Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część XVIII - Strona 110 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-22, 19:57   #3271
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

ale durne babsko !!!!!!!!!! idź jej nawtykać
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:12   #3272
karolamankowa
Zadomowienie
 
Avatar karolamankowa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 172
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Ma_Majka,
Idź normalnie i opierdziel tą babę. Ale tak na spokojnie. Powiedz jej ze powinna pomyśleć zanim cokolwiek chlapnie.
Masakra
__________________
***
Nasza Córeczka Kaja 30.11.2012, 4010 g, 58 cm, 10 pkt
karolamankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:13   #3273
Dorisp
Rozeznanie
 
Avatar Dorisp
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: east
Wiadomości: 562
GG do Dorisp
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Witajcie!

Ależ mnie nie było, to mój pierwszy wpis w tym wątku. Zatrzymałam się na porodzie AnnyEf (relacja z fejsa) a tu proszę tyle nowych maluszków Tak więc ogromne gratulację dla mam i dzieciaczków!!!

Niestety ale nie będę czytała na razie relacji z porodów, przeczytam jak już u mnie będzie po. Za bardzo się stresuję

Ja się trochę wyłączyłam od internetu, bo za dużo szukałąm tam informacji na temat porodu, co nie za dobrze wpływało na moje samopoczucie. Postanowiłąm że dam sobie z tym spokój, co ma być to będzie. Czyli generalnie relaksuję się, wciągnęły mnie dwie książki, oglądam filmy, dostałam mnóstwo od koleżanki, tak więc korzystam póki mogę z wolnego czasu, starając się nie panikować;-)

Wczoraj byłam u lekarza, mały już niziutko, szyjka skrócona, miękka, wszystko ładnie się przygotowuje. Mały waży 3kg. Odczuwam już pobolewania w dole brzucha, coś jak na okres, w niedziele miałam lekkie skurcze, brzuszek się napinał także to chyba to. Ledwo chodzę. Ale nie nastawiam się na poród przed czasem bo mogę się rozczarować


Tak na szybko przeczytałam że chyba dzisiaj przywitamy kolejne maluszki. Powodzenia dziewczyny, trzymam kciuki!!!
__________________
KACPER 7.12.2012, 3300, 56cm
http://www.suwaczek.pl/cache/3154300c2a.png
Dorisp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:13   #3274
mariolicka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 96
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Gratulacje Landi

ja dzisiaj mam "szalony" dzien...bylam ustalać termin cc i....za 12 dni będe juz mamusią (4.12.12) super ale tak jakos szybko mi sie wydaje, myslalam ze mamy wiecej czasu. dzisiaj dopiero zamowilismy wozek i do 4 tyg musimy czekac lozeczko z wyposazeniem tez zamowione mam nadzieje ze poczatkiem przyszlego tyg bedzie. No ale najwazniejsze ze nie mamy jeszcze pomalowanego pokoju dla księżniczki, a jestesmy tez w trakcie przebudowy strychu, moj tz do porodu chyba nie bedzie spał
mariolicka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:17   #3275
czarnamadonna1982
Zakorzenienie
 
Avatar czarnamadonna1982
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 5 509
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez mariolicka Pokaż wiadomość
Gratulacje Landi

ja dzisiaj mam "szalony" dzien...bylam ustalać termin cc i....za 12 dni będe juz mamusią (4.12.12) super ale tak jakos szybko mi sie wydaje, myslalam ze mamy wiecej czasu. dzisiaj dopiero zamowilismy wozek i do 4 tyg musimy czekac lozeczko z wyposazeniem tez zamowione mam nadzieje ze poczatkiem przyszlego tyg bedzie. No ale najwazniejsze ze nie mamy jeszcze pomalowanego pokoju dla księżniczki, a jestesmy tez w trakcie przebudowy strychu, moj tz do porodu chyba nie bedzie spał
dacie rade, pierwsze dwa tyg wózek niepotrzebny
fajnie ze znasz juz termin
czarnamadonna1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:18   #3276
Ma_majka
Zakorzenienie
 
Avatar Ma_majka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 8 346
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Dzięki dziewczyny Dokładnie tak zrobię, pójdę i jej powiem co myślę o takim "profesjonalizmie"
Ma_majka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:19   #3277
Gabi2
Zakorzenienie
 
Avatar Gabi2
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 785
GG do Gabi2
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez mariolicka Pokaż wiadomość
Gratulacje Landi

ja dzisiaj mam "szalony" dzien...bylam ustalać termin cc i....za 12 dni będe juz mamusią (4.12.12) super ale tak jakos szybko mi sie wydaje, myslalam ze mamy wiecej czasu. dzisiaj dopiero zamowilismy wozek i do 4 tyg musimy czekac lozeczko z wyposazeniem tez zamowione mam nadzieje ze poczatkiem przyszlego tyg bedzie. No ale najwazniejsze ze nie mamy jeszcze pomalowanego pokoju dla księżniczki, a jestesmy tez w trakcie przebudowy strychu, moj tz do porodu chyba nie bedzie spał
Kurcze fajnie tak znać datę kiedy TO sie stanie z tym wózkiem tylko słabo, strasznie długo, a co to za wózek ze trzeba tak czekać ?

Aaaaa ale Mala sie wierci, rany jak boli...kurcze czasami aż sie boje...czy nie za bardzo
__________________
Iza - łowca zabawek

Blog z recenzjami książek dla dzieci, zabawek, przepisy oraz pomysły na pokój Malucha
Gabi2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:24   #3278
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez mariolicka Pokaż wiadomość
Gratulacje Landi

ja dzisiaj mam "szalony" dzien...bylam ustalać termin cc i....za 12 dni będe juz mamusią (4.12.12) super ale tak jakos szybko mi sie wydaje, myslalam ze mamy wiecej czasu. dzisiaj dopiero zamowilismy wozek i do 4 tyg musimy czekac lozeczko z wyposazeniem tez zamowione mam nadzieje ze poczatkiem przyszlego tyg bedzie. No ale najwazniejsze ze nie mamy jeszcze pomalowanego pokoju dla księżniczki, a jestesmy tez w trakcie przebudowy strychu, moj tz do porodu chyba nie bedzie spał


---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:20 ----------

spadam do wyra,
do jutra
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:27   #3279
Dorisp
Rozeznanie
 
Avatar Dorisp
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: east
Wiadomości: 562
GG do Dorisp
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez agrafka85 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczynki

już wcześniej miałam Wam napisać co u nas słychać, ale korzystałam z każdej chwili kiedy mały spał i albo spałam razem z nim, bo nie wiadomo jaka będzie noc, albo ogarniałam dom: pranie, prasowanie, sprzątanie, obiad (dla siebie, czasem tez dla Tż )

Od jakiegoś tygodnia Seba jest bardzo aktywny w dzień, do ok 14-15 śpi 1-1,5h a tak to leży w leżaczku albo na narożniku w salonie i się gapi, albo spaceruję z nim po domu, po południu trochę więcej śpi a ja wtedy staram się spędzić ten czas z Tż dziś jest wyjatek bo przespał praktycznie cały poranek i do tej pory śpi, budzi się tylko jak zgłodnieje, czyli co 1-1,5h. Nie wiem co mu się dziś stało. W nocy też tak się budzi co 1-1,5h, były tylko dwie noce gdy spał po 3h. Mi to nie przeszkadza, już się przyzwyczaiłam i odsypiam sobie po południu kiedy i mały śpi.

pochwalę się że dziś Sebcio kończy 3 tygodnie ale ten czas leci. A wydawało by się że niedawno wróciliśmy ze szpitala.

Dziewczyny z lubelskiego: z czystym sumieniem polecam Wam szpital na Lubartowskiej w Lublinie. Ja jestem bardzo zadowolona z opieki. Położne i pielęgniarki są super, i na porodówce i na oddziale poporodowym. Na porodówce świetnie podtrzymuja na duchu, dodają otuchy, pomagają w przetrwaniu skurczy, mówią co i jak robić. Na poporodowym bardzo dobrze zajmują się maluszkami. Kiedy jakieś dziecko zaczęło płakać w nocy i długo nie przestawało to przychodziły, pytały co się dzieje, pomagały uspokoić czy przystawić do piersi albo proponowały dokarmienie. Gdy dopadł mnie nawał pokarmu w 3 dobie i miałam cycki jak kamienie, do tego moje mikroskopijne sutki nie ułatwiały małemu przyssania się to od razu pomogły. Pokazały jak sama mogę odciągnąć trochę mleka, żeby zmiękczyć brodawkę i ułatwić małemu chwycenie piersi i właśnie dzięki ich radom i pomocy nie nabawiłam się zastoju i zapalenia piersi. Teraz używam nakładek na piersi (kapturków) bo jednak mały miał problemy z prawidłowym chwyceniem piersi nawet jak były miękkie i ja się męczyłam i on się denerwował więc stwierdziłam, że tak będzie lepiej. I od powrotu do domu Sebcio wygląda jak księżyc w pełni a paluszki ma jak serdelki a swoją drogą to straszny zarłoczek z niego.

dobra na razie zmykam bo się budzi

GRATULUJĘ kolejnych maluszków, czytałam też opisy porodów: super czekam na kolejne

Ooo, mój szpital, cieszę się słysząc takie opinie!!!

---------- Dopisano o 20:27 ---------- Poprzedni post napisano o 20:25 ----------

Cytat:
Napisane przez mariolicka Pokaż wiadomość
Gratulacje Landi

ja dzisiaj mam "szalony" dzien...bylam ustalać termin cc i....za 12 dni będe juz mamusią (4.12.12) super ale tak jakos szybko mi sie wydaje, myslalam ze mamy wiecej czasu. dzisiaj dopiero zamowilismy wozek i do 4 tyg musimy czekac lozeczko z wyposazeniem tez zamowione mam nadzieje ze poczatkiem przyszlego tyg bedzie. No ale najwazniejsze ze nie mamy jeszcze pomalowanego pokoju dla księżniczki, a jestesmy tez w trakcie przebudowy strychu, moj tz do porodu chyba nie bedzie spał
Spokojnie, my przygotowaliśmy pokój dla małego ale właściwie to nie wiem po co bo przcież i tak mały będzie u nas spać jakiś czas.
Fajnie że masz już ustaloną datę porodu
__________________
KACPER 7.12.2012, 3300, 56cm
http://www.suwaczek.pl/cache/3154300c2a.png
Dorisp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:30   #3280
karolamankowa
Zadomowienie
 
Avatar karolamankowa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 172
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Ma_majka Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny Dokładnie tak zrobię, pójdę i jej powiem co myślę o takim "profesjonalizmie"
Przynajmniej się zastanowi zanim kolejnej durnoctw takich nagada...no nie mogę z baby

Mariolicka,
terminu, dacie radę napewno ze wszystkim
__________________
***
Nasza Córeczka Kaja 30.11.2012, 4010 g, 58 cm, 10 pkt
karolamankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:32   #3281
mariolicka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 96
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
Kurcze fajnie tak znać datę kiedy TO sie stanie z tym wózkiem tylko słabo, strasznie długo, a co to za wózek ze trzeba tak czekać ?
No fajnie wiedzieć ale mysle ze tak ze trzy dni wczesniej to juz nie bede mogła spać, a wozek zaden specjalny tylko akurat w sklepie nie bylo takiego koloru ktory nam sie podobał, zamowilismy z baby merc solar 2 chcialam zeby byl koniecznie na paskach i z przekladana raczką a poza tym juz sprawdzony wiec mam nadzieje ze bede zadowolona
mariolicka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:34   #3282
happy_eve
Wtajemniczenie
 
Avatar happy_eve
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 950
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Tommorow Pokaż wiadomość
A jutro trzymajcie kciuki bo mam ostatnia wizyte z lekarzem :brzyda l:


Cytat:
Napisane przez meiadeleite Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak obiecałam, przedstawiam opis porodu. Zdaje się, że długością pobije wszystkich, hehe, ale krócej się nie dało. Jeśli któraś przeczyta do końca będę pełna podziwu ;-)


Jak pisałam Wam, 13-go, około 4 rano odeszły mi wody. Najpierw poczułam lekką wilgoć, poszłam do łazienki ale nie było jej dużo, więc zmieniłam wkładkę i wróciłam do łóżka z myślą że to nie żadne wody tylko jak zwykle wypatruję u siebie oznak porodu, których nie ma.
Położyłam się i po chwili usłyszałam ŁUP! Nie było to żadne „pyk”, hehe, miałam wrażenie, że łóżko się zatrzęsło ;-) Pęcherz płodowy pękł a ja na szczęście zdążyłam dobiec do łazienki
Wróciłam do pokoju i mówiąc do męża „Kochanie, chyba odeszły mi wody...” śmiać mi się chciało - miałam wrażenie że to scena z filmu ;-)
Zadzwoniłam do swojej położnej, szczęśliwie akurat mogła przyjechać. Powiedziała, że mamy do 6h na zjawienie się na IP. Oczywiście tyle nie wytrzymaliśmy: wzięłam prysznic, wydepilowałam się dopakowałam torbę, zjadłam porządne śniadanie i pojechaliśmy. W szpitalu byliśmy przed 8, zbadała mnie gin i stwierdziła rozwarcie na 4 cm. Przyjęto mnie na oddział, trafiłam do sali o wdzięcznej nazwie „Cynamonowa”, bardzo fajnej i komfortowej (co kilkanaście godzi później NAPRAWDĘ nie miało dla mnie żadnego znaczenia...). Do dyspozycji miałam własną łazienkę z prysznicem i toaletą, piłkę, nowoczesne łóżko, dla osoby towarzyszącej przygotowano wygodny fotel. Ok 9 przyjechała moja położna, do tego czasu wpadały inne z pytaniem, czy wszystko jest ok, czy czegoś potrzebujemy itp. Odnieśliśmy naprawdę bardzo dobre wrażenie. Przeszło nam przez myśl, czy ta atmosfera nie jest spowodowana faktem, że mieliśmy wykupioną indywidualną opiekę położnej. Jak się później dowiedziałam z rozmów z dziewczynami, z którymi leżałam na sali poporodowej, a które takiej usługi nie wykupywały – jest to prawdopodobne...
Mogłam jeść co chciałam i ile chciałam przez cały czas, przy czym byłam tym zainteresowana do powiedzmy południa, później już nie ;-)
Skurcze miałam od samego początku, ale słabe. Położną poinformowałam od razu, że nie chcę oksytocyny i moje życzenie zostało uwzględnione. Przy okazji powiedziała mi, że znieczulenie zewnątrzoponowe jest od 3 tygodni bezpłatne w tym szpitalu Ucieszyłam się, gdybym jednak nie wytrzymała i chciała skorzystać, bo wcześniej kosztowało bodajże 700 zł.
Skurcze stopniowo się nasilały, niestety akcja rozkręcała się bardzo, bardzo powoli. Ok 17.30 dopiero miałam 8 cm rozwarcia. W międzyczasie korzystałam z piłki, kilkukrotnie z prysznica (bardzo polecam, odczuwanie bólu naprawdę się zmniejsza!). Piszę to na spokojnie, ale to, co się działo od powiedzmy godziny 15... no nie za bardzo da się opisać słowami. Powiem tyle – dużo z tego czasu nie pamiętam, byłam jakby poza świadomością. Jakkolwiek to brzmi, tak było. Wydaje mi się że to reakcja organizmu na tak wielki ból; gdybym była zupełnie przytomna pewnie bolałoby jeszcze bardziej. W pewnym momencie stwierdziłam, że dłużej już nie wytrzymam (minęło już jakby nie było kilkanaście godzin...), chcę zzo. Po ok pół godziny zjawił się anestezjolog (straszny facet, swoją drogą), który nie potrafił się wkłuć i po 3 próbie się poddał. Zaproponował znieczulenie podpajęczynówkowe. Chwała Bogu, że byłam na tyle przytomna, żeby zapytać co to za środek, gdyż okazało się, że chodzi o Dolargan. I tutaj kieruję podziękowania do dziewczyn, z którymi spotkałam się na kawie: nie zdążyłam nic o nim poczytać ale w głowie miałam to, co powiedziała któraś z Was: usłyszysz Dolargan to uciekaj. Położna również powiedziała, że się nie dziwi, bo to środek narkotyczny który przenika do łożyska i dziecko go nie uniknie. I to dało mi siłę, powiedziałam sobie, że dam radę bez niego – i dałam! Z tego się bardzo, baaaardzo cieszę
Mój mąż był ze mną cały czas i nie wyobrażam sobie tego przeżycia bez Niego, mimo iż przez ostatnich kilka godzin praktycznie nie notowałam Jego obecności, podobnie jak położnej. Po prostu najlepiej było mi samej, nie chciałam masażu, który tylko mnie wkurzał; ulgę (jeśli można to tak określić...) przynosiło mi chodzenie po pokoju a w trakcie skurczy przystawanie, trzymanie się czegoś i zamknięcie oczu. Nie krzyczałam i nie przeklinałam ale wydawałam z siebie różne dziwne dźwięki i jęki, to na pewno ;-)
Położna zrobiła mi masaż szyjki, żeby przyspieszyć akcję i rozwarcie sięgnęło 9 cm. Wtedy powiedziałam, że dla 1 cm nie będę brała znieczulenia, na co położna: w tym momencie już go nawet nie mogę pani podać
Parte zaczęły się ok 18.30 i trwały... 2 godziny. Mały nie wstawił się niestety sam w kanał rodny i musiałam nad tym popracować właśnie partymi, więc miałam ich kilkadziesiąt.
Przy czym one były o wiele mniej straszne i bolesne, niż poprzednie skurcze, naprawdę! Wymagały jedynie ogromnego wysiłku no i szczerze mówiąc cały czas bałam się okropnie, że pęknę. Położna mnie jednak nacięła i nie było tak źle (btw – niestety nie należę do szczęśliwców, którzy nie czują nacięcia robionego na skurczu...). Pytałam później, ile mam szwów, ale lekarka, która mnie zszywała powiedziała, że nie liczy się ilość ale jakość. Domyślam się więc, że pozszywana jestem jak baleron
Pod koniec całej akcji z partymi atmosfera zaczęła robić się nerwowa, nagle w pokoju znalazło się kilka pielęgniarek i lekarz. Okazało się, że mały jest tak okręcony pępowiną, że główka skierowana jest w inną stronę niż barki – stąd problem ze wstawieniem się w kanał rodny. Owinięty był wokół szyjki i na krzyż przez cały tułów, masakra po prostu.
Antoś urodził się po ponad 17 godzinach od odejścia wód, o 20.41. Moment, kiedy poczułam jak wyślizguje się ze mnie i kładziony jest na mój brzuch – BEZCENNY. Nie da się tego porównać absolutnie do niczego. Szczęście i ulga, że jest z nim wszystko dobrze jest nie do opisania. Oczywiście się poryczałam, mąż, z tego co pamiętam, również. Trzymanie go na brzuchu, takiego mokrego, bezbronnego, maleńkiego... cud
Dostał 8-9-10-10 pkt Apgar, ponieważ był siny i miał w 1 minucie słabe napięcie mięśniowe.
Później jednak sprawdzili, wszystko było w jak najlepszym porządku i maluszek był ze mną calutki czas, bez przerwy
Na salę poporodową trafiłam 2 godziny później, ale... to już zupełnie inna historia


Kilka uwag:
- wkładów poporodowych (tych wielkich podpasek) zużyłam całą paczkę już w dniu porodu, ponieważ wody i śluz leciały cały czas często i gęsto, a szpital ich nie zapewniał
- do pielęgnacji krocza po porodzie używałam na początku tylko wody + octeniseptu, który jest antybakteryjny, później dołączyłam białego jelenia w płynie. U mnie ten zestaw się sprawdził. Dodam, że siedziałam na pupie już kilka godzin po porodzie – nie było łatwo i przyjemnie, ale spokojnie dałam radę.
- jedyne ubranka, jakich używamy w domu to body z długim rękawem i pajacyki. Wszystko inne psu na budę, ale któż mógł wiedzieć, że noworodki tak nie-na-wi-dzą się dawać przebierać ;-)




PS. Tę relację piszę 3 dzień – to tyle, jeśli chodzi o ilość czasu, który trzeba poświęcić noworodkowi :P:P:P
Super opis, trochę się namęczyłaś

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
Wow zelazo podskoczylo mi do 12,5, nigdy nie miałam takiego wysokiego


Cytat:
Napisane przez Ma_majka Pokaż wiadomość

To teraz mogę Wam napisać jak się dzisiaj wk****, bo już trochę ochłonęłam.

Pojechałam do szpitala po wyniki paciora, idę do lab, babka mówi że nie ma. Jak mówię: jak to, przecież miały być do tygodnia, a minęło już 10 dni? A ona na to: najwidoczniej coś wyhodowali skoro jeszcze nie ma. Wracam do domu i oczywiście w ryk mężowi. On zaczyna po necie szukać. A dodam jeszcze że w moim przypadku pacior mógłby być niebezpieczny, ze względu na to że miałam zakładany szew no i jest ryzyko że coś mogło się przedostać podczas zabiegu!!!
Oczywiście wszystkie czarne myśli mi przez głowę przeleciały, łącznie z teorią że Mały ma tak często czkawkę właśnie przez paciora, że tak naprawdę to kaszel nie czkawka ( głupia jestem nie??).
Na szczęście moja mama zna babkę która pracuje w tym szpitalu ale w innym lab, zadzwoniłam do niej, ona do tej babki i okazało się że wynik jest, negatywny tylko że w innym miejscu do odebrania. Ale jestem tak wściekła na tą babę w pierwszym lab, po pierwsze bo mi nie powiedziała że wyniki mogą być gdzie indziej, a po drugie, co za bezmyślność żeby ciężarnej mówić że na pewno wyhodowali, skoro tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia Durnota ludzka nie ma granic. Jutro pojadę po wyniki to specjalnie pójdę i ją zj*****ę
Co za baba
za wynik

Cytat:
Napisane przez Dorisp Pokaż wiadomość
Wczoraj byłam u lekarza, mały już niziutko, szyjka skrócona, miękka, wszystko ładnie się przygotowuje. Mały waży 3kg. Odczuwam już pobolewania w dole brzucha, coś jak na okres, w niedziele miałam lekkie skurcze, brzuszek się napinał także to chyba to. Ledwo chodzę. Ale nie nastawiam się na poród przed czasem bo mogę się rozczarować
za wizytę

Cytat:
Napisane przez mariolicka Pokaż wiadomość
ja dzisiaj mam "szalony" dzien...bylam ustalać termin cc i....za 12 dni będe juz mamusią (4.12.12) super ale tak jakos szybko mi sie wydaje, myslalam ze mamy wiecej czasu. dzisiaj dopiero zamowilismy wozek i do 4 tyg musimy czekac lozeczko z wyposazeniem tez zamowione mam nadzieje ze poczatkiem przyszlego tyg bedzie. No ale najwazniejsze ze nie mamy jeszcze pomalowanego pokoju dla księżniczki, a jestesmy tez w trakcie przebudowy strychu, moj tz do porodu chyba nie bedzie spał

Na pewno zdążycie
__________________
Tymcio 01.12.2012
happy_eve jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:43   #3283
Gabi2
Zakorzenienie
 
Avatar Gabi2
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 785
GG do Gabi2
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Chyba wpadam w panikę. Zaczęłam czytać o tych gwaltownych szarpiacych sie ruchach dziecka i sie boje...Tz poszedł na wyjście z kolegami z pracy (autem jest) a ja teraz po tej "akcji" z Mala wsluchuje sie czy w ogóle sie rusza. To trwało chwile ale strasznie bolesne kotlowanie...
__________________
Iza - łowca zabawek

Blog z recenzjami książek dla dzieci, zabawek, przepisy oraz pomysły na pokój Malucha
Gabi2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:45   #3284
musso4
Zakorzenienie
 
Avatar musso4
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 20 759
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

czytam opisy porodów i tak sobie myślę, że może by swój opisać, ale u mnie tak mało się działo
__________________
poznaliśmy się 6.08.2005 ślub 2.06.2007 Klaudia 16.10.2009 Adam 18.11.2012
musso4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:49   #3285
Ma_majka
Zakorzenienie
 
Avatar Ma_majka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 8 346
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
Chyba wpadam w panikę. Zaczęłam czytać o tych gwaltownych szarpiacych sie ruchach dziecka i sie boje...Tz poszedł na wyjście z kolegami z pracy (autem jest) a ja teraz po tej "akcji" z Mala wsluchuje sie czy w ogóle sie rusza. To trwało chwile ale strasznie bolesne kotlowanie...
Gabi na pewno wszystko jest dobrze Nie martw się Dzieci w brzuszku mogą mieć takie niekontrolowane "tiki". A co takiego wyczytałaś?

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:47 ----------

Cytat:
Napisane przez musso4 Pokaż wiadomość
czytam opisy porodów i tak sobie myślę, że może by swój opisać, ale u mnie tak mało się działo
Opisz Zawsze to jakieś pocieszenie dla zestresowanych
Ma_majka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:49   #3286
czarnamadonna1982
Zakorzenienie
 
Avatar czarnamadonna1982
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 5 509
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
Chyba wpadam w panikę. Zaczęłam czytać o tych gwaltownych szarpiacych sie ruchach dziecka i sie boje...Tz poszedł na wyjście z kolegami z pracy (autem jest) a ja teraz po tej "akcji" z Mala wsluchuje sie czy w ogóle sie rusza. To trwało chwile ale strasznie bolesne kotlowanie...
na pewno wpadasz w panike moj tez czasem mial takie gwaltowne i tez sobie wkrecałam filmy ze cos nie tak itd
na pewno jest ok!!!!!!!!!!!obserwuj po prostu do jutra ruchy czy jest ich tyle co zawsze i sie nie denerwuj
czarnamadonna1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:50   #3287
karolamankowa
Zadomowienie
 
Avatar karolamankowa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 172
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez musso4 Pokaż wiadomość
czytam opisy porodów i tak sobie myślę, że może by swój opisać, ale u mnie tak mało się działo
Musso
Nie rób jaj kochana
Dawaj tutaj ops szybciutko!
__________________
***
Nasza Córeczka Kaja 30.11.2012, 4010 g, 58 cm, 10 pkt
karolamankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:51   #3288
czarnamadonna1982
Zakorzenienie
 
Avatar czarnamadonna1982
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 5 509
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez musso4 Pokaż wiadomość
czytam opisy porodów i tak sobie myślę, że może by swój opisać, ale u mnie tak mało się działo
dawaj dawaj
czarnamadonna1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:52   #3289
Gabi2
Zakorzenienie
 
Avatar Gabi2
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 785
GG do Gabi2
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Ma_majka Pokaż wiadomość
Gabi na pewno wszystko jest dobrze Nie martw się Dzieci w brzuszku mogą mieć takie niekontrolowane "tiki". A co takiego wyczytałaś?[COLOR="Silver"]
Jak to dr google straszy wszędzie i wszystkim, ze dziecko sie zaplatalo w pępowinę i ogólnie ze taka nagła nadpobudliwosc tez jest dziwna...ale co ściągać Tz, robic panikę, pól nocy na IP...czekam na jakieś normalne ruchy to mam nadzieje ze sie uspokoje, ale jak na złość to teraz Księżniczka nie chce sie ruszać
__________________
Iza - łowca zabawek

Blog z recenzjami książek dla dzieci, zabawek, przepisy oraz pomysły na pokój Malucha
Gabi2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:53   #3290
karolamankowa
Zadomowienie
 
Avatar karolamankowa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 1 172
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Gabi kochana,
Spokojnie, pozaczepiaj ją teraz żeby sie poruszala
Ja tez tak robię jak mnie coś zaniepokoi
__________________
***
Nasza Córeczka Kaja 30.11.2012, 4010 g, 58 cm, 10 pkt
karolamankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:53   #3291
czarnamadonna1982
Zakorzenienie
 
Avatar czarnamadonna1982
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 5 509
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
Jak to dr google straszy wszędzie i wszystkim, ze dziecko sie zaplatalo w pępowinę i ogólnie ze taka nagła nadpobudliwosc tez jest dziwna...ale co ściągać Tz, robic panikę, pól nocy na IP...czekam na jakieś normalne ruchy to mam nadzieje ze sie uspokoje, ale jak na złość to teraz Księżniczka nie chce sie ruszać
wez wyłacz tego googla, zrob sobie meliski i juz nie mysl o tym
czarnamadonna1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 20:57   #3292
Ma_majka
Zakorzenienie
 
Avatar Ma_majka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 8 346
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
Jak to dr google straszy wszędzie i wszystkim, ze dziecko sie zaplatalo w pępowinę i ogólnie ze taka nagła nadpobudliwosc tez jest dziwna...ale co ściągać Tz, robic panikę, pól nocy na IP...czekam na jakieś normalne ruchy to mam nadzieje ze sie uspokoje, ale jak na złość to teraz Księżniczka nie chce sie ruszać
Spokojnie Malutka potańczyła sobie i poszła spać
Ma_majka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:01   #3293
AnnaEf
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Częstochowa / Katowice
Wiadomości: 764
GG do AnnaEf
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez kia_mia Pokaż wiadomość
eee tam ! dla mnie nie jest duży bardzo ladnie wygladasz, ja to obrosłam tłuszczem cała niestety

moj wyglada tak:
Kia ale kawał opowiedziałąś hahaha. Ja myślałam, że faktycznie kawał baby zobacze, a tu taka chudzina z brzuszkiem! To jest prowokacja

Cytat:
Napisane przez MiciaKicia Pokaż wiadomość
juhuu mam już prezenty dla mamy i tż jeszcze tylko dla taty coś wymyśleć i gitarka
Ooo a jakie prezenty? powiedz, może mnie czymś zainspirujesz, bo ja nie mam pomysłów

Cytat:
Napisane przez Dojotka1987 Pokaż wiadomość
dlaczego moj syn ciagle placze?;/ jest przewiniety, pojedzony, spi 10 minut i znowu placze;/ aaaaaaaaaaaaa... co ja mam zrobic?? ja sie chyba nie nadaje na matke nie wiem co mam zrobic.. teraz lezy w lozeczki i placze a ja juz sily nie mam
Jeju nie wiem jak Ci pomóc Moja Milka raz się tak rozbeczała w szpitalu, ale to chyba dlatego, że była przejedzona, bo ja ją karmiłam, a potem jeszcze położna dała jej butlę i beczała tak, że aż się zanosiła. Mordka cała bordowa jej się zrobiła przyszła położna i mówi, że sobie z nią poradzi, nawet nie zdążyłam się odezwać nim mi ją zabrała. Wróciła faktycznie uspokojona, na pytanie: w jaki sposób, położna odpowiedziała, że zrobiła jej masaż brzusia - szkoda tylko że nie przy mnie żebym widziała jak to się robi. Dzień później poprosiłam inną położną o pokaz i faktycznie widać jak się dzidzia relaksuje przy czymś takim. Może warto spróbować?
AnnaEf jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:01   #3294
DeKajka
Zakorzenienie
 
Avatar DeKajka
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 4 910
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez weronika23 Pokaż wiadomość

Karolcia zazdorszcze moj jak wraca to dzieci spia, ja juz wykapalam jeszcze tylko duza trzeba nakarmic i uspic i pochowac pranie i naczynie pozmywac a oczy sie mi kleja
Ja to Cie podziwiam .. przy Adasiu czasem nie wiem w co rece wlozyc a co dopiero przy dwojce .. i dlatego brawa dla Ciebie

Cytat:
Napisane przez Ma_majka Pokaż wiadomość
Kto, jak nie Ty, wie to najlepiej Czarownico
Chcialabym wiedziec wszystko . oj chcialabym .. Np kiedy moje dziecko bedzie przysypiac cale noce .. kiedy przestanie marudzic .. kiedy zacznie robic sam ladnie kupy .. a tego jak na zlosc akurat nie wiem
__________________
Adaś__ ur. 03.11.2012 . godz. 01.25, 3kg, 54 cm , 10 pkt__

Na pamiątkę ...
''Pod moim sercem, inne serce bije...
Nieznane, a jakże bliskie i jakże kochane..''

12 _ 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 _ Adasiowe szczęście !
DeKajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:14   #3295
Mystiquee
Zakorzenienie
 
Avatar Mystiquee
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 13 857
GG do Mystiquee
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Dziewczyny trzymam kciuki za wszystkie rodzące. Wy trzymajcie za mnie żebym nie urodziła. Wiem że czop nie oznacza porodu ale zaczyna sie coś widocznie dziać. Byłam pod prysznicem i jakby mi bóle przeszły. Wróciliśmy że spaceru i znów mnie męczy. Całe plecy i brzuch... Mam nadzieję że to tylko przepowiadajace.
__________________
Mystiquee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:17   #3296
gk7
Raczkowanie
 
Avatar gk7
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 355
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Dorisp Pokaż wiadomość
Ooo, mój szpital, cieszę się słysząc takie opinie!!!

---------- Dopisano o 20:27 ---------- Poprzedni post napisano o 20:25 ----------


Dorisp to Ty na Lubartowskiej rodzisz czy na Jaczewskiego, bo już się pogubiłam?
gk7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:26   #3297
Gabi2
Zakorzenienie
 
Avatar Gabi2
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 785
GG do Gabi2
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Mystiquee Pokaż wiadomość
Dziewczyny trzymam kciuki za wszystkie rodzące. Wy trzymajcie za mnie żebym nie urodziła. Wiem że czop nie oznacza porodu ale zaczyna sie coś widocznie dziać. Byłam pod prysznicem i jakby mi bóle przeszły. Wróciliśmy że spaceru i znów mnie męczy. Całe plecy i brzuch... Mam nadzieję że to tylko przepowiadajace.
Hmm ale Ty mialas termin na wczoraj to czemu chcesz przenosić

Księżniczka sie rusza, moze to jednak jakaś tancerka bedzie i wygra 25 edycje you can dance

Spróbuje we wtorek przymusic gina do usg, dwa zeby jednak wysłał mnie wczesniej na to ktg, o taki mam plan
__________________
Iza - łowca zabawek

Blog z recenzjami książek dla dzieci, zabawek, przepisy oraz pomysły na pokój Malucha
Gabi2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:33   #3298
dzika_kaka
Zakorzenienie
 
Avatar dzika_kaka
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 4 615
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez judkama Pokaż wiadomość
Agasobo dzis wychodzi z Antosiem!!!!!!!
Się zasiedziała

Cytat:
Napisane przez judkama Pokaż wiadomość
Jeny ale dałam duuupy
Telefon sie mi rozladowal, a nawet nie zauwazylam jakos i wpada przed chwila TŻ zdenerwowany do domu...
Jechal szybciej z pracy 100km bo dzwonil i nie mogl sie do mnie dodzwonic od paru godzin....
Teraz musial jechac z powrotem...
Kochający, porządny tż!
Przy temacie opiekuńczości itp to mój podczas moich nocnych ekscesów, że tak powiem, wypróżnieniowych nawet się nie obudził. Zmusiłam go żebym mi zrobił herbatki to wstał, zrobił i poszedł spać a ja dalej nad kiblem. Stwierdzam, że ten pan absolutnie do porodu nie jest gotowy i muszę mu zorganizować jakąś akcję 'poród test' żeby się ogarnął

Cytat:
Napisane przez T'ai Pokaż wiadomość
lubicie te zielone grejpfruty sweety? ja jem od kilku dni jak głupia
Czekają na mnie 2 w lodówce

Cytat:
Napisane przez Dojotka1987 Pokaż wiadomość
LANDI URODZIŁA!!!
"hej o 14:30 przyszedl na swiat Kubus 55cm i 3050g szczescia straciłam duzo krwi ale warto było) "
Super

Cytat:
Napisane przez MiciaKicia Pokaż wiadomość
a ja marzę żeby coś sie zaczeło dziać bo już nie mam siły...
Ja też mam już dość ale jestem jeszcze nie donoszona i czekam i czekam i ledwo dycham czasem

Cytat:
Napisane przez meiadeleite Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak obiecałam, przedstawiam opis porodu. Zdaje się, że długością pobije wszystkich, hehe, ale krócej się nie dało. Jeśli któraś przeczyta do końca będę pełna podziwu ;-)
Pełen emocji

Cytat:
Napisane przez czarnamadonna1982 Pokaż wiadomość
kurcze tylko jak widze rozmiar uniwersalny to pewnie na mnie bedzie wisiec
A ja się zastanawiam zawsze 'wejdę czy nie wejdę'

Cytat:
Napisane przez Gabi2 Pokaż wiadomość
No własnie jak to znane powiedzenie mowi czop wiosny nie czyni


Cytat:
Napisane przez Ma_majka Pokaż wiadomość
Gabi na pewno wszystko jest dobrze Nie martw się Dzieci w brzuszku mogą mieć takie niekontrolowane "tiki".
I to napisała ciocia paciorkowa czkawka
__________________

dzika_kaka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:33   #3299
Ma_majka
Zakorzenienie
 
Avatar Ma_majka
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 8 346
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

Cytat:
Napisane przez Mystiquee Pokaż wiadomość
Dziewczyny trzymam kciuki za wszystkie rodzące. Wy trzymajcie za mnie żebym nie urodziła. Wiem że czop nie oznacza porodu ale zaczyna sie coś widocznie dziać. Byłam pod prysznicem i jakby mi bóle przeszły. Wróciliśmy że spaceru i znów mnie męczy. Całe plecy i brzuch... Mam nadzieję że to tylko przepowiadajace.
Ma_majka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-22, 21:35   #3300
dzinek
Wtajemniczenie
 
Avatar dzinek
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: gdzie oczy poniosa
Wiadomości: 2 635
Dot.: Jedne dzieci na świat się pchają, inne mamy w nosie mają - Mamusie XI-XII część

nie bylo mnie tylko dluzsza chwile , urodzilam, pochlalam sobie sutki, no ogolnie ledwo przytomna( czyt zywa) jestem i mnie 3 czesci watkowe ominely

Ale porod mialam bardzo dobry bo bardzo dobra polozna mi los podarowal
oddychanie w czasie skurczy to zupelnie inna sprawa niz na szkole rodzenia wiec drzyjcie jape jakby co, ja dopiero wtedy zaczelam prawidlowo oddychac

Czyli polecamy darcie japy
__________________
I'm looking for a husband...

Zyje tym co czuje, z zycia biore to co mi smakuje,
szukam i znajduje, nie doluje kiedy mi brakuje

dzinek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.