Ślubujące w 2012 - część II - Strona 153 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Ślubny wizerunek

Notka

Ślubny wizerunek Ślubny wizerunek jest dla ciebie ważny? Zadaj pytanie na temat sukni ślubnej, makijażu, fryzury oraz dodatków ślubnych. Czuj się wyjątkowo w tym dniu.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-12-08, 19:11   #4561
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Mw - widać po twojej relacji, że zadowolona, a co do tortu to ważniejsze że był samczny - ja też zupełnie bym się tym nie przejmowała i widziałam twój filmik, był super! To raz jeszcze gratulacje i teraz sukcesów przy pracy nad dzidziusiem

Blue - Ja! ale ja chyba się nie liczę co nie??
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-09, 21:32   #4562
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Jaki tu spokój przez weekend, pewnie na sankach śmigacie
My mieliśmy bardzo udany weekend dopiero goście odjechali Okazało się, że znajoma jest w 2 miesiącu ciąży, więc pół nocy był temat bobasów , a teraz aby do piątku i następni znajomi przychodzą
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 12:25   #4563
bluesky89
Zakorzenienie
 
Avatar bluesky89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 10 773
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Małgoś, no ja myślę, że Ty mnie pamiętasz Spróbowałabyś nie pamiętać
__________________
Kacperek
bluesky89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 13:24   #4564
kasioonya
Rozeznanie
 
Avatar kasioonya
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Hej, hej

Jak zwykle mam mnóstwo do nadrobienia - ale mam dziś wolne, więc zanim siądę do pracowej papierologii kliknę do Was co nieco

Przede wszystkim duże kciuki dla Viollet jestem pewna, że dziś bez trudu obronisz się jako Pani Magister życzę Ci przyjemnego świętowania sukcesu

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Co do stawu skokowego miałaś coś takiego? po jakim czasie od upadku mogłaś już normalnie chodzić?
Tak, 9 lat temu miałam skręcony staw skokowy i zerwaną torebkę stawową - w ostatni dzień obozu w Bułgarii, schodząc po schodach, by pożegnać się z morzem, źle postawiłam stopę i... pierdut - noga skręcona :/ przez całą podróż autokarem do Polski siedziałam na dwóch fotelach z nogą w górze, a koleżanki i koledzy robili mi zimne okłady i byli kochani - pomagali wyjść z autobusu i dojść do wc na postojach po powrocie do domu (po chyba 30 godz.) poszłam na pogotowie, tam kazali nadal robić okłady, smarować maścią, owijać bandażem i jak najmniej chodzić. ale nie mogłam sobie na to pozwolić, bo na drugi dzień jechałam nad moje ukochane jezioro - w trakcie dwutygodniowego pobytu raczej się nie oszczędzałam (choćby dlatego, że kibelek znajduje się tam w budynku, do którego trzeba iść sporo pod górkę ), pływałam i chodziłam na disco... a teraz bardzo to odczuwam - przy każdej zmianie pogody czuję nieznośne rwanie w stopie, często też boli mnie w nocy bez powodu,, drętwieją mi palce... ogólnie na stopie cały czas widać taką jakby opuchliznę...
ta długa opowieść jest tylko po to, żeby pokazać jak ważny jest ten czas unieruchomienia skręconej stopy - ja tego nie zrobiłam i teraz mam za swoje dobrze, że miałaś to zwolnienie i mam nadzieję, że Twoja stopa ma się już dobrze szkoda tylko, że miałaś przez to stresy związane z pracą...

---------- Dopisano o 13:12 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ----------

Cytat:
Napisane przez monika860902 Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!

Właśnie wróciłam ze szpitala!
Mateusz ma się nawet dobrze, lekarka powiedziała,że jest najbardziej "zdrowy" z chłopaków ze swojego pokoju (jest na sali z 8 letnim chłopcem i 16-letnim chłopakiem). Cały czas broił, biegał po pokoju, krótko mówiąc- nie wygląda na chorego no ale badania mówią co innego. Jest żywiołowy, nawet w szpitalu....lepiej jakby miał płakać (jak ten 8-latek). Ale wiecie...miałam dosyć spania w 1 pokoju z tym chłopakiem 16-letnim....kurcze jak on dziwnie się zachowywał! Jak wchodził do łazienki to drzwi nie zamykał i słyszałam co on tam robi!! A nie tylko się załatwiał, smarkał, pluł i w ogóle robił obleśnie rzeczy!! Bleee!!!! Aż mi się na wymioty zbierało!
Monia jak się czuje braciszek? Mam nadzieję, że szybko wraca do zdrowia
Nawet nie chcę myśleć, co robił ten 16-latek... Szpitalne historie mnie przerażają...

---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
mnie echhhh nie lubię zimy. Chociaż święta to akurat mogłyby być białe
na Dolnym Śląsku biletulko ja to uwielbiam i nawet kocham odśnieżać samochód
wierzę, że w tym roku Święta będą śnieżne!

---------- Dopisano o 13:15 ---------- Poprzedni post napisano o 13:13 ----------

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
W sprawie internetu , zapaliło się małe światełko w tunelu , Tż dziś rozmawiał z Panem monterem z TP (innym niż ostatnio ) i kazał jeszcze raz iść do salonu podpisać umowę i Ten Pan powiedział , że może uda się coś wykombinować Więc jest mała nadzieja
trzymam kciuki za Wasze podłączenie do cywilizacji

no i dziękuję za przepis na muffiny - jeszcze nigdy nie piekłam, ale mam zamiar, więc na pewno skorzystam, bo brzmi apetycznie

---------- Dopisano o 13:16 ---------- Poprzedni post napisano o 13:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
My dziś zaczynamy montaż filmiku z Tajlandii i z tego co widziałam, bo mój tż już zaczął to zapowiada się fajnie ciekawe czy wam się spodoba
no i jak tam produkcja filmiku? biorąc pod uwagę Wasze pomysły i poczucie humoru, to może być film roku
przed Waszym wyjazdem zaproponowałam kilka piosenek i zastanawiam się czy któryś pomysł Wam się spodobał

---------- Dopisano o 13:18 ---------- Poprzedni post napisano o 13:16 ----------

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Ja choć mam zwolnienie do końca tygodnia pojechałam dziś do pracy, bo czuję się całkiem ok - jeszcze mnie trochę męczy kaszel i katar ale miałam już dość domowego reżimu poza tym miałam dziś prezentację na studiach i mam ją już przynajmniej z głowy

Listonosz właśnie przyniósł mi paczkę z zimowymi butkami będę miała w końcu buty na zimową wyprawę do Zakopanego, które mi nie przemokną i w których nie zmarznę
a Wy się znowu do Zakopca wybieracie? szczęściarze! myślimy o spędzeniu tam sylwestra - masz namiar na jakieś fajne noclegi?
no i gratuluję zakupu butków - bardzo dobra cena
a co to za prezentacja na studiach?

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
to jak jesteśmy przy tematach z facebooka czy mogłabym również poprosić o pomoc? Po ślubie zmieniłam w zasadzie swoje życie zawodowe o 180 stopni i wreszcie znalazłam zawód, który kocham całym sercem - zostałam fotografem. Stronka świeża dlatego jeżeli macie ochotę poproszę o lubię to http://welonik.pl/fotograf-slubny/gd...lena-nakielska i na fb http://www.facebook.com/MandNphotography

PS. Dziś mój TŻ miał urodziny i kupiłam mu szlafrok w paski w odcieniu niebieskiego (mam nadzieję, że będzie mi go pożyczał hihi).
kliknięte

a mogę zapytać czym się zajmowałaś zanim odnalazłaś swoją pasję? podziwiam ludzi, którzy mają w sobie tyle determinacji, by robić w życiu to, co naprawdę kochają! gratuluję tą pasję widać na Twoich zdjęciach

---------- Dopisano o 13:24 ---------- Poprzedni post napisano o 13:22 ----------

Cytat:
Napisane przez gawa Pokaż wiadomość
hej , ja wreszcie doczekałam się fotek z naszego wesela, i szczególni jedna mi się spodobała.
nie dziwię się, że się spodobała, bo jest super! swego czasu rybie oko trochę mi się opatrzyło, bo wszędzie było go pełno, ale Wasze zdjęcie jest naprawdę pomysłowe chciałabym zobaczyć Twoją suknię w całości, bo jest chyba bardzo oryginalna
__________________
Zapracowany Paidos Agogos

ex-Damonowa Aparatka
17.12.2010 - 28.05.2012

Znalazłam Męża: 05.08.2004 r.
Ślubowaliśmy: 07.06.2012 r.

Et si tu n'existais pas
J'essaierais d'inventer l'amour...
kasioonya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 13:46   #4565
kasioonya
Rozeznanie
 
Avatar kasioonya
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
My też niestety nie mamy na razie planów sylwestrowych, w ostateczności pójdziemy na bal bo mój szwagier ma sale weselną i jeśli nie mamy pomysłu to zawsze tam lądujemy nawet 2 godziny przed balem możemy się zdecydować
ale super, że macie taką możliwość dobry szwagier nie jest zły

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:25 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
co do sylwestra-planów nie mamy ale już kilkoro przyjaciół i znjomych przebąkiwało o imprezkach ;0. Tak Wam powiem szczerze, że w tym roku kompletnie nie chce mi się nigdzie ruszać- najchętniej zostałabym z małżem w domu- chyba się starzeje
no fakt, to chyba starość a tak poważnie, to ja też często czuję, że najfajniej spędzać czas w towarzystwie Męża. ogólnie rzecz biorąc sylwester nie jest dla mnie jakimś wyjątkowym dniem i nigdy nie mam parcia, żeby spędzać go jakoś specjalnie, ale ten rok chciałabym zakończyć z przytupem, bo był dla nas niezwykły

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Dziś w nocy przychodzi Mikołaj prawda ???
Mojemu mężowi udało mi się wczoraj kupić na Allegro czapkę zimową north face i dziś już ją mam u siebie. Będę mogła mu podłożyc pod poduszkę.

Ponadto dla teściowej wyszukałam kilka ciekawych książek również na allegro i powoli składają mi się wszystki prezenty.

Stwierdziłam że już kolejny rok z rzędu większość prezentów kupuje na allegro.
ja też włożyłam Mężowi pod poduszkę czapkę - dzień wcześniej wrócił z pracy i mówił o tym, jak bardzo zmarzł w głowę i prosił, żebym na drugi dzień wracając z pracy kupiła mu czapkę (oczywiście nie pamiętał, że są mikołajki ten typ tak ma) - a ja tą czapkę już dla niego miałam i rano udało mi się go zaskoczyć ja prezentu nie dostałam, ale wieczorkiem poszliśmy do pierogarni na opiekane pierogi ze szpinakiem, które chodziły za mną już od miesiąca

Justyś chciałabym być Twoją teściową - uwielbiam książkowe prezenty

---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
mówisz o gwiazdce? jeśli tak to polecam nasz sposób- pisałam już o nim. Robimy losowanie tak jak w szkole- umawiamy się co do kwoty max i wtedy każdy coś dostaje i jest niespodzianka.
Z mężem kupujemy sobie jeszcze sami osobno pod własną choinkę prezenty- tak poza lossowaniem
ale super pomysł! bardzo mi się podoba - może wykorzystamy go w przyszłym roku...

---------- Dopisano o 13:33 ---------- Poprzedni post napisano o 13:32 ----------

Cytat:
Napisane przez niki19 Pokaż wiadomość
W ten weekend mam zjazd i kolokwium z angielskiego i w sob egz a ,że z racji remontu olałam sobie totalnie naukę to w sumie już się pogodziłam z myślą o poprawce
i jak poszło? mam nadzieję, że nie musisz myśleć o poprawce

---------- Dopisano o 13:37 ---------- Poprzedni post napisano o 13:33 ----------

Cytat:
Napisane przez Neave Pokaż wiadomość
Helo dziewczynki!
Mam nadzieję, że mi wybaczycie ponad miesięczną nieobecność.
Jak to mówi mój mąż ostatnio nie ogarniam tego co się dzieje czasem w domu a co dopiero cokolwiek innego i przez to od jakiegoś czasu mam dni wyłącznie na pracę i dni wyłącznie dla domu, czyli czas spędzany z moimi chłopakami

przy okazji jak już do Was zaszłam pochwalę się - mój synek skończył w listopadzie 2 latka! tak się od tego czasu zastanawiam kiedy ten czas upłynął, bo wydaje się jakby dopiero co był malutkim brzdącem gramolącym się po łóżku, chwilę potem robił pierwsze kroki, a teraz jest malutkim wulkanem energii

dziewczynki tak oglądam Wasze zdjęcia i strasznie żałuję, że nie udało nam się zrobić fotki grupowej z gośćmi... grrr. strasznie jestem zła na mojego teścia, nasz fotograf też chciał nam takie zrobić ze wszystkimi gośćmi zanim złożą życzenia i się rozejdą, ale wlazł mu teść w drogę i się wziął za życzenia, no i zaraz się kolejka zrobiła i wszystko tak szybko poszło, że nie było potem jak robić zdjęcia grupowego, bo goście albo pojechali już do knajpy albo pojechali do domów ;( no i mojego wymarzonego zdjęcia grupowego brak
daaawno Cię nie było...
wszystkiego najlepszego dla Synka! niech rośnie zdrowy, silny i mądry i będzie ciągle dla Was źródłem szczęścia

my też niestety nie mamy wielu zdjęć takich, na jakich mi zależało - nie mam zdjęcia z samą mamą ani foty ze wszystkimi dziewczynami i wielu innych, które zaplanowałam na plener... smutno mi gdy o tym myślę, ale nie cofniemy czasu - nawet bez tych wymarzonych zdjęć, Dzień Ślubu był wymarzonym dniem i o tym trzeba pamiętać

---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:37 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Wizyta u ortopedy ok. Wracam do pracya w sumie na własne życzenie - bo jeszcze tydzień L4 by się przydał. Ale kupiłam ortezę na nogę i mam się oszczędzać. Szefowa wniebowziąta że wracam. Od razu podkreśliłam że na początku nie będę aż tak pracowała jak zwykle trochę mnie będę fizycznie dostępna.

Coraz częście myślę o swoim biznesie. Tylko muszę poczekać jak rozwinie się sytuacja kryzysu i sytuacja na rynku nieruchomości w 2013 r.

Widzę że temat dzidzi wraca, ja ostatnio rzuciłam mojemu mężowi że zostaly mi ostatnie 2 opakowania tabletek i że w lutym moglibyśmy się zacząć starać o dzidzie uśmiechnął się i pech chciała że zawołała go moja mama chyba biedaczysko boi się powrotu do tematu i odpowiedzialności jaka wiąże się z dzieckiem....
Czy wasi meżowie też tak maja?
mam nadzieję, że oszczędzasz nogę w pracy!
planujesz jakiś konkretny biznes? w tej dziedzinie, w której pracujesz czy myślisz o czymś zupełnie innym? trzymam kciuki za spełnienie planów

co do rozmów o dziecku - my wcześniej rozmawialiśmy o tym częściej i TŻ bardzo chciał. od jakiegoś czasu zauważam, że denerwuje się, gdy jesteśmy u rodziny czy znajomych, którzy mają dzieci - biegające, krzyczące, głośno czegoś się domagające lub odmawiające zrobienia tego, czego chcą od nich rodzice... ten hałas go męczy... trochę się martwię, że może już nie chce tak bardzo mieć dzieci, bo wygodniej jest bez nich... próbowałam ostatnio z nim o tym porozmawiać - powiedział: "chciałbym, ale... nie teraz"... nie umiał odpowiedzieć, kiedy zapytałam o to kiedy... temat się urwał...

---------- Dopisano o 13:44 ---------- Poprzedni post napisano o 13:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Ja też miałam dziś przechlapane w pracy, ale okazało się że zamiast dwóch managerów (obydwoje zadzwonili że są chorzy) wystarczę jedna JA
superhero

---------- Dopisano o 13:45 ---------- Poprzedni post napisano o 13:44 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
jak dobrze że to już piątek.... ja też miałam dziś paskudny dzień w robocie. Potem z kotą na kroplówki i niedawno wróciłam ale kota zdrowieje jeszcze tylko usg 13/12 i jak będzie OK to kota zdrowa
współczuję ciężkiego dnia w pracy i bardzo się cieszę, że kota wraca do formy

---------- Dopisano o 13:45 ---------- Poprzedni post napisano o 13:45 ----------

Cytat:
Napisane przez bluesky89 Pokaż wiadomość
Hej
Strasznie dawno mnie tu nie było, nawet nie wiem, czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta
Postaram się troszkę nadrobić wątek...
nadrabiaj i opowiadaj gdzie byłaś, jak Cię nie było

---------- Dopisano o 13:46 ---------- Poprzedni post napisano o 13:45 ----------

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Jaki tu spokój przez weekend, pewnie na sankach śmigacie
My mieliśmy bardzo udany weekend dopiero goście odjechali Okazało się, że znajoma jest w 2 miesiącu ciąży, więc pół nocy był temat bobasów , a teraz aby do piątku i następni znajomi przychodzą
cieszę się, że weekend był tak udany! no i super, że urodzi się kolejny człowieczek
__________________
Zapracowany Paidos Agogos

ex-Damonowa Aparatka
17.12.2010 - 28.05.2012

Znalazłam Męża: 05.08.2004 r.
Ślubowaliśmy: 07.06.2012 r.

Et si tu n'existais pas
J'essaierais d'inventer l'amour...
kasioonya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 13:52   #4566
kasioonya
Rozeznanie
 
Avatar kasioonya
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Mw super relacja - wyglądałaś cudnie i widać, że pomimo tego śniegu to był dla Was piękny dzień! niech te uśmiechy jak najczęściej goszczą na Waszych buźkach! udanych starań o bobasa

---------- Dopisano o 13:52 ---------- Poprzedni post napisano o 13:48 ----------

Wybaczcie, że zasypałam Was postami, ale starałam się rzetelnie nadrobić wszystko od czasu mojej nieobecności Miłego dnia dziewuszki Siadam do pracy...
__________________
Zapracowany Paidos Agogos

ex-Damonowa Aparatka
17.12.2010 - 28.05.2012

Znalazłam Męża: 05.08.2004 r.
Ślubowaliśmy: 07.06.2012 r.

Et si tu n'existais pas
J'essaierais d'inventer l'amour...

Edytowane przez kasioonya
Czas edycji: 2012-12-10 o 14:30
kasioonya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 14:16   #4567
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Kasioonya - super, że się odezwałaś... my też ostatnio byliśmy u naszych znajomych, którzy mają 1,5 roczną córeczkę (strasznie energiczną) i mama troszkę ją rozpieściła, choć nigdy bym nie przypuszczała, że ona tak będzie robić bo dziewczyna z głową na karku, kolejna niepokojąca rzecz, to rodzice maja dwie różne opinie... i mój tż też powiedział mi że on się boi że nie da rady, bo nie wie czy sobie poradzi i będzie umiał znaleźć dziecku zajęcie... ale każde dziecko jest inne i przy takich wizytach widzimy czyjeś dzieciaczki więc nie ma tej więzi emocjonalnej (nie widzimy tych wszystkich sytuacji kiedy dziecko okazuje nam miłość)
"produkcja" filmiku idzie do przodu, ale dość opornie, jednak muzyka jest teraz całkowicie inna zobaczymy jak to wszystko wyjdzie na koniec
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 15:55   #4568
magalska
Zadomowienie
 
Avatar magalska
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 548
GG do magalska Send a message via Skype™ to magalska
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość
Hej, hej

Jak zwykle mam mnóstwo do nadrobienia - ale mam dziś wolne, więc zanim siądę do pracowej papierologii kliknę do Was co nieco

Przede wszystkim duże kciuki dla Viollet jestem pewna, że dziś bez trudu obronisz się jako Pani Magister życzę Ci przyjemnego świętowania sukcesu



Tak, 9 lat temu miałam skręcony staw skokowy i zerwaną torebkę stawową - w ostatni dzień obozu w Bułgarii, schodząc po schodach, by pożegnać się z morzem, źle postawiłam stopę i... pierdut - noga skręcona :/ przez całą podróż autokarem do Polski siedziałam na dwóch fotelach z nogą w górze, a koleżanki i koledzy robili mi zimne okłady i byli kochani - pomagali wyjść z autobusu i dojść do wc na postojach po powrocie do domu (po chyba 30 godz.) poszłam na pogotowie, tam kazali nadal robić okłady, smarować maścią, owijać bandażem i jak najmniej chodzić. ale nie mogłam sobie na to pozwolić, bo na drugi dzień jechałam nad moje ukochane jezioro - w trakcie dwutygodniowego pobytu raczej się nie oszczędzałam (choćby dlatego, że kibelek znajduje się tam w budynku, do którego trzeba iść sporo pod górkę ), pływałam i chodziłam na disco... a teraz bardzo to odczuwam - przy każdej zmianie pogody czuję nieznośne rwanie w stopie, często też boli mnie w nocy bez powodu,, drętwieją mi palce... ogólnie na stopie cały czas widać taką jakby opuchliznę...
ta długa opowieść jest tylko po to, żeby pokazać jak ważny jest ten czas unieruchomienia skręconej stopy - ja tego nie zrobiłam i teraz mam za swoje dobrze, że miałaś to zwolnienie i mam nadzieję, że Twoja stopa ma się już dobrze szkoda tylko, że miałaś przez to stresy związane z pracą...

---------- Dopisano o 13:12 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ----------



Monia jak się czuje braciszek? Mam nadzieję, że szybko wraca do zdrowia
Nawet nie chcę myśleć, co robił ten 16-latek... Szpitalne historie mnie przerażają...

---------- Dopisano o 13:13 ---------- Poprzedni post napisano o 13:12 ----------



na Dolnym Śląsku biletulko ja to uwielbiam i nawet kocham odśnieżać samochód
wierzę, że w tym roku Święta będą śnieżne!

---------- Dopisano o 13:15 ---------- Poprzedni post napisano o 13:13 ----------



trzymam kciuki za Wasze podłączenie do cywilizacji

no i dziękuję za przepis na muffiny - jeszcze nigdy nie piekłam, ale mam zamiar, więc na pewno skorzystam, bo brzmi apetycznie

---------- Dopisano o 13:16 ---------- Poprzedni post napisano o 13:15 ----------



no i jak tam produkcja filmiku? biorąc pod uwagę Wasze pomysły i poczucie humoru, to może być film roku
przed Waszym wyjazdem zaproponowałam kilka piosenek i zastanawiam się czy któryś pomysł Wam się spodobał

---------- Dopisano o 13:18 ---------- Poprzedni post napisano o 13:16 ----------



a Wy się znowu do Zakopca wybieracie? szczęściarze! myślimy o spędzeniu tam sylwestra - masz namiar na jakieś fajne noclegi?
no i gratuluję zakupu butków - bardzo dobra cena
a co to za prezentacja na studiach?

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------



kliknięte

a mogę zapytać czym się zajmowałaś zanim odnalazłaś swoją pasję? podziwiam ludzi, którzy mają w sobie tyle determinacji, by robić w życiu to, co naprawdę kochają! gratuluję tą pasję widać na Twoich zdjęciach

---------- Dopisano o 13:24 ---------- Poprzedni post napisano o 13:22 ----------



nie dziwię się, że się spodobała, bo jest super! swego czasu rybie oko trochę mi się opatrzyło, bo wszędzie było go pełno, ale Wasze zdjęcie jest naprawdę pomysłowe chciałabym zobaczyć Twoją suknię w całości, bo jest chyba bardzo oryginalna
No rzeczywiscie z odpisywaniem dalas czadu jeżeli chodzi o zawod wyuczony to jestem biotechnologiem i okazalo się ze jednak to nie jest to oczywiscie praca mi się podobala no ale jak w kazdej korporacji wyscig szczurow etc no i bardzo chcialam stac się niezalezna pod tym wzgledem, nienormowany czas pracy.. A na razie w tygodniu dorabiam sobie na pol etatu poki sezon slubny się na nowo nie zacznie i firma się troche nie rozwinie, ale powiedzcie zdjecia naprawdę się Wam podobaja? Ja wlasnie wracam z pracy i wykonczona jestem w sobote robilam zdjecia na slubie niedziela odsypianie a dziś na 7, ani troszke się nie wyspalam. Za ewentualne bledy przepraszam ale pisze posta na telefonie.
__________________
Zaręczyny 04.12.2010
Ślub 25.08.2012

<3 SzCzĘśLiWa ŻoNkA <3

MÓj nowy WYMARZONY zawód: FOTOGRAFka! Oddałam temu całe serce: www.mn-foto.pl

Bruno 13.10.2013 g 21:20 3720 g szczęścia
Leon 31.03.2015 g 12:10 3920 g szczęścia
magalska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 16:56   #4569
monika860902
Zakorzenienie
 
Avatar monika860902
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 465
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Hej
ona zagarnia tylko do siebie, myśli tylko osobie i ma na względzie tylko swoj bizness! Jestem niezastąpiona w tym sensie że cały biznses prowadzimy we dwie. Także jak mnie nie ma dłużej wszystko spada na nią czego ona strasznie nie lubi. Ona lubi dyrygować rozkazywać a sama nie wiele robić.

Ostatnio czytałam Pałac Dioklecjana - zrobiła na mnie ta książka ogromne wrażenie i szczerze polecam dla osób lubiących ciekawą i wciągająca książkę. Dodam że polskiej autorki./

Teraz czytam Władcę Barcelony I część też fajna inny rodzaj książki ale też mogę polecić.


Wizyta u ortopedy ok. Wracam do pracya w sumie na własne życzenie - bo jeszcze tydzień L4 by się przydał. Ale kupiłam ortezę na nogę i mam się oszczędzać. Szefowa wniebowziąta że wracam. Od razu podkreśliłam że na początku nie będę aż tak pracowała jak zwykle trochę mnie będę fizycznie dostępna.

Coraz częście myślę o swoim biznesie. Tylko muszę poczekać jak rozwinie się sytuacja kryzysu i sytuacja na rynku nieruchomości w 2013 r.

---------- Dopisano o 17:08 ---------- Poprzedni post napisano o 17:02 ----------

Widzę że temat dzidzi wraca, ja ostatnio rzuciłam mojemu mężowi że zostaly mi ostatnie 2 opakowania tabletek i że w lutym moglibyśmy się zacząć starać o dzidzie uśmiechnął się i pech chciała że zawołała go moja mama chyba biedaczysko boi się powrotu do tematu i odpowiedzialności jaka wiąże się z dzieckiem....
Czy wasi meżowie też tak maja?
Ja też bym chciała otworzyć swój własny biznes.....
Co do dziecka to w sumie u nas wszystko się pokomplikowało......z 1 strony już bym mogła, ale wiem że wtedy lekko się odsunę od rodzeństwa, .....a poza tym....ciężko mi będzie bez Mamy......a z drugiej, wiem, że jakbym się zdecydowała to może mniej bym rozpaczała po Mamie, wiem, że musiałabym się wziąść w garsć......planowaliśmy po nowym roku się postarać i chyba tak zostanie.....może w domu u Taty też niedługo wszyscy dojdą po śmierci Mamy,\ chociaż widzę, że jest ciężko

---------- Dopisano o 16:46 ---------- Poprzedni post napisano o 16:44 ----------

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Jaki tu spokój przez weekend, pewnie na sankach śmigacie
My mieliśmy bardzo udany weekend dopiero goście odjechali Okazało się, że znajoma jest w 2 miesiącu ciąży, więc pół nocy był temat bobasów , a teraz aby do piątku i następni znajomi przychodzą
oo..też mielsiśmy znajomych w ciąży, z tym , że znajoma za 3 tyg. rodzi(taki ma termin)

---------- Dopisano o 16:48 ---------- Poprzedni post napisano o 16:46 ----------

Cytat:
Napisane przez mw1986 Pokaż wiadomość
Ślub 27 października 2012 godz.15
ślicznie wyglądałaś!
oby Wasze szczęście trwało dłuuuuugo i nic go nie zakłócało....

---------- Dopisano o 16:52 ---------- Poprzedni post napisano o 16:48 ----------

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość

Monia jak się czuje braciszek? Mam nadzieję, że szybko wraca do zdrowia
Nawet nie chcę myśleć, co robił ten 16-latek... Szpitalne historie mnie przerażają...

-
Dziękuję, braciszek czuje się dobrze, dopiero po Nowym Roku puścimy go do zerówki aby znowu czegoś nie złapał...

---------- Dopisano o 16:56 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ----------

Dzisiaj mam gorszy dzień....chciałam wybvraćzdjęcia do wywołania z Mamą, ąle kurcze, nie daję rady....
__________________
mój suwaczek

[img]//www.suwaczki.com/tickers/p19uyx8d6i1d1j97.png[/img]
monika860902 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 17:27   #4570
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Monika - daj sobie czas... powiem ci, że po śmierci naszego przyjaciela nie mogłam słuchać piosenki, którą puściliśmy dla niego podczas Mszy. Słuchałam jej dopiero trochę przez przypadek u znajomych bo głupio mi było powiedzieć, żeby wyłączyli, a było to około 2,5 roku po jego śmierci... uważam, że jesteś bardzo silna, a twoje rodzeństwo ma niesamowite szczęście, że ma taką siostrę.
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 17:51   #4571
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość
a Wy się znowu do Zakopca wybieracie? szczęściarze! myślimy o spędzeniu tam sylwestra - masz namiar na jakieś fajne noclegi?
no i gratuluję zakupu butków - bardzo dobra cena
a co to za prezentacja na studiach?
Zakopane to nasze miejsce więc do niego często wracamy z Krakowa nie mamy daleko Poza tym nie trafiłam z prezentem z okazji ślubu dla teściów - voucher do hotelu w Zakopanym bo teściu już "zdziadział" zupełnie i szuka wymówek, żeby nie pojechać a teściowa bez męża jechać za bardzo nie chce i nie wiem czy nie pojedziemy za nich a im sprawimy nowy prezent, bo szkoda, żeby się zmarnowało
Myślę, że wybierzemy się tam dopiero po nowym roku ale w ubiegłym roku styczeń był cudny - dużo śniegu i mroźno ale słonecznie
co do miejscówki to my zawsze jeździmy do pensjonatu Dafne - standard pokoi to taki PRL cena prawie taka sama jak wszędzie ale mąż ma tam resortową zniżkę bo to dawny ośrodek MSWiA

Prezentację miałam na seminarium doktoranckim - każdy musi zreferować raz w semestrze swoje postępy w pracy

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość
ja też włożyłam Mężowi pod poduszkę czapkę - dzień wcześniej wrócił z pracy i mówił o tym, jak bardzo zmarzł w głowę i prosił, żebym na drugi dzień wracając z pracy kupiła mu czapkę (oczywiście nie pamiętał, że są mikołajki ten typ tak ma) - a ja tą czapkę już dla niego miałam i rano udało mi się go zaskoczyć ja prezentu nie dostałam, ale wieczorkiem poszliśmy do pierogarni na opiekane pierogi ze szpinakiem, które chodziły za mną już od miesiąca
Ja trochę zawaliłam z mikołajem bo nie pogadałam z mężem jak robimy sobie prezenty i ja symbolicznie kupiłam mu balsam po goleniu, który lubi a sama dostałam moje ukochane perfumy więc w weekend kupiłam mężowi jeszcze bluzę polarową w ramach prezentu

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
No rzeczywiscie z odpisywaniem dalas czadu jeżeli chodzi o zawod wyuczony to jestem biotechnologiem i okazalo się ze jednak to nie jest to oczywiscie praca mi się podobala no ale jak w kazdej korporacji wyscig szczurow etc no i bardzo chcialam stac się niezalezna pod tym wzgledem, nienormowany czas pracy.. A na razie w tygodniu dorabiam sobie na pol etatu poki sezon slubny się na nowo nie zacznie i firma się troche nie rozwinie, ale powiedzcie zdjecia naprawdę się Wam podobaja? Ja wlasnie wracam z pracy i wykonczona jestem w sobote robilam zdjecia na slubie niedziela odsypianie a dziś na 7, ani troszke się nie wyspalam. Za ewentualne bledy przepraszam ale pisze posta na telefonie.
Podobają i to bardzo

Cytat:
Napisane przez monika860902 Pokaż wiadomość

Dzisiaj mam gorszy dzień....chciałam wybvraćzdjęcia do wywołania z Mamą, ąle kurcze, nie daję rady....
Kochana daj sobie czas, widocznie to za wcześnie jeszcze
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 17:59   #4572
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
ale powiedzcie zdjecia naprawdę się Wam podobaja? .

no jasne- są super widać w nich pasję

---------- Dopisano o 17:56 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

Kasioonya- fajnie że wpadłaś do nas Wiem jak może zniechęcić do dzieci wizyta u kogoś kto ma "energiczne" dziecko sama mam takich znajomych i jak od nich wychodzę to mam łeb kwadratowy i potwornie zmęczona jestem. Nie to abym nie lubiła ich synka- jest super ale jest tak niesamowicie absorbujący i męczący że ciężko to nawet opisać...

---------- Dopisano o 17:59 ---------- Poprzedni post napisano o 17:56 ----------

Monika- daj sobie czas.... na wszystko przyjdzie pora i nic na siłę. Tak jak Małgoś mówi- jesteś niesamowicie silna, podziwiam Cię Kochana za Twoją siłę- poważnie.
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 20:45   #4573
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Dziewczynki zostawiłam wam coś w Klubie - ciekawe co wy na to?
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 20:50   #4574
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Lecę do klubu

A co do dzieci to nie ma się co oszukiwać im jesteśmy starci to jesteśmy bardziej wygodni i każdy krzyk i dodatkowe zajęcia są dla Nas męczące, a wiadomo każde dziecko jest inne i nie ma co porównywać dzieci znajomych czy kuzynów bo to nie jest te same uczucie, do swojego dziecka podchodzi się inaczej z większą cierpliwością i uczuciem.
Tak samo jedni mówią, że ślub nic nie zmienia, że to tylko papierek i nie warto brać ślubow i robić wesel bo to wydatek pieniędzy, a Ja uważam, że jest całkiem inaczej. U Nas ślub spowodował jeszcze większą więź między Nami i to jest wspaniałe i będę każdemu powtarzać, że ślub jest naprawdę czymś magicznym i będę polecać każdemu zawsze i wszędzie

Edytowane przez justiii87
Czas edycji: 2012-12-10 o 21:01
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 21:05   #4575
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justii - co do ślubu to się zgadzam w 100%.
a w Klubie pytałaś o choinkę - to taka niespodzianka od mojego męża, dziś mi kupił bo ostatnio ciągle wspominałam jak bardzo chciałabym mieć
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 21:17   #4576
justiii87
Zakorzenienie
 
Avatar justiii87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 730
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Malgos - to mąż się postarał Ja jutro swojego wyciągam na zakupy i w weekend biorę się za generalne porządki i wtedy będę mogła ubrać choinkę
A powiedź mi co Cię skłoniło na taką zmianę???


Monika - czas leczy rany, więc zostaw zdjęcia bo w tym momencie One nie są dobrym rozwiązaniem. Ja i tak Cię podziwiam bo uważam, że nie jedna osoba w takiej sytuacji by się załamała i nie dała sobie z tym wszystkim rady, a Tobie życzę jeszcze więcej siły i energii bo naprawdę Ci jej potrzeba !

Edytowane przez justiii87
Czas edycji: 2012-12-10 o 21:18
justiii87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 21:18   #4577
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

[QUOTE=justiii87;38070870
Tak samo jedni mówią, że ślub nic nie zmienia, że to tylko papierek i nie warto brać ślubow i robić wesel bo to wydatek pieniędzy, a Ja uważam, że jest całkiem inaczej. U Nas ślub spowodował jeszcze większą więź między Nami i to jest wspaniałe i będę każdemu powtarzać, że ślub jest naprawdę czymś magicznym i będę polecać każdemu zawsze i wszędzie[/QUOTE]


dokładnie- w naszym przypadku niby nic się nie zmieniło bo żyjemy tak jak dawniej/zawsze ale jednak jest trochę inaczej- to mój mąż a ja jestem jego żoną

---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
a w Klubie pytałaś o choinkę - to taka niespodzianka od mojego męża, dziś mi kupił bo ostatnio ciągle wspominałam jak bardzo chciałabym mieć
ale fajna niespodzianka
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-10, 21:25   #4578
Malgos_12
Zakorzenienie
 
Avatar Malgos_12
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 13 556
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Justii - chciałam dać odpocząć włosom od rozjaśniania i jakoś troszkę się zmienić, 12 lat blondu... i tak jakoś kilka razy mnie już nachodziło, ale się nie odważyłam
Malgos_12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 08:13   #4579
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość
Przede wszystkim duże kciuki dla Viollet jestem pewna, że dziś bez trudu obronisz się jako Pani Magister życzę Ci przyjemnego świętowania sukcesu
Dziękuję

Małgoś, pozytywna zmiana!
__________________

310813
Viollet87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 10:32   #4580
mw1986
Raczkowanie
 
Avatar mw1986
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: de
Wiadomości: 130
GG do mw1986
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach



Dziękuję

Małgoś, pozytywna zmiana!
Oj jak Ja ci zazdroszcze też chcialaby móc jeszcze planować swoje wesele. A ja już po ślubie, weselu i zostały tylko wspomnienia;-)

Poproszę o zaproszenie do klubu. Chciałabym zobaczyć naszą Malgos, a pozatym jeszcze kilka zdjęc mam do dodania
__________________
Ślub 27-10-2012 godz.15


http://suwaczki.waszslub.pl/img-2012102700700730.png

Edytowane przez mw1986
Czas edycji: 2012-12-11 o 10:38
mw1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 11:08   #4581
bluesky89
Zakorzenienie
 
Avatar bluesky89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 10 773
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Viollet, gratuluje mgr

---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 09:50 ----------

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość
nadrabiaj i opowiadaj gdzie byłaś, jak Cię nie było
Musiałabym cały wątek nadrabiać Ale pobieżnie Was przeleciałam
No, były przygotowania do wesela, więc czas do sierpnia zapierniczał strasznie, później już ostatnie poprawki, cały ten młyn, no i piękny ślub i wesele Później wróciliśmy do Uk i znów wpadliśmy w wir pracy i tak czas zleciał aż do teraz.
Napisałabym wcześniej pewnie, ale gdzieś mi się wątek zapodział.

Teraz zaczynam przygotowania do Świąt, porządki, pierniczki, w weekend pewnie choineczka i tak mi ucieka dzień za dniem, nawet nie wiem kiedy.
__________________
Kacperek
bluesky89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 11:24   #4582
Viollet87
Zakorzenienie
 
Avatar Viollet87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez mw1986 Pokaż wiadomość
Oj jak Ja ci zazdroszcze też chcialaby móc jeszcze planować swoje wesele. A ja już po ślubie, weselu i zostały tylko wspomnienia;-)
Ja zazdrościłam Wam cały ostatni rok A serio, to mam nadzieję na Wasze rady płynące z doświadczenia

Cytat:
Napisane przez bluesky89 Pokaż wiadomość
Viollet, gratuluje mgr
Dziękuję
__________________

310813
Viollet87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 11:26   #4583
bluesky89
Zakorzenienie
 
Avatar bluesky89
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 10 773
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Nie ma za co
__________________
Kacperek
bluesky89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 15:40   #4584
monika860902
Zakorzenienie
 
Avatar monika860902
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 465
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Lecę do klubu

Tak samo jedni mówią, że ślub nic nie zmienia, że to tylko papierek i nie warto brać ślubow i robić wesel bo to wydatek pieniędzy, a Ja uważam, że jest całkiem inaczej. U Nas ślub spowodował jeszcze większą więź między Nami i to jest wspaniałe i będę każdemu powtarzać, że ślub jest naprawdę czymś magicznym i będę polecać każdemu zawsze i wszędzie
Zgadzam się z Tobą.
Dla mnie ogromne znaczenie ma fakt, że mój TŻ to nie "konkubin" tylko Mąż- razem tworzymy rodzinę.

---------- Dopisano o 15:36 ---------- Poprzedni post napisano o 15:35 ----------

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach
GRATULUJĘ

---------- Dopisano o 15:40 ---------- Poprzedni post napisano o 15:36 ----------

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Monika - czas leczy rany, więc zostaw zdjęcia bo w tym momencie One nie są dobrym rozwiązaniem. Ja i tak Cię podziwiam bo uważam, że nie jedna osoba w takiej sytuacji by się załamała i nie dała sobie z tym wszystkim rady, a Tobie życzę jeszcze więcej siły i energii bo naprawdę Ci jej potrzeba !
Dziękuję za miłe słowa
Wiem, że gdybym nie miała mojego 6-;etnieho braciszka i 9 i 13-letniej siostry to bym z domu nie wychodziła. Ale muszę dla nich jakoś funkcjonować. Mateusz mi często mówi"Monia, ja ciebie potrzebuję" więc nie mogę się załamywać.......przynajmn iej przy nich staram się nie płakać. ehhhhh
__________________
mój suwaczek

[img]//www.suwaczki.com/tickers/p19uyx8d6i1d1j97.png[/img]
monika860902 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 16:00   #4585
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cześć wszystkim
Za oknem już ciemno i zimno. Mogłabym już iść do domu, Szefowa stwierdziła, że jak się nic nie dzieje to nie ma co siedzieć, ale Mąż nie wziął telefonu i nie wie że trzeba po mnie przyjechać, ech... Dzwoniłam do Teściowej może wpadnie do nich to ona mu przekaże...

Poza tym jak dobrze pójdzie jutro podpisujemy akt notarialny mieszkania, ale nie wiem jak to będzie bo właściciel dziś koło 12 pił z kolegami wódkę i nie mógł np przyjść i czegoś ctam załatwić... ech mam nadzieje że wstawi się na umówioną godzinę jutro.

Poza tym noga zdecydowanie lepiej. Dziś już bez problemu włożyłam kozaka i nóżka mi nie marznie a no i lepiej mi się chodzi

---------- Dopisano o 15:55 ---------- Poprzedni post napisano o 15:51 ----------

Cytat:
Napisane przez monika860902 Pokaż wiadomość
Ja też bym chciała otworzyć swój własny biznes.....
Co do dziecka to w sumie u nas wszystko się pokomplikowało......z 1 strony już bym mogła, ale wiem że wtedy lekko się odsunę od rodzeństwa, .....a poza tym....ciężko mi będzie bez Mamy......a z drugiej, wiem, że jakbym się zdecydowała to może mniej bym rozpaczała po Mamie, wiem, że musiałabym się wziąść w garsć......planowaliśmy po nowym roku się postarać i chyba tak zostanie.....może w domu u Taty też niedługo wszyscy dojdą po śmierci Mamy,\ chociaż widzę, że jest ciężko
Tak własny biznes daje wiele swobody, ale trzeba mieć więcej również dyscypliny... Ale wiem że potrafiłabym to robić już sama bez nadzopru. Może na początku roku, zobaczymy.

Poczekaj wszystko po woli się będzie układało. Czas pomaga.
Nie wiem jak to jest w takiej sytuacji ale pamiętaj że masz obok siebie bliskie ci osoby, a mama jest przy tobie w taki czy inny sposób. Na zdjęcia też przyjdzie odpowiednia pora. Nic na siłę.

---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Dziewczynki zostawiłam wam coś w Klubie - ciekawe co wy na to?
Tu też napiszę, super wyglądasz! Musisz mieć dobrą fryzjerkę, zaufaną. Ja jak żyje już tyle lat nie znalazłam takiej ktora za każdym razem jak do niej pójdę tak mnie obetnie że będę z fryzury zadowolona. Cięgle jest coś nie tak.

W czwartek idę do Pani Basi - fryzjerka która juz nie ma miejsc aż po świętach. Zobaczymy czy tym razem wyjdę zadowolona.

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:57 ----------

Cytat:
Napisane przez justiii87 Pokaż wiadomość
Lecę do klubu

A co do dzieci to nie ma się co oszukiwać im jesteśmy starci to jesteśmy bardziej wygodni i każdy krzyk i dodatkowe zajęcia są dla Nas męczące, a wiadomo każde dziecko jest inne i nie ma co porównywać dzieci znajomych czy kuzynów bo to nie jest te same uczucie, do swojego dziecka podchodzi się inaczej z większą cierpliwością i uczuciem.
Tak samo jedni mówią, że ślub nic nie zmienia, że to tylko papierek i nie warto brać ślubow i robić wesel bo to wydatek pieniędzy, a Ja uważam, że jest całkiem inaczej. U Nas ślub spowodował jeszcze większą więź między Nami i to jest wspaniałe i będę każdemu powtarzać, że ślub jest naprawdę czymś magicznym i będę polecać każdemu zawsze i wszędzie
Ja też jestem tego zdania że po ślubie jednak zachodzą zmiany. Ja kocham mocniej mojego męża cieszę się że nim jest ta a nie inna osoba uwielbiam się do niego przytulać i uśmiechać jak się na mnie złości o bzdury

---------- Dopisano o 16:00 ---------- Poprzedni post napisano o 15:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach

Gratuluje! I nie powiem, a nie mówiłam )
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 16:02   #4586
kasioonya
Rozeznanie
 
Avatar kasioonya
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Malgos_12 Pokaż wiadomość
Kasioonya - super, że się odezwałaś... my też ostatnio byliśmy u naszych znajomych, którzy mają 1,5 roczną córeczkę (strasznie energiczną) i mama troszkę ją rozpieściła, choć nigdy bym nie przypuszczała, że ona tak będzie robić bo dziewczyna z głową na karku, kolejna niepokojąca rzecz, to rodzice maja dwie różne opinie... i mój tż też powiedział mi że on się boi że nie da rady, bo nie wie czy sobie poradzi i będzie umiał znaleźć dziecku zajęcie... ale każde dziecko jest inne i przy takich wizytach widzimy czyjeś dzieciaczki więc nie ma tej więzi emocjonalnej (nie widzimy tych wszystkich sytuacji kiedy dziecko okazuje nam miłość)
"produkcja" filmiku idzie do przodu, ale dość opornie, jednak muzyka jest teraz całkowicie inna zobaczymy jak to wszystko wyjdzie na koniec
to fakt, że każde dziecko jest inne, a przecież w większości to od nas zależy czy będzie rozpieszczone... i tak, jak mówisz - zupełnie inne są w nas emocje i więcej jesteśmy w stanie wybaczyć własnemu dziecięciu niż obcemu, choćby oboje zachowywało się tak samo

w takim razie trzymam kciuki za powodzenie dalszego tworzenia filmiku

Cytat:
Napisane przez magalska Pokaż wiadomość
No rzeczywiscie z odpisywaniem dalas czadu jeżeli chodzi o zawod wyuczony to jestem biotechnologiem i okazalo się ze jednak to nie jest to oczywiscie praca mi się podobala no ale jak w kazdej korporacji wyscig szczurow etc no i bardzo chcialam stac się niezalezna pod tym wzgledem, nienormowany czas pracy.. A na razie w tygodniu dorabiam sobie na pol etatu poki sezon slubny się na nowo nie zacznie i firma się troche nie rozwinie, ale powiedzcie zdjecia naprawdę się Wam podobaja? Ja wlasnie wracam z pracy i wykonczona jestem w sobote robilam zdjecia na slubie niedziela odsypianie a dziś na 7, ani troszke się nie wyspalam. Za ewentualne bledy przepraszam ale pisze posta na telefonie.
ja jestem totalnym amatorem jeśli chodzi o fotografię, a zdjęcia oceniam w kategoriach: podoba się - nie podoba się Twoje są oczywiście w tej pierwszej "fotografka" brzmi dużo ciekawiej niż "biotechnolog" super, że masz możliwość robić to, w czym się rozkochałaś mam nadzieję, że tej nocy udało Ci się wyspać

monika860902 - próbuję sobie wyobrazić, co przeżywasz i myślę, że jesteś bardzo silna i dzielna. zgadzam się, że Rodzeństwo i Tata bardzo Cię potrzebują, ale trochę się martwię o Ciebie - żebyś sama nie zatraciła Siebie w swojej chęci i potrzebie wspierania innych... Ty też jesteś ważna, Twoje uczucia są ważne i masz prawo czuć smutek, żal, niepokój i wszystko inne. tak się zastanawiam, że może właśnie masz prawo pozwolić sobie na łzy - nawet przy rodzeństwie... Płakać, kiedy masz taką potrzebę i nazywać emocje, które w Tobie siedzą - bo jesteś dla nich wzorem i może też za chwilę zaczną myśleć, że nie powinni okazywać swoich uczuć...
przepraszam, że pozwoliłam sobie napisać co myślę - być może nie powinnam... nie chciałam Cię urazić, bo naprawdę bardzo bym chciała, żeby było Ci lepiej! ściskam Cię mocno
__________________
Zapracowany Paidos Agogos

ex-Damonowa Aparatka
17.12.2010 - 28.05.2012

Znalazłam Męża: 05.08.2004 r.
Ślubowaliśmy: 07.06.2012 r.

Et si tu n'existais pas
J'essaierais d'inventer l'amour...
kasioonya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 16:02   #4587
JJJustynAAA
Zakorzenienie
 
Avatar JJJustynAAA
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 3 116
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez monika860902 Pokaż wiadomość
Zgadzam się z Tobą.
Dla mnie ogromne znaczenie ma fakt, że mój TŻ to nie "konkubin" tylko Mąż- razem tworzymy rodzinę.


Dziękuję za miłe słowa
Wiem, że gdybym nie miała mojego 6-;etnieho braciszka i 9 i 13-letniej siostry to bym z domu nie wychodziła. Ale muszę dla nich jakoś funkcjonować. Mateusz mi często mówi"Monia, ja ciebie potrzebuję" więc nie mogę się załamywać.......przynajmn iej przy nich staram się nie płakać. ehhhhh
ja myślę co spotkało waszą rodzinę, doceniam to w jakiej ja mogę obecnie żyć. Pisałam już to ale pamiętaj czas leczy rany i faktem jest to że przy rodzeństwie warto się trzymać... A jak masz potrzebę się wygadać wypłakać masz męża no i nas... Zawsze do usług
__________________

Mama Franka







JJJustynAAA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 16:23   #4588
kasioonya
Rozeznanie
 
Avatar kasioonya
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 665
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
Zakopane to nasze miejsce więc do niego często wracamy z Krakowa nie mamy daleko Poza tym nie trafiłam z prezentem z okazji ślubu dla teściów - voucher do hotelu w Zakopanym bo teściu już "zdziadział" zupełnie i szuka wymówek, żeby nie pojechać a teściowa bez męża jechać za bardzo nie chce i nie wiem czy nie pojedziemy za nich a im sprawimy nowy prezent, bo szkoda, żeby się zmarnowało
Myślę, że wybierzemy się tam dopiero po nowym roku ale w ubiegłym roku styczeń był cudny - dużo śniegu i mroźno ale słonecznie
co do miejscówki to my zawsze jeździmy do pensjonatu Dafne - standard pokoi to taki PRL cena prawie taka sama jak wszędzie ale mąż ma tam resortową zniżkę bo to dawny ośrodek MSWiA

Prezentację miałam na seminarium doktoranckim - każdy musi zreferować raz w semestrze swoje postępy w pracy

Ja trochę zawaliłam z mikołajem bo nie pogadałam z mężem jak robimy sobie prezenty i ja symbolicznie kupiłam mu balsam po goleniu, który lubi a sama dostałam moje ukochane perfumy więc w weekend kupiłam mężowi jeszcze bluzę polarową w ramach prezentu
fajnie, że macie tak bliziutko w góry i w ogóle fajnie, że mieszkacie w Krakowie - dla mnie to miasto jest magiczne
szkoda, że teściowie nie skorzystają z prezentu, ale jak widać - nie ma tego złego...

ale super, że Mąż spotkał takiego Mikołaja a jakie są te ulubione perfumy? no i podejrzewam, że TŻ się nie pogniewał za to, że jego Mikołaj nieco się spóźnił

---------- Dopisano o 16:07 ---------- Poprzedni post napisano o 16:06 ----------

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach
ha! wiedziałam, że będzie do przodu gratulacje

---------- Dopisano o 16:08 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Cytat:
Napisane przez bluesky89 Pokaż wiadomość
Musiałabym cały wątek nadrabiać Ale pobieżnie Was przeleciałam
No, były przygotowania do wesela, więc czas do sierpnia zapierniczał strasznie, później już ostatnie poprawki, cały ten młyn, no i piękny ślub i wesele Później wróciliśmy do Uk i znów wpadliśmy w wir pracy i tak czas zleciał aż do teraz.
Napisałabym wcześniej pewnie, ale gdzieś mi się wątek zapodział.

Teraz zaczynam przygotowania do Świąt, porządki, pierniczki, w weekend pewnie choineczka i tak mi ucieka dzień za dniem, nawet nie wiem kiedy.
no to czujemy się przeleciane
ale może w ramach rehabilitacji pokażesz nam jakieś zdjęcia z tego pięknego dnia

---------- Dopisano o 16:09 ---------- Poprzedni post napisano o 16:08 ----------

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Ja zazdrościłam Wam cały ostatni rok A serio, to mam nadzieję na Wasze rady płynące z doświadczenia
coś mi się wydaje, że Twoja koncepcja jest już tak poukładana, że nie będziesz potrzebowała wielu rad ale jeśli pojawią się pytania, to myślę, że każda z nas chętnie doradzi jako doświadczona Żona
zaplanowałaś już rajd po salonach?

---------- Dopisano o 16:23 ---------- Poprzedni post napisano o 16:09 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Cześć wszystkim
Za oknem już ciemno i zimno. Mogłabym już iść do domu, Szefowa stwierdziła, że jak się nic nie dzieje to nie ma co siedzieć, ale Mąż nie wziął telefonu i nie wie że trzeba po mnie przyjechać, ech... Dzwoniłam do Teściowej może wpadnie do nich to ona mu przekaże...

Poza tym jak dobrze pójdzie jutro podpisujemy akt notarialny mieszkania, ale nie wiem jak to będzie bo właściciel dziś koło 12 pił z kolegami wódkę i nie mógł np przyjść i czegoś ctam załatwić... ech mam nadzieje że wstawi się na umówioną godzinę jutro.

Poza tym noga zdecydowanie lepiej. Dziś już bez problemu włożyłam kozaka i nóżka mi nie marznie a no i lepiej mi się chodzi

W czwartek idę do Pani Basi - fryzjerka która juz nie ma miejsc aż po świętach. Zobaczymy czy tym razem wyjdę zadowolona.
trzymam kciuki, żeby do męża prędko dotarła wiadomość, że trzeba przyjechać po żonkę
no i oby jutro wszystko poszło gładko przy podpisywaniu dokumentów
super, że z nogą już lepiej
ehh, ja też bym chciała mieć jakąś Panią Basię - marzy mi się zmiana fryzury, ale dotąd nie byłam zadowolona z żadnej metamorfozy i przez to boję się teraz ryzykować... a z drugiej strony mam dużą potrzebę zmiany - przeżywam kryzys wyglądu i chciałabym odświeżyć swój look a Ty masz jakiś plan na fryzurkę czy chcesz oddać się fantazji Pani Basi?
__________________
Zapracowany Paidos Agogos

ex-Damonowa Aparatka
17.12.2010 - 28.05.2012

Znalazłam Męża: 05.08.2004 r.
Ślubowaliśmy: 07.06.2012 r.

Et si tu n'existais pas
J'essaierais d'inventer l'amour...
kasioonya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 17:24   #4589
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach

BRAWO!!!!! GRATULCJE

---------- Dopisano o 17:22 ---------- Poprzedni post napisano o 17:21 ----------

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Ja zazdrościłam Wam cały ostatni rok A serio, to mam nadzieję na Wasze rady płynące z doświadczenia

ę
naturalnie- zawsze chętnie służymy pomocą ale masz fajnie- wszystko jeszcze przed Tobą

---------- Dopisano o 17:24 ---------- Poprzedni post napisano o 17:22 ----------

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość

Poza tym jak dobrze pójdzie jutro podpisujemy akt notarialny mieszkania, ale nie wiem jak to będzie bo właściciel dziś koło 12 pił z kolegami wódkę i nie mógł np przyjść i czegoś ctam załatwić... ech mam nadzieje że wstawi się na umówioną godzinę jutro.

Poza tym noga zdecydowanie lepiej. Dziś już bez problemu włożyłam kozaka i nóżka mi nie marznie a no i lepiej mi się chodzi
)

trzymam aby wszystko pomyślnie się udało z umową i mieszkankiem.
Dobrze, że noga lepiej ale nie przeciążaj jej i uważaj aby się gdzieś nie wywalić teraz- ślisko na chodnikach jest i niczym nie sypią- krzywdę obie można zrobić
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-11, 20:16   #4590
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Ślubujące w 2012 - część II

Cytat:
Napisane przez Viollet87 Pokaż wiadomość
Cześć wracam do Was jako mgr Viollet nareszcie mogę z czystym sumieniem skupić się na sprawach ślubnych, planowaniu remontu, pisaniu bloga i innych przyjemnościach
gratulacje!!!

Cytat:
Napisane przez JJJustynAAA Pokaż wiadomość
Poza tym jak dobrze pójdzie jutro podpisujemy akt notarialny mieszkania, ale nie wiem jak to będzie bo właściciel dziś koło 12 pił z kolegami wódkę i nie mógł np przyjść i czegoś ctam załatwić... ech mam nadzieje że wstawi się na umówioną godzinę jutro.

Poza tym noga zdecydowanie lepiej. Dziś już bez problemu włożyłam kozaka i nóżka mi nie marznie a no i lepiej mi się chodzi
Trzymam kciuki za podpisanie aktu notarialnego bez żadnych komplikacji
super, że z nogą już lepiej tylko uważaj teraz, żeby jej nie nadwyrężyć.

Cytat:
Napisane przez kasioonya Pokaż wiadomość
ale super, że Mąż spotkał takiego Mikołaja a jakie są te ulubione perfumy? no i podejrzewam, że TŻ się nie pogniewał za to, że jego Mikołaj nieco się spóźnił
Kraków ma dobre i złe strony z tych gorszych to ostatnio znów kilka razy przekroczone normy zapylenia powietrza

perfumy od Mikołaja to Flower by Kenzo
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Ślubny wizerunek


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:12.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.