Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III - Strona 96 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-15, 19:34   #2851
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Kasza jaglana podobno jest dobra na zatoki też.
Dziś humorek lepszy, zaraz wychodzę.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 19:59   #2852
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Mój humorek też lepszy.
Może to znów pogoda, księżyc, czy coś tego typu nami steruje?
Hormony?
Nie łapie tego wszystkiego. :/
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 21:19   #2853
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Mój humorek też lepszy.
Może to znów pogoda, księżyc, czy coś tego typu nami steruje?
Hormony?
Nie łapie tego wszystkiego. :/
To na pewno ta asteroida...
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-16, 02:16   #2854
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Połknęłam dziś żabsko.
Zadzwoniłam do dziekanatu co z moim podaniem. Wychodzi na to, że chcą mnie jeszcze , a pani była bardzo miła. Wzruszyłam się .
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-16, 13:25   #2855
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cześć Wam!
Przyszłam się przywitać. zdecydowałam, że najpierw napiszę skoro mam okazję i czas, a potem może uda mi się co ponadrabiać. ciekawe co u Was?
oj, dawno mnie tu nie było. u mnie bywało róznie, raz lepiej, raz tak sobie, w każdym razie czasu brakowało.


---------- Dopisano o 13:25 ---------- Poprzedni post napisano o 13:07 ----------

uf, nie napisałyscie jednak aż tak duzo.
fajnie was poczytać, brakowało mi wątku.
lasubmersion - miła sytuacja z wykładowczynią, chyba aż dostałaś powera, co?
i pamiętaj na przyszłość, dziewczyno, że nie zawsze świat musi być czarny; czasem naprawdę ludzie na uczelni mają dobre intencje tylko zawala brak informacji, czyjaś "skleroza".
żywiec, żywiec - a kozę, owcę i barana z krową już kupiłaś do ciasnego mieszkanka (nawiazując do starej przypowieści o żydzie, co miał ciasno i rabina się radził).
Ledwo zipiesz, doła łapiesz i niesmak do studiów a kolejne wyzwanie bierzesz na plecy?
Gomra gratuluję samozaparcia i sukcesów w ćwiczeniach!
Tygrysku, widzę, że mocno Cię dobija sytuacja mamy i co tu ukrywać - jest dużym obciążeniem dla Ciebie. na pewno od niej "pożyczasz" nastroje. a książki sama jej kombinujesz, czy chodzi do biblioteki, czy sama szpera i dobiera?

Edytowane przez Aper
Czas edycji: 2013-02-16 o 13:27
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-16, 13:41   #2856
marzycielsko_realna
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Myślałam, że jak zajrze po całym tygodniu to będzie co najmniej kilka ładnych stron do nadrobienia

Dziewczyny czy Wy też macie wrażenie, że wykonujecie te wszystkie codzienne, konieczne czynności ale jakoś bez przekonania? Ja tak ostatnio mam i mam też wrażenie, że moje życie idzie własnym torem, toczy się gdzieś obok mnie. Cały czas mam ochotę zrobić coś szalonego, ale potem odzywa się we mnie jakiś głos, który mówi mi "nie wyrabiasz się z tym co konieczne, a marzysz o podbijaniu swiata". Dziwne uczucie, bardzo dziwne...

Poza tym ostatnio swoje samopoczucie strasznie uzalezniam od wyglądu. Nie moge zrzucić tych cholernych kilogramów. Nie mam ochoty wychodzić z domu. Nie mam na nic siły.


Do tego jeszcze powróciły sny o których Wam kiedyś wspominałam, że gdzieś się spieszę jak szalona, a właśnie w tej chwili wszystko działa przeciwko mnie.

Jeszcze do tego matura za 2,5 miesiąca a ja mam wrażenie, że nic nie umiem...
__________________
-minimalizm,
-regularna nauka,
-walka z prokrastynacją,
-dbam o zdrowie i wygląd,
-zrzucam kilogramy.

TYM RAZEM SIĘ UDA!
marzycielsko_realna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-17, 11:50   #2857
tigrinha
Zadomowienie
 
Avatar tigrinha
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Cześć Wam!
Przyszłam się przywitać. zdecydowałam, że najpierw napiszę skoro mam okazję i czas, a potem może uda mi się co ponadrabiać. ciekawe co u Was?
oj, dawno mnie tu nie było. u mnie bywało róznie, raz lepiej, raz tak sobie, w każdym razie czasu brakowało.


---

Tygrysku, widzę, że mocno Cię dobija sytuacja mamy i co tu ukrywać - jest dużym obciążeniem dla Ciebie. na pewno od niej "pożyczasz" nastroje. a książki sama jej kombinujesz, czy chodzi do biblioteki, czy sama szpera i dobiera?
Fajnie że jesteś
Książki dobieram i pożyczam/kupuję mamie ja, ona je tylko oddaje Oddałam jej jedną z moich kart, więc w sumie mogłaby pójść sama, ale twierdzi, że nie ogarnia bibliotek i nie wie która książka jest fajna a która nie.

Nebulko, mam pytanko do Ciebie jako specjalistki od belly dance Jaki to rodzaj muzyki/typ tańca - http://www.youtube.com/watch?v=Xr87wIss80A - chodzi mi o takie wyraźne "uderzanie" ciałem (izolacje) w rytm bębnów, głównie ze środka filmiku? Znasz może jakieś utwory tego typu?

Dziewczynki, dziękuję za kolejne super spotkanko wczoraj
tigrinha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-17, 14:25   #2858
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Fajnie że jesteś
Książki dobieram i pożyczam/kupuję mamie ja, ona je tylko oddaje Oddałam jej jedną z moich kart, więc w sumie mogłaby pójść sama, ale twierdzi, że nie ogarnia bibliotek i nie wie która książka jest fajna a która nie.

Nebulko, mam pytanko do Ciebie jako specjalistki od belly dance Jaki to rodzaj muzyki/typ tańca - http://www.youtube.com/watch?v=Xr87wIss80A - chodzi mi o takie wyraźne "uderzanie" ciałem (izolacje) w rytm bębnów, głównie ze środka filmiku? Znasz może jakieś utwory tego typu?
jak sobie radzisz z mama? czy udalo Ci sie jakos dojsc z nia do porozumienia? odseparowalas swoje zycie od jej ? Wiecie co jest najgorsze...ze bedzie tylko gorzej. moj dziadek to juz takie akcje odwala, ze ja wspolczuje mamie...a on musi z nami mieszkac. Musimy znalezc sposob, by uodpornic sie na takie sytuacje... i zrozumiec, ze bedziemy odpowiedzialne za naszych rodzicow w przyszlosci...a to dopiero bedzie ciezkie. ja sie tego boje patrzac na mojego dziadka... ostatnio prawie dom spalil, bo zostawil cos wlaczone 'na gazie' i przez dluugi czas np 3h nie mogl znalezc drogi do kuchni ze swojego pokoju...


Co do belly dance - takie ostre akcenty w rytm bebnow to tak zwane 'drum solo'. Moja ulubiona tancerka tej techniki jest Sadie, albo polska Suraiya, chociaz nie wiem czy ona nadal praktykuje ta technike.
http://www.youtube.com/watch?v=MVwreZfeu-g ona sie specjalizuje w drum solo.
CO do muzykow, znam tylko Hossamna Ramzy; on wydal pare plyt z samymi rytmami arabskimi, ktore sie idealnie nadaja do drum solo. Na fb jest jedna choreo z do muzyki z nim w moim dziale filmiki (Drum solo Hossam Ramzy - La'Bel Hadawa ). to tak dla inspiracji prosty uklad, ktorego mozna sie nauczyc.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-17, 15:53   #2859
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hahaha, taki mamy popularny wątek, że się spamu dorobiłyśmy.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-17, 16:17   #2860
lasubmersion
Rozeznanie
 
Avatar lasubmersion
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dziewczyny, wrzucam piosenkę..
Piosenką,która postawiła mnie na nogi i dodała mega powera.

http://www.youtube.com/watch?v=2_66jEp10Fc

Wracam do ukochanych Celtów, zaimków w szwedzkim i rozważań co jest ważniejsze w nauce języka obcego:aptitude czy cokolwiek innego...

Miłego popołudnia
__________________
http://lasubmersion.blogspot.com/


Słucham: VIDEO ''Dobrze, że jesteś''

Edytowane przez lasubmersion
Czas edycji: 2013-02-17 o 16:22
lasubmersion jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-17, 17:49   #2861
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Ładne
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-17, 21:07   #2862
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Dziewczyny, wrzucam piosenkę..
Piosenką,która postawiła mnie na nogi i dodała mega powera.

http://www.youtube.com/watch?v=2_66jEp10Fc

Wracam do ukochanych Celtów, zaimków w szwedzkim i rozważań co jest ważniejsze w nauce języka obcego:aptitude czy cokolwiek innego...

Miłego popołudnia
Wczoraj trafiłam na tę piosenkę, bardzo mi się spodobała Fajnie, że ją wrzuciłaś, bo teraz na pewno o niej nie zapomnę.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 12:41   #2863
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

hejo, sorrki za pare dni ciszy, ale od zeszlego tygodnia walcze z nadmiarem pracy. Jest pod tym wzgledem super

Zbieram sie za chwilke na lotnisko, lecimy z promotorem na konferencje do niemiec (znow) wiec nie wiem jak z dostepem do sieci bedzie.

Ogolnie to chcialam sie z wami podzielic bardzo ciekawym artykulem nt polskiego wstydu. dalo mi duzo do myslenia i zdalam sobie sprawe, ze kompleksy wynikaja po czesci z tego(juz to wczesniej tu pisalam, ale ciezko mi to ujac w tak ladne slowa jak zrobil to ten czlowiek http://jestkultura.pl/2013/polski-wstyd/ ).

i piekne zdjecia wstawilyscie w klubie...zazdroszcze wam az nie wiem co, ze mozecie sie spotykac i tak razem kleic, wycinac itd itp... ech.

i na koniec powiem, ze rozwijam moje nowe zainteresowanie drobne poki co, ale moj maz mnie do tego przekonal - projektowanie wnetrz. ja sobie cos wymyslam, on robi to w planie i powstaje ladne zdjecie mojego pomyslu. super sprawa moze kiedys cos wiekszego sie z tego zrobi.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 15:10   #2864
fairytale
Raczkowanie
 
Avatar fairytale
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Według mnie artykuł ciekawy, choć napisany dość chaotycznym językiem. Niemniej porusza ważny temat - na ile poczucie oceniania jest spowodowane faktycznym ocenianiem przez innych ludzi, a na ile naszym wyobrażeniem o tym ocenianiu.

Mnie się ten polski mechanim udało zauważyć gdy wyjechalam do Francji - ale nie na studia, ale do pracy jako opiekunka. Miałam okazję obserwować francuską rodzinę w każdej chyba codziennej sytuacji, włączając w to funkcjonowanie w miejscach publicznych - i byłam w szoku widząc ten... luz? Brak "ścieśniania się", jakby się to po rosyjsku powiedziało. Proszę mi pomóc, proszę mi wytłumaczyć, czy można to załatwić tak i tak, my zrobimy to po swojemu itd.

Ale to wpisuje się w moje szersze obserwacje... od Francuza nie oczekuje się samodzielności, zaradności, on oczekuje że pańtwo/autorytet/ktoś odpowiedzialny mu załatwi i zrobi, więc on nie ma obowiązku się znać i wiedzieć. Wszystkie instrukcje czy reklamy są pisane przez ja. Np. W Polsce byłoby: "szczepienia odbywają się w przychodniach rodzinnych, prosimy przychodzić na czczo." We Francji: "szczepię się w przychodzni rodzinnej, na szczepienie przychodzę na czczo". Czujecie różnicę? Nie mają obowiązku znać ogólnej zasady, zasada kierowana jest do niego, żeby wiedział jak postapić.

A w Polsce panuje powszechne przekonie, że trzeba wiedzieć jak się zachować, nie odstawać, nawet robiąc coś pierwszy raz robić to perfeksyjnie... itd. I stąd to poczucie zakłopotania czy też wstydu w prostych, codziennych sytuacjach. To poczucie "ludzie się na mnie gapią, zrobiłem coś nie tak" i czerwone poliki od razu.

Aczkolwiek mnie się wydaje, że jest i wyjście awaryjne z tej spirali opisanej w artykule. Bo tak naprawdę tym większa jest presja im większe zakłopotoanie, jeśli rozumiecie o co mi chodzi. Im bardziej ludzie wydają się zawstydzeni, tym bardziej pozwalają innym sięo ceniać i tę ocenę (oczywiście najczęściej negatywną) wyrażać. Natomiast jeśli pokona isę pierwsze sekundy niepewności i przyjmie postawę "mam prawo tu być i tka się zachowywać", to otoczenie uznaje, że najwyraźniej rzeczywiście takie prawo masz. Nie wiem, ja w kazdym razie często doświadczałam takich sytuacji. System złamany....
fairytale jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 15:36   #2865
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Zgadzam się w kwestii języka artykułu - bardzo musiałam się skupić, żeby wyłapać rozumowanie autora i główną myśl, cały czas gdzieś "skręcał" swoim wywodem...
Dużo bardziej przemawia do mnie to, co i jak Ty napisałaś

Cytat:
Napisane przez fairytale Pokaż wiadomość
Według mnie artykuł ciekawy, choć napisany dość chaotycznym językiem. Niemniej porusza ważny temat - na ile poczucie oceniania jest spowodowane faktycznym ocenianiem przez innych ludzi, a na ile naszym wyobrażeniem o tym ocenianiu.

Mnie się ten polski mechanim udało zauważyć gdy wyjechalam do Francji - ale nie na studia, ale do pracy jako opiekunka. Miałam okazję obserwować francuską rodzinę w każdej chyba codziennej sytuacji, włączając w to funkcjonowanie w miejscach publicznych - i byłam w szoku widząc ten... luz? Brak "ścieśniania się", jakby się to po rosyjsku powiedziało. Proszę mi pomóc, proszę mi wytłumaczyć, czy można to załatwić tak i tak, my zrobimy to po swojemu itd.

Ale to wpisuje się w moje szersze obserwacje... od Francuza nie oczekuje się samodzielności, zaradności, on oczekuje że pańtwo/autorytet/ktoś odpowiedzialny mu załatwi i zrobi, więc on nie ma obowiązku się znać i wiedzieć. Wszystkie instrukcje czy reklamy są pisane przez ja. Np. W Polsce byłoby: "szczepienia odbywają się w przychodniach rodzinnych, prosimy przychodzić na czczo." We Francji: "szczepię się w przychodzni rodzinnej, na szczepienie przychodzę na czczo". Czujecie różnicę? Nie mają obowiązku znać ogólnej zasady, zasada kierowana jest do niego, żeby wiedział jak postapić.

A w Polsce panuje powszechne przekonie, że trzeba wiedzieć jak się zachować, nie odstawać, nawet robiąc coś pierwszy raz robić to perfeksyjnie... itd. I stąd to poczucie zakłopotania czy też wstydu w prostych, codziennych sytuacjach. To poczucie "ludzie się na mnie gapią, zrobiłem coś nie tak" i czerwone poliki od razu.

Aczkolwiek mnie się wydaje, że jest i wyjście awaryjne z tej spirali opisanej w artykule. Bo tak naprawdę tym większa jest presja im większe zakłopotoanie, jeśli rozumiecie o co mi chodzi. Im bardziej ludzie wydają się zawstydzeni, tym bardziej pozwalają innym sięo ceniać i tę ocenę (oczywiście najczęściej negatywną) wyrażać. Natomiast jeśli pokona isę pierwsze sekundy niepewności i przyjmie postawę "mam prawo tu być i tka się zachowywać", to otoczenie uznaje, że najwyraźniej rzeczywiście takie prawo masz. Nie wiem, ja w kazdym razie często doświadczałam takich sytuacji. System złamany....


---------- Dopisano o 15:36 ---------- Poprzedni post napisano o 15:34 ----------

Tylko te obserwacje francuskie to też pewien punkt odniesienia tylko, nie wzór... po co marnować potencjał i nie wyciągać wniosków ogólnych z historii partykularnych?
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:59   #2866
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Połknęłam dziś żabsko.
Zadzwoniłam do dziekanatu co z moim podaniem. Wychodzi na to, że chcą mnie jeszcze , a pani była bardzo miła. Wzruszyłam się .
Super

Cytat:
Napisane przez marzycielsko_realna Pokaż wiadomość
Jeszcze do tego matura za 2,5 miesiąca a ja mam wrażenie, że nic nie umiem...
Nie martw się - chyba wszyscy się tak czują przed maturą A to wcale nieprawda, że nic nie umiesz...bo jak się uczyłaś na te wszystkie sprawdziany, to już w zasadzie powinno Ci wystarczyć (chyba, że nauczyciele olewają, no to trzeba samemu trochę podziałać).

Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Fajnie że jesteś
Książki dobieram i pożyczam/kupuję mamie ja, ona je tylko oddaje Oddałam jej jedną z moich kart, więc w sumie mogłaby pójść sama, ale twierdzi, że nie ogarnia bibliotek i nie wie która książka jest fajna a która nie.
To tak jak ja swojej mamie...moja w sumie też siedzi w domu teraz i jedyne co to czyta, gotuje, robi na drutach, ewentualnie wychodzi do sklepu "przejść się" Jak jest weekend to działkują - to w sumie jedyne jej "hobby" (nie licząc gotowania w ilościach przeogromnych ). Wyczuwam w zasadzie podobieństwo Twojej mamy i mojej...bo jak sobie pomyślę, że siedziałaby ciągle sama w domu i nie miała za bardzo nawet dla kogo gotować, to nie wyobrażam sobie co by robiła?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Ogolnie to chcialam sie z wami podzielic bardzo ciekawym artykulem nt polskiego wstydu. dalo mi duzo do myslenia i zdalam sobie sprawe, ze kompleksy wynikaja po czesci z tego(juz to wczesniej tu pisalam, ale ciezko mi to ujac w tak ladne slowa jak zrobil to ten czlowiek http://jestkultura.pl/2013/polski-wstyd/ ).

i na koniec powiem, ze rozwijam moje nowe zainteresowanie drobne poki co, ale moj maz mnie do tego przekonal - projektowanie wnetrz. ja sobie cos wymyslam, on robi to w planie i powstaje ladne zdjecie mojego pomyslu. super sprawa moze kiedys cos wiekszego sie z tego zrobi.
Fajny artykuł Powiem tak....też mnie denerwuje trochę sposób pisania tego chłopaka, bo owszem, chaotyczny i takie dziwne, skomplikowane zdania buduje, że musiałam czasami czytać po 3 razy zanim zajarzyłam o co chodzi Fajnie to wszystko opisała Fairy
Mimo to...podoba mi się, bo porusza bardzo ciekawą kwestię...i chyba poczytam co tam jeszcze napisał, bo zapowiada się na niezłe obserwacje

To co mnie trochę załamało...to to, że jestem bardzo polaczkowata w tym aspekcie No serio, jakby o mnie było każde jedno zdanie Ale zauważyłam już wcześniej, że ogólnie nasz naród jest bardzo konformistycznie nastawiony...to prawda. Jak wiele jest osób odstających? Baaardzo mało takich widzę. Wszyscy zachowują się w taki sposób, w jaki trzeba. Trzeba tyrać na etacie, robić pieniądze, kobiety muszą mieć dzieci, bo jak nie mają przed 30-tką to znaczy, że coś z nimi nie tak, musi być ślub, do kościoła trzeba dygać co niedzielę itd. I ludzie się do tego stosują, nawet jak wcale nie chcą, bo może mają na coś innego ochotę
Poza tym nawet jak popatrzę co się dzieje we "władzy". Przed innymi państwami grają jacy to my nie jesteśmy super, zielona wyspa itd., a u nas jest gorzej niż w bankrutującej Grecji To też jakaś dziwna cecha narodu...postaw się a zastaw się. Pokaż jak sobie świetnie radzisz, chociaż obywatele coraz biedniejsi, a duma narodowa nie pozwala prosić o pomoc

Nebula - a podzielisz się z nami w klubie jakimś swoim projektem wnętrza? Jestem bardzo ciekawa

A jak idzie tworzenie firmy?
__________________


Edytowane przez bura kocurka
Czas edycji: 2013-02-18 o 19:39
bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-19, 02:11   #2867
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez L_ka Pokaż wiadomość
To prawda. Niemniej, trzeba znaleźć tę granicę chaosu, za którą zaczyna się już wystarczające uporządkowanie i ogarnięcie. Tylko tu nie ma się co oszukiwać. Im dłużej bałagan narastał, tym dłużej trwać będzie sprzątanie. (to tak, żebym sobie dobrze wbiła to do głowy)
Zostawiłam sobie te słowa do skomentowania i trochę nie wiem dlaczego.
Samodzielne znajdowanie granicy dopuszczalnego chaosu... i to że ona przebiega tym dalej, im na dłużej stracić ją z oczu...
Ok, o ile jest w tych sformułowaniach miejsce na zmienianie kierunku w którym się podąża. Na sezonowość porządkowania. I jeśli się dopuszcza możliwość, że niektóre rozwiązania przyjdą bez gotowości z mojej strony.
Nevermind.



Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
A jeszcze a propos fiołków - czy Wy czujecie ich zapach? Bo ja albo nigdy nie trafiałam na odpowiedniego fiołka (jest kilka odmian - leśny, piaskowy, trójbarwny, ale pachnie tylko odmiana "wonny") albo niestety mam anosmię (są osoby, które nie mają zdolności wyczuwania pewnych zapachów, na pewno fiołka, nie wiem czy czegoś jeszcze). Mam cały zestaw różnych perfum fiołkowych (fiołka syntetycznego czuję) i tak się zastanawiam, który jest najbliższy oryginałowi.
Jak gdzieś przy drodze albo na trawniku rośnie taki nie-bratek-fiołek, to mi zawsze pachnie... Nie rozróżniam do końca odmian/gatunków i wcale nie mam ochoty się tego bardziej uczyć, bo pewnie i tak najwięcej mieszańców.


Cytat:
Napisane przez tigrinha Pokaż wiadomość
Przyjemności lutowe to - trochę na siłę - bo równie dobrze mogą być styczniowe lub grudniowe:

- robienie wypasionych karm dla ptaków (są super przepisy)
- wynalezienie drzew gdzie zachowały się zmarznięte owoce (rajskie jabłuszka, jarzębina i inne), bo tam właśnie mogą żerować różne ciekawe ptaszyska
- wycieczka do lasu/łąkę i odnajdywanie i identyfikowanie tropów zwierzaków
- oglądanie płatków śniegu pod lupą
Karmy dla ptaków zaliczone, tropy oczywiście też (bo tego zimą się nie da uniknąć ), na krzakach owocowych wczoraj wypatrzyłam dzięcioła pstrego, płatki oglądałam bez lupy. Dodatkowo mam za sobą kupowanie ciepłych rajstop i skarpetek-zakolanówek



Cindy, gratuluję podjętych kroków!



Zrobione:
* zamawianie prezentów
* dokładka dla ptaków
* drukarkowa przysługa
* jasne pranie
* obiad dla 2 osób
* zmywanie
* porządek na półce nad łóżkiem
* składanie ciuchów
* ciemne pranie
* spaghetti szpinakowo-czosnkowo-suszonopomidorowe
* wysyłanie zdjęć do M. i B.
* sałatka z fetą
* dłubanie w inspiracjach stylistycznych
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-19, 17:23   #2868
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

wreszcie wypozyczyłam biegnącą z wilkami...ale oprócz niej mam jeszcze 2 pozycje dotyczące alergii oraz biografię Anny Wintour więc jestem bardzo zadowolona...bynajmniej staram się
wieczorem zamierzam obejrzec film Supermarket,ktoś oglądał?
po drogówce obejrzałam jeszcze Dom Zły....a jeszcze w kolejce czekaja
-Wesele
-Kret
-Sponsoring
-różyczka
-piękny umysł
-Małe dzieci
-cudowne lato
-turysta
-burleska
-mikołajek
no i dzieci z bulerbyn
jakies recenzje mozecie wystawic ?zastanawiam sie czy warto je wszyskie oglądać....
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-19, 19:07   #2869
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dziękuję Dziewczyny .
Aktualnie martwię się jak wszystko załatwić tak, żebym nie musiała siedzieć na uczelni. Teoretycznie różnic programowych nie powinno być, ale sprawdzałam plan i wychodzi na to, że jednego z przedmiotów nie miałam.
No nic - muszę w tym tygodniu pojechać i wszystko dograć. Obaczym co powiedzą w dziekanacie.


Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
wreszcie wypozyczyłam biegnącą z wilkami...ale oprócz niej mam jeszcze 2 pozycje dotyczące alergii oraz biografię Anny Wintour więc jestem bardzo zadowolona...bynajmniej staram się
wieczorem zamierzam obejrzec film Supermarket,ktoś oglądał?
po drogówce obejrzałam jeszcze Dom Zły....a jeszcze w kolejce czekaja
-Wesele
-Kret
-Sponsoring
-różyczka
-piękny umysł
-Małe dzieci
-cudowne lato
-turysta
-burleska
-mikołajek
no i dzieci z bulerbyn
jakies recenzje mozecie wystawic ?zastanawiam sie czy warto je wszyskie oglądać....
Z tych, które wymieniłaś oglądałam Wesele i Turystę.
Wesele to obraz dość niekonwencjonalny, ale pokazuje choć przerysowaną, to jednak - rzeczywistość i schematy jakimi rządzi się polskie społeczeństwo. Na pewno warto obejrzeć.
Turysta to remake filmu bodajże z lat 60. Warto zobaczyć chociażby dla stylizacji Angeliny.
Różyczki nie widziałam i nie spieszy mi się - nie przepadam za Boczarską i Więckiewiczem.
Czaję się podobnie jak Ty na Burleskę .

A ostatnimi czasy odświeżam sobie różne gatunki filmowe. Wczoraj na tapecie Salt, dziś Przeminęło z wiatrem , jutro - Malena.
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...

Edytowane przez Cindy28
Czas edycji: 2013-02-19 o 19:08
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-19, 19:45   #2870
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
-Wesele
Wesele - jeśli to polski film, którego jednym z wątków jest samochód, to oglądałam i to jest kawał dobrego kina.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 11:01   #2871
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cześć!
Widzę, że weny brak do pisania
U mnie ogólnie ok., dużo pracy po urlopie, więc cały czas dłubię w różnych sprawach i staram się być na bieżąco.
Pojawiają się nowe propozycje, z których się cieszę, ale mam obawy, czy dam radę. Z drugiej strony spowalniają mnie, rozpraszają mnie - nie mogę się skupić na tym, co najszybciej chciałaby dokończyć.

A, no i oczywiście zbliża się termin skończenia pewnych spraw - więc nadchodzą dni niedospania i adrenaliny... Więc oczekuję na uderzenie mocy
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 12:14   #2872
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Powodzenia Emi!
Rzeczywiście opustoszało tutaj.

U mnie mocne rozkminianie w temacie 6-latek - 1 klasa czy zerówka.
Wahania decyzji, no i chyba przejrzenie na oczy w dobie prania mózgu przez różne propagandy.

Dziecko mam nieco chore - siedzi w domu.

Liczenia projektowego nie ma więcej, mam się wgłębiać w program do konstrukcji i mam do tego średnią motywację...

Siedzę na necie, bo co tu robić.

Wczoraj TŻ tak zaostrzył nóż, że najpierw sam się udziabał w palec przy krojeniu bułki. W następnej kolejności ja się zarżnęłam. Też przy krojeniu bułki. I spostrzeżenie obydwoje mieliśmy to samo. Zaczynasz kroić bułkę a nóż już kończy.

No, więc mycie naczyń odpada

Korepetycje się odwołują, a potem jednak są. Wczoraj przysnęłam popołudniu, pewna, że korepetycji nie ma, a tu dzwonek domofonu.
Ja tam się cieszę gdy są korepetycje

Miłego dnia.

Hm, spiszę dziś w blogu wystąpienie psycholog z konferencji - propagandowe wystąpienie, mimo to oparte na wiedzy, myślę, ze warto.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 12:45   #2873
grey_cat
Raczkowanie
 
Avatar grey_cat
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 183
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Czesc wszystkim, wiem ze dawno mnie tu nie bylo... Podczytuje Was, ale nie mialam czasu/motywacji, zeby cokolwiek naskrobac.

Nie czuje sie zbyt towarzysko (yy... czy to zdanie brzmi OK po polsku?), nie mam ochoty spotykac sie ze znajomymi zbyt czesto... Rzucilam sie w wir nauki. Troche zaczelam sie stresowac faktem, ze mam egzaminy w maju (wiem, wiem, niby duzo czasu...), ale wydaje mi sie, ze mam mnostwo materialu do opanowania, a chce zebym mi (bardzo) dobrze poszlo Na dodatek pracuje ostatnio dosc sporo, bo splacam debet (jakby nie bylo, to bylam w Chinach).

Cindy - czy Padme i Biogal bierzesz przed posilkiem, czy po?

Milego dnia
grey_cat jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 12:47   #2874
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez grey_cat Pokaż wiadomość
mam egzaminy w maju (wiem, wiem, niby duzo czasu...), ale wydaje mi sie, ze mam mnostwo materialu do opanowania, a chce zebym mi (bardzo) dobrze poszlo
No to do roboty i trzymam kciuki za powodzenie!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 15:15   #2875
inga86
Rozeznanie
 
Avatar inga86
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hej Dziewczeta, melduję, że żyję
Zapisałam się na kurs pilota wycieczek, cieszę się z tego
Chodzę na taniec, też się cieszę
W pracy w miarę.
Jutro nam zaczną szafę budować, więc remont powolutku do przodu.
Weekendy mam zajęte językowo (uczę i uczę się sama francuskiego), za chwilę kurs pilota.
Praca leży i kwiczy, a promotorka mnie pogania....

Uwielbiam Melę Koteluk, słuchałam kiedyś audycji z jej udziałem w esce rock
Nebula, ja też się zajmuję projektowaniem wnętrz Odkąd zaczeliśmy remont cały czas wymyślam co gdzie i jak może wyglądać

I dzięki Dziewczyny za super spotkanie! Mam ogromny niedosyt, a decoupagowanie cały czas za mną chodzi....

Chciałam się jeszcze z Wami podzielić moimi dwoma najnowszymi odkryciami.

Pamiętacie jak zamartwiałam się kwestią swojego wieku, że jestem za stara?
Otóż wczoraj podczas zajęć tańca przyszła mi do głowy myśl "a czy wiele osób w moim wieku odważy się by zacząć od zera trudną technikę tańca, czy wielu ma takie ciało i chęci, że jest w stanie zrobić te rzeczy, które ja robię? Może ja jestem właśnie fajnym wyjątkiem, że w moim wieku, potrafię zacząć robić rzeczy, przy których inni by polegli?" Była to super mocarna myśl, która odwróciła moje myślenie o 180 stopni, zamiast się zamartwiać, zaczęłam być z tego dumna! I to się tyczy każdego wieku, każdej rzeczy. Każdy kto jest początkujący musi pokonać niewygodę, bunt ciała i mózgu, stare przyzwyczajenia, wyrobić nowe nawyki. A być początkującym to jest powód do dumy!

I druga myśl na temat odkładania. Zadawałam sobie przez wiele lat pytanie co to znaczy "korzystać z zycia"? Otóż odpowiedź dla mnie przyszła całkiem niedawno. To znaczy "robić rzeczy, które ma się w głowie". Masz w głowie taniec, gotowanie, decoupage, języki i milion innych pomysłów? Nie czekaj, nie odkładaj, bo czas przecieknie przez palce i znów będziesz niezadowolona! Rób! Staram się to wcielać w zycie, gdy się udaje jestem mega szczęśliwa. Wystarczy pół godziny poćwiczyć z Chodakowską, albo zrobić inną drobną rzecz. Trzeba się zmusić, wysilić, ale satysfakcja jest ogromna. Chciałabym trzymać cały czas w pamięci uczucie tej satysfakcji i chcieć ciągle do niej wracać, bez zmuszania się.

Więcej nie napiszę, bo uciekam do sprzątania, by podtrzymać porządek, który zrobił mój TŻ

Ściskam
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania"
inga86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 16:58   #2876
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Każdy kto jest początkujący musi pokonać niewygodę, bunt ciała i mózgu, stare przyzwyczajenia, wyrobić nowe nawyki. A być początkującym to jest powód do dumy!
Mega post Inga!
Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
I druga myśl na temat odkładania. Zadawałam sobie przez wiele lat pytanie co to znaczy "korzystać z zycia"? Otóż odpowiedź dla mnie przyszła całkiem niedawno. To znaczy "robić rzeczy, które ma się w głowie". Masz w głowie taniec, gotowanie, decoupage, języki i milion innych pomysłów? Nie czekaj, nie odkładaj, bo czas przecieknie przez palce i znów będziesz niezadowolona! Rób! Staram się to wcielać w zycie, gdy się udaje jestem mega szczęśliwa. Wystarczy pół godziny poćwiczyć z Chodakowską, albo zrobić inną drobną rzecz. Trzeba się zmusić, wysilić, ale satysfakcja jest ogromna. Chciałabym trzymać cały czas w pamięci uczucie tej satysfakcji i chcieć ciągle do niej wracać, bez zmuszania się.
Super! Optymizm czuję! Energię.

Mimo rannego palca zmyłam stos naczyń, tak jakoś - przy okazji robienia naleśników.

I tu jeszcze informacja taka, bo miałam telefon od numeru 221011957, nie zdązyłam odebrać, wpisałam w wyszukiwarkę i oto co znalazłąm:

"Kto dzwonił? 221011957 - na szczęście w radio ktoś już uprzedzał o nowej metodzie wyciągania pieniędzy i przestrzegał przed odbieraniem nieznanych nr podobnych w strukturze do rych z TPSA"

"witam. do mnie tez ten numer dzis puszczal sygnal.mam drugi numer na karte ktory jest mi niepotrzebny, wiec oddzwonilam na ten numer. odezwala sie sekretarka, ktora powiedziala: jesli chcesz obnizyc koszty rachunku tel wcisnij 1. wcisnelam i znow sie odezwala ze wkrotce oddzwoni konsultant.a koszt mojego polaczenia to 60 gr min"

Że puszczają krótki sygnał i gdy oddzwaniasz łączysz się przez jakieś Kongo czy Senegal... więc nie oddzwaniaj.

Numer kierunkowy Senegal
Z komórki: +221 xx xxx xxx
Ze stacjonarnego: 00 221 xx xxx xxx

"15 luty 2013r godzina 1.05 tel, nie odebrałem... Dzisiaj oddzwaniam i jakieś ☠☠☠☠☠☠☠y o obniżaniu rachunku(nacisnąć 1) Po czym się rozlaczylem(trwało to 11s) Oby nie była to najdroższa rozmowa w moim życiu. Czytałem na forum ze koszt takiej przyjemności to ok 30zl"
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 19:38   #2877
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Bo wzrosło średnie wynagrodzenie krajowe, to opłata za żywienie w państwowym przedszkolu wzrasta do 3 zł za godzinę.
Ktoś więcej zarabia - to automatycznie ja mam więcej płacić, bo to logiczne w jakiś sposób?
Ja nie rozumiem tego świata.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 22:47   #2878
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hej

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczeta, melduję, że żyję
Zapisałam się na kurs pilota wycieczek, cieszę się z tego
Chodzę na taniec, też się cieszę
W pracy w miarę.
Jutro nam zaczną szafę budować, więc remont powolutku do przodu.
Weekendy mam zajęte językowo (uczę i uczę się sama francuskiego), za chwilę kurs pilota.
Praca leży i kwiczy, a promotorka mnie pogania....

Uwielbiam Melę Koteluk, słuchałam kiedyś audycji z jej udziałem w esce rock
Nebula, ja też się zajmuję projektowaniem wnętrz Odkąd zaczeliśmy remont cały czas wymyślam co gdzie i jak może wyglądać

I dzięki Dziewczyny za super spotkanie! Mam ogromny niedosyt, a decoupagowanie cały czas za mną chodzi....

Chciałam się jeszcze z Wami podzielić moimi dwoma najnowszymi odkryciami.

Pamiętacie jak zamartwiałam się kwestią swojego wieku, że jestem za stara?
Otóż wczoraj podczas zajęć tańca przyszła mi do głowy myśl "a czy wiele osób w moim wieku odważy się by zacząć od zera trudną technikę tańca, czy wielu ma takie ciało i chęci, że jest w stanie zrobić te rzeczy, które ja robię? Może ja jestem właśnie fajnym wyjątkiem, że w moim wieku, potrafię zacząć robić rzeczy, przy których inni by polegli?" Była to super mocarna myśl, która odwróciła moje myślenie o 180 stopni, zamiast się zamartwiać, zaczęłam być z tego dumna! I to się tyczy każdego wieku, każdej rzeczy. Każdy kto jest początkujący musi pokonać niewygodę, bunt ciała i mózgu, stare przyzwyczajenia, wyrobić nowe nawyki. A być początkującym to jest powód do dumy!

I druga myśl na temat odkładania. Zadawałam sobie przez wiele lat pytanie co to znaczy "korzystać z zycia"? Otóż odpowiedź dla mnie przyszła całkiem niedawno. To znaczy "robić rzeczy, które ma się w głowie". Masz w głowie taniec, gotowanie, decoupage, języki i milion innych pomysłów? Nie czekaj, nie odkładaj, bo czas przecieknie przez palce i znów będziesz niezadowolona! Rób! Staram się to wcielać w zycie, gdy się udaje jestem mega szczęśliwa. Wystarczy pół godziny poćwiczyć z Chodakowską, albo zrobić inną drobną rzecz. Trzeba się zmusić, wysilić, ale satysfakcja jest ogromna. Chciałabym trzymać cały czas w pamięci uczucie tej satysfakcji i chcieć ciągle do niej wracać, bez zmuszania się.

Więcej nie napiszę, bo uciekam do sprzątania, by podtrzymać porządek, który zrobił mój TŻ

Ściskam
Fajnie Cię czytać Ingo w takiej odsłonie!
Aaa, pisz pracę, masz super temat Pomyśl o czytaniu super tekstów w oryginale, powoli i bez pośpiechu, żeby nie zgubić żadnego wrażenia, spostrzeżenia... Jak się naczytasz, to samo Ci się wszystko super ułoży

-----------------
Wróciłam dziś z pracy o 21, mózg mi paruje, ale jestem zdynamizowana Czyli przesuwam granicę wytrzymałości i możliwości
W kwietniu trzy wyjazdy trzydniowe: Bydgoszcz, Poznań, Kazimierz, jeden jednodniowy niedaleko Warszawy. Cały marzec na ogarnianie spraw z tym związanych plus oczywiste sprawy bieżące... których nowych-dużo...
Potrzebuję dobrej organizacji, koncentracji i korzystania z każdej wolnej chwili, żeby sprawy mniej angażujące, bardziej techniczne, ogarnąć, odhaczać.
Czuję wewnętrzną konsolidację sił... oby adrenalina mnie nie wykończyła, a zapał sukcesywnie opanowywał.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 23:25   #2879
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Inga, to są słowa dla mnie na ten początek semestru!
Staram się nie przejmować wszystkim i próbuję zawrzeć w dostępnym czasie jak najwięcej nowych rzeczy.


Zrobione dziś:
* mail do M.
* obiad i deser w pudełeczku do szkoły
(jak mali Japończycy )
* dziekanat i stemplowanie legitymacji
* nawiązanie kontaktu ze stowarzyszeniem wydziałowym
* kupowanie prezentu i urodzinowe odwiedziny u L.
* malowanie pazurków
* oddawanie książki G.
* aktywowanie konta w bibliotece
* wypożyczenie 3 książek
* dom kultury - spotkanie organizacyjne
* zdobywanie archiwalnych numerów W.
* autosesja 1
* pomoc bratu z kompem
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 23:36   #2880
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez inga86 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczeta, melduję, że żyję
Zapisałam się na kurs pilota wycieczek, cieszę się z tego
Chodzę na taniec, też się cieszę
W pracy w miarę.
Jutro nam zaczną szafę budować, więc remont powolutku do przodu.
Weekendy mam zajęte językowo (uczę i uczę się sama francuskiego), za chwilę kurs pilota.
Praca leży i kwiczy, a promotorka mnie pogania....

Uwielbiam Melę Koteluk, słuchałam kiedyś audycji z jej udziałem w esce rock
Nebula, ja też się zajmuję projektowaniem wnętrz Odkąd zaczeliśmy remont cały czas wymyślam co gdzie i jak może wyglądać

I dzięki Dziewczyny za super spotkanie! Mam ogromny niedosyt, a decoupagowanie cały czas za mną chodzi....

Chciałam się jeszcze z Wami podzielić moimi dwoma najnowszymi odkryciami.

Pamiętacie jak zamartwiałam się kwestią swojego wieku, że jestem za stara?
Otóż wczoraj podczas zajęć tańca przyszła mi do głowy myśl "a czy wiele osób w moim wieku odważy się by zacząć od zera trudną technikę tańca, czy wielu ma takie ciało i chęci, że jest w stanie zrobić te rzeczy, które ja robię? Może ja jestem właśnie fajnym wyjątkiem, że w moim wieku, potrafię zacząć robić rzeczy, przy których inni by polegli?" Była to super mocarna myśl, która odwróciła moje myślenie o 180 stopni, zamiast się zamartwiać, zaczęłam być z tego dumna! I to się tyczy każdego wieku, każdej rzeczy. Każdy kto jest początkujący musi pokonać niewygodę, bunt ciała i mózgu, stare przyzwyczajenia, wyrobić nowe nawyki. A być początkującym to jest powód do dumy!

I druga myśl na temat odkładania. Zadawałam sobie przez wiele lat pytanie co to znaczy "korzystać z zycia"? Otóż odpowiedź dla mnie przyszła całkiem niedawno. To znaczy "robić rzeczy, które ma się w głowie". Masz w głowie taniec, gotowanie, decoupage, języki i milion innych pomysłów? Nie czekaj, nie odkładaj, bo czas przecieknie przez palce i znów będziesz niezadowolona! Rób! Staram się to wcielać w zycie, gdy się udaje jestem mega szczęśliwa. Wystarczy pół godziny poćwiczyć z Chodakowską, albo zrobić inną drobną rzecz. Trzeba się zmusić, wysilić, ale satysfakcja jest ogromna. Chciałabym trzymać cały czas w pamięci uczucie tej satysfakcji i chcieć ciągle do niej wracać, bez zmuszania się.

Więcej nie napiszę, bo uciekam do sprzątania, by podtrzymać porządek, który zrobił mój TŻ

Ściskam
Super to wszystko brzmi! Cieszę się, że u Ciebie tak dobrze

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Wróciłam dziś z pracy o 21, mózg mi paruje, ale jestem zdynamizowana Czyli przesuwam granicę wytrzymałości i możliwości
W kwietniu trzy wyjazdy trzydniowe: Bydgoszcz, Poznań, Kazimierz, jeden jednodniowy niedaleko Warszawy. Cały marzec na ogarnianie spraw z tym związanych plus oczywiste sprawy bieżące... których nowych-dużo...
Potrzebuję dobrej organizacji, koncentracji i korzystania z każdej wolnej chwili, żeby sprawy mniej angażujące, bardziej techniczne, ogarnąć, odhaczać.
Czuję wewnętrzną konsolidację sił... oby adrenalina mnie nie wykończyła, a zapał sukcesywnie opanowywał.
Trzymam kciuki Ale jestem pewna, że ze wszystkim sobie świetnie poradzisz Zawsze odnosiłam wrażenie, że jesteś jednak bardzo zorganizowaną osobą
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-23 01:47:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.