Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:) - Strona 113 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-01-01, 19:24   #3361
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Niezła cisza tutaj dzisiaj...
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 19:39   #3362
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

No, nawet żadne dziecko się nie rodzi Mnie by jutro pasowało, bo lekarz w szpitalu
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 19:42   #3363
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;38384794]No, nawet żadne dziecko się nie rodzi Mnie by jutro pasowało, bo lekarz w szpitalu [/QUOTE]

O widzisz, to trzymam kciuki za akcję.

A ja przed chwilą prawie dostałam zawału - siedzę sobie sama w pokoju, cisza, a tu nagle w brzuchu takie pyknięcie było słychać, jakby coś pękło. Poderwałam się, aż mi się gorąco zrobiło, bo się przestraszyłam, że mi wody odchodzą, a to jest bardzo niebezpieczne przy tym ułożeniu... No ale, okazało się, że na szczęście nic się nie dzieje, może Oliwka sobie pstryknęła pazurkiem, nie wiem... W każdym razie - sucho.
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 19:50   #3364
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Witam w nowym roku!
Gratuję świeżo upieczonym mamusiom i szczerze zazdroszczę

Echhh mi się płakać chce, byliśmy z tżem na spacerze, potem mial tylko odwiedzić babcię i wracać do mnie, żebym nie siedziała sama a on co? Pijany, zadnej rozmowy z nim nie ma jak dzwonię...
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:11   #3365
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
Zbierałam się w sobie od kilku dni no i jest
Uwaga - dłuuugie
Tak jak wam pisałam, 21.12 miałam mieć prawdopodobnie już ostatnia wizytę u Ginki. Obsztajchnelam elegancko Bożenkę, wykąpałam się wieczorkiem, ogoliłam nunki, umyłam włosy, bo stwierdziłam ze rano może na to nie być czasu – czyli krotko mówiąc byłam przygotowana na fest położyłam się o 22.10, jeszcze przed snem jakoś tak zerknęłam na zegarek położyłam się i nagle poczułam takie „pstrykniecie”. Niby cos podobnego miałam już wcześniej a to mały mnie smeral paznokciami a to sam tymi paznokietkami strzelam ale to pstryk było takie trochę inne, takie jakby ktoś mi balona przekłuł i nagle czuje mokro. Wstałam na równe nogi, stoję sparaliżowana obok łóżka, małż śpi a ze mnie leje się ostro – jak w filmie, normalnie jakby kto kubłem lał wodę budzę małża, mowie, kochanie, wody mi odeszły , no i ten jego wzrok!!! Niezapomniana chwila! nie zdążył dobrze wstać i słyszę – podjeżdżać samochodem?
Zadzwoniłam do tej mojej kuzynki –położnej z pytaniem co robić???? Jak żyć??? okazało się ze ona akurat od 19.00 miała dyżur na porodówce. Kazała wziąć prysznic, jak dam rade to się przystrzyc itp. Itd. No a ze ja byłam cycus glancuś bo przed wizyta to posiedziałam na kibelku, wody cały czas się lały, zrobiłam kupencję, podmyłam się na szybko i pojechaliśmy w siną dal...
W szpitalu byliśmy ok. 23.30 no i na wstępie papirologia, ale szczerze mówiąc myślałam ze będzie tego więcej. A może mi czas tak inaczej upływał no nie wiem…. Potem zawołali lekarza który miał mnie zbadać. Jak go zobaczyłam to opadło mi wszystko co mi jeszcze jako tako wisiało - chodzący Młody Bóg z nazwiskiem , którego nie przytoczę ale odzwierciedlające w pełni jego wygląd
Jakoś tak nie komfortowo się czułam bo cały czas ze mnie leciało ale co tam, hop-siup i na fotel. Pan doktor stwierdził ze nie ma rozwarcia i przede mną dłuuuga noc. Jak nic się nie zadzieje do rana to będzie kroploweczka. Potem usg i najważniejsze pytanie - waga!!! I tu nie pamiętam – albo 3300 albo 3500. Także uspokoiłam się i to bardzo bo ja nastwialam się na coś około 5 kg
A potem to już poszło wszystko bardzo szybko. Chwile po 24.00 poszłam na KTG, mój pierwszy raz. Miałam niby przyciskać guziczek jak poczuje malucha i za nic w cholerę nie mogłam go wcisnąć tak równo z tym jak go poczuje tylko zawsze za późno. Ale ogólnie chyba wyszło ok., bo nie było żadnych zastrzeżeń. Na tej Sali przedporodowej były 3 łóżka, ja miałam ktg, czułam się normalnie, żadnych bóli, żadnych skurczów. Obok babeczka jęczała jak cholera, jak jej słuchałam to i ja się zaczęłam stresować ale z kolei trzecia babeczka pochrapywała sobie elegancko wiec stres mi się trochę obniżał jak z kolei jej słuchałam
Po KTG poszłam na sale porodową, przede mną rodziła dziewczyna z która leżałam na Sali. Rodziła długo, dziewczynka 4300! Potem byłam już tylko ja i cala porodówka dla mnie położyłam się na łóżku i położna wykonała chyba masaż szyjki, o jezusiu, jak bolało. Najgorszy ból z całego porodu. Na szczęście tylko chwile trwał ale piorunsko bolało. No i po tym zaczęły łapać mnie bóle!!! Ale niestety te krzyżowe bole, ponoć najgorsze bo bolesne a nic nie wnoszą do porodu dziady jedne. Położna zaproponowała mi kąpiel w wannie. O matulu!!! Jaka ulga! Jak nie macie w swoim szpitalu wanny to chłopa za chabety i niech wam wannę z domu przywozi!!! rewelacja. Do wanny położyłam się ciut po 1 i tak leżałam do 3.30. normalnie jak w SPA. Jak wyszłam z wanny to jeszcze pogadałam z położna o sylwestrowych planach, wysuszylam się itp., itd. I jak doczłapałam się do Sali porodowej było ciut przed 4. Znów masaż, chyba, bo bolało, oglądanie, macanie no i o 4.00 zaczęły się parte Pół godzinki i nasz Kubulek był na świecie.
Dla mnie parte w ogóle to był jakiś kosmos, ja się nastawiam na nie wiem jakie niebotycznie bolące skurcze a tak naprawdę ja bólu nie czułam – dla mnie parte to był mój wysiłek włożony w wypchanie małego na świat a nie taki czysty ból. Poza tym parte sa tak pocieszjaco skonstruowane ze wypychamy ze wszystkich sił ,( ja miałam 3 takie wypchnięcia za jednym razem) a potem jest chwila odpoczynku na naładowanie akumulatorków w tyłku i znów, u mnie 3 parte i przerwa. Naprawdę da się wytrzymać. ja z całego porodu najgorzej wspominam ten masaż szyjki oraz ciągłe napięcie z mojej strony czy aby nie złapie mnie skurcz w łydkę. Tego bałam się bardziej niż samych skurczybyków
Po pól godzinie partych nasze maleństwo pojawiło się na świecie. Jak mi go położyli na piersi to pierwsze co to szok ze w brzuchu miałam hmm takiego małego człowieczka. Przyzwyczajona byłam do obrazu z usg, wiedziałam ze mam bobo w brzuchu, te ruchy, czkawki, wygibasy-wszystko ok ale zobaczyć go na własne oczy zaraz po wyjściu z brzucha-te raczki, oczka, paluszki, ehhh, bezcenne…

Ach, no i jedna ważna uwaga na koniec-bez małża byłoby o wiele ciężej. Także jak macie możliwość to się nie wahajcie ani sekundy… ja na początku byłam obojętnie nastawiona, będzie to dobrze , nie będzie tez jakoś sobie dam rade… no dałabym ale… mega dużą podporę w nim miałam. I mam do tej pory….


Tak wiec moj poród trwał od 22.10 do 4.30, i tak naprawdę jak dla mnie to nic strasznego w nim nie było. Takich porodów życzę i Wam moje kochane….
Super opis, aż się łezka w oku kręci.

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
My mamy przewijak nakładany na łóżeczko, taki standardowy.

A co do seksu - to ja nie wiem, ale ja nie mogę. Czuję się tak nieatrakcyjnie z tym brzuchem, że chyba dziwny by teraz ten seks był. No i jest mi niewygodnie, bo mnie miednica cały czas boli... Poza tym ja nie mogę wywołać u siebie porodu, bo czeka mnie cesarka, więc muszę jak najbardziej uważać, żeby się Oliwka nie chciała wykluć przed terminem cięcia, którego jeszcze nawet nie znam. Zazdroszczę Wam.
U mnie tak samo

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Witam w nowym roku!
Gratuję świeżo upieczonym mamusiom i szczerze zazdroszczę

Echhh mi się płakać chce, byliśmy z tżem na spacerze, potem mial tylko odwiedzić babcię i wracać do mnie, żebym nie siedziała sama a on co? Pijany, zadnej rozmowy z nim nie ma jak dzwonię...
Ehh co jest z tymi facetami.

Mam plan spakować jutro torbę, tylko mi tata przyniesie (pożyczam od nich). Dziewczyny, pakujecie rożek?
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:13   #3366
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

U nas tez blogie lenistwo dzisiaj. Nudy jak jasna cholera. Obiad zjedlismy u mojej mamy, potem zajechalismy na chwile do tesciow, no i tak sobie w domku to spimy, to jemy i tak w kolko. Malenka rusza sie jak szalona, a mnie sie morda usmiecha na te jej wygibasy.

Black ty tam nogi zaciskaj i na cc czekaj.Nie wiem jak Twoja Oliw, ale me dziecie to mi broszki nie oszczedza ostatnio.
__________________
OLA 04.02.2013 r. 2500 g, 48 cm
HANIA 19.08.2017 r. 2800 g, 51 cm
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:26   #3367
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez maluchna30 Pokaż wiadomość
Black ty tam nogi zaciskaj i na cc czekaj.Nie wiem jak Twoja Oliw, ale me dziecie to mi broszki nie oszczedza ostatnio.
Zaciskam, zaciskam i czekam cierpliwie, Ty tak samo, nie przemęczaj się przypadkiem!
Ah, te nasze broszki - skopane już setki razy... A pęcherze? Będą dziurawe po ciąży.
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:33   #3368
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Illusion ja rowniez trzymam kciuki za jutro no i zazdroszcze tez bym juz chciala byc po a tu zostal mi jeszcze rowny miesiac do TP ale łudze sie ze moze wydarzy sie cos tak z 2 tygodnie przed terminem hehe

Mika no bylo u Was gorąco, dobrze ze wszystko sie udalo i Juluś jest juz z Wami

---------- Dopisano o 20:33 ---------- Poprzedni post napisano o 20:32 ----------

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Witam w nowym roku!
Gratuję świeżo upieczonym mamusiom i szczerze zazdroszczę

Echhh mi się płakać chce, byliśmy z tżem na spacerze, potem mial tylko odwiedzić babcię i wracać do mnie, żebym nie siedziała sama a on co? Pijany, zadnej rozmowy z nim nie ma jak dzwonię...



co ten alkohol robi z ludzmi
__________________

eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:43   #3369
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Ehh co jest z tymi facetami.

Mam plan spakować jutro torbę, tylko mi tata przyniesie (pożyczam od nich). Dziewczyny, pakujecie rożek?
tak, ja rożek swój biorę i ciuszki też, nie wiem czy szpital ma czy nie, ale niech Ola w swoim leży
Cytat:
Napisane przez eff8 Pokaż wiadomość
co ten alkohol robi z ludzmi
a ja głupia siedzę i ryczę, jest mi tak przykro, że siedzę tu sama, nie mam do kogo gęby uchylić, wyżalić się. czasem mam ochotę zabrać dupę w troki, wypłakać sie mamie w rękaw i żeby tata po głowie pogłaskał i powiedział, że wszystko będzie ok, tak jak kiedyś, gdy byłam malutka...
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:53   #3370
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość


a ja głupia siedzę i ryczę, jest mi tak przykro, że siedzę tu sama, nie mam do kogo gęby uchylić, wyżalić się. czasem mam ochotę zabrać dupę w troki, wypłakać sie mamie w rękaw i żeby tata po głowie pogłaskał i powiedział, że wszystko będzie ok, tak jak kiedyś, gdy byłam malutka...


Nie przejmuj się, wiem co czujesz ale musisz być twarda, masz córeczkę! nie przejmuj się głupim chłopem bo niewarto.....
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:56   #3371
meduzza
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 354
Debrah nie biore rozka. Ogolnie malo rzeczy biore, w szpitalu zawsze musza miec a ja wole sobie zostawic wszystko swieze pachnace w domu zeby czekalo na mala a nie praniem i prasowaniem sie zajmowac
Z ubranek spakowalam tak: 3x bodziak dlugi rekaw, dwa krotki rekaw, 2x welurowe spiochy, 2x polspiochy, 2x czapeczka, niedrapki i zestaw na wyjscie.... A Wy?
Troche zaczynam po cichu panikowac z imieniem dla malej. Coraz czesciej wydaje mi sie, ze powinna miec juz wybrane..
meduzza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 20:57   #3372
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
tak, ja rożek swój biorę i ciuszki też, nie wiem czy szpital ma czy nie, ale niech Ola w swoim leży


a ja głupia siedzę i ryczę, jest mi tak przykro, że siedzę tu sama, nie mam do kogo gęby uchylić, wyżalić się. czasem mam ochotę zabrać dupę w troki, wypłakać sie mamie w rękaw i żeby tata po głowie pogłaskał i powiedział, że wszystko będzie ok, tak jak kiedyś, gdy byłam malutka...
nie przejmuj sie

ja np. juz w ogole nie mam komu sie wyzalic bo moi rodzice byli zupelnie przeciwni naszemu slubowi i teraz jak jest tylko cos nie tak to musze siedziec cicho i udawac przed nimi ze wszystko wporzadku bo mama tylko czeka zeby powiedziec "a nie mowilam" no niestety taka jest i pozniej mi tylko wypomina jakiego to ja mam meza, wiec zamiast wesprzec zdolowalaby mnie jeszcze bardziej....
__________________

eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:00   #3373
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Faktycznie tu dziś powiewa nudą.
Ja właśnie ogarnęłam włosy męża bo wyglądał jak kudłaty ze scooby doo
Calkiem inny chłop sie zrobił
W miedzyczasie zmieniłam pościel i wystawiłam swoje suknie (ślubną i balową) do sprzedania. Juz dawno sie zbierałam aż w końcu w porywach wolnego czasu mnie wzięło.
Teraz zjedlismy kolacje i ogladamy tv,wieczór jak wieczór.

Debrah- ja biorę rożek bo mam na wykazie z listy szpitalnej.

Niektóre z was piszą że dzieci mało ruchliwe,mój synek jakiś szalony jest. Ostatnio w ogóle nie daje mi odpocząć,cały czas sie wypycha,wygina. A już jutro 38 tydzień. Jak będzie sie tak wiercił to tylko raz i wody pójdą po kostkach

A co do imienia,miał być Dawid,potem przyszedł mi do głowy Dominik a teraz rozmyślamy z mężem nad Oskarem. Nie wiem kiedy to dziecko przestanie w końcu być bezimienne;p
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:02   #3374
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez eff8 Pokaż wiadomość
nie przejmuj sie

ja np. juz w ogole nie mam komu sie wyzalic bo moi rodzice byli zupelnie przeciwni naszemu slubowi i teraz jak jest tylko cos nie tak to musze siedziec cicho i udawac przed nimi ze wszystko wporzadku bo mama tylko czeka zeby powiedziec "a nie mowilam" no niestety taka jest i pozniej mi tylko wypomina jakiego to ja mam meza, wiec zamiast wesprzec zdolowalaby mnie jeszcze bardziej....
No ja niestety mam podobnie, ani razu się nawet nie zająknęłam przy rodzicach jak coś było nie tak, choc tyle razy chciałam.... a nie żalę się, bo co tu dużo mówić, ciąża to była "wpadka" (choć Oleczek to mój skarb) no i jak to rodzice, swoje wiedzą i myslą, że za wsześnie, że popełniłam błąd...
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:13   #3375
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

meduzza zdazycie wymyslec imie chocby po porodzie jak ją zobaczycie

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
No ja niestety mam podobnie, ani razu się nawet nie zająknęłam przy rodzicach jak coś było nie tak, choc tyle razy chciałam.... a nie żalę się, bo co tu dużo mówić, ciąża to była "wpadka" (choć Oleczek to mój skarb) no i jak to rodzice, swoje wiedzą i myslą, że za wsześnie, że popełniłam błąd...
no wlasnie rodzice wiedza swoje glowa do gory juz nie dlugo Oleczek Ci wszystko wynagrodzi
__________________

eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:16   #3376
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Nie wiem co ze soba zrobic, niech ten nudny dzien sie juz skonczy.
Spac nie pojde, bo dopiero 21, a nie mam w chwili obecnej innego zajecia...
Ksiazka doczytana do konca, na zaden film nie mam ochoty, internet caly przeczytany
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:21   #3377
eff8
Zakorzenienie
 
Avatar eff8
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Nie wiem co ze soba zrobic, niech ten nudny dzien sie juz skonczy.
Spac nie pojde, bo dopiero 21, a nie mam w chwili obecnej innego zajecia...
Ksiazka doczytana do konca, na zaden film nie mam ochoty, internet caly przeczytany
a ja to taka dzis spiaca jestem ze zaraz uciekam do wanny i do spania
__________________

eff8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:22   #3378
meduzza
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 354
Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
No ja niestety mam podobnie, ani razu się nawet nie zająknęłam przy rodzicach jak coś było nie tak, choc tyle razy chciałam.... a nie żalę się, bo co tu dużo mówić, ciąża to była "wpadka" (choć Oleczek to mój skarb) no i jak to rodzice, swoje wiedzą i myslą, że za wsześnie, że popełniłam błąd...
Kurcze ja wczoraj takiego dola mialam, ze zalilam sie Mamie, ze popelnilam blad z dzieckiem, ze spapralam sobie zycie, ze bedzie ciezko, nikt nie pomoze, nie skoncze studiow itd (nie linczujcie mnie za to, ot takie zalamanie chwilowe) ale moja Mama o dziwo mnie wsparla, uwaza, ze dam rade i bede szczesliwa i silna jak pojawi sie dziecko ( co mnie zaskoczylo) wiec moze czasem warto sie pozalic, wyrzucic z siebie obawy a nie tak jak ja dusic caly czas w sobie i udawac silna...

Pytanie z innej beczki.... Zauwazylam u siebie brazowe plamy na szyi jakby brud (ale myje sie, zapewniam:P). Wie cos moze ktoras co to moze byc?
meduzza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:23   #3379
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Też bym chciała zasnąć, ale w tej sytuacji jakoś ciężko echhh

---------- Dopisano o 21:23 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
Kurcze ja wczoraj takiego dola mialam, ze zalilam sie Mamie, ze popelnilam blad z dzieckiem, ze spapralam sobie zycie, ze bedzie ciezko, nikt nie pomoze, nie skoncze studiow itd (nie linczujcie mnie za to, ot takie zalamanie chwilowe) ale moja Mama o dziwo mnie wsparla, uwaza, ze dam rade i bede szczesliwa i silna jak pojawi sie dziecko ( co mnie zaskoczylo) wiec moze czasem warto sie pozalic, wyrzucic z siebie obawy a nie tak jak ja dusic caly czas w sobie i udawac silna...

Pytanie z innej beczki.... Zauwazylam u siebie brazowe plamy na szyi jakby brud (ale myje sie, zapewniam:P). Wie cos moze ktoras co to moze byc?
też mam takie załamania, nie martw się, ale dobrze wiemy, że to nie znaczy, że nie kochasz dziecka.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:30   #3380
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
Kurcze ja wczoraj takiego dola mialam, ze zalilam sie Mamie, ze popelnilam blad z dzieckiem, ze spapralam sobie zycie, ze bedzie ciezko, nikt nie pomoze, nie skoncze studiow itd (nie linczujcie mnie za to, ot takie zalamanie chwilowe) ale moja Mama o dziwo mnie wsparla, uwaza, ze dam rade i bede szczesliwa i silna jak pojawi sie dziecko ( co mnie zaskoczylo) wiec moze czasem warto sie pozalic, wyrzucic z siebie obawy a nie tak jak ja dusic caly czas w sobie i udawac silna...

Pytanie z innej beczki.... Zauwazylam u siebie brazowe plamy na szyi jakby brud (ale myje sie, zapewniam:P). Wie cos moze ktoras co to moze byc?
Hormony
Ja co jakis czas u siebie zauważam nowy pieg na twarzy
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:31   #3381
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Bokeh, spisałam sobie swój numer w razie czego tylko tak mi się teraz przypomniało, że mamy ten sam tp więc nie wiem , czy to był dobry wybór

A tak w ogóle, to w nocy miałam już budzić tża, że jedziemy do szpitala... miałam takie skurcze i wiecie, kilka takich pod rządk dosyć regularnych... nawet rano jak się obudziłam miałam taki twardy i obolały brzuch a ten debil jeszcze mnie tak stresuje
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:41   #3382
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Talking Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez eff8 Pokaż wiadomość
nie przejmuj sie

ja np. juz w ogole nie mam komu sie wyzalic bo moi rodzice byli zupelnie przeciwni naszemu slubowi i teraz jak jest tylko cos nie tak to musze siedziec cicho i udawac przed nimi ze wszystko wporzadku bo mama tylko czeka zeby powiedziec "a nie mowilam" no niestety taka jest i pozniej mi tylko wypomina jakiego to ja mam meza, wiec zamiast wesprzec zdolowalaby mnie jeszcze bardziej....
Oj, to przykre, skąd taka niechęć do Twojego Tżta?

Przykro mi, że się smucicie dziewczyny.
Ja wczoraj leżąc w łóżku zastanawiałam się jak to będzie już z Maluszkiem na świecie, i naszły mnie myśli... jak to wszystko rozwiązać "logistycznie" - to na prawdę rewolucja! Teraz - chcę gdzieś wyjść to wychodzę, np do CH (gdybym np musiała ubranek dokupić bo się okaże że faktycznie mam za mało 56:P) , czy cokolwiek załatwić. Gdy w domu jest noworodek, tak się nie da. Mama jest trochę "sprzężona" z dzidzią, a nie wszędzie powinno się/warto zabierać takiego Maluszka. Trzeba się będzie przestawić na zupełnie inny tryb funkcjonowania, gdzie najpierw jest Dzidziuś, a potem cała reszta. Ale mimo wszystko nie mogę się doczekać, tyle, że trzeba się będzie na pewno przyzwyczaić i na początku jest szok.
Jeszcze mam taką myśl, że np ktoś do mnie wpada, w domu jest noworodek, muszę go karmić/nosić , no po prostu być w pełnym wymiarze i jak to pogodzić np z kawą z gościem odwiedzającym. Będą się czuli pewnie wszyscy trochę olani..cóż. A przecież nie przewidzę (na początku) godzin np, spania Małej, żeby komuś powiedzieć o której może przyjść. A wizyty niezapowiedziane to już chyba zupełnie świeżo upieczonym mamom nie na rękę są..

Illusion - jutro jestem z Tobą myślami. Trzymam kciukasy i trochę zazdroszczę
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:54   #3383
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez eff8 Pokaż wiadomość
a ja to taka dzis spiaca jestem ze zaraz uciekam do wanny i do spania
Kolorowych

Debrah, o tym samym dzis myslalam.
A wlasciwie zaczelo sie od...lumpkow
Do tych, do ktorych chodze wchodzi sie po schodkach w dol. Zaczelam sie zastanawiac jak ja to z wozkiem ogarne

W ogole mam wrazenie, ze te pierwsze wyjscia z dzieciaczkami beda hmm... bardzo czasochlonne. Ile szykowania, ubierania, itp tylko po to, by wyjsc na 15-20 min i wrocic

Tak, jak piszesz - trzeba sie przestawic na inne myslenie. Najpierw dzieciaczek, potem my.

charlizz
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2013-01-01 o 22:02
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:56   #3384
maluchna30
Zadomowienie
 
Avatar maluchna30
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 915
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Ide kobietki spac i zycze wam spokojnej nocy, a tym, ktore rodzic w nocy chca zycze szybkich i bezbolesnych rozwiazan.

Z tymi chlopami to zawsze 3 swiaty. Czasami jak dzieciaczki sie zachowuje, nie rozumieja co my w ciazy przezywamy, jaki ten stan to dla nas wielki stres i jak martwimy sie o maluszka. Mam tylko nadzieje, ze po narodzinach okruszkow w tyc lbach poprzestawia im sie na prawidlowe tory. Poki co ja nie moge na swojego narzekac. wczoraj mu zapowiedzialam, ze obojetnie o ktorej bede chciala isc z imprezy do domu to on pakuje sie i bez fochow idzie ze mna. I tak bylo. Widzialam, ze mam ochote jeszcze zostac (zreszta z tego tez wzgledu wytrzymalam do 2), ale o 2 nie bylo juz zmiluj sie i wrocil ze mna bez gadania. Poza tym pomaga w sprzataniu, praniu, szykowaniu posilkow. Baaaaaaaaa, a pomarudzi sobie czasami, ale takie juz chyba sa te nasze chlopy i nie wiem czy da sie cos z nimi jeszcze zrobic. Tfu, tfu, tfu mam nadzieje, ze nie przechwalilam swojego tzta.
__________________
OLA 04.02.2013 r. 2500 g, 48 cm
HANIA 19.08.2017 r. 2800 g, 51 cm
maluchna30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 21:59   #3385
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Też o tym myślałam, co to będzie, jak ktoś przyjdzie z odwiedzinami, a tu dzieciaczek głodny, czy zapłacze... ogólnie jak jadę autobusem, pociągiem itd. to się zastanawiam gdzie ja bym z tym wózkiem się ustawiła jak taki ścisk i że to pewnie niewygodne i niefajne dla dzieciaczka
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 22:08   #3386
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Kolorowych

Debrah, o tym samym dzis myslalam.
A wlasciwie zaczelo sie od...lumpkow
Do tych, do ktorych chodze wchodzi sie po schodkach w dol. Zaczelam sie zastanawiac jak ja to z wozkiem ogarne

W ogole mam wrazenie, ze te pierwsze wyjscia z dzieciaczkami beda hmm... bardzo czasochlonne. Ile szykowania, ubierania, itp tylko po to, by wyjsc na 15-20 min i wrocic

Tak, jak piszesz - trzeba sie przestawic na inne myslenie. Najpierw dzieciaczek, potem my.

charlizz
U mnie tej logistyki jeszcze więcej będzie, ze względu na kłopoty ze zdrowiem, pamiętacie - pisałam.
Na razie trudno mi wszystko głową ogarnąć.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 22:09   #3387
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Nie wiem co ze soba zrobic, niech ten nudny dzien sie juz skonczy.
Spac nie pojde, bo dopiero 21, a nie mam w chwili obecnej innego zajecia...
Ksiazka doczytana do konca, na zaden film nie mam ochoty, internet caly przeczytany


Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Bokeh, spisałam sobie swój numer w razie czego tylko tak mi się teraz przypomniało, że mamy ten sam tp więc nie wiem , czy to był dobry wybór

A tak w ogóle, to w nocy miałam już budzić tża, że jedziemy do szpitala... miałam takie skurcze i wiecie, kilka takich pod rządk dosyć regularnych... nawet rano jak się obudziłam miałam taki twardy i obolały brzuch a ten debil jeszcze mnie tak stresuje

Damy rade
Ja ciągle pod internetem
Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Oj, to przykre, skąd taka niechęć do Twojego Tżta?

Przykro mi, że się smucicie dziewczyny.
Ja wczoraj leżąc w łóżku zastanawiałam się jak to będzie już z Maluszkiem na świecie, i naszły mnie myśli... jak to wszystko rozwiązać "logistycznie" - to na prawdę rewolucja! Teraz - chcę gdzieś wyjść to wychodzę, np do CH (gdybym np musiała ubranek dokupić bo się okaże że faktycznie mam za mało 56:P) , czy cokolwiek załatwić. Gdy w domu jest noworodek, tak się nie da. Mama jest trochę "sprzężona" z dzidzią, a nie wszędzie powinno się/warto zabierać takiego Maluszka. Trzeba się będzie przestawić na zupełnie inny tryb funkcjonowania, gdzie najpierw jest Dzidziuś, a potem cała reszta. Ale mimo wszystko nie mogę się doczekać, tyle, że trzeba się będzie na pewno przyzwyczaić i na początku jest szok.
Jeszcze mam taką myśl, że np ktoś do mnie wpada, w domu jest noworodek, muszę go karmić/nosić , no po prostu być w pełnym wymiarze i jak to pogodzić np z kawą z gościem odwiedzającym. Będą się czuli pewnie wszyscy trochę olani..cóż. A przecież nie przewidzę (na początku) godzin np, spania Małej, żeby komuś powiedzieć o której może przyjść. A wizyty niezapowiedziane to już chyba zupełnie świeżo upieczonym mamom nie na rękę są..

Illusion - jutro jestem z Tobą myślami. Trzymam kciukasy i trochę zazdroszczę


Hm....... ja też o tym ostatnio myślałam, że np będę musiała iśc do sklepu po jakieś jedzenie i cała wyprawa z maluchem. U nas blisko jest np Lidl gdzie nie maja koszyków tylko wielkie wózki a jak ja będę z wózkiem to gdzie dam te zakupy??? będę chciała jechac do centrum i też jak czasem jade w takich zatłoczonych busach to nie wiem kaj ten wózek :/ ogolnie troche mnie to przeraża, albo zwykła czynność typu prysznic.... nby ok można jak dziecko śpi no ale co jak się przebudzi a ja z szamponem na włosach???
Wizytami się nie przejmuje bo ludzie zdają sobie sprawe że to małe dziecko jednak które potrzebuje uwagi, można rozmawiać z kimś przebierając karmiąc lub usypiając jednocześnie. Tak myślę
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 22:23   #3388
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Ja wczoraj leżąc w łóżku zastanawiałam się jak to będzie już z Maluszkiem na świecie, i naszły mnie myśli... jak to wszystko rozwiązać "logistycznie" - to na prawdę rewolucja! Teraz - chcę gdzieś wyjść to wychodzę, np do CH (gdybym np musiała ubranek dokupić bo się okaże że faktycznie mam za mało 56:P) , czy cokolwiek załatwić. Gdy w domu jest noworodek, tak się nie da. Mama jest trochę "sprzężona" z dzidzią, a nie wszędzie powinno się/warto zabierać takiego Maluszka. Trzeba się będzie przestawić na zupełnie inny tryb funkcjonowania, gdzie najpierw jest Dzidziuś, a potem cała reszta. Ale mimo wszystko nie mogę się doczekać, tyle, że trzeba się będzie na pewno przyzwyczaić i na początku jest szok.
Jeszcze mam taką myśl, że np ktoś do mnie wpada, w domu jest noworodek, muszę go karmić/nosić , no po prostu być w pełnym wymiarze i jak to pogodzić np z kawą z gościem odwiedzającym. Będą się czuli pewnie wszyscy trochę olani..cóż. A przecież nie przewidzę (na początku) godzin np, spania Małej, żeby komuś powiedzieć o której może przyjść. A wizyty niezapowiedziane to już chyba zupełnie świeżo upieczonym mamom nie na rękę są..

Illusion - jutro jestem z Tobą myślami. Trzymam kciukasy i trochę zazdroszczę


Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Kolorowych

Debrah, o tym samym dzis myslalam.
A wlasciwie zaczelo sie od...lumpkow
Do tych, do ktorych chodze wchodzi sie po schodkach w dol. Zaczelam sie zastanawiac jak ja to z wozkiem ogarne

W ogole mam wrazenie, ze te pierwsze wyjscia z dzieciaczkami beda hmm... bardzo czasochlonne. Ile szykowania, ubierania, itp tylko po to, by wyjsc na 15-20 min i wrocic

Tak, jak piszesz - trzeba sie przestawic na inne myslenie. Najpierw dzieciaczek, potem my.

charlizz
Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość


Hm....... ja też o tym ostatnio myślałam, że np będę musiała iśc do sklepu po jakieś jedzenie i cała wyprawa z maluchem. U nas blisko jest np Lidl gdzie nie maja koszyków tylko wielkie wózki a jak ja będę z wózkiem to gdzie dam te zakupy??? będę chciała jechac do centrum i też jak czasem jade w takich zatłoczonych busach to nie wiem kaj ten wózek :/ ogolnie troche mnie to przeraża, albo zwykła czynność typu prysznic.... nby ok można jak dziecko śpi no ale co jak się przebudzi a ja z szamponem na włosach???
Wizytami się nie przejmuje bo ludzie zdają sobie sprawe że to małe dziecko jednak które potrzebuje uwagi, można rozmawiać z kimś przebierając karmiąc lub usypiając jednocześnie. Tak myślę
Luzik dziewczyny, poważnie, kwestia... wpojenia sobie, że przecież inne wychodzą to i wy wyjdziecie.

No to tak:
Debrah, zwyczajnie, albo bierzesz maluszka i wchodzisz do tego CH (taaak, na początku też uważałam że to samo zuooo :d ) ALE od razu rozbierasz dziecko, by się nie grzało - kocyk won, kombinezon won, czapa też, a z tego co widzę i jak Agatka miała - to jeśli rzecz tyczy się dziecka do powiedzmy 3mca życia - to one śpią. Zwyczajnie, taki szum handlowy usypia No ale tu wiadomo, idziesz własnie po coś koniecznego a nie na zakupy przyjemnościowe na 3h. Ja z Agatką akurat po letnich wyprzach latałam, kupowałam jej ubranka na następne wakacje już Druga rzecz - zwyczajnie potrzebujesz ty też coś na tyłku mieć, idziesz i kupujesz. Ale tu polecam iść z towarzystwem, byś mogła normalnie do przymierzalni wejść. No i zastanowić się wcześniej, czego potrzebuję - czy butów, czy kiecki, czy może jakieś większe spożywcze rzeczy - i tu listę zrobić, idzie wówczas szybko i tyle. Jeśli chcesz piersią karmić a krępujesz się publicznie (ja nie lubiłam bardzo), to miej zawsze ze sobą dużą apaszkę = świetnie zasłania wszystko gwarantuję, że większość ludzi nawet nie zorientuje się, co robisz.

Co do gości = noworodek dużo zazwyczaj śpi. To nie tak, że ciągle wisi na piersi/przewijasz/przebierasz. Paradoksalnie z maluchem masz więcej czasu dla siebie i innych niż z dzieckiem które zaczyna się obracać na brzuszek i plecy

Nawijko, zwyczajnie - idziesz z kimś i ten ktoś zostaje na zewnątrz z wózkiem ALBO bierzesz chustę ja tak 2 tygodnie po porodzie (fakt, łatwiej mi było bo ciepło) poszłam na urodziny do kumpeli, na 1,5h - a mąż spacerował z Agatką pod domem, bo impreza babska była

Bokeh - do lidla spokojnie bez dużego wózka cię wpuszczą, mój patent na takie zakupy to branie ze sobą ze 2 dużych mocnych toreb, wieszałam jedną na rączce od wózka a druga pod wózek - i tam pakowałam zakupy. nigdy nie było problemu, a jakby był to bym skargę u kierownictwa złożyła. Niestety, nie masz 4 rąk i jadąc z wózkiem (a jest konieczność) z dzieckiem musisz jakoś sobie poradzić.

Prysznic - bierzesz albo w nosidełku malucha albo w bujaczku do łazienki ja potem, gdy mała siedziała już, brałam w krzesle do karmienia by nie wylazła

W autobusach - przekonasz się, że... paradoksalnie ludzie chętniej pomagają wózkowym niż ciężarnym ja w szoku byłam, bo naprawdę nie wiem czy z 5 razy musiałam o pomoc prosić.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 22:23   #3389
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Macie Dziołchy mojego NowoRocznego brzucholka
jakoś końcówka 37 tygodnia o ile się nie mylę
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg P1030978.jpg (52,1 KB, 70 załadowań)
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-01, 22:29   #3390
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz. VIII Rozpakowywanie trwa:)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Hm....... ja też o tym ostatnio myślałam, że np będę musiała iśc do sklepu po jakieś jedzenie i cała wyprawa z maluchem. U nas blisko jest np Lidl gdzie nie maja koszyków tylko wielkie wózki a jak ja będę z wózkiem to gdzie dam te zakupy??? będę chciała jechac do centrum i też jak czasem jade w takich zatłoczonych busach to nie wiem kaj ten wózek :/ ogolnie troche mnie to przeraża, albo zwykła czynność typu prysznic.... nby ok można jak dziecko śpi no ale co jak się przebudzi a ja z szamponem na włosach???
Wizytami się nie przejmuje bo ludzie zdają sobie sprawe że to małe dziecko jednak które potrzebuje uwagi, można rozmawiać z kimś przebierając karmiąc lub usypiając jednocześnie. Tak myślę
Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, ze mamy z wozkiem czesto wieszaja reklamowke na raczce od wozka i tam ląduja ich zakupy

A jesli chodzi o prysznic, to chyba najlepiej wlozyc dziecko do bujaczka i wziac ze soba do lazienki oczywiscie.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.