|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#541 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Kocurku super wiadomości
Moniczko w ciąży post nie wskazany to oczywista oczywistość Ja zakupy robiłam wczoraj wieczorem i jestem przeszczęsliwa że ten etap "przygotowań świątecznych" mam za sobą, bo w sklepach faktycznie dzikie tłumy - nie znoszę tego, więc pojechałam pół godziny przed zamknieciem gdy już się robiło pusto ![]() Wika
|
|
|
|
#542 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Ale najważniejsza Zosieńka i dobrze, ze zdrowiuteńka ![]() Cytat:
Cytat:
świetne ciuszki ![]() Chociaż ostatnie zamówienie bardzo źle wspominam - odebrałam je, gdy wracałam od lekarza z potwierdzeniem, ze dziecko nie żyje I to były niestety, 2 tuniczki ciążowe
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|||
|
|
|
#543 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
|
|
|
|
|
#544 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 1 396
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
gratulacje kocurku!
![]() Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#545 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Otworzyłam wino,wypaliłam papierosa i tak mi smutno
Myśle o tym że miało być maleństwo już,a nie ma nic Nie mam z kim pogadać
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#546 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
izus przytulam Cie mocno!!!
|
|
|
|
#547 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzieki
Nawet teść mi dziś powiedział ze gdyby nie # to wszystko byłoby inaczej Tż w pracy,a ja sama w domu do koleżanek nawet nie mam co pisać one nie zrozumieją tego co teraz czuje..Tylko wy rozumiecie..
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#548 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
sie zrobi!
![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#549 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() ![]() ![]() a ja nie pyskuje na II trymestr, pełen niespodzianek, ale nastój mi na bank poszybował w górę. Poza tym to czas ruchów, które są jak plaster miodu na serce.... Cytat:
Cytat:
no i uściski... sama wiesz.. heh. to wasza domowa tradycja czy będziesz mieć ze względu na wzgląd?! Cytat:
kiedyś przyjdzie radość
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
||||
|
|
|
#550 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
No i jak dla mnie zacznij stosować sie do zalecen lekarza, bo poki co sama decydujesz(moim skromnym zdaniem) za bardzo o przyjmowaniu wszystkcih ziól i leków. Cytat:
Kochana wypłacz swoje.. Ja wpłakałam poł roku. Teraz jak jestem w ciązy, ból został troszkę ukojony...ale pamieć zostaje na zawsze! Ja lubie robic zakupy na wizazu. Mam juz kilka fajnych ciuszków i w dobrych cenach Kochanie a jak u Ciebie?? Eseska |
||
|
|
|
#551 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek Edytowane przez iza243 Czas edycji: 2012-12-21 o 19:24 |
|
|
|
|
#552 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Nadrobiłam ale nie wiem co komu
przeprszam.....Izuś nie smutaj sie Kochana!! ![]() Kooocurek aaaaa wiedziałam że będzie dobrze!!
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#553 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
2. u mnie w domu rodzinnym to tylko z kapusta i grzybami u tz z kapusta, ruskie i z jabłkiem wiec moze byc nowa tradycja choc ze wzgledu na karmienie (niestety kuone bo mi sie robic nie chce). 3. ja podobnie! Dziękujemy odwzajemniamy! |
|
|
|
|
#554 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() ___________ u mnie ciągle smutno. specjalnie patrzyłam dziś w grafik TŻ, miał jutro mieć wolne. po pracy powiedział, że idzie na nadgodziny jutro. tym sposobem nie ma przed świętami=wigilią żadnego dnia wolnego |
|
|
|
|
#555 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Na oddziale leżałam sama (sala była dwuosobowa, tylko przez 1 dzień była druga osoba), na porodówce też miałam osobną salę. Często ktoś do mnie przychodził, lekarze i położne dużo ze mną rozmawiali. Niczego domagać się nie musiałam. Od razu po porodzie położona powiedziała mężowi co i gdzie załatwić - w USC, co załatwić u mnie w pracy, u siebie w pracy, w ZUSie, poinformowała o opiece nade mną, jak pogrzeb załatwić itp. Nawet facet w prosektorium poszedł na rękę - zwykle kończy o 12, ale że pogrzeb był o 14, zgodził się, żeby mąż i nasze mamy przyjechały po 12.30 ubrać synka i zabrać w trumience i od razu na cmentarz. Szkoda, że trafiłaś na taki personel (czytałam o Twoich przejściach) - zamiast wspierać i ułtawiać w tym trudnym dla Ciebie czasie, jeszcze byli powodem do nerwów i "użerania" się i co gorsza, domagania się tego, co się należy. ---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:09 ---------- Cytat:
Byliśmy z mężem na zajęciach - na szczęście nikt o nic nie pytał, oby tak już zostało. Dziwnie mi było, bo dziecko przeważnie szalało w trakcie zajęć, a teraz taka cisza ... Żeby jakoś nie zwariować rzuciłam się w wir sprzątania, pieczenia - a miałam nic nie robić. Wena przyszła, to korzystam. Zrobiłam dzisiaj 5 prań, w tym pościel, ręczniki, upiekłam ciasteczka serowe, dokończyłam piernik, który zrobiłam wczoraj. Na jutro zostanie mycie mebli w kuchni, upieczenie ciasta czekoladowego z bananami. Mąż oczywiście też jest goniony do roboty - sałatka, pranie dywaników, sprzątanie itp - nie może się lenić ![]() Powiem Wam, ze strasznie dziwnie mi spać i leżeć na brzuchu.
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu Edytowane przez Hosenka* Czas edycji: 2012-12-21 o 20:11 |
||
|
|
|
#556 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Hosenka nastaną jeszcze lepsze dni...
Jutro też masz zajęcia? Kurcze tak przed świętami Wam zrobili? ![]() Koocur uff Monia praca w święta? masakra...wcześniej pracowałam w windykacji telefonicznej i pamiętam jak w wigilię wydzwanialiśmy do klientów odrywając niektórych od kolacji wigilijnej po to aby ustalić termin spłaty opóźnionej raty to co wtedy słyszałam od klienta bezcennemus to mus...może kiedyś się opamiętają i zabronią pracy w święta _________ a ja dziś dzień przywitałam nad kibelkiem...zamiast zawartości żołądka słynęła krew z nosa...leciała sobie ciurkiem 10 min...już mieliśmy jechać na pogotowie, ale tak samo miałam w 1 ciąży przy przeziębieniu...przez tydz, dzień w dzień... Przeziębienie nie chce ustąpić boję się o Maluszka od kaszlu boli mnie już brzuch no co za wstrętne choróbsko, już by odpuściło...Julek nam jeszcze rzygał w nocy...nie wiemy czemu, mąż musiał się do niego przenieść na noc, bo się bałam...dziś niby ok, katar trochę i rzadkie kupki od środy ![]() a ja nawet za bardzo nie mogę się nim zająć.. ![]() _________ Ach Cynamonowa jak fajnie, że się odezwałaś
__________________
coming soon lipiec'2016
Edytowane przez wieka22 Czas edycji: 2012-12-21 o 20:50 |
|
|
|
#557 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Wieka: nie, na szczęście nie ma jutro ani w niedziele
![]() Ale generalnie zajęcia mamy co tydzień, czasem cały weekend, czasem 2 dni. No ale jak już zaczęlismy do dotrwamy do końca ( a już mi się nie chce ), zwłaszcza, że koniec już w marcu.
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu |
|
|
|
#558 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() Cytat:
Jakie to życie jest niesprawiedliwe
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
||
|
|
|
#559 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 626
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
a o co chodzi z wizażowym zamówieniem bo nie kumam?
__________________
14.05.2012 Mikołaj |
|
|
|
|
#560 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Można dostać perełki w naprawdę dobrych cenach a drugą połowę z lumpeksów, które kiedyś tak bardzo mnie fascynowały. Niestety, już ze 3 lata nie byłam w żadnymCytat:
Mojej kuzynce, która straciła dziecko w 5/6 tygodniu lekarze wpisali gdzieś w dokumentacji "spóźniona miesiączka" i powiedzieli jej, że jest rozhisteryzowana. Wiec pewnie dla niektórych lekarzy trudne jest do przyjęcia, ze to jest człowiek już od poczęcia. Co do tego rzucania się w wir zajęć, to robię tak samo. Wysprzątałam już strych, mieszkanie, upiekłam sernik, zrobiłam pierogi, sałatkę. Teraz pranie, jutro jeszcze zwykły piernik w planach i tak jakoś leci dzien za dniem. Miejmy nadzieję, ze z każdym dniem będzie już coraz lżej Macie jakiś dobry przepis na piernik? Ja do pieczenia to 2 lewe ręce mam i potrafię tylko sernik zrobić a jadę w niedzielę do teściowej - nie chciałabym się skompromitować nieudanym piernikiem
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
||||
|
|
|
#561 | |||||||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Jestem, ufff...
Zrobiliśmy parę zakupów, kupiłam sobie prezent pod choinkę, nawet za niego sama zapłaciłam Tylko teraz TŻ odbierze i mi go zapakuje :P Dostanę ekhm mikser kielichowy Tzn. taki blender co się wrzuca od góry Chciałam taki, no i dostanę. Przyda mi się, bo ja często robię pulpeciki różne i to mi wszystko będzie mogło ładnie wymieszać. Jutro do odbioru. Swoją drogą dziewczyna, która nam go zamawiała miała gumową bransoletkę z napisem: mam cukrzycę. Strasznie współczuję, a jednocześnie biję pokłony, bo to jest bardzo bardzo mądre, że takie coś nosi. Cytat:
Czekaliśmy długo na Twoją relację ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Co do maleństwa - pogrzeb daje taki wewnętrzny spokój. Oby było już tylko lepiej... I znowu - jak widać, są ludzcy ludzie. Cytat:
Cytat:
Ja też tu wylewałam żale, bo nie miałam z kim pogadać. A tu zawsze otrzymałam zrozumienie. Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 21:36 ---------- Poprzedni post napisano o 21:32 ---------- Cytat:
Ja też miałam współczujące osoby w otoczeniu, położne były miłe, jedna nawet przyszła i powiedziała, że ktoś tam z jej rodziny też miał wcześniaka, odbierali ciałko w wigilię!, a potem się doczekali dwójki bodajże zdrowych dzieci... Inna położna też mówiła o pogrzebie i o wszystkim. A z kolei ten durny lekarz jeden nie umiał się zachować, nie umiał swoich chamskich komentarzy zachować dla siebie. Owszem, moja rodzina była poddenerwowana, ale jego komentarze wobec nich nie były ani rzeczowe ani merytoryczne, a jedynie kąśliwe i złośliwe. Potem wobec mnie zachowywał się tak samo. Wszystko zależy od człowieka... |
|||||||||
|
|
|
#562 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Wika: Możliwe, że byłam inaczej traktowana, ale nie zmienia to faktu, że zachowali się naprawdę cudownie. Zajęli się mną od razu, już w tym samym dniu miałam podane 2 zastrzyki i tabletkę doodbytniczą na wywołąnie porodu. Ok północy zeszłam już na porodówkę, bo skurcze szybko się zaczęły, ale nie było rozwarcia. Dali mi na noc coś przeciwbólowego i uspokajającego i przespałam noc - tzn budziłam się parę razy, ale szybko zasypiałam znowu. Położna przychodziła do mnie i pytała jak się czuję, jak skurcze. Cały następny dzień znowu wywoływanie porodu (jakiś żel na szyjkę, oxytocyna 2 razy, znowu zastrzyk. W między czasie leki przeciwbólowe, uspokajające, gaz rozweselający (źle na mnie podziałał, zrobiło mi się niedobrze), piłka, masaż pleców i krzyży przez położną. Poród był następnego dnia rano, po 8. Lekarze mówili, że szybko poszło, bo zdarzają się pacjentki, które nawet przez 7 dni mają wywoływany poró. Masakra. Nawet sobie tego nie wyobrażam - już płakałam, ze chcę mieć poród za sobą, a tu kobiety męczą się jeszcze dłużej. Mam sprawdzony przepis na piernik, zawsze się udaje i jest pyszny ![]() Jutro mam zamiar wrzucić na blog. 1 3/4 szklanki mąki pół szklanki drobnego cukru 200g płynnego miodu 125g masła/margaryny 3 jajka 3 czubate łyżki kwaśnej śmietany 1,5 łyżki przyprawy do piernika 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej 1,5 łyżki ciemnego kakao Miękkie masło/margarynę utrzeć z cukrem, dodawać po 1 żółtku ucierając aż powstanie puchata jasna masa. Dodawać porcjami miód, mąkę z przyprawą, kakao i sodą, śmietanę. Wyłożyć do wysokiej formy wyłożonej papierem do pieczenia albo posmarowanej margaryną i obsypaną bułką tartą. Piec w 165 stopniach około 50-60 minut. Ostudzić, przekroić na 2 lub 3 blaty i posmarować masą dżemową: jeśli przekładamy 1 raz: 290g dżemu wiśniowego 290g powidła galaretka, np. brzoskwiniowa jeśli 2 razy, to więcej dżemu i powidła, no i więcej galaretki Dżem i powidło zagrzać do zagotowania. Zdjąć z palnika, wsypać galaretkę, rozmieszać i ostudzić, ale nie do końca. Całość oblewamy czekoladą: 50g czekolady gorzkiej 50g czekolady mlecznej 50g masła/margaryny Tłuszcz rozpuścić, dodać czekoladę podzieloną na kostki, wymieszać, aż się rozpuści. Po chwili można już polewać. ![]() Persephone: Menadżer Ekonomii Społecznej
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu Edytowane przez Hosenka* Czas edycji: 2012-12-21 o 21:45 |
|
|
|
#563 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Ja miałam jeszcze więcej "szczęścia" w tej materii. Przyszłam do szpitala ok. 13, po 14. zaordynowali wszystkie leki, czekali na wyniki krwi, czy mogę rodzić sn czy robią mi szybko cc (nie wiadomo było, na ile mój organizm nie jest "zatruty" ale było OK), o 16. dostałam kroplówkę z oksy i tabletkę rozszerzającą szyjkę, za 2 -2,5 godziny miałam pełne rozwarcie i bardzo silne skurcze, o 19 urodziłam, o 20 mnie przywieźli z powrotem. W całym tym nieszczęściu uważam, że akurat tu mnie los oszczędził, bardzo szybko i sprawnie urodziłam synka mimo, że był ułożony pośladkowo i mimo, że każdy lekarz mi przepowiadał ciężki poród. A nie miałam nawet jednego szwu założonego. Tak sobie myślę, to wszystko się działo 8 miesięcy temu, a ja jestem w stanie odtworzyć ten dzień co do minuty. Bardzo ciekawy kierunek. Masz pracę związaną ze studiami? |
|
|
|
|
#564 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Dziękuję za przepis - nawet wszystkie składniki mam pod ręką pochwalę się, jak mi wyjdzie ---------- Dopisano o 21:21 ---------- Poprzedni post napisano o 21:11 ---------- [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38247084]To dobrze, że tak szybko urodziłaś. Ja miałam jeszcze więcej "szczęścia" w tej materii. Przyszłam do szpitala ok. 13, po 14. zaordynowali wszystkie leki, czekali na wyniki krwi, czy mogę rodzić sn czy robią mi szybko cc (nie wiadomo było, na ile mój organizm nie jest "zatruty" ale było OK), o 16. dostałam kroplówkę z oksy i tabletkę rozszerzającą szyjkę, za 2 -2,5 godziny miałam pełne rozwarcie i bardzo silne skurcze, o 19 urodziłam, o 20 mnie przywieźli z powrotem. W całym tym nieszczęściu uważam, że akurat tu mnie los oszczędził, bardzo szybko i sprawnie urodziłam synka mimo, że był ułożony pośladkowo i mimo, że każdy lekarz mi przepowiadał ciężki poród. A nie miałam nawet jednego szwu założonego. Tak sobie myślę, to wszystko się działo 8 miesięcy temu, a ja jestem w stanie odtworzyć ten dzień co do minuty. [/QUOTE]
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|
|
|
|
#565 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
z tym się jeszcze nie spotkałam... szoken
a skąd pochodzi rodzina męża? nic mnie dziś tak nie rozwaliło jak to jedno, krótkie zdanie.... ![]() Ukochuję...... nawet nie wiedziałam, że taki zawód istnieje
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#566 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38247084]To dobrze, że tak szybko urodziłaś.
Ja miałam jeszcze więcej "szczęścia" w tej materii. Przyszłam do szpitala ok. 13, po 14. zaordynowali wszystkie leki, czekali na wyniki krwi, czy mogę rodzić sn czy robią mi szybko cc (nie wiadomo było, na ile mój organizm nie jest "zatruty" ale było OK), o 16. dostałam kroplówkę z oksy i tabletkę rozszerzającą szyjkę, za 2 -2,5 godziny miałam pełne rozwarcie i bardzo silne skurcze, o 19 urodziłam, o 20 mnie przywieźli z powrotem. W całym tym nieszczęściu uważam, że akurat tu mnie los oszczędził, bardzo szybko i sprawnie urodziłam synka mimo, że był ułożony pośladkowo i mimo, że każdy lekarz mi przepowiadał ciężki poród. A nie miałam nawet jednego szwu założonego. Tak sobie myślę, to wszystko się działo 8 miesięcy temu, a ja jestem w stanie odtworzyć ten dzień co do minuty. Bardzo ciekawy kierunek. Masz pracę związaną ze studiami?[/QUOTE] To faktycznie szybko poszło, zazdroszczę. Wiesz, ja w panice i szoku chciałam, żeby mnie natychmiast uśpili, zrobili cc i żeby było po wszystkim. Lekarze musieli się sporo nagimnastykować, żeby mnie przekonać, że sn to o wiele lepszy sposób. Mimo 32 tygodnia szyjka była zamknięta i twarda, a zdarza się przecież, że w o wiele młodszej ciąży już zaczyna się rozwierać. I tak źle i tak nie dobrze ![]() Co do pracy to ja jestem po zupełnie innych studiach - po ochronie środowiska (niestety na UJ, a z tytułem mgr a nie inż niewiele zdziałam). W zawodzie pracowałam rok (budżetówka) i to było rozczarowanie na maksa. Po studiach zrobiłam szkołę policealną - prawo i administracja i to mi dało o wiele więcej niż studia Teraz pracuję w lokalnym miesięczniku i portalu (wydawane przez fundację) - wiele działań mamy wspólnych z działaniami statutowymi fundacji. Te studia podyplomowe robimy z TŻ też dla siebie, choć parę rzeczy na pewno mi się przyda w pracy.
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu |
|
|
|
#567 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Ja od 24 tc brałam leki powstrzymujące przedwczesne skurcze, szyjkę miałam na 2 cm, więc pewnie też miało to udział w tym, że szybciej "poszło".
U mnie paru osobom opadła szczęka ze zdziwienia jak się dowiadywały, że musiałam rodzić sn. Ale gdybym miała cc i musiała czekać rok-dwa lata na następną ciążę (a właściwie starania), to chyba bym się zapłakała na amen. Ale znam też dziewczynę, której dziecko umarło w 38 tygodniu, rodziła 2 dni... Coś strasznego... "Na szczęście" ja porodu nie wspominam jako traumy, wciąż jestem bardzo przekonana do tego, aby rodzić sn i nie boję się porodu. Niejako dzięki temu, co się stało. Bo to boli, bardzo, ale za moment już bólu nie czuć. A jak jeszcze potem jest nagroda w postaci płaczu dziecka, to zniosłabym wszystko. Ale mam szczerą nadzieję, że doczekamy się (wszystkie) nagrody. Strasznie dużo cudzysłowów używam, ale do opisu tej sytuacji nie znajduję prostych i odpowiednich słów. A co do studiów, ja podyplomówkę też robiłam z innej materii niż studia. Też menedżerską, na AE, studia kończyłam na uniwersytecie, humanistyczne A i tak nie pracuję w zawodzie, ani jednym ani drugim. Zresztą po porodzie i tak nie będę miała pracy, więc szukam od zera. Fajną musisz mieć pracę. Bardzo bym chciała pracować w wydawnictwie, np. przy korekcie czy czymś w tym rodzaju. |
|
|
|
#568 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
a pracę mamy podobną - pracuję w jednym z ogólnopolskich tygodników, choć teraz czeka mnie zmiana pracy ze względu na przeprowadzkę do Męża. Nie wiem jak to przeżyję [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38248182]Ja od 24 tc brałam leki powstrzymujące przedwczesne skurcze, szyjkę miałam na 2 cm, więc pewnie też miało to udział w tym, że szybciej "poszło". U mnie paru osobom opadła szczęka ze zdziwienia jak się dowiadywały, że musiałam rodzić sn. Ale gdybym miała cc i musiała czekać rok-dwa lata na następną ciążę (a właściwie starania), to chyba bym się zapłakała na amen. Ale znam też dziewczynę, której dziecko umarło w 38 tygodniu, rodziła 2 dni... Coś strasznego... "Na szczęście" ja porodu nie wspominam jako traumy, wciąż jestem bardzo przekonana do tego, aby rodzić sn i nie boję się porodu. Niejako dzięki temu, co się stało. Bo to boli, bardzo, ale za moment już bólu nie czuć. A jak jeszcze potem jest nagroda w postaci płaczu dziecka, to zniosłabym wszystko. Ale mam szczerą nadzieję, że doczekamy się (wszystkie) nagrody. Strasznie dużo cudzysłowów używam, ale do opisu tej sytuacji nie znajduję prostych i odpowiednich słów. A co do studiów, ja podyplomówkę też robiłam z innej materii niż studia. Też menedżerską, na AE, studia kończyłam na uniwersytecie, humanistyczne A i tak nie pracuję w zawodzie, ani jednym ani drugim. Zresztą po porodzie i tak nie będę miała pracy, więc szukam od zera. Fajną musisz mieć pracę. Bardzo bym chciała pracować w wydawnictwie, np. przy korekcie czy czymś w tym rodzaju.[/QUOTE] Perse, a znaleźli przyczynę? Jaki był powód, że Twoje dziecko zmarło? Może pisałaś, ale jakoś nie zarejestrowałam tego. Ja raczej nie poznam przyczyny ![]() Co do pracy w korekcie, to fajna praca, ale czasem trochę nużąca. Robię czasem korektę tekstów, sczytywanie, ale wolę tzw. "ostatnie czytanie"
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 Edytowane przez Wika28 Czas edycji: 2012-12-22 o 00:10 |
|
|
|
|
#569 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Kochane moje, jutro rano wyjeżdżam. Wrócę do Warszawy coś koło Sylwestra, może nawet w nowym roku... Raczej będzie u mnie kiepsko z wygodnym dostępem do netu i komputera, także chciałabym już dziś złożyć Wam życzenia.
Z okazji zbliżających się Świąt życzę Wam spokoju ducha, optymizmu, niegasnącej nadziei oraz spełnienia tego największego marzenia. A nadchodzący rok niech po prostu będzie udany. I oby nigdy nie zabrakło Wam zdrowia oraz... pieniążków! Ściskam Was mocno. |
|
|
|
#570 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Witam sie i znikam
jeszcze w dwupaku, caly czas ogarniamy mieszkanie - az wczoraj wieczorem bolal mnie brzuch - albo to skurcze - nie wiem. Dzis jedziemy garnki kupic bo mamy tylko maly rondelek ktory nadaje sie do indukcji, reszte musimy oddac bo sa nie przystosowane... Mamy juz wszystkie drzwi szafy w lazience i w sypialni beda tuz po nowym roku a reszta szaf w lutym, wiec jeszcze troszke pobedziemy na pudelkach . Buziaki dla Wszystkich
__________________
Tosielka ![]() ok. 120cm ok. 20,5kg ![]() ...cel osiągnięty 64,5kg
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:52.






Ale najważniejsza Zosieńka i dobrze, ze zdrowiuteńka 
I to były niestety, 2 tuniczki ciążowe 



Nawet teść mi dziś powiedział ze gdyby nie # to wszystko byłoby inaczej





boję się o Maluszka
coming soon lipiec'2016


a jadę w niedzielę do teściowej - nie chciałabym się skompromitować nieudanym piernikiem
Tylko teraz TŻ odbierze i mi go zapakuje :P
Tzn. taki blender co się wrzuca od góry
Czekaliśmy długo na Twoją relację
Byłam w pracy po te bony,a jak wracałam to złamał mi się klucz w drzwiach od domu

