|
|||||||
| Notka |
|
| Pielęgnacja włosów W tym miejscu rozmawiamy o pielęgnacji włosów. Jeśli twoje włosy są suche, pozbawione blasku lub zniszczone i szukasz sposobu na poprawę sytuacji. Dołącz do nas. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1202 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
|
|
|
|
#1203 |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40750920]Włosy obecnie. Przepraszam za jakość, nie mam aparatu więc cykam komórką. Obecny kolor to kompletny fail po próbach zrudzenia się glossami z henny i cassii. Mój naturalny kolor to prawie czarny. Mam z natury suche włosy, ni to kręcone ni to falowane, ale usiłuję zmusić je do wyprostu, choć wiem, że gładkiej tafli mieć nie będę. Prostownicy używam tylko do grzywki, bo nic innego nie jest w stanie jej ogarnąć.[/QUOTE]
![]() Ile Ty ich masz!!! ALE należy się łamanie kołem za to rozczesywanie, uprzejmie upraszam o fotkę po wydobyciu skrętu Czuję, że to będzie burza czarnych loków a'la Yennefer.
|
|
|
|
#1204 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 906
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40750920]Ha, już miałam pisać, że wolę nie pokazywać, bo straszą i w niczym nie przypominają Waszych pięknych, zadbanych włosów, które tu pokazałyście. Właściwie, to włosomaniactwo wyleczyło je tylko z kruszenia się i ograniczyło wypadanie, a tak wyglądają podobnie jak w czasach katowania ich farbami i braku pojęcia o istnieniu odżywek.
Uwaga, kolaż na własną odpowiedzialność, nie funduję ofiarom moich ohydków terapii ![]() 1) Pierwsze trzy fotki - moje włosy w czasach LO. Zero odzywki, 7 lat farbowania rudymi farbami. Mam obsesję na punkcie rudych włosów i swoje prawie czarne z natury włosy usiłowałam zrudzić bez rozjaśniania. Zawsze byłam antysuszarkowa, antyprostownicowa i antyrozjaśniaczowa. Za to Palette był wg mnie dobry. Do czasu, aż omal nie wyłysiałam, fu. Na zdjęciach pierwsze próby powrotu do naturalnych, spłowiały rudy zakryłam jakimś ciemnym szamponem Palette'a. 2) Włosy obecnie. Przepraszam za jakość, nie mam aparatu więc cykam komórką. Obecny kolor to kompletny fail po próbach zrudzenia się glossami z henny i cassii. Mój naturalny kolor to prawie czarny. Mam z natury suche włosy, ni to kręcone ni to falowane, ale usiłuję zmusić je do wyprostu, choć wiem, że gładkiej tafli mieć nie będę. Prostownicy używam tylko do grzywki, bo nic innego nie jest w stanie jej ogarnąć.[/QUOTE] Witam ![]() Dziewczyno, aż się ciśnie na usta, NIE ROZCZESUJ ICH!!! widać, że jesteś kręcona i możesz mieć piękne fale/loki |
|
|
|
#1205 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#1206 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
Stąd ten puch i wyglądają na zniszcozne przez to! Traktuj je jak kręcone i wtedy ewentualnie susz na szczotce okrągłej, powinno być lepiej chyba. A gęstoś mega! Oddaj troszkę
__________________
|
|
|
|
|
#1207 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 906
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751073]Nad rozluźnieniem skrętu pracuję od jesieni zeszłego roku, więc żeby nauczyć ohydki skrętu na nowo pewnie potrzebowałabym 2 razy tyle czasu. Myję włosy 2 razy w tygodniu i to tylko dlatego, że uchodzi z nich nawilżenie. Gdyby nie to, to myłabym je tylko raz w tygodniu. Problem polega na tym, że mnie się skręt trzyma jakieś pół godziny, dodatkowo mam na głowie susz busz i saharę, a następnego dnia wstaję z sianem godnym Einsteina i żadne reanimacje nic nie dają. Stąd to moje maniackie dążenie do prostych.[/QUOTE]
A w jaki sposób wydobywasz skręt? |
|
|
|
#1208 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Kiedy bawiłam się w wydobywanie skrętu, bo taki etap w swoim włosomaniactwie też miałam, robiłam tak:
1) Olejowanie 2) Mycie - głową w dół, nie trę włosów 3) Odżywka / maska zależało od potrzeb włosów, rozczesanie włosów na odżywce, grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach 4) Plunking, żeby trochę się tej wilgoci pozbyć 4) żel lniany / żel aloesowy / żel sklepowy (zależy co testowałam), zabezpieczenie końcówek, ugniatanie 5) i tu już zależało od tego co testowałam w danym momencie czyli albo upinanie, albo koczki, albo po ugnieceniu zostawiałam włosy samym sobie i potem tylko odciskałam żel z sucharków Efekt był w miarę, niestety tył mi się nie chciał kręcić - zaakceptowałam, w końcu i tak go nie widzę, a nowy kompleks włosowy mi niepotrzebny. Skręt się rozwalał chwilę po wyjściu na zewnątrz. Spać próbowałam i w podpiętych na różne sposoby i w przewieszonych przez ramę łóżka. Od podpięcia bolał mnie skalp. Rano ugniatałam je na żel z wodą, ale robiły się z nich nieprzyjemne w dotyku, obklejone szorstkie dziwactwa - 3/4 zmieniało się w puch, jako tako kręciły się końcówki. Obecnie śpię w warkoczu, bo od przewieszania włosów przez ramę też boli mnie czasem skalp. Edytowane przez 1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 Czas edycji: 2013-05-10 o 22:59 |
|
|
|
#1209 |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751269]Efekt był w miarę, niestety tył mi się nie chciał kręcić - zaakceptowałam, w końcu i tak go nie widzę, a nowy kompleks włosowy mi niepotrzebny. Skręt się rozwalał chwilę po wyjściu na zewnątrz.[/QUOTE]
Pogrubione - podoba mi się to podejście, zastosuję je do pośladków Na kolażu nr 1 fale są uzyskane żelem lnianym? Wyglądają fajnie, może trochę spuszone ale pewnie to do ogarnięcia. Może żel lniany był za lekki, próbowałaś kupnego? |
|
|
|
#1210 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
2. Kolaż nr 1 (wszystkie 3 zdjęcia) to włosy zniszczone farbami, bez odżywki, bez stylizacji, nie robiłam z nimi nic. Kupnego próbowałam, to był jakiś żel aloesowy i potwornie mnie dziad zirytował, a miał jakieś tam filmformery, aloes i inne badziewia, które miały trzymać włosy w kupie. Zbiorczo dziękuję za miłe słowa i kopa w zad, dałyście mi motywację, żeby jednak o włosy powalczyć |
|
|
|
|
#1211 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 11 152
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
![]() [1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40750920]Ha, już miałam pisać, że wolę nie pokazywać, bo straszą i w niczym nie przypominają Waszych pięknych, zadbanych włosów, które tu pokazałyście. Właściwie, to włosomaniactwo wyleczyło je tylko z kruszenia się i ograniczyło wypadanie, a tak wyglądają podobnie jak w czasach katowania ich farbami i braku pojęcia o istnieniu odżywek. Uwaga, kolaż na własną odpowiedzialność, nie funduję ofiarom moich ohydków terapii ![]() 1) Pierwsze trzy fotki - moje włosy w czasach LO. Zero odzywki, 7 lat farbowania rudymi farbami. Mam obsesję na punkcie rudych włosów i swoje prawie czarne z natury włosy usiłowałam zrudzić bez rozjaśniania. Zawsze byłam antysuszarkowa, antyprostownicowa i antyrozjaśniaczowa. Za to Palette był wg mnie dobry. Do czasu, aż omal nie wyłysiałam, fu. Na zdjęciach pierwsze próby powrotu do naturalnych, spłowiały rudy zakryłam jakimś ciemnym szamponem Palette'a. 2) Włosy obecnie. Przepraszam za jakość, nie mam aparatu więc cykam komórką. Obecny kolor to kompletny fail po próbach zrudzenia się glossami z henny i cassii. Mój naturalny kolor to prawie czarny. Mam z natury suche włosy, ni to kręcone ni to falowane, ale usiłuję zmusić je do wyprostu, choć wiem, że gładkiej tafli mieć nie będę. Prostownicy używam tylko do grzywki, bo nic innego nie jest w stanie jej ogarnąć.[/QUOTE] jakie grube ale ja bym ich nie czesała bo one ewidentnie chca się kręcic ,a jak je prostujesz na siłę to wyglądaja na spuszone, wydaje mi się ze w falkach nabrały by jedwabistości
__________________
Twoje kłamstwo trwa tak długo, ze sam zaczynasz w nie wierzyć? Doceniamy dopiero kiedy stracimy. Zapuszczanie włosów z wizażem : 65cm completed Moja pielęgnacja włosów |
||
|
|
|
#1212 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: przedmieścia
Wiadomości: 2 883
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
__________________
walczę o długie i piękne włosy.. ![]() projekt denko - REAKTYWACJA
zużycia: 25 ![]() ilość porażek: 12 ![]() 2016 |
|
|
|
|
#1213 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
Na tych fotkach obecnych (czyli kolaż nr 2) to to jest klapnięta wersja moich włosów, jak są tak autentycznie spuszone to szkoda gadać, push up aż od skalpu i włosomaniaczy wstyd.
|
|
|
|
|
#1214 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 906
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751269]Kiedy bawiłam się w wydobywanie skrętu, bo taki etap w swoim włosomaniactwie też miałam, robiłam tak:
1) Olejowanie 2) Mycie - głową w dół, nie trę włosów 3) Odżywka / maska zależało od potrzeb włosów, rozczesanie włosów na odżywce, grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach 4) Plunking, żeby trochę się tej wilgoci pozbyć 4) żel lniany / żel aloesowy / żel sklepowy (zależy co testowałam), zabezpieczenie końcówek, ugniatanie 5) i tu już zależało od tego co testowałam w danym momencie czyli albo upinanie, albo koczki, albo po ugnieceniu zostawiałam włosy samym sobie i potem tylko odciskałam żel z sucharków Efekt był w miarę, niestety tył mi się nie chciał kręcić - zaakceptowałam, w końcu i tak go nie widzę, a nowy kompleks włosowy mi niepotrzebny. Skręt się rozwalał chwilę po wyjściu na zewnątrz. Spać próbowałam i w podpiętych na różne sposoby i w przewieszonych przez ramę łóżka. Od podpięcia bolał mnie skalp. Rano ugniatałam je na żel z wodą, ale robiły się z nich nieprzyjemne w dotyku, obklejone szorstkie dziwactwa - 3/4 zmieniało się w puch, jako tako kręciły się końcówki. Obecnie śpię w warkoczu, bo od przewieszania włosów przez ramę też boli mnie czasem skalp.[/QUOTE] Kurczę, czyli próbowałaś tak, jak jest zazwyczaj radzone, dziwne, że nic to nie dało, bo ewidentnie widać, żeś kręcona. Może nasze kręcone dziewczyny Ci pomogą, bo ja mając naturalne włosy kształtu nieokreślonego poszłam jednak w stronę prostych więc się na skręcie zbytnio nie znam. A czego używasz obecnie do pielęgnacji? |
|
|
|
#1215 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
Obecnie w pielęgnacji przechodzę okres testów, właściwie, to testuję bez przerwy, bo nie znalazłam jeszcze swoich hitów. Aktualnie: olej z orzechów włoskich, szampon Syoss Oleo (nie potrafię domyć włosów Babydreamem czy odżywkami niestety, a Oleo nie wysusza mi włosów), do oczyszczania 1-2 razy w miesiącu jakiś tani zdzierak o krótkim składzie, maska Stapiz Sleek Line dla włosów farbowanych (co mycie używam maski, w zależności od potrzeb włosów trzymam je 15 / 30 minut. Odżywek już nie używam, za lekkie są, nic nie dają), czasem jakaś nawilżająca płukanka np. z glutkiem lub z nagietka, bez spłukiwania balsam Nivei do prostych włosów, do zabezpieczenia końcówek jedwab Marion Natura Silk. Dobra, namówiłyście mnie. Przy następnym myciu spróbuję wydobyć skręt, ale uprzedzam, że nawet fal to nie będzie przypominać, bo zajeździłam te włosy okrągłą szczotką z naturalnego włosia, a i ścięcie na prosto nie sprzyja skrętowi, bo ponoć włosy nie mają miejsca by się kręcić
Edytowane przez 1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 Czas edycji: 2013-05-10 o 23:27 |
|
|
|
|
#1216 |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751422]Zbiorczo dziękuję za miłe słowa i kopa w zad, dałyście mi motywację, żeby jednak o włosy powalczyć
Walcz, na boga, jest o co! [1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751634]Obecnie w pielęgnacji przechodzę okres testów, właściwie, to testuję bez przerwy, bo nie znalazłam jeszcze swoich hitów.[/QUOTE] Długo już olejujesz i się "cackasz"? |
|
|
|
#1217 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
|
|
|
|
#1218 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
spróbuj olejować co mycie i dodawać oleje do masek (pierwszy raz raczej jak nie wychodzisz do ludzi, jakby to nie pasowało
)ja tu wiecznie też na puch narzekam, pomaga mi niestety tylko na dzień, a myję co 3, dodawanie do maski oleju, u mnie idzie około lyżeczki, może spróbuj. A no i jeszcze kwestia tego, że niektóre oleje mogę u niektórych powodować puch i proteiny też mogą dać taki efekt
__________________
|
|
|
|
#1219 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 3 906
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751634]Moje włosy mają to do siebie, że niestey na stylizację podatne nie są. Ostatnio fryzjerka mimo moich głośnych prostestów skrzywdziła je prostownicą - jakież było jej zdziwienie, gdy włosy z jedwabistych prostych pasemek, po 20 minutach zmieniły się w napuszone siano
Obecnie w pielęgnacji przechodzę okres testów, właściwie, to testuję bez przerwy, bo nie znalazłam jeszcze swoich hitów. Aktualnie: olej z orzechów włoskich, szampon Syoss Oleo (nie potrafię domyć włosów Babydreamem czy odżywkami niestety, a Oleo nie wysusza mi włosów), do oczyszczania 1-2 razy w miesiącu jakiś tani zdzierak o krótkim składzie, maska Stapiz Sleek Line dla włosów farbowanych (co mycie używam maski, w zależności od potrzeb włosów trzymam je 15 / 30 minut. Odżywek już nie używam, za lekkie są, nic nie dają), czasem jakaś nawilżająca płukanka np. z glutkiem lub z nagietka, bez spłukiwania balsam Nivei do prostych włosów, do zabezpieczenia końcówek jedwab Marion Natura Silk.[/QUOTE] To aż się dziwię, że po takim zestawie nadal masz taki puch ![]() Generalnie uważam, że być może Twoim włosom brak nawilżenia/odżywienia. Stapiz jest owszem odżywką dość ciężką, ale czy aż taki odżywczy? Używasz coś pod olej? Odżywki albo psikacza nawilżającego? Myślę, ze ostatnie co Ci trzeba to proteiny, które masz w szamponie, masce i jedwabiu. Jak na mój gust to dobrze by ci zrobiło coś nawilżającego pod olej, a po myciu coś emolientowego, raczej bez protein. To tak pierwsze co mi przychodzi do głowy. Ale i tak jest problem ze stylizacją. W tym warkoczu włosy naprawdę nieźle wyglądają. A próbowałaś takiej stricte metody CG? |
|
|
|
#1220 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
![]() Dzięki za podpowiedź, spróbuję tej metody z olejem dodawanym do maski ![]() Puszy mnie kokos, dlatego zachwalana przez wszystkich Oilmedica okazała się u mnie failem, ale nie spodziewałam się cudów, testowałam raczej z czystej ciekawości, bo niektórym kręconowłosym podeszło. Cytat:
![]() Ogromne dzięki za radę, chyba dam im odpocząć i zafunduję im coś emolientowego - pogrzebię w swoich bingaczowych zapasach, bo ostatnio zamówiłam do testów wszystkie maski, które nie mają w składzie gliceryny (okropnie się nie lubimy). CG próbowałam, ale po miesiącu z hakiem porzuciłam tę zabawę - nie umiałam domyć włosów niczym co nie miało SLESu, schodziła mi tego dobra cała masa mimo, że włosy miałam krótkie, a przecież zapuszczam włosy do tyłka, więc portfel stękał na samą myśl o tym, ile wtedy by mi schodziło na odżywki czy inne łagodne szampony do mycia ![]() Rozejrzę się za jakimś kupnym żelem bez denatu i gliceryny, poszukam czegoś emolientowego i w poniedziałek spróbuję swoje ohydki ogarnąć zgodnie z Waszymi radami. Dzięki dziewczyny, jesteście wspaniałe! |
||
|
|
|
#1221 | ||
|
Zadomowienie
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40750920]Ha, już miałam pisać, że wolę nie pokazywać, bo straszą i w niczym nie przypominają Waszych pięknych, zadbanych włosów, które tu pokazałyście. Właściwie, to włosomaniactwo wyleczyło je tylko z kruszenia się i ograniczyło wypadanie, a tak wyglądają podobnie jak w czasach katowania ich farbami i braku pojęcia o istnieniu odżywek. Uwaga, kolaż na własną odpowiedzialność, nie funduję ofiarom moich ohydków terapii ![]() 1) Pierwsze trzy fotki - moje włosy w czasach LO. Zero odzywki, 7 lat farbowania rudymi farbami. Mam obsesję na punkcie rudych włosów i swoje prawie czarne z natury włosy usiłowałam zrudzić bez rozjaśniania. Zawsze byłam antysuszarkowa, antyprostownicowa i antyrozjaśniaczowa. Za to Palette był wg mnie dobry. Do czasu, aż omal nie wyłysiałam, fu. Na zdjęciach pierwsze próby powrotu do naturalnych, spłowiały rudy zakryłam jakimś ciemnym szamponem Palette'a. 2) Włosy obecnie. Przepraszam za jakość, nie mam aparatu więc cykam komórką. Obecny kolor to kompletny fail po próbach zrudzenia się glossami z henny i cassii. Mój naturalny kolor to prawie czarny. Mam z natury suche włosy, ni to kręcone ni to falowane, ale usiłuję zmusić je do wyprostu, choć wiem, że gładkiej tafli mieć nie będę. Prostownicy używam tylko do grzywki, bo nic innego nie jest w stanie jej ogarnąć.[/QUOTE] Piękne włosy, ale... Cytat:
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751269]Kiedy bawiłam się w wydobywanie skrętu, bo taki etap w swoim włosomaniactwie też miałam, robiłam tak: 1) Olejowanie 2) Mycie - głową w dół, nie trę włosów 3) Odżywka / maska zależało od potrzeb włosów, rozczesanie włosów na odżywce, grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach 4) Plunking, żeby trochę się tej wilgoci pozbyć 4) żel lniany / żel aloesowy / żel sklepowy (zależy co testowałam), zabezpieczenie końcówek, ugniatanie 5) i tu już zależało od tego co testowałam w danym momencie czyli albo upinanie, albo koczki, albo po ugnieceniu zostawiałam włosy samym sobie i potem tylko odciskałam żel z sucharków Efekt był w miarę, niestety tył mi się nie chciał kręcić - zaakceptowałam, w końcu i tak go nie widzę, a nowy kompleks włosowy mi niepotrzebny. Skręt się rozwalał chwilę po wyjściu na zewnątrz. Spać próbowałam i w podpiętych na różne sposoby i w przewieszonych przez ramę łóżka. Od podpięcia bolał mnie skalp. Rano ugniatałam je na żel z wodą, ale robiły się z nich nieprzyjemne w dotyku, obklejone szorstkie dziwactwa - 3/4 zmieniało się w puch, jako tako kręciły się końcówki. Obecnie śpię w warkoczu, bo od przewieszania włosów przez ramę też boli mnie czasem skalp.[/QUOTE] Może za słaby stylizator? U mnie zadziałało dopiero jak zmieszałam garść pianki z dwoma żelami. Próbuj, da się na pewno.
__________________
"Jeśli chodzi o porządek, to zawsze mam czystą w pokoju."
|
||
|
|
|
#1222 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 3 770
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Włosy jeszcze mokrawe, a nie ma kto fotki strzelić
![]() Wrzucę porównanie po następnym myciu, na razie powiem, że: złapało równo - trzymała 25min na odroście + później jeszcze 10min na długości, włosy są sypkie i bardzo fajne po użyciu ichniejszej odżywki + płukanki octowej YR, chemiczny zapach nadal się utrzymuje (i nie zejdzie do następnego mycia niestety, przy wszystkich c&s tak jest). Kolor 4n wyszedł ciemny, ciemny brąz, zimny, bardzo fajny Musiałam od razu zahennować brwi, bo przy tak ciemnych włosach optycznie zniknęły
Edytowane przez blackberry8 Czas edycji: 2013-05-11 o 00:06 |
|
|
|
#1223 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: stund
Wiadomości: 306
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40750920]Ha, już miałam pisać, że wolę nie pokazywać, bo straszą i w niczym nie przypominają Waszych pięknych, zadbanych włosów, które tu pokazałyście. Właściwie, to włosomaniactwo wyleczyło je tylko z kruszenia się i ograniczyło wypadanie, a tak wyglądają podobnie jak w czasach katowania ich farbami i braku pojęcia o istnieniu odżywek.
Uwaga, kolaż na własną odpowiedzialność, nie funduję ofiarom moich ohydków terapii ![]() 1) Pierwsze trzy fotki - moje włosy w czasach LO. Zero odzywki, 7 lat farbowania rudymi farbami. Mam obsesję na punkcie rudych włosów i swoje prawie czarne z natury włosy usiłowałam zrudzić bez rozjaśniania. Zawsze byłam antysuszarkowa, antyprostownicowa i antyrozjaśniaczowa. Za to Palette był wg mnie dobry. Do czasu, aż omal nie wyłysiałam, fu. Na zdjęciach pierwsze próby powrotu do naturalnych, spłowiały rudy zakryłam jakimś ciemnym szamponem Palette'a. 2) Włosy obecnie. Przepraszam za jakość, nie mam aparatu więc cykam komórką. Obecny kolor to kompletny fail po próbach zrudzenia się glossami z henny i cassii. Mój naturalny kolor to prawie czarny. Mam z natury suche włosy, ni to kręcone ni to falowane, ale usiłuję zmusić je do wyprostu, choć wiem, że gładkiej tafli mieć nie będę. Prostownicy używam tylko do grzywki, bo nic innego nie jest w stanie jej ogarnąć.[/QUOTE] masz włosy jak Brazylijka normalnie lattino piekność, a warkoczalbo jak u kobiet z Haiti na obrazach Gauguin'a Edytowane przez luboczka Czas edycji: 2013-05-11 o 00:37 |
|
|
|
#1224 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
Żebym to ja jeszcze pięknością była Aczkolwiek na razie mam obrzydliwy kolor po nieudanych glossach, na którego wypłukanie się czekam, więc mniej marudzę na swój naturalny |
|
|
|
|
#1225 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Witajcie!
![]() [1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40751980]Olejuję co mycie, z systematycznością nie mam problemów, bo bez olejów te włosy to jeszcze większa masakra niż na fotkach ![]() Dzięki za podpowiedź, spróbuję tej metody z olejem dodawanym do maski ![]() Puszy mnie kokos, dlatego zachwalana przez wszystkich Oilmedica okazała się u mnie failem, ale nie spodziewałam się cudów, testowałam raczej z czystej ciekawości, bo niektórym kręconowłosym podeszło. Masz rację, dopiero niedawno odkryłam, że przegięłam z proteinami. Włosy trafił szlag po Kaszmirze i Kolagenie Bingo, a potem nieswiadomie dobiłam jest psikaczem Oil Nutritive Gliss Kura - co tam, że ma trochę keratyny, dla mnie będzie dobry, przecież ma olej! Ehe, taka mądra byłam, to mam ![]() Ogromne dzięki za radę, chyba dam im odpocząć i zafunduję im coś emolientowego - pogrzebię w swoich bingaczowych zapasach, bo ostatnio zamówiłam do testów wszystkie maski, które nie mają w składzie gliceryny (okropnie się nie lubimy). CG próbowałam, ale po miesiącu z hakiem porzuciłam tę zabawę - nie umiałam domyć włosów niczym co nie miało SLESu, schodziła mi tego dobra cała masa mimo, że włosy miałam krótkie, a przecież zapuszczam włosy do tyłka, więc portfel stękał na samą myśl o tym, ile wtedy by mi schodziło na odżywki czy inne łagodne szampony do mycia ![]() Rozejrzę się za jakimś kupnym żelem bez denatu i gliceryny, poszukam czegoś emolientowego i w poniedziałek spróbuję swoje ohydki ogarnąć zgodnie z Waszymi radami. Dzięki dziewczyny, jesteście wspaniałe! Ha! Mam bardzo podobne włosy do Twoich, z tym, że moje niestety się nie kręcą. A szkoda. Co do przperoteinowania - też ostatnio przegięłam, ale w większości kosmetyków coś jest... dlatego zaopatrzyłam się w tę odżywkę i robię kilka dni odwyku proteinowego. Dobrze się sprawdza dodana do oleju.Co do wydobywania loków - loki lokom nie równe i nie każde "wydobyte" będą ładniejsze niż rozczesane... dlatego ja bym śmiało rozczesywała i tylko ugniatała na czymś końce, żeby się ładnie układały. Tak zresztą robię. Tym niemniej próbuj!
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
#1226 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
O! Tym Pottersem przypomniałaś mi, że w kolejce mam takiego Pottersa. Aczkolwiek dziewczyny doradziły mi odwyk przy pomocy czegoś emolientowego, więc będę musiała poszukać chyba czegoś nowego
Edytowane przez 1c04c0ef348ca38f90d52b59e9c2f570f7211256_63ab873f96396 Czas edycji: 2013-05-11 o 02:09 |
|
|
|
|
#1227 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: okolice Lublina
Wiadomości: 2 956
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40750920]Ha, już miałam pisać, że wolę nie pokazywać, bo straszą i w niczym nie przypominają Waszych pięknych, zadbanych włosów, które tu pokazałyście. Właściwie, to włosomaniactwo wyleczyło je tylko z kruszenia się i ograniczyło wypadanie, a tak wyglądają podobnie jak w czasach katowania ich farbami i braku pojęcia o istnieniu odżywek.
Uwaga, kolaż na własną odpowiedzialność, nie funduję ofiarom moich ohydków terapii ![]() 1) Pierwsze trzy fotki - moje włosy w czasach LO. Zero odzywki, 7 lat farbowania rudymi farbami. Mam obsesję na punkcie rudych włosów i swoje prawie czarne z natury włosy usiłowałam zrudzić bez rozjaśniania. Zawsze byłam antysuszarkowa, antyprostownicowa i antyrozjaśniaczowa. Za to Palette był wg mnie dobry. Do czasu, aż omal nie wyłysiałam, fu. Na zdjęciach pierwsze próby powrotu do naturalnych, spłowiały rudy zakryłam jakimś ciemnym szamponem Palette'a. 2) Włosy obecnie. Przepraszam za jakość, nie mam aparatu więc cykam komórką. Obecny kolor to kompletny fail po próbach zrudzenia się glossami z henny i cassii. Mój naturalny kolor to prawie czarny. Mam z natury suche włosy, ni to kręcone ni to falowane, ale usiłuję zmusić je do wyprostu, choć wiem, że gładkiej tafli mieć nie będę. Prostownicy używam tylko do grzywki, bo nic innego nie jest w stanie jej ogarnąć.[/QUOTE] Ale masz włosów na razie nic nie dopowiem bo mnie dziewczyny ubiegły ![]() ale jak zostaniesz na wątku to na pewno coś zaradzimy razem i będą piękne loki A ja jutro idę na eneja muszę w końcu poczuć się studentem dziś powtórka z rozrywki - psikacz nawilżający, uwielbiam włosy po psiukaniu nim (znaczy jak sa mokre, sa mega mięciutkie) tym razem pod oliwkę hipp bo po kokosie i psikaczu mnie spuszyło
__________________
|
|
|
|
#1228 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z najwyższej wieży
Wiadomości: 3 757
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
[1=1c04c0ef348ca38f90d52b5 9e9c2f570f7211256_63ab873 f96396;40752558]Ciekawe, czy jesteś w jakimś stopniu moją "włosową siostrą"
O! Tym Pottersem przypomniałaś mi, że w kolejce mam takiego Pottersa. Aczkolwiek dziewczyny doradziły mi odwyk przy pomocy czegoś emolientowego, więc będę musiała poszukać chyba czegoś nowego [/QUOTE]Wrzucam fotkę ![]() Ja je nawet lubię takie spuszone, choć teraz moim wytrawnym okiem widzę, że ewidentnie były wtedy przeproteinowane. Co innego jak włosy są puszyste, a co innego kiedy przy tym są sztywne, matowe i miotłowate...
__________________
just like Johnny Flynn said, 'the breath I've taken and the one I must' to go on
|
|
|
|
#1229 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 687
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Cytat:
|
|
|
|
|
#1230 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 11 793
|
Dot.: Offtopowa walka o zdrowe i piękne włosy cz. XXI
Wróciłam z imprezy, nie nadrabiam, ale spać też mi się nie chce i nie wiem co ze sobą zrobić
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:23.






Czuję, że to będzie burza czarnych loków a'la Yennefer.










i nigdy nie wpadnę na pomysł nie jedzenia słodyczy w ogóle.






Dobrze się sprawdza dodana do oleju.


