|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2791 | ||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Gratuluje wytrwałości ![]() ---------- Dopisano o 18:12 ---------- Poprzedni post napisano o 18:07 ---------- Cytat:
Tak, trochę się boję tej radości.... To jak dziecko, które się cieszy, że rodzic spełni jakieś dziecka marzenie - małe marzenie - wyjść na dwór - wielka radość z samych obietnic, a potem rzeczywistość, która w takiej perspektywie jest bardzo smutna.... Bezpieczniej się nie cieszyć za wcześnie, prawda? ---------- Dopisano o 18:15 ---------- Poprzedni post napisano o 18:12 ---------- Cytat:
![]() Że co? Mam power z samego zajęcia, i choćby możliwości, że się wdrażam. Mogę poszerzać swoje cv o nowe inżynierskie dokonania, to też cenne. Ale najlepsze to rozgryzanie problemu aż do rozwiązania! Boskie uczucie. ---------- Dopisano o 19:10 ---------- Poprzedni post napisano o 18:15 ---------- Cytat:
Po czym poznasz, że osiągnęlaś cel pt. "wolna"? (Bo rozwiedziesz się na przykład? Cytat:
Nie wiem czy umiem to wytłumaczyć. Świadomie życzysz coś sobie w swojej głowie. Czasem nie możesz przypomniec sobie słowa, mówisz - "jak mi sie przypomni to ci powiem". Myślą jesteś już przy czymś innym. I nagle, nie wiadomo z której strony, to słowo pojawia się w głowie. Słowo - sytuacja - imię - rozwiązanie problemu. Mózg pracuje nieustannie. Przerabiamy wchodzące cały czas bodźce, ale jest tam też "pamięć operacyjna" - i ona cały czas pracuje nad zleceniem az do wykonania - o ile ktoś w trakcie się nie rozmyśli - chcę dom, taaaak, z ogródkiem - ta, dom, nie w tym życiu - a jednak marzy mi się dom z ogródkiem - zejdź na ziemię, dziewczyno, na tampony nie masz a dom ci się roi..... dialogi psujące wszystko, całe działanie magii umysłu. Dlatego test z piórkiem zwykle się udaje, bo czy się zjawi czy nie i tak nam wszystko jedno. Kiedy zamarzyłam wyjazd do mediolanu oglądałam program o tym mieście w telewizji i nagle pomyślałam, ze chciałabym tam być. Mediolan kojarzył mi sie wtedy jedynie z Eurobusienesem, egzotycznie, tajemniczo - Mediolan. Lata później w świecie rzeczywistym otworzyło się przejście W moim błękitnym (na pamiątkę tego że przyciągnęłam błękitne piórko) segregatorze zapisałam, że chciałabym przerobić projekty ze studiów, żeby wiedzę usystematyzować, odświeżyć, przeciągnąć przez własny rozsądek i wiedzieć to czego powinni mnie byli tam nauczyć. Propozycja kolegi - to właśnie ten moment, kiedy podświadomość zdecydowała się ujawnić świadomości, że oto wykonała zadanie - pojawił się moment, który będzie istotny w wypełnieniu zadania. I tak się stało. I do Mediolanu i w tę sytuację weszłam z automatu, z energią, podnieceniem. FIlm "sekret" choć lipnie to wszystko wygląda tez mówi o tym, o tej energii, która się pojawia, kiedy wiesz, że idziesz tą drogą którą czujesz. Drzwi otwierają się a Ty w nie wchodzisz na jakiejś magicznej fali. Nie wiem czy wytłumaczyłam całą magię jak ja ją widze. Ufam mojej podświadomości, wiem jak działa, że własnie tak, ale za każdym razem to jest magiczne, nieprawdopodobne, zbiegi okoliczności. No na zdrowy rozsądek pomyślcie - nie mam pracy, boję się zmienić tę sytuację przez te wszystkie sztuczności, na które się musiałabym narazić przy okazji rozmów kwalifikacyjnych i nowych ludzi w pracy... Leżę w wyrze, oglądam FB, zaprasza mnie dawno nie widziany kolega, dopiero dołączył do FB. Od słowa do słowa, dowiaduje się o jego życiu to i owo, on o moim to i owo i nagle - jestem odpowiedzią na jego zbyt dużo zamówień, on jest moją odpowiedzią na rodzaj spełniania sie w tego typu rzeczach. Uwielbiam projekty. Zawsze miałam euforie i czułam podnietę, gdy zabieraliśmy sie do liczenia. I kiedy zaczyna to mieć ręce i nogi - ach, oddech życia, spanie nie jest potrzebne Czy to co się zdarzyło jest powszechne, zwyczajne?Przyjmuję to pokornie. ![]() Cytat:
Nie mam biura, ale zaczynam bawić sie w projekty realnie, a nie jako prace zaliczeniowe na studia, choć zabawa wygląda dokładnie tak samo. I jest tak samo fantastyczna, energizująca, twórcza. ![]() Tak Kocurko kochana, zgadzam się z Tygrysem.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-02-08 o 19:15 |
||||||
|
|
|
#2792 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wiem, jak to nazwać, jeśli nie pracą! Free-lansowaniem się.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|||
|
|
|
#2793 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2794 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Piszesz o radości i za każdym razem dodajesz takie jakby "odpukać". Jednocześnie z ogłaszaniem jej, blokujesz ją i podałaś ten przykład z małymi marzeniami dziecka... stąd pomyślałam o kryjącym się gdzieś nawyku pozostawania w bezpiecznym dystansie od pozytywnych uczuć, że on bardziej wynikają z dziecięcej niepewności niż z realnego świata, w którym dostałaś robotę dzięki umiejętnościom i wiedzy z Twojej branży.
Może jakoś źle ujęłam to, czym się martwię. A poza martwieniem bardzo się cieszę z tego, co się u Ciebie dzieje.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2013-02-08 o 21:34 |
|
|
|
#2795 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Patri, Di, Aper, Tygrys, Czerwiec, Bura, Żywiec dziekuje bradzo Żywiec spoznione zyczenia: sto lat!!! Patri bardzo sie ciesze i jestem dumna z Twojego sukcesu ![]() Bura moja praca tez stoi w miejscu musze w koncu sie za to zabrac :/Tygrys no wlasnie jeszcze nie wiem jaka by tu nagrode sobie przyznac moze macie jakies pomysly?
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 Edytowane przez Addicted to love Czas edycji: 2013-02-08 o 19:33 |
|
|
|
#2796 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Znów się rozmemłałam, rozregulowałam, dopadła mnie rezygnacja i robię głupoty.
Jestem dziś zła na siebie strasznie i postanowiłam, że od jutra wstaję max. 8-8.30 i ścielę łóżko, jem śniadanie, potem mogę się nawet gapić w ścianę, cokolwiek. Normalnie prze... sobie życie. ![]() Jutro mam cały dzień zaplanowany, jadę się uczyć, oprócz tego dwa spotkania. |
|
|
|
#2797 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Na przekór ostatnim postępom ze sobą, zamiast wstać, po przebudzeniu zamknęłam oczy i udawałam, że jawa mnie nie zastała. Nie wyszłam z domu, wykręciłam się od zajmujących działań w dobrym towarzystwie. A jeszcze dwa dni temu sama pisałam, że chcę się spotkać, mogę pomóc i posiadam trochę czasu. Wystarczyło przełożenie wszystkiego o jeden dzień i już jestem w zupełnie innym punkcie wyjścia. Włosy taak długo schną, zrobienie śniadania to wielki wysiłek, śnieg pada, a wieczorem mam gości, nie nigdzie się nie ruszam.
Żeby mieć jakieś pozytywne zaczepienie, posprzątałam trochę. Kawałek solidnej roboty, szkoda tylko, że odwalony zamiast skorzystania z wartościowej okazji. Zrobione dziś: * sałatka z fetą i suszonymi pomidorami * ogarnięcie szafy * duszone pieczarki * ogarnięcie kuchni * wyrzucanie śmieci do recyklingu * porządek na parapecie * ścieranie kurzy * sprzątanie łazienki * gość w dom! * słuchanie: płyta koleżanki z klasy * czytanie Christie
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#2798 |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Patri, cieszę się, że rozgryzanie i wgryzanie się w tajniki Królowej Nauk sprawia Ci tyle frajdy
Addicted, i ja dołączam się do gratulacji Widzę, że nie tylko u mnie sinusoida. Ponowny powrót do snu po 2 i wstawania po południu. Żal. Muszę podsumować ten tydzień, może jednak nie zmarnowałam go aż tak bardzo, jak mi się wydaje .Zrobione pn-pt: *napisanie pisma i wysłanie na uczelnie wraz z indeksem i legitymacją *zamówienie karmy nie testowanej na zwierzakach + przelew *zapakowanie i wysłanie przedmiotów z alle *zakupy imieninowe + na bieżąco *upieczone 3 biszkopty i wykończony tort *upieczony sernik *zakupy kosmetyczne [ odżywki do OMO + maska] z uwzględnieniem firm nietestujących na zwierzakach *kupiona suszarka do ubrań *przegłodzenie i kastracja Fiodora *olejowanie włosów + maska + wcierka *zaczęłam projekt pt.'Mania wcierania', zapisałam się na stronie u Anwen, zrobiłam zdjęcie do porównania, może nie poddam się tak szybko jak zwykle *wypominki na zbiorową Mszę za zmarłych wrzucone *6 prań *upranie, wysuszenie i wypastowanie butów *kurze, odkurzanie, podłogi - cały dom ogarnięty *kwiaty-uprane *odebranie przesyłki *przesłanie kasy Kupującej w ramach zwrotu *wystawienie wątku wymiankowego [ m.in. zrobienie zdjęć] *zmiana pościeli, koca i pidżamy u mła *porządki w obu pokojach [ ze szczególnym uwzględnieniem miejsc olanych prze Fiodora] *sprzątnięcie balkonu po zimie *przetarcie okien w całym domu z kocich łapek *odłożenie ostatnich - mam nadziej - rzeczy do oddania *uzupełnienie wątku w klubie i podanie istotnych informacji dla Dziewcząt *przekazanie mojej fryzjerce karmy dla kotów [ robiłam zbiorowe zamówienie - dla niej również] *praca *przeczytane książki : 4 *trzymanie się wytycznych żywieniowych [niestety z uwagi na imieniny, tłusty czwartek i czas przed @ nie było to tak restrykcyjne jakbym chciała] *wizyta u Babci Psiapsióły i ostateczne napisanie podania w sprawach administracyjnych *przemywanie kotom oczu świetlikiem [ jedna seria] + wyczesywanie futer *po tygodniowej przerwie wracam do zamknięcia projektu 'odrobaczanie' ![]() *kończę 3 tydzień pt.'Dobroć dla moich oczu' [tj. okulary zamiast soczewek, okłady ze świetlika, minimalizm w malunku powieki etc.].
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
|
|
|
#2799 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Wczoraj kolega roztoczył przede mną takie widoki na przyszłość, że ...wystraszyłam się....,, może nie samych perspektyw, a tego, że moja radość może ten film mi rozwiać.... Próbuję na sposób Emileczki poddać chłodnej analizie to, co czuję. Sesję z psycholog mam 25 lutego dopiero. Czerwiec z pewnością to uczucie, które mam dzisiaj, dosłownie trzęsawki i lęku wszechogarniającego - wielkich wystraszonych oczu zamiast szampańskiego nastroju - znajdzie się na tapecie u psycholog. Być może sama przyczyna takiego nastroju objawi mi się w formie olśnienia i znów wyciągnę jakiś schemat z przeszłości. To chyba ważne co właśnie się ze mną dzieje. Dziś imprezka córki - do wysprzątania i udekorowania mieszkanie, większość jedzonka mam w zasadzie zrobione. Biorę się za przygotowanie mieszkania. Dzięki za to, że jesteście, że mogę tu zostawić uczucia, wiedząc, ze są w dobrych rękach. Wiecie - mówi się, tfu tfu, żeby nie zapeszyć, tak się boję, że zapeszę... ehhhh Buziaki.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2800 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć,
Napiszę dzisiaj więcej tu lub w k., bo coś się chyba przelało. Nie wiem, czy to kwestia zmęczenia, czy hormonów, fakt faktem, że wczoraj niejako sięgnęłam dna (emocjonalnego: dostałam niemal histerii z tak błahego powodu, że aż wstyd!), dzisiaj nie poszłam na egzamin i paradoksalnie, zamiast poczucia winy, powoli ze mnie wszystko schodzi ![]() Miłej soboty! |
|
|
|
#2801 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziewczyny ja na prawdę jestem pod wrażeniem tego jak wiele robicie. Chyba sama wezmę kartkę i zacznę zapisywać co zrobiłam. Może to podziała na mnie jak kubek zimnej wody.
Napiszę co mam dzisiaj do zrobienia, a wieczorem dam znać jak poszło: -pranie, -pisanie 2 tekstów, -dokończyć jedną książkę, -przeczytać conajmniej połowę kolejnej, -prasowanie, -spisać na kartce nowe słówka, -posprzątać w torbce i portfelu, -zrobić porządny plan nauki. Na razie się żegnam i miłego dnia!
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
|
|
|
|
#2802 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Co do dalszego ciagu - sama dobrze wiesz, ze zdarzenia same w sobie sa neutralne i pomimo tego, ze pragniesz danego rezultatu, to nie zawsze osiagniecie go jest to rownoznaczne z sukcesem. Mowisz, ze ufasz swojej podswiadomosci - trzymaj sie wiec tego. Cokolwiek teraz nastapi - bedzie to najlepsze z rozwiazan. Mysle, ze tylko takie rozwiazania istnieja - najlepsze, choc nie zawsze nam sie one w danej chwili podobaja i nie od razu to zauwazamy. Trzymaj sie, dobra robota Patri!
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
|
#2803 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nie nadrobię was. tzn w miarę na bieżąco czytam, ale nie jestem w stanie poodnosić się do tego, co mnie ruszyło, czy tknęło.
pamiętam, że Lasubmersion potrzebuje wsparcia I 100 lat dla Dilayli jak już pisałam niepisanie wynikało z nadmiaru obowiązków. Muszę odnieść się do tego co pisze Patri - TAK to działa. kilka ze zdawałoby się nierealnych celów z listy 100 mi się spełniło. Uważajcie czego chcecie, bo się Wam spełni
|
|
|
|
#2804 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet) |
||
|
|
|
#2805 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dawno mnie nie było.
Dziewczyny, u mnie postęp taki, że ćwiczę od początku stycznia, regularnie co dziennie, lub co dwa dni. Miałam małą przerwę, jak była @ i angina. wróciłam do ćwiczeń. Ale polubiłam ćwiczenia, i ciągnie mnie do nich, robię z przyjemnością chociaż czasem mam wrażenie że nie dam rady dłużej. A kiedys nawet nie umiałam się do nich zebrać, to było jak czarna magia, przez ostatnie 6 lat. Efekt to - 4kg. Co do porzadkowania... ![]() nie nadążam, chociaż wiem, że mogłabym. Muszę sobie jakis ambitny plan na poniedziałek-sobote zrobic, żeby się dowartosciować ![]() Na dziś musze poprasować, ogarnąć kuchnie, i korytarz. Sypialnie i dzienny juz załatwiłam. No i prasowanie. Wieczorem wykąpie chłopaków, no i sama muszę sobie jakieś domowe spa zrobić. Edytowane przez Gomra Czas edycji: 2013-02-09 o 15:09 |
|
|
|
#2806 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#2807 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Sama mam problem z brzuchem. po dwóch ciązach lużniejszy jest niz normalnie. Wiesz co, najlepsze jest bieganie. Cwiczenia nawet na konkretną część ciała nie powodują w tym miejscu ubytku tłuszczu, tylko wzrost mięsni, tłuszcz schodzi i tak z całego ciała. A bieganie jest jednym z najskuteczniejszych metod walki z tłuszczykiem najwiecej kalori spada.Albo zumba. Podobno nording walking też jest dobry, ale mnie odstrasza na sam wygląd, nie jestem babcią żebym musiała się podpierać ![]() i hula hop. Edytowane przez Gomra Czas edycji: 2013-02-09 o 15:46 |
|
|
|
|
#2808 | |||||||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
celebruj te uczucia, umacniaj je w sobie, byś o nich dobrze pamiętała i mogła do nich później wrócić, nawet gdy same już miną.Cytat:
Cytat:
Ja w takie tajemnicze piórko nie wierzę, choć to co pisze czerwieclipiec, i co później wyjaśniasz, do mnie przemawia - mając konkretne cele po prostu dostrzegamy możliwości ich realizacji. Hmm. Cytat:
)Cytat:
Wydaje mi się, że część tej radości i energii, wynikała z faktu, że powtórka z rozrywki nie następowała zbyt szybko ![]() Lubię swoją pracę, tym bardziej, im bardziej się w nią angażuję . Jednak coraz częściej trafiam na ograniczający czynnik ludzki, który sprawia, że wymaga ona ode mnie nadmiernego zaangażowania, również w zakresie który nie należy do moich obowiązków. A to osłabia radość. Coś ma się zmienić, jak nie, to coś innego się zmieni. Tylko musi dojrzeć. Cytat:
Część mnie w to wierzy, część jest wciąż sceptyczna. A może to tylko wynik racjonalizacji za 15 piąta a na zewnątrz jeszcze dość jasno, i niebo od dłuższego czasu znów małochmurne ![]() ![]()
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet) Edytowane przez L_ka Czas edycji: 2013-02-09 o 16:47 |
|||||||||
|
|
|
#2809 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Gratulacje Aper ---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:46 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#2810 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej dziewczyny, przepraszam, że znów nie odnoszę się do Waszych postów, ale nawet nie wiem co miałabym napisać. Uwaga, będzie użalanie się.... Cały czas nie mogę przestać myśleć jaka jestem beznadziejna. Nikt w tym semestrze nie ma tylu poprawek co ja... Nie dam rady się na nie wszystkie nauczyć. A warunku chyba nie mogę wziąć. Jestem osłabiona, chyba rozkłada mnie przeziębienie no i mam okres. Nie mogę się skupić na nauce mimo przerw. Mój organizm wysiada. Muszę kupić ten żeń-szeń w ampułkach o którym pisała Cindy. Dodatkowo znalazła ofertę stażu w Brukseli, wysłałam cv no i zaprosili mnie na testy kwalifikacyjne do Urzędu Miasta w środę. Ma być test z wiedzy o UE, z ang i francuskiego, później testy ustne z języków i na koniec rozmowa kwalifikacyjna jeśli się spodobam. Nie wiedziałam tylko, że nastąp to aż tak szybko. W czwartek mam 2 kolejne egzaminy, a na tę środę też muszę się jakoś przygotować. Czemu doba nie trwa 48 godzin? Czemu zawsze wszystko nakłada mi się w jednym czasie? Mam takie poczucie beznadziejności i bezradności w sobie od kilku dni, że zaczęła się zastanawiam nad rzuceniem tych studiów....
|
|
|
|
#2811 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Tygrysie, udało Ci się wyrwać do lasu?
![]() Zrobione dziś: * 4,5h w pracowni * drukowanie materiałów * odbieranie blejtramu * spacer przez śnieg * długa narada mieszkaniowa * sałatka jarzynowa * telefon do babci * czytanie Christie (Wygląda na niedużo, ale wiem, że wszystkie zajęcia były na swoim miejscu i to poczucie zupełnie nie przypomina wczorajszego podsumowania dnia.)
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! Edytowane przez czerwieclipiec Czas edycji: 2013-02-10 o 01:02 |
|
|
|
#2812 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Poza tym myslę, że już oferta tego stażu powinna Cię podnieść na duchu-szczerze gratuluję poczynienia pierwszych kroków. Powodzenia Mi z wczorajszej listy udało się zrobić tylko 2 prania, dokończyć książkę i zacząć czytać kolejna. Jestem na siebie zła bo resztę czasu przebimbałam przed komputerem...
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
|
|
|
|
|
#2813 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
No cóż...moje obecne życie można określić tylko dwoma słowami ''o ja...pierd...''.
Na administracji zostały mi dwa przedmioty do zaliczenia.Dyrektor tej szkoły stwierdził, że mam się sama umawiać z wykładowcami. Na studiach kosmos.Wczoraj oblałam egzamin do którego uczyłam się przez ostatni tydzień.Żeby było zabawniej był on egzaminem ''z warunkiem'' dlatego, że byłam obecna tylko na 1 wykładzie i 1 ćwiczeniach(ze względu na to, że przedmiot był wykładany tylko przez pierwsze 4 zjazdy, a ja przez 3 byłam jeszcze studentką na poprzedniej uczelni).Wykładowczyni ustaliła sobie, że wszystkie osoby mające więcej niż 1 nieobecność(czyli jakieś 10 osób) musi dostać minimum 4 z wczorajszego egzaminu, żeby zaliczyła ćwiczeń.Dodatkowym ''bonusem'' dla potępionej grupy było 10 dodatkowych zadań opisowych.Zaliczyła jedna osoba...Czeka mnie więc zapłacenie 200 złotych i warunek bo wedle tej wykładowczyni termin poprawkowy nas nie obowiązuje... ![]() Na 17 potrzebnych wpisów mam 6-super nie...? Mam ochotę pie.rdolnąć i te studia i moje życie. Mam dosyć.Albo jestem takim głąbem albo nie wiem już sama... Żywiec...doskonale Cię rozumiem z tymi poprawkami.Ja mam wrażenie, że od października nie robię niczego tylko poprawiam.I wiesz co jest najgorsze? Że nie cieszą mnie absolutnie jakiekolwiek pozytywne oceny.Mam 5 z hiszpańskiego na semestr? I co z tego...? Mam 4,5 z zajęć z pisania? A co mnie to obchodzi, skoro wciąż egzaminy z innych przedmiotów wiszą nade mnie niczym miecz nad szyją? I teraz tak...za 2 tygodnie mam 6 egzaminów.2 poprawki, reszta z róznic programowych.Potem zacznie się drugi semestr, więc trzeba będzie się uczyć do kolokwiów zapowiedzianych na 9 i 10 marca + zaliczyć łacinę i 2 kolokwia z gramatyki...A odpocząć? Chyba nigdy...
Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2013-02-10 o 10:25 |
|
|
|
#2814 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Niestety nie
Miałam wczoraj łączoną "trzydziestkę" dwóch moich znajomych z klasy, więc dziś bym się nie zwlekła z łóżka rano, a wczoraj siedziałam długo u mamy. Boję się o nią. Trzy lata temu umarł Tata, od tego czasu coraz mniej chodzi do pracy (jest na wcześniejszej emeryturze, ale wcześniej w jej dawnym zakładzie często sobie dorabiała na zlecenie) - obecnie praktycznie nie pracuje w ogóle, zwaliło się też na nią kilka chorób (musi być na dość uciążliwej diecie, bo mnóstwo rzeczy jej szkodzi plus musi bardzo uważać na słońce i jarzeniówki). Bardzo źle jej to wszystko zrobiło. Czasami do mnie dzwoni i płacze bez jakiegokolwiek powodu. Potrafi się przejmować tygodniami jakąś mega głupotą i zadręczać wszystkich dookoła czarnymi i praktycznie nierealnymi scenariuszami. Wszędzie wietrzy oszustów, podstępy, złośliwości. Wcześniej zupełnie nie była podatna na depresje i inne takie, a teraz mam wrażenie, że z tygodnia na tydzień jest gorzej. Poza książkami (kiedyś nie czytała w ogóle) nie udało mi się jej niczym zainteresować, żeby jakoś zajęła sobie czas - nie ma opcji żeby ruszyć ją na jakiś sport, nauczyć jakiejś gry, zainteresować fotografią, szydełkowaniem czy zbieraniem znaczków - nigdy nie miała żadnej pasji, tylko praca i spotkania ze znajomymi połączone z gadaniem o niczym... nie wiem, co robić, przecież nie mogę z nią nonstop siedzieć...W każdym razie dziękuję za namiar na trasę Może w przyszłą sobotę uda mi się wyrwać, tylko musiałabym sama, bo tż wyjeżdża. Ale strasznie bym chciałaA jeszcze a propos fiołków - czy Wy czujecie ich zapach? Bo ja albo nigdy nie trafiałam na odpowiedniego fiołka (jest kilka odmian - leśny, piaskowy, trójbarwny, ale pachnie tylko odmiana "wonny") albo niestety mam anosmię (są osoby, które nie mają zdolności wyczuwania pewnych zapachów, na pewno fiołka, nie wiem czy czegoś jeszcze). Mam cały zestaw różnych perfum fiołkowych (fiołka syntetycznego czuję) i tak się zastanawiam, który jest najbliższy oryginałowi .---------- Dopisano o 13:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:24 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ---------- Cytat:
. Ale, ale - cieszenie się z tego, co właśnie jest albo co już się wydarzyło jest zupełnie w porządku, a jak widać powodów do radości Ci nie brak Za wcześnie żeby się napalać, że od teraz już zawsze będziesz miała fascynujące zlecenia i projekty i kasę z tego, więc lepiej i bezpieczniej tak o tym nie myśleć, za to jak najbardziej należy się cieszyć z już osiągniętych sukcesów, bo tego już nikt Ci nie odbierze. Na ten spacer rodzice Cięjuż zabrali i nic tego nie zmieni, więc nie ma co się bać tej radości![]() Co do moich celów- masz rację, mało konkretne póki co, trzeba je będzie doprecyzować. Ale i tak mnie olśniło jak je pisałam - to nie do zdania kolejnego egzaminu mam dążyć - nie do odłożenia jakiejś tam kwoty - nie do pokazania sobie, że umiem tańczyć na pointach, mówić w piętnastu językach, grać w tenisa jak Radwańska i jeździć konno jak nasza Di - że nawet jak mi się to uda, to i tak nie będę szczęśliwa, że bardziej potrzebuję zmiany w stanie umysłu, postrzegania świata i siebie samej, a te wszystkie rzeczy i umiejętności mogą czasem być środkiem ku temu, ale nie są - nie mogą być - celem, bo równie dobrze mogłabym uznać, że będę szczęśliwa jak codziennie zjem porcję lodów czekoladowych - to są tylko "poprawiacze nastroju" a nie trwałe "uszczęśliwiacze".
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2013-02-10 o 12:31 Powód: rozważania o zapachu fiołków:-)) |
||
|
|
|
#2815 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Znowu mam nadrabiania...
Jestem dziś kompletnie rozbita, nie mam siły się ruszyć. Czuję się dziś źle ze sobą A jednocześnie zebrałam w weekend kilka przemyśleń, którymi chyba się podzielę jednak w klubie... Cytat:
Chociaż szczerze mówiąc, to często zdarza mi się myśleć, że nawet tutaj nie pasuje...wtedy chcę zniknąć w ogóle z forum ![]() Cytat:
Bo wiesz jak jest ze słodyczami? Im mniej ich jesz (pijesz), tym mniej Cię do nich ciągnie ![]() Gratuluję walki z nawykami ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A, i nie wiem jaki ma zawód Twoja mama, ale fajnie by było jakby wykorzystała swoje umiejętności w wolontariacie...miałaby w sumie pracę, ale taką dającą satysfakcję, że komuś bardzo pomaga
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2013-02-10 o 19:37 |
||||||
|
|
|
#2816 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Uffff...
Byłam dzisiaj na uczelni i szłam z nastawieniem ''ja jej pokażę''. I co się okazało? Ona ZAPOMNIAŁA o mojej sytuacji... Jako jedyna z całej tej grupy zaliczyłam ten egzamin, więc dostałam dzisiaj wpis.Usłyszałam też wiele pozytywnych słów na temat mojej osoby.O mojej pracowitości i o tym, że jest pod wrażeniem tego jak napisałam egzamin biorąc pod uwagę fakt,że w sumie nie chodziłam na te zajęcia.Powiedziała, że widzi moje zaangażowanie...Cholernie miło mi się zrobiło .Tygrysie...a propos Twojej mamy. Z Tż ''barujemy się '' teraz z podobnymi zachowaniami u jego mamy, jak i u twojej.U mamy Tż dochodzi jeszcze totalna potrzeba kontrolowania go.Dzisiaj podczas naszego 4 godzinnego spotkania zadzwoniła 6 razy.Mama Tż pracuje (od 5:30 do 8:30 czyli w sumie większość dnia ma wolnego).Od 3 tygodni ''udaje''(??) chorą.Pomimo codziennych opisów jak źle się czuje, ''zapomina'' iść do lekarza(pomimo umówionej wizyty).Jej świat ograniczył się do telewizora, który jest jednocześnie przyjacielem,pocieszyciel em i rodziną...Tż również nie ma już siły do niej bo im bardziej próbuje jej tłumaczyć pewne rzeczy, tym bardziej ona go osacza i domaga się uwagi i zrozumienia.Chociaż wedle mnie to niestety być może depresja się przyplątała...Co do Twojej mamy, to masz może jakiś kontakt z jej przyjaciółką/dobrą koleżanką? Może warto z taką osobą podzielić się swoimi spostrzeżeniami i wspólnie przedyskutować ewentualne możliwości wyciągnięcia mamy z takiego ''dołka życiowego''? Twoja mama Tygrysie jest idealnym przykładem na to, że ludzie bez pracy czasem mają problem w odnalezieniu się w życiu ''emerytalnym''.I rozumiem Twoje rozterki bo z jednej strony chciałabyś mamę wesprzeć w tej całej sytuacji, ale z drugiej strony o kondycję swojego życia i psyche też musisz zatroszczyć się i znaleźć jakąś równowagę w życiu... |
|
|
|
#2817 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Kocurko, przyjedź do Wawki, pogadamy, wytrząśniemy z Ciebie te dołki, ha? No trzeba Ci głowę przeprać, bo czymś się zabrudziła, słoneczna dziewczyno! Buziak! ---------- Dopisano o 07:28 ---------- Poprzedni post napisano o 07:27 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#2818 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Wczorajj kupiłam Shape'a z płytą ''Trening z gwiazdami''.
Zrobiłam 2 z 3 treningów i totalny szok... Po treningu (raptem 30 minut, niecałe) byłam mokra jak w najgorętszy dzień lata.Jutro wieczorem wracam do treningu,a pod koniec tygodnia chciałabym wykonać ostatni trening(dla mnie najtrudniejszy bo najsłabszym punktem mojego ciała są nogi). Marzą mi się codziennie 2 piętnastominutowe treningi. W końcu do czerwca pozostało mniej niż 5 miesięcy... Lecę do nauki ![]() Miłego dnia
|
|
|
|
#2819 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Ciągle tylko nauka i nauka. Cytat:
Mnie uważają za nieuka i lenia, któremu nie chce się chodzić na zajęcia i jeszcze na poczekaniu wymyśla ściemy o drugim kierunku... A jak nie chodzę na zajęcia i zaliczam to mam wrażenie, że są zawiedzeni że mi się udało. A jak mi się tylko noga powinie to jeszcze bardziej dokładają problemów. No ale niestety na studiach dziennych student jest nikim. Najlepiej jakby był zapatrzony w jeden przedmiot i nie miał swojego życia poza studiami.
|
||
|
|
|
#2820 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Wiecie co dziewczyny w niedzielę osiągnęłam stan szczęścia, co najśmieszniejsze leżąc pod ciepłą kołdrą z książką i kotem i pomyślałam, że jestem spokojna i cieszę się to chwilą wypoczynku w końcu udało mi się normalnie odpocząć i dało mi to siłę do działania na kolejny tydzień, chyba w końcu mam poczucie szczęścia
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:27.





W każdym razie zachęcam do zabierania się za nawyki od razu, bo można się naprawdę zdziwić jakie to jest proste
pamiętaj oczywiscie o zasadzie ograniczonej ostrożnosci co do zleceniodawcy, ale super że masz ten power z samego zajecia
Czy to co się zdarzyło jest powszechne, zwyczajne?Przyjmuję to pokornie. 
Zainspirowałaś mnie i możliwe, że jutro się wybiorę










Chyba, że kiedyś doznam jakiegoś oświecenia w tym zakresie i będę się mogła nakierować, a nie błądzić po omacku ![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
Wydaje mi się, że część tej radości i energii, wynikała z faktu, że powtórka z rozrywki nie następowała zbyt szybko 



Chociaż szczerze mówiąc, to często zdarza mi się myśleć, że nawet tutaj nie pasuje...wtedy chcę zniknąć w ogóle z forum 
A, i nie wiem jaki ma zawód Twoja mama, ale fajnie by było jakby wykorzystała swoje umiejętności w wolontariacie...miałaby w sumie pracę, ale taką dającą satysfakcję, że komuś bardzo pomaga 
