Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III - Strona 98 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-22, 22:49   #2911
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Kocie- w razie czego jak bedzie z nami słabo to możemy się nawzajem zapraszać
Ale koniecznie z nocowaniem, bo dopiero wtedy robię takie konkretne porządki Inaczej odwalam tylko prowizorkę
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-22, 22:54   #2912
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

szu
Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Coś ostatnio wolę w klubie albo prywatnie sobie z Wami pogadać.

W tym tygodniu zmotywowałam się do konkretnych porządków (gość ), nie to że sama tak nagle.
Zrobione:
-odkurzanie podłóg, kątów i kanapy
-kurze
-poukładanie książek i sprzątnięcie niepotrzebnych rzeczy
-poukładanie w szafce z kosmetykami i szpargałami

poza tym byłam w pn na zakupach- jakieś elegantsze ciuchy w końcu upolowałam
wysłałam podanie żabę
zaczęłam semestr

Dużo milej jest w ogarniętej przestrzeni. Aż chce się zrobić coś konstruktywnego. Jeszcze ubrania trzeba ogarnąć i poprasować i przejrzeć jedzenie i będzie naprawdę spoko.

Kto chce jutro ok. południa na spacer? Szczegóły w klubie.
super
a coż to za gość wazny,że tak ładnie się postarałąś co do spaceru,no n
iestety nie dam rady moze kiedys

Aper dom zły ok jak wiadomo cieżki ale w sumie kwestia przyzwyczajenia...o bejbibluesie słyszałąm i nie chce oglądac...patologii wokoło sporo i nie potrzebuje się dodatkowo nastręczać,szczególnie ze nawet programów w tv nie oglądam zadnych o tematyce bo wyje jak dzika i nie umiem nad tym zapanowac....na temat ''sprawy madzi''do dziś mnie trzęsie
baby sa jakies inne dotrwałąm ale wiadomo w kinie bym chyba wyszła
dzis pozałowałam ze wyszłam z domu,było tak zimno,że zrezygnowałam z wyprawy do stajni,pojechaąłm do centrum,wróciłam do domu i po zrobieniu obiadku padłam obudziłąm się o godz.''zero'' i ledwo zdazyłam na autobus...powrotnej drogi bym nie przezyła,więc wróciliśmy taksówka

marzę aby młody dostał się do przedszkola na osiedlu,5min od bloku...ale jednocześnie stresuje sie ,że go nie przyjmą,bo ja nie pracuje... szukac zamierzam czegoś od kwietnia a wnioski składam w marcu...wrrrr
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”

Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-22, 23:19   #2913
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dilayla- pan gość, nawet obiad dostał
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-22, 23:32   #2914
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Halimaa Pokaż wiadomość
Dilayla- pan gość, nawet obiad dostał
Pan gość...? O czym ja znów nie wiem?
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-22, 23:37   #2915
Halimaa
Rozeznanie
 
Avatar Halimaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Nic Cię nie ominęło, nie pisałam nic w tym tygodniu. Nikt nowy.
Halimaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 01:34   #2916
czerwieclipiec
Zadomowienie
 
Avatar czerwieclipiec
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Zrobione dziś:
* mail do B.
* arkusz spraw na studiach
* uruchomienie poczty wydziałowej
* rejestracja w PIANO
* wymiana maili ze sklepem internetowym
* masaż
* zamówienie książek z biblioteki
* obiad w stylu orientalnym dla 2 osób
* zmywanie
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume!
- My perfume? I'm not wearing any perfume.
- Oriental blend, tangerines, castorium...
- I showered before I came here.
- ... maybe a little myrrh. Opium. You're wearing Opium.
- I got it, didn't I? Yeah.
czerwieclipiec jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 10:00   #2917
Aper
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez lasubmersion Pokaż wiadomość
Żywiec,bardzo mi przykro z powodu prababci.
Pozytywem jest jednak fakt długowieczności kobiet w Twojej rodzinie.
A studiami się nie martw, na pewno dasz radę
Żywiec, mimo wszystko też sądzę, że masz w puli losowania szanse na dobre geny
trzymam za studia. szkoda nart

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ale dzieki temu artykulowi zrozumialam, czemu np wstydze sie jesc sama, gdy nikt inny nie ma 'kanapki z salata' w okolicy
o to to to!

czerwiec, trzymaj się, zdrówka
Di - a jakie cyry robi ci gad na ulicy? wyrywa się; kładzie na chodniku? (znam temat)
ślę pozytywne fluidy w sprawie przyjęcia do bliskiego przedszkola - szanse jakieś masz.
my od wczoraj mamy (synek ma) pewien problem zdrowotny. nic nagłego, ale sprawa raczej wymaga pójścia do lekarza. więc podłamałam się trochę wczoraj oczywiście okazję do wyrzutów sobie też znalazłam.

plan na dziś:
muszę jakoś skądś wziąć energii na milion spraw do zrobienia

pozytyw - SŁOŃCE wyszło
Aper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 10:29   #2918
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Żywiec, mimo wszystko też sądzę, że masz w puli losowania szanse na dobre geny
trzymam za studia. szkoda nart
Może i mam, ale to nic pewnego, wszystko się może zdarzyć przecież

Szkoda, chciałam psychicznie odpocząć... a tak to biorę się zaraz za masę rzeczy do zrobienia.

- sprzątanie pokoju
- poprawa commentaire
- malowanie paznokci
- zapłacić za leki
- wstępne plany na licencjat
- przepisanie notatek
- gramatyka historyczna
- historia literatury ang
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 11:59   #2919
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Dziś.......... mnie nooosi.
Nie chce mi się nic tak bardzo, że aż szok.
Potrzebuję wyładować jakiś nadmiar energii, który rozsadza mnie gdzieś tam w środku głęboko ukryty.
Przy takim braku chciejstwa ten nadmiar energii zamienia sie w kamienie na ramionach, ból głowy, napięcie.
Może zdecyduję się pierwszy raz wsiąść na rower stacjonarny - bliah. Wolałabym się uchlać i tańczyć w jakimś klubie do utraty tchu.
Ratunku!!!
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 12:12   #2920
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hej!

Cytat:
Napisane przez czerwieclipiec Pokaż wiadomość
Gdyby to były takie okoliczności, to pewnie zapomniałabym się tu pochwalić, a tymczasem muszę pół dnia masować sobie kark, żeby w ogóle móc ruszać głową (najgorsza jest schodzenie po schodach, kiedy nie da się patrzeć w dół) - taki objaw chorobowy mi się trafił.
Na szczęście dziś mogłam zostać w domu.
Rozumiem... zdrówka życzę i pełnej sprawności

Czerwiec mam boską wiosenną wizję spacerowania po Saskiej Kępie i czytania listów Osieckiej

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Cześć!
s
oj, tak ja to cała podlegajaca ciągłej ocenie "polaczkowatość" - wyciagam kanapkę/pudło z sałata, to rozglądam się dokooła. źle jest, gdy za ubogo, źle gdy "za bogato" (ale akurat zdechły pomidor w chlebie to coś co zawsze wywoływało i wywołuje u mnie wzdrygniecia obrzydzenia).
Autor tez jest polaczkowaty, gdy pisze, "że ciężką pracą rodziców i jego doszedł do tego etapu bezkanapkowego" i mi to jedno zdanie brzmi fałszywie (czepiam się). ja sama jestem na etapie "powrotu kanapkowego/samodzielnie szykowanego jedzenia" - to jestdopiero lans - "mam czas na zrobienie" "odżywiam się zdrowo"(tak mnie czasem komentują)
Na początku miałam napisać, że mnie jakoś nie rusza kwestia jedzenia wśród ludzi, ale potem uświadomiłam sobie, że wprawdzie na ludzi się nie oglądałam, ale za to po prostu wcale nie jadłam. Dawno to było - w czasach podstawówki i liceum.
Racja Aper z tymi dowartościowaniem własnoręcznych jedzeń
A fałszywych nut w tym tekście też było sporo - masz słuszność


Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
plan na dziś:
muszę jakoś skądś wziąć energii na milion spraw do zrobienia

pozytyw - SŁOŃCE wyszło
Energy

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dziś.......... mnie nooosi.
Nie chce mi się nic tak bardzo, że aż szok.
Potrzebuję wyładować jakiś nadmiar energii, który rozsadza mnie gdzieś tam w środku głęboko ukryty.
Przy takim braku chciejstwa ten nadmiar energii zamienia sie w kamienie na ramionach, ból głowy, napięcie.
Może zdecyduję się pierwszy raz wsiąść na rower stacjonarny - bliah. Wolałabym się uchlać i tańczyć w jakimś klubie do utraty tchu.
Ratunku!!!
Wskakuj na rower, na uszy muzyka lub książka, a wieczorem córa do babci, a Wy do klubu!!!!
Ja nie mogę się doczekać, aż śnieg stopnieje - chcę biegać! Dziś mi się śniło bieganie!

Niedługo ruszam do pracy - od środy niemal codziennie kończę o 20.
Trochę dziwny to tryb, ale cieszę się, że coś się zmieniło i mam dużo różnorodności.
Jutro pewnie będę siedzieć nad zadaniami pracowymi w domu, bo do końca lutego muszę się rozliczyć z dwóch projektów.
Jeden onieśmielający, nowa współpraca, z wizją kontynuacji, więc muszę dać z siebie sporo...
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 12:35   #2921
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Wskakuj na rower, na uszy muzyka lub książka, a wieczorem córa do babci, a Wy do klubu!!!!
Ja nie mogę się doczekać, aż śnieg stopnieje - chcę biegać! Dziś mi się śniło bieganie!

Niedługo ruszam do pracy - od środy niemal codziennie kończę o 20.
Trochę dziwny to tryb, ale cieszę się, że coś się zmieniło i mam dużo różnorodności.
Jutro pewnie będę siedzieć nad zadaniami pracowymi w domu, bo do końca lutego muszę się rozliczyć z dwóch projektów.
Jeden onieśmielający, nowa współpraca, z wizją kontynuacji, więc muszę dać z siebie sporo...
Bym chciała, ale mój gość to nie dansior.
Jest w stanie z córką posiedzieć i mnie samą wypchnąć do klubu :/
A sama to wiesz jak lubię wychodzić.
Zdziczała jestem nieco za bardzo na tak ekstremalne wypady.

Fajnie, że masz dużo różnorodności, tez by mi się fajnie pracowało wtedy tak myślę. Słowo projekt jest dla mnie nasączone strasznie przyjemną magią Powodzenia Emi!

_________________________ ________

chyba się rozpłaczę

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-02-23 o 13:32
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 14:51   #2922
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
chyba się rozpłaczę
co sie stalo???
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 15:18   #2923
L_ka
Rozeznanie
 
Avatar L_ka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Żywiec, przykro mi.
Pomijając szanse na dobre geny, to jesteś naprawdę szczęściarą, że prababcia tak długo była obecna w Twoim życiu.

Co do artykułu. Fakt, ciężki w odbiorze, dopiero pod koniec się nieco uporządkował. A że są fałszywe nuty - imo dlatego, że autor pisze o czymś co zaobserwował, obiektywnie może i pochwala, ale wewnętrznie nie jest w stanie/ nie chce (no bo skoro jest "lepszy") tego stosować i tego polactwa z siebie wygonić.

Niemniej podoba mi się kilka fragmentów:
"Uczmy się siebie. Wiedzmy co nas kręci, wiedzmy co porusza nasze serca. Miejmy w dupie, że obój to nie jest męski instrument a formowanie stali – średnio kobiecą dziedziną sztuki. Nie bądźmy głupi i nie wstydźmy się jedzonych rzeczy albo poruszanych tematów. Bądźmy jak ta para z pociągu. Jeśli ewidentnie “boli nas” jak wyglądamy to poświęćmy miesiąc na czytanie w wolnych chwilach o stylu. Jeśli nie jesteśmy pewni swojej subkultury to czemu w ogóle w niej jesteśmy? What’s the point? (...)
Mam wreszcie kolegę (humanistę), który na dowolne spostrzeżenie, że w kółko ubiera się podobnie (choć ma nowe ubrania) reaguje wystawieniem kolców na zewnątrz i zupełnym spadkiem nastroju.

Żyjąc pod cudze dyktando nie przeżywamy tak naprawdę *własnego* życia. To smutna prawda, ale prawda.

Wolałbym już chyba jednak istnieć pod pewien ogólny dyktat (stały punkt), niż mieć ten cichy głos zza ucha, że żyję BEZ świadomości kim jestem, dlaczego oraz co z tego wynika a moje jedyne przejawy wewnętrznej dumy są połączone z agresywną potrzebą obrony (ciągły zjazd po spirali).

Niech będzie zatem zdrowie wszystkich odważnych, którzy WIEDZĄ kim są i co robią i umieją z tą świadomością wyjść sobie codziennie z domu. Którzy bez strachu i agresji pozwalają światu na ocenianie."
Przyczyna pomieszana z rezultatem. Ale do tego dążę.

A, Tygrysku, dzięki za namiar na książkę.
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet)
L_ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 16:04   #2924
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Aper Pokaż wiadomość
Żywiec, mimo wszystko też sądzę, że masz w puli losowania szanse na dobre geny
trzymam za studia. szkoda nart


o to to to!

czerwiec, trzymaj się, zdrówka
Di - a jakie cyry robi ci gad na ulicy? wyrywa się; kładzie na chodniku? (znam temat)
ślę pozytywne fluidy w sprawie przyjęcia do bliskiego przedszkola - szanse jakieś masz.
my od wczoraj mamy (synek ma) pewien problem zdrowotny. nic nagłego, ale sprawa raczej wymaga pójścia do lekarza. więc podłamałam się trochę wczoraj oczywiście okazję do wyrzutów sobie też znalazłam.

plan na dziś:
muszę jakoś skądś wziąć energii na milion spraw do zrobienia

pozytyw - SŁOŃCE wyszło
ucieka,nie trzyma sie za reke,kłasc sie chce na pasach powrót od autobusu trwa 30 minut nie 15 sa pozytywy bo spacer bo to,ale to nie są spacerki tylko psychiczna tyrka minie z wiekiem ...a zacznie się coś innego

Aper zdrówka dla synka buziaki

Cytat:
Napisane przez zywieczdroj Pokaż wiadomość
Może i mam, ale to nic pewnego, wszystko się może zdarzyć przecież

Szkoda, chciałam psychicznie odpocząć... a tak to biorę się zaraz za masę rzeczy do zrobienia.

- sprzątanie pokoju
- poprawa commentaire
- malowanie paznokci
- zapłacić za leki
- wstępne plany na licencjat
- przepisanie notatek
- gramatyka historyczna
- historia literatury ang
trzymaj sie i działąj szkoda tych nart..ale napewno wkoncu jakos to sobie odbijesz
Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Dziś.......... mnie nooosi.
Nie chce mi się nic tak bardzo, że aż szok.
Potrzebuję wyładować jakiś nadmiar energii, który rozsadza mnie gdzieś tam w środku głęboko ukryty.
Przy takim braku chciejstwa ten nadmiar energii zamienia sie w kamienie na ramionach, ból głowy, napięcie.
Może zdecyduję się pierwszy raz wsiąść na rower stacjonarny - bliah. z Wolałabym się uchlać i tańczyć w jakimś klubie do utraty tchu.
Ratunku!!!
az mnie przytkało no musisz jakos spozytkowac ten dziwny nadmiar...albo sie wyciszyc...szkoda ze z tz nie da rady wyjsc na parkiet poszalec?jakies kolezanki?moze ktos dzis wychodzi?pomyśl...moze potrzeba ci się porzadnie wypocic,wyskakac,zmeczyc mięsnie zeby głowa odpoczeła
trzymam kciuki...za udaną sobote
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2013-02-23 o 16:05
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 16:57   #2925
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
az mnie przytkało no musisz jakos spozytkowac ten dziwny nadmiar...albo sie wyciszyc...szkoda ze z tz nie da rady wyjsc na parkiet poszalec?jakies kolezanki?moze ktos dzis wychodzi?pomyśl...moze potrzeba ci się porzadnie wypocic,wyskakac,zmeczyc mięsnie zeby głowa odpoczeła
trzymam kciuki...za udaną sobote
wydaje mi sie ze własnie tak...

Skończyłam spisywac wyklad madrej pani przede wszystkim dla posiadaczy dzieci lub dla tych, które mają chęć na dzieci lub są w ciąży
Szkoda, ze ta wiedza tak późno do mnie samej przyszła, ale lepiej późno niż wcale.
http://matbaza.blogspot.com/2013/02/...u-od-0-do.html

No to zapuszaczam Bajkę - http://www.youtube.com/watch?feature...alItuRc04&NR=1

O porażce - 46 minuta 58 sekund filmu - żaby można ominąć (wyjątkowo )

Edytowane przez Patri
Czas edycji: 2013-02-23 o 18:02
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 21:15   #2926
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

co do artykulu - dlaczego zakladamy, ze to, ze poinformowal nas, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze dzieki swoim rodzicom jego kwestia wstydu ma inny wymiar ? Zgodze sie z wami, rowniez to zdanie mnei zaklulo...ale zastanawiam sie dlaczego. Dlaczego zazwyczaj gdy ktos nam mowi, ze zdaje sobie sprawe, ze tego, ze nie nalezy do jakies grupy, od razu uwazany jest za kogos kto sie wywyzsza, czy jest arogancki? skad w nas taki mechanizm obronny ?


Zywiec -ja rowniez bardzo wspolczuje smierci bliskiej osoby, sama przezylam podobne rozstanie dwa lata temu. Jednak nalezy cieszyc sie z tego, ze az tak dlugo mogla Ci towarzyszyc w zyciu, dzielic z Toba sukcesy i porazki. Moja babcia (nie znalam zadnego pra-osobnika mojej rodziny) ostatnia rzecz jaka razem zrobilysmy to zostala zaproszona na moj wystep taneczny. Do dzis sie bardzo ciesze, ze moglam dla niej tanczyc z usmiechem na ustach. I wspominam ja z tego wieczoru. przypomnij sobie jakies wspolne radosne chwile, bo to one beda Ci towarzyszyc w dalszej drodze
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!

Edytowane przez Nebula
Czas edycji: 2013-02-23 o 21:18
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 22:00   #2927
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez L_ka Pokaż wiadomość
Żywiec, przykro mi.
Pomijając szanse na dobre geny, to jesteś naprawdę szczęściarą, że prababcia tak długo była obecna w Twoim życiu.
Cytat:
Napisane przez Dilayla Pokaż wiadomość
ucieka,nie trzyma sie za reke,kłasc sie chce na pasach powrót od autobusu trwa 30 minut nie 15 sa pozytywy bo spacer bo to,ale to nie są spacerki tylko psychiczna tyrka minie z wiekiem ...a zacznie się coś innego

trzymaj sie i działąj szkoda tych nart..ale napewno wkoncu jakos to sobie odbijesz
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
c
Zywiec -ja rowniez bardzo wspolczuje smierci bliskiej osoby, sama przezylam podobne rozstanie dwa lata temu. Jednak nalezy cieszyc sie z tego, ze az tak dlugo mogla Ci towarzyszyc w zyciu, dzielic z Toba sukcesy i porazki. Moja babcia (nie znalam zadnego pra-osobnika mojej rodziny) ostatnia rzecz jaka razem zrobilysmy to zostala zaproszona na moj wystep taneczny. Do dzis sie bardzo ciesze, ze moglam dla niej tanczyc z usmiechem na ustach. I wspominam ja z tego wieczoru. przypomnij sobie jakies wspolne radosne chwile, bo to one beda Ci towarzyszyc w dalszej drodze

Dzięki kochane za wsparcie Mam z prababcią lepsze wspomnienia niż z własną babcią, z którą nie czuję żadnej więzi, a wręcz przeciwnie. Boli mnie fakt, że była przez ostatnie prawie 2 lata w specjalnym ośrodku, a ja jej ani razu nie odwiedziłam. Zanim tam poszłam widywałyśmy się dosyć często. Najbardziej przeżywa to moja mama, a ja nie wiem jak jej pomóc. Widzę, że jest jej strasznie smutno i ciężko, bo babcia ją praktycznie wychowała i była z nią całe życie.

Di - Ty mówisz o swoim synku? Bo nie mogę zrozumieć. On chcę się kłaść na pasach?
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-23, 23:59   #2928
bura kocurka
Zakorzenienie
 
Avatar bura kocurka
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
No to zapuszaczam Bajkę - http://www.youtube.com/watch?feature...alItuRc04&NR=1

O porażce - 46 minuta 58 sekund filmu - żaby można ominąć (wyjątkowo )
Uwielbiam bajki!
Obejrzałam sobie Mocno zakręcona, ale! Jaka dobra myśl przewodnia

I to hasło, haha
"Z porażek płynie nauka. Z sukcesów...nie za bardzo"

...no i żaby są...pozytywne
__________________

bura kocurka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-24, 08:57   #2929
Dilayla
Zadomowienie
 
Avatar Dilayla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Di - Ty mówisz o swoim synku? Bo nie mogę zrozumieć. On chcę się kłaść na pasach?
no przecież to najlepsza zabawa ze dwa razy była taka akcja,że prawie na kolanach juz kleczał....na wiosne na rowerku biegowym bedzie jezdzic
co do bólu po stracie kogos bliskiego....moim zdaniem niestety kazdy musi sam to przetrawic...
wczoraj ogarnieta komoda młodego,cała wielką reklamówę za małych ubrań wyciągnełam ależ on rośnie

dziś w planach
-umycie szafek kuchennych wewnątrz(po mamie odziedziczyłam mole spożywcze!!)
-powinnam wykapac yorka


oczyscic sanki(piwniczna wegetacja im nie posłuzyła)
wyprac wózek,wysuszyc i zrobić zdjęcia do sprzedazy...ale to już jakoś w tygodniu.
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego,
że nie można zrobić wszystkiego…”


Edytowane przez Dilayla
Czas edycji: 2013-02-24 o 09:22
Dilayla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-24, 10:38   #2930
L_ka
Rozeznanie
 
Avatar L_ka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
co do artykulu - dlaczego zakladamy, ze to, ze poinformowal nas, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze dzieki swoim rodzicom jego kwestia wstydu ma inny wymiar ? Zgodze sie z wami, rowniez to zdanie mnei zaklulo...ale zastanawiam sie dlaczego. Dlaczego zazwyczaj gdy ktos nam mowi, ze zdaje sobie sprawe, ze tego, ze nie nalezy do jakies grupy, od razu uwazany jest za kogos kto sie wywyzsza, czy jest arogancki? skad w nas taki mechanizm obronny ?
Hmm, imo dlatego, że czytamy też między wierszami. Czasem przeinterpretowując, ale czasem słusznie wyłapując to co ktoś próbuje (być może nawet sam przed sobą) ukryć nie mówiąc wprost. W mojej wypowiedzi kwestia tego, że autor czuje się lepszy była marginalna
A że są fałszywe nuty - imo dlatego, że autor pisze o czymś co zaobserwował, obiektywnie może i pochwala, ale wewnętrznie nie jest w stanie/ nie chce (...) tego stosować i tego polactwa z siebie wygonić.
ale jak już to rozgrzebać, to może poniższy fragment:

"Ciężkie starania pokierowały życiem tak, że zarówno moi rodzice jak i ja sam nie musimy już jeść prostych kanapek a i kurtkę mam fajną, kolorową."

Używając stwierdzenia nie muszę już czegoś robić, negatywnie wartościuję robienie tego czegoś. Mógłby napisać "nie jemy już prostych kanapek" - wtedy byłoby to tylko stwierdzenie faktu.
Mam wrażenie, że w tym miejscu nie tylko wskazuje, że nie należy do pewnej grupy, ale też jednocześnie jakby tłumaczy się z tego że nie należy, a przez to tę przynależność ocenia.
Brak spójności wypowiedzi również nie przemawia na korzyść autora, gdyż daje większe pole interpretacji (i tak trzeba pogłówkować by zrozumieć co autor ma na myśli).
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet)
L_ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-24, 12:02   #2931
emi_lka
Zakorzenienie
 
Avatar emi_lka
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Hej!

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Bym chciała, ale mój gość to nie dansior.
Jest w stanie z córką posiedzieć i mnie samą wypchnąć do klubu :/
A sama to wiesz jak lubię wychodzić.
Zdziczała jestem nieco za bardzo na tak ekstremalne wypady.

Fajnie, że masz dużo różnorodności, tez by mi się fajnie pracowało wtedy tak myślę. Słowo projekt jest dla mnie nasączone strasznie przyjemną magią Powodzenia Emi!

_________________________ ________

chyba się rozpłaczę
Dzięki Patri
I zrobiłaś z wczorajszą energią?

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
co do artykulu - dlaczego zakladamy, ze to, ze poinformowal nas, ze zdaje sobie sprawe z tego, ze dzieki swoim rodzicom jego kwestia wstydu ma inny wymiar ? Zgodze sie z wami, rowniez to zdanie mnei zaklulo...ale zastanawiam sie dlaczego. Dlaczego zazwyczaj gdy ktos nam mowi, ze zdaje sobie sprawe, ze tego, ze nie nalezy do jakies grupy, od razu uwazany jest za kogos kto sie wywyzsza, czy jest arogancki? skad w nas taki mechanizm obronny ?

Ja akurat nie taki komunikat odebrałam, tylko taki:
"ja już nie muszę jeść kanapek, ale jeśli wy jecie, to się tego nie wstydźcie".
A analizę tego świetnie przeprowadziła L-ka.
emi_lka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-24, 12:31   #2932
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość

Ja akurat nie taki komunikat odebrałam, tylko taki:
"ja już nie muszę jeść kanapek, ale jeśli wy jecie, to się tego nie wstydźcie".
A analizę tego świetnie przeprowadziła L-ka.
ja tez odebralam go bardzo podobnie, chociaz jak napisalam spowodowal jakis taki zgrzyt, ze musialam sie zatrzymac i to przeanalizowac.

Nie odbieram jednak slow 'nie musze' az tak negatywnie, sa po prostu sygnalem, ze kiedys widocznie byl w takiej sytuacji zyciowej, ze musial. A teraz jest tak, ze jest wstanie nawet nie tylko kupic laptopa, ale zadbac tez o to by byl on stylowy (kolorowy). Podobalo mi sie to, ze tak napisal, poniewaz pokazje, ze nie dba tylko o najprostsze potrzeby typu jedzenie i sen, ale rowniez o styl i kulture. Cezary Pazura kilka lat temu ciekawie o tym opowiadal. Bardzo szanuje takich ludzi.

Nie chcialam artykulu rozgrzebywac az tak bardzo, to bylo raczej pytanie ogolne, wynikajace z roznych sytuacji z ktorymi sie zetknelam. Kiedys juz o tym tutaj rozmawialismy,chyba w przypadku jakies kolezanki, ktorej cos sie udaje, bo rodzina jej pomagala. Od razu dostala latke niedbajacej o dom, leniwej itd itp... czesto sie spotykam z tym, ze znajomi, alborowniez ja sama potrafie kogos tak skrytykowac np po spotkaniu, czy podczas ogladania filmu. I zastanawalam sie ostatnio skad sie to bierze, skoro jest tak popularnym zjawiskiem.
Czy to reakcja obronna na to ze mamy gorzej, czy raczej zazdrosc, czy moze ciezko nam po prostu zaakceptowac kogos, kto mowi szczera prawde?

Moim zdaniem to wynika z damskiej natury - nadawaniu wypowiedziom jakiegos ladunku emocjonalnego i ustosunkowywania sie z wlasnymi emocjami do tego. Zamiast prawdziwej wartosci, bez emocji, jedynie przekazu informacji. Moge sie jednak mylic
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-24, 17:56   #2933
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez emi_lka Pokaż wiadomość
Dzięki Patri
I zrobiłaś z wczorajszą energią?
Włączyłam sopie pilates z elementami jogi - i dziś mam zakwasy w jakichś mięśniach glęboko osadzonych i w dziwnych miejscach - po wewnętrzej stronie ud albo tam gdzie są boczki.
Po części zużyłam tez tę energię na wyrabianie ciasta do pizzy.
No i z TŻ oglądalismy w tv ToyStory III, moc emocji.
I pewnie ten dziwny wczorajszy stan to było bardzo krótkie PMS, bo dziś przyszła @.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-24, 18:07   #2934
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Włączyłam sopie pilates z elementami jogi - i dziś mam zakwasy w jakichś mięśniach glęboko osadzonych i w dziwnych miejscach - po wewnętrzej stronie ud albo tam gdzie są boczki.
Po części zużyłam tez tę energię na wyrabianie ciasta do pizzy.
No i z TŻ oglądalismy w tv ToyStory III, moc emocji.
I pewnie ten dziwny wczorajszy stan to było bardzo krótkie PMS, bo dziś przyszła @.

Super ten pilates

Ja zaproponowałam TŻ żebyśmy zaczęli razem chodzić na basen, bo ja chcę tłuszczyk zrzucić, a on kondycję poprawić i był bardzo zadowolony z tego pomysłu

Odpoczęłam trochę w weekend w domu, wyspałam się jak nigdy (nie ma jak moje kochane łóżko, a nie materac w mieszkaniu studenckim ), zrobiłam mnóstwo pierdół, a nauka prawie nieruszona, a jutro mam na zaliczenie 2 odpowiedzi ustne za nieobecności. No nic, trzeba powoli zbierać tyłek do tego...
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-25, 09:44   #2935
marzycielsko_realna
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Włączyłam sopie pilates z elementami jogi - i dziś mam zakwasy w jakichś mięśniach glęboko osadzonych i w dziwnych miejscach - po wewnętrzej stronie ud albo tam gdzie są boczki.
Po części zużyłam tez tę energię na wyrabianie ciasta do pizzy.
No i z TŻ oglądalismy w tv ToyStory III, moc emocji.
I pewnie ten dziwny wczorajszy stan to było bardzo krótkie PMS, bo dziś przyszła @.
Zawsze chciałam spróbować jogi ale jakoś tak mi nie po drodze
__________________
-minimalizm,
-regularna nauka,
-walka z prokrastynacją,
-dbam o zdrowie i wygląd,
-zrzucam kilogramy.

TYM RAZEM SIĘ UDA!
marzycielsko_realna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-25, 10:52   #2936
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez marzycielsko_realna Pokaż wiadomość
Zawsze chciałam spróbować jogi ale jakoś tak mi nie po drodze
joga jest bardzo fajna. Ja co prawda nigdy nie probowalam jej od strony zdrowotnej, ale zdecydowanie rozciaga miesnie, relaksuje i sprawia, ze stres przez nas odczuwalny, gdzies ulatuje.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-25, 12:24   #2937
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Nebula, miałam napisać Ci wcześniej. Wygląda mi na to, że Ty masz depresję dziewczyno. Już radziłam wcześniej psychiatrę - leki i psychologa, do wyczyszczenia głowy, ale argumentujesz czymś niemożność. Możliwe, że jakies wiesci mnie ominęły, to przepraszam za wynurzenie. Znam bardzo dobrze stan, w którym świat wewnętrzny nie ma nic wspólnego z imidżem jaki tworzymy na potrzeby jako takiego funkcjonowania w otoczeniu - dobra mina nawet jak w srodku ruina. No i wiem, ze da się z tego wyjsc, ale potrzeba profesjonalnej pomocy...

Właśnie wstałam i przyglądam sie zwałom kurzu na moim wielkim biurku i suszę głowę, wiec sie tylko przyglądam
Miłego dnia.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-25, 16:22   #2938
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Patri Pokaż wiadomość
Nebula, miałam napisać Ci wcześniej. Wygląda mi na to, że Ty masz depresję dziewczyno. Już radziłam wcześniej psychiatrę - leki i psychologa, do wyczyszczenia głowy, ale argumentujesz czymś niemożność. Możliwe, że jakies wiesci mnie ominęły, to przepraszam za wynurzenie. Znam bardzo dobrze stan, w którym świat wewnętrzny nie ma nic wspólnego z imidżem jaki tworzymy na potrzeby jako takiego funkcjonowania w otoczeniu - dobra mina nawet jak w srodku ruina. No i wiem, ze da się z tego wyjsc, ale potrzeba profesjonalnej pomocy...
wiem, dociera to do mnie z coraz wieksza sila.
Dzwonilam ostatnio, okazalo sie, ze wyslali do mnie list 1,5 miesiaca temu, ale na stary adres, chocias dostarczylam im nowy... oczywiscie wstretne niemce nie poinformowaly mnie, ze cos do mnie przyszlo. czekam teraz na nowy list, powinien byc w ciagu 2ch tygodni. bede wtedy wiedziec w ogole gdzie mam isc, jaki lekarz zostal mi przypisany, kiedy mam wizyty itd itp... najpewniej tez dopiero po wizycie dowiem sie co dalej. jak postepowac, jakie i czy w ogole leki. Niestety, nie moge tego przeskoczyc i pojsc poplakac sie i powiedziec, ze potrzebuje pomocy natychmiast. nie stac mnie na to. teraz jestem pod kreska od 3ch miesiecy. ciagle straty, a na wesele nadal brakuje mi 15tys. nie moge 'zjesc' jeszcze wiecej z moich oszczednosci.
czuje, ze moje sily do walki juz opadly calkowicie. stad tez od ponad pol roku chyba nie napisala mtu zadnej listy...bo nic nie robi, to co mam meldowac :/ nie pisze tez za wiele...co najwyzej jak cos mnie poruszy, albo bede miec sile zebrac slowa do kupy i sensownie komus odpisac.
Maz byl teraz w Pl przez 5 dni. ja bylam w niemczech prez 3. bylo mi dobrze, bo moglam w spokoju oddac sie mojemu marazmowi. teraz wrocil i znow kazdego dnia walcze o usmiech dla niego. widzi, ze mi zle. trzyma za reke i ofiarowuje pomoc. ale musze sie ogarnac, on powinien zajmowac sie innymi rzeczami...

od pol roku nie cwicze tez. nie mam sil..klade sie na macie do jogi i leze. oddycham,sama taczynnosc jest dosc wyczerpujaca dla mnie. nie wiem jak moglam chodzic codziennie na silownie. nie mam teraz sil nawet oddychac przepona... relaksuje mnie krojenie marchewek, ale nie mam sil w nadgarstkach by to robic...wolam meza do kuchni by cial za mnie rzeczy. cebula i rzodkiewka tez stanowia za duza trudnosc do przejscia...


gdzie ja jestem?
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-25, 17:43   #2939
Patri
Zakorzenienie
 
Avatar Patri
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Słońce
Wiadomości: 3 387
GG do Patri
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
od pol roku nie cwicze tez. nie mam sil..klade sie na macie do jogi i leze. oddycham,sama taczynnosc jest dosc wyczerpujaca dla mnie. nie wiem jak moglam chodzic codziennie na silownie. nie mam teraz sil nawet oddychac przepona... relaksuje mnie krojenie marchewek, ale nie mam sil w nadgarstkach by to robic...wolam meza do kuchni by cial za mnie rzeczy. cebula i rzodkiewka tez stanowia za duza trudnosc do przejscia...


gdzie ja jestem?
Wiesz, na studiach chodziłam na silownię w ramach w-f i bywał czas, że tylko siedziałam na urządzeniach, nic więcej. Mój trener zauważył, że "coś się dzieje ze mną złego". Dal mi nawet jakąś książkę, tylko, że z tych co odwołują do wiary, a to jakoś średnio dawało mi siłę. Pisząc to daję Ci znać, że wiem co przechodzisz. Był tez czas, że podstawowe czynności były zbyt trudne, za trudne, za ciężkie.
Przy ostatnim potężnym upadku dzwoniłam do różnych przychodni żeby zobaczyć sie z psychiatrą i rozwaliło mnie to, że za opłatą 150 zł - wizyta za dwa dni, na NFZ za miesiąc. Wszystko te pieniądze. Nie zapłaciłam oczywiście 150 - szłam do pracy i czułam jak bardzo wymusza ona na mnie zachowanie pozorów normalności i mam wrażenie, że wtedy uratowała mnie przed kompletnym ześwirowaniem.
Wtedy dawno temu, gdy było ze mną bardzo źle, znalazłam ukojenie w książce, "pokonać depresję" - gość opisuje swoje przejścia psychozy maniakalno-depresyjnej. W jakiś sposób udało mi się wtedy wejść w stan Ja-obserwator. Tak jakbym patrzyła na to co się ze mną dzieje oczami kogoś innego - nie czułam bólu, nie miałam kołowrotka przykrych, destrukcyjnych myśli, jakbym odcięła się. Książka - to była moja ucieczka od tego piekła, taka ucieczka, która pozwalała przeczekać.
Możesz czytać? Dajesz radę się skoncentrować?
(Nie komputer, pdf, książka, żywa książka, no może czytnik e-booków też . )
Ty masz pracę, a to zabiera Twoją energię, ale też daje Ci ją. Zmuszanie się do udawania, że jest ok też wymaga Twojej energii. Może możesz pomóc sobie snem? Jeśli Twój stan jest taki, jak tego człowieka w historii, którą przytoczyłaś, to dobrze, że najpierw będziesz widzieć lekarza, bo przy takim stanie psychiki nie ma co się zabierać za psychoterapię.
Wierzę mocno, że znów będziesz oddychać swobodnie, ze wszystko powskakuje na swoje miejsce. Trochę jeszcze musisz wytrzymać. Każdy lekarz powtarzał mi jedną rzecz: "to stan przejściowy" żeby o tym pamiętać, że to nie jest stan, w którym się będzie żyło przez resztę długiego życia.
Gdzie jestes Ty? No jesteś tam gdzieś w sobie. Teraz najwięcej z siebie musisz dawać sobie, nie mężowi, nie innym. To jest stan wycofania z życia, żeby mogły dojrzeć jakieś zmiany w Tobie, w pewnym sensie to jest Twój czas przebywania ze sobą, masz pracę dla swojej równowagi, lubisz ją, to ważne. Nie pozwoli Ci spaść w przepaść czarnych myśli. Czarne wizje są jak spirala, wir, co ciągnie w dół i im nie za bardzo można pozwolić się rozpanoszyć, bo robią bardzo wiele złego.
Płaczesz czasem? Pozwalasz sobie na to?
Bo może popłynęłam za bardzo sądząc że przeżywasz to podobnie do tego jak ja przeżywałam...
Trzymam kciuki Nebulka.
Patri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-25, 20:03   #2940
zywieczdroj
Zakorzenienie
 
Avatar zywieczdroj
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III

Jestem chodzącą porażką... Byłam dzisiaj zaliczać nieobecności z jednego przedmiotu do którego pytania mieliśmy sami opracować, bo babka nie raczyła nam tego podać na zajęciach i niestety nie zaliczyłam. Była niemiła, powiedziała, że nie mam pojęcia o czym mówię i mam przyjść jak się nauczę. Wylosowałam akurat temat, który nie wiedziałam jak ugryźć, oczywiście w notatkach nic nie było, w internecie również... Wszystkie kolokwia i egzamin mam zaliczony a muszę się jeszcze męczyć... Mam już dość


Z pozytywnych rzeczy - skompletowałam wreszcie wszystkie papiery do wydania dyplomu, ale i tak w dziekanacie dostałam niezły wykład, że tyle zwlekałam...

Na jutro muszę się nauczyć jednego tematu na zaliczenie nieobecności z historii literatury angielskiej. Oczywiście temat z notatek ma 2 strony, a kobieta pyta o wszystko czego w notatkach nie ma co wychodzi poza program. Czemu tak ciągle jest na tych studiach, że wykładowcy wymagają tego czego sami nie przekazują?
zywieczdroj jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-09-23 01:47:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:51.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.