Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!! - Strona 80 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-07, 11:05   #2371
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Jak mnie ta Perfekcyjna Pani Domu wkurza. Właśnie widziałam reklamę i kurcze ona zawsze ma tak idealnie posprzątane. Ja wiem, że to do telewizji, ale chciałabym mieć taki ład i porządek.
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:08   #2372
Ewusia709
Zadomowienie
 
Avatar Ewusia709
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 195
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Witam z rana!


Dzisiaj o 14:30 wizyta u gina. Nareszcie!

Tż mnie wczoraj wkurzył... Wyjechał mi z tekstem, że zrobienie mu obiadu to mój obowiązek
Nie raz wam zazdroszczę Waszych mężów... My nawet po ślubie nie jesteśmy, ciekawe co będzie po nim... Już chyba tylko na siebie będę mogła liczyć.

Dzisiaj wizyta, tż chciał iść ze mną, ale ja najchętniej poszłabym sama. Płakać mi się chce.

Z tego co przeczytałam na pierwszej stronie to sporo mamuś ma dzisiaj wizyty u gina. Życzę udanych wizyt!
Asiunia wracaj szybko do zdrowia, dbaj o siebie. Niestety z tego co piszesz to sytuacja kiepska z Twoim TŻ, wydaje mi się że trochę nie dorósł, albo sytuacja go przerasta, że tak się zachowuje. Dla mnie to oczywiste, że podczas choroby, jedna osoba dba o drugą i nie wymaga w tym czasie obiadków, tylko sama je przygotowywuje, tym bardziej teraz jak jesteś w ciąży. Ciąża i połóg to szczególny okres dla kobiety i należy jej się wsparcie, opieka i troska ze strony partnera. Naprawde nie wiem co Ci doradzić bo sama nigdy w podobnej sytuacji nie byłam.
Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę, i nie stresuj się, najważniejsza teraz jesteś Ty i Maluszek.
__________________
od 27.06.2013 g. 13.10 Tymoteuszek jest już z nami


Moja Słodka Fabryka => www.slodkafabryka.blox.pl
Ewusia709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:10   #2373
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Mieszkanie ogarnięte, teraz biorę się za pączki. Ale będę do was zaglądała i się odzywała na jakim etapie pączkowania jestem.
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:16   #2374
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Witam z rana!

Kupiłam na kaszel syrop DROSETUX. Taki mam kaszel, że bierze mnie na wymioty, więc miska koło łóżka jest niezbędna Troszkę zaczęło mi się po nim odrywać, no zobaczymy. Teraz doczytałam, że to lek homeopatyczny...
Dzisiaj zrobię sobie syrop z cebuli i ziół.
Wczoraj miałam lekko podwyższoną temperaturę 37,5 ale nic nie brałam na zbicie gorączki. Uznałam, że poczekam. Gorączka spadła. Nie wysypiam się już 5 noc. Ciągle się budzę
Okropnie bolą mnie plecy (tak jakby mięśnie czworoboczne?) i odrobinę nerki.

Dzisiaj o 14:30 wizyta u gina. Nareszcie!

Tż mnie wczoraj wkurzył... Wyjechał mi z tekstem, że zrobienie mu obiadu to mój obowiązek
No ale dobra, pomimo, że czułam się okropnie zrobiłam mu spaghetti. Zlew pełen garów, a ten mój ukochany zagotował wodę w czajniku żebym pozmywała (mamy piec węglowy, więc jeszcze się nie zdążyła nagrzać się woda). Wkurzyłam się, nałożyłam mu tylko obiad i poszłam do łóżka, bo nogi mi się już uginały.
Po godzinie przyszedł z pytaniem, czy długo jeszcze będę leżeć. Odpowiedziałam, że nie wiem, bo źle się czuję, poprosiłam by odgrzał mi trochę obiadu. Poszedł do kuchni i tak słysze, że zmywa naczynia, poszłam do kuchni i powiedziałam, że prosiłam by przyniósł mi jedzenie na co on "To sobie nałóż, masz z tym jakiś problem?", wzięłam talerz z zamiarem nałożenia sobie makaronu i odpowiedziałam mu, że ja nie miałam problemu by mu ugotować i podać na talerzu. Wrzasnął na mnie "Trzeba było kur*a w domu u siebie leżeć w łóżku jak taka chora jesteś", odpowiedziałam "Trzeba było", odłożyłam talerz i poszłam do łóżka.
No zezłościłam się niesamowicie. Jak on nawet nie jest chory, to się nim opiekuje. Egoista! Nie dość, że wszystko mnie bolało to jeszcze płakałam, od tego rozbolała mnie głowa na nowo.
Po 15 minutach przyniósł mi ogrzany obiad i herbatę, ale nie obyło się bez pytania "Czy już wstaję".
Powiedziałam mu, że nie wyobrażam sobie, że się mną opiekuje po porodzie i chyba rzeczywiście będę musiała ten czas spędzić u rodziców.
Nie raz wam zazdroszczę Waszych mężów... My nawet po ślubie nie jesteśmy, ciekawe co będzie po nim... Już chyba tylko na siebie będę mogła liczyć.

Dzisiaj wizyta, tż chciał iść ze mną, ale ja najchętniej poszłabym sama. Płakać mi się chce.
Najwyżej spotkamy się tylko na wizycie i ja jadę do siebie. Tutaj przynajmniej nikogo nie boli, że leżę w łóżku, a mamy nie muszę się prosić by coś mi podała, sama na to wpada.

Z tego co przeczytałam na pierwszej stronie to sporo mamuś ma dzisiaj wizyty u gina. Życzę udanych wizyt!
brak mi nawet słów....co za.....echhhh zawsze taki był???

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:14 ----------

Cytat:
Napisane przez Kathe Pokaż wiadomość
madi82
czy ja tez moge zarezerwowac w razie czego Olgę albo Aleksandrę??????????????? ?/

---------- Dopisano o 11:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:00 ----------



ja dzisiaj chce robic, ale nigdy nie robilam ani nie jedlam, wazne dla mnie ze szybko sie je robi
oj Kathe przykro mi Olga zarezerwowana juz dla mnjie mogę Ci Aleksandrę odrezerwować a jak wytrzymasz do 13 to i może Olga będzie wolna
__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:16   #2375
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Po godzinie przyszedł z pytaniem, czy długo jeszcze będę leżeć. Odpowiedziałam, że nie wiem, bo źle się czuję, poprosiłam by odgrzał mi trochę obiadu. Poszedł do kuchni i tak słysze, że zmywa naczynia, poszłam do kuchni i powiedziałam, że prosiłam by przyniósł mi jedzenie na co on "To sobie nałóż, masz z tym jakiś problem?", wzięłam talerz z zamiarem nałożenia sobie makaronu i odpowiedziałam mu, że ja nie miałam problemu by mu ugotować i podać na talerzu. Wrzasnął na mnie "Trzeba było kur*a w domu u siebie leżeć w łóżku jak taka chora jesteś", odpowiedziałam "Trzeba było", odłożyłam talerz i poszłam do łóżka.
Nie wyobrażam sobie takiego tekstu usłyszeć. nie wiem jakie są relacje między Wami, ale gdybym coś takiego usłyszała to albo dostałby tym obiadem z talerza po twarzy albo bym (jeśli nie macie swojego wspólnego mieszkania) pojechała do domu rodziców. Nie ma związku bez wzajemnego szacunku, cierpliwości i bliskości.

Ja zawsze mówiłam, że na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć. Posiadanie fifolka ze spermą o niczym nie świadczy -to każdy samiec posiada. Mężczyzna to osoba potrafiąca ZAOPIEKOWAĆ się swoją rodziną; psychicznie i fizycznie. To ma być ramię, o które kobieta może się zawsze oprzeć.
No już kończę mój przekaz
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:17   #2376
Asiunia1230
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 467
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Asiunia a długo jesteście razem? I od kiedy razem mieszkacie?
Przykro mi, że musisz znosić takie zachowanie, zwłaszcza teraz - w ciąży
Ale tak jest od zawsze? Czy sporadycznie?
Jesteśmy razem 2 lata. W dniu ślubu (5 października) byłyby prawie 3 lata. Na początku taki nie był, ale może tylko dlatego by się przypodobać. Coraz częściej nie sprząta po sobie, zostawia porozrzucane ubrania, jak zje tak zostawi. Na prośby, by poodkurzał, pozmywał odpowiada "Nie chce mi się, bo w pracy byłem", "Później", "Jutro" i wcale tego nie robi.
Czuje, że nic nie mogę mu powiedzieć, bo wybuchnie, zacznie mówić, że się go czepiam, albo wyleci z tekstem, którym sprawi mi przykrość.

Zamieszkaliśmy ze sobą po nie całym roku bycia razem. Po kilku miesiącach się wyprowadziłam. Ciągle wtrącała się jego matka, miała do mnie aluzje. On mnie zostawił, podejrzewam, że wpływ na tą decyzję miała jego mama.
Nawet raz ona próbowała mnie wyrzucić z domu, bo chciałam byśmy ślub wzięli. On też chciał, ale do czasu gdy dowiedziała się o tym jego mamusia...
Po dwóch tygodniach od rozstania wydzwaniał do mnie, pisał sms-y, że chce się spotkać, że mnie kocha, że nie chciał by tak było, że to największy błąd w jego życiu. Na początku trzymałam dystans, ale zeszliśmy się. Od tego czasu mieszkamy osobno, a wolny czas spędzamy u niego.

Czasem zaczynam żałować, że zaszłam z nim w ciążę. Przecież zasługuję na życie z kimś kto będzie mnie lepiej traktował, z racji, że ja robię dla niego wszystko. Jestem ślepa, głupia i naiwna...
Asiunia1230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:18   #2377
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
ładnie sobie życzycie. Ja mam nadzieję na dziecko ok 3 kg (Małgosia dokładnie 3040) . I tak się namęczyłam, żeby ją wypchnąć bo nie umiałam przeć.



Mój też, mój też! Pierwsze za pierwszym razem, drugie za pierwszym i jedynym! Albo my takie płodne



Kciuki za wizytę i pytanie. A musisz za niego wychodzić? Od początku jak piszesz na naszym wątku mam wrażenie o braku szacunku do ciebie. Skoro teraz nie potrafi zrozumieć, że jesteś chora, to po porodzie boję się, że będzie jeszcze gorzej bo jako żona masz obowiązki, a mąż jest od przynoszenia kasy do domu! Mój może nie okazuje uczuć i ma o wiele rzeczy pretensje (głównie o moje lenistwo), tak odkąd jestem w ciąży odpuścił. Nie marudzi jak jest nie poodkurzane, czasem sam odkurzy. Herbatę zawsze mnie pyta czy chcę czy leżę czy chodzę. Zazdrościć nie masz czego bo nigdy w żadnym związku nie jest idealnie, ale to co ty opisujesz to mnie martwi. Przepraszam, że tak ci włażę butami, ale nie ma sensu psuć sobie życia z kimś kto cię nie szanuje. Albo popracujecie nad tym związkiem teraz zanim dziecko się urodzi, albo wg mnie nie ma to sensu. Jak będzie dziecko to będzie miał pretensje, że po nocy chodzisz karmić i mu przeszkadzasz?
ja tez się zgadzam z Mela...weźmiesz ślub a potem on będzie taki nie do zniesienia że nie dasz rady...może pomyślcie nad cywilnym tylko....
3maj sie Asiunia!
__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.

Edytowane przez madi82
Czas edycji: 2013-02-07 o 11:24
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:20   #2378
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Witam z rana!

Kupiłam na kaszel syrop DROSETUX. Taki mam kaszel, że bierze mnie na wymioty, więc miska koło łóżka jest niezbędna Troszkę zaczęło mi się po nim odrywać, no zobaczymy. Teraz doczytałam, że to lek homeopatyczny...
Dzisiaj zrobię sobie syrop z cebuli i ziół.
Wczoraj miałam lekko podwyższoną temperaturę 37,5 ale nic nie brałam na zbicie gorączki. Uznałam, że poczekam. Gorączka spadła. Nie wysypiam się już 5 noc. Ciągle się budzę
Okropnie bolą mnie plecy (tak jakby mięśnie czworoboczne?) i odrobinę nerki.

Dzisiaj o 14:30 wizyta u gina. Nareszcie!

Tż mnie wczoraj wkurzył... Wyjechał mi z tekstem, że zrobienie mu obiadu to mój obowiązek
No ale dobra, pomimo, że czułam się okropnie zrobiłam mu spaghetti. Zlew pełen garów, a ten mój ukochany zagotował wodę w czajniku żebym pozmywała (mamy piec węglowy, więc jeszcze się nie zdążyła nagrzać się woda). Wkurzyłam się, nałożyłam mu tylko obiad i poszłam do łóżka, bo nogi mi się już uginały.
Po godzinie przyszedł z pytaniem, czy długo jeszcze będę leżeć. Odpowiedziałam, że nie wiem, bo źle się czuję, poprosiłam by odgrzał mi trochę obiadu. Poszedł do kuchni i tak słysze, że zmywa naczynia, poszłam do kuchni i powiedziałam, że prosiłam by przyniósł mi jedzenie na co on "To sobie nałóż, masz z tym jakiś problem?", wzięłam talerz z zamiarem nałożenia sobie makaronu i odpowiedziałam mu, że ja nie miałam problemu by mu ugotować i podać na talerzu. Wrzasnął na mnie "Trzeba było kur*a w domu u siebie leżeć w łóżku jak taka chora jesteś", odpowiedziałam "Trzeba było", odłożyłam talerz i poszłam do łóżka.
No zezłościłam się niesamowicie. Jak on nawet nie jest chory, to się nim opiekuje. Egoista! Nie dość, że wszystko mnie bolało to jeszcze płakałam, od tego rozbolała mnie głowa na nowo.
Po 15 minutach przyniósł mi ogrzany obiad i herbatę, ale nie obyło się bez pytania "Czy już wstaję".
Powiedziałam mu, że nie wyobrażam sobie, że się mną opiekuje po porodzie i chyba rzeczywiście będę musiała ten czas spędzić u rodziców.
Nie raz wam zazdroszczę Waszych mężów... My nawet po ślubie nie jesteśmy, ciekawe co będzie po nim... Już chyba tylko na siebie będę mogła liczyć.

Dzisiaj wizyta, tż chciał iść ze mną, ale ja najchętniej poszłabym sama. Płakać mi się chce.
Najwyżej spotkamy się tylko na wizycie i ja jadę do siebie. Tutaj przynajmniej nikogo nie boli, że leżę w łóżku, a mamy nie muszę się prosić by coś mi podała, sama na to wpada.

Z tego co przeczytałam na pierwszej stronie to sporo mamuś ma dzisiaj wizyty u gina. Życzę udanych wizyt!
Jeżeli wiesz, że mniej stresu będzie u Mamy to jedź do Rodziców i nawet nie myśl nad tym zbyt długo.
Powiem Ci jedno- my nie jesteśmy małżeństwem, ale czasami do sielanki to nam brakuje jak na inną planetę.. też się kłócimy, mój Tż czasami też nie rozumie, że moja doba trwa dokładnie tyle ile jego..Też jak coś mogę wrócić zawsze do Mamy nawet z dzieckiem, ale dobrze mi z nim. Zarówno on jak i ja nigdy słodko do siebie nie gruchaliśmy, nie trzymaliśmy się za ręce bo czegoś takiego nie lubimy.. ale jednak mój Tż zmienił się w czasie ciąży i coraz więcej mi pomaga.Spróbuj z nim porozmawiać, a jeżeli to nie pomoże to zrób tak jak będzie najlepiej dla Twojego i dziecka spokoju Trzymam kciuki za wizytę i za poprawę z Mężem
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:22   #2379
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez sammi24 Pokaż wiadomość
Strasznie Ci współczuję, bo wiem co oznacza taki ból...daj znać czy pomagają Ci ćwiczenia. U mnie niestety niewiele albo robię coś nie tak. W dodatku u mnie promieniuje na pupę a ostatnio mam problem się przekręcić z jednej pozycji leżącej na drugą, tragedyja.
Poćwiczyłam na macie pół godziny. Głównie nastawiałam się na ćwiczenia rozciągające na kręgosłup, ale nie tylko. Teraz po ćwiczeniach nie czuję już bólu gdy siedzę. Wieczorem może znowu się pojawi, ale wierzę, że to się skończy za parę dni, gdy będę ćwiczyła regularnie.

Część ćwiczeń wzięłam stąd:
http://www.youtube.com/watch?v=O_lq1ttGxwE

Postanowiłam, że ćwiczę tak jak kiedyś, czyli: 3x 30x 130. 3 razy w tygodniu po 30 minut, tak by tętno nie przekraczało 130/ min. Dla zdrowia

---------- Dopisano o 11:22 ---------- Poprzedni post napisano o 11:21 ----------

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
oj Kathe przykro mi Olga zarezerwowana juz dla mnjie mogę Ci Aleksandrę odrezerwować a jak wytrzymasz do 13 to i może Olga będzie wolna
Aleksandra bardzo ładne imię! BARDZO
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:25   #2380
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
Mieszkanie ogarnięte, teraz biorę się za pączki. Ale będę do was zaglądała i się odzywała na jakim etapie pączkowania jestem.
Rozumiem więc, że możemy zrobić test białej rękawiczki?
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:27   #2381
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość

Ja zawsze mówiłam, że na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć. Posiadanie fifolka ze spermą o niczym nie świadczy -to każdy samiec posiada. Mężczyzna to osoba potrafiąca ZAOPIEKOWAĆ się swoją rodziną; psychicznie i fizycznie. To ma być ramię, o które kobieta może się zawsze oprzeć.
No już kończę mój przekaz
Zgadzam się z tym w 100%
Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Jesteśmy razem 2 lata. W dniu ślubu (5 października) byłyby prawie 3 lata. Na początku taki nie był, ale może tylko dlatego by się przypodobać. Coraz częściej nie sprząta po sobie, zostawia porozrzucane ubrania, jak zje tak zostawi. Na prośby, by poodkurzał, pozmywał odpowiada "Nie chce mi się, bo w pracy byłem", "Później", "Jutro" i wcale tego nie robi.
Czuje, że nic nie mogę mu powiedzieć, bo wybuchnie, zacznie mówić, że się go czepiam, albo wyleci z tekstem, którym sprawi mi przykrość.

Zamieszkaliśmy ze sobą po nie całym roku bycia razem. Po kilku miesiącach się wyprowadziłam. Ciągle wtrącała się jego matka, miała do mnie aluzje. On mnie zostawił, podejrzewam, że wpływ na tą decyzję miała jego mama.
Nawet raz ona próbowała mnie wyrzucić z domu, bo chciałam byśmy ślub wzięli. On też chciał, ale do czasu gdy dowiedziała się o tym jego mamusia...
Po dwóch tygodniach od rozstania wydzwaniał do mnie, pisał sms-y, że chce się spotkać, że mnie kocha, że nie chciał by tak było, że to największy błąd w jego życiu. Na początku trzymałam dystans, ale zeszliśmy się. Od tego czasu mieszkamy osobno, a wolny czas spędzamy u niego.

Czasem zaczynam żałować, że zaszłam z nim w ciążę. Przecież zasługuję na życie z kimś kto będzie mnie lepiej traktował, z racji, że ja robię dla niego wszystko. Jestem ślepa, głupia i naiwna...
Gdybyś nie była w ciąży to powiedziałabym - uciekaj gdzie pieprz rośnie, ale ... w tej sytuacji to nie takie łatwe. Nie brałabym kościelnego, dobrze dziewczyny radzą.
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:28   #2382
ita83
Wtajemniczenie
 
Avatar ita83
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 076
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Ja sie chciałam zapytać czemu się nie dodał mój post rano no czemu I jak tu spamować jak się posty nie dodaja rano a wieczorem wizaż warjuje?

No więc jeszcze raz dzieńdobry! Ide nadrabiać
__________________
Xawery mały zbój ale mój - 24.03.2010
Leon kochany klusek - 22.08.2013
ita83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:28   #2383
malinka0525
Zadomowienie
 
Avatar malinka0525
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 1 270
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Dzień dobry
Chciałam Wam zdać wczoraj relację z wizyty, ale nie mogłam nadrobić i na dodatek internet mi padł
Z dzidzią wszystko w porządku. Rozwija się prawidłowo i wymiary pokrywają się z terminem porodu z om. Główka ma średnicę 5cm. Ja niestety od ostatniej wizyty przytyłam 3 kg czyli od początku ciąży mam już 8kg na plusie Aż się boję co będzie później Poza tym moje obawy się sprawdziły i anemia mnie dopadła Hemoglobinę mam poniżej normy i znów muszę brać to paskudne żelazo i do tego witaminy
Zdjęcia tym razem nie ma sensu wklejać bo mam takie że zbyt wiele na nim nie widać jest tylko główka od góry pokazana. Ale do takich zdjęć już muszę się przyzwyczaić bo Milenka jest już za duża i nie mieści się w całości w "obiektywie" usg
I codziennie o 5 rano mam pobudkę bo mała daje czadu i kopie matkę bezlitośnie nie dając jej zasnąć. Ja nie wiem skąd ona ma tyle energii
__________________
Jesteśmy Małżeństwem!

Milenka
malinka0525 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:30   #2384
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

U mnie najlepiej na jego olewactwo działało wyprowadzka i zero kontaktu. Nawet odbierania telefonu. Tak go ściskało, że nie było bata trzeba było się zejść. A jak poprawiło stosunki. Ale każdy jest inny. Z moim mamy już jedno dziecko i on wie jak dużo ewentualnie może stracić. Nie na każdego to podziała. Inny stwierdzi, że ma kłopot z głowy i mu lepiej bez. Są tacy, ale jakbym się miała męczyć z gościem który ma mnie za kochankę i sprzątaczkę w jednym bez grama szacunku dla mnie bo jemu się należy to ja dziękuję. Mój mąż ciężko pracuje. Ma gospodarstwo, cały dzień na dworze przy zwierzętach pracuje, w sezonie na polu. Nie wymagam od niego jeszcze sprzątania w domu czy gotowania, ale wie, że nie może mnie traktować jak popychadło bo źle by się to dla niego skończyło. Trzeba ustawić granice.
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:32   #2385
Kathe
Wtajemniczenie
 
Avatar Kathe
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 2 365
GG do Kathe
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
brak mi nawet słów....co za.....echhhh zawsze taki był???

---------- Dopisano o 11:16 ---------- Poprzedni post napisano o 11:14 ----------



oj Kathe przykro mi Olga zarezerwowana juz dla mnjie mogę Ci Aleksandrę odrezerwować a jak wytrzymasz do 13 to i może Olga będzie wolna
kto pierwszy ten lepszy, ja dzisiaj mam USG :P no ale moze nic nie bede wiedzeic kto tam jest ;/ ja mam coraz wieksze schizy czy dzidzi jest zdrowe, czy dobrze sie rozwija, czy bedzie slyszec, widziec itp boje sie a plec dla mnie dzisiaj wazna, no ale zdrowie czy wszystko ok najwazniejsze ale ja juz wczesniej pisalam ze chcialam miec Olge :P Michala, Mikolaja Filipa
__________________
Nasz Ślub

Aniołek 31.08.2012 r.

Maleństwo


<ciach_reklama>
Kathe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:34   #2386
idzia111
Zakorzenienie
 
Avatar idzia111
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: woj. lubelskie
Wiadomości: 3 156
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Jesteśmy razem 2 lata. W dniu ślubu (5 października) byłyby prawie 3 lata. Na początku taki nie był, ale może tylko dlatego by się przypodobać. Coraz częściej nie sprząta po sobie, zostawia porozrzucane ubrania, jak zje tak zostawi. Na prośby, by poodkurzał, pozmywał odpowiada "Nie chce mi się, bo w pracy byłem", "Później", "Jutro" i wcale tego nie robi.
Czuje, że nic nie mogę mu powiedzieć, bo wybuchnie, zacznie mówić, że się go czepiam, albo wyleci z tekstem, którym sprawi mi przykrość.

Zamieszkaliśmy ze sobą po nie całym roku bycia razem. Po kilku miesiącach się wyprowadziłam. Ciągle wtrącała się jego matka, miała do mnie aluzje. On mnie zostawił, podejrzewam, że wpływ na tą decyzję miała jego mama.
Nawet raz ona próbowała mnie wyrzucić z domu, bo chciałam byśmy ślub wzięli. On też chciał, ale do czasu gdy dowiedziała się o tym jego mamusia...
Po dwóch tygodniach od rozstania wydzwaniał do mnie, pisał sms-y, że chce się spotkać, że mnie kocha, że nie chciał by tak było, że to największy błąd w jego życiu. Na początku trzymałam dystans, ale zeszliśmy się. Od tego czasu mieszkamy osobno, a wolny czas spędzamy u niego.

Czasem zaczynam żałować, że zaszłam z nim w ciążę. Przecież zasługuję na życie z kimś kto będzie mnie lepiej traktował, z racji, że ja robię dla niego wszystko. Jestem ślepa, głupia i naiwna...
Nie chciałabym sprawić Ci przykrości, ale z Tego co opisujesz wynika, że Twój tż jest niedojrzały. Przeraża mnie to co piszesz. Ja jestem w związku już prawie 8 lat, z czego po ślubie 3,5 roku i mój mąż nigdy w życiu do mnie tak się nie odezwał, ani nie przeklina, ani nie krzyczy. Nie chcę powiedzieć, że nasz związek jest idealny - takich nie ma, ale szacunek do drugiej osoby to podstawa.

Pomyśl za ileś lat, kiedy już nie będzie tak silnej namiętności i fizycznej miłości zostaną wspólne chwile, rozmowy i wszystko to co opiera się na wzajemnym szacunku i zaufaniu.

Może spróbuj z nim szczerze porozmawiać? Bez krzyków, nerwów, powiedz mu co czujesz, poproś na początku, żeby Cię wysłuchał, nie krzyczał i spróbował postawić się w Twojej sytuacji.

Niestety znam kilka związków, które wyglądały jak Twój i nie przetrwały.
W życiu są różne problemy, obowiązki, przy których brak obiadu to drobnostka, dlatego proszę Cię zastanów się nad Waszą przyszłością, ale nie podejmuj pochopnych decyzji.
idzia111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:34   #2387
Kathe
Wtajemniczenie
 
Avatar Kathe
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 2 365
GG do Kathe
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

ide robic te paczki na serku homo w ogole to dzisiaj nie moge za duzo jesc bo mam wizyte i wazenie ;/
__________________
Nasz Ślub

Aniołek 31.08.2012 r.

Maleństwo


<ciach_reklama>
Kathe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:35   #2388
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez malinka0525 Pokaż wiadomość
Dzień dobry
Chciałam Wam zdać wczoraj relację z wizyty, ale nie mogłam nadrobić i na dodatek internet mi padł
Z dzidzią wszystko w porządku. Rozwija się prawidłowo i wymiary pokrywają się z terminem porodu z om. Główka ma średnicę 5cm. Ja niestety od ostatniej wizyty przytyłam 3 kg czyli od początku ciąży mam już 8kg na plusie Aż się boję co będzie później Poza tym moje obawy się sprawdziły i anemia mnie dopadła Hemoglobinę mam poniżej normy i znów muszę brać to paskudne żelazo i do tego witaminy
Zdjęcia tym razem nie ma sensu wklejać bo mam takie że zbyt wiele na nim nie widać jest tylko główka od góry pokazana. Ale do takich zdjęć już muszę się przyzwyczaić bo Milenka jest już za duża i nie mieści się w całości w "obiektywie" usg
I codziennie o 5 rano mam pobudkę bo mała daje czadu i kopie matkę bezlitośnie nie dając jej zasnąć. Ja nie wiem skąd ona ma tyle energii
No to pogratulować
Cytat:
Napisane przez Kathe Pokaż wiadomość
kto pierwszy ten lepszy, ja dzisiaj mam USG :P no ale moze nic nie bede wiedzeic kto tam jest ;/ ja mam coraz wieksze schizy czy dzidzi jest zdrowe, czy dobrze sie rozwija, czy bedzie slyszec, widziec itp boje sie a plec dla mnie dzisiaj wazna, no ale zdrowie czy wszystko ok najwazniejsze ale ja juz wczesniej pisalam ze chcialam miec Olge :P Michala, Mikolaja Filipa


A mi właśnie pokazały się wyniki morfologi i ... hemoglobina mi spadła o 2% z 14 na 12. No trudno. Ale mam podwyższone neutrofile. Wiece może co to oznacza? Dwa miesiące temu było wszystko ok
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:41   #2389
idzia111
Zakorzenienie
 
Avatar idzia111
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: woj. lubelskie
Wiadomości: 3 156
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

A tak na marginesie mój Tż wymyślił, że od marca wykupimy obiady ze stołówki i w domu nie będzie zapachów, przez które wymiotuje i zjemy sobie codziennie coś nowego (bez kombinowania co danego dnia zrobić).

Mnie pomysł pasuje, bo lubię takie obiadki. Do tego odciążymy mamę, bo teraz ona prawie wszystko robi w kuchni, a i tak zapachy mnie dobijają.
idzia111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:46   #2390
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Kathe Pokaż wiadomość
kto pierwszy ten lepszy, ja dzisiaj mam USG :P no ale moze nic nie bede wiedzeic kto tam jest ;/ ja mam coraz wieksze schizy czy dzidzi jest zdrowe, czy dobrze sie rozwija, czy bedzie slyszec, widziec itp boje sie a plec dla mnie dzisiaj wazna, no ale zdrowie czy wszystko ok najwazniejsze ale ja juz wczesniej pisalam ze chcialam miec Olge :P Michala, Mikolaja Filipa
ale widzisz kochana nie zarezerwowałas:P dobra mogę się z Toba podzielić Olgą chyba że wolisz Aleksandrę

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Jesteśmy razem 2 lata. W dniu ślubu (5 października) byłyby prawie 3 lata. Na początku taki nie był, ale może tylko dlatego by się przypodobać. Coraz częściej nie sprząta po sobie, zostawia porozrzucane ubrania, jak zje tak zostawi. Na prośby, by poodkurzał, pozmywał odpowiada "Nie chce mi się, bo w pracy byłem", "Później", "Jutro" i wcale tego nie robi.
Czuje, że nic nie mogę mu powiedzieć, bo wybuchnie, zacznie mówić, że się go czepiam, albo wyleci z tekstem, którym sprawi mi przykrość.

Zamieszkaliśmy ze sobą po nie całym roku bycia razem. Po kilku miesiącach się wyprowadziłam. Ciągle wtrącała się jego matka, miała do mnie aluzje. On mnie zostawił, podejrzewam, że wpływ na tą decyzję miała jego mama.
Nawet raz ona próbowała mnie wyrzucić z domu, bo chciałam byśmy ślub wzięli. On też chciał, ale do czasu gdy dowiedziała się o tym jego mamusia...
Po dwóch tygodniach od rozstania wydzwaniał do mnie, pisał sms-y, że chce się spotkać, że mnie kocha, że nie chciał by tak było, że to największy błąd w jego życiu. Na początku trzymałam dystans, ale zeszliśmy się. Od tego czasu mieszkamy osobno, a wolny czas spędzamy u niego.

Czasem zaczynam żałować, że zaszłam z nim w ciążę. Przecież zasługuję na życie z kimś kto będzie mnie lepiej traktował, z racji, że ja robię dla niego wszystko. Jestem ślepa, głupia i naiwna...
Asiunia Ty normalnie siądź, zrób tabele plusy minusy....i porozmawiaj, bo skoro to ma tak całe zycie wygladać a na to sie zapowiada, to ja Ci serdecznie współczuję...faceci raczej sie nei zmieniają....chyba, ze sie wyprowadzicie itp. bedzie daleko od mamy itp....napewno przemyśl kwestię ślubu...i nie, to że Cie namawiamy do złego, bo jest to piekna chwila...ale czy Warto sobie psuć życie potem rozwodem....dlatego ja bym brała cywilny a potem an spokojnie koscielny.
__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.

Edytowane przez madi82
Czas edycji: 2013-02-07 o 11:44
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:47   #2391
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez idzia111 Pokaż wiadomość
A tak na marginesie mój Tż wymyślił, że od marca wykupimy obiady ze stołówki i w domu nie będzie zapachów, przez które wymiotuje i zjemy sobie codziennie coś nowego (bez kombinowania co danego dnia zrobić).
fajny pomysł. My przynajmniej raz w tygodniu też jemy poza domem, kiedy nie mam ochoty ani pomysłu nic robić.
Tylko częściej to już gorzej z kasą, bo niestety w bliskiej okolicy nie mamy takiej stołówki czy baru mlecznego, tylko raczej same droższe knajpki.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:47   #2392
luskap
Zakorzenienie
 
Avatar luskap
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 6 134
GG do luskap
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Asiunia, przykro mi, ze TŻ tak Cie traktuje... Myślę, ze zasługujesz na kogoś lepszego, ale jak jesteś zakochana, to wiele rzeczy potrafisz sobie wytłumaczyć, usprawiedliwić i masz nadzieję, ze wszystko sie zmieni. Pewnie myślałaś, ze ciąża też go trochę zmieni, ale to chyba nie ten typ... Może porozmawiaj z nim nt matki, oczywiście bez obelg w stosunku do niej, ale ona chyba Wam za bardzo miesza w życiu... Musisz sie zastanowić, czy z nim być całe życie, bo lepiej to chyba nie będzie. Dojdą jeszcze obowiązki związane z dzieckiem i nie będzie czasu żeby skakać jeszcze wokół dużego dziecka-męża.

czytałam, ze pisałyście o własnych narodzinach - ja np od początku miałam wszystko w d... bo mój poród był pośladkowy
luskap jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:48   #2393
Asiunia1230
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 467
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
Kciuki za wizytę i pytanie. A musisz za niego wychodzić? Od początku jak piszesz na naszym wątku mam wrażenie o braku szacunku do ciebie. Skoro teraz nie potrafi zrozumieć, że jesteś chora, to po porodzie boję się, że będzie jeszcze gorzej bo jako żona masz obowiązki, a mąż jest od przynoszenia kasy do domu! Mój może nie okazuje uczuć i ma o wiele rzeczy pretensje (głównie o moje lenistwo), tak odkąd jestem w ciąży odpuścił. Nie marudzi jak jest nie poodkurzane, czasem sam odkurzy. Herbatę zawsze mnie pyta czy chcę czy leżę czy chodzę. Zazdrościć nie masz czego bo nigdy w żadnym związku nie jest idealnie, ale to co ty opisujesz to mnie martwi. Przepraszam, że tak ci włażę butami, ale nie ma sensu psuć sobie życia z kimś kto cię nie szanuje. Albo popracujecie nad tym związkiem teraz zanim dziecko się urodzi, albo wg mnie nie ma to sensu. Jak będzie dziecko to będzie miał pretensje, że po nocy chodzisz karmić i mu przeszkadzasz?
Nie muszę za niego wychodzić, nikt mnie nie zmusza. Uznałam, że tak będzie dobrze... Tylko pytanie dla kogo.
Ps. O nie uważa, że ja mam obowiązki, a on jest od przynoszenia kasy do domu. Twierdzi, że ja mam obowiązki, a on nigdy nie będzie mnie utrzymywał, że sama mam na siebie zarabiać.
Też się obawiam tego co będzie po porodzie, że będzie miał pretensje nawet o to, że dziecko płacze...
Ehh jak ja śpię, bo np jestem chora to on chodzi, trzaska drzwiami, włącza telewizor, później komputer i coś na youtube. Nieraz mam wrażenie, że robi to specjalnie bym nie mogła odpocząć.
Mam wrażenie, że jestem tylko po to by z nim spać, jest najmilszy wtedy gdy chce się kochać. Po to by mu posprzątać, ugotować, uprać. I by mógł się mną pochwalić... ;/

Cytat:
Napisane przez sammi24 Pokaż wiadomość
I pamiętaj, że denerwowanie się to zemsta na własnym zdrowiu za głupotę innych
Zapamiętam

Cytat:
Napisane przez sarna405 Pokaż wiadomość
oj biedna Asiunia. A takie słowa najgorzej bolą. Kobieta w ciąży chce żeby koło niej się chodziło, żeby miała opiekę, na dodatek jak jest chora Co masz wszystko robić On nie może krzywda mu się stanie, obiadu ciężko nałożyć...mój mąż też ma humory nie raz, ale nie mam co narzekać już się lepiej czuję on gary myje, pomaga mi...
Ja nie uważam, że skoro jestem w ciąży to niech za mnie wszystko robi. Ale kurna, chyba oczywiste, że dźwigać zakupów i wiader z wodą nie powinnam. A jak się rozchoruję jest mi ciężej niż osobie, która nie jest w ciąży. Nie mogę wziąć każdego leku, a dodatkowo to jak się czuje ma wpływ na dziecko.
Niech sobie zmywarkę kupi...

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
Jak mnie ta Perfekcyjna Pani Domu wkurza. Właśnie widziałam reklamę i kurcze ona zawsze ma tak idealnie posprzątane. Ja wiem, że to do telewizji, ale chciałabym mieć taki ład i porządek.
A dodatkowo wygląda, jakby pół dnia spędziła u wizażysty, kosmetyczki i fryzjera ... I wcale nie ubrana w fartuch!

Cytat:
Napisane przez Ewusia709 Pokaż wiadomość
Asiunia wracaj szybko do zdrowia, dbaj o siebie. Niestety z tego co piszesz to sytuacja kiepska z Twoim TŻ, wydaje mi się że trochę nie dorósł, albo sytuacja go przerasta, że tak się zachowuje. Dla mnie to oczywiste, że podczas choroby, jedna osoba dba o drugą i nie wymaga w tym czasie obiadków, tylko sama je przygotowywuje, tym bardziej teraz jak jesteś w ciąży. Ciąża i połóg to szczególny okres dla kobiety i należy jej się wsparcie, opieka i troska ze strony partnera. Naprawde nie wiem co Ci doradzić bo sama nigdy w podobnej sytuacji nie byłam.
Trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę, i nie stresuj się, najważniejsza teraz jesteś Ty i Maluszek.
Dziękuję Ewusia

Cytat:
Napisane przez madi82 Pokaż wiadomość
brak mi nawet słów....co za.....echhhh zawsze taki był???
Raz jest potulny jak baranek, innym razem rozwścieczony jak dziki wilk. Często zdarza mu się łapać fochy nastolatka. To tak w skrócie.

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
Jeżeli wiesz, że mniej stresu będzie u Mamy to jedź do Rodziców i nawet nie myśl nad tym zbyt długo.
Powiem Ci jedno- my nie jesteśmy małżeństwem, ale czasami do sielanki to nam brakuje jak na inną planetę.. też się kłócimy, mój Tż czasami też nie rozumie, że moja doba trwa dokładnie tyle ile jego..Też jak coś mogę wrócić zawsze do Mamy nawet z dzieckiem, ale dobrze mi z nim. Zarówno on jak i ja nigdy słodko do siebie nie gruchaliśmy, nie trzymaliśmy się za ręce bo czegoś takiego nie lubimy.. ale jednak mój Tż zmienił się w czasie ciąży i coraz więcej mi pomaga.Spróbuj z nim porozmawiać, a jeżeli to nie pomoże to zrób tak jak będzie najlepiej dla Twojego i dziecka spokoju Trzymam kciuki za wizytę i za poprawę z Mężem
On nie jest moim mężęm A mieszkam z rodzicami.
Dziękuję za słowa otuchy

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Gdybyś nie była w ciąży to powiedziałabym - uciekaj gdzie pieprz rośnie, ale ... w tej sytuacji to nie takie łatwe. Nie brałabym kościelnego, dobrze dziewczyny radzą.
Nie jest to łatwe owszem. Od rodziców mam wsparcie póki z nimi mieszkam. Jak mieszkałam z tż to nie odzywali się do mnie.
Jestem sama jak palec
Pomyślę nad tym wszystkim. Najchętniej zamieszkałabym sama...

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
U mnie najlepiej na jego olewactwo działało wyprowadzka i zero kontaktu. Nawet odbierania telefonu. Tak go ściskało, że nie było bata trzeba było się zejść. A jak poprawiło stosunki. Ale każdy jest inny. Z moim mamy już jedno dziecko i on wie jak dużo ewentualnie może stracić. Nie na każdego to podziała. Inny stwierdzi, że ma kłopot z głowy i mu lepiej bez. Są tacy, ale jakbym się miała męczyć z gościem który ma mnie za kochankę i sprzątaczkę w jednym bez grama szacunku dla mnie bo jemu się należy to ja dziękuję. Mój mąż ciężko pracuje. Ma gospodarstwo, cały dzień na dworze przy zwierzętach pracuje, w sezonie na polu. Nie wymagam od niego jeszcze sprzątania w domu czy gotowania, ale wie, że nie może mnie traktować jak popychadło bo źle by się to dla niego skończyło. Trzeba ustawić granice.
Masz rację mela.
Na mojego tż wyprowadzka i zero kontaktu też podziałały ale na krótko.
Już sama nie wiem co robić, co myśleć. Nie ma 100% dobrego rozwiązania.
Asiunia1230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:52   #2394
sammi24
Zadomowienie
 
Avatar sammi24
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 1 677
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Poćwiczyłam na macie pół godziny. Głównie nastawiałam się na ćwiczenia rozciągające na kręgosłup, ale nie tylko. Teraz po ćwiczeniach nie czuję już bólu gdy siedzę. Wieczorem może znowu się pojawi, ale wierzę, że to się skończy za parę dni, gdy będę ćwiczyła regularnie.

Część ćwiczeń wzięłam stąd:
http://www.youtube.com/watch?v=O_lq1ttGxwE

Postanowiłam, że ćwiczę tak jak kiedyś, czyli: 3x 30x 130. 3 razy w tygodniu po 30 minut, tak by tętno nie przekraczało 130/ min. Dla zdrowia[COLOR="Silver"]:
To spróbuję ich i ja

Cytat:
Napisane przez malinka0525 Pokaż wiadomość
Dzień dobry
Chciałam Wam zdać wczoraj relację z wizyty, ale nie mogłam nadrobić i na dodatek internet mi padł
Z dzidzią wszystko w porządku. Rozwija się prawidłowo i wymiary pokrywają się z terminem porodu z om. Główka ma średnicę 5cm. Ja niestety od ostatniej wizyty przytyłam 3 kg czyli od początku ciąży mam już 8kg na plusie Aż się boję co będzie później Poza tym moje obawy się sprawdziły i anemia mnie dopadła Hemoglobinę mam poniżej normy i znów muszę brać to paskudne żelazo i do tego witaminy
Zdjęcia tym razem nie ma sensu wklejać bo mam takie że zbyt wiele na nim nie widać jest tylko główka od góry pokazana. Ale do takich zdjęć już muszę się przyzwyczaić bo Milenka jest już za duża i nie mieści się w całości w "obiektywie" usg
I codziennie o 5 rano mam pobudkę bo mała daje czadu i kopie matkę bezlitośnie nie dając jej zasnąć. Ja nie wiem skąd ona ma tyle energii
Gratulacje super, że wszystko w porządku, a fakt, ze rośnie i nie mieści się w obiektywie też cieszy

Ja właśnie wróciłam z wynikami z wczorajszej krwi. Tak się na wizażu zasiedziałam, że zapomniałam, że próbki moczu (moje i tż) mogę oddać do badania do 11.30, żeby dziś odebrać wyniki po 16.00 i leciałam tam jak głupia
U mnie hematokryt spadł ale chyba nie ma się czym martwić przy zwiększającej się obj krwi, tak sobie tłumaczę najgorsze jest to, że u TŻ wyszło niskie OB, zaraz będę czytać o co chodzi, żeby mu wytłumaczyć. Bo on mnie traktuje jak wyrocznię, często mnie o coś pyta, a to co mu powiem traktuje jako pewnik więc muszę mu ładnie wytłumaczyć, że nie ma się czym martwić tylko bla bla

Zaraz się biorę za pączki, kupiłam po drodze
sammi24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:52   #2395
idzia111
Zakorzenienie
 
Avatar idzia111
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: woj. lubelskie
Wiadomości: 3 156
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
fajny pomysł. My przynajmniej raz w tygodniu też jemy poza domem, kiedy nie mam ochoty ani pomysłu nic robić.
Tylko częściej to już gorzej z kasą, bo niestety w bliskiej okolicy nie mamy takiej stołówki czy baru mlecznego, tylko raczej same droższe knajpki.
Właśnie to jest dobre, że na stołówce jest tanio. Tam robią obiady dla szkół, codziennie są pobierane próbki do sanepidu. Z tego co wiem sanepid znacznie częściej prześwietla takie stołówki niż np. restauracje. Od tego roku mogą wykupywać obiady osoby z zewnątrz, nie związane z daną szkołą.
idzia111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:57   #2396
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
Ps. O nie uważa, że ja mam obowiązki, a on jest od przynoszenia kasy do domu. Twierdzi, że ja mam obowiązki, a on nigdy nie będzie mnie utrzymywał, że sama mam na siebie zarabiać.
Też się obawiam tego co będzie po porodzie, że będzie miał pretensje nawet o to, że dziecko płacze...
Ehh jak ja śpię, bo np jestem chora to on chodzi, trzaska drzwiami, włącza telewizor, później komputer i coś na youtube. Nieraz mam wrażenie, że robi to specjalnie bym nie mogła odpocząć.
Mam wrażenie, że jestem tylko po to by z nim spać, jest najmilszy wtedy gdy chce się kochać. Po to by mu posprzątać, ugotować, uprać. I by mógł się mną pochwalić... ;/
Mam wrażenie, że on jest sporym egoistą, któremu faktycznie po urodzeniu dziecka będzie przeszkadzać płacz, śmierdząca kupa no i wiadomo- że obiad nie zrobiony. to nie jest mężczyzna, na którego można liczyć.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:57   #2397
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Asiunia a po ile macie lat?
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 11:58   #2398
Asiunia1230
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 467
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez idzia111 Pokaż wiadomość
Nie chciałabym sprawić Ci przykrości, ale z Tego co opisujesz wynika, że Twój tż jest niedojrzały. Przeraża mnie to co piszesz. Ja jestem w związku już prawie 8 lat, z czego po ślubie 3,5 roku i mój mąż nigdy w życiu do mnie tak się nie odezwał, ani nie przeklina, ani nie krzyczy. Nie chcę powiedzieć, że nasz związek jest idealny - takich nie ma, ale szacunek do drugiej osoby to podstawa.

Pomyśl za ileś lat, kiedy już nie będzie tak silnej namiętności i fizycznej miłości zostaną wspólne chwile, rozmowy i wszystko to co opiera się na wzajemnym szacunku i zaufaniu.

Może spróbuj z nim szczerze porozmawiać? Bez krzyków, nerwów, powiedz mu co czujesz, poproś na początku, żeby Cię wysłuchał, nie krzyczał i spróbował postawić się w Twojej sytuacji.

Niestety znam kilka związków, które wyglądały jak Twój i nie przetrwały.
W życiu są różne problemy, obowiązki, przy których brak obiadu to drobnostka, dlatego proszę Cię zastanów się nad Waszą przyszłością, ale nie podejmuj pochopnych decyzji.
Myślę o tym wszystkim co piszesz, ale ciężko dopuścić mi myśl, że tak rzeczywiście miałoby wyglądać moje życie. Tłumacze sobie, że będzie dobrze, jakoś to przetrwam, że on się zmieni, ale chyba na próżno.
Rozmawiałam z nim wiele razy, często przeobrażało się to w kłótnie po której tż twierdził, że on taki nie jest, że dba o mnie, szanuje, kocha i w ogóle jest do rany przyłóż.
Chyba dałam sobie to wmówić, co Wy, bardziej "trzeźwe" ode mnie potwierdzacie...
Asiunia1230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 12:00   #2399
kayka11
Raczkowanie
 
Avatar kayka11
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Wiadomości: 273
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Nie wyobrażam sobie takiego tekstu usłyszeć. nie wiem jakie są relacje między Wami, ale gdybym coś takiego usłyszała to albo dostałby tym obiadem z talerza po twarzy albo bym (jeśli nie macie swojego wspólnego mieszkania) pojechała do domu rodziców. Nie ma związku bez wzajemnego szacunku, cierpliwości i bliskości.

Ja zawsze mówiłam, że na miano mężczyzny trzeba sobie zasłużyć. Posiadanie fifolka ze spermą o niczym nie świadczy -to każdy samiec posiada. Mężczyzna to osoba potrafiąca ZAOPIEKOWAĆ się swoją rodziną; psychicznie i fizycznie. To ma być ramię, o które kobieta może się zawsze oprzeć.
No już kończę mój przekaz
kayka11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-07, 12:00   #2400
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Mamo, tato - ja urodzę się w to lato! Mamusie VII-VIII 2013 r!!!

Cytat:
Napisane przez Asiunia1230 Pokaż wiadomość
On nie jest moim mężęm A mieszkam z rodzicami.
Dziękuję za słowa otuchy
Przepraszam, źle zrozumiałam, albo ta ciąża wpływa tak na mój mózg, że już nie rozumiem co czytam

Tak czy tak musisz podjąć zdecydowane kroki żeby sytuację polepszyć/ rozwiązać. Musisz postawić mu sprawę jasno, bo jeżeli zachowuje się tak jak nie mieszkacie ze sobą to co będzie dopiero po tym jak na stałe już będziecie mieć wspólne mieszkanie.. A zazwyczaj chłopy z takim charakterem pokazują go dopiero w całej okazałości jak już mają "przyklepane" i myślą, że już mogą skakać po głowie, bo jesteś ich.
Pamiętaj- dopóki nie będzie wiedział co może stracić to będzie żył w przeświadczeniu, że może pozwolić sobie na wszystko.
Jak Tżtowi zdarza się na mnie krzyknąć to od pewnego czasu stosuję metodę bardzo cichego odpowiadania pt" Kochanie nie będę rozmawiała z Tobą w ten sposób. Uspokój się". On zazwyczaj już w tym momencie nie wytrzymuje i zaczyna się śmiać, ale ja już się wysłuchałam krzyków i mam dość Też nie jestem aniołkiem, wręcz bym powiedziała, że w ciąży to jestem niezłą suką dla niego, ale dobrze wiem, że trzeba pójść i przeprosić jeżeli nawet coś takiego mi się zdarzyło.. bo hormony tłumaczą wiele, ale nie wszystko.


Dziewczyny idę do tego lekarza z enelmedu żeby mi wypisał skierowanie na badania, chociaż tyle będzie mniej z portfela :P wracam za 2,5h więc się nie rozpędzajcie z pisaniem za bardzo
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm

Edytowane przez enlevee
Czas edycji: 2013-02-07 o 12:03
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:17.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.