Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5 - Strona 24 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Praca i biznes

Notka

Praca i biznes W tym miejscu rozmawiamy o pracy i biznesie. Jeśli szukasz pracy, planujesz ją zmienić lub prowadzisz własny biznes, to miejsce jest dla ciebie.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-04-03, 20:14   #691
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez verda Pokaż wiadomość
No ja wiele rozumiem ALE przecież informatyk to dobry zawód, nie pojmuję czemu nie iść w tym kierunku (zamiast robić magisterkę i inne kursy z innych w dodatku mało związanych ze sobą dziedzin) nie uczyć się programowania we własnym zakresie. W tym jest praca, chociażby na zlecenie, ale jest! No i nie wiem jak można skończyć takie studia i nie znać chociaż angielskiego, przecież jest go tam wszędzie pełno więc pewnie koleżanka jest chociaż na tym B2...
Abstrahując od tego, że informatyk to bardzo pojemne pojęcie (i że informatyke można skończyć zarówno na Politechnice Warszawskiej jak i na Uniwersytecie Pedagogicznym), to problem jest też w tym, że szukając programisty operującego świetnie w języku XYZ nikogo nie interesuje, że jestes informatykiem wg przedstawionego przez Ciebie dyplomu i możesz się douczyć albo że znasz inny język. Masz znać XYZ i możesz być nawet matematykiem albo filologiem, bylebyś swobodnie go używał do programowania. No i kolejna sprawa - nie każdy czuje programowanie i nie każdy dobrze wypadnie w teście sprawdzającym swobodę programowania w danym języku... Poza tym również w tej dziedzinie trzeba mieć trochę doświadczenia i móc się pochwalić jeśli nie pracą przez jakiś okres czasu dla jakiejś firmy to np. własnymi projektami. Słowem, żeby mieć dobry start po informatyce to trzeba bardzo dużo robić na studiach (zlecenia, projekty, czy douczanie się języków progr.).
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 20:35   #692
szakal165
Zakorzenienie
 
Avatar szakal165
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 5 793
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

tez prawda
szakal165 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 20:36   #693
evilcia
Zadomowienie
 
Avatar evilcia
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Z domu
Wiadomości: 1 790
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Witajcie dziewczyny Podczytuję Was cały czas i niesamowicie cieszę się, że w końcu się Szakal udało znaleźć pracę

Cytat:
Napisane przez szakal165 Pokaż wiadomość
tak w skrócie: poszłam najpierw ze skierowaniem do lekarza medycyny pracy u nich (żałuję, że pojechałam wczesnym autobusem, bo musiałam na mrozie prawie 40minut czekać, a bałam się że muszę byc punktualnie- okazało się, że i tak czekałam więc tragedii w 15min na dotarcie z przystanku by nie było... ale w sumie nie miałam pojęcia o tym)
Dałam im faktury za badania ale nie zwrocili mi za nie na razie? Dostałam czip (trzeba skanowac sie przy wejsciu/wyjsciu) i juz spieprzyłam, bo pomyliłam strony (po lewej poszłam choć było to dla produkcyjnych pracowników a ja nie wiedziałam) i na dodatek jak skanowałam się przy wyjściu, to zapomniałam 1 przycisku wcisnąć i nie wiem, czy coś wyszło...
Wreczono mi liste obowiazków na 3 strony najgorsze, ze bede musiala dzwonic i rozmawiac w 2 jezykach! A ja nie znam na tyle ang by dogadać się z dostawcami Poza tym podpisałam umowę, odbyłam szkolenie bhp trwające 2 godziny, poznałam chyba z 40 osób (kolejno mnie wszędzie przedstawiali ) i ogólnie to słuchałam/czytałam, nic nie robiłam bo nie miałam swojego pc ani w ogóle nic nie umiem na razie...

---------- Dopisano o 19:30 ---------- Poprzedni post napisano o 19:29 ----------

Pani doktor med.pracy spojrzała na moj rocznik i stwoierdziła "pani do pracy? pani powinna się uczyć , mam wnuczkę rok młodszą i jest na 3 roku "
Rozumiem, że po pierwszym dniu stres jest mega. Zawsze tak jest, multum ludzi na raz, pełno informacji i jedna ważniejsza od drugiej, ale to tak na początku zawsze jest. Z czasem jest lepiej Przede wszystkim tak jak Ci dziewczyny już doradziły, koniecznie załóż sobie jakiś notes, gdzie będziesz zapisywać najważniejsze informacje, żeby nie pytać się o to samo po kilka razy, bo w pewnym momencie ludziom jednak cierpliwość wysiada.

A z drugiej strony, pomyśl sobie, że po tylu latach bezrobocia i beznadziei w końcu masz szansę nie tylko zarobić trochę pieniędzy, lecz przede wszystkim się rozwijać - nie tylko językowo, ale też pobyć wśród ludzi, nabrać doświadczenia biznesowego, które przyda się nie tylko w pracy, ale i w życiu.

A złym odbijaniem się nie przejmuj. Zapisz sobie godzinę wejścia/wyjścia i zgłoś to kadrom (najlepiej mailowo, to wtedy masz dowód, bo po miesiącu można zapomnieć, co się zdarzyło danego dnia). Mi się ciągle zdarza, że albo zapomnę się odbić przy wyjściu, bo zagadam się przez komórkę albo odbijam się jako wejście zamiast wyjścia, no albo w ogóle karty nie biorę, bo została w innej torebce. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia się źle odbijasz

Z całego serca życzę Ci powodzenia!!! I obyś wracała tutaj jako pracuś a nie bezrobotny.

Wszystkim pozostałym dziewczynom życzę, aby szczęście i do Was się uśmiechnęło. Mimo że już jakiś czas pracuję, to nadal pamiętam horror poszukiwania pracy i cały czas mnie to przeraża, że znowu mogę wrócić do poszukiwania :|

Edytowane przez evilcia
Czas edycji: 2013-04-03 o 20:37
evilcia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 20:49   #694
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

byłam na tym szkoleniu w restauracjobarze... co mam mieszane uczucia... 5zł za godz netto, umowa na 3 miesiące z aneksem na karę 300zł jeśli zrezygnowałabym, praca niby łatwa.. ale jest ale- nadal jest nabór na staże, chciałam popytać trochę po firmach, może akurat by się coś udało a tak jak coś nie będę miała szansy;/ z drugiej strony niby mogę nie dostać jednak żadnego stażu czy innej pracy... co myślicie?? bo z tego baru chcą żeby jutro podpisała umowę i odrazu praca...
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 21:01   #695
liittleedeviil
Raczkowanie
 
Avatar liittleedeviil
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 235
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

myboyismine myślę, że trudno będzie którejkolwiek z nas napisać, jaką decyzję powinnaś podjąć bo zależy ona od Twojej sytuacji osobistej - jak długo szukasz pracy, co zamierzać w życiu robić, jakie są realne szanse na znalezienie innej pracy i najważniejsze - czy możesz pozwolić sobie jeszcze trochę na niepracowanie czy potrzebujesz gotówki na już?

Edytowane przez liittleedeviil
Czas edycji: 2013-04-03 o 21:02
liittleedeviil jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 21:04   #696
Auksencja
Rozeznanie
 
Avatar Auksencja
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 552
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez evilcia Pokaż wiadomość
Wszystkim pozostałym dziewczynom życzę, aby szczęście i do Was się uśmiechnęło. Mimo że już jakiś czas pracuję, to nadal pamiętam horror poszukiwania pracy i cały czas mnie to przeraża, że znowu mogę wrócić do poszukiwania :|
Ja mam tak samo... niczego nie można być pewnym. No ale bądźmy dobrej myśli.
Auksencja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 21:12   #697
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

nie pracuję od lutego, mieszkam w mieście wojewódzkim więc niby tak trudno nie powinno być a jednak,.. kończę studiować administrację i chciałabym coś w tym kierunku, noo ale jest po niej jak jest. Jeśli w tym miesiącu nie znajdę pracy będę musiała wrócić do domu rodzinnego... więc można powiedziec ze pracy potzrebuję na już.. to w barze chciałam potraktować jako taką w międzyczasie, ale wycwanili się
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-03, 21:12   #698
verda
Inkwizytor
 
Avatar verda
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: zabita dechami...
Wiadomości: 2 175
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Ja też boje się okropnie ewentualnego ponownego szukania... Mam wręcz przez to paranoję
__________________
“Never forget what you are, for surely the world will not. Make it your strength. Then it can never be your weakness. Armor yourself in it, and it will never be used to hurt you.” Martin

wymianka książkowa
verda jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 02:00   #699
katepew
Rozeznanie
 
Avatar katepew
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 969
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cześć Wszystkim
Ja pisała z jakiś rok temu zdołowana rynkiem pracy, ale jakiś czas później znalazłam pracę w obsłudze klienta - coś jak bank... ale przez ten rok tak się wiele zmieniło, że aż nie wiem czy teraz nie jest gorzej niż kiedykolwiek.
Postanowiłam napisać tutaj, bo już nie wiem co mam sama sądzić o sobie, czy ze mną jest coś nie tak... czy sama chęć własnego rozwoju i pracowitość, to jednak dzisiaj taka kula u nogi, czy opłaca się być dzisiaj chamem i leniem...Zawsze jak coś się dzieje w życiu staram się jak najszybciej przystosować do nowych sytuacji, ale teraz to mi wszystkie witki opadają Ale od początku. Studiuję ekonomię (magisterka). Ponad rok temu przeprowadziłam się do Stolicy za pracą i szczęśliwie udało mi się ją znaleźć nawet szybko właśnie w obsłudze klienta (miała już wcześniej doświadczenie w tym), byłam w sumie zadowolona, ale po jakimś pół roku atmosfera w pracy nie była już taka ciekawa, natura kierownictwa wyjrzała światło dzienne - poniżanie pracowników w najczystszej postaci, ale dawałam radę i w tym czasie szukałam nowej pracy, jednak w firmie postanowili obciąć etaty, że byłam najmłodsza i bez rodziny (czytaj męża i dzieci, teksty typu: jesteś młoda znajdziesz sobie pracę....)zostałam zwolniona na tydzień przed rozpoczęciem studiów...cóż bywa, i tak chciałam zmienić pracę, ale i tak czułam się strasznie poniżona i odbierałam to jako osobistą porażkę, ponieważ dawałam z siebie 200% i naprawdę lubiłam pracę z klientem tym bardziej gdzie wszyscy moi współpracownicy nie dowierzali, że można zwolnić tak pracowitą osobę (nawet szefowa tak twierdziła, ale kierownicy już nie ).

Ale w miarę się ogarnęłam i po dwóch tygodniach znalazłam pracę w jednej z sieciówek odzieżowych... na rozmowie wszystko pięknie ładnie, elastyczny grafik dostosowany do szkoły i po jakimś miesiącu może dwóch możliwość przejścia na umowę o pracę jeśli odpowiednio się wykażę. Przez pierwszy miesiąc wszystko pięknie, ludzi wspaniali, kierownictwo również, ale oprócz głównej kierowniczki... a że miałam szkołę praktycznie co tydzień, później nałożyła mi się sesja do tego i nie mogłam już pracować w weekendy, ale byłam dostępna od poniedziałku do piątku, i pracowałam cały czas na drugie zmiany do 22 bądź 23, nie narzekałam bo dla tych ludzi z którymi pracowałam tych godzin i nadgodzin było warto i się nie odczuwało tej pory, do tego nawet polubiłam tą pracę Ale pani kierownik zaczęła mi dogryzać i stwierdziła, że uprawiam samowolkę bo nie pracuję w weekendy, i jestem nie dyspozycyjna ( a swoją drogą pracują u niej sami studenci, których nie przymusza do rezygnowania ze szkoły, ale też są nie dyspozycyjni, więc lepiej być jednak dyspozycyjnym ale według niej...), do tego jak miałam do niej jakieś pytanie to wybuchała wobec mnie z krzykiem, że nie ma dla mnie czasu i w ogóle, ale inni po mnie wchodzili i dla nich miała chwilę.... dobra przeżyłam i to ale czara goryczy się przelała, gdy nie chciała mi dać wolnego na ważne egzaminy, chociaż zrobiła mi wielką łaskę że mogłam przyjść na pierwszą zmianę, ale i tak pani kierownik sądziła, że nie przyjdę bo wiedziała jak mi zależy na tym dniu... ale przemogłam się i przyszłam ale jej mina była warta tego kiedy mnie ujrzała tego dnia
ale i tak jędza na koniec zmiany wezwała mnie i ... zwolniła, twierdząc że jestem niedyspozycyjna ale i tak wyszło że mnie nie lubi i nie mieszczę się w kanonie piękna jakie powinno u niej pracować....
I tak od lutego intensywnie poszukuje pracy w warszawie, własnie warszawa niby powinno być łatwiej, ale wcale tak nie jest...
Od lutego wysłałam już jakieś 900 Cv... wszędzie na stanowiska związane z wykształceniem, nawet takie dorywcze.... i na ten stos tych cv odezwało się raptem 10 pracodawców na krzyż... Po prostu żal...
I wiecie co najlepsze jest to, że w 3 przypadkach na rozmowach miałam powiedziane, ze strasznie im się spodobałam i że są jak najbardziej na tak, i że jeszcze dzisiaj zadzwonią do mnie z terminem ustalenia szkolenie... ale jak już zadzwonili to po to że by mi powiedzieć że padły jednak inne nazwiska, ale dostawałam sms, że jednak muszą mi podziękować..... poprostu nie wiedziałam, czy jestem jednak tak beznadziejna czy już z góry były osoby na to stanowisko... nie jestem naiwna, wiem kiedy coś wygląda na kłamstwo, ale tu ewidentnie wszystko było w porządku no i ciach.... teraz chodziłam na szkolenie trwające 2 tygodnie, z egzaminem na koniec i rozmową z górą, szkolenie przeszłam, egzamin zdałam z wysokim wynikiem, ale tak się zestresowałam tym wszystkim i czekaniem 4 godzin na swoja kolej, że nie poszło mi na tej rozmowie, ale dano mi drugą szansę i poszłam na 5 dni próbnych do firmy, pochodziłam wszystko ładnie, pan kierownik pytał mnie z zakresu materiału ze szkolenia, ale ostatniego dnia zrobił mi taką sieczkę bo wypytywał mnie się takich rzeczy z których wiedzę posiadali wyłącznie pracownicy, bo to mówi się wyłącznie po podpisaniu umowy.... no i kazali mi czekać no i czekam już tydzień i ani du du...
teraz wyszło jeszcze, że moja współlokatorka i jej facet będą mieli dziecko, więc chcą się wyprowadzić, A ja sama zostałabym z mieszkaniem na głowie.... Do tego strasznie z dystansem odnoszę sie do tej cudownej stolicy pełnej możliwość i kariery (teraz nawet i wawie jedynie przez znajomości) No i mam taki plan, żeby wrócić do rodziców, pójść na staż do gminy i złapać doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy i stratować z czymś własnym w przyszłości... oczywiście doszkalając się w tej kwestii i dopiero wtedy startować ponownie w wawie....w ogóle moim marzeniem jest założenie własnej firmy, ale wciąż mam wrażenie że nie wiele wiem i póki co nie dam sobie rady....
Ze wszystkimi, z którymi pracowałam, nigdy na mnie nie narzekali, mówili że jestem pracowita, śmiała, ambitna i wiem od czego chcę od życia...że nie siedzę z założonymi rękami i nie czekam, aż mi samo coś spadnie z nieba za darmo...
Ale ja wątpię sama już w to wszystko, bo mam wrażenie że jak bym była chamska, udawała że pracuje, a tak naprawdę wszystko mieć w pupie, wyszłabym lepiej na tym....
A tak wydaje mi się że nie opłaca się być dzisiaj uczciwym, pracowitym i miły dla ludzi....
Może wy dziewczyny coś dostrzeżecie w mojej postawie co nie korzystnie wpływa na moją osobę...
I przepraszam, że tak dużo tego, ale musiałam się wygadać, bo już nie wiem co sądzić o dzisiejszym rynku pracy....
__________________
Taa bo uwierzę, że państwo nam nie przeszkadza, a spokojna przyszłość nas czeka
http://demotywatory.pl/3671712/Czasem-mam-wrazenie

http://www.youtube.com/watch?v=QUQsqBqxoR4 jest moc siedzi i nie chce wyjść

Edytowane przez katepew
Czas edycji: 2013-04-04 o 02:16
katepew jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 08:43   #700
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Pogoda mnie dobija...
Mam wrażenie, że te proszki które biorę, to potengują te moje przeziębienie a nie leczą Mózg wysmarkam zaraz...
Mam dość, jestem smutna, zła... Nawet nutella mnie nie cieszy.
Chcę wiosnę, pracę i zdrowie!!!

---------- Dopisano o 08:42 ---------- Poprzedni post napisano o 08:40 ----------

Cytat:
Napisane przez evilcia Pokaż wiadomość
. Mimo że już jakiś czas pracuję, to nadal pamiętam horror poszukiwania pracy i cały czas mnie to przeraża, że znowu mogę wrócić do poszukiwania :|
sądzę, że nawet jak coś znajdę, to też będę tak miała..

---------- Dopisano o 08:43 ---------- Poprzedni post napisano o 08:42 ----------

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
byłam na tym szkoleniu w restauracjobarze... co mam mieszane uczucia... 5zł za godz netto, umowa na 3 miesiące z aneksem na karę 300zł jeśli zrezygnowałabym, praca niby łatwa.. ale jest ale- nadal jest nabór na staże, chciałam popytać trochę po firmach, może akurat by się coś udało a tak jak coś nie będę miała szansy;/ z drugiej strony niby mogę nie dostać jednak żadnego stażu czy innej pracy... co myślicie?? bo z tego baru chcą żeby jutro podpisała umowę i odrazu praca...
szczerze? ja bym nie skorzystała...
wolę staż za grosze niż pracę w restauracjobarze.
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 08:45   #701
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Tusia, w końcu musi przejść ja ponad 2 tygodnie chorowałam...

qrcze, nie mogę się do up dodzwonić.... według tego co pisze na stronie urzędu wychodzi na to, że urząd sam wysyła na staże, ale zawsze trzeba było samemu znaleźć firmę...

---------- Dopisano o 08:45 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;40120453]



szczerze? ja bym nie skorzystała...
wolę staż za grosze niż pracę w restauracjobarze.[/QUOTE]


z kasą pewnie podobnie, ale po stażu mogę coś działać z konkretną pracą, to w barze za 5 zł i z karą za odejście to dla zdesperowanych... i tak źle, i tak nie dobrze
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 08:47   #702
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
nie pracuję od lutego, mieszkam w mieście wojewódzkim więc niby tak trudno nie powinno być a jednak,.. kończę studiować administrację i chciałabym coś w tym kierunku, noo ale jest po niej jak jest. Jeśli w tym miesiącu nie znajdę pracy będę musiała wrócić do domu rodzinnego... więc można powiedziec ze pracy potzrebuję na już.. to w barze chciałam potraktować jako taką w międzyczasie, ale wycwanili się
możesz to potraktować jako "przejściówka" ale jeśli masz jeszcze status studenta, poszukaj stażu. co Ci ze studiów mając prace w barze.
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 08:50   #703
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

jednak się dodzwoniłam... niby kilka dni temu informację o projekcie dali, wnioski cały czas dostają ale babka powiedziałą ze kasy już nie mają i wszytskie mają odmowne decyzje... super... ;/
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 08:58   #704
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez katepew Pokaż wiadomość
Cześć Wszystkim
Ja pisała z jakiś rok temu zdołowana rynkiem pracy, ale jakiś czas później znalazłam pracę w obsłudze klienta - coś jak bank... ale przez ten rok tak się wiele zmieniło, że aż nie wiem czy teraz nie jest gorzej niż kiedykolwiek.
Postanowiłam napisać tutaj, bo już nie wiem co mam sama sądzić o sobie, czy ze mną jest coś nie tak...
witamy

Cytat:
Napisane przez katepew Pokaż wiadomość
zostałam zwolniona na tydzień przed rozpoczęciem studiów...cóż bywa, i tak chciałam zmienić pracę, ale i tak czułam się strasznie poniżona i odbierałam to jako osobistą porażkę, ponieważ dawałam z siebie 200% i naprawdę lubiłam pracę z klientem tym bardziej gdzie wszyscy moi współpracownicy nie dowierzali, że można zwolnić tak pracowitą osobę (nawet szefowa tak twierdziła, ale kierownicy już nie ).
ja już tu pisałam, że zwolniono mnie po 5 latach, gdzie pracowałam od początku firmy, tak więc....
i jeszcze dostałam podwyżkę z listopadzie i największa premię z pracowników na święta

Cytat:
Napisane przez katepew Pokaż wiadomość
Ale w miarę się ogarnęłam (...) wszystko pięknie, ludzi wspaniali, kierownictwo również, ale oprócz głównej kierowniczki... a że miałam szkołę praktycznie co tydzień, później nałożyła mi się sesja do tego i nie mogłam już pracować w weekendy, ale byłam dostępna od poniedziałku do piątku, i pracowałam cały czas na drugie zmiany do 22 bądź 23, nie narzekałam bo dla tych ludzi z którymi pracowałam tych godzin i nadgodzin było warto i się nie odczuwało tej pory, do tego nawet polubiłam tą pracę Ale pani kierownik zaczęła mi dogryzać i stwierdziła, że uprawiam samowolkę bo nie pracuję w weekendy
ja miałam to samo w jednej z prac. i złożyłam wypowiedzenie, bo nie dałam sobą pomiatać, tylko dlatego, że mąż zdradzał nasza kierowiczkę i ona się wyżywałą

Cytat:
Napisane przez katepew Pokaż wiadomość
Od lutego wysłałam już jakieś 900 Cv... wszędzie na stanowiska związane z wykształceniem, nawet takie dorywcze.... i na ten stos tych cv odezwało się raptem 10 pracodawców na krzyż... Po prostu żal...
I wiecie co najlepsze jest to, że w 3 przypadkach na rozmowach miałam powiedziane, ze strasznie im się spodobałam i że są jak najbardziej na tak, i że jeszcze dzisiaj zadzwonią do mnie z terminem ustalenia szkolenie... ale jak już zadzwonili
900 cv? Rany, to ja myślałam, że moja setka od lutego to jakiś kosmiczny wyczyn!
Niestety, ja słyszałam w marcu na każej rozmowie, że jestem idealna ect ect a jak widać, dalej nie pracuję...


Cytat:
Napisane przez katepew Pokaż wiadomość
teraz wyszło jeszcze, że moja współlokatorka i jej facet będą mieli dziecko, więc chcą się wyprowadzić, A ja sama zostałabym z mieszkaniem na głowie.... Do tego strasznie z dystansem odnoszę sie do tej cudownej stolicy pełnej możliwość i kariery (teraz nawet i wawie jedynie przez znajomości) No i mam taki plan, żeby wrócić do rodziców, pójść na staż do gminy i złapać doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy i stratować z czymś własnym w przyszłości... oczywiście doszkalając się w tej kwestii i dopiero wtedy startować ponownie w wawie....w ogóle moim marzeniem jest założenie własnej firmy, ale wciąż mam wrażenie że nie wiele wiem i póki co nie dam sobie rady....
stolica nie jest cudowna...
może ogłoś, że masz mieszkanie na do wynajęcia i niech ktoś do Ciebie dobije, będzie raźniej i taniej

---------- Dopisano o 08:57 ---------- Poprzedni post napisano o 08:55 ----------

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
jednak się dodzwoniłam... niby kilka dni temu informację o projekcie dali, wnioski cały czas dostają ale babka powiedziałą ze kasy już nie mają i wszytskie mają odmowne decyzje... super... ;/
a prywatne firmy się nie ogłaszają? ze szukają stażystów?

---------- Dopisano o 08:58 ---------- Poprzedni post napisano o 08:57 ----------

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
Tusia, w końcu musi przejść ja ponad 2 tygodnie chorowałam...
oh, to może jeszcze przede mną półtora tygodnia cierpień

Edytowane przez be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Czas edycji: 2013-04-04 o 08:57
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:05   #705
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

ostatnio 3 czy 4 się ogłosiły to wysłałam do nich cv, ale pisały ze to z tego projektu... zjem coś, ubieram się i idę popytać gdzieś o pracę...
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:20   #706
astra001
Raczkowanie
 
Avatar astra001
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 208
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez myboyismine Pokaż wiadomość
ostatnio 3 czy 4 się ogłosiły to wysłałam do nich cv, ale pisały ze to z tego projektu... zjem coś, ubieram się i idę popytać gdzieś o pracę...
Hej
Właśnie miałam się poradzić. Napisałaś że idziesz " popytać o pracę" tzn. że będziesz chodzić po firmach i pytać??? Cała moja rodzina mi gada że powinnam właśnie tak szukać pracy.
Problem w tym że ja nie wiem jak mam się za to zabrać. Nigdy nie chodziłam po firmach. Strasznie się wstydzę i nie wiem co mam mówić. Na dole zawsze siedzi ochrona lub recepcjonistka i w sumie tylko im można zostawić CV. Nie sądzę że przekażą je dalej.
Czy któraś z was roznosiła CV w ten sposób? Doradźcie mi czy warto i jak to robić.
astra001 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:38   #707
pulinaj
Rozeznanie
 
Avatar pulinaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 602
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez astra001 Pokaż wiadomość
Hej
Właśnie miałam się poradzić. Napisałaś że idziesz " popytać o pracę" tzn. że będziesz chodzić po firmach i pytać??? Cała moja rodzina mi gada że powinnam właśnie tak szukać pracy.
Problem w tym że ja nie wiem jak mam się za to zabrać. Nigdy nie chodziłam po firmach. Strasznie się wstydzę i nie wiem co mam mówić. Na dole zawsze siedzi ochrona lub recepcjonistka i w sumie tylko im można zostawić CV. Nie sądzę że przekażą je dalej.
Czy któraś z was roznosiła CV w ten sposób? Doradźcie mi czy warto i jak to robić.
Ja nie roznosiłam. Jeszcze. Na razie planuję powysyłać CV do firm, które się nie ogłaszają. Zastanawiam się tylko, jak to ująć w mailu. Przecież nie wiem jakie stanowiska tam mają. Mogę po prostu napisać, że byłabym zainteresowana pracą, nie wspominając jakie stanowisko mnie interesuje?
Nie liczę na odzew, chyba że stanie się cud, ale spróbować warto.

Chyba deprecha mnie łapie. Poza tym mam jakieś wyrzuty sumienia, że wszyscy w domu pracują, a ja siedzę. Tzn. Nie dosłownie. Posprzątam, ugotuję, wypiorę, wyprasuję, także się nie obijam. Jednak mam wrażenie, że to mało.
__________________
pulinaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:40   #708
mikados
Rozeznanie
 
Avatar mikados
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: płd PL albo gdzieś dalej....
Wiadomości: 925
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez verda Pokaż wiadomość
Ja też boje się okropnie ewentualnego ponownego szukania... Mam wręcz przez to paranoję
Verda , już coś Ci na ten temat pisałam w klubie, luzuj bejbe i nie martw się na zapas, szef powiedział Ci co i jak więc dalej rób wszystko tak jak robisz a o szukaniu pracy nawet nie myśl.
mikados jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:47   #709
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

hej dziewczyny

Ja dzisiaj mam pod opieką jeszcze ta małą córkę kuzynki, teraz mi zasnęła, ciekawe na jak długo?

Ja, jak to ja, oczywiście wszystko z wczoraj analizowałam i już takie myśli mam że szok

Po pierwsze zapomniałam zapytać od kiedy byłoby ewentualne zatrudnienie - ona do mnie powiedziała, że jestem pierwsza więc mogę sobie swobodnie wybrać w którym tyg chce odbyć ten staż (licząc od przyszłego tyg aż do końca maja) - no i tu moja wyobraźnia ruszyła - czy ona chce do końca maja sprawdzać sobie ludzi tydzień po tygodniu? Czy jak ja skończę swój tydzień to czy dostane odpowiedź jakąkolwiek, że albo się nie nadaję i sajonara czy że przechodzę dalej, czy jak? No i tata też mi nasunął myśl, że może ona taka cwana jest i sobie nabierze pełno ludzi, każdy będzie za darmo odbębniał tydzień wolontariatu...

Jak ja nienawidzę swojego głupiego analizowania...
W poniedziałek zapytam o to o czym zapomniałam, no i zobaczymy co z tego wyjdzie
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:48   #710
mikados
Rozeznanie
 
Avatar mikados
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: płd PL albo gdzieś dalej....
Wiadomości: 925
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;40120453]Pogoda mnie dobija...
Mam wrażenie, że te proszki które biorę, to potengują te moje przeziębienie a nie leczą Mózg wysmarkam zaraz...
Mam dość, jestem smutna, zła... Nawet nutella mnie nie cieszy.
Chcę wiosnę, pracę i zdrowie!!![COLOR="Silver"]
.[/QUOTE]

Pogoda chyba wszystkich dobija, wczoraj przez pół dnia taka zawierucha, że świata nie było widać aż nic się nie chce. Tusia zdrowiej. Ja też niestety złapałam przeziębienie bo jak głupek chodziłam cały wtorek bez czapki.
Słonko, słonko gdzie jesteś??
mikados jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:50   #711
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez pulinaj Pokaż wiadomość
Ja nie roznosiłam. Jeszcze. Na razie planuję powysyłać CV do firm, które się nie ogłaszają. Zastanawiam się tylko, jak to ująć w mailu. Przecież nie wiem jakie stanowiska tam mają. Mogę po prostu napisać, że byłabym zainteresowana pracą, nie wspominając jakie stanowisko mnie interesuje?
Nie liczę na odzew, chyba że stanie się cud, ale spróbować warto.

Chyba deprecha mnie łapie. Poza tym mam jakieś wyrzuty sumienia, że wszyscy w domu pracują, a ja siedzę. Tzn. Nie dosłownie. Posprzątam, ugotuję, wypiorę, wyprasuję, także się nie obijam. Jednak mam wrażenie, że to mało.
Ja też nie roznosiłam, tzn. kiedyś tam się wybrałam by zanieść do sklepów w CH ale jestem niesmiała i mam niską samoocenę to jak widziałam jakieś lalunie za ladą to sobie odpuszczałam i nie wchodziłam...

Mam takie same myśli, właśnie teraz siedzę w domu sama, posprzątałam, przygotuję obiad, ale będę musiała iść do domu kuzynki bo tam został jej syn, co prawda ma 12 lat i mówiła że może zostać sam, no ale to różnie bywa. Chociaż mała jak go nie widzi jest grzeczniejsza bo tak to mi marudzi przy nim...

---------- Dopisano o 09:50 ---------- Poprzedni post napisano o 09:50 ----------

Gdzie macie klub? Trzeba spełnić jakieś specjalne warunki by się tam dostać? Czy to w ogóle zamknięta grupa?
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:51   #712
astra001
Raczkowanie
 
Avatar astra001
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 208
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez pulinaj Pokaż wiadomość
Ja nie roznosiłam. Jeszcze. Na razie planuję powysyłać CV do firm, które się nie ogłaszają. Zastanawiam się tylko, jak to ująć w mailu. Przecież nie wiem jakie stanowiska tam mają. Mogę po prostu napisać, że byłabym zainteresowana pracą, nie wspominając jakie stanowisko mnie interesuje?
Nie liczę na odzew, chyba że stanie się cud, ale spróbować warto.

Chyba deprecha mnie łapie. Poza tym mam jakieś wyrzuty sumienia, że wszyscy w domu pracują, a ja siedzę. Tzn. Nie dosłownie. Posprzątam, ugotuję, wypiorę, wyprasuję, także się nie obijam. Jednak mam wrażenie, że to mało.
Ja wysyłałam CV do firm ale nikt mi nie odpowiedział W niektórych firmach jest zakładka "praca" i można wysłać CV bez pisana dlaczego i po co. Ja chciałabym iść do firm ale się wstydzę. Poza tym ludzie z mojej dzielnicy mnie znają. Tam gdzie pracowałam widywałam różnych ludzi z różnych firm. Głupio mi teraz tak chodzić.
astra001 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 09:54   #713
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez mikados Pokaż wiadomość
Pogoda chyba wszystkich dobija, wczoraj przez pół dnia taka zawierucha, że świata nie było widać aż nic się nie chce. Tusia zdrowiej. Ja też niestety złapałam przeziębienie bo jak głupek chodziłam cały wtorek bez czapki.
Słonko, słonko gdzie jesteś??
z tą pogodą to chyba jakieś żarty są
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:02   #714
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez mikados Pokaż wiadomość
Pogoda chyba wszystkich dobija, wczoraj przez pół dnia taka zawierucha, że świata nie było widać aż nic się nie chce. Tusia zdrowiej. Ja też niestety złapałam przeziębienie bo jak głupek chodziłam cały wtorek bez czapki.
Słonko, słonko gdzie jesteś??
weź, jestem załamana. całkiem załamana. wieje, sypie nie wiem, gdzie jest słoneczko... niby po 10 kwietnia ma być wiosna
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:14   #715
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;40121523]weź, jestem załamana. całkiem załamana. wieje, sypie nie wiem, gdzie jest słoneczko... niby po 10 kwietnia ma być wiosna[/QUOTE]
u mnie zimno tylko i pochmurno, ale zapowiadali że w kujawsko-pomorskim też ma sypać jeszcze
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:28   #716
myboyismine
Zakorzenienie
 
Avatar myboyismine
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 21 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez astra001 Pokaż wiadomość
Hej
Właśnie miałam się poradzić. Napisałaś że idziesz " popytać o pracę" tzn. że będziesz chodzić po firmach i pytać??? Cała moja rodzina mi gada że powinnam właśnie tak szukać pracy.
Problem w tym że ja nie wiem jak mam się za to zabrać. Nigdy nie chodziłam po firmach. Strasznie się wstydzę i nie wiem co mam mówić. Na dole zawsze siedzi ochrona lub recepcjonistka i w sumie tylko im można zostawić CV. Nie sądzę że przekażą je dalej.
Czy któraś z was roznosiła CV w ten sposób? Doradźcie mi czy warto i jak to robić.

ja kiedyś pozostawiałam w kilku miejscach cv ale bez oddzewu... pytam czy moge zostawić cv albo czy jest jakieś miejsce, zobacze jak to dzisiaj wyjdzie, może jest jakaś taktyka? hehe

jest tak pochmurno, pada deszcz i ogólnie roztopy, nie lubię wtedy wychodzić i mokra, z parasolką chodzić i pytać, bo czuję się wtedy nie swojo, ale co zrobię, na wiosnę mogę się nie doczekać
myboyismine jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:29   #717
liittleedeviil
Raczkowanie
 
Avatar liittleedeviil
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 235
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

katepew pracowałam w jednej z sieciówek na stanowisku kierowniczym, więc odniosę się do Twojej pracy w sklepie i kwestii dyspozycyjności w weekendy ze strony pracodawcy.

Zatrudniając studentkę zdawałam sobie sprawę, z tego że ma ćwiczenia, wykłady, kolokwia, sesję, że student dzienny ma zajęcia w dni powszednie, a zaoczny w weekendy, tylko że przy przynoszeniu CV i określeniu dyspozycyjności lub na rozmowie kwalifikacyjnej zawsze w przypadku takiego studenta mówił, że owszem studiuje, ale ma zajęcia 1-2 razy w miesiącu. Po zatrudnieniu okazywało się, że nagle zajęcia są 3-4 razy w miesiącu (tak jak pisałaś miałaś zajęcia co tydzień). Hm, ja pracując w firmie 2 lata musiałabym spędzać 4 weekendy w miesiącu w pracy po 12 godzin, a pracownik w pierwszych miesiącach pracy zatrudniony na UZ miałby wszystkie weekendy wolne.

Napiszesz, że pracowałaś w dni powszednie, wyrabiałaś ilość godzin na etat i dziewczyny nie miały nic przeciwko. Ale.. praca w sklepie w galerii handlowej w dzień powszedni nie jest równa pracy w dzień weekendowy, tym samym wartość robocza pracy nie jest taka sama. Mój sklep funkcjonował na weekendach, utarg sobotni i niedzielni był 3-5 razy większy niż w pozostałe dni tygodnia, 3-5 razy większa ilość klientów do obsłużenia. 12 godzin pracy w poniedziałek było dla mnie jak 6 godzin pracy w sobotę.

W moim sklepie każda z dziewczyn miała wolny 1 lub 1,5 weekendu w miesiącu, jak wytłumaczyć pracownikowi, że ktoś inny będzie miał wolne 4 weekendy? Zmianowa praca w sklepie tak dezorganizuje życie osobiste, że mając do dyspozycji jeden weekend w miesiącu wolny ciężko go rozplanować dla chłopaka, znajomych, rodziny i siebie. Wolny wtorek i czwartek nie równa się wolnemu weekendowi. Napiszesz, że dziewczyny pracujące z Tobą nie miały nic przeciwko systemowi pracy, Twoim wolnym weekendom i z uśmiechem przychodziły w każdą sobotę i niedzielę. Być może, ale nie zapominaj, że dziewczyny pracujące w sklepach do perfekcji, oprócz technik sprzedaży i manipulacji klientami, opanowały hipokryzję, a oprócz wzajemnych uśmiechów na sali sprzedaży, są jeszcze nieoficjalne rozmowy na zapleczu z kierownictwem, zwłaszcza z pracownikami z dłuższym stażem niż Twój.

Piszę na przykładzie swojego sklepu, bo u mnie też dziewczyny pozornie były zżyte, spotkania po pracy etc., ale w analogicznej sytuacji nikt nie potrafił powiedzieć dziewczynie, która studiowała zaocznie, że to niesprawiedliwe, że nie pracuje w weekendy, życzyły powodzenia na zjazdach etc., a jak ona była na tym zjeździe, to się zaczynała nagonka na dziewczynę i bunt, że to nie fair, że pracując rok dłużej ktoś nie ma wolnych weekendów. Prawda jest taka, że dla sklepu funkcjonującego 12/24h, 7 dni w tygodniu bardziej pożądana jest studentka dzienna niż studentka zaoczna.

Napisałam to dlatego, żebyś nie odbierała personalnie sytuacji ze zwolnieniem ze sklepu. Biznes to biznes. Nie wpisywałaś się w kanon piękna? Ktoś Ci tak powiedział, czy sama zinterpretowałaś to tak, po otrzymaniu wypowiedzenia? Gdybyś się nie wpisywała, nikt by Cię nie zatrudnił w tym sklepie. Swoją drogą zawsze przerażały mnie sklepy, w których kryterium doboru pracownic stanowił jeden wzorzec kobiety - podobny wzrost, sylwetka, kolor i długość włosów, identyczna fryzura. U mnie od idealnej prezencji były manekiny , dziewczyny musiały przede wszystkim potrafić sprzedawać.

Edytowane przez liittleedeviil
Czas edycji: 2013-04-04 o 10:30
liittleedeviil jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:42   #718
kayra
Zadomowienie
 
Avatar kayra
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 335
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez gwiazdeczka172 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny

Ja dzisiaj mam pod opieką jeszcze ta małą córkę kuzynki, teraz mi zasnęła, ciekawe na jak długo?

Ja, jak to ja, oczywiście wszystko z wczoraj analizowałam i już takie myśli mam że szok

Po pierwsze zapomniałam zapytać od kiedy byłoby ewentualne zatrudnienie - ona do mnie powiedziała, że jestem pierwsza więc mogę sobie swobodnie wybrać w którym tyg chce odbyć ten staż (licząc od przyszłego tyg aż do końca maja) - no i tu moja wyobraźnia ruszyła - czy ona chce do końca maja sprawdzać sobie ludzi tydzień po tygodniu? Czy jak ja skończę swój tydzień to czy dostane odpowiedź jakąkolwiek, że albo się nie nadaję i sajonara czy że przechodzę dalej, czy jak? No i tata też mi nasunął myśl, że może ona taka cwana jest i sobie nabierze pełno ludzi, każdy będzie za darmo odbębniał tydzień wolontariatu...

Jak ja nienawidzę swojego głupiego analizowania...
W poniedziałek zapytam o to o czym zapomniałam, no i zobaczymy co z tego wyjdzie
Ja o tym pomyślałam, dlatego Cie pytałam czy ona jest uczciwa. Pewnie się nie dowiesz jak zrobi.
__________________

kayra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:52   #719
gwiazdeczka172
Zakorzenienie
 
Avatar gwiazdeczka172
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: B.
Wiadomości: 10 078
GG do gwiazdeczka172
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez kayra Pokaż wiadomość
Ja o tym pomyślałam, dlatego Cie pytałam czy ona jest uczciwa. Pewnie się nie dowiesz jak zrobi.
Majątku nie strace na dojazdy tam, czasem trzeba zainwestować, a wszystko okaże się w praniu...
__________________
21.06.2008 03.09.2011



Wymiana
gwiazdeczka172 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-04-04, 10:58   #720
Krasko1
Zakorzenienie
 
Avatar Krasko1
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 5 197
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.5

Cytat:
Napisane przez astra001 Pokaż wiadomość
Hej
Właśnie miałam się poradzić. Napisałaś że idziesz " popytać o pracę" tzn. że będziesz chodzić po firmach i pytać??? Cała moja rodzina mi gada że powinnam właśnie tak szukać pracy.
Problem w tym że ja nie wiem jak mam się za to zabrać. Nigdy nie chodziłam po firmach. Strasznie się wstydzę i nie wiem co mam mówić. Na dole zawsze siedzi ochrona lub recepcjonistka i w sumie tylko im można zostawić CV. Nie sądzę że przekażą je dalej.
Czy któraś z was roznosiła CV w ten sposób? Doradźcie mi czy warto i jak to robić.
Ja chodziłam niedawno Jak spotkasz kogoś z ochrony czy recepcjonistkę to po prostu poproś kierownika i jemu przekaż CV. Ja tak robiłam Ale najwyraźniej nieskutecznie bo nikt się nie odezwał
__________________
Kto Ci powiedział, że jestem kobietą?

Ja nie jestem kobietą. Jestem ewenementem


28.05.12 podcięcie końcówek
12.07.12 podcięcie końcówek

Tż- Towarzysz Życia
Krasko1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Praca i biznes


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:59.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.