|
|
#4951 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczyny, z bólem serca ale muszę do Was dołączyć
Sama nie mam zamiaru tego wszystkiego ratować. Psuło się od jakichś 2 miesięcy, ostatnio miał nawał pracy, później praca koło domu, nie bylo kiedy się spotykać, oddalaliśmy się od siebie. Byłam cierpliwa, starałam się to rozumieć, ale wczoraj coś we mnie pękło. W poniedziałek pytał, czy chce, żeby przyjechał do mnie wieczorem, powiedziałam, że jasne ,że pasuje nadrobić ostatnie miesiące, tym bardziej, że nie było zbyt kolorowo. No i co.. Wczoraj, koło 20 napisal esa, myślałam, że zaraz przyjedzie. czytam i szczena mi opadła Napisal, że idzie do kolegi na drinka, ale że przyjedzie jutro wieczorkiem ( czyli dziś),i że mam się nie gniewać. pfffffffffffff. A przecież byliśmy umówieni.. ;/ Mało tego, dzisiaj pisał jak gdyby nigdy nic, z rana, później popołudniu zapytał, czy chcę, żeby przyjechał napisalał mu, że ciekawe od kieyd liczy się z moim zdaniem i stwierdził, że przyjedzie wieczorem, ale moje emocje dały się we znaki i napisałam, że łaski nie potrzebuję No i co, od 16tej cisza, później mu tylko napisałam esa, nawet nie raczył na niego odpisać, pewnie poszedł pić do kolegi i oglądać mecz. A ja się tutaj zamartwiam i ryczę, jak głupia Sorry, musiałam się poużalać i wygadać.
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
|
|
|
|
#4952 | ||
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Chociaż miałam kolegę, który widząc odrobinę cellulitu wykrzywiał twarz na wszystkie strony Bałam się przy nim chodzić w krótkich spodenkach ![]() Cytat:
To chyba dlatego tak ciężko przychodzi mi poznawanie ludzi ![]() Nie dość, że wyraz twarzy mówi "lepiej nie podchodź, idioto" to jeszcze do wszystkiego podchodzę z sarkazmem. Ostatnio znów usłyszałam, że jestem wielkim chodzącym hejtem
|
||
|
|
|
#4953 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ---------- Hehe ale dziwne,zdarzyło mi sie pierwszy raz to,ze poczułam i pomyslalam ze to te facet z którym chce być ... Dawno tak nie miałam,a znów spojrzał mi tak głęboko w oczy.Żałuje,ze mu wiecznie odmawialam,gdy chciał mnie zabrać do kina,nad jezioro,itd.wiecznie byłam na nie ... Na początku mówił,ze zobaczymy jak to będzie,ze jego brat poznał tez w tak szalony sposób swoją dziewczynę,a pózniej nagle coś sie zmieniło i mi związek bez zobowiązań zaproponował ... ![]() Ajj tak sie zauroczyc ![]() Z każdym facetem tak będę miała,to ze mna jest problem nie z facetami.Bo każdy będzie widział,ze ich odtracam,a nie każdemu będzie sie chciało tak latać za mna bo pomyśli,ze mi nie zależy.No po kto wytrzyma teksty daj mi spokój,spadaj,albo nie podchodz do mnie wiecznie itd.raczej nikt.Gdybym to inaczej rozegrała to pewnie bym sie z nim spotykała i moze byśmy byli para ale ja sie wystraszylam oczywiście tego uczucia i ucieklam,znajdzie dziewczynę która da mu wiecej ciepła niż ja.Jego gesty świadczyły,ze coś czuł oczy mu sie blyszczaly,był koło mnie,dotykał itd.to da sie zauważyć,pózniej po moim zachowaniu wszystko sie zmieniło ... ![]() ---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 22:50 ---------- No nic płacze znów przez faceta kolejny raz,juz cieżko mi nawet zliczyć który. On sobie kogoś znajdzie a ja będę samotna bo teraz będę czekać wiele miesięcy aż mnie ktoś porządnie zauroczyc i mi sie spodoba ![]() Nie uzalam sie nad sobą juz wiecej bo to sensu nie ma
|
|
|
|
|
#4954 | ||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Paroma smsami zainteresowany facet się nie zniechęci. Nie wiem, czy pamiętasz, ale on nie za bardzo się do Ciebie po tym weekendzie odzywał i nagle przestał mieć wobec Ciebie szeroko zakrojone plany. Proponowanie układu bez zobowiązań przy świadomości, że jesteś nim zauroczona i wspominanie o innych laskach, z którymi kręci, jasno oznacza, że ma Cię za tanią dziwkę, a nie niedoszłą dziewczynę. Obudź się wreszcie. Cytat:
Trzymam kciuki za skuteczność leków!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
||
|
|
|
#4955 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Nie wiem, może jestem trochę przeczulona i nie nowoczesna, ale dla mnie to trąca brakiem szacunku dla czyjegoś czasu po prostu. Rozumiem, mogło coś wypaść, mógł odwołać spotkanie, bo różnie w życiu bywa, ale on musiał się napić akurat tego wieczoru drinka z kolegą, bez żadnej specjalnej okazji, serio? ![]() Przy okazji, ile czasu jesteście ze sobą? Przed tymi ciężkimi dwoma miesiącami było dobrze, całkiem dobrze, nic nie odwalał? Cóż, takie olewanie, bo inaczej tego nie mogę nazwać, nie przyniesie raczej nie dobrego. Zwłaszcza, że on nawet nie stara się w żadnym stopniu zmienić waszej sytuacji. Spróbuj z nim jeszcze porozmawiać, jak się czujesz w tej sytuacji i bez fochów, wytłumaczyć mu jak się poczułaś po tej sytuacji z jego znajomym. Ale coś mi się wydaje, że z jego strony coś się "wypaliło", faceci chyba zarażają się tym jak przeziębieniem od siebie, bo jakaś fala tego zalała ostatnio wątek z tego, co poczytuje...
|
|
|
|
|
#4956 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Przede wszystkim nie martw się na zapas- wszystko sobie poukładasz i nie będziesz miała powodów do zmartwień najważniejsze to znaleźć wyjście z tej sytuacji, która wyraźnie sprawia Ci ból. Cytat:
daje szansę na pobycie z samą sobą i czas na przemyślenia. Hmmm... Mam takie spojrzenie na temat, bo chyba w gruncie rzeczy lubię ten stan. Co innego bycie samemu... moim zdaniem trzeba się z tym oswoić, nauczyć się żyć w tym stanie, żeby w przypadku wchodzenia w związek nie bać się ewentualnego rozstania i nie trzymać się kurczowo każdej relacji byle tylko nie być samotną... tak jest chyba zdrowiej. Cytat:
|
|||
|
|
|
#4957 | |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Tyle razy była mowa o prawdziwej miłości, wspólnej przyszłości, ślubie, "zestarzejemy się razem" oraz "czekałem na ciebie całe życie" i bum, oto wyskoczyłam z tekturowego tortu, ale panicz się rozmyślił
|
|
|
|
|
#4958 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() i włąsnie słucham piosenki http://www.youtube.com/watch?v=KpBMYjnCLRU właśnie tej i mi poprawia humor,więc jak macię ochotę to posłuchajcie
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#4959 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Tak też się właśnie poczułam.. Jego zdaniem dlatego, że dawno się nie widzieli ( pominę fakt, że 'kolega" go popierniczył nawet w jego własne urodziny, bo wolał się z laską spotkać) i chcieli pogadać. Takie rzeczy się ustala wcześniej, a nie... :/ Tymbardziej, że BYŁ JUŻ UMÓWIONY ZE MNĄ. Ja, jakoś zawsze odmawiałam znajomym, ktorzy proponowali jakiś wypad, coby się jemu przykro nie zrobiło. Zawsze był na pierwszym miejscu. I to chyba był błąd. Rożnie to bywało, raz lepiej, raz gorzej.. małe kłótnie ale sporadycznie, do wybaczenia i do pogodzenia. No tak, olewanie.. I to jeszcze tak chamsko. Bez słowa wyjaśnienia, bo i po co. Przecież mogę się podenerwować, popłakać, myśleć Tymbardziej, że wie, jak ja to przeżywam (ze zdwojoną siłą ).Co z tego, że mi przyniesie kwiatki, jak na drugi dzień odwali takie coś ?Porozmawiam, jeśli będę mieć okazję, bo póki co- ani widu, ani słychu. Sama się zastanawiam, co się ostatnio dzieje?? Dziś się dowiedziałam, że 3 znajomym też się związek posypał ;/
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
|
|
|
|
|
#4960 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4961 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
[QUOTE=Amambada;42160026]Ech... kolejny który olewa, odpuszcza przy pierwszym nawale pracy. Ludzie ciągle są zajęci i zabiegani, bo inaczej się chyba nie da, a jednak wiele związków funkcjonuje i jakoś przechodzi przez nieustanny brak czasu. Takie mam wrażenie, że same tutaj przypadki, że trzeba radzić: uciekaj, pomyśl o sobie i o swoim szczęściu. No ale żeby nie było. Może porozmawiaj z nim (o ile raczy się zjawić na spotkaniu) i jeśli chcesz ratować związek zaproponuj wspólny wyjazd albo chociaż żeby spróbował poświęcić Ci więcej czasu. Może wtedy coś odżyje. No sama nie wiem... może to przejściowe i dałoby się poskładać? Musisz zapytać o to swojego faceta. Jak on to widzi?
Przede wszystkim nie martw się na zapas- wszystko sobie poukładasz i nie będziesz miała powodów do zmartwień najważniejsze to znaleźć wyjście z tej sytuacji, która wyraźnie sprawia Ci ból. 'Starałam się go zrozumieć, milczałam, jak mówił, że się nie spotkamy, bo był po całym dniu pracy, delegacji czy pracy wokół domu, chciałam, żeby miał wsparcie.. tymczasem.. taramtamtam.. oto co dostaje w zamian total olewka.. Mieliśmy razem jechać w przyszły weekend gdzieś, poza tym na kilka dni na początku września, nie wiem, czy dojdzie do tego ![]() Weekend był super, od wieczora w pt, poprzez popołudnie w sobotę, nocki i całą niedziele razem, widać było że mu zależy,kupił kwiaty, mowił, że kocha, że mu zależy i że ma poważne plany związane ze mną ( ) a w poniedziałek.. Nie wiem co w niego wstąpiło.Boje się, że jakaś jego "koleżaneczka" napisała do niego, bo już raz tak było i później się psuło, dopóki nie powiedziałam, co o tym myślę. Albo kumpel coś naopowiadał.. Róóóżne rzeczy mi przez myśli przechodzą
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
|
|
|
|
#4962 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
No tak jak pisałam, dziś miał przyjechać, sam to stwierdził, nawet jak mówiłam "nie, łaski bez" ( taaak, czlowiek myśli co innego, a chce co innego ) no i jakoś go nie widać. Widocznie ma lepsze zajęcia, niż spędzanie czasu z "ukochaną" osobą. No ewentualnie poszedł z kumplami/do kumpli oglądać mecz, po czym sobie popili.
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
|
|
|
|
|
#4963 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Co to dokładnie był za epizod? Chyba, że nie chcesz
|
|
|
|
|
#4964 |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Serio, po akcji z koleżankami to by mi witki opadły, żeby o cokolwiek walczyć.
Zresztą, o co tu walczyć, skoro facet sam rozwala związek. Świadomie. |
|
|
|
#4965 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Po prostu, sama nie jestem idealna - czasem pisałam z kolegami, jak był u mnie (ale nie, nie wiadomo o czym), wkurzył się, zrobił mi na złość, pisał raz na gg z taką jedną ( niby koleżanką, tylko dziwnym trafem częściej się odzywała, jak się rozstała z chłopakiem ), przeczytałam, coś mnie tknęło i się nie myliłam. Pisał,że ja od niego dużo wymagam , że czuje się gruby ( przytyło mu się trochę) na co ona, że przecież wcale taki nie jest, że nie każdy facet musi mieć od razu kaloryfer, że dobrze wygląda.. żalił się jej, że pisałam z kolegami przy nim ( wiem, zawaliłam- przeprosiłam i już tak nie robię) na co ona.. stwierdziła, że jak będzie miał czas i ochotę to może wpaść i go pocieszy ![]() wiadomo co mi się nasunęło w myślach, chyba nie herbatka ;/ on stwierdził ,że przesadzam, że ona taka nie jest, cieszył się, że jestem o niego zazdrosna, ale mi to nieciekawie wyglądało :/ stwierdził, że przecież by nie pojechał , ale że mu się miło zrobiło po tym, co od niej przeczytał ,nie wiem co ona mu wtedy tam nawypisywała... mieliśmy dłuuuugą rozmowę na ten temat, znów. Po jakimś czasie mi się przyznał, że napisała do niego, ale jej nie odpisał (chcę w to wierzyć) i tak sprawa wygląda. Ogólnie lasce się chyba nudzi, ocenia mnie poprzez kilka zdań, jakie on jej napisze pod wpływem impulsu, wiadomo- negatywy. Więc cóż ona ma mu później "doradzić" ? ;/ Z drugiej strony to też jego wina, że "najeżdżał" na mnie, po kłótni ( też jak mam chwile zwątpienia itd,chce się poradzić to piszę do przyjaciela i mogłby to samo powiedzieć )
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
Edytowane przez bulka114 Czas edycji: 2013-08-08 o 00:45 |
|
|
|
|
#4966 | |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Skoro czuł się niedoceniany ![]() Komunikacja! |
|
|
|
|
#4967 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Tak też mu powiedziałam..
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
|
|
|
|
|
#4968 |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Nie pisałam tego, ale odkąd spędzam znów dużo czasu z eks to... mam wątpliwości. On wyraża chęć powrotu, czeka tylko na mój sygnał, moje "tak".
Nie wiem co robić. Spędzamy fajnie czas, dużo rozmawiamy, wreszcie jest dialog między nami, a nie "on mówi-ja słucham". Czuję tą iskrę, której dawno nam brakowało. A z drugiej strony, obawiam się, że jestem od niego tak uzależniona, że sobie wmawiam, że sobie nie poradzę bez niego... To on jest moim motorem napędowym, teraz wspiera mnie we wszystkim, w ciężkiej sytuacji w pracy, mobilizuje mnie w naszym wspólnym projekcie. Gonię za nim, bo on się zmienił, wziął za siebie, a ja po rozstaniu stanęłam w miejscu. On idzie naprzód. To strasznie dziwna sytuacja. Podjęłam decyzję, że nie jesteśmy razem, ale czy potrafię podjąć decyzję, że musimy odciąć się od siebie? |
|
|
|
#4969 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Odzywal sie,ciagle pisał.Sam pózniej stwierdził,ze go olewam bo za późno mu na smsy odpisywalam.Ale to nic,gdy mu napisałam,ze sie nie zakocham,ze nie wiem czy sie zgodzę na seks bez zobowiązań to nagle przestał pisać do mnie miło i nie odpisywal na SMS. No fakt,moze jest tak jak piszesz,za dużo sobie wkrecam. ---------- Dopisano o 01:22 ---------- Poprzedni post napisano o 01:17 ---------- [QUOTE=Amambada;42160026]Ech... kolejny który olewa, odpuszcza przy pierwszym nawale pracy. Ludzie ciągle są zajęci i zabiegani, bo inaczej się chyba nie da, a jednak wiele związków funkcjonuje i jakoś przechodzi przez nieustanny brak czasu. Takie mam wrażenie, że same tutaj przypadki, że trzeba radzić: uciekaj, pomyśl o sobie i o swoim szczęściu. No ale żeby nie było. Może porozmawiaj z nim (o ile raczy się zjawić na spotkaniu) i jeśli chcesz ratować związek zaproponuj wspólny wyjazd albo chociaż żeby spróbował poświęcić Ci więcej czasu. Może wtedy coś odżyje. No sama nie wiem... może to przejściowe i dałoby się poskładać? Musisz zapytać o to swojego faceta. Jak on to widzi? Przede wszystkim nie martw się na zapas- wszystko sobie poukładasz i nie będziesz miała powodów do zmartwień najważniejsze to znaleźć wyjście z tej sytuacji, która wyraźnie sprawia Ci ból. Samotność nie jest taka zła... czasami daje się we znaki, szczególnie wieczorami, ale ma też kilka plusów daje szansę na pobycie z samą sobą i czas na przemyślenia. Hmmm... Mam takie spojrzenie na temat, bo chyba w gruncie rzeczy lubię ten stan. Co innego bycie samemu... moim zdaniem trzeba się z tym oswoić, nauczyć się żyć w tym stanie, żeby w przypadku wchodzenia w związek nie bać się ewentualnego rozstania i nie trzymać się kurczowo każdej relacji byle tylko nie być samotną... tak jest chyba zdrowiej Umarłam [/QUOTENo ja 8 lat z kimś byłam,teraz półtora roku sama.I sie przyzwyczailam do tego stanu do tej samotności.I chodź czasmi pojawi sie ktoś kto wszystko wywroci do góry nogami,to i tak zawsze nie wychodzi,a moj ex taki szczęśliwy ... ---------- Dopisano o 01:26 ---------- Poprzedni post napisano o 01:22 ---------- [B] Dziewczyny farbowala sobie moze któraś z was włosy henna Khadi ? Bo ja od roku nie farbowalam włosów,chciałam zapuscic naturalne ale juz mi sie znidzily.Na farby uczulenia nie miałam nigdy,ale w zeszłym roku urzadlila mnie osa i musiałam dotac zastrzyk odczulajacy,i teraz sie boje sie farby mogą mnie uczulic.Czy henna tez moze uczulic ? Miałam robione kilka razy brwi henna ale mnie nie uczulila czy to znaczy,ze ta do włosów tez mnie nie uczuli ? ---------- Dopisano o 01:33 ---------- Poprzedni post napisano o 01:26 ---------- Malla Wytłumacz mi jeszcze jedno po co on stosuje te gierki ? Zagaduje ? Ciagle patrzy ? Chce sie spotkać z tego co mówił ? Po co to ? Żeby umówić sie na seks ? Przecież ma tyle koleżanek i kochanek na boku,wiec do czego ja mu potrzebna jestem ? Nie rozumiem tego absolutnie,chce mnie mieć na boku w razie czego ? Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-08-08 o 01:29 |
|
|
|
|
#4970 | ||||||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Muszą chcieć dwie strony, a nie tylko jedna. On nie chciał. Musimy to zaakceptować, nic innego nam nie pozostaje. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jaką ja byłam mega idiotką, ze w ogóle tego słuchałam i że nie dałam mu w mordę ![]() Cytat:
Cytat:
Tak trzymaj, a zobaczysz, że z każdym dniem będzie lepiej!Cytat:
Bo pamiętaj, że samo uczucie przyjaźni czy fakt, że Cię wspiera i możesz na niego liczyć, nie gwarantują udanego związku i nie mogą być jego podstawą. Musi być też uczucie. Przypomnij sobie, dlaczego go zostawiłaś? ---------- Dopisano o 08:39 ---------- Poprzedni post napisano o 08:31 ---------- Cytat:
To NIC nie znaczyło, zejdź na ziemię. Chciał się zabawić i się zabawił z Tobą. Ja nie wiem, jak i co do Ciebie pisać, żebyś się w końcu obudziła czy otrzeźwiała. Piszemy Ci tu wszystkie wprost, jak wygląda sytuacja, a Ty jak zaślepiona koza i tak wszystko interpretujesz po swojemu.
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie. Edytowane przez k-n Czas edycji: 2013-08-08 o 08:40 |
||||||||||
|
|
|
#4971 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
k-n
Ok ale w końcu każdy facet to zdobywca ![]() Kurde zauważyłam,ze zawsze na takich facetów trafiam,ze zazwyczaj chcą szybko seksu,a żeby mnie poznać i zaprosić do kina to im nie spieszno. Żałuje,ze nie jestem z exem,on jest przynajmniej stały w uczuciach i nie musi zaliczać tysiąca dziewczyn żeby jego ego sie podniosło. |
|
|
|
#4972 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Jeśli zawierasz znajomość z facetem, nie pozwalasz mu siebie poznać, tylko niemal od razu lądujesz z nim w łóżku, a później zgrywasz obrażoną księżniczkę, to sorry - czego Ty wymagasz? By faceci Ciebie szanowali i traktowali poważnie? Oni Cię mają za łatwą panienkę i tak Cię traktują. Sama dajesz im na to pozwolenie.
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie. |
|
|
|
|
#4973 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Tak przypuszczałam
Też jednym z moich kierunków była pedagogika, ale zamiast uczyć dzieci wolę kształcić przyszłych pedagogów![]() Cytat:
Cytat:
Ale to właśnie wskazuje na to jak łatwo jest stwarzać pozory, nawet zupełnie nieświadomie. A Tobie życzę zmiany podejścia![]() Cytat:
DziękiCytat:
Teraz Onnaa znowu dostanie dowód na to, że to jej wina. Dlatego ja przekornie napiszę, że to wcale nie jest tak, bo znam sporo związków, które zaczęły się od seksu I jakoś faceci dalej szanują swoje partnerki, ale różnica jest jedna: oni byli nimi poważnie zainteresowani.
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
||||
|
|
|
#4974 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Przepraszam, no
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie. |
|
|
|
|
#4975 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 11:23 ---------- Poprzedni post napisano o 11:20 ---------- No macie racje gdyby był mna zainteresowany to by tak szybko nie odpuścił,ma na boku całe mnóstwo panienek i pewnie któraś mu w głowie w końcu zawroci.Ale puki co musi sobie uświadomić jaki on jest zaje**** zaliczajac wszystkie na boku,i żeby jego była laska która go zdradziła zobaczyła w końcu co straciła. |
|
|
|
|
#4976 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Czytam co pisałyście i też muszę stwierdzić,że w moim otoczeniu się sporo związków długoletnich rozpadło. Może kiedyś nie zwracałam na to uwagi,bo problem mnie nie dotyczył? W każdym razie chyba coś jest w powietrzu...
![]() Ja zaręczyny także miałam obiecywane w "niedalekiej przyszłości". I chyba prawdą jest to,że jak komuś zależy i rzeczywiście chce to zrobić,to o tym nie opowiada. Bo dziwnym trafem z tego co czytam też miałyście obiecywane a tu nagle TADAM. ![]() Wczoraj jednak odpisałam ex,ale byłam dosyć nieprzyjemna,bo jakimiś bzdurnymi tekstami chciał mnie namówić na spotkanie,ostatecznie chyba zrezygnował.Myślałam,że po rozstaniu będę go chociaż lubić,a on wszystkim mnie bardziej zraża i w pewnym sensie dobija moje uczucia do niego a nie wzmaga tęsknotę... Nadal jest strasznie zapatrzony w siebie,nic nie rozumie. Nie wiem też co on chce przez to wszystko osiągnąć.Też się pochwalę : w tym tygodniu ani jednej łzy !
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end. The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had. Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40 Edytowane przez Olvnia Czas edycji: 2013-08-08 o 13:03 |
|
|
|
#4977 | |||||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Jeden pójdzie się napić z kolegą, inny będzie stukał do koleżanki. Nie podobało mi się, że chciała wpaść go pocieszyć oraz że ani razu nie wyraziła chęci poznania Cię i zweryfikowania przekazywanych przez niego informacji. Nie jest to powód do rozstania. Niepokojące staje się, gdy dowiadujesz się o zarzutach wobec Ciebie nie od niego, tylko z przeczytanej rozmowy z osobą trzecią. Cytat:
![]() Czy mam zacząć cytować Twoje stare posty po Tym weekendzie, w których narzekasz, że się nie odzywa po pracy? ![]() Cytat:
Rozumiem, że jesteś skrzywdzona, że się boisz nowego związku, nowych ran, ale z takim podejściem może nie dojść do żadnego kolejnego związku. Głowa do góry, praca nad sobą to ciekawe zajęcie, w końcu pracuje się z najbliższą i najfajniejszą osobą na świecie ![]() Cytat:
Szczeniackie gierki, nic poważnego. Wie, że to na Ciebie działa, to sobie pozwala. Podwyższa swoje ego. Nie jest świadomy, że robi komuś krzywdę, bo dobrze się bawi. Jak się odsuwasz, to budzi się w nim łowca. Ale jak widzisz, zwierzyną nie jest zainteresowany tak jak samym polowaniem. Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||||
|
|
|
#4978 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Też nie lubię swojego eksa, nie ma mi wiele do zaoferowania jako kolega ![]() Mi się wydaje, że on jest świadomy, ale ma to gdzieś. Jak już pisałam, koleś wydaje się zupełnie prymitywny ![]() Nakrzyczałam na psa i już po chwili wróciła do mnie karma Eks napisał sms-a, tak chłodnego i zdystansowanego, że aż mi się przykro zrobiło (chodziło o sprawy służbowe naszych rodziców). Już zepsuł mi się humor, ech
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) Edytowane przez Naomi21 Czas edycji: 2013-08-08 o 13:05 |
|
|
|
|
#4979 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: młp
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Zgodzę się, tylko wydaje mi się, że on o tyle wolał się jej wyżalić, bo ona go podbudowała,szczególnie jego ego no i jeszcze "pocieszyć" chciała Tak czy siak, nie powinno się tak robić, ja równiez się z tym hamuje, a jeśli już muszę ponarzekać, to przedstawiam plusy i minusy. Szczerze mówiąc, nawet bym nie chciała jej poznawać. ![]() Nie wiem dlaczego, ale czasem jest tak, że jak jest kłótnia to sobie wszystko wyjaśnimy w/po niej, powiemy co nam na sercach leży i nie tylko w kłótni mrzecz jasna Odezwał się dopiero dziś (od wczoraj od 15.30 cisza) przed 13 no i pytał, czy chce się dziś spotkać. ( Kurka, ależ mnie zaszczyt kopnął, że mój facet w końcu chce się ze mną spotkać! ). Musimy pogadać, z tym, że on pewnie żadnej winy w sobie nie widzi, ani w tym postępowaniu. Typowy facet: dla niego NIE tzn NIE , a TAK, to zawsze TAK. I choć powiem, po kłótni, że nie chcę (babskie- chcę ) to on zobaczy NIE chcę, więc nie przyjedzie. No więc, stwierdził, że wczoraj to ja nie chciałam więc nie przyjechał (esów tez pewnie nie miał, co? ) Stwierdził, że przecież JA TEŻ SIĘ NIE ODZYWAŁAM ( a ten es, na ktroego nie raczyl odpisać, to co?;/) . Wychodzi na to, że on zawali a ja mam jeszcze się kajać, żeby napisał, bo jego duma nie puszcza i nie potrafi się przyznać, że nawalił. No ludzie :/ Przestalam się łudzić, że zacznie czytać między wierszami,do nich trzeba prosto z mostu, z grubej rury, bo się sami nie domyslą, że kobiecie może być przykro.
__________________
"Granica tego, co możliwe, jest w Twojej głowie. Mogą Cię zatrzymać tylko te ściany, które stawiasz sam." "Odważni nie żyją wiecznie ale ostrożni nie żyją wcale."
Edytowane przez bulka114 Czas edycji: 2013-08-08 o 13:55 |
|
|
|
|
#4980 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Coś tu przycichło...
![]() W każdym razie, chciałabym się poradzić w pewnej sprawie. Od rozstania z moim byłym nie mam z nim żadnego kontaktu i nie chce mieć. Jest mi z tym lżej, lepiej radzę sobie z rozstaniem, skoro już pozałatwialiśmy wszystkie sprawy między nami. Jest tylko jedna sprawa, która spędza mi sen z powiek. Niedoszła teściowa. Otóż, ona bardzo mnie polubiła i jak tylko dowiedziała się o naszej sytuacji to postanowiła to jakoś załagodzić. Teraz wydzwania do mnie co jakiś czas, a ja naprawdę nie mam ochoty słuchać co tam u niego albo zarzutów, że jakby mi zależało to próbowałabym to naprawić. Wiem jak sytuacja między mną, a nim wyglądała i już nie da się naprawdę nic zmienić, zresztą nie chcę być z nim, a takie rozmowy tylko rozdrapują moje rany... Tłumaczyłam już jej, żeby nie dzwoniła itp, ale nie mam serca być też jakaś chamska czy nie odbierać, bo ona jest starszą osobą i mimo wszystko zadługuje na jakiś szacunek (przynajmniej ja to tak odbieram), poza tym miewam myśli, że może to tym razem jest coś serio ważnego i odbieram. A może serio nie powinnam odbierać? Tylko jak to w miarę delikatnie, ale też dosadnie zakończyć? Ten kontakt? |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:24.



Napisal, że idzie do kolegi na drinka, ale że przyjedzie jutro wieczorkiem ( czyli dziś),i że mam się nie gniewać. pfffffffffffff. A przecież byliśmy umówieni.. ;/ Mało tego, dzisiaj pisał jak gdyby nigdy nic, z rana, później popołudniu zapytał, czy chcę, żeby przyjechał napisalał mu, że ciekawe od kieyd liczy się z moim zdaniem i stwierdził, że przyjedzie wieczorem, ale moje emocje dały się we znaki i napisałam, że łaski nie potrzebuję
No i co, od 16tej cisza, później mu tylko napisałam esa, nawet nie raczył na niego odpisać, pewnie poszedł pić do kolegi i oglądać mecz.


Masz rację, do końca życia zostaniesz sama... Mówię Ci. Tylko Ty i Twoje żylaki. Na zawsze.







Nie wiem co w niego wstąpiło.

Tak trzymaj, a zobaczysz, że z każdym dniem będzie lepiej!
Oni Cię mają za łatwą panienkę i tak Cię traktują. Sama dajesz im na to pozwolenie.
Teraz Onnaa znowu dostanie dowód na to, że to jej wina. Dlatego ja przekornie napiszę, że to wcale nie jest tak, bo znam sporo związków, które zaczęły się od seksu
