czy to milosc, ale strasznie mi zalezy, a zabawne jest to, ze ja nigdy nie powiedzialam mu tak na serio,ze go kocham. To bylo na zasadzie 'no ja ciebie tez kocham' albo - kocham cie, -ja ciebie tez, -zartuje,-ja tez :P Wczoraj lezalam w lozku plakalam, kalkulowalam wszystko i na prawde ja wierze w jego slowa, ze chce zaczac od nowa, ze teskni. Ja nie mowie tutaj o wielkiej milosci, ze on ma rzucic dla mnie wszystko,ale zwyklym zalezy mi. To nie jest tak,ze ja jakos naiwnie wierze, bo wiele razy musialam od niego cos wyciagac lub czulam, ze kreci, albo,ze oklamuje w tedy zawsze sie to sprawdzalo. Mam wrazenie, ze na prawde on chcialby sprobowac, ale ze po prostu pracuje i na miejscu jak sie spotkamy wszystko sie wyjasni. Kurcze ja na serio w to wierze!!! Jedynie do czego mam obawy to na jak dlugo on chce. Tylko do tego, bo co do szczerosci jestem pewna w 100%, dam sobie reke uciac, ale jak to sie potoczy pozniej to tego juz nie wiem Edytowane przez Kwiatuszek133 Czas edycji: 2012-11-14 o 11:52 |
|
|
|
|
#5013 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kwiatuszek, przeczytałam Twój wątek na temat tego zniknięcia chłopaka...strasznie to wszystko pokręcone.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#5014 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#5015 | |||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
O co tu chodzi? ![]() Cytat:
Cytat:
Kwiatuszku, odpuść sobie faceta i radź sobie sama, bo zginiesz. On nie ma żadnego obowiązku udzielania Ci pomocy, marnujesz czas na oczekiwanie zamiast działać. Czemu siostra ma Cię wyrzucić? Czemu jej narzeczony Cię nie trawi? Nie masz koleżanki, u której mogłabyś waletować? Kiedy "ruszą maszyny" i będziesz mieć pracę? Cytat:
![]() Kompletnie tego nie rozumiem. Czy pozwalasz, abym przeczytała Twoje wcześniejsze posty? Może coś mi się rozjaśni, a nie chcę, byś sto razy pisała tutaj to samo ![]() Cytat:
![]() Spotkasz wielu lepszych niż on. Jeśli boisz się samotności, to niestety związki nie są dla Ciebie, bo nie o to w nich chodzi.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||||
|
|
|
#5016 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
ma Cie w tylku, nie jestes mu potrzebna. Czas wziac sie w garsc i olac tego chlopaczka i znalezc sobie NORMALNEGO I PORZADNEGO FACETA KTORY BEDZIE O CIEBIE DBAL. Tyle z mojej strony, moze troche za ostro napisalam ale juz nie moge patrzec na te bzdury ktore wypisujesz i naiwnie w nie wierzysz. Wierze ze zmadrzejesz pozdrawiam. P.s. Przepraszam za brak polskich znakow i ewentualne bledy literowe, ale pisze z telefonu |
|
|
|
|
#5017 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Uwazam jak uwazam bo na prawde wierze w te slowa. Po co mialby klamac? Przeciez on moze miec kazda. Gdy wyjezdzal mowil kuzynowi,ze za pol roku moze wroci , a gdy spytal ico zostawiasz kaske to odpowiedzial 'hee nooo' . Tak idiota. Ale skoro zadzwonil chce utrzymywac kontakt, nie za czesty ale chce to chyba cos znaczy. Ja nie wiem jak to wytlumaczyc - to zawsze bylo jakos tak, ze gdy np nie chcial ze mna byc a ja cos mowilam to on mowil np ' ja znajde sobie lepsza , mi wystarczy to ze jestesmy kolegami ' w tym wypadku mowil inaczej, ja nic nie wyciagalam. Wybaczcie ale nie potrafie odpuscic jesli wierze w slowa. Gdy uslysze wprost, ze to koniec, albo gdy sie z nim juz zobacze po prostu zobacze brak zainteresowania to bede musiala isc doprzodu. Zawsze mi pomagal w takich sprawach gdy mu zalezalo, wiec jak juz napisalam jesli mi nie pomoze towiem, ze mu nie zalezy. Nie wyszlo, ale sam powiedzial, ze chce jeszcze raz sprobowac |
|
|
|
|
#5018 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kwiatuszek, ja czytałam tamten wątek czytam teraz to co tu piszesz i jedno Ci powiem: to jest strasznie podejrzana sprawa, ja bym chciała od tego uciekać jak najdalej. Walcz przede wszystkim o siebie nie o niego bo jeszcze Tobie się coś poważnego stanie. Wiesz,że jemu nic nie jest bo kontaktował się z kimś, tylko nie z Tobą. To odpuść i zajmij się swoim życiem. Nie że powinnaś Ty musisz to zrobić bo co jak nie zrobisz: zginiesz, na ulicy będziesz żebrać? Nie wiem jakie masz tam perspektywy pracy i mieszkania, ale podejrzewam że siostra na razie może Ci pomagać a pracę może mogłabyś na jakiś czas znaleźć chociaż dorywczą?
|
|
|
|
#5019 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 12:16 ---------- Poprzedni post napisano o 12:13 ---------- Cytat:
Ja mialam prace, ale zrezygnowalam na rzecz drugiej, bardziej platnej. A wczoraj sie okazalo,ze maszyny popsute. Sasiad mi zalatwia prace,przy okazji probuje dodzwonic sie do rafala - on tez jest zdania, ze wszystko wyjasnimy sobie na miejscu, bo gadal z nim ostatnio i rafal mu wlasnie mowic, ze chce ze mna na swieta jechac... |
||
|
|
|
#5020 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kwiatuszek - ja tam wcale nie twierdzę że on ma Cię gdzieś, bo nie wiadomo nic w tej sytuacji. Wiadomo jedno, on się w coś władował. Nie wiem czy mafia czy co, ale ta sytuacja śmierdzi na kilometr.
Ja bym się bała o siebie na Twoim miejscu po prostu. O ile jestem w stanie zaakceptować kryminalną przeszłość faceta, o tyle przy szemranych zajęciach w teraźniejszości nie czułabym się z takim mężczyzną bezpiecznie. A poczucie bezpieczeństwa to jedna z podstaw związku moim zdaniem.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#5021 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Nie do wyobrażenia dla mnie to co Ty robisz, jak bardzo jesteś w niego zapatrzona, zdesperowana, w jego oczach zapewne żałosna i na każde skinienie. Jak mało chcesz o sobie myśleć w tym wszystkim. Masz kiepską sytuację ale pierwszą kwestią w tej złej sytuacji i podstawową jest ta chora relacja. Pierwszy raz tak chyba mam że widzę osobę na tyle zdesperowaną i naiwną i dążącą do samozniszczenia w imię jakiegoś dupka że szkoda słów bo i tak nie byłoby co powiedzieć....
|
|
|
|
#5022 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Gdy tez pomysle obiektywnie, tez gdybym nie miala telefonu albo nic na koncie (czyli zawsze :P) nie prosilabym codziennie o telefon, raz na jakis czas powiedzialabym czy dano by mi zadzwonic. Nie usprawiedliwiam go, ale mysle ze tez bym tak robila. Poza tym to chlopak, zawsze radzil sobie bardziej z tesknota - wiem bo zanim bylismy razem staral sie o dziewczyne, do ktorej nie wypisywal codziennie a mowil mi jak na niej mu zalezy nawet mu sie nie spieszylo by wejsc na kompa, ani nawet nie staral sie o spotkanie tylko po prostu czasem pisal, ale to bylo baaaardzo dawno |
|
|
|
|
#5023 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Ostatnio byłam na etapie Waszego wyczekanego powrotu, jak wygląda obecnie sytuacja?
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#5024 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kwiatuszek - tak, to chłopak, ale związek to odpowiedzialność za drugą osobę. Wie że przeżywasz, że się martwisz, nie wie co u Ciebie, zostawił Cię samą, no ja bym na jego miejscu martwiła się o Ciebie i starałabym się o jak najczęstszy kontakt. Zobacz, ta historia z internetem chociażby, był ale nie dał Ci znać, a przecież jest multum opcji darmowego kontaktu.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#5025 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Ten chłopak też mi uświadamia, że jeśli chcę mieć kolegów to OK, ale wtedy możemy już ze sobą nie rozmawiać ![]() ---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:29 ---------- Cytat:
![]() Poza tym nie czekam na Niego, bo spotykam się z kimś i nie jestem aż tak ślepo w EKSa zapatrzona, tylko to BOLI! Niestety, ale ja tak mam i wiem, że będę rozpatrywać EKSa dopóki naprawdę się nie zakocham. |
||
|
|
|
#5026 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
;-)
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#5027 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kwiatuszek, też czytałam Twój wątek i to po prostu coś nieprawdopodobnego
Nie rozumiem jego zachowania, skoro jesteście razem, ufacie sobie, czemu pojechał bez wyjaśnień? I na co on liczy? Że będziesz czekać nie wiadomo na co? Ta sprawa ewidentnie śmierdzi...Latam od miesiąca po lekarzach żeby wreszcie załatwić to zwolnienie z wfu i dzisiaj w końcu udało mi się wcisnąć na komisje lekarską, szkoda że dopiero 5 grudnia... Wczoraj odwiedziłam przyjaciółkę (miesiąc się nie widzialysmy) i wódka się polała Wspólnie z jej współlokatorką obaliłśmy prawie litr Nie wiem jakim cudem, ja to mam do wódki taką słabą głowe...No ale mniejsza z tym, EX napisał do mnie z pytaniem po co właściwie ma się tak wcześnie określić jeśli chodzi o nasze spotkanie No szok! Zbeształam go oczywiście, że też mam plany i nie bede sie do niego dostosowywać, a jak da mi znać wcześniej to będzie mi łatwiej wszystko poukładać. Później napisał jeszcze, że pewnie chodzi o jakąś superistotną impreze na 1000 osób z X (x to facet który się o mnie starał, kiedy byłam z EX i ex był o niego bardzo zazdrosny...). Odpisałam mu, że to już nie jego sprawa i, że jak nie ma nic istotnego do przekazania to niech się nie odzywa w ogóle ![]() Ale ja go besztam ostatnio
|
|
|
|
#5028 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Kobieto, to że mówił nie oznacza, że odrazu tak będzie W ogóle w co wyście się wpakowali? Co za problem mieć telefon w XXI wieku? |
|
|
|
|
#5029 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#5030 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
A Ty przypadkiem nie jesteś zagranicą? - Chodzi mi o Kwiatuszka
|
|
|
|
|
#5031 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Kornelciaczek tzn. masz tak, że jak się rozstajesz z facetem nie jesteś szczęśliwa, odczuwasz tęsknotę i 'boli' aż nie zaczynasz być z kolejnym? Zdajesz sobie sprawę, że to nie jest zdrowe?
|
|
|
|
#5032 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Żaden problem.
|
|
|
|
|
#5033 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Jak dzwonil nie mial telefonu, nie mam pojecia jak teraz stoi z tym - ale szczerze i tak sie tym aztak nie przejmuje skoro do nikogo nie dzwoni - a nawet jakby nie chcial ze mna rozmawiac, to od razu jak by mial tel zadzwonilby do mamy, chociaz zawsze gdy mial tel dzwonil do mnie ---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:41 ---------- tak tak, jestesmy oboje, tylko on w innym miescie |
|
|
|
|
#5034 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#5035 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#5036 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Tyle, że oni się znają
|
|
|
|
|
#5037 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja wychodzę z założenia, że człowiek bywa durny, zdarza się, mogła mu się kiedyśtam noga powinąć. Jeśli od tamtego czasu jest czysty, jeśli minęło już tyle czasu że normalnie wydają mu zaświadczenie o niekaralności, to nie mam powodu mu nie wierzyć że się ogarnął.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#5038 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Chyba chodzi o jego podejrzany wyjazd. Wyluzowalam i kazdy to widzi, nie latam i nie placze , ze chce do niego - chociaz w srodku tak czuje. Chce juz dzien w ktorym sie zobaczymy i wiedziec ile jego slowa byly warte
|
|
|
|
#5039 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#5040 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:31.








ma Cie w tylku, nie jestes mu potrzebna. Czas wziac sie w garsc i olac tego chlopaczka i znalezc sobie NORMALNEGO I PORZADNEGO FACETA KTORY BEDZIE O CIEBIE DBAL. Tyle z mojej strony, moze troche za ostro napisalam ale juz nie moge patrzec na te bzdury ktore wypisujesz i naiwnie w nie wierzysz. Wierze ze zmadrzejesz 








No szok! Zbeształam go oczywiście, że też mam plany i nie bede sie do niego dostosowywać, a jak da mi znać wcześniej to będzie mi łatwiej wszystko poukładać. Później napisał jeszcze, że pewnie chodzi o jakąś superistotną impreze na 1000 osób z X (x to facet który się o mnie starał, kiedy byłam z EX i ex był o niego bardzo zazdrosny...). Odpisałam mu, że to już nie jego sprawa i, że jak nie ma nic istotnego do przekazania to niech się nie odzywa w ogóle 
