Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:) - Strona 110 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-12-31, 22:44   #3271
Authentic
Raczkowanie
 
Avatar Authentic
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 290
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Że tak się zapytam... a co w tym dziwnego?
Idealny wiek na bunt i manifestację swojego "ja' przecież
Dzień w dzień systematycznie o 10 rano i o 22 wieczorem?????
Z tego co ja się orientuję, to ten mały wymusza wszystko płaczem, a matka wiecznie na niego krzyczy. Ojciec się nie wtrąca, czasem tylko zareaguje jak płacz przekracza 30 minut.
Tragedia... oby Agatka taka nie była.
__________________

Authentic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 22:48   #3272
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Siedzimy i oglądamy sylwester z Polsatem.



Ja zamawiałam z koleżanką na spółkę, więc podzieliłyśmy na pół i wyszło nam po 8 zł, brałyśmy za pobraniem pocztą polską. Wysłali nam 21.12., a 24.12. rano przesyłka już u mnie była.
Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Siedzimy i oglądamy sylwester z Polsatem.



Ja zamawiałam z koleżanką na spółkę, więc podzieliłyśmy na pół i wyszło nam po 8 zł, brałyśmy za pobraniem pocztą polską. Wysłali nam 21.12., a 24.12. rano przesyłka już u mnie była.
Czyli solidna firma można śmiało zamawiać

My sie bawimy razem z tvp2 a jak cos nudnego to polsatem

Patrzę na dom sąsiadów i tam juz jest niezła impreza to nic że ich tylko dwójka (chlopak i dziewczyna-para nastolatków) ale tany tany odchodzi równo można?można
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 22:48   #3273
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Ja tez w kolko skacze miedzy Polsatem a TVP2

Oprocz tego pochlonelam wlasnie jajka w majonezie, a wczesniej chipsy z cola :P
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 22:50   #3274
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Hej Kochane!

Chyba już nie urodzę w tym roku ufff ale jutro już mogę chętnie jechać na porodówkę ale nic się nie dzieje tak więc ..

poza tym byłam dziś rano u lekarza, myślałam że już płuca urodze;p
dostałam antybiotyk....amotaks dis
i już lepiej.

Bokeh... trzymaj się kochana, nie dawaj sie**

lalallalalalaaaaaaaaj






SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU KOCHANE!
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.


Edytowane przez Delicjanka
Czas edycji: 2012-12-31 o 23:00
Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 22:58   #3275
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Ja tez w kolko skacze miedzy Polsatem a TVP2

Oprocz tego pochlonelam wlasnie jajka w majonezie, a wczesniej chipsy z cola :P
O ho ho to faktycznie przyszalalas

Ja póki co wciągnęłam w miedzyczasie pysznego murzynka

Jeszcze godzina dziewczęta i mamy nowy roczek
Chyba jednak dotrwam
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 23:48   #3276
ewadylewska
Zadomowienie
 
Avatar ewadylewska
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Mi już starczy, minie 24 i idę spać

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU DLA WSZYSTKICH
__________________
ewadylewska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 23:50   #3277
nomenklaturabinominalna
Rozeznanie
 
Avatar nomenklaturabinominalna
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 535
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Wszystkiego dobrego dziewczyny zdrowych bobasow i grzecznych,pozytecznych tz-tow. I szczescia mamuski
nomenklaturabinominalna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-31, 23:58   #3278
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

DZIEWCZYNY SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:11   #3279
aska27adopcje
Zadomowienie
 
Avatar aska27adopcje
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 077
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

wszystkiego dobrego w nowym roku mamusie
__________________
Chcesz wygladac jak swinia !!! - ZRYJ DALEJ
aska27adopcje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:23   #3280
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Szczęśliwego nowego roku i lekkich porodów, mamuśki.
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:24   #3281
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

I o co tyle szumu? Tyle czekania, odliczania... I spac
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:25   #3282
Lenova
Wtajemniczenie
 
Avatar Lenova
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Szczęśliwego Nowego Roku! :-*
Można już rodzic;-)
Lenova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:37   #3283
meduzza
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 354
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość
Szczęśliwego Nowego Roku! :-*
Można już rodzic;-)
Trzymamy za słowo Bo rzeczywiście jakoś głucho ostatnio w tym temacie

Życzę Wam żeby ten rok rozpoczął się dla Was wspaniale (w sumie, to oczywiste) i był najpiękniejszym w życiu
meduzza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:55   #3284
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Lenova, bierz sie do roboty w takim razie, bo ostatnio cos rozpakowywanie zostalo wstrzymane
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 00:56   #3285
Lenova
Wtajemniczenie
 
Avatar Lenova
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Chętnie
Lenova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 01:03   #3286
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

No! To po imprezie
Można ruszyć ---> do łóżka

Dobrej nocy,do jutra
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 02:13   #3287
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Wlasne wrocilismy z baletow. Bylo super. Pojadlam i potancowalam. Teraz ogladamy jeszcze horror w 3d, no a potem to juz tylko nyny pozostaje, wiec szybko naisze,ze WITAM SIE Z WAMI MAMUSKI W TYM NOWYM 2013 ROKU. Dobranoc...
__________________
OLA 04.02.2013 r. 2500 g, 48 cm
HANIA 19.08.2017 r. 2800 g, 51 cm
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 06:16   #3288
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Co tam, mamuśki? Widzę, że wszystkie śpicie - ja musiałam odprawić TŻa do pracy, niestety, pracuje na takim stanowisku, że nie ma czegoś takiego, jak wolne w święta czy w weekendy. No cóż...
W każdym razie... Przyznawać się, która rodzi w najbliższym czasie? Zresztą, mamy już styczeń, więc praktycznie wszystkie styczniówki mogą się już powoli zabierać za rozpakowywanie... Pomyślcie, to ostatnie "samotne" dni bez dzieciątka - zaraz nastąpi przełom życiowy. O masakra. Ciekawe, jak to będzie...
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 06:52   #3289
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Niestety ja też nie śpię Znajomi wyszli przed 2, mąż poszedł spać. Mi się nie chciało, więc jeszcze posprzątałam - nastawiłam zmywarkę i pozmywałam to co było trzeba ręcznie i w końcu położyłam się o 3. Nie mogłam zasnąć. W końcu jakoś się udało, ale obudziłam się o 6 na siku i już koniec spania

A mała dziś też obchodziła sylwestra - szalała cały wieczór Teraz też już nie śpi

Masz rację Black to już ostatnie "samotne" chwile i boję się jak cholera tych zmian, tej odpowiedzialności za drugiego człowieka, ale musi być dobrze Trzeba będzie się po prostu przyzwyczaić do nowej roli i sytuacji


Pstryczku gratulacje z okazji odpadnięcia pępuszka Szybko Wam poszło Czym go pielęgnowałaś?
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 07:59   #3290
mitabe
Rozeznanie
 
Avatar mitabe
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 749
ja już nie śpię, Maly miał czkawkę i mnie zbudzil. nie dotrzymałam do 12. poszłam spać po 22 i później tylko wstalam na fajerwerki. miałam wrażenie ze Maly się boi jakoś dziwnie kopniakami reagował na te głośne pod oknem.
__________________

mitabe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 08:15   #3291
caffee_latte
Przyczajenie
 
Avatar caffee_latte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 16
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

I ja przyłączam się do życzeń:
życzę Wam zdrowych cudownych bobaskow i wielu wspaniałych chwil w tym 2013 !!! Spełnienia marzeń !!!
caffee_latte jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 08:46   #3292
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Hej mamunie!! wszystkiego NAJ w Nowym Roku!!!

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość

Chce już tulić moją Hanie i chce żeby była szczęśliwa gdyby nie ona to nie wiem....
No i w ogóle... cieszę się że Was poznałam

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
A poza tym taka fajna z nas paczka ze szkoda tracic kontakt.


Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Pstryczku: pogratuluj synkowi ślicznego pępuszka!
Swoją drogą, chyba szybko odpadł?
Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
N
Pstryczku gratulacje z okazji odpadnięcia pępuszka Szybko Wam poszło Czym go pielęgnowałaś?
Dziekujemy za gratulacje
Czy szybko, nie wiem. 10-11 dni to chyba tak normalnie... wydaje mi sie ze duzo dały nam te naswietlania przy zotłaczce, w inkubatorze bylo cieplutko no i swiatło wiec pepuch sie osuszał. Ja mialam te nasaczone gaziki ale uzylam ich moze ze 2 razy jak chcialam poczyscic pepuszek to maly sie wiercil i przestawałam.
ja psiukalam tylko oktaniseptem i nic wiecej. w szpitalu polozne po kapieli tez tak robiły gdzies czytalam ze podobno odchodzi sie juz od jakiegokolwiek "dbania" o pepuszek. ma sam odpasc i tyle

Ja połnoc spedzilam z malym przy boku w lozku. nawet nie moglam sie podniesc na fajerwerki takze w tym roku musialam polegac na swojej wyobraźni
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 08:54   #3293
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Probowalam zgwalcic meza sylwestrowo, ale nie dal sie
a mój sam sie oddał czatował na mnie juz w lazience w czasie mojej kąpieli faaaajosko było
Cytat:
Napisane przez mitabe Pokaż wiadomość
Mam dylemat oglądać sylwestra z 2 czy z polsatem :p hehehe poważna decyzja
i tu i tu jedna wielka lipa była....

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Orędzie do narodu
Ogłaszamy wszem i wobec ze odpadł nam pępuszek!
co prawda mamunia trochę się przyczyniła do tego bo przed kapaniem wzięła Kubulka na ręce na golaska i przytuliła do szlafroka, ale liczy się efekt a, no i dzisiejsza kąpiel już ciut lepiej nam poszła.
no i maluch sukcesywnie przybiera na wadze
no i teraz juz tylko do przodu

a my nie wytrwalismy do północy ja padłam po 22, mąz zaraz potem przyszedł do sypialni, tyle co usnęłam obudziły mnie przepowiadacze ale tak silne ze zginało mnie wpół.... no to sobie mysle, do północy niedaleko to moze wytrzymam potem była druga seria i od t ej pory spokój, aż do rana i jeszcze mnie zemdliło jak wstałam.. ale jak chciałam urodzic tak dzisiaj jest mi to strasznie nie na ręke, bo mąż jedzie do pracy na 14

uciekam sie ogarnąc bo w szlafroku siedze ze sniadaniem i włosem zmierzwionym, aż wstyd zeby w takim nieładzie w nowy rok wchodzic
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:12   #3294
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Zbierałam się w sobie od kilku dni no i jest
Uwaga - dłuuugie
Tak jak wam pisałam, 21.12 miałam mieć prawdopodobnie już ostatnia wizytę u Ginki. Obsztajchnelam elegancko Bożenkę, wykąpałam się wieczorkiem, ogoliłam nunki, umyłam włosy, bo stwierdziłam ze rano może na to nie być czasu – czyli krotko mówiąc byłam przygotowana na fest położyłam się o 22.10, jeszcze przed snem jakoś tak zerknęłam na zegarek położyłam się i nagle poczułam takie „pstrykniecie”. Niby cos podobnego miałam już wcześniej a to mały mnie smeral paznokciami a to sam tymi paznokietkami strzelam ale to pstryk było takie trochę inne, takie jakby ktoś mi balona przekłuł i nagle czuje mokro. Wstałam na równe nogi, stoję sparaliżowana obok łóżka, małż śpi a ze mnie leje się ostro – jak w filmie, normalnie jakby kto kubłem lał wodę budzę małża, mowie, kochanie, wody mi odeszły , no i ten jego wzrok!!! Niezapomniana chwila! nie zdążył dobrze wstać i słyszę – podjeżdżać samochodem?
Zadzwoniłam do tej mojej kuzynki –położnej z pytaniem co robić???? Jak żyć??? okazało się ze ona akurat od 19.00 miała dyżur na porodówce. Kazała wziąć prysznic, jak dam rade to się przystrzyc itp. Itd. No a ze ja byłam cycus glancuś bo przed wizyta to posiedziałam na kibelku, wody cały czas się lały, zrobiłam kupencję, podmyłam się na szybko i pojechaliśmy w siną dal...
W szpitalu byliśmy ok. 23.30 no i na wstępie papirologia, ale szczerze mówiąc myślałam ze będzie tego więcej. A może mi czas tak inaczej upływał no nie wiem…. Potem zawołali lekarza który miał mnie zbadać. Jak go zobaczyłam to opadło mi wszystko co mi jeszcze jako tako wisiało - chodzący Młody Bóg z nazwiskiem , którego nie przytoczę ale odzwierciedlające w pełni jego wygląd
Jakoś tak nie komfortowo się czułam bo cały czas ze mnie leciało ale co tam, hop-siup i na fotel. Pan doktor stwierdził ze nie ma rozwarcia i przede mną dłuuuga noc. Jak nic się nie zadzieje do rana to będzie kroploweczka. Potem usg i najważniejsze pytanie - waga!!! I tu nie pamiętam – albo 3300 albo 3500. Także uspokoiłam się i to bardzo bo ja nastwialam się na coś około 5 kg
A potem to już poszło wszystko bardzo szybko. Chwile po 24.00 poszłam na KTG, mój pierwszy raz. Miałam niby przyciskać guziczek jak poczuje malucha i za nic w cholerę nie mogłam go wcisnąć tak równo z tym jak go poczuje tylko zawsze za późno. Ale ogólnie chyba wyszło ok., bo nie było żadnych zastrzeżeń. Na tej Sali przedporodowej były 3 łóżka, ja miałam ktg, czułam się normalnie, żadnych bóli, żadnych skurczów. Obok babeczka jęczała jak cholera, jak jej słuchałam to i ja się zaczęłam stresować ale z kolei trzecia babeczka pochrapywała sobie elegancko wiec stres mi się trochę obniżał jak z kolei jej słuchałam
Po KTG poszłam na sale porodową, przede mną rodziła dziewczyna z która leżałam na Sali. Rodziła długo, dziewczynka 4300! Potem byłam już tylko ja i cala porodówka dla mnie położyłam się na łóżku i położna wykonała chyba masaż szyjki, o jezusiu, jak bolało. Najgorszy ból z całego porodu. Na szczęście tylko chwile trwał ale piorunsko bolało. No i po tym zaczęły łapać mnie bóle!!! Ale niestety te krzyżowe bole, ponoć najgorsze bo bolesne a nic nie wnoszą do porodu dziady jedne. Położna zaproponowała mi kąpiel w wannie. O matulu!!! Jaka ulga! Jak nie macie w swoim szpitalu wanny to chłopa za chabety i niech wam wannę z domu przywozi!!! rewelacja. Do wanny położyłam się ciut po 1 i tak leżałam do 3.30. normalnie jak w SPA. Jak wyszłam z wanny to jeszcze pogadałam z położna o sylwestrowych planach, wysuszylam się itp., itd. I jak doczłapałam się do Sali porodowej było ciut przed 4. Znów masaż, chyba, bo bolało, oglądanie, macanie no i o 4.00 zaczęły się parte Pół godzinki i nasz Kubulek był na świecie.
Dla mnie parte w ogóle to był jakiś kosmos, ja się nastawiam na nie wiem jakie niebotycznie bolące skurcze a tak naprawdę ja bólu nie czułam – dla mnie parte to był mój wysiłek włożony w wypchanie małego na świat a nie taki czysty ból. Poza tym parte sa tak pocieszjaco skonstruowane ze wypychamy ze wszystkich sił ,( ja miałam 3 takie wypchnięcia za jednym razem) a potem jest chwila odpoczynku na naładowanie akumulatorków w tyłku i znów, u mnie 3 parte i przerwa. Naprawdę da się wytrzymać. ja z całego porodu najgorzej wspominam ten masaż szyjki oraz ciągłe napięcie z mojej strony czy aby nie złapie mnie skurcz w łydkę. Tego bałam się bardziej niż samych skurczybyków
Po pól godzinie partych nasze maleństwo pojawiło się na świecie. Jak mi go położyli na piersi to pierwsze co to szok ze w brzuchu miałam hmm takiego małego człowieczka. Przyzwyczajona byłam do obrazu z usg, wiedziałam ze mam bobo w brzuchu, te ruchy, czkawki, wygibasy-wszystko ok ale zobaczyć go na własne oczy zaraz po wyjściu z brzucha-te raczki, oczka, paluszki, ehhh, bezcenne…

Ach, no i jedna ważna uwaga na koniec-bez małża byłoby o wiele ciężej. Także jak macie możliwość to się nie wahajcie ani sekundy… ja na początku byłam obojętnie nastawiona, będzie to dobrze , nie będzie tez jakoś sobie dam rade… no dałabym ale… mega dużą podporę w nim miałam. I mam do tej pory….


Tak wiec moj poród trwał od 22.10 do 4.30, i tak naprawdę jak dla mnie to nic strasznego w nim nie było. Takich porodów życzę i Wam moje kochane….
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:28   #3295
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Styczniowo-Lutowe mamusie 2013 ;)) cz.VI

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Zbierałam się w sobie od kilku dni no i jest
Uwaga - dłuuugie
Tak jak wam pisałam, 21.12 miałam mieć prawdopodobnie już ostatnia wizytę u Ginki. Obsztajchnelam elegancko Bożenkę, wykąpałam się wieczorkiem, ogoliłam nunki, umyłam włosy, bo stwierdziłam ze rano może na to nie być czasu ? czyli krotko mówiąc byłam przygotowana na fest położyłam się o 22.10, jeszcze przed snem jakoś tak zerknęłam na zegarek położyłam się i nagle poczułam takie ?pstrykniecie?. Niby cos podobnego miałam już wcześniej a to mały mnie smeral paznokciami a to sam tymi paznokietkami strzelam ale to pstryk było takie trochę inne, takie jakby ktoś mi balona przekłuł i nagle czuje mokro. Wstałam na równe nogi, stoję sparaliżowana obok łóżka, małż śpi a ze mnie leje się ostro ? jak w filmie, normalnie jakby kto kubłem lał wodę budzę małża, mowie, kochanie, wody mi odeszły , no i ten jego wzrok!!! Niezapomniana chwila! nie zdążył dobrze wstać i słyszę ? podjeżdżać samochodem?
Zadzwoniłam do tej mojej kuzynki ?położnej z pytaniem co robić???? Jak żyć??? okazało się ze ona akurat od 19.00 miała dyżur na porodówce. Kazała wziąć prysznic, jak dam rade to się przystrzyc itp. Itd. No a ze ja byłam cycus glancuś bo przed wizyta to posiedziałam na kibelku, wody cały czas się lały, zrobiłam kupencję, podmyłam się na szybko i pojechaliśmy w siną dal...
W szpitalu byliśmy ok. 23.30 no i na wstępie papirologia, ale szczerze mówiąc myślałam ze będzie tego więcej. A może mi czas tak inaczej upływał no nie wiem?. Potem zawołali lekarza który miał mnie zbadać. Jak go zobaczyłam to opadło mi wszystko co mi jeszcze jako tako wisiało - chodzący Młody Bóg z nazwiskiem , którego nie przytoczę ale odzwierciedlające w pełni jego wygląd
Jakoś tak nie komfortowo się czułam bo cały czas ze mnie leciało ale co tam, hop-siup i na fotel. Pan doktor stwierdził ze nie ma rozwarcia i przede mną dłuuuga noc. Jak nic się nie zadzieje do rana to będzie kroploweczka. Potem usg i najważniejsze pytanie - waga!!! I tu nie pamiętam ? albo 3300 albo 3500. Także uspokoiłam się i to bardzo bo ja nastwialam się na coś około 5 kg
A potem to już poszło wszystko bardzo szybko. Chwile po 24.00 poszłam na KTG, mój pierwszy raz. Miałam niby przyciskać guziczek jak poczuje malucha i za nic w cholerę nie mogłam go wcisnąć tak równo z tym jak go poczuje tylko zawsze za późno. Ale ogólnie chyba wyszło ok., bo nie było żadnych zastrzeżeń. Na tej Sali przedporodowej były 3 łóżka, ja miałam ktg, czułam się normalnie, żadnych bóli, żadnych skurczów. Obok babeczka jęczała jak cholera, jak jej słuchałam to i ja się zaczęłam stresować ale z kolei trzecia babeczka pochrapywała sobie elegancko wiec stres mi się trochę obniżał jak z kolei jej słuchałam
Po KTG poszłam na sale porodową, przede mną rodziła dziewczyna z która leżałam na Sali. Rodziła długo, dziewczynka 4300! Potem byłam już tylko ja i cala porodówka dla mnie położyłam się na łóżku i położna wykonała chyba masaż szyjki, o jezusiu, jak bolało. Najgorszy ból z całego porodu. Na szczęście tylko chwile trwał ale piorunsko bolało. No i po tym zaczęły łapać mnie bóle!!! Ale niestety te krzyżowe bole, ponoć najgorsze bo bolesne a nic nie wnoszą do porodu dziady jedne. Położna zaproponowała mi kąpiel w wannie. O matulu!!! Jaka ulga! Jak nie macie w swoim szpitalu wanny to chłopa za chabety i niech wam wannę z domu przywozi!!! rewelacja. Do wanny położyłam się ciut po 1 i tak leżałam do 3.30. normalnie jak w SPA. Jak wyszłam z wanny to jeszcze pogadałam z położna o sylwestrowych planach, wysuszylam się itp., itd. I jak doczłapałam się do Sali porodowej było ciut przed 4. Znów masaż, chyba, bo bolało, oglądanie, macanie no i o 4.00 zaczęły się parte Pół godzinki i nasz Kubulek był na świecie.
Dla mnie parte w ogóle to był jakiś kosmos, ja się nastawiam na nie wiem jakie niebotycznie bolące skurcze a tak naprawdę ja bólu nie czułam ? dla mnie parte to był mój wysiłek włożony w wypchanie małego na świat a nie taki czysty ból. Poza tym parte sa tak pocieszjaco skonstruowane ze wypychamy ze wszystkich sił ,( ja miałam 3 takie wypchnięcia za jednym razem) a potem jest chwila odpoczynku na naładowanie akumulatorków w tyłku i znów, u mnie 3 parte i przerwa. Naprawdę da się wytrzymać. ja z całego porodu najgorzej wspominam ten masaż szyjki oraz ciągłe napięcie z mojej strony czy aby nie złapie mnie skurcz w łydkę. Tego bałam się bardziej niż samych skurczybyków
Po pól godzinie partych nasze maleństwo pojawiło się na świecie. Jak mi go położyli na piersi to pierwsze co to szok ze w brzuchu miałam hmm takiego małego człowieczka. Przyzwyczajona byłam do obrazu z usg, wiedziałam ze mam bobo w brzuchu, te ruchy, czkawki, wygibasy-wszystko ok ale zobaczyć go na własne oczy zaraz po wyjściu z brzucha-te raczki, oczka, paluszki, ehhh, bezcenne?

Ach, no i jedna ważna uwaga na koniec-bez małża byłoby o wiele ciężej. Także jak macie możliwość to się nie wahajcie ani sekundy? ja na początku byłam obojętnie nastawiona, będzie to dobrze , nie będzie tez jakoś sobie dam rade? no dałabym ale? mega dużą podporę w nim miałam. I mam do tej pory?.


Tak wiec moj poród trwał od 22.10 do 4.30, i tak naprawdę jak dla mnie to nic strasznego w nim nie było. Takich porodów życzę i Wam moje kochane?.
Pstryczku,wzruszajacy i piekny Twoj opis.Jesli tylko moja kruszynka obroci sie glowa w dol,to zycze sobie takiego samego porodu.
__________________
OLA 04.02.2013 r. 2500 g, 48 cm
HANIA 19.08.2017 r. 2800 g, 51 cm
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:28   #3296
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Pstryczku kochany, ale sie uwinęłas.... i tak w miare bezbolesnie- ahhh jak ja Ci zazdarszczam, i prosze o wiecej takich słów otuchy bo ja bojam sie okropnie- wlasnie tego bólu przerażającego...
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:35   #3297
gochaa_p
Zakorzenienie
 
Avatar gochaa_p
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 5 596
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

nie miałam wczoraj czasu wejśc i złożyć Wam życzenia - wybaczcie. Szczęśliwego Nowego ROku ! mam nadzieje ze imprezki miałyście udane
__________________
ślubowaliśmy - 20.09.2008
Wojtuś - ur. 06.12.2009
Ewunia - ur. 10.01.2013
gochaa_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:50   #3298
mitabe
Rozeznanie
 
Avatar mitabe
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: B-stok
Wiadomości: 749
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Pstryczku aż się popłakałam. Poród idealny
__________________

mitabe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:53   #3299
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Zbierałam się w sobie od kilku dni no i jest
Uwaga - dłuuugie


Tak wiec moj poród trwał od 22.10 do 4.30, i tak naprawdę jak dla mnie to nic strasznego w nim nie było. Takich porodów życzę i Wam moje kochane….
super ja tez tak chcęęęęęęęęę


Poszłam spać coś po 2, o 6 siku i tak przysypiałam i co godzinę siku, w końcu o 9 stwierdziłam, że mam dość leżenia i mi ciężko strasznie. A Mała wczoraj też chyba imprezowała, bo brzuch na wszystkie strony chodził
jestem padnięta dziś tylko leżę, może mąż zrobi obiad
buziaczki


Już styczeń, można rodzić
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 09:54   #3300
ewadylewska
Zadomowienie
 
Avatar ewadylewska
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
ja psiukalam tylko oktaniseptem i nic wiecej. w szpitalu polozne po kapieli tez tak robiły gdzies czytalam ze podobno odchodzi sie juz od jakiegokolwiek "dbania" o pepuszek. ma sam odpasc i tyle
Czy dużo potrzeba tego Okteniseptu?bo są butelki po 50 ml i 250...dużo się tego zużywa?
__________________
ewadylewska jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.