Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2 - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-05, 01:28   #4021
PawMaj13
Rozeznanie
 
Avatar PawMaj13
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 512
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Bavarie kupisz tylko w almie, sama na nia poluje, a do almy mam daleko niestety. Na dzisiaj mam karmi, lepsze to niz nic.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość
Tez mnie baardzo kusi. Wczoraj wypilam bavarie jabłkową wlasnie (kupuje w Piotrze i Pawle), ale to jednak nie to samo...

To prawda...
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
w almie, carefourze, sklepach z alkoholami, tesco też chyba była
ok, dzięki za wskazówki, poszukam.
U nas w tesco nie ma na pewno...

Cytat:
Napisane przez Negrid Pokaż wiadomość
Dobry wieczór
Negrid... Prosta zasada "miej wy*ebane, a będzie Ci dane,
jeśli nie są zainteresownai tym co u Was, nie rozumieją, że ich syn się cieszy z dziecka, nie doceniają, że chcecie z nimi przeżywać tą radość - to się nią z nimi nie dzielcie. Może samoi zaczną dostrzegać, że jednak im czegoś "brakuje" i się zainteresują, a wtedy im uświadomić, z uśmiechem na ustach, że sprawiali wrażenie niezainteresowanych, to im się nie narzucaliście z kolejnymi nowinami Ale pół żartem, pół serio, nie z wyrzutami. Może im coś zastuka w głowie, że są nie za fajni wobec Was.

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Koleżanka dziś zaoferowała się odsprzedać mi taki o to wózek za 130 funtów i chyba się zdecydujemy, do tego dorzuca mi za darmo łóżeczko drewniane z Mothercare. Co sądzicie opłacalne?

http://szkrabshop.pl/pl/p/Wozek-Quin...Family-Fix/309
Miałam zaszczyt oglądać ten wózek na żywo w użyciu. Wg mnie jest "dziwaczny" ta rura na dole do mnie nie przemawia, kojarzy mi się z rurą kanalizacyjną. Producent miał fantazję, ale jak dla mnie przegiął pałę. Dodatkowo widziałam dziecko w spacerówce w tym wózku, wydawało się, że jest dla niego za mała osobiście po tym co widziałam całokształt oceniam na nie, ale co kto lubi.

Cytat:
Napisane przez kukurydzianaa Pokaż wiadomość
Negrid, doskonale rozumiem co czujesz, tyle że w moim przypadku jest chyba nieco gorzej, bo chodzi o moją własną mamę Ona synową traktuje lepiej niż córkę, co się zdecydowanie rzadziej zdarza... Obydwie jesteśmy w pierwszych ciążach, tyle że ona o miesiąc młodszej. Od kiedy się dowiedziała, że synowa jest przy nadziei, ja zeszłam na zupełnie boczny plan. Przeżywa jej dolegliwości tak, że czasem robi mi się przykro. U mnie się uśmiecha tylko, mówi że też tak miała, a nad nią się rozczula jak nad dziewczyną specjalnej troski. Jeżeli chodzi o wnuki to mam 100% pewności, że tamten będzie lepszy (w końcu moja mama ma 3 córki, a synusia tylko jednego i od zawsze był jej rodzynkiem). I w sumie tu już nie chodzi nawet o to, że ktoś jest lepszy czy gorszy - ona po prostu bardziej żyje sprawami brata i jego żony. Jak ja jej czasami coś opowiadam, to potrafi się wyłączyć. Jak mówię coś o mojej ciąży, to na głos zaczyna się zastanawiać jak to będzie u synowej...
Strasznie mi przykro, bo wydawać by się mogło, że matka przede wszystkim swoje dziecko ma na uwadze Już nie wspominając, że i finansowo tamci są o wiele bardziej faworyzowani.
Niestety - często spotykane zjawisko - córeczka jest tatusia, a synek mamusi. Twoja mama, z tego co piszesz, to klasyka gatunku.
Moja stara się gdzieś znaleźć równowagę pomiędzy nami, ale i tak widać gołym okiem kto jest faworyzowany i to nie moja opinia, tylko zewnętrznych obserwatorów. W przypadku dziecka jestem na piedestale, bo mój brat się za dzieci nie bierze, nie ma żony i mieć nie chce, więc akurat w tym przypadku "nie mam konkurencji", i jestem "och i ach", bo mama nie wierzyła, że kiedykolwiek będzie babcią.
__________________

2013-04-30
II kreski

Co komu przeznaczone, stoi na drodze rozkraczone
PawMaj13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 08:47   #4022
em ma
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 905
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Witajcie!
Cytat:
Napisane przez Negrid Pokaż wiadomość
Dobry wieczór
Moje dzisiejsze "sukcesy"
- zemdlałam w Kościele
- zniechęciłam do siebie teściów (ale w jednej sprawie mnie zdenerwowali. Byliśmy u nich na kawce i mój tż powiedział, że synek od jego znajomego, który ma 1,5 roku jeszcze nigdy nie jadł słodyczy. Tylko owoce, soczki itd. I ja powiedziałam, że to ok, bardzo fajnie. A teściowie (oni są trochę starszej daty) że to bardzo źle, że co za rodzice, że jak dziecko będzie miało 5 lat i pierwszy raz zje czekoladke to dostanie cukrzycy... A później było o wyjeździe za granice, a dokładnie do Niemiec (mój tż chciałby jechać na stałe ale ja absolutnie nie) i powiedziałam: nie wyobrażam sobie mówić do swojego dziecka po niemiecku jak się na mnie spojrzeli (bo rodzeństwo mojego tż wraz z rodzinami mieszkają w Niemczech) i to ich strasznie uraziło. Oni uważają ich za lepszych od nas i to widać na każdym kroku. Ciągle nas tylko porównują i to mnie tak strasznie wkurza.
w ogóle to zaczynają mnie teściowie denerwować... właśnie ze względu na siostre tż, która jak wspomniałam jest w Niemczech. (ja tam nic do nich nie mam, sama mam dużą część rodziny wujków, kuzynów w Niemczech, ale to nie jest podstawą do tego, żeby na każdym kroku nas porównywać no bo zawsze to porównanie przegramy... ) To kwestia wyboru i tyle. No i usłyszałam, że mi to już brzuszek rośnie a X(siostra tż) to chciałaby zajść w ciąże a nie może... i to jeszcze z takim wyrzutem było powiedziane, jakby to była moja wina. Jak im mówiliśmy, że jestem w ciąży to powiedzieli: no fajnie ale, że X jeszcze w ciąży nie jest zaraz trzeba zadzwonić zapytać czemu nie robią... no i faktycznie łap za telefon i heja nawijka (mimo, że prosiliśmy WYRAŹNIE żeby nikomu póki co nie mówić, nawet tż'towej siostrze) noooo A później jak mój tż wyszedł do łazienki to teść mi z tekstem a ja myślałem, że on jest bezpłodny. Nosz k***a

I na każdym kroku (nawet gdy my mamy się czym pochwalić) to odczuwam taki od nich.
Albo pamiętacie, jak we wtorek pisałam, bo byliśmy na genetycznym i mój tż był taki poruszony i tak strasznie się cieszył. Wieczorkiem pojechaliśmy ze zdjęciami na pendriverze do teściów, tż podłącza do tv tego pendrivera włącza pierwsze zdjęcie wstaje taki radosny i mówi patrzcie, tu główka, tu rączka, itd... teść: no nie widać do kogo podobne, ale wyłącz bo mecz leci (lech-barsa chyba wtedy było) a teściowa: no to ciekawe ile wy pieniędzy za to daliście... no to mówie 120,- a ona: o jeee... tyle pieniędzy!!! to wy już pewnie nie macie za co żyć... !?!?!?!?!?
zawsze gorsi, zawsze...
nawet dwa dni po naszym ślubie od teściowej usłyszałam: a X i tak miała lepsze wesele od waszego... dwa dni po ślubie, dwa dni, dwa dni...
Ja uważam że mieliśmy specyficzne wesele, troche inne niż wszyscy, nawet bardziej inne niż wszyscy i był to dzień perfekcyjny.

Musiałam się wyżalić, bo jak wiecie ja tu nie mam grona przyjaznych dusz... Po prostu już nie wiem co robić z teściami. Irytują mnie totalnie.

Wiem, że nie powinnam się przejmować. Ale jak słyszę porównania, że jesteśmy tak nieporadni, że najlepiej powinniśmy iść zaraz pod Kościół żebrać, bo poszłam na badanie ze zdjęciem to anioła by ruszyło.
Do tego hormony i płakać mi się chce...
Co ci teściowie mają z tym porównywaniem?! My też wiecznie jesteśmy porównywani ze starszym rodzeństwem męża, a mąż to zawsze to kruchutkie i biedne dzieciątko Rozumiem co czujesz, bo my też dla teściów jesteśmy ciągle niewystarczalni i ich przekonanie o tym, że nie mamy za co żyć po prostu mnie wk..wia! Nigdy nie pożyczyliśmy od nich ani grosza, remontujemy za swoje, jemy za swoje, ubieramy się za swoje, samochód kupiliśmy za swoje i ciągle mało! Bo Piotruś i Agniesia to dopiero mają i to wieczne słuchanie co sobie ostatnio kupili...
U nas to trwa już ponad 3 lata i coraz bardziej się obawiam, że to się nie zmieni zawsze w ich oczach będziemy ci gorsi.
Ja sobie tłumaczę, że najważniejsze, że nam z mężem jest dobrze, bo inaczej bym zwariowała. Więc głowa do góry i nie daj się im!
Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Koleżanka dziś zaoferowała się odsprzedać mi taki o to wózek za 130 funtów i chyba się zdecydujemy, do tego dorzuca mi za darmo łóżeczko drewniane z Mothercare. Co sądzicie opłacalne?

http://szkrabshop.pl/pl/p/Wozek-Quin...Family-Fix/309
Szczerze mówiąc nie przekonuje mnie ten wózek szczególnie w wersji spacerowej (fakt, że jest trójkołowy też do mnie nie przemawia). Siedzisko w spacerówce wydaje się bardzo krótkie i jakoś słabo przystosowane do potrzeb dziecka. Jedyne co jest fajne to możliwość odwracania tego siedziska.
Ale to sami musicie zdecydować czy Wam taka opcja odpowiada. Ja wolałabym się jeszcze rozejrzeć, bo potem często żałujemy takich decyzji podjętych na szybko.
__________________
em ma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 08:52   #4023
krolowa_nilu
Rozeznanie
 
Avatar krolowa_nilu
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 591
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Negrid - ja co prawda teściów mam złotych, ale też im się zdarza palnąć jakąś głupotę, wtrącić swoje trzy grosze. Wtedy wpuszczam jednym uchem a wypuszczam drugim (tak jak wtedy, gdy mama TŻta uczyła mnie obierać marchewkę ). A jeśli sprawa jest poważniejsza mówimy sobie co nas boli. Bez pretensji, ale tak by nie było niedomówień. To naprawdę pomaga i oczyszcza atmosferę. I przede wszystkim daje szanse na poprawę. A jeśli nie masz ochoty na naprawianie relacji, to po prostu ignoruj, ignoruj, ignoruj

Ja zresztą też się obawiałam porównań. Siostra TŻta jest w ciąży młodszej o 4 tygodnie. A rodzice TŻta dłuuuuugo czekali na wnuki i nagle dostało im się podwójne szczęście. Na szczęście nie ma u nas "rywalizacji". Teściowie tak samo są zainteresowani obiema ciążami, wszystkie pierdółki dla dzieci kupują takie same w ilości dwóch sztuk, no i ostatnio powiedzieli, że w prezencie dla dzieciaków finansują koszty wózka

Ja właśnie popijam mrożoną kawę I uświadomiłam sobie, że już za tydzień połówkowe! Hurra Nigdy nie myślałam, że będę tak szczęśliwa z powodu wizyt u gina...

Edytowane przez krolowa_nilu
Czas edycji: 2013-08-05 o 08:57
krolowa_nilu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 08:54   #4024
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość
Negrid - ja co prawda teściów mam złotych, ale też im się zdarza palnąć jakąś głupotę, wtrącić swoje trzy grosze. Wtedy wpuszczam jednym uchem a wypuszczam drugim (tak jak wtedy, gdy mama TŻta uczyła mnie obierać marchewkę ). A jeśli sprawa jest poważniejsza mówimy sobie co nas boli. Bez pretensji, ale tak by nie było niedomówień. To naprawdę pomaga i oczyszcza atmosferę. I przede wszystkim daje szanse na poprawę. A jeśli nie masz ochoty na naprawianie relacji, to po prostu ignoruj, ignoruj, ignoruj

Ja właśnie popijam mrożoną kawę I uświadomiłam sobie, że już za tydzień połówkowe! Hurra Nigdy nie myślałam, że będę tak szczęśliwa z powodu wizyt u gina...
Ja tez mam polowkowe (z echem) równo za tydzien. Ale bardziej denerwuje sie niz cieszę Bardzo nie chciałabym wyjść stamtąd w takm samym humorze jak po genetycznym.
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 08:55   #4025
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość

Niestety - często spotykane zjawisko - córeczka jest tatusia, a synek mamusi. Twoja mama, z tego co piszesz, to klasyka gatunku.
Moja stara się gdzieś znaleźć równowagę pomiędzy nami, ale i tak widać gołym okiem kto jest faworyzowany i to nie moja opinia, tylko zewnętrznych obserwatorów. W przypadku dziecka jestem na piedestale, bo mój brat się za dzieci nie bierze, nie ma żony i mieć nie chce, więc akurat w tym przypadku "nie mam konkurencji", i jestem "och i ach", bo mama nie wierzyła, że kiedykolwiek będzie babcią.

Przykre to,takie faworyzowanie dzieci.
Mam nadzieję,że u mnie nigdy tak nie będzie. Myślę,że kocham je "po równo".
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 09:08   #4026
kootek_mamrotek
Zakorzenienie
 
Avatar kootek_mamrotek
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 6 730
GG do kootek_mamrotek
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez SunShineDoll Pokaż wiadomość
W h&m na stronie jest śliczna ciążowa sukienka jeansowa za 129,90 zakochałam się w niej to zdecydowanie mój styl jak mi przejdzie akcja pod tytułem słabo mi w zatłoczonej galerii to wyruszę na polowanie jej
specjalnie weszłam na stronę h&m żeby ją obczaić i faktycznie fajna też mój styl i fajna będzie na chlodniejsze dni do pracy mam pretekst, żeby jechać do Opola

Cytat:
Napisane przez em ma Pokaż wiadomość
Ja kupowałam na all sukienkę, leginsy, tunikę i spodnie. Jakbyś chciała wiedzieć jaki sprzedawca to daj znać na priva.
ja jestem chętna zakupy czas zacząć
Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość

Ja właśnie popijam mrożoną kawę I uświadomiłam sobie, że już za tydzień połówkowe! Hurra Nigdy nie myślałam, że będę tak szczęśliwa z powodu wizyt u gina...
ja też nigdy z taką radością nie chodziłam na przegląd techniczny
__________________
"Burza łamie drzewa, a trzciną tylko kołysze.."
kootek_mamrotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 09:51   #4027
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

u mnie za to jest na odwrót - teściowie są jakby obojętni jeżeli chodzi o moją ciążę . Tak normalnie to są świetni i nie mogę narzekać na nich a nawet mogę się nimi pochwalić ale jakoś jeżeli chodzi o ciąże to nie pytają o nic - tak jakby jej nie było. Trochę to dla mnie przykre ale cała rodzina od strony TŻta jest powściągliwa w okazywaniu jakichkolwiek emocji.
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:07   #4028
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Zainteresowanie moich teściów ogranicza sie do pytania od czasu do czasu czy juz wiadomo czy chłopiec czy dziewczynka, bo oni chcą wnuczkę. Ostatnio mąż powiedział ze pewnie będzie chłopiec i my chcemy chłopca i żeby się nie napalali i przestali truć o dziewczynke bo nie to jest najważniejsze, a ja na pytanie teścia jakie mamy imię dla córki odpowiedziałam ze Szymon to od jakiegos czasu nie pytają w ogóle.
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:16   #4029
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

cześć dziewczyny, naprodukowałam się dzisiaj pisząc długiego posta i witając się z Wami po urlopie, zdając relacje ze wszystkich rzeczy mniej i bardziej przyjemnych i w chwili gdy miałam wysyłać wiadomość internet mi padł ;/ w efekcie skasowało mi się wszystko co naskrobałam. Więc w skrócie:
- urlop był nawet ok w miarę odpoczęłam
-mdłości i wymioty prawie że przeszły
-ważę aż 49kg SUKCES!!!!!
-w czwartek do ginekologa
-jesteśmy już w 14 tygodniu i zaczynam czuć dziwne rzeczy w moich brzuchalu i nie są to jelita gwarantuję
-moje dziecko ma gotową wyprawkę;p wykorzystując fakt że na urlop wyjechaliśmy biorac samochód a nie lecac samolotem, zostałam zaopatrzona w tone ubranek od koleżanki, plus takie rzeczy jak łożeczko, wózek itp rzeczy mam już zaklepane od znajomych którzy mają przytrzymać mi wszystko aż do odpowiedniego czasu w skrócie jedyne co musze kupić w przyszłości to kocyk, pościel i pieluszki. No ale na to czasu a czasu jest. Póki co ciuszki czekają w torbach zapakowane i czekają na jakieś wielkie pranie, suszenie i prasowanie póki co nie ma pośpiechu
-wizyta w PL zaowocowała straszeniem mnie ciążą, dzieckiem i tym że sobie nie dam rady w życiu plus tysiącami opisów porodów i tym co przebiegło nie tak i jacy faceci są beznadziejni i nie wspierający kobiet /żal/
a no i oczywiście za mało jem, brzydko wyglądam, jestem za chuda, cerę mam niby gładką ale co to za podskórne chrosteczki ... no i jak to II trymestr a brzucha nie widać, urodzę chore dziecko i mase innych przydatnych głupot. Dobrze że biorę poprawkę na wszystkie inteligentne teksty babć, mam, ciotek itd
CIESZĘ SIĘ ŻE JESTEM JUŻ U SIEBIE W DOMU

---------- Dopisano o 10:10 ---------- Poprzedni post napisano o 10:09 ----------

Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość
Zainteresowanie moich teściów ogranicza sie do pytania od czasu do czasu czy juz wiadomo czy chłopiec czy dziewczynka, bo oni chcą wnuczkę. Ostatnio mąż powiedział ze pewnie będzie chłopiec i my chcemy chłopca i żeby się nie napalali i przestali truć o dziewczynke bo nie to jest najważniejsze, a ja na pytanie teścia jakie mamy imię dla córki odpowiedziałam ze Szymon to od jakiegos czasu nie pytają w ogóle.


hahahah nie ma to jak cięta riposta i dobrze!!!

---------- Dopisano o 10:16 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
u mnie za to jest na odwrót - teściowie są jakby obojętni jeżeli chodzi o moją ciążę . Tak normalnie to są świetni i nie mogę narzekać na nich a nawet mogę się nimi pochwalić ale jakoś jeżeli chodzi o ciąże to nie pytają o nic - tak jakby jej nie było. Trochę to dla mnie przykre ale cała rodzina od strony TŻta jest powściągliwa w okazywaniu jakichkolwiek emocji.

u mnie było tak moja rodzina radość nie z tej ziemi, wypytywanie się co i jak, a mu męża wielka tajemnica że w ciąży jestem, jak się zeszło samemu na temat dziecka to się spytali jak się czuję ale było to wymuszone. Więc myślałam że mają to głęboko gdzieś. No i mają w sumie dalej ale widzę że teściowa troszkę zmieniła nastawienie, byłyśmy razem w pewnym niezbyt przyjemnym miejscu i ciągle się pytała jak sie czuję, żebym usiadla na krześle, nawet jak chciałam iść do ubikacji to poszła ze mną bo upały były i przecież może mi się coś stać. Więc nie wiem czy to ja do nich mam nastawienie że się nie interesują i na chłodno wszystko biorą czy było tak faktycznie i dopiero teraz coś się im w głowach pozmieniało...
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:20   #4030
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez krolowa_nilu Pokaż wiadomość

Witam się po dłuugim weekendzie. Właśnie skończyliśmy remont Oczywiście został jeszcze cały bajzel do posprzątania i padam na twarz, ale jestem bardzo uradowana

!
super to teraz sprzątakie i urządzanie- czekamy na fotki

---------- Dopisano o 10:20 ---------- Poprzedni post napisano o 10:18 ----------

Cytat:
Napisane przez Negrid Pokaż wiadomość
Dobry wieczór
Moje dzisiejsze "sukcesy"
- zemdlałam w Kościele
- zniechęciłam do siebie teściów (ale w jednej sprawie mnie zdenerwowali. Byliśmy u nich na kawce i mój tż powiedział, że synek od jego znajomego, który ma 1,5 roku jeszcze nigdy nie jadł słodyczy. Tylko owoce, soczki itd. I ja powiedziałam, że to ok, bardzo fajnie. A teściowie (oni są trochę starszej daty) że to bardzo źle, że co za rodzice, że jak dziecko będzie miało 5 lat i pierwszy raz zje czekoladke to dostanie cukrzycy... A później było o wyjeździe za granice, a dokładnie do Niemiec (mój tż chciałby jechać na stałe ale ja absolutnie nie) i powiedziałam: nie wyobrażam sobie mówić do swojego dziecka po niemiecku jak się na mnie spojrzeli (bo rodzeństwo mojego tż wraz z rodzinami mieszkają w Niemczech) i to ich strasznie uraziło. Oni uważają ich za lepszych od nas i to widać na każdym kroku. Ciągle nas tylko porównują i to mnie tak strasznie wkurza.
w ogóle to zaczynają mnie teściowie denerwować... właśnie ze względu na siostre tż, która jak wspomniałam jest w Niemczech. (ja tam nic do nich nie mam, sama mam dużą część rodziny wujków, kuzynów w Niemczech, ale to nie jest podstawą do tego, żeby na każdym kroku nas porównywać no bo zawsze to porównanie przegramy... ) To kwestia wyboru i tyle. No i usłyszałam, że mi to już brzuszek rośnie a X(siostra tż) to chciałaby zajść w ciąże a nie może... i to jeszcze z takim wyrzutem było powiedziane, jakby to była moja wina. Jak im mówiliśmy, że jestem w ciąży to powiedzieli: no fajnie ale, że X jeszcze w ciąży nie jest zaraz trzeba zadzwonić zapytać czemu nie robią... no i faktycznie łap za telefon i heja nawijka (mimo, że prosiliśmy WYRAŹNIE żeby nikomu póki co nie mówić, nawet tż'towej siostrze) noooo A później jak mój tż wyszedł do łazienki to teść mi z tekstem a ja myślałem, że on jest bezpłodny. Nosz k***a

I na każdym kroku (nawet gdy my mamy się czym pochwalić) to odczuwam taki od nich.
Albo pamiętacie, jak we wtorek pisałam, bo byliśmy na genetycznym i mój tż był taki poruszony i tak strasznie się cieszył. Wieczorkiem pojechaliśmy ze zdjęciami na pendriverze do teściów, tż podłącza do tv tego pendrivera włącza pierwsze zdjęcie wstaje taki radosny i mówi patrzcie, tu główka, tu rączka, itd... teść: no nie widać do kogo podobne, ale wyłącz bo mecz leci (lech-barsa chyba wtedy było) a teściowa: no to ciekawe ile wy pieniędzy za to daliście... no to mówie 120,- a ona: o jeee... tyle pieniędzy!!! to wy już pewnie nie macie za co żyć... !?!?!?!?!?
zawsze gorsi, zawsze...
nawet dwa dni po naszym ślubie od teściowej usłyszałam: a X i tak miała lepsze wesele od waszego... dwa dni po ślubie, dwa dni, dwa dni...
Ja uważam że mieliśmy specyficzne wesele, troche inne niż wszyscy, nawet bardziej inne niż wszyscy i był to dzień perfekcyjny.

Musiałam się wyżalić, bo jak wiecie ja tu nie mam grona przyjaznych dusz... Po prostu już nie wiem co robić z teściami. Irytują mnie totalnie.

Wiem, że nie powinnam się przejmować. Ale jak słyszę porównania, że jesteśmy tak nieporadni, że najlepiej powinniśmy iść zaraz pod Kościół żebrać, bo poszłam na badanie ze zdjęciem to anioła by ruszyło.
Do tego hormony i płakać mi się chce...

wspołczuję teśció- beznadziejne gadanie nie wiadomo czemu mająca służyć nie przejmuj się- szkoda nerwów. Najważniejsze abyście z TŻ-tem byli zadowoleni i szczęśliwi a resztę olać ciepłym moczem
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:20   #4031
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Przykre to,takie faworyzowanie dzieci.
Mam nadzieję,że u mnie nigdy tak nie będzie. Myślę,że kocham je "po równo".

każda matka tak uważa, moja też. Jej ulubiony tekst "ja wszystkie dzieci kocham jednakowo" a nigdy nie byliśmy traktowani na rowni i jej teksty raczej wywołują na naszych twarzach porozumiewawczy uśmiech.
Bo zawsze jedno dziecko było zdolniejsze, drugie bardziej leniwe od leniwych mniej się wymagało a to zdolne jak przyszło z czwórką do domu to od razy słychać było że "nic się nie uczysz". Jeden zepsuł coś dostał opieprz, drugi zrobił to samo tydzień później i było "no przecież nic się nie stało to zwykła rzecz"
Myślę że każda matka uważa że jest w porządku dla swoich dzieci i traktuje je tak samo ale to lekka bujda i widze to w każdej rodzinie niestety. Bardzo bym chciała sama taka nie być ale wątpię że mnie to ominie...
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:23   #4032
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez _Shiloh_ Pokaż wiadomość
Koleżanka dziś zaoferowała się odsprzedać mi taki o to wózek za 130 funtów i chyba się zdecydujemy, do tego dorzuca mi za darmo łóżeczko drewniane z Mothercare. Co sądzicie opłacalne?

http://szkrabshop.pl/pl/p/Wozek-Quin...Family-Fix/309

ja ten wózek chyba oglądałam albo bardzo podobny bo też miał takie kółka z przodu. Był dość ciężki więc odpadł mi od razu i nie do końca do tych kółek z przodu jestem przekonana...
najlepiej zobacz jak Ci się prowadzi a cena 130 funtów moim zdaniem jest dobra
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:26   #4033
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez perfuzja Pokaż wiadomość

No niestety, jak ma byc lekki, to nie da rady, zeby miał pompowane koła. Ja celuje w piankowe wlasnie.

Ja boję się wchodzić na wagę. Ostatnio przez tydzień "wpadł" mi kolejny kilogram...
Nasz też zdecydowanie piankowe
Naoglądałam się wózków na plaży i musze napisać że pompowane koła nie zdają rezultatu na plaży...dużo osób się męczyło i ciągło wózki a koła zablokowane,tak sobie pomyślałam że w przyszłym roku czeka nas to samo...namiocik dla dzidzi,wózek tonący w piasku...parasol....kocyk i...deserki w słoiczkach...pampersy...j ak my się z tym wszystkim zabierzemy
Sama radość...pewnie będzie wesoło

Wczoraj wieczorem wróciliśmy....hehhh cały tydzień nad morzem czułam się nawet nawet a dziś zaczęły boleć plecy no i widze że brzuszek się zaokrąglił i coś delikatnie kłuje....dzidziuś chyba chce wrócić na plaże
W czwartek mam wizyte....może poznam płeć....oby
__________________
ŻONA
MAMA LENKI
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:37   #4034
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez gosia261282 Pokaż wiadomość
Przykre to,takie faworyzowanie dzieci.
Mam nadzieję,że u mnie nigdy tak nie będzie. Myślę,że kocham je "po równo".

dla mnie to niepojęte jak można "kochać jedno bardziej od drugiego"- bo tak to wygląda. Rodzice powinni (i zazwyczaj tak jest) równo podchodzić do dzieci. Nie wyobrażam sobie sytuacji że jedenmu np cos daję a drugiemu nie- przecież oboje są moimi dziećmi i ciesze się z ich sukcesów i szczęścia tak samo.
Nie rozumiem takich ludzi- sama mam brata młodszego i nigdy ani ja ani on nie był faworyzowany. Mama traktowała nas zawsze po równo.

---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:28 ----------

a my wczoraj będąc u teściów zabraliśmy ze sobą detektotr do słuchania małej. Daliśmy posłuchac teściom- ale się ucieszyli, teść to mało co się nie popłakał a potem zaczął wózki przeglądac w necie twierdząc, że bilod to dziadek kupi wnusi
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 10:43   #4035
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość
każda matka tak uważa, moja też. Jej ulubiony tekst "ja wszystkie dzieci kocham jednakowo" a nigdy nie byliśmy traktowani na rowni i jej teksty raczej wywołują na naszych twarzach porozumiewawczy uśmiech.
Bo zawsze jedno dziecko było zdolniejsze, drugie bardziej leniwe od leniwych mniej się wymagało a to zdolne jak przyszło z czwórką do domu to od razy słychać było że "nic się nie uczysz". Jeden zepsuł coś dostał opieprz, drugi zrobił to samo tydzień później i było "no przecież nic się nie stało to zwykła rzecz"
Myślę że każda matka uważa że jest w porządku dla swoich dzieci i traktuje je tak samo ale to lekka bujda i widze to w każdej rodzinie niestety. Bardzo bym chciała sama taka nie być ale wątpię że mnie to ominie...
A jednak myślę,że nie mogłabym kochać jednego dziecka bardziej niż drugiego. Ty możesz mówić swoje,ale ja mam dwoje dzieci i wiem co czuję. Jak mogę kochać bardziej skoro jedno i drugie już kocham NAJBARDZIEJ, czyli,że bardziej już nie można. Ale nie traktuję ich jednakowo,bo dziwne by było traktować 10-latkę tak samo jak dziecko 15 miesięczne.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:18   #4036
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

nie będę się kłócić jakoś szczególnie o to różnice między dziećmi masz sporą i to oczywiste że traktować jednakowo ich nie będziesz i nie będziesz pozwalać na te same rzeczy. Po prostu moje doświadczenia z domu i ogólnie wśród rodziny i znajomych są takie a nie inne
Każda matka oburza się na sam fakt gdy zarzuca się jej nierówne traktowanie dzieci ;p
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:33   #4037
23Paula23
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 1 423
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez Cicici Pokaż wiadomość
Negrid wspolczuje takich tesciow, nie potrafie sobie wyobrazic nawet jak sie czujesz, jeszcze mnie cos takiego nie spotkalo i mam nadzieje ze tak zostanie. Moi sa w porzadku, nie wtracaja sie, przykro im tylko ze tak daleko mieszkamy (1300km), ale ciesza sie z nami pomimo ze dziadkami juz sa.

Pisalyscie o tych radlerach a to nic innego jak piwo ze spritem, ja w restauracji robie jak ktos chce wlasnie z bezalkoholowym albo pszenicznym piwem, mozna tez z cola mieszac piwo. W ogole w De to oni pija roznosci do ktorych i ja sie przyzwyczajam, np: sok jablkowy z woda gazowana albo przed ciaza wino biale z woda gazowana.. Jak sie okazuje inne nie znaczy gorsze

U mnie juz 19 tydz i chyba zaczynam czuc dzidziusia a przynajmniej tak mi sie wydaje, motylki to nie sa, babelki tak jakby ale nie do konca, raczej delikatne wbijanie palca od srodka... Sama nie wiem ale gazow czy czegos to nie odczuwalabym tylko ponizej pepka i zaraz pod skora.. Za pare dni wizyta u doktorka, polowkowe chyba, mam nadzieje ze sobie poogladamy dzidziusia
Martini bianco z woda gazowaną i cytrynka

Cytat:
Napisane przez PawMaj13 Pokaż wiadomość
ok, dzięki za wskazówki, poszukam.
U nas w tesco nie ma na pewno...


Negrid... Prosta zasada "miej wy*ebane, a będzie Ci dane,
jeśli nie są zainteresownai tym co u Was, nie rozumieją, że ich syn się cieszy z dziecka, nie doceniają, że chcecie z nimi przeżywać tą radość - to się nią z nimi nie dzielcie. Może samoi zaczną dostrzegać, że jednak im czegoś "brakuje" i się zainteresują, a wtedy im uświadomić, z uśmiechem na ustach, że sprawiali wrażenie niezainteresowanych, to im się nie narzucaliście z kolejnymi nowinami Ale pół żartem, pół serio, nie z wyrzutami. Może im coś zastuka w głowie, że są nie za fajni wobec Was.


Miałam zaszczyt oglądać ten wózek na żywo w użyciu. Wg mnie jest "dziwaczny" ta rura na dole do mnie nie przemawia, kojarzy mi się z rurą kanalizacyjną. Producent miał fantazję, ale jak dla mnie przegiął pałę. Dodatkowo widziałam dziecko w spacerówce w tym wózku, wydawało się, że jest dla niego za mała osobiście po tym co widziałam całokształt oceniam na nie, ale co kto lubi.


Niestety - często spotykane zjawisko - córeczka jest tatusia, a synek mamusi. Twoja mama, z tego co piszesz, to klasyka gatunku.
Moja stara się gdzieś znaleźć równowagę pomiędzy nami, ale i tak widać gołym okiem kto jest faworyzowany i to nie moja opinia, tylko zewnętrznych obserwatorów. W przypadku dziecka jestem na piedestale, bo mój brat się za dzieci nie bierze, nie ma żony i mieć nie chce, więc akurat w tym przypadku "nie mam konkurencji", i jestem "och i ach", bo mama nie wierzyła, że kiedykolwiek będzie babcią.
Niestety nie zawsze się tak da... Mój tż jest syneczkiem mamusi i wcale jakoś nie jest nam lepiej przez to ale gorzej bo teraz jestem "najgorsza" bo zabrałam jej synka nie patrząc na to za ile powinna być mi wdzięczna teraz mi obrabia dupę na lewo i prawo jaka to ja okropna jestem i jaka leniwa no bo ona w ciąży do 8mc pracowała, w żniwa zapierdal*ła, ziemniaki zbierala a teraz takie "zagrożone ciąże" to wymyśliły sobie takie leniwe laleczki jak ja żeby nie musieć pracować

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
u mnie za to jest na odwrót - teściowie są jakby obojętni jeżeli chodzi o moją ciążę . Tak normalnie to są świetni i nie mogę narzekać na nich a nawet mogę się nimi pochwalić ale jakoś jeżeli chodzi o ciąże to nie pytają o nic - tak jakby jej nie było. Trochę to dla mnie przykre ale cała rodzina od strony TŻta jest powściągliwa w okazywaniu jakichkolwiek emocji.
Jedyna osoba ze strony mojego tż jaka potrafi zapytać o ta jak się czuje jak co planujemy i wgl jest moja szwagierka... moja teściowa tylko po wizycie pyta jak tam i tyle w pierwszej chwili to był placz z radości a teraz tak jak by właśnie była obojętna... no ale cóż w nosie to mam.

A tak wogóle to witam Was w kolejnym gorącym dniu normalnie wykonczy mnie ta pogoda a jakoś nie zapowiada się na zmianę...
23Paula23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:56   #4038
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość
nie będę się kłócić jakoś szczególnie o to różnice między dziećmi masz sporą i to oczywiste że traktować jednakowo ich nie będziesz i nie będziesz pozwalać na te same rzeczy. Po prostu moje doświadczenia z domu i ogólnie wśród rodziny i znajomych są takie a nie inne
Każda matka oburza się na sam fakt gdy zarzuca się jej nierówne traktowanie dzieci ;p

Ile masz dzieci?

Nie oburzam się o zarzut nierównego traktowania dzieci,ale ty napisałaś,że dzieci można nierówno kochać. A z tym się nie zgadzam.
Oczywiście,że można inaczej dzieci traktować,bo każde jest inne,ma inne potrzeby,inny charakter.

W dorosłym życiu jedno dziecko może potrzebować mojej pomocy finansowej,drugie nie. Jedno może chcieć moich rad,a drugie może tego nie potrzebować,bo będzie chciało uczyć się na własnych błędach.

A moim zadaniem będzie kochać je z całej siły,trwać przy nich bez względu na wszystko i wspierać gdy tego potrzebują.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:57   #4039
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
A tak wogóle to witam Was w kolejnym gorącym dniu normalnie wykonczy mnie ta pogoda a jakoś nie zapowiada się na zmianę...
widziałam prognozy długoterminowe i stwierdziłam że chyba polska przeniosła się do afryki bo ma być 37C w cieniu - wariactwo jakieś
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 11:58   #4040
SunShineDoll
Rozeznanie
 
Avatar SunShineDoll
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 609
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Dziękuję gosiu zobaczę czy w Polsce w aptece mają takie.

Nie wiem czy zauważyłyście dziewczyny ale te problemy rodzina własna - a matka, ojciec teściowie to od pokoleń te same dylematy. I w większości przypadków nie wydaje mi się, żeby któraś strona chciała źle po prostu już taka jest kolej rzeczy, że ludzie nie zgadzają się we wszystkim co więcej są takie pozostałości dawnych czasów - bądź co bądź kiedyś zdanie rodziców bardziej się liczyło, dziś wydaje mi się, że w tym pędzącym świecie to rodzice nasi powinni słuchać naszych rad , myślę, że nie ma co się denerwować to zawsze będzie a to się nie będzie podobała teściowej zasłona a to dziecko za lekko ubrane, a to źle się ciężarna odżywia, a to mało wypoczywa a to za mało pracuje itp.
Także uszy do góry nie przeskoczy się tego


To i ja ponarzekam ! Mam przed sobą 2 czesania na wesela takich upierdliwych babek, że masakra! Nie wiedzą jaką fryzurę chcą a te które im proponuję to za bardzo jak dziewica, za bardzo strojna za bardzo ulizana ja piernicze nie wiem jak z tego wyjdziemy. Jak jednej tłumaczę, że ma tak mało włosów, że trzeba natapirować to mi mówi, żaden tapir bo będzie wyglądała jak z wodogłowiem po czym wysyła mi mmsa fryzury z podniesioną częścią potyliczną i pisze jej to jest tapir to się nie odzywa. Co więcej chce mieć burzę hollywódzkich loków a włosy za krótkie i za liche więc jej mówię, że trzeba dopiąć to najpierw jej "obce kłaki" będą przeszkadzały, więc proponuję wypełniacz to ona stwierdziła, że wiocha... Wesela we wrześniu :/

Edytowane przez SunShineDoll
Czas edycji: 2013-08-05 o 12:02
SunShineDoll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:03   #4041
malaMigotkAaa
Zakorzenienie
 
Avatar malaMigotkAaa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Chorzów
Wiadomości: 3 976
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

miej wy*ebane, a będzie Ci dane,


Od dziś to będzie moje motto życiowe jak nic ja biorę dwa dni urlopu i jadę się opalać na działkę
Cały weekend spędziłam z tż i to był najcudowniejszy weekend w tym nowym domu. Co prawda mały nie poskakał jak chciałam i nie popisał się przed tatą, a tak go prosiłam. Uznałam, ze pewnie charakter będzie po tatusiu złośliwe zaczepliwe no

Weekend był super pomijając płacz... (aż wstyd) nad szafą pełną ubrań. Pierwszy raz powiedziałam NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ I FAKTYCZNIE TAK BYŁO! zazdroszczę troszkę tym małobrzuszkowym, które w swoje rzeczy wchodzą bezproblemu. ja nie pamiętam dżinsów już tż patrzył na mnie jak na wariatkę.

ja znalazłam ładny wózek
http://allegro.pl/raf-pol-wozek-mill...358258378.html
Mnie nie zalezy na wadze bo mam wózkownię, wiec nie muszę podnosić muszę tylko w odpowiednim czasie dowiedzieć się o atestach i tych pierdołkach 1 i 2.




co do traktowania dwójki dzieci, to chyba nie ma różnicy w miłości matczynej miłości chyba zmierzyć nie można.... nie da się chyba kochać mniej lub bardziej, to nie ten typ miłości

Można inaczej traktować jak pisze gosia. W inny sposób poświęcasz czas i uwagę, ale to nie świadczy, ze któreś kocha się mniej.
__________________
wymiana
malaMigotkAaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:15   #4042
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
dla mnie to niepojęte jak można "kochać jedno bardziej od drugiego"- bo tak to wygląda. Rodzice powinni (i zazwyczaj tak jest) równo podchodzić do dzieci. Nie wyobrażam sobie sytuacji że jedenmu np cos daję a drugiemu nie- przecież oboje są moimi dziećmi i ciesze się z ich sukcesów i szczęścia tak samo.
Nie rozumiem takich ludzi- sama mam brata młodszego i nigdy ani ja ani on nie był faworyzowany. Mama traktowała nas zawsze po równo.

---------- Dopisano o 10:37 ---------- Poprzedni post napisano o 10:28 ----------

a my wczoraj będąc u teściów zabraliśmy ze sobą detektotr do słuchania małej. Daliśmy posłuchac teściom- ale się ucieszyli, teść to mało co się nie popłakał a potem zaczął wózki przeglądac w necie twierdząc, że bilod to dziadek kupi wnusi
U mnie zawsze mój młodszy brat miał pobłażane, więcej mu było wolno, na wszystko pieniążki się znalazły dla niego (ja musiałam sobie radzić ze swojego stypendium naukowego na studiach i później sama zarabiałam na siebie). Teraz on nie zaliczył roku na studiach przez imprezowanie, kasa poszła się .... którą otrzymywał i co? Żadnych konsekwencji dostanie ponownie na studia. W swoim życiu pracował może 2 tygodnie. I wyrósł z niego taki "duży-mały" chłopiec z wieczną postawą roszczeniową, że jemu należy się na to czy na tamto od rodziców. Kocham go, mamy dobry kontakt, no ale niestety takie mamy zdanie z moim TŻ. Ostatnio mój TŻ ostro mu powiedział co sądzi o takim zachowaniu to się obraził na niego

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
Martini bianco z woda gazowaną i cytrynka



Niestety nie zawsze się tak da... Mój tż jest syneczkiem mamusi i wcale jakoś nie jest nam lepiej przez to ale gorzej bo teraz jestem "najgorsza" bo zabrałam jej synka nie patrząc na to za ile powinna być mi wdzięczna teraz mi obrabia dupę na lewo i prawo jaka to ja okropna jestem i jaka leniwa no bo ona w ciąży do 8mc pracowała, w żniwa zapierdal*ła, ziemniaki zbierala a teraz takie "zagrożone ciąże" to wymyśliły sobie takie leniwe laleczki jak ja żeby nie musieć pracować



Jedyna osoba ze strony mojego tż jaka potrafi zapytać o ta jak się czuje jak co planujemy i wgl jest moja szwagierka... moja teściowa tylko po wizycie pyta jak tam i tyle w pierwszej chwili to był placz z radości a teraz tak jak by właśnie była obojętna... no ale cóż w nosie to mam.

A tak wogóle to witam Was w kolejnym gorącym dniu normalnie wykonczy mnie ta pogoda a jakoś nie zapowiada się na zmianę...
U mnie "teściowa" pytała tylko po wizycie jak się czuję. Mam zadzwoniła dwa razy (nawet przed wylotem się z nią nie spotkałam), nie mieszkamy razem odkąd skończyłam 16 lat. Rodzice są po rozwodzie, a ja mieszkałam z tatą, który wiecznie pracował i nie było go w domu.

Dlatego dziewczyny, ja jestem od dawna przyzwyczajona, że wszyscy mają mnie i TŻ w dupie
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:31   #4043
gosia261282
Gang Iren
 
Avatar gosia261282
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Poznań/UK
Wiadomości: 52 309
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez malaMigotkAaa Pokaż wiadomość

Weekend był super pomijając płacz... (aż wstyd) nad szafą pełną ubrań. Pierwszy raz powiedziałam NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ I FAKTYCZNIE TAK BYŁO! zazdroszczę troszkę tym małobrzuszkowym, które w swoje rzeczy wchodzą bezproblemu. ja nie pamiętam dżinsów już tż patrzył na mnie jak na wariatkę.
Ja niby brzuszek już widoczny,ale jeszcze ciążówek nie noszę. Ale z 15 par spodni zostały 3 w które wchodzę,jednak zapinam już na gumkę.
__________________
We all find time to do what we really want to do...
gosia261282 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:35   #4044
Lusso
Raczkowanie
 
Avatar Lusso
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 263
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Dzisiejszy dzień zaczął się strasznie ... zemdlałam w centrum handlowym byłam w sklepie spożywczym .
Na szczęście zdążyłam usiąść i nie upadłam ale nikt nawet nie podszedł zapytać czy pomóc masakra , nie miałam siły aby się odezwać a naprawdę czułam że potrzebuję pomocy zgodziłabym się jakby ktoś chciał wezwać pogotowie. musiałam wyjść na zewnątrz bo bym im zabrudziła podłogę (żałuje że tego nie zrobiłam) wyszłam i zwymiotowałam ale też nikt się mną nie przejął dobrze że mam wspaniałego teścia który po mnie szybko przyjechał
Strach gdzieś wyjść samej jak tacy ludzie nas otaczają.
Teraz odpoczywam w domu ale trochę się martwię że coś jest nie tak wczoraj pobolewał mnie brzuch ale nie mocno martwię się i chyba umówie sie na prywatna wizytę bo kolejną mam na 16 sierpnia dopiero i bez usg.
Lusso jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:47   #4045
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez SunShineDoll Pokaż wiadomość

To i ja ponarzekam ! Mam przed sobą 2 czesania na wesela takich upierdliwych babek, że masakra! Nie wiedzą jaką fryzurę chcą a te które im proponuję to za bardzo jak dziewica, za bardzo strojna za bardzo ulizana ja piernicze nie wiem jak z tego wyjdziemy. Jak jednej tłumaczę, że ma tak mało włosów, że trzeba natapirować to mi mówi, żaden tapir bo będzie wyglądała jak z wodogłowiem po czym wysyła mi mmsa fryzury z podniesioną częścią potyliczną i pisze jej to jest tapir to się nie odzywa. Co więcej chce mieć burzę hollywódzkich loków a włosy za krótkie i za liche więc jej mówię, że trzeba dopiąć to najpierw jej "obce kłaki" będą przeszkadzały, więc proponuję wypełniacz to ona stwierdziła, że wiocha... Wesela we wrześniu :/
ale upierdliwe babska weź im coś awangardowego, jakiś kołtun zrób i wmów, że to najnowszy krzyk mody od np D&G

---------- Dopisano o 12:42 ---------- Poprzedni post napisano o 12:41 ----------

Cytat:
Napisane przez malaMigotkAaa Pokaż wiadomość
Weekend był super pomijając płacz... (aż wstyd) nad szafą pełną ubrań. Pierwszy raz powiedziałam NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ I FAKTYCZNIE TAK BYŁO! .

koszmar każdej kobiety... wiem coś o tym

---------- Dopisano o 12:45 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ----------

Cytat:
Napisane przez malaMigotkAaa Pokaż wiadomość
ja znalazłam ładny wózek
http://allegro.pl/raf-pol-wozek-mill...358258378.html
Mnie nie zalezy na wadze bo mam wózkownię, wiec nie muszę podnosić muszę tylko w odpowiednim czasie dowiedzieć się o atestach i tych pierdołkach 1 i 2.

.

no nie głupi ten wózek tylko wiesz co- ciekawe jak materiały i wykończenia.
Ja się wczoraj przekonałam że niestety jeśli cena niska to jakość kiepska . Dobrze jakbyć mogła obejrzeć wózek, pojeździć nim (bo też niektóre bardzo ciężko się prowadzą) i wtedy zadecydować

---------- Dopisano o 12:47 ---------- Poprzedni post napisano o 12:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Lusso Pokaż wiadomość
Dzisiejszy dzień zaczął się strasznie ... zemdlałam w centrum handlowym byłam w sklepie spożywczym .
Na szczęście zdążyłam usiąść i nie upadłam ale nikt nawet nie podszedł zapytać czy pomóc masakra , nie miałam siły aby się odezwać a naprawdę czułam że potrzebuję pomocy zgodziłabym się jakby ktoś chciał wezwać pogotowie. musiałam wyjść na zewnątrz bo bym im zabrudziła podłogę (żałuje że tego nie zrobiłam) wyszłam i zwymiotowałam ale też nikt się mną nie przejął dobrze że mam wspaniałego teścia który po mnie szybko przyjechał
Strach gdzieś wyjść samej jak tacy ludzie nas otaczają.
Teraz odpoczywam w domu ale trochę się martwię że coś jest nie tak wczoraj pobolewał mnie brzuch ale nie mocno martwię się i chyba umówie sie na prywatna wizytę bo kolejną mam na 16 sierpnia dopiero i bez usg.

jeju idź może do lekarza- takie omdlenia są niebezpieczne i nie są bez powodu. Moża jakaś anemia czy coś?
Tak, znieczulica panuje koszmarna gdzie ta ludzka empatia i zrozumienie!!!!
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 12:58   #4046
mezaga
Zakorzenienie
 
Avatar mezaga
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 10 169
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Dziewczyny czy jest jakiś środek, który nie jest na paracetamolu a można go brać w ciąży na ból głowy? Juz nie wyrabiam Od 2 tygodni codziennie boli mnie głowa a na mnie paracetamol po prostu nie działa
Dzisiaj to już jest kompletna masakra. Na oczy prawie nic nie widzę
__________________
Twory - powrót do życia - kilka dłubanek
Zaproszenia - odkurzamy wątek - zaproszenia na Chrzest
mezaga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 13:04   #4047
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Siostra mojego TŻ jest także w ciąży, ma termin na 1 listopada, ja na 1 stycznia. Początkowo gdy dowiedziała się, że będziemy mieli dziecko. Obraziła się.. i wyszło na to że muszę ją przeprosić... rzecz jasna za to że też jestem w ciąży. Chodziło jej o to że "zabiorę" jej czas, kiedy to rodzina a także brat - mój TŻ, lata obok niej jak na paluszkach, spełniając jej zachcianki tak jak w pierwszej ciąży.
Zdecydowaliśmy nasz ślub zrobić jeszcze w tym roku [31 sierp.] Jesteśmy ze sobą 4 lata, znamy się 5.
Nasi rodzice spotkali się, i dogadali co do kwestii finansowych.
Jego siostra obraziła się na moich przyszłych teściów nie na żarty, nie odbierała telefonu, unikała spotkań, groziła że.... powiesi się. Jeśli oni zapłacą mu za wesele... Brak słów. "Bo ona jest dziewczynką, a dziewczynce trzeba zrobić wesele, a chłopczyk musi zarobić sobie na nie sam"
Doszło do tego że przyszli teściowie, wpadli na pomysł wyłożenia pieniędzy na wesele, a my im je oddamy z tego co dostaniemy w prezencie...
TŻ pracuje teraz po 12 h dziennie, aby tylko "coś" nazbierać.

A teściowa cały czas mówi o swojej córce [ która juz teraz z nimi rozmawia, kiedy dowiedziała się, że jednak nie zapłacą mu za wesele, a tylko wyłożą pieniądze] jak się czuje, co robi, jaka biedna, i pokazuje co kupiła wnukowi, rzecz jasna dziecku swojej córki.

Wesele za niedługo.. a ja już powoli wysiadam.
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia

marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 13:13   #4048
kootek_mamrotek
Zakorzenienie
 
Avatar kootek_mamrotek
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 6 730
GG do kootek_mamrotek
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
widziałam prognozy długoterminowe i stwierdziłam że chyba polska przeniosła się do afryki bo ma być 37C w cieniu - wariactwo jakieś
ja mam jeszcze tydzień urlopu i muszę zaopatrzyć się w jakiś dobry wentylator. Źle znoszę upały, mamy górę domu i jest tu od 10 już naprawdę duszno. Nie wyrabiam, chodzę po domu roznegliżowana i modlę się, żeby w przyszłym tyg się ochłodziło, bo w pracy będzie ze mną kiepsko.

Ja skończyłam oglądać wyczyny Makłowicza na TVP2 i powiem Wam, że jak czegoś zaraz nie znajdę co zaspokoi mój apetyt to wciągnę zupkę kuksu
__________________
"Burza łamie drzewa, a trzciną tylko kołysze.."
kootek_mamrotek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 13:26   #4049
perfuzja
Zakorzenienie
 
Avatar perfuzja
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez mezaga Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy jest jakiś środek, który nie jest na paracetamolu a można go brać w ciąży na ból głowy? Juz nie wyrabiam Od 2 tygodni codziennie boli mnie głowa a na mnie paracetamol po prostu nie działa
Dzisiaj to już jest kompletna masakra. Na oczy prawie nic nie widzę
Z powszechnie dostępnych nie ma... Może idź do neurologa? Może to migrenowe? Tak czy siak może bedzie mógł cos zaproponować?
__________________
perfuzja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-05, 13:31   #4050
Lusso
Raczkowanie
 
Avatar Lusso
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 263
Unhappy Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz.2

Cytat:
Napisane przez magnusia;42113281[COLOR=Silver
][/COLOR]


jeju idź może do lekarza- takie omdlenia są niebezpieczne i nie są bez powodu. Moża jakaś anemia czy coś?
Tak, znieczulica panuje koszmarna gdzie ta ludzka empatia i zrozumienie!!!!
Jadę do szpitala nie będę czekać na wizytę na izbie muszą mnie przyjąć od razu, znajoma położna powiedziała abym spakowała piżame bo jak zemdlałam to napewno mnie na noc zatrzymaja
Nie lubię szpitali ale trochę mi ulży jak zrobią wszystkie badania.
Trzymajcie kciuki , ciekawe czy maja WI-FI w szpitalu
Lusso jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.