|
|
#451 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#452 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#453 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 119
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
A jako matka masz świadomość, że w większości szpitali "prosić" to sobie możesz...? W mojej miejscowości nie ma takiej opcji...znieczulenie jest sprzeczne z przekonaniami ordynatora...
|
|
|
|
|
#454 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 108
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Ja mimo że miałam poważne wskazania do drugiego cc to ordynatorowi się to strasznie nie widziało, bo "baby powinny rodzić naturalnie a nie jakieś fanaberie" - jego słowa. |
|
|
|
|
|
#455 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
U dentysty kazdy moze poprosic o znieczulenie. Tak samo powinno byc na porodowkach. CC na zyczenie nie da sie wywalczyc, bo NFZ nie ma na to pieniedzy, ale to, zeby kazda rodzaca miala dostep do znieczulenia (w praktyce a nie tylko na papierze) jest do zrobienia. ---------- Dopisano o 19:16 ---------- Poprzedni post napisano o 19:13 ---------- A czy ustawa o CC na zyczenie bylaby gwarantem wykonania go? To tez by zalezalo w wielu przypadkach od "sily wyzszej". Zawsze znalazlby sie lekarz, ktory by powiedzial "porod zaszedl juz za daleko, zaraz urodzi pani naturalnie wiec za pozno na CC". |
|
|
|
|
|
#456 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() PS u dentysty znieczulenie jest dostępne tyle,ze za opłatą (poóowa ceny wypełnienia ubytku). Przynajmniej 2 lata temu tak było. Na Przymorzu, w Gdańsku
__________________
Edytowane przez dawidowskasia Czas edycji: 2012-12-16 o 20:25 |
|
|
|
|
|
#457 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Ja w sumie mogłabym podpisać, rybka mnie to ,jak ktoś rodzi,niech sobie wybiera ,tylo uważam,ze decyzja o cc na zyczenie podyktowana jest wlasnie strachem przed bólem i brakiem wiedzy. Masa młodych kobiet nie ma pojęcia o swoim organizmie,cyklu (patrz wątki : "czy mogę być w ciaży?" " ) ,a co dopiero o przebiegu porodu. Słuchają jakichś krwawych historii,wpadają w panikę i tyle.Do operacji plastycznej trzeba przejść kwalifikacje,przy cc z wyboru jedynym argumentme ma być "bo ja chcę"? trochę irracjonalne.Moja pediatra -matka 5 dzieci ,wszytskie porody sn. Żona i córka mojego gina podobnie. Większość znanych mi lekarzy twierdzi,ze poród sn pod dobrą opieką jest lepszy dla matki i dziecka niż cc...a "moda" na cc na zyczenie mija.
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
|
#458 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 108
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Ja nie mówię o ustawie, tylko o poważnych wskazaniach do cc, na widok których wspomniana "siła wyższa" też kręci nosem bo uważa to za fanaberię.
|
|
|
|
|
#459 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
I patrząc na to z tej strony -prawo do wyboru może miec sens..bo w tej chwili te kobiety,które mogą sobie pozwolić finansowo na cc na zyczenie a panikują...często padają ofiarami łasych na kase ginów,którzy pokroją pacjentkę i 3 tygodnie przed terminem ( "bo pozniej jade na urlop"),żerując na jej braku wiedzy i strachu.
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
|
#460 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Czy nie jest tak, że znieczulenie przeszkadza jakoś kobiecie w porodzie? W sensie, że nie ogarnia kiedy przeć i jak mocno bo nie czuje skurczu i nie czuje jak prze?
|
|
|
|
|
#461 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Prawdę mówiąc mnie w naturalnym porodzie naprawdę przeraża sprawa ciachania i zrastania się oraz późniejszych dolegliwości na tle seksualnym. I chętnie bym poczytała jak to wygląda naprawdę, bo w internecie wiadomo co pisze kobieta o seksie po porodzie "jestem ciaśniejsza i bardziej różowa niż wcześniej a mój misio z przyrodzeniem wieloryba jest zadowolony jak nigdy a seks uprawiamy od tygodnia po porodzie średnio 4 razy dziennie" tylko nie mam do kogo się zwrócić z pytaniem jak to jest naprawdę bo albo mamy zbyt luźne stosunki by się spytać, albo kobieta miała cesarkę, albo po prostu nie rodziła.
|
|
|
|
|
#462 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() Powiem jedno. Czy po cc czy po porodzie sn nie uprawia sie seksu ze zmęczenia przeważnie a nie dlatego, że coś jest niezagojone ![]() To jest całkiem nowa sytuacja na początku, trzeba wstawac w nocy do dziecka, cały dzień człowiek jest w pogotowiu, bo każde kwęknięcie dziecka przeraża i myśmy z mężem padali przed dobranocką
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2012-12-16 o 21:03 |
|
|
|
|
|
#463 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() poród 14 h ,sn ,bez pęknięcia,bez cięcia Seks po porodzie, jakieś 7tygodni po ( 6 tygodni trwa połóg -więc szlaban). Bolało trochę ,minimalnie "na wejściu", przy pierwszym razie było ciasno (ale to raczej w wyniku tego,ze byłam nieco spięta ) potem pierwsze 2-3 miesiące było luźniej niz przed porodem,teraz jest tak,jak przed ciążą. ---------- Dopisano o 20:03 ---------- Poprzedni post napisano o 20:02 ---------- Cytat:
i z braku czasu
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
||
|
|
|
|
#464 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 108
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
może to być nieco nieskoordynowane ale nie przeszkadza we współpracy położna-rodząca |
|
|
|
|
|
#465 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Pójdę też doczytać wątek
bo do tego że wszystko wraca do normy z czasem, to wierzę jeśli się ćwiczy mięśnie kegla czy coś, ale jak czytam historie "nacinano mi też pochwę i lekarz powiedział ze zszyje mnie ciaśniej żebyśmy mieli przyjemność z seksu" to tak trochę nie dowierzam, ale nie rodziłam to nie wiem
|
|
|
|
|
#466 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() takie dziwne uczucie - lekkiego rozrywania ale jakiegoś niebolesnego, takie ciągnięcie w dół - raczej nie da się ich nie wyczuć, są całkiem inne niż te przed nimi. Te zwykłe skurcze (te bolesne przed partymi) też się czuje, tylko nie bolą, ale ja je czułam - drżały mi mięśnie tak bardzo że się telepałam jakbym miała dreszcze co było dziwnym przeżyciem no i niestety ale zupełnie przestałam panować na zwieraczem, co objawiało się wiadomymi odgłosami Było mi łatwiej bo to był mój trzeci poród więc wiedziałam jak wyglądają parte skurcze, ale gdybym rodziła pierwszy raz może bym miała problem. No i ból generalnie jest całkiem zniesiony, więc można się uszkodzić (tak jak sobie można język ugryźć po znieczuleniu stomatologicznym), ja się chyba przeforsowałam bo sama rodziłam małą - siadłam, zaprałam się nogami i urodziłam, tak się mocno zgięłam że potem mnie pół roku pobolewał kręgosłup (tyle, że nie wiem czy z porodu czy z ZZO). |
|
|
|
|
|
#467 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 011
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
) i rodziła jakoś od 20.00 w niedzielę - koło 4 nad ranem w poniedziałek poród ustał, lekarze powiedzieli że w takim wypadku trzeba odłączyć znieczulenie żeby "ruszyło". I tak też zrobili, tyle że o 8 rano, bo "niech się już następna zmiana męczy" no i rzeczywiście, jak odłączyli, to ruszyło, urodziłam się jakoś chwilę po 10.00. A co sobie mamusia poleżała bezproduktywnie, to jej
__________________
No, I'm no ones wife But oh, I love my life And all that jazz |
|
|
|
|
|
#468 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
), przy drugim nie zdążyli, przy corce się nie zgodziłam (lekko mi pękła blizna po pierwszym dziecku ale praktycznie po 24 godzinach już się zagoiło). Powiem tak, komfort wracania do zdrowia nieporównywalny. Po pierwszym porodzie około 14 dni mnie bardzo bolało krocze - okropnie. Po drugim - bajka, po trzecim bajka. Zero dolegliwości, zero bólu, zero problemów. Jakbym jeszcze raz miała rodzić i jakby ktoś mnie chciał naciąć chyba bym zamordowała. I nikt mi nie wmówi, że to konieczne. Bo urodziłam bez nacięcia dwoje dzieci i to te większe, a drugie dziecko ważyło prawie 4 kg a przy nim ani nie pękłam, ani nic. Da się?
|
|
|
|
|
|
#469 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
No, mnie to nacinanie lekko przeraża, bo oglądałam kiedyś program przyrodniczy o kobietach w ciąży i wypowiadała się jakaś kobieta która całą ciążę i chwilę przed smarowała krocze olejkami jakimiś, nie wiem jakimi, ale oliwkami i innymi - żeby uelastycznić się w okolicach intymnych i podobno udało jej się bez pęknięć urodzić dziecko. Sama się zastanawiam czy to nacinanie jest konieczne czy tylko prewencyjne, bo z tego co wiem lepiej naciąć niż jak kobieta ma sama pęknąć bo jest to rozcięcie kontrolowane przez lekarza, tylko skąd wiadomo że do tego dojdzie
![]() ---------- Dopisano o 21:19 ---------- Poprzedni post napisano o 21:18 ---------- W każdym razie jak kiedyś zwariuję i zajdę w ciążę, albo będę się o dziecko starać to ze strachu chyba rok przed planowanym zapłodnieniem będę się maziać we wszystkich olejach świata bo nic mnie tak nie przeraża jak rozcinanie - czy to CC czy to nacinanie krocza, po prostu jakieś takie...
|
|
|
|
|
#470 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
poród przebiegał powoli,bez ingerencji,się wszystko rozciągneło samo moj gin twierdzi,ze często tną "bo będzie szybciej'...
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
|
#471 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Myslę, że to też zależy od konkretnej osoby, jaką ma skórę, tkanki, czy ma delikatne i wiotkie ciało, czy tez takie sprężyste i mocne. Ja jestem wyjątkowo "gruboskórna", nie kremuję się a nie mam suchej skóry, zmarszczek też mało, tkankę łączną mam ponoć rewelacyjną więc nie mam problemów, nawet biust mam bardzo ładny i nie obwisły (miska spora i wykarmiony tercet). A co do zszywania - no jakoś bym się chyba nie zdecydowała na zwężenie - po najstarszym tak mnie zszyli, że przez cały dzień chodziłam jak gejsza i sikałam jak facet z chora prostatą (pół godziny), no i w końcu poprosiłam o jakąś interwencję - bo bez jaj - biegać się nie da tip-topami ![]() No i spruli dwa szwy i od razu było lepiej. Ale i tak tragicznie, nigdy więcej cięcia! ![]() ---------- Dopisano o 21:24 ---------- Poprzedni post napisano o 21:21 ---------- Może nie szybciej, ale na pewno wygodniej. Z reguły tną z naszej lewej strony bo sobie lekarz albo położna może tam włożyć prawą dłoń pod głowę dziecka i łatwo wyjąć. Miał ktoś cięcie po prawej? |
|
|
|
|
|
#472 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Mówisz stokrotka? Bo mówię, to jest coś co mnie przeraża najbardziej. I rozcinancie brzucha i rozcinanie pochwy. No i pewnie faktycznie zależy od wielu rzeczy, podobno też od tego czy kobieta jest wysportowana, od jej wieku, od tego czy to pierwsze czy któreś z kolei dziecko... No mnie to w każdym razie przeraża
czy to może być jakoś uwarunkowane rodzinnie? Jest po co pytać mamy?
|
|
|
|
|
#473 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Spytać mamę zawsze można. Przed porodem warto poszukac fajnej położnej, ja szukałam takiej która "chroni krocze" - czyli dba o to aby nie było nacinania, pekania itd...
Znalazłam i byłam bardzo zadowolona, jak rodziłam to nie wolno mi było przec przy każdym skurczu tylko jakoś tak co drugi parłam, albo w trakcie skurczu ona kazała mi przestać, żeby się mogła pochwa na tyle rozciągnąć aby się nic nie rozerwało no i w sumie było prawie idealnie (gdybym nie miała starej blizny to by się udało idealnie). |
|
|
|
|
#474 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
) ,poród pierwszy ,28 lat w momencie porodu.Rozumiem Twoj strach,bo ja się nie bałam bólu porodu,w ogóle porodu się nie bałam..ale nacięcia jak diabli. CC nie chciałam za nic w świecie ,po pierwsze ,miałam operację wycięcia wyrostka i wspominam powrót do formy po niej fatalnie,po drugie -chciałam to przeżyć po prostu,trochę zmierzyć się sama ze sobą ,po trzecie -ufałam połoznej i wiedziałam,ze personel szpitala przeciez też ma na celu pomyślny przebieg porodu. ---------- Dopisano o 20:31 ---------- Poprzedni post napisano o 20:30 ---------- Cytat:
u mnie to samo -położna mówiła kiedy przeć
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
||
|
|
|
|
#475 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Cytat:
dobrarada, jak to sama? :O Wiecie, ja ogólnie to bym chciała urodzić w komfortowej pozycji, najlepiej w domu, z facetem masującym mi kręgosłup i psem i kotem nie kumającymi o co chodzi, kimnąć się w między czasie na własnej kanapie itd. Ale niestety kurde balans jest to u mnie nie możliwe. Przy parciu zaczną mi migotać przedsionki (co najmniej), stracę przytomność i dziękuję. Chociaż nie planuję dziecka (może nigdy ale ja nie używam słowa nigdy jeśli dotyczy przyszłości) to pytałam o to trzech kardiologów. I trzech powiedziało, że koniecznie cc i mogę zapomnieć o sn. Ale też nie chciałabym na cesarkę się umawiać "Niech będzie 12. grudnia bo to taka ładna data urodzenia" bo wolałabym ją zrobić jak dziecko samo uzna, że czas się wymeldować z brzucha. No bo tak lepiej dla niego, nie oszukujmy się. I kurde jak to zrobić, żeby nie trafić do przypadkowego lekarza, który nagle uzna, że cc nie. Bo nie. I co zrobić, jak jednak się tak trafi... Takie tam przemyślenia mnie wzięły
|
||
|
|
|
|
#476 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 011
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
)
__________________
No, I'm no ones wife But oh, I love my life And all that jazz |
|
|
|
|
|
#477 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() A teraz jakbym miała rodzić (a rozważam jeszcze posiadanie nastepnego dziecka) to też niestety tylko CC bo odkryli mi tętniaka na przegrodzie między przedsionkowej i nie mogę mieć takiego wielkiego wysiłku bo może pęknąć buu.....
|
|
|
|
|
|
#478 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
No dla mnie najlepszy poród to... ten drogami natury bez pęknięć i cięć i żebym sobie mogła rodzić w dowolnej pozycji bo jak widzę sobie kobiety które rodzą na leżąco i nogi im ktoś przytrzymuje, to to musi być jakaś masakra. ja bym musiała się ostro o coś zaprzeć a trzymanie nóg w powietrzu przez faceta na pewno by mi nie pomogło bo pewnie bym kopała bo coś tam
No i właśnie stokrotko mnie martwią te nacięcia czy to na brzuchu czy na kroczu.W domu bym nie chciała bo jakoś wydaje mi się że to malo sterylne ale jeśli hajs pozwoli w momencie ciąży to wybrałabym raczej prywatną klinikę nie ze względu na cc ale na spokój, nie wyobrażam sobie też rodzić w wydzielonym boksie, przepraszam ale po prostu nie i właśnie, marzy mi się położna która zadba o krocze, bo rozcinanie bo lekarzowi wygodnie, chyba bym pozabijała personel...
|
|
|
|
|
#479 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Tak jak mówi dobra rada, podstawą przy porodzie sn jest dobra położna. A nie lekarz. Oczywiście jak wszytsko przebiega prawidłowo.
Ja miałam "swoją" położną przy obu porodach. Drabineczka, ja byłam cięta przy pierwszym porodzie i popękałam tak głęboko, ze do szycia potem mnie uspili. I pewnie nie uwierzysz ale nie czułam ani ciecia ani pekania, nic. Adrenalina chyba ![]() Pierwszy poród to była, jesli patrzec na to co mówią inne kobiety, masakra. A ja wcale tego az tak zle nie wspominam. I bez problemu zdecydowałam sie na drugie dziecko.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#480 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
All That Jazz swoją drogą to jakie statystyki są w Polsce?
odnośnie pękania i nacinania, ktoś wie?---------- Dopisano o 21:58 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ---------- Podejrzewam że adrenalina potrafi to zdziałać bo to że w trakcie porodu to będzie masakra, to jestem przygotowana ale właśnie wszelkie późniejsze dolegliwości mnie z tej okazji martwią. Swoją drogą kiedyś rozmawiałam z mamą koleżanki, młodziutka która urodziła ją jak miała z 18-19 lat - mówiła że pierwszy poród, to lekko. W ciąży miała tylko brzuszek i mogła dalej nosić spodnie sprzed ciąży, a poród wspomina jak... zatwardzenie. Za to drugie dziecko po kilkunastu latach, powiedziała że jakby jej pierwszy poród wyglądał tak jak drugi to chyba nigdy by się na drugie dziecko nie zdecydowała |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:57.








, i wybór metody rodzenia nie będzie ani świadomy, ani "własny" , ani nawet nie będzie miał podłoża jakiejkolwiek wiedzy, tylko będzie kierowany najgorszym doradcą jakim jest strach przed nieznanym.
) ,a co dopiero o przebiegu porodu. Słuchają jakichś krwawych historii,wpadają w panikę i tyle.Do operacji plastycznej trzeba przejść kwalifikacje,przy cc z wyboru jedynym argumentme ma być "bo ja chcę"? trochę irracjonalne.






i nie mogę mieć takiego wielkiego wysiłku bo może pęknąć buu.....
i właśnie, marzy mi się położna która zadba o krocze, bo rozcinanie bo lekarzowi wygodnie, chyba bym pozabijała personel...
odnośnie pękania i nacinania, ktoś wie?
