|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1651 | |||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Mój profesor od mechaniki płynów (IQ 220 gdy śpi ) powiedział raz:- Owca zjada trawę, a wilk owcę. Wilk nie zjada trawy. Na świecie nie ma sprawiedliwości, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Powiedział to przy okazji wykładu na temat hodowli bakterii i ta prawda bardzo tam pasowała. Na zasadzie analogii pasuje i do nas - ludzi. Niestety. ---------- Dopisano o 18:08 ---------- Poprzedni post napisano o 18:03 ---------- No tak! Korek w ustach. Słyszałam o tym dużo razy - poprawia dykcję. No ale ...mało praktyczne - czytanie dziecku z korkiem w zębach? Może na korkach gadanie z korkiem? ---------- Dopisano o 18:10 ---------- Poprzedni post napisano o 18:08 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 18:11 ---------- Poprzedni post napisano o 18:10 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 18:13 ---------- Poprzedni post napisano o 18:11 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 18:15 ---------- Poprzedni post napisano o 18:13 ---------- Cytat:
Tygrys, a Ciebie podziwiam, podziwiam i jeszcze sto razy podziwiam. I podziwiam. Próbujesz życia kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zazdroszczę energii, pomysłów, no i w ogóle!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||||
|
|
|
#1652 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Uwaga, grafoman powraca!
![]() Cytat:
A skoro lubisz drzewa to jeśli kiedyś będziesz w Sandomierzu to koniecznie odwiedź Muzeum Diecezjalne. Mają tam super kolekcję "ksiąg drzewnych" czyli wyglądających jak książka skrzyneczek, każda zrobiona z drewna innego drzewa i stosownie zatytułowana, a w środku jest krótki opis tego drzewa, zasuszone liście, owoce i nasionka
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1653 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
), jak tu zaczepić coś takiego przy albumie. Nie wiem, nie wiem, działanie odłożone. Pewnie do czasu, gdy dziecię me będzie miało to do zrobienia na lekcję ...przyrody, czy jak tam się to teraz nazywa. Byłam w Sandomierzu i chętnie będę jeszcze raz. Kiedyś... I wtedy pójdę obejrzeć "księgi drzewne"
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1654 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Wiem jakie to straszne czuć taką bezsilność i złość na lekarzy, którzy na wizytach za grube pieniądze potrafili powiedzieć tylko "może coś z żeńszeniem na wzmocnienie, w aptece pani doradzą"![]() ![]() (wiem, już o tym pisałam, aledo tej pory się we mnie gotuje na samo wspomnienie). W każdym razie mnie też wkurza ten brak sprawiedliwości i to jest jedna z przyczyn, dla których przestałam wierzyć w Boga i to całe chrzanienie o "respektowaniu wolności człowieka" i pokutowaniu itp. i doskonale rozumiem co czujesz.Dzięki za rady ? Jedyne co wiem w kwestii mowy końskiego ciała, to to, że jak przebiera kopytami to jest zniecierpliwiony lub zły - nic nowego zresztą, ja jestem tygrys i też tak robię Na razie muszę zrobić sobie kilkutygodniową przerwę, ale koło świąt jak będzie luźniej z robotą to znów idę, chociaż na tego wariata co ostatnio to chyba nie wsiądę. Tak sobie pomyślałam - jeździłam jak już było prawie ciemno, a jakiś kolo nieopodal robił zdjęcia z fleszem - myślisz że tego mógł się ten koń wystraszyć??![]() ---------- Dopisano o 18:42 ---------- Poprzedni post napisano o 18:38 ---------- Cytat:
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#1655 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Czasem mam jeszcze echo w głowie, że się nie nadaję, ale jakoś nieczęsto. Miałam jechać do Łodzi ostatnio, nie pojechałam, nie pasuję do normalnych ludzi - za przeproszeniem Ja rozumiem, ze każdy ma jakieś problemy i czasem je się odstawia na bok, spotyka się w gromadzie i rozprawia o dupie Maryny (ew. o serialach, polityce, podwyżkach, ostatnich memach, o wspólnych znajomych) - nie umiem się odnaleźć w takim czymś tak zwykłym. Tak to wygląda u mnie. Jak to wygląda u Ciebie? Rola kobiety w związku... Coś mi się zdaje, że masz w głowie jakąś "normę", bo na jakiejś podstawie twierdzisz, że się nie nadajesz... ![]() A tak w ogóle to ostatnio doszłam do wniosku, że jestem uwsteczniona intelektualnie, niedorozwinięta społecznie, w sensie właśnie tematów, które potrafię podjąć przy okazji jakiejkolwiek rozmowy. Jestem jak płochliwe zwierzątko, które wyczuje jakąś trudność i od razu zwiewa w znane sobie miejsce obgryzać patyczki... Jest mi głupio, ze tylu rzeczy nie wiem, że nie wysławiam się jak choćby kilka osób tu na wątku, że moje tematy są błahe i wywołują na twarzach konsternację, że przyjaźnię się jedynie z tymi, którzy potrafią dać mi margines na mój niedorozwój. Zastanawiam się też, czy psychoterapia, leki są w stanie mi pomóc. Chyba nie tyle w zmianie tego, co w zaakceptowaniu swojej inności, swojego zwiewającego charakteru i swoich patyczków w dziupli... Czasem chciałabym być elokwentną, obytą jednostką, która nie szuka ratunku rozbieganymi oczami w sytuacjach społecznych, która wygląda na świadomą, bo umie się ubrać, bo wie, że pewien wiek wymaga modyfikacji fryzury i rezygnacji z atrybutów nastolatek w odniesieniu do stroju. A ja tak potwornie na tym wszystkim się nie znam............ Od wtorku tracę głos, a dziś go straciłam na amen. Coś zasiało się w mych płucach bez mojego pozwolenia...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-29 o 19:12 |
|
|
|
|
#1656 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Jak nie usnę, to się do Was zaraz poodnoszę. A na razie tylko tyle, że dziś się obroniłam. Jestem inżynierem.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#1657 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#1658 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Po hiszpańsku, bo w bibliotece na Ochocie po innemu nie mają![]() Mnie możesz polecać książki (choć akurat te iberoamerykańskie które wypisałaś znam wszystkie, większość to była moja lektura obowiązkowa na studiach, mgr też pisałam z literatury iberoam.) bo widzę że mamy podobny gust Pogadamy sobie jak się spotkamy na wiadomo-co No właśnie, daj znać jak stoisz z czasem w weekendy
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1659 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Gratuluję Pani Inżynier.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-29 o 18:58 |
|
|
|
|
#1660 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
Właśnie miałam zrobić dopisek, że na pewno wszystko znasz, wiadomo czemu ![]() Tak, dam znać odnośnie "wolności" weekendów, tylko zeżrę żabę, ciągle żuję ją... bo bez tego jestem zestresowana i nie mogę się na niczym przyjemnym skupić. |
||
|
|
|
#1661 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
A za te słowa to wręczę Ci rózgę przy najbliższej okazji, o! Ktoś kto się nie nadaje do życia w społeczeństwie nie bryluje w towarzystwie tak jak Ty na np. Twoim wieczorku. I nie uważasz, że trochę za wcześnie żeby skreślać się jako żonę? Debiutujesz w tej roli w końcu, to chyba oczywiste że nie wszystko wychodzi idealnie, nie? ---------- Dopisano o 19:05 ---------- Poprzedni post napisano o 19:00 ---------- Cytat:
Np. teraz czuję się i wyglądam jak zdechły kapeć, serio, nie ma czego podziwiać![]() Odwdzięczę się komplementem i powtórzę, że jesteś cudowną Mamą! Starasz się na maksa i to jest najważniejsze. Nawet jeśli - odpukać - coś Ci się nie uda (a chyba nikomu się na 100% nie udaje) to J. i tak jest ogromną szczęściarą, że Cię ma. Ja sobie nie wyobrażam żebym umiała się tak poświęcać dla dziecka ---------- Dopisano o 19:09 ---------- Poprzedni post napisano o 19:05 ---------- Cytat:
To rewelacyjna wiadomość! ![]() Gratulacje!!!! Ściskam i całuję rączki, cmok cmok cmok we wszystkie policzki i w ogóle moje uszanowanie Pani Inżynier Rządzisz---------- Dopisano o 19:10 ---------- Poprzedni post napisano o 19:09 ---------- Się zrobi Emilko, to czekam na wieści
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|||
|
|
|
#1662 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nie chciałabym, żeby myślała o życiu i sobie tak jak ja, robię co mogę, wdrażam pomysły, a i tak sądzę, że czasem powoływanie dziecka na świat jest bardzo samolubne. Ja naprawdę nie daję dziecku tyle radości na ile zasługuje, bo sama nie jestem radosna. Chciałabym jej zakorzenić dobre myślenie o sobie, wiarę w siebie, poczucie, że jest wartościowa, i z całego serca nie chciałabym, żeby czuła, że jest dzieckiem z biednej rodziny. Nie mamy samochodu, swojego domu i nie kupujemy słodyczy gdy ona tego chce. Czy zaczyna dostrzegać różnicę między sobą a rówieśnikami? Jedno co robię dobrze to się ciągle o coś martwię. Nie będę mamą na medal, będę zwykłą mamą.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-29 o 19:27 |
|
|
|
|
#1663 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Niczego nie zauważyłam, a trochę już Cię czytam... no i Twój blog jest super do czytaniaA ta fryzura i strój - no znowu, ubierasz się zupełnie normalnie z tego co widziałam. Co to są atrybuty nastolatek? Jedyne co w naszym wieku naprawdę nie pasuje to plisowane minispódniczki a la dziewczyny z Tatu, różowe bluzeczki przed pępek z cekinami i napisem Love oraz gumki do włosów z plastikową Hello Kitty - raczej Cię nie podejrzewam o noszenie niczego z powyższych
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1664 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Tak czuję. Cytat:
No i masz rację, Helloł Kitty mam tylko majty. Nie mam pojęcia co do mnie pasuje, mniej więcej wiem co mi się podoba. Tak, chętnie bym pogadała o stylach, pewnie są i takie o jakich nie słyszałam
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#1665 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulko,
troszkę za ostro siebie traktujesz. Po pierwsze-z tego, co pisałaś to Wasz związek zanim wzieliście ślub,by trochę na odległość.Tż w Polsce, ty najpierw we Francji, a potem w Szkocji. Zdaję sobie sprawę z tego, że kontakt mieliście częsty, ale największy kontakt mailowy/telefoniczny/skejpowy nie zastąpi kontaktu face-to-face.Myślę więc, że bycie małżeństwem i budowanie domu i związku to głęboka woda.Daj sobie i wam czas na naukę pływania. Po drugie-jak wcześniej pisałaś, Tż został rzucony na głęboką wodę.Jak on się w tym odnajduje?Jak się odnajduje zawodowo/mentalnie itp itd?Dla Ciebie życie w Szkocji to troszkę ''już'' codzienność ze względu na to, że parę miesięcy tam jesteś. A Tż od jakiego czas jest? 2 miesiące?Myślę, że on rownież może potrzebować aklimatyzacji. Po trzecie-nie napełniaj się złymi myślami bo rozwalisz ten związek.Kiedyś tutaj padło takie sformułowanie, że jeśli będziesz coś wmawiać facetowi, to on w to szybciej czy później uwierzy.Jeśli będziesz marudzić, że nie nadajesz się na żonę i jak w ogóle mógł sobie wybrać taką towarzyszkę życia, to w pewnym momencie niepostrzeżenie możesz zasiać w jego głowie taką myśl, a wtedy będzie klops... Ja też ostatnio miewam taki ''marudzący'' nastrój. Że koleżanka(po której bym się nie spodziewała) na studiach doktoranckich. Że inni znajomi kupili mieszkanie. I dół,paskudny dół... I sobie wytłumaczyłam tak: Koleżanka owszem na doktoranckich, ale nie pracuje i nie ma stypendium. Nie polubiłabym sytuacji, kiedy w wieku 26 lat dostawałabym od rodziców kieszonkowe na tampony.Fajnie jest się realizować naukowo, ale równie fajnie móc wejść do sklepu i kupić sobie apaszkę bez wyrzutów sumienia, że na opłacenie rachunku za telefon mi nie starczy... Znajomi owszem kupili mieszkanie, ale na kredyt.Czeka ich 30 lat radosnego comiesięcznego oddawania bankowi części dochodów.Mnie być może również to czeka, ale mam świadomość, że jakiś % już mamy niezależnie od wszystkiego. I sobie myślę o plusach mojego życia... Jestem zdrowa(i mogę zrealizować wszystko, co zechcę bo dysponuję zasobami mojego ciała i intelektu). Mam pracę(niezależnie od tego, jak kto nazywa korepetycje to dla mnie ''pensja'' w postaci minimalnej krajowej jest ogromnym plusem w obecnej sytuacji przy takich nakładach czasu i energii). Mam wspaniałego faceta z którym równie wspaniale się źrę czasem, ale ostateczny rachunek wychodzi na plus.Pomimo psioczenia na niego nie wyobrażam sobie jego braku u mojego boku. Mam fajne studia i fajną uczelnię. Mam fajnego dyrektora w szkole policealnej, dzięki któremu zaliczę semestr eksternistycznie(a mógłby położyć na mnie lachę i mnie olać). Jestem doceniana w sferze zawodowej na co dowodem jest polecanie dalej. Mam cele i dążę do ich spełnienia... Moje życie nie jest sielanką, ale każdego dnia trzeba robić krok do przodu. Brak kroku=cofnięcie się. CzerwiecLipiec-gratulacje
|
|
|
|
#1666 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Czerwiec gratulacje
Lasub bardzo ładnie napisałas o +plusach tak trzymaj i dobrze,że burza mineł z tz....i oby wiecej takch akcji nie było -bynajmniej nie zyczę
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1667 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
CZERWIEC - GRATULACJE!!!
![]() ![]() klask i: Takie rzeczy trzeba prędzej lub później lub uczcić w jakiś inny sposób. ![]() U mnie w tym tygodnie też cosik ruszyło. Właśnie pokonałam odruch, żeby odłożyć odpisanie na maile. |
|
|
|
#1668 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Jeszcze jedno chciałam Wam napisać zanim pofrunę do literatury brytyjskiej i clauses...
Jutro mój tata ma zadzwonić do wuja-mój mega optymizm podpowiada mi, że mój ojciec usłyszy to samo, co zwykle... Postanowiliśmy z Tż zadziałać w inną stronę... Zmieniliśmy nasze oczekiwania co do mieszkania.Wcześniej interesowały nas dwie dzielnice(żeby Tż miał blisko do pracy, a ja do dzieciaków).Moi rodzice ''wyrobili'' w nas nowobogacki gust polegający na tym, że oni(czyli moi rodzice) chcieliby kawalerkę w super stanie do 45 metrów.Oczywiście dostanie znalezienie takiego mieszkania do wyznaczonego przez nas pułapu cenowego(czyli maks 170tys.) jest niemożliwe.Tamto mieszkanie było cholernie wyjątkowa okazją i póki co na rynku nie widzę takich mieszkań. Razem z Tż uzgodniliśmy, że metraż chcemy zachować, ale -''dopuszczamy'' inne dzielnice(w tym Śródmieście,którego nie braliśmy pod uwagę) -zmieniamy kryterium z ''super stanu'' do stanu ''do remontu'' -chcemy za mieszkanie zapłacić nie więcej niż 140tys. Znalazłam parę takich mieszkań, z atrakcyjnymi czynszami. Jutrzejszy telefon będzie ''być albo nie być'' bo znalazłam b.fajne mieszkanie za 139 000tys. Jeżeli nadal nie będziemy wiedzieć czy wujo łaskawie zwróci pieniądze to chcę usiąść z moimi rodzicami i szczerze porozmawiać. Moja mama wspominała, że ich oszczędności moglyby pójść na wkład własny(gdybyśmy zdecydowali się na kredyt).Bardzo chciałabym załapać się jeszcze na ''singla na swoim'', więc trzeba się sprężyć bo tylko do końca roku ''singiel na swoim'' będzie działać w takiej wersji jak teraz. Nie chcemy i nie możemy sobie pozwolić na czekanie przez kolejne kilka miesięcy... |
|
|
|
#1669 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Lubiłam rysować, grać w gumę, bawić się lalkami, bawić się w chowanego z bratem, wycinać, robić jakieś pudełka, ozdoby, słuchać muzyki, pływać- być nad wodą, grać w piłkę, jeździć na rolkach/łyżwach, zwierzątka... Też kolekcjonowałam różne rzeczy. Ale ogólnie to byłam dzieckiem, które chciało być dorosłe i lepiej się czuło z dorosłymi. Teraz nie robię żadnych ozdób, nie chcę dodatkowo zagracać mieszkania, nie byłoby gdzie ich eksponować. Nie spędzam świąt tutaj, poza tym skłaniam się ku minimalizmowi. Aczkolwiek, kiedyś z dziećmi chętnie bym np. zrobiła ozdoby choinkowe które zawisłyby na wielkiej choince w przestronnym salonie. Zabawnie było to obserwować.Fajnie w dzieciństwie było to, że np. jeździło się na rolkach bo to sprawiało frajdę, a nie po to żeby mieć zgrabniejeszy tyłek, lepszą kondycję itp. Dostałam kiedyś książkę-zielnik, do której można było wklejać zasuszone liście to się skrzywiłam. Świat roślin nigdy specjalnie mnie nie kręcił, na biologii też nie lubiłam tego działu. W tym projekcie bardziej niż o treść chodzi o formę: dziecięcą radość, naturalność, spontaniczność, ciekawość, podążanie na impulsami, ufność Edytowane przez Halimaa Czas edycji: 2012-11-29 o 23:53 |
||||
|
|
|
#1670 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Od jakiegoś czasu odczuwam ogólną poprawę samopoczucia i funkcjonowania. Nie jestem zdominowana przez stres, niewyrabianie się nie powoduje lawiny inwektyw, nie wpadam w obsesyjne rozważania, czy aktualnie robię to, co powinnam, czy też nie, w miarę mieszczę się w "tu i teraz"... Nie oznacza to, że nie mam momentów gorszych, ale nie są one takie wszechogarniające... odbieram je jako jednostkowe fakty. Ale to, co mnie wciąż niepokoi, to takie dni jak wczoraj. Kompletna nieumiejętność przewidzenia, ile czasu zajmie mi praca, która z pozoru wygląda nieźle, prosto... ja w to jednak wpadam i powtarzam schemat, w którym zagrzebuję się w milion niepotrzebnych działań, które niby służą wykonaniu zadań. Jakaś nieufność względem siebie powoduje, że dokopuję się miliona materiałów, które mają mi pomóc, zajmują mój czas, a potem okazuje się, że wystarczyłoby mi to minimum, którym dysponowałam na początku. Wczoraj np. dokopałam się do 300 stronicowego raportu po szwedzku! I wyłuskałam z niego informacje, - i nie poszerzyło to moje wyjściowej wiedzy wcale, tylko potwierdziło to, co już wiedziałam. Ale wiecie - poszukiwanie materiałów, wyłuskiwanie informacji posiłkowanie się 4 translatorami, zajęło jednak mi trochę czasu ![]() Więc mimo, iż planowałam się uporać wczoraj z tą pracą do 11, to skończyłam dopiero o 23 (w między czasie była oczywiście jakaśtam przerwa, fryzjer, obiad itp.), ale jednak... No i to mnie niepokoi. Bo mam "takich" spraw na głowie dużo. Potrzebuję być w działaniu sprawna! Sprawniejsza. |
|
|
|
#1671 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
|
|
|
|
|
#1672 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1673 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulko sto lat w szczęściu i zdrowiu i spełnienia wszystkich marzeń
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1674 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
To ja jestem nie taka jak on sobie marzyl. to ja zamiast zachowywac sie jak zona, chodze i placze non stop. Jestem smiertelnie nieszczesliwa. A jak jestem nieszczesliwa, nie daje mu radosci w zaden sposob. rosnie frustracja, ja sie poswiecam, on sie poswieca, albo akceptuje, ja wpadam w spirale nienawisci do siebie za to ze go unieszczesliwam itd itp itp itp... wszystko rozbija sie o to, ze prowadze dwa zycia. To jedno, gdzie jestem przy nim, usmiecham sie, gotuje i zajmuje sie ogolnie domem (sprawia mi to ogromna radosc, relaksuje, nic nie jest odlozone na potem, wszystko robie od razu), chodze do pracy, zmuszam sie do koncentracji...oraz drugie, gdzie lezem plackiem w smole i sie nie ruszam i cierpie strasznie. Ostatnie dwa dni... mam ochote by ten smolisty placek wygral. nie mam juz sil miec dwoch biegunow ![]() ---------- Dopisano o 12:01 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ---------- Dziekuje, za zyczenia i za to ze napisalas je na fioletowo : ) (moj ukochany kolorek wszyscy chyba to wiedza...)
|
|
|
|
|
#1675 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulko, dużo szczęścia i miłości
|
|
|
|
#1676 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Witajcie Kochane,
dzis u mnie bardzo premenstrualnie. Ze wzgledu na to, ze brakuje mi energii na pisanie rozleglych elaboratow, odniose sie do tych najbardziej potrzebujacych jedynie:Nebulka - tak jak dziewczyny pisaly Wasze "dotarcie sie" potrzebuje czasu. W naszym przypadku proces ten trwal jakis rok od momentu wspolnego zamieszkania. Nie ukrywam, ze poczatki byly ciezkie. Nie wspominam milo tego czasu, poniewaz kazde z nas raczej gralo jakas role ("idealnego partnera") anizeli bylo soba. To wszystko sie unormuje i uspokoi, ale nie od razu - dajcie sobie czas! Patri - a potrafisz czasem takze docenic to swoje "wycofanie" ? Ja na przyklad lubie takich ludzi jak Ty, bo mam szanse na kontakt z kims autentycznym, myslacym. Meczy mnie towarzystwo ludzi ponadprzecietnie dopasowanych: zawsze cool, trendy i jazzy Wole raczej dostac zaproszenie do Dziupli Patri, anizeli na najbardziej prestizowa impreze roku w towarzystwie malp odzianych w Chanel i Prade. Zauwazylas, ze geniusz rodzi sie wlasnie w takich malych manufakturach mysli, jaka jest Twoj pokoj? Taka jaka jestes - jestes najlepsza. Lasub - chce sie nauczyc Twojej niezlomnosci - bardzo pozytywna cecha, ktorej mnie samej brakuje. Byle podmuch wiatru zwodzi mnie na manowce, podczas gdy Ty trzymasz kurs bez wzgledu na pogode. ![]() Czerwieclipiec -
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
#1677 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Czerwiec - ale żeś pojechała z tym swoim postem..."A tak bay the way, jestem inżynierem - ale luzik, to nic takiego"
SERDECZNE GRATULACJE!!! Nebula - nasza jubilatko Jaki masz dzisiaj humor? Powiedz mi, czy potrafisz jakkolwiek zidentyfikować powód swojego smutku i nieszczęścia? Może robisz po prostu coś, co jednak Cię nie satysfakcjonuje, frustruje i rzuca cień na wszystko inne Dzisiaj zdecydowanie można by wprowadzić dzień Nebulki ![]() ---------- Dopisano o 12:15 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ---------- Cytat:
To taki brak umiejętności wyboru tego co jest naprawdę istotne... Ferris o tym pisał (zresztą jest mistrzem ograniczania wszystkiego do minimum "Wyrób sobie nawyk zadawania pytania: "Czy na pewno wykorzystam tę informację do czegoś pilnego i ważnego?" Nie wystarczy, że dana informacja może się do czegoś przydać - musi to być pilne i istotne. Jeśli któreś z tych kryterów nie jest spełnione, nie konsumuj. Informacja jest bezużyteczna, jeśli nie znajdzie zastosowania do czegoś dla ciebie ważnego lub jeśli o niej zapomnisz, zanim będziesz miał szansę ją zastosować. Miałem zwyczaj czytania książek lub informacji z sieci, by przygotować się do czegoś, co miało zdarzyć się za kilka tygodniu czy miesięcy. Jednak potem musiałem czytać wszystko jeszcze raz, gdy zbliżał się wyznaczony termin. To głupie i zbędne. Stosuj się do swojej krótkiej rzeczy do zrobienia i wypełniaj stopniowo luki informacyjne." "Praktykuj sztukę niekończenia. Nauczenie się tej sztuki również zajęlo mi sporo czasu. Rozpoczęcie czegoś nie uzasadnia automatycznie dokończenia. Jeśli czytasz artykuł, który jest do niczego, zostaw go i nigdy do niego nie wracaj. Jeśli oglądasz w kinie film, który okazuje się gorszy niż Matrix. Rewolucje, wyjdź z sali i nie czekaj, aż umrze ci więcej neuronów. Jeśli czujesz się najedzony po skonsumowaniu połowy porcji żeberek, odlóż widelec i nie zamawiaj deseru. Więcej nie oznacza lepiej, a zaprzestanie czegoś okazuje się często dziesięc razy lepsze niż dokończenie. Wyrób sobie nawyk niekończenia tego, co jest nudne i nieproduktywne, jeśli nie wymaga tego od ciebie szef."
__________________
|
|
|
|
|
#1678 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
|
|
|
|
|
#1679 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Dziękuję, właśnie się doceniłam.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#1680 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
i ja tez Cie bardzo podziwiam. co prawda nie odnosilam sie do waszych postow, ale wybiorczo czytalam i co raz dolatywalo do mnie co i ile robisz. teraz to juz jestes tak super, ze CI grzywa urosla i jestes jak lew ;P w paski. ---------- Dopisano o 13:33 ---------- Poprzedni post napisano o 13:32 ---------- dziekuje Emi ;* ---------- Dopisano o 13:41 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ---------- Cytat:
nie wiem...wszystkie piszecie, ze to okres docierania sie, ale ja czuje, ze my sie nie musimy az tak docierac. naprawde pod tym wzgledem jest ok. nie mam na co narzekac. jestesmy postawieni w trudnej sytuacji, bo nadal TZ nie ma pracy, moje pieniadze sie koncza, a w przyszlym roku jest widmo wesela. ale nawet jezeli ten podswiadomy stres wychodzi, to do tej pory go nie zauwazylam. to nie to dziewczyny to ja. naprawde ja. ja i moja psychika. wstyd o tym mowic. wstyd, a jednak nie potrafie sobie z tym poradzic. jedzenie i moje obrzeranie sie. wpieprzanie niezliczonych ilosci kalorii na raz. do bolu brzucha, do wymiotowania. nie umiem sie cieszyc zyciem z tego powodu. chce naprawde CHCE zniknac. tak trudno mi normalnie funkcjonowac. ciagle mysle o jedzeniu. non stop o tym by jesc wiecej i wiecej i wiecej! zeby beknac, jak balon. jestem taka slaba z tym... nie potrafie w zaden sposob przeciwdzialac. wczoraj np jadlam frytki na zmiane z marshmallowsami. dzis mnie tka brzuch boli ze wolalabym nie chodzic, bo jest mi po prostu wymiotnie. a rano dopchalam sie jeszcze tymi marshmallowsami, ktore zostaly z wczoraj. MA SA KRA. i tak jest codziennie. i najbardziej wkurza mnie to, ze moj maz jest obok. tak to moglabym oddac sie temu procederowi bez zahamowan, a tak...on patrzy. glupio. ---------- Dopisano o 13:45 ---------- Poprzedni post napisano o 13:41 ---------- Cytat:
wazne rzeczy napisalas, zacytuje co by sie do nich potem odniesc. chcialabym odnalezc to uczucie pelnosci po zeberkach. w kazdej dziedzinie. Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2012-11-30 o 12:48 |
|||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:24.





) powiedział raz:
Szkoda, ze moje łomoczące serce nie do końca to rozumie...
i nie siedz jak w fotelu i nie relaksuj sie zbytnio w poczatkowym stepie....na poczatku masz sie skupic i przygotowac do jazdy....odprężenie nastepuje w koncowej fazie ....jak juz jest step koncowy
trenuj całą zimę to wiosnę powitasz w lesie...poprosisz o wyjazd w teren i z grzbietu konskiego poobserwujesz budząca sie nature....

aby przyswoic suche fakty...ja mam żal...o to że mój ojciec umarł w taki sposób
w bolu ,chorobie ,cierpieniu na oddziale paliatywnej opieki bo juz nie było zadnego ratunku ani mocy aby troszke ulżyc-nawet morfina nie dała rady z bólem....






Np. teraz czuję się i wyglądam jak zdechły kapeć, serio, nie ma czego podziwiać

klask i:
lub uczcić w jakiś inny sposób.
Powiedz mi, czy potrafisz jakkolwiek zidentyfikować powód swojego smutku i nieszczęścia?
Może robisz po prostu coś, co jednak Cię nie satysfakcjonuje, frustruje i rzuca cień na wszystko inne 
