|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1921 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Przytulam cię bardzo mocno ![]() Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek Edytowane przez iza243 Czas edycji: 2013-03-28 o 09:00 |
||
|
|
|
#1922 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Katka, gratuluję
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40010752]O niczym innym nie marzę aktualnie, jak tylko o tym, żeby dotrwać do lipca. Albo chociaż do czerwca....[/QUOTE] Perse, Ty się ciesz, ze Arturek tak ślicznie rośnie i ze wszystko w porządku Ani się obejrzysz a już będzie czerwiec, lipiec - przecież właściwie już kwiecień mamy ![]() jaka ślicznotka Cytat:
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|
|
|
|
#1923 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Kucyk:
bardzo mi przykro ![]() Każda z nas już od pozytywnego wyniku testu ma przekonanie że nosi dziecko, nigdy mi nic innego przez myśl nie przeszło, choć nie raz po stracie wyrażałam opinię, że lepiej dla psychiki byłoby własnie myśleć jak lekarz - o wiele łatwiej sobie wtedy poradzic w przypadku poronienia czy obumarcia płodu. Natomiast w innej kwestii ma lekarz rację i możecie mnie zlinczować - mimo wielkiego smutku i rozczarowania uważam, że w przypadku wadliwego zarodka tak się dzieje. I ja tez tak się pocieszam i próbuję przetłumaczyć sobie, że może lepiej dla dzieciątka, że zmarło w 32 tygodniu ciąży, niż miałoby mieć utrudnione zycie. Modlę się tylko, że po prostu Kamilek zasnął i sie nie obudził bez męczenia się ...
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu |
|
|
|
#1924 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
A ja mam pytanie takie z "innej beczki" - czy jak odwiedzacie teściów w Święta, to zawozicie jakieś ciasta, mięsa itp. Jadę do teściowej i chcę coś zrobić, ale słyszę, ze nie, ze mam się nie męczyć, że już wszystko jest itd, itp. Myślałam o jakimś cieście i sałatce, bo tam na miejscu tez nic pomagać nie mogę, teściowa wszystko sama robi. Źle się trochę z tym czuję ![]() Cytat:
Cytat:
(a oglądam już chyba setny raz ten serial ) Zobaczcie - co z tego, że przychodzi nam płakać, skoro przyszłość szykuje takie piękne rzeczy ![]() I mimo, ze rozumiem Wasz smutek, bo też go przeżywam, to życzę Wam z całego serca radosnej przyszłosci
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|||
|
|
|
#1925 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Wika...gratuluje zielone nicku
![]() Ja planuje porobić foty na wymianę, ale nie wiem jak się do tego zabrać ![]() Właśnie znowu miałam takie uczucie jak wczoraj....tylko brzuch miałam wypięty i twardszy w jednym miejscu...i to chyba Dzidek tak się wygina ![]() Pomasowałam i "gulka" zeszła...
|
|
|
|
#1926 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 174
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Kucyku Truskawkowy, moja historia jest bardzo podobna... Tez 19.03 poszłam na USG (tym razem bez TZ-ta), zobaczyłam moją miunie na monitorze i się ucieszyłam, i zaraz potem usłyszałam od lekarza: 'Niestety nie mam dla Pani dobrych wieści'. Przez krótką chwilę myślałam, ze dziecko się żle ułożyło, bo leżało pleckami, a mieliśmy mierzyć przezierność karkową, ale chwile potem usłyszałam 'Ciąża obumarła' i mój świat się zawalił... Popłynęły łzy, jak przez mgłę pamiętam, co mówił lekarz... Jedno, co było ważne - lekarz powiedział, ze mu przykro, że to naturalne zjawisko, niestety tak się dzieje, i mam się nie obwiniac. Ani razu nie usłyszałam, ze mam przestać płakać, a wyłam jak bóbr, lekarz cały czas do mnie mówił, pocieszał, na prawde stanął na wysokości zadania. Tylko ze nikogo ze mną nie było... A ja bałam się zadzdwonić, zeby nie zburzyc szczesliwego świata moich bliskich... W szpitalu lekarze byli ok, pielęgniarki cudowne, moj TZ byl cały czas ze mną - tylko poszedł spać do domu i rano wrócił.
On też to bardzo przeżył, ale wiem, ze trochę inaczej niż ja - on chce już zamknąć ten rozdział, ja czuje potrzebe zeby o tym rozmawiac. Rozmawiam z AM z mojego towarzystwa, no i na tym forum tez na pewno każda mnie rozumie.... I czytanie o tym, ze pojawiają się zdrowe i szczęśliwe dzieci przywraca nadzieję, przynajmniej mi. Trzymaj się kochana, przede wszystkim o nic nie obwiniaj, Ty nie miałaś na to wpływu, i nic złego nie zrobiłaś. Mam nadzieje ze czas trochę załagodzi nasze rany... Wadera, jestesmy na tym samym etapie, ja wczoraj byłam u lekarza, i dostałam tabletki antykoncepcyjne na 4 cykle. Lekarz powiedział, ze to po to, zeby dać organizmowi odpocząć od hormonów, i że po odstawieniu będzie łatwiej zajsc. Trochę inna argumentcja niz u Ciebie (szczerze mowiąc Twoja mi się bardziej podoba), ale działanie takie samo. NIe wiem co o tym sądzić, nie mam powodów zeby nie ufać lekarzowi... Jedyne zastrzezenie jakie do niego mam, to to ze nie chciał mnie skierowac na badania, powiedział, ze badania bedziemy robic jak będziemy mieli zacząć się starac. Dziewczyny, jeśli jeszcze któraś z Was brała anykoncepcyjne po #, napiszcie, jak lekarz to uzasadnił, jak potem wyszło staranie się o dziecko... Trochę się dziś rozpisałam, wybczcie
|
|
|
|
#1927 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dziewczyny wrzuciłam do albumu fotke z nową fryzurą.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#1928 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dzień dobry Kochane
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#1929 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
nie lubię tak z pustymi rękami, a jeszcze mój teść zawsze ma z tego powodu radochę bo uwielbia słodkie. Dzień dobry |
|
|
|
|
#1930 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Kucyku bardzo mi przykro z powodu straty
![]() jak widać nie każdy lekarz potrafi być empatyczny...niech dla niego to będzie "materiał" ale dla Ciebie zawsze w sercu pozostanie Twoje "Dziecko" to przykre, że musimy tu dołączać...ale tak jak piszą dziewczyny, w tym gronie łatwiej przez to przejść, bo siebie po prostu rozumiemy dostałam tu wielką dawkę energii i tak potrzebnej NADZIEJI(dziękuję Wam Margot brawa dla Twojego lekarza,mogliby inni brać z niego przykład co do tabletek anty, mój lekarz nic mi nie przepisywał, kazał zdać się na naturę Koocur ale czujesz ruchy dobrze? To nie ma się co niepokoić, w razie czego zawsze możesz zadzwonić do gina i zapytać ja mam często takie uczucie jak opisywałaś i te "gulki" aż się zastanawiam czy to główka czy pupa ![]() Anitaxas dużo siły na te święta Ci życzę, oby Ci minęły szybkopamiętaj, że to takie najradośniesze święta...że po śmierci przychodzi życie ![]() nie oddalajcie się z TŻ bo później czasem trudno wrócić do tego jak było dawniej
__________________
coming soon lipiec'2016
|
|
|
|
#1931 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dzień dobry!
Gratulacje dla Katki! Monia, buziaki dla Ciebie i Twojego Synka ![]() Maksi, mam nadzieję, że ta reszta badań też wyjdzie prawidłowa ![]() Perse, cieszę się, że z Arturkiem wsio ok ![]() Zeberko, niesamowita jest ta Twoja Kaśka Izka, Anitko, nie jestem dobra w ubieraniu w słowa uczuć, dlatego po prostu Cię wirtualnie przytulę... Ja dzisiaj jadę do domu, w którym biega nieco ponad roczna dziewczynka i w którym mieszka ciężarna szwagierka... Kocyku, tak mi przykro... Ależ się znów smutno na wątku zrobiło... ![]() Kochane, za parę godzin wyjeżdżam i potem już nie będę miała czasu na komputer, także już teraz chciałabym Wam życzyć spokojnych, zdrowych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy, a przede wszystkim Wiary i Nadziei, które są przecież sensem tych nadchodzących dni. Trzymajcie się |
|
|
|
#1932 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Wspomnienia wróciły,mimo że mam już moją upragnioną kruszynke przy sobie.Kochana tak bardzo jest mi przykro,po to jest forum abyś płakała i sie nam wyżaliła.Każda tu z dziewczyn przeżyła tragedie straty dzidziusia,dużo osób po # zostało znowu mamusiami,także wierze że i tobie sie uda
__________________
Wiktoria-29.01.2008r Amelia-13.12.2012r Aniołek 9tc(19.07.2011)
|
|
|
|
|
#1933 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Ja w te święta będę chrzestną...
i to dzieciaczka, który urodził się w tym czasie co miał przyjść na świat mój Olek ![]() trochę się wahałam czy się zgodzić...ale ten Krzyś trochę mi zasymbolizował mojego utraconego Synka
__________________
coming soon lipiec'2016
|
|
|
|
#1934 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: dolnyśląsk
Wiadomości: 874
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
My w pierwszy dzien świąt chrzcimy Amelke ![]() ---------- Dopisano o 11:14 ---------- Poprzedni post napisano o 11:10 ---------- MARGOT-mi po # też gin chciała przepisać tabletki anty na 3 m-ce,ale ja się nie zgodziłam.Gin kazała mi odczekać pół roku i sie starać,w trakcie musiałam obniżyć TSH bo mam niedoczynność tarczycy i hasimoto no i 8 m-cy po # zaszłam w ciąze i urodziłam zdrową córeczke
__________________
Wiktoria-29.01.2008r Amelia-13.12.2012r Aniołek 9tc(19.07.2011)
|
|
|
|
|
#1935 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Lekarz zalecał odczekać 3 cykle po #, my nieświadomie zaczęliśmy starania po 2 cyklach. Po prostu nie wiedziałam że owulacja mi się obsunęła![]() starania jak widać do tej pory nie wyszły
__________________
|
|
|
|
|
#1936 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
zresztą ja nawet jak nie jadę to Tz-etem posyłam placek, który się udał lub sałatkę ![]() kucyku- tyle się napisałam do Ciebie i zniknęło....napiszę jeszcze raz ---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:24 ---------- Kucyku-wszystkie te emocje, które są w Tobie są normalne, łącznie ze złością na gina, który nie miał prawa w taki sposób mówić o Twoim dziecku i negować jego istnienia. Tęsknota z Maleństwem, które odeszło nie minie, ale z czasem będzie łatwiej, z czasem nauczysz się jak z tą tęsknotą żyć, jak sobie z nią radzić- może dzięki naszemu forum - jeżeli tylko zechcesz tu zostać dłużej. Każdy inaczej przezywa żałobę i potrzebuje innego czasu aby przejść do kolejnego etspu żałoby. Może właśnie Twój Tz-et potrzebuje mniej czas i jesteście na innych etapach. Ważne abyś mu powiedziała, ze Ty musisz mieć trochę czasu aby się z odejściem dziecka oswoić/pogodzić/(ni jak żadne słowo tu nie pasuje ale na pewno wiesz co mam na myśli) To trudny czas dla związku- on też przeżywa i przeżywa inaczej ale pewno znajdziecie sposób aby poradzić sobie z tymi trudnymi emocjami. I ostrzegam- forum wciąga. Ja przyszłam tutaj 2 miesiące po drugiej stracie, trzy miesiące później byłam w ciąży - tutaj przeżyłam wszystkie moje obawy z nią związane i tu dostawałam wsparcie i nadzieję, że szczęśliwie donoszę i urodzę- teraz nadal na tym forum rozmawiam z mamami o zupkach i alergiach- moja Kasia kończy 9 miesięcy a ja tu nadal jestem- uzależniona od forum ![]() Więzi między AM są niesamowite i niepowtarzalne, wiele znajomości przeniosło się także na grunt prywatny, odbyło się kilka spotkań naszych AM w różnych regionach Polski. Co do lekarza i dalszych badań- rozumiem potrzebę robienia ich- ja też tak miałam. Stanowisko lekarzy znasz- jest tak jak dziewczyny piszą, pierwsze # nie kwalifikuje w opinii większości ginekologów do badań. Lekarz, o którym pisałaś, do którego chcesz iść- jest młody -- więc nie wiadomo jak z doświadczeniem ale widać że jest nie "zrutynowany" i empatyczny a to bardzo ważne bo teraz potrzebujesz przede wszystkim wsparcia i nie umniejszania tego co przeżywasz.
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
|
#1937 | ||||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
![]() Jak czytam Twoją opowieść to trochę jakbym czytała o sobie. Dla mnie ta nowina była tak niespodziewana (choć przecież najgorsze przeczucia na dobre zadomowiły się w głowie), że niewiele pamiętam z tamtej wizyty. Miał tylko sprawdzić tętno dziecka przez brzuch, a za chwilę kazał się rozbierać. Już wtedy poczułam, że coś jest nie tak. Ale pamiętam, że rozryczałam się dopiero po wyjściu z gabinetu, chyba wówczas to do mnie tak naprawdę dotarło ![]() Zostań tutaj, to naprawdę świetny wątek, pomoże Ci się pozbierać, ja cieszę się że tu trafiłam ![]() A ten lekarz... brak słów..... Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wzajemnie dobrych i spokojnych Świąt Cytat:
![]() Cytat:
![]() ![]()
__________________
Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy. |
||||||||
|
|
|
#1938 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Cytat:
ale wtedy pewnie jeszcze gorzej bym się czuła ![]() ---------- Dopisano o 12:34 ---------- Poprzedni post napisano o 12:31 ---------- dziękuję ![]() Cytat:
Ściskam mocno
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|||
|
|
|
#1939 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Ale się tu u nas smutno zrobiło... Mam nadzieję, że wszystkim święta wielkanocne wleją trochę nadziei w serduszka. Choć też wiem, jakie to niełatwe.....
Ja byłam na zakupach, ale najważniejszych rzeczy i tak nie mam. Ten mój stół i poduszki są totalnie niewymiarowe, wszystko muszę dać szyć, nic nie kupię gotowego :/ No trudno... Kupiłam za to 4 bodziaki Były w Pepco za 5 zł, więc aż szkoda było nie brać. No i przejęłam się trochę tym, co któraś z Was mi tu napisała, żebym uwierzyła w to dziecko. Wierzę, wierzę... Kupiłam już mu kiedyś 2 pary spodni w lumpku, nie pisałam o tym wcześniej. Jednak mimo wszystko te zakupy to coś trochę innego niż za poprzednim razem. Jest fajnie, ale... No właśnie, ale. I zastanawiam się, czy wykorzystać dla Arturka ubranka, które miałam dla Dawidka. Kurcze mam zgryz, bo Wy pisałyście, że pooddawałyście ubranka. A mi niektórych byłoby trochę szkoda, np. mam dwie kurteczki śliczne. No i u mnie tak się składa, że jest drugi chłopiec, więc i bodziaki by pasowały. Sama nie wiem, co robić... Serce mówi jedno, a rozum drugie. A może pójdę na jakiś kompromis, sama nie wiem... Poza tym wywołałam zdjęcia, są przecudne, pozachwycam się trochę tym moim TŻem jak wróci Kupiłam też taki śmieszny pojemniczek w aptece na leki, potrzebuję go do Euthyroxu, bo mam akurat 1,5 tabletki i codziennie rano się z tym męczę, a tak przygotuję sobie te całości i połówki na cały tydzień i będę miała gotowe. Poza tym tuniczka w Pepco za 25 zł i jakieś tam duperele. No i..... w tramwaju taka młoda dziewczyna ustąpiła mi miejsca ![]() Byłam w szoku, ale też bardzo mnie to cieszy, wprawdzie jechałam tylko 2 przystanki, ale nigdy jeszcze nikt mi nie ustąpił i miło mi się zrobiło. Bo babcie to się na mnie patrzą okrutnym wzrokiem, jak nie wstaję im..... A i jeszcze pani w sklepie się tak na mnie popatrzyła i pyta: będzie dzidziuś? Tak więc dziś pozytywnie ![]() No, więc wróciłam, wypad udany, a teraz odpoczywam. Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2013-03-28 o 13:41 |
|
|
|
#1940 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Bry
wiecie, że niedługo będzie dwa lata jak jestem na tym wątku? Od drugiej części chyba, normalnie weteranka prawie ![]() Dwa lata temu właśnie w Wielki Czwartek robiłam swój pierwszy test, który wyszedł negatywny mimo, że jak się później okazało byłam we wczesnej ciąży Rok temu zamiast świętować już w dzieckiem na ręku, byłam w ciąży z Wiktorkiem, a w tym będziemy już razem święcić koszyczek choć podejrzewam, że maluch chętniej by z tego koszyczka wszystko powywalał Strata mojego pierwszego dziecka sprawiła, że bardziej celebruję wszelkie wydarzenia z synkiem
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
#1941 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 162
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Witajcie,
chciałabym 'zapisac' się do waszego grona. W zeszłym roku niestety powiększyłam grono aniołkowych mam, ale dopiero teraz znalazłam ten wątek (wcześniej wchodziłam zawsze w poczekalnie). Serce mojego dziecka przestało bic w grudniu, jak miało 9 tyg i 1 dzień. Przeżywałam to strasznie, bo to miało byc nasze pierwsze wyczekiwane dziecko. Teraz już jest dobrze, choc nadal są momenty kiedy myślę, jak bym się czuła, jak duży brzuch bym miała itp. I nie znoszę księżnej Kate (jej ciąża jest w +- w tym samym wieku co byłaby moja). Obecnie jestem w 3 cs o dziecko i nie przestanę puki mi się nie uda. |
|
|
|
#1942 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Perse ciężka sprawa...
![]() z jednej strony te ubranka przypominają o Dawidzie, ale oddanie ich czy schowanie ich głęboko nie mają na celu zapomnieć ![]() może te ubranka potraktować jako ciuszki starszego braciszka, albo coś co Dawid daje od siebie Arturowi? ja w pierwszej kolejności chciałam wszystkiego się pozbyć...ale pozostawienie tych rzeczy dało mi jakby siłę na to aby odważyć się otworzyć na kolejne życie...coś w rodzaju naklejonej na nich"nie oddawaj nas-czekamy aż przydamy się kolejnemu Maluszkowi" Wadera u mnie było identycznie... też nie było w planie usg, a tylko mieliśmy posłuchać serduszka nie usłyszeliśmy, ale dr powiedział, że spokojnie, na tym etapie(16 tydz) może nie wychwycić, upewnimy się na usg że jest ok... na leżance przeniknęło mnie lodowate uczucie...pierwsza zauważyłam i powiedziałam, że nie bije serduszko...lekarz jeszcze ze skupieniem badał, mierzył...Olka serduszko przestało bić nie więcej niż 2 dni wcześniej może nawet w tym czasie kiedy radośnie świętowaliśmy roczek starszego synkaja też próbowałam zatopić smutek w alkoholu, ale całe szczęście w ciągu dnia to było nie możliwe bo pod opieką miałam Julka, a wieczorem mąż strofował.
__________________
coming soon lipiec'2016
|
|
|
|
#1943 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
W sumie nie powiem, przydałyby mi się, bo nie mam za dużo sił, żeby biegać po sklepach, a i $ też teraz leci na lekarza głównie i na leki. A może faktycznie pomyślę o tym, jako o "prezencie", a "mentalnie" sobie to zrekompensuję wpłacając jakiś grosik na jakąś fundację.. Muszę to przemyśleć. TŻ pewnie nie pomoże mi podjąć decyzji, on ma do tego inne podejście... |
|
|
|
|
#1944 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Persuś- pomyśl co na to Dawid? Myślę, że on chce aby te ubranka służyły Bratu. Zazwyczaj tak jest, że rodzice kupują coś z myślą o pierwszym dziecku a potem służy to kolejnym, młodsze dziecko nosi po starszym więc to nic złego, że ubierzesz te ubranka Artusiowi.
Jedynie obawiałabym się, że ciężko będzie Ci jak zobaczysz te rzeczy, będziesz musiała przygotować...Rozważyłaby m aby dać je Mamie do uprania i prasowania a do Ciebie niech wrócą jak już Mały będzie w domu i będziesz mogła go ubierać w te ciuszki. Wtedy widok tych rzeczy będzie miał inny wymiar.
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#1945 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Cytat:
a po swietach wrzucic na luz... Cytat:
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40024815]No i przejęłam się trochę tym, co któraś z Was mi tu napisała, żebym uwierzyła w to dziecko. Wierzę, wierzę... [/QUOTE]Fiol Ci tak napisala. Niezwykle madrze z reszta. Piękna idea z prezentem od starszego brata. Piekna i glęboko prawdziwa. ![]() ja też. lubie alk, nie stronie od niego, ale nie ma takiej ilosci %, ktore by sprawily ze da sie zapomniec...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
||||
|
|
|
#1946 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Też racja z tym przekazywaniem ubranek po starszym rodzeństwie. Ja się do tych ubranek jakoś specjalnie nie przywiązałam, też w sumie bardzo wiele ich nie ma - chyba podświadomie przeczuwałam to wtedy. Dziewczyny miały już prawie całe wyprawki, a ja kilka bodziaków na krzyż. No i te kurteczki, z Lidla takie świetne, wtedy jedną kupiłam ja i jedną moja mama.. No i kaftaniki od teściowej dostałam. Po 30 tc się za to wezmę Cytat:
Dobrze mieć czasami obiektywne spojrzenie na sytuację, a tu takie dostaję. Dziękuję Dziewczyny
|
||
|
|
|
#1947 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dziewczyny kochane, nie spodziewałam się takiego odzewu...Chciałabym każdej z osobna podziękować za takie przyjęcie ale byłoby za dużo cytatów
Jesteście cudowne anitaxas ja tez bałam się świąt...Tym bardziej że szwagierka ma trójke dzieciaczków (4 latka,3latka i 3 miesięczną córeczke...) Jest ona dla mnie dużym wsparciem i kocham te dzieciaki ale nie wiem jakbym zareagowała na ich widok... kooocur piosenka cudowna, bedę jej zapewne w kółko słuchać.... Zadzwoniłam do tego lekarza i powiedziałam jak się czuje. Kazał przyjechać do szpitala. Oglądało mnie trzech lekarzy. Okazało się że szyjka macicy zwarta, zamknięta a skrzepy zostały w środku!! Jutro idę znowu do szpitala Do tego chce dochodzić swoich praw. Chce żeby nasz syn mial akt urodzenia. Lekarze w szpitalu zareagowali fatalnie:" na co Pani to? Nie da się bo nie znamy płci."Powiedziałam że znam swoje prawa i że to ja w takim razie decyduje o płci. I że mają obowiązek w ciągu 3 dni zgłosić do USC informacje ze tego i tego dnia urodziam dziecko obojętnie który to tydzień.Jutro się okaże co dalej. Ten mój lekarz dopiero jak usłyszał że należy mi się urlop macierzyński i pieniądze z ubezpieczenia to zaczął być chętny do współpracy.... Mam w dupie ten urlop i pieniądze. Chce mieć akt urodzenia! Ale jak widać dla lekarzy to nie argument. Kochane chciałabym każdej coś odpisać ale nie mam siły... Gorączka mnie męczy i bóle. Nie dość ze jestem wrakiem psychicznym to i fizycznym. Mąż się popłakał jak sie dowiedział że znowu do szpitala
|
|
|
|
#1948 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40024815] I zastanawiam się, czy wykorzystać dla Arturka ubranka, które miałam dla Dawidka. Kurcze mam zgryz, bo Wy pisałyście, że pooddawałyście ubranka. A mi niektórych byłoby trochę szkoda, np. mam dwie kurteczki śliczne. No i u mnie tak się składa, że jest drugi chłopiec, więc i bodziaki by pasowały. Sama nie wiem, co robić... Serce mówi jedno, a rozum drugie. A może pójdę na jakiś kompromis, sama nie wiem... [/QUOTE] Perse ciesze się że miałaś udany dzień Jamyśle tak jak dziewczyny żeby te ubranka potraktować jak prezent od Dawidka dla brata. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dobrze że zadzwoniłaś do tego gina i zareagowałaś,bo mogłoby być zle jakby skrzepy zostały w środku.Wiem że święta w szpitalu to będzie ci ciężko,ale zdrowie jest ważniejsze.Dużo siły dla ciebie i tżtaDziewczyny ja już po wizycie.Jestem bardzo pozytywnie nastawiona Lekarz obejrzał wykresy i powiedział ze ostatni wykres i progesteron jest bardzo dobry.Plamienia mogą być z tego że mimo dobrego progesteronu i wzrostu tempki pęcherzyk nie pęka.Zbadał mnie,zrobił usg .Pęcherzyka nie było,ale to dopiero 10 dc.Najważniejsze:dostałam Clo
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
||||
|
|
|
#1949 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 174
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Wadera, włąśnie wróciłam od innego lekarza... lekarza, którego lubię i mu ufam, do którego chodziłam, jak miałam ubezpieczenie u poprzedniego pracodawcy w innej firmie medycznej... I oczywiscie co lekarz, to opinia. Ten mi powiedział, ze 'macica goi się jak na psie', jeśli mam ochotę to mogę zachodzic od razu, nie trzeba nic czekac, a tabletki anty - a po co? Ważne, zebym 'pozbierała się psychicznie' i chciała.
Nie ma sensu robic badan immunologicznych, bo czynników jest mnóstwo, sa drogie, nie wiadomo czy trafimy w ten właściwy - a rozwiązanie jest jedno - lek na rozrzedzenie krwi na początku następnej ciąży - xylene? cos takiego? któraś z dziewczyn na pewno będzie wiedziała, robi się samemu zastrzyki w brzuch. Z jednej strony mam mętlik, z drugiej - uspokoiłam się. Mogę nie brać antyków, spokojnie obserwować swoje ciało, odczekać 1-2 cykle i próbować dalej. To chyba ważne, zeby znaleść lekarza, z którym 'zgadzamy się ideologicznie' i to co on proponuje, zgadza się z tym co samemu chciałoby się zrobić, nic na siłę. Dziewczyny, dziękuję Wam, ze jesteście, na tym etapie potrzebuję kogoś, kto mnie wysłucha/ przeczyta, jak nigdy w swoim życiu mam potrzebę wygadania.... Anitaxas, polecam wino, ja je piję codziennie, po pierwsze uwielbiam jego smak, po drugie pomaga trochę nabrac dystansu... nie da się nie pamiętać, ale można nie ranić się każdą myślą... ---------- Dopisano o 16:49 ---------- Poprzedni post napisano o 16:41 ---------- Kucyku, trzymam bardzo mocno za Ciebie kciuki, żeby tym razem w szpitalu wszystko wyczyscili, i żebys przede wszystkim była zdrowa.... Ja nie chciałam aktu urodzenia, ani pogrzebu Aniołka, dowiedziałam się o takiej możliwości dopiero w szpitalu i nie miałam siły, nie byłam na to przygotowana.... W ulotce którą dostałam w szpitalu tak to było zagmatwane, ze zupełnie nie rozumiałąm, kiedy należy mi się urlop macierzynski, czy to nie dopiero od 22 tygodnia? Ktoś się orientuje? Edytowane przez margot_2012 Czas edycji: 2013-03-28 o 16:50 |
|
|
|
#1950 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
A ja się własnie zastanawiam co dają te leki na rozrzedzenie krwi
Jaki to ma wpływ na ciążę?Ehhh dopadł mnie już dołek ... wróciłam z pracy (gdzie jest coraz gorzej, szefostwo nie liczy się w ogóle z ludźmi - pracownikami, ani z osobami na bardzo wysokich stanowiskach i o dużej renomie. coś najpierw ustalamy, co kosztuje dużo czasu który mogłabym lepiej spożytkować, a potem jak już się coś gotowe, to podcina się nam skrzydła i utrudnia pracę jak tylko można ....) i coraz jasniej dociera do mnie to że nie bedzie ze mną dziecka .... Nie mam ochoty na te święta, miałam umyć płytki w łazience i WC - nie umyję bo po co? Co mi z czystego mieszkania? Miałam iść pobiegac i też nie pójdę - co mi to da ... Mojej tęsknoty i bólu nic nie złagodzi. TŻ nie rozumie mojego stanu, on się dawno pogodził ze śmiercią dziecka, jak coś zagaduję, to komentuje tylko wzruszeniem ramion, mówi, ze bedzie następne dziecko, albo obojętnym tonem "trudno, nie odstanie się" ... Już mu nawet nic nie mówię, a jak dopadają mnie takie smutki to automatycznie jestem zła na TŻ i traktuję go paskudnie. Wiecie, wczoraj jak przywieźli tą szafę, to TZ dla zabawy się w niej schował i od razu miałam wizję jak się tam mały brzdąc chowa. Nie mam nawet ochoty układać w niej ubrań ... Margo: chyba od 20 tygodnia przysługuje urlop macierzyński, bo od tego momentu już nie jest poronienie a urodzenie martwego dziecka
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu Edytowane przez Hosenka* Czas edycji: 2013-03-28 o 17:01 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:35.






Ani się obejrzysz a już będzie czerwiec, lipiec - przecież właściwie już kwiecień mamy 















ale wtedy pewnie jeszcze gorzej bym się czuła
Były w Pepco za 5 zł, więc aż szkoda było nie brać. No i przejęłam się trochę tym, co któraś z Was mi tu napisała, żebym uwierzyła w to dziecko. Wierzę, wierzę... Kupiłam już mu kiedyś 2 pary spodni w lumpku, nie pisałam o tym wcześniej.
Rok temu zamiast świętować już w dzieckiem na ręku, byłam w ciąży z Wiktorkiem, a w tym będziemy już razem święcić koszyczek 
