|
|
#121 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 1 100
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Ja nie czułabym się zobowiązana do ciągłego pomagania, ponieważ:
1. matka nie pytała Ciebie o zdanie, gdy brała kredyty 2. wsparcie finansowe nie poprawi w żaden sposób bytu matki - nawet jakbyś spłaciła te zadłużenia, to pewnie pojawiłyby się kolejne. Jedyny sposób "leczenia" nieodpowiedzialnych kredytobiorców to odczucie konsekwencji. Ewentualnie możesz podpytywać rodzeństwo, czy mają zapewnione podstawowe środki do życia 3. też jesteś bez pracy Znam jedną rodzinę, gdzie nawet po założeniu oddzielnego gospodarstwa kasa dość luźno przepływa (" - Gieniek, synku, daj mi 200 zł na buty! - Mamuś, weź sobie z portfela żony") i jest ***, ale stabilnie Ale w konsekwencji takiego rozproszonego zarządzania kasą, to nikt tam się nigdy niczego nie dorobił.Ja bym ruszyła oszczędności w ramach sytuacji wyjątkowej (jakby w domu bardzo źle się działo), a ewentualne wsparcie brałabym pod uwagę, gdy wyjdę "na swoje". A co do wyjazdu, to kurczę, ale ja bym ześwirowała nic, tylko pracując non stop przez kilka lat i nie mając z tego nic, bo moja matka bierze kredyty i oczekuje pomocy w spłacaniu. Edytowane przez 6610e975c85461a73511d7b83bf3e01cd5d91d24_6487a38504e0b Czas edycji: 2013-08-24 o 19:18 |
|
|
|
|
#122 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 528
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
|
|
|
|
|
#123 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 130
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Mam podobną sytuację do Twojej droga autorko, z tym, że ja nie mieszkam za granicą. Moja mama związała się z moim ojcem, który po moich narodzinach zaczął pić. Potem urodził się mój brat. I tak żyliśmy w alkoholowym domu przez 13 lat. Potem po roku spokoju, poznała faceta, bardzo nieodpowiedzialnego, źle się zapowiadającego itd. Każdy jej go odradzał. Ale i tak chciała z nim być. No i wyszło szydło z worka. Jak wprowadził się do nas to spokój był może przez pół roku. Potem zaczął ostro pić, bić moją matke, grozić mi i mojemu bratu. Z kasą nigdy się nie przelewało, ciągle pomagali nam dziadkowie. Mama raz go wyrzucała, raz go przyjmowała i tak w kratke. Nawet jak dotkliwie ją pobił i wylądowała w szpitalu, to też z powrotem go przyjęła. Generalnie olała mnie i mojego brata dla niego. Drzwi się zamykały i oni spędzali czas razem a nas miała gdzieś. Potem zaszła w ciążę, podczas której ten facet też zachowywał się jak powyżej. Z kasą dalej krucho. Matka ma pozaciągane kredyty z poprzedniego małżeństwa i pełno długów. No ale cóż. Kolejne dziecko w drodze. Dopiero po 2 latach udało nam się faceta pozbyć z domu. I nagle mamę olśniło, że ma dzieci. I zaczęły się awantury, że wychodzę ze znajomymi, że dla niej nie mam czasu, że ona nie ma pieniędzy itd. Okej. Ja pracuję od 16 roku życia. Od tego czasu WSZYSTKO kupuję sobie sama. Buty, kurtki, kosmetyki itd itp. Postawa roszczeniowa o kase byla. No bo jak tak mogę. No to mamie kasę dawałam. Dla mnie nie zostawało nic. Potem koło 20tki zaczęłam zaoczne studia (prawo), one są dosyć kosztowne, więc połowa mojej wypłaty idzie na ich spłatę. Generalnie sama się już utrzymuję i nie biorę od nikogo pieniędzy. Mama przez okres 3-4 lat miała postawę, że muszę jej dać pieniądze, skoro je mam. Też pożyczała i nie oddawała. Generalnie ze swoimi długami nie zrobiła NIC. Dalej lecą odsetki. I ja świetnie rozumiem autorkę, że ma dosyć sytuacji, gdzie ciągle trzeba dawać ciężko zarobione pieniądze, przez czyjąś nieodpowiedzialność. Owszem, jak brakuje na jedzenie to daję. Sobie odmawiam i zawsze coś dorzucę. Ale też po ciężkich bojach moja mama musiała zrozumieć, że jak ja nie miałam dzieciństwa, czasu na nic (ciagle opiekowanie się domem i rodzeństwem), to coś mi się należy. To wszystko co mam obecnie zawdzięczam sobie. I teraz wie, że jak potrzebuje na jedzenie, to jej dam. Ale jak to były wcześniej od tak sytuacje roszczeniowe - bo ona chce, potrzebuje, ale sama nie planuje swoich wydatków ani nie ma w ogóle planu na życie, to cięzko było mi rezygnować z czegoś, na co ciężko zapracowałam.
__________________
[link="http://straznik.dieta.pl/"][image noborder]http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=868451f220322d6fc. png[/image][/link] |
|
|
|
|
#124 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 528
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
W sumie to ten wątek jest bez sensu, bo autorka sama sobie odpowiedziała na pytanie, nie czuje się winna. Nie chce pomagać to nie, każdy ma inną wrażliwość na takie sprawy czy też punkt widzenia.
|
|
|
|
|
#125 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 46
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;42433533]Nie majac pracy w ogole nie wybieralabym sie na wycieczke do Polski.
Nie, nie bralabym. Z drugiej strony nie wiem, czy matka autorki kase na papierosy, czy piwo wydaje. Uwazam, ze autorka jest klamczucha. Najpierw pisala, ze wyjazd za jej kase byl. Pozniej, ze za kase chlopaka. Pisala tez, ze wydaje jej sie, ze kase matka wydje na rachunki i jedzenie. Troche pozniej juz byla jednak pewna, ze matka trwoni pieniadze, pije, pali i pasie swoje dzieci. Po jej zmiennych wersjach ja nie wiem, co jest prawda, co ubarwianiem opowiesci, a co wybielaniem siebie. Czemu matka jest leniwa? Bo ma prace? Matka jest nieodpowiedzialna. Zgadzam sie z Toba. Autorka tez jest. O tym jednak nie piszesz. Dorabia sie autorka? Kiepsko cos sie ta corka dorabia, skoro nie majac pracy jezdzi na wycieczke do innego kraju i po kraju. Ty na bezrobociu tez bys jezdzila na wycieczki, czy raczej szukalabys pracy siedzac na dupie, aby jak najszybciej swoja sytuacje finansowa zmienic?[/QUOTE] Po pewnym czasie po prostu tęsknisz i bardzo chcesz być u siebie, ze swoją rodziną, przyjaciółmi. Skończył mi się kontrakt i miałam opcję zasiłku - to była jedyna okazja, by pobyć trochę dłużej w Polsce, wsród moich bliskich, z rodziną i dostać za to jeszcze jakieś pieniądze. Była to decyzja przemyślana i dokładnie wiedziałam, ile pieniędzy zabrać, żeby jakoś odreagować tą całą "zagranicę", pobyć wśród "swoich", naładować akumulatory, wrócić tutaj i zacząć poszukiwania pełną parą, a przy okazji jakoś specjalnie nie obciążyć naszego budżetu. (zaraz pewnie się przyczepisz, że napisalam ze mnie nie stać na utrzymanie się, ale chodzi o to, że rozbijając pieniądze na moje-mojego chłopaka, rzeczywiscie ciężko by mi bylo, jednak mamy wspolne finanse i starcza, by sie utrzymac jeszcze cos odłozyc, ale nie oszukujmy się, pieniądze które zostają są tak naprawdę zarobionymi tylko i wyłącznie przez mojego chłopaka pieniędzmy, nie mogę ich oddać matce) Więc się nie czepiaj mojego przyjazdu i wycieczki do zakopanego, bo absolutnie nie wiązało się to z tym, że jak wrócę będę przymierać głodem. I nie kłamię, tylko po prostu im bardziej wątek się rozwinął tym zaczęłam dodawać więcej istotnych, przede wszystkim, dla Ciebie szczegółow. |
|
|
|
|
#126 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 28 816
|
h
Cytat:
Cytat:
Cytat:
przeczytalam pol watku nie zdaze teraz caly, bo zaraz wychodze. w skrocie przedstawiasz matke w zlym swietle, rodzenstwo w dobrym, mamy tez rycerza na koniu w postaci Twojego faceta oraz tzw. dobra wrozke w postaci Twojej babci, ktora szepce dyskretnie to i owo. Nie dziw sie, ze matka Cie nie rozumie, skoro ona tak naprawde nigdy nie zyla dobrze i dlugo z zadnym facetem (az dwa rozstania ci faceci az tak zli, jesli nawet to moze do takich ja ciagnie) za to stale z mamusia i bratem (dla Ciebie babcia i wujek) czyli de facto jest az 3 doroslych contra 3 dzieci (19 latka policzylam jako doroslego). Wiec ona mysli moze ze rodzina to matka i corka a nie zona i maz. Poza tym jest jedna rzecz z ktora sie z nia zgadzam. Ty naprawde cos krecisz i kombinujesz. Raz mowisz jakbys odkladala sama i utrzymywala sie sama a potem nagle ze jednak z facetem. Biznes bedziesz sama prowadzic czy z nim? Czy tylko on? Najpierw matka a potem facet, to zniszczy kazdy zwiazek. No i swoja droga widze, ze lubicie sobie sprawiac drogie prezenty. aha i przjechalas na az 6 tygodni "do domu" z 1000 PLN? Myslisz ze tyle kosztuje zycie w Polsce? To ze kupilas zakupy to normalne, przeciez tez jesz, uzywasz swiatlo i korzystasz z wody. Dopoki nie ustalisz gdzie dokladnie jest Twoj dom i z kim chcesz dzielic zycie, dopoty trudno ustalac dalsze sprawy. Edytowane przez Rena Czas edycji: 2013-08-24 o 19:35 |
|||
|
|
|
|
#127 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
Ciekawostką pozostaje, że 24latka mogła spiąć poślady i pojechać na saksy, nie czekając na cud, aż jej spadnie z nieba, a 19letniemu (więc również dorosłemu) bratu trzeba już wszystko postawić pod nosek. Córka, która w porywach zarabiala 1,2 e uprzedziła matkę, że brat kokosów nie zarobi - i co na to mamusia? Ano foch, serdeczne podziękowanie, i synuś nie pojedzie, bo córka ''coś kombinuje''. Aha, i mieszka jeszcze w tym radosnym kombinacie też babka - więc prawdopodobnie emeryturę lub rentę też dokłada nie tylko na siebie ale i na wesołą kompanię. Nie czarujmy się, jakby matka z ojczymem byli tacy biedni, to tych fajek piwcia i cukierów by nie było. |
|
|
|
|
|
#128 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 370
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Sporo lat temu miałam dalszą kuzynkę (sporo ode mnie starszą), która lubiła po szkole wpaść do jakiegoś fast-foodu, kupić coś na wynos, przyjść do nas i to zjeść. Jasne, każdego zapytała czy chce frytkę, ale zasadniczo wszyscy się głupio czuliśmy, bo to był taki symbol czegoś super, czego nie dostawaliśmy od rodziców (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że z powodu dbania o nasze zdrowie, a nie z biedy i złośliwości), ogólnie to jej zazdrościłam i nie rozumiałam czemu musi przychodzić jeść do na naszych oczach
Głupi hamburger z frytkami, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z punktu widzenia wizażanek dziewczyna wcale nie ma wiele. Z punktu widzenia matki - bardzo dużo. Zwłaszcza, że ona sama urodziła w młodym wieku, nie miała możliwości wyjechać, dorabiać się. Nawet, jeśli to nie było efektem zupełnie roztropnego postępowania, to poświęciła się wychowaniu dziewczyny i to dzięki niej w dużej mierze ona ma szansę żyć inaczej. Może nie robi tego zawsze taktownie, ale nie nam ją oceniać, zwłaszcza że ma wystarczająco dużo problemów na głowie. Szczerze mówiąc chyba nie miałabym czelności przyjechać, dawać prezentów, wyjeżdżać na ten weekend (tak, to nie jest nic wielkiego, ale oni pewnie nie mogą sobie na to pozwolić) kiedy moi bliscy są w potrzebie. Nawet te wieczorne wyjścia ze znajomymi by mnie krępowały, bo wiem że oni zwyczajnie mogą zazdrościć innego życia. A te jedyne 70 euro tygodniowo, które miał zarobić Twój brat - miesięcznie to już 280, no i Twoja mama nie musiałaby go wtedy utrzymywać, a to też odciążenie. Poprosiła Cię o 200 złotych, a chciałaś jej rzucić 50? Nie wiem w ogóle jak bym się czuła na jej miejscu. Wszyscy Cię chwalą za roztropne podejście do życia, a to w końcu ona Cię wychowała. Nie wiem, może moja chęć "odwdzięczania" się rodzicom za ich poświęcenie nie jest zupełnie naturalna, ale jakoś nie mam zamiaru jej zmieniać
|
|
|
|
|
#129 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 46
|
Dot.: h
Cytat:
Żyję z chłopakiem, mamy wspolne pieniądze, tzn on zarabia, ja zarabiam, np on płaci za mieszkanie, ja kupuję jedzenie, na coś sobie czasem oczywiscie pozwalamy, reszta - to co zostaje zmojego konta i z jego konta - idzie na konto oszczednosciowe, RAZEM chcemy wrócic do Polski i otworzyć biznes. Rozbiłam te nasze finanse na moje i jego, by pokazać, że gdybym miała składać sie z chłopakiem za wszystko po połowie, to niestety ale zarabiam tyle, że wystarczyłoby mi praktycznie tylko na utrzymanie. |
|
|
|
|
|
#130 | |||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
taaa biedna kobieta przegrała życie bo los trafił ją piątką ciąż a ona jako perfekcyjna matka spełnia się w tej roli i traktuje swoje dzieci jak bóg nakazał jezu Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||||
|
|
|
|
#131 |
|
Hrodebert
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 440
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
[QUOTE=bita smietana;42433889] ogólnie to jej zazdrościłam i nie rozumiałam czemu musi przychodzić jeść do na naszych oczach
Głupi hamburger z frytkami, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. /QUOTE]To dość trafne / |
|
|
|
|
#132 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Znaczy się co mnie najbardziej bawi
![]() Historia A: Przychodzi wizażanka, opisuje wątek: Wraz z moim mężem żyjemy u teściów, mamy piątkę dzieci. Mąż nie pracuje, pije. Lubię się pobawić i wyjść gdzieś z koleżankami, macierzyństwo nie może mnie ograniczać. Chyba zwrócę się do rodziców o pieniądze, najlepiej jakby mi 500 zł miesięcznie płacili. Wizażanki: Jesteś niepoważna, nienormalna i nieodpowiedzialna, daj rodzicom spokój niech żyją swoim życiem, nie muszą spełniać twoich zachcianek. Historia B: Uciekłam z patologicznego domu, ułozyłam sobie życie. Moja wielodzietna rodzina oczekuje ode mnie pomocy jakiej nie jestem w stanie dać, do tego są niewdzięczni. Wizażanki: Jesteś niepoważna, musisz im pomagać |
|
|
|
|
#133 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
Cytat:
w rodzinnym domu mieszka 7 osób, -babcia powinna mieć jakąś emeryturę -matka: pracuje -ojczym płaci alimenty (w tle, ale są jakieś pieniądze) -mieszka z nimi wujek, który chyba też powinien pracować i dokładać się do wspólnego gniazda = 4 dorosłe osoby. Autorka pewnie też, dopóki była dzieckiem, miała alimenty. Miałaby je może dalej, gdyby studiowała. Do tego jest 4 dzieci, w tym jedno ma 19 lat i też powinno w domu pomóc, ale matka wolała udać, że się obraża, zamiast pozwolić synkowi zarobić przy siostrze więcej niż nic. Synkowi siostra pracę znalazła, ale jechać ''nie mógł'' (przypuszczalnie miał szkołę, jak wiadomo, rzecz szalenie stojącą na przeszkodzie by próbować coś zarobić). Oprócz tego w domu jest kasa na papierosy, codzienne piwo i słodycze. Czy to jest obraz biedy?Bez 24letniej dziewczyny, która sama bardziej się szczypie niż szaleje nie są w stanie dać sobie rady? Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2013-08-24 o 19:50 |
||
|
|
|
|
#134 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 684
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;42433533]Nie majac pracy w ogole nie wybieralabym sie na wycieczke do Polski. Nie, nie bralabym. Z drugiej strony nie wiem, czy matka autorki kase na papierosy, czy piwo wydaje.
Z tego co pisze autorka to tak - więc nie rozumiem w czym problem? A czy swoją kasę, czy ,,pożyczoną" od córki to nie ma żadnego znaczenia. Wydaje 300 zł miesięcznie na egoistyczny, szkodliwy i drogi nałóg, gdy powinna zająć się spłatą swoich długów i utrzymaniem 4 dzieci. Uwazam, ze autorka jest klamczucha. Najpierw pisala, ze wyjazd za jej kase byl. Pozniej, ze za kase chlopaka. Za pierwszym razem napisała ogólnie. Za drugim bardziej szczegółowo. Jak już wspominała - u nich nie ma podziału na ,,moje i twoje". Mają wspólne konto (choć chwilowo to on więcej zarabia). Dlatego użyła sformułowania ,,moja kasa" (czyli wspólna z życiowym partnerem). Pisala tez, ze wydaje jej sie, ze kase matka wydje na rachunki i jedzenie. Troche pozniej juz byla jednak pewna, ze matka trwoni pieniadze, pije, pali i pasie swoje dzieci. Po jej zmiennych wersjach ja nie wiem, co jest prawda, co ubarwianiem opowiesci, a co wybielaniem siebie. Znowu przejście od ogółu do szczegółu. Wniosek? Chodziło o pokazanie, że matka faktycznie wydaje większość pieniędzy tak jak trzeba (rachunki, jedzenie), aczkolwiek są też pierdoły na których mogłaby zaoszczędzić, a tego nie robi (piwo, papierosy, słodycze) i ewidentnie chce, żeby finansowała jej to córka. Czemu matka jest leniwa? Bo ma prace? Matka jest nieodpowiedzialna. Zgadzam sie z Toba. Autorka tez jest. O tym jednak nie piszesz. Dorabia sie autorka? Kiepsko cos sie ta corka dorabia, skoro nie majac pracy jezdzi na wycieczke do innego kraju i po kraju. Ty na bezrobociu tez bys jezdzila na wycieczki, czy raczej szukalabys pracy siedzac na dupie, aby jak najszybciej swoja sytuacje finansowa zmienic?[/QUOTE] Jak już autorka pisała - każdy potrzebuje chwili odpoczynku i doładowania akumulatorów. To, że Tobie wystarczyłoby siedzenia na tyłku w domu, nie oznacza, że inni w tym domu nie będą się ,,kisić" i jeszcze bardziej frustrować. Czasami trzeba złapać oddech. Tego właśnie potrzebowała autorka. To niejako inwestycja w przyszłość (więcej energii na poszukiwanie nowej pracy). Znalazła sobie partnera, który nie ma nic przeciwko, by skorzystała z ich wspólnego konta. Rodzice są od utrzymywania dzieci, bo to rodzice je spłodzili. To jest ich obowiązek. Tak samo jak i my będziemy utrzymywać/utrzymujemy nasze dzieci - i to też będzie/jest nasz obowiązek, bo taki jest cykl życia. Potomek może pomóc z własnej woli, kiedy rodzic ma jakiś losowy problem, a nie wysyłać co miesiąc pieniądze w celu odwdzięczenia się. No bo za co? Za spełnienie obowiązku? (mówię teraz o kwestiach pieniężnych). Odpłacać to można miłością za miłość. Pamiętać o rodzicach, szanować itd. Edytowane przez BadLife Czas edycji: 2013-08-24 o 19:52 |
|
|
|
|
#135 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 5 601
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Nie wiem moze już ktoś napisał podobną poradę, może nie czytałam wątku uważnie:
Autorko a czy Twój dorosły 19 letni brat nie może pracować w PL? Musi koniecznie za granicą? Nie wiem jak z bezrobociem w Twojej rodzinnej miejscowości, ale zdrowy, silny 19 letni chłopak mógłby w jakiejkolwiek pracy fizycznej zarobić ok 1400zł i wspomóc częścią tych pieniędzy rodzinę. Odpowiedzialność finansowa nie powinna spoczywać tylko na barkach Twoich i Twojej matki, Ty już masz własny dom, własne życie - samym tym ją w pewnym stopniu odciążyłaś, teraz czas na brata, skoro mieszka z mamą, skończył już naukę niech pracuje i dokłada się. Edytowane przez 201707171556 Czas edycji: 2013-08-24 o 19:49 |
|
|
|
|
#136 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;42433533]Nie majac pracy w ogole nie wybieralabym sie na wycieczke do Polski.
Nie, nie bralabym. Z drugiej strony nie wiem, czy matka autorki kase na papierosy, czy piwo wydaje. Uwazam, ze autorka jest klamczucha. Najpierw pisala, ze wyjazd za jej kase byl. Pozniej, ze za kase chlopaka. Pisala tez, ze wydaje jej sie, ze kase matka wydje na rachunki i jedzenie. Troche pozniej juz byla jednak pewna, ze matka trwoni pieniadze, pije, pali i pasie swoje dzieci. Po jej zmiennych wersjach ja nie wiem, co jest prawda, co ubarwianiem opowiesci, a co wybielaniem siebie. Czemu matka jest leniwa? Bo ma prace? Matka jest nieodpowiedzialna. Zgadzam sie z Toba. Autorka tez jest. O tym jednak nie piszesz. Dorabia sie autorka? Kiepsko cos sie ta corka dorabia, skoro nie majac pracy jezdzi na wycieczke do innego kraju i po kraju. Ty na bezrobociu tez bys jezdzila na wycieczki, czy raczej szukalabys pracy siedzac na dupie, aby jak najszybciej swoja sytuacje finansowa zmienic?[/QUOTE] Ja bym na pewno szukała pracy na miejscu - pewnie nawet do Polski bym nie zaglądała bo szkoda by mi było czasu. W sumie przekonałaś mnie w czymś Co do matki nie zmieniam zdania Co do autorki jednak, trochę tak. Czyżby sprawdzało się tu przysłowie "niedaleko pada jabłko od jabłoni.."?
|
|
|
|
|
#137 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
Nie znoszę wprost takich podwójnych standardów, bo potem takim dziewczynom "coś się w głowie robi" i naprawdę uważają, ze one muszą: usługiwać, poświęcać się itp. O matce Słoneczka nawet się nie wypowiem, bo by mnie zbanowali, co sądzę o takiej.... hm... matce? |
|
|
|
|
|
#138 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 370
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
[QUOTE=drabineczka;4243396 2]normalnie jakbym króla lewa oglądała
taaa biedna kobieta przegrała życie bo los trafił ją piątką ciąż a ona jako perfekcyjna matka spełnia się w tej roli i traktuje swoje dzieci jak bóg nakazał jezu [quote]Disney ukształtował moją moralność, właśnie czekam na księcia Nie gloryfikuję jej, po prostu różnie się ludziom życia kształtuje, a 20 lat temu ludzie nie mieli takich możliwości jak mają dzisiaj. Przemiany systemowe zrobiły swoje. Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Skoro jest mądrzejsza od włąsnej matki to niech się po prostu uczy na jej błędach.
|
|||
|
|
|
|
#139 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 46
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
Miała taką możliwosć, bo jak byłam mała ze mną zostawała babcia, mama wolała chodzić na imprezy, znaleźć sobie nieciekawego faceta i założyć z nim rodzinę. Zawdzięczam jej DUŻO, ale pomimo wszystko, to że jak tylko skończyłam 18 lat postanowiłam sama siebie utrzymać, liczyć tylko na siebie - główną motywacją było to, by NIE podzielić losu mojej mamy. Ja chyba bym się cieszyła, że mojemu dziecku się układa, a nie zazdrościła, że ma lepsze życie. Ja organizowałam sobie wypady na piwo ze znajomymi będąc w Polsce, ale nigdy nie zapomniałam o najmlodszym bracie i siostrze, jak bylam w Polsce wzięłam ich na wesołe miasteczko, do zoo, czy nawet na zwykłą przejażdżkę samochodem. To nie jest tak, że ja przyjeżdżam do domu i się przekazuję, ile ja to nie mam pieniędzy jadę tu tam siam, a oni obserwują z boku. Ale ja nie powiedziałam mojej mamie, że brat ma nie przyjezdzac w związku z tym. Ja jej tylko nakreśłiłam, jak wygląda sytuacja, bo ona uważała, że brat co miesiąc bedzie miał z tysiaka. To ona "podziekowała" za moją pomoc, stwierdziła, ze ja kombinuję i powiedziała, że brat nie przyjedzie. I ostatnie - to nie ja jej "rzuciłam", tylko ona rzuciła tym 50 złotych które jej dałam, potem poszłam na spacer, przemyslałam sprawe i POŻYCZYŁAM(tak jak chciała) 200 złotych, którego nie oddała. |
|
|
|
|
|
#140 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: U.K.
Wiadomości: 7 016
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Co do sprawy z mama to sie nie wypowiem, sama pomagam rodzicom bo u nas jest bardzo ciezko z praca. I obojetne mi jest to czy potrzebuja odemnie 100€ na zakupy czy 200€, ale sa to wydatki ktore ja widze i wiem ze nie idzie bo ktoremus zachcialo sie nowego telefonu... Jedyne co dodam to to ze 4 osobowa rodzina utrzyma sie za 400€ tyle daje u nas panstwo i nie zawsze (mieszkam w Hiszpanii). Twierdze ze rodzice jesli decyduja sie na dziecko (nawet jesli to by byla wpadka) musza liczyc sie z konsekwencjami jakie przynosza dzieci, tzn utrzymanie, ciuchy, szkola, podreczniki itp.
Co do mentalnosci w sprawie przyjazdu do Polski kogos kto mieszka zagranica...Tez bylam niecale trzy miesiace temu...zabralam 500zl bylam na 10 dni, zostalo mi 200zl i tez chodzilam na piwo, a to na obiad, a to jeszcze polskie jedzenie do domu zabrac, ale moi ¨znajomi¨ tez probowali na krzywy ryj isc na piwo...O Pau przyjechala z Hiszpanii euro przywiozla to teraz zaprosi...Jedyne z czego sobie nie zdawali sprawy to to ze zapierniczalam jak wol przez 4 miesiace zeby pojechac, nie bralam z budzetu domowego bo wiedzialam ze moj maz bedzie pracowal a ja sobie bede na piwko chodzic...a pojechalam by odebrac paszport. Takze taka mentalnosc czesto panuje w Polsce.
__________________
Edytowane przez paulinika Czas edycji: 2013-08-24 o 19:57 |
|
|
|
|
#141 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Bita śmietano - co do argumentu : 20 lat temu- no do czapy jest, bo jakby nie patrząc wiekowo gdzieś tam łapię się i dalej nie rozumiem, o co chodzi.
Cytat:
Noż kurczę, chyba listę zaraz synkom swoim zrobię, ile mi wiszą, jak dojdą do 24 lat - tak w ramach wdzięczności im ją wtedy przedstawię.I kurde, wychodzi na to, żem matka kwoka, bo dla mnie NIE JEST normalne, aby moje dzieci musiały się same utrzymywać, gdy skończą 18 lat- ani ja tak nie byłam traktowana, ani mój mąż, ani tak nie potraktujemy naszych dzieci. Chore. Edytowane przez madana Czas edycji: 2013-08-24 o 19:57 |
|
|
|
|
|
#142 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 528
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Nie rozumiem, dlaczego robicie z jej rodziny patologię. Matka jest w separacji, znaczy odeszła od alkoholika, pracuje, ma głupio zaciągnięte kredyty ale stara się je spłacać zamiast brać następne. Autorka sama przyznała, że mieszkała u niej w trudnej sytuacji jakiś czas i nie dokładała się do rachunków.
|
|
|
|
|
#143 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#144 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 46
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#145 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
Bo patrząc tak: ILE dokłada się brat, lat 19? (jeśli już mówimy, że dziecko zaraz po pełnoletności musi się dokładać, wg mnie nie musi). Edytowane przez madana Czas edycji: 2013-08-24 o 20:10 |
|
|
|
|
|
#146 |
|
Ekspert GotowaniaNaGazie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Zauważyłam że jest gros rodziców którzy mają taki dziwny schemat - jedno dziecko jest od czarnej roboty, podczas gdy drugie jest głupio faworyzowane.
Lata lecą, dziecko pierwsze nauczone zaciskania zębów, pracy (najczęściej jest to dziewczyna) wychodzi na prostą, pracuje i ma więcej kasy niż synuś dwie lewe ręce. No i do kogo się wyciąga rękę, szantażuje, męczy? No wiadomo, że do rodzinnego kopciuszka. Edytowane przez mikia20 Czas edycji: 2013-08-24 o 20:11 |
|
|
|
|
#147 | |
|
Hrodebert
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 440
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
Nadmienię że to oni sprzątali i gotowali a córunie ........ pożytek z tego był taki że wyrośli na samodzielnych mężczyzn . Więc nie generalizujmy bo musiał bym coś brzydkiego napisać ........
|
|
|
|
|
|
#148 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 46
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Moja mama popełniła kilka(nascie) błędów w życiu i teraz płaci własnie za swoje błędy, ja będąc dzieckiem tez za nie płaciłam, było mi cięzko, chciałam miec to czy tamto, ale nie mogłam, bo nie było pieniędzy, było mi przykro, ale z biegiem czasu zaczełam doceniać, nawet to 100 złotych na jakis ciuch raz na dwa miesiące. Poza tym wiem, że niektóre dzieci mają gorzej ode mnie.
Mama nie jest jakaś patologiczna, owszem pali papierosy i pije codziennie po jednym piwie, ja bym na pewno z tego zrezygnowała, gdybym tak jak ona - ledwie wiązała koniec z koncem, ale jakiejs wielkiej tragedii w tym nie widzę, a poza tym nie mam na to wpływu, bo już rozmawiałam z nią o tym i to niczego nie zmienia. Ja żyję swoim życiem, od czasu do czasu jej pomogę, ale ONA CHCE WIĘCEJ, to raz, a dwa - w ogole nie docenia tej mojej (drobnej) pomocy, tylko uważa, że ja nie chcę jej pomóc i coś "kobinuję". Będąc tutaj praktycznie tylko pracujemy, nie wychodzimy na imprezy, moze raz na miesiąc zjemy gdzies na miescie, jak jestesmy w Polsce - owszem, wychodzimy ze znajomymi, żeby odreagować. Ale też jakoś specjalnie nie szastamy pieniędzmi, caly czas mając na uwadze to, żeby jak najszybciej odłożyc i zacząć inne życie. Przesyłając jej regularnie pieniądze musze liczyć się z tym, że nasz pobyt tutaj przedłuży się o kolejne miesiące, a tego bym nie chciała. Tym bardziej, że w tym przypadku naprawdę czas to pieniądz, mam (moim zdaniem) świetny pomysł, by otworzyć coś, czego jeszcze nie ma w moim rodzinnym miescie i jak mnie ktos ubiegnie, to chyba się załamię... I co do mojej mamy już mam plany, że będzie moim pierwszym pracownikiem, jak tylko wszystko się uda i na pewno nie będzie zarabiała najniższej krajowej. |
|
|
|
|
#149 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 2 082
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#150 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 52
|
Dot.: Mama wymaga bym jej pomadała finansowo
Nie przeczytałam całego wątku, ale wydaje mi się - takmi zawsze mówiono (i mama i ogólnie) - że dzieci ma się dla świata a nie dla siebie. I w mojej ocenie dorosłe dziecko oczywiście MOŻE pomagać rodzicom, ale moim zdaniem NIE MUSI tego robić. Autorka wątku jest dorosła, ma swoje życie, swój plan na przyszłość. Pomaganie mamie jest dobrym uczynkiem, ale z tego co wyczytałam to autorce nie jest po drodze ta pomoc! Dorosłe dziecko jest dorosłe, samodzielne, i tak samo rodzic powinien być samodzielny... Na pewno wymaganie od dziecka pomocy jest nie na miejscu - przecież autorka przez pomaganie mamie nie zrealizuje swojego planu na życie! Teraz to 200zł, ale jeżeli mama już przy 200zł jest obrażona że dostała "tylko" 50zł, to o czym my mówimy?! I co to za brat czy wujek którzy "nie mogą" pójść do pracy bo mieli coś innego do roboty?!
Podsumowując, moim zdaniem dziecko które jest samodzielne, samowystarczalne NIE MA OBOWIAZKU pomagać rodzicom jeżeli pomoc ta jest w sprzeczności z interesem dziecka. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:48.



Ale w konsekwencji takiego rozproszonego zarządzania kasą, to nikt tam się nigdy niczego nie dorobił.







Głupi hamburger z frytkami, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Skoro jest mądrzejsza od włąsnej matki to niech się po prostu uczy na jej błędach.

