|
|
#121 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Miasto Ogrodów
Wiadomości: 3 195
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
no co ty, bierze raz na 2 miesiące, bo musi uciułać na działkę:P
__________________
smocza mama |
|
|
|
|
#122 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 136
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
30 zł :P
__________________
Lepszych dni nie będzie już, Ty kapelusz włóż. |
|
|
|
|
#123 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Miasto Ogrodów
Wiadomości: 3 195
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
__________________
smocza mama Edytowane przez kiciakasia Czas edycji: 2013-07-07 o 17:51 |
|
|
|
|
#124 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 381
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
Jestem po rozmowie. Zrezygnował ze wszystkich twardych narkotyków. Powiedział, że tyle to zajęło, bo musiał wszystko przemyśleć, ale już od roku zbierał się do tego by z tym skończyć, zmienić sposób życia a ja dałam mu kopa.
Co do zioła to ustaliliśmy że raz od wielkiego dzwonu (na jakiejś imprezie- tak jak ja z resztą) jakiś buch i tyle. Zero zamawiania na własną rękę, raczej "poczęstowanie się". Może jestem naiwna, ale w to wierzę....:-/ Ale czujna być zamierzam. |
|
|
|
|
#125 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#126 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wro
Wiadomości: 387
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
----
Edytowane przez aljenka Czas edycji: 2013-08-28 o 10:13 |
|
|
|
|
#127 | |||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 1 680
|
Dot.: Narkotyki a nasz związek
Cytat:
Dobry mefedron sprawia, że lądujesz w raju i nie wierzę, że jeśli ktoś spróbuje konkretnego towaru, to mu się nie spodoba ten stan. Nie ma w ogóle takiej opcji. Też byłam nieco przeciwna narkotykom, karmiona obrazem heroiniarza, w filmach. Spróbowałam mefedronu i zmieniłam swoje podejście o 180 stopni. I mefedron nie jest silnie uzależniający... Bzdura. Trzeba naprawdę wpaść w ostry "melanż", żeby uzależnił... psychicznie. Tak, bo mefedron, jeśli już, to w pierwszej kolejności uzależnia psychicznie, nie fizycznie. I nie trzeba wielkich zdolności, stalowej psychiki, żeby z tego wyjść. Naprawdę. Przykładem jestem ja i bliska mi osoba. Mefedron jest lajtowy, oczywiście, niszczy organizm, ryje serce, ale jego działanie uzależniające się bardzo mocno demonizowane i wyolbrzymiane. Serio. Za to amfetamina to gó*no i mało kto to chce tykać. Kokaina i koks droższe od mefedronu, więc też niewielu chętnych. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Sporo dziewczyn naskoczyło na chłopaka, jakby codziennie walił w nos, w przerwach między jaraniem... On po prostu lubi sobie wciągnąć, gdy najdzie go ochota, on nie jest uzależniony. Przerwy ma naprawdę długie... Jakby chciał, to by całymi tygodniami chodził wygrzany po mefedronie, bo to przecież trzyma kilka godzin (w zależności od ilości), potem przychodzi tzw. "zejście", kiedy można złapać doła i może być ochota na kolejną dawkę. Zresztą, nie radzę kusić się o określenie "ćpun", bo tym określa się ludzi którzy dają sobie w żyłę i Ci "nosowi" są na tym punkcie uczuleni... A trawkę lubi sobie czasem zapalić bardzo dużo osób i nie widzę w tym niczego dziwnego. Chłopak autorki może przerwać to wszystko bez problemu, w każdym momencie (podobnież tak zrobił, wytrwał?), a już był wysyłany na odwyk... Łatwo jest oskarżać kogoś, komentować, ale żeby wypowiadać się na temat narkotyków, to trzeba na własnej skórze się przekonać o ich działaniu, bo to wtedy wygląda jednak inaczej... Nie znacie specyfiki mefedronu i jego wielbicieli, media wykreowały obraz wychudzonego, żałującego gościa na samym dnie, w rozciągniętym swetrze na śmietniku. Tak na pewno nie wygląda osoba, która, raz na jakiś czas, sobie wciągnie biały proszek. Nie zdajecie sobie sprawy, jak wielu waszych znajomych ma przygody z mefedronem i innymi substancjami. Ja się bardzo zdziwiłam. Cytat:
Mam nadzieję, że albo doszłaś z chłopakiem do porozumienia i przestał, albo poszukałaś innego. Pozdrawiam
|
|||||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:21.







Nie znacie specyfiki mefedronu i jego wielbicieli, media wykreowały obraz wychudzonego, żałującego gościa na samym dnie, w rozciągniętym swetrze na śmietniku. Tak na pewno nie wygląda osoba, która, raz na jakiś czas, sobie wciągnie biały proszek. Nie zdajecie sobie sprawy, jak wielu waszych znajomych ma przygody z mefedronem i innymi substancjami. Ja się bardzo zdziwiłam.

