|
|
#4861 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
dlatego pisałam o przerobieniu tych 5 kg na mięśni, u mnie by łatwo poszło,ale efektu wyszczuplenia raczej się tak nie uzyska, co najwyżej ujęrnienie.---------- Dopisano o 00:04 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:12 ---------- Cytat:
a no i hit miesiąca- ona jednak nie będzie się odchudzać, bo...laski słuchajcie to będzie dobre- miałaby okazję męża zdradzać jakby była szczupła (fakt-- brzydka może nie jest, więc pewnie ktoś by się za nią mógł oglądać jakby normalnie ważyła), a tak- jest gruba to i pokusy nie ma bo nikt na nią nie patrzy jak na obiekt seksualny. Po tym tekscie po prostu padłam. Trochę ograniczę kontakt, za swoje odchudzanie tylko ja odpowiadam, więc sama się wezmę za sport, a ona niech siedzi i dalej obrasta, skoro tego własnie chce. ---------- Dopisano o 00:16 ---------- Poprzedni post napisano o 00:04 ---------- Cytat:
Lubię jej porady w sprawach zawodowych, fajna z niej koleżanka do wyjścia na imprezy muzyczne, czy na kręgle, ale jesli chodzi o jej brak umiaru w jedzeniu to mnie po prostu przeraża! Stalowa, pięknie napisane, ale pomiędzy 110 a 55 kg stoi wielki chiński mur. Usypany z góry czekoladek, ciast i słodyczy wszelkiej maści (dziewczyny jak można zjeść na raz całą 100 g milkę i zagryźć wielką eklerką? oczywiście tuż po obiedzie, do kawki?! ) Faceta ma, w sumie- męża, który niestety wygląda jeszcze gorzej i wiecznie "musi iść na siłownię, ale naprawdę nie ma z kim" czyli standardowa wymówka W sumie, to ich zdrowie, życie i naprawdę nie moja sprawa, ale sympatyczni z nich ludzie, na innych płaszczyznach fajnie się z nimi dogaduję (i mój TŻ też), chciałabym się z nimi kolegować, no ale z drugiej strony- krew mnie zalewa na te wymówki i pretensje, że zamiast na kawę z koleżanką wolę iść na basen/rower czy pilates....no i powiem szczerze- chcialabym mieć znajomych nie tylko od kawki i "wódki" ale też po prostu osoby z którymi można razem coś robić, nie tylko gadać. Wydawało mi się, że znalazłam a tu taka wtopa ![]() Wiecie o co mi chodzi?
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
|
|||
|
|
|
#4862 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
la'Mbria, a oni się tak zapuścili dopiero po ślubie czy już prędzej? Bo to wygląda tak jakby stwierdzili, że po ślubie można się roztyć, a jeśli już to razem, bo wtedy będziemy skazani na siebie wiedząc, że nikt inny nie zwróci na nas uwagi i będziemy mogli bezkarnie obżerać się bez końca. Tak to wygląda z boku, ale ja nie znam sytuacji tak dobrze jak Ty.
Zima wróciła na całego, a już tak pięknie było ![]() Marcel dzisiaj ma imieninki, oczywiście nie wyprawiamy, bo to by była przesada, ale upiekłam ciasto i po południu wypijemy sobie rodzinną kawkę
__________________
ur. 31. 01. 2011r. |
|
|
|
#4863 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
czesc
Cytat:
oo to buziaki dla niego ![]() no pogoda sobie jaja z nas robi
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
|
|
#4864 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 766
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Wiecie co... mnie się zawsze wydawało, że jak ktoś jest taki gruby to naprawdę chyba nic nie robi tylko je! Ja nie mam nawet czasu żeby pochłaniać takie ilości jedzenia choć przyznam że zdarza mi się wieczorem wcząchnąć tabliczkę czekolady z truskawkami alpen gold
ale nie codziennnie... Codziennie nie jestem też posiłków dwudaniowych ale jak jedziemy na obiad do mojej teściowej to tam jest talerz rosołu po brzegi z kopcem makaronu, potem kotlet z karczku z sałatką i ziemniakami, a zaraz po tym ciasto i kawa ![]() La'Mbria - rozumiem Twoje rozgoryczenie... ja powiem szczerze, że strasznie czuję się zamotna bo po urodzeniu dziecka wszystkie koleżanki jakoś się rozpłynęły w powietrzu jak już nie miałam czasu wyskakiwać ciągle z którąś do knajpki. Jakoś żadna nie chciała ze mną i Julką iść na spacer do parku a tak przy okazji pogadać, albo wpaść na kawę do mnie do domu A obwiniają mnie, że nie mam dla nich czasu, ze je olałam bez sensu... szczególnie, że tż często nie ma i nie mam się jak wyrwać z domu. Każdy widzę myśli o sobie...tak się właśnie okazuje kto jest przyjacielem a kto nie ![]() ---------- Dopisano o 13:16 ---------- Poprzedni post napisano o 13:10 ---------- Oj robi, robi a ja już schowałam kurtkę puchową do szafy ![]() Cytat:
__________________
Kiedy się ode mnie oddalasz czuję, że zabierasz ze sobą połowę mnie samej...
![]() |
|
|
|
|
#4865 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
a my juz nawet robimy imprezy z dzieciakami w domu, jak sie zmecza to je kapie i ida spac, sa tak wymeczeni ze spia cala noc. w sobote mielismy impreze na 8 osob, balowalismy do 4 rano, o 6 kuba wstal, udalo mi sie jeszcze polezec znim w lozku 45 min, potem maz do niego wstal o 7 (goscie tez juz wstali, wiec mial pomoc) a ja sie obudzilam przed 9 rano.
u nas snieg |
|
|
|
#4866 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
czesc
gosiaczek matko ja bym nie przezyła takich imprez, nie jestem spiochem ale moje dziecko nie odstepuje mnie na krok wiec nie wiem jakbym funkcjonowała
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
|
#4867 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 393
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Hej,
Dawno mnie nie było, jakoś tak mi czasu wciąż brakuje... no przyznam się, że jak mam chwilkę wolnego, to wolę się zdrzemnąć niż wizaż odwiedzić. Taka jestem ![]() Na bilansie z Zosią jeszcze nie byłyśmy, bo nadal przyjmują tylko chore dzieci. Hania ma 9 tyg. i żadnego szczepienia dzięki temu Cytat:
), buty kupiłam jej w niedzielę (wreszcie wyrwałam się do jakiegoś sklepu ), więc generalnie czekamy tylko za wiosenną pogodą Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#4868 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
hejka Laseczki!
Leon mi się rozgadał ostatnio, pięknie pełnymi zdaniami mówi np. "mamo, tu jest kot" "mamo kot chce niam-niam" "mamo włącz mi strażaka sama"...tyle, że mówi koszmarnie niewyraźnie więc brzmi to mniej więcej tak "mamo tu jeś toot", "mamo toot k-cie niam-niam" "mamo wojć mi staziaka sam-aa" powtarza prawie wszystkie słówka które usłyszy ( niestety przekleństwa też- już słyszałam od niego "o kuffa!" ale wszystko mówi niewyraźnie, sama nie wiem czy iść z nim do logopedy, czy dać jeszcze trochę czasu na "wyrobienie". nie mam doświadczenia w zaburzeniach mowy- moje znajome dzieci mówią bardzo ładnie i wyraźnie, tylko jeden z braci seplenił, więc nie mam za bardzo pojęcia czy to rozwojowe w jego mowie, czy tez trzeba COŚ z tym robić....jak wasze dzieciaki radzą sobie z mową?
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
|
|
|
|
#4869 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 766
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
U mnie Julka tak się rozgadała, że wszystko już mówi choć wiadomo, że czasami coś powie niewyraźnie np. zamiast dobrze powie dobzie albo zamiast tunel - tulen ale ogólnie da się z nią już pogadać co mnie bardzo cieszy
Od dwóch tygodni jest też przełom w siusianiu do nocnika, od kilku dni nie ma pieluszki w domu i woła siusiu i lecimy na nocnik. Czasem jest wpadka i wiadomo, że na zewnątrz pieluszka musi być ale generalnie też do przodu. Kupkę na nocnik zrobi tylko jak zauważe że robi i zapytam i zechce usiąść a tak to robi w galoty ![]() Zoffka witaj, dobrze że się trzymacie la'Mbria jak tam przygotowania do sezoniku moto? hm? My w weekend zaliczyliśmy targi motocyklowe
__________________
Kiedy się ode mnie oddalasz czuję, że zabierasz ze sobą połowę mnie samej...
![]() |
|
|
|
#4870 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
Leon ma imieniny w urodziny tj. przyniósł sobie imię (tak jakoś wyszło, myśmy od początku wiedzieli, ze będzie miał tak na imię, ale dodatkowo okazało się, ze 20 lutego są imieniny Leona, na razie nie obchodzimy, a jak bedzie ciut starszy to sam zdecyduje kiedy chce obchodzić)Zima wróciła, jest okropna bleee....ja juz rower wystawiłam a tu śniego ![]() musi się roztopić do 19 marca, no musi i już, bo mi się bilet miesięczny na ztm kończy i nie mam zamiaru płacić takiej kasiory, gdy mogę zdrowo rowerkiem pomykać Stalowa, odnośnie tych znajomych- oni się tak roztyli po ślubie, żrą a nie jedzą- to ich zabija, dobrze podsumowałaś oni są na siebie skazani, przynajmniej tak im się wydaje, najsmutniejsze jest to, że młodzi ludzie, a nie mają nawet siły na swoje 2 piętro wejść po schodach. A tak dla wzmocnienia motywacji opowiem Wam o mojej cioci- starsza kobieta przed 60-tką, ktora zawsze miała duuużą nadwagę, zawsze była grubaską, w listopadzie 2012 ważyła rekordowo 145 kg- pojechała do sanatorium, zaczęła się odchudzać i wczoraj dzwoniła do mnie, ze udało jej się zejść poniżej 120kg(obecnie 118kg), do końca września ma zamiar zejść poniżej setki. Zawzięła się i zaczęła się odchuzać ot tak z dnia na dzień, co najlepsze nikt za bardzo nie wierzył w to jej odchudzanie, no bo czemu niby akurat teraz miałaby schudnąc skoro całe życie była gruba...ale to jest taki typ, ze jak postanowi sobie coś, to prędzej pęknie niż zmieni postanowienie.Zazdroszę jej tego samozaparcia
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
|
|
|
|
|
#4871 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: P-ń
Wiadomości: 393
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
|
|
|
|
|
#4872 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
mojego Kochania namawiam ostro na prawko kat.A ale on się broni jak moze (twierdzi, ze lubi motocykle, ale jakoś chyba nie za bardzo,...mój EX za to już nie może sie doczekać wspólnego śmigania i co rusz podsyła mi linki do aukcji motocykli, zebym w końcu swojego sprzęta kupiła...na co moje Kochanie reaguje oczywiście alergią i fochem, ostatnio usłyszałam,że "za kasę na motocykl możnaby na wakacje pojechać, albo zrobić remont" więc chyba się "stary" nie pali do motocykli.Ja za to baaardzo, ale to już wiesz Pewnie teraz przez marzec się obkupię w akcesoria, a jesli się znajdzie sprzęt, to i moto kupię na wiosne- na razie jednak nie znalazłam takiego który by mi sie podobał i nie porażał ceną---------- Dopisano o 14:47 ---------- Poprzedni post napisano o 14:44 ---------- Cytat:
oczywiście o 6 rano jest "mamo/tato w-ś-tań! mamo/tato tam-tam idź niam niam daj" i już wtedy nie jest tak pięknie...no ale samą imprezę przesypia bez problemu---------- Dopisano o 14:51 ---------- Poprzedni post napisano o 14:47 ---------- Cytat:
Jeśli cię to pocieszy to Leon ma 2 lata i tez żadnego szczepienia, a żyje i jest zdrowy tak więc nie ma co dramatyzować z tymi szczepionkami (chociaż u nas to oczywiście świadoma decyzja, a nie wynik niesprzyjających okoliczności) p.s. Zoffka, ja tez mam sporo więcej do zrzucenia, ale ostro się wzięłam i co najlepsze im więcej ćwiczę, tym jeszcze więcej mi się chce żeby jeszcze tak z dietą dać radę...---------- Dopisano o 14:59 ---------- Poprzedni post napisano o 14:51 ---------- Cytat:
Ale to co się stało w ciąży i po urodzeniu Leona to jakaś masakra- wszystkie koleżanki, tak jak i u ciebie się skończyły...albo zostały "mamusiami-kupusiami" czyli takimi matkami, które się zapuszczają totalnie i tylko by gadały o dziecku, o kupkach, słoiczkach, o tym co dla dziecka...a o sobie zapominają całkiem. Z takimi nie bardzo miałam o czym gadać, a koleżanki bezdzietne jakoś mnie odstawiły samoistnie na boczny tor...no i się spore towarzystwo samo zredukowało do dosłownie 3 znajomych par. No ale lepiej mieć mało znajomych a solidnych, niż tabun byle jakich tylko żal, że nie mam koleżanki "od siłowni" przydałaby się tak czy inaczej
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
|
||||
|
|
|
#4873 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 766
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
i dlatego kompletnie nie mogą zrozumieć jak to można nie mieć tyle czasu co kiedyś A wszystkie po ślubach co ciekawe. Jedna po 2 latach starań okazała się być bezpłodną, druga endometrioza i to zaawansowana i niedługo jej wszystko powocinają, trzecia też ma problemy gin. i nie może zajść od 4 lat, jakiś pogrom! Moto - ja też się zastanawiam nad prawkiem w tym roku ale się zobaczy jak kasowo i czasowo wszystko wyjdzie... Ja póki co jestem obkupiona z tamtego roku, kask, spodnie, kurtka, nic więcej nie potrzebuję. Tż musi opony nowe kupić i będzie git
__________________
Kiedy się ode mnie oddalasz czuję, że zabierasz ze sobą połowę mnie samej...
![]() |
|
|
|
|
#4874 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
czesc
Cytat:
Karola dla córci,la'Mbria super, brawa dla cioci ![]() szymek się rozchorował
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
|
|
#4875 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Hejka!
la'Mbria, brawa dla cioci, ostro się za siebie wzięła kobiecina! Lepiej późno niż wcale, zresztą nie jest jeszcze taka stara ![]() U mnie odwrotnie niż u Ciebie tzn. chęć do diety jest, a do ćwiczeń zero ![]() Odnośnie mowy z tego co zaobserwowałam u znajomych to większość dzieci w wieku zbliżonym do naszych mówi jeszcze bardzo niewyraźnie, więc nie ma co panikować. Marcel też beblocze po swojemu, ale najważniejsze, że go rozumiemy i możemy się już dogadać ![]() Dziewczyny, jakie kurtki kupujecie na wiosnę dzieciakom, takie cienkie przeciwdeszczowe bez żadnej podszewki czy raczej na polarku? Wczoraj przymierzyłam Marcelowi bezrękawnik, który nosił jesienią i okazało się, że jest jeszcze dobry. Myślicie, że koszulka, na to bluza i bezrękawnik wystarczą czy jednak "wypada" kupić kurtkę? Nasze życie towarzyskie jest tak żałosne, że nawet nie ma o czym pisać
__________________
ur. 31. 01. 2011r. |
|
|
|
#4876 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Stalowa. Wlasnie mi przypomńialas, ze nie odpisalam ci odnosńie tej kurteczki z pepco, nie jest na polarze- zwykła cienka ortalionowa jakby na bawelnianej podszewce. Wg mnie tak na +10 minimum i słońce.
Ja bym kurtkę Kupila na pewno, wydaje mi sie że bezrekawnik to moze byc za mało, jeśli będzie tak plus 5 i słońce... Tak miec w razie W . Na szczęście mam 2 z jesieni, więc chyba nie będę kupować. Aczkolwiek korci mnie jakaś nowa Widzę, ze juz 1 kg ci spadł, co robiłas? Ja od 3 dni cwicze i na razie pól kg Edytowane przez gosiaczek071 Czas edycji: 2013-03-13 o 20:28 |
|
|
|
#4877 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 1 312
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
Mówi " tu jest pająk" ," nie ma pająka" jestem w szoku ,że wogóle odmienia wyrazy Co co do logopedy to można coś zdziałać powyżej 3 r ż - byłam z córką u logopedy wcześniej i stwierdziła,że dziecko jest za małe Cytat:
Ostatni zakup opon był dla mnie szokiem Jak tż odpalał ostatnio motor to córka( 5 l) była nieszczęśliwa bo ona chce jechać z tatusiem.. Powiedziałam jej ,że pojedzie ale jak zejdzie śnieg i jak weźmie kask![]() Ciekawe do ilu lat dziecko może jechać z nami jako trzecia osoba na motocyklu
|
||
|
|
|
#4878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
A wlasnie, co do mowy
Kuba juz tez zdaniami mówi, jednak czasami (a raczej bardzo często) mówi w formie żeńskiej. Poprawiam go, ale i tak mówi po swojemu. Na pewno mu przejdzie No śmiesznie przekształca, np "nie śpije" zamiast nie śpię. A dziś w aucie powiedział "puscilam bąka u Kasi" myślałam, ze padne |
|
|
|
#4879 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 704
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Oj śmieszne rzeczy Bruno mówi również, niektóre wyrazy słodko przekręca
Nadal jest wielkim fanem straży pożarnej zaraz potem plasuje sie karetka i policja (dzięki urodzinom ma cały zestaw z imaginexta) (mam wrażenie że budzi sie tak szybko by obejrzeć strażaka sama )Fajnie można się z nim dogadać wytłumaczyć Ja jeszcze nawet nie oglądałam nic na wiosnę (nie znoszę butów kupować) bezrękawnik dostał od znajomych śliczny ma polary jakąś wiatrówkę dobrą chyba też więc chyba starczy uciekam miłego dnia drogie Mamy
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011' |
|
|
|
#4880 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Lambria ty kiedyś wykupilas z grupona liposukcje ulttradzwiwkowa, dobrze pamietam? Możesz mi powiedzieć ile miałam zabiegów i czy byłaś zadowolona? U mnie jest oferta 499 zł za 12 zabigow liposukcji i 12 dermomasazy... Nie wiem czy brać, naczytalam sie ze to ściema.
Patrilla strażaka oglądacie na minimini? My oglądamy rano kitke i pompona, strażaka i Tomka. O 7.40 wychodzimy Dziś wyjątkowo Kuba jechał na 7 i wstał o 5.usialam mu jeszcze rano obiad zrobic więc na dobre wyszlo |
|
|
|
#4881 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Witam po przerwie
![]() Jestem od tygodnia na zwolnieniu ale jeszcze tego nie odczulam od dwóch tygodni mieszkamy w nowym mieszkaniu i ciągle jest coś do zrobienia. Zaczęłam przynajmniej prać i prasować ciuszki dla małej( trochę się tego zebrało po Filipie i dostał am jeszcze super ciuszki dla dziewczynki od koleżanki![]() Kurtka - mam różne kurtki po siostrzeńcach, ale osobiście jestem za kurtkami z podszewką, kamizelka i bluza też, w zależności od pogody Mowa - Fifi też mówi całymi zdaniami, niewyraźnie ale my go rozumiemy. |
|
|
|
#4882 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Inowrocław
Wiadomości: 2 080
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
gosiaczek, jestem na tej samej dietce co poprzednio, sprzyja mi, więc się jej trzymam
![]() Nieźle Kuba zatekścił Dzięki za porady odnośnie kurteczki ma_rose, tylko się nie przepracowuj bidulo
__________________
ur. 31. 01. 2011r. |
|
|
|
#4883 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 704
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
stalowka nówka podaj proszę jakiś link na rozpiskę tej Twojej diety - dzięki
jakie cudne słońce dzisiaj
__________________
Apolonia rośnie poza brzuchem od 03.09.2007'
Bruno dołączył do nas 28.02.2011' |
|
|
|
#4884 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
cześć
Cytat:
Karola i jak się mieszka?
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
|
|
#4885 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Stalowa a jak ci idzie ńie podjadanie? Kurcze, to moja zmora jest :/
Mówisz o tej diecie, co mi kiedyś na maila wysłalas? Kuba miał chyba wczoraj imieniny, ale nie obchodzimy. Za tydzień w sobotę czeka mnie mega impreza urodzinowy Hani. To juz 5 lat
|
|
|
|
#4886 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
|
|
#4887 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
I jestem zdania, że to naprawdę może pomóc, ale...osobom, które zrobiły prawdziwą, operację odsysania tłuszczu, czyli jako takie wsparcie/pomoc przy standardowej liposukcji. W żadne cuda na kiju i "odchudzenie" poprzez mizianie nie wierzę, bo tak naprawdę to działa na zasadzie drenażu limfatycznego- stąd można uzyskać wrażenie "chudnięcia" gdy ci zejdzie cała opuchlizna i woda np. z ud. Nie wierz w to, jesli już, to zrób serię masażu bańką chińską- jest cholernie bolesny, przynajmniej na początku, po kilku razach można się przyzwyczaić. Daje efekt drenażu, ładnie napina i ujędrnia skórę, likwiduje celulit...ale trzeba stosowac regularnie np. seria 10-12 zabiegów co trzeci dzien, a potem 1 w tygodniu dla podtrzymania efektów. Tylko ostrzegam- bańka chińska boli okrutnie, no i nie jest dla naczynkowców- jesli masz żylaki, albo kruche naczynia krwionośne, to niestety zrobi ci krzywdę w postaci sińców ![]() Ja mam w miarę grubą, gęstą skórę- mogę się nawet na ramionach masować, nic mi się nie dzieje (poza wyciem z bólu). Byłam za to na mezoterapii igłowej na twarz- mogę wszystkim gorąco polecić. Dziewczyny gęba się odżywia i odmładza, zabieg jest średnio bolesny (nie chciałam znieczulenia), trochę krwi się polało i były ze dwa mikrosiniaczki, ale naprawdę warto. Obecnie z zabiegów pielęgnacyjno-wyszczuplająco-przeciwzmarszczkowych (czyli ogólnie pojętego dbania o siebie) robię sobie co tydzień rollowanie twarzy, szyi i dekoltu dermarollerem. Dość bolesna sprawa, ale w połączeniu z ampułkami daje super efekty, a zabieg można przeprowadzić samodzielnie w domu dość niewielkim kosztem Rolka dobrze też działa na wszelkie obwisy skórne- mi trochę pomaga na wiotką skórę na brzuchu (zostało mi po ciąży, taka galareta zamiast brzucha, jak schudłam, to niby brzuch się wchłoną, ale skóra jest taka luźnawa- rollka na to pomaga, ale pierońsko boli)---------- Dopisano o 21:33 ---------- Poprzedni post napisano o 21:27 ---------- Cytat:
u mnie z dietą jest jeden podstawowy problem- ja muszę mieć dietę mozliwie najbardziej monotonną, najlepsza dieta dla mnie to taka gdzie mogłabym sobie ugotować raz na 3 dni i jeść non-stop to samo. Nie znudziłoby mi się,ja raczej nie jestem smakoszem, wszystko co ma w sobie chociaz odrobinę ziół prowansalskich, albo świeżą bazylię, będzie mi smakować mnie w dietach odrzuca właśnie to, że codziennie jest coś innego, trzeba stać przy kuchni, gotować, piec, myśleć o tym ciągle, pamiętać, zeby mieć składniki w domu...po prostu wymyślać mi się nie chce ![]() na marginesie- ostatnio wciągam namiętnie czosnek marynowany albo czosek w zalewie ziołowej i do tego figi suszone- nie, nie jestem w ciąży, ale ewidentnie czegoś mi brakuje, takiego dziwacznego połączenia nawet w ciąży nie wymyśliłam ---------- Dopisano o 21:41 ---------- Poprzedni post napisano o 21:33 ---------- Cytat:
![]() ja mam strasznego kręćka na motocykle, jeżu...ile ja bym dała, zeby mój tez był taki zakręcony na ich punkcie, no ale niestety nie jest. Uważa to za zbytek i strasznie niebezpieczny sport, no i jest też uprzedzony z innego powodu- wydaje mi się, ze nadal jest częściowo zazdrosny o mojego EXA, który ma motocykl, zna się na serwisie, a swojego "sprzęta" kocha chyba bardziej niż obecną dziewczynę Myślę, że mój TŻ wie, że gdy kupię motocykl to będę znów mieć bliski kontakt z EXem, no i trochę się chyba tego obawia ![]() ---------- Dopisano o 21:51 ---------- Poprzedni post napisano o 21:41 ---------- Cytat:
coś w tym stylu Co do KURTKI- ja mam dla Leona (jesli nie wyrósł) bezrękawnik z Lidla w rozmiarze 92 (ale był naprawdę spory), mam tez kurteczkę taką cieniutką z podszyciem polarowym. Narazie Leon chodzi w płaszczyku zimowym, potem przerzucimy się raczej od razu na bezrękawnik z bluzą. Na jesieni go tak ubierałam i było ok- nie marzł, a bezrękawnik jest z kapturkiem, więc moze służyć za kurteczkę. O ile wiosna w końcu przyjdzie...
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
Edytowane przez la'Mbria Czas edycji: 2013-03-14 o 21:45 |
||||
|
|
|
#4888 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Lambria dzięki za opinie, wiedziałam ze mogę na ciebie liczyć
![]() Zaintrygowalas mnie tym dermarollerem, poczytalam trochę w sieci i z każda opinia robiłam coraz większe oczy... To nie boli? Te igły sie mocno wbijaja? Ja z twarzą nie muszę nic robić ale brzuch tez mam zwisly. Wiem, ze sa rożne igły, rożne firmy itp. Daj namiar na swój i może podrzuc jakis plan działania...? Aż mnie buzia boli jak pomyśle, ze miałabym tym czymś jeździć po niej...o zgrozo... |
|
|
|
#4889 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 7 679
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
cześć
jak to miło że dzis piątek
__________________
ŚLUBOWALIŚMY http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100417600713.html SYNCIO I http://s2.suwaczek.com/201101291762.png SYNCIO II http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl2n0ake8axtlz.png |
|
|
|
#4890 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 977
|
Dot.: Zimowe Dzieciaczki - styczeń/luty 2011r.
Cytat:
igiełki są różnej długości, ja stosuję 0,5 mm na twarz i na ciało (mam dwie rolki, bo używam innych preparatów "pod rolkę") efekty są rewelacyjne, ale od razu cię uprzedzę- po rollowaniu trzeba się mocno nawilżać, jak nie bedziesz tego robić, to na nic twoje cierpienie. Ja miałam cerę raczej mieszaną w stronę przetłuszczającej się, a mimo to, przez 3-4 dni po rolce muszę ładować na buzię mnóstwo nawilżaczy, bo się łuszczę (ale to jeden z etapów naprawiania skóry, więc tak powinno być), skóra się ładnie napina, na buzi- małe zmarszczki znikają, pory się zmniejszają i ogólnie buźka się po prostu wygładza. Efekty są warte tej odrobiny cierpienia poza tym zawsze można sobie kupić emlę (znieczulenie) i smarować się najpierw emlą, a potem robić zabieg.JA nie lubię miec znieczulonego nic, denerwuję się gdy nie do końca czuję np. policzki,, dlatego robię "na zywca" nawet zęby lecze bez znieczulenia. Gosiaczku, ja stosuję pod rollkę na twarz gotowe ampułki, albo sama sobie ukręcam jakieś serum np. z kofeiną (na uda i brzuch), albo z kwasem lipolowym, genisteiną, wit.c i kwasem hialuronowym- na twarz...co tam akurat mam w lodówce to się umiesza co do samej rolki- można na allegro kupić podróby, w cenach do 50pln z wysyłką. Albo przepłacić grube pieniądze za tak zwane orginalne...szczerze- nie różnią się niczym jeśli chodzi o efekty działania, a kosztują 5-10 razy więcej Aha...każda rolka czy to ta za 50 czy za 1000 pln nadaje się tylko do 15-20 zabiegów, osobiście po 15 zabiegach wyrzucam starą i kupuję nową. Dlatego uważam, ze nie warto kupować tych droższych.
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:23.




ja mam problem z ograniczeniem jedzenia a chyba tylko to wchodzi w grę - jestem zakręcona
ech brak mi chyba motywacji ...
dlatego pisałam o przerobieniu tych 5 kg na mięśni, u mnie by łatwo poszło,ale efektu wyszczuplenia raczej się tak nie uzyska, co najwyżej ujęrnienie.




ale nie codziennnie... Codziennie nie jestem też posiłków dwudaniowych ale jak jedziemy na obiad do mojej teściowej to tam jest talerz rosołu po brzegi z kopcem makaronu, potem kotlet z karczku z sałatką i ziemniakami, a zaraz po tym ciasto i kawa
A obwiniają mnie, że nie mam dla nich czasu, ze je olałam 






tylko żal, że nie mam koleżanki "od siłowni"
dla córci,

