Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III - Strona 92 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-05, 12:55   #2731
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Ja wczoraj po spacerze już porzuciłam temat, ale faktycznie też zaczęłam dziś dzień z nową energią. Zaczęłam od innej żaby, nad którą też się męczę, ale jest bardziej terminowa. Właśnie ją skończyłam

Nad najstraszniejszą będę się za chwilę pochylać
Też zacznę od sformułowania pytań.

Ja niestety za często się relaksuję z winem
Mnie galerie też ogólnie męczą, ale mam na to sposób - limitowany czas, np. dwie godzinki od 19 do 21, nie ma wtedy prawie wcale ludzi, jest spokojnie i przestronnie.
Zgodnie z przeczuciem prześwit końca zadania okazał się realny. Pytania rozjaśniły jeszcze szerzej obraz. Niepewnie brnę do końca. Na razie "zleceniodawca" uwag nie ma, czyli jest ok, a w mojej głowie włącza się myśl, że moze nie powiedział mi szczerze, bo nie chciał być niemiły... Nie daję wiary, że moje przysiądnięcie i moja logika dały jakiś prawidłowy wynik obliczeń... Kolejny "głos z głowy" który należy uciszyć/zignorować/nie żywić go energią swoich myśli. Trudne to.
Wracam do liczenia.
Jak idzie Emi z żabą?

Jak ostatnio sie zrelaksowałam winem, to skończyłam z urwanym filmem i zatruciem alkoholowym Od soboty nie lubię już wina. Fuj.
Nie miewałam pieniędzy na zakupy galeriowe, ostatni rzut na konto pozwolił mi się przekonać jak cudowne są przeceny i jakie to cudowne uczucie coś nowego sobie kupić.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 12:58   #2732
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość

Żywiec - żeń szeń w dawce 1000 mg w jednej ampułce daje takiego kopa, że musiałabyś wypić jakąś kosmiczną liczbę tych pluszy, żeby był zbliżony efekt .

Fiberon można stosować na noc . Niektórzy przez pierwsze 2 tygodnie dopóki perystaltyka jelit nie wskoczy na właściwy tor przyjmują rano i przed snem, a później schodzą do jednej dawki i wybierają sobie bardziej dogodną dla siebie porę.
Co do procentowego udziału w walce z tłuszczami i cukrami miałam ulotkę na ten temat. Mimo usilnych próśb - producent poprzestał na tym, co jest napisane na opakowaniu, wychodząc chyba z założenia, że kto miał się dowiedzieć, to się dowiedział .


Do pozostałych postów odniosę się z opóźnieniem - Fiodor wrócił i następuje żmudny proces odzyskiwania władzy w kończynach . Wygląda bardzo zabawnie, ale jednocześnie jest mi go strasznie żal.

W międzyczasie do zrobienia :
* pranie - sztuk 3 lub 4
* rozwieszenie + dołożenie do kominka, żeby szybciej schło
* zmiana obrusów i obrusików we wszystkich pokojach
* zmiana pościeli, koca i pidżamy u mnie
* wszystkie podłogi z chlorem
* zmycie ze wszystkich szyb kocich łap
* upieczenie 3 biszkoptów [ będę robić tort ] i sernika
A czy taka dawka w jednej kapsułce żen-szenia nie jest niebezpieczna? Możesz podać link do tych tabletek? Można je często stosować? Z moim niskim ciśnieniem i ciągłym przemęczeniem chciałabym mieć takiego kopa Stosuję taką guaranę http://www.zdrowapolka.pl/guarana-poranek-60-kaps.html

A w trakcie sesji kiedy prawie nie śpię w nocy, a rano mam egzamin biorę to http://www.i-apteka.pl/product-pol-1...-tabletek.html i muszę przyznać, że działa. Guarana natomiast jakoś nie bardzo...

Bo na Fiberonie jest napisane, żeby stosować 2 razy dziennie przed posiłkiem. A tak wydumałam, że kilka godzin po kolacji można by przed samym snem bo zastosować, żeby się tłuszczyk nie odkładał Ale nie chciałam kombinować na własną rękę tylko trzymałam się ulotki. Mam wrażenie, że jestem jakaś lżejsza i szczuplejsza, nawet TŻ to zauważył, ale wagę mam tę samą i wymiary też. To chyba moja psychika tak działa


Macie jakieś sprawdzone sposoby na bóle kręgosłupa? Zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską ale chyba to mi też w jakiś sposób obciąża kręgosłup, siedzę na piłce przy biurku ale też mnie boli kręgosłup. Zapominam, żeby się ciągle prostować. A non stop siedzę przy biurku i już wysiadam po prostu.

Trzymam kciuki Cindy, żeby udało się zrealizować listę
Jak już jesteś i wiem, że Ty jesteś naszym naturalnym zdrowotnym lekarzem to masz może jakiś sposób na afty? Nie chcą mi się zagoić i strasznie się męczę mimo smarowania sacholem i psikania hascoseptem...


Przyszły dziś perfumy i stojak na biżuterię, więc zaraz zabieram się za porządkowanie moich szuflad z biżuterią. Choinkę wyniosłam dopiero dziś. Planuję na dziś:
- uprać stanik
- uporządkować biżuterię
- zaadresować wymianki
- nauka angielskiego....
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 13:14   #2733
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość



Było coś o ambiwalencji uczuć - chyba Tygrysiak pisała .
W moim przypadku dzieje się podobnie : wcześniej odnotowałam niechęć do robienia list, które tak na prawdę nic nie dają i dają pozór tego, że coś robię.
W chwili kiedy pisałam powyższą listę poczułam przypływ sił, jakby świadomość zaplanowania czegoś i realizacja zamierzenia dały mi minimalne - ale jednak - poczucie, że panuję nad własnym życiem.
Dziwne.
właśnie, też mam dość tego efektu, chcę prawdziwych efektów, szczególnie w jednej, konkretnej dziedzinie
Ale odhaczone listy pozwalają odzyskać równowagę, bo gdy się bardzo fiksuję na tym jednym niezrobionym, to umykają jednak konkrety zrobione...

Zdrówka dla zwierzaka (dobrze wywnioskowałam?)

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Zgodnie z przeczuciem prześwit końca zadania okazał się realny. Pytania rozjaśniły jeszcze szerzej obraz. Niepewnie brnę do końca. Na razie "zleceniodawca" uwag nie ma, czyli jest ok, a w mojej głowie włącza się myśl, że moze nie powiedział mi szczerze, bo nie chciał być niemiły... Nie daję wiary, że moje przysiądnięcie i moja logika dały jakiś prawidłowy wynik obliczeń... Kolejny "głos z głowy" który należy uciszyć/zignorować/nie żywić go energią swoich myśli. Trudne to.
Wracam do liczenia.
Jak idzie Emi z żabą?

Jak ostatnio sie zrelaksowałam winem, to skończyłam z urwanym filmem i zatruciem alkoholowym Od soboty nie lubię już wina. Fuj.
Nie miewałam pieniędzy na zakupy galeriowe, ostatni rzut na konto pozwolił mi się przekonać jak cudowne są przeceny i jakie to cudowne uczucie coś nowego sobie kupić.
Najstraszniejsza ze strasznych powoduje ścisk brzucha i poczucie, że się nie da. Siedziałam nad nią, dumałam, coś zmieniałam, coś uzupełniałam, kombinowałam... Wciąż jako całość wydaje mi się nie do przełknięcia, a kawałeczki niewłaściwie poporcjowane, a nie wiem, jak je lepiej poporcjować...

Patri, fajnie, że prawie kończysz, że cząstkowo już się rozliczyłaś i nie ma uwag. Nie karm tego żarłoka-krytyka, rób swoje najlepiej jak umiesz

---------- Dopisano o 13:14 ---------- Poprzedni post napisano o 13:12 ----------

A, idę zaraz pracować w pracy Zmiana otoczenia trochę mi pomoże mam nadzieję. Potem spotkanie z koleżanką, która niedawno miała problem jak ja, a teraz żabsko prawie przetrawione, zawsze trochę karmię się jej przykładem, może i dziś tak będzie.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 14:55   #2734
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Coś nie mogę się zabrać za odpisywanie...nie nadążę już

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Zgodnie z przeczuciem prześwit końca zadania okazał się realny. Pytania rozjaśniły jeszcze szerzej obraz. Niepewnie brnę do końca. Na razie "zleceniodawca" uwag nie ma, czyli jest ok, a w mojej głowie włącza się myśl, że moze nie powiedział mi szczerze, bo nie chciał być niemiły... Nie daję wiary, że moje przysiądnięcie i moja logika dały jakiś prawidłowy wynik obliczeń... Kolejny "głos z głowy" który należy uciszyć/zignorować/nie żywić go energią swoich myśli. Trudne to.
Wracam do liczenia.
Patri - wyrzuć te myśli z głowy! Ja już Ciebie podziwiam za samą umiejętność dokonywania ciężkich obliczeń - matematyka mnie nie lubi...z wzajemnością

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
A czy taka dawka w jednej kapsułce żen-szenia nie jest niebezpieczna? Możesz podać link do tych tabletek? Można je często stosować? Z moim niskim ciśnieniem i ciągłym przemęczeniem chciałabym mieć takiego kopa Stosuję taką guaranę http://www.zdrowapolka.pl/guarana-poranek-60-kaps.html

A w trakcie sesji kiedy prawie nie śpię w nocy, a rano mam egzamin biorę to http://www.i-apteka.pl/product-pol-1...-tabletek.html i muszę przyznać, że działa. Guarana natomiast jakoś nie bardzo...

Bo na Fiberonie jest napisane, żeby stosować 2 razy dziennie przed posiłkiem. A tak wydumałam, że kilka godzin po kolacji można by przed samym snem bo zastosować, żeby się tłuszczyk nie odkładał Ale nie chciałam kombinować na własną rękę tylko trzymałam się ulotki. Mam wrażenie, że jestem jakaś lżejsza i szczuplejsza, nawet TŻ to zauważył, ale wagę mam tę samą i wymiary też. To chyba moja psychika tak działa


Macie jakieś sprawdzone sposoby na bóle kręgosłupa? Zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską ale chyba to mi też w jakiś sposób obciąża kręgosłup, siedzę na piłce przy biurku ale też mnie boli kręgosłup. Zapominam, żeby się ciągle prostować. A non stop siedzę przy biurku i już wysiadam po prostu.
Ja myślę, że 1000mg żeń-szenia to za dużo...poza tym to gdzieś czytałam, że żeń-szeń ma wpływ na układ hormonalny? Więc chyba nie należy z nim przesadzać za bardzo? Nie wiem na ile jest to sprawdzone info.

Co do bólów kręgosłupa...to mi szkodzi przebywanie dlugo w jednej pozycji (jak chyba każdemu ). Więc jak długo siedzisz nad książką, to się regularnie rozciągaj - ręce do góry i na przemian raz jedną rękę wyciągaj bardziej, raz drugą. Mnie pomaga jeszcze "wypchnięcie" kręgosłupa do przodu (nie wiem jak to dobrze opisać ). No i ćwiczenia na kręgosłup...wiem, pomagają. Mam taką rozpiskę (kiedyś jeździłam na takie kolonie dla dzieci z wadami postawy - ale jeździłam tam dlatego, że były po prostu fajne ). Niestety nie cierpię ich robić, bo po prostu mnie wykańczają - mam naprawdę beznadziejne mięśnie na plecach i nawet ćwiczenie tego przez miesiąc codziennie nie wzmocniło ich na tyle, żeby te ćwiczenia mnie tak nie męczyły jak męczą

Cindy - a co dolega Fiodorkowi? Pomyziaj go ode mnie...

Boże, niech ktoś za mnie napisze pracę magisterską!!! W końcu nie zaliczę przez to semestru i się doigram
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 14:58   #2735
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Patri, fajnie, że prawie kończysz, że cząstkowo już się rozliczyłaś i nie ma uwag. Nie karm tego żarłoka-krytyka, rób swoje najlepiej jak umiesz

A, idę zaraz pracować w pracy Zmiana otoczenia trochę mi pomoże mam nadzieję. Potem spotkanie z koleżanką, która niedawno miała problem jak ja, a teraz żabsko prawie przetrawione, zawsze trochę karmię się jej przykładem, może i dziś tak będzie.

No ale jak to z projektami bywa - buch, nieprzekraczalny parametr został przekroczony i trzeba coś zmienić, choć nie bardzo wiadomo co, analiza od początku i zmiany. Mózg mi się lasuje. Przydałaby się odskocznia. Chocby łaskawe korki. Zaczynam rozumieć mojego TŻ.

Ziewam jak smok, marzy mi sie podusia, choć na pół godziny - i chyba spełnię to swoje marzenie.

A może dla odskoczni okna umyję? Bo już swiata nie widzę przez nie...
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 15:04   #2736
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
A w trakcie sesji kiedy prawie nie śpię w nocy, a rano mam egzamin biorę to http://www.i-apteka.pl/product-pol-1...-tabletek.html
nie wiem co w nich jes ale faktycznie dzałąja....sama bralam je jak zaczełam prace w stajni i miałam 60 paszportów do przejrzenia nauczenia sie nazw koni i ich pochodzenia itp ....jednoczesnie nie daja sp[okoju chce sie ich wiecej i wiecej
Cytat:
Nie miewałam pieniędzy na zakupy galeriowe, ostatni rzut na konto pozwolił mi się przekonać jak cudowne są przeceny i jakie to cudowne uczucie coś nowego sobie kupić
miło sie czyta...
ja narazie moge sobie darowac ...a mam w planach wymienic czesc ciuchów ...hmm jak i czym je zamienie ego nie wiem,najwyzej zostana mi 3 bluzki hi hi
napewno musze zrobic porzadek z bielizna....o skarpekach nei wspomne...wrrr nieznosze obecnego stanu i garderoby i własnego mózgu....
trening odbyty wpadłam na 15 min po kawe do domu zaraz jade po adusia....
zmieniam plan działan po raz kolejny...rano za długo delektuje sie kawa...więc musze to zmienic...czyli ogólne ogarnięcie chaty i siebie...bo jak narazie to ciagły chaos,moze wkoncu dojde do momentu,że rano mam łóżka poscielone w kuchni normalnie i ze jak wracam popołudni u to nie zastaje [pobojowiska jak po wojnie i walce aby zdązyc wyjsc na autobus...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2013-02-05 o 15:10
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 16:45   #2737
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
A czy taka dawka w jednej kapsułce żen-szenia nie jest niebezpieczna? Możesz podać link do tych tabletek? Można je często stosować? Z moim niskim ciśnieniem i ciągłym przemęczeniem chciałabym mieć takiego kopa Stosuję taką guaranę http://www.zdrowapolka.pl/guarana-poranek-60-kaps.html

A w trakcie sesji kiedy prawie nie śpię w nocy, a rano mam egzamin biorę to http://www.i-apteka.pl/product-pol-1...-tabletek.html i muszę przyznać, że działa. Guarana natomiast jakoś nie bardzo...
To ampułka, nie tabletka - płynna postać lepiej się przyswaja.
Jest jak najbardziej bezpieczna.
+ pomyliłam dawki i w jednej ampułce jest 2000 mg .
Wygląda to tak ==> http://www.swiatziol.com.pl/panax-gi...ebb0ea8f46b671
Rekomendowane jest przyjmowanie jednej ampułki dobowo.
Ale zadzwoniłam jeszcze do Mamy i okazuje się, że z tej samej firmy mamy na stanie dawkę 2500 mg w ampułce + dawkowanie to 1/2 ampułki dziennie .
Inne źródła mówią o tym, by nie przekraczać dawki 750 mg dziennie.
Jakby nie było - ampułkę możesz podzielić na 3 dawki - oszczędność niebywała .
Jeszcze odnośnie układu hormonalnego, o którym wspomniała Kocurka . Owszem działa - nie pamiętam dokładnie na jakiej zasadzie, natomiast efektem jest zwiększenie wydajności i przybycie sił witalnych . Poza tym żeń szeń prócz tego, że pobudza organizm, stymuluje również układ immunologiczny, reguluje poziom cukru we krwi, ustawia lipidogram, poprawia metabolizm [chudnięcie ], jak również przepływ tlenu w organizmie. Nie bez przyczyny jego łacińska nazwa to panaceum, czyli remedium na wszelkiego rodzaju dolegiliwości . Myślę więc, że brany z głową w dawce 750 mg na dobę, będzie dobrą alternatywą dla guarany np..

Cytat:
Bo na Fiberonie jest napisane, żeby stosować 2 razy dziennie przed posiłkiem. A tak wydumałam, że kilka godzin po kolacji można by przed samym snem bo zastosować, żeby się tłuszczyk nie odkładał Ale nie chciałam kombinować na własną rękę tylko trzymałam się ulotki. Mam wrażenie, że jestem jakaś lżejsza i szczuplejsza, nawet TŻ to zauważył, ale wagę mam tę samą i wymiary też. To chyba moja psychika tak działa
Albo też chudniesz, ale ćwiczysz, więc zaczynają ważyć mięśnie, a nie tłuszczyk .


Cytat:
Macie jakieś sprawdzone sposoby na bóle kręgosłupa? Zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską ale chyba to mi też w jakiś sposób obciąża kręgosłup, siedzę na piłce przy biurku ale też mnie boli kręgosłup. Zapominam, żeby się ciągle prostować. A non stop siedzę przy biurku i już wysiadam po prostu.
*Prostotrzymacz Pani Teresy [ nie śmiać się z nazwy ]
*spanie na twardym, bez poduszki
*odpowiedni zestaw ćwiczeń
*masaże
*dobra maść, np. z borowiny, z żyworódką, boswelią etc.
*dobry kręgarz [lekarz], który zbada i powie co wolno, a czego nie.
Mam kumpla, który już prawie nie chodził, a jeśli, to więcej było w tym leżenia. Trafił do świetnego lekarza, który pokazała mu m.in. w jakiej pozycji ma wiązać buty, w jakiej siedzieć przy biurku, zabronił mu chodzić boso po plaży i inne takie. Odkąd się do tego zaczął stosować śmiga jak zły .

Cytat:
Trzymam kciuki Cindy, żeby udało się zrealizować listę
Jak już jesteś i wiem, że Ty jesteś naszym naturalnym zdrowotnym lekarzem to masz może jakiś sposób na afty? Nie chcą mi się zagoić i strasznie się męczę mimo smarowania sacholem i psikania hascoseptem...
Dziękuję . Jeszcze tylko ciacha i podłogi .

Heh - nigdy zadatków na lekarza nie miałam. Pewnie dlatego, że trzeba się dużo uczyć + farmakognozji nie ma w siatce medycyny .
Na afty :
1)doustnie :
- spirulina [ ważne, by dostarczyć organizmowi witaminy B12 i żelaza],
- folik [ kwas foliowy]
2) miejscowo :
-olejek z drzewka herbacianego [ ten czysty ]
-kwas hialuronowy [ może być w żelu]
-płukanki z szałwii

Powodzenia w walce z paskudztwem .
Mi aktualnie wychodzi ząb mądrości .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...

Edytowane przez Cindy28
Czas edycji: 2013-02-05 o 16:47
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 16:47   #2738
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
właśnie, też mam dość tego efektu, chcę prawdziwych efektów, szczególnie w jednej, konkretnej dziedzinie
Ale odhaczone listy pozwalają odzyskać równowagę, bo gdy się bardzo fiksuję na tym jednym niezrobionym, to umykają jednak konkrety zrobione...
Nie da się ukryć .

Cytat:
Zdrówka dla zwierzaka (dobrze wywnioskowałam?)
Dobrze , dziękuję , już dochodzi do siebie .

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Cindy - a co dolega Fiodorkowi? Pomyziaj go ode mnie...
Nic poważnego , chucie nim targają, więc byliśmy dziś na zabiegu . Wraca powoli do siebie po narkozie, a ja palę i myję wszystko, co do tej pory zdążył olać .
Pomiziany - śpi , dziękujemy .


Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
A może dla odskoczni okna umyję? Bo już swiata nie widzę przez nie...
To bardzo dobry pomysł .
Fakt, że ja swoje machnęłam tylko z wewnętrznej strony, ale i tak wiele zyskały . Poza tym na dworze szaleje zamieć deszczowa, psu na budę zdałoby się moje mycie całościowe .

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
miło sie czyta...
ja narazie moge sobie darowac ...a mam w planach wymienic czesc ciuchów ...hmm jak i czym je zamienie ego nie wiem,najwyzej zostana mi 3 bluzki hi hi
napewno musze zrobic porzadek z bielizna....o skarpekach nei wspomne...wrrr nieznosze obecnego stanu i garderoby i własnego mózgu....
trening odbyty wpadłam na 15 min po kawe do domu zaraz jade po adusia....
zmieniam plan działan po raz kolejny...rano za długo delektuje sie kawa...więc musze to zmienic...czyli ogólne ogarnięcie chaty i siebie...bo jak narazie to ciagły chaos,moze wkoncu dojde do momentu,że rano mam łóżka poscielone w kuchni normalnie i ze jak wracam popołudni u to nie zastaje [pobojowiska jak po wojnie i walce aby zdązyc wyjsc na autobus...
Siostro....

No nic, odpoczęłam chwilkę - wracam do pracy .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 17:02   #2739
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
To ampułka, nie tabletka - płynna postać lepiej się przyswaja.
Jest jak najbardziej bezpieczna.
+ pomyliłam dawki i w jednej ampułce jest 2000 mg .
Wygląda to tak ==> http://www.swiatziol.com.pl/panax-gi...ebb0ea8f46b671
Rekomendowane jest przyjmowanie jednej ampułki dobowo.
Ale zadzwoniłam jeszcze do Mamy i okazuje się, że z tej samej firmy mamy na stanie dawkę 2500 mg w ampułce + dawkowanie to 1/2 ampułki dziennie .
Inne źródła mówią o tym, by nie przekraczać dawki 750 mg dziennie.
Jakby nie było - ampułkę możesz podzielić na 3 dawki - oszczędność niebywała .
Jeszcze odnośnie układu hormonalnego, o którym wspomniała Kocurka . Owszem działa - nie pamiętam dokładnie na jakiej zasadzie, natomiast efektem jest zwiększenie wydajności i przybycie sił witalnych . Poza tym żeń szeń prócz tego, że pobudza organizm, stymuluje również układ immunologiczny, reguluje poziom cukru we krwi, ustawia lipidogram, poprawia metabolizm [chudnięcie ], jak również przepływ tlenu w organizmie. Nie bez przyczyny jego łacińska nazwa to panaceum, czyli remedium na wszelkiego rodzaju dolegiliwości . Myślę więc, że brany z głową w dawce 750 mg na dobę, będzie dobrą alternatywą dla guarany np..

Albo też chudniesz, ale ćwiczysz, więc zaczynają ważyć mięśnie, a nie tłuszczyk .


*Prostotrzymacz Pani Teresy [ nie śmiać się z nazwy ]
*spanie na twardym, bez poduszki
*odpowiedni zestaw ćwiczeń
*masaże
*dobra maść, np. z borowiny, z żyworódką, boswelią etc.
*dobry kręgarz [lekarz], który zbada i powie co wolno, a czego nie.
Mam kumpla, który już prawie nie chodził, a jeśli, to więcej było w tym leżenia. Trafił do świetnego lekarza, który pokazała mu m.in. w jakiej pozycji ma wiązać buty, w jakiej siedzieć przy biurku, zabronił mu chodzić boso po plaży i inne takie. Odkąd się do tego zaczął stosować śmiga jak zły .



Dziękuję . Jeszcze tylko ciacha i podłogi .

Heh - nigdy zadatków na lekarza nie miałam. Pewnie dlatego, że trzeba się dużo uczyć + farmakognozji nie ma w siatce medycyny .
Na afty :
1)doustnie :
- spirulina [ ważne, by dostarczyć organizmowi witaminy B12 i żelaza],
- folik [ kwas foliowy]
2) miejscowo :
-olejek z drzewka herbacianego [ ten czysty ]
-kwas hialuronowy [ może być w żelu]
-płukanki z szałwii

Powodzenia w walce z paskudztwem .
Mi aktualnie wychodzi ząb mądrości .

Szkoda, że to nie tabletki, na pewno byłyby wygodniejsze w stosowaniu niż ampułki. Ale może i tak wypróbuję.

Na afty taki żel hialuronowy z ZSK pomoże???

Mam kolejny egzmain w plecy, a więc w przyszłym tygodniu mam 2 poprawki w poniedziałek, 2 w Walentynki, a ta czwartkowa to wszystkie 4 częsci angielskiego, w tym egzamin ustny plus później dwie części egzaminu na dwie oceny z gramatyki historycznej francuskiej i odpowiedź ustna. Nie wiem jak to ogarnę. Moja motywacja spada i im więcej nauki mi przybywa tym mniejszą ochotę mam, żeby się uczyć. Przewiduję warunek albo koniec studiów. Szkoda, że to już ostatni semestr. Myślałam, że jednak lepiej mi poszło, ale chyba po tej obronie moja nauka już nie była tak efektywna jak zawsze mimo czasu jaki nad nią spędzałam. Z dnia na dzień się czuję coraz gorzej. Mówiłam już, że nienawidzę tych studiów?
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 18:17   #2740
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Poszłam za ciosem - umyłam wszystkie okna od północnej strony i posprzątałam cały swój pokój łącznie z przeorganizowaniem przestrzeni pod kątem projektu Pro?
Wracam do liczenia.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 19:22   #2741
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Wiem co miałam napisać i zapomniałam!

Nebula - gratulacje! Super, że TŻ będzie miał własny biznes...matko, jacy Wy zdolni jesteście Aż zazdroszczę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 19:23   #2742
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Poszłam za ciosem - umyłam wszystkie okna od północnej strony i posprzątałam cały swój pokój łącznie z przeorganizowaniem przestrzeni pod kątem projektu Pro?
Wracam do liczenia.

Nawet jeśli to pro
Moje też... nieprzezierne... i firanki czarne...
Rozmowa z koleżanką bardzo mi pomogła.
Jutro jest ten dzień, gdy będę uparcie żuć i mlaskać
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 19:53   #2743
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Kiedyś chciałam być pisarką...w sumie to nadal chętnie bym napisała książkę. Ale niestety talentu nie mam żadnego w tym zakresie, także jest to wątpliwe (ale marzyć sobie można...)
Ty się nie musisz wiele uczyć w tym zakresie - uważam, że naprawdę świetnie piszesz ot tak Tylko pomysł jakiś i do dzieła
Jak już postanowisz coś wydać to daj znać - będę chciała autograf, hehe
Dziękuję. Jak postanowię, a potem dostanę świetne warunki publikacji, wysoki nakład, autorskie egzemplarze itd. to zrobię wątkowe świętowanie. Ciekawe ile będę odkładać wymyślanie każdej z Was osobistej dedykacji. :P

Hmm, niby nie masz talentu... a ile czasu w tygodniu piszesz (cokolwiek)? To nie jest złośliwe pytanie, przed chwilą zadałam je sama sobie. I jest bardzo uniwersalne. (Praktycznie nie mam mięśni na brzuchu - a w ogóle ćwiczę? Muszę o siebie zadbać - zdaję sobie sprawę, że to oznacza więcej wysiłku niż samo mycie się?)
Przeczuwam odpowiedź, że obie zajmujemy się tym za mało. A może byłoby warto?
Może bycie pisarzem to bardziej ćwiczenie na siłowni niż medytacja w poszukiwaniu nirwany?



Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
hey!
sorry ze sie nie odzywalam caly weekend, ale od 17stej w piatek do 21 dzis bylismy z mezem na weekendowym szkolenio-warsztatach z zakladania wlasnej firmy. Ogolnie mielismy przyjsc z wlasnymi pomyslami otwarcia biznesu i jezeli bedziemy dobrzy, zaprezentujemy sie jakos, to dostajemy roczne wsparcie od prawnikow, osob zajmujacych sie funduszami, aspekty pisania biznesplanow itd itp sa rowniez brane pod uwage. No i... zostalismy wybrani jako jedni z 3ch najlepszych projektow
teraz mamy dwa tygodnie na ogarniecie wszystkiego, no i ...pewnie moj maz wkrotce otworzy wlasna firme Powiedzieli nam, ze jak dobrze to rozegramy, to moze nawet znajdziemy jakiegos fundatora )
Super, dobre wieści!



Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Przeżyłam tamten tydzień. /teraz kolejny.../
prawie już ponadrabiałam co piszecie, powiem tyle, że fawory dilayli, a koszula żywiec super wyszłaświetnie, że wykroiłaś na to czas!
Jak może doczytałaś, już się zaniepokoiłam Twoją nieobecnością. Mam nadzieję, że wszystko gra.



Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Co konkretnie? Mam całkiem pokaźny zbiór jego książek, nie wszystkie, bo on wydaje je szybciej niż ja zarabiam.
Najchętniej Świat Dysku, ta akurat to było Równoumagicznienie (ale czytam je zupełnie nie po kolei, większość już mam za sobą, nawet więcej - niedługo zabraknie kolejnych). I nie zbieram własnych egzemplarzy.



Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Twój opis notesowania wydał mi się taki atrakcyjny, wciągający, intrygujące sam na sam ze sobą
Pewnie dlatego, że akurat nie dodałam jak często mi się nie chce formułować czegokolwiek kategorycznie (w pewnej skali ostatecznie), nawet wątpliwości...

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
A co do książki - pisz, niewątpliwie masz talent (dużą próbką była Twoja relacja z procesu malowania!)
Kwestię wydania chyba trzeba potraktować jako wtórną. Najważniejszy jest materiał
Dziękuję za taką wiarę w moje zdolności.
Wydanie wiąże się też z jej promocją, ustępstwami na rzecz wydawnictwa, życiem książki (i autora) w światku, dość ciasnej branży. Myślę, że trzeba sobie zdawać sprawę również z problemów. Na bieżąco eliminować złudzenia.
Ale oczywiście, najpierw musi zaistnieć materiał.

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Znane mi to... też tak mam/miałam/miewałam...
Dlatego w moim zeszyciku marnie uzupełnianym od kilku lat, pozostawiam pustą stronę, gdy mam ochotę wziąć nowy, a ten porzucić - i zaczynam pisać jak gdyby w nowym miejscu.
Robiłam tak w podstawówce z zeszytami szkolnymi, ale nie była to dobra strategia, bo w ten sposób demaskowałam braki przed nauczycielami.



Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Nie umiałam nigdy być osobą, która potrafii mieć takie dobre dni, że aż to widać... Wszystko uzależnione od drobnych sytuacji i porażek, nastrójów i zachowania innych ludzi :p Nieumiejetnosc wybierania tego na co sie ma ochote...A gdy nic sie nie dzieje, zamieranie w sobie :P Coś przeciwnego do tego co potrafii autonomiczna jednostka taka jak Czerwiec, ktora zna wartosc swojego indywidualizmu i potrafi cieszyc sie kazda chwila
Ojoj, zaawansowana idealizacja. Brakuje wieelu gwiazdek, drobnych druków, zastrzeżeń i uzupełnień. Nie rób tego, tylko się zdołujesz... i to nieprawdą.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 20:20   #2744
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość

Nawet jeśli to pro
Moje też... nieprzezierne... i firanki czarne...
Rozmowa z koleżanką bardzo mi pomogła.
Jutro jest ten dzień, gdy będę uparcie żuć i mlaskać
Będę Ci kibicować i tez będę żuć, mlaskać i ciamkać swoje Żabsko.
Koniec się zamglił, znów przedzieram się przez nowe tereny.
Jutro mam tez wizytę w Urzędzie Pracy w Warszawie
i angielski z córą.
Czuję, że moja organizacja się zorganizuje wreszcie

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-02-05 o 20:38
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 20:43   #2745
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Patri - trzymam kciuki za organizację organizacji
Emi - trzymam kciuki za...a właściwie to smacznych żabich udek

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Hmm, niby nie masz talentu... a ile czasu w tygodniu piszesz (cokolwiek)? To nie jest złośliwe pytanie, przed chwilą zadałam je sama sobie. I jest bardzo uniwersalne. (Praktycznie nie mam mięśni na brzuchu - a w ogóle ćwiczę? Muszę o siebie zadbać - zdaję sobie sprawę, że to oznacza więcej wysiłku niż samo mycie się?)
Przeczuwam odpowiedź, że obie zajmujemy się tym za mało. A może byłoby warto?
Może bycie pisarzem to bardziej ćwiczenie na siłowni niż medytacja w poszukiwaniu nirwany?
To co właśnie napisałaś jest sednem problemu z moim życiem Miauczę, że czegoś tam nie wiem, nie umiem, nie jestem taka czy owaka...i kompletnie nie robię nic w kierunku zmiany Cała ja...nigdy mnie to nie zaskakuje
Oczywiście nie piszę - kiedyś to robiłam. Pisałam sobie opowiadania, pamiętnik itd. itp. Skończyło się chyba...gdzieś w liceum. Poza jakimiś tam zrywami pamiętnikowymi. I od tamtej pory w zasadzie nie piszę nic poza tym co muszę

Gdzieś kiedyś przeczytałam...w jakiejś powieści, a jakże (zdaje się, że w "Grze anioła" Zafona), że jest jeden przepis na napisanie książki: posadzić tyłek na krześle i pisać. A zresztą już wiele razy słyszałam, że nie ma czegoś takiego jak wena - jest ciężka praca. Siedzenie i maltretowanie swojego mózgu, żeby wyleciały z niego odpowiednie pomysły
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 22:09   #2746
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Z tego co wiem wszystkie witaminy muszą posiadać określone parametry, by być przyswajalnymi kosmetycznie. Np. witamina C powinna być lewoskrętna [cokolwiek to znaczy ] czy tam iluś procentowa, tak samo E, retinol czy inne.
Tym kapsułkowych średnio wierzę . Najbardziej lubię te z BU .
Lewoskrętna? Ooo, nieee!
Byłam kiedyś świadkiem rozmowy dwóch starszych pań i jedna z nich w prorockim uniesieniu głosiła:
"Spin, proszę pani, ruch elektronów! Rośliny zawsze mają prawidłowy i przeważnie lewoskrętny. A syntetyki nas zabijają!!" O matko, jakich bredni się wtedy nasłuchałam o całym bożym świecie. Brrr!

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Jak Ania z Zielonego Wzgórza, która zmywała naczynia, bo przecież z brudnych robiły się czyste .
Pewnie dlatego w większości spraw cechuje mnie słomiany zapał i brak cierpliwości.
Dlatego lubię pranie automatyczne - chowa się brudne rzeczy, upycha w ustronne miejsce, a po wyjęciu są czyste, wystarczy powiesić. Magia.

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Rzadko oglądałam, więc się nie wypowiem w kwestiach muzycznych soundtracku .
Cały soundtrack jest kapitalny. To jeden z atutów Przystanku Alaska. Część mam na dysku, ale dużo utworów jest z tych nieznajdywalnych, niestety.



Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
To co właśnie napisałaś jest sednem problemu z moim życiem Miauczę, że czegoś tam nie wiem, nie umiem, nie jestem taka czy owaka...i kompletnie nie robię nic w kierunku zmiany Cała ja...nigdy mnie to nie zaskakuje
Oczywiście nie piszę - kiedyś to robiłam. Pisałam sobie opowiadania, pamiętnik itd. itp. Skończyło się chyba...gdzieś w liceum. Poza jakimiś tam zrywami pamiętnikowymi. I od tamtej pory w zasadzie nie piszę nic poza tym co muszę

Gdzieś kiedyś przeczytałam...w jakiejś powieści, a jakże (zdaje się, że w "Grze anioła" Zafona), że jest jeden przepis na napisanie książki: posadzić tyłek na krześle i pisać. A zresztą już wiele razy słyszałam, że nie ma czegoś takiego jak wena - jest ciężka praca. Siedzenie i maltretowanie swojego mózgu, żeby wyleciały z niego odpowiednie pomysły
O różnych znanych literatach wiadomo, że taką mają metodę pracy twórczej: spędzanie kilku godzin dziennie nad papierem, pisanie dużej ilości "materiału", żeby było z czego wybierać itd.
Gdybym miała się tym na poważnie zajmować, najbardziej przemawiałby do mnie pogląd Białoszewskiego - że nie można przestawać, a tym samym pozwolić sobie na utratę formy, bo potem trzeba zaczynać od początku. I nie chodziło mu o jedną książkę, tylko o ogólną dyspozycję twórczą właśnie.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 22:32   #2747
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Lewoskrętna? Ooo, nieee!
Byłam kiedyś świadkiem rozmowy dwóch starszych pań i jedna z nich w prorockim uniesieniu głosiła:
"Spin, proszę pani, ruch elektronów! Rośliny zawsze mają prawidłowy i przeważnie lewoskrętny. A syntetyki nas zabijają!!" O matko, jakich bredni się wtedy nasłuchałam o całym bożym świecie. Brrr!

Ejj...ale, że aż do spinu doszły? To mnie wręcz szokuje...że w ogóle takie nazwy znają Co prawda mało ma to wspólnego z tematem...ale i tak jestem zdziwiona

Ja zwykle słyszę rozmowy typu: "Ta modyfikacja genetyczna! Rozumie pani...pomidora niebieskiego zrobią! Z rogami...pożrą nas te warzywa. W ogóle to wszystko trujące jest pani...potruć nas chcą, ot co! Te geny wszędzie niepotrzebne, na co to komu, tylko szkodzi - zje człowiek i te geny mu się wchłaniają pani...koszmar! Ja w ogóle się nie tykam takich rzeczy co geny mają." Ciężko się pohamować, żeby się nie wdać w dyskusję jakąś... (akurat ze względu na studia, które skończyłam najbardziej mnie dobijają właśnie rozmowy o GMO, wybaczcie - przewrażliwienie )
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 22:37   #2748
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość

Ejj...ale, że aż do spinu doszły? To mnie wręcz szokuje...że w ogóle takie nazwy znają Co prawda mało ma to wspólnego z tematem...ale i tak jestem zdziwiona

Ja zwykle słyszę rozmowy typu: "Ta modyfikacja genetyczna! Rozumie pani...pomidora niebieskiego zrobią! Z rogami...pożrą nas te warzywa. W ogóle to wszystko trujące jest pani...potruć nas chcą, ot co! Te geny wszędzie niepotrzebne, na co to komu, tylko szkodzi - zje człowiek i te geny mu się wchłaniają pani...koszmar! Ja w ogóle się nie tykam takich rzeczy co geny mają." Ciężko się pohamować, żeby się nie wdać w dyskusję jakąś... (akurat ze względu na studia, które skończyłam najbardziej mnie dobijają właśnie rozmowy o GMO, wybaczcie - przewrażliwienie )
Zapisałam sobie od razu słowo w słowo w telefonie ten tekst z cytatu powyżej. A kobiety były w wieku mojej babci i ta jedna taka "wykształcona"...

I Ty nie masz talentu?! Patrz na swoją stylizację językową.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.

Edytowane przez czerwieclipiec
Czas edycji: 2013-02-05 o 22:40
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 22:46   #2749
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Patri, jak idzie ogarnianie strasznościowych obliczeń? Trzymam kciuki!
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-05, 22:55   #2750
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Patri, jak idzie ogarnianie strasznościowych obliczeń? Trzymam kciuki!
Ja pierdylę - jestem w mroku jakimś . Trzymaj mocno, niech się rozświetli.
Znów docisnę do nocy i może sen przyniesie jakieś objawienia.
Jak się sprzątało po dekupażowym bałaganiku Tygrysinko?

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-02-05 o 22:56
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 00:23   #2751
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Zrobione dziś:
* dokładka w ptasim paśniku
* przesypywanie kuchenne
* mail do G.
* składanie ciuchów
* czynne asystowanie przy produkcji bez
* trzepanie koca
* mail do A.
* sałatka śledziowa
* pomoc rodzicom z kompem
* pudełko rzeczy do oddania
* wyrzucanie starych projektów geograficznych
* zmywanie
* zszywanie rękawiczek
* czytanie Christie
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 00:32   #2752
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ja pierdylę - jestem w mroku jakimś . Trzymaj mocno, niech się rozświetli.
Znów docisnę do nocy i może sen przyniesie jakieś objawienia.
Jak się sprzątało po dekupażowym bałaganiku Tygrysinko?
Wyjdź z mroku...

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Zapisałam sobie od razu słowo w słowo w telefonie ten tekst z cytatu powyżej. A kobiety były w wieku mojej babci i ta jedna taka "wykształcona"...

I Ty nie masz talentu?! Patrz na swoją stylizację językową.
Haha, ja ten tekst zmyśliłam - nie pamiętam jak dokładnie mówiły...ale na pewno o zabójczych genach i niebieskim pomidorze, to mi utkwiło w pamięci

Zamieniam się w stworzenie nocne...wczoraj nie mogłam zasnąć o północy...dzisiaj nawet się jeszcze nie wybrałam do łóżka Sprzątam...naszkicowałam kwiatki na ścianie...tak, myślę, że możecie uznać mnie już za wariatkę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 00:40   #2753
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Haha, ja ten tekst zmyśliłam - nie pamiętam jak dokładnie mówiły...ale na pewno o zabójczych genach i niebieskim pomidorze, to mi utkwiło w pamięci

Zamieniam się w stworzenie nocne...wczoraj nie mogłam zasnąć o północy...dzisiaj nawet się jeszcze nie wybrałam do łóżka Sprzątam...naszkicowałam kwiatki na ścianie...tak, myślę, że możecie uznać mnie już za wariatkę
Ja właśnie o tym! Myślisz, że każdy umie sobie zmyślić taki tekst oddający dokładnie styl wypowiedzi typowy dla konkretnych ludzi i sytuacji, leciutko przerysowując. I przy tym błysnąć poczuciem humoru?


Mam swoją teorię na temat tego, co się dzieję. Też nocami sprzątam i mam dekoracyjne zapędy - to przez przedwiośnie, trochę wczesne ale jednak. Sprzątamy po zimie, budujemy gniazda itd.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 08:11   #2754
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Mam swoją teorię na temat tego, co się dzieję. Też nocami sprzątam i mam dekoracyjne zapędy - to przez przedwiośnie, trochę wczesne ale jednak. Sprzątamy po zimie, budujemy gniazda itd.
Dokładnie to powiedziałam wczoraj swojemu TŻ, i głupio stwierdził, ze to męskie zajęcie :/

Projekt jest na takim etapie, że wzory i założenia wyglądają na poprawne , a dają wyniki z kosmosu - coś jest do poprawy, będę dziś szukać co, ewentualnie kolejny raz zmieniać koncepcję.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 09:19   #2755
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cześć!
Przemieszczona we właściwe miejsce i posilona podwójnym espresso zaczynam rozgryzać moją żabę, kawałek po kawałku.
Rozmowa z koleżanką uzmysłowiła mi, że znowu nadmuchałam balon lęku, oporów itp., choć tak naprawdę jestem w dobrej sytuacji i mam sporo umiejętności.
Rady odnośnie poporcjowania też dostałam:
odrąbać kawałek i z tym kawałkiem przenieść się w ustronne miejsce - żeby nie mieć na oku cały czas wstrętnego cielska wielkiej ropuchy tylko apetyczne żabie udko

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Będę Ci kibicować i tez będę żuć, mlaskać i ciamkać swoje Żabsko.
Koniec się zamglił, znów przedzieram się przez nowe tereny.
Jutro mam tez wizytę w Urzędzie Pracy w Warszawie
i angielski z córą.
Czuję, że moja organizacja się zorganizuje wreszcie
Intensyfikuje się - to dobrze. Daj znać, jak przepracowane obliczenia, wizyta w UP i w ogóle wola walki.

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Patri - trzymam kciuki za organizację organizacji
Emi - trzymam kciuki za...a właściwie to smacznych żabich udek
Dziękuję




Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Gdzieś kiedyś przeczytałam...w jakiejś powieści, a jakże (zdaje się, że w "Grze anioła" Zafona), że jest jeden przepis na napisanie książki: posadzić tyłek na krześle i pisać. A zresztą już wiele razy słyszałam, że nie ma czegoś takiego jak wena - jest ciężka praca. Siedzenie i maltretowanie swojego mózgu, żeby wyleciały z niego odpowiednie pomysły
O, tak!


Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość

Hmm, niby nie masz talentu... a ile czasu w tygodniu piszesz (cokolwiek)? To nie jest złośliwe pytanie, przed chwilą zadałam je sama sobie. I jest bardzo uniwersalne. (Praktycznie nie mam mięśni na brzuchu - a w ogóle ćwiczę? Muszę o siebie zadbać - zdaję sobie sprawę, że to oznacza więcej wysiłku niż samo mycie się?)
Przeczuwam odpowiedź, że obie zajmujemy się tym za mało. A może byłoby warto?
Może bycie pisarzem to bardziej ćwiczenie na siłowni niż medytacja w poszukiwaniu nirwany?
Racja
Bardzo mądry post.
Jak zwykle rada logiczna i bezdyskusyjna a meandry realizacji uwarunkowane milionem niechciejstw i odwlekań


Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość

O różnych znanych literatach wiadomo, że taką mają metodę pracy twórczej: spędzanie kilku godzin dziennie nad papierem, pisanie dużej ilości "materiału", żeby było z czego wybierać itd.
Gdybym miała się tym na poważnie zajmować, najbardziej przemawiałby do mnie pogląd Białoszewskiego - że nie można przestawać, a tym samym pozwolić sobie na utratę formy, bo potem trzeba zaczynać od początku. I nie chodziło mu o jedną książkę, tylko o ogólną dyspozycję twórczą właśnie.
Czerwiec, nawet nie wiesz, jak się wstrzelasz swoimi celnymi spostrzeżeniami w moje bieżące bolączki

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Ja pierdylę - jestem w mroku jakimś . Trzymaj mocno, niech się rozświetli.
Znów docisnę do nocy i może sen przyniesie jakieś objawienia.
Jak się sprzątało po dekupażowym bałaganiku Tygrysinko?
Oświecenia
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 09:28   #2756
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
Patri - trzymam kciuki za organizację organizacji
Też dzięki
I też słyszałam, że pisanie to ciężka praca, a nie lekkie piórko.

---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:24 ----------

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Cześć!
Przemieszczona we właściwe miejsce i posilona podwójnym espresso zaczynam rozgryzać moją żabę, kawałek po kawałku.
Rozmowa z koleżanką uzmysłowiła mi, że znowu nadmuchałam balon lęku, oporów itp., choć tak naprawdę jestem w dobrej sytuacji i mam sporo umiejętności.
Rady odnośnie poporcjowania też dostałam:
odrąbać kawałek i z tym kawałkiem przenieść się w ustronne miejsce - żeby nie mieć na oku cały czas wstrętnego cielska wielkiej ropuchy tylko apetyczne żabie udko

Intensyfikuje się - to dobrze. Daj znać, jak przepracowane obliczenia, wizyta w UP i w ogóle wola walki.
Zabieram kłebowisko moich myśli do UP - pewnie sporo czekania będzie jak zwykle.
Taszczę książkę, projekt, notatki, ołówek i kalkulator

Wola walki nie stygnie, mam zamiar dotrzeć do finiszu, przedzieram się przez podmokłe tereny wśród trzcin, ale kiedyś to się przecież skończy, a bardzo chcę, żeby pociągnęło to za sobą ciekawe rezultaty dla mojej przyszłości.

Bo ja bardzo lubię ten stan rozkmianiania, poprawiania i dochodzenia do mądrości pod lekką presją czasu.
Deadline - piątek.

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-02-06 o 09:34
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 09:56   #2757
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Ja właśnie o tym! Myślisz, że każdy umie sobie zmyślić taki tekst oddający dokładnie styl wypowiedzi typowy dla konkretnych ludzi i sytuacji, leciutko przerysowując. I przy tym błysnąć poczuciem humoru?


Mam swoją teorię na temat tego, co się dzieję. Też nocami sprzątam i mam dekoracyjne zapędy - to przez przedwiośnie, trochę wczesne ale jednak. Sprzątamy po zimie, budujemy gniazda itd.
No...hmm....dzięki

Budujemy gniazda?

Ja wiem co u mnie się dzieje w kwestii sprzątania...niestety sprawa jest przyziemna - przyjeżdża do mnie na weekend koleżanka z innego miasta, która nigdy u mnie nie była. I oto jest problem - mój pokój jest paskudny, zaśmiecony, zakurzony, mam brudne ściany (dawno niemalowane), kłębowisko wszystkiego...wszędzie! I to jest straszne Po prostu mi wstyd wpuszczać tu kogokolwiek...jeszcze w dodatku na dwie noce
Oto i moja przyziemna motywacja....gdyby nie to, to nie zajmowałabym się teraz sprzątaniem - raczej starałabym się skupić na projekcie na zaliczenie i magisterce (nie mam ani słowa...powinnam mieć przynajmniej jeden rozdział - mam nadzieję, że umiejętność "lania wody" nie zawiedzie w ostatniej chwili )
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 12:43   #2758
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez bura kocurka Pokaż wiadomość
mam nadzieję, że umiejętność "lania wody" nie zawiedzie w ostatniej chwili )
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 13:20   #2759
Anabella_
Raczkowanie
 
Avatar Anabella_
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 71
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hej Dziewczyny
Mogę do Was dołączyć? Jestem mistrzynią w odkładaniu wszystkiego na później, a następnie panikowaniu, że nie zdążę na czas
Anabella_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-06, 13:29   #2760
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

u mnie jest odwrotnie, niszcze swoje 'gniazdo'... znow pochlanal mnie dol i mrok...
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-23 01:47:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:28.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.