Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi - Strona 110 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-22, 21:56   #3271
madzia1251
Raczkowanie
 
Avatar madzia1251
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42401663]Nie w jej tylko w ich wspólnym Może po prostu chodzi o to, że te rzeczy zajmuja miejsce? W małym pokoju w akademiku wszystko potrafi przeszkadzać, jak pomieszczenie jest wielkości pudełka zapałek.[/QUOTE]

tak, to był wspólny pokój
to faktycznie miałoby sens ale zaraz w pierwszych dniach mieszkania razem ustaliłyśmy, że jak współlokatorka robi pranie, to rozstawia sobie suszarkę w pokoju i suszy, i jak ja robię pranie to tak samo suszę w pokoju. było tak ustalone bo w suszarniach jest tak duszno i wilgotno że grubsze rzeczy potrafią "schnąć" tydzień a suszarka czy zapełniona do połowy tylko moimi rzeczami czy cała zapełniona to zajmuje tyle samo miejsca
madzia1251 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:03   #3272
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez madzia1251 Pokaż wiadomość
tak, to był wspólny pokój
to faktycznie miałoby sens ale zaraz w pierwszych dniach mieszkania razem ustaliłyśmy, że jak współlokatorka robi pranie, to rozstawia sobie suszarkę w pokoju i suszy, i jak ja robię pranie to tak samo suszę w pokoju. było tak ustalone bo w suszarniach jest tak duszno i wilgotno że grubsze rzeczy potrafią "schnąć" tydzień a suszarka czy zapełniona do połowy tylko moimi rzeczami czy cała zapełniona to zajmuje tyle samo miejsca
Może chodziło o to, ze kiedy suszyłaś swoje rzeczy i chłopaka to suszarka musiała byc rozłożona (chodzi mi o te boczne skrzydła, nie wiem czy to jasne), a jak były tylko Twoje rzeczy to była złożona i zajmowała mniej miejsca. Wiem, jak małe potrafią być pokoje w akademiku i naprawdę wiele rzeczy potrafi przeszkadzać jak masz metr przestrzeni wokół siebie.
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:10   #3273
madzia1251
Raczkowanie
 
Avatar madzia1251
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42402013]Może chodziło o to, ze kiedy suszyłaś swoje rzeczy i chłopaka to suszarka musiała byc rozłożona (chodzi mi o te boczne skrzydła, nie wiem czy to jasne), a jak były tylko Twoje rzeczy to była złożona i zajmowała mniej miejsca. Wiem, jak małe potrafią być pokoje w akademiku i naprawdę wiele rzeczy potrafi przeszkadzać jak masz metr przestrzeni wokół siebie.[/QUOTE]

oj wiem wiem jak to potrafi być męczące jak stoi ta suszarka mniej więcej 2 razy w tygodniu raz z moim, a raz z praniem współlokatorki. dlatego też nie rozkładam tych skrzydeł. jak się pierze co tydzień to w sumie nie było potrzeby
myślę, że tu chodzi o coś głębszego bo zrobiłam już chyba wszystko co mogę żeby dogodzić i jej i dalej prać wspólnie.
madzia1251 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:14   #3274
szprotka_
Zakorzenienie
 
Avatar szprotka_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

wiecie, co innego oglądać gacie swojej współlokatorki, a co innego, oglądać gacie obcego faceta. mogła się poczuć niezręcznie, tak po prostu.
szprotka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:32   #3275
madzia1251
Raczkowanie
 
Avatar madzia1251
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez szprotka_ Pokaż wiadomość
wiecie, co innego oglądać gacie swojej współlokatorki, a co innego, oglądać gacie obcego faceta. mogła się poczuć niezręcznie, tak po prostu.
właśnie tego nigdy nie rozumiem... czemu niezręcznie? jak ubrania mogą powodować niezręczność? to praktycznie tak jakby się przeszła w sklepie po dziale męskim. co z resztą robi bo wiem że chodzi z bratem na zakupy często co innego gdyby to były brudne nie wiadomo z czego ubrania, ze starymi dziwnymi plamami. ja sama jestem wrażliwa na takie rzeczy.
na pytanie czemu jej przeszkadza usłyszałam "to dziwne że tak ci nie przeszkadza prać swoje i jego rzeczy w jednej pralce" albo "tak po prostu mnie to denerwuje"

powoli zaczynam się zastanawiać, chociaż to by było dopiero dziwne, że to jakiś sposób zazdrości o to, że ja mam chłopaka i tak mogę, a ona nie ma...
madzia1251 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:41   #3276
Karmenka
Zakorzenienie
 
Avatar Karmenka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 9 258
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez magyarparaszt Pokaż wiadomość

A propos, miałam współlokatorkę, która brudne rzeczy zamiast do kosza na brudy wrzucała od razu do pralki, więc jak chciałam zrobić pranie swoich, to musiałam jej te brudne gacie wykładać z pralki
Mój nowy współlokator tak robi Tż ostatnio wyprał jego 2 pary gaci bo nie widział, że coś jest w pralce. Później składam rzeczy z suszarki i się pytam, czy sobie nowe gacie kupił (jakieś rysunki miały, nie poznawałam ich) a okazuje się, że to nie jego. Bleh
__________________
bloguje
Karmenka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:42   #3277
szprotka_
Zakorzenienie
 
Avatar szprotka_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

wiesz, mnie denerwuje jak brat TŻ'a chodzi w samych gaciach przy mnie. jak TŻ tak chodzi, to mnie to nie wzrusza. teoretycznie, taka sama sytuacja ale w pierwszym przypadku, czuję się nie zręcznie, w drugim, jest to dla mnie normalne. a jedyną rzeczą, która różni te sytuacje to jest rodzaj relacji. tak czuję, że w tym leży pies pogrzebany w przypadku twojej współlokatorki.
szprotka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 22:45   #3278
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez madzia1251 Pokaż wiadomość
właśnie tego nigdy nie rozumiem... czemu niezręcznie? jak ubrania mogą powodować niezręczność? to praktycznie tak jakby się przeszła w sklepie po dziale męskim. co z resztą robi bo wiem że chodzi z bratem na zakupy często co innego gdyby to były brudne nie wiadomo z czego ubrania, ze starymi dziwnymi plamami. ja sama jestem wrażliwa na takie rzeczy.
na pytanie czemu jej przeszkadza usłyszałam "to dziwne że tak ci nie przeszkadza prać swoje i jego rzeczy w jednej pralce" albo "tak po prostu mnie to denerwuje"

powoli zaczynam się zastanawiać, chociaż to by było dopiero dziwne, że to jakiś sposób zazdrości o to, że ja mam chłopaka i tak mogę, a ona nie ma...
Bardzo nie lubię takich opinii - ona zachowuje się tak i tak, bo mi zazdrości. Wiesz piszesz, że ustaliłyscie, że będziecie suszyć swoje rzeczy, a nie że będa tam rzeczy Twojego chłopaka. Twoja współlokatorka mieszka z Tobą na małej przestrzeni i ma prawo nie chcieć oglądać gaci Twojego chłopaka. Po prostu. Bez zazdrości. Może ją to peszy i jest jej niezręcznie.
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 23:15   #3279
mell002
Zadomowienie
 
Avatar mell002
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 1 474
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez madzia1251 Pokaż wiadomość
właśnie tego nigdy nie rozumiem... czemu niezręcznie? jak ubrania mogą powodować niezręczność? to praktycznie tak jakby się przeszła w sklepie po dziale męskim. co z resztą robi bo wiem że chodzi z bratem na zakupy często co innego gdyby to były brudne nie wiadomo z czego ubrania, ze starymi dziwnymi plamami. ja sama jestem wrażliwa na takie rzeczy.
na pytanie czemu jej przeszkadza usłyszałam "to dziwne że tak ci nie przeszkadza prać swoje i jego rzeczy w jednej pralce" albo "tak po prostu mnie to denerwuje"

powoli zaczynam się zastanawiać, chociaż to by było dopiero dziwne, że to jakiś sposób zazdrości o to, że ja mam chłopaka i tak mogę, a ona nie ma...
Ale że co możesz? Prać z nim gacie? O to ma być zazdrosna?
Swoją drogą, bielizna jest mała, więc można ja uprać ręcznie bez potrzeby noszenia do innego akademika.
__________________



mell002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 23:21   #3280
szprotka_
Zakorzenienie
 
Avatar szprotka_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 4 451
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez mell002 Pokaż wiadomość
Ale że co możesz? Prać z nim gacie? O to ma być zazdrosna?
Swoją drogą, bielizna jest mała, więc można ja uprać ręcznie bez potrzeby noszenia do innego akademika.
lub chłopak może zabierać swoje mokre pranie do siebie.
szprotka_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 23:25   #3281
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Widzę, że dyskusja kręci się wokół gaci. Co jeśli chłopak nie prał bielizny u dziewczyny?
Cytat:
Napisane przez szprotka_ Pokaż wiadomość
lub chłopak może zabierać swoje mokre pranie do siebie.
Prosty i dobry pomysł
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 23:46   #3282
Fantaghiro7
Raczkowanie
 
Avatar Fantaghiro7
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 341
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Powiem tak, mnie by to nie przeszkadzało (wiszące pranie chłopaka współlokatorki). Jednak uszanowałabym jej wolę, to jest także jej pokój.


Moja była współlokatorka:
- do dziś nie rozumiem czemu była zawsze taka zaskoczona i rozbawiona, że wywieszam MOJE pranie na suszarce, łącznie z bielizną. Nie wiem gdzie niby miałabym je suszyć: suszarką pod osłoną nocy w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu?
- generalnie zasypiam z mokrymi włosami, ale rzadko zdarzało mi się rano je umyć i wysuszyć suszarką - oczywiście nie w pokoju, tylko łazience. Twierdziła, że to ją budzi.
- przekręciłam się kiedyś w łóżku, a ona usiadła na swoim wściekła i krzyknęła na mnie "Ja pie*dolę!" jakbym nie wiadomo co zrobiła
- opowiadała o współlokatorach, że za dużo piją i się upijają, sama wielokrotnie się bardzo upiła
- po mieszkaniu miesiąc razem przestała się odzywać W OGÓLE (dzieliła ze mną pokój), nie odzywała się ani słowem, bez powodu
- w ogóle nie sprzątała, jak wchodziło się do pokoju to część wyglądała jak po wizycie diabła tasmańskiego.
Generalnie kompletnie nie byłam w stanie zrozumieć jej zachowania, nie utrzymuję z nią kontaktu. Dowiedziałam się, że opowiada ludziom, że irytowało ją to, że ja się w ogóle nie uczę (nie prawda, a nawet gdyby to co ją to interesuje). Szczegół, że ona oblała rok, a ja zaliczyłam w I terminach.
__________________
Stań się zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.
Fantaghiro7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-22, 23:58   #3283
czokled
Wtajemniczenie
 
Avatar czokled
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 788
GG do czokled
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Fantaghiro7 Pokaż wiadomość
- przekręciłam się kiedyś w łóżku, a ona usiadła na swoim wściekła i krzyknęła na mnie "Ja pie*dolę!" jakbym nie wiadomo co zrobiła
Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie rozbawiło jak sobie wyobraziłam tę sytuację
czokled jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 00:32   #3284
madzia1251
Raczkowanie
 
Avatar madzia1251
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42403347]Bardzo nie lubię takich opinii - ona zachowuje się tak i tak, bo mi zazdrości. Wiesz piszesz, że ustaliłyscie, że będziecie suszyć swoje rzeczy, a nie że będa tam rzeczy Twojego chłopaka. Twoja współlokatorka mieszka z Tobą na małej przestrzeni i ma prawo nie chcieć oglądać gaci Twojego chłopaka. Po prostu. Bez zazdrości. Może ją to peszy i jest jej niezręcznie.[/QUOTE]

Cytat:
Napisane przez mell002 Pokaż wiadomość
Ale że co możesz? Prać z nim gacie? O to ma być zazdrosna?
Swoją drogą, bielizna jest mała, więc można ja uprać ręcznie bez potrzeby noszenia do innego akademika.
tak jak napisałam "powoli zaczynam się zastanawiać, chociaż to by było dopiero dziwne" rozważyłam już wiele opcji, że może jakieś plamy ją obrzydzają (nie ma, ubrania czyste), że może zapach płynu (podobno nie, zapytałam), że więcej miejsca (nie, dokładnie tyle samo co tylko moje pranie), niezręczności z powodu ubrań nie umiem zrozumiec (pranie bez bielizny też jej przeszkadzało), to zaczęłam wymyslać jakieś nieprawdopodobne jak i to. jeszcze kilka tygodni i pomyślę że boi się że moje pranie zamieni się w nocy w kosmitów

Cytat:
Napisane przez szprotka_ Pokaż wiadomość
wiesz, mnie denerwuje jak brat TŻ'a chodzi w samych gaciach przy mnie. jak TŻ tak chodzi, to mnie to nie wzrusza. teoretycznie, taka sama sytuacja ale w pierwszym przypadku, czuję się nie zręcznie, w drugim, jest to dla mnie normalne. a jedyną rzeczą, która różni te sytuacje to jest rodzaj relacji. tak czuję, że w tym leży pies pogrzebany w przypadku twojej współlokatorki.
taką sytuację rozumiem. też nie przepadam za widokiem moich braci w samych bokserkach ale ich uprane bokserki czy skarpetki to już inna bajka. ot ubranie.

co do uszanowania jej woli, tego że to też jej pokój... ale to też mój pokój. robię co mogę zeby się odbywało dla niej jak najbardziej nieinwazyjnie. piorę zawsze w ten sam dzień rano, kiedy ona ma najwięcej zajęć więc jej nie ma cały dzień w pokoju. zazwyczaj do następnego dnia rano jest już suche więc wstaję, prasuję i pakuję. "widzi się" z tym praniem kilka godzin wieczorem, i w nocy kiedy śpi. chciałam nawet suszyć na korytarzu ale portiernia się rzucała :/


nie rozumiem osób które uważają, że muszę zrezygnować z czegoś co mam w zwyczaju bo współlokatorce to nie pasuje, ale nawet nie umie podać konkretnego argumentu czemu jej nie pasuje. trzeba się spotkać w połowie drogi, a nie oczekiwać, że ktoś się będzie dostosowywał do ciebie.

po waszych niektórych opiniach zaczynam podejrzewać, że ja to mogę być "niezłą" współlokatorką..

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Fantaghiro7 Pokaż wiadomość
- przekręciłam się kiedyś w łóżku, a ona usiadła na swoim wściekła i krzyknęła na mnie "Ja pie*dolę!" jakbym nie wiadomo co zrobiła
to nie rozwaliło. ja to bym pewnie zapytała jak gdyby nigdy nic: Co się stało?
madzia1251 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 09:20   #3285
ytaaa
Zadomowienie
 
Avatar ytaaa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 312
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Trzymanie adidasów , klapków i innych butów wyjściowych w pokoju zamiast na korytarzu . Ciekawe czy buty zimowe razem z błotem będzie przynosił do pokoju ? Poczekamy , zobaczymy , napiszemy
ytaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 10:47   #3286
Goshia
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 935
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Oczywiście, że się interesuję praniem moich współlokatorów, bo to strasznie nieekonomiczne, gdy najpierw ona pierze kilka rzeczy i nawet nie zapełnia całej pralki, a później on robi to samo, a pranie stoi i stoi, nawet kilka dni... Poza tym w ten sposób robią pranie dwa razy częściej niż ja z moim chłopakiem... A przecież uwagi im nie zwrócę... :/ Chcialam się po prostu wyżalić
Goshia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 10:59   #3287
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Goshia Pokaż wiadomość
Oczywiście, że się interesuję praniem moich współlokatorów, bo to strasznie nieekonomiczne, gdy najpierw ona pierze kilka rzeczy i nawet nie zapełnia całej pralki, a później on robi to samo, a pranie stoi i stoi, nawet kilka dni... Poza tym w ten sposób robią pranie dwa razy częściej niż ja z moim chłopakiem... A przecież uwagi im nie zwrócę... :/ Chcialam się po prostu wyżalić
Ale gdzie stoi? W pralce? Czy na suszarce?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 11:05   #3288
truskawkowawiosna
Zakorzenienie
 
Avatar truskawkowawiosna
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 9 333
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez madzia1251 Pokaż wiadomość
tak jak napisałam "powoli zaczynam się zastanawiać, chociaż to by było dopiero dziwne" rozważyłam już wiele opcji, że może jakieś plamy ją obrzydzają (nie ma, ubrania czyste), że może zapach płynu (podobno nie, zapytałam), że więcej miejsca (nie, dokładnie tyle samo co tylko moje pranie), niezręczności z powodu ubrań nie umiem zrozumiec (pranie bez bielizny też jej przeszkadzało), to zaczęłam wymyslać jakieś nieprawdopodobne jak i to. jeszcze kilka tygodni i pomyślę że boi się że moje pranie zamieni się w nocy w kosmitów



taką sytuację rozumiem. też nie przepadam za widokiem moich braci w samych bokserkach ale ich uprane bokserki czy skarpetki to już inna bajka. ot ubranie.

co do uszanowania jej woli, tego że to też jej pokój... ale to też mój pokój. robię co mogę zeby się odbywało dla niej jak najbardziej nieinwazyjnie. piorę zawsze w ten sam dzień rano, kiedy ona ma najwięcej zajęć więc jej nie ma cały dzień w pokoju. zazwyczaj do następnego dnia rano jest już suche więc wstaję, prasuję i pakuję. "widzi się" z tym praniem kilka godzin wieczorem, i w nocy kiedy śpi. chciałam nawet suszyć na korytarzu ale portiernia się rzucała :/


nie rozumiem osób które uważają, że muszę zrezygnować z czegoś co mam w zwyczaju bo współlokatorce to nie pasuje, ale nawet nie umie podać konkretnego argumentu czemu jej nie pasuje. trzeba się spotkać w połowie drogi, a nie oczekiwać, że ktoś się będzie dostosowywał do ciebie.

po waszych niektórych opiniach zaczynam podejrzewać, że ja to mogę być "niezłą" współlokatorką..

---------- Dopisano o 00:32 ---------- Poprzedni post napisano o 00:29 ----------


to nie rozwaliło. ja to bym pewnie zapytała jak gdyby nigdy nic: Co się stało?
Moim zdaniem Twoja wspołlokatorka się czepia dla czepiania się Kojarzy mi się z ludźmi, którzy wolą coś zniszczyć czy wyrzucić do śmietnika niż oddać rzecz za darmo Niczego nie tracą, ale jak to tak, że ktoś może mieć coś za darmo...

Rozumiem, że mogłaby się wkurzać, że robisz pranie tylko dla niego, ale co to za różnica czy wypierzesz i wysuszysz setkę swoich majtek czy dopchasz pralkę ubraniami chłopaka? Nie wiem czy zazdrości, że masz chłopaka, ale bardziej bym stawiała, że po prostu wkurza się, że ktoś ma coś bez płacenia (Twój chłopak), mimo, że ona nie dopłaca. Olałabym

Edytowane przez truskawkowawiosna
Czas edycji: 2013-08-23 o 11:06
truskawkowawiosna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 12:10   #3289
Visez
Zakorzenienie
 
Avatar Visez
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez chwast Pokaż wiadomość
Uważam, że interesowanie się czyimś praniem jest co najmniej dziwne
Ja się interesowałam widocznie dziwna jestem. Od moich współlokatorów waliło z pokoju, jak się umyli i powiesili ręcznik w łazience to nie dało się wejść, potem zaczęłam nasłuchiwać czy w ogóle pralki używają i w ciągu 3 miesięcy użyli raz Przynajmniej wiedziałam że syfiarze buraki i tyle Zwróciłam też uwagę że jej facet jak wraca z pracy o 22 to od razu idzie spać i wychodzi z pokoju dopiero na drugi dzień 20 min przed ponownym wyjściem do pracy. Po co się myć woda kosztuje

Na jeszcze wcześniejszej stancji blondyna pustaczek potrafiła nastawić pranie i się kręciła jej jedna koszulka i jedna para majtek 2h
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Edytowane przez Visez
Czas edycji: 2013-08-23 o 12:11
Visez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 14:02   #3290
Goshia
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 935
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Ale gdzie stoi? W pralce? Czy na suszarce?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Na suszarce we wspólnym pomieszczeniu.
Goshia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 14:34   #3291
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Goshia Pokaż wiadomość
Na suszarce we wspólnym pomieszczeniu.
To lipa.

Jak ja sie ciesze, ze mnie takie przgody ominely

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 14:41   #3292
thediamondgirl
Zakorzenienie
 
Avatar thediamondgirl
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

skoro jesteśmy wciąż na etapie prania, to u mnie był cyrk z tym Zawsze jak chciałam wstawić pranie musiałam z rana lecieć do łazienki z ciuchami i nastawiać, bo jak ona dorwała się do pralki to trzeba było czekać następne 2 dni żeby je w końcu wstawić. Robiła tak, że wstawiała pranie, wychodziła półgodziny później na uczelnie, pranie się uprało i stało w pralce. Może nie było by to o tyle dziwne jakby wprost po powrocie z uczelni wyjmowała je, ale nie - musiało leżeć tam kolejne 2-3 godziny zanim się nim zainteresowała. Często gęsto było tak, że pranie śmierdziało ( jak potrafiło jej i jego nie być po 6-7 godzin), że aż do łazienki nie dało się wejść . A no i ja nie mogłam wstawić naszego prania ponieważ nie miałabym na czym powiesić naszych rzeczy, bo ich zajmowały całe miejsce
__________________
.
.

Jeżeli co jest prawdziwe to nic i nikt tego nie złamie.


Edytowane przez thediamondgirl
Czas edycji: 2013-08-23 o 14:42
thediamondgirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 14:45   #3293
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez thediamondgirl Pokaż wiadomość
skoro jesteśmy wciąż na etapie prania, to u mnie był cyrk z tym Zawsze jak chciałam wstawić pranie musiałam z rana lecieć do łazienki z ciuchami i nastawiać, bo jak ona dorwała się do pralki to trzeba było czekać następne 2 dni żeby je w końcu wstawić. Robiła tak, że wstawiała pranie, wychodziła półgodziny później na uczelnie, pranie się uprało i stało w pralce. Może nie było by to o tyle dziwne jakby wprost po powrocie z uczelni wyjmowała je, ale nie - musiało leżeć tam kolejne 2-3 godziny zanim się nim zainteresowała. Często gęsto było tak, że pranie śmierdziało ( jak potrafiło jej i jego nie być po 6-7 godzin), że aż do łazienki nie dało się wejść . A no i ja nie mogłam wstawić naszego prania ponieważ nie miałabym na czym powiesić naszych rzeczy, bo ich zajmowały całe miejsce
A "puk puk" do drzwi i pytanie: "Czy moglibyście wyjąć pranie z pralki?"

Mnie też kilka razy zdarzyło się zapomnieć, że moje pranie już się wyprało, wtedy wdzięczna byłam współlokatorom za upomnienie mnie.
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 14:57   #3294
thediamondgirl
Zakorzenienie
 
Avatar thediamondgirl
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez viva91 Pokaż wiadomość
A "puk puk" do drzwi i pytanie: "Czy moglibyście wyjąć pranie z pralki?"

Mnie też kilka razy zdarzyło się zapomnieć, że moje pranie już się wyprało, wtedy wdzięczna byłam współlokatorom za upomnienie mnie.
owszem jak ktoś z nich był to mówiłam czy mogliby wyjąć bo też zamierzam wstawić, ale chodzi mi o sytuacje jak wstawiali pranie rano i wychodzili na cały dzień, wracali i pranie stało kolejne 2 godziny( ja wtedy już odupszczałam z praniem tego dnia, bo nie miałam ochoty prać swoich rzeczy w śmierdzącej pralce ), a uważam że jest to niemożliwością żeby wchodząc do łazienki po powrocie do mieszkania nie zauważyć pralki, która stoi obok umywalki na wprost drzwi Albo zwykłe lenistwo, albo głupota, bo to pranie śmierdziało potem do tego stopnia, że jak drzwi były uchylone od łaznienki to waliło w całym mieszkaniu, więc powinno ich to czegoś nauczyć, no ale cóż niestety takie sytuacje powtarzały się notorycznie
__________________
.
.

Jeżeli co jest prawdziwe to nic i nikt tego nie złamie.

thediamondgirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 14:59   #3295
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 2 790
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez thediamondgirl Pokaż wiadomość
skoro jesteśmy wciąż na etapie prania, to u mnie był cyrk z tym Zawsze jak chciałam wstawić pranie musiałam z rana lecieć do łazienki z ciuchami i nastawiać, bo jak ona dorwała się do pralki to trzeba było czekać następne 2 dni żeby je w końcu wstawić. Robiła tak, że wstawiała pranie, wychodziła półgodziny później na uczelnie, pranie się uprało i stało w pralce. Może nie było by to o tyle dziwne jakby wprost po powrocie z uczelni wyjmowała je, ale nie - musiało leżeć tam kolejne 2-3 godziny zanim się nim zainteresowała. Często gęsto było tak, że pranie śmierdziało ( jak potrafiło jej i jego nie być po 6-7 godzin), że aż do łazienki nie dało się wejść . A no i ja nie mogłam wstawić naszego prania ponieważ nie miałabym na czym powiesić naszych rzeczy, bo ich zajmowały całe miejsce
Serio pranie śmierdzi po 6-7 godzinach od włączenia?
150f22149d232a15625e38a732d46b6c6e220cbb_63e043022f3b0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 15:04   #3296
thediamondgirl
Zakorzenienie
 
Avatar thediamondgirl
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

[1=150f22149d232a15625e38a 732d46b6c6e220cbb_63e0430 22f3b0;42413774]Serio pranie śmierdzi po 6-7 godzinach od włączenia?[/QUOTE]
dodaj do tego 2 godziny, bo nie było wyjmowane od razu, więc już masz 8-9 godzin. I tak serio śmierdziało
__________________
.
.

Jeżeli co jest prawdziwe to nic i nikt tego nie złamie.

thediamondgirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 15:09   #3297
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez thediamondgirl Pokaż wiadomość
owszem jak ktoś z nich był to mówiłam czy mogliby wyjąć bo też zamierzam wstawić, ale chodzi mi o sytuacje jak wstawiali pranie rano i wychodzili na cały dzień, wracali i pranie stało kolejne 2 godziny( ja wtedy już odupszczałam z praniem tego dnia, bo nie miałam ochoty prać swoich rzeczy w śmierdzącej pralce ), a uważam że jest to niemożliwością żeby wchodząc do łazienki po powrocie do mieszkania nie zauważyć pralki, która stoi obok umywalki na wprost drzwi Albo zwykłe lenistwo, albo głupota, bo to pranie śmierdziało potem do tego stopnia, że jak drzwi były uchylone od łaznienki to waliło w całym mieszkaniu, więc powinno ich to czegoś nauczyć, no ale cóż niestety takie sytuacje powtarzały się notorycznie
to nie kwestia niezauważenia pralki tylko tego, czy jest w niej nasze pranie czy nie. za każdym razem jak wchodzę do łazienki to do pralki nie zaglądam, a człowiek jest tylko człowiekiem i może zapomnieć.

rozumiem, że Twoi współlokatorzy przesadzali, ale normalnie coś takiego przecież się zdarza.

i też mnie dziwi, że tak szybko to pranie wam śmierdło, może coś z pralką było nie tak?
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 15:19   #3298
thediamondgirl
Zakorzenienie
 
Avatar thediamondgirl
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: wschód
Wiadomości: 5 078
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez viva91 Pokaż wiadomość
to nie kwestia niezauważenia pralki tylko tego, czy jest w niej nasze pranie czy nie. za każdym razem jak wchodzę do łazienki to do pralki nie zaglądam, a człowiek jest tylko człowiekiem i może zapomnieć.

rozumiem, że Twoi współlokatorzy przesadzali, ale normalnie coś takiego przecież się zdarza.

i też mnie dziwi, że tak szybko to pranie wam śmierdło, może coś z pralką było nie tak?
Rozumiem, że każdy z nas jest człowiekiem, ale można było się nauczyć też żeby wstawiać pranie po powrocie do mieszkania, skoro ich nie ma cały dzień i nie ma kto tego wyjąć

Możliwe, że coś się działo, pralka też była stara, bo ta która miała być popsuła się. Ja niejednokrotnie zwarcałam uwagę właścicielom, że coś jest nie tak bo pralka też nie dopierała, ale oni uparcie twierdzili, że wszystko jest na pewno dobrze

No ale wszelkie spory, kłótnie i nie porozumienia mam za sobą, bo wyprowadziliśmy się i będziemy mieszkać sami
__________________
.
.

Jeżeli co jest prawdziwe to nic i nikt tego nie złamie.

thediamondgirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 16:04   #3299
czokled
Wtajemniczenie
 
Avatar czokled
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 788
GG do czokled
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Tak a'propos wyjmowania prania to kumpela mi kiedyś opowiadała, jak to jej facet wstawia pranie, później nie chce mu się go wyciągać przez kilka dni, no i po tym czasie włącza je ponownie bo już śmierdzi, i tak w kółko czasem nawet po kilka razy
czokled jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-23, 21:02   #3300
madzia1251
Raczkowanie
 
Avatar madzia1251
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 301
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez czokled Pokaż wiadomość
Tak a'propos wyjmowania prania to kumpela mi kiedyś opowiadała, jak to jej facet wstawia pranie, później nie chce mu się go wyciągać przez kilka dni, no i po tym czasie włącza je ponownie bo już śmierdzi, i tak w kółko czasem nawet po kilka razy
koleżanka opowiadała mi jak jej współlokator przed wyjazdem na majówkę (cały tydzień) zrobił pranie i potem zapomniał je wyjąć z pralki. po całym tygodniu tak to straszliwie śmierdziało, że nawet przed wejściem do mieszkania było czuć. zdążyło to zapleśnieć nawet. chłopakowi szkoda było ubrań więc wyprał jeszcze raz i potem próbował nosić. ale nic nie było w stanie zabić tego zapachu..
madzia1251 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-02-21 16:24:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.