|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3151 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
dziewczyny, a podpisywałyście umowę odnośnie wysokości opłat?
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
#3152 |
|
maskott
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Waw/Wro
Wiadomości: 3 063
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
o właścicielach i ich urojeniach i ich pokracznym rozumowaniu opłat i niezwracaniu kaucji też bym pisała. ale to nie jest dziwne ani śmieszne. żałosne wyłudzanie kasy :/
|
|
|
|
#3153 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Wlasciciele temat rzeka...
Kiedys w wolnej chwili opisze co ciekawsze.. A troche wspomnien.mam.
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
#3154 |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ja bym sprzątała przy wyprowadzaniu się, jeśli podczas mojego wcześniejszego wprowadzania mieszkanie było czyste. A tak przywitała mnie zgniła sałata w wyłączonej lodówce, którą trzeba było później kilka dni wietrzyć, dywan kurzu na meblach, chipsy na podłodze, zagrzybiały prysznic... No sorry. Ja syfu nie zostawiam, pozmiatam podłogi, zetrę to co wylałam itp. ale żeby prać firany i myć okna przed wyprowadzką - o nie.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
#3155 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 680
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
|
|
|
|
|
#3156 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 357
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ja może coś dorzucę, bo zbieram się już kilka dni, żeby dopisać o nowych doświadczeniach
![]() Obecnie mamy ciekawą mieszankę w domu (rzecz się dzieje w UK) - my dwie (polki), dwóch brytyjczyków (mój facet i jego przyjaciel - nazwijmy go B.), oraz indyjka (urodzona tutaj) - lesbijka. Oczywiście każde z nas zna ludzi o różnych narodowościach i orientacjach, a nasz dom (głównie ze względu na rozmiary) jest zazwyczaj tym, w którym wszyscy zawsze nocują/imprezują/podrzucają zwierzaki do opieki itp. Dzisiaj skupie się na B. B. jest 'singlem' (o tym zaraz) ok. 30, pracującym w ciągu tygodnia w jakimś korpo (ale na stanowisku nie dającym zbyt wielkich możliwości rozwoju) - ważne, że co miesiąc są pieniążki ![]() B. gra 'zawodowo' w kosza. Tzn. dostaje za to kasę, choć jest to jakaś milionowa, lokalna liga, a chłopak wierzy mocno w wersję 'najpierw masa, potem rzeźba' - waży coś około 100kg, a jest niski. Jedynie co, ta masa rozklada mu się proporcjonalnie, czyli nie ma ogromnego brzucha, tylko wszystko na ciele okryte jest równą warstwą tłuszczu (i włosów, które ma grube, ciemne i kręcone - dzielimy z nim łazienkę, więc pocieszam się tym, gdy natrafiam na jakieś kłaczki pod prysznicem - mogą pochodzić z klaty :P). Jak na sportowca przystało, B. wpieprza strasznie dużo białka, przy czym zazwyczaj jest to jeden posiłek dziennie, składający się z paczki makaronu (serio), 4 puszek tuńczyka/4 podwójnych piersi z kurczaka i pół kg świeżej cebuli. Oczywiście, w okolicach wypłaty, spożywa jedynie KFC albo inne fastfoody, których zapachu nawet nie jestem w stanie zdzierżyć. No i zawsze mu coś skapnie od nas - jest otwarty na nowe smaki Do tego, w ramach sportowej, zdrowej diety, B. wypija tak ogromne ilości alkoholu, że ja się dziwię, jak on jeszcze w ogóle ma stałe zatrudnienie.B. ma pokój nad naszą sypialnią, a kto kiedykolwiek przebywał w angielskim domu, wie, że ściany/podłogi/sufity są z papieru i słychać przez nie dosłownie wszystko. To takie wprowadzenie, teraz przechodzę do rzeczy: B. ma około 5 'dziewczyn'. Tzn. z jedną spotyka się dość regularnie (czyli widziałam ją w naszym salonie więcej niż 3x), natomiast pozostałe to co noc, co tydzień - inna. Wyrywa je w barach, pubach, na przystankach, na ulicach. Większość - choć zaskakująco - nie wszystkie, wyglądają jak najgorszy, desperacki sort ludzi. Większości imion, ani twarzy, B. nie pamięta. Generalnie, zazwyczaj B. z nową zdobyczą, wraca ok 23, wprowadza dziewczę do salonu, w którym wszyscy siedzimy już w pidżamach, czy dresach, zostawia ją na jakieś 5-10min, aby ogarnąć swój pokój, później oboje idą na pięterko i zależnie od tego, czy B. musi wstać rano czy nie, schodzą na dół, lub zostają się przekimać. Przy tej drugiej wersji, budzą się kilka razy w nocy, korzystając z jej uroków, budząc przy okazji nas a to szuraniem łóżka, a to odgłosami pani. Czasami, po prostu znajduję buty i torebki rozwalone gdzieś w salonie - to też znak, że ktoś tej nocy doznał zaszczytu. Dwie noce w tygodniu są przeznaczone na regenerację, choć nie jest to sztywna zasada. Ja już przestałam się starać zapamiętywać imiona, twarze, proponować herbatę/przekąski (tym co sympatyczniejszym, bo przecież B. nie ma w szafce nic poza makaronem ;p), dopiero przy 3, czy 4 spotkaniu zaczynam wykazywać jakąś uwagę. W kontekście powyższego, wyobraźcie sobie, że nie widziałam ani razu wypranej, suszącej się pościeli B. .. ah nie! Skłamałam On mieszka z nami od lutego, a wyprane prześcieradło suszyło się 3 dni przy deszczowej pogodzie, rozwieszone w ogródku. W zeszłym tygodniu.A przy tym wszystkim, B. jest naprawdę fajnym - w sensie miłym, uczynnym, zabawnym - człowiekiem, serio. |
|
|
|
#3157 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Londyn, UK
Wiadomości: 15 632
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
bezpaniki rozwaliła mnie Twoja historia! powinnaś pisać jakieś artykuły do gazety
![]() Ale z tym praniem prześcieradła, a raczej nie to...
__________________
*** ❤ Kornelka 11.03.2010 Never ignore someone who cares for you because someday you will realize you have lost a diamond while you were busy collecting stones... |
|
|
|
#3158 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 290
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Moj wspololaktor - 22 lata, studiuje na UW, przyjechal z rosji (rozmawia tez po polsku, tzn radzi sobie)
__________________
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 03.2018: Pasjonatka Fotografii ![]() FB: ARIKA - Fotografia |
|
|
|
#3159 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 680
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
. Ma taki tryb to tak sobie żyje
|
|
|
|
|
#3160 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 290
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
dla mnie jest problem niestety, ale ma się wyprowadzić za 1-2 miesiące na szczęście
![]() Codziennie:
rozne osoby rozne rzeczy irytuja
__________________
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 03.2018: Pasjonatka Fotografii ![]() FB: ARIKA - Fotografia |
|
|
|
#3161 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. |
|
|
|
|
#3162 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 5 290
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
a wszedzie jak szukam do szkoly daleko, albo do metra, a na pewno drozej o 200 zł w górę. stąd moje przemęczanie się.
__________________
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 03.2018: Pasjonatka Fotografii ![]() FB: ARIKA - Fotografia |
|
|
|
|
#3163 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 341
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Mojej byłej współlokatorce to przeszkadzało, pomimo, że starałam się zachowywać cicho i powiem Ci, że uważam to za nadwrażliwość z jej strony. Jeżeli się z kimś mieszka to trzeba się chociaż trochę dostosować i uodpornić, nie wywrócę przecież życia do góry nogami, bo ktoś ma lekki sen. ![]() Na poprzedniej stancji masowo ginęły rzeczy, więc ja też zaczęłam trzymać wszystko w pokoju. Może kolega ma podobne doświadczenia. Z tą wodą słabo z Jego strony, każdy powinien myśleć o tym, że rachunki są na spółę. |
|
|
|
|
#3164 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 716
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Polecam korki do uszu jak ktoś ma inny cykl dobowy niż współlokatorzy
(chodzę spać czasem o 22). Oczywiście na głośną imprezę nie pomogą, ale na normalne odgłosy "życia" - spokojnie.A żeby już tak bardzo nie offtopować, to u mojej obecnej współlokatorki mnie wkurza: - bałaganiarstwo - posiadanie chyba dwukrotnie większej ilości rzeczy kuchennych niż ja - przez co moje mi się nie mieszczą w szafkach (plus 3 x więcej kurtek na wieszaku, 2 x więcej butów w korytarzu... chodzi o zagracenie po prostu)- kąpanie się przez 1,5 h - jak trafi na moment, że chcę iść spać albo chce mi się do wc, to bywam naprawdę wkurzona ![]() - zostawianie prania na 3 dni w pralce i pranie go drugi raz, albo wieszanie takiego stęchłego - to jest naprawdę denerwujące ;/ A poza tym nie wchodzimy sobie w drogę
Edytowane przez c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24 Czas edycji: 2013-06-28 o 11:10 |
|
|
|
#3165 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Ja tego nie cierpiałam, a współlokatorzy tak robili. Zamykanie drzwi od łazienki kopniakiem o 4:00 w nocy to standard. Tak samo jak robienie jajecznicy, która często się przypalała, ale otwarcie okna było już za trudne, więc wstawałam w środku nocy i sama to robiłam
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3166 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 716
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
W moim poprzednim mieszkaniu to mnie właśnie najbardziej wkurzało - hałas. Moje obecne współlokatorki jakoś potrafią się zachowywać normalnie, nie mówię że mają chodzić na paluszkach... Ale poprzednie - darcie się (bo inaczej tego nie można nazwać) pod samymi moimi drzwiami, włączenie tv na cały regulator przy otwartych drzwiach (bo po co zamknąć?), głośne imprezy do 4 nad ranem, rozmawianie przez skypa na cały regulator... Zero empatii. Oczywiście im zwracałam uwagę za każdym razem, nawet się uciszały i myślę, że nie robiły tego złośliwie. Brak wyobraźni po prostu
|
|
|
|
#3167 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 680
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Niektóre rzeczy, które opisałam faktycznie mogą być denerwujące i sama nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobiła. Dla mnie nocny tryb nauki jest normalny i życie wywrócone do góry nogami miałabym gdybym wstawała o 5 rano i się uczyła, więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
|
|
|
|
|
#3168 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3169 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 108
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ja miałam współlokatorkę, która uczyła się do późna, ale przy lampce albo w kuchni, była wtedy cicho, ja się odwracałam do ściany i spałam
A to inna nie umiała się dostosowac do tego, że ktoś śpi - rano zamiast z pokoju do łazienki iść raz, to robiła 3-4 kursy - zanosiła jakieś rzeczy do łazienki, wracała do pokoju, dopiero szła się myć, potem przynosiła jakieś rzeczy z powrotem do pokoju, znów do łazienki, do pokoju po ubrania, do łazienki i na koniec znów z pokoju do łazienki, bo pluszowe kapcie zamieniała na laczki, więc trzeba je było przenieśc z powortem z łazienki... Cyrk...
|
|
|
|
#3170 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 680
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Nawet gdy masz ful nauki i bez nadzwyczajnych środków się nie obędzie?
Cytat:
. Druga sprawą jest to, że mój komputer czasami dość głośno chodzi, więc wolę już się przenieść do kuchni jak wiem, że czeka mnie dłuższa 'posiadówa'.
|
|
|
|
|
#3171 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 357
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
W kwestii spania/hałasowania, w naszym kolektywie też jest ciekawie - każdy z nas ma inną pracę, tryb życia i obowiązki, mamy wspólny salon i każdy ma swój pokój, ale jak już wspominałam - wszystko i tak słychać przez ściany i podłogi.
B. pracuje w tygodniu, współ-polka w tygodniu wstawała bladym świtem na uczelnię, pt-sob pracowała i niedziela wolna. Mój facet w restauracji weekendy zawsze najbardziej intensywne, a ja i indinka-lesbijka na barze pracowałyśmy w nocy i wracałyśmy do domu ok 5 rano ![]() Nauczyliśmy się jakoś współpracować, problemem były zazwyczaj trzaskające drzwi (nie złośliwe, ale właśnie bezmyślnie), oraz normalne funkcjonowanie w nienormalnych godzinach - lub na odwrót, np. odkurzanie przez godzine pokoju przed południem, gdy ktoś wrócił po ciężkiej nocce o 7 rano, albo nastawianie głośnej zmywarki/prania około 3. Ale naprawdę wszystko da się dograć, nawet w takiej grupie. Najgorzej było ustalić jakąś wspólną datę na imprezę/grilla, albo pasujący wszystkim termin odwiedzin znajomych z innego miasta. Mamy też super sąsiadów - mają zespół metalowy i urządzają sobie próby, najczęściej około 2 w nocy, co potrafi obudzić nawet mnie (ah ten bas tuż za ścianą ) - i byłoby spoko, gdyby nie sezon letni = koszenie trawy i przycinanie żywopłotów, od 7 rano, tuż za oknem
|
|
|
|
#3172 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3173 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 319
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Drugie. Czemu o innych znajomych nie piszesz B. - hetero, ja - hetero, mój chłopak - hetero, polka - hetero. Nie rozumiem czemu czyjaś orientacja seksualna jest tak warta podkreślenia? |
|
|
|
|
#3174 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 168
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Też mnie to zastanawia.... my chcemy wiedzieć wszystko...jakiej orientacji są pozostali Twoi znajomi łącznie z Tobą
__________________
![]() Bloguję sobie http://agadidesign.blogspot.com/ Zajrzyj też proszę tutaj ![]() https://www.facebook.com/agaczesze |
|
|
|
|
#3175 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Mnie tylko zastanowiła Indyjka - bo po polsku to będzie Hinduska, po angielsku Indie (?), więc rozumiem, jak w pewnym sensie zapożyczasz?
Cytat:
|
|
|
|
|
#3176 | |||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
ale tu akurat zaplacili wspolokatorzy, bo to ich wina bylaCytat:
![]() Cytat:
a po drugie sa ludzie, ktorzy po prostu sa halasliwi-bo ja mam bardze lekki sen-sypiam w korkach, ale jeden z moich wspolokatorow, ktory w nocy albo pracuje albo siedzi w domu zasadniczo mi nie przeszkadza (fakt,ze on wlasciwie lezy przed tv u siebie w pokoju i po kuchni buszuje nieczesto a co do lazienki to nie ma tam ani recznika a mydlo lezy to samo od kilku miesiecy nietkniete )za to mialam wspolokatora, ktory mi przeszkadzal halasem ZAWSZE, nie wiem jak to robil ale nie potrafil normalnie zamykac drzwi(to widze dosc czeste), normalnie mowic(jak rozmawial przez telefon na drugim koncu mieszkania to slyszlaam zawsze i wszystko), normalnie chodzic (nie on tupal jak slon), on WSZYSTKo robil jak SLOŃ ![]() Cytat:
![]() mowie mu ,ze nie jest czysta i nie bede stac po kostki w brudnej wodzie to stwierdzil,ze on czyste rzeczy pierze i to chyba moje pranie takie brudne jest ![]() Cytat:
![]() za to moi uroczy wspolokatorzy pili sobie po poludniu wczoraj, i slyszlaam jak jeden wymiotuje do kibla...zgadniecie czy posprzatal? ![]() po zapachu, ktory dochodzi z (lekko uchylonego) pokoju wspolokatora zakaldam tez ,ze chyba nie zdazyl dobiec do kibla we wlasciwym momencie ![]() ale i tak mam zarabisty humorek bo dzisaj przeprowadzam sie do kawalerki^^ ide sie pakowac |
|||||
|
|
|
#3177 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3178 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3179 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 2 052
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Oj w moim przypadku sąsiedzi byli strasznym problemem
![]() Jedni mieli w nawyku oglądać "Świat według Kiepskich" zawsze około godz. 23.30, przy czym TV chodził tak głośno, że w moim mieszkaniu słyszałam każdy dialog. Gości zapraszali obowiązkowo w niedzielę po godzinie 22.00 i siedzieli do samego rana. Jak pare razy zapukałyśmy w ściane, to zaczeli krzyczec, że jak mieli po 20 lat to im do głowy nie przyszło, żeby iść spać o 24 wiec co nam to przeszkadza.. (nieważne że rano musiałysmy wstać po 6) Sąsiedzi z drugiej strony z kolei uprawiali seks codziennie i nie miałabym nic przeciwko gdyby nie fakt, że musieli mieć dosunięte łóżko do ściany i strasznie o nią uderzało. Współlokatorka, która miała łózko od strony tej ściany miała wrazenie jakby leżała z nimi na łóżku.. w ogóle się nie krępowali że ktos słyszy ich jęki i stęki, ale nie pomyśleli też o tym, że może nas to krępuje słuchać tego dzień w dzień.
__________________
15-08-15
13-06-17 |
|
|
|
#3180 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 11
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Co do Indyjki/Hinduski - w moim podręczniku do geografii napisano, ze hindus to wyznawca hinduizmu, a Indus to mieszkaniec Indii :p
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:44.













. Ma taki tryb to tak sobie żyje


chodzi o zagracenie po prostu)![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)




