Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-02-13, 12:10   #31
Naomi_18
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez Nadis Pokaż wiadomość
Miałam takiego przyjaciela w podobnej sytuacji. Chłopak mądry, świetny uczeń, do czasu gdy poszedł do liceum i poznał mnie i pewnego kolegę - bardzo religijny. Z nami się trzymał, my nie wierzyliśmy i byliśmy w mocnej opozycji do bardzo katolickiej (takiej trochę ,,rydzykowej") części klasy. I jemu nasze poglądy przemówiły na tyle, że po pierwszej liceum oświadczył rodzicom, że on jest ateistą. Rodzice nie byli w ogóle religijni, nie chodzili do kościoła, tylko ten kolega chodził, był ministrantem i udzielał się nawet w oazie. Efekt? Zabrali mu telefon, internet, zabronili się z nami kontaktować przez całe wakacje, zabronili mu nas przyprowadzać do domu. Ba, jego matka naskoczyła na nas na wywiadówce organizacyjnej we wrześniu, że mamy zły wpływ na jej syna i na pewno dowodzimy satanistyczną sektą, bo ubieramy się na czarno.

Kolega w zamian za wymierne (np. samochód) korzyści do dzisiaj pewnie chodzi do kościoła, ba, nawet jest w nim lektorem. Przystosował się, robi wszystko co rodzice od niego chcą dla świętego spokoju, a myśli i czyta swoje. Dla mnie akurat taka postawa jest niefajna, ale też nigdy nie byłam w jego sytuacji więc nie mnie oceniać.

Generalnie nie jest dobrze rodzicom tak z główki z takimi wyznaniami wyskakiwać - gdybyś powiedziała, że masz wątpliwości, że się wahasz - łatwiej byłoby jej zaakceptować z czasem fakt, że nie towarzyszysz jej w drodze do kościoła. A jak ni z gruszki ni z pietruszki wyskoczyłaś z takim rygorystycznym zdaniem, że nie wierzysz, nie i koniec - to też trudno się jej dziwić, że zareagowała w równie ostry sposób. Wnioskując z tego, że masz ferie, pewnie jesteś licealistką - Twoja mama może też mieć takie poczucie, że w pewnym sensie straciła nad Tobą kontrolę, że skoro nie wierzysz zaraz wpadniesz w złe towarzystwo i narkotyki, zajdziesz w niechcianą ciążę i tak dalej - mnie tak postrzega moja wierząca współlokatorka. Jak dla mnie - powinnaś z nią porozmawiać, zapewnić, że to nie jest tak, że np. negujesz etykę postępowania jako taką (bo rozumiem, że mimo utraty wiary w Boga/jakąkolwiek istotę wyższą nie kwestionujesz zasadności niektórych wartości płynących nie tyle z religii, co z górnolotnie określanego człowieczeństwa) i że istnieje także etyka niekatolicka (wbrew temu, co myśli pewien polityk PiSu). Że fakt niewiary w Boga nie oznacza automatycznie, że jesteś złą osobą, bo jesteś nadal tą samą osobą, co tydzień temu - tylko nie żyjesz już w kłamstwie i obłudzie. Bo jak dla mnie to jej pytanie o to, czy wierzysz w szatana świadczy trochę o tym, że u niej ta złość na Ciebie to jest taki trochę mechanizm obronny - po prostu się boi, że wpadłaś w jakąś sektę czy coś takiego. Więc po zapewnieniu, że satanistka też z Ciebie żadna - może trochę się uspokoi. Chociaż dla mnie to był zawsze absurd, przecież katolicy jako że wierzą w Boga, wierzą też w istnienie Szatana, jako bytu osobowego.
To nie zupełnie tak. Pół roku temu rodzice chcieli ze mną na ten temat porozmawiać, bo zauważyli, że z ogromną niechęcią chodzę do kościoła. Wyjaśniłam im szczerze, że mam wątpliwości, nie jestem pewna co do mojej wiary. Mama odpowiedziała, że w moim wieku również tak miała, ale to nie zmienia faktu, że nadal mam robić to, co ona zechce.

Sytuacja już się poprawiła. Wczoraj mama się do mnie odezwała, pytając, czy pójdę z nią na zakupy. Dużo nie rozmawiałyśmy, miała bardzo oschły ton, ale tematu innego niż wybór masła nie poruszała.
Dzisiaj jest w miarę normalnie, chociaż nadal czuję spory dystans między nami, bo na co dzień żartujemy a dziś wciąż bije od niej chłodem.
Sądziłam, że jako dorosła osoba zachowa się tak, jak na odpowiedzialną i rozsądną matkę przystało i poruszy ten temat. Mam wrażenie, że nie wzięła do siebie moich słów dotyczących wiary, bo pozwala mi dzisiaj jeść jedynie postne dania. Zastanawiam się jak będzie z pójściem na mszę - w końcu Popielec to ważne święto. Na razie nic o tym nie wspominała. Czy, jeśli każe mi iść, to powinnam bez słowa to zrobić?
__________________

Naomi_18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-13, 12:14   #32
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 212
GG do Mojwa
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Czy, jeśli każe mi iść, to powinnam bez słowa to zrobić?


jak powiedziałaś A, miej odwagę powiedzieć B. Nie powinnaś iść, narobisz jej niepotrzebnych nadziei. Nie wierzysz = nie chodzisz do kościoła poza uroczystościami typu ślub/pogrzeb.
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-13, 12:17   #33
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez Naomi_18 Pokaż wiadomość
Sytuacja już się poprawiła. Wczoraj mama się do mnie odezwała, pytając, czy pójdę z nią na zakupy. Dużo nie rozmawiałyśmy, miała bardzo oschły ton, ale tematu innego niż wybór masła nie poruszała.
Dzisiaj jest w miarę normalnie, chociaż nadal czuję spory dystans między nami, bo na co dzień żartujemy a dziś wciąż bije od niej chłodem.
Sądziłam, że jako dorosła osoba zachowa się tak, jak na odpowiedzialną i rozsądną matkę przystało i poruszy ten temat. Mam wrażenie, że nie wzięła do siebie moich słów dotyczących wiary, bo pozwala mi dzisiaj jeść jedynie postne dania. Zastanawiam się jak będzie z pójściem na mszę - w końcu Popielec to ważne święto. Na razie nic o tym nie wspominała. Czy, jeśli każe mi iść, to powinnam bez słowa to zrobić?
Z czasem będzie coraz lepiej. Za jakiś czas być może nawet na ten temat porozmawiacie. Dystans jest normalny w takich sytuacjach.
Co do postnych dań - nie ma "pozwala". Z ręki Ci wyrwie? Jesz to, na co masz ochotę. Do kościoła nie idź, bądź konsekwentna - powiedz mamie, że powiedziałaś jej w czym rzecz i że nie ma "musisz". Albo Popielec Cię nie interesuje albo jednak jesteś wierząca - zdecyduj się.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-14, 20:09   #34
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Co tam, autorko? Pewnie ugięłaś się przed przemocą psychiczną i poszłaś?
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-14, 21:58   #35
Naomi_18
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Nie poszłam. Wychodziłam z domu około 17. Mama powiedziała do mnie tak: "Weź klucz, bo za 30 minut wychodzę do kościoła". Tyle w temacie. Atmosfera z każdą chwilą staje się coraz lepsza.
Dzisiaj rano mama dzwoniła do swojego brata. Koniecznie musiała wypytać, co jadł - ochrzaniła go za kanapki z wędliną - oraz, czy był w kościele. Potem rozmawiała ze swoją siostrą, schemat podobny. Oni są dorośli, a mama ich kontroluje, to straszne. Jutro piątek, więc mama kupiła ser, rybę - żadnego mięsa, także widocznie do kościoła chodzić nie muszę, ale post przestrzegać koniecznie.
__________________

Naomi_18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-14, 22:33   #36
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez Naomi_18 Pokaż wiadomość
Nie poszłam. Wychodziłam z domu około 17. Mama powiedziała do mnie tak: "Weź klucz, bo za 30 minut wychodzę do kościoła". Tyle w temacie. Atmosfera z każdą chwilą staje się coraz lepsza.
Dzisiaj rano mama dzwoniła do swojego brata. Koniecznie musiała wypytać, co jadł - ochrzaniła go za kanapki z wędliną - oraz, czy był w kościele. Potem rozmawiała ze swoją siostrą, schemat podobny. Oni są dorośli, a mama ich kontroluje, to straszne. Jutro piątek, więc mama kupiła ser, rybę - żadnego mięsa, także widocznie do kościoła chodzić nie muszę, ale post przestrzegać koniecznie.
Fajnie, że się nie złamałaś i że sytuacja jest lepsza
Straszniejsze jest to, że oni się na to godzą.
Nieprawda, jeśli nie chcesz go przestrzegać to przecież z gardła Ci nie wyciągnie mięsa. Nic Ci się nie stanie jak raz w tygodniu nie da Ci kotleta na obiad, ale ochrzan za wędlinę na kanapce bym ukróciła natychmiast.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-14, 22:45   #37
kleo14
Zakorzenienie
 
Avatar kleo14
 
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 7 037
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Zakładam, że to mama gotuje obiad. Nie wymagaj więc od niej, żeby gotowała specjalnie dla Ciebie mięsny, po prostu nie traktuj tego w kategoriach postu. Nie zawsze na obiad je się mięso A jak zrobisz sobie kanapkę z wędliną to przecież mama od ust Ci jej nie zabierze..
Dobrze, że sytuacja sie poprawia, szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy po pierwszym poście
__________________
Jeden dzień - a na tęsknotę - wiek.
jeden gest - a już orkanów pochód,
jeden krok - a otoś tylko jest
w każdy czas - duch czekający w prochu.
kleo14 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-14, 22:54   #38
201612231846
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 4 143
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez Naomi_18 Pokaż wiadomość
Witajcie
Nie sądziłam, że problem stanie się aż tak dokuczliwy, że będę szukała porady na forum.
Postaram się krótko przedstawić sytuację. Od jakichś 3/4 lat słabła we mnie wiara. Jako dziecko wierzyłam w Boga, ale z czasem coraz mniej. Dwa ostatnie lata to były same wątpliwości. Czasem zdarzał się okres, że wierzyłam, czasami traciłam wiarę. Od roku jestem w 100% pewna, że nie wierzę - nie oznacza to, że mam pewność, iż Boga nie ma. W mojej rodzinie tylko mama była zagorzałą chrześcijanką, ojciec wierzy w Boga, ale nie chodzi do kościoła, nie modli się. Moja mama ma pewnego rodzaju obsesje na tym punkcie. Próbuje wszystkich kontrolować pod tym względem - siostrzenicę, swoją siostrę, brata, teściową, koleżanki. Co niedziele interesuje się, czy wszyscy na pewno byli w kościele. Mnie od roku zmusza do chodzenia na mszę, do spowiedzi, do przyjęcia bierzmowania. Jestem uległa - robię to dla świętego spokoju, bo gdy tego nie robię jest awantura, zakazy, kary, szlabany, nieprzyjemna atmosfera w domu... Wczoraj nie wytrzymałam i przyznałam się jej do tego, czego tak bardzo bałam się powiedzieć... "Mamo, ja nie wierzę w Boga". Byłyśmy w drodze do kościoła. Kazała mi wracać do domu. Od tamtej pory nie odezwała się do mnie ani słowem. I to mnie strasznie męczy. Już nie wytrzymuję tego milczenia. Mieszkam tylko z nią. W sumie nigdzie nie wychodzę - mam ferie. I przeraża mnie to, że od 24 godzin nie wypowiedziałam ani słowa. Nie wiem, co mam robić. Myślałam o tym, żeby znów skłamać i powiedzieć, że jednak wierzę a wczoraj powiedziałam to, bo nie chciało mi się iść do kościoła, ale skoro odważyłam się przyznać...
Sytuacja w jakiej jestem jest okropna. Mam z mamą świetny kontakt, uwielbiam spędzać z nią czas, rozmawiać. Boję się, że ona już zawsze będzie na mnie za to zła... Nie wiem, co mam robić. Wesprzyjcie, doradźcie coś, proszę.
A może po prostu powiedz jej, że nie zmusi Cię do wiary w Boga? Potrzebujesz czasu by to przemyśleć itd?
201612231846 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-15, 00:15   #39
Naomi_18
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Nie wymagam, żeby specjalnie dla mnie gotowała mięsny obiad. Chodzi o to, że to ona robi zakupy i nie uwzględniła nawet kilku plasterków wędliny dla mnie. Nie przeszkadza mi to, bo od mięsa trzeba odpocząć, zjeść tę nieszczęsną rybę - dla zdrowia, ale chodzi o zasady, których ja przestrzegać nie muszę ani nie chcę.
Dopóki nie poruszamy tematu wiary jest mi dobrze i nasze relacje wracają do normy. W tym momencie nie żałuję już tego, że jej powiedziałam prawdę. Żałuję tylko, że nie zrobiłam tego wcześniej podczas normalnej, spokojnej rozmowy.
Ulżyło mi. Nie muszę już niczego udawać. Nie jestem hipokrytką.
Teraz przeszkadza mi jedynie, gdy mama przy mnie rozmawia z kimś na temat Boga lub słyszę rozmowę innych osób. Czuję się wtedy skrępowana.
Poza tym pozostaje jeszcze fakt religii w szkole. Uczęszczam na nią z woli mamy, ale nie chcę rezygnować z tych lekcji. W klasie moi koledzy/koleżanki wiedzą, że nie wierzę. Mamy sympatyczną katechetkę, często oglądamy bardzo ciekawe filmy a lekcje nie dotyczą jedynie Boga, ale przede wszystkim drugiego człowieka i myślę, że zdecydowanie religia w szkole mi nie zaszkodzi. Tylko zastanawiam się, czy tak wypada...
__________________

Naomi_18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-15, 06:17   #40
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Wypada wszystko, czego chcesz. Szczególnie, jeśli przed katechetką nie udajesz kogoś, kim nie jesteś.
A co do wędliny w piątek, mam wrażenie, że musisz mamie koniecznie zademonstrować, że ciebie post nie dotyczy. Po co?
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-15, 07:55   #41
Tysia144
Raczkowanie
 
Avatar Tysia144
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Bielawa/Wrocław
Wiadomości: 362
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Wypada wszystko, czego chcesz. Szczególnie, jeśli przed katechetką nie udajesz kogoś, kim nie jesteś.
A co do wędliny w piątek, mam wrażenie, że musisz mamie koniecznie zademonstrować, że ciebie post nie dotyczy. Po co?
mnie post tez nie dotyczy:p będę poscic jak nic nie będzie
__________________
Mikołaj- 1.12.2013, 2600, 36t
Tysia144 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-15, 08:13   #42
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez Tysia144 Pokaż wiadomość
mnie post tez nie dotyczy:p będę poscic jak nic nie będzie
Mnie też nie. Ale to nie znaczy, że muszę w piątek jeść kiełbasę, jak mnie ktoś częstuje serem i rybą, prawda? Jak sobie zrobię sama, to może być schabowy albo szynka.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-15, 12:49   #43
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez Naomi_18 Pokaż wiadomość
Nie wymagam, żeby specjalnie dla mnie gotowała mięsny obiad. Chodzi o to, że to ona robi zakupy i nie uwzględniła nawet kilku plasterków wędliny dla mnie. Nie przeszkadza mi to, bo od mięsa trzeba odpocząć, zjeść tę nieszczęsną rybę - dla zdrowia, ale chodzi o zasady, których ja przestrzegać nie muszę ani nie chcę.
Twoja mama też żyje wg swoich, czyli m.in. nie je/nie kupuje mięsa w post. A jak ty chcesz żyć wg swoich, to sama sobie zarób i kup tą szyneczkę.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-15, 13:49   #44
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Współczuję takiej matki. Ile masz lat, autorko?
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-17, 20:15   #45
Naomi_18
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 124
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
współczuję takiej matki. Ile masz lat, autorko?
17

---------- Dopisano o 20:15 ---------- Poprzedni post napisano o 20:12 ----------

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
Twoja mama też żyje wg swoich, czyli m.in. nie je/nie kupuje mięsa w post. A jak ty chcesz żyć wg swoich, to sama sobie zarób i kup tą szyneczkę.
Dzięki za radę, ale może jednak nie umrę z głodu, jeśli raz w tygodniu wstrzymam się od mięsa
__________________

Naomi_18 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-16, 01:25   #46
inez_black
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Witam.
Mam problem dotyczący wiary a raczej jej braku.
Moi rodzice są bardzo religijni a ja nie wierzę w Boga. Jest on dla mnie pewnego rodzaju abstrakcją, której nie umiem pojąć. I to przez to mam problem.
Świetnie umiem sobie wyobrazić ich reakcję, gdy im powiem, że nie wierzę i nie będę chodzić do kościoła. Wybuchnie awantura i będą mnie obrażać, że nie na taką osobę mnie wychowali, że jestem wyrodną córką i największą porażką ich życia. Ojciec się wkurzy a matka załamie. I będą teksty w stylu, że póki jesteś na naszym utrzymaniu..., nie licz na to, że będziemy cię wspierać na studiach, nie mamy już córki.
A w tym roku wybieram się na studia do Poznania i nadal nie wiem, czy iść na dzienne, czy na zaoczne.
Mam dość chodzenia do kościoła i słuchania księdza. Mam dość oszukiwania wszystkich w koło, że niby wierzę. Ale wiem jak oni zareagują...
Chciałabym zrobić licencjat dziennie - jest lepsza kadra naukowa i więcej praktyk czy możliwości staży. Ale nie wiem czy dam radę dłużej udawać. Wiem, że nie zaakceptują córki ateistki, tym bardziej, że chcę apostazji. Kompletnie nie wiem co zrobić.
Czy pójść na zaoczne i całkowicie się od nich odciąć? Czy iść na dzienne i żyć nadzieją, że jakoś będzie?
Bo nawet jeśli im powiem i będę na dziennych to czy dam radę się sama utrzymać z pracy weekendowej i socjalnego?

Pomocy
inez_black jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-16, 01:35   #47
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

A czy w ogóle jesteś pewna, że zachowają się tak radykalnie? Może pogadają, ponarzekają ale na tym się skończy? Bo jeśli rzeczywiście Twój czarny scenariusz się sprawdzi to musisz wybrać, albo zgoda z samą sobą albo wygoda z finansowym wsparciem rodziny ale fałsz.
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-16, 01:58   #48
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

A musisz koniecznie z nimi o tym rozmawiać? Nie rozumiem.

W swojej najbliższej rodzinie ucinam wszelkie dyskusje stwierdzeniem, że wiara jest bardzo intymną sprawą (bo taką dla mnie jest) i nie prowadzę dyskusji na jej temat.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-16, 02:10   #49
201605300922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 6 248
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Cytat:
Napisane przez inez_black Pokaż wiadomość
Witam.
Mam problem dotyczący wiary a raczej jej braku.
Moi rodzice są bardzo religijni a ja nie wierzę w Boga. Jest on dla mnie pewnego rodzaju abstrakcją, której nie umiem pojąć. I to przez to mam problem.
Świetnie umiem sobie wyobrazić ich reakcję, gdy im powiem, że nie wierzę i nie będę chodzić do kościoła. Wybuchnie awantura i będą mnie obrażać, że nie na taką osobę mnie wychowali, że jestem wyrodną córką i największą porażką ich życia. Ojciec się wkurzy a matka załamie. I będą teksty w stylu, że póki jesteś na naszym utrzymaniu..., nie licz na to, że będziemy cię wspierać na studiach, nie mamy już córki.
A w tym roku wybieram się na studia do Poznania i nadal nie wiem, czy iść na dzienne, czy na zaoczne.
Mam dość chodzenia do kościoła i słuchania księdza. Mam dość oszukiwania wszystkich w koło, że niby wierzę. Ale wiem jak oni zareagują...
Chciałabym zrobić licencjat dziennie - jest lepsza kadra naukowa i więcej praktyk czy możliwości staży. Ale nie wiem czy dam radę dłużej udawać. Wiem, że nie zaakceptują córki ateistki, tym bardziej, że chcę apostazji. Kompletnie nie wiem co zrobić.
Czy pójść na zaoczne i całkowicie się od nich odciąć? Czy iść na dzienne i żyć nadzieją, że jakoś będzie?
Bo nawet jeśli im powiem i będę na dziennych to czy dam radę się sama utrzymać z pracy weekendowej i socjalnego?

Pomocy
Wyprowadzasz się, więc nie będziesz musiała przyjeżdżać do domu na weekendy. Tym bardziej nie będą wiedzieć, czy do kościoła chodzisz, czy nie chodzisz. Idź na studia dzienne, Twoi rodzice mają ustawowy obowiązek Cię w takiej sytuacji finansować, niezależnie od Waszych relacji - gdyby nie chcieli, to nie Ty pierwsza i nie ostatnia dochodziłabyś swoich praw w sądzie. Zresztą, nie bardzo rozumiem, po co chcesz im o tym mówić Zwłaszcza, że masz realną perspektywę, że częściowo się od nich odetniesz idąc na studia. Ja bym sobie nie psuła relacji w domu, zwłaszcza, że idą wakacje, tylko robiła swoje.
201605300922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-16, 19:37   #50
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Mama jest na mnie wściekła, bo nie wierzę w Boga

Moja mama przyjęła normalnie wieść, że nie wierzę - w 1 gimnazjum.
Gorzej było z babcią. Zostałam zmuszona do pójścia do bierzmowania, "bo babcia będzie się czepiać". Powiedziałam, że albo dostanę psa, albo do bierzmowania nie idę - i rzeczywiście miałam nie iść. Babcia mnie przekonywała, prosiła, błagała, płakała, krzyczała, przeklinała. Aż w końcu psa dostałam, do bierzmowania poszłam. I od tej pory w kościele nie byłam z wyjątkiem pogrzebów/ślubów. Autorko - matka nie zaciągnie cię siłą do kościoła, nie może cię zmusić do wiary. Przejdzie jej.
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:47.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.