Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka" - Strona 66 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-18, 19:32   #1951
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Jedno dziecko nawet 1,5 roku nie ma, a już następne w drodze, kolejni rekordziści się szykują. I co za bzdury, że facet nie może podjąć pracy, bo się chorym ojcem opiekować musi. I jeszcze ta przyczyna trudnej sytuacji to akurat choroba teścia...a nie dziecioróbstwo w toku i lenistwo. Czy w tej SzP ludzi za idiotów mają?
Ja myślę że opisy robią ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia za co się wzięli.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 19:40   #1952
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

73 letni teść Jan jako przyczyna nieszcześcia i popadania w ubóstwo młodych, zdrowych i płodnych ludzi. Jasne.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 20:12   #1953
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Fleur_D Pokaż wiadomość

Pani Ola (22 l.) mieszka z mężem Pawłem (43 l.), teściem Janem (73 l.) i córką Kasią (15 miesięcy).
Przyczyną trudnej sytuacji jest choroba teścia Pani Oli, który potrzebuje stałej opieki. Mężczyzna jest po dwóch zawałach. Uniemożliwia to podjęcie pracy Panu Pawłowi, bo musi opiekować się sparaliżowanym ojcem. Pan Jan wymaga całodobowej opieki, ponieważ jest niewładny. Pani Ola z konieczności opieki nad córką musi być w domu, spodziewa się również drugiego dziecka. Co uniemożliwia jej opiekę nad teściem i podjęciem pracy.
Czteroosobowa rodzina mieszka w małym, dwupokojowym domu wymagającym wymiany okien, które są nieszczelne. Na przychody rodziny składa się emerytura Pana Jana (740 zł), zasiłek pielęgnacyjny (520 zł) oraz zasiłek na dziecko (77 zł). Dochód rodziny w przeliczeniu na osobę to 196 zł. Na życie zostaje niewiele .
Rodzina najbardziej potrzebuje żywności, środków do pielęgnacji niemowląt oraz mleka dla dziecka.
[COLOR="rgb(255, 0, 255)"][/COLOR] Tu też przydałaby się spirala.

A czemu się akurat na tę metodę uparłam? Ponieważ prezerwatywy i pigułki mogą się okazać zbyt dużym wysiłkiem dla niektórych osób. A sterylizacja niestety nielegalna.
juz widze jak dziewczyna 24h/dobe zajmuje sie dzieckiem, tym bardziej takim malym, ktore sporo czasu jeszcze moze przespac. tak samo jak pan tesc, ktorym sie caly czas zajmuja. ehe.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 20:15   #1954
Fleur_D
Zakorzenienie
 
Avatar Fleur_D
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 264
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
73 letni teść Jan jako przyczyna nieszcześcia i popadania w ubóstwo młodych, zdrowych i płodnych ludzi. Jasne.
Podejrzewam, że gdyby nie Pan Jan, to mieliby tylko zasiłek na dziecko, on jest ich głównym źródłem dochodu.
Ogólnie to załamałam się przeglądając rodziny z mojej okolicy.
Znam jedną wolontariuszkę, dziewczyna bardzo zaangażowana, ale od dziecka tak naiwna i infantylna, że aż boli.
Fleur_D jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 20:27   #1955
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
juz widze jak dziewczyna 24h/dobe zajmuje sie dzieckiem, tym bardziej takim malym, ktore sporo czasu jeszcze moze przespac. tak samo jak pan tesc, ktorym sie caly czas zajmuja. ehe.
No już bez przesady, też nie przeginajcie w drugą stronę.
Opieka nad dzieckiem czy osobą niepełnosprawna to znowu nie taka łatwizna.
Ja nie wiem jak to wygląda w tej rodzinie i nie wiem czy akurat jest potrzeba aby mąż siedział w domu.
Ale nawet sobie nie zdajecie sprawy jak ciężko podnieść dorosłego sparaliżowanego człowieka. I jak cięzko go np ubrać czy przebrać.

Zgadzam się jednak, ze w tej sytuacji decyzja o drugim dziecku to jest nieodpowiedzialność i brak rozsądku.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 20:41   #1956
jusra
Przyczajenie
 
Avatar jusra
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 18
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

I znów głośno o paczce. Mnie nurtuje inna sprawa. Dlaczego nie można osobiście przekazać tym osobom rzeczy tylko oddaje się je do .. nie wiadomo gdzie. Z tego powodu bym nie pomogła. Na jakiekolwiek pytania pada non stop ta sama odpowiedź "tylko jesli rodzina wyrazi zgodę" potem jest cisza.
jusra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 20:49   #1957
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
No już bez przesady, też nie przeginajcie w drugą stronę.
Opieka nad dzieckiem czy osobą niepełnosprawna to znowu nie taka łatwizna.
Ja nie wiem jak to wygląda w tej rodzinie i nie wiem czy akurat jest potrzeba aby mąż siedział w domu.
Ale nawet sobie nie zdajecie sprawy jak ciężko podnieść dorosłego sparaliżowanego człowieka. I jak cięzko go np ubrać czy przebrać.

Zgadzam się jednak, ze w tej sytuacji decyzja o drugim dziecku to jest nieodpowiedzialność i brak rozsądku.
ja nie mowie, ze to jest lekka sprawa, ale nie wydaje mi sie, zeby przez caly dzien ten pan byl podnoszony/noszony/dzwigany/ubierany. nikt nie mowi, zeby facet pracowal 16h/dobe i nie pomagal zonie. ale praca chociazby na 1/2 etatu nie bylaby zbyt obciazajaca dla niego.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 21:00   #1958
blair witch
Zakorzenienie
 
Avatar blair witch
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 520
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Moja sąsiadka ma niepracującego męża-alkoholika, 23letniego syna (pracuje i dokłada się do rachunków), 18 letniego upośledzonego syna (na którego dostawała zasiłek - ale jej teraz odebrali), 3miesięczną córeczkę (wpadka przez "nadgorliwość" męża ), i schorowaną mamę - leżącą, wymagającą opieki non-stop (dostaje rentę albo emeryturę). I wyobraźcie sobie że jakimś cudem kobiecina sobie niesamowicie po prostu daje radę - dorabia zdalnie z domu, ogarnia wszystko, płaci rachunki w terminie, w domu jest czysto tak, że można jeść z podłogi, jest obiad, jest ciasto zrobione, jest wszystko praktycznie. I mimo bardzo ciężkiej sytuacji nie robi z siebie inwalidy niezaradnej życiowo - i to jest postawa godna podziwu. A mało tego - jest tak zadbana, i ona i dzieci, że w życiu nikt by nie powiedział, że jest u nich tak ciężko. Ma włosy ułożone, ubrana modnie, schludnie, paznokcie pomalowane, ona pomalowana.

I uwierzcie mi, że ją i jej rodzinę dałabym jako przykład dla tych wszystkich rodzin z SP które tylko wyciągają ręce i nie robią nic!

A i "dochodowo", i "dzieciowo", i z mężem alkoholikiem klasyfikowałaby się do akcji.


Po prostu jak się chce, to można sobie poradzić w bardzo ciężkiej sytuacji
__________________
blair witch jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 21:06   #1959
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
ja nie mowie, ze to jest lekka sprawa, ale nie wydaje mi sie, zeby przez caly dzien ten pan byl podnoszony/noszony/dzwigany/ubierany. nikt nie mowi, zeby facet pracowal 16h/dobe i nie pomagal zonie. ale praca chociazby na 1/2 etatu nie bylaby zbyt obciazajaca dla niego.
Zdziwiłabyś się. I nie pisz łaskawie o tym co ci się "wydaje".
Mnie, w przeciwieństwie do ciebie, się nic nie wydaje, bo jestem opiekunką osoby sparaliżowanej i wiem. To jest praca całodobowa, łącznie z noca, kiedy trzeba wstawać dwa czy trzy razy, żeby tej osobie zmienić pozycję w łóżku. Trzeba pare razy w ciągu dnia podnieść, przenieść na fotel, ubrac, rozebrać, poprawiać na fotelu (a dorosły facet swoje waży), umyć, dać jeść , sto razy dziennie podac picie (akurat u nas wygląda to tak, że musi wypić 2 litry dziennie), ćwiczenia, a wiesz, że nawet w kiblu trzeba siedzieć z taką osobą? alternatywą jest zmienianie pampersów. Wyliczać dalej? Tobie się wydaje, że taka osoba tylko leży i nic już nie trzeba koło niej robić?
Jak do tego ma się małe dziecko i dom (jeść chociażby trzeba zrobić) to ja sobie nie wyobrażam.

Ja osobiście się nie skarżę, ale mnie trafia jak czytam, że komuś się "wydaje". Ja sobie radzę i mam wszytsko porobione co trzeba i wszytsko zadbane i rodzina zadowolona i ja. Ale to ja, bo ja jestem zaradna generalnie. Ale są tez ludzie mniej zaradni i mogą sobie z taką sytuacją nie radzić. Nie mówię, że trzeba im od razu "lodówkę i pralkę i odkurzacz" kupować, ale chociaż nie piszcie co wam się wydaje, że ktoś powinien.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2012-11-18 o 21:16
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 21:22   #1960
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

czy sie myle, czy nie - mam prawo pisac, co mi sie wydaje.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 21:33   #1961
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

A i jeszcze.
To, że ktoś sobie radzi, to jeszcze nie znaczy, ze ktoś inny także sobie poradzi.
Bo jakbyśmy tak sobie wszyscy ze wszystkim świetnie radzili, to wszyscy bylibysmy szczupli (bo co to za problem schudnąć, jak np Basia sobie poradziła, to cały świat sobie powinien poradzić, szkoda tylko że puszystych pół świata ), mądrzy (jak Kasia uczy się na same piątki i szóstki, to wszyscy inni też powinni tak się uczyc, bo jeśli ona potrafi to inni też ), silni (jak Jaś umie podnieść worek piachu to przecież nie ma przeciwwskazań, zeby inni tez tak mogli ) itd.

A faktycznie to wygląda tak, że jedni sobie radzą lepiej a inni gorzej. Nie neguję tego, że nieodpowiedzialnym jest: picie alkoholu, rodzenie dzieci na które kogos nie stać, miganie się od pracy itd.
Ale już czepienie się kogoś, bo opiekuje się małym dzieckiem i osobą niepełnosprawną, to już przegięcie. I zareagowałam na post, który wyraznie "czepiał" się dziewczyny, która ma niby full czasu opiekując się dzieckiem i teściem. Nie wiem, czy pójście do pracy dla męża tej pani byłoby zbytnim obciążeniem, zwyczajnie tego nie wiem. Na jego miejscu ja bym poszła. Ale on nie jest mną a ja nim.

---------- Dopisano o 21:33 ---------- Poprzedni post napisano o 21:29 ----------

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
czy sie myle, czy nie - mam prawo pisac, co mi sie wydaje.
Ależ oczywiście, że masz prawo.
Ale czy nie chciałabyś, żeby twoje posty miały sens?
Bo ja też o wielu rzeczach mam blade pojęcie i mogłabym o nich pisać, ale wstyd dać jakąś plamę i nie piszę.
Ale ty to nie ja, co jest pieknym przykładem do tego co pisałam poprzednio.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 21:33   #1962
Inkarnatka
Wtajemniczenie
 
Avatar Inkarnatka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 285
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Jakieś 3 lata temu też wzięłam udział w tej akcji jako wolontariuszka (chociaż nie wiem, czy w swoim przypadku mogę użyć tego słowa... raczej nie... może jako pomocnik?) za namową koleżanki. Właściwie to nie chciałam, ale dałam się namówić, bo wolontariuszka, z którą miała chodzić po rodzinach moja koleżanka ja po prostu wystawiła, a koleżanka nie chciała sama (czemu się nie dziwię - chodzić po domach, obcych ludziach, zimą, po ciemku... i to często w miejscach, które nie cieszą się najlepszą opinią... Brrrr... Ale to już inny temat. A co nas wtedy spotkało to też historia na inny wątek :roleyes: ).

No i krótko mówiąc, po całej tej akcji pozostał mi olbrzymi niesmak... W jednej z rodzin, Pani, z którą przeprowadzałyśmy wywiad powiedziała coś, co jakoś tak mocno nie pasowało do tej idei SzP a brzmiało mniej więcej tak, ze ona nie chce ryby, ale wędkę... Pracę, mimo, ze niskopłatną, ale miała, na opłaty i jedzenie było ją stać. Żyła z synem w bardzo ładnym, czystym, ładnie urządzonym mieszkaniu (w pierwszym momencie można się było zdziwić, że potrzebują pomocy) skromnie, ale na szczęście było ich stać na podstawowe rzeczy - jedzenie, ubrania, opłaty itp. Mówiła, że ona nie chce paczek z jedzeniem (mieli, co do garnka włożyć), ubraniami (po co jej uzywane ubrania, które często nie pasją, mimo, że rozmiar dobry) czy kosmetykami. Jej przydałaby się taka pomoc, żeby mogła łatwiej dostać się do specjalisty (chorowała przewlekle), zeby syn miał lepszą edukację (nie stać jej było na opłacenie dodatkowych zajęć, lekcji języka, zapewnić mu lepszą edukację i tym samym strat w życie), żeby mogła dostać lepiej płatną pracę, to sobie sama najlepiej pomoże... A tego SzP nie uwzględnia... Może się mylę, bo tylko raz brałam udział, ale z tego co pamiętam, to arkusze, które wypełniałyśmy z koleżanką (wywiady) to nie uwzględniały innych form pomocy niż te podstawowe typu jedzenie, sprzęty itp, nazwijmy to "rybne", o "wędkowych" formach pomocy nie było nic. No więc, generalnie ta rodzina jakoś tak nie bardzo nadawała się do SzP, bo w skrajnej nędzy i brudzie nie żyli, alkoholizmu tam nie było, dziadostwa też nie, na głowę im się nie lało i nie sypało, gromadki małych dzieci też nie... Ale odniosłam wrażenie, że to właśnie takim ludziom należy się pomoc... Żyją biednie, ale starają się mimo tego żyć godnie i wyjść jakoś z tej swojej biedy, a nie dopraszają się o głośno pomoc typu nowy tv, pralka itp.

Myślę, ze problem tkwi w systemie, bo najłatwiej dać paczkę z jedzeniem czy zabawkami dla dzieci i mieć poczucie, ze się spełniło dobry uczynek... Ale problem jest dalej, bo zabawki nie zmienią sytuacji i przyczyny nie zlikwidują...

Na spotkaniu świątecznym dla wolontariuszy SzP, gdzie spotkały się różne osoby z tej akcji (różny koordynatorzy, z niższego i wyższego szczebla, z niższego to w większości uczniowie licealiści, studenci, którzy zajmowali się chodzeniem po domach i zbieraniem wywiadów) odniosłam wrażenie, że to jakaś szopka i mydlenie oczu... Słuchając, co ci ludzie mówili o pomocy biednym odniosłam przykre wrażenie, że oni rzeczywiście wierzą w to, ze jak dadzą biednej rodzinie lodówkę czy jedzenie to przez to bardzo zmienią ich życie i ci ludzie staną się mniej biedni. Że SzP to prawdziwa walka z biedą. A najbardziej przykre wrażenie zrobili na mnie kierownicy akcji (ci z wyższych szczebli) - widać, ze były to osoby dobrze sytuowane, wykształcone, mające świetne posady i generalnie wiodący szczęśliwe życie, tylko do pełni szczęścia brakowało im poczucia bycia dobrym samarytaninem, a szp im to umożliwiała łatwym sposobem. Bo ta ich pomoc taka była powierzchowna... Gruntowne dokopywanie się do problemów biedy, zmiana sposobu życia i myślenia ludzi, zmiana ich postawy roszczeniowej, aktywizacja, wyciąganie z marazmu, z alkoholizmu, patologii, uświadamianie (!) - czasami mam wrażenie, ze w tej szlachetnej paczce powinny się znajdować prezerwatywy i tab. antykoncepcyjne - to jest już za skomplikowane. Po co sobie mącić umysł takimi niemiłymi tematami... lepiej dać paczkę i mieć spokój, i poczucie dobrze spełnionego obowiązku :/

No to się rozpisałam... W sumie chciałam krótko, ale jakoś tak mi wyszło...
__________________
Nakarm pieska...
www.pustamiska.pl

Inkarnatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 21:55   #1963
wenedka
Zakorzenienie
 
Avatar wenedka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 481
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Inkarnatka Pokaż wiadomość
Na spotkaniu świątecznym dla wolontariuszy SzP, gdzie spotkały się różne osoby z tej akcji (różny koordynatorzy, z niższego i wyższego szczebla, z niższego to w większości uczniowie licealiści, studenci, którzy zajmowali się chodzeniem po domach i zbieraniem wywiadów) odniosłam wrażenie, że to jakaś szopka i mydlenie oczu... Słuchając, co ci ludzie mówili o pomocy biednym odniosłam przykre wrażenie, że oni rzeczywiście wierzą w to, ze jak dadzą biednej rodzinie lodówkę czy jedzenie to przez to bardzo zmienią ich życie i ci ludzie staną się mniej biedni. Że SzP to prawdziwa walka z biedą. A najbardziej przykre wrażenie zrobili na mnie kierownicy akcji (ci z wyższych szczebli) - widać, ze były to osoby dobrze sytuowane, wykształcone, mające świetne posady i generalnie wiodący szczęśliwe życie, tylko do pełni szczęścia brakowało im poczucia bycia dobrym samarytaninem, a szp im to umożliwiała łatwym sposobem. Bo ta ich pomoc taka była powierzchowna... Gruntowne dokopywanie się do problemów biedy, zmiana sposobu życia i myślenia ludzi, zmiana ich postawy roszczeniowej, aktywizacja, wyciąganie z marazmu, z alkoholizmu, patologii, uświadamianie (!) - czasami mam wrażenie, ze w tej szlachetnej paczce powinny się znajdować prezerwatywy i tab. antykoncepcyjne - to jest już za skomplikowane. Po co sobie mącić umysł takimi niemiłymi tematami... lepiej dać paczkę i mieć spokój, i poczucie dobrze spełnionego obowiązku :/

No to się rozpisałam... W sumie chciałam krótko, ale jakoś tak mi wyszło...

Czekaj, czekaj. Czy celem Szlachetnej Paczki jest implementacja jakiejś dlugofalowej strategii walki z biedą?
Moim zdaniem chodzi tu po prostu o to, by chociaż raz w roku osoby najbardziej potrzebujące, ubogie, w mniejszym stopniu odczuły skutki ubóstwa. Miły uczynek i tyle. Ktoś odczuwa taką potrzebę, to może pomóc i tyle.

Dobra, nie wszyscy rodzice są super zaradni (jak Wasi, domniemam), nie każdy ma 1500 sposobów na życie. Czy powinniśmy skazywać dzieci na potępienie i ubóstwo, nawet w Święta, tylko dlatego że mają niezaradnych rodziców?

A te, które czepiają się opiekujących się chorymi i niepełnosprawnymi, to po prostu pojęcia nie mają zielonego


Nie rozumiem tego narzekania i drwin. Nie chcecie pomagać- nie pomagajcie. Są inne przedsięwzięcia. Do wyboru, do koloru.
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
- Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
- Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
piją!


PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
wenedka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 22:01   #1964
balletoevs
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 5 103
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez jusra Pokaż wiadomość
I znów głośno o paczce. Mnie nurtuje inna sprawa. Dlaczego nie można osobiście przekazać tym osobom rzeczy tylko oddaje się je do .. nie wiadomo gdzie. Z tego powodu bym nie pomogła. Na jakiekolwiek pytania pada non stop ta sama odpowiedź "tylko jesli rodzina wyrazi zgodę" potem jest cisza.
A nie pomyślałaś, że dla niektórych rodzin spotkanie z darczyńcą być krępujące?
balletoevs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 22:40   #1965
Inkarnatka
Wtajemniczenie
 
Avatar Inkarnatka
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 285
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Flashdance Pokaż wiadomość
No właśnie. Niestety są osoby, które całkiem bezmyślnie "kupują" akcję SZP. Nie chcą lub nie widzą wad tej akcji, a szkoda, bo jeśli nie widzi się błędów to nie można ich naprawić. Gdyby w całej akcji zmieniono kilka spraw, to przyniosłaby ona dużo więcej pożytku.

Może łatwiej jest zamknąć oczy na pewne sprawy, rzucić paroma pięknymi hasłami i wzruszać się jak to się pomogło biednym dzieciom, zamiast chwilę się zastanowić nad tym co zrobić aby to wszystko działało lepiej i było bardziej wiarygodne, aby pomoc trafiała do rodzin naprawdę jej potrzebujących. A rodzinom, które są w takiej sytuacji "na własne życzenie" potrzebna jest zupełnie inna pomoc. Bo w takich przypadkah SZP nic nie zmieni, nie będzie impulsem do szukania pracy, poprawienia życia, a więc nie spełnia swojej roli.

Czy ta sama rodzina może być zgłaszona co roku do SZP?
Cytat:
Napisane przez mikia20 Pokaż wiadomość
Bo do takich akcji to powinny być wysłane wykwalifikowane osoby, znające się na psychologii, resocjalizacji i tak dalej. I doświadczone życiowo, co niejedno widziały - żeby nie dały się nabrać na prośby i błagania.

A nie naiwni studenci o dobrym serduszku, którzy pragną dać dzieciom zabawki pod choinkę.
O to, to. Właśnie o to mi chodziło...

Mogę się pod tym z całą stanowczością podpisać

---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------

Cytat:
Napisane przez wenedka Pokaż wiadomość
Czekaj, czekaj. Czy celem Szlachetnej Paczki jest implementacja jakiejś dlugofalowej strategii walki z biedą?
Moim zdaniem chodzi tu po prostu o to, by chociaż raz w roku osoby najbardziej potrzebujące, ubogie, w mniejszym stopniu odczuły skutki ubóstwa. Miły uczynek i tyle. Ktoś odczuwa taką potrzebę, to może pomóc i tyle.
Rzeczywiście, trochę się zagalopowałam...

Ale jak czytam te przytaczane przypadki to... sama ma ochotę zgłosić się do tej paczki Jakbym przeliczyła dochody to wyszłoby mniej niż u niektórych "potrzebujących" a przydałby się nowy telewizor, wkrótce wyłączą sygnał analogowy, cyfryzacja i te sprawy Jak baaardzo bym się ucieszyła na święta!
__________________
Nakarm pieska...
www.pustamiska.pl


Edytowane przez Inkarnatka
Czas edycji: 2012-11-18 o 22:42
Inkarnatka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 23:00   #1966
jusra
Przyczajenie
 
Avatar jusra
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 18
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez balletoevs Pokaż wiadomość
A nie pomyślałaś, że dla niektórych rodzin spotkanie z darczyńcą być krępujące?
Rozumiem to, ale czemu od razu nie można podać osób które chcą i które nie chcą ? Przykro mi ale ja nie dam paczki gdzieś w świat bo najzwyczajniej w świecie nie ufam, że trafi do rodziny. Weźmy też pod uwage, że to nie chodzi o kilo makaronu ale pralki lodówki i laptopy. Ot tam mam dać do magazynu ? No proszę cię ..

A szlachetna paczka odpisała mi, że nie dowiem się kto wyraża zgodę. Najpierw daje paczkę, potem wolontariusz zda mi relację i może dostanę dane a może nie. Kpina.

Nie chce tego komentować bo nóż się otwiera normalnie.
jusra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 23:09   #1967
wenedka
Zakorzenienie
 
Avatar wenedka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 481
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez jusra Pokaż wiadomość
Rozumiem to, ale czemu od razu nie można podać osób które chcą i które nie chcą ? Przykro mi ale ja nie dam paczki gdzieś w świat bo najzwyczajniej w świecie nie ufam, że trafi do rodziny. Weźmy też pod uwage, że to nie chodzi o kilo makaronu ale pralki lodówki i laptopy. Ot tam mam dać do magazynu ? No proszę cię ..

A szlachetna paczka odpisała mi, że nie dowiem się kto wyraża zgodę. Najpierw daje paczkę, potem wolontariusz zda mi relację i może dostanę dane a może nie. Kpina.

Nie chce tego komentować bo nóż się otwiera normalnie.
Oj, to nie dawaj i problem z glowy
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
- Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
- Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
piją!


PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
wenedka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-18, 23:32   #1968
balletoevs
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 5 103
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Paczki, które trafiają do magazynu są następnie układane dzielnicami w danym mieście, tak by łatwiej je było rozwozić. Absolutnie nie są otwierane!
Po wyborze rodziny wolontariusz ma obowiązek przekazać darczyńcy informację czy podpisała ona zgodę na jego wizytę czy nie. W razie gdy darczyńca bardzo chciał odwiedzić a zgody nie było zdarzały się rezygnacje z przygotowania pomocy. Wtedy taka rodzina trafia z powrotem do bazy, chociaż oczywiście jest to dodatkowy problem dla nas wolontariuszy, a całe zamieszane zmniejsza szansę rodziny na otrzymanie pomocy.

Kolejna sprawa to różne motywacje pt. "o to ja was wspaniały dobrodziej! patrzcie ile mi zawdzięczacie i dziękujcie na kolanach". Oczywiście jest to przykład trochę przejaskrawiony, ale wtedy nawet w przypadku podpisania zgody przez rodzinę decyzja o spotkaniu należy do wolontariusza. I jak nietrudno się domyślić jest negatywna.
balletoevs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 00:19   #1969
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Czekaj, czekaj. Czy celem Szlachetnej Paczki jest implementacja jakiejś dlugofalowej strategii walki z biedą?
Moim zdaniem chodzi tu po prostu o to, by chociaż raz w roku osoby najbardziej potrzebujące, ubogie, w mniejszym stopniu odczuły skutki ubóstwa.
W tym roku biedna studentka - ja, chcę odkurzacz, za rok może być nowa lodówka bo stary zamrażalnik jest nieszczelny i trzeba skuwać lód, a za dwa lata w sumie przyszłaby pora na mikser. Poczuję się mniej uboga.
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 02:08   #1970
wenedka
Zakorzenienie
 
Avatar wenedka
 
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 481
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
W tym roku biedna studentka - ja, chcę odkurzacz, za rok może być nowa lodówka bo stary zamrażalnik jest nieszczelny i trzeba skuwać lód, a za dwa lata w sumie przyszłaby pora na mikser. Poczuję się mniej uboga.
A jesteś w stanie określić na czym polega Twój problem? Odkurzacz lub lodówka to niby jakiś luksus? Mikser? No, błagam.
Nie chcesz- nie bierz udziału w akcji. Proste jak drut.
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki,
zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka
Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał:
- Może pan także wziąć ze sobą skrzypce.
- Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie
piją!


PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
wenedka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 05:41   #1971
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez wenedka Pokaż wiadomość
Czy powinniśmy skazywać dzieci na potępienie i ubóstwo, nawet w Święta, tylko dlatego że mają niezaradnych rodziców?
Problem w tym, że te dzieci często i tak żadnej wdzięczności nie czują.

Moja znajoma jest nauczycielką, stara się naprawdę pomagać, podchodzić z sercem do dzieci z biednych, patologicznych rodzin, w podziękowaniu często gęsto wyzwisko lub aroganckie traktowanie się dostaje
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 07:52   #1972
jusra
Przyczajenie
 
Avatar jusra
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 18
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Nie wiem czy można podawać nr rodzin, jeśli ktoś będzie chciał chętnie podam bo mam spisane. Rodzina spłaca ciągnik. Druga rodzina spłaca kombajn. Nie wiem ile kosztuje taka nówka, ale pewnie nie mało. I przypomina mi się pewny reportaż z telewizji "nie mamy z czego żyć za ostatnie pieniądze postawiliśmy budynki gospodarcze, ostatnie 400 tysięcy".

A co myślicie o "Pani jakaś tam i Pan jakiś tam wychowują 7 dzieci syn 37 lat, córka 36 ......" i prosimy o buty dla dzieci rozmiar 45
jusra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 07:55   #1973
titina
Zakorzenienie
 
Avatar titina
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Inkarnatka Pokaż wiadomość
Jakieś 3 lata temu też wzięłam udział w tej akcji jako wolontariuszka (chociaż nie wiem, czy w swoim przypadku mogę użyć tego słowa... raczej nie... może jako pomocnik?) za namową koleżanki. Właściwie to nie chciałam, ale dałam się namówić, bo wolontariuszka, z którą miała chodzić po rodzinach moja koleżanka ja po prostu wystawiła, a koleżanka nie chciała sama (czemu się nie dziwię - chodzić po domach, obcych ludziach, zimą, po ciemku... i to często w miejscach, które nie cieszą się najlepszą opinią... Brrrr... Ale to już inny temat. A co nas wtedy spotkało to też historia na inny wątek :roleyes: ).

No i krótko mówiąc, po całej tej akcji pozostał mi olbrzymi niesmak... W jednej z rodzin, Pani, z którą przeprowadzałyśmy wywiad powiedziała coś, co jakoś tak mocno nie pasowało do tej idei SzP a brzmiało mniej więcej tak, ze ona nie chce ryby, ale wędkę... Pracę, mimo, ze niskopłatną, ale miała, na opłaty i jedzenie było ją stać. Żyła z synem w bardzo ładnym, czystym, ładnie urządzonym mieszkaniu (w pierwszym momencie można się było zdziwić, że potrzebują pomocy) skromnie, ale na szczęście było ich stać na podstawowe rzeczy - jedzenie, ubrania, opłaty itp. Mówiła, że ona nie chce paczek z jedzeniem (mieli, co do garnka włożyć), ubraniami (po co jej uzywane ubrania, które często nie pasją, mimo, że rozmiar dobry) czy kosmetykami. Jej przydałaby się taka pomoc, żeby mogła łatwiej dostać się do specjalisty (chorowała przewlekle), zeby syn miał lepszą edukację (nie stać jej było na opłacenie dodatkowych zajęć, lekcji języka, zapewnić mu lepszą edukację i tym samym strat w życie), żeby mogła dostać lepiej płatną pracę, to sobie sama najlepiej pomoże... A tego SzP nie uwzględnia... Może się mylę, bo tylko raz brałam udział, ale z tego co pamiętam, to arkusze, które wypełniałyśmy z koleżanką (wywiady) to nie uwzględniały innych form pomocy niż te podstawowe typu jedzenie, sprzęty itp, nazwijmy to "rybne", o "wędkowych" formach pomocy nie było nic. No więc, generalnie ta rodzina jakoś tak nie bardzo nadawała się do SzP, bo w skrajnej nędzy i brudzie nie żyli, alkoholizmu tam nie było, dziadostwa też nie, na głowę im się nie lało i nie sypało, gromadki małych dzieci też nie... Ale odniosłam wrażenie, że to właśnie takim ludziom należy się pomoc... Żyją biednie, ale starają się mimo tego żyć godnie i wyjść jakoś z tej swojej biedy, a nie dopraszają się o głośno pomoc typu nowy tv, pralka itp.

Myślę, ze problem tkwi w systemie, bo najłatwiej dać paczkę z jedzeniem czy zabawkami dla dzieci i mieć poczucie, ze się spełniło dobry uczynek... Ale problem jest dalej, bo zabawki nie zmienią sytuacji i przyczyny nie zlikwidują...

Na spotkaniu świątecznym dla wolontariuszy SzP, gdzie spotkały się różne osoby z tej akcji (różny koordynatorzy, z niższego i wyższego szczebla, z niższego to w większości uczniowie licealiści, studenci, którzy zajmowali się chodzeniem po domach i zbieraniem wywiadów) odniosłam wrażenie, że to jakaś szopka i mydlenie oczu... Słuchając, co ci ludzie mówili o pomocy biednym odniosłam przykre wrażenie, że oni rzeczywiście wierzą w to, ze jak dadzą biednej rodzinie lodówkę czy jedzenie to przez to bardzo zmienią ich życie i ci ludzie staną się mniej biedni. Że SzP to prawdziwa walka z biedą. A najbardziej przykre wrażenie zrobili na mnie kierownicy akcji (ci z wyższych szczebli) - widać, ze były to osoby dobrze sytuowane, wykształcone, mające świetne posady i generalnie wiodący szczęśliwe życie, tylko do pełni szczęścia brakowało im poczucia bycia dobrym samarytaninem, a szp im to umożliwiała łatwym sposobem. Bo ta ich pomoc taka była powierzchowna... Gruntowne dokopywanie się do problemów biedy, zmiana sposobu życia i myślenia ludzi, zmiana ich postawy roszczeniowej, aktywizacja, wyciąganie z marazmu, z alkoholizmu, patologii, uświadamianie (!) - czasami mam wrażenie, ze w tej szlachetnej paczce powinny się znajdować prezerwatywy i tab. antykoncepcyjne - to jest już za skomplikowane. Po co sobie mącić umysł takimi niemiłymi tematami... lepiej dać paczkę i mieć spokój, i poczucie dobrze spełnionego obowiązku :/

No to się rozpisałam... W sumie chciałam krótko, ale jakoś tak mi wyszło...
Mylisz się , uwzględnia:

http://www.wiosna.org.pl/main/pl/sec/206.htm

Możesz się zgłosić i charytatywnie pomagać temu synowi w nauce. Jeśli uważasz że taka pomoc będzie właściwsza.

Cytat:
Napisane przez drabineczka Pokaż wiadomość
W tym roku biedna studentka - ja, chcę odkurzacz, za rok może być nowa lodówka bo stary zamrażalnik jest nieszczelny i trzeba skuwać lód, a za dwa lata w sumie przyszłaby pora na mikser. Poczuję się mniej uboga.
Przestań marudzić o tym odkurzaczu. W zeszłym roku o butach zimowych a teraz już któryś post o odkurzaczu. Rzuć palenie. Używany odkurzacz na allegro i tablicy kosztuje 20 zł. Ile to paczek fajek?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Problem w tym, że te dzieci często i tak żadnej wdzięczności nie czują.

Moja znajoma jest nauczycielką, stara się naprawdę pomagać, podchodzić z sercem do dzieci z biednych, patologicznych rodzin, w podziękowaniu często gęsto wyzwisko lub aroganckie traktowanie się dostaje
Skrajnie patologiczne rodziny nie są brane do tej akcji. Ale jeśli w jakiś sposób wolontariusz zakwalifikuje taką roszczeniową rodzinę to w przyszłym roku i kolejnych już paczki nie dostaną.
__________________



I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks.



Edytowane przez titina
Czas edycji: 2012-11-19 o 08:04
titina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 08:04   #1974
dacn
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
No już bez przesady, też nie przeginajcie w drugą stronę.
Opieka nad dzieckiem czy osobą niepełnosprawna to znowu nie taka łatwizna.
Ja nie wiem jak to wygląda w tej rodzinie i nie wiem czy akurat jest potrzeba aby mąż siedział w domu.
Ale nawet sobie nie zdajecie sprawy jak ciężko podnieść dorosłego sparaliżowanego człowieka. I jak cięzko go np ubrać czy przebrać.

Zgadzam się jednak, ze w tej sytuacji decyzja o drugim dziecku to jest nieodpowiedzialność i brak rozsądku.
Opieka nad dzieckiem i opeka nad starsza schoroawna osoba jest sprawa trudna, męczącą i wyczerpujaca fizycznie i psychicznie, ale kurcze nie wierze że nie mozna sie samemu wczuć i zaczac zarabiac na siebie zamiast wyciągać tylko ręce.

Moze pan iśc do pracy, na pełen etat, na pół, lub pani, lub oboje na pół lub 3/4 etatu w pracy zmianowej. Są też żlobki.
dacn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 08:29   #1975
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Problem w tym, że te dzieci często i tak żadnej wdzięczności nie czują.
Ja pomogłam już naprawde wielu osobom (w większości dzieciom) i nigdy, nigdy nie zdarzyło się tak, żebym nie usłyszała nawet "dziękuję". I to nie jest pomoc sporadyczna tylko na swięta.

A z reguły to jest naprawdę super patrzeć jak się te dzieciaki cieszą. W tamtym roku brałam udział w szpitalnej akcji bozonarodzeniowej (na choince wisiały karteczki z prośbami dzieci). I specjalnie wyszłam od męża, żeby popatrzeć na rozdawanie prezentów Ale się te dzieci cieszyły, miło było popatrzeć, naładowało mnie to energią Czasem nie wiadomo czy takie prezenty to większa radość dla darczyńczy czy obdarowanego. Czasem pomagając innym pomagamy też sobie, banał, ale tak jest.

Cytat:
Napisane przez dacn Pokaż wiadomość
Opieka nad dzieckiem i opeka nad starsza schoroawna osoba jest sprawa trudna, męczącą i wyczerpujaca fizycznie i psychicznie, ale kurcze nie wierze że nie mozna sie samemu wczuć i zaczac zarabiac na siebie zamiast wyciągać tylko ręce.

Moze pan iśc do pracy, na pełen etat, na pół, lub pani, lub oboje na pół lub 3/4 etatu w pracy zmianowej. Są też żlobki.
Nie wierz, kto ci broni. Tak jak ktoś tam nie będzie mógł uwierzyć, że np nie potrafisz schudnąć, nie umiesz się nauczyc maty lub angielskiego, nie potrafisz rozmawiać z ludzmi lub jesteś niemiła (to tylko przykłady, wstaw sobie co chcesz, coś znajdziesz, bo nikt nie jest idealny).
Wejdz sobie na mamę z klasą, to nawet vixen moze ci opowiedzieć jak to jest opiekować się tylko dzieckiem. Ciekawe dlaczego mamy małych dzieci takie niewyspane i zmęczone, nie? Niezaradne są chyba Możesz też poczytać jak to łatwiutko jest dostać miejce w żłobku czy przedszkolu i jaki ogrom tych placówek jest w mniejszych miejscowościach.

Powtórzę, są ludzie mniej i bardziej zaradni, a jesli ktoś mniej, to co, od razu "na odstrzał"? Bo w idealnym społeczeństwie, zaradnym i pracowitym nie ma miejsca dla takich łamag życiowych? Bo im się nie należy trochę radochy? No wg niektórych się nie należy. I dobrze.
Obyśmy wszyscy wszyscy zawsze zdrowi i zaradni byli.

Drabineczka, wez no ogłoś składkę na odkurzacz dla siebie, moze nawet coś ci dorzucę.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2012-11-19 o 08:37
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 09:02   #1976
dacn
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Nie wierze bo nie wierze, mam swoje lata, mam małe dzieci, męża, pracę.
Wiem ile uwagi i pracy wymaga małe dziecko, wiem ile potrzebuje osoba sparalizowana.
Wiem jak trudno sie dostac do z żłobka lub przedszkola, wiem tez ze nie jest to niemozliwe.

I tak uwazam że ci ludzie sa niezaradni, i biedni na własne zyczenie!
Za przeproszeniem po to zebyśmy zyli na jakims poziomie, mąż pracuje prawie cały czas, ja pracuję też ( co prawda TYLKO etat, pełen), jestem w stanie ogarnąc dom, ugotowac, ogarnąć siebie i opekowac sie dziećmi. Pracowałam praktycznie przez całe ciążę.
Więc nie mów mi że nie rozumiem że nie rozumiem, ze zycie jest ciężkie, bo wiem że jest, ale ci ludzie sa nieodpowiedzialni, zasłaniają sie dziecmi i ojcem bo nie chca pracować. Na parwdę nie mam zamiaru pomagać komus takiemu, nie widze tez sensu w takiej pomocy, ba widzę w tym duże niebezpieczeństwo eskalacji żądań.
dacn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 09:26   #1977
mikia20
Ekspert GotowaniaNaGazie
 
Avatar mikia20
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Ja pomogłam już naprawde wielu osobom (w większości dzieciom) i nigdy, nigdy nie zdarzyło się tak, żebym nie usłyszała nawet "dziękuję". I to nie jest pomoc sporadyczna tylko na swięta.
Luba... to mało widziałaś w tym względzie. Albo pomagasz określonej grupie społecznej. Już nawet pomijając to, że takich dzieci rodzice nie nauczyli dziękować, a wręcz wymagać i być skrajnie roszczeniowym. To nie jest wtedy wina dzieci samych w sobie... ale to jest o wiele bardzie skomplikowane.

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
A z reguły to jest naprawdę super patrzeć jak się te dzieciaki cieszą. W tamtym roku brałam udział w szpitalnej akcji bozonarodzeniowej (na choince wisiały karteczki z prośbami dzieci). I specjalnie wyszłam od męża, żeby popatrzeć na rozdawanie prezentów Ale się te dzieci cieszyły, miło było popatrzeć, naładowało mnie to energią Czasem nie wiadomo czy takie prezenty to większa radość dla darczyńczy czy obdarowanego. Czasem pomagając innym pomagamy też sobie, banał, ale tak jest.
Co mają wspólnego dzieci w szpitalach z patologicznymi ludźmi, z nałogami, którzy lata pracują na swoją sytuację a potem stawiają całe otoczenie w sytuacji "jak nam nie dacie, to małe dzieci głodować będą i to będzie wasza wina".


Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Powtórzę, są ludzie mniej i bardziej zaradni, a jesli ktoś mniej, to co, od razu "na odstrzał"? Bo w idealnym społeczeństwie, zaradnym i pracowitym nie ma miejsca dla takich łamag życiowych? Bo im się nie należy trochę radochy? No wg niektórych się nie należy. I dobrze.
Obyśmy wszyscy wszyscy zawsze zdrowi i zaradni byli.(...)
Luba, to nie chodzi o ludzi mniej zaradnych. Oni sa bardzo zaradni, tylko w niekoniecznie uczciwy sposób. O tym jest ten wątek.

Że w rodzinie z alkoholizmem (a do tego wprost przyznały się niektóre rodziny i nawet nie chce mi się myśleć ile ich jest więcej) to nawet czekoladę dla dziecka się wyniesie i sprzeda. I że zanim się pokaże tym dzieciom te prezenty to TRZEBA coś zrobić z daną sytuacją. A jak się nie da, to przynajmniej nie zachęcać do pozostawania w niej. SzP w co drugim ogłoszeniu ma być dostawcą pampersów i łóżeczek a nie "sprawiać dzieciom radość". Kiedy dzieciom zaczyna brakować na chleb, to się idzie do pracy a nie robi kolejne. Wiele rodzin to robi z rozmysłem - to jest dopiero trudne.
mikia20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 09:37   #1978
dacn
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Przypomniała mi sie jeszcze jedna sytuacja, ze studiów, strasznie mnie to wkurzało.
Na studiach pieniedzy duzo nie miałam, studia trudne, wymagające, godzin dużo, mozliwości zarobku praktycznie tylko w wakacje, utrzymywali mnie rodzice, swoje pieniądze miałam tylko na zachcianki. Oszczędzałam wiec kazdy grosz. Często stołowałam sie w barach mlecznych- kiedyś było tam bardzo tanio ze wzgledu na dopłaty, na początku dziwiło mnie dlaczego w barach poza posiłkami sprzedają tez czekolady i kawę.

Zrozumiałam jak przyszli ludzie otrzymujący bony obiadowe z MOPS-u, nie brali posiłków, za bony wzieli kawy i czekolady.
Na pytanie dlaczego nie biora jedzenia padła odpowiedz, my takiego świństwa jeśc nie będziemy.
Czyli jedzenie bylo dobre dla studentów, emerytów, osób pracujacych ( w barach mlecznych jada wiele osób dość zamoznych, właśnie dlatego że jest smacznie, tanio i po domowemu). Ale nie było odpowiednie dla wyrafinowanych podniebień klientów MOPS-u.

Niestety pomagac trzeba umiec i pomaganie to nie słodkie odruchy serca, radość i piekne wspomnienia, to trudna i niewdzięczna praca. Zainteresowanych odsyłam do wywiadów z panią Janiną Ochojską.
dacn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 09:50   #1979
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez dacn Pokaż wiadomość
Nie wierze bo nie wierze, mam swoje lata, mam małe dzieci, męża, pracę.
Wiem ile uwagi i pracy wymaga małe dziecko, wiem ile potrzebuje osoba sparalizowana.
Wiem jak trudno sie dostac do z żłobka lub przedszkola, wiem tez ze nie jest to niemozliwe.
Ja tez sie nie urodziłam wczoraj i też to wszytsko wiem i twierdzę co twierdzę. Pat. I koniec rozmowy, prawda?

Cytat:
Napisane przez dacn Pokaż wiadomość
I tak uwazam że ci ludzie sa niezaradni, i biedni na własne zyczenie!
Za przeproszeniem po to zebyśmy zyli na jakims poziomie, mąż pracuje prawie cały czas, ja pracuję też ( co prawda TYLKO etat, pełen), jestem w stanie ogarnąc dom, ugotowac, ogarnąć siebie i opekowac sie dziećmi. Pracowałam praktycznie przez całe ciążę.
Więc nie mów mi że nie rozumiem że nie rozumiem, ze zycie jest ciężkie, bo wiem że jest, ale ci ludzie sa nieodpowiedzialni, zasłaniają sie dziecmi i ojcem bo nie chca pracować. Na parwdę nie mam zamiaru pomagać komus takiemu, nie widze tez sensu w takiej pomocy, ba widzę w tym duże niebezpieczeństwo eskalacji żądań.
Przeciez nie dajesz, nie? To co ci zależy, że inni dają Martwisz sie o czyjeś pieniądze?
Bo przypominam, że tu nie chodzi o pieniądze państwowe ale takie z prywatnej kieszeni.

A co biedy na własne życzenie, to nie mnie to oceniać.

Cytat:
Napisane przez dacn Pokaż wiadomość
Niestety pomagac trzeba umiec i pomaganie to nie słodkie odruchy serca, radość i piekne wspomnienia, to trudna i niewdzięczna praca. Zainteresowanych odsyłam do wywiadów z panią Janiną Ochojską.
A ja odsyłam do watku Misja w Zambii, w którym działam już pare lat i gdzie udało się nam wykształcić już ładnych pare osób
Zapraszam do pomocy, do czytania blogów osób które odwiedzały misje i na miejscu pomagały budować sali przedszkolne.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2012-11-19 o 09:59
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-19, 09:58   #1980
201710120930
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 4 735
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"

Cytat:
Napisane przez dacn
I tak uwazam że ci ludzie sa niezaradni, i biedni na własne zyczenie!
Co tam pójdźmy krok dalej
I teraz uczciwie raczka do góry- która mega skrupulatnie przestrzega wszystkich badań koniecznych w danym wieku ? ( ja tej ręki nie podniosę)
ot wziełam pierwsze lepsze z brzegu dla kobiet w ok 30 tki

  1. 1-2 razy w roku: badania ginekologiczne (badania narządów płciowych - USG przezpochwowe, cytologia, wymazy, test na obecność wirusa HPV; i piersi – USG); test różyczkowy (przed planowaniem ciąży); badanie stomatologiczne (lub częściej, w razie potrzeby);
  2. 1 raz w roku: badanie ogólne moczu – kondycja nerek; krwi (morfologia krwi z rozmazem; poziom cholesterolu; glukozy – kondycję trzustki; trójglicerydów; próby wątrobowe – planowanie ciąży; OB lub/i CRP); okulistyczne (lub częściej, w razie potrzeby);
  3. raz w miesiącu – pomiar ciśnienia tętniczego;
  4. 3-5 lat: EKG; USG jamy brzusznej;
  5. oraz dodatkowe: mammografia i/lub USG sutka (regularnie jeśli jesteś w grupie ryzyka – chory w rodzinie); badanie poziomu żelaza (przed planowaniem ciąży); badanie poziomu hormonów (prolaktyna, estrogen, progesteron) – duże znaczenie dla planowania ciąży; badanie słuchu (co 5 lat).


albo Twój mąż/ojciec/mama/itp? (bije do wszystkich)
Już widze te tabuny kobiet ustawiających się do gina na cytologię,albo do dentysty na badanie kontrolne,przeciez jak ząb nie boli to po co ?
Przypuszczam ze niejedna z Was ma w domu palacza? Jak przypałęta się rak to po co leczyć ..przeciez wiedział jeden z drugim czym grozi fajczenie.domyślam sie jedna z drugą pierwsza byłaby pierwsza by odmówić leczenie bliskiej osobie.że płaci składki? no i co z tego ?
przeciez to na własne zyczenie te wszystkie choroby
przykłady mozna mnozyc i mnożyć

a cała akcja ma w tytule słowo->szlachetna
no właśnie
by nie wyrzygiwać temu dziecku tej kostki czekolady z orzechem
bo przecież mu sie nie należy
201710120930 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-11-21 14:51:56


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.