|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1471 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 15
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć Dziewczyny! Można się przyłączyć?
__________________
- aparatka ![]() - nauka jazdy - 18! w lutym - od grudnia radykalne zmiany ![]() "Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się nie spróbowało.." |
|
|
|
#1472 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Di, przykro mi z powodu egzaminu, zdrowia życzę
Cytat:
Brzmi bardzo znajomo. ------------------------------------------------------------------------------ Zderzam się z upływającym czasem. Marzę o przedłużeniu doby. O ochocie na robienie tego, co powinnam, po godzinach pracy przynajmniej od czasu do czasu... Wiele z tego nie jest moim błędem, trochę to natura czynności, trochę brak treningu systematyczności, zamiast którego są mordercze zrywy a potem okresy marazmu... Jednak nie ma dnia, w którym nie denerwowałby mnie brak postępu w niektórych długofalowych kwestiach. Nie ma co liczyć na cudowne oświecenie i samoistną zmianę nawyków... |
|
|
|
|
#1473 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cornelia15 Witaj!
![]() Odzyskałam pendrive, chodziłam 5 razy w koło po całym budynku, pytałam, szukałam, już myślałam że nic z tego, ale się nie poddałam i w końcu znalazłam Drugi plus, że nie było tam nic osobistego, ani żadna praca psych. ![]() Cytat:
Nie wiem kiedy mija mi dzień, tydzień.. Mam ostatnio mnóstwo ciekawych tematów, które chciałabym pogłębić, za szybko przychodzą jeden po drugim, nie nadążam. Książek, wydarzeń. Oddaje się swobodnie zachciankom intelektualnym, biegnę gdzie mnie ciekawość poniesie, a do prac, które muszę napisać nie pałam takim zapałem.... ![]() Byłam dziś na baaardzo inspirującym wykładzie. Myślę, że to może być kolejna ciekawa rzecz do omówienia, traktowana niejako jak kontynuacja Biegnącej.. też analizuje się baśnie, ale bardziej konkretnym językiem. (Patri, to o tym ostatnio nie zdążyłyśmy pogadać, kolejne książki tego autora zapowiadają się mega.)Jak się kończy baśń o czerwonym kapturku? |
|
|
|
|
#1474 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć,
Di, szkoda egzaminu, ale jeszcze bardziej szkoda mi Ciebie, że musisz się zmagać w własną chorobą, chorobą synka. Trzymaj się, choć wiem, że najłatwiej powiedzieć... choroby są paskudne! Aper, wiem, że wątek rozgrzebujący emi_lka, ilość godzin w dobie to jak widać kwestia bardzo dyskusyjna, sama w zależności od dnia podałabym różne odpowiedzi ![]() Halimaa, zupełnie przypadkiem, robiąc coś zupełnie niezwiązanego z wątkiem, wpadłam na pewien trop dotyczący tego, o czym kiedyś Ci pisałam. Sama jeszcze nie wiem, jak to pociągnąć, ale obija się to o kwestie kompetencji i oszukiwania innych albo tego, iż inni uznają, że ich oszukuję, bo zwyczajnie się nie sprawdzam. Dziewczyny, a mi się chce płakać! Spędziłam mnóstwo czasu (a mam go deficytowe ilości) czytając jakiś dziwaczny tekst po angielsku i pisząc z niego pracę, a teraz... nie chciała mi się załadować na platformę z zadaniami OK, to tylko... 1/15 z 50% oceny, więc pewnie jakoś nadrobię, ale 1. nie chcę jakoś to zaliczyć, tylko zaliczyć dobrze 2. skoro miałabym tej pracy nie oddawać, to szkoda mi każdej minuty. Wysłałam ją jeszcze mailem, ale wątpię, by to było uznane. [A teraz najważniejsze, punkt 3 - tak, jak pisałam o sobie i Burej: jedna porażka, jeden problem sprawia, że cały dzień udaję za nic nie warty. Przetrwałam nie najgorzej kilkanaście godzin, wykazałam hart ducha i napisałam ten esej, a jedno jego nieoddanie, które w sumie nie wali mi jeszcze świata - sprawia, że nie mogę się niczym innym cieszyć. Blee, jestem nienormalna, bo sama sobie utrudniam życie |
|
|
|
#1475 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
No hej.
Witaj u nas.Cytat:
Ojej, zrywy i marazm. I brak wyjścia. Zderzanie się. Tak, niestety. Di, teraz Ci zdrowia potrzeba, teorię jeszcze pchniesz. Zdrówka! ![]() Halima, fajnie że się znalazł. Myślałam o tym. ![]() Zrobione dziś: * ciemne pranie * przycinanie kwiatka * pranie kurtki i szlafroka * ustawienie się z dentystą * mail do promotorki a nawet trzy * bułka tarta ![]() * grecka sałatka * sprzątanie w kuchni * zmywanie * dokończenie notatek * drukowanie szablonów Przy okazji tego ostatniego wypróbowałam moją nieśmiganą jeszcze matę do cięcia i jest świetna. Świetny gadżet dla tych, co lubią się papierem albo np. w robienie biżuterii bawić.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
|
#1476 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Jakby co, to pisz- nawet luźne myśli.Czerwiec Ja się najbardziej cieszę, że nie dałam za wygraną i po 2 razy pytałam ludzi o to samo. Bałam się, że mogą być tam dane o innych osobach, np. jakiś plik który zgrałam tam, żeby wydrukować na mieście- b. rzadko korzystałam z tego pendriva.Sorry, że nie odnoszę się do wielu postów. Ale nie ogarniam. I chyba żyję nieco we własnym świecie ostatnio- takie zabieganie.
|
|
|
|
|
#1477 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Cytat:
Co do Czerwonego Kapturka, są dwie wersje: Grimmów i Perraulta. U Grimmów myśliwy rozcina brzuch wilka i uwalnia babcię i Kapturka. Do brzucha wkłada kamienie i wilk pada martwy. Jednak za jakiś czas Czerwony Kapturek spotyka innego wilka. Przybiega do babci i razem zastawiają pułapkę. Nalewają wody do koryta po gotowaniu kiełbasy. Wilk przyczajony na dachu domu, żeby porwać Kapturka jak będzie wracał od babci, zwiedziony zapachem zsuwa się i wpada do wody - topi się. U Perraulta bajka kończy się uwolnieniem babci i Kapturka - myśliwy strzela do wilka. Wrzuć trochę inspiracji. Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2012-11-22 o 08:28 |
|
|
|
|
#1478 | |||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Wskakuj Cornelia. Cytat:
Samoistna zmiana nawyków się nie zdarzy, nie ma na co liczyć, szkoda... byłoby o tyle! lżej. Cieszę się bardzo! Nie wiem czy moja ciekawość jeszcze żyje. Marazm. Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Głębsze przekonanie o nas samych robi tę zła robotę. Nie doszłyśmy do żadnych głębin związanych z tą sprawą, a przydałoby się Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:26 ---------- U mnie marazm (ładne słowo na określenie tego stanu), wstaję rano, przygotowuję dziecko i ide dalej spać, wstaję 12-13, zdarza się i 14. Nicość. Barwniejsze mam życie we śnie niż na jawie. Aplikowałam na jakieś tam stanowisko co mniej więcej wymagania się zgadzają, bez lęku, bez entuzjazmu, bez emocji, ale to dobrze, znaczy, ze ten problem został pokonany. Z jakiegoś powodu nie szukam miejsca dla siebie w tym społecznym zewnętrznym świecie. Do psycholog mogę zadzwonić za trzy tygodnie najwcześniej, zeby umówić sie na dalsze wizyty, które i tak będą już po nowym roku. Nowy Rok. A przedtem święta. Mam ochotę nie brać udziału w tych świętach. Ogólnie zrobiło się znów nieprzyjemnie. Może mam geny jakiegoś niedźwiedzia co zapada w sen zimowy?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||||||
|
|
|
#1479 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Do tej pory cięłam na zdobycznej desce i jest duża różnica. ![]() Może nie geny niedźwiedzia, tylko ludzi, którym się dzień nie skracał (i nie szarzał) tak bardzo. Ja to u siebie widzę. Ale najgorsze przesilenie chyba mam za sobą.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2012-11-22 o 14:22 |
|
|
|
|
#1480 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
No to się wyżaliłam, teraz do roboty. Odezwę się wieczorem. Aha, a co do drugiego pogrubionego, to nie szukasz, bo pewnie niczego dobrego się nie spodziewasz po nim. Pytanie tylko, czy słusznie, czy nie. Aha, i jeszcze to przekonanie o własnej niekompetencji - moje ostatnie małe odkrycie z cyklu "bad news" - mogę udawać super-hej-do-przodu. Mogę odpowiadać na komplementy szerokim uśmiechem, że dziękuję, wiem. Mogę nie myśleć, że jestem do niczego i podkreślać w myślach i na głos moje "zalety". Ale niestety to wcale nie zmienia tych głębokich przekonań, że tak naprawdę to jednak jestem do niczego.
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1481 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Jak tak czytam albo slucham co ludzie opowiadaja o pracy to… chce mi sie wiac gdzies daleko stad! Wiekszosc pracobiorcow jest jakas zblazowana, wykonczona, wyssana z resztek energii. Praca jako wartosc sama w sobie przestala miec jakikolwiek sens! Wydaje mi sie, ze kiedys tak nie bylo. Leonardo da Vinci: malarz, architekt, filozof, muzyk, pisarz, odkrywca, matematyk, mechanik, anatom, wynalazca, geolog. Przechodzi mnie mily dreszcz kiedy o nim czytam, kiedy mam okazje podziwiac jego dziela. To dla kontrastu wyobrazcie sobie, ze Leonardo zaiwania po 10 godzin dziennie (+ nadgodziny!) dla jakiegos koncernu, po czym przychodzi do domu, wklada pizze do mikrofali, wlacza telewizor… Co za czasy, ze jednostki, ktore zachowaly resztke indywidualnosci, czlowieczenstwa i wrazliwosci, uwazane sa za "niedopasowane"- musza chodzic na terapie a nawet brac leki. Jestem przekonana, ze geniusz Leonarda nie mialby szans w dzisiejszym swiecie.
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1482 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
mikrofalę bym zostawiła, a co do tv to się zgadzam
Edytowane przez Aper Czas edycji: 2012-11-22 o 15:36 |
|
|
|
|
#1483 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Oj, tak, niejeden Leonardo nam sie dzis marnuje!
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1484 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Mam teraz bardzo wzmożoną działalność wszelaką i z tego powodu WSZYSTKO widać:
1. Stres. Budzę się przed budzikiem, natychmiast, od razu czuję zaciskający się zołądek. Rada? Nie myśleć. Trudno. Najwyżej się zbłaźnię, wyleją mnie z pracy, nie załatwię, rozczaruję i zawiodę. Tak w życiu bywa i jeszcze nikt od tego nie umarł. Patrzę stresowi w oczy i cholerstwo powoli sięwycofuje. 2. Nieprzyjemne rzeczy. Odkładam. Nienawidzę. Gadam wszystkim co mam zrobić i nagle prosty telefon urasta do rangi hydry z pięcioma głowami. Rada? Uciąć za jednym zamachem. Przykład: poszłam na kawę (żeby odłożyć to, co nieuniknione), ale już siedząc nad kubkiem przypomniało mi się, że zostawiłam w swoim pokoju ciasteczka i tak do kawki byłoby fajnie coś podgryźć. Poszłam po ciasteczka. Usiadłam przy telefonie. ZADZWONIŁAM. Zeszłam z ciasteczkami - kawa nawet nie zdążyła wystygnąć. 3. A co będzie jeśli... Zamartwianie się rzeczami ode mnie niezależnymi. A co jeśli tamci zawalą, rozchorują się, nie będą mogli. Stop. Jeśli to nie zależy ode mnie, to natychmiast ląduje w koszu z napisem "zbyt nieważne, by o tym myśleć". 4. Niekończący się worek. Zlecenia nigdy się nie kończą, jak załatwię jedno, to nagle okazuje się ze muszę załatwiać drugie. Nie narzekać. Nie odkładać. Robić po jednym i nie mieć nadziei, że jutro zdążę, bo już będzie luźniej - nie będzie, na pewno ktoś coś z czym napisze. O DZIWO, po trzech, czterech dokończonych zdaniach mózg się wyłącza i przestaje dążyć do prokrastynacji. To nie jest flow, to jest taśma produkcyjna, robisz, póki masz co robić. 5. Wielozadaniowość. Hm, to jakaś dobra strona prokrastynacji. Masz zadanie A, na którym musisz sie skupić. Ale nie chcesz. Więc robisz zadanie B i C i kawałek D. Ale MUSISZ zrobić zadanie A (korzystając z technik 2 i 4), więc w końcu jakoś robisz. Przy okazji okazuje się, że B, C i D też jest zrobione. Jeśli jakość zadań nie ucierpiała, mogę być z siebie dumna. ![]() Koniec przemyśleń fairy, wracam do mailowania.
|
|
|
|
#1485 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1486 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć Dziewczyny
dawno mnie nie było ale wszystko nadrobię w weekend. A aktualnie mam od wtorku próbne matury. Niby nic ale wychodzę ze szkoły taka zmęczona i w sumie sama nie wiem czemu. Dobrze, że jutro weekend
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
|
|
|
|
#1487 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
O rety, calkiem bym zapomniala - moj plan tygodniowy z zeszlego tygodnia:
zrobic zdjecia ciuchow i wystawic 10 artykulow na ebay sprzedac szopke wigilijna wysiac kielki! zrobic zel lniany do wlosow dokonczyc gruntowne sprzatanie kuchni zrobic foto-kalendarz na 2013 umowic sie na wizyte do gina przeinaczyc plan sprzatania pomyslec nad prezentem urodzinowym pic przynajmniej 1 litr wody tematyka dziecinstwa/przeszlosci poszukac zdjec strojow ktore mi sie podobajaYyyy...kiepsko, bardzo kiepsko...Przyczyny: - nie zagladalam do planu po tym, jak go zrobilam ![]() - rozproszyly mnie rozmowy o prace oraz biezace problemy Ok, przekladam to na nastepny tydzien i dokladam: - angielski - wizyta w urzedzie (karta) Fairy - rowniez bardzo spodobal mi sie Twoj post!
__________________
Be the change you want to see in the world! Edytowane przez Konwalia11 Czas edycji: 2012-11-22 o 18:02 |
|
|
|
#1488 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
|
#1489 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Fairy ja wydrukuje i powieszę sobie to co napisałaś....
![]() kolejny dzien zmagan...młody dostal jakiejs infekcji migdałków prawdopodobnie , przepisany antybiotyk teraz spi i nie moge mu podac....i to są moje rozterki na chwile obecna...poza tym stan dziwny w moim organizmie ,drzemki,spanie itd inaczej brak kompletny sił na podstawowe czynnosci i mega rozdraznienie...chora jestem ,nie czuję się zdrowa
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1490 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
ejże nawet tak nie myśl!!! był już dzień tygryska? chyba Nie... może czas Tygrysku troche wrzucić na luz... widzę, że mamy podobny problem, ty sobie wkładasz kolejne obowiazki na głowe, a na mnie wrzucają bo nie umiem odmówić. musisz fizycznie odetchnąć, odciac sie od pracy nabrać zdrowego dystansu do tego wszystkiego.... szkoda by się było wykonczyc, mowilas cos kiedys ze w poprzedniej pracy w korporacji dawali Ci tak w kosc. I co obiecałam np sobie, że od 20 NIE BĘDĘ sprawdzać maila, bo mam swój czas prywatny itp, świat się nie zawali, ale w praktyce gucio, ja opracy zaczynam myśleć non stop Ja mam tak samo z uzywaniem angielskiego, nigdy w zyciu nie miałam tyle okazji do jego uzywania, ale mam wrazenie ze zamiast sie rozwijac i czuc sie coraz pewniej robi mi sie wrecz przeciwne odczucie Kochany Tygrysie strzel sobie jakieś winko i złap głęboki oddech, trzeba czasem pomyśleć :zrobie mniej/gorzej co z tego! tak jak pisała Fairy...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-11-22 o 21:27 |
|
|
|
|
#1491 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć,
Dzisiaj nie dam rady się odnieść, bo od mojej wcześniejszej wiadomości - praktycznie każdy Wasz post woła mnie o komentarz Chcę jedynie życzyć zdrowia Di i Synkowi, bo wiem, że choroba rozwala wszystko... W ogóle czekam już na weekend, żeby ogarnąć zalewające mnie wszechmorze spraw, może nieco odpocząć i pomyśleć także nad Waszymi wątkowymi uwagami. Do jutra załączam jednak tryb "robot" i nic nie może mnie rozproszyć od jednego celu, za który oczywiście... biorę się dopiero dzisiaj, a sprawa rangi tych grubszych W związku z tym, mam też do Was prośbę: pomyślcie proszę o mnie dobrze jutro w okolicach 10 Wiem, jak z jednej strony budujące jest poczucie, że ktoś gdzieś tam za nas trzyma kciuki... a z drugiej strony bałam się komukolwiek "w realu" powiedzieć, co mam jutro, bo nie chciałam pytań, uwag, ewentualnych komentarzy jak coś pójdzie nie tak... [Tak, kolejny raz lęk przed niekompetencją Miłego wieczoru! |
|
|
|
#1492 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Chciałam wrzucić inspiracje, ale nie udało mi się wypożyczyć dziś książek, chomik też nie chce ze mną współpracować.
A tak ogólnie to: NIC MI SIĘ NIE CHCE!!!! Dobrze, że jutro piątek.. |
|
|
|
#1493 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Coś mi dzisiaj uciekło. Nie wiem, przez pobudkę 1,5 godziny później niż zakładałam, spacerowanie i pogaduchy w drodze na zakupy, prawie-jak-odświętny obiad? Zaczęłam normalnie myśleć i działać tak późno, jakbym była ciągle w trybie sowim, a teraz zabrakło mi siły, wszystko rozdłubane, ech. Czuję że szybko wrócę do przesypiania dni i działania w nocy, może taki mój urok. W weekend wyjeżdżam do TŻ, a on się ostatnio pochwalił programistycznym flow o 5 nad ranem, to też mi raczej nie pomoże być skowronkiem.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz coś na luzie czytałam (poza podręcznikiem foto w drodze do biblioteki, żeby go oddać bez spóźnienia). Niedobrze. Zrobione dziś: * zakupy spożywczo-kosmetyczne * umówienie się z E. * obiad dla 4 osób * pranie ręczne * zmywanie * porządek w pudle z papierem * pomaganie ojcu na kompie * porządek - połowa szafki
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#1494 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 08:31 ---------- Poprzedni post napisano o 08:30 ---------- Wstałam o 7:30, wyszykowałam dziecko i ...pościeliłam łóżko. Oto jestem. ![]() Miłego dnia.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1495 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Chmurno wszedzie, mglisto wszedzie, co to bedzie, co to bedzie! (Czyli po polsku: zaraz musze wyjsc, a nie chce mi sie!)
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#1496 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej!
Wczoraj się spięłam i skończyłam jedną bardzo ważną, a czasochłonną rzecz. I nawet udało mi się jeszcze wyskoczyć z koleżanką na pierogi ![]() Dziś sąsiad znowu daje czadu i zaczynam się frustrować. Cytat:
Jeśli tak czujesz, to może trzeba jednak zrezygnować z jakiejś aktywności na rzecz równie ważnych: jedzenie, leżenia, spania ![]() Tych głębokich przekonań łatwo i szybko się nie zmieni, ale nie ma chyba lepszego treningu od tego, który podałaś... Myślę, że to kwestia czasu - nie trać wiary Cytat:
W dzisiejszych czasach być może ten Leonardo by się nie objawił, za to objawiłoby się kilku innych - bo mogłoby... Nie zapominajmy, że w owych czasach geniuszem można było być, jednak tylko niewielu mogło się o tym przekonać - setki tysięcy ludzi żyło w lepiankach i wielu z nich nie miało okazji nawet sprawdzić swojego talentu Jednak współczesność jest znacznie łaskawsza - moim zdaniem.Cytat:
|
|||
|
|
|
#1497 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
U nas szpital domowy,teraz jeszcze zajmuję się tz bo kompletnie rozłożyło...
tak więc nic za bardzo nie planuje oprocz , -zmieniania poscieli, -pizam, -dawania lekow , -robienia posiłków, -picia -wycierania nosów itd - pranie -sprzatanie i gotowanie...kurą domowa byc oto me zadanie w tym wszystkim dla mojej osoby miejsca ani czasu juz nie ma
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1498 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Pierogi. Motyw hałaśliwego sąsiada (sąsiadki) pojawia się w książce, którą znienacka dostałam od Change kiedyś. I właśnie przypomniałaś mi, że chciałam tu fragment przepisać - wcale nie o sąsiedzie - bo o walce z upływającym czasem. No to go odgrzebię i mam nadzieję za jakiś czas się pojawi.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
||
|
|
|
#1499 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Iwan Turgieniew
Masz bardzo dobry opis Di. z niejasnych przyczyn zajmuję się niczym przestrzeń dzielę widelcem po każdej stronie drżą moje dłonie po lewej drży moje serce taka jednostka jak ja może sprostać wszystkiemu i niczemu więcej i Ty tez Czerwieclipiec.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1500 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej
![]() Troszke sie ostatnio pochorowalam, nie mialam sily napisac, ale czytalam Was regularnie. Postanowilam w swoim zyciu wprowadzic troche zmian, przeciez nie moze byc tak, ze zawsze wszystko robie szybko, na ostatnia chwile. Wprowadze sobie rutyny(tak jak Patri) , wiem ze na pewno bedzie na poczatku ciezko, ale chyba w koncu sie przyzwyczaje, prawda?
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:17.







) i napiszcie, czy nie brzmi znajomo.
(Patri, to o tym ostatnio nie zdążyłyśmy pogadać, kolejne książki tego autora zapowiadają się mega.)
OK, to tylko... 1/15 z 50% oceny, więc pewnie jakoś nadrobię, ale 1. nie chcę jakoś to zaliczyć, tylko zaliczyć dobrze 2. skoro miałabym tej pracy nie oddawać, to szkoda mi każdej minuty. Wysłałam ją jeszcze mailem, ale wątpię, by to było uznane. [A teraz najważniejsze, punkt 3 - tak, jak pisałam o sobie i Burej: jedna porażka, jeden problem sprawia, że cały dzień udaję za nic nie warty. Przetrwałam nie najgorzej kilkanaście godzin, wykazałam hart ducha i napisałam ten esej, a jedno jego nieoddanie, które w sumie nie wali mi jeszcze świata - sprawia, że nie mogę się niczym innym cieszyć. Blee, jestem nienormalna, bo sama sobie utrudniam życie 











sprzedac szopke wigilijna

Wiem, jak z jednej strony budujące jest poczucie, że ktoś gdzieś tam za nas trzyma kciuki... a z drugiej strony bałam się komukolwiek "w realu" powiedzieć, co mam jutro, bo nie chciałam pytań, uwag, ewentualnych komentarzy jak coś pójdzie nie tak... [Tak, kolejny raz lęk przed niekompetencją 
(Czyli po polsku: zaraz musze wyjsc, a nie chce mi sie!)


