|
|||||||
| Notka |
|
| Praca i biznes W tym miejscu rozmawiamy o pracy i biznesie. Jeśli szukasz pracy, planujesz ją zmienić lub prowadzisz własny biznes, to miejsce jest dla ciebie. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#691 | |
|
maszyna, nie człowiek
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1 Francuski A1-A2-B1-B2-C1 |
|
|
|
|
|
#692 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 793
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
tez prawda
__________________
http://penautbutter-peanutbutter.blogspot.com/ |
|
|
|
|
#693 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Z domu
Wiadomości: 1 790
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Witajcie dziewczyny
![]() Cytat:
Przede wszystkim tak jak Ci dziewczyny już doradziły, koniecznie załóż sobie jakiś notes, gdzie będziesz zapisywać najważniejsze informacje, żeby nie pytać się o to samo po kilka razy, bo w pewnym momencie ludziom jednak cierpliwość wysiada.A z drugiej strony, pomyśl sobie, że po tylu latach bezrobocia i beznadziei w końcu masz szansę nie tylko zarobić trochę pieniędzy, lecz przede wszystkim się rozwijać - nie tylko językowo, ale też pobyć wśród ludzi, nabrać doświadczenia biznesowego, które przyda się nie tylko w pracy, ale i w życiu. A złym odbijaniem się nie przejmuj. Zapisz sobie godzinę wejścia/wyjścia i zgłoś to kadrom (najlepiej mailowo, to wtedy masz dowód, bo po miesiącu można zapomnieć, co się zdarzyło danego dnia). Mi się ciągle zdarza, że albo zapomnę się odbić przy wyjściu, bo zagadam się przez komórkę albo odbijam się jako wejście zamiast wyjścia, no albo w ogóle karty nie biorę, bo została w innej torebce. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia się źle odbijasz ![]() Z całego serca życzę Ci powodzenia!!! I obyś wracała tutaj jako pracuś a nie bezrobotny. Wszystkim pozostałym dziewczynom życzę, aby szczęście i do Was się uśmiechnęło. Mimo że już jakiś czas pracuję, to nadal pamiętam horror poszukiwania pracy i cały czas mnie to przeraża, że znowu mogę wrócić do poszukiwania :| Edytowane przez evilcia Czas edycji: 2013-04-03 o 20:37 |
|
|
|
|
|
#694 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
byłam na tym szkoleniu w restauracjobarze... co mam mieszane uczucia... 5zł za godz netto, umowa na 3 miesiące z aneksem na karę 300zł jeśli zrezygnowałabym, praca niby łatwa.. ale jest ale- nadal jest nabór na staże, chciałam popytać trochę po firmach, może akurat by się coś udało a tak jak coś nie będę miała szansy;/ z drugiej strony niby mogę nie dostać jednak żadnego stażu czy innej pracy... co myślicie?? bo z tego baru chcą żeby jutro podpisała umowę i odrazu praca...
|
|
|
|
|
#695 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 235
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
myboyismine myślę, że trudno będzie którejkolwiek z nas napisać, jaką decyzję powinnaś podjąć bo zależy ona od Twojej sytuacji osobistej - jak długo szukasz pracy, co zamierzać w życiu robić, jakie są realne szanse na znalezienie innej pracy i najważniejsze - czy możesz pozwolić sobie jeszcze trochę na niepracowanie czy potrzebujesz gotówki na już?
Edytowane przez liittleedeviil Czas edycji: 2013-04-03 o 21:02 |
|
|
|
|
#696 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 552
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Ja mam tak samo... niczego nie można być pewnym. No ale bądźmy dobrej myśli.
|
|
|
|
|
#697 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
nie pracuję od lutego, mieszkam w mieście wojewódzkim więc niby tak trudno nie powinno być a jednak,.. kończę studiować administrację i chciałabym coś w tym kierunku, noo ale jest po niej jak jest. Jeśli w tym miesiącu nie znajdę pracy będę musiała wrócić do domu rodzinnego... więc można powiedziec ze pracy potzrebuję na już.. to w barze chciałam potraktować jako taką w międzyczasie, ale wycwanili się
|
|
|
|
|
#698 |
|
Inkwizytor
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: zabita dechami...
Wiadomości: 2 175
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Ja też boje się okropnie ewentualnego ponownego szukania... Mam wręcz przez to paranoję
__________________
“Never forget what you are, for surely the world will not. Make it your strength. Then it can never be your weakness. Armor yourself in it, and it will never be used to hurt you.” Martin wymianka książkowa |
|
|
|
|
#699 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 969
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cześć Wszystkim
![]() Ja pisała z jakiś rok temu zdołowana rynkiem pracy, ale jakiś czas później znalazłam pracę w obsłudze klienta - coś jak bank... ale przez ten rok tak się wiele zmieniło, że aż nie wiem czy teraz nie jest gorzej niż kiedykolwiek. Postanowiłam napisać tutaj, bo już nie wiem co mam sama sądzić o sobie, czy ze mną jest coś nie tak... czy sama chęć własnego rozwoju i pracowitość, to jednak dzisiaj taka kula u nogi, czy opłaca się być dzisiaj chamem i leniem...Zawsze jak coś się dzieje w życiu staram się jak najszybciej przystosować do nowych sytuacji, ale teraz to mi wszystkie witki opadają Ale od początku. Studiuję ekonomię (magisterka). Ponad rok temu przeprowadziłam się do Stolicy za pracą i szczęśliwie udało mi się ją znaleźć nawet szybko właśnie w obsłudze klienta (miała już wcześniej doświadczenie w tym), byłam w sumie zadowolona, ale po jakimś pół roku atmosfera w pracy nie była już taka ciekawa, natura kierownictwa wyjrzała światło dzienne - poniżanie pracowników w najczystszej postaci, ale dawałam radę i w tym czasie szukałam nowej pracy, jednak w firmie postanowili obciąć etaty, że byłam najmłodsza i bez rodziny (czytaj męża i dzieci, teksty typu: jesteś młoda znajdziesz sobie pracę....)zostałam zwolniona na tydzień przed rozpoczęciem studiów...cóż bywa, i tak chciałam zmienić pracę, ale i tak czułam się strasznie poniżona i odbierałam to jako osobistą porażkę, ponieważ dawałam z siebie 200% i naprawdę lubiłam pracę z klientem tym bardziej gdzie wszyscy moi współpracownicy nie dowierzali, że można zwolnić tak pracowitą osobę (nawet szefowa tak twierdziła, ale kierownicy już nie ). Ale w miarę się ogarnęłam i po dwóch tygodniach znalazłam pracę w jednej z sieciówek odzieżowych... na rozmowie wszystko pięknie ładnie, elastyczny grafik dostosowany do szkoły i po jakimś miesiącu może dwóch możliwość przejścia na umowę o pracę jeśli odpowiednio się wykażę. Przez pierwszy miesiąc wszystko pięknie, ludzi wspaniali, kierownictwo również, ale oprócz głównej kierowniczki... a że miałam szkołę praktycznie co tydzień, później nałożyła mi się sesja do tego i nie mogłam już pracować w weekendy, ale byłam dostępna od poniedziałku do piątku, i pracowałam cały czas na drugie zmiany do 22 bądź 23, nie narzekałam bo dla tych ludzi z którymi pracowałam tych godzin i nadgodzin było warto i się nie odczuwało tej pory, do tego nawet polubiłam tą pracę Ale pani kierownik zaczęła mi dogryzać i stwierdziła, że uprawiam samowolkę bo nie pracuję w weekendy, i jestem nie dyspozycyjna ( a swoją drogą pracują u niej sami studenci, których nie przymusza do rezygnowania ze szkoły, ale też są nie dyspozycyjni, więc lepiej być jednak dyspozycyjnym ale według niej...), do tego jak miałam do niej jakieś pytanie to wybuchała wobec mnie z krzykiem, że nie ma dla mnie czasu i w ogóle, ale inni po mnie wchodzili i dla nich miała chwilę.... dobra przeżyłam i to ale czara goryczy się przelała, gdy nie chciała mi dać wolnego na ważne egzaminy, chociaż zrobiła mi wielką łaskę że mogłam przyjść na pierwszą zmianę, ale i tak pani kierownik sądziła, że nie przyjdę bo wiedziała jak mi zależy na tym dniu... ale przemogłam się i przyszłam ale jej mina była warta tego kiedy mnie ujrzała tego dnia ale i tak jędza na koniec zmiany wezwała mnie i ... zwolniła, twierdząc że jestem niedyspozycyjna ale i tak wyszło że mnie nie lubi i nie mieszczę się w kanonie piękna jakie powinno u niej pracować.... I tak od lutego intensywnie poszukuje pracy w warszawie, własnie warszawa niby powinno być łatwiej, ale wcale tak nie jest... Od lutego wysłałam już jakieś 900 Cv... wszędzie na stanowiska związane z wykształceniem, nawet takie dorywcze.... i na ten stos tych cv odezwało się raptem 10 pracodawców na krzyż... Po prostu żal... I wiecie co najlepsze jest to, że w 3 przypadkach na rozmowach miałam powiedziane, ze strasznie im się spodobałam i że są jak najbardziej na tak, i że jeszcze dzisiaj zadzwonią do mnie z terminem ustalenia szkolenie... ale jak już zadzwonili to po to że by mi powiedzieć że padły jednak inne nazwiska, ale dostawałam sms, że jednak muszą mi podziękować..... poprostu nie wiedziałam, czy jestem jednak tak beznadziejna czy już z góry były osoby na to stanowisko... nie jestem naiwna, wiem kiedy coś wygląda na kłamstwo, ale tu ewidentnie wszystko było w porządku no i ciach.... teraz chodziłam na szkolenie trwające 2 tygodnie, z egzaminem na koniec i rozmową z górą, szkolenie przeszłam, egzamin zdałam z wysokim wynikiem, ale tak się zestresowałam tym wszystkim i czekaniem 4 godzin na swoja kolej, że nie poszło mi na tej rozmowie, ale dano mi drugą szansę i poszłam na 5 dni próbnych do firmy, pochodziłam wszystko ładnie, pan kierownik pytał mnie z zakresu materiału ze szkolenia, ale ostatniego dnia zrobił mi taką sieczkę bo wypytywał mnie się takich rzeczy z których wiedzę posiadali wyłącznie pracownicy, bo to mówi się wyłącznie po podpisaniu umowy.... no i kazali mi czekać no i czekam już tydzień i ani du du... ![]() teraz wyszło jeszcze, że moja współlokatorka i jej facet będą mieli dziecko, więc chcą się wyprowadzić, A ja sama zostałabym z mieszkaniem na głowie.... Do tego strasznie z dystansem odnoszę sie do tej cudownej stolicy pełnej możliwość i kariery (teraz nawet i wawie jedynie przez znajomości) No i mam taki plan, żeby wrócić do rodziców, pójść na staż do gminy i złapać doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy i stratować z czymś własnym w przyszłości... oczywiście doszkalając się w tej kwestii i dopiero wtedy startować ponownie w wawie....w ogóle moim marzeniem jest założenie własnej firmy, ale wciąż mam wrażenie że nie wiele wiem i póki co nie dam sobie rady.... Ze wszystkimi, z którymi pracowałam, nigdy na mnie nie narzekali, mówili że jestem pracowita, śmiała, ambitna i wiem od czego chcę od życia...że nie siedzę z założonymi rękami i nie czekam, aż mi samo coś spadnie z nieba za darmo... Ale ja wątpię sama już w to wszystko, bo mam wrażenie że jak bym była chamska, udawała że pracuje, a tak naprawdę wszystko mieć w pupie, wyszłabym lepiej na tym.... A tak wydaje mi się że nie opłaca się być dzisiaj uczciwym, pracowitym i miły dla ludzi.... ![]() Może wy dziewczyny coś dostrzeżecie w mojej postawie co nie korzystnie wpływa na moją osobę... I przepraszam, że tak dużo tego, ale musiałam się wygadać, bo już nie wiem co sądzić o dzisiejszym rynku pracy....
__________________
Taa bo uwierzę, że państwo nam nie przeszkadza, a spokojna przyszłość nas czeka ![]() http://demotywatory.pl/3671712/Czasem-mam-wrazenie http://www.youtube.com/watch?v=QUQsqBqxoR4 Edytowane przez katepew Czas edycji: 2013-04-04 o 02:16 |
|
|
|
|
#700 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Pogoda mnie dobija...
Mam wrażenie, że te proszki które biorę, to potengują te moje przeziębienie a nie leczą Mam dość, jestem smutna, zła... Nawet nutella mnie nie cieszy. Chcę wiosnę, pracę i zdrowie!!! ---------- Dopisano o 08:42 ---------- Poprzedni post napisano o 08:40 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 08:43 ---------- Poprzedni post napisano o 08:42 ---------- Cytat:
wolę staż za grosze niż pracę w restauracjobarze. |
||
|
|
|
|
#701 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Tusia, w końcu musi przejść
ja ponad 2 tygodnie chorowałam... qrcze, nie mogę się do up dodzwonić.... według tego co pisze na stronie urzędu wychodzi na to, że urząd sam wysyła na staże, ale zawsze trzeba było samemu znaleźć firmę... ![]() ---------- Dopisano o 08:45 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ---------- [1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;40120453] szczerze? ja bym nie skorzystała... wolę staż za grosze niż pracę w restauracjobarze.[/QUOTE] z kasą pewnie podobnie, ale po stażu mogę coś działać z konkretną pracą, to w barze za 5 zł i z karą za odejście to dla zdesperowanych... i tak źle, i tak nie dobrze
|
|
|
|
|
#702 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#703 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
jednak się dodzwoniłam... niby kilka dni temu informację o projekcie dali, wnioski cały czas dostają ale babka powiedziałą ze kasy już nie mają i wszytskie mają odmowne decyzje... super... ;/
|
|
|
|
|
#704 | ||||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
![]() Cytat:
i jeszcze dostałam podwyżkę z listopadzie i największa premię z pracowników na święta ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Niestety, ja słyszałam w marcu na każej rozmowie, że jestem idealna ect ect a jak widać, dalej nie pracuję... Cytat:
może ogłoś, że masz mieszkanie na do wynajęcia i niech ktoś do Ciebie dobije, będzie raźniej i taniej ---------- Dopisano o 08:57 ---------- Poprzedni post napisano o 08:55 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 08:58 ---------- Poprzedni post napisano o 08:57 ---------- oh, to może jeszcze przede mną półtora tygodnia cierpień
Edytowane przez be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 Czas edycji: 2013-04-04 o 08:57 |
||||||
|
|
|
|
#705 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
ostatnio 3 czy 4 się ogłosiły to wysłałam do nich cv, ale pisały ze to z tego projektu... zjem coś, ubieram się i idę popytać gdzieś o pracę...
|
|
|
|
|
#706 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 208
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
![]() Właśnie miałam się poradzić. Napisałaś że idziesz " popytać o pracę" tzn. że będziesz chodzić po firmach i pytać??? Cała moja rodzina mi gada że powinnam właśnie tak szukać pracy. Problem w tym że ja nie wiem jak mam się za to zabrać. Nigdy nie chodziłam po firmach. Strasznie się wstydzę i nie wiem co mam mówić. Na dole zawsze siedzi ochrona lub recepcjonistka i w sumie tylko im można zostawić CV. Nie sądzę że przekażą je dalej. Czy któraś z was roznosiła CV w ten sposób? Doradźcie mi czy warto i jak to robić. |
|
|
|
|
|
#707 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 602
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
Nie liczę na odzew, chyba że stanie się cud, ale spróbować warto. Chyba deprecha mnie łapie. Poza tym mam jakieś wyrzuty sumienia, że wszyscy w domu pracują, a ja siedzę. Tzn. Nie dosłownie. Posprzątam, ugotuję, wypiorę, wyprasuję, także się nie obijam. Jednak mam wrażenie, że to mało.
__________________
|
|
|
|
|
|
#708 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: płd PL albo gdzieś dalej....
Wiadomości: 925
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
, już coś Ci na ten temat pisałam w klubie, luzuj bejbe i nie martw się na zapas, szef powiedział Ci co i jak więc dalej rób wszystko tak jak robisz a o szukaniu pracy nawet nie myśl.
|
|
|
|
|
|
#709 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
hej dziewczyny
![]() Ja dzisiaj mam pod opieką jeszcze ta małą córkę kuzynki, teraz mi zasnęła, ciekawe na jak długo? Ja, jak to ja, oczywiście wszystko z wczoraj analizowałam i już takie myśli mam że szok Po pierwsze zapomniałam zapytać od kiedy byłoby ewentualne zatrudnienie - ona do mnie powiedziała, że jestem pierwsza więc mogę sobie swobodnie wybrać w którym tyg chce odbyć ten staż (licząc od przyszłego tyg aż do końca maja) - no i tu moja wyobraźnia ruszyła - czy ona chce do końca maja sprawdzać sobie ludzi tydzień po tygodniu? Czy jak ja skończę swój tydzień to czy dostane odpowiedź jakąkolwiek, że albo się nie nadaję i sajonara czy że przechodzę dalej, czy jak? No i tata też mi nasunął myśl, że może ona taka cwana jest i sobie nabierze pełno ludzi, każdy będzie za darmo odbębniał tydzień wolontariatu... Jak ja nienawidzę swojego głupiego analizowania... W poniedziałek zapytam o to o czym zapomniałam, no i zobaczymy co z tego wyjdzie
|
|
|
|
|
#710 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: płd PL albo gdzieś dalej....
Wiadomości: 925
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;40120453]Pogoda mnie dobija...
Mam wrażenie, że te proszki które biorę, to potengują te moje przeziębienie a nie leczą Mam dość, jestem smutna, zła... Nawet nutella mnie nie cieszy. Chcę wiosnę, pracę i zdrowie!!![COLOR="Silver"] .[/QUOTE] Pogoda chyba wszystkich dobija, wczoraj przez pół dnia taka zawierucha, że świata nie było widać aż nic się nie chce. Tusia zdrowiej. Ja też niestety złapałam przeziębienie bo jak głupek chodziłam cały wtorek bez czapki. Słonko, słonko gdzie jesteś??
|
|
|
|
|
#711 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
Mam takie same myśli, właśnie teraz siedzę w domu sama, posprzątałam, przygotuję obiad, ale będę musiała iść do domu kuzynki bo tam został jej syn, co prawda ma 12 lat i mówiła że może zostać sam, no ale to różnie bywa. Chociaż mała jak go nie widzi jest grzeczniejsza bo tak to mi marudzi przy nim... ---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:50 ---------- Gdzie macie klub? Trzeba spełnić jakieś specjalne warunki by się tam dostać? Czy to w ogóle zamknięta grupa? |
|
|
|
|
|
#712 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 208
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
W niektórych firmach jest zakładka "praca" i można wysłać CV bez pisana dlaczego i po co. Ja chciałabym iść do firm ale się wstydzę. Poza tym ludzie z mojej dzielnicy mnie znają. Tam gdzie pracowałam widywałam różnych ludzi z różnych firm. Głupio mi teraz tak chodzić.
|
|
|
|
|
|
#713 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#714 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#715 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;40121523]weź, jestem załamana. całkiem załamana. wieje, sypie
u mnie zimno tylko i pochmurno, ale zapowiadali że w kujawsko-pomorskim też ma sypać jeszcze |
|
|
|
|
#716 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
ja kiedyś pozostawiałam w kilku miejscach cv ale bez oddzewu... pytam czy moge zostawić cv albo czy jest jakieś miejsce, zobacze jak to dzisiaj wyjdzie, może jest jakaś taktyka? hehe ![]() jest tak pochmurno, pada deszcz i ogólnie roztopy, nie lubię wtedy wychodzić i mokra, z parasolką chodzić i pytać, bo czuję się wtedy nie swojo, ale co zrobię, na wiosnę mogę się nie doczekać ![]()
|
|
|
|
|
|
#717 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 235
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
katepew pracowałam w jednej z sieciówek na stanowisku kierowniczym, więc odniosę się do Twojej pracy w sklepie i kwestii dyspozycyjności w weekendy ze strony pracodawcy.
Zatrudniając studentkę zdawałam sobie sprawę, z tego że ma ćwiczenia, wykłady, kolokwia, sesję, że student dzienny ma zajęcia w dni powszednie, a zaoczny w weekendy, tylko że przy przynoszeniu CV i określeniu dyspozycyjności lub na rozmowie kwalifikacyjnej zawsze w przypadku takiego studenta mówił, że owszem studiuje, ale ma zajęcia 1-2 razy w miesiącu. Po zatrudnieniu okazywało się, że nagle zajęcia są 3-4 razy w miesiącu (tak jak pisałaś miałaś zajęcia co tydzień). Hm, ja pracując w firmie 2 lata musiałabym spędzać 4 weekendy w miesiącu w pracy po 12 godzin, a pracownik w pierwszych miesiącach pracy zatrudniony na UZ miałby wszystkie weekendy wolne. Napiszesz, że pracowałaś w dni powszednie, wyrabiałaś ilość godzin na etat i dziewczyny nie miały nic przeciwko. Ale.. praca w sklepie w galerii handlowej w dzień powszedni nie jest równa pracy w dzień weekendowy, tym samym wartość robocza pracy nie jest taka sama. Mój sklep funkcjonował na weekendach, utarg sobotni i niedzielni był 3-5 razy większy niż w pozostałe dni tygodnia, 3-5 razy większa ilość klientów do obsłużenia. 12 godzin pracy w poniedziałek było dla mnie jak 6 godzin pracy w sobotę. W moim sklepie każda z dziewczyn miała wolny 1 lub 1,5 weekendu w miesiącu, jak wytłumaczyć pracownikowi, że ktoś inny będzie miał wolne 4 weekendy? Zmianowa praca w sklepie tak dezorganizuje życie osobiste, że mając do dyspozycji jeden weekend w miesiącu wolny ciężko go rozplanować dla chłopaka, znajomych, rodziny i siebie. Wolny wtorek i czwartek nie równa się wolnemu weekendowi. Napiszesz, że dziewczyny pracujące z Tobą nie miały nic przeciwko systemowi pracy, Twoim wolnym weekendom i z uśmiechem przychodziły w każdą sobotę i niedzielę. Być może, ale nie zapominaj, że dziewczyny pracujące w sklepach do perfekcji, oprócz technik sprzedaży i manipulacji klientami, opanowały hipokryzję, a oprócz wzajemnych uśmiechów na sali sprzedaży, są jeszcze nieoficjalne rozmowy na zapleczu z kierownictwem, zwłaszcza z pracownikami z dłuższym stażem niż Twój. Piszę na przykładzie swojego sklepu, bo u mnie też dziewczyny pozornie były zżyte, spotkania po pracy etc., ale w analogicznej sytuacji nikt nie potrafił powiedzieć dziewczynie, która studiowała zaocznie, że to niesprawiedliwe, że nie pracuje w weekendy, życzyły powodzenia na zjazdach etc., a jak ona była na tym zjeździe, to się zaczynała nagonka na dziewczynę i bunt, że to nie fair, że pracując rok dłużej ktoś nie ma wolnych weekendów. Prawda jest taka, że dla sklepu funkcjonującego 12/24h, 7 dni w tygodniu bardziej pożądana jest studentka dzienna niż studentka zaoczna. Napisałam to dlatego, żebyś nie odbierała personalnie sytuacji ze zwolnieniem ze sklepu. Biznes to biznes. Nie wpisywałaś się w kanon piękna? Ktoś Ci tak powiedział, czy sama zinterpretowałaś to tak, po otrzymaniu wypowiedzenia? Gdybyś się nie wpisywała, nikt by Cię nie zatrudnił w tym sklepie. Swoją drogą zawsze przerażały mnie sklepy, w których kryterium doboru pracownic stanowił jeden wzorzec kobiety - podobny wzrost, sylwetka, kolor i długość włosów, identyczna fryzura. U mnie od idealnej prezencji były manekiny , dziewczyny musiały przede wszystkim potrafić sprzedawać.
Edytowane przez liittleedeviil Czas edycji: 2013-04-04 o 10:30 |
|
|
|
|
#718 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 335
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
|
#719 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Majątku nie strace na dojazdy tam, czasem trzeba zainwestować, a wszystko okaże się w praniu...
|
|
|
|
|
#720 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 5 197
|
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5
Cytat:
Jak spotkasz kogoś z ochrony czy recepcjonistkę to po prostu poproś kierownika i jemu przekaż CV. Ja tak robiłam Ale najwyraźniej nieskutecznie bo nikt się nie odezwał
__________________
Kto Ci powiedział, że jestem kobietą? Ja nie jestem kobietą. Jestem ewenementem ![]() 28.05.12 podcięcie końcówek 12.07.12 podcięcie końcówek Tż- Towarzysz Życia ![]() |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Praca i biznes
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:27.






)
najgorsze, ze bede musiala dzwonic i rozmawiac w 2 jezykach! A ja nie znam na tyle ang by dogadać się z dostawcami
, mam wnuczkę rok młodszą i jest na 3 roku "



ale i tak wyszło że mnie nie lubi i nie mieszczę się w kanonie piękna jakie powinno u niej pracować.... 




![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)




