|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1351 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Ręce, cycki i wszystko inne opada...
Tadam tadam-zadzwonili dzisiaj do mnie z dziekanatu i czego ciekawe się dowiedziałam? Nie uznali mojego podania. Czym uzasadniłam swoje podanie? 1. Podczas pierwszego i drugiego zjazdu nie odbyło się 30% zajęć 2. Podczas trzeciego zjazdu nie byłam już studentką tej uczelni(skreślili mnie na moją osobistą prośbę 3 dni wcześniej) Czym W. uzasadniło odrzucenie mojego podania? 1. Zajęcia,które się nie odbyły w listopadzie są sukcesywnie odrabiane (ale co z tego,skoro ja już z nich nie skorzystam?) 2. Odejście z uczelni było moją osobistą decyzją i ich to nie interesuje,że w momencie zjazdu nr.3 nie byłam już ich studentką. Ogólnie rzecz biorąc mam zapłacić 500 złotych za brak 30% zajęć oraz za zajęcia na zjezdzie na którym oficjalnie nie byłam już studentką W. Wku.łam się i w środę idę do dziekan. Do środy mam zamiar zahaczyć jeszcze o Rzecznika Praw Konsumenta. W umowie nie ma nic na temat takich sytuacji, ale jest paragraf o tym, że uczelnia ''zobowiązuje się do realizacji wykładów/ćwiczeń itp''. Jestem tak wściekła na tą uczelnię, że aż mam ochotę szepnąć słówko znajomemu z łódzkiego oddziału ogólnopolskiej gazety, ale nie będę taką świnią... Jak napisałam na FB-chyba czas zainwestować w czołg bo za chwilę w tej wściekłości to chyba zacznę taranować moich mniejszych i większych wrogów... Do tego jeszcze ''koleżanki'' z admi bardzo sobie o mnie przypominają i dostaje po kilka smsów śmiesznej treści(na które nie odpisuję i nie podejmuję żadnych akcji). Najgorsze, że część smsów jest dublowana i Tż też dostaje i jemu już puściły nerwy-napisał w odpowiedzi, że oskarża autora tego smsa o stalking. Normalnie jakaś paranoja...Czyżby moja osoba była aż tak interesująca co by non stop o niej myśleć i wrzucać jej chamskimi tekstami w smsach?:-/ Boże...widzisz i nie grzmisz... Dzisiaj dowiedziałam się, że następnego dnia na moje miejsce w pracy przyszła ''śliczna długonoga blondynka''. Nie polepszyło to mojego nastroju, ale terror w H. się szerzy, więc może i lepiej, że stało się jak stało. Plusem są 2 nowe osoby...Szukam dalej, oby dobić do 20-może sie uda... No-to się wygadałam ![]() A teraz spadam do przygotowań do pracy na jutro i pojutrze. Trochę już zmęczona jestem tematem clauses,więc za jakieś 2 godziny zrobie sobie przerwę i trochę francuskiego się pouczę. Miłego wieczoru
Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2012-11-14 o 21:33 |
|
|
|
#1352 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Od 8 na zajęciach, a nie wiem kiedy zleciał mi dzień..
Pomiędzy zajęciami spotkanie indywidualne-wszystko zaczyna się składać w całość. Ale to w wolnej chwili.. Przeglądałam dziś książkę 10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców, czy jakoś tak. Po przejrzeniu spisu treści stwierdzam, że jeśli jest dobrze napisana to powinna być lekturą obowiązkową. |
|
|
|
#1353 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Ale bardziej boję się dziec zbyt odważnych...odkąd pamiętam robiły mi obciach. Coś z cyklu: ja nastoletnia, przystojny rówieśnik i jego młodsza siostrzyczka. Ja drapię się po nosie, a ona na cały głos: "czemu dłubiesz w nosieeeee?" Zmyśliłam tą sytuację, ale to było coś w tym guście Ja się po prostu boję, że zobaczą coś, co chcę ukryć albo coś co się nie wydarzyło, a one sobie pięknie nadinterpretują i wypowiedzą to głośno...jakiś uraz mam ![]() Cytat:
Albo Uniwersytet Łódzki oberwał za to, że zmuszał studentów do ubezpieczania się (akurat nie mój wydział...ale u nas robili dokładnie taką samą manianę tylko my się na ostatnim roku zaczęliśmy buntować dopiero i inny wydział już to poddał dyskusji publicznej - wygrali. Już nikogo do niczego nie zmuszą). Ale politechnika hołduje temu zwyczajowi dalej ![]() Po drugie: To jest stalking...możecie grozić zgłoszeniem tego na policję. Przepraszam, ale żeby się od tego uwolnić musiałabyś pozmieniać numer telefonu i bardzo się ukrywać, a to nie jest fair, bo nie jesteś tu niczemu winna. Swoją drogą...ludzie to świry, serio. Że im się w ogóle chce. Na coś się laski durne zawzięły i jak te kretynki będą teraz to robić...a jak się ich zapytać po co...to na 100% nie wiedzą co im to daje Bo i satysfakcję w końcu przestaje się odczuwać...Po trzecie: I co że piękna blondynka? Tak samo ją ta szefowa pognębi w miesiąc...może nawet szybciej, bo będzie jej dosrywać może jeszcze za urodę ![]() Na rozbawienie podrzucam linka: http://www.youtube.com/watch?v=jpRIegCJsL4 Berlińskie metro...śmiech jest bardzo zaraźliwy. Sama zaczęłam się śmiać i nie wiedziałam czemu
__________________
|
||
|
|
|
#1354 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Stalking jak nic, lasubmersion... Ech po prostu. uczelnia, oczywiście kasę chce wydrzeć. trzymaj się jakoś
Gren - pozwolę sobie skrócić - o dzieciach i dziecinnych zachowaniach - wow, dało do myślenia.Sympatycznyny wątek się zapowiada- Jakie były wasze pomysły na siebie dotyczące pracy? (te dzieciece pomysły rozkładają na łopatki) http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=657119 |
|
|
|
#1355 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
hej dziewczyny
jestem od poniedziałku chora...wczoraj juz skapitulowałam i poszłam do lekarzabo wiedziałam ,że nie dam sobie rady sama nic z domowych specyfikow i lekow nie pomagało....no i miałam rację zapalenie gardła i górnych dróg oddechowych mam antybiotyk,czuję sie jakby jeżdził po mnie 24 h walec drogowy...ale wczoraj udało mi sie jeszcze na prochu przeciwbolowym poleciec zapłacic rachunki i wejs cdo fryzjeraLasub co do uczelni to się odwołuj i wejdz wszedzie gdzie sie da ,bedzie Cię to kosztowac trochę czasu i nerw ale 500zł na ulicy nie leży co do stalkingu ...to niestety nie pociesze cie...małe szanse na zrobienie z tym cokolwiek..chyba ze się laski przestrasza...a wygladaja na bardzo beszczelne wiec nie sadze....moze byc gorzej wiec sie przygotuj(zakup czołg) a co do pracy to nie ma sensu tego rozpamietywac....to najgorsze co moze byc....jedyne co to podszkol się w exelu zeby zadna małpa juz ci nie mogła w tym temacie nic powiedziec...nie wiem jak ty wysiadujesz nad tymi językami ,ja mam testy do zrobienia i nie mam wenyproblem z testami jest taki,że w ksiazce robi mi ise wygodnie a jak otwieram w kompie to głupieje i nic nagle nie wiem...to trochę nienormalne ![]() co do waszych rozkminek w temacie dzieci po czesci was rozumiem,kiedys tez miałąm tego typu przemyślenia....kiedy zaszłąm w ciąże i urodziłam ,wszystko diametralnie się zmieniło....przy dziecku częśc problemów z prokrastynacji zniknie,trzeba byc zorganizowanym,myśleć i wyprzedzać tok zdarzen...zas na to miejsce wskoczy coś innego jakby jakas kolej rzeczy...wkurza mnie to okrutnie ) więc inne juz grubo kuleją...zapasy energii się konczą i mam wrazenie,że zadna suplementacja mi tu nie pomoze...uwazam oczywiscie ze to źle...zas z drugiej strony jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego...i nalezałoby się nad czymś skupic najbardziej a nie rozmieniac się na drobne...![]() dziecko przerganizowuje nasze życie o 180 stopni
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1356 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Lasub, trudny masz czas! Przytulam mocno W kwestii podań i decyzji - odechciewa się wszystkiego Jeśli znajdziesz w umowie, czy regulaminie studiów jakikolwiek ślad mogący pomóc - walcz! Czasem wygrywa się nieustępliwością, nie siłą argumentów. Generalnie mam bardzo złe doświadczenia z "kłopotami", typu wykłócanie się o pieniądze. W ubiegłym roku walczyłam z dostawcą energii, przez rok płaciłam rachunki za sąsiada... Mimo zgłoszenia nieprawidłowości, do czasu rozstrzygnięcia musiałam płacić zawyżone rachunki, bo inaczej leciałyby odsetki Di, życzę zdrowia Halimka, napisz więcej o swoich odkryciach ![]() Patri, miło czytać o postępach rodzinnych i organizacyjnych Aper, fajny ten wątek Ja chciałam być najpierw pielęgniarką (zbierałam zużyte strzykawki i ampułki po zastrzykach, miałam ogromną kolekcję, bo dużo chorowałam...) - tak do 6 lat. A później nauczycielką. Częściowo się to sprawdziło ![]() U mnie intensywnie bardzo. Dużo pracy, jest też u mnie mama, której staram się zapewnić jakieś rozrywki...Mąż w kilkudniowej delegacji. Trochę się boję, że nie wyrobię się ze zrobieniem części pracy do wyznaczonego terminu, chcę coś wymyślić dla usprawnienia tego... |
|
|
|
#1357 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Kochane, zostalam zaproszona na jutro na rozmowe kwalifikacyjna przez... telefon!
Spotkalyscie sie z taka forma? Ja do tej pory jeszcze nie i mylse, jak by sie tu przygotowac. Wiadomo, w czasie rozmowy "live" mozna ewentualne wpadki skorygowac spojrzeniem, usmiechem, gestem a tak przez telefon - ciezko. Chyba znowu poeksperymentuje z dyktafonem!Lasub - ktos mi ostatnio powiedzial, ze takie postepowanie wroga to jakas tam forma uznania ale... watpie, zeby to Cie jakos pocieszylo. Wiesz co - podziwiam Cie za spokoj w tej sytuacji. Jak Cie czytam to uswiadamiam sobie za kazdym razem, jak defensywna jestem osoba - absolutnie nie potrafilabym walczyc na tylu frontach. Wydaje mi sie, ze masz zdolnosc uswiadamiania ludziom utajonej prawdy o ich samych, co ich najwyrazniej doprowadza do szalu. Uwazaj z tym troche, czasem warto powiedziec prawde ale tak troche "przez kwiatek" bo ludzie przyparci do muru moga reagowac agresywnie. Szczegolnie, ze mlodziutka jestes i beda sie pewnikiem starali utrzec "smarkuli" nosa. Uwazaj na siebie!Cytat:
Ja chcialam zostac z zawodu... ksiezniczka, z reszta nadal uwazam, ten "zawod" za nader praktyczny . Potem, jak juz podroslam to zafascynowal mnie zawod archeologa lub weterynarza. Wiecej grzechow nie pamietam .Dilaylo - pytalas o kalendarz - korzystam z szablonow firmy, czyli tworze projekt w ich programie, zatwierdzam, a oni drukuja i przesylaja. Zdrowka zycze! ---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ---------- Bura - tez sie usmialam razem z ludzmi z metra . Zarazliwe to! Hmmm, ja niestety naleze do osob, ktore jak zaczna rechotac to czasem konca nie ma. Najgorzej, jak sytuacja wymaga powagi ale mnie strasznie chce sie smiac, meczace to jest! Ostatnio taki przypadek byl na jakiejs rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie zauwazylam, ze przesluchujacy mnie pan(!) ma idiotycznie... wydepilowane brwi Ja sie ostatnio smialam razem z nimi: http://www.youtube.com/watch?v=e6rf8RpjX6A
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1358 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej hej
![]() Lasub wpolczuje i zycze duzo sily Wydaje mi sie, ze juz wybralam temat. Mam nadzieje, ze nic mi nie przyjdzie juz do tej glupiej glowy i nie bede zmieniac. Chce mi sie wyc jak pomysle ile mam roboty, nauki, sprzatania. Dlaczego nie potrafie odkladac rzeczy na miejse? O ile mniej bym miala roboty. Mam kolezanke, ktora ma tak pieknie w pokoju, zadnych porozwalanych ubran, w szafkach pieknie ulozone, zadnego kurzu zalegajacego na polkach. Wychodzac od niej czuje sie zmotywowana zeby miec u siebie tak samo. Niestety nie wychodzi. To do: Change moglabys wrzucic zdjecie swoich fiszek?
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#1359 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Na śmiech polecam też ten wątek: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=67859 Czasem ratuje mi humor (zaczynam kwiczeć ze śmiechu w tramwaju itd. Ja nie mogłam sobie przypomnieć kim chciałam zostać jak byłam mała...poza lekarzem. Wszystkie dzieci chciały być lekarzem, to i ja chciałam Ale jak rozruszam pamięć to wychodzi, że chciałam być też: weterynarzem, archeologiem (miłość do dinozaurów ), pisarką, malarką, rzeźbiarką (w zasadzie to nadal uwielbiam rzeźby...chciałabym jakąś własną zrobić Ale księżniczką na pewno też ![]() A co do rozmowy kwalifikacyjnej przez telefon...rzeczywiście trudne to. Ja bym chyba nie chciała takiej Słyszałam o takich przez Skype, bo zwyczajnie z zagranicznym pracodawcą, ale tam się ludzie chociaż widzą ![]() Addicted - super, że wymyśliłaś temat ![]() ---------- Dopisano o 13:17 ---------- Poprzedni post napisano o 12:12 ---------- Szczerz mówiąc...mam ochotę zniknąć ![]() Nic dziwnego, że za nic się nie zabieram, mało robię...skoro wszystko wydaje mi się zupełnie pozbawione sensu
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2012-11-15 o 12:14 |
|
|
|
|
#1360 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
kocurko - wątek przedni - właśnie się pokrztusiłam ze śmiechu, żeby nie budzić drzemiącego synka
|
|
|
|
#1361 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Jest!, ja jestem na tak!
Mały szantażyk może wcześniej. Do boju! Nie daj się! Doją z kasy! Ty już jesteś mądre dziewczę! Trzymam kciuki, mogę dołączyć się do walki. Jakiś podpis złożyć? Pesel podać?Dziś mnie w☠☠☠☠ił listonosz. Przylazł i zostawił awizo, choć byłam w domu dzień cały. Nie pierwszy to raz sie tak zabawiają. Namierzyłam urząd pocztowy z którego te gnomy "idą w miasto". Chyba trzeba sie tam przejść!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1362 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 183
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() U mnie... tak sobie. Mam ciężki tydzień. Codziennie jakieś zaliczenia, na dzisiaj miałam prezentację (na dodatek jeden z chłopaków z mojej grupy zaczyna mi się podobać, więc to mnie dodatkowo stresowało Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny, Lasub - trzymaj się i walcz o swoje! Di - zdrówka, Patri - bardzo lubię czytać Twoje posty |
|
|
|
|
#1363 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Przyjechać do Ciebie z Pawełkiem? ![]() ---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:44 ----------
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1364 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]()
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#1365 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hm. Wpadłam na pewien pomysł. Każdego dnia zrobić tu na wątku Dzień (Którejś Uczestniczki Wątku). Proponuję zrobić jutro Dzień Kocurki i traktować ją jakby właśnie miała urodziny. No i dzień na terapii grupowej jakby. Co myślicie?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1366 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
to są materiały do pracy, nie fiszki do nauki angielskiego, polityka negocjacyjna kraju w 2 str streszczeniu
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#1367 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Wiesz, ze myslalam o podobnej sprawie? W myslach nazwalam to forumowa "Wall of fame" - czyli cos, jak w ameryce pracownik miesiaca, ktorego zdjecie wisi w widocznym miejscu i cala uwaga skoncentrowana jest na ta osobe. Fajnie by bylo docenic taka osobe, powiedziec jej, co w niej najbardziej lubimy I tez nie chce dac sie Burej zmarnowac!!!
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1368 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Co to za smsy? Może warto iść na policję? Cytat:
![]() To było dla mnie kompletne zaskoczenie, ale dałam radę bo mnie wtedy przyjęli. Ja jak byłam mala to chciałam zostać modelką i piosenkarką Cytat:
U mnie też ciężko, bardzo ciężko... Nie wiem czy podołam z czymkolwiek. Mam dość i nie wiem jak sobie poradzić. Co prawda póki co wszystkie kolokwia zaliczone, ale co tydzień mam 3 nowe, nie mam kiedy dokończyć licencjatu a tu ostatni dzwonek, w weekend przeprowadzka i znów nie będzie czasu. Ciągle jestem niewyspana, zmęczona, boli mnie głowa. I też najlepszą opcją byłoby zniknąć... |
|||
|
|
|
#1369 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
https://www.youtube.com/watch?v=McaV4Ua-QMA
---------- Dopisano o 21:51 ---------- Poprzedni post napisano o 21:29 ---------- Cytat:
Ktoś jeszcze popiera pomysł?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1370 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Z Pawełkiem?
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Ale...ale czemu ja? No i ten, tego...jeszcze 2,5 miesiąca i będziecie mogły świętować moje prawdziwe urodziny Ćwierćwiecze Na poprawę humoru...albo na dobicie: http://www.wykop.pl/ramka/1319689/ho...jna-po-polsku/
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2012-11-15 o 23:20 |
||
|
|
|
#1371 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
No mi nie pisz, ze nie pamiętasz Pawełka, co po książki się zjawiliśmy.
Z nim się fajnie jechało i super umie humor poprawić, mi na pewno. ![]() Oj tam, oj tam. Nie przypadkiem pomyślałam o Tobie. Ostatnimi czasy mocno się tu na wątku udzielasz, dokładnie odnosisz się do postów innych, wspierasz, sama przebąkujesz o tym kiepskim nastroju, który Cię chwycił i nie puszcza. Mam wrażenie, że aktywność na wątku jest formą zużycia czasu, z którym i tak nie masz pomysłu co zrobić, albo jest to forma ucieczki myślowej, żeby nie dać szansy Twoim własnym myślom Cię zeżreć. Mogę się mylić oczywiście. Pomyślałam sobie o tej jednej bohaterce dnia, bo piszecie dużo i każda coś wnosi, jakby chcieć sie odnieść do tych cennych postów, lub jakoś wesprzeć, to doby by mi brakło. Dziś dla mnie jesteś jedyną do wspierania, jestem usprawiedliwiona, że nie odnoszę się do postów, no i ciągle każdy post może wnieść coś z czego każda z nas skorzysta, więc spoko, nie chodzi o gwiazdorowanie. Poza tym to co opisujesz, to jakiś stan, który rozpoznaję, i który być może nie jest obcy tym co tu piszą. Nie mam trochę chęci pisać Ci co powinnaś, bo jak mi ktoś pisze w ten sposób, to włącza mi się w☠☠☠☠. Zwykle jest tak, ze sama sobie zdaję sprawę z tego co powinnam. Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego co powinnaś? W sensie jaka jest właściwa reakcja na stan, w którym się znajdujesz? Brak ochoty, chęci, siły, sensu, to odrębny ważny temat.Ja przynajmniej skupię się dziś na Tobie. Konwalia tez nie da Ci utonąć ![]() No to jak to Kocurko z Tobą jest. Pisz tu pisz pisz pisz.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1372 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Tak, Konwalia tez nie zostawi Kocurki w potrzebie.
Kotus - sluchaj - jestes madra, inteligentna i wartosciowa stwora. Masz w mlodym wieku na tyle rozumu, zeby poznac sie na prawdzie, ze wiele wymaganych od nas rzeczy kompletnie nie ma sensu. To bardzo dobrze, ze to widzisz, trzcino myslaca wsrod traw! To dowodzi tego, ze nie plyniesz bezrefleksyjnie z tlumem tylko masz odwage zauwazyc pustke dzisiejszych czasow! Ale mozesz tez w tym bezsensie znalesc swoj indywidualny sens. Znajdz ten sens dla siebie, wypisz sobie na kartce: "Ja, Kocurka, chce napisac prace licencjacka, poniewaz..." i pamietaj, ze tu ma byc tylko Twoja motywacja, zapomnij o argumentach rodzicow, otoczenia i calego systemu. Szukaj rozwiazania w sobie i tylko w sobie, kazda inna, zewnetrzna motywacja jest na tym etapie niewazna! Czy pomogloby Ci, gdybys sie tutaj, wobec nas zobowiazala np. do wymyslenia tematu pracy do jakiegos konkretnego dnia? Rozliczymy Cie srogo z wykonania tego obowiazku, bo my grozne baby jestesmy a to porywcza kobietka jest - nie ma ze boli! ![]() Co Ty na to? Rzucam Ci wyzwanie kochana i mam nadzieje, ze juz niedlugo zobaczymy pierwsze rezultaty. Licze na Ciebie Kocurko i wierze w Ciebie!!!
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
#1373 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Zaraz Cię tu pocytujemy Kocurko, dobierzemy się do tej głowy Twojej, co Ty na to? Boisz się trochę?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-16 o 09:53 |
|
|
|
|
#1374 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Nie mylisz się...że aktywność na wątku jest jakąś formą zużycia czasu. No niestety, gdybym była wielce zajęta i zaangażowana w coś, to nie siedziałabym tu tyle,bo zwyczajnie nie miałabym kiedy Wiecie, że jestem na wizażu już jakieś...Boże, nie wiem, kilka dobrych lat! (ten nick to już mój trzeci tutaj na forum ). I był taki czas, że kompletnie wizaż rzuciłam? Nie włączałam go nic a nic przez dobre pół roku Teraz wchodzę tylko na ten wątek regularnie...Ale czy jest to odskocznia myślowa? Raczej nie...wręcz przeciwnie, bo tutaj znów te myśli magluje i przetrawiam...próbuje je ułożyć jakoś, ale ciężko mi to idzie. Nie wiem jaka ma być reakcja na mój stan...czuję się jakbym w ogóle nic nie wiedziała co mam ze sobą zrobić A obniżony nastrój mam właściwie odkąd zaczęłam się tak strasznie wczuwać w to co "powinnam", a nie jest ![]() Cytat:
Konwalio, teraz mam do napisania pracę magisterską - i to już drugą Szczęśliwie, licencjat mam już dawno za sobą...I prawda jest taka, że nie muszę tego robić. Przecież mam już dyplom, mam tytuł...ale jakoś żal mi się już zrobiło tego poprzedniego zaliczonego roku i tak mi się ta tematyka komponuje z poprzednim kierunkiem...poza tym nie wiem co chcę robić w życiu Ani w jednym, ani w drugim nie bardzo widzę perspektywy...Chciałam mieć ten temat na poniedziałek, bo muszę się wybrać wreszcie do promotor...jeśli nie wymyślę, to powiem jej wprost, żeby mi narzuciła temat, bo inaczej oszaleję )Podsumowując: - nie wiem co mam robić, bo nie mam celu...taka np. Lasubmersion dokładnie wie co lubi robić i co powinna robić. I robi to. A ja nie wiem Bo co mi się przyda? Już kiedyś pisałam nawet, że nie do końca nawet wiem co ja właściwie lubię robić, pomijając to co powinnam ![]() - mam wrażenie utraconych umiejętności i czasu...jakbym się gdzieś w którymś momencie zatrzymała, chociaż wszyscy inni pobiegli do przodu. I tak mnie wyprzedzili, że już ich nawet nie widzę i mam wrażenie, że nigdy nie dogonię ![]() - ciągle mam tendencję do porównywania swojego życia z życiem innych. Chociaż wiem, że mnie to dobija i psuje humor - masochizm - no i nie potrafię nic naprawić w swoim zachowaniu...tylko myślę ciągle i myślę...chociaż wiem, że myślenie to trochę za mało, żeby coś zmienić. A jak mam coś zrobić, zaplanuję sobie to jakoś...to zrobię część najprostszych rzeczy, po czym czuję taki paraliż przed tymi gorszymi, że wszystkie siły ze mnie opadają...i nie robię nic. A później jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia. I tylko smutno mi coraz bardziej, że taka głupia jestem i niepoprawna w takich prostych sprawach, które inni robią ot tak i nawet o tym nie rozmyślają ![]() ---------- Dopisano o 10:13 ---------- Poprzedni post napisano o 10:12 ---------- Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#1375 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 3
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Chciałabym na przykład zmienić to, że sabotuję swoje działania. Podejmuję działanie, które mogłoby zakończyć się sukcesem, ale ja nagle robię wszystko, by tego sukcesu nie było. Np. umawiam się na kawę z facetem, a w czasie spotkania robię wszystko, by nie doszło do drugiego (nie patrzę w oczy, nawijam jak nakręcona o swoich problemach ). A potem się dziwię, że nie mam chłopaka.![]() Tak w ogóle, to długo mnie tu znowu nie było ...i jestem przerażona ilością stron, które musiałabym nadrobić, żeby się zorientować co się tu pozmieniało.Trzymam za Was wszystkie kciuki. |
|
|
|
|
#1376 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
[tralala...po rozmowie...nie bylo zle...dostalam zaproszenie na 2. rozmowe kwalifikacyjna w poniedzialek...
Kocurko! Wpadne jeszcze po poludniu i ustosunkuje sie, niestety trafilo u mnie w nieciekawy dzien - uwijam sie jak mucha w ukropie!
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
#1377 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Tym razem jest na żywo czy znów telefonicznie?
__________________
|
|
|
|
|
#1378 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Napisalas powinnam w cudzyslowie. Jak myslisz, czemu? Czyj to glos? Co powinnas? Co sprawialo ci przujemnosc jak bylas mlodsza? Jak to bylo odbierane przez otoczenie? |
|
|
|
|
#1379 | |||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
![]() Krótko mówiąc nie masz celu, który uznałabyś za wart poświęcenia czasu i uwagi, bo wszystko wydaje się bez sensu i bez perspektyw? Cytat:
Cytat:
Potem te wszystkie jazdy z napisaniem jej, obrona i już. To jeden z celów na teraz, nie? Cytat:
Cały czas mam na myśli zadania z książki: "Ty jako swój największy wróg". I zadanie 1 brzmi: rozpoczynamy działania pozytywne. Oznacza to, że nie najważniejsze jest sprzątanie, dochodowe hobby, czy mistrzostwo świata w pluciu na odległość, ale ważna jesteś Ty sama, co okazujesz poprzez robienie sobie dobrze, nazwijmy to umownie. Pierwszym zadaniem w tej książce jest, cytuję, "do rozkładu dnia codziennego wpisz na stałe przynajmniej jedną czynność, która sprawia Ci przyjemność". "Wbuduj przyjemności w swoje życie, a na pewno na tym skorzystasz". Potwiedzam. Mówi Ci to Patri. Pytanie oddzielne: Czy wiesz co sprawia Ci przyjemność? Zwykle nie ma czasu na przyjemności, albo sie przyjemnościuje z poczuciem winy co jest średnią przyjemnością. Widzisz, gdy szłam na terapię, nie byłam w stanie kelnerowi odpowiedzieć na pytanie "co podać", bo nie byłam w stanie zdecydować, a ten brak zdecydowania wiązał się u mnie z niewiedzą, co tak naprawdę sprawia mi przyjemność. Był to jeden z moich wglądów, gdy narzekałam, ze nawet pytanie "czy idziemy na spacer?" jest dla mnie ohydnie ciężkim podejmowaniem decyzji. - Co Pani rozważa wtedy, gdy usłyszy Pani takie pytanie? - Jaka jest pogoda, czy mam się w co ubrać, czy nie powinnam robić coś innego... itp. - A co jest ważne przy podejmowaniu decyzji czy idzie Pani na spacer czy nie. - Hm... no wszystkie te rzeczy, które rozważam. - Nie proszę Pani. Ważne jest czy Pani ma ochotę iść na ten spacer, czy Pani jej nie ma. - Yyyy? To tak można? Pytać najpierw siebie czy ma się ochotę? Jeśli całe życie byłaś dla kogoś, tak jak ktoś chciał, bez swoich decyzji, to stoisz na progu nowego życia w którym to siebie samą pytasz na co masz ochotę, (zarówno w odniesieniu do kelnera jak i spaceru - wspólny mianownik problemów z decyzjami - nawet najprostszymi). ale... wrażenie mam, że Ty nie masz problemu z decyzjami, za to z określeniem co sprawia Ci przyjemność... Hm, a może też nie... Może wiesz co sprawia Ci przyjemność, ale z jakiegoś powodu jej sobie nie dajesz? Nie ma sensu grzebać i szukać powodu, bo się można zakałapućkać. Proponuję zacząć działać, czyli jak sugeruje książka włączyć przyjemność w codzienność. Cytat:
Oj przykre uczucie. Bardzo.Cytat:
Jeśli tak, to oznajmiam, że wyszłam z tego jakoś. Jak tylko uświadomię sobie, jak mi się to udało, opiszę. Zdaje się, że terapia bardzo mi pomogła, bo zaczęłam żyć dla siebie ze szczególnym uwzględnieniem sprawiania sobie przyjemności i upieraniu sie przy swoich marzeniach, nawet gdy inni wokół prychają z niechęcią. Moja rodzina jest uzdrowiona, chuchać, dmuchać! . W jakiś sposób przeżyliśmy multum kryzysów i póki co jest sielankowo, mimo, że wcale nie jesteśmy wolni od małych konfliktów. Rozwiązujemy je. Uffff, wreszcie. Zrobiłam wszystko, żeby było po mojemu, bo czułam, że tak będzie dobrze. Że tak będzie MI dobrze. Bo gdy jest MI DOBRZE to wszystkim wokół nagle tez jest dobrze i czerpią z mojej energii. I wtedy jest i mi dobrze. Pozytywne sprzężenie zwrotne jak nic. Zacznij od siebie. Cytat:
- jak się ładnie nazywa, żmija podstępna Przyczyna jest prosta - mózg filtruje rzeczywistość tak, żeby odpowiadała myślom. Innymi słowy mózg naciąga rzeczywistość żeby połączyć ją ze światem myśli. Dołujące - prosze bardzo. Powodów do dołowania znajdziesz mnóstwo. Wiecie o tym dobrze, że tak jest. Dobra wiadomość to taka, że tak samo mózg działa gdy zmieniamy myślenie. na poczatek może troche na siłę. Mówi się na to afirmacja. Coś co nie do końca jest zgodne z rzeczywistością. "Mam ładne paznokcie" gdy rzeczywiście jest to obraz nędzy i rozpaczy. Ale! Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. I paznokcie nagle pewnego dnia nas zaskakują, bo są kurka takie... ładne. ! ![]() I tak to właśnie działa. Więc babo myśl ile chcesz, ale przesiej trochę zawartość głowy, niech nie hula w niej co chce, na litość boską, że się tak nieateistycznie wyrażę. Uwierz, jak tylko do końca się dowiem jak, to najpierw wypiorę swój własny mózg i przefarbuję na swój ulubiony kolor, a potem powiem Wam jak to się robi. Tak właśnie. ---------- Dopisano o 15:48 ---------- Poprzedni post napisano o 15:20 ---------- Cytat:
Odpowiedz na nie. Są ważne.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-16 o 15:45 |
|||||||||
|
|
|
#1380 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
podczytuję po cichutku
głowa mnie boli strasznie....jedyne co mi się nasuneło ...ot wielkie mi co....'..życie ja cię jeszcze dogonię...tylko zwolnij na chwilę'wczoraj się dowiedziałam,że mój brat ma poważne problemy z wrzodami na dwunastnicy...nie jest może fajnym bratem,(jednak nim jest )ale pierwsze co mi przyszło do głowy to śmierć...znów ![]()
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:52.






Ale bardziej boję się dziec zbyt odważnych...odkąd pamiętam robiły mi obciach. Coś z cyklu: ja nastoletnia, przystojny rówieśnik i jego młodsza siostrzyczka. Ja drapię się po nosie, a ona na cały głos: "czemu dłubiesz w nosieeeee?" Zmyśliłam tą sytuację, ale to było coś w tym guście
Ja się po prostu boję, że zobaczą coś, co chcę ukryć albo coś co się nie wydarzyło, a one sobie pięknie nadinterpretują i wypowiedzą to głośno...jakiś uraz mam 
tylko my się na ostatnim roku zaczęliśmy buntować dopiero i inny wydział już to poddał dyskusji publicznej - wygrali. Już nikogo do niczego nie zmuszą). Ale politechnika hołduje temu zwyczajowi dalej
Bo i satysfakcję w końcu przestaje się odczuwać...
mam antybiotyk,czuję sie jakby jeżdził po mnie 24 h walec drogowy...ale wczoraj udało mi sie jeszcze na prochu przeciwbolowym poleciec zapłacic rachunki i wejs cdo fryzjera
po czesci was rozumiem,kiedys tez miałąm tego typu przemyślenia....kiedy zaszłąm w ciąże i urodziłam ,wszystko diametralnie się zmieniło....przy dziecku częśc problemów z prokrastynacji zniknie,trzeba byc zorganizowanym,myśleć i wyprzedzać tok zdarzen...zas na to miejsce wskoczy coś innego jakby jakas kolej rzeczy...wkurza mnie to okrutnie




Słyszałam o takich przez Skype, bo zwyczajnie z zagranicznym pracodawcą, ale tam się ludzie chociaż widzą 

Mały szantażyk może wcześniej. Do boju! Nie daj się! Doją z kasy! Ty już jesteś mądre dziewczę! Trzymam kciuki, mogę dołączyć się do walki. Jakiś podpis złożyć? Pesel podać?



Wiesz, ze myslalam o podobnej sprawie?
Ale...ale czemu ja?
No i ten, tego...jeszcze 2,5 miesiąca i będziecie mogły świętować moje prawdziwe urodziny 


