Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz. 20! - Strona 37 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-07-22, 18:27   #1081
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Dzień dobry
Po jakim czasie mamusie powinny zacząć regularnie nadrabiać? Ja nadal w tyle i nieogarnięta, ale jestem z wami myślami i wspieram na odległość. Mam nadzieję, że wybaczycie.

Gratuluję wszystkim nowym mamusiom.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 18:33   #1082
Ewusia709
Zadomowienie
 
Avatar Ewusia709
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 195
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Zauważyłam, że mam mega nieaktualny podpis, przepraszam

Chciałam jeszcze napisać o CC, bo czytałam, że wiele z Was obawia się takiego zabiegu. Ja jestem 3 tygodnie po CC, mam pięknie wszystko zrośnięte, nic nie ciągnie nic nie boli i jestem bardzo zadowolona z CC bo miałam naprawdę łatwo, najgorszą pracę związaną z porodem wykonali za mnie lekarze. Wszystko poszło bardzo szybko i sprawnie, kazano mi zdjąć dolną część piżamki, zostałam tylko w koszulce od piżamy, założyli cewnik (nieprzyjemne, ale aż tak bardzo nie boli), położyli mnie na leżankę (stół operacyjny) przykryli prześcieradełkiem, podali tlen na buzię, następnie wstrzyknęli znieczulenie do wenflonu i nic więcej nie pamiętam, kolejne wspomnienie, że obudziłam się po 50 minutach ogromnie szczęśliwa, ze łzami wzruszenia w oczach i było już po wszystkim, Tymoteuszek był już po drugiej stronie brzuszka.
Później trzeba leżeć 12 godzin i nie unosić nawet głowy, nie można jeść ani pić, trochę trudno wytrzymać bez picia, ale na bieżąco podają kroplówki z płynami, leki przeciwbólowe podają na życzenie, ja na początku dostałam paracetamol razem z kroplówką, a później jak przestał działać to już mi proponowano ketonal do wenflonu, wziełam 2 razy. Jak tak leżałam po CC to brzuch bolał, ale po lekach przeciwbólowych było znośnie.
Tymoteuszka przywieźli mi dopiero wieczorem, była z nim pielęgniarka od noworodków i podawała mi go całą noc do karmienia.
Najgorzej wspominam pierwsze wstawanie z łóżka tak zwane pionizowanie, boli okrutnie, bardzo ciężko jest się podnieść do pozycji siedzącej, a zejść z łóżka to już strasznie ciężko, płakałam i mówiłam, że nie dam rady, położna mi pomogła i mnie postawiła, bo miałam iść do kąpieli i poszłam ale na wpół zgięta. Pierwszy dzień było najgorzej bo strasznie ciągnęło i bolało w brzuchu, bardzo trudno było wstać z łóżka i dojść do toalety, robiłam to ze łzami w oczach. Przy przystawianiu Tymoteuszka do piersi miałam też okropne skurcze w brzuchu, tak że pot mi oblewał czoło z bólu i śmiałam się, że się czuje jakbym dopiero przyszła tutaj rodzić, a tymczasem nasz Synek już był pięknie przyssany do piersi.
Po pionizowaniu i kąpieli przenieśli mnie na salę docelową na położnictwie, musiałam się tam sama rozpakować i od tej pory już zostałam sam na sam z Tymoteuszkiem (oprócz drugiej dziewczyny na sali i jej synka)
TŻ przyjechał do mnie do szpitala na praktycznie cały dzień i opiekował się Tymoteuszkiem, tak abym jak najmniej musiała wstawać i się męczyć. Na wieczornym obchodzie zgłosiłam ginekologom problem z bólem i tymi skurczami macicy, dostałam czopek i obudziłam się w nocy jak nowo narodzona, przestało boleć Wstałam do toalety, przebrałam i nakarmiłam Tymusia, od tej nocy jak przestało boleć to już czułam się dobrze i normalnie chodziłam, wstawałam, mogłam się ruszać jak człowiek.

Opatrunek miałam zdjęty po pierwszej nocy po CC i została sama rana, trochę się obawiałam jak to myć i dotykać. Nie wiem jak to się stało ale ta rana była bardzo szybko zabliźniona, tylko wystawały mi szwy. Szwy miałam zdjęte po tygodniu od zabiegu i wtedy już nie miałam żadnych strupków tylko różową wygojoną bliznę, wszystko zrośnięte.

Aktualnie na brzuchu czuję się świetnie, jedyne problemy zdrowotne jakie mi doskwierają to częste bóle głowy i zawroty głowy oraz niewyraźne widzenie i takie jakieś dziwne jakby zagubienie w świecie, ale to wszystko raczej są powikłania po moich wczesniejszych przejściach z operacją głowy, organizm potrzebuje czasu aby się zregenerować, a teraz dodatkowo obciążony produkcja pokarmu i połóg i gojenie po cc, więc to wszystko trwa, ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję że będzie coraz lepiej i wkrótce będę na siłach aby opiekowac się sama Tymusiem i może wrócę do prowadzenia samochodu, aby byc bardziej samodzielna.
__________________
od 27.06.2013 g. 13.10 Tymoteuszek jest już z nami


Moja Słodka Fabryka => www.slodkafabryka.blox.pl
Ewusia709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 18:50   #1083
kubus puchatek
Rozeznanie
 
Avatar kubus puchatek
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 664
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez paulinka777 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, nie nadrabiam, bo nie mam na razie chwili. Przyjechała Moja Mama, więc nie mam kiedy posiedzieć przy komputerze. Udało mi się jednak napisać dla Was relację Pisałam ją na raty, więc mam nadzieje, że ma jednak ręce i nogi (jest meeeega długa, więc oby chociaż jedna z Was dotrwała do końca )

Relacja:

Do szpitala trafiłam we wtorek na patologię ciąży. Od razu mi powiedziano, że zaczekają z wywoływaniem do piątku/soboty (takie procedury), a teraz będą badania ( milion KTG, usg, morfologia, mocz itp itd.). Ok. 3 w nocy z wtorku na środę obudziły mnie skurcze- regularne co 7-8 min, ale nie bolało jakoś bardzo. O 5- zgłosiłam to POŁOŻNEMU (tak- facetowi w wieku ok 30 lat!), podłączył mnie pod KTG- ale nie zapisało nawet małego skurczyka! Skurcze miałam już cały
czas od tej pory, ale zmieniały swoje nasilenie (słabły) i trochę się rozmywały w czasie. Podłączano mnie jeszcze 2 razy pod KTG do godziny 14 i NIC A NIC nie pisało, a ja skurcze czułam (niestety również w kręgosłupie :/ ). W międzyczasie przyjechał do mnie TŻ, a ja kazałam mu zadzwonić do pracy i odwołać urlop na czw i pt, żeby nie tracić- bo ja i tak nie urodzę ( ). Ok 16 wygoniłam go do domu. Od 17 skurcze się troche nasiliły, ale nie były regularne. Ja cały czas sobie spacerowałam po korytarzu. W międzyczasie miałam jeszcze zrobione USG, gdzie oszacowano wagę Małej na 3550g. Po 18 zgłosiłam położnej, że skurcze się nasilają i są co 8 minut. Podłączyła mnie pod KTG, pod którym leżałam z 50 min i wiłam się już z bólu, a skurcze zwiększyły swoją częstotliwość (5 min). Po 19 odłączono mnie od KTG, na którym ponownie NIC się nie zapisało. Położna zapytała czy wytrzymam 10 min, aż lekarz przyjdzie na obchód, a ja O IRONIO zgodziłam się, bo myślałam, że to jeszcze nie to, albo że potrwa do rana co najmniej.
Napisałam sms do mamy "chyba rodzimy" i do TŻ, żeby się przygotował, bo zaraz mnie lekarz będzie badać i możliwe, że coś rusza. Lekarz przy badaniu skwitował "jest nieźle, jedziemy na porodówkę" i nic więcej nie powiedział, więc z położną zgłupiałyśmy trochę. Kazała mi się przebrać w koszulę a pakowanie rzeczy zostawić TŻjak przyjedzie. Zadzwoniłam do TŻ, żeby przyjeżdżał, posadzili mnie na wózek, a lekarz "mamy 8 cm", a ja gały jak 5zł i jedyna myśl "będę rodzić sama, TŻ nie zdąży". Dojechaliśmy na porodówkę, położyli mnie na łóżku, KTG, położna mnie bada "ooo... tu jest praktycznie pełne rozwarcie, na następnym skurczu przemy". A ja kolejna mądra myśl "Będę rodzić sama, niech zoostawią chociaż pępowinę TŻtowi do przecięcia". Zaraz zleciała się banda ludzi: 2 położne, studentka, jakaś salowa, w międzyczasie słyszałam jak wołają ekipę od noworodków, bo to JUŻ. W międzyczasie, na ok 10min. przed parciem odeszły mi wody, a raczej chlusnęły, jak to określiła położna. Zaczął się skurcz i kazali mi przeć. Skurcz się skończył, chwila przerwy, ja w myślach czarna rozpacz, że jestem tu sama, a tak chciałam, żeby był TŻ i patrzę, a oto wpada obłądowany moimi torbami, które zostały na patologii. Ja leżę rozkraczona, a on od frontu wchodzi drzwiami. I wywiązuje się komiczny dialog:
położne "Pan do kogo?"
TŻ "do żony"
położne "do której żony"
TŻ "do tej na fotelu"
Ja [ z anielską ulgą ] "do mnie!!"
położne "no to ma Pan szczęście, że nie pomylił Pan drzwi, że nie pomylił Pan żony"
I od tej chwili mogłam już rodzić 2 skurcze i położyli mi Mojego Sinego Kurczaczka na brzuchu, a ja "to już??". Wszyscy w śmiech. Ja "i co, dziewczynka??" "tak".. no i tu już były łzy szczęścia i jeszcze mój głupi tekst "kurcze, a ja tak chciałam sobie poskakać na tej piłce co tam leży". Położna już nie wyrobiła "No ładnie, pierwszy poród ekspresowy, zamiast się cieszyć, to ona na piłce by poskakała". Ja na to "No gdybym była w domu to chyba bym na porodówkę nie zdążyła", na co położna "NA PEWNO byś nie zdążyła".Później już była tylko radość radość radość. TŻ przeciął pępowinę. Malutką zaczęli badać. COś długo im to szło, więc zaczęłam się martwić. Okazało się, że przez tak szybki poród, nie zdążyła sama się "odśluzować" i musieli to robić kilkukrotnie, żeby serduszko ładnie zaczęło bić. Pani Dr powiedziała, że długie porody są bardzo męczące dla dziecka, ale tak szybkie są sporym szokiem. Całe szczęście Malutka dostała 10pkt i wszystko już było ok. Później leżeliśmy 3 godzinki i przytulaliśmy się we 3. Było pierwsze ciąganie piersi. Było cudnie. JEST CUDNIE!! Malutka jest fanstastyczna. Współpracuje z nami jak może. Pozwala rodzicom wszystkiego się uczyć. Nie płacze, tylko piszczy jak młody pisklaczek. Robi cudaczne minki i wodzi za wszystkim swoimi cudnymi oczkami, które są jeszcze bardzo ciemne, ale widać, że mają zielonkawo-niebieskie zabarwienie, więc myślę, że będzie je miała po mamusi. Włoski ma ciemniejsze po tatusiu. Jest
takim Naszym Małym Króliczkiem. Kochamy ją niesamowicie. Czasami aż mi się płakać chce z radości i zachwytu oraz miłości do tej małej istotki, której jeszcze 5 dni temu nie było na świecie.
KONIEC

No i przede wszystkim- OGROMNE GRATULACJE DLA NOWYCH MAMUŚ i ogromne kciuki za oczekujące.
Piękny opis!!! chciałabym tak szybko i bezproblemowo urodzić jak Ty Szczęściaro Brawa dla Tż,przybył na czas Cudnie się to wszystko czytało
kubus puchatek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 18:57   #1084
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Ewusia czyli byłaś całkowicie uspana przez 50 min? Bo mi mówią, że chcą mieć mnie świadomą i nie będą usypiać...
Ale fajnie, że napisałaś o cc, bo ja mam ogromne obawy.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:00   #1085
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
placuszki bananowe na śmietanie.. brzmi bosko mam tylko jednego banana..wystarczyłoby?

leczo też mogłabym jeść i jeść.. postanowiłam najeść się przed samym porodem jeszcze

no to co..przyjemnego dziabania życzę
Ja zawsze robię tylko z 1 banana Wyszło mi z tego 15 placuszków, nawet jeszcze zostały

Ja też, dzisiaj nagotowałam cały gar, to pewnie przez 3 dni będziemy jedli
Ale też się strasznie ucieszyłam, że jeszcze Alka nie ma z nami, bo mogę wcinac takie pysznosci (jestem na etapie szukania pozytywów obecnej sytuacji )

A co do dziabania, ja mam nadzieję, że w ogóle dojdzie do skutku, bo już powoli zapominam, jak to się robi

Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
właśnie wróciłyśmy ze spacerku, krótki ale to nieważne. Chciałabym isc dalej i dłużej, ale po 15minutach zaczęło mi zatykać uszy a to u mnie symptom osłabienia i nie chciałbym gdzieś pasć po drodze.

Zuzia śpi dzisiaj po 4h musiałam ja obudzić na cyca bo juz mi przeciekało. Chyba jednak zainwestuje w laktator i bede odciagać pokarm na jakieś wyjścia, żeby nie paradować z cycem.

Dzisiaj mąż zawiózł podania o urlopy do mojej pracy i mam zupełnie inny wzór niz Wy. wrzuce do klubu potem.

Nie panuje nad paznokciami Zuzi, codziennie któryś podcinam i zawsze znajdzie sie taki, którym sie drapie po twarzy irytuje mnie to

I tu dla wizażowych cioć, zdjęcie Myszki zrobione właśnie teraz jaka ona jest piękna
Piękna laleczka wygląda jak istny aniołek jak śpi

Cytat:
Napisane przez paulinka777 Pokaż wiadomość
Relacja: (...)
Paulinko, ale super poród opłacało się tyle czekac!

A dialog tżta z położną komiczny


Agrafka ooo kebaba też bym wcięła Nawet teraz, po misce leczo Muszę się najeśc za wsze czasy

---------- Dopisano o 19:00 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Ewusia czyli byłaś całkowicie uspana przez 50 min? Bo mi mówią, że chcą mieć mnie świadomą i nie będą usypiać...
Ale fajnie, że napisałaś o cc, bo ja mam ogromne obawy.
Kurcze Agrafko, ależ ci zazdroszczę Nie samego cc, ale tego, że znasz dokładną datę I wiesz, że zobaczysz swoją kluskę już za 2 tygodnie
__________________
Alek
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:08   #1086
Ewusia709
Zadomowienie
 
Avatar Ewusia709
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 195
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Ewusia czyli byłaś całkowicie uspana przez 50 min? Bo mi mówią, że chcą mieć mnie świadomą i nie będą usypiać...
Ale fajnie, że napisałaś o cc, bo ja mam ogromne obawy.
ja miałam znieczulenie ogólne głównie ze względu na moje przejścia wcześniejsze, troche byłam tym zawiedziona bo oczekiwałam znieczulenia w kręgosłup i świadomości jak będą wyciągać Tymusia z brzuszka, ale z drugiej strony to naprawdę wygodne to znieczulenie ogólne bo usnęłam i sie niczym nie denerwowałam. Lekarze wykonali za mnie całą pracę. Obudziłam się szczęśliwa po wszystkim.

Znieczulenie podali mi dokładnie o 12.40, CC rozpoczęło się o 13.05, Tymuś był na świecie o 13.12, a o 13.50 już się obudziłam po wszystkim
bardzo szczęśliwa i ze łzami wzruszenia w oczach. Tak że wszystko szybciutko trwało i wg mnie bardzo wygodne rozwiązanie to CC, tylko pierwszy dzień był okropny, a później już się dobrze czułam Teraz już szybko chodzę po schodach nawet nic nie czuje że miałam operowany brzuch. Blizna jest coraz mniejsza i różowa, będę smarować maścią na blizny i ma się zrobić biała, cięcie mam bardzo nisko, nawet poniżej lini włosków bo powyżej blizny już mi włoski odrastają, nawet w mocno wyciętych majteczkach blizny nie widać, narazie ma tak ok 12 cm długości i 2-3mm szerokości, ale brzuch się cały czas obkurcza i zmniejsza a blizna razem z nim
__________________
od 27.06.2013 g. 13.10 Tymoteuszek jest już z nami


Moja Słodka Fabryka => www.slodkafabryka.blox.pl
Ewusia709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:12   #1087
magolina
Wtajemniczenie
 
Avatar magolina
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: świętokrzyskie:)
Wiadomości: 2 892
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Paulinka poród ekspresowy super opis.

Ewusia super sobie radzisz, jesteś bardzo dzielna no i brawa dla Tż

Tweed zjadłabym i lecza i tych placuszków

Iwonka nooooo śliczna ta Twoja dziewczynka

Elaine
mam nadzieję, że zapalenie piersi szybko przejdzie

Surka super, że Lili spada tak ładnie bilirubina i że ładnie przybiera na wadze
magolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:13   #1088
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Tweed ale jaki stres jak już znasz dokładną datę .

Ewusia rozumiem. Także zobaczymy, bo przecież oni chcą żebym była świadoma, ale jak to będzie to zobaczymy.
Ja miałam takie znieczulenie jak Ty jak poroniłam i czyścili mnie... I pamiętam, że myslałam, że oni dopiero będą zaczynać jak się obudziłam a tu okazała się, że oni już skończyli. I faktycznie było im wygodniej.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:15   #1089
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

paulinka fajny opis..szybko i sprawnie poszło..zazdroszczę i w ogóle to wzruszyłam się

Anulka hellou miło, że wpadłaś..masz tyle czasu ile potrzebujesz..poczekamy

tweed a jak się je robi? może zdążę nim mąż się dobierze do banana choć tak mi niedobrze, że jak jeszcze coś zjem to zwrócę..
a dziabanko jest jak jazda na rowerze..tego się nie zapomina może być tylko niewygodnie i nieporadnie



__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:16   #1090
Ewusia709
Zadomowienie
 
Avatar Ewusia709
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 1 195
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

zbieram się dziewczynki bo czas na kąpiel
__________________
od 27.06.2013 g. 13.10 Tymoteuszek jest już z nami


Moja Słodka Fabryka => www.slodkafabryka.blox.pl
Ewusia709 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:16   #1091
fiazo
Zakorzenienie
 
Avatar fiazo
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

lachryma
irmith
Marionette18
gratulacje


Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Ewusia czyli byłaś całkowicie uspana przez 50 min? Bo mi mówią, że chcą mieć mnie świadomą i nie będą usypiać...
Ale fajnie, że napisałaś o cc, bo ja mam ogromne obawy.
ja byłam przytomna, mój opis jeszcze nie wyprodukowany, ale ogólnie nie ma się czego bać, mnie np po operacji brzuch nie bolał i mogłam pić tylko małymi łykami, miałam butelkę pod ręką, na początku tylko mogłam ruszać głową w lewo i prawo, ale ja miałam o 18 zabieg więc potem tylko spałam
włożenie cewnika wcale mnie nie bolało a szykowałam się na ból, może kwestia kto wkłada tak jak z zastrzykami kto robi tak boli


przeczytałam, ale nie mam siły komentować
dziś mieliśmy położną bardzo fajną młodą i dużo nam doradziła, zbadała ciś moje, sprawdziła macicę i przyjdzie znowu w piątek
__________________
Piotr

Synek
fiazo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:18   #1092
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Mela Mela ja tak myślę, że Ty urodzisz w swoim terminie, bo mam numer tylko do Ciebie, więc będę chciała żebyś poinformowała Mamusie czy zrobili mi cc 6.08 czy nie.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:20   #1093
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Odp: Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 201

Cytat:
Napisane przez paulinka777 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, nie nadrabiam, bo nie mam na razie chwili. Przyjechała Moja Mama, więc nie mam kiedy posiedzieć przy komputerze. Udało mi się jednak napisać dla Was relację Pisałam ją na raty, więc mam nadzieje, że ma jednak ręce i nogi (jest meeeega długa, więc oby chociaż jedna z Was dotrwała do końca )

Relacja:

Do szpitala trafiłam we wtorek na patologię ciąży. Od razu mi powiedziano, że zaczekają z wywoływaniem do piątku/soboty (takie procedury), a teraz będą badania ( milion KTG, usg, morfologia, mocz itp itd.). Ok. 3 w nocy z wtorku na środę obudziły mnie skurcze- regularne co 7-8 min, ale nie bolało jakoś bardzo. O 5- zgłosiłam to POŁOŻNEMU (tak- facetowi w wieku ok 30 lat!), podłączył mnie pod KTG- ale nie zapisało nawet małego skurczyka! Skurcze miałam już cały
czas od tej pory, ale zmieniały swoje nasilenie (słabły) i trochę się rozmywały w czasie. Podłączano mnie jeszcze 2 razy pod KTG do godziny 14 i NIC A NIC nie pisało, a ja skurcze czułam (niestety również w kręgosłupie :/ ). W międzyczasie przyjechał do mnie TŻ, a ja kazałam mu zadzwonić do pracy i odwołać urlop na czw i pt, żeby nie tracić- bo ja i tak nie urodzę ( ). Ok 16 wygoniłam go do domu. Od 17 skurcze się troche nasiliły, ale nie były regularne. Ja cały czas sobie spacerowałam po korytarzu. W międzyczasie miałam jeszcze zrobione USG, gdzie oszacowano wagę Małej na 3550g. Po 18 zgłosiłam położnej, że skurcze się nasilają i są co 8 minut. Podłączyła mnie pod KTG, pod którym leżałam z 50 min i wiłam się już z bólu, a skurcze zwiększyły swoją częstotliwość (5 min). Po 19 odłączono mnie od KTG, na którym ponownie NIC się nie zapisało. Położna zapytała czy wytrzymam 10 min, aż lekarz przyjdzie na obchód, a ja O IRONIO zgodziłam się, bo myślałam, że to jeszcze nie to, albo że potrwa do rana co najmniej.
Napisałam sms do mamy "chyba rodzimy" i do TŻ, żeby się przygotował, bo zaraz mnie lekarz będzie badać i możliwe, że coś rusza. Lekarz przy badaniu skwitował "jest nieźle, jedziemy na porodówkę" i nic więcej nie powiedział, więc z położną zgłupiałyśmy trochę. Kazała mi się przebrać w koszulę a pakowanie rzeczy zostawić TŻjak przyjedzie. Zadzwoniłam do TŻ, żeby przyjeżdżał, posadzili mnie na wózek, a lekarz "mamy 8 cm", a ja gały jak 5zł i jedyna myśl "będę rodzić sama, TŻ nie zdąży". Dojechaliśmy na porodówkę, położyli mnie na łóżku, KTG, położna mnie bada "ooo... tu jest praktycznie pełne rozwarcie, na następnym skurczu przemy". A ja kolejna mądra myśl "Będę rodzić sama, niech zoostawią chociaż pępowinę TŻtowi do przecięcia". Zaraz zleciała się banda ludzi: 2 położne, studentka, jakaś salowa, w międzyczasie słyszałam jak wołają ekipę od noworodków, bo to JUŻ. W międzyczasie, na ok 10min. przed parciem odeszły mi wody, a raczej chlusnęły, jak to określiła położna. Zaczął się skurcz i kazali mi przeć. Skurcz się skończył, chwila przerwy, ja w myślach czarna rozpacz, że jestem tu sama, a tak chciałam, żeby był TŻ i patrzę, a oto wpada obłądowany moimi torbami, które zostały na patologii. Ja leżę rozkraczona, a on od frontu wchodzi drzwiami. I wywiązuje się komiczny dialog:
położne "Pan do kogo?"
TŻ "do żony"
położne "do której żony"
TŻ "do tej na fotelu"
Ja [ z anielską ulgą ] "do mnie!!"
położne "no to ma Pan szczęście, że nie pomylił Pan drzwi, że nie pomylił Pan żony"
I od tej chwili mogłam już rodzić 2 skurcze i położyli mi Mojego Sinego Kurczaczka na brzuchu, a ja "to już??". Wszyscy w śmiech. Ja "i co, dziewczynka??" "tak".. no i tu już były łzy szczęścia i jeszcze mój głupi tekst "kurcze, a ja tak chciałam sobie poskakać na tej piłce co tam leży". Położna już nie wyrobiła "No ładnie, pierwszy poród ekspresowy, zamiast się cieszyć, to ona na piłce by poskakała". Ja na to "No gdybym była w domu to chyba bym na porodówkę nie zdążyła", na co położna "NA PEWNO byś nie zdążyła".Później już była tylko radość radość radość. TŻ przeciął pępowinę. Malutką zaczęli badać. COś długo im to szło, więc zaczęłam się martwić. Okazało się, że przez tak szybki poród, nie zdążyła sama się "odśluzować" i musieli to robić kilkukrotnie, żeby serduszko ładnie zaczęło bić. Pani Dr powiedziała, że długie porody są bardzo męczące dla dziecka, ale tak szybkie są sporym szokiem. Całe szczęście Malutka dostała 10pkt i wszystko już było ok. Później leżeliśmy 3 godzinki i przytulaliśmy się we 3. Było pierwsze ciąganie piersi. Było cudnie. JEST CUDNIE!! Malutka jest fanstastyczna. Współpracuje z nami jak może. Pozwala rodzicom wszystkiego się uczyć. Nie płacze, tylko piszczy jak młody pisklaczek. Robi cudaczne minki i wodzi za wszystkim swoimi cudnymi oczkami, które są jeszcze bardzo ciemne, ale widać, że mają zielonkawo-niebieskie zabarwienie, więc myślę, że będzie je miała po mamusi. Włoski ma ciemniejsze po tatusiu. Jest
takim Naszym Małym Króliczkiem. Kochamy ją niesamowicie. Czasami aż mi się płakać chce z radości i zachwytu oraz miłości do tej małej istotki, której jeszcze 5 dni temu nie było na świecie.
KONIEC

No i przede wszystkim- OGROMNE GRATULACJE DLA NOWYCH MAMUŚ i ogromne kciuki za oczekujące.
Dziękuje za opis, tylko pozazdrościć tak szybkiego porodu

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:25   #1094
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Dot.: Odp: Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpnio

paulinka
bardzo milo mi sie czytalo Twoj opis
no nic, z takim doswiadczeniem mozna od razu rodzic drugi, trzeci raz)
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę

domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:27   #1095
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Paulinka super opis. Najpierw śmiałam się do łez z Twojego Tżta, który na szczęście sal i żon nie pomylił. A później płakałam jak już miałaś Dziecinę na brzuchu. Och wzruszam się zawsze na tych opisach.
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:30   #1096
tweedledee
Zakorzenienie
 
Avatar tweedledee
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 332
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez magolina Pokaż wiadomość
Tweed zjadłabym i lecza i tych placuszków
To zapraszam póki mam jeszcze to i to

Cytat:
Napisane przez Agrafka86 Pokaż wiadomość
Tweed ale jaki stres jak już znasz dokładną datę .
Na pewno, ALE osobiście wolałabym wiedziec, że będę miec Alka za 2 tyg, niż że mogę miec za 2 tyg, a mogę za miesiąc

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
tweed a jak się je robi? może zdążę nim mąż się dobierze do banana choć tak mi niedobrze, że jak jeszcze coś zjem to zwrócę..
a dziabanko jest jak jazda na rowerze..tego się nie zapomina może być tylko niewygodnie i nieporadnie
A proszę:
2 jajka
szklanka gęstej śmietany, ja dodałam 200g
2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół szkl. cukru (można dac nieco mniej, jak lubisz mniej słodkie)
mąka (tak żeby masa była jak gęsta śmietana)
banan

Co do dziabanka to mam nadzieje
__________________
Alek
tweedledee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:43   #1097
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz.

Artusiątko je niebotyczne ilości... Po tych 80 ml płakał i był niespokojny. Dałam 100 i już drugi raz zasnął mi bez problem od razu po jedzeniu Oczywiście na rękach, jak odłożę, to jest ryyyyk

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:44   #1098
Rockyyy
Zakorzenienie
 
Avatar Rockyyy
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 5 984
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez malaczarnakejt Pokaż wiadomość
mam fankę!
i to nie jedną


Ewusia naprawde super sobie radzisz szacuneczek

Domciątko wiem co to za ból jak prawie KAŻDY pyta kiedy rodzisz u mnie niektóre osoby nękały mnie codziennie a mnie szlag trafiał.

Paulinka
fajny opis super sie czytało i expresowy porodzik jeszcze raz gratulacje


Moze mi sie w koncu uda byc na bieżąco.

Oczywiscie zaraz po wejsciu na wizaz popoludniu Laura zaczeła krzyczec w koncu zapakowałam ją do wozka,jak stałam tak sie nie przebierałam i poszłam z nią na spacer-na przystanek poTza.Jechał do pracy autobusem bo wczoraj po odpuście wypił o pare kielonków za duzo i miał dzis mega kacora No i dziecko spało 2 h Jak wstała przewienłam ją,nakarmiłam,ciach do fotelika i skoczylismy do Lidla na szybkie zakupy.Spi juz trzecią godzine.Czekam az wstanie
__________________
Najukochańszy skarb-LAURA
Rockyyy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:50   #1099
jakierka
Zadomowienie
 
Avatar jakierka
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 148
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Domciatko, piekne zdjecia

Elaine, czyli jednak zapalenie piersi, w sumie tak tez pomyslalam Oby antybiotyk szybko zaczal przynosic ulge!

Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
I tu dla wizażowych cioć, zdjęcie Myszki zrobione właśnie teraz jaka ona jest piękna

Sliczna Mala
Moze zakladaj jej niedrapki?

Paulinka, bardzo fajny opis porodu. Super, ze tak szybko Ci poszlo


Ja porobilam co moglam w mieszkaniu i juz wrocilam do domu, TZ dalej sie tam grzebie. Wolalam tam nie zostawac, bo dzis w planach malowanie farba olejna i lakierowanie drewna, a ja juz wole nie przebywac przy swiezo otwartej farbie Jutro planujemy zaczac tapetowac korytarz, mam nadzieje TZ wyrobi sie ze wszystkim aby ten plan moc zrealizowac.
__________________
Edziunio
jakierka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:54   #1100
Rockyyy
Zakorzenienie
 
Avatar Rockyyy
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 5 984
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Dziewczyny które juz urodziły sn -czy w 3 tygodniu bolała Was jeszcze kapa pod koniec dnia lub przy np. długim siedzeniu lub staniu?

---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:53 ----------

Domciątko super foty

Iwonkasłodka ta Twoja Myszka

---------- Dopisano o 19:54 ---------- Poprzedni post napisano o 19:53 ----------

Mykam,Laura sie budzi
__________________
Najukochańszy skarb-LAURA
Rockyyy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:58   #1101
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Malinka - za miesiąc i trzymaj sie

Ewunia - za kikutka.



Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość



Dziewczyny on dalej płacze już nie wiem co mam robić. Chwila spokoju i za chwile syrena na całego.. Co za masakra


A no i dziewczyny- pisała do mnie Neni czy któraś z Was już urodziła no i napisała ze Kubus jest podobny do Tomka (ha, jednak nasi tztowie to zaginięcia bracia ) i ze Was pozdrawia !!
Pozdrowienia dla Neni i maluszka

En- mam nadzieje, ze Tomus sie ogarnie z płaczem

Cytat:
Napisane przez domciatko Pokaż wiadomość
dobra, zdjecia porobilam
talent mnie meczy

uwaga chwale sie
Fajowe

Cytat:
Napisane przez irmith Pokaż wiadomość
Witam

Chwilowo kompletnie nie ogarniam moich dwóch maluchów w związku z czym wpadam tylko się pochwalić że 16 lipca poprzez cc urodził się mój przystojniak Szymon 3720gr i 53cm szczęścia. Od 19 lipca jesteśmy w domu i staramy się jakoś poukładać sobie rytm dnia co niestety przy mojej córce jest cieżkie do zrobienia bo maluchy zwykle jedzą jednocześnie i śpią na zmianę
Gratulacje

Cytat:
Napisane przez Marionette18 Pokaż wiadomość
Witam kochane!
My juz z Franiem w domu
urodzil sie 20.07 o godz 12.20. 3940, 56cm.

Jest uroczym, slodziachnym~, cukiereczkiem!

Porod poszedl bardzo szybko! Jak pisalam o 4.30 odeszly wody, o 8.30 bylismy w szpitalu ze skurczami co 4 min. Jak sie okazalo bylo juz 5cm rozwarcia! W szpitalu wszyscy zaskoczeni, ze pierworodka tak szybko rodzi. Bol masakra! Myslalam, ze zejde tam. No, ale dalismy rade! Bylo warto dla mojej kruszynki Mamy troszke problemow z karmieniem tzn pielegniarka laktacyjna powiedziala, ze ja wszystko robie dobrze, ale maly jeszcze musi sie troche nauczyc chwytac bo malo otwiera buzie, potem zaczyna sie szybko denerwowac i drze sie w nieboglosy!Ale walczymy, jak na razie dajemy jakos rade i mam nadz, ze bedzie coraz lepiej Pozniej wstawie zdjecia i opisze porod dokladniej.

Przepraszam, ale poki co nie nadrabiam...

Milego popoludnia owocnego w porodziki zycze!
Gratulacje

Cytat:
Napisane przez iwona335 Pokaż wiadomość
właśnie wróciłyśmy ze spacerku, krótki ale to nieważne. Chciałabym isc dalej i dłużej, ale po 15minutach zaczęło mi zatykać uszy a to u mnie symptom osłabienia i nie chciałbym gdzieś pasć po drodze.

Zuzia śpi dzisiaj po 4h musiałam ja obudzić na cyca bo juz mi przeciekało. Chyba jednak zainwestuje w laktator i bede odciagać pokarm na jakieś wyjścia, żeby nie paradować z cycem.

Dzisiaj mąż zawiózł podania o urlopy do mojej pracy i mam zupełnie inny wzór niz Wy. wrzuce do klubu potem.

Nie panuje nad paznokciami Zuzi, codziennie któryś podcinam i zawsze znajdzie sie taki, którym sie drapie po twarzy irytuje mnie to

I tu dla wizażowych cioć, zdjęcie Myszki zrobione właśnie teraz jaka ona jest piękna
Slicznosci

Cytat:
Napisane przez paulinka777 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, nie nadrabiam, bo nie mam na razie chwili. Przyjechała Moja Mama, więc nie mam kiedy posiedzieć przy komputerze. Udało mi się jednak napisać dla Was relację Pisałam ją na raty, więc mam nadzieje, że ma jednak ręce i nogi (jest meeeega długa, więc oby chociaż jedna z Was dotrwała do końca )

Relacja:

Do szpitala trafiłam we wtorek na patologię ciąży. Od razu mi powiedziano, że zaczekają z wywoływaniem do piątku/soboty (takie procedury), a teraz będą badania ( milion KTG, usg, morfologia, mocz itp itd.). Ok. 3 w nocy z wtorku na środę obudziły mnie skurcze- regularne co 7-8 min, ale nie bolało jakoś bardzo. O 5- zgłosiłam to POŁOŻNEMU (tak- facetowi w wieku ok 30 lat!), podłączył mnie pod KTG- ale nie zapisało nawet małego skurczyka! Skurcze miałam już cały
czas od tej pory, ale zmieniały swoje nasilenie (słabły) i trochę się rozmywały w czasie. Podłączano mnie jeszcze 2 razy pod KTG do godziny 14 i NIC A NIC nie pisało, a ja skurcze czułam (niestety również w kręgosłupie :/ ). W międzyczasie przyjechał do mnie TŻ, a ja kazałam mu zadzwonić do pracy i odwołać urlop na czw i pt, żeby nie tracić- bo ja i tak nie urodzę ( ). Ok 16 wygoniłam go do domu. Od 17 skurcze się troche nasiliły, ale nie były regularne. Ja cały czas sobie spacerowałam po korytarzu. W międzyczasie miałam jeszcze zrobione USG, gdzie oszacowano wagę Małej na 3550g. Po 18 zgłosiłam położnej, że skurcze się nasilają i są co 8 minut. Podłączyła mnie pod KTG, pod którym leżałam z 50 min i wiłam się już z bólu, a skurcze zwiększyły swoją częstotliwość (5 min). Po 19 odłączono mnie od KTG, na którym ponownie NIC się nie zapisało. Położna zapytała czy wytrzymam 10 min, aż lekarz przyjdzie na obchód, a ja O IRONIO zgodziłam się, bo myślałam, że to jeszcze nie to, albo że potrwa do rana co najmniej.
Napisałam sms do mamy "chyba rodzimy" i do TŻ, żeby się przygotował, bo zaraz mnie lekarz będzie badać i możliwe, że coś rusza. Lekarz przy badaniu skwitował "jest nieźle, jedziemy na porodówkę" i nic więcej nie powiedział, więc z położną zgłupiałyśmy trochę. Kazała mi się przebrać w koszulę a pakowanie rzeczy zostawić TŻjak przyjedzie. Zadzwoniłam do TŻ, żeby przyjeżdżał, posadzili mnie na wózek, a lekarz "mamy 8 cm", a ja gały jak 5zł i jedyna myśl "będę rodzić sama, TŻ nie zdąży". Dojechaliśmy na porodówkę, położyli mnie na łóżku, KTG, położna mnie bada "ooo... tu jest praktycznie pełne rozwarcie, na następnym skurczu przemy". A ja kolejna mądra myśl "Będę rodzić sama, niech zoostawią chociaż pępowinę TŻtowi do przecięcia". Zaraz zleciała się banda ludzi: 2 położne, studentka, jakaś salowa, w międzyczasie słyszałam jak wołają ekipę od noworodków, bo to JUŻ. W międzyczasie, na ok 10min. przed parciem odeszły mi wody, a raczej chlusnęły, jak to określiła położna. Zaczął się skurcz i kazali mi przeć. Skurcz się skończył, chwila przerwy, ja w myślach czarna rozpacz, że jestem tu sama, a tak chciałam, żeby był TŻ i patrzę, a oto wpada obłądowany moimi torbami, które zostały na patologii. Ja leżę rozkraczona, a on od frontu wchodzi drzwiami. I wywiązuje się komiczny dialog:
położne "Pan do kogo?"
TŻ "do żony"
położne "do której żony"
TŻ "do tej na fotelu"
Ja [ z anielską ulgą ] "do mnie!!"
położne "no to ma Pan szczęście, że nie pomylił Pan drzwi, że nie pomylił Pan żony"
I od tej chwili mogłam już rodzić 2 skurcze i położyli mi Mojego Sinego Kurczaczka na brzuchu, a ja "to już??". Wszyscy w śmiech. Ja "i co, dziewczynka??" "tak".. no i tu już były łzy szczęścia i jeszcze mój głupi tekst "kurcze, a ja tak chciałam sobie poskakać na tej piłce co tam leży". Położna już nie wyrobiła "No ładnie, pierwszy poród ekspresowy, zamiast się cieszyć, to ona na piłce by poskakała". Ja na to "No gdybym była w domu to chyba bym na porodówkę nie zdążyła", na co położna "NA PEWNO byś nie zdążyła".Później już była tylko radość radość radość. TŻ przeciął pępowinę. Malutką zaczęli badać. COś długo im to szło, więc zaczęłam się martwić. Okazało się, że przez tak szybki poród, nie zdążyła sama się "odśluzować" i musieli to robić kilkukrotnie, żeby serduszko ładnie zaczęło bić. Pani Dr powiedziała, że długie porody są bardzo męczące dla dziecka, ale tak szybkie są sporym szokiem. Całe szczęście Malutka dostała 10pkt i wszystko już było ok. Później leżeliśmy 3 godzinki i przytulaliśmy się we 3. Było pierwsze ciąganie piersi. Było cudnie. JEST CUDNIE!! Malutka jest fanstastyczna. Współpracuje z nami jak może. Pozwala rodzicom wszystkiego się uczyć. Nie płacze, tylko piszczy jak młody pisklaczek. Robi cudaczne minki i wodzi za wszystkim swoimi cudnymi oczkami, które są jeszcze bardzo ciemne, ale widać, że mają zielonkawo-niebieskie zabarwienie, więc myślę, że będzie je miała po mamusi. Włoski ma ciemniejsze po tatusiu. Jest
takim Naszym Małym Króliczkiem. Kochamy ją niesamowicie. Czasami aż mi się płakać chce z radości i zachwytu oraz miłości do tej małej istotki, której jeszcze 5 dni temu nie było na świecie.
KONIEC

No i przede wszystkim- OGROMNE GRATULACJE DLA NOWYCH MAMUŚ i ogromne kciuki za oczekujące.
Fajny opis Usmialam sie z dialogów

Hej

Ja miałam średnio przespana noc. Po 5 mnie ból brzucha złapał i poszłam siku,które zamieniło sie w 2.
Młody mi naprawde daje w kość z tym pecherzem, choć teraz to chyba mysle, ze se wierci otwór do wyjścia na świat jakims wiertlem w szyjce. Wierci sie w nocy i gmera mi na dole.

Ja mam jakis suchy duszacy kaszel i nos zatkany w nocy znowu
Z rana mam gluty w gardle i charcze jak jakis stary papierosnik

Lecę sie ogarniac bo mam dzis wizytę. Ciekawe co lekarz powie ?
Zapowiedzialam juz Tz , ze najpóźniej we środę bedzie atakowany, a on


Pozdrawiam
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 19:58   #1102
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

DZIĘKI Rocky, Samantha i Jakierka
starałam się!
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę

domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:04   #1103
Anulka_p
Zakorzenienie
 
Avatar Anulka_p
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 4 802
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez Rockyyy Pokaż wiadomość
Dziewczyny które juz urodziły sn -czy w 3 tygodniu bolała Was jeszcze kapa pod koniec dnia lub przy np. długim siedzeniu lub staniu?
Jutro będę w drugim, więc okres jeszcze krótki od porodu, ale z doświadczenia mojej siostry z pierwszego porodu muszę napisać, że boli czasem i dłużej. Ona się martwiła, skonsultowała z lekarzem i nic się złego nie działo, a mimo to bolało ją chyba z dwa miesiące.
__________________
28.07.2012- I ślubuję Ci miłość...
09.07.2013 g. 4:55- Wreszcie jesteś- Michaś   
Anulka_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:09   #1104
Agrafka86
Wtajemniczenie
 
Avatar Agrafka86
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Domek
Wiadomości: 2 279
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Samantha za wizytę!
__________________
26.07.2013
Misiu jest już z nami
Życie nabrało sensu!

09.07.2011 Żona

Agrafka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:12   #1105
elaine-blath
Zakorzenienie
 
Avatar elaine-blath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 843
GG do elaine-blath
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez Anulka_p Pokaż wiadomość
Dzień dobry
Po jakim czasie mamusie powinny zacząć regularnie nadrabiać? Ja nadal w tyle i nieogarnięta, ale jestem z wami myślami i wspieram na odległość. Mam nadzieję, że wybaczycie.

Gratuluję wszystkim nowym mamusiom.
hyhy..u mnie gdyby nie teł to bym była mega daleko w tyle a tak to na bieżąco jestem
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41907419]Artusiątko je niebotyczne ilości... Po tych 80 ml płakał i był niespokojny. Dałam 100 i już drugi raz zasnął mi bez problem od razu po jedzeniu Oczywiście na rękach, jak odłożę, to jest ryyyyk

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]
hyhy..no tak,u nas Igorek chętnie na mojej piersi/brzuchu zasypia..iu nas w łóżku jakoś tego swojego łóżeczka nie lubi..
Cytat:
Napisane przez Rockyyy Pokaż wiadomość
Dziewczyny które juz urodziły sn -czy w 3 tygodniu bolała Was jeszcze kapa pod koniec dnia lub przy np. długim siedzeniu lub staniu?

---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:53 ----------

Domciątko super foty

Iwonkasłodka ta Twoja Myszka

---------- Dopisano o 19:54 ---------- Poprzedni post napisano o 19:53 ----------

Mykam,Laura sie budzi
U mnie po 2tyg nie ma boli..

Paulinka: hihi fajny opis! Trochę te skurcze cię wymeczyly..ale poszło szybko

Katerine: piękna waga maleństwa..porzadna

Ktoś ma namiary na Magdalen e?

Dajecie smoczka swoim malenstwom?
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto

https://instagram.com/rudymspojrzeniem
http://www.rudymspojrzeniem.pl

Galeria pazurkowa:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692
elaine-blath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:17   #1106
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz.

Elaine mój też lubi wszystko, ręce mamy, tapczan mamy, brzuch mamy tylko nie łóżeczko... Teraz jadłam z nim obiad. Muszę sobie kupić chustę....
Daję smoka, oczywiście, nie raz mnie uratował....


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:26   #1107
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość

Ktoś ma namiary na Magdalen e?
ja sie juz wlasnie wczesniej o to pytalam.
ale chyba urodzila skoro nie ma czasu napisac.
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę

domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:31   #1108
Rockyyy
Zakorzenienie
 
Avatar Rockyyy
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 5 984
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

Cytat:
Napisane przez Anulka_p Pokaż wiadomość
Jutro będę w drugim, więc okres jeszcze krótki od porodu, ale z doświadczenia mojej siostry z pierwszego porodu muszę napisać, że boli czasem i dłużej. Ona się martwiła, skonsultowała z lekarzem i nic się złego nie działo, a mimo to bolało ją chyba z dwa miesiące.
To mnie troszke pocieszylaś.W srode chyba polozna mnie odwiedzi to jeszcze jej pare pytan zadam Co do kapy

Perse nas smok wczoraj na odpuscie uratował.Bo Laura zaczela płakac strasznie a ja nie daje rady jeszcze szybko chodzic a mielismy kawałek do auta Podajemy go wlasnie w takich kryzysowych sytuacjach.Albo jak w pierwszą noc w domu jak sie na cycka obraziła i płakała to smok tez pomogł.
__________________
Najukochańszy skarb-LAURA
Rockyyy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:33   #1109
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Odp: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz.

Agrafka ja mam termin na 29.07. więc lepiej żebym się nie przeterminowala bo razem będziemy wtedy leżeć

Jestem napadnięta, zła na męża, zero objawów zbliżającego się porodu, idę do łóżka.

Madi jak tam u ciebie?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-22, 20:34   #1110
elaine-blath
Zakorzenienie
 
Avatar elaine-blath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 843
GG do elaine-blath
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz

domCiatko: yak tez mi wychodzi a Ty gotowa?

perse: ufff to nie tylko mój dziec rozpieszczany my bez smoka poki co..a chustę muszę w końcu nauczyć się..
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto

https://instagram.com/rudymspojrzeniem
http://www.rudymspojrzeniem.pl

Galeria pazurkowa:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692

Edytowane przez elaine-blath
Czas edycji: 2013-07-22 o 20:36
elaine-blath jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:14.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.