|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2911 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2912 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
szu
Cytat:
a coż to za gość wazny,że tak ładnie się postarałąś co do spaceru,no niestety nie dam rady Aper dom zły ok jak wiadomo cieżki ale w sumie kwestia przyzwyczajenia...o bejbibluesie słyszałąm i nie chce oglądac...patologii wokoło sporo i nie potrzebuje się dodatkowo nastręczać,szczególnie ze nawet programów w tv nie oglądam zadnych o tematyce bo wyje jak dzika i nie umiem nad tym zapanowac....na temat ''sprawy madzi''do dziś mnie trzęsie baby sa jakies inne dotrwałąm ale wiadomo w kinie bym chyba wyszła ![]() dzis pozałowałam ze wyszłam z domu,było tak zimno,że zrezygnowałam z wyprawy do stajni,pojechaąłm do centrum,wróciłam do domu i po zrobieniu obiadku padłam obudziłąm się o godz.''zero'' i ledwo zdazyłam na autobus...powrotnej drogi bym nie przezyła,więc wróciliśmy taksówka ![]() marzę aby młody dostał się do przedszkola na osiedlu,5min od bloku...ale jednocześnie stresuje sie ,że go nie przyjmą,bo ja nie pracuje...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
|
#2913 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dilayla- pan gość, nawet obiad dostał
|
|
|
|
#2914 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Pan gość...?
O czym ja znów nie wiem?
__________________
|
|
|
|
#2915 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nic Cię nie ominęło, nie pisałam nic w tym tygodniu.
Nikt nowy.
|
|
|
|
#2916 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Zrobione dziś:
* mail do B. * arkusz spraw na studiach * uruchomienie poczty wydziałowej * rejestracja w PIANO * wymiana maili ze sklepem internetowym * masaż * zamówienie książek z biblioteki * obiad w stylu orientalnym dla 2 osób * zmywanie
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#2917 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() trzymam za studia. szkoda nart Cytat:
czerwiec, trzymaj się, zdrówka Di - a jakie cyry robi ci gad na ulicy? wyrywa się; kładzie na chodniku? (znam temat ślę pozytywne fluidy w sprawie przyjęcia do bliskiego przedszkola - szanse jakieś masz. my od wczoraj mamy (synek ma) pewien problem zdrowotny. nic nagłego, ale sprawa raczej wymaga pójścia do lekarza. więc podłamałam się trochę wczoraj oczywiście okazję do wyrzutów sobie też znalazłam.plan na dziś: muszę jakoś skądś wziąć energii na milion spraw do zrobienia pozytyw - SŁOŃCE wyszło
|
||
|
|
|
#2918 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Szkoda, chciałam psychicznie odpocząć... a tak to biorę się zaraz za masę rzeczy do zrobienia. - sprzątanie pokoju - poprawa commentaire - malowanie paznokci - zapłacić za leki - wstępne plany na licencjat - przepisanie notatek - gramatyka historyczna - historia literatury ang |
|
|
|
|
#2919 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziś.......... mnie nooosi.
Nie chce mi się nic tak bardzo, że aż szok. Potrzebuję wyładować jakiś nadmiar energii, który rozsadza mnie gdzieś tam w środku głęboko ukryty. Przy takim braku chciejstwa ten nadmiar energii zamienia sie w kamienie na ramionach, ból głowy, napięcie. Może zdecyduję się pierwszy raz wsiąść na rower stacjonarny - bliah. Wolałabym się uchlać i tańczyć w jakimś klubie do utraty tchu. Ratunku!!!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2920 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej!
Cytat:
Czerwiec mam boską wiosenną wizję spacerowania po Saskiej Kępie i czytania listów Osieckiej Cytat:
Racja Aper z tymi dowartościowaniem własnoręcznych jedzeń A fałszywych nut w tym tekście też było sporo - masz słuszność ![]() Cytat:
Cytat:
!!!!Ja nie mogę się doczekać, aż śnieg stopnieje - chcę biegać! Dziś mi się śniło bieganie! Niedługo ruszam do pracy - od środy niemal codziennie kończę o 20. Trochę dziwny to tryb, ale cieszę się, że coś się zmieniło i mam dużo różnorodności. Jutro pewnie będę siedzieć nad zadaniami pracowymi w domu, bo do końca lutego muszę się rozliczyć z dwóch projektów. Jeden onieśmielający, nowa współpraca, z wizją kontynuacji, więc muszę dać z siebie sporo... |
||||
|
|
|
#2921 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Jest w stanie z córką posiedzieć i mnie samą wypchnąć do klubu :/ A sama to wiesz jak lubię wychodzić. Zdziczała jestem nieco za bardzo na tak ekstremalne wypady. ![]() Fajnie, że masz dużo różnorodności, tez by mi się fajnie pracowało wtedy tak myślę. Słowo projekt jest dla mnie nasączone strasznie przyjemną magią Powodzenia Emi!_________________________ ________ chyba się rozpłaczę
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-02-23 o 13:32 |
|
|
|
|
#2922 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
|
|
|
|
#2923 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Żywiec, przykro mi.
Pomijając szanse na dobre geny, to jesteś naprawdę szczęściarą, że prababcia tak długo była obecna w Twoim życiu. Co do artykułu. Fakt, ciężki w odbiorze, dopiero pod koniec się nieco uporządkował. A że są fałszywe nuty - imo dlatego, że autor pisze o czymś co zaobserwował, obiektywnie może i pochwala, ale wewnętrznie nie jest w stanie/ nie chce (no bo skoro jest "lepszy") tego stosować i tego polactwa z siebie wygonić. Niemniej podoba mi się kilka fragmentów: "Uczmy się siebie. Wiedzmy co nas kręci, wiedzmy co porusza nasze serca. Miejmy w dupie, że obój to nie jest męski instrument a formowanie stali – średnio kobiecą dziedziną sztuki. Nie bądźmy głupi i nie wstydźmy się jedzonych rzeczy albo poruszanych tematów. Bądźmy jak ta para z pociągu. Jeśli ewidentnie “boli nas” jak wyglądamy to poświęćmy miesiąc na czytanie w wolnych chwilach o stylu. Jeśli nie jesteśmy pewni swojej subkultury to czemu w ogóle w niej jesteśmy? What’s the point? (...) Mam wreszcie kolegę (humanistę), który na dowolne spostrzeżenie, że w kółko ubiera się podobnie (choć ma nowe ubrania) reaguje wystawieniem kolców na zewnątrz i zupełnym spadkiem nastroju. Żyjąc pod cudze dyktando nie przeżywamy tak naprawdę *własnego* życia. To smutna prawda, ale prawda. Wolałbym już chyba jednak istnieć pod pewien ogólny dyktat (stały punkt), niż mieć ten cichy głos zza ucha, że żyję BEZ świadomości kim jestem, dlaczego oraz co z tego wynika a moje jedyne przejawy wewnętrznej dumy są połączone z agresywną potrzebą obrony (ciągły zjazd po spirali). Niech będzie zatem zdrowie wszystkich odważnych, którzy WIEDZĄ kim są i co robią i umieją z tą świadomością wyjść sobie codziennie z domu. Którzy bez strachu i agresji pozwalają światu na ocenianie." Przyczyna pomieszana z rezultatem. Ale do tego dążę. A, Tygrysku, dzięki za namiar na książkę.
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet) |
|
|
|
#2924 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
powrót od autobusu trwa 30 minut nie 15 sa pozytywy bo spacer bo to,ale to nie są spacerki tylko psychiczna tyrka minie z wiekiem ...a zacznie się coś innego![]() Aper zdrówka dla synka buziaki ![]() Cytat:
szkoda tych nart..ale napewno wkoncu jakos to sobie odbijeszCytat:
no musisz jakos spozytkowac ten dziwny nadmiar...albo sie wyciszyc...szkoda ze z tz nie da rady wyjsc na parkiet poszalec?jakies kolezanki?moze ktos dzis wychodzi?pomyśl...moze potrzeba ci się porzadnie wypocic,wyskakac,zmeczyc mięsnie zeby głowa odpoczeła![]() trzymam kciuki...za udaną sobote
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2013-02-23 o 16:05 |
|||
|
|
|
#2925 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Skończyłam spisywac wyklad madrej pani przede wszystkim dla posiadaczy dzieci lub dla tych, które mają chęć na dzieci lub są w ciąży ![]() Szkoda, ze ta wiedza tak późno do mnie samej przyszła, ale lepiej późno niż wcale. http://matbaza.blogspot.com/2013/02/...u-od-0-do.html No to zapuszaczam Bajkę - http://www.youtube.com/watch?feature...alItuRc04&NR=1 O porażce - 46 minuta 58 sekund filmu - żaby można ominąć (wyjątkowo )
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-02-23 o 18:02 |
|
|
|
|
#2926 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
co do artykulu - dlaczego zakladamy, ze to, ze poinformowal nas, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze dzieki swoim rodzicom jego kwestia wstydu ma inny wymiar ? Zgodze sie z wami, rowniez to zdanie mnei zaklulo...ale zastanawiam sie dlaczego. Dlaczego zazwyczaj gdy ktos nam mowi, ze zdaje sobie sprawe, ze tego, ze nie nalezy do jakies grupy, od razu uwazany jest za kogos kto sie wywyzsza, czy jest arogancki? skad w nas taki mechanizm obronny ?
Zywiec -ja rowniez bardzo wspolczuje smierci bliskiej osoby, sama przezylam podobne rozstanie dwa lata temu. Jednak nalezy cieszyc sie z tego, ze az tak dlugo mogla Ci towarzyszyc w zyciu, dzielic z Toba sukcesy i porazki. Moja babcia (nie znalam zadnego pra-osobnika mojej rodziny) ostatnia rzecz jaka razem zrobilysmy to zostala zaproszona na moj wystep taneczny. Do dzis sie bardzo ciesze, ze moglam dla niej tanczyc z usmiechem na ustach. I wspominam ja z tego wieczoru. przypomnij sobie jakies wspolne radosne chwile, bo to one beda Ci towarzyszyc w dalszej drodze
Edytowane przez Nebula Czas edycji: 2013-02-23 o 21:18 |
|
|
|
#2927 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dzięki kochane za wsparcie Di - Ty mówisz o swoim synku? Bo nie mogę zrozumieć. On chcę się kłaść na pasach? |
|||
|
|
|
#2928 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Obejrzałam sobie Mocno zakręcona, ale! Jaka dobra myśl przewodnia I to hasło, haha ![]() "Z porażek płynie nauka. Z sukcesów...nie za bardzo" ![]() ...no i żaby są...pozytywne
__________________
|
|
|
|
|
#2929 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
ze dwa razy była taka akcja,że prawie na kolanach juz kleczał....na wiosne na rowerku biegowym bedzie jezdzicco do bólu po stracie kogos bliskiego....moim zdaniem niestety kazdy musi sam to przetrawic... ![]() wczoraj ogarnieta komoda młodego,cała wielką reklamówę za małych ubrań wyciągnełam ależ on rośnie![]() dziś w planach -umycie szafek kuchennych wewnątrz(po mamie odziedziczyłam mole spożywcze!!) -powinnam wykapac yorka oczyscic sanki(piwniczna wegetacja im nie posłuzyła) wyprac wózek,wysuszyc i zrobić zdjęcia do sprzedazy...ale to już jakoś w tygodniu.
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2013-02-24 o 09:22 |
|
|
|
|
#2930 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
A że są fałszywe nuty - imo dlatego, że autor pisze o czymś co zaobserwował, obiektywnie może i pochwala, ale wewnętrznie nie jest w stanie/ nie chce (...) tego stosować i tego polactwa z siebie wygonić. ale jak już to rozgrzebać, to może poniższy fragment: "Ciężkie starania pokierowały życiem tak, że zarówno moi rodzice jak i ja sam nie musimy już jeść prostych kanapek a i kurtkę mam fajną, kolorową." Używając stwierdzenia nie muszę już czegoś robić, negatywnie wartościuję robienie tego czegoś. Mógłby napisać "nie jemy już prostych kanapek" - wtedy byłoby to tylko stwierdzenie faktu. Mam wrażenie, że w tym miejscu nie tylko wskazuje, że nie należy do pewnej grupy, ale też jednocześnie jakby tłumaczy się z tego że nie należy, a przez to tę przynależność ocenia. Brak spójności wypowiedzi również nie przemawia na korzyść autora, gdyż daje większe pole interpretacji (i tak trzeba pogłówkować by zrozumieć co autor ma na myśli).
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet) |
|
|
|
|
#2931 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej!
Cytat:
I zrobiłaś z wczorajszą energią? ![]() Cytat:
"ja już nie muszę jeść kanapek, ale jeśli wy jecie, to się tego nie wstydźcie". A analizę tego świetnie przeprowadziła L-ka. |
||
|
|
|
#2932 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nie odbieram jednak slow 'nie musze' az tak negatywnie, sa po prostu sygnalem, ze kiedys widocznie byl w takiej sytuacji zyciowej, ze musial. A teraz jest tak, ze jest wstanie nawet nie tylko kupic laptopa, ale zadbac tez o to by byl on stylowy (kolorowy). Podobalo mi sie to, ze tak napisal, poniewaz pokazje, ze nie dba tylko o najprostsze potrzeby typu jedzenie i sen, ale rowniez o styl i kulture. Cezary Pazura kilka lat temu ciekawie o tym opowiadal. Bardzo szanuje takich ludzi. Nie chcialam artykulu rozgrzebywac az tak bardzo, to bylo raczej pytanie ogolne, wynikajace z roznych sytuacji z ktorymi sie zetknelam. Kiedys juz o tym tutaj rozmawialismy,chyba w przypadku jakies kolezanki, ktorej cos sie udaje, bo rodzina jej pomagala. Od razu dostala latke niedbajacej o dom, leniwej itd itp... czesto sie spotykam z tym, ze znajomi, alborowniez ja sama potrafie kogos tak skrytykowac np po spotkaniu, czy podczas ogladania filmu. I zastanawalam sie ostatnio skad sie to bierze, skoro jest tak popularnym zjawiskiem. Czy to reakcja obronna na to ze mamy gorzej, czy raczej zazdrosc, czy moze ciezko nam po prostu zaakceptowac kogos, kto mowi szczera prawde? Moim zdaniem to wynika z damskiej natury - nadawaniu wypowiedziom jakiegos ladunku emocjonalnego i ustosunkowywania sie z wlasnymi emocjami do tego. Zamiast prawdziwej wartosci, bez emocji, jedynie przekazu informacji. Moge sie jednak mylic
|
|
|
|
|
#2933 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Włączyłam sopie pilates z elementami jogi - i dziś mam zakwasy w jakichś mięśniach glęboko osadzonych i w dziwnych miejscach - po wewnętrzej stronie ud albo tam gdzie są boczki.
Po części zużyłam tez tę energię na wyrabianie ciasta do pizzy. No i z TŻ oglądalismy w tv ToyStory III, moc emocji. I pewnie ten dziwny wczorajszy stan to było bardzo krótkie PMS, bo dziś przyszła @.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2934 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Super ten pilates Ja zaproponowałam TŻ żebyśmy zaczęli razem chodzić na basen, bo ja chcę tłuszczyk zrzucić, a on kondycję poprawić i był bardzo zadowolony z tego pomysłu ![]() Odpoczęłam trochę w weekend w domu, wyspałam się jak nigdy (nie ma jak moje kochane łóżko, a nie materac w mieszkaniu studenckim ), zrobiłam mnóstwo pierdół, a nauka prawie nieruszona, a jutro mam na zaliczenie 2 odpowiedzi ustne za nieobecności. No nic, trzeba powoli zbierać tyłek do tego...
|
|
|
|
|
#2935 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
|
|
|
|
|
#2936 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
joga jest bardzo fajna. Ja co prawda nigdy nie probowalam jej od strony zdrowotnej, ale zdecydowanie rozciaga miesnie, relaksuje i sprawia, ze stres przez nas odczuwalny, gdzies ulatuje.
|
|
|
|
#2937 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebula, miałam napisać Ci wcześniej. Wygląda mi na to, że Ty masz depresję dziewczyno. Już radziłam wcześniej psychiatrę - leki i psychologa, do wyczyszczenia głowy, ale argumentujesz czymś niemożność. Możliwe, że jakies wiesci mnie ominęły, to przepraszam za wynurzenie. Znam bardzo dobrze stan, w którym świat wewnętrzny nie ma nic wspólnego z imidżem jaki tworzymy na potrzeby jako takiego funkcjonowania w otoczeniu - dobra mina nawet jak w srodku ruina. No i wiem, ze da się z tego wyjsc, ale potrzeba profesjonalnej pomocy...
Właśnie wstałam i przyglądam sie zwałom kurzu na moim wielkim biurku i suszę głowę, wiec sie tylko przyglądam Miłego dnia.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2938 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Dzwonilam ostatnio, okazalo sie, ze wyslali do mnie list 1,5 miesiaca temu, ale na stary adres, chocias dostarczylam im nowy... oczywiscie wstretne niemce nie poinformowaly mnie, ze cos do mnie przyszlo. czekam teraz na nowy list, powinien byc w ciagu 2ch tygodni. bede wtedy wiedziec w ogole gdzie mam isc, jaki lekarz zostal mi przypisany, kiedy mam wizyty itd itp... najpewniej tez dopiero po wizycie dowiem sie co dalej. jak postepowac, jakie i czy w ogole leki. Niestety, nie moge tego przeskoczyc i pojsc poplakac sie i powiedziec, ze potrzebuje pomocy natychmiast. nie stac mnie na to. teraz jestem pod kreska od 3ch miesiecy. ciagle straty, a na wesele nadal brakuje mi 15tys. nie moge 'zjesc' jeszcze wiecej z moich oszczednosci. czuje, ze moje sily do walki juz opadly calkowicie. stad tez od ponad pol roku chyba nie napisala mtu zadnej listy...bo nic nie robi, to co mam meldowac :/ nie pisze tez za wiele...co najwyzej jak cos mnie poruszy, albo bede miec sile zebrac slowa do kupy i sensownie komus odpisac. Maz byl teraz w Pl przez 5 dni. ja bylam w niemczech prez 3. bylo mi dobrze, bo moglam w spokoju oddac sie mojemu marazmowi. teraz wrocil i znow kazdego dnia walcze o usmiech dla niego. widzi, ze mi zle. trzyma za reke i ofiarowuje pomoc. ale musze sie ogarnac, on powinien zajmowac sie innymi rzeczami... od pol roku nie cwicze tez. nie mam sil..klade sie na macie do jogi i leze. oddycham,sama taczynnosc jest dosc wyczerpujaca dla mnie. nie wiem jak moglam chodzic codziennie na silownie. nie mam teraz sil nawet oddychac przepona... relaksuje mnie krojenie marchewek, ale nie mam sil w nadgarstkach by to robic...wolam meza do kuchni by cial za mnie rzeczy. cebula i rzodkiewka tez stanowia za duza trudnosc do przejscia... gdzie ja jestem?
|
|
|
|
|
#2939 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Przy ostatnim potężnym upadku dzwoniłam do różnych przychodni żeby zobaczyć sie z psychiatrą i rozwaliło mnie to, że za opłatą 150 zł - wizyta za dwa dni, na NFZ za miesiąc. Wszystko te pieniądze. Nie zapłaciłam oczywiście 150 - szłam do pracy i czułam jak bardzo wymusza ona na mnie zachowanie pozorów normalności i mam wrażenie, że wtedy uratowała mnie przed kompletnym ześwirowaniem. Wtedy dawno temu, gdy było ze mną bardzo źle, znalazłam ukojenie w książce, "pokonać depresję" - gość opisuje swoje przejścia psychozy maniakalno-depresyjnej. W jakiś sposób udało mi się wtedy wejść w stan Ja-obserwator. Tak jakbym patrzyła na to co się ze mną dzieje oczami kogoś innego - nie czułam bólu, nie miałam kołowrotka przykrych, destrukcyjnych myśli, jakbym odcięła się. Książka - to była moja ucieczka od tego piekła, taka ucieczka, która pozwalała przeczekać. Możesz czytać? Dajesz radę się skoncentrować? (Nie komputer, pdf, książka, żywa książka, no może czytnik e-booków też . )Ty masz pracę, a to zabiera Twoją energię, ale też daje Ci ją. Zmuszanie się do udawania, że jest ok też wymaga Twojej energii. Może możesz pomóc sobie snem? Jeśli Twój stan jest taki, jak tego człowieka w historii, którą przytoczyłaś, to dobrze, że najpierw będziesz widzieć lekarza, bo przy takim stanie psychiki nie ma co się zabierać za psychoterapię. Wierzę mocno, że znów będziesz oddychać swobodnie, ze wszystko powskakuje na swoje miejsce. Trochę jeszcze musisz wytrzymać. Każdy lekarz powtarzał mi jedną rzecz: "to stan przejściowy" żeby o tym pamiętać, że to nie jest stan, w którym się będzie żyło przez resztę długiego życia. Gdzie jestes Ty? No jesteś tam gdzieś w sobie. Teraz najwięcej z siebie musisz dawać sobie, nie mężowi, nie innym. To jest stan wycofania z życia, żeby mogły dojrzeć jakieś zmiany w Tobie, w pewnym sensie to jest Twój czas przebywania ze sobą, masz pracę dla swojej równowagi, lubisz ją, to ważne. Nie pozwoli Ci spaść w przepaść czarnych myśli. Czarne wizje są jak spirala, wir, co ciągnie w dół i im nie za bardzo można pozwolić się rozpanoszyć, bo robią bardzo wiele złego. Płaczesz czasem? Pozwalasz sobie na to? Bo może popłynęłam za bardzo sądząc że przeżywasz to podobnie do tego jak ja przeżywałam... Trzymam kciuki Nebulka.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2940 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Jestem chodzącą porażką... Byłam dzisiaj zaliczać nieobecności z jednego przedmiotu do którego pytania mieliśmy sami opracować, bo babka nie raczyła nam tego podać na zajęciach i niestety nie zaliczyłam. Była niemiła, powiedziała, że nie mam pojęcia o czym mówię i mam przyjść jak się nauczę. Wylosowałam akurat temat, który nie wiedziałam jak ugryźć, oczywiście w notatkach nic nie było, w internecie również... Wszystkie kolokwia i egzamin mam zaliczony a muszę się jeszcze męczyć... Mam już dość
![]() Z pozytywnych rzeczy - skompletowałam wreszcie wszystkie papiery do wydania dyplomu, ale i tak w dziekanacie dostałam niezły wykład, że tyle zwlekałam... Na jutro muszę się nauczyć jednego tematu na zaliczenie nieobecności z historii literatury angielskiej. Oczywiście temat z notatek ma 2 strony, a kobieta pyta o wszystko czego w notatkach nie ma co wychodzi poza program. Czemu tak ciągle jest na tych studiach, że wykładowcy wymagają tego czego sami nie przekazują?
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:51.








O czym ja znów nie wiem? 
oczywiście okazję do wyrzutów sobie też znalazłam.




(ale akurat zdechły pomidor w chlebie to coś co zawsze wywoływało i wywołuje u mnie wzdrygniecia obrzydzenia). 
powrót od autobusu trwa 30 minut nie 15 sa pozytywy bo spacer bo to,ale to nie są spacerki tylko psychiczna tyrka

