Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012 - Strona 131 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: wybieramy tytuł nowego wątku
Mija zima, idzie wiosna, każda mama jest radosna 1 1,59%
Pod serduszkiem sie chowały, teraz roczek będą miały 33 52,38%
Pierwsze kroki stawiają, mamom radość dają 1 1,59%
Pierwsze kroki stawiają, mamom odpocząć nie dają 0 0%
Wczoraj świat witały, jutro będą roczek miały 3 4,76%
Zaraz pierwszy kroczek, zaraz będzie roczek 0 0%
Piłka, lalka, czy kopara? Pierwsze urodziny zaraz! 23 36,51%
Pierwsze urodziny zaraz, więc prezentów będzie chmara... 0 0%
Wczoraj bóle porodowe, dziś przyjęcie urodzinowe. 2 3,17%
Głosujący: 63. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-08, 21:46   #3901
_agata
Zakorzenienie
 
Avatar _agata
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Civitas Kielcensis
Wiadomości: 4 039
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

To ja dodam swoje trzy grosze w sprawie karmienia...

Dla mnie karmienie od pewnego czasu stało się przyjemnością, na początku było tylko obowiązkiem.
Jest jedną z rzeczy, co do których nie podjęłam jeszcze decyzji ile będzie trwać. Tak samo jak nie zakładam jak długo moje dziecię będzie pieluchowane.

Jako karmiąca w miejscach publicznych pozwolę sobie zabrać głos.
Maciek jako maleńtas był z gatunku tych, dla których jedzenie musi być tu i teraz, kiedy jest głodny. Nie poczeka, nie rozumie, że na spacerze nie może dostać jeść. Zawsze wolałam dziecko nakarmić przez kilka minut niż próbować uspokoić głodnego, wrzeszczącego wniebogłosy niemowlaka.
Karmiłam już w wielu miejscach. Na krakowskim rynku, na głównym deptaku Kielc, wielokrotnie w kawiarni, w restauracji, w parku. Karmiłam w Ikei na sofie bo pokój matki z dzieckiem był zajęty, a moje dziecko nie rozumie, że musi poczekać na swoją kolej 10 minut bo inne dziecko je akurat teraz w miejscu do tego przeznaczonym.
Regularnie na ławce na spacerze.
Przy znajomych karmię, ale nie przy stole, odchodzę na bok na sofę czy fotel, osłaniam się. Nikomu nie wkładam cycka do kawy czy talerza.
Nie karmię przy teściach, wychodzę do drugiego pokoju.
Nie karmiłam dziecka u koleżanki kiedy w pokoju zgromadzonych było kilka osób przed chrzcinami. Ona wyjęła cyca i dała synkowi. Ot tak, bez osłaniania się. Dla mnie trochę nie teges...

Zawsze podczas karmienia w miejscu publicznym i kiedy jestem w towarzystwie kogoś poza mężem czy dobrą koleżanką, staram się osłonić, chociaż moje dziecię czasami usilnie próbuje to okrycie ze mnie zedrzeć. Nic na to nie poradzę, że cyc karmiący wygląda jak wygląda, tak mnie natura stworzyła.

Rzadko spotykam kobiety karmiące piersią, a już nigdy nie widziałam w publicznym miejscu wywalonego, nieosłoniętego cyca, który wzbudzałby obrzydzenie.

---------- Dopisano o 22:46 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ----------

A ze spraw zaległych...


kism, szkoda, że się nie udało z tą pracą, ale widocznie tak miało być. Może jesteś za dobra, może im dziecko przeszkadza. Lepiej tak niż miałabyś później rzucane kłody pod nogi. Na pewno w końcu się uda. Wierzę w ciebie.



Co do warzyw i owoców... teraz właściwie tylko ziemniaki mam ze wsi, ale też pryskane. Nie ma cudów, kartofel nie uchowa się bez oprysków. Pod tym względem ziemniaki królują na liście :brudasów" czyli nawozów i oprysków. Ale... coś trzeba jeść
Marchew, seler, pora, pietruszkę, buraki kupuję w sklepie ekologicznym. Kupowałam również brokuły i kalafior, ale odkąd cena to 18 zło za główkę to przerzuciłam się na mrożone. Zebrane w sezonie są na pewno zdrowsze niż świeże eko, które jakoś trzeba teraz pędzić.
Mrożone kupuję też fasolki szparagowe żółtą i zieloną, groszek zielony, kukurydzę, śliwki, maliny, truskawki. Coś tam jeszcze na pewno, ale musiałabym do zamrażalnika sięgnąć, a nie chce mi się podnieść z kanapy

Mięso ze wsi niestety mi się skończyło, więc zmuszona jestem kupować w sklepie. Daję teraz Maciowi cielęcinę, wołowinę i jagnięcinę.
__________________
Deklinacja
  • celownik (komu? czemu?) -> kobietOM i mężczyznOM
  • narzędnik ((z) kim? (z) czym?) -> (z) kobietĄ i (z) mężczyznĄ

o
_agata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-08, 22:02   #3902
benka99
Rozeznanie
 
Avatar benka99
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 654
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

kism ja też szukam...chociaż prawdę powiedziawszy, moje szukanie ogranicza się tylko do przęglądania ofert w uP a tych ofert jak na lekarstwo... Chciałabym pójść do pracy, bo wiadomo, że wtedy mogłabym więcej zapewnić Maksiowi, ale z drugiej strony nie wiem jak miałabym go zostawić... nie byłoby mnie przy nim całe dnie...
Nie wiem też z kim mogłabym Maksia zostawić, moja mama chętnie się nim zajmie, tylko że jak miałabym go do niej zawozić i potem jechać do miasta do pracy to wszystko co zarobiłabym poszłoby pewnie na dojazdy a ona do nas niebardzo może przyjechać, bo jest moja 7-letnia siostra i nie zostanie sama... żłobka u nas we wsi nie ma
No i doświadczenia nie mam zbyt dużego...
I tak to właśnie jest u mnie. Muszę się chyba w końcu porządnie zabrać za to szukanie.
__________________
Nasz ślub 27.08.2011r.
Maksio - 31.05.2012
benka99 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-08, 22:06   #3903
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez Maddy84 Pokaż wiadomość
Musi być jakikolwiek dowód tożsamości czyli albo paszport albo dowód osobisty. Jeśli nie zamierzasz się w ciągu najbliższego roku poruszać poza UE to proponuję dowód. Tańszy, krócej sie czeka, na dłużej bo bodajże na 5 lat w przypadku takiego maluszka. A paszport tylko na rok.
Dzięki za odpowiedź
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-08, 23:24   #3904
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Ech, skleroza nie boli Ciągle coś ostatnio zapominam napisać...
Ktoś wczoraj pytał o szczepienie po chorobie. Kaj ma takie leciutkie przeziębienie, kilka dni temu miał 37,5, ma śladowy katar. Daję mu wit. C, wapno i disnemar. Możemy wychodzić na spacery, więc mam nadzieję, że za kilka dni będzie całkiem zdrowy. Byliśmy umówieni na szczepienie na najbliższy czwartek, ale powiedziała lekarka, żeby przesunąć o tydzień, że nie ma po co się spieszyć...
Nawiasem mówiąc to nie była nasza zaufana pediatra, bo nie było już dziś do niej miejsc a chciałam, żeby mi lekarz Kaja oglądnął, bo to już kilka dni trwa. Na dodatek nie znam zupełnie innych lekarzy w tej przychodni, bo niedawno się tam przepisaliśmy, więc tak w ciemno poszłam i takie mam mieszane uczucia... Oprócz powyższych leków kazała dawać jeszcze Nasivin i krople Fenisitil, "bo to też się przy katarze podaje" Kaj już kilka razy miał mocniejszy i długo ciągnący się katar, ale nasza pediatra najwyżej Nasivin lub Euphorbium dawała i chyba tego Fenistilu nie dam. Wydaje mi się, że kilka z Was kiedyś go podawało przy przyziębieniu, czy tak?? Przecież to lek przeciwko alergii, świądowi... Nie podoba mi się to pakowanie w dzieciaki leków przeciwalergicznych tak na wszelki wypadek Co myślicie o tym?
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka

Edytowane przez kism
Czas edycji: 2013-02-08 o 23:26
kism jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 06:17   #3905
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Ech, skleroza nie boli Ciągle coś ostatnio zapominam napisać...
Ktoś wczoraj pytał o szczepienie po chorobie. Kaj ma takie leciutkie przeziębienie, kilka dni temu miał 37,5, ma śladowy katar. Daję mu wit. C, wapno i disnemar. Możemy wychodzić na spacery, więc mam nadzieję, że za kilka dni będzie całkiem zdrowy. Byliśmy umówieni na szczepienie na najbliższy czwartek, ale powiedziała lekarka, żeby przesunąć o tydzień, że nie ma po co się spieszyć...
Nawiasem mówiąc to nie była nasza zaufana pediatra, bo nie było już dziś do niej miejsc a chciałam, żeby mi lekarz Kaja oglądnął, bo to już kilka dni trwa. Na dodatek nie znam zupełnie innych lekarzy w tej przychodni, bo niedawno się tam przepisaliśmy, więc tak w ciemno poszłam i takie mam mieszane uczucia... Oprócz powyższych leków kazała dawać jeszcze Nasivin i krople Fenisitil, "bo to też się przy katarze podaje" Kaj już kilka razy miał mocniejszy i długo ciągnący się katar, ale nasza pediatra najwyżej Nasivin lub Euphorbium dawała i chyba tego Fenistilu nie dam. Wydaje mi się, że kilka z Was kiedyś go podawało przy przyziębieniu, czy tak?? Przecież to lek przeciwko alergii, świądowi... Nie podoba mi się to pakowanie w dzieciaki leków przeciwalergicznych tak na wszelki wypadek Co myślicie o tym?
Ja dawałam liwii fenistil i żadnej różnicy Nie widziałam,nam najbardziej pomogły inhalacje z soli fiziologicznej.
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 07:21   #3906
anulka4771
Wtajemniczenie
 
Avatar anulka4771
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 2 852
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Kochane! Strasznie mi podnosicie samoocenę
Mam nadzieję przede wszystkim, że na nieprzyjęciu mnie nie zaważył m.in. fakt posiadania małego dziecka... Niestety choć pracodawcy nie mają prawa o to pytać, to jednak jest to w tej chwili nieuniknione, że wychodzi na jaw, wystarczy spojrzenie w cv i...
- A co pani robiła od maja 2012?
- Byłam na urlopie macierzyńskim...
Czy ktoś jeszcze oprócz mnie szuka pracy? Zdaje mi się, że większość albo nie musi wracać, albo ma do czego. Trochę doła łapię, tak to bywa jak z kasą krucho... Ale zawsze próbuję się pocieszać, że mam szczęśliwą rodzinę i zdrowie nie najgorsze, więc nie może być kasy pod dostatkiem, bo by zbyt idealnie było
Niestety spotykam sie z tym samym,od razu na dzien dobry pada pytanie co robiłam od maja 2012Zaraz pada pytanie czy jestem dyspozycyjna,czy ma kto sie zająć dzieckiem itp
__________________
12.11.2009r-żonka

Filipek ur 28.12.2007
Szymonek ur 15.05.2012

Ćwiczę
anulka4771 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 08:01   #3907
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

A nie jest przypadkiem tak, że takie pytania zadają młode bezdzietne siksy na stanowiskach albo mężczyźni ?
Gdy byłam w 6 miesiącu ciąży dostałam propozycję pracy jako asystent pani profesor na uczelni. Pojawiłam się na rozmowie z brzuchem haha , to był marzec, a zajęcia mialy być od października, czyli wtedy gdy Borys miał mieć skończone 4 miesiące. Pani profesor nie widziała żadnych przeciwskazań, co prawda praca była tylko przez dwa dni w tygodniu. Zadała mi pytanie, czy to nie będzie problem dla mnie i czy będę miała z kim zostawić dziecko, ale chyba bardziej z troski o mnie i o dziecko niż z troski o siebie. Powiedziała mi wtedy, żebym sie nie martwiła, bo zawsze w razie co możemy się jakoś dogadać i zamienić jeśli np mały zachoruje. Że ona mi pomoże w tej kwesti, że nie będzie przeszkadzać itd. No ale w koncu w sierpniu ja sama zrezygnowałam. Borys miał problemy z układem moczowym wtedy, nie wiedziałam jak sie sytuacja rozwinie, poza tym miałam lekką deprechę i nie wiedziałam jak ja to wszystko ogarnę. Teraz może trochę żałuję, bo akurat od października tż przestał pracować na etacie tylko zajął się prywatną działalnością, i miałabym z kim zostawić młodego ( bo niańki jako takiej nie chciałam, wydawał mi się za malutki na pozostawienie go opiekunce i musiałabym się troche nakombinować, zeby zorganizować do Borysa opiekę, gdybym wiedziała, że tż będzie bardziej dyspozycyjny chyba bym zdecydowała się na tą pracę). Pani profesor powiedziała mi wtedy, że jej córka też zaczęła pracę na uczelni gdy jej dziecko miało 6 miesięcy, i że to wszystko można pogodzić. Opowiadala o swoich doświadczeniach z macierzyństem i pracą. Generalnie pamiętam, że dziecko nie było absolutnie żadnym problemem.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-02-09, 08:43   #3908
doris888
Rozeznanie
 
Avatar doris888
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 909
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
A nie jest przypadkiem tak, że takie pytania zadają młode bezdzietne siksy na stanowiskach albo mężczyźni ?
Gdy byłam w 6 miesiącu ciąży dostałam propozycję pracy jako asystent pani profesor na uczelni. Pojawiłam się na rozmowie z brzuchem haha , to był marzec, a zajęcia mialy być od października, czyli wtedy gdy Borys miał mieć skończone 4 miesiące. Pani profesor nie widziała żadnych przeciwskazań, co prawda praca była tylko przez dwa dni w tygodniu. Zadała mi pytanie, czy to nie będzie problem dla mnie i czy będę miała z kim zostawić dziecko, ale chyba bardziej z troski o mnie i o dziecko niż z troski o siebie. Powiedziała mi wtedy, żebym sie nie martwiła, bo zawsze w razie co możemy się jakoś dogadać i zamienić jeśli np mały zachoruje. Że ona mi pomoże w tej kwesti, że nie będzie przeszkadzać itd. No ale w koncu w sierpniu ja sama zrezygnowałam. Borys miał problemy z układem moczowym wtedy, nie wiedziałam jak sie sytuacja rozwinie, poza tym miałam lekką deprechę i nie wiedziałam jak ja to wszystko ogarnę. Teraz może trochę żałuję, bo akurat od października tż przestał pracować na etacie tylko zajął się prywatną działalnością, i miałabym z kim zostawić młodego ( bo niańki jako takiej nie chciałam, wydawał mi się za malutki na pozostawienie go opiekunce i musiałabym się troche nakombinować, zeby zorganizować do Borysa opiekę, gdybym wiedziała, że tż będzie bardziej dyspozycyjny chyba bym zdecydowała się na tą pracę). Pani profesor powiedziała mi wtedy, że jej córka też zaczęła pracę na uczelni gdy jej dziecko miało 6 miesięcy, i że to wszystko można pogodzić. Opowiadala o swoich doświadczeniach z macierzyństem i pracą. Generalnie pamiętam, że dziecko nie było absolutnie żadnym problemem.
Pozazdrościć tylko podejścia Pani profesor, ciężko dziś spotkać takich ludzi .... niestety ...
doris888 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 09:28   #3909
Maddy84
Zadomowienie
 
Avatar Maddy84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 949
Send a message via Skype™ to Maddy84
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Czy ktoś się orientuje czy oprócz Sinlaca i Minimy jest jakaś kaszka, którą się przygotowuje na wodzie a nie na mm?

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Nie podoba mi się to pakowanie w dzieciaki leków przeciwalergicznych tak na wszelki wypadek Co myślicie o tym?
Ehh tak to jest, że jak lekarz nie jest do końca przekonany co jest dziecku to daje na wszelki wypadek albo leki przeciwalergiczne albo w przypadku skórnych dolegliwości jeszcze dodatkowo sterydy...

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
A nie jest przypadkiem tak, że takie pytania zadają młode bezdzietne siksy na stanowiskach albo mężczyźni ?
Gdy byłam w 6 miesiącu ciąży dostałam propozycję pracy jako asystent pani profesor na uczelni. Pojawiłam się na rozmowie z brzuchem haha , to był marzec, a zajęcia mialy być od października, czyli wtedy gdy Borys miał mieć skończone 4 miesiące. Pani profesor nie widziała żadnych przeciwskazań, co prawda praca była tylko przez dwa dni w tygodniu. Zadała mi pytanie, czy to nie będzie problem dla mnie i czy będę miała z kim zostawić dziecko, ale chyba bardziej z troski o mnie i o dziecko niż z troski o siebie. Powiedziała mi wtedy, żebym sie nie martwiła, bo zawsze w razie co możemy się jakoś dogadać i zamienić jeśli np mały zachoruje. Że ona mi pomoże w tej kwesti, że nie będzie przeszkadzać itd. No ale w koncu w sierpniu ja sama zrezygnowałam. Borys miał problemy z układem moczowym wtedy, nie wiedziałam jak sie sytuacja rozwinie, poza tym miałam lekką deprechę i nie wiedziałam jak ja to wszystko ogarnę. Teraz może trochę żałuję, bo akurat od października tż przestał pracować na etacie tylko zajął się prywatną działalnością, i miałabym z kim zostawić młodego ( bo niańki jako takiej nie chciałam, wydawał mi się za malutki na pozostawienie go opiekunce i musiałabym się troche nakombinować, zeby zorganizować do Borysa opiekę, gdybym wiedziała, że tż będzie bardziej dyspozycyjny chyba bym zdecydowała się na tą pracę). Pani profesor powiedziała mi wtedy, że jej córka też zaczęła pracę na uczelni gdy jej dziecko miało 6 miesięcy, i że to wszystko można pogodzić. Opowiadala o swoich doświadczeniach z macierzyństem i pracą. Generalnie pamiętam, że dziecko nie było absolutnie żadnym problemem.
Jeden jedyny raz na rozmowie o pracę zostałam spytana o stan cywilny. Była to moja obecna szefowa a ja byłam tak zszokowana pytaniem czy planuję w najbliższym czasie wyjść za mąż i mieć dzieci, że chyba nie do końca do mnie dotarło o co pyta i co to oznacza. Było to 4 lata temu kiedy o dziecku wróbelki nawet nie ćwierkały. Wtedy szefowa była zaraz po 30-stce, a jej syn akurat szedł do komunii dlatego mój wniosek odnośnie osób które zadają takie pytania jest inny. Stawiam na właścicieli małych firm. W większej firmie, sieciowej bądź korporacji nikt nigdy nie zadał mi takiego pytania. O powrocie do tej pracy w moim przypadku nie ma mowy - ale to już temat rzeka, który zaczyna się już w momencie kiedy szefostwo dowiedziało się o mojej ciąży...

Cytat:
Napisane przez doris888 Pokaż wiadomość
Pozazdrościć tylko podejścia Pani profesor, ciężko dziś spotkać takich ludzi .... niestety ...
Dokładnie.
__________________
Всеки вижда как изглеждаш, но малко чувстват какъв си.

Edytowane przez Maddy84
Czas edycji: 2013-02-09 o 09:41
Maddy84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 10:06   #3910
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
Ja dawałam liwii fenistil i żadnej różnicy Nie widziałam,nam najbardziej pomogły inhalacje z soli fiziologicznej.
Dzięki za odp! My też inhalacje robimy Zapomniałam napisać.



Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
A nie jest przypadkiem tak, że takie pytania zadają młode bezdzietne siksy na stanowiskach albo mężczyźni ?

Powiem tak - byłam w życiu na wieeelu rozmowach o pracę, pracowałam w 6 różnych miejscach, nawiasem mówiąc tylko w 2 miałam umowę o pracę, przy czym w jednym z nich to i tak było to tylko na papierze, bo płacone i tak miałam tylko za przepracowane godz., czyli jak byłam chora albo miałam "urlop", to nie zarabiałam nic... Druga umowa i w miarę ludzka praca pod względem przestrzegania prawa pracy to było w banku. Rozmowa do banku (a w zasadzie trzy etapy) była jedyną moją rozmową, gdzie nie padło słowo dzieci... Poza tym na każdej jednej mojej rozmowie było prosto z mostu, czy mam dzieci, kto się nimi zajmuje, co jak chorują... Były to właśnie raczej małe firmy, zatrudniające kilka, ale też kilkadziesiąt osób... Generalnie zgodzę się raczej z Maddy.
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka
kism jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 10:32   #3911
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
ja obejżałam może z 5 sek,masakraporyczałam się.

---------- Dopisano o 20:23 ---------- Poprzedni post napisano o 20:17 ----------

byliśmy na kontroli -antybiotyk ma brać do końca buteleczki ,5 dni siedzenia w domuw oskrzelach już prawie czysto.Muszę się pochwalić idą nam dwa dolne ząbki i 3 górna heeh będzie mały króliczek,wypisujemy się z klubu bezzębnych
rozowa fajnie że Liwia zdrowieje i oby ząbki szybko wyszły!

Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
mam pytanko:lecimy całą rodzinką we wakacje do londynu,czy małej muszę wyrobić paszport?i jak jest z przewożeniem jedzenia dla dziecka.
paszport/dowód już wiesz.
a jedzenie masz zamiar zabrać w bagażu podręcznym czy głównym?

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
A nie jest przypadkiem tak, że takie pytania zadają młode bezdzietne siksy na stanowiskach albo mężczyźni ?
Gdy byłam w 6 miesiącu ciąży dostałam propozycję pracy jako asystent pani profesor na uczelni. Pojawiłam się na rozmowie z brzuchem haha , to był marzec, a zajęcia mialy być od października, czyli wtedy gdy Borys miał mieć skończone 4 miesiące. Pani profesor nie widziała żadnych przeciwskazań, co prawda praca była tylko przez dwa dni w tygodniu. Zadała mi pytanie, czy to nie będzie problem dla mnie i czy będę miała z kim zostawić dziecko, ale chyba bardziej z troski o mnie i o dziecko niż z troski o siebie. Powiedziała mi wtedy, żebym sie nie martwiła, bo zawsze w razie co możemy się jakoś dogadać i zamienić jeśli np mały zachoruje. Że ona mi pomoże w tej kwesti, że nie będzie przeszkadzać itd. No ale w koncu w sierpniu ja sama zrezygnowałam. Borys miał problemy z układem moczowym wtedy, nie wiedziałam jak sie sytuacja rozwinie, poza tym miałam lekką deprechę i nie wiedziałam jak ja to wszystko ogarnę. Teraz może trochę żałuję, bo akurat od października tż przestał pracować na etacie tylko zajął się prywatną działalnością, i miałabym z kim zostawić młodego ( bo niańki jako takiej nie chciałam, wydawał mi się za malutki na pozostawienie go opiekunce i musiałabym się troche nakombinować, zeby zorganizować do Borysa opiekę, gdybym wiedziała, że tż będzie bardziej dyspozycyjny chyba bym zdecydowała się na tą pracę). Pani profesor powiedziała mi wtedy, że jej córka też zaczęła pracę na uczelni gdy jej dziecko miało 6 miesięcy, i że to wszystko można pogodzić. Opowiadala o swoich doświadczeniach z macierzyństem i pracą. Generalnie pamiętam, że dziecko nie było absolutnie żadnym problemem.
super babka! życie byłoby łatwiejsze gdyby więcej ludzi w ten sposób rozumowało...

kism - przykro mi! trzymam kciuki za powodzenie w przyszłości

tak sobie wczoraj pomyślałam po waszych postach że nie powinnam biadolić że wracam do pracy. mi jest po prostu fajnie w domu , za dużo przy Martusi nie muszę się wysilać, śpimy rano min do 8 a to co robię teraz będę też musiała robić po pracy - ot zwyczajne obowiązki w domu. tylko tak nie chcę jej zostawiać po pracy będziemy miały tylko 4 godzinki razem
no ale widzę że przede wszystkim powinnam się cieszyć że mam gdzie wrócić.

---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ----------

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Dzięki za odp! My też inhalacje robimy Zapomniałam napisać.





Powiem tak - byłam w życiu na wieeelu rozmowach o pracę, pracowałam w 6 różnych miejscach, nawiasem mówiąc tylko w 2 miałam umowę o pracę, przy czym w jednym z nich to i tak było to tylko na papierze, bo płacone i tak miałam tylko za przepracowane godz., czyli jak byłam chora albo miałam "urlop", to nie zarabiałam nic... Druga umowa i w miarę ludzka praca pod względem przestrzegania prawa pracy to było w banku. Rozmowa do banku (a w zasadzie trzy etapy) była jedyną moją rozmową, gdzie nie padło słowo dzieci... Poza tym na każdej jednej mojej rozmowie było prosto z mostu, czy mam dzieci, kto się nimi zajmuje, co jak chorują... Były to właśnie raczej małe firmy, zatrudniające kilka, ale też kilkadziesiąt osób... Generalnie zgodzę się raczej z Maddy.
ja nigdy w Polsce nie pracowałam i jestem w szoku po tym co napisałaś
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 12:15   #3912
GaTTa
Raczkowanie
 
Avatar GaTTa
 
Zarejestrowany: 2004-03
Wiadomości: 499
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Hej
Ja też szukam pracy, ale narazie bez skutku. Ale ja chcę zmienić barnżę więc jest jeszcze gorzej, bo w innej dziedzinie nie ma doświadczenia niż w tej co do tej pory pracowałam....


My jutro wybieramy się na chrzciny Tż jest chrzestnym, więc zaś na szarpnie. Mała śpi ja poprasowałam rzeczy na jutro. Obiadek się gotuję więc ma chwilkę wolnego
GaTTa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 12:35   #3913
allebazi
Rozeznanie
 
Avatar allebazi
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 708
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez onething Pokaż wiadomość
jak napisałam Kism już, chodziło mi o cenę prywatnie, o czas jaki się spędza w szpitalu/klinice i jakie są wytyczne "po" i ile trwa rekonwalescencja.


Witaj Wojtuś super chłopak
dziękuję

Cytat:
Napisane przez natusiakac21 Pokaż wiadomość
kurcze nie wszystko mi cytuje co chaciałam i nie wiem czemu, a że z głową u mnie nie najlepiej to nie pamiętam co komu chciałam napisać, na pewno cytowałam zdjęcie chłopczyka bo jest śliczny,
też się lubie chwalić moim skarbem. Wszystkie nasze dzieci są piękne
dzięki

Cytat:
Napisane przez joss Pokaż wiadomość

Jest jeszcze jeden problem - OBIADKI. Dziewczyny, ja już nie wiem co mam robić. Tak, jak wcinała na początku rozszerzania diety marchewkę, tak nie jadła z takim zapałem niczego innego. Nie jestem w stanie "wcisnąć" w nią więcej niż kilka łyżeczek. Widzę, że podchodzi jej tylko ugotowany ziemniak ode mnie z talerza i to podany ręką Z owocami nie ma żadnego problemu, kaszki też je, chociaż jak patrzę na normy, tzn. ile dziecko w jej wieku powinno tych stałych pokarmów zjeść, to Celince daleko do tego. Ja się cieszę tak naprawdę każdym kęsem. Nie wiem co z tym zrobić.
na spokojnie napewno nic na siłę do roku głównym posiłkiem u dzieci powinno być mleko a inne jedzonka to nauka i poznawanie. A może spróbuj BLW?

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość

tej wersji z miksowaniem jeszcze nie robiłam, ale kupuję normalną kaszę jaglaną , firma Kupiec , o taka ( kasza jaglana ) i gotuję tak jak jest napisane na opakowaniu. Potem dzielę na porcje ( 2-3 łyżki , tak na oko, wiem ile zjada gotowej kaszki, więc szykuję podobną porcję , mając na względzie jeszcze dodatek w postaci owoców). Jedną porcję podaję, pozostałe pakuję do pojemniczków lub słoiczków i zamrażam
Done! To samo robię z kaszami : gryczaną i pęczakiem. Ale ich akurat nie zamrażam ;-)
Jaglanką na pewno nie zrobisz mu krzywdy, to produkt bezglutenowy, bezpieczny i przede wszystkim zdrowy !

no a teraz powiem Wam, że mój dzieć budzi się w nocy i nie chce spać nie płacze, ale wstaje w łózeczku na równe nogi i ani myśli o spaniu ! Przez kilka ostatnich dni wstawal o 3 i potrafił tak godzinę przestać w łózeczku, położyć się na 15 minut wstać i od nowa i tak do 6-7
wczoraj za to wstał o północy! dopiero musiałam gościa wziąć do nas do łóżka ( staram się go nie brać bo idzie podczas gdy my śpimy w nasze nogi i spada z łóżka.. ) i zatkałam cycem, doił niczym zmoka ale dzięki temu spał. Liczę na to, że to ta prawa dolna dwójka i że jak już wyjdzie, to da nam spokój
dzięki teraz już sprawa z kasza jasna

u nas też takie epizody co kilka dni że rozbudzi się całkowicie i gada i z godzinę mu schodzi... my udajemy że śpimy chociaż oczywiście mowy o tym nie ma.

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Ech, skleroza nie boli Ciągle coś ostatnio zapominam napisać...
Ktoś wczoraj pytał o szczepienie po chorobie. Kaj ma takie leciutkie przeziębienie, kilka dni temu miał 37,5, ma śladowy katar. Daję mu wit. C, wapno i disnemar. Możemy wychodzić na spacery, więc mam nadzieję, że za kilka dni będzie całkiem zdrowy. Byliśmy umówieni na szczepienie na najbliższy czwartek, ale powiedziała lekarka, żeby przesunąć o tydzień, że nie ma po co się spieszyć...
Nawiasem mówiąc to nie była nasza zaufana pediatra, bo nie było już dziś do niej miejsc a chciałam, żeby mi lekarz Kaja oglądnął, bo to już kilka dni trwa. Na dodatek nie znam zupełnie innych lekarzy w tej przychodni, bo niedawno się tam przepisaliśmy, więc tak w ciemno poszłam i takie mam mieszane uczucia... Oprócz powyższych leków kazała dawać jeszcze Nasivin i krople Fenisitil, "bo to też się przy katarze podaje" Kaj już kilka razy miał mocniejszy i długo ciągnący się katar, ale nasza pediatra najwyżej Nasivin lub Euphorbium dawała i chyba tego Fenistilu nie dam. Wydaje mi się, że kilka z Was kiedyś go podawało przy przyziębieniu, czy tak?? Przecież to lek przeciwko alergii, świądowi... Nie podoba mi się to pakowanie w dzieciaki leków przeciwalergicznych tak na wszelki wypadek Co myślicie o tym?
a do której przychodni chodzicie? My szczepiliśmy się w środę i podejrzewałam że mały zaraził się od taty (na szczęście nie) ale pediatra zalecał zaszczepić jeśli nie ma gorączki i ostrych objawów.
Na katar też kiedyś dostaliśmy fenistil (okazało się że katar był moim urojeniem) podałam może ze 2 razy więc o efektach z racji małej ilości oraz braku kataru nie mogę nic powiedzieć, ale jak zapytałam pediatrę że to przecież na alergię - odpowiedział że dobrze działa na obrzęk śluzówki...
__________________
17.08.2012 godz. 20.20 WOJTUŚ
http://tutusiek.blogspot.com/
allebazi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 13:29   #3914
Renatka89
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka89
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 072
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

hej

mamy 5 ząbka górna, prawa dwójka

jestem na weekend u rodziców.. już mnie denerwuje moja mama zdążyłam sie z nia posprzeczac od wczoraj juz kilka razy, jej zdaniem np.moje dziecko nie płacze -tylko bierze na litość, a ja niepotrzebnie wokół niej tak skacze


a poza tym.. rece mi juz opadaja w kwestii jej jedzenia. tylko cyc cyc i cyc.. nie chce jesc NIC innego, nic
__________________
Dalia Milena ur. 6.06.2012r.
Renatka89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 14:43   #3915
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
hej

mamy 5 ząbka górna, prawa dwójka

jestem na weekend u rodziców.. już mnie denerwuje moja mama zdążyłam sie z nia posprzeczac od wczoraj juz kilka razy, jej zdaniem np.moje dziecko nie płacze -tylko bierze na litość, a ja niepotrzebnie wokół niej tak skacze


a poza tym.. rece mi juz opadaja w kwestii jej jedzenia. tylko cyc cyc i cyc.. nie chce jesc NIC innego, nic
to wytrwałości życzę podczas odwiedzin
kurcze szkoda z tym jedzeniem... a to tak od zawsze było? czyteraz się coś pozmieniało? my jak byliśmy w grudniu w Pl to Martusia żadnej zupki nie chciała jeść. próbowałam wszystkiego- ani gotowanych, ani ze słoiczka... później to już w ogóle się tak porobiło że nawet kaszki nie chciała. musieliśmy robić salto w przód i w tył żeby cokolwiek zjadła. ale teraz jest o niebo lepiej. może po prostu trzeba przeczekać? (ja w między czasie próbowałam jednak dawać obiadki, nie odpuszczałam całkowicie)
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 14:48   #3916
justys1358
Zakorzenienie
 
Avatar justys1358
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 8 637
GG do justys1358
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Kism Ja od wrzesnia bede musiała szukać pracy, gdybym nie poszła na wychowawczy to bym teraz musiała jej szukać...
justys1358 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 14:58   #3917
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez nacia_n Pokaż wiadomość

Mam pytanie. Po chorobie dzieciaczków kiedy zaczynałyście z nimi wychodzić znowu na dwór? I najpierw na chwilę i stopniowo coraz dłużej?
my wychodziliśmy od razu na 1 - 1,5h. w sumie to była taka choroba że pediatra mówiła że wcale nie musimy zaprzestać ze spacerami no ale że i ja źle się czułam to siedziałyśmy w domu.

---------- Dopisano o 16:52 ---------- Poprzedni post napisano o 16:48 ----------

Cytat:
Napisane przez 8ewus8 Pokaż wiadomość
Bry
Ale ten czas zapierdziela! W pracy jest tyle roboty, że ledwo wyrabiam, jeszcze wychodze godzinę wcześniej, więc już w ogóle muszę robić wszystko szybciej. załatwiłam ostatnio zaświadczenie lekarskie, że karmię piersią, myślałam, że do roku to każdy może wychodzic a że takie zaświadczenie jest potrzebne dopiero jeśli matka chce dłużej korzystać z tego przywileju. Niestety tydzień temu jak byłam z Adasiem u lekarza nie wzięłam i wczoraj się tyle nastałam, bo było dużo dzieci chorych i głupia baba z rejestracji nie chciala mi tego bez kolejki załatwić!

Miałam napisać jeszcze, że zupę ogórkową Adaś zjadł chociaż na początku bardzo się krzywił, ale on na wszystko się krzywi, więc nie jest źle.
Zaczęłam mu robić budyń żeby przemycić żółtko, bo jak dodałam do zupy to jak zjadał 1/10 zupki to pewnie niewiele w tej części było żółtka. Z czym można dawać ten budyń żeby był trochę słodszy? Dzisiaj dodałam mu banany ze słoiczka, bo inaczej nie chciał zbytnio.
ewus super! mam nadzieję że to początki wielkiej przygody z nowymi posiłkami

---------- Dopisano o 16:58 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ----------

Cytat:
Napisane przez joss Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny

Trochę mnie faktycznie tu nie było, ale jednym słowem miałam swoje powody Tym bardziej, że ostatnio moje dziecko później postanawia zasypiać, więc już nawet wieczór mi odpada. Jeny, jak ja teraz żałuję, że nie "ustawiłam" swojego dziecka pod stały plan dnia. No ale czego oczekiwać skoro ja sama nie jestem regularna Trochę późno na zmiany, ale chyba będę musiała się zmobilizować.
Niemniej jednak, Celinka jest kochana i daje przesypiać mamie całe nocki Zresztą, nawet i bez tego jest kochana Boi się obcych ludzi, ale też ciekawią ją nowe miejsca, więc dosyć szybko zazwyczaj się uspokaja. Uwielbia muzykę i wystarczy, że tylko coś zacznę nucić, a jej kończyny już całe chodzą Jak jest nerwowa, to też często wystarczy coś ponucić

Z innych spraw - podejrzewam, że Celinka ma, już tutaj często od dawna wspominane, wzmożone napięcie mięśniowe Dzisiaj byliśmy u pediatry i nawet nie próbował się mądrować (chwała mu za to ) i od razu dał skierowanie do neurologa. Wybieramy się we wtorek. Niestety, to 100km drogi, bo w moim mieście pod tym względem jest tragedia (nacia już narzekała trochę na to, a ja swoje dokładam, heheh ). Nie wiem oczywiście czy moje podejrzenia się sprawdzą, ale póki co, moje dziecko mając niemalże 7,5 miesiąca leży tylko na plecach często podnosząc bardzo wysoko pupę, a jednocześnie nienawidzi leżeć na brzuszku i od razu się przekręca na plecy. Czasami tylko może z pół minuty-minutę pobawi się zabawkami, które ma przed sobą, a potem myk na plecki. W ogóle nie garnie się do pełzania, raczkowania, itp. i ani razu jeszcze nie przekręciła się z pleców na brzuch! Co więcej, jest bardzo nerwowa, sporadycznie potrafi się dłużej skoncentrować na jednej rzeczy, a co za tym idzie, bardzo szybko się wszystkim nudzi (no chyba, że to zasługa jej charakteru ). Kurczy paluszki od stóp, stojąc, ot tak, przechyla się czasami na prawą stronę. Posadzona niby siedzi, ale przy pierwszym lepszym "podmuchu" leci na bok. Zresztą... ona nienawidzi siedzieć!!! Od razu prostuje nogi do stania. Już momentami karmiłam ją na stojąco, bo się nie dało inaczej, ale doszłam do wniosku, że to nie ma sensu, bo dziecko mi się nauczy, że to normalne. Achh, ale się rozpisałam. Wiem, że raczej już na tym etapie życia żadna z Was nie zauważyła takich problemów Z tym, że ja już dawno zauważałam nieprawidłowości, ale powiedziano mi, że wmawiam chorobę dziecku i jakoś tak uległam, a teraz żałuję Z drugiej strony może się okazać, że panikuję i w gruncie rzeczy trochę na to liczę, echh.

Poza tym od wczoraj pojawiły się częstsze kupy, zielone i bardziej wodniste + "szorowanie" dziąseł, więc zapewne idzie w końcu pierwszy ząb

Jest jeszcze jeden problem - OBIADKI. Dziewczyny, ja już nie wiem co mam robić. Tak, jak wcinała na początku rozszerzania diety marchewkę, tak nie jadła z takim zapałem niczego innego. Nie jestem w stanie "wcisnąć" w nią więcej niż kilka łyżeczek. Widzę, że podchodzi jej tylko ugotowany ziemniak ode mnie z talerza i to podany ręką Z owocami nie ma żadnego problemu, kaszki też je, chociaż jak patrzę na normy, tzn. ile dziecko w jej wieku powinno tych stałych pokarmów zjeść, to Celince daleko do tego. Ja się cieszę tak naprawdę każdym kęsem. Nie wiem co z tym zrobić.

Niestety, nie jestem w stanie nadrobić zaległości w sensie odpisywania, ale z czytaniem jestem prawie na bieżąco
joss tak jak pisałam wyżej mam nadzieję że z tym jedzeniem to minie i że apetyt wróci. u nas tak było że martusia była niejadkiem tylko przejściowo.
powodzenia u neurologa, oby powiedział Wam coś mądrego!
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 17:21   #3918
agatka661
Zakorzenienie
 
Avatar agatka661
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 5 168
GG do agatka661
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Ja tez z tych szukajacych pracy ;] ogolnie kiepsko jest z robota, nawet jak znajde do w tym roku tz na 3 mce wyjezdza na kurs i pewnie bym musiala umowe zerwac ;/
agatka661 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 18:35   #3919
martula007
Raczkowanie
 
Avatar martula007
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 456
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Mam pytanie do dziewczyn, ktore podrozowaly juz samolotami z dziecmi (Timii i kapukat chyba)

1. Jak to jest z przewozem? Cala podroz dziecko jest na kolanach? Nie ma mozliwosci do jakiegos fotelika wsadzic dziecka? Bo na swieta wielkanocne chyba bedziemy leciec do tescia i az sie boje na mysl o takiej podrozy.. Oliwka chyba rozniesie samolot:P

2. Wozek. Przewozenie wozka jest za darmo czy za dodatkowa oplata. Musi spelniac jakies wymogi gabarytowe/wagowe?

3. Jedzenie. Jak wiadomo do samolotu nie mozna za bardzo wnosic jedzenia. A jak licze.. podroz ok. 2h, najpierw odprawa pozniej po wyjsciu z samolotu zanim dostaniemy sie na miejsce to Oliwka bedzie glodna. Czy w przypadku podrozy z malymi dzecmi jest mozliwosc wniesienia np. mleka.

---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

I tak w ogole to bylismy dzies z mezem w hurtowni zorientowac sie co do fotelikow i wozka. Jesli chodzi o wozek to zdecydujemy sie chyba na britax b agile4. Ladny, dosc lekki i sklada sie razem z siedziskiem do bardzo malych rozmiarow. Tylko moim zdaniem ma jedna wade, siedzisko jest tylko w strone swiata i dlatego musze jeszcze pomyslec.

Co do fotelikow... Po rozmowie z naprawde kompetentnym panem zdecydowalismy, ze teraz kupimy fotelik do 18kg, a pozniej 15-36kg. Pokazywal nam rozne foteliki, wszystko pokazywal i tlumaczyl... opowiadal bardzo dokladnie o zachowaniu ciala w czasie zderzenia w foteliku przodem i tylem do kierunku jazdy, w roznych kategoriach wagowych( o dziwo foteliki 9-36kg, ktore maja nawet 4 gwiazdki ADAC testowane sa na manekinach o wymiarach 3-letniego dziecka, dlatego sie ich nie poleca dla takich maluchow jak nasze, bo maja one za duzo luzu), o zaleznosci miedzy katem nachylenia fotelika, a zachowaniem ciala dziecko podczas zderzenia. Zawrocil nam w glowie jednym fotelikiem, ktory moze byc ustawiony zarowno tylem jak i przodem do kierunku jazdy. Jest dosc wysoki, wiec dziecko ladnie przez szybe widzi i sporo rozklada sie do pozycji pollezacej.. tylko cena powalajaca.. i sie zastanawiamy. Jakby ktoras byla zainteresowana to jest to chyba Besafe izi combi x3 isofix, juz sama nie wiem bo tyle nam pokazywal.. ale to chyba ten. Z tego co zrozumialam z isofixem jest montowany tylem do kierunku jazdy, a bez przodem A w naszym przypadku musi byc fotelik albo calkowicie bez isofixu albo jednoczesnie z i bez

Edytowane przez martula007
Czas edycji: 2013-02-09 o 18:37
martula007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 18:59   #3920
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość
Mam pytanie do dziewczyn, ktore podrozowaly juz samolotami z dziecmi (Timii i kapukat chyba)

1. Jak to jest z przewozem? Cala podroz dziecko jest na kolanach? Nie ma mozliwosci do jakiegos fotelika wsadzic dziecka? Bo na swieta wielkanocne chyba bedziemy leciec do tescia i az sie boje na mysl o takiej podrozy.. Oliwka chyba rozniesie samolot:P

2. Wozek. Przewozenie wozka jest za darmo czy za dodatkowa oplata. Musi spelniac jakies wymogi gabarytowe/wagowe?

3. Jedzenie. Jak wiadomo do samolotu nie mozna za bardzo wnosic jedzenia. A jak licze.. podroz ok. 2h, najpierw odprawa pozniej po wyjsciu z samolotu zanim dostaniemy sie na miejsce to Oliwka bedzie glodna. Czy w przypadku podrozy z malymi dzecmi jest mozliwosc wniesienia np. mleka.

---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

1. dzieci do 2 lat nie mają swojego siedzenia w samolocie i podróżują na kolanach opiekuna. dostajesz osobny pas dla dzieciaka i zapinasz go do swojego. poza starem i ladowaniem można się przejść po samolocie. w żadnych fotelikach nigdy nie widziałam dzieciaków

2. ja leciałam aer lingusem i za wózek nie płaciliśmy. z tego co wiem to za wózek nie powinno się płacić ale za dzieciaka takiego małego jest opłata (w moim przypadku 20eur) no i biletu już nie kupujesz. rozmiar wózka nie miał znaczenia, tyle tylko że wózek może się max składać z 2 części. za 3 trzeba już płacić.

3. jedzenie można mieć ze sobą - ja czasem mam jakąś kanapkę dla siebie gorzej z płynami. są restrykcje - chyba 100mln można wnieść ze sobą i trzeba to przy odprawie wyjąć z walizki i pokazać (poczytaj regulamin dla pewności). ja mleka nie wiozłam - karmiłam piersią w samolocie koleżanka miała mleko i ciepłą wodę - pokazała im to i spoko - tyle że tej wody kazali jej się napić dla siebie wody np. nie możesz mieć. musisz ją kupić po odprawie na bezcłówce

mam nadzieję że pomogłam

---------- Dopisano o 20:59 ---------- Poprzedni post napisano o 20:54 ----------

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość
Mam pytanie do dziewczyn, ktore podrozowaly juz samolotami z dziecmi (Timii i kapukat chyba)

1. Jak to jest z przewozem? Cala podroz dziecko jest na kolanach? Nie ma mozliwosci do jakiegos fotelika wsadzic dziecka? Bo na swieta wielkanocne chyba bedziemy leciec do tescia i az sie boje na mysl o takiej podrozy.. Oliwka chyba rozniesie samolot:P

2. Wozek. Przewozenie wozka jest za darmo czy za dodatkowa oplata. Musi spelniac jakies wymogi gabarytowe/wagowe?

3. Jedzenie. Jak wiadomo do samolotu nie mozna za bardzo wnosic jedzenia. A jak licze.. podroz ok. 2h, najpierw odprawa pozniej po wyjsciu z samolotu zanim dostaniemy sie na miejsce to Oliwka bedzie glodna. Czy w przypadku podrozy z malymi dzecmi jest mozliwosc wniesienia np. mleka.

---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

I tak w ogole to bylismy dzies z mezem w hurtowni zorientowac sie co do fotelikow i wozka. Jesli chodzi o wozek to zdecydujemy sie chyba na britax b agile4. Ladny, dosc lekki i sklada sie razem z siedziskiem do bardzo malych rozmiarow. Tylko moim zdaniem ma jedna wade, siedzisko jest tylko w strone swiata i dlatego musze jeszcze pomyslec.

Co do fotelikow... Po rozmowie z naprawde kompetentnym panem zdecydowalismy, ze teraz kupimy fotelik do 18kg, a pozniej 15-36kg. Pokazywal nam rozne foteliki, wszystko pokazywal i tlumaczyl... opowiadal bardzo dokladnie o zachowaniu ciala w czasie zderzenia w foteliku przodem i tylem do kierunku jazdy, w roznych kategoriach wagowych( o dziwo foteliki 9-36kg, ktore maja nawet 4 gwiazdki ADAC testowane sa na manekinach o wymiarach 3-letniego dziecka, dlatego sie ich nie poleca dla takich maluchow jak nasze, bo maja one za duzo luzu), o zaleznosci miedzy katem nachylenia fotelika, a zachowaniem ciala dziecko podczas zderzenia. Zawrocil nam w glowie jednym fotelikiem, ktory moze byc ustawiony zarowno tylem jak i przodem do kierunku jazdy. Jest dosc wysoki, wiec dziecko ladnie przez szybe widzi i sporo rozklada sie do pozycji pollezacej.. tylko cena powalajaca.. i sie zastanawiamy. Jakby ktoras byla zainteresowana to jest to chyba Besafe izi combi x3 isofix, juz sama nie wiem bo tyle nam pokazywal.. ale to chyba ten. Z tego co zrozumialam z isofixem jest montowany tylem do kierunku jazdy, a bez przodem A w naszym przypadku musi byc fotelik albo calkowicie bez isofixu albo jednoczesnie z i bez
to akurat nie prawda my mamy z isofixem i montuje się go przodem do kierunku jazdy.
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 19:13   #3921
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
hej

mamy 5 ząbka górna, prawa dwójka

jestem na weekend u rodziców.. już mnie denerwuje moja mama zdążyłam sie z nia posprzeczac od wczoraj juz kilka razy, jej zdaniem np.moje dziecko nie płacze -tylko bierze na litość, a ja niepotrzebnie wokół niej tak skacze


a poza tym.. rece mi juz opadaja w kwestii jej jedzenia. tylko cyc cyc i cyc.. nie chce jesc NIC innego, nic
za kolejnego ząbka,moja mama też ma czasem takie zagrywki
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 19:18   #3922
doris888
Rozeznanie
 
Avatar doris888
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 909
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość
I tak w ogole to bylismy dzies z mezem w hurtowni zorientowac sie co do fotelikow i wozka. Jesli chodzi o wozek to zdecydujemy sie chyba na britax b agile4. Ladny, dosc lekki i sklada sie razem z siedziskiem do bardzo malych rozmiarow. Tylko moim zdaniem ma jedna wade, siedzisko jest tylko w strone swiata i dlatego musze jeszcze pomyslec.

Co do fotelikow... Po rozmowie z naprawde kompetentnym panem zdecydowalismy, ze teraz kupimy fotelik do 18kg, a pozniej 15-36kg. Pokazywal nam rozne foteliki, wszystko pokazywal i tlumaczyl... opowiadal bardzo dokladnie o zachowaniu ciala w czasie zderzenia w foteliku przodem i tylem do kierunku jazdy, w roznych kategoriach wagowych( o dziwo foteliki 9-36kg, ktore maja nawet 4 gwiazdki ADAC testowane sa na manekinach o wymiarach 3-letniego dziecka, dlatego sie ich nie poleca dla takich maluchow jak nasze, bo maja one za duzo luzu), o zaleznosci miedzy katem nachylenia fotelika, a zachowaniem ciala dziecko podczas zderzenia. Zawrocil nam w glowie jednym fotelikiem, ktory moze byc ustawiony zarowno tylem jak i przodem do kierunku jazdy. Jest dosc wysoki, wiec dziecko ladnie przez szybe widzi i sporo rozklada sie do pozycji pollezacej.. tylko cena powalajaca.. i sie zastanawiamy. Jakby ktoras byla zainteresowana to jest to chyba Besafe izi combi x3 isofix, juz sama nie wiem bo tyle nam pokazywal.. ale to chyba ten. Z tego co zrozumialam z isofixem jest montowany tylem do kierunku jazdy, a bez przodem A w naszym przypadku musi byc fotelik albo calkowicie bez isofixu albo jednoczesnie z i bez
co do podróży nie jestem zorientowana, ale na 99% słyszałam że mleko można zabrać na pokład

a co do fotelika to my mamy Besafe izi comfort x3- to jest to samo siedzisko , też wysoki tylko montowany wyłącznie przodem i bez isofix, ale kilka dni już go użytkujemy i mogę Ci powiedzieć że nasza Agata zadowolona dużo widzi, sporo się pochyla do snu (zależało mi na tym bo dużo jeździmy a na wielkanoc jedziemy do teściów 650km) , siedzi myślę wygodnie- wreszcie nie marudzi w aucie

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość

to akurat nie prawda my mamy z isofixem i montuje się go przodem do kierunku jazdy.
ale ten ma właśnie tak dziwnie, bo aż sprawdziłam na necie :

Montowany jest tyłem do kierunku jazdy w całym przedziale wagowym za pomocą stabilnych łączy systemu Isofix i zintegrowanej tylnej podpory lub przodem do kierunku jazdy dla dzieci z przedziału 9-18 kg za pomocą 3-punktowego pasa samochodowego.

także jak ktoś ma zamiar przewozić dziecko przodem do kierunku jazdy to szkoda kasy na isofix, bo to samo będzie miał o połowę taniej kupując Besafe izi comfort x3 i też 4*
doris888 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 19:26   #3923
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Timii-bagaże podręczne będziemy raczej mieć.
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 20:22   #3924
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez rozowa1987 Pokaż wiadomość
Timii-bagaże podręczne będziemy raczej mieć.
no to tak jak napisałam wyżej do martuli.
w głównych bagażach to można mieć wszystko więc nie ma problemu. co do podręcznych to są pewne restrykcje.

Cytat:
Napisane przez doris888 Pokaż wiadomość
co do podróży nie jestem zorientowana, ale na 99% słyszałam że mleko można zabrać na pokład

a co do fotelika to my mamy Besafe izi comfort x3- to jest to samo siedzisko , też wysoki tylko montowany wyłącznie przodem i bez isofix, ale kilka dni już go użytkujemy i mogę Ci powiedzieć że nasza Agata zadowolona dużo widzi, sporo się pochyla do snu (zależało mi na tym bo dużo jeździmy a na wielkanoc jedziemy do teściów 650km) , siedzi myślę wygodnie- wreszcie nie marudzi w aucie

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------



ale ten ma właśnie tak dziwnie, bo aż sprawdziłam na necie :

Montowany jest tyłem do kierunku jazdy w całym przedziale wagowym za pomocą stabilnych łączy systemu Isofix i zintegrowanej tylnej podpory lub przodem do kierunku jazdy dla dzieci z przedziału 9-18 kg za pomocą 3-punktowego pasa samochodowego.

także jak ktoś ma zamiar przewozić dziecko przodem do kierunku jazdy to szkoda kasy na isofix, bo to samo będzie miał o połowę taniej kupując Besafe izi comfort x3 i też 4*
no to może ten konkretny model tak ma, spoko ale nie jest regułą że fotelik z isofixem montuje się tyłem bo jak widać przodem też można no nic, człowiek uczy się całe życie
Timii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 20:27   #3925
natusiakac21
Raczkowanie
 
Avatar natusiakac21
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 436
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
rozowa fajnie że Liwia zdrowieje i oby ząbki szybko wyszły!



paszport/dowód już wiesz.
a jedzenie masz zamiar zabrać w bagażu podręcznym czy głównym?



super babka! życie byłoby łatwiejsze gdyby więcej ludzi w ten sposób rozumowało...

kism - przykro mi! trzymam kciuki za powodzenie w przyszłości

tak sobie wczoraj pomyślałam po waszych postach że nie powinnam biadolić że wracam do pracy. mi jest po prostu fajnie w domu , za dużo przy Martusi nie muszę się wysilać, śpimy rano min do 8 a to co robię teraz będę też musiała robić po pracy - ot zwyczajne obowiązki w domu. tylko tak nie chcę jej zostawiać po pracy będziemy miały tylko 4 godzinki razem
no ale widzę że przede wszystkim powinnam się cieszyć że mam gdzie wrócić.

---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ----------



ja nigdy w Polsce nie pracowałam i jestem w szoku po tym co napisałaś
ale za to możesz intensywnie wykorzystać te 4h, ja mam z Antosiem jakoś 3,5h z czego 1h prześpi. Pierwszy tydzien pracy strasznie tęskniłam, co chwile dzwoniłam, a teraz już ok. Owszem tęsknie, ale już tak tego nie przeżywam
Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
hej

mamy 5 ząbka górna, prawa dwójka

jestem na weekend u rodziców.. już mnie denerwuje moja mama zdążyłam sie z nia posprzeczac od wczoraj juz kilka razy, jej zdaniem np.moje dziecko nie płacze -tylko bierze na litość, a ja niepotrzebnie wokół niej tak skacze


a poza tym.. rece mi juz opadaja w kwestii jej jedzenia. tylko cyc cyc i cyc.. nie chce jesc NIC innego, nic
za ząbek
Cytat:
Napisane przez agatka661 Pokaż wiadomość
Ja tez z tych szukajacych pracy ;] ogolnie kiepsko jest z robota, nawet jak znajde do w tym roku tz na 3 mce wyjezdza na kurs i pewnie bym musiala umowe zerwac ;/
współczuję 3 miesiące bez tż, mój kiedyś pracował w delegacji i raczej był na weekendy, ale nie zawsze i dla mnie to było straszne. teraz mamy podobnie bo pracuje tydzień rano, tydzień po południu i jak ma drugą zmianę to się nie widujemy bo on wraca około 23.30 to ja już śpię, teraz taki tydzień przede mną.


Ale Anotś będzie miał wyżerkę. Ugotowałąm mu trzy garnki obiadków.
CZerwony barszczyk z indykiem, krem z dyni z łososiem i ogórkową,a w zapasach mm jeszce rybkę ze szpinakiem, barszcz ukraiński i kurczaka z warzywami.
natusiakac21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 21:13   #3926
martula007
Raczkowanie
 
Avatar martula007
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 456
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

I ja gratuluje wszystkim dzieciom zabkow

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
1. dzieci do 2 lat nie mają swojego siedzenia w samolocie i podróżują na kolanach opiekuna. dostajesz osobny pas dla dzieciaka i zapinasz go do swojego. poza starem i ladowaniem można się przejść po samolocie. w żadnych fotelikach nigdy nie widziałam dzieciaków

2. ja leciałam aer lingusem i za wózek nie płaciliśmy. z tego co wiem to za wózek nie powinno się płacić ale za dzieciaka takiego małego jest opłata (w moim przypadku 20eur) no i biletu już nie kupujesz. rozmiar wózka nie miał znaczenia, tyle tylko że wózek może się max składać z 2 części. za 3 trzeba już płacić.

3. jedzenie można mieć ze sobą - ja czasem mam jakąś kanapkę dla siebie gorzej z płynami. są restrykcje - chyba 100mln można wnieść ze sobą i trzeba to przy odprawie wyjąć z walizki i pokazać (poczytaj regulamin dla pewności). ja mleka nie wiozłam - karmiłam piersią w samolocie koleżanka miała mleko i ciepłą wodę - pokazała im to i spoko - tyle że tej wody kazali jej się napić dla siebie wody np. nie możesz mieć. musisz ją kupić po odprawie na bezcłówce

mam nadzieję że pomogłam

---------- Dopisano o 20:59 ---------- Poprzedni post napisano o 20:54 ----------



to akurat nie prawda my mamy z isofixem i montuje się go przodem do kierunku jazdy.
Hmmm w internecie tez wyczytalam, ze ten akurat, o ktorym napisalam jest tak montowany. Bo ogolnie to wiem, ze foteliki z isofixem moga byc tez przodem Moze niejasno napisalam

Dzieki za odpowiedzi odnosnie pytan ws. podrozy Wiem, ze plynow itd. nie mozna wnosic, ale myslalam, ze moze dla maluszkow jest jakas taryfa ulgowa Ciekawe, jesli polecimy, jak Oliwka zniesie podroz. Ja juz sie stresuje, nie dosc , ze sama Oliwka to jeszcze lotem. Lubie latac, ale sie boje. Dopiero kiedy wysiadam z samolotu mowie "ale bylo super".. a w trakcie startu zawsze lzy mam w oczach... hahah. Chociaz w gruncie rzeczy start i ladowanie sa najlepsze


Cytat:
Napisane przez doris888 Pokaż wiadomość
co do podróży nie jestem zorientowana, ale na 99% słyszałam że mleko można zabrać na pokład

a co do fotelika to my mamy Besafe izi comfort x3- to jest to samo siedzisko , też wysoki tylko montowany wyłącznie przodem i bez isofix, ale kilka dni już go użytkujemy i mogę Ci powiedzieć że nasza Agata zadowolona dużo widzi, sporo się pochyla do snu (zależało mi na tym bo dużo jeździmy a na wielkanoc jedziemy do teściów 650km) , siedzi myślę wygodnie- wreszcie nie marudzi w aucie

---------- Dopisano o 20:18 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------



ale ten ma właśnie tak dziwnie, bo aż sprawdziłam na necie :

Montowany jest tyłem do kierunku jazdy w całym przedziale wagowym za pomocą stabilnych łączy systemu Isofix i zintegrowanej tylnej podpory lub przodem do kierunku jazdy dla dzieci z przedziału 9-18 kg za pomocą 3-punktowego pasa samochodowego.

także jak ktoś ma zamiar przewozić dziecko przodem do kierunku jazdy to szkoda kasy na isofix, bo to samo będzie miał o połowę taniej kupując Besafe izi comfort x3 i też 4*
No wlasnie ja sie zastanawiam nad tymi dwoma, jeszcze bralam pod uwage romera king plus i maxi cosi tobi. Wiem, ze duzo bezpieczniej jest tylem i mysle, ze jesli Oliwka widzialaby co sie dzieje za szyba to jezdzilaby spokojnie, ale z drugiej strony pewnosci nie mam.. i tak wyrzucic pare stowek w bloto troche mi sie nie widzi. No i nie bede sciemniac, ze ten w dwoch kierunkach jazdy z deczka przekracza nasz zalozony budzet, dlatego musimy sie powaznie zastanowic

---------- Dopisano o 23:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:38 ----------

Cytat:
Napisane przez natusiakac21 Pokaż wiadomość
Ale Anotś będzie miał wyżerkę. Ugotowałąm mu trzy garnki obiadków.
CZerwony barszczyk z indykiem, krem z dyni z łososiem i ogórkową,a w zapasach mm jeszce rybkę ze szpinakiem, barszcz ukraiński i kurczaka z warzywami.
az slinka cieknie
Ja sie przyznaje bez bicia.. ze ostatnio troszke sie rozleniwilam i zamiast gotowac to czasami daje sloiczek. Nic do sloiczkow nie mam, ale zalozenie mialam takie, ze bedac w domu bede jej gotowac, a sloiczki bedzie dostawac na wyjazdach, ewentualnie w weekendy (bo zazwyczaj cale dnie jestesmy poza domem i to najszybszy sposob). Takze za lenistwo naleza mi sie baty

Edytowane przez martula007
Czas edycji: 2013-02-09 o 20:41
martula007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 21:33   #3927
ladybird_1987
Rozeznanie
 
Avatar ladybird_1987
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 698
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

Hej!
Czytam na bieżąco ale nie zawsze mam wenę napisać. Muszę wejść na nowe tory. Troszkę ciężko mi się oswoić z nową sytuacją i nowymi obowiązkami. Troszkę tego przybyło i część pracy muszę zabierać do domu. Ale myślę że jeszcze miesiąc i się unormuje. Dobrze że M. mi pomaga po powrocie z pracy.

Ten filmik o opiekunce po prostu mnie zmroził. Ukatrupiłabym! Niby się słyszy że niektórzy biją dzieci ale zobaczyć coś takiego to koszmar. Nie mogę wymazać tego obrazu z pamięci.

Czy ja dobrze zrozumiałam: mrozicie domowe obiadki w szklanych słoiczkach? Zakręcacie je? Nigdy nie mroziłam niczego w szkle bo bałam się że popęka.
Widziałyście nową emotikonkę: ? Śmiechowa.
__________________
ladybird_1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 22:09   #3928
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

KISM napisalas "co pani robila od maja 2012" przeciez w cv piszesz ze bylas zatrudniona tam a tam...no chyba ze nie pracowalas prZed ciaza, bo tego nie wiem.
Ja tez szukam pracy,ale ja,to tak jak tu juz ktoras napisala przegladam oferty ... ale ja jakos nie bardzo chce te prace znalesc :-D poszlabym tak na 2-3 dni w tyg ale pol etat odpada, bo tyle samo dostane zasilku.

---------- Dopisano o 23:09 ---------- Poprzedni post napisano o 23:03 ----------

W urzedzie pracy mieli az dwie oferty pracy dla sprzedawcy sprzedawca w sklepie motoryzacyjnym haha i jeszcze babka zdziwiona ze ja nie jestem zainteresowana i druga praca to referent ds.sprzedazy...no to ja sie pytam, co to jest referent hahaha no bo nie wiedzialam, to babka w szoku...no rozne tepe petentki przychodza hehe, to byla praca dla sprzedawcy w salonie mebli BodZio.
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 22:17   #3929
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Cytat:
Napisane przez stokroteczka777 Pokaż wiadomość
KISM napisalas "co pani robila od maja 2012" przeciez w cv piszesz ze bylas zatrudniona tam a tam...no chyba ze nie pracowalas prZed ciaza, bo tego nie wiem.
Stokroteczko, nie bardzo wiem, co masz na myśli
Tak, byłam zatrudniona do dnia porodu, czyli DO maja 2012, a potem był już macierzyński, czyli w zasadzie u mnie zasiłek macierzyński z zusu, więc nie mam co wpisać OD maja...
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka
kism jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-09, 22:41   #3930
stokroteczka777
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: T.G.
Wiadomości: 2 996
GG do stokroteczka777
Dot.: Tu katarek, tam ząbek, mama biega i robi porządek - Mamy maj -czerwiec 2012

W Bodziu w mojej miejscowosci to ja raz bylam, pustki jak nie wiem, dwie babeczki siedza , stoja, patrza...no jak bum cyk bym oglupiala. Praca jest w miejscowosci obok i jedna zmiana wiec prawdopodobne godz 10-18, ja tak pracowac nie chce. czekam az Czerwona Torebke otworza, moze sie zalapie :- a mam blisko ale.... juz nawet szyld stoi a ofert pracy brak..Maz mi sie upil ...pieknie...

---------- Dopisano o 23:28 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ----------

No tak, ja to potrafie namieszac. no wlasnie o to mi chodzilo, czy po ciazy nadal bylas zatrudniona. No to fakt, od maja pustki w cv. Ja bylam zatrudniona do 31.01.2013

---------- Dopisano o 23:28 ---------- Poprzedni post napisano o 23:28 ----------

No tak, ja to potrafie namieszac. no wlasnie o to mi chodzilo, czy po ciazy nadal bylas zatrudniona. No to fakt, od maja pustki w cv. Ja bylam zatrudniona do 31.01.2013

---------- Dopisano o 23:38 ---------- Poprzedni post napisano o 23:28 ----------

Wczoraj pisalam jak to rzadko moj maz wychodzi...a dzis wyjsc nie musial, zeby sie niezle zalatwic. Przyszli koledzy...jeden mial przyjsc z zona ale sie rozchorowala, posiedzieli sobie, popili sobie, a ze dawno nie pili...no moj bardzo dawno nie pil, to duzo nie trzeba bylo. A my jutro na 10.30 jedziemy na msze za dziadka do rodzicow i na obiad, a ja mam denata w lozku :-(

---------- Dopisano o 23:41 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------

Kolezanki pieknie przywitaja swoich mezow jak dotra do domow :-D

Dobranoc

---------- Dopisano o 23:41 ---------- Poprzedni post napisano o 23:41 ----------

Kolezanki pieknie przywitaja swoich mezow jak dotra do domow :-D

Dobranoc
__________________
Nasz skarb:
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9mg7ydcco6bvx.png

Nasz ślub:
http://s3.suwaczek.com/20100922640113.png

Jesteśmy razem od:
http://s1.suwaczek.com/200706022338.png


"Jest bowiem kilka odmian ciszy; najlepsza jest ta, która zapada z wyboru człowieka, a nie przeciw niemu"
stokroteczka777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:25.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.