|
|
#661 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#662 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
sam sie napatoczy
![]() ---------- Dopisano o 14:17 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ---------- kocha sie wlasnie za to ze ktos jest, a nie wyliczanie za to czy za tamto ![]() ---------- Dopisano o 14:23 ---------- Poprzedni post napisano o 14:17 ---------- ja juz 3 dzień oddycham bez scisnietego łzami gardła. przyszedł moment az uszlo ze mnie to stęchłe myslenie i czuje wolnosc umyslu. Znow czytam, ukladam ulubione puzzle i zamierzam uczyc sie rysunku no i czekam co sie wydarzy na moim wakacyjnym wyjezdzie, ile rzeczy nowych zobacze, zjem, poznam
|
|
|
|
#663 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziękuję wam dziewczyny za wsparcie! Jesteście kochane! Trzymam za was wszystkie kciuki,żeby z biegiem czasu coraz mniej bolało,chociaż wiem sama po sobie,że to nie jest takie łatwe
|
|
|
|
#664 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#665 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 24
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Oczywiście ja nie twierdzę, że ja nie potrzebuję faceta. Bardzo potrzebuję. Sama nie nazwę siebie słoneczkiem, rybką, nie przytule w zimną noc itd...
ale wiele osób mówi mi że tak nie można... Mam od kilku lat serdeczną przyjaciółkę i doszłyśmy ostatnio do wniosku, że faceci w naszych życiach byli i odchodzili, a my jesteśmy nadal. W głębi duszy wierzę, że kiedyś też tak będzie z moim meżczyzną. Skupiam sie na moich studiach, ale co po nich? Bede miala pieniążki, ale co z tego, skoro bede wracać do pustego domu, stać mnie bedzie na wycieczki, ale nie bede miala z kim na nie jeździć? To jest dobijające w tym wszystkim, że natura człowieka taka jest. |
|
|
|
#666 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#667 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#668 | |||||||||||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Mnie na co dzień nie rusza to, że jestem singlem, po powrocie do domu wita mnie kotek, więc potrzebę ujrzenia czyjejś buzi (czy raczej dupki w tym przypadku) po przebudzeniu mam zaspokojoną, ale jak byłam chora zimą, wypluwałam sobie płuca i nie miałam siły ugotować rosołu, to odczuwałam brak kogoś, kto będzie się o mnie troszczył. Co wakacje nie mam z kim wyjechać na urlop, bo znajomi mają własne rodziny, inne terminy urlopów i niekoniecznie życzą sobie kogoś na doczepkę. Ostatni długi urlop spędziłam z bratem u drugiego brata, ale oni mają swoje rodziny i nie będą moimi niańkami. Nie zamierzam ryzykować szukaniem towarzysza podróży w internecie, to ma być czas relaksu, a nie wzmożonej ostrożności. Cytat:
To co, ma kłamać, oszukiwać i olewać nas, bo wystarczy, żeby był? Mamy nie mieć żadnych wymagań wobec faceta? Zawsze kochałam za coś - za porozumienie intelektualne, za czułość, rozumienie moich potrzeb, za realizację wspólnych zainteresowań, poczucie humoru, sposób bycia, spojrzenie na świat... Przestawałam kochać, gdy odkrywałam przekręty, byłam zraniona i okłamywana. Cytat:
Wniosek: trzeba znaleźć osoby o podobnym sposobie bycia ![]() Cytat:
Jeśli czuł się niepewnie w związku, powinien to w inny sposób rozwiązać niż odcinając Cię od ludzi, to droga donikąd. Przecież to normalne, że ludzie lubią otaczać się przyjaciółmi, móc wyjść gdzieś z kimś innym niż mąż/żona/dziecko, oderwać się od domowych spraw i stresów w pracy. Nie można nawet powiedzieć, że zamknął Cię w złotej klatce, bo więcej w niej błota niż złota ![]() Cytat:
Nie napiszę Ci "rzuć go". Jeśli go kochasz, to walcz, ale nie zapominaj o sobie. Przede wszystkim musisz z nim porozmawiać o swoich oczekiwaniach wobec związku i tym, co od dłuższego czasu nie gra. Używaj jak najmniej słów i samych konkretnych argumentów. Porównaj obecny stan z pierwszym okresem związku, który na pewno był ciekawszy, a przecież już wtedy miałaś dzieci i obowiązki. Cytat:
Jego poczucie wartości musi być strasznie niskie, skoro wie, że Twoje życie towarzyskie leży i kwiczy, a i tak jest potwornie zaborczy. Nie trzeba być psychiatrą, by dojrzeć, że jego nietolerancja wobec jednego z dzieciaków ma jakiś związek z brakiem akceptacji innych mężczyzn w Twoim życiu, byciem dla Ciebie nie najważniejszą osobą, jaką był dla matki. Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Powiedz mu, że go kochasz niezmiennie i (nie "ale", tylko "i", bo inaczej to brzmi trochę jak szantaż) nie odpowiada Ci obecny model związku praca-dom, brakuje Ci wspólnych aktywności. Nie czujesz się kochana.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||||||||||||
|
|
|
#669 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
kocha sie wlasnie za to ze ktos jest, a nie wyliczanie za to czy za tamto ![]() Malla Zupełnie się z tym nie zgadzam. To co, ma kłamać, oszukiwać i olewać nas, bo wystarczy, żeby był? Mamy nie mieć żadnych wymagań wobec faceta? Zawsze kochałam za coś - za porozumienie intelektualne, za czułość, rozumienie moich potrzeb, za realizację wspólnych zainteresowań, poczucie humoru, sposób bycia, spojrzenie na świat... Przestawałam kochać, gdy odkrywałam przekręty, byłam zraniona i okłamywana. Miałam na myśli że kocha sie kogos za to że jest taki jaki jest albo sie nie kocha. przeciez zakochujemy sie a potem kochamy kogoos za całoksztalt, dopiero potem sie zaczynaja schody jak pod wplywem siebie nawzajem ludzie sie zmienialja no i czasem sie przestaje kochac, no ale on nie przestaje byc inteligentny itp kiedy sie rozchodzimy
|
|
|
|
|
#670 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Dzięki za te mocne słowa,lepiej to zakończyć ja sie nie nadaje jednak to tego,czy facet biega kilka miesięcy czy zaczynam od seksu to i tak wszystko spieprze. I znów dziwne sytuacje,wczoraj nie kazalam mu pisać do mnie słodka a on stwierdził,ze mam na niego wyrabane.Cały zakład huczy ze z nim jestem,przez to ze co chwile podchodzi,dotyka gada i sie gapi mi w oczy.Napisał mi ze w żadnym związku nie jesteśmy a ja dopisalam mu no i nie będziemy.Jedzie z koleżanka nad jezioro,wiec pewnie sie zakocha a niej a mnie zostawi.No tak jak zwykle bo za szybko sie z nim przespalam,a pózniej sobie wyobrazalam nie wiadomo co jak zwykle smutne to.Pracy staram sie jak moge go unikać ale nie zawsze to wychodzi.Nigdy z nikim mi sie nie uda bo juz chyba nie potrafię.I to nie tak,ze z kimś do łóżka wiecznie chodzę tylko za każdym razem w dziwne relacje sie pakuje.Kilka tygodni i miejmy nadzieje,ze mi przejdzie.Tylko musze sie na inna zmianę przenieść a najlepsze jest to,ze on wiecznie mówi ze chce mnie na zmianie po co ja sie pytam ? :/ No nic daje mu spokój i staram sie unikać jak moge chodź będzie cieżko ![]() Chciał żebym dzisiaj sie z nim spotkała to powiedziałam,ze dzisiaj spiesze sie do domu i nie dam rady to sobie nad jezioro z bratem i koleżanka pojechał dobry jest :/ Oczywiście moze robić co chce jest wolny,ale jak mi o tym pisze to ja dziękuje za takie coś i przejdzie mi szybciej niż mu sie zdaje.Nie chce nie jasnych sytuacji bo to bez sensu. Podoba mi sie to pewnie ja sobie ta jego zabawę wyobrażam jak nie wiadomo co :P Skasowalam numer żeby mnie nie kusilo pisanie do niego,bo juz na niego wjechalam żeby coś zrobił żeby ludzie nie gadali,ale teraz juz za późno nie dość ze mam romans w pracy,to każdy mnie o niego wypytuje.Mieliśmy w pracy udawać,jak by nas nic nie łączyło a za dużo gestów z jego strony świadczyło o dużym zainteresowaniu,ale jak mu napisałam ze pokazuje,ze go do mnie ciągnie to napisał ze to za ostre słowo,ze on lubi sie wyglupiac i tyle.Pięknie po prostu pięknie ![]() Niech sie bawi z koleżanka jutro sie nawet do niego nie usmiechne,i będę unikać jak wlezie.I nie planuje z nim wekendu.Mi zacznie mniej zależeć a mu pewnie wtedy zacznie a moze i nie ? Ale nie chce mi sie bawić w takie gonienie króliczka bo albo dwóm osoba zależy ale i nie.I znów za mną kolejna chora przygoda ![]() Od momentu rozstania z byłym coś mi nie idzie te szukanie faceta :/ Nie dość,ze taki który mnie zainteresuje trafia sie jeden na rok to jeszcze nie wychodzi bo ja nie umiem nic na to poradzić ![]() ---------- Dopisano o 15:41 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ---------- Robię ten sam błąd co ostatnio z innym kolesiem z którym sie długo spotykałam.Proszę napisz mi co ja mam zrobić jak to rozegrać ? Bo ja odpycham od siebie każdego.Ale nie wiem czy poprosić go jutro o rozmowę,i jak ja rozegrać?Dziasiaj chciał rozmawiać ale po tym jak napisał,ze jedzie po koleżankę i mu napisałam jak z sobota to juz nic nie odpisał ;( ---------- Dopisano o 15:53 ---------- Poprzedni post napisano o 15:41 ---------- Czy jeżeli zrobię tak,ze przestanę sie na niego patrzeć w pracy,pisać do niego,to będzie odpowiednie posunięcie ? Unikać go tak jak by nie istniał ? Próbowałam juz tak zrobić.Ale dzisiaj jak mu napisałam ze siedzę z kolega z pracy na przystanku i nawet on wie o tym ze ludzie gadają o nas to on zaraz napisał dobra jadę nad jezioro z koleżanka i bratem to dla mnie jednoznaczne,ze on nie chce wiecej kontaktu i spotkań ze mną.Nie panikuje jak nastolatka ale mam problem z normalnymi relacjami z facetami i nie wiem dlaczego ? Na początku gdy mi zależy o i tak odpycham i w jakimś stopniu od siebie i wiem,ze mnie zawsze zostawia dlatego mówię im tak,ze sie nigdy nie zakocham,ze nie chce związku,ze myśle często o byłym i ze zawsze będzie w moim życiu.Na imprezach tancuje z innymi chodź zapraszam kolesia na imprezę,robię na złość i byle kogos tak bardzo bolało.Tylko nie zawsze mi sie to udaje i czasmi mnie tez boli to wszystko.Wydaje mi sie,ze to przez to,ze białka tak długi związek i teraz juz nie umiem nic stworzyć ![]() Przepraszam,ze tyle napisałam pewnie nie będzie chciało Ci sie tego czytać ale juz tak mam ![]() Juz nawet wczoraj pisałam temu chlopakowi,żeby do mnie nie pisał tak ładnie,tzn słodka itd.ze chyba nie chce sie z nim spotykać,a on był zszokowany czemu tak sadze i myśle,ze dzisiaj cały dzień był zły.Nie wiem czemu ja taka rozchwiana emocjonalnie jestem,kiedyś miałam nerwice czy to moze być od tego ? Ja juz sama nie wiem ;( ---------- Dopisano o 16:02 ---------- Poprzedni post napisano o 15:53 ---------- I oczywiście ja mu dluzna nie pozostanę i za jakiś czas napisze,ze idę sobie na piwo albo ze jadę nad jezioro z kolega ![]() A jutro nie wiem czy pytać go o to rozmowę czy tez nie ? I zapytać jak bawił sie z koleżanka na woda ? Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-06-19 o 15:34 |
|
|
|
|
#671 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Onnaa, ale czekaj, bo ja nie rozumiem chyba czegoś. Odpychasz faceta, dajesz mu kosza, mówisz wprost że nie masz wobec niego planów związkowych, a potem się dziwisz że potraktował Cię jak pannę na jeden numerek i jedzie bawić się z inną? Czego się spodziewałaś, że jak na niego naplujesz, to on Cię za to przeprosi i pokocha, czy co?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#672 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Onnaa88 - głowa do góry!
Nie rób cyrków, nie musisz go unikać, obrażać, ostentacyjnie olewać, dogryzać. Przeżyłaś miłe dni i tyle Przecież możesz się z nim spotykać po kumpelsku, flirtować, nawet sam na sam, byle nie przekraczać granicy, poza którą czeka Cię tylko rozczarowanie. Istnieje możliwość, że jeszcze będzie za Tobą biegał, jeśli pozostaniesz tą dziewczyną, która go zainteresowała, a nie sfochowaną lalą.A, i jeszcze dodam standardowe - kij mu w oko ![]() Nie wiem, na czym polega Twój błąd. Chyba na tym, że zbyt szybko odbierasz zainteresowanie jako chęć związku. Daj się o siebie postarać słowami, czynami i konsekwencją, co wymaga czasu. Poznaj jego wnętrze, plany na życie i aktualny sposób ich realizacji. Nie bagatelizuj niepokojących różnic poglądów typu "nie chcę związku", "od gotowania i sprzątania jest kobieta, ja jej będę dawał kwiaty... raz do roku" ani sama nie gadaj takich głupot facetowi, bo nawet zauroczonego faceta zniechęcisz gadaniem o tęsknocie za byłym, a negowaniem związków przyciągniesz do siebie łowców przygód na jedną noc. Żeby wyjść z głową z obecnej sytuacji proponuję traktować go normalnie, miło i radośnie Bez poważnych rozmów "o Was", śledzenia jego poczynań z innymi, kasowania numerów. Trochę flirtu, trochę nie-mam-czasu, pojedyncze uśmieszki i spojrzenia. Nie graj według jego zasad - jeśli wyśle Ci długą wiadomość, odpowiedz zachęcająco, lecz krótko. Przecież dobrze wiesz, że żadna rusałka znad jeziora nie może się z Tobą równać i jeśli on tego nie widzi, to jego problem, że umyka mu taka szansa sprzed nosa ![]() Jak miałam jesienią romans ze starym, dobrym kolegą o ujmującym charakterze i dającym mi energetycznego kopa poczuciu humoru, zakończył się poprzez jego nieodzywanie, olewanie mnie. Potem dowiedziałam się o jego podbojach. Ani razu nie powiedziałam mu, że mnie wykorzystał, że jest chamem itd. To było wzajemne wykorzystanie, odżyłam emocjonalnie, zakochałam się jak nastolatka. Smutno mi było, gdy bez słowa wytłumaczenia mnie zlał po tylu latach znajomości, ale mówi się "trudno". Nie potrzebuję słów "olewam cię", by widzieć, że to robi Nie wypominałam mu nic, tylko przestałam się kontaktować pierwsza, ale zawsze odpowiadając mu byłam miła i wesoła. I co? Odzywa się od czasu do czasu, flirtuje, dzwoni jak ma zły humor, kumplujemy się, mogę na niego liczyć w pewnych sprawach. Uważam, że ani nie mówi, ani nie myśli o mnie źle, nikomu nie powie, że jestem księżniczkowatą histeryczką. Z tej mąki chleba nie będzie, ale może pozna mnie z jakimś fajnym kolegą ![]() Cytat:
![]() Zakochanie to szereg czynników, dlatego wolę określenie "zakochać się w kimś" niż "kochać za coś/mimo wszystko". Ludzie się zmieniają, więc i wielka miłość może zgasnąć, człowiek może przestać być tym kimś, w kim się zakochałyśmy lub stać się osobą, której nie możemy dalej kochać.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#673 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
powiem Ci coś jako osoba,która ma depresje! TRZEBA CHODZIĆ NA TERAPIĘ!!!!!! ja wiem,ze ludzie myślą,że mają tylko cięższy okres itd, ale prawda jest taka,że im wczesniej tym lepiej, ja czekałam i męczyłam sie prawie pł roku i powiedziałam "basta" to przysżło zniszczyło mi życie i związek, po prosu rozpier**liło mi życie,wzięłam się za siebie i chcę żyć z całych sił!!! oczywiście,że po dwóch spotkaniach i to jeszcze takich na zasadzie "jestem tu,bo mi ktoś kazał" nic nie wyjdzie,też myślałam,że co mi da takie gadanie "pitu pitu" ale daje. to Twoje życie i zrobisz jak zechcesz,ale ja na Twoim miejscu powiedziałabym mu,że musi zacząć chodzić na terapię,albo Ty do niego narazie nie wracasz...
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" Edytowane przez pewnaKa Czas edycji: 2013-06-19 o 16:38 Powód: ogromny błąd ortograficzny :P |
|
|
|
|
#674 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 240
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
...
Edytowane przez ULAS787 Czas edycji: 2013-06-21 o 11:54 |
|
|
|
#675 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 240
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
...
Edytowane przez ULAS787 Czas edycji: 2013-06-21 o 12:11 |
|
|
|
#676 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczyny, mam dziś okropny dzień
Muszę się wyżalić, nie miejcie mi tego za złe.Strasznie tęsknię za eksem. Nie mogę się pogodzić z tym, że przestał mnie kochać, chyba jeszcze w to nie dowierzam. Chciałabym, żeby wszystko wróciło do normy, żeby było jak dawniej. W pracy dowiedziałam się, że nie przedłużą mi umowy, bo wraca dziewczyna, którą zastępowałam. Dodatkowo mnie to przybiło. Nie mam nawet z kim wyjść wieczorem. Przyjaciółki mają swoje życie, swoją pracę, swoich TŻ i nie mogę wymagać, by były na każde moje zawołanie. Tak więc dzisiaj znów będę siedzieć w domu, rozmyślać i płakać. |
|
|
|
#677 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 240
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
....
Edytowane przez ULAS787 Czas edycji: 2013-06-21 o 11:54 |
|
|
|
#678 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() mogę wam się czymś pochwalić? ![]() będę miała mały koncert w jednym z dworków w moim mieście!
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#679 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 19
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
U mnie nadeszły zmiany
Spotykam się z kimś od paru dni, jest super jednak po poprzednim związku mam taki lekki dystans, stałam się nieufna, ale chłopak robi co może żebym mu zaufała każdą wolną chwilę spędzamy razem a najlepsze co mi się wczoraj przytrafiło. Odezwał się po miesięcznej przerwie mój były chłopak ;-). i jak gdyby nigdy nic spytał co tam słychać u mnie? że słyszał od kogoś, że spotykam się z panem X[jego znajomy], hm..że życzy mi szczęścia bo dobrą dziewczyną jestem..żalił się caly czas, tłumaczył co robi całymi dniami.. jakby mnie to obchodziło, że nie jeździ na imprezy z kumplami tylko siedzi w domu i myśli..nad wszystkim [boje się spotkania z nim..jedzie w to samo miejsce w weekend co ja z dziewczynami ]. Myślałam, że to koniec na dziś, tych wrażeń. Jednak w nocy znowu się odezwał i napisał, że widzi, że miłość się szykuje, że ma nadzieje, że mi wyjdzie, że trzyma kciuki.. i że nie chce juz zawracać mi głowy i życzył mi miłej nocki . Chyba trochę za późno się zorientował.. co tak naprawdę stracił. Ja żyję dalej nie mój interes.. teraz jest tylko pan X i nic więcej się nie liczy )
|
|
|
|
#680 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
teraz moze byc juz lepiej. znajdziesz inna prace i co wiecej innego faceta![]() głowa do gory![]() ---------- Dopisano o 17:07 ---------- Poprzedni post napisano o 17:06 ---------- Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ---------- Dopisano o 17:07 ---------- Poprzedni post napisano o 17:07 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
#681 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Ja jej niestety nie mam. Od rana jest fatalnie. Chyba mam początki zapalenia ucha, boli Rano myślałam, że zepsuł mi się komputer, więc napisałam do eksa co mam robić
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
|
|
|
|
#682 | ||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
![]() A najbardziej podoba mi się konkluzja: ![]() Cytat:
![]() Czy on coś w ogóle lubi oprócz grania w gry? Wcale mądra nie jestem, po prostu dużo napisałam. Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||||
|
|
|
#683 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Elvegirl
Być moze tego sie spodziewałam,głupia ja ![]() Malla Dzięki !!!! Nawet nie wiesz ile mi Twoja wiadomość dała siły ![]() Co na bym bez Ciebie i tych mądrości zrobiła.Widać,ze jestem mądra i doświadczona kobieta ![]() Wielkie dzięki ![]() Masz racje czyny liczą sie najbardziej,no ja trochę charakterek mam i cieżko mi nerwy na wodzy trzymać.Dlatego podziwiam takie osoby jak ty ktore nie maja pretensji do tego gdy on przestanie sie odzywać.Ja nad tym pracuje. Zrobię tak jak mowilas nie będę tak dostępna.Będę miała mniej czasu dla niego ale przy tym nie sfochowana,miła i trochę sobie poflirtuje i zobaczę jak to sie dalej potoczy ![]() Dzięki Malla raz jeszcze
Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-06-19 o 17:20 |
|
|
|
#684 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#685 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#686 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 43
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Jeju.. raz tylko weszłam na fb już mi zdjęcie wyskoczyło, że świetnie się bawi w Zakopanem (jego rodzinne strony
) a ja tu sama w nudnej Warszawce całe dnie oglądam filmy i czytam książki.. Btw. jutro mam spotkanie na siłowni w sprawie 'pracy' motywatora (4 godznki jakichś różnych zajęć tygodniowo i za to open karnet na siłownię) i to jest chyba jakieś spotkanie ludzi, którzy chcą a nie rozmowa w 4 oczy.. jak radzicie się ubrać ? poszłabym w sukience, ale z 2giej strony to siłownia.. w krótkich spodenkach też tak jakoś głupio a ma być 30 stopni.. Poradźcie coś ..
__________________
Dear Past, Thank You for all the lessons. Dear Future, I'm ready !
|
|
|
|
#687 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#688 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
czesc dziewczyny. moge dolaczyc? moja historia jest dluga,smutna i skomplikowana, nawet nie mam sily myslec o tym, co on mi zrobil, ale czuje, ze dluzej samiutenka juz nie dam rady.
|
|
|
|
#689 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#690 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
ech dolączaj, w grupie siła ![]() mam wrazenie ze kojarze Twoj nick z wątku przedzaręczynowego, gdzie dyskutowalysmy o tym kiedy nam sie oswiadcza, ale moze sie myle, jesli tak to sorki. A tymczasem nie łam sie bo jak wiemy to przechodzi wczesniej czy pozniej ![]() ---------- Dopisano o 18:41 ---------- Poprzedni post napisano o 18:39 ---------- Cytat:
|
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:20.




jak to moj tato nazywa : dochodzący taki












Nie wypominałam mu nic, tylko przestałam się kontaktować pierwsza, ale zawsze odpowiadając mu byłam miła i wesoła. I co? Odzywa się od czasu do czasu, flirtuje, dzwoni jak ma zły humor, kumplujemy się, mogę na niego liczyć w pewnych sprawach. Uważam, że ani nie mówi, ani nie myśli o mnie źle, nikomu nie powie, że jestem księżniczkowatą histeryczką. Z tej mąki chleba nie będzie, ale może pozna mnie z jakimś fajnym kolegą 


Rano myślałam, że zepsuł mi się komputer, więc napisałam do eksa co mam robić
