|
|
#2161 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Też go kupuję, bo jednak tańszy jest i podobno ładnie pachnie
|
|
|
|
#2162 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
ja na razie prałam kolorowe rzeczy i ten do kolorów nie pachnie mi w ogóle
może biały bardziej, ale to jeszcze czekam na pieluchy, żeby załadować całą pralkę
__________________
|
|
|
|
#2163 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Dotarłam do tego miejsca. Przeleciałam właśnie ostatnie 15 stron i dopiero teraz się dowiedziałam co się stało
U mnie będzie prawdopodobnie dziewczynka ale jeszcze nie na 100%, niby już dwa razy wyszło że nic między nogami nie widać, ale w ogóle późno się dziecię ujawniło, jeszcze na połówkowym nic nie było widać. Ale ja już się nastawiłam bo od początku czułam że będzie parka, więc od pewnego czasu kupuję różowe ubranka
|
|
|
|
#2164 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
http://allegro.pl/wyprzedaz-11-el-lo...838431018.html wzięliśmy ten zestaw, a z kocykiem nie pomogę bo mi mama kupiłą w sklepie stacjonarnym. Edytowane przez Aga8484 Czas edycji: 2012-12-05 o 12:33 |
|
|
|
|
#2165 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
trzymajcie kciuki, bo licytuje fajoska torebkę od złotówy
|
|
|
|
#2166 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 298
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Gratulejszyn Moja rada,zaciśnij nogi jak dziewica i napewno nie myj na kolanach podłogi a dociągniesz do terminu ![]() Znajomą dziś w nocy pogoniło. ![]() Chciała urodzić jak mąż jeszcze w domu (wczoraj wyjechał w trasę) Chodziła po schodach itd byle by urodzić jak on jest. Mąż wyjechał po południu a akcja porodowa o 1 w nocy się rozpoczeła. Z tego co wiem,chłopiec 3.800.Zdrowy i silny
|
|
|
|
|
#2167 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Jak byłam teraz w szpitalu to tam tak samo położna mówiła, że pierwsze kompanko dopiero w domku, a w szpitalu to one wycierają dziecko
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/ |
|
|
|
#2168 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Mam pytanie techniczne, czy to normalne że jak się kliknie cytuj to wyskakuje okienko że post się ukaże po zaakceptowaniu przez moderatora czy coś takiego? Chciałam odpowiedzieć na próbę na jednego posta i nie wiem czy czegoś nie pokręciłam, kliknęłam pod tym konkretnym postem cytuj, wywaliłam niepotrzebną część, zostawiłam to na co chciałam odpowiedzieć, potem w dalszej części okienka napisałam odpowiedź i wysłałam, na co wyskoczyło okienko o moderze. Było to już dość dawno i nic się nie pojawiło... Pewnie gdzieś w pomocy to jest ale jak zacznę grzebać to znowu będę mieć tyły a pierwszy raz jestem na bieżąco
|
|
|
|
#2169 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Widzę że noc ciężka i wielu z nas. Ja ciuszki piorę w dzidziusiu. Gratuluję udanych wizyt. Martwię się o Ewulkę
|
||
|
|
|
#2170 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 959
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Ja przeważnie zdążę tylko was nadrobić i musze uciekać i tak w kółko. teraz lecę na pocztę jak wrócę to biorę się za obiad, wymyśliłam KUGLA, REJBAKA NA BOCZKU, nie wiem jak to się u was nazywa, do tego surówka z kapusty kwaszonej, ew mleczko do popicia. Pewnie myślicie kapusta i mleko niezła mieszanka ale my z tż tak jemy i nas nic nie bierze do tego duuużo majonezu oczywiście kętrzyńskiego. uciekam, pa
---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:37 ---------- ale nas dużo
__________________
|
|
|
|
#2171 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
__________________
|
|
|
|
#2172 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
No moj czasem jest twardy ale teraz biore tylko ten lek ze szpiala bez magnezu i nospy i wiecie co w ogole nie mam skurczy lydek ! Nie wiem czemu skoro magnezu nie biore??? Ale bardzoooo czesto boli mnie miednica i jakos tak wszystko na dole nie tak jak na okres czy typowo bolowo ale takie mam jakby hmmmm obolale wnetrznosci... W ogole ost scislam se cycka i polecialy kropelki zolte i przezroczyste ale bylam w szoku! W ogole niech mnie ktos uswiadomi czemu zniknal temat w klubie???? Moj tz mnie wczoraj opierdzielil za plakanie itp... Wczoraj nie mialam ochoty o tym pisac ale dzis powiem ze kupilam pare ciuszkow w lumpie 3 pajce cienkie 2 body 1 spodenki 2 bluzeczki i taki jakby spiworek na szelkach myslicie ze to sie przyda?? Wydalam 39 zl... I tak mysle ze w h&m to bym za to jedno body miala albo jakies spodenki z czapeczka.... Jeszcze kupilam podklady 5szt i 3 pary majtek z hartmanna calkiem fajne takie siatkowe elastyczne, myslalam ze to gorzej wyglada.... Na 15 30 ide na wizyte do ginki ciekawe co mi powie na wiadomosc o wizycie w szpitalu, moze sie obrazi ze do niej nie poszlam..... Witam tez nowe mamy prosze bardzo wystarczy Was opieprzyc i jak grzyby po deszczu :P a my tu przeciez nie gryziemy
__________________
|
|
|
|
|
#2173 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: śląskie/okolice Żywca
Wiadomości: 822
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Hoho, jaki wysyp nowych mamuś
wszystkie mamusie, które dołączyły serdecznie witam Mamusię od bliźniaków podwójnie![]() Cytat:
Cytat:
W takim razie ja się nie zaliczam do większości, ja piorę w Jelpie
__________________
|
||
|
|
|
#2174 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
dziękuję wszystkim za szybkie odpowiedzi
pędzę teraz obiad gotować, a teraz gotowanie zajmuje mi tyyyle czasu, odważyć, odmierzyć.... ehhh... odnośnie tej cukrzycy to korzystacie z tej strony slodkiemamy.edu.pl (czy coś takiego) czy po prostu trzymacie się tego co mówili w poradni?
|
|
|
|
#2175 |
|
Lurker ;)
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Mitabe- polozna wlasnie takie dala mi przyklady, mieszanie kanapek z serem szynka itp. Musze zjesc 7 posilkow i kazdy ma zawierac konkretna ilosc wymiennikow weglowodanowych plus warzywa i nabial ktorych mam nie liczyc
![]() Magnoliss- pokaz blizniakowe brzuchooo ![]() Bishonka- rozumiem Cie jak nigdy ja juz przez te cukrzyce mam ochote po prostu przestac jesc!Bokeh- moj powiedzial, ze odlaczy mi internet, bo za duzo czytam, ogladam a pozniej panikuje. Spanikowalam dzis, od wczoraj wieczora nie czulam ruchow, doslownie NIC. Budzilam sie co chwile masowalam brzucho, nadal nic. To samo rano. Wrocil TZ zaczelam plakac i panikowac, przez dlugi czas oboje probowalismy jakos ja pobudzic. Moze juz pozniej ze strachu i nerwow nic nie czulam. Dopiero TZ przylozyc ucho i mowil ze sie wierci. Pozniej zaczela sie czkawka malutkiej, takie delikatne, rytmiczne pukniecia to to? A teraz juz normalnie sie kreci co jakis czas. Przyszlo lozeczko!! Niedlugo bedziemy skladac ![]() Nie wiem czy widzialyscie kiedys polaczenie slonia i zebry- tak wlasnie wygladam.CALY brzuch w rozstepach... kiedy one do cholery sie zrobily? Nawet na srodku brzucha ;/
__________________
It's okay I got lost on the way But I'm a supergirl And supergirls don't cry Edytowane przez litllesweetangel Czas edycji: 2012-12-05 o 12:50 |
|
|
|
#2176 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
wlasnie dostalam e-mail, ze jutro przywioza mi wozek do domku
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
#2177 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
ktoras prosila o znalezinone linki, prosze bardzo
![]() http://tablica.pl/oferta/ubranka-dla...40272152;r:;s: http://tablica.pl/oferta/ubranka-2zl...40272152;r:;s: http://tablica.pl/oferta/wielka-paka...40272152;r:;s: http://tablica.pl/oferta/ubranka-dla...d119f907;r:;s: http://tablica.pl/oferta/ciuszki-po-...d5301d8f;r:;s: |
|
|
|
#2178 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Witam nowe mamusie
Głowa mi pęka, dobrze że mam obiad wczorajszy do podgrzania bo jakoś nie mam ochoty nic robić... Najbliższe plany: - w piątek robię pranie ciuszków, pieluszek itd. - w niedzielę pakuję torbę do szpitala - do kupienia jeszcze jakiś ciepły kocyk i można powiedzieć że jesteśmy gotowi - nie przemęczam się i zaciskam nogi do końca roku
__________________
Igorek - 02.01.2013 r. |
|
|
|
#2179 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 298
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Wiesz wydawało mi się że już doszłam do wprawy a tu ZONK W prawdzie w poradni mówiła mi lekarka że z biegiem ciąży coraz trudniej będzie mi kontrolować sytuację bo hormony będą psuć moją robotę. Ale kurcze jestem na przełomie 30/31 tygodnia a gdzie jeszcze tych minimum 8 tygodni? Martwię się o małą. Czasami mam myśli że mogliby mnie położyć do szpitala i miłabym święty spokój. Sami normowali by cukry a mała byłaby ciagle pod kontrolą. |
|
|
|
|
#2180 | |||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To tak jak u mojej córy w przedszkolu - do 3latków przyszły 3 pary bliźniąt! Cytat:
![]() Cytat:
|
|||||
|
|
|
#2181 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
ale mamy dużo nowych mamuś
im nas więcej, tym lepiej
|
|
|
|
#2182 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 354
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Ja mam Lovellę i jestem zawiedziona-nic nie pachnie-może to lepiej dla dzieciątka... Ale i ciuszki stały się nieprzyjemne, szorstkie. Powiedzcie mi, tzreba jakiś płyn zmiękczający stosować? Edytowane przez meduzza Czas edycji: 2012-12-05 o 13:11 |
|||||
|
|
|
#2183 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
|
|
|
|
#2184 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2185 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
NUUUUUUUUUUUUUDY , ale na nic nie mam siły
![]() ---------- Dopisano o 13:12 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ---------- Ja też mam Lovelę, też ciuszki jakby się szorstkie zrobiły,ale rzeczywiście wyprasowałam kilka sztuk i już jest inaczej. A jedną partię prałam w mleczku Lovela bo miałam próbkę to już takie nie były. |
|
|
|
#2186 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Był kolejny kurier, przywiozl 2 paczuszki. jedna z koszulami i stanikami, druga z dzieciowa posciela
koszule i staniki od razu z pozostałościa dzieciowych ciuszkow wrzucilam do pralki. mama mi pomaga rozpakowac te koszule, tak patrzy i patrzy i nagle- - ale to juz innych kolorow nie było? a ja bralam te najtansze zyrafkowe, wiec wiecie, wszystko siwe Cytat:
troche przykro jechac te 30 km Cytat:
ale to bylo jak pralam w proszku z pudełka. teraz piore w proszku z torebki i i ten i ten cudnie pachnie. podejrzewam ze to zalezy od partii czymamy Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
|
#2187 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
My pralismy normalnie w dzidziusiu i plyn dzidziusiowy - musze zaczac prasowac ale dzisiaj cos zle sie czuje....... chyba sobie ustawie deske do prasowania tak, zebym mogla prasowac na siedzaco. A nasze pranie pachnie pieknie po wyjeciu z pralki, potem ten zapach wietrzeje, ale to chyba dobrze
![]() Moje plecyyyy
__________________
Edytowane przez LadyWhisper Czas edycji: 2012-12-05 o 13:18 |
|
|
|
#2188 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Mam pytanie które jest tylko pośrednio związane z ciążą,
Wiem że któraś z Was (tylko nie wiem która ) zajmuje się sprawami kadrowymi. A moje pytanie jest takie: Mam umowę o pracę na czas określony do 31.12.2012 a termin porodu 18.02 i w związku z tym mam napisać pismo o przedłużenie umowy, tylko jest jeden problem nie wiem jak to pismo ma wyglądać a kadrowa w firmie jest na 2 tyg urlopie i mi nie pomoże a pani która ją zastępuje w ogóle jest niekumata i siedzi tam bo musi
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/ |
|
|
|
#2189 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
oj tam oj tam. poprostu kobicina chciala se pooglądać
|
|
|
|
#2190 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
|
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 :) cz.VII
Uwaga uwaga, do mam które boją się cesarek
Będzie dłuugo ale chyba mimo wszystko dość optymistycznie. U mnie z pierwszym porodem było tak: na piątek 20 lipca termin, w czwartek o 21:00 zaczęły mi odchodzić wody, poza tym nic się nie działo. Pojechałam do szpitala, tam się okazało że nie rodzę tzn. zero rozwarcia, zero skurczów, ale ponieważ był to już termin stwierdzili że nie będą mnie kłaść na patologię tylko od razu na porodówkę. Noc przespałam, rano dalej nic więc przed południem zaczęli mi podłączać oksytocynę. Pojawiły się niewielkie skurczyki jak na miesiączkę, ale generalnie dalej akcji zero. Potem znowu kroplówka, nie wiem ile ich w końcu było bo co chwilę z czymś przyłazili, w każdym razie w końcu zaczęły się skurcze, coraz gorsze. Na końcu tzn. koło 20-21:00 skurcze na ktg wychodziły już praktycznie porodowe, a rozwarcie stanęło na 4 palcach i nie chciało iść dalej. No i wtedy się załamałam totalnie, bo przy przyjęciu położna powiedziała że do 24 godzin urodzę – dziecko nie może tak być i być bez wód, zaczęłam się drzeć że nie dam rady i chcę cesarkę. Tak strasznie się wtedy bałam o synka, wbiłam sobie do głowy że on już się na pewno dusi bez tych wód, a poza tym byłam już tak wykończona że nawet gdyby jakimś cudem nagle szyjka się rozwarła, to chyba nie dałabym rady urodzić. Ostatnie co pamiętam to jak położna mnie ciągnęła na salę operacyjną, kazali mi się położyć na stole a ja nie mogłam bo miałam ciut za nisko tyłek i w dodatku co chwilę skurcz więc jak już prawie siedziałam na krawędzi to znowu spadałam na dół W końcu mnie wytargali na ten stół i kazali się położyć, a ja co próbowałam to miałam skurcz i znowu mnie prostowało do pozycji siedzącej. Na siłę mnie położyli i przypięli pasami. A potem poszłam spać (czyt. pełna narkoza) i wreszcie nie bolało Cesarka była o 22:00. Teraz ważna sprawa – ja już byłam wcześniej po jednym cięciu – miesiąc przed zajściem w ciążę usunęli mi mięśniaka o wielkości 10-12 cm. Pełna narkoza, nacięcie jak przy cesarce, zabieg bez naruszenia macicy bo mięśniak był przyrośnięty do macicy od zewnątrz. Po operacji była masakra, bolało jak diabli, nie mogłam się ruszyć na łóżku, jak mi kazali wstać to najpierw się nie mogłam wyprostować bo się bałam że mi wszystko pęknie, potem zrobiłam parę kroków do umywalki i z powrotem pielęgniarki mnie musiały zanieść bo nie dałam rady. Jak sobie wyobraziłam że po cesarce tak będzie (plus dodatkowo cięcie i potem obkurczanie się macicy, a tu jeszcze system rooming-in i dziecko 24 h na dobę z matką), to podziękowałam i stwierdziłam że chcę sn, lekarz prowadzący stwierdził że nie widzi przeciwwskazań. No ale wyszło jak wyszło i skończyło się jak się skończyło. Na salę pooperacyjną przywieźli mnie coś koło północy i leżałam z dziewczyną którą też pocięli w piątek, z tym że mnie o 22:00, a ją o 1:00 w nocy czyli 21 godzin wcześniej. Stąd wiedziałam, że pierwsza doba – ta z cięciem – jest zerowa, dopiero na drugi dzień jest pierwsza doba itd. Tamta dziewczyna przeleżała całą dobę zerową i dopiero w pierwszej dobie czyli w sobotę po południu przenieśli ją na normalną salę, wcześniej kazali wstawać. No to sobie policzyłam, że poodpoczywam w sobotę na pooperacyjnej a przeniosą mnie najdalej w niedzielę po południu. Nie pomyślałam, że u niej zerowa doba to był cały piątek, a u mnie ten króciutki czas od cesarki do północy, w zasadzie przewieźli mnie po wybudzeniu na pooperacyjną już w pierwszej dobie. No więc w sobotę sąsiadka poszła, ja dalej leżałam jak kłoda, zacewnikowana, bojąca się ruszyć bo przecież będzie bolało i w ogóle na pewno umrę i się rozpadnę. A tu przychodzi położna i mówi do mnie, że wyciągamy cewniczek i przenosimy się na normalną salę. Ja blada jak ściana, jak to się przenosimy, przecież ja jeszcze nawet nie siadałam ani nie wstawałam, cewnik, dreny, cuda, boję się, chcę zostać na sali pooperacyjnej gdzie jest w sumie tak pięknie, umyją człowieka, nakarmią, dziecko przewiną . Na to położna że jak najbardziej mogę zostać, ale mój lekarz prowadzący prosił żeby mi dać miejsce w nowym skrzydle a jest tylko jedno i jutro może nie być. Jak usłyszałam że mam do wyboru albo iść do pięknej dwuosobowej sali z wypasionymi łóżkami na pilota i łazienką w pokoju, ale jutro przenieść się na wieloosobówkę bez łazienki, to sił dostałam zaiste nadludzkich ). W każdym razie ja cesarkę wspominam bardzo miło i jedyna wada to to że trzeciej już bym się bała, a chciałabym jeszcze trzecie dzieciątko… I żeby było jasne, co do zasady jestem za porodem sn a nie za planową cesarką bo wydaje mi się że mimo wszystko jest lepiej jak nie wyciągają nagle dziecka z brzucha tylko ma czas się przygotować, ale jak już musi być cesarka to też nie ma się czym przerażać, może akurat będzie ok . Jeszcze jedno, w ciąży zero siary, po porodzie pokarm miałam dopiero od poniedziałku wieczór czyli po prawie trzech dobach, a mimo to nie miałam nigdy najmniejszych problemów z karmieniem – karmiłam przez półtora roku, z tego przez pierwsze pół dziecko nie dostawało nic innego oprócz mojego mleka, ani do jedzenia ani do picia
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:45.





może biały bardziej, ale to jeszcze czekam na pieluchy, żeby załadować całą pralkę








![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
i jak kurier dziś nie przywiezie to czeka mnie podróż 30 km do apteki (jedynej w której mają takie) bo na kolację już nie mam czym się wkłuć

