|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2521 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
a ja kminię, co za cudo por ze słoika i jaką on może miec konsystencję... ale myślę "dawno w sklepie nie byłam"
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2522 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
|
#2523 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 626
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
mój ma 8 m-cy i waży 10kg i ma 76cm buziaki dla Was ![]() ---------- Dopisano o 10:09 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ---------- Cytat:
__________________
14.05.2012 Mikołaj |
||
|
|
|
#2524 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38722654]Muszę powtórzyć układ krzepnięcia
![]() Więc w poniedziałek pójdę do lab, zrobię morfologię + to i mocz i w środę się umówię na wizytę znowu. Nie wiem, jak wyrobię finansowo, ale z tym układem krzepnięcia nie ma żartów... Coś czuję, że ten układ krzepnięcia wyjdzie mi źle, ten posiew bakteryjny wyjdzie mi źle i zasypię się lekami.... Kurcze, mogłam iść do tego lekarza przed ciążą Zaleciłby mi te badania wcześniej, może by się dało coś podleczyć... Człowiek jednak uczy się na błędach...Z drugiej strony leżałam w szpitalu tyle razy, chodziłam do gina cały 2012 rok prywatnie i nikt mi tego nie pozlecał, a prosiłam, pytałam, czy mam coś zrobić.... No normalnie głową w mur tylko....[/QUOTE] Perse przytulam cię mocno ![]() Witam Wczoraj na piwku z dziewczynami było bardzo fajnie Potem jeszcze na pizze poszłyśmy![]() Dziś mój tż pojechał z kuzynem na 2 dni w góry,i już mnie denerwuje bo dzwonie a on nie odbiera No cholera zima w górach łatwo o wypadek a ten telefonu nie odbiera
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#2525 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: z domku :)
Wiadomości: 10 684
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() i kupuje sloiczki. Ale ona nie dojada(postatnio nie chce jesc sloikow) wie kasa w bloto sumie
__________________
Ćwiczę Zapuszczam naturalki! |
|
|
|
|
#2526 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
|
|
|
|
#2527 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzień dobry
![]() u nas kiepsko, mieszkanie się sypie a właściciel nie chce zejśc z odstepnego więc nie wiemy czy się wyprowadzać, szukać, czy pomieszkać u mamy chwile a chcemy pokój małemu remontowac i jesteśmy w d..pie wczoraj na dodatek miałam duzo skurczy i o dziwo troche pobolewały. Maly też z rozbrykanego zrobił się spokojny.. nie lubie tych jego nastrojów bo jak po paru dniach zrobi się znów ruchliwy to będę się schizowac że za bardzo-przyzwyczaje się, więc zwoli tempo i wtedy schizuję że za mało się rusza ![]() Cytat:
![]() a grawitacja jest okrutna, cieszy się człowiek że cały dzien czysto a tu wieczorem wszystkooo leci Cytat:
nikt nie miał pojęcia czemu tak.. ale krwotok miała taki że kałuża krwi pod nią...Cytat:
a w tej nie miałam wyjścia... i tak musze jeździć do lekarza a TŻ nie ma prawka ![]() chociaz ostatnio przeżyłam taki Hardcore że auto stoi pod blokiem i czeka aż śnieg stopnieje ![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38724319]Zeberko wiem, jestem w stanie się oczywiście poświęcić i leżeć, ale u mnie to mam wrażenie, że jak jest coś, co może wyjść źle, to wyjdzie. Tzn. ogromnie cieszę się, że dziecko jest zdrowe i dziękuję za to codziennie, ale lawinowo zaczęły się inne problemy - plamienie, złe wyniki...[/QUOTE] Perse my miałyśmy to samo trzęsłam się jak miałam wstać do ubikacji... potem znów małe krwawienie niewiadomo czemu, później krawienie po badaniu i tak czas sobie leci...Cytat:
co wszystkie mamusie zaczynąją chodzić co 2 |
||||
|
|
|
#2528 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
U mnie najgorsze (albo i w sumie dobre....) jest to, że nie wiem, z czego jest to plamienie :/ Dzisiaj muszę umyć włosy, już się boję, w końcu to taka aktywność i co najmniej 15 min. stania. W ogóle to jak wstawałyście? Ja wstaję tylko: do kuchni zrobić śniadanie i ew. drugie i do ubikacji. Jeden raz prysznic (czasami dwa, ale to bardzo szybki) i tyle... Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2013-01-19 o 11:03 |
|
|
|
|
#2529 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38732241]Raczej nie wchodzi w grę. On tam gdzieś przyjmuje, ale mnie wizyta za pół roku nie urządza...[/QUOTE]ale - z tego co Pasiastą zrozumiałam - to potraktować jako bonusową wizytę. Konfrontację z drugim doktorkiem.
![]() a podobno w końcówce ciąży chodzi się częściej. więc co?! co tydzień ![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38732758] U mnie najgorsze (albo i w sumie dobre....) jest to, że nie wiem, z czego jest to plamienie :/ [/QUOTE]też nie wiedziałam. to, że z niskiego łożyska to tylko hipoteza doktorka wysunięta po 12tc... a 6 tygdoni ciągłych plamień ![]() :conf used:[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38732758]W ogóle to jak wstawałyście? Ja wstaję tylko: do kuchni zrobić śniadanie i ew. drugie i do ubikacji. Jeden raz prysznic (czasami dwa, ale to bardzo szybki) i tyle...[/QUOTE]w ciągu tych 6 tygodni plamień (od 6t3d do 12t2d) - tylko do WC. wieczorem szybka prycha. wszystko miałam podawane do łóżka. owoce jadłam widelcem (krojone w cząstki), żeby się ręce nie paprały i nie było potrzeby wstawania... potem się okazało, że mi mięśnie zaczęły zanikać i lekarz kazał troszkę chodzić (spacerki były wskazane, ale mieszkam na IV piętrze i zawsze po wejściu na mój prywatny Giewont miałam gaciową akcję...). bałam się i wciąż tego ruchu było minimalnie, ale już zaczęłam odwiedzać kuchnię...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2530 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Ostatnie wydarzenia mnie dobiły i chcę zostać przy tym, co wymyśliłam, mam nadzieję, że to dobry wybór - oby w porę. Ja też już wczoraj sobie przyniosłam mokrą szmatkę do wytarcia rąk A jak TŻa nie było w domu? Miałaś wszystko przygotowane? Ja w sumie nie plamię aż tak bardzo, tzn. wkładka jest czysta, u mnie to kwestia papieru bardziej (no i mojego własnego sprawdzania...), ale wolę dmuchać na zimne. I kłuje mnie w mięśniach. Może to z bezruchu faktycznie. A jak wstaję, to mi się kręci w głowie :/ |
|
|
|
|
#2531 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38733100]
A jak TŻa nie było w domu? Miałaś wszystko przygotowane? (...) I kłuje mnie w mięśniach. Może to z bezruchu faktycznie. A jak wstaję, to mi się kręci w głowie :/[/QUOTE] tak, konkubent wszystko przygotowywał rano, koło 18ej przynosił ciepły obiad, jak był w domu rodzinnym (tygodniowy urlop) to u mnie była mama zmienił ją brat. ale ja zupełnie nie miałam apetytu, było gorąco... nawet piłam mało, bo wszystko było za słodkie. a te dolegliwości to przez bezruch właśnie. mój gin mi mówił, że powinnam trochę się ruszać - by uniknąć Twoich dolegliwości (bo totalny bezruch to tylko w zapaleniu płuc), ale ja się bałam. moja matka miała zlecony absolutny bezruch jak wody się sączyły. dwa miesiące z nogami w górze i całą fizjologią załatwianą w szpitalnym łóżku.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#2532 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Takiego leżenia bym się bała, bardzo... Dla dziecka - wszystko, ale to mnie przeraża, mycie przez inne osoby. Zresztą nie tylko w ciąży, nigdy nie chciałabym być w ten sposób zdana na kogoś. A jak czytałam o dziewczynach, które tak musiały leżeć, to miały specjalne zabiegi rehabilitacyjne, bo inaczej nie wstałyby po porodzie. W sumie to się nie dziwię, ja parę dni leżę i mi słabo, jak wstaję, co dopiero x miesięcy :/ Mój ruch polega w większości na zmienianiu boków leżenia Zobaczymy, co będzie na następnej wizycie. Zapewne w środę, bo z tymi wynikami nie wytrzymam 2 tygodni...
|
|
|
|
|
#2533 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38732758]W ogóle to jak wstawałyście?
Ja wstaję tylko: do kuchni zrobić śniadanie i ew. drugie i do ubikacji. Jeden raz prysznic (czasami dwa, ale to bardzo szybki) i tyle...[/QUOTE] zależnie od tego jak mąż pracował, jak był w domu to wstawałam tylko do łazienki, a on robił śniadanie/kolację, obiady przynosiła mama, odgrzewała, więc ograniczałam się do tego żeby przejść do kuchni i usiąść na krześle żeby zjeść. jak bardzo nudziło mi się leżenie w łóżku to przenosiłam się do drugiego pokoju przed tv, tam miałam pościelone na kanapie i rozłożone poduszki żeby było wygodniej. [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38733100]I kłuje mnie w mięśniach. Może to z bezruchu faktycznie. A jak wstaję, to mi się kręci w głowie :/[/QUOTE] ja się w sumie oszczędzałam bardzo od samego początku ciąży, a mimo wszystko jak nagle musiałam tylko leżeć to zaraz wszystko mnie bolało, trochę jak przy grypie, kręciło mi się w głowie przy każdym wstawaniu, bolała mnie głowa, itp. to chyba typowe skutki leżenia.. |
|
|
|
#2534 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Monika mam to samo!! Jak przy grypie!! Już się bałam, że mnie jakiś nieznany wirus atakuje....
A przed chwilą była u mnie mama, ale się wkurzyłam :/ Wyglądam jak kocmołuch (mam zamiar dziś umyć włosy i zmienić piżamkę), mieszkanie jeszcze gorzej (TŻ jutro będzie sprzątał), a ona przychodzi bez zapowiedzi, jeszcze z owocami, jakbym tu przymierała głodem... A potem mi się psuje jedzenie :/ (Mam pełno owoców, TŻ mi przynosi codziennie, dziś rano też był). Wiem, że troska, ale nie mam ochoty, żeby mnie ktokolwiek oglądał w tym stanie :/ Nawet mama TŻa tu nie chodzi z obiadami, tylko TŻ przynosi po południu.... |
|
|
|
#2535 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38735579]Monika mam to samo!! Jak przy grypie!! Już się bałam, że mnie jakiś nieznany wirus atakuje....
A przed chwilą była u mnie mama, ale się wkurzyłam :/ Wyglądam jak kocmołuch (mam zamiar dziś umyć włosy i zmienić piżamkę), mieszkanie jeszcze gorzej (TŻ jutro będzie sprzątał), a ona przychodzi bez zapowiedzi, jeszcze z owocami, jakbym tu przymierała głodem... A potem mi się psuje jedzenie :/ (Mam pełno owoców, TŻ mi przynosi codziennie, dziś rano też był). Wiem, że troska, ale nie mam ochoty, żeby mnie ktokolwiek oglądał w tym stanie :/ Nawet mama TŻa tu nie chodzi z obiadami, tylko TŻ przynosi po południu....[/QUOTE] nie pocieszę Cię, ale wydaje mi się, że jak będziesz musiała leżeć to dłużej będziesz tak wyglądać, i mieszkanie też mi na początku to przeszkadzało, ale po kilku dniach się przyzwyczaiłam, mama chyba trochę też w końcu wiadomo, że leżąc cały czas i nie wychodząc mogę sobie pozwolić na rzadsze mycie włosów bo po co niepotrzebnie stać nad wanną, TŻ też nie będzie sprzątał codziennie bo nie ma na to czasu i tak leciało
|
|
|
|
#2536 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38732758]Wiem, wiem, że dużo osób tu leżało..
U mnie najgorsze (albo i w sumie dobre....) jest to, że nie wiem, z czego jest to plamienie :/ Dzisiaj muszę umyć włosy, już się boję, w końcu to taka aktywność i co najmniej 15 min. stania. W ogóle to jak wstawałyście? Ja wstaję tylko: do kuchni zrobić śniadanie i ew. drugie i do ubikacji. Jeden raz prysznic (czasami dwa, ale to bardzo szybki) i tyle...[/QUOTE] Ja przy łożysku nie wstawałam prawie wogole, ok 3-4 na siku ale starałam się jak najrzadziej i co dwa dni szybki prysznic z asekuracją TŻ który trzymał ręcznik w pogotowiu, a ubierał mnie na leżąco ![]() Później leżałam tak że zrobiłam sobie szybkie śniadanie, czy jogurt z lodówki, i prysznic codziennie ale jak najszybszy, no i ubierałam się sama. Głowe myłam na siedząco w wannie, ale bez odżywek itp. ![]() Myślę że Twoja aktywność jest ok, nie masz wskazań do leżenia calkowitym plackiem, a to co robisz to więcej niż oszczędzanie Nie zdziwiłabym się
|
|
|
|
#2537 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
A tak to mi zrobiła nalot, normalnie poczułam się jak na jakiejś kontroli, czy na pewno leżę i czy TŻ mi wszystko zapewnia :/ Cytat:
Ja mam teraz włosy za uszy A co do wizyt, mam to samo. 3 tygodnie to o wiele za długo... |
||
|
|
|
#2538 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzień dobry, od 2 godzinek jesteśmy w domku. Mały Aleksander śpi najedzony w łóżku
a właściwie Aleksander Wielki, bo taki duży się urodził.
__________________
|
|
|
|
#2539 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Musicie być przeszczęśliwi ![]() Ja po prysznicu. Zawrotny czas (ze wszystkim, rozczesaniem włosów, kremem na buzię, itd) 16 minut I pomyśleć, że jak chodziłam do pracy, to 40 to było mało
Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2013-01-19 o 15:13 |
|
|
|
|
#2540 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#2541 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38736035]
A tak to mi zrobiła nalot, normalnie poczułam się jak na jakiejś kontroli, czy na pewno leżę i czy TŻ mi wszystko zapewnia :/ [/QUOTE]hormonki... martwi się o Ciebie i Maluszka Cytat:
![]() ![]() Maguś, jeszcze raz gratuluję i cieszę się ogromnie, że masz już swoje szczęście przy sobie a jak Ty się czujesz???
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#2542 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
__________________
Tosielka ![]() ok. 120cm ok. 20,5kg ![]() ...cel osiągnięty 64,5kg
|
|
|
|
|
#2543 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 943
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Jak się czujesz? Jak malutki?
__________________
ŻONA OD 17.06.2006 ![]() "Każda łza uczy nas jakiejś prawdy..." Ugo Foscolo |
|
|
|
|
#2544 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzięki dziewczyny.
Ja się niezbyt czuję, strasznie mnie wszystko boli, nie za bardzo mogę chodzić, o siedzeniu już nie wspomnę, leżenie też kiepsko. Mały jest bardzo nerwowy, w szpitalu mi było ciężko, bo nawet się nie uspokaja na noszenie ani cycka. Właśnie TŻ z nim walczy. W dzień jest w miarę, ale około wieczora robi się niezła masakra Kundzia a jak Twoja Antosia?
__________________
|
|
|
|
#2545 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Maga cieszę się, że w domu jesteście
Olo musi się przyzwyczaić do tej strony brzuszka po prostu Początki zawsze są trudne. Poznajecie się dopiero.Pamiętam jak pierwszej nocy Stasio obudził się i płakał, nosiłam go, tuliłam i kołysałam, dopiero po chwili dotarło do mnie, że jest głodny |
|
|
|
#2546 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
....
__________________
Tosielka ![]() ok. 120cm ok. 20,5kg ![]() ...cel osiągnięty 64,5kg
|
|
|
|
|
#2547 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dziewczyny, pozdrawiam Was z krzaczorów - czytam wszystko i myślą jestem z Wami, ale zaczęłam pracę, więc trochę bardziej zaganiana jestem
![]() Gratuluję naszym Mamusiom Maga, Kundzia Perse, myślę ciepło o Tobie elizo, to masakra z tym dzikiem - dobrze, ze Tobie nic się nie stało. Raz też wyskoczył nam przed auto - Siostra prowadzila - obie mało nie zeszłyśmy na zawał ![]() Luna, śliczna z Ciebie dziewczyna gratuluję jeszcze raz pięknej uroczystości Iza, może faktycznie, przenieś się na inne stanowisko, jeśli masz taką możliwość. Jak widać, to typ niereformowalny, więc szkoda zdrowia ![]() Chętnie też zobaczę Twoje zdjęcia, jeśli pozwolisz
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|
|
|
#2548 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() Gratuluje Synka Piękne imie
|
|
|
|
|
#2549 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Cytat:
do zeszłego tygodnia raz w tygodniu gotowałam sama zupkę na dwa dni ale już nie mam eko marchewki...wiec przez ten tydzień Kasia dostawała codziennie słoiczek Cytat:
ja z Kasią miałam skierowanie na bioderka- okazało się, że aby zrobić je w terminie mogę jedynie prywatnie iść ( i to tak już późny termin dostałam) ale poprosiłam o zarezerwowanie terminu ze skierowania na NFZ- wykorzystałam przy trzeciej wizycie- badał ten sam lekarz co podczas prywatnej i na tym samym sprzęcie Cytat:
---------- Dopisano o 00:26 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- Perse- ja myję włosy codziennie, maksymalnie co dwa dni- w ciąży brałam prysznic raz w tygodniu i raz w tygodniu myłam włosy (codziennie wieczór tylko szybkie podmywanie i odświeżanie) -wstawałam tylko jak było to konieczne mimo, że nie miałam zaleconego definitywnego leżenia. Później już z każdym tygodniem coraz więcej się ruszałam - a jak byłam w 8 miesiącu to zaczęliśmy remont więc praktycznie byłam już cały czas na chodzie
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA Edytowane przez zebrawpaski Czas edycji: 2013-01-20 o 00:37 |
||||
|
|
|
#2550 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Inutilku, sto lat dla Julka!!!!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:49.





chodzę raz w tygodniu.
buziaki dla Was 


No cholera zima w górach łatwo o wypadek a ten telefonu nie odbiera

trzęsłam się jak miałam wstać do ubikacji... potem znów małe krwawienie niewiadomo czemu, później krawienie po badaniu i tak czas sobie leci...












