|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3841 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Cytat:
Cytat:
1. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet (--> Dziewczyna z tatuażem) 2. Dziewczyna, która igrała z ogniem 3. Zamek z piasku, który runął
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|||
|
|
|
#3842 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Witam
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Pierwsza część Milennium to"Mężczyzni którzy nienawidzą kobiet"(do tej częśc jest"Dziewczyna z tatuażem") Druga część to:"Dziewczyna która igrała z ogniem" Trzecia część to:"Zmaek z piasku który runął". Super Co było dobrego do jedzenia?Cytat:
Mój tż dziś na 13:00 ma rozmowe o prace.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek Edytowane przez iza243 Czas edycji: 2013-02-11 o 09:00 |
|||||
|
|
|
#3843 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Bry,,,,a co tu tak pusto z rana??
Elizka za wynik...Iza za rozmowę Tż!! oby to było to i aby rozwiązały się Wasze częściowe kłopoty Perse jak tam dziś??
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#3844 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: gdynia
Wiadomości: 42
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
|
|
|
|
#3845 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Hej
Agatka dzięki dziś już lepiej, ale bez rewelacji. A jutro muszę iść do lab i już się boję, czym to przypłacę.
|
|
|
|
#3846 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Kochane moje 3mam kciuki za wszystkie potrzebujace. Za wyniki, za prace Tż Izy i cukier Pani i za spojony dzien Perse i za wszystkie pozostale
Na wszelkie PW odpisze wieczorem. Ja mam dziś mega sajgon i dzien pełen atrakcji...a na koniec ide zobaczyc mojego dzidka... Jestem mega osr**a bo wkreciłam sobie, ze szyjka sie skraca a wody sie soczą..... Gdzie moj optymizm??? ![]() Dobra przyjechały kafle....ide odebrac. 3macje tez kciuki za nas..bardzo tego potrzebujemy!!!!! |
|
|
|
#3847 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39154595]Też myślałam dzisiaj, gdzie się podziewa Pani ![]() A ja mam nowe gratisy! Po 1 ból ręki, jakbym się gdzieś walnęła łokciem, tylko ja tak od rana do wieczora. Tak boli, że nie umiem się na niczym skupić... Ale zaraz się położę, to przestanie, już testowałam. Nie wiem, czy źle spałam, czy to z upadku, czy co innego, czy może starość nie radość, ale boli tak, że.... Po 2 - ból kręgosłupa w dolnej części przy leżeniu na wznak. Ale taki, że mi łezki lecą. Czuję się, jakbym miała nie 28, a 82 lata.[/QUOTE] Perse, może to od leżenia ten kręgosłup boli? Ja mam jakąś taką "wadę", że przy leżeniu robi się obrzęk i zaczyna się ból. Ale to cały kręgosłup boli. Najgorzej jest po nocy, gdy dłużej śpię. No i wtedy niestety, trzeba więcej chodzić, ruszać się, by przywrócić właściwy krwiobieg w rdzeniu kręgowym ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Pewnie że to nie jest najlepszy wiek na rodzenie dzieci, ale czasem tak się w życiu układa i nic na to nie poradzimy. A o swoje marzenia i plany trzeba walczyć i tyle Rozkoszny dzieciaczek ---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ---------- Cytat:
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
||||||
|
|
|
#3848 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Cytat:
A co do wieku - na "fejsie" podziwiam małego synka mojej 40-letniej koleżanki ze szpitala Urodził się w październiku i jest oczkiem w głowie swojego 19-letniego brata
|
||
|
|
|
#3849 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Koocurek tak ładnei zaczęłaś że byłam pewna że ejsteś pełna optymizmu!! Zatem z całych sił za Was trzymam Kochana
![]() ciekawe gdzie się podziewa AGNIESZKAB??? w ddtvn mówia o diecie niemowlaka
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK Edytowane przez agatkaa1 Czas edycji: 2013-02-11 o 10:10 |
|
|
|
#3850 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
same pyszności - wybacz- nie napiszę nic więcej bo zaczynam ferie jedząc owsiankę i jabłko a wywody na temat wczorajszego jedzonka mogłyby zapędzić mnie do lodówki
![]() iza- trzymam kciuki kocurku- co to za wkręcanie sobie rożnych nieprawdziwych rzeczy!!! Będzie wszystko ok.
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#3851 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
optymizmie WRÓĆ!!!!
wcale nie czułam że coś z moją szyjka nie halo. wręcz czułam się swietnie... [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39161459]Nie umiem wstać z leżenia na wznak. [/QUOTE]ja też.. mimo że mnie nie boli ![]() jak żuczek - gnojnik się podnoszę. i to od dawna, brzucha ne miałam, a wstawałam już jak paralityk.... Żaneta, co to znaczy że nie masz szyjki?! moja mama miala taka sytuację... ze mna miała najdluższą - aż (na początku) 0,5 cm... 3 wyleżane ciąże....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#3852 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dziewczynki bo czuje ze mnie tam bola te kości i mokro mi czesto...
Ostatnie USG było miesiac temu i musze to sprawdzic i pewnie optymizm wróci...oby tylko nic sie nie odklejało!! Jeszcze pies mi sie pos*ał w domu mam taki smród, ze zwariuje......eh..ostatni mam zły czas.... Edytowane przez kooocur Czas edycji: 2013-02-11 o 10:32 |
|
|
|
#3853 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: gdynia
Wiadomości: 42
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Zaneto, to żadna zdrada - ja wróciłam do domu po zabiegu i od razu zaczęłam myśleć o dziecku, mimo że wcześniej jakoś takich myśli nie miałam
Zaneto, ja straciłam swoje pierwsze dziecko niedługo po 40. urodzinach i mam nadzieję, że jeszcze urodzę dwójkę. Mój lekarz bardzo normalnie do tego podchodzi, jedynie więcej skierowań na badania mi daje. W otoczeniu nikt nie komentuje - raczej nikt by się nie odważył, tak myślę Pewnie że to nie jest najlepszy wiek na rodzenie dzieci, ale czasem tak się w życiu układa i nic na to nie poradzimy. A o swoje marzenia i plany trzeba walczyć i tyle ---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ---------- powolutku nabieram mocy,budzi sie wola walki z kazdym kto stanie mi na drodze.Jestem silna baba,stane na nogi,wiem to a wtedy.... ![]() ---------- Dopisano o 10:48 ---------- Poprzedni post napisano o 10:35 ---------- .. Żaneta, co to znaczy że nie masz szyjki?! moja mama miala taka sytuację... ze mna miała najdluższą - aż (na początku) 0,5 cm... 3 wyleżane ciąże....[/QUOTE] moja szyjka po dwoch poprzednich szwach byla popekana i poszarpana,jedna z ciaz skonczyla sie akcja porodowa z zalozonym szwem,ot,takie niedopatrzenie .... wrrrr.... W tej ciazy lekarz od poczateczku drzal o ta szyjke,zalozyl szew ale wciaz powtarzal,ze nawet za bardzo nie mial na co. W 12 tyg szyjki bylo wedlug usg niecale 2 cm,chodzilam tez na usg na tzw prenatalne badania ze wzgledu na wiek,no wiecie..i tam p.dr.dostawala histerii gdy badala moja szyjke na usg bo twierdzila ze szyjka nie ma juz nawet cm! i tak chodzilam pomiedzy te dwa usg nie majac juz pojecia co i jak.Wszystkie ciaze mam "lezane" ale kazda z nich byla bardzo bolesna,bardzo bardzo nisko schodzil mi brzuch i od ok 15 tyg w kazdej mialam skurcze,fenoterol niezbyt je hamowal. W kazdej ciazy pomimo lezenia pekal mi samoistnie(podczas odpoczynku)pecherz (25 i 2x24 tyg)w obu poprzednich ciazach udalo sie utrzymac mnie w szpitalu ok mca i rodzilam dzieciaczki,teraz sa zdrowymi chlopaczyskami. Niestety ostatni synek,pomimo 12 lat przerwy od ostatniej ciazy, urodzil sie w 25tyg ,5 dni ,wazyl co prawda sporo bo 980 gr ale... Nie mam szans na donoszenie ciazy pomimo lezenia,lekow,pobytow w szpitalu,nie oszukuje sie juz... Ostatnia ciaza nie byla planowana,nawet mi sie nie snilo zeby znow starac sie o dziecko,chociaz to wlasnie to jest sens mojego zycia nie ma na swiecie nic co kochalabym bardziej niz bycie w ciazy i wychowywanie malenstwa a potem slodkiego dzieciaka przeradzajacego sie w pyskatego mlodziaka Kocham to. Gdyby nie tropy na forach o prof.Krasomskim nie myslalabym juz o ciazy bo bylby to szczyt samolubstwa i glupoty ale jest nadzieja dzieki temu panu.. A propos,czy "macie"tutaj jakies mamusie po takiej operacji? poszukam sama ale moze ktoras z Was kojarzy? Macie tutaj rekordowa ilosc watkow gubie sie wciaz i wciaz.ale sie rozpisalam,oj... |
|
|
|
#3854 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Żaneta ja czytałam o tym szwie przezbrzusznym kiedyś. To było u mamusi, która wiele razy straciła dziecko. Ale nie pamiętam już, gdzie to czytałam, chyba na jakimś forum.
Niestety niewiele wiem na temat Twojego problemu, jednak wierzę, że w obecnych czasach da się coś temu zaradzić. Na pewno skonsultuj się z tym profesorem! Żebyś chociaż wiedziała, na czym stoisz. |
|
|
|
#3855 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
DZIEN DOBRY!
Słonko swieci fajnie jest!!! Szkoda tylko ze 2 wejscie do mojej klatki nue jest w ogle odsniezone i nie mam jak z Zosia na spacer wyjsc!BERBIE! zdrówka dla babci! Świetny pomysł z tym nagrywaniem!! Cytat:
Cytat:
Czyzby stres przedwizytowy? Czekam na relacje z podgladania fasolinki![1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39161459] Ja to mam w ciąży, w poprzedniej też tak miałam. Nie umiem wstać z leżenia na wznak. [/QUOTE]PERSE! a to czemu wstajesz z leżenia na wznak. Nam na SR zakazywali wstawac/kłąśc sie na wznak. Nawet jak tdo jakis cwiczen miałysmy lezec na wznak to kłąsc nam sie kazali na boku i dopiero odwracac. Wiec instrukcja (PANI TY TEZ CZYTAJ!!!! bo widziałam ze piszesz ze wstajesz na wznak) Lezysz na wznka, przekręcasz sie na bok i wspierając sie na rękach powoli podnosisz sie, opuszczsz nogi i juz siedzisz. Do kładzenia sie jest odwrotnie! |
||
|
|
|
#3856 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Cytat:
![]() Kocurku błagam Cię.. ja wiem że przez te wszystkie fora i problemy innych Ty też myślisz że będziesz je mieć ale wcale to tak nie działa !Powiedz lekarzowi o swoich obawach i kup sobie paski laksmusowe żeby nie schizować się wodami ![]() Żanetko Twoja historia naprawdę powala.. i dalej nie moge zrozumieć jak mogli odratować takie wcześniaki 10 lat temu a teraz nie.. los jest okrutny |
||
|
|
|
#3857 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
|
|
|
|
|
#3858 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Dzieki Kochane za kciuki, ale jak sie dzis dowiedzialam, wyniki bede miala dopiero jutro
Boje sie kurcze ![]()
|
|
|
|
#3859 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#3860 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
duzo przeszlas... ![]() dzieki za opis teraz z kazdej pozycji startowej mam problem [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39163370] no to jest taki ból, które się nie da znieść.[/QUOTE]to ja jednak nie wiem o czym piszesz ![]() u mnie to jest manka-wstanka, godzilla zrywajaca sie do lotu... w ogole chlop do mnie mowi per "demonie szybkosci" ![]() bedzie dobrze!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#3861 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
bry. spędziłam 1,5 godz w laboratorium, oczywiście głodna
|
|
|
|
#3862 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Perse tam nie dam rady opisac bo za duzo tego...ja mam wlasnie mokro w nocy jak leze. Budze sie w nocy i sie zastanawiam czy sie spocilam, czy to wody....
Ide dziś do apteki po te paski lakmusowe... |
|
|
|
#3863 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
![]() trzymam kciuki za owocne odchudzanie. Cytat:
![]() ![]() Kasia nie płakała z Wami? trzymam dalej ![]() od rana jak co dzień ogarniałam dom, teraz młodszy śpi, starszy na dole u babci, ja gotuję rosołek i wizaż ![]() Cytat:
|
|||
|
|
|
#3864 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
To na pewno albo śluz albo się spociłaś... Ja też tak miewam, budzę się w nocy i schiz. A najlepiej, bo wieczorem jest mi gorąco i się odkrywam, żeby się nie spocić, a nad ranem marznę :/
|
|
|
|
#3865 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39163852]To na pewno albo śluz albo się spociłaś... Ja też tak miewam, budzę się w nocy i schiz. A najlepiej, bo wieczorem jest mi gorąco i się odkrywam, żeby się nie spocić, a nad ranem marznę :/[/QUOTE]
Sama nie wiem..teraz tez mi sie wydawało, ze jest wilgotno. Poszłam do wc i wszystko suche..poce sie?? |
|
|
|
#3866 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Cytat:
Jak często chodzisz do gina? Ja teraz co 2 tygodnie, ale jak chodziłam co tydzień, to było bosko... |
|
|
|
|
#3867 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
Podczytuję was, ale nie mam siły pisać. Mam okropny katar
Nie czuję wogóle smaku, nie ma różnicy co jem. Chociaż taki plus z tego, że z dietą łatwiej
|
|
|
|
#3868 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
A ja oglądam dokument o... zrozpaczonych matkach 4,5,8 chłopców, które pragną mieć dziewczynkę. Niektóre decydują się na diagnostykę preimplantacyjnę. I choć bardzo chcę - nie umiem zrozumieć.
|
|
|
|
#3869 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39165457]A ja oglądam dokument o... zrozpaczonych matkach 4,5,8 chłopców, które pragną mieć dziewczynkę. Niektóre decydują się na diagnostykę preimplantacyjnę. I choć bardzo chcę - nie umiem zrozumieć.[/QUOTE]
Tez juz ogladalam ten dokument.. W sumie my, aniołkowe mamy marzymy o tym, aby doczekac cudu posiadania dziecka. Dla niektorych (np mnie) jest to bardzo trudne. Te matki z dokumentu bez problemu mogą miec dziecko-syna. Wiekszosc kobiet, ktore moga miec dzieci, podobno marzy o córce. One pewnie tez do tych właśnie kobiet nalezą. Patrząc z naszego/mojego punktu widzenia ważne jest aby mieć zdrowe dziecko, płeć tu nie gra roli. One pragną mieć dziewczynkę. I ja je rozumiem. Wystarczy postawić się w ich sytuacji. Na pewno jakbys bez problemu mogla miec dziecko (bez wiecznego strachu, nieprzespanych nocy itp) i urodziłabys powiedzmy 3 czy 4 chlopa po kolei, to tez marzyłabys o pipce, bo ilez mozna
Edytowane przez elizabarbara Czas edycji: 2013-02-11 o 13:36 |
|
|
|
#3870 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI
No właśnie nie rozumiem, jak można się popłakać na USG, bo jest siurek...
Może gdybym była w ich sytuacji, ale nigdy nie będę, bo nigdy nie będzie mnie stać na 4 dzieci
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:52.







wyleżałam się w wannie, ponakładałam odżywek, nabalsamowałam się a teraz siedzę i pachę 



dziś już lepiej, ale bez rewelacji. A jutro muszę iść do lab i już się boję, czym to przypłacę.





Czyzby stres przedwizytowy? Czekam na relacje z podgladania fasolinki!



wizaż

