|
|
#31 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
Sytuacja już się poprawiła. Wczoraj mama się do mnie odezwała, pytając, czy pójdę z nią na zakupy. Dużo nie rozmawiałyśmy, miała bardzo oschły ton, ale tematu innego niż wybór masła nie poruszała. Dzisiaj jest w miarę normalnie, chociaż nadal czuję spory dystans między nami, bo na co dzień żartujemy a dziś wciąż bije od niej chłodem. Sądziłam, że jako dorosła osoba zachowa się tak, jak na odpowiedzialną i rozsądną matkę przystało i poruszy ten temat. Mam wrażenie, że nie wzięła do siebie moich słów dotyczących wiary, bo pozwala mi dzisiaj jeść jedynie postne dania. Zastanawiam się jak będzie z pójściem na mszę - w końcu Popielec to ważne święto. Na razie nic o tym nie wspominała. Czy, jeśli każe mi iść, to powinnam bez słowa to zrobić?
__________________
|
|
|
|
|
|
#32 | |
|
zuy mod
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
![]() jak powiedziałaś A, miej odwagę powiedzieć B. Nie powinnaś iść, narobisz jej niepotrzebnych nadziei. Nie wierzysz = nie chodzisz do kościoła poza uroczystościami typu ślub/pogrzeb.
__________________
L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
|
|
|
|
|
#33 | ||
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
Co do postnych dań - nie ma "pozwala". Z ręki Ci wyrwie? Jesz to, na co masz ochotę. Do kościoła nie idź, bądź konsekwentna - powiedz mamie, że powiedziałaś jej w czym rzecz i że nie ma "musisz". Albo Popielec Cię nie interesuje albo jednak jesteś wierząca - zdecyduj się.
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#34 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Co tam, autorko? Pewnie ugięłaś się przed przemocą psychiczną i poszłaś?
|
|
|
|
|
#35 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Nie poszłam. Wychodziłam z domu około 17. Mama powiedziała do mnie tak: "Weź klucz, bo za 30 minut wychodzę do kościoła". Tyle w temacie. Atmosfera z każdą chwilą staje się coraz lepsza.
Dzisiaj rano mama dzwoniła do swojego brata. Koniecznie musiała wypytać, co jadł - ochrzaniła go za kanapki z wędliną - oraz, czy był w kościele. Potem rozmawiała ze swoją siostrą, schemat podobny. Oni są dorośli, a mama ich kontroluje, to straszne. Jutro piątek, więc mama kupiła ser, rybę - żadnego mięsa, także widocznie do kościoła chodzić nie muszę, ale post przestrzegać koniecznie.
__________________
|
|
|
|
|
#36 | ||
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
![]() Straszniejsze jest to, że oni się na to godzą. Nieprawda, jeśli nie chcesz go przestrzegać to przecież z gardła Ci nie wyciągnie mięsa. Nic Ci się nie stanie jak raz w tygodniu nie da Ci kotleta na obiad, ale ochrzan za wędlinę na kanapce bym ukróciła natychmiast.
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#37 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 7 037
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Zakładam, że to mama gotuje obiad. Nie wymagaj więc od niej, żeby gotowała specjalnie dla Ciebie mięsny, po prostu nie traktuj tego w kategoriach postu. Nie zawsze na obiad je się mięso
A jak zrobisz sobie kanapkę z wędliną to przecież mama od ust Ci jej nie zabierze..Dobrze, że sytuacja sie poprawia, szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy po pierwszym poście
__________________
Jeden dzień - a na tęsknotę - wiek.
jeden gest - a już orkanów pochód, jeden krok - a otoś tylko jest w każdy czas - duch czekający w prochu. |
|
|
|
|
#38 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 4 143
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#39 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Nie wymagam, żeby specjalnie dla mnie gotowała mięsny obiad. Chodzi o to, że to ona robi zakupy i nie uwzględniła nawet kilku plasterków wędliny dla mnie. Nie przeszkadza mi to, bo od mięsa trzeba odpocząć, zjeść tę nieszczęsną rybę - dla zdrowia, ale chodzi o zasady, których ja przestrzegać nie muszę ani nie chcę.
Dopóki nie poruszamy tematu wiary jest mi dobrze i nasze relacje wracają do normy. W tym momencie nie żałuję już tego, że jej powiedziałam prawdę. Żałuję tylko, że nie zrobiłam tego wcześniej podczas normalnej, spokojnej rozmowy. Ulżyło mi. Nie muszę już niczego udawać. Nie jestem hipokrytką. Teraz przeszkadza mi jedynie, gdy mama przy mnie rozmawia z kimś na temat Boga lub słyszę rozmowę innych osób. Czuję się wtedy skrępowana. Poza tym pozostaje jeszcze fakt religii w szkole. Uczęszczam na nią z woli mamy, ale nie chcę rezygnować z tych lekcji. W klasie moi koledzy/koleżanki wiedzą, że nie wierzę. Mamy sympatyczną katechetkę, często oglądamy bardzo ciekawe filmy a lekcje nie dotyczą jedynie Boga, ale przede wszystkim drugiego człowieka i myślę, że zdecydowanie religia w szkole mi nie zaszkodzi. Tylko zastanawiam się, czy tak wypada...
__________________
|
|
|
|
|
#40 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Wypada wszystko, czego chcesz. Szczególnie, jeśli przed katechetką nie udajesz kogoś, kim nie jesteś.
A co do wędliny w piątek, mam wrażenie, że musisz mamie koniecznie zademonstrować, że ciebie post nie dotyczy. Po co? |
|
|
|
|
#41 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Bielawa/Wrocław
Wiadomości: 362
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
__________________
Mikołaj- 1.12.2013, 2600, 36t |
|
|
|
|
|
#42 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
|
|
|
|
|
#43 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
__________________
samica leniwca _______________________ *projekt denko. *o włosy dbam i zapuszczam! |
|
|
|
|
|
#44 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Współczuję takiej matki. Ile masz lat, autorko?
|
|
|
|
|
#45 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
17
---------- Dopisano o 20:15 ---------- Poprzedni post napisano o 20:12 ---------- Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#46 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Witam.
Mam problem dotyczący wiary a raczej jej braku. Moi rodzice są bardzo religijni a ja nie wierzę w Boga. Jest on dla mnie pewnego rodzaju abstrakcją, której nie umiem pojąć. I to przez to mam problem. Świetnie umiem sobie wyobrazić ich reakcję, gdy im powiem, że nie wierzę i nie będę chodzić do kościoła. Wybuchnie awantura i będą mnie obrażać, że nie na taką osobę mnie wychowali, że jestem wyrodną córką i największą porażką ich życia. Ojciec się wkurzy a matka załamie. I będą teksty w stylu, że póki jesteś na naszym utrzymaniu..., nie licz na to, że będziemy cię wspierać na studiach, nie mamy już córki. A w tym roku wybieram się na studia do Poznania i nadal nie wiem, czy iść na dzienne, czy na zaoczne. Mam dość chodzenia do kościoła i słuchania księdza. Mam dość oszukiwania wszystkich w koło, że niby wierzę. Ale wiem jak oni zareagują... Chciałabym zrobić licencjat dziennie - jest lepsza kadra naukowa i więcej praktyk czy możliwości staży. Ale nie wiem czy dam radę dłużej udawać. Wiem, że nie zaakceptują córki ateistki, tym bardziej, że chcę apostazji. Kompletnie nie wiem co zrobić. ![]() Czy pójść na zaoczne i całkowicie się od nich odciąć? Czy iść na dzienne i żyć nadzieją, że jakoś będzie? Bo nawet jeśli im powiem i będę na dziennych to czy dam radę się sama utrzymać z pracy weekendowej i socjalnego? ![]() Pomocy |
|
|
|
|
#47 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
A czy w ogóle jesteś pewna, że zachowają się tak radykalnie? Może pogadają, ponarzekają ale na tym się skończy? Bo jeśli rzeczywiście Twój czarny scenariusz się sprawdzi to musisz wybrać, albo zgoda z samą sobą albo wygoda z finansowym wsparciem rodziny ale fałsz.
|
|
|
|
|
#48 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
A musisz koniecznie z nimi o tym rozmawiać? Nie rozumiem.
W swojej najbliższej rodzinie ucinam wszelkie dyskusje stwierdzeniem, że wiara jest bardzo intymną sprawą (bo taką dla mnie jest) i nie prowadzę dyskusji na jej temat. |
|
|
|
|
#49 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 248
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Cytat:
Zwłaszcza, że masz realną perspektywę, że częściowo się od nich odetniesz idąc na studia. Ja bym sobie nie psuła relacji w domu, zwłaszcza, że idą wakacje, tylko robiła swoje.
|
|
|
|
|
|
#50 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga
Moja mama przyjęła normalnie wieść, że nie wierzę - w 1 gimnazjum.
Gorzej było z babcią. Zostałam zmuszona do pójścia do bierzmowania, "bo babcia będzie się czepiać". Powiedziałam, że albo dostanę psa, albo do bierzmowania nie idę - i rzeczywiście miałam nie iść. Babcia mnie przekonywała, prosiła, błagała, płakała, krzyczała, przeklinała. Aż w końcu psa dostałam, do bierzmowania poszłam. I od tej pory w kościele nie byłam z wyjątkiem pogrzebów/ślubów. Autorko - matka nie zaciągnie cię siłą do kościoła, nie może cię zmusić do wiary. Przejdzie jej. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:47.









A jak zrobisz sobie kanapkę z wędliną to przecież mama od ust Ci jej nie zabierze..







