Rozstanie z facetem, część XXVII - Strona 153 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-07-30, 23:54   #4561
Monorola
Raczkowanie
 
Avatar Monorola
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 364
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

To na pewno nie jest tak na pewno byłaś kimś ważnym w jego życiu. Nie ma rady żadnej na to żeby Ci przeszło, ale wydaje mi się że Ty nadal chciałabyś aby on wrócił....
Jeszcze niestety też nie znalazłam rady na spokojne zaśnięcie, ja czytam słuchając spokojnej muzyki, oglądam tv/ filmy do oporu byleby tylko przed zaśnięciem nie rozmyślać, zmęczyć się na maksa. Podobno jak się przez 15 minut nie będziesz ruszać to uśniesz
__________________
Monorola
Monorola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 00:22   #4562
Tony_Montana
Raczkowanie
 
Avatar Tony_Montana
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Monorola Pokaż wiadomość
Drakan , Tony_Montana Dzięki wielkie za pomoc powinnam już sobie poradzić Ja też mam dużo oryginalnych gier Od zawsze fanka Diablo Wiedźmina jedynkę i assasina uwielbiam szkoda tylko że tak szybko można je przejść kolejne części będę pożyczać ale muszę trochę poczekać, a w TR nigdy nie grałam

Drakan czyżbyś przeglądała pompera ??

Przypomniało mi to że miałam z moim exem oszczędzać na PS3
Zagraj w TR, reszty wymienionych przez CIebie nie lubie a teraz leć spać marudo!
Tony_Montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 00:36   #4563
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z faDcetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Napisałam do niego w sprawie pracy czy na pewno jutro 12 h,bo on dzisiaj został na nadgodziny wiec myślałam,ze będzie wiedzial.I co nawet nie odpisał :/
Zaraz zadzwonie do biura będę wiedziała szybciej niż od niego porażka.Niestety do nikogo innego napisać nie mogłam bo nie mam numeru,i nikt nie jest zreszta tak poinformowany w pracy jak on.Nie wiem czemu cieżko mu napisać tak lub nie.
Przecież on wie, że to tylko desperacka próba nawiązania kontaktu z Twojej strony, zgodna ze strategią totalnej olewki.

W sprawie grafiku dzwoń do pracy albo kup notes. On nie ma obowiązku odpisywania, a że nie jest zbyt kulturalny, to już wiemy...
Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Bo po pracy to ja czasu na poznanie kogoś i towarzystwo mam tylko w wekendy.W tygodniu nigdy czasu nie będę miała żeby sie z kimś spotykać.Bo po rannej zmianie gdzie wstaje o 4 jestem tak zmęczona,ze śpię zazwyczaj w dzień.Popoluniowki to wiadomo,a po nockach to śpię do 18
Wiec gdzie mam rozwijać nowe znajomosci jak nie w pracy ? Nudno mi juz samej
Szukanie kogoś na własnym podwórku to jedna z najgorszych strategii. Kończy się potem z nieciekawą reputacją i niekomfortowymi sytuacjami. Skoro masz czas w weekendy, rób coś wtedy, wyjdź do ludzi. W lecie łatwiej kogoś poznać, bo nie siedzi się tyle w domu i nie trzeba na wyjścia wydawać tyle pieniędzy
Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
A lata lecą,wszyscy maja juz rodziny,dzieci a ja zaczynam sobie szukać coraz młodszych koleżanek do wyjścia gdziekolwiek.Nacisk rodziców bo i tak twierdza,ze ja mam inna orientację,ze tyle juz sama jestem.
Twoi rodzice nie stanowią dla Ciebie żadnego wsparcia, tylko Cię gnoją, więc nie ma co ich słuchać.

Przede wszystkim poszukaj innej pracy. "Lata lecą", nie będziesz ciągle zasuwać fizycznie.
Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Fakt może mu nie zależeć,może tylko jego dumę ranie.Dlatego kolega z jeziora juz do mnie dzwonić nie będzie na przerwach w pracy żeby tego kolega z pracy nie widział.
W tym momencie po raz kolejny sobie zaprzeczyłaś, ale może potrzebujesz, by na Twoich oczach przeleciał inną, by zrozumieć, że jego uczucia nie są takie, jak być powinny. Starasz się o niego, walczysz, a on wciąż nie umieszcza Cię w swoim życiu
Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
Juz jestem przerazona na mysl o samotnych jesiennych i zimowych wieczorach...
Znajdź sobie zajęcie Ćwicz stretching do szpagatu, zacznij uczyć języka, wciągnij w fajny serial, retuszuj fotki... Ja nie mam czasu wieczorami! Czytam książki o Himalajach, kupiłam komputerowy kurs francuskiego w promocji w Empiku, praktykuję jogę parę razy w tygodniu... Zacznij coś robić, zmuszaj się do tego, a potem wejdzie Ci w krew

PS. Na bieganiu można poznać fajne ciacha
Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
Tez sie własnie zastanawiam, gdzie ja po studiach kogoś poznam? Rodzina mała, znajomych mało, wszyscy mają swoje rodziny. Ech.. zostanę starą panną z kotem
Jestem trzydziestką z dwoma kotami i żyję, nie uschła mi macica. Mam kogoś, ale nie jest to poważny związek i nie wiem, czy się rozwinie. Cieszę się, że nie muszę się zastanawiać, czy ktoś mi nie przyprawia rogów, że nie jestem niczyją kucharką, sprzątaczką ani opcją. Lepiej nie mieć męża i dzieci niż udawać rodzinne szczęście.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 01:07   #4564
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

A ja właśnie wróciłam z małego drinkowania ze znajomymi z pracy
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 09:40   #4565
Monorola
Raczkowanie
 
Avatar Monorola
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 364
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Malla szczera do bólu
A ją się pochwale exio próbował nawiązać kontakt na Fb nawet nie wyświetlilam jego wiadomości od razu usunelam! Nic nas już nie łączy więc nie wiem o czym on jeszcze może chcieć gadać....
__________________
Monorola
Monorola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 09:43   #4566
ama09
Zakorzenienie
 
Avatar ama09
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

a mój dodał na fb zdjęcie z imprezy na której razem bylismy - pod tym komentarz jakiejś tlenionej rusałki i jego odpowiedź ''wiadomo dla Kogo dedykacja'' no spoko...
ama09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 09:49   #4567
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
dlaczego los skazuje mnie na samotnosc??
Dla mnie "los" w ogóle jest tak okrutny, że to aż nieprawdopodobne

Cytat:
Napisane przez Lo3e Pokaż wiadomość
Wszystko zaczynac od poczatku, mielismy zaplanowane zycie, wyjazd na wakacje, multum wspolnych znajomych, gdzie wszyscy uwazalismy sie za rodzine. Zresztą nasi rodzice cholera zaakceptowali nas bez problemu, w zasadzie od razu. Bylam taka pewna, ze to sie skonczy zareczynami, w sumie to juz wybralam sobie pierscionek
U mnie było identycznie! I zobacz co możemy sobie zrobić z tą pewnością, w życiu nie można być pewnym niczego

Spędziłam wczoraj cały wieczór z moim eks. Nie żałuję, bo wspaniale się z nim bawiłam, mimo że domyślam się, że to niczego nie zmieni między nami i on wciąż nie będzie o mnie walczył Wciąż twierdzi, że szaleńczo mnie kocha i tęskni. Nie ma dziewczyny i ciągle jest na każde moje zawołanie. Poza tym ze wszystkim miałam rację - na złość mi zapraszał i przyjmował na fb jakieś laski do znajomości (jedna, o którą byłam najbardziej zazdrosna zaprosiła go do znajomości 2 lata temu, a teraz sobie o tym przypomniał i chciał mnie zdenerwować, co za dziecko). Nasi wspólni znajomi wpadli i zrobiło mi się przykro, że wszystkie pary przetrwały i są razem (nawet ci, którzy rozstali się sto lat temu właśnie teraz się poschodzili), a my nie i nie ma już dla nas nadziei. On ciągle nie wie czego chce i chyba już nigdy nie będzie wiedział, w jednej chwili wyrzuca mi, że jak mogę oglądać "nasz" serial bez niego i że jest na dobrej drodze do tego, żeby mnie błagać o powrót, potem znowu mówi, że powrót nie jest chyba dobrym pomysłem. Strasznie chciałabym wrócić do tego, co było, ale nie jestem w stanie już nic zrobić. Mogę się oszukiwać, ale moje życie bez niego nie ma najmniejszego sensu, chociaż wszystko co mnie w nim denerwowało wciąż jest aktualne Jestem beznadziejna.

Ciężki dzień. Wieczorem idę do kina, może chociaż na chwilę nie będę myślała o tym, jakie to jest przerażające, że nie mieszkam już z nim i nie mogę się budzić koło niego każdego dnia. Tak jak to miało być już zawsze
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 09:59   #4568
Monorola
Raczkowanie
 
Avatar Monorola
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 364
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Dla mnie "los" w ogóle jest tak okrutny, że to aż nieprawdopodobne



U mnie było identycznie! I zobacz co możemy sobie zrobić z tą pewnością, w życiu nie można być pewnym niczego

Spędziłam wczoraj cały wieczór z moim eks. Nie żałuję, bo wspaniale się z nim bawiłam, mimo że domyślam się, że to niczego nie zmieni między nami i on wciąż nie będzie o mnie walczył Wciąż twierdzi, że szaleńczo mnie kocha i tęskni. Nie ma dziewczyny i ciągle jest na każde moje zawołanie. Poza tym ze wszystkim miałam rację - na złość mi zapraszał i przyjmował na fb jakieś laski do znajomości (jedna, o którą byłam najbardziej zazdrosna zaprosiła go do znajomości 2 lata temu, a teraz sobie o tym przypomniał i chciał mnie zdenerwować, co za dziecko). Nasi wspólni znajomi wpadli i zrobiło mi się przykro, że wszystkie pary przetrwały i są razem (nawet ci, którzy rozstali się sto lat temu właśnie teraz się poschodzili), a my nie i nie ma już dla nas nadziei. On ciągle nie wie czego chce i chyba już nigdy nie będzie wiedział, w jednej chwili wyrzuca mi, że jak mogę oglądać "nasz" serial bez niego i że jest na dobrej drodze do tego, żeby mnie błagać o powrót, potem znowu mówi, że powrót nie jest chyba dobrym pomysłem. Strasznie chciałabym wrócić do tego, co było, ale nie jestem w stanie już nic zrobić. Mogę się oszukiwać, ale moje życie bez niego nie ma najmniejszego sensu, chociaż wszystko co mnie w nim denerwowało wciąż jest aktualne Jestem beznadziejna.

Ciężki dzień. Wieczorem idę do kina, może chociaż na chwilę nie będę myślała o tym, jakie to jest przerażające, że nie mieszkam już z nim i nie mogę się budzić koło niego każdego dnia. Tak jak to miało być już zawsze
Nie myśl że sobie nie dasz bez niego rady! Pomysl jak było zanim go poznalas z ilu rzeczy musialas dla niego zrezygnować, nie mialas czasu na coś. Teraz myśl tylko o sobie! Rozwijaj się! Wróć do tego co było dla Ciebie mega frajda! A jeśli nie mialas czegoś takiego to znajdź! Sport, internet języki gry książki koleżanki jest pełno możliwości a nawet dla zwykłego wbicia mu szpilki pokaz mu jak doskonale sobie bez niego radzisz

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Monorola
Monorola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 09:59   #4569
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Monorola Pokaż wiadomość
Malla szczera do bólu
A ją się pochwale exio próbował nawiązać kontakt na Fb nawet nie wyświetlilam jego wiadomości od razu usunelam! Nic nas już nie łączy więc nie wiem o czym on jeszcze może chcieć gadać....
I dobrze
Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
a mój dodał na fb zdjęcie z imprezy na której razem bylismy - pod tym komentarz jakiejś tlenionej rusałki i jego odpowiedź ''wiadomo dla Kogo dedykacja'' no spoko...
Mam nadzieję, że spłynęło to po Tobie?
Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Dla mnie "los" w ogóle jest tak okrutny, że to aż nieprawdopodobne



U mnie było identycznie! I zobacz co możemy sobie zrobić z tą pewnością, w życiu nie można być pewnym niczego

Spędziłam wczoraj cały wieczór z moim eks. Nie żałuję, bo wspaniale się z nim bawiłam, mimo że domyślam się, że to niczego nie zmieni między nami i on wciąż nie będzie o mnie walczył Wciąż twierdzi, że szaleńczo mnie kocha i tęskni. Nie ma dziewczyny i ciągle jest na każde moje zawołanie. Poza tym ze wszystkim miałam rację - na złość mi zapraszał i przyjmował na fb jakieś laski do znajomości (jedna, o którą byłam najbardziej zazdrosna zaprosiła go do znajomości 2 lata temu, a teraz sobie o tym przypomniał i chciał mnie zdenerwować, co za dziecko). Nasi wspólni znajomi wpadli i zrobiło mi się przykro, że wszystkie pary przetrwały i są razem (nawet ci, którzy rozstali się sto lat temu właśnie teraz się poschodzili), a my nie i nie ma już dla nas nadziei. On ciągle nie wie czego chce i chyba już nigdy nie będzie wiedział, w jednej chwili wyrzuca mi, że jak mogę oglądać "nasz" serial bez niego i że jest na dobrej drodze do tego, żeby mnie błagać o powrót, potem znowu mówi, że powrót nie jest chyba dobrym pomysłem. Strasznie chciałabym wrócić do tego, co było, ale nie jestem w stanie już nic zrobić. Mogę się oszukiwać, ale moje życie bez niego nie ma najmniejszego sensu, chociaż wszystko co mnie w nim denerwowało wciąż jest aktualne Jestem beznadziejna.

Ciężki dzień. Wieczorem idę do kina, może chociaż na chwilę nie będę myślała o tym, jakie to jest przerażające, że nie mieszkam już z nim i nie mogę się budzić koło niego każdego dnia. Tak jak to miało być już zawsze
Nie wiem, czy to dla Ciebie dobre, że utrzymujesz z nim kontakt. Wszystko stoi w miejscu. Po rozstaniu miałam tak z eks, z mojej strony to był koniec, ale fajnie było mieć z kim spędzać czas, przy czym on ciągle się wahał, że coś z tego będzie, więc starał się. Musisz mieć świadomość, że on pewnego dnia może Ci powiedzieć, że nie chce z Tobą utrzymywać kontaktu z różnych przyczyn, co wtedy zrobisz? Skoro ciągle żyjesz Waszym związkiem, wracasz do tego, łudzisz się. A facet też mógłby się zdecydować, czego chce od życia
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 10:13   #4570
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Monorola Pokaż wiadomość
Nie myśl że sobie nie dasz bez niego rady! Pomysl jak było zanim go poznalas z ilu rzeczy musialas dla niego zrezygnować, nie mialas czasu na coś. Teraz myśl tylko o sobie! Rozwijaj się! Wróć do tego co było dla Ciebie mega frajda! A jeśli nie mialas czegoś takiego to znajdź! Sport, internet języki gry książki koleżanki jest pełno możliwości a nawet dla zwykłego wbicia mu szpilki pokaz mu jak doskonale sobie bez niego radzisz
Ech, no właśnie przez te 3 miesiące żyję tak, jak kiedyś i nie cieszy mnie to. Oczywiście, staram się sobie radzić, zrobiłam kilka rzeczy, z którymi za długo zwlekałam, ale to wszystko sprawia, że upewniam się w przekonaniu, że z nim te rzeczy byłyby 10000 razy lepsze.

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Nie wiem, czy to dla Ciebie dobre, że utrzymujesz z nim kontakt. Wszystko stoi w miejscu. Po rozstaniu miałam tak z eks, z mojej strony to był koniec, ale fajnie było mieć z kim spędzać czas, przy czym on ciągle się wahał, że coś z tego będzie, więc starał się. Musisz mieć świadomość, że on pewnego dnia może Ci powiedzieć, że nie chce z Tobą utrzymywać kontaktu z różnych przyczyn, co wtedy zrobisz? Skoro ciągle żyjesz Waszym związkiem, wracasz do tego, łudzisz się. A facet też mógłby się zdecydować, czego chce od życia
Od rozstania spotkałam się z nim zaledwie dwa razy. Teraz nie widzieliśmy się i nie kontaktowaliśmy ponad miesiąc, więc nie jest tak, że utrzymuję z nim stały kontakt. On nie będzie miał szansy powiedzieć, że nie chce ze mną utrzymywać kontaktu, bo gdyby nie wykazywał chęci ku temu, to z mojej strony żadna propozycja by nie padła Owszem, łudzę się, że jestem tym wyjątkiem jednym na milion i że pewnego dnia on zachowa się tak, jak tego chcę i wróci do mnie na kolanach - zdaję sobie sprawę, że jestem naiwniarą, ale dzięki temu, że raz na miesiąc się z nim kontaktuję wiem, że jest jeszcze cień szansy na to. Można powiedzieć, że sprawdzam na czym stoję. Nie zmienia to faktu, że wciąż wychodzę i nie spędzam dni na rozmyślaniu o nas. Jeśli poznam kogoś super, to tym lepiej. Przecież w głębi duszy wiem, że to wszystko nie skończy się ślubem i dziećmi
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 10:16   #4571
Monorola
Raczkowanie
 
Avatar Monorola
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 364
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość


Nie wiem, czy to dla Ciebie dobre, że utrzymujesz z nim kontakt. Wszystko stoi w miejscu. Po rozstaniu miałam tak z eks, z mojej strony to był koniec, ale fajnie było mieć z kim spędzać czas, przy czym on ciągle się wahał, że coś z tego będzie, więc starał się. Musisz mieć świadomość, że on pewnego dnia może Ci powiedzieć, że nie chce z Tobą utrzymywać kontaktu z różnych przyczyn, co wtedy zrobisz? Skoro ciągle żyjesz Waszym związkiem, wracasz do tego, łudzisz się. A facet też mógłby się zdecydować, czego chce od życia
Dokładnie

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Monorola
Monorola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 10:38   #4572
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Oj tam, mnie już i tak nic dobrego w życiu nie czeka, wszystko na to wskazuje, więc whatever Nie mam ambicji zawodowych i od dawna zależy mi tylko na życiu prywatnym, które z racji wieku, zdrowia i charakteru nigdy nie będzie różowe. Naprawdę mało mnie obchodzi, że za jakiś czas eks już nie przyjedzie jeśli go zaproszę, bo zapewne wtedy będę spędzać życie w szpitalach i już nie będę snuła marzeń na jawie o normalnym związku. Korzystam póki mogę
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 12:24   #4573
k-n
Wtajemniczenie
 
Avatar k-n
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Spędziłam wczoraj cały wieczór z moim eks. Nie żałuję, bo wspaniale się z nim bawiłam, mimo że domyślam się, że to niczego nie zmieni między nami i on wciąż nie będzie o mnie walczył Wciąż twierdzi, że szaleńczo mnie kocha i tęskni. Nie ma dziewczyny i ciągle jest na każde moje zawołanie. Poza tym ze wszystkim miałam rację - na złość mi zapraszał i przyjmował na fb jakieś laski do znajomości (jedna, o którą byłam najbardziej zazdrosna zaprosiła go do znajomości 2 lata temu, a teraz sobie o tym przypomniał i chciał mnie zdenerwować, co za dziecko). Nasi wspólni znajomi wpadli i zrobiło mi się przykro, że wszystkie pary przetrwały i są razem (nawet ci, którzy rozstali się sto lat temu właśnie teraz się poschodzili), a my nie i nie ma już dla nas nadziei. On ciągle nie wie czego chce i chyba już nigdy nie będzie wiedział, w jednej chwili wyrzuca mi, że jak mogę oglądać "nasz" serial bez niego i że jest na dobrej drodze do tego, żeby mnie błagać o powrót, potem znowu mówi, że powrót nie jest chyba dobrym pomysłem. Strasznie chciałabym wrócić do tego, co było, ale nie jestem w stanie już nic zrobić. Mogę się oszukiwać, ale moje życie bez niego nie ma najmniejszego sensu, chociaż wszystko co mnie w nim denerwowało wciąż jest aktualne Jestem beznadziejna.
Ja niestety też spędziłam ze swoim eksem weekend - w sobotę wieczorem wyszliśmy i w niedzielę to samo. Genialnie się nam rozmawiało, nagadać się nie mogliśmy, nawet sami nie wiedzieliśmy, kiedy minęło kilka godzin, a na dworze zaczęło świtać. W niedzielę byliśmy w kinie. Rozmawialiśmy też 2 razy przez telefon - za każdym razem po 40 minut i było to samo - gadaliśmy jak najlepsi kumple na świecie.
Niestety, te 2 dni i te 2 telefony spowodowały, że emocjonalnie rozpadłam się na tysiąc drobnych kawałeczków, nie mogę zrozumieć, nie może dotrzeć do tego mojego głupiego łba, dlaczego on kiedyś wszystko by dla mnie zrobił, był na każde skinienie, latał za mną jak oszalały, a teraz nie chce ze mną być Moja przyjaciółka powiedziała, że to już nie ma sensu, zebym się go dopytywała o to. Stało się jak się stało, trzeba się podnieść i żyć dalej. Ale ból jest o wiele mocniejszy niż był na początku. Miesiąc temu byłam pewna, że teraz - niemalże na początku sierpnia będę o wiele silniejsza i częściowo zapomnę o tym związku, a jest dokładnie odwrotnie...


Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Nie wiem, czy to dla Ciebie dobre, że utrzymujesz z nim kontakt. Wszystko stoi w miejscu. Po rozstaniu miałam tak z eks, z mojej strony to był koniec, ale fajnie było mieć z kim spędzać czas, przy czym on ciągle się wahał, że coś z tego będzie, więc starał się. Musisz mieć świadomość, że on pewnego dnia może Ci powiedzieć, że nie chce z Tobą utrzymywać kontaktu z różnych przyczyn, co wtedy zrobisz? Skoro ciągle żyjesz Waszym związkiem, wracasz do tego, łudzisz się. A facet też mógłby się zdecydować, czego chce od życia
Moja droga, bardzo dziękuję Ci za te słowa!! Dzięki nim uświadomiłam sobie jak wygląda to z punktu widzenia mojego eksa - on po prostu traktuje mnie jak kumpelę do fajnego spędzania czasu A jak wychodzi z kumplami, to ma mnie głęboko gdzieś.



Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość

Od rozstania spotkałam się z nim zaledwie dwa razy. Teraz nie widzieliśmy się i nie kontaktowaliśmy ponad miesiąc, więc nie jest tak, że utrzymuję z nim stały kontakt. On nie będzie miał szansy powiedzieć, że nie chce ze mną utrzymywać kontaktu, bo gdyby nie wykazywał chęci ku temu, to z mojej strony żadna propozycja by nie padła Owszem, łudzę się, że jestem tym wyjątkiem jednym na milion i że pewnego dnia on zachowa się tak, jak tego chcę i wróci do mnie na kolanach - zdaję sobie sprawę, że jestem naiwniarą, ale dzięki temu, że raz na miesiąc się z nim kontaktuję wiem, że jest jeszcze cień szansy na to. Można powiedzieć, że sprawdzam na czym stoję. Nie zmienia to faktu, że wciąż wychodzę i nie spędzam dni na rozmyślaniu o nas. Jeśli poznam kogoś super, to tym lepiej. Przecież w głębi duszy wiem, że to wszystko nie skończy się ślubem i dziećmi
A ja jestem naiwniarą i głupią gęsią do kwadratu bo ciągle się łudzę, że mój eks pewnego dnia zrozumie kogo stracił i pożałuje, że nie walczył o mnie
(Hehehe, sama siebie rozbawiam ).

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Oj tam, mnie już i tak nic dobrego w życiu nie czeka, wszystko na to wskazuje, więc whatever Nie mam ambicji zawodowych i od dawna zależy mi tylko na życiu prywatnym, które z racji wieku, zdrowia i charakteru nigdy nie będzie różowe. Naprawdę mało mnie obchodzi, że za jakiś czas eks już nie przyjedzie jeśli go zaproszę, bo zapewne wtedy będę spędzać życie w szpitalach i już nie będę snuła marzeń na jawie o normalnym związku. Korzystam póki mogę
Naomi, jak czytam, co piszesz, to aż mi ciarki/dreszcze przechodzą po całym ciele Ja rozumiem, że Twoja sytuacja ze zdrowiem nie jest kolorowa, ale jak możesz być aż taką pesymistką i aż tak samą siebie karać i gnębić?! Aż tak bardzo siebie nie lubisz i znajdujesz ujście emocji w snuciu takich myśli? Kobieto, Ty się nigdy nie wyleczysz z niego, jeśli będziesz miała takie negatywne myśli... Z takim podejściem to o krok od depresji




Najlepszym rozwiązaniem z mojej strony będzie całkowite urwanie kontaktu Tylko wtedy będę mogła wyjść na prostą. Napisałam do niego list wczoraj wieczorem, ale go nie wysłałam.
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie.

Edytowane przez k-n
Czas edycji: 2013-07-31 o 12:25
k-n jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 12:43   #4574
wycinanka85
Raczkowanie
 
Avatar wycinanka85
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez k-n Pokaż wiadomość
Ja niestety też spędziłam ze swoim eksem weekend - w sobotę wieczorem wyszliśmy i w niedzielę to samo. Genialnie się nam rozmawiało, nagadać się nie mogliśmy, nawet sami nie wiedzieliśmy, kiedy minęło kilka godzin, a na dworze zaczęło świtać. W niedzielę byliśmy w kinie. Rozmawialiśmy też 2 razy przez telefon - za każdym razem po 40 minut i było to samo - gadaliśmy jak najlepsi kumple na świecie.
Niestety, te 2 dni i te 2 telefony spowodowały, że emocjonalnie rozpadłam się na tysiąc drobnych kawałeczków, nie mogę zrozumieć, nie może dotrzeć do tego mojego głupiego łba, dlaczego on kiedyś wszystko by dla mnie zrobił, był na każde skinienie, latał za mną jak oszalały, a teraz nie chce ze mną być Moja przyjaciółka powiedziała, że to już nie ma sensu, zebym się go dopytywała o to. Stało się jak się stało, trzeba się podnieść i żyć dalej. Ale ból jest o wiele mocniejszy niż był na początku. Miesiąc temu byłam pewna, że teraz - niemalże na początku sierpnia będę o wiele silniejsza i częściowo zapomnę o tym związku, a jest dokładnie odwrotnie...




Moja droga, bardzo dziękuję Ci za te słowa!! Dzięki nim uświadomiłam sobie jak wygląda to z punktu widzenia mojego eksa - on po prostu traktuje mnie jak kumpelę do fajnego spędzania czasu A jak wychodzi z kumplami, to ma mnie głęboko gdzieś.





A ja jestem naiwniarą i głupią gęsią do kwadratu bo ciągle się łudzę, że mój eks pewnego dnia zrozumie kogo stracił i pożałuje, że nie walczył o mnie
(Hehehe, sama siebie rozbawiam ).



Najlepszym rozwiązaniem z mojej strony będzie całkowite urwanie kontaktu Tylko wtedy będę mogła wyjść na prostą. Napisałam do niego list wczoraj wieczorem, ale go nie wysłałam.
Mam to samo, każde spotkanie z moim eskem budziło większą nadzieję. Co z tego, że było miło, dobrze nam się rozmawiało. Z Jego strony były to już tylko czysto koleżeńskie spotkania, z mojej dające nadzieję. Spotkania takie tylko trzymały mnie w miejscu, nie pozwalały ruszać dalej, powodowały tylko nawroty cierpienia i bólu - kiedy mi uświadamiał po raz kolejny, że nic z tego jednak nie będzie.

Ale gdzieś tam w środku czuję, że kiedyś On jeszcze gorzko zapłacze, że nie przetrwaliśmy tego naszego pierwszego poważnego kryzysu, że zamiast próbować naprawiać to On się wycofał. Mam tylko nadzieję, że wtedy ja się będę śmiała.
wycinanka85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 12:48   #4575
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez k-n Pokaż wiadomość
Ja niestety też spędziłam ze swoim eksem weekend - w sobotę wieczorem wyszliśmy i w niedzielę to samo. Genialnie się nam rozmawiało, nagadać się nie mogliśmy, nawet sami nie wiedzieliśmy, kiedy minęło kilka godzin, a na dworze zaczęło świtać. W niedzielę byliśmy w kinie. Rozmawialiśmy też 2 razy przez telefon - za każdym razem po 40 minut i było to samo - gadaliśmy jak najlepsi kumple na świecie.
Niestety, te 2 dni i te 2 telefony spowodowały, że emocjonalnie rozpadłam się na tysiąc drobnych kawałeczków, nie mogę zrozumieć, nie może dotrzeć do tego mojego głupiego łba, dlaczego on kiedyś wszystko by dla mnie zrobił, był na każde skinienie, latał za mną jak oszalały, a teraz nie chce ze mną być Moja przyjaciółka powiedziała, że to już nie ma sensu, zebym się go dopytywała o to. Stało się jak się stało, trzeba się podnieść i żyć dalej. Ale ból jest o wiele mocniejszy niż był na początku. Miesiąc temu byłam pewna, że teraz - niemalże na początku sierpnia będę o wiele silniejsza i częściowo zapomnę o tym związku, a jest dokładnie odwrotnie...




Moja droga, bardzo dziękuję Ci za te słowa!! Dzięki nim uświadomiłam sobie jak wygląda to z punktu widzenia mojego eksa - on po prostu traktuje mnie jak kumpelę do fajnego spędzania czasu A jak wychodzi z kumplami, to ma mnie głęboko gdzieś.





A ja jestem naiwniarą i głupią gęsią do kwadratu bo ciągle się łudzę, że mój eks pewnego dnia zrozumie kogo stracił i pożałuje, że nie walczył o mnie
(Hehehe, sama siebie rozbawiam ).



Naomi, jak czytam, co piszesz, to aż mi ciarki/dreszcze przechodzą po całym ciele Ja rozumiem, że Twoja sytuacja ze zdrowiem nie jest kolorowa, ale jak możesz być aż taką pesymistką i aż tak samą siebie karać i gnębić?! Aż tak bardzo siebie nie lubisz i znajdujesz ujście emocji w snuciu takich myśli? Kobieto, Ty się nigdy nie wyleczysz z niego, jeśli będziesz miała takie negatywne myśli... Z takim podejściem to o krok od depresji




Najlepszym rozwiązaniem z mojej strony będzie całkowite urwanie kontaktu Tylko wtedy będę mogła wyjść na prostą. Napisałam do niego list wczoraj wieczorem, ale go nie wysłałam.
Przykro mi. Niestety, nie ma szans na utrzymywanie kontaktu, gdy jedna ze stron czuje coś nadal. On na początku zarzekał się, że bardzo chce, ale tylko dlatego, że nie mógł sobie poradzić z wizją, że mogłoby mnie zabraknąć. Jednak kontakt ze mną wcale nie poprawiał sytuacji. Ja też łudziłam się, że będę mieć kumpla, ale to niemożliwe, gdy on nadal coś do mnie czuł i ciągle miał nadzieję, że jeszcze można to naprawić. Nie można, a więc z przyjaźni też nici. Trzeba się odciąć, stanowczo i całkowicie. Albo w lewo, albo w prawo, nie ma półśrodków. Na początku było ciężko, momentami łapię się na tym, że chcę do niego napisać, gdy coś się wydarzy np. w pracy, bo bądź co bądź, był mi najbliższą osobą.
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 13:03   #4576
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Monorola Pokaż wiadomość
Drakan , Tony_Montana Dzięki wielkie za pomoc powinnam już sobie poradzić Ja też mam dużo oryginalnych gier Od zawsze fanka Diablo Wiedźmina jedynkę i assasina uwielbiam szkoda tylko że tak szybko można je przejść kolejne części będę pożyczać ale muszę trochę poczekać, a w TR nigdy nie grałam

Drakan czyżbyś przeglądała pompera ??

Przypomniało mi to że miałam z moim exem oszczędzać na PS3
diablo trochę monotonne, ale daje radę przynajmniej 2. w 3 nie było mi dane grać, ale podobno dupy nie urywa. Wiedźmin, wiadomo - ósmy cud świata i takie tam. Jedynka oczywiście zdecydowanie lepsza, choć biorąc pod uwagę grafikę z dwójki to jednak spora konkurencja. Zresztą mało która pozycja ma dzisiaj lepszą grafę od niego. Za Assassina 3 kiedyś się wezmę, chociaż jeżeli nadal jest podobny do poprzednich to szybko się znudzę. Nie są to porywające tytuły
A google po hasłem 'pomper' pokazuje stronę na kształt demotów. Siłą rzeczy więc nie oglądam, skoro korzystam z wyszukiwarki
No i co do byłego w tym przypadku jest o tyle dobrze, że grami się nigdy nie interesował, więc nie zostały mi w tej kwestii jakieś nieciekawe wspomnienia. Co najwyżej odczuwam żal przy tytułach, w które było dane mi grać za jego kadencji.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
PS. Na bieganiu można poznać fajne ciacha
a ja mam to do siebie, że mężczyzn powszechnie uznawanych za tzw. ciacha nie znoszę Mało tego, wysportowana sylwetka, muskulatura i zarost bardzo mnie odrzucają. Wolę takich zwyklaków

Cytat:
Napisane przez Monorola Pokaż wiadomość
Teraz myśl tylko o sobie! Rozwijaj się! Wróć do tego co było dla Ciebie mega frajda! A jeśli nie mialas czegoś takiego to znajdź! Sport, internet języki gry książki koleżanki
Tak mnie naszła myśl odnośnie nowych koleżanek / kolegów. Ciekawe czy wy też tak macie. Pomijam fakt, że jestem z natury raczej mało towarzyską istotą, ale z ludźmi dogadać się umiem. Też tak macie, że jak trafia się nowa osoba to może i nawet miło się rozmawia, wymieniacie się telefonami, obiecujecie dalej spotkać i... nic? Nawet jak dalej następowały jakieś wypady to koleżanki owszem pogadały, ale na zawiązanie jakiejś bliższej znajomości (nie mówię o przyjaźni) niespecjalnie można liczyć. Rzadko też sami pierwsi proponują spotkania. Takie mam jakieś wrażenie, że jak już ludzie mają swoje grono to, może nawet i nieświadomie, ale nie chcą poszerzać kontaktów
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 13:05   #4577
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez k-n Pokaż wiadomość
Niestety, te 2 dni i te 2 telefony spowodowały, że emocjonalnie rozpadłam się na tysiąc drobnych kawałeczków, nie mogę zrozumieć, nie może dotrzeć do tego mojego głupiego łba, dlaczego on kiedyś wszystko by dla mnie zrobił, był na każde skinienie, latał za mną jak oszalały, a teraz nie chce ze mną być Moja przyjaciółka powiedziała, że to już nie ma sensu, zebym się go dopytywała o to.

Moja droga, bardzo dziękuję Ci za te słowa!! Dzięki nim uświadomiłam sobie jak wygląda to z punktu widzenia mojego eksa - on po prostu traktuje mnie jak kumpelę do fajnego spędzania czasu

A ja jestem naiwniarą i głupią gęsią do kwadratu bo ciągle się łudzę, że mój eks pewnego dnia zrozumie kogo stracił i pożałuje, że nie walczył o mnie
(Hehehe, sama siebie rozbawiam ).



Naomi, jak czytam, co piszesz, to aż mi ciarki/dreszcze przechodzą po całym ciele Ja rozumiem, że Twoja sytuacja ze zdrowiem nie jest kolorowa, ale jak możesz być aż taką pesymistką i aż tak samą siebie karać i gnębić?! Aż tak bardzo siebie nie lubisz i znajdujesz ujście emocji w snuciu takich myśli? Kobieto, Ty się nigdy nie wyleczysz z niego, jeśli będziesz miała takie negatywne myśli... Z takim podejściem to o krok od depresji
Przykro mi, że tak się zdołowałaś spotkaniem z eksemChyba rzeczywiście najlepiej jak się w 100% odetniesz od niego. Ale naprawdę nie wiesz czemu przestał Cię kochać? Co u Was spowodowało rozstanie?

Mój mnie raczej jako kumpelę nie traktuje, bo od razu mu wczoraj powiedziałam, że ma mnie zaprosić na randkę i naprawdę się postarać jeśli mamy jeszcze o nas gadać Szczerze mówiąc myślałam, że oleje, ale właśnie napisał do mnie, że od rana myśli co mnie najbardziej uszczęśliwi. Nie wydaje mi się, żeby chodziło mu tylko o fajne spędzenie czasu - chociaż oczywiście nie wierzę też, że stwierdził, że jestem tą jedyną On sam pewnie nie wie o co mu chodzi, znając jego

Chyba każda na wątku ma taką nadzieję Kto wie, może akurat Twojemu to się przytrafi.

Ja siebie kocham. Uważam, że jestem najwspanialsza na świecie, serio Tyle że czas być realistką, zbyt długo siebie oszukiwałam i do niczego dobrego to nie prowadziło. To, że w pewnym momencie będę stałym bywalcem szpitala jest pewne od lat, a że nie chcę być wtedy z kimkolwiek (z różnych powodów) również, więc raczej nie będę się wtedy przejmować, że eks nie chce mnie znać, bo i tak nie będę chciała z nim być.

Cały ranek oglądałam nasze zdjęcia i filmy, które wczoraj wzięłam od niego. Jak widziałam uśmiech, który miałam na twarzy, kiedy on coś do mnie mówił to Od dawna się tak nie uśmiechałam. Mam straszny nawrót miłości do niego, nieporównywalny z tym, co było wcześniej. Przecież tak nie można żyć Wiem, że on nie wróci do mnie, zresztą nawet sobie tego nie wyobrażam, bo wszyscy go nienawidzą ale chciałabym cofnąć się w czasie, po prostu

Drakan - z tymi znajomymi to mam zupełnie inne wrażenie
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 13:34   #4578
Tony_Montana
Raczkowanie
 
Avatar Tony_Montana
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Drakan lub Monorola, jeśli któraś z Was lubi Dead Island i/lub Saints Row III, to mam klucz na Steam aktywujący obie te gry w wersji GOTY(DI) i Full (SR3). Jak któraś chętna to pisz śmiało
Tony_Montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 14:16   #4579
k-n
Wtajemniczenie
 
Avatar k-n
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Przykro mi. Niestety, nie ma szans na utrzymywanie kontaktu, gdy jedna ze stron czuje coś nadal. On na początku zarzekał się, że bardzo chce, ale tylko dlatego, że nie mógł sobie poradzić z wizją, że mogłoby mnie zabraknąć. Jednak kontakt ze mną wcale nie poprawiał sytuacji. Ja też łudziłam się, że będę mieć kumpla, ale to niemożliwe, gdy on nadal coś do mnie czuł i ciągle miał nadzieję, że jeszcze można to naprawić. Nie można, a więc z przyjaźni też nici. Trzeba się odciąć, stanowczo i całkowicie. Albo w lewo, albo w prawo, nie ma półśrodków. Na początku było ciężko, momentami łapię się na tym, że chcę do niego napisać, gdy coś się wydarzy np. w pracy, bo bądź co bądź, był mi najbliższą osobą.
Raz jeszcze dziękuję za te słowa. Ja się zbieram powoli w sobie, żeby uciąć kontakt w 100%. Wszyscy mi mówią, że jak chcę z nim utrzymywać kontakt, to najpierw muszę się wyleczyć z niego, mój ból musi całkowicie minąć, żebym z obojętnością, bez żalu i jakiekolwiek nadziei mogła z nim wyjść na kawę czy piwo. Żebym odcięła się całkowicie od niego na kilka miesięcy i wtedy zobaczyła, co czuję i czy widzę w nim już tylko kumpla, czy potrzebny mi jest nadal wyłącznie jako kolega.


Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Przykro mi, że tak się zdołowałaś spotkaniem z eksemChyba rzeczywiście najlepiej jak się w 100% odetniesz od niego. Ale naprawdę nie wiesz czemu przestał Cię kochać? Co u Was spowodowało rozstanie?

Mój mnie raczej jako kumpelę nie traktuje, bo od razu mu wczoraj powiedziałam, że ma mnie zaprosić na randkę i naprawdę się postarać jeśli mamy jeszcze o nas gadać Szczerze mówiąc myślałam, że oleje, ale właśnie napisał do mnie, że od rana myśli co mnie najbardziej uszczęśliwi. Nie wydaje mi się, żeby chodziło mu tylko o fajne spędzenie czasu - chociaż oczywiście nie wierzę też, że stwierdził, że jestem tą jedyną On sam pewnie nie wie o co mu chodzi, znając jego

Chyba każda na wątku ma taką nadzieję Kto wie, może akurat Twojemu to się przytrafi.

Ja siebie kocham. Uważam, że jestem najwspanialsza na świecie, serio Tyle że czas być realistką, zbyt długo siebie oszukiwałam i do niczego dobrego to nie prowadziło. To, że w pewnym momencie będę stałym bywalcem szpitala jest pewne od lat, a że nie chcę być wtedy z kimkolwiek (z różnych powodów) również, więc raczej nie będę się wtedy przejmować, że eks nie chce mnie znać, bo i tak nie będę chciała z nim być.

Cały ranek oglądałam nasze zdjęcia i filmy, które wczoraj wzięłam od niego. Jak widziałam uśmiech, który miałam na twarzy, kiedy on coś do mnie mówił to Od dawna się tak nie uśmiechałam. Mam straszny nawrót miłości do niego, nieporównywalny z tym, co było wcześniej. Przecież tak nie można żyć Wiem, że on nie wróci do mnie, zresztą nawet sobie tego nie wyobrażam, bo wszyscy go nienawidzą ale chciałabym cofnąć się w czasie, po prostu
Naomi, powiedział mi tylko tyle, że nie może powiedzieć, że mnie kocha jak kobietę - sama z niego to z trudem wyciągnęłam, bo on w ogóle nie chciał rozmawiać o powodach Nie ukrywam, że brak jasnych wyjaśnień, podania powodów wprost, że to i to mu nie pasowało, męczy mnie Chciałabym te powody znać, on kiedyś na początku naszej znajomości sam mi powiedział, że jak będę go w przyszłości chciała zostawić, to żebym mu powiedziała z jakich powodów. A sam zrobił odwrotnie... Moja przyjaciółka twierdzi, że to już bez sensu dopytywać go o te powody, bo pewnie poda mi jakieś bzdury byle szybko temat zakończyć
Mój eks też nie wiedział, czego chce od życia (mimo że ma ponad 30 lat!), mówił, że jest zagubiony itd. itp.

Współczuję Ci, że Twój były tak mota, raz twierdzi, że Cię kocha, a drugi raz, że nie możecie być razem. Funduje Ci straszną emocjonalną huśtawkę

Cofnąć czasu się niestety nie da, musimy żyć dalej i przeczekać ten cholerny ból.

Jak myślicie, czy wysłanie mu maila z decyzją, że chcę urwać kontakt to dobry pomysł? Chciałam mu to powiedzieć osobiście, ale nie mam na tyle siły, by się wtedy przy nim nie rozpłakać, a to ostatnia rzecz, której bym chciała
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie.
k-n jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 14:33   #4580
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez k-n Pokaż wiadomość
Raz jeszcze dziękuję za te słowa. Ja się zbieram powoli w sobie, żeby uciąć kontakt w 100%. Wszyscy mi mówią, że jak chcę z nim utrzymywać kontakt, to najpierw muszę się wyleczyć z niego, mój ból musi całkowicie minąć, żebym z obojętnością, bez żalu i jakiekolwiek nadziei mogła z nim wyjść na kawę czy piwo. Żebym odcięła się całkowicie od niego na kilka miesięcy i wtedy zobaczyła, co czuję i czy widzę w nim już tylko kumpla, czy potrzebny mi jest nadal wyłącznie jako kolega.




Naomi, powiedział mi tylko tyle, że nie może powiedzieć, że mnie kocha jak kobietę - sama z niego to z trudem wyciągnęłam, bo on w ogóle nie chciał rozmawiać o powodach Nie ukrywam, że brak jasnych wyjaśnień, podania powodów wprost, że to i to mu nie pasowało, męczy mnie Chciałabym te powody znać, on kiedyś na początku naszej znajomości sam mi powiedział, że jak będę go w przyszłości chciała zostawić, to żebym mu powiedziała z jakich powodów. A sam zrobił odwrotnie... Moja przyjaciółka twierdzi, że to już bez sensu dopytywać go o te powody, bo pewnie poda mi jakieś bzdury byle szybko temat zakończyć
Mój eks też nie wiedział, czego chce od życia (mimo że ma ponad 30 lat!), mówił, że jest zagubiony itd. itp.

Współczuję Ci, że Twój były tak mota, raz twierdzi, że Cię kocha, a drugi raz, że nie możecie być razem. Funduje Ci straszną emocjonalną huśtawkę

Cofnąć czasu się niestety nie da, musimy żyć dalej i przeczekać ten cholerny ból.

Jak myślicie, czy wysłanie mu maila z decyzją, że chcę urwać kontakt to dobry pomysł? Chciałam mu to powiedzieć osobiście, ale nie mam na tyle siły, by się wtedy przy nim nie rozpłakać, a to ostatnia rzecz, której bym chciała
A tak, już skojarzyłam Twoją historię, strasznie przykra Najlepiej chyba byłoby nic nie pisać. Gdyby próbował się kontaktować to wtedy ewentualnie olać albo napisać krótką wiadomość.

Mój eks też ma skończoną 30, więc chyba taki urok współczesnych "mężczyzn" On akurat zawsze mówi, że mnie kocha i strasznie tęskni dodając, że nie powinniśmy być razem, bo on nie może mi dać tego, czego chcę Wręcz robi z siebie ofiarę, że niby tak się poświęca Twierdzi, że jak wrócimy do siebie to ja znowu będę mówić o ślubie i dziecku, na co on nie jest gotowy.
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 15:21   #4581
Lo3e
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 6
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Nie da się ukryć Monorola, że chcialabym zeby wrocil. Zeby przeprosil, ze zrozumial blad i chcial starac sie to odbudowac.
Nie moge poprostu w to wszystko uwierzyc. Jak jakas cholerna abstrakcja.
Powiedzcie mi jeszcze, czemu my kobiety tak przezywamy te zwiazki, jakie by nie byly super, czy toksyczne. Zawsze zalewaja nas wszelakie emocje. Ja mam hustawki, raz moge skakac i smiac sie i mam to gdzies, ale za godzine poprostu padam na kolana i rycze. Czemu faceci wygladaja jakby zrzucali ciezar i skacza jak kozki po pastwisku. Czemu oni tego nie przezywaja?
Lo3e jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 15:27   #4582
Tony_Montana
Raczkowanie
 
Avatar Tony_Montana
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 251
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Lo3e Pokaż wiadomość
Nie da się ukryć Monorola, że chcialabym zeby wrocil. Zeby przeprosil, ze zrozumial blad i chcial starac sie to odbudowac.
Nie moge poprostu w to wszystko uwierzyc. Jak jakas cholerna abstrakcja.
Powiedzcie mi jeszcze, czemu my kobiety tak przezywamy te zwiazki, jakie by nie byly super, czy toksyczne. Zawsze zalewaja nas wszelakie emocje. Ja mam hustawki, raz moge skakac i smiac sie i mam to gdzies, ale za godzine poprostu padam na kolana i rycze. Czemu faceci wygladaja jakby zrzucali ciezar i skacza jak kozki po pastwisku. Czemu oni tego nie przezywaja?
Przeżywają
Tony_Montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 15:33   #4583
wycinanka85
Raczkowanie
 
Avatar wycinanka85
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Tony_Montana Pokaż wiadomość
Przeżywają
Wyjątki potwierdzają regułę...


Ogólnie to ja dzisiaj mam ochotę "wyrwać sobie serce", ponieważ znowu zakłóca pracę rozumu mam taką nieodpartą ochotę napisać do Niego. Wiem, że nie mogę tego zrobić i raczej nie zrobię, ale ta walka, która się we mnie toczy jest nie do wytrzymania i czuję, że mnie wykańcza. Nie mogę się na niczym skupić...mam jutro rozmowę kwalifikacyjną do pracy i muszę się przygotować. Muszę przygotować coś twórczego dla dzieciaków i co? wielkie dno...nie potrafie o tym myśleć, w głowie pusto, nie mogę się skupić, drżą mi ręce - moja kreatywność jest zerowa, już wiem, że to jutro zawalę przez moją głupotę i nadal będę z niczym. Nie potrafię się jeszcze wziąć się w garść

Edytowane przez wycinanka85
Czas edycji: 2013-07-31 o 15:54
wycinanka85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 15:51   #4584
k-n
Wtajemniczenie
 
Avatar k-n
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
A tak, już skojarzyłam Twoją historię, strasznie przykra Najlepiej chyba byłoby nic nie pisać. Gdyby próbował się kontaktować to wtedy ewentualnie olać albo napisać krótką wiadomość.

Mój eks też ma skończoną 30, więc chyba taki urok współczesnych "mężczyzn" On akurat zawsze mówi, że mnie kocha i strasznie tęskni dodając, że nie powinniśmy być razem, bo on nie może mi dać tego, czego chcę Wręcz robi z siebie ofiarę, że niby tak się poświęca Twierdzi, że jak wrócimy do siebie to ja znowu będę mówić o ślubie i dziecku, na co on nie jest gotowy.
Wiesz, tak sobie teraz myślę, że w sumie powody chyba już nie mają znaczenia... Gdyby chciał być ze mną, to by walczył, próbował coś naprawić, zmienić, a on po prostu odpuścił sobie. Jest pewny swojej decyzji.
Mimo wszystko ból po stracie jest ogromny Chciałabym być już obojętna, móc zaangażować się w nową znajomość, ale nie potrafię jeszcze, bo wciąż tkwię emocjonalnie po jego stronie rzeki, choć coś w głębi ciągnie mnie już na drugi brzeg...
Niestety w swojej mega naiwności nie umiem nikogo ot tak zostawić bez słowa wytłumaczenia. Nie chodzi tu tylko o byłego, ale o innych też. Uważam, że każdemu należy się jakieś wyjaśnienie (ale głupek ze mnie ).

Co do współczesnych mężczyzn, to większość to jakaś porażka - takie wnioski wyciągam z własnego otoczenia (partnerzy moich koleżanek, sąsiedzi, znajomi znajomych, opisy eksów tutaj w wątku, byli moich kumpeli itd.). Aż chce się zaśpiewać "Gdzie ci mężczyźni? Prawdziwi tacy"? Nie przeczę, istnieją porządni, fajni faceci, ale ja niestety takich nie spotykam (no chyba że w pracy, ale tam wszyscy już mają kogoś).

Naomi, u Ciebie widzę konflikt interesów - kochacie się, chcielibyście być razem, ale macie zupełnie inne wizji przyszłości i żadne z Was nie chce iść na kompromis i zrezygnować z własnych marzeń/własnych postanowień/własnych wizji, nie chce zmienić czy poświęcić swoich pragnień dotyczących przyszłości. Sytuacja straszna - bo ani tu w lewo, ani tu w prawo, tylko człowiek tkwi w martwym punkcie i czeka, aż to drugie może zmieni zdanie.
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie.
k-n jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 15:59   #4585
Miaija
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Dzień dobry Dziewczyny, potrzebuję rady. Nie chcę długich historii opowiadac. Po krótce zatem: facet, miłośc, zerwanie powroty neudane z jego inicjatywy ale całosc ciągnęłam do przodu ja, zerwanie, zerwanie kontaktu, było ok, sporo czasu minęło, byłam w dwóch związkach, krótkich, nieudanych, odezwał sie tamten eks, zaproponował spotkanie, pogadalismy, czasem wciąż rozmawiamy i ja znow nie potrafie przestac o nim myslec, ale problem w tym, ze gdy sie odezwal spytal, czy juz czas zrobil swoje, czy moze, odpowiedzialam pewna siebie, ze go nie kocham i juz nigdy nie pozwollabym mu na powrót, a teraz czuje co czuje. Pomyliłam sie, nie zapomnialam o nim, tamte dwa zwiazki pewnie nie udaly się przez niego, jak tu wyjsc z twarzą z tego ambarasu. Glupio sie przestac odzywac, jakos mi kultura osobista przeszkadza, on ucieszony odnowieniem kontaktu, taka fajna kumpela, a mnie ciągnie fizycznie jak cholera znów, nie wiem, czy kogoś ma, nie pytałam, on nie mówił, jakieś pomysły? dziekuje

Edytowane przez Miaija
Czas edycji: 2013-07-31 o 16:03
Miaija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 16:10   #4586
Monorola
Raczkowanie
 
Avatar Monorola
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 364
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Drakan pomper to taka strona którą ja czasem przeglądam żeby się zmotywowac do ćwiczeń i kiedyś tam własnie był filmik który Ty ostatnio podesłałaś a co do gier to każdy ma swoje upodobania

Lo3e dlatego : http://demotywatory.pl/3660365/Faceci-i-kobiety i rada na koncentracje? Idź na spacer, poćwiczyć po biegać, uwolnią się endorfiny, będziesz szczęśliwa i znowu będziesz miała to w d**ie
__________________
Monorola
Monorola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 16:49   #4587
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Wciąż twierdzi, że szaleńczo mnie kocha i tęskni.
Poza tym ze wszystkim miałam rację - na złość mi zapraszał i przyjmował na fb jakieś laski do znajomości (jedna, o którą byłam najbardziej zazdrosna zaprosiła go do znajomości 2 lata temu, a teraz sobie o tym przypomniał i chciał mnie zdenerwować, co za dziecko).
On ciągle nie wie czego chce i chyba już nigdy nie będzie wiedział, w jednej chwili wyrzuca mi, że jak mogę oglądać "nasz" serial bez niego i że jest na dobrej drodze do tego, żeby mnie błagać o powrót, potem znowu mówi, że powrót nie jest chyba dobrym pomysłem.
Straszny dzieciuch z niego... Na pewno ma 30 lat? Sam nie wie czego chce i ciągle Cię zwodzi. Załóż spodnie w tym związku
Cytat:
Napisane przez Monorola Pokaż wiadomość
Malla szczera do bólu
A ją się pochwale exio próbował nawiązać kontakt na Fb nawet nie wyświetlilam jego wiadomości od razu usunelam! Nic nas już nie łączy więc nie wiem o czym on jeszcze może chcieć gadać....
Nie jestem szczera do bólu, staram się być powściągliwa i grzeczna. Inaczej dawno dostałabym bana

Gratuluję wewnętrznej siły - mało kto potrafi usunąć wiadomość bez czytania!
Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
a mój dodał na fb zdjęcie z imprezy na której razem bylismy - pod tym komentarz jakiejś tlenionej rusałki i jego odpowiedź ''wiadomo dla Kogo dedykacja'' no spoko...
tlenionej rusałki
Cytat:
Napisane przez k-n Pokaż wiadomość
Ja niestety też spędziłam ze swoim eksem weekend - w sobotę wieczorem wyszliśmy i w niedzielę to samo. Genialnie się nam rozmawiało, nagadać się nie mogliśmy, nawet sami nie wiedzieliśmy, kiedy minęło kilka godzin, a na dworze zaczęło świtać. W niedzielę byliśmy w kinie. Rozmawialiśmy też 2 razy przez telefon - za każdym razem po 40 minut i było to samo - gadaliśmy jak najlepsi kumple na świecie.
Niestety, te 2 dni i te 2 telefony spowodowały, że emocjonalnie rozpadłam się na tysiąc drobnych kawałeczków
Zachowywaliście się jak przyjaciele, a nie jak para. Para darzy siebie wzajemnie miłością, a przyjaciele sympatią, uwielbieniem itp. Twoja przyjaciółka ma rację, nie ma sensu drążenie sprawy, on po prostu już nie czuje tego, co powinien.

Jedynym sposobem na uświadomienie mu, jak bardzo jesteś ważna i wyjątkowa, jest zniknięcie z jego życia. Dziękujesz codziennie Bogu, że masz 2 ręce? Raczej nie. A gdybyś jedną straciła...
Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
Tak mnie naszła myśl odnośnie nowych koleżanek / kolegów. Ciekawe czy wy też tak macie. Pomijam fakt, że jestem z natury raczej mało towarzyską istotą, ale z ludźmi dogadać się umiem. Też tak macie, że jak trafia się nowa osoba to może i nawet miło się rozmawia, wymieniacie się telefonami, obiecujecie dalej spotkać i... nic? Nawet jak dalej następowały jakieś wypady to koleżanki owszem pogadały, ale na zawiązanie jakiejś bliższej znajomości (nie mówię o przyjaźni) niespecjalnie można liczyć. Rzadko też sami pierwsi proponują spotkania. Takie mam jakieś wrażenie, że jak już ludzie mają swoje grono to, może nawet i nieświadomie, ale nie chcą poszerzać kontaktów
Nie mam takich spostrzeżeń. Faktem jest, że poznaję mało ludzi, więc większość znajomości nie wychodzi poza zwykłe koleżeństwo. Ludzie w moim wieku są już raczej zgrani, sparowani, mają swoje towarzystwa i nie garną się do nowych przyjaźni, ale znam też sporo osób, które po skończeniu studiów albo przeprowadzce szukają nowych znajomości.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 16:57   #4588
ama09
Zakorzenienie
 
Avatar ama09
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość

Mam nadzieję, że spłynęło to po Tobie?
taaa... w zamian wstawiłam swoje nowe zdjęcie profilowe, bo tamto kojarzylo mi się z nim. I dostałam 25 lajków
Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
tlenionej rusałki
no weź, małolata jakaś z żółtymi włosami czuję, że on teraz chce pokazać, że ma powodzenie
ama09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 17:04   #4589
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z faDcetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość



Znajdź sobie zajęcie Ćwicz stretching do szpagatu, zacznij uczyć języka, wciągnij w fajny serial, retuszuj fotki... Ja nie mam czasu wieczorami! Czytam książki o Himalajach, kupiłam komputerowy kurs francuskiego w promocji w Empiku, praktykuję jogę parę razy w tygodniu... Zacznij coś robić, zmuszaj się do tego, a potem wejdzie Ci w krew

PS. Na bieganiu można poznać fajne ciacha

Jestem trzydziestką z dwoma kotami i żyję, nie uschła mi macica. Mam kogoś, ale nie jest to poważny związek i nie wiem, czy się rozwinie. Cieszę się, że nie muszę się zastanawiać, czy ktoś mi nie przyprawia rogów, że nie jestem niczyją kucharką, sprzątaczką ani opcją. Lepiej nie mieć męża i dzieci niż udawać rodzinne szczęście.
Cwicze w domu. Mysle, ze jak skonczy sie lato bedzie trzeba sie przerzucic na silownie, bedzie gdzie pojsc i co robic.
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-31, 17:07   #4590
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Kobiety

Wczoraj po raz ostatni wykorzystałam P. seksualnie (i to jaaaak!!!) i... rzuciłam go w cholerę nawet jako FF!

powiedziałam, że przyjacielem mi nie jest, seksu nie będzie, bo wiem o wszystkim, byłam cudownie wkurzona, a on przerażony
Czuję się wielka, mądra i wolna.

Kocham zycie!
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.